Prastare korzenie dębów w Czołpinie odsłonięte przez morze – metafora naszych kulturowych korzeni…

.

.

Na plaży w pobliżu Czołpina w obrębie Słowińskiego Parku Narodowego w roku 2016 morze odsłoniło korzenie prastarej puszczy. Wiek korzeni oceniono na trzy tysiące lat.
https://www.crazynauka.pl/baltyk-odslonil-pozostalosci-puszczy-sprzed-3-tys/
.
Tematem zainteresował mnie mój przyjaciel, Michał Jarzyński, były komandos i kapitan wojskowego kontrwywiadu LWP. W czasach PRL, gdy on był w kontrwywiadzie wojskowym, ja jako użyteczny idiota żydowsko-watykańskiego Konia Trojańskiego – Solidarności – byłem po drugiej stronie barykady. Poznaliśmy się w sieci, gdy prowadziłem blog Poliszynela i zaprzyjaźniliśmy się. Niedawno podesłał mi e-listem ten film-piosenkę:

.

.

Michał Jarzyński umieścił pod filmem krótki, ale niezwykle trafny komentarz:
.
„To znak czasu, iż budzi się słowiański etos”
.

Odebrałem podobnie jak on odsłonięcie przez morze korzeni prastarych dębów – te odsłaniane przez morze prastare korzenie są przepiękną metaforą budzącej się Słowiańszczyzny. Bo tak jak fale morskie odsłaniają te prastare korzenie drzew, tak i my odsłaniamy obecnie prastare, słowiańskie, pogańskie korzenie naszej kultury spod piachu wydmy krystowierstwa, która zdusiła prastarą puszczę. Z tą tylko różnicą, że tamte odsłonięte przez morze korzenie są martwe. Korzenie naszej kultury nie obumarły, mimo wielowiekowego jej prześladowania przez rzymskich szubieniczników. W naszej metaforze obok tych prastarych, uwolnionych od zwałów krystowierczego piachu korzeni, rosnie już nowy, żywy słowiański las. A krystowiercza wydma, która uczyniła z naszych ziem kulturową Pustynię Judejską, zasypując pnie prastarej puszczy, obecnie zmywana jest wodą słowińskiego morza, rozwiewana przy grzmotach Peruna przez Strzyboga wiatrem. A i my, prości ludzie, ten piach wiadrami wywalamy do morza. Niech wraca skąd przyszedł.
.
Wracając do tych korzeni na plaży – kto wie, czy kilka tysięcy lat temu w ich cieniu nasi praojcowie nie świętowali Dziadów i Nocy Kupały? Potem puszczę zasypały pchane morzem i wiatrem wędrujące wydmy. To co wystawało spod piasku połamały sztormy. A zakonserwowane korzenie odsłania obecnie powoli ale nieustannie podmywające brzegi lądów morze. Ciekawie opisuje to emerytowany kustosz muzeum Słowińskiego Parku narodowego, znający zjawisko odsłaniania korzeni drzew na plażach od kilkudziesięciu lat:

.
.
Niestety, w tym samym Słowińskim Parku Narodowym, gdzie w jednym miejscu Żywioły same odsłaniają prastare korzenie, w innym miejscu, na pogańskiej świętej Górze Rowokół…
.

