Banki, lichwa, podatki i… żydo-biblia…

.

.

99% populacji to owce przeznaczone do strzyżenia w czasie pokoju i na rzeź w czasie wojny.
Politycy i biurokraci to owczarki.
Właścicielem farmy jest światowa finansjera
.
.
.
Zygmunt Białas opublikował świetny artykuł Mariusza B który zalecam przeczytać w całości:
.
.

Zlikwidować podatek dochodowy?
.
Korwin-Mikke i Michalkiewicz wielokrotnie krytykowali podatek dochodowy (często słusznie), ale NIGDY nie zająknęli się w sprawie prawa do kreacji narodowego pieniądza nielegalnie przejętego przez prywatny kartel bankowy.

Protokół XII: Literatura i dziennikarstwo to dwa najważniejsze czynniki wychowawcze, dlatego też rząd nasz będzie właścicielem większości dzienników. Scentralizuje to wpływ szkodliwy prasy prywatnej, a zarazem stworzy olbrzymi wpływ na umysły. Jeżeli wydamy pozwolenie na 10 dzienników, to sami wytworzymy 30 i będziemy stale utrzymywać ten stosunek. Ogół nie powinien domyślać się tego, wydawane więc przez nas dzienniki będą z pozoru krańcowo przeciwnych kierunków i zdań, co wzbudzi do wydawnictw tych zaufanie i pociągnie do nich przeciwników naszych, nie domyślających się niczego. W ten sposób wpadną oni w nasze sidła i będą unieszkodliwieni. (…) Przeciwnicy nasi będą uważali ową rzekomą opozycję za zwolenników swych i otworzą przed nami karty.

Znalezione obrazy dla zapytania prasa amerykańska - zdjęcia

Dzienniki nasze będą przedstawiały kierunki najrozmaitsze: arystokratyczny, republikański, rewolucyjny, a nawet anarchistyczny, będą one posiadały sto rąk, z których każda będzie wyczuwała puls jakiegoś kierunku myśli społecznej. Kiedy puls zacznie bić w sposób przyspieszony, wówczas ręce te zwrócą opinię w kierunku celów naszych, bowiem osobnik podniecony traci rozsądek i łatwo poddaje się nakazom. Głupcy, którzy będą myśleli, że powtarzają zdanie dziennika, reprezentującego ich obóz powtarzać będą nasze myśli lub te, które będą dla nas pożądane. Wyobrażając sobie, że kroczą za organem partii swojej, będą szli za sztandarem, który my im wywiesimy.

Chcąc skierować odpowiednio do tego milicję gazetową, musimy całą sprawę zorganizować ze szczególną dbałością. Pod nazwą centralnego wydziału prasowego stworzymy zebrania literackie, na których agenci nasi będą niepostrzeżenie rzucali hasła i dawali sygnał. Sprzeciwiając się, zawsze powierzchownie, naszym poczynaniom, bez dotykania jednak ich istoty, organy nasze będą prowadziły polemikę bezwartościową z dziennikami urzędowymi jedynie w tym celu, aby dać nam przyczynę do wypowiedzenia się więcej szczegółowo, niż to mogliśmy uskutecznić w pierwiastkowych oświadczeniach urzędowych. Rzecz prosta, iż będzie to z pożytkiem dla nas.

Napaści na nas spowodują jeszcze i to, że poddani upewnią się co do zupełnej swobody gadania, nasi zaś agenci będą mieli podstawy do twierdzenia, że dzienniki występujące przeciwko nam, zajmują się czystą paplaniną, bowiem nie są zdolne znaleźć istotnych przyczyn do rzeczowego obalenia treści rozporządzeń naszych. (…)

Dzięki tym zarządzeniom będziemy w zakresie spraw politycznych, w miarę potrzeby pobudzali lub uspokajali umysły – przekonywali lub dezorientowali, przez drukowanie to prawdy, to znów kłamstw, to pewnych danych – to znów przeczenia im, odpowiednio do tego, czy przyjęto je dobrze, czy też źle. Zawsze jednak będziemy ostrożnie badali grunt, zanim uczynimy krok. Będziemy odnosili nad przeciwnikami naszymi pewne zwycięstwa, bowiem tamci nie będą rozporządzali organami prasy, w których mogliby wypowiedzieć się całkowicie, a to z powodu wymienionych wyżej zarządzeń przeciwko prasie.

Powyższy fragment Protokołów pochodzi najpóźniej z końca XIX wieku, stąd archaizmy w postaci „prasy” zamiast „mass-mediów”, „zebrań literackich” zamiast „demonstracji”, nie ma w nim mowy o Pejsbuku czy Twitterze. Mimo upływu czasu i zmiany okoliczności spowodowanej chociażby postępem technicznym, łatwo się zorientować, że dzisiaj prowadzona jest ta sama polityka. Dzisiejszy postęp techniczny, Internet, w tym YouTube, prowadzenie tej polityki tylko ułatwia.

Aleksander Jabłonowski – Zlikwidować podatek dochodowy!

0:34 – Podatek dochodowy wymyślono na okoliczność wojny z Meksykiem w 1909 roku. Jeśli jestem w błędzie, proszę wybaczyć.

0:47 – Podatek dochodowy jest nielegalny, sprzeczny z amerykańską Konstytucją.

2:11 – Akcja korwinowców: wystrzelić podatek PIT w kosmos – genialna! Bo co my z tymi pieniędzmi zrobimy? Będziemy inwestować. Tylko my naruszamy system, z czego będzie żył system?

2:27 – Pytanie do AJ: Jeżeli zlikwidujemy podatek dochodowy, to z czego utrzyma się tzw. państwo?

4.05 – Nie jestem ekonomistą, ale są ekonomiści, dopuśćmy ich do głosu, którzy to precyzyjnie wyliczą. Państwo może funkcjonować bez podatku dochodowego. Tylko system nie będzie funkcjonował, system chorego państwa.

