Niepodległa Słowiańszczyzna – w cieniu świętych dębów…

.


.

Nikt z obserwatorów politycznych nie wie, jak doszło do tego, że nagle Polacy milionowymi rzeszami wyszli na ulice wielu miast i zablokowali wszystkie urzędy państwowe począwszy od knessejmu, Belwederu i siedziby URM, poprzez ministerstwa i urzędy dzielnicowe, urzędy wojewódzkie, po ratusze i urzędy miejskie włącznie. Zablokowali także zachodnie ambasady, banki, biura NATO i Brukseli, siedziby tajnych służb, jednostki wojskowe i komendy oraz komisariaty policji. Według jednych obserwatorów była to typowa reakcja łańcuchowa – ilość mieszkańców wrogich okupantowi Polski, jego marionetkom PO/PiSraelitom i ich klonom i odpryskom, niechętnych jewrounii, NATO, Faszyngtonowi i Tel Awiwowi, odrzucających żydogenne gusła zwane krystowierstwem, chcących Polski słowiańskiej, wolnej i suwerennej oraz sprawiedliwej, osiągnęła masę krytyczną, co wywołało gwałtowną psychologiczną reakcję łańcuchową. Wg innych obserwatorów był to efekt tzw. „setnej małpy”. Bez względu na to, jak do tego przełomu świadomości doszło, efekt był taki, że milionom Polaków otworzyły się nagle oczy. Zrozumieli że od lat są zniewalani, okłamywani, oszukiwani i ograbiani. I wyszli na ulice.
.
Widząc wzburzenie milionów Polaków, wierchuszka PO/PiSraelitów już drugiego dnia helikopterami startującymi z dachów zablokowanych urzędów ewakuowała się za granicę, lądując ostatecznie w Tel Awiwie. Okupacyjna władza centralna rozwiązała się sama. NATO nie mogło przystąpić do pacyfikacji Polski, gdyż masowe zamieszki ogarnęły praktycznie całą jewrounię, a także USrael. Z chwilą ucieczki wierchuszki PO/PiSraelitów zawieszone zostały działania ministerstw, wojska, tajnych służb i banków. Jedynie policji, z której wyrzucono całe gorliwie służące okupantowi dowództwo i która poparła mieszkańców, pozwolono na statutową działalność – łapanie przestępców i pilnowanie porządku publicznego – oczywiście pod nadzorem społecznym.
.
W tym samym drugim dniu buntu w całym kraju zorganizowano na najniższym szczeblu samorządowym (wsie i dzielnice miast) wiece, które wyłoniły nowe podstawowe samorządy. Przedstawicieli nowych samorządów wybierano wg prostych kryteriów:
– nie byli członkiami żadnej służącej okupantowi partii,
– znani są z niechęci do zachodu, usraela, jewrounii i NATO,
– znani są z niechęci do banksterskiego złodziejskiego systemu bankowego i kapitalistycznego wyzysku,
– znani są z prospołecznej postawy,
– znani są z rzetelności i uczciwości,
– cieszą się szacunkiem współobywateli,
– szanują słowiańską kulturę i tradycję, odrzucając panoszenie się w kraju nadjordańskich guseł.
.
Wybrani nowi przedstawiciele podstawowych samorządów oddelegowali ze swoich szeregów przedstawicieli do samorządu nadrzędnego, czyli gminnego (gmin wiejskich, miejsko-wiejskich i miejskich). Ci oddelegowali spośród siebie przedstawicieli do samorządu powiatowego, samorządy powiatowe do samorządu wojewódzkiego, a wojewódzkie do sejmu. Powstały w ten sposób sejm wprowadził kraj na nową drogę.