.
…lokalni turbokatolicy za zgodą ministra środowiska, na terenie chronionego Rezerwatu Przyrody chcą ponownie wybudować krystowierczą „kaplicę”.
.
https://opolczykpl.wordpress.com/2017/02/20/protest-przeciwko-planom-ponownego-katoliczenia-swietej-poganskiej-gory-rowokol/
.
Poprzednia rozsypała się w XVI wieku. Nawet fundamentów po niej nie zostało. No i obecnie garstka turbo-katolickich fanatyków postanowiła tę piękną Górę, na której odżyła Przyroda, ponownie skatoliczyć. Furia katoliczenia pogańskich świętych gór nie dotyczy więc tylko Ślęży. Wracając do wcześniej użytej metafory, włodarze gminy Smołdzino ponownie chcą Rowokół zasypać wydmą krystowierstwa i ponowwnie zrobić z niej kulturową Pustynię Judejską (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pustynia_Judzka).
.
A skoro już jesteśmy przy odsłoniętych na plaży korzeniach prastarych dębów – wszystkie stare dęby u Słowian były czczone jako święte. Ale nie ma się czemu dziwić – te drzewa rzeczywiście potrawią wprawić człowieka – nie tylko miłośnika Przyrody – w zachwyt. Są długowieczne – potrafią przetrwać 7-8 a nawet więcej wieków.  Wiek litewskiego dębu w Stalmujży szacowany jest na 1300-1500, a nawet 2000 lat.
.
.
Byl już potężnym dębem, gdy władcy Litwy broniąc się przed naporem krzyżaków przyjęli krystowierstwo.
W Polsce mamy wiele pięknych pomnikowych dębów.
.
.
.
.
Niestety nie wszyscy szanują je tak, jak one na to zasługują. Dąb Napoleon…
.
.
… był kilkakrotnie podpalany. Ostatecznie spłonął w roku 2010.
.
.
Dąb Cygański…
.
.
…spłonął w roku 2012…
.
.
Dąb Chrobry…
.
.
… także był już kilkakrotnie podpalany. Ostatni raz o mało nie spłonął:
.
.
Ale i po tym pożarze na wiosnę puścił pąki. Nie na darmo mówi się – silny jak dąb. Niestety uszkodzenia dębu pożarem są tak duże, że mimo puszczenia pąków jednak chyba umiera.
.
Podpalenie natomiast raczej nie grozi innemu dębowi – Poganinowi. Stoi – na jego szczęście – zbyt blisko kościoła (skatoliczonej cerkwi).
.
.
Przez co „wandale” go nie ruszą. A przy okazji – Poganin w sumie wygląda o wiele okazalej i zdrowiej niż dąb Chrześcijanin
.
.
…mimo że są w podobnym wieku – ok 640 lat. Oba dęby rosną na Podkarpaciu. Wyraźnie słowiańska ziemia i słowiańskie powietrze Chrześcijaninowi  nie służą
.
Ale nie tylko w Polsce szanowane są potężne dęby. W Niemczech też. Zamieszczam kilka fotek dębów z Niemiec.
.
.
.
.
W tym miejscu wspomnę o najwspanialszym dębie w Niemczech i w Europie.
.
.
Rośnie na terenie północnego Połabia. Jego wiek szacowany jest na 850-900 lat. Gdy był młodym dębem, wokół niego istniała jeszcze wolna pogańska Słowiańszczyzna. Tereny te należały najpierw do Związku Wieleckiego, a po jego upadku przyłączone zostały do Związku Obodryckiego. Słowian tam żyjących podbito i skatoliczono dopiero w drugiej połowie XII wieku. Dąb ten nie ma imienia własnego (w Niemczech nie ma tego zwyczaju). Nazywany jest Wielkim Dębem z Ivenack. Miejscowość ta leży na północnym Połabiu gdzieś na styku ziem Czrezpienian, Obodrytów i Redarów. Wielki Dąb mimo swojego wieku ma pień całkowiciwe zdrowy, ma też bardzo grubą korę. Od początków XX wieku, gdy dookoła niego wyrosły wysokie buki ograniczające mu światło słoneczne, zaczęły obumierać dolne konary. W ostatnich dziesięcioleciach buki wycięto i Wielki Dąb dolnych konarów z powodu braku światła już nie traci. Ale i tak obecnie jego korona jest już o połowę mniejsza, niż była w XIX wieku. Na poniższym zdjęci widać Wielki Dąb pod koniec XIX wieku.
.
.
Wielki Dąb ma wysokość 32 metry, średnica korony wynosi 21 metrów, obwód pnia 11, 70 metra. Objętość drzewa szacowana jest na 140-180 m³. Dla porównania – dąb Chrobry ma/miał objętość ok. 90 m³:
.
„Objętość drzewa to ok. 90 m³ i jest największa wśród dębów polskich (trzeci dąb pod względem objętości drewna znajdujący się w środkowej Europie).”
.
W czasach NRD Wielki Dąb i jego mniejsi towarzysze uwieczniani byli jako Pomniki Przyrody na znaczkach pocztowych.
.
.
W roku 2016 Wielki Dąb i pięć innych (dwa z nich na poniższym zdjęciu), rosnące w tym samym parku w pobliżu…
.
.
…jako pierwsze uznane zostały Narodowymi Monumentami Natury (Nationales Naturmonument). Wielki Dąb rzeczywiście zasługuje na to miano. Zamieszczam fotki jego pnia w kilku ujęciach:
.
.
.
.
Więcj o Wielkim Dębie można (po niemiecku) wyczytać tu:
.
Wielki Dąb jest także atrakcją turystyczną. Rocznie do Ivenac (niecałe tysiąc mieszkańców) przyjeżdżają dziesiątki tysięcy turystów. Jak widzimy, w Niemczech prastare dęby, który istniały jeszcze w czasach, gdy ziemie te były wolną Słowiańszczyzną, cieszą się ogromnym szacunkiem. A w Polsce prastary dąb w Lipnicy Murowanej…
.
.
…który uratował widoczną na zdjęciu drewnianą budę („kościółek”) podczas wielkiej powodzi w roku 1997:
.
„W 1997 roku powódź nieomal porwała z sobą sędziwą świątynię. Mieszkańcom udało się ją uratować, przywiązując kościół linami do rosnącego tuż przy nim olbrzymiego dębu. Prace renowacyjne zakończono w 2000 roku; w 2003 roku kościół św. Leonarda wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.”
.
… wolą miejscowego klechy ma zostać ścięty. Bo rzekomo zagraża „kościółkowi”. Dębowi cofnięto już nawet status Pomnika Przyrody.
Zetnijcie go wandale – ciekawe do czego przywiążecie wasz „kościółek” podczas następnej wielkiej powodzi.
.
(Na wszelki wypadek sprawdziłem na zdjęciu satelitarnym – dąb na szczęście stoi nadal).
.
Dobrze że Żywioły odsłoniły na plaży w Słowińskim Parku narodowym prastare korzenie prastarej puszczy.
.
.
.
Niech wandale palą dalej stare dęby, niech wycinają je. Prawdy nie zagłuszą! Natura sama przypomina nam o naszych korzeniach. I my ich nie zapomnimy…
.
.
opolczyk
.
.
.
.
Reklamy