4:35 – Kiedyś nie było podatku dochodowego (w Polsce), pamiętacie? W którym roku został wprowadzony podatek dochodowy, ten sławny PIT?

7:31 – Oczywiście jakieś podatku państwo musi mieć. Jakie państwo? Narodowe państwo!

9:45 – Likwidacja podatku dochodowego – TAK.

10:40 – Wręcz precz z podatkiem dochodowym – brawo! Akcja korwinowców – wystrzel PIT w kosmos – bardzo mi się podobała. Poparłem ją…

Znalezione obrazy dla zapytania aleksander jabłonowski

Aleksander Jabłonowski  zawodowo jest aktorem i nie zna szczegółów wprowadzania podatku od dochodów osobistych w Stanach Zjednoczonych, co otwarcie deklaruje. Większość szczegółów nie ma większego znaczenia, przytoczmy te istotne.

Podatek od dochodów osobistych wprowadzono w Stanach Zjednoczonych w 1913 roku. Najpierw konieczna była zmiana Konstytucji, która to Konstytucja pierwotnie zezwalała na pobór podatków federalnych jedynie proporcjonalnie do liczby ludności każdego stanu, co uniemożliwiało wprowadzenie federalnego podatku od dochodów, gdyż ludność różnych stanów osiąga różnej wysokości dochody. XVI poprawka do Konstytucji została uchwalona 13 lutego 1913 roku:
https://pl.wikipedia.org/wiki/16._poprawka_do_Konstytucji_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych

Podatek dochodowy od dochodów osobistych wprowadzono w tym samym 1913 roku. Pierwotnie najwyższa stawka podatkowa, od dochodów od 500 tys. USD rocznie wynosiła 7%. Dochody poniżej 20 tys. USD rocznie podlegały podatkowi o stawce 1%, ang:
https://en.wikipedia.org/wiki/Revenue_Act_of_1913#Income_tax_table_for_individuals
Dzisiejsza wartość dolara amerykańskiego według parytetu siły nabywczej jest przynajmniej 20-krotnie niższa, w dzisiejszych realiach należy przyjąć, że dochody poniżej 400 tys. USD rocznie były wówczas obciążone jednoprocentowym podatkiem liniowym. Historia amerykańskich stawek podatku od dochodów osobistych jest przedstawiona na wykresie:

Podatek był progresywny od samego początku i nie jest to negatywne zjawisko. Chyba w każdych warunkach społecznych największe dochody osiągają najwięksi lichwiarze, spekulanci i podobni złodzieje. Jerzy Waszyngton jeszcze przed wyborem na prezydenta był najbogatszym amerykańskim oligarchą, lichwiarzem, spekulantem na ukradzionej indiańskiej ziemi. Po wyborze na prezydenta mógł zwiększyć swoje dochody dzięki wykorzystaniu władzy politycznej w prywatnych interesach. Największe pieniądze zarabiają ludzie, którzy do własnych celów potrafią wykorzystać władzę polityczną czy administracyjną. Czy tacy ludzie, jeśli pozwala im się zatrzymać ukradzione społeczeństwu pieniądze, nie powinni płacić podatku według wyższej stawki? Progresywny podatek to nie jest kara za pracowitość – jak chcą „korwinowcy” i ich naiwni akolici, chyba że przez „pracowitość” rozumiemy oszustwo, kradzież i pospolitą hucpę.

Kontrowersja (eufemizm) dotycząca legalności amerykańskiego podatku dochodowego dotyczy XVI poprawki do Konstytucji z 13 lutego 1913 roku. Art. 5 Konstytucji nakazuje, aby każdą poprawkę do Konstytucji ratyfikowało przynajmniej 3/4 ogólnej liczby stanów, podobno procedura ta w odniesieniu do tej poprawki nie została dopełniona. Jeśli to zasadny argument, to ustawodawstwo bazujące na XVI poprawce z formalnego punktu widzenia nie ma mocy prawnej ,ang: 
https://en.wikipedia.org/wiki/Tax_protester_Sixteenth_Amendment_arguments
Zwykle ten argument, bezskutecznie, podnosiły osoby kwestionujące legalność amerykańskiego podatku dochodowego od osób fizycznych.

W jakim celu został wprowadzony amerykański podatek dochodowy? To wiedza z zakresu politycznej eschatologii niedostępna w podręcznikach. Podatek dochodowy wprowadzono w Ameryce jako dodatkowe obciążenie fiskalne w celu zdobycia źródła na spłatę lichwy od długu publicznego. W latach 1907-13 była to niezwykle istotna kwestia z powodu ukrytych przed opinią publiczną prac nad nową architekturą monetarną Stanów Zjednoczonych. Historię tę ujawnia najpopularniejszy na świecie film dokumentalny „Władcy pieniędzy” (Money Masters) Billa Stilla:

lub

W tym samym 1913 roku, 22 grudnia, uchwalona została Ustawa o Rezerwie Federalnej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_o_Rezerwie_Federalnej
Ustawa ta przewidywała utworzenie trzeciego już w historii Stanów Zjednoczonych banku centralnego – Rezerwy Federalnej. Rezerwa Federalna to spółka akcyjna, której akcje mogą posiadać jedynie amerykańskie banki, proporcjonalnie do udziału w rynku. Rezerwa Federalna to po prostu administracyjne biuro tamtejszego kartelu bankowego.