.
Pierwszą uchwałą sejmu, rzeczywiście reprezentującego mieszkańców Polski było uchwalenie Prawa Matki Ziemi. Przywracało ono Ziemi podmiotowość, a człowieka uznawało za część Przyrody, a nie za jej pana i właściciela. Ochrona Przyrody i środowiska naturalnego człowieka stała się celem nadrzędnym. Przy okazji wszystkie stare drzewa, zwłaszcza dęby, ustawowo uznano świętymi drzewami. Uszkadzanie ich, a tym bardziej wycinanie, było przestępstwem surowo karanym. W całym kraju, także na wsi, w związku z ogłoszonym Prawem Matki Ziemi, którą upodmiotowiono, zlikwidowano możliwość posiadania ziemi na własność prywatną. Cały obszar kraju uznany został wspólną własnością całego społeczeństwa. Prywatną własność ziemi zastąpiono prawem bezterminowego indywidualnego użytkowania dotychczas posiadanej ziemi. Prawa indywidualnego użytkowania ziemi nie można było użytkownikowi odebrać. Jedynym wyjątkiem była sytuacja, gdyby użytkownik łamał Prawo Matki Ziemi. Każdy użytkownik miał prawo użytkowaną ziemię przekazywać własnym dzieciom, a one swoim dzieciom – bezterminowo. Jednej rzeczy użytkownik nie mógł zrobić – nie mógł posiadanej do użytku ziemi sprzedać, gdyż nie była jego prywatną własnością. Mógł natomiast przekazać ją innemu użytkownikowi, ale za zgodą lokalnej wspólnoty. Mógł też użytkowaną ziemię połączyć z ziemią sąsiadów i gospodarować na niej wspólnie z nimi. Mógł też zrzec się prawa do jej użytkowania oddając ją jako wspólną własność lokalnej społeczności. W sumie dla indywidualnych rolników nic się nie zmieniło. Nadal mieli niepodważalne prawo do użytkowania dotychczasowych gruntów, którego to prawa nikt nie mógł ich pozbawić. Tyle, że nie były one już jego prywatną własnością. Rolnikom przysługiwało też prawo powiększania użytkowanych gruntów, które mogła im przyznać lokalna społeczność.
.
Następnie nowy sejm ogłosił wyjście Polski z jewrounii i NATO oraz zerwanie konkordatu z Watykanem, upaństwowił banki odbierając im monopol na kreację pieniądza, co stało się prerogatywą rządu, znacjonalizował całą gospodarkę, przy czym kluczowe/strategiczne gałęzie gospodarki (energetyka, kopalnie, telekomunikacja, koleje) stały się własnością państwa, natomiast pozostałe fabryki, zakłady przemysłowe i firmy będące w prywatnych rękach stały się wspólną własnością wszystkich zatrudnionych w nich pracowników. Jedynie przedsiębiorstwa rodzinne, zatrudniające tylko członków rodziny, pozostały prywatnymi. Równocześnie zlikwidowano złodziejskie spółki akcyjne i kapitałowe, złodziejskie rady nadzorcze i zdelegalizowano złodziejską giełdę.
.