Zadaniem Rezerwy Federalnej jest pożyczanie pieniędzy rządowi Stanów Zjednoczonych. Kiedy Departament Skarbu potrzebuje pieniędzy (potrzebuje ich ciągle), to emituje obligacje, w których deklaruje ich wartość nominalną, kupon (oprocentowanie) i termin wykupu. Rezerwa Federalna przyjmuje takie obligacje rządu federalnego i w zamian przelewa na konto Departamentu Skarbu odpowiednią ilość dolarów. Dolarów stworzonych przez Rezerwę Federalną na okoliczność nabycia owych obligacji całkowicie z niczego (ex nihilo). W ten sposób spełniają się słowa Pisma (Pwt 23:20-21, 
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=238

Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, z żywności ani odsetek z czegokolwiek, co się pożycza na procent. Od obcego możesz się domagać, ale od brata nie będziesz żądał odsetek, aby ci Pan, Bóg twój, błogosławił we wszystkim, do czego rękę przyłożysz w ziemi, którą idziesz posiąść.
Pwt 15:6, 
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=225

Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.

W realnym świecie rząd federalny może sprzedawać obligacje również bankom komercyjnym, a sama Rezerwa Federalna może kupować rządowe obligacje od innych posiadaczy, w tym od banków komercyjnych. Rezerwa Federalna tworzy pieniądze (dług) dla rządu federalnego, a prywatne banki, akcjonariusze Rezerwy Federalnej, tworzą pieniądze dla Amerykanów, również jako dług obciążony lichwą. Kredyt dla Amerykanów również jest tworzony z niczego, ex nihilo, dzięki mechanizmowi bankowej rezerwy cząstkowej, co również spełnia przywołane słowa Pisma.

Z powyższego wynika że pieniądze na funkcjonowanie rządu federalnego Stanów Zjednoczonych dostarcza Rezerwa Federalna, administracyjne biuro amerykańskiego kartelu bankowego. Pieniądze te są obciążone długiem oraz koniecznością zapłaty lichwy. Lichwę od długu federalnego finansuje podatek dochodowy od osób fizycznych, to dlatego obydwie ustawy, o podatku dochodowym, oraz o Rezerwie Federalnej, zostały uchwalone w 1913 roku.

W realnym świecie ten, kto dysponuje pieniędzmi, ma władzę. W anglosaskim kapitalizmie jest to władza absolutna. To ośrodki interesów stojące za amerykańskim kartelem bankowym decydują, na jakie cele amerykański rząd może wydawać pieniądze. Oczywiście rządowi dużo łatwiej zdobyć pieniądze na kolejną wojnę, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie niż na zasiłki dla ubogich, zwłaszcza dla ubogich „czarnuchów”. Ci, którzy tworzą pieniądze dla rządu federalnego, decydują o kierunkach jego polityki. Dokładnie o tym mówi drugi cytat z Pisma (Pwt 15:6).

Powyżej była mowa o sprzeczności z Konstytucją amerykańskiego ustawodawstwa o podatku dochodowym. Ustawa o Rezerwie Federalnej również łamie postanowienia Konstytucji. Art. 1.8.5. mówi: “Kongres ma prawo do emisji pieniądza (lub: bicia monety), ustalania jej wartości, ustalania wartości zagranicznej waluty oraz ustalania standardów miar i wag”.

Według Konstytucji emisja pieniądza to prerogatywa Kongresu. Oficjalna wykładnia mówi, że Kongres scedował to uprawnienie na Rezerwę Federalną. Taka operacja nie mogła mieć miejsca. Organ konstytucyjny, Kongres, nie ma prawa scedować swojego konstytucyjnego uprawnienia i obowiązku na inny podmiot, zwłaszcza na prywatną korporację. Podobnie amerykańscy wyborcy mogliby scedować prawo do wyboru np. prezydenta na Goldman Sachs czy Citibank. Faktycznie mechanizm wyborczy może nawet funkcjonować w ten sposób, jednak z formalnego punktu widzenia jest to ewidentne naruszenie prawa.

Od 1914 roku nikt (a przynajmniej tamtejszy Sąd Najwyższy) nie zauważył oczywistego naruszenia Konstytucji Stanów Zjednoczonych przez fundament amerykańskiego systemu monetarnego, Ustawę o Rezerwie Federalnej. Tak samo, od 1914 roku nikt nie zauważył, że amerykański podatek dochodowy od osób fizycznych może nie mieć podstaw prawnych. Obydwa „niedopatrzenia” funkcjonują w najlepsze z tych samych powodów, obydwa zostały wprowadzone w interesie amerykańskiego kartelu bankowego, organizacji sprawującej realną władzę w Stanach Zjednoczonych.

To właśnie ludzie kontrolujący kartel bankowy są właścicielami gazet, prasy i stacji telewizyjnych, kontrolują kongresmanów, senatorów i mają do dyspozycji prezydentów, którym pożyczyli czy podarowali pieniądze na kampanię wyborczą (przykład z życia, lista sponsorów Obamy i McCaina:
http://www.motherjones.com/politics/2010/10/top-corporate-donors-in-2008-presidential-race/
Sędziowie sądu najwyższego czy każdego niższego są tylko sługusami oligarchów tworzących pieniądze z niczego. Żadna ustawa realizująca interesy tych oligarchów nie może być kwestionowana, dlatego nikt w Stanach Zjednoczonych nie ma odwagi kwestionować konstytucyjności przekazania prywatnemu kartelowi bankowemu prawa do tworzenia państwowego pieniądza. Wszelkie głosy sprzeciwu są skazane na przemilczenie.

W Polsce współczesny podatek dochodowy został wprowadzony w 1991 roku. Wcześniej również funkcjonował podatek dochodowy, jednak był dużo lepiej skonstruowany, niezauważalny dla zwykłego człowieka pracy. Pracodawcy płacili podatek od funduszu płac, nie było rocznych zeznań podatkowych i całego terroru i folkloru z nimi związanego. Podatek dochodowy w Polsce jest tak skonstruowany, że płacą go głównie ludzie biedni. Ludzie bogaci podatku nie płacą lub płacą według niższych stawek, częściowo dzięki licznym lukom kreowanym i tolerowanym przez centralną administrację skarbową. Przykładowo Mateusz Morawiecki, zarabiający miliony lichwiarz, płacił podatek w Polsce tylko od pensji wypłacanej w Polsce przez bank, podczas gdy większą część wynagrodzenia takich osób można było skonstruować jako nie-osobiste dochody za granicą (Szwajcaria, Luksemburg, itp.) nie podlegające polskiemu (i zwykle żadnemu) opodatkowaniu.

W Polsce nie kwestionowano konstytucyjności ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jako takiej. Ustrój monetarny obowiązujący w Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, łamie postanowienia Konstytucji. Art. 227.1. mówi: „Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza”.

W Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, banki udzielające kredytów tworzą pieniądze z niczego dzięki mechanizmowi rezerwy cząstkowej. Banki tworzą pieniądze z niczego, podczas gdy Konstytucja emisję złotówek zastrzega jako wyłączną kompetencję NBP. Sprzeczna z Konstytucją jest Ustawa o Narodowym Banku Polskim, która rzekomo w wykonaniu Konstytucji, nadaje NBP uprawnienie jedynie do tworzenia „znaków pieniężnych” (art. 4 Ustawy) dyskretnie zapominając o tym, że olbrzymia większość pieniądza jest tworzona w postaci niematerialnej, faktycznie przez prywatny kartel bankowy. Konstytucja pochodzi z 1997 roku, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych żadnemu sędziemu w Polsce nie przyszło do dzisiaj do głowy kwestionowanie fundamentów mechanizmu kreacji pieniądza jako sprzecznych z Konstytucją.

Aleksander Jabłonowski z uznaniem wypowiada się o „korwinowcach” protestujących przeciwko PIT-owi. Wróćmy na chwilę do końca lat 1980-tych, kiedy to trzech żydowskich trefnisiów: Stefan Kisielewski (już na łonie Abrahama), Janusz Korwin-Mikke i Stanisław Michalkiewicz, założyli Unię Polityki Realnej. Trzej trefnisie zaczęli protestować przeciwko PIT-owi od początku. Wiele z ich argumentów było niewątpliwie zasadnych, podatek dochodowy obciążający głównie ludzi biednych to instrument państwowego terroru.

Trzej warszawscy trefnisie byli podłączeni, także finansowo, do zagranicznych sponsorów, na czele których stoją nowojorskie „fundacje dobroczynne”, na które to fundacje hojnie łożą lichwiarze i spekulanci z Wall Street i City of London. To właśnie sponsorzy z Wall Street i Londynu narzucają program kulturalny: kwestionowanie podatku dochodowego czy lobbowanie za podatkiem „liniowym” czy innymi ulgami podatkowymi dla najbogatszych. Powszechnie znany jest nowojorski „filantrop” George Soros, specjalizujący się w finansowaniu ruchów lewicowych i liberalnych. Januszowi Korwin-Mikke nieobce są pieniądze Sorosa, ale ruchy prawicowe i „wolnościowe” finansują mniej znani bracia Koch, oligarchowie działający w Ameryce w sektorze ropy naftowej. Tak właśnie funkcjonuje słynna dialektyka.

W latach 90-tych prowadzona była kampania propagandowa przeciwko podatkowi dochodowemu, a zwłaszcza przeciwko progresywnej skali podatkowej. Jej efektem w Polsce jest liniowa stawka podatku dochodowego od dochodów z działalności gospodarczej czy ze sprzedaży nieruchomości, liniowy lub prawie-liniowy podatek dochodowy w sowieckiej Pribałtyce czy w samej Rosji. Wówczas to w Stanach Zjednoczonych również drastycznie ograniczono progresję podatkową argumentując, że bogaci dysponując pieniędzmi zainwestują w nowe miejsca pracy. Z najnowszej historii wiemy już, że teza ta okazała się tylko czczym postulatem, lata 90-te to okres dynamicznego tworzenia różnic dochodowych oraz likwidacji amerykańskich miejsc pracy migrujących hurtowo do Chin Ludowych. Nowe miejsca pracy z zaoszczędzonych podatków jakoś nie powstały.

Korwin-Mikke i Michalkiewicz wielokrotnie krytykowali podatek dochodowy (często słusznie), ale NIGDY nie zająknęli się w sprawie prawa do kreacji narodowego pieniądza nielegalnie przejętego przez prywatny kartel bankowy. Przypomnijmy, w Stanach Zjednoczonych obie ustawy z 1913 roku, zarówno dotycząca opodatkowania dochodów osób fizycznych, jak i Ustawa o Rezerwie Federalnej, są sprzeczne z Konstytucją. W Polsce Ustawa o NBP (art. 4 daje NBP prawo tylko do tworzenia „znaków pieniężnych”) jest sprzeczna z Konstytucją (Konstytucja nadaje NBP prawo do emisji pieniądza).

DLACZEGO oni kwestionują tylko podatki?

Korwin-Mikke i Michalkiewicz reprezentują interesy swoich sponsorów, żydowskiej oligarchii finansowej, która ukradła państwu (odpowiednio Stanom Zjednoczonym i Polsce) prawo do tworzenia pieniądza. Zabranie państwu dochodów z podatku dochodowego czy każdego innego to dalsze osłabienie tej organizacji. Nie wszystkie państwa da się dostatecznie kontrolować, przykładem była Libia czy Irak, a ciągle jest Syria, Iran, Rosja czy Korea. Nawet Stany Zjednoczone nie są w pełni kontrolowalne, podobno Barack Hussein Obama podczas swojej ostatniej kadencji zignorował żądania żydowskiej oligarchii, dążącej do rozpoczęcia wojny z Iranem. Z punktu widzenia tych oligarchów im mniej dochodów dla państwa tym lepiej. Państwa „wolnego świata” są już zupełnie pozbawione władzy do tworzenia własnego pieniądza, teraz należy ograniczyć ich dochody. To dlatego trefnisie, funkcjonariusze przemysłu kulturalnego, mają rozkaz walczyć z podatkiem dochodowym.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że Aleksander Jabłonowski, wzorem koszernych poprzedników, będzie kwestionował podatki, a w kwestii zawłaszczenia prawa do kreacji złotówki przez prywatny kartel bankowy zachowa daleko idącą wstrzemięźliwość i znajdzie mnóstwo tematów zastępczych. Protokół XII w akcji.