Likwidacji uległy wszystkie partie polityczne. Zlikwidowano też dwuwładzę, likwidując aparat administracyjny stojący dotychczas nad pionem samorządowym. Powołano wprawdzie rząd, ale był on agendą samorządu najwyższego szczebla czyli sejmu. Rząd wybrano drogą losowania spośród członków sejmu. Był czymś w rodzaju minisejmu wykonawczego. Rotacyjnie wchodzili do niego nowi przedstawiciele sejmu zastępując tych, którzy w rządzie okazali się nieprzydatni czy nieudolni, przez co odwoływano ich na bieżąco, zastąpując nowymi ministrami. Premiera rząd rotacyjnie co dwa lata wybierał poprzez losowanie. Ale można było go odwołać wcześniej na wniosek rządu, sejmu czy mieszkańców, których reprezentował. Zlikwidowano kadencyjność i sejmu i rządu. Likwidacji uległy też dotychczasowe farsy wyborcze, pełne demagogii. Wylądowały one, podobnie jak partie polityczne i demokratura parlamentarna, na śmietniku historii. Zastąpione zostały oddolną demokracją permamentną. Polegała ona na tym, że każda podstawowa wspólnota lokalna miała prawo w każdym momencie odwołać każdego jej przedstawiciela. Wystarczyło zwołać lokalny wiec lub urządzić lokalne referendum i cofnąć mu votum zaufania oraz wybrać na jego miejsce innego przedstwiciela do lokalnego samorządu. Lokalne samorządy z własnej inicjatywy lub na wniosek mieszkańców miały prawo natychmiastowego odwoływania z nadrzędnych samorządów swoich własnych w nich reprezentantów, jeśli stracono do nich zaufanie. W ten sposób usuwano z władz samorządowych wszystkich szczebli tych, którzy się nie sprawdzili, zastępując ich nowymi reprezentantami.
.
Ustanowiona została jako fundament systemu politycznego pełna autonomia lokalnych wspólnot, co oznaczało, że one same decydowały o wszystkim, co dotyczyło ich codziennego życia. Samorządy nadrzędne wszystkich szczebli działały na zasadzie pomocniczości i zajmowały się zadaniami, które przekraczały możliwości samorządów podstawowych. Nie mogły jednak niczego im narzucać bez ich zgody.
.
Zlikwidowany został dotychczasowy tzw. „wymiar sprawiedliwości” i zawód sędziego. Zlikwidowano wszystkie sztywne i blokujące postępowania sądowe procedury. Zlikwidowano wszystkie kruczki prawne służące do przewlekania procesów. Na sędziów lokalne wspólnoty wybierały swoich przedstawicieli. Sędziowie prowadzili procesy kierując się przedstawianymi dowodami i zeznaniami oskarżonego, oskarżyciela i świadków. Wyroki wydawała ława przysięgłych, wybranych przez mieszkańców. Przy czym każdego sędziego i każdego ławnika w każdym momencie można było na wiecu lub w referendum większością głosów odwołać.
.
Całkowicie zreformowano szkolnictwo. Z programów nauczania wyrzucono 90 % niepotrzebnego, kutego dotychczas na pamięć materiału, nikomu do niczego w życiu niepotrzebnego. Wyrzucono ze szkół indoktrynację religijną (tzw. „lekcje religii”) zastąpując je rzetelnym religioznawstwem, opisującym m.in. oszukańcze metody tworzenia religii tzw. „objawionych” (abrahamowych) i wykorzystywanie ich do panowania nad ludźmi. Ponadto rzetelnie opracowano historię Polski i historię powszechną. A przede wszystkim wprowadzono do programów szkół wszystkich szczebli kulturę, zwyczaje i historię ludów słowiańskich. Wprowadzono też warsztaty pradawnego słowiańskiego rzemiosła.
.