Napisał: Mariusz B.

.

.
.
*********************************************************************************
.
.Jest to bardzo dobry tekst Mariusza B. Gratulacje. Świetnie pasują do niego zwłaszcza zamieszczone przez niego cytaty z żydo-biblii. Przy czym wszyscy krystowiercy, dla których żydo-biblia to „pismo święte” i „objawione słowo boże” powinni uznać żydowskie prawo do ograbiania ich systemem bankowym i do panowaniem nad nimi. Wszak sam „wszechmogący” obiecał rzekomo swoim rzekomym wybrańcom:
.
„Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.”
Pwt 15:6,
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=225
.
Krystowiercy wierzący w żydo-biblię panowanie żydowskie nad ich krajami muszą uznać za „wolę boską” i nie powinni przeciwko temu protestować. Bo protestując sprzeciwiają się woli ich „boga” objawionej w „piśmie świętym”.
.
Mariusz B zaczął tekst od przytoczenia fragmentu XII protokołu Mędrców Syjonu dotyczącego kontroli przez nich prasy. Tyle, że żydo-banksterzy ich wyprzedzili i gdy „Mędrcy” pisali ich protokoły, żydo-banksterzy już kontrolowali media w USrAelu, co przyznał w 1880 r. John Swinton, szkocko-amerykański dziennikarz i wydawca:
.
„Każdy z obecnych tutaj wie, że niezależna prasa nie istnieje. Wy to wiecie i ja to wiem: żaden z was nie ośmieliłby się ogłosić na łamach gazety własnych opinii; a gdyby nawet się ośmielił, zdajecie sobie sprawę z tego, że nie zostałyby one nigdy wydrukowane. Dostaję ileś dolarów tygodniowo za to, żebym powstrzymywał się od wyrażania własnych poglądów i opinii w gazecie, w której pracuję. Wielu tu obecnych otrzymuje podobną zapłatę na identycznych zasadach. Gdyby ktoś z was był na tyle szalony, by uczciwie opisać sprawy, znalazłby się natychmiast na bruku. Gdybym dopuścił, by moje prawdziwe opinie zostały opublikowane w którymkolwiek numerze gazety, straciłbym pracę w niecałe 24 godziny. Praca dziennikarza polega na niszczeniu prawdy, łganiu na potęgę, deprawowaniu, zohydzaniu, czołganiu się u stóp mamony, sprzedawaniu siebie, sprzedawaniu swojego kraju i swojego narodu w zamian za chleb swój powszedni, czy też – co się sprowadza do tego samego – za swoją pensję. Wiecie to wy i wiem to ja. Cóż to więc za szaleństwo wznosić toast za niezależną prasę! My, dziennikarze, jesteśmy wasalami, instrumentami w rękach bogaczy, którzy potajemnie spiskują i kierują wszystkim zza kulis! My jesteśmy ich marionetkami! To oni pociągają za sznurki, a my tańczymy! Nasz czas, nasz potencjał i nasze talenty są w rękach tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami!”
https://www.wprost.pl/405185/Jestesmy-intelektualnymi-prostytutkami
.
Tak więc niektóre punkty protokołów Mędrców Syjonu były realizowane przez żydo-banksterów zanim protokoły zostały spisane. W odniesieniu do mediów (początkowo prasy, później radia i tv) chodziło oczywiście o kontrolę ich większości (media głównego ścieku) w celu stworzenia medialnego matrixu, siania zamętu i dezinformacji, oraz oczywiście w celu promocji usłużnych im „polityków” przy równoczesnym medialnym niszczeniu tych, którzy służyć im nie chcą. Przykładem ostatnich działań były kampanie nienawiści i bzdurnych oskarżeń pod adresem takich polityków jak Kim Ir Sen i jego następcy, Fidel Castro, Jörg Haider, Muammar Kaddafi, Saddam Husajn, Hugo Chávez, Baszszar al-Asad, czy obecnie w pierwszym rzędzie Władimir Putin.
.
Tyle że nie zakładam się jak Mariusz B., że agent Jabłonowski/Olszański nadal będzie omijał zawłaszczenie kraecji pieniądza przez żydo-banki. Gdy przeczyta ten tekst, pewnie dla zmyły zacznie i przeciwko kreacji pieniądza zawłaszczonej przez żydo-banki protestować. Niemniej zdemaskował się kolejny raz wspierając akcję żydowskiego proroka prywatyzacji – Ozjasza Goldberga – JKM (o nim wspomnę jeszcze później).
.
Pisząc o przywłaszczeniu sobie przez żydo-banki monopolu na kreację pieniądza – i to jako długu – oraz  o nielegalnych podatkach dochodowych na spłacanie przez państwo lichwiarskich odsetek żydo-bankom nie powinno pomijać się jeszcze sedna prywatyzacji, która na równi z bandyckim systemem bankowym ograbia narody i państwa. A to dlatego, że ogrom zysków z najbardziej dochodowych gałęzi gospodarki ląduje nie w budżecie państwa a w kieszeniach prywaciarzy – żydo-banksterów i ich pociotów i służalców. Naturalnie nie mam nic przeciwko małym rodzinnym prywatnym firmom, sklepikom, kawiarenkom itp. Ale kluczowe gałęzie gospodarki jak górnictwo, ropa, energetyka, metalurgia, poczta, łączność, transport kolejowy powinny być państwowe. Z zysku z nich państwo mogłoby finansować siebie, wojsko, policję, bezpłatne lecznictwo, oświatę itp.
.
Dodam w tym miejscu, że nacjonalizację banków i kluczowych gałęzi gospodarki zawarłem w moim programie dla Słowiańskiej Polski
.
„3. Nacjonalizacja banków. Pieniądze emituje państwo a nie banksterzy!
(…)
5. Nacjonalizacja kluczowych gałęzi gospodarki – przemysł wydobywczy, metalurgia, energetyka, komunikacja, transport.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/26/program-dla-polski-slowianskiej/
.