Całkowicie zmieniono system opieki zdrowotnej, stawiając go „na nogi”. Lecznictwo było bezpłatne, korzystało przede wszystkim z leczenia metodami naturalnymi. Zakazano stosowania większości, zwłaszcza najbardziej szkodliwych alopatycznych „leków”.

.
Doniosłym momentem było ogłoszenie Polski przez sejm Państwem Słowiańskim, w którym kultura i tradycja słowiańska otoczone zostały państwową ochroną, opieką i patronatem. Miało to wiele dalekosiężnych następstw i implikacji. I tak z kalendarza świąt państwowych usunięto wszystkie święta krystowiercze, wprowadzając w ich miejsce święta słowiańskie. Najważniejszymi z nich były cztery święta solarne:

.

Przesilenie zimowe czyli Szczodre Gody trwające od 21 do 24 grudnia (cztery dni wolne od pracy).
Równonoc wiosenna czyli Jare Gody trwające od 20 do 23 marca (cztery dni wolne od pracy).
Przesilenie letnie z kulminacją w Noc Kupały trwające od 20 do 23 czerwca (cztery dni wolne od pracy).
Równonoc jesienna czyli Plony trwające od 21 do 24 września (cztery dni wolne od pracy).
.
Ponadto państwowymi świętami ogłoszono:
.
2 luty jako Dzień Perperuny, Perunicy zimowej będące równocześnie Świętem Ognia.
17 luty jako Dzień Antyfanatyzmu Religijnego (17 lutego 1600 roku spalony został na stosie na podstawie wyroku inkwizycji Giordano Bruno).
30 marca jako Dzień Pamięci Ofiar Prześladowań Religijnych w Szlacheckiej Rzyczypospoliej (30 marca 1689 dokonano egzekucji Kazimierza Łyszczyńskiego „za ateizm”).
14 kwietnia (domniemana data wymyślonego krztu Miesza I) jako Dzień Pamięci Bolesława II Pogańskiego, wymazanego z historii państwa Piastów wolą biskupów kk.
22 kwietnia jako Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi, ustanowiony przez ONZ w 2009 roku z inicjatywy indiańskiego prezydenta Boliwii Evo Moralesa.
2 maja – jako Dzień Świętych Drzew.
12 czerwca jako Słowiański Dzień Pamięci o Arkonie, ostatnim bastionie zachodniej Słowiańszczyzny, zdobytej (a następnie zniszczonej) przez rzymskich szubieniczników 12 czerwca 1168 roku.
22 lipca – Dzień Perperuny, Perunicy letniej symbolizowanej błyskawicą.
15 sierpnia – Dzień Mokoszy – Matki Ziemi.
14 października – Dzień Kultury Słowiańskiej.
1 i 2 listopada – Dziady – Dni Pamięci o Przodkach i Zmarłych
11 listopada – Dzień Pamięci Bohaterów Słowiańszczyzny (takich jak Drahomira, księżna czeska stojąca na czele  antykościelnego buntui w Czechach; Stoigniew, dowodzący w 955 roku wojskami obodryckimi w bitwie nad Reknicą, w której poległ; Bolesław II Pogański stojący na czele największego antykościelnego buntu w historii państwa piastowskiego; Masław ostatni pogański książę Mazowsza, zginął w roku 1047 podczas najazdu na Mazowsze mnicha Kazimierza Odszczepieńca wspieranego przez hordy Rusinów; Niklot, kniaź obodrycki, obronił mądrą taktyką wojenną swoje księstwo przed krucjatą połabską w roku 1147, zginął w zasadzce w roku 1160 broniąc kraju przed hordami rzymskich szubieniczników pod wodzą Henryka Lwa).
.
Dodatkowo świętem państwowym pozostał 1 maja – Dzień Pracy, a do rangi świąt państwowych (wolnych od pracy) podniesiono Dzień Kobiet (8 marca) i Dzień Dziecka (1 czerwca). Ponadto w każdą pełnię Księżyca, jeśli tylko dopisywała pogoda, organizowano w całym kraju Wieczory Słowiańskie przy ogniskach, połączone z tańcami i śpiewem oraz z opowieściami o historii i kulturze słowiańskiej.
.
Burzliwa debata społeczna toczyła się wokół problemu – co zrobić z żydogennym kk, śmiertelnym wrogiem tożsamości i kultury słowiańskiej. Nieomal zwyciężył pomysł całkowitej jego delegalizacji. Niemniej przeważyły głosy (także i mój) proponujące uznać katolicyzm za sprawę prywatną tych, którzy nadal chcą wierzyć w nadjordańskich idoli i nadjordańskie gusła. Niemniej nałożono na krystowierstwo daleko idące ograniczenia:
.
– Wszystkie krystowiercze kościoły zostały całkowicie odcięte od państwowych pieniędzy.
– Wszystkie materialne korzyści uzyskane przez kościoły krystowiercze i judaistyczne synagogi w ramach złodziejskich tzw. „komisji majątkowych” zostały przez państwo odebrane.
– Całą przestrzeń publiczną oczyszczono z rzymskich szubienic, przydrożnych” kapliczek”, „matek boskich” i innych krystowierczych idoli. Restrykcja ta dotyczyła także rzymskich szubienic na elewacjach i szczytach kościołów. Wszystkie je usunięto. Mogły być wystawiane jedynie w środku w kościołach i mieszkaniach prywatnych.
– Tą samą restrykcją obłożono meczety – wszystkie półksiążyce zostały usunięte z przestrzeni publicznej.
– Judaizm jako szowinistyczna, wręcz rasistowska ideologia wyższości Izraelitów nad gojami, ubrana w formę religii został zdelegalizowany. Zdelegalizowane zostały też jego symbole – menora i gwiazda Dawida.
– Na cmentarzach wydzielono obszary, na których groby nie mogły być zdobione jakąkolwiek krystowierczą symboliką z rzymską szubienicą włącznie. Restrykcja ta nie dotyczyła jedynie różnorakich krzyży pogańskich.
– Wymieniono krystowiercze nazwy wszystkich ulic i placów a także miejscowości na nazwy słowiańskie (np. Plac Trzech krzyży w Warszawie na Plac Trygława, a Aleję NMP w Częstochowie na Aleję Mokoszy).
– Wprowadzono zakaz publicznego propagowania nadjordańskich guseł i idoli w środkach masowego przekazu.
– Wprowadzono zakaz produkcji i sprzedaży w przestrzeni publicznej krystowierczych dewocjonaliów.
– Wprowadzono zakaz urządzania krystowierczych procesji w przestrzeni publicznej.
– Zlikwidowano wszystkie tzw. „kalwarie” uznając, że urządzane na nich makabryczne tzw. „drogi krzyżowe” szkodzą zdrowiu psychicznemu uczestników. Można je było urządzać jedynie wewnątrz kościołów, ale uczestnikami mogły być tylko osoby pełnoletnie.
– Zakazano krztu niemowląt oraz tzw. I komunii przed osiągnięciem pełnoletności.
– Żydowską biblię uznano za wybitnie szkodliwą społecznie księgę propagującą szowinizm czy wręcz rasizm, gloryfikującą zbrodnie dokonywane na eksterminowanych przez Izraelitów narodach, rzekomo z woli i z pomocą żydowskiego wymyślonego boga Jahwe. Zakazano jej dalszego druku, wycofano ze wszystkich bibliotek publicznych wszystkie jej egzemplarze, a także zakazano wzmiankowania o niej w środkach masowego przekazu i w szkołach pod nazwą „pismo święte”. Oficjalnie nazwano ją Księgą Zbrodni i Rasizmu i tylko używając tej nazwy można było o niej wzmiankować publicznie.
– Opracowano rzetelną historię zbrodni i oszustw krystowierczych kościołów/odprysków i wprowadzono tę wiedzę do programów szkolnych.
– Wszędzie, gdzie było to możliwe, nakazano krystowiercom natychmiastowe opuszczenie zagrabionych w przeszłości pogańskich świętych miejsc.
– Tam, gdzie to było niemożliwe, gdyż na zagrabionych pogańskich miejscach kultu stoją obecnie kościoły, katedry, bazyliki i klasztory, przy wejściu do wszystkich tych obiektów kościelnych ustawione zostały duże tablice informacyjne o tym fakcie. Obok tablic ustawiono symboliczne pogańskie chramy i posągi słowiańskich bogów.
.
Bezwzględnie i natychmiastowo odebrano krystowiercom prawo dalszego zawłaszczania pogańskiej świętej Ślęży. W przeciągu jednego popołudnia oczyszczono ją ze wszystkich rzymskich szubienić, „matek boskich”, „drogi krzyżowej” i wszystkich innych krystowierczych śmieci. Następnego dnia setki ochotników całkowicie zburzyły obskórny kościół na jej szczycie.
.