Przy bandyckim systemie bankowym niezwykle ważnym „szczegłem” jest i ten, że banksterzy z powietrza, z niczego, tworząc pieniądze i wręczając go jako dług do spłacenia tzw. „żondom” i prywatnym „kredytoborcom”, nie kreują równocześnie pieniądza na spłacanie lichwiarskich odsetek. Jest to istotne, gdyż po spłaceniu każdego „kredytu” plus odsetek – na które nie wykreowano pieniędzy – w obiegu pozostanie ich mniej. Co powoduje, że w miarę spłacania kolejnych „kredytów” i związanych z nimi odsetek koniecznością jest zaciąganie coraz większych kredytów (bo brakuje pieniędzy w obiegu) – przez co zadłużenie z konieczności narasta w nieskończoność. Opisałem to obrazowo w tekście o Bajkolandii i Erze Bankstra:
.
„Aby wywołać wrażenie, że nowy system jest wspaniały demokraturalny rząd pożyczył w banku od razu milion talarów, które bank ot tak sam sobie wydrukował. Umowa mówiła, że spłatę rat zacznie państwo po dwóch miesiącach od otrzymania kredytu i spłacać będzie po 100 tysięcy miesięcznie. Tak więc po roku będzie już wolne od długu. Kredyt był oprocentowany na 5 %. Umowa ponadto zawierała klauzulę, że od zaległego oprocentowania narastać będą także nowe procenty do spłacenia.

Początek eksperymentu był wspaniały. Jak pamiętamy Bajkolandia miała w obiegu przed pożyczką z banku Czerwonej Tarczy milion talarów. Po otrzymaniu miliona talarów pożyczki/kredytu w obiegu znalazło się nagle w sumie dwa miliony talarów. Wszyscy się cieszyli, z kopyta ruszyły różne inwestycje. Wszystkim się wydawało, że są na drodze do potęgi i bogactwa o jakich pisały gazety Czerwonej Tarczy. Gdy od trzeciego miesiąca rząd zaczął spłacać raty pożyczki, inwestycje z miesiąca na miesiąc wraz z topnieniem ilości pieniądza w obiegu zwalniały. Po roku, gdy rząd spłacił całą pożyczkę inwestycje „kredytowe” ustały. Ale wtedy okazało się coś nieoczekiwanego. Wraz z ostanią ratą rząd spłacił także należne odsetki – 50 tysięcy talarów. Ale że bank Czerwonej Tarczy nie wyemitował pieniędzy na nie rząd musiał sięgnąć do własnych pieniędzy Bajkolandii – tych sprzed pożyczki –  które nadal krążyły w obiegu Bajkolandii.

I tutaj uwaga – przed pożyczką Bajkolandia miała w obiegu własne milion talarów. Po otrzymaniu kredytu miała w obiegu dwa miliony talarów. Milion pożyczony zwrócono, ale 50 tys. odsetek musiano oddać z własnych wcześniejszych pieniędzy Bajkolandii. Zostało więc w obiegu 950 tys. talarów. Oznaczało to, że rząd nie mógł od tego momentu jak wcześniej wypłacać na początku nowego miesiąca wszystkim średnio tysiąc talarów na głowę, bo tyle pieniędzy nie było już w całej Bajkolandii. Pierwszy raz w historii tego kraju zabrakło władzom pieniędzy na pełne wypłaty, dywidendy i emerytury. Gorączkowo władze pobrały kolejny kredyt – milion talarów, wypłaciły zaległe pensje i ruszyły z kontynuowaniem przerwanych inwestycji.

Historia powtórzyła się. Pierwsze dwa miesiące były pełne nadziei, inwestycje ponownie szły pełną parą. Wraz ze spłatą kolejnych rat kolejne inwestycje wstrzymywano z powodu zmiejszającej się ilości pieniędzy. Po roku spłacono kredyt i wstrzymano wszystkie inwestycje. Ale musiano spłacić bankowi również odsetki od drugiego kredytu. Czyli kolejne 50 tys. talarów. Sytuacja wyglądała w tym momencie tak – gdy spałcono cały drugi dług bez odsetek w obiegu pozostało już tylko 950 tys. talarów. Teraz musiano z nich oddać bankowi kolejne 50 tys. Czyli po dwóch latach i dwóch spłaconych kredytach ilość pieniędzy w obiegu skurczyła się z pierwotnego miliona do 900 tys. Teraz na głowę przypadało już nie tysiąc talarów a 900.

Po trzeciej pożyczce, gdy po spłaceniu jej wraz z odsetkami Bajkolandii pozostało w obiegu 850 tysięcy talarów (150 tys. mniej niż przed erą bankstera)…(…).”
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/10/05/bajkolandia-i-era-bankstera/
.