.
Prawie cały gruz wsypano do kościelnego podziemia, resztę zasypano ziemią opodal szczytu. Po czym umieszczono na nim przygotowany wcześniej, kilkumetrowej wysokości duplikat posągu Świętowita, usuniętego wcześniej pod naciskami fanatyków sulistrowickich ze schroniska PTTK na Ślęży.
.


.
Oprócz tego zasadzono na oczyszczonym z gruzu szczycie Ślęży młode dęby jako zaczątek świętego gaju. Tego samego dnia, gdy Ślężę oczyszczano z rzymskich szubieniec, to samo zrobiono na Łysicy – zrąbano i uroczyście spalono stojącą na jej szczycie rzymską szubienicę.
.


.
Po czym cały masyw Łysicy oczyszczono z wszystkich pozostałych symboli żydo-katolicyzmu. Dodatkowo przy wejściu do klasztoru benedyktynek zbudowanego u stóp Łysicy w miejscu zniszczonego pogańskiego chramu postawiono nowy chram a w nim posągi słowiańskich bogów oraz dużą słowiańską Swarożycę. Łysą Górę także odkatoliczono. W klasztorze „Świętego Krzyża” wybudowano na trawiastym dziedzińcu pogański chram z posągami czczonych tam wcześniej bogów.

.

.

Zakazano równocześnie nazywać samą górę „Świętym Krzyżem”. Obowiązywać zaczęła jej stara nazwa – Łysa Góra, ewentualnie Łysiec. Odkatoliczono też nazwę całych Gór Świętokrzyskich, nazywając je Górami Wiślańskimi. Łysa Góra w czasach pogańskich była wszak najważniejszym pogańskim sanktuarium plemion wiślańskich i rangą dorównywała Ślęży.
.
Tak samo odkatoliczono Śląską Górę Chełmską zakazując narzuconej jej przez krystowierców nazwy „Góra św. Anny”. Przy bazylice na szczycie góry postawiono pogański chram z posągami słowiańskich bogów. Podobnie zrobiono ze Świętą Górą w Polanowie – metalową rzymską szubienicę ze szczytu wywalono na złom:
.

.
W jej miejsce ustawiono kamienny obelisk z symbolem Swarożycy.

.

.

A obok franciszkańskiej pustelni…

.

postawiono słowiański chram.

.
.

.
Oczywiście usunięto także wszystkie symbole krystowiercze – „święte” figurki, „kapliczki” i rzymskie szubienice. Pustelnicy musieli trzymać je w środku ich pustelni.
.
Także w Częstochowie przy głównym wejściu do klasztoru paulinów ustawiono tablicę informacyjną o istniejącej tu wcześniej pogańskiej świątyni. Obok tablicy postawiono chram z posągami słowiańskich bogów oraz duży kamienny obelisk ozdobiony na szczycie metalową Swarożycą. W dokładnie ten sam sposób potraktowano wszystkie zagrabione przez krystowierców miejsca pogańskiego kultu w całym kraju.
.
Równolegle do odrodzenia słowiańskiego w Polsce podobne przemiany zaszły we wszystkich słowiańskich krajach, także w tych z dominacją prawosławia. Potraktowano w nich cerkiew identycznie jak kościół katolicki w krajach z dominacją katolicyzmu – zepchnięto ją do sfery prywatnej i do cerkiewnych krucht. W ciągu kilku tygodni cały żywioł słowiański powrócił do słowiańskiej tożsamości, kultury i tradycji. Następnie w Mińsku zorganizowano spotkanie przedstawicieli wszystkich słowiańskich państw. Jednogłośnie powołano na nim do życia Związek Narodów Słowiańskich i wybrano Najwyższą Radę Słowiańską, w której zasiadali przedstawiciele wszystkich słowiańskich państw w ilości proporcjonalnej do liczby ludności reprezentowanych przez nich krajów. Najwyższa Rada Słowiańska nie miała uprawnień narzucania któremukolwiek z krajów zrzeszonych w Związku Narodów Słowiańskich swej woli. Była ciałem przedstawicielskim i koordynacyjnym. Pod jej patronatem lingwinistycy opracowali nowy jednolity język słowiański będący wypadkową wszystkich aktualnie używanych słowiańskich narzeczy. Ponadto na bazie słowiańskich run opracowano jednolity słowiański alfabet, w którym każdej literze odpowiadała słowiańska runa. Odrzucono zarówno litery łacińskie jako niechcianą pozostałość antykultury katolicyzmu jak i cyrylicę będącą pogrobowcem prawosławia. W ten sposób ostatecznie i na zawsze uwolniono Słowiańszczyznę od jakichkolwiek związków z antykulturą łacińską i bizantyjską.
.
Ogromnym przemianom w żywiole słowiańskim towarzyszyły idące w tym samym kierunku przemiany w Europie Zachodniej. We wszystkich krajach zachodnich doszło do buntów, jewrounia i NATO zostały rozwiązane, upadł bandycki system bankowy i złodziejski kapitalizm. We wszystkich krajach zachodu nastąpił też renesans pogaństwa. Najbardziej interesujące dla nas wydarzenia miały miejsce we wschodnich Niemczech. Zaczęło się od Serbołużyczan, którzy wykorzystali panujący w Niemczech zamęt i ogłosili się niezależnym państwem słowiańskim, po czym natychmiast przystąpili do Związku Narodów Słowiańskich. Zaraz po nich na północnym Połabiu, gdzie jeszcze do połowy XVIII wieku w wielu regionach ludność wiejska mówiła po słowiańsku, większość mieszkańców zafascynowana prężnością i solidarnością Słowian postanowiła do nich się przyłączyć. Duże obszary byłych ziem Obodrytów, Związku Wieleckiego, oraz Rugia zamieszkała wcześniej przez Ranów głosiły secesję od Niemiec i przystąpienie wzorem Serbołużyczan do ZNS. Na okres przejściowy nowy język słowiański uznany został u nowych członków ZNS drugim językiem urzędowym obok niemieckiego. Ale już w ciągu jednego pokolenia język niemiecki został praktycznie całkowicie wyparty przez język słowiański. Na Rugii natychmiast zabezpieczono potężnymi falochronami wysokie wapienne brzegi pozostałości cypla, na którym przed wiekami mieściło się grodzisko Arkona, chroniąc je przed dalszym ich podmywaniem i kruszeniem.