Powyższa opowiastka, jakkolwiek fikcyjna, ukazuje podstępność bandyckiego systemu bankowego – żydo-banksterzy nie tylko tworzą pieniądz z powietrza i wręczają go jako dług „kredytobiorcom”, także tzw. „żondom”, to jeszcze poprzez celowe nie emitowanie pieniędzy na odsetki sprawiają, że każda spłacona odsetka zmiejsza ilość pieniądza w obiegu, przez co konieczne są kolejne „kredyty”. Których odsetki jeszcze bardziej ogołacają rynek z pieniędzy. I nie ma tu nic do rzeczy, że państwa zdzierają z nas podotki dochodowe na spłacanie tychże odsetek. Ważniejsze jest to, że płacając je zmuszone są na kolejne coraz większe kredyty, aby nie zabrakło w obiegu pieniędzy. Tu jest pies pogrzebany!

Gdyby więc odebrać banksterom podstępnie wyłudzone przez nich prawo do kreacji pieniądza, gdyby pieniądz kreowało państwo i puszczało je w obieg, ale nie jako dług, który należy spłacić, podatek PIT byłby niepotrzebny. Bogatsze byłoby i społeczeństwo i całe państwo.
.

Apele agentury wpływu dotyczące likidacji PIT-u bez likwidacji bandyckiego systemu bankowego prowadzić muszą do upadku państwa, co słusznie zauważył Mariusz B. Ale agenturze wpływu (JKM, Michalkiewicz, Olszański) o to właśnie chodzi. Państwo pozbawione PIT-u zbankrutuje bardzo szybko. A wtedy żydo-media ogłoszą, że państwa i tzw. „żondy” to przeżytek, że są szkodliwe, że tylko „wolny rynek”, „prywatyzacja” (po łacinie oznacza ona grabież) wszystkiego i jeden światowy rząd będą w stanie wprowadzić światowy ład i porządek.
.

Zwalczając i demaskując żydowską „prywatyzację” mam w nosie to, że niejeden okrzyczy mnie komuchem, bolszewikiem czy marksidtą. Nie jestem nimi. Natomiast wiem, że gospodarka ma w pierwszym rzędzie kilka niezwykle istotnych zadań społecznych:
.
– ma wytwarzać produkty i świadczyć wszystkie usługi potrzebne do normalnego funkcjonowania państwa, nawet produkty i usługi przynoszące deficyt, a nie tylko gonić za maksymalizacją zysku,
.
– ma zabezpieczać i stwarzać miejsca pracy dla wszystkich chcących pracować, czego żydo-kapitalizm nie zagwarantuje nigdy w pełni.
.
 – Zyski mają mieć w gospodarce znaczenie drugorzędne. A ich maksymalizacja za wszelką cenę, kosztem społeczeństwa i pracowników powinna być karalna.
.
Ozjasz Goldberg ma naturalnie rację przekonując, że prywatne przedsiębiorstwo (na ogół) funkcjonuje wydajniej i „ekonomiczniej”. Tyle że robi to ze szkodą dla państwa i społeczeństwa. Wyrzuconych z pracy przy istniejącym już ogromnym bezrobociu musi utrzymywać państwo. Z czego? Ano z podatków lub z zaciąganych kolejnych kredytów. Bo państwo nie tworzy pieniądza – oddało ten przywilej banksterom. A wywłaszczane z państowych firm samo jest pozbawiane źródeł utrzymania. Ponadto zyski, wcześniej choć mniejsze, lądowały w budżecie. A teraz lądują w kieszeniach wybrańców – lichwiarzy, spekulantów i szubrawych „inwestorów”. Przy czym najczęściej odpływają za granicę na konta w rajach podatkowych, co dodatkowo ogałaca rynek wewnętrzny z pieniędzy. Przez co państwo musi zaciągać kolejne „kredyty”. Ekonomiczność prywatnych firm jest korzystna tylko dla garstki wybrańców – ich właścicieli. Natomiast jest szkodliwa i dla wywłaszonego państwa i dla wywłaszczonego społeczeństwa. Jest to ekonomiczność antyspołeczna, złodziejska, żydo-kapitalistyczna.
.
Na podstawie powyższego stwierdzam, że dobrze urządzone i rządzone państwo, nawet przy dosyć znacznej biurokratyzacji, jest w stanie zabezpieczyć godny byt wszystkich mieszkańców. Warunkami do tego koniecznymi jest upaństwowienie banków oraz kluczowych gałęzi gospodarki oraz kreacja bezdłużnego pieniądza i kontrola jego podaży w interesie państwa i społeczeństwa przez polityków i ekonomistów służących państwu i społeczeństwu a nie żydo-banksterom.
.

W tym miejscu przyznam, że o Ozjaszu Goldbergu nigdy nie napisałem oddzielnego demaskującego go tekstu. Świetnie określił go i dwóch innych agentów wpływu Mariusz B: żydowskie trefnisie. Ja od lat nazywam JKM żydowskim prorokiem prywatyzacji. Ta szuja chciała nawet prywatyzacji lasów państwowych:
.

.
Niemniej wcześniej, gdy komentarze nie były u mnie jeszcze wyłączone, wielokrotnie w nich demaskowałem JKM właśnie jako żydowskiego proroka prywatyzacji. Wspomniałem o nim też na marginesie w jednym z tekstów:
.
„Ostatnia ciekawostka… W wyborach startuje mason i żydowski prorok prywatyzacji Ozjasz Goldberg alias Janusz Korwin Mikke (JKM – czyli Jarmułka, Knesset i Menora) Program wyborczy tego żydowskiego agitatora jest od zawsze ten sam – sprywatyzować (czyli oddać w łapska nadzianego żydostwa, bo Polacy groszem nie śmierdzą) wszystko, co się tylko da. A jednym z aktywnych agitatorów na rzecz Ozjasza Goldberga jest mój ulubieniec, publicysta Stanisław Michalkiewicz. Oglądając jego zdjęcie z plakietką JKM na klapie nie jestem w stanie obronić się przed taką oto analogią: Agent Bolek z Matką Boską w klapie… Agent wpływu Michalkiewicz z Ozjaszem Goldbergiem w klapie… Dlaczego p. Michalkiewiczowi tak zależy na reklamowaniu JKM, który z kolei chce do końca wywłaszczyć Polskę i Polaków. Może napisze on o tym w jego felietonie? A może to tylko kolejny podstęp razwiedki i zimnego czekisty Putina?”
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/28/zydowska-agentura-idzie-w-zaparte/
.