.

.

Następnie zrekonstruowano prastary gród i świątynię Świętowita. Zrekonstruowano także jego posąg i ustawiono go we wnętrzu świątyni. Dodatkowo z kościoła z pobliskiego Altenkirchen z muru ostrożnie, aby go nie uszkodzić, wydobyto Kamień Świętowita, zrabowany w Arkonie i wmurowany w ścianę tego kościoła w pozycji leżącej, aby Świętowita, pogaństwo i Ranów dodatkowo upokorzyć.

.

.

Samego kościoła nie wyburzono. Urządzono w nim Muzeum Zbrodni rzymskich szubieniczników. Zrekonstruowana Arkona stała się najbardziej znanym w słowiańskim żywiole miejscem wycieczek. Ze wszystkich słowiańskich państw w ramach lekcji historii jeździły na Arkonę wycieczki szkolne. Obok Stonehenge i greckich Delfów Arkona stała się jednym z najbardziej znanych centrów pogańskiej kultury.
.
Kultura pogańska odżyła i zapanowała w całej Europie. W ciągu dwóch pokoleń wymarli w niej ostatni krystowiercy. Papiestwo zostało rozwiązane a w Watykanie urządzono Światowe Muzeum Zbrodni Kościoła Katolickiego.
.
Po tych ogromnych przeobrażeniach życie Słowian popłynęło spokojnym naturalnym tokiem. Znów mieli czyste powietrze, wodę i ziemię. Nikt obcy, z zewnątrz, nie narzucał im swej woli. Pracowali wspólnie, wspólnie troszczyli się o dobro wszystkich. Wspólnie też świętowali w cieniu świętych dębów, przy ogniskach, nad świętymi jeziorami lub rzekami, tańcząc, śpiewając i ucztując. Powróciła im radość życia. Nikt już nie pamiętał o ponurych nadjordańskich gusłach, o żebraniu na kolanach u żydowskich bożków o miłosierdzie i „zbawienie”, o makabrycznych „drogach krzyżowych”, o przymusowych postach, o strachu przed wymyślonym piekłem i o symbolicznym kanibalizmie (tzw. „komunii św”). Ich kultura, jak przed wiekami, znów pełna była afirmacji życia.

.


.
Czy nie tęsknisz do tego, aby zatańczyć przy ognisku, w cieniu świętych dębów, tak jak nasi przodkowie?
.


.

.
opolczyk

.

.

.

.

Reklamy

1 komentarz do “Niepodległa Słowiańszczyzna – w cieniu świętych dębów…

  1. Pingback: MARZENIE Andrzeja Szuberta | 7777777blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.