Natomiast Michalkiewicza jako agenta wpływu i dezinformatora demaskowałem parokrotnie. Pierwszy raz, gdy jeszcze pisałem (tak, tak – tam też kiedyś publikowałem) na katolickiej Frondzie. Wprawdzie tamten blog już nie istnieje, ale tekst ten publikowany był w innych miejscach w internecie:
http://niepoprawni.pl/polecanka/jedna-jaskolka-wiosny-nie-czyni-czyli-o-szkodliwej-publicystyce-stanislawa-michalkiewicza
https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/07/25/jedna-jaskolka-wiosny-nie-czyni-andrzej-szubert/
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/nard/3127-andrzej-szubert-jedna-jaskoka-wiosny-nie-czyni
.

Tu nadmienię, że na Frondzie, gdzie tekst ten opublikowałem, wywołałem nim wściekłość wielbicieli Michalkiewicza, którzy z furią zaatakowali mnie jako kłamcę i dezinformatora, targającego dobre imię agenta Michalkiewicza. Gdy prosiłem ich o wykazanie, gdzie skłamałem, milczeli.
.
W sumie Michalkiewicz w pełni zasługuje na miano żydowskiego trefnisia, nadane mu przez Mariusza B.
.

Wracając do tekstu Mariusza B – proszę zauważyć, że oficjalna, zachodnia, także „nasza” w III Rzydopospolitej propaganda przedstawia USrAel jako kraj praworządny, demokratyczny, gdzie panuje wolność i sprawiedliwość, a dintojra (sądy) są niezależne. A tymczasem od ponad stu lat wszystkie usraelskie tzw. „sądy” z najwyższym włącznie ignorują ewidentne łamanie usraelskiej konstytucji zarówno w sprawie prawa do kreacji pieniądza przysługującego zgodnie z konstyucją zwasalizowanem w międzyczasie totalnie kongresowi, oraz nielegalne (nie ratyfikowane przez wymaganą ilość stanów) „prawo” o podatku dochodowym. I żaden usraelski PiSrael czy KOD nie domaga się niezależności usraelskiej dintojry. Ani niezależności kongresu. I przywrócenia mu prawa emisji pieniądza. Usraelici od ponad wieku ograbiani są koniecznością zaciągania w żydowskim FEDzie i jego pochodnych bankach „kredytów”. I spłacania tych bandyckich oszukańczych pseudokredytów. Banki nie pożyczają im wszak żadnych pieniędzy – banki przydzielając „kredyty” tworzą z powietrza pieniądz, który „kredytobiorca” musi spłacić – i to z lichwiarskimi odsetkami. Na które bandyckie banki pieniędzy nie tworzą, drenując rynek z pieniędzy i zmuszając w ten sposób kolejne tzw. „żondy”, firmy i mieszkańców do zaciągania kolejnych (z reguły coraz większych) kredytów. I jeszcze podatkami dochodowymi ograbiają mieszkańców ponownie i dodatkowo. A ponadto wojska usraelskie napadają na kolejne kraje narzucając im żydo-bankstetrską rabunkową demokraturę, czyniąc kolejne kraje koloniami żydo-banksterów.
.

Tak w telegraficznym skrócie wygląda od stu lat historia, gospodarka i ekonomia „wolnego świata” z folwarkiem żydo-banksterów USrAelem na czele.
.

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, jaki dobrobyt panowałby na całym świecie, gdyby żydo-banki nie produkowały z powietrza długu, który musimy spłacać, gdyby emitowane przez rządy pieniądze pozostawały w obiegu bez konieczności oddawania ich bankom z lichwiarskimi odsetkami, gdyby żydo-banksterzy zwrócili wszystkie zagrabione przez nich „kredyty”, odsetki i podatki na ich spłacanie? I gdyby odebrać im rozszabrowane gospodarki po to, aby służyły one państwom i ludziom a nie banksterom i ich pociotom? Przecież za wyjątkiem okresów kryzysów (celowo zresztą przez bandytów wywoływanych) gospodarki całego żydo-zachodu z roku na rok rejestrują wzrost gospodarczy, wzrost PKB. Powinno więc dóbr i pieniędzy przybywać. A tymczasem przybywa tylko marginesu biedy i zadłużenia państw, rządów i mieszkańców. I dlatego każdy myślący człowiek powinien zrozumieć, że dzieje się tak dlatego, że gospodarki całego żydo-zachodu są po prostu bezczelnie ograbiane. Przez żydo-banki, pieniądz dłużny, lichwiarskie odsetki, podatki na ich spłacanie i przez prywatyzację, czyli wywłaszczanie państw i społeczeństw z majątków narodowych.
.

Kto tego nie pojmuje, ten ma w głowie kilogram zjełczałego białego sera w miejscu gdzie powinien mieć mózg.
.
Zaraz zaraz – powie ktoś w tym miejscu – ale w Rosji jest też Bank Centralny i obowiązuje podobny system kreacji pieniądza. Czyli Rosja jest też przez żydo-banksterów ograbiana. Zgoda – odpowiadam – ten system narzucono Rosji w czasie jelcynowskiej smuty. Ale jest też jedna istotna różnica między Rosją a żydo-zachodem. Otóż dekretem prezydenckim Władimir Putin nakazał bankowi centralnemu oddawanie 75 % zysków budżetowi federalnem, o czym niedawno zresztą pisałem:
.
„МОСКВА, 6 окт — РИА Новости. Президент РФ Владимир Путин подписал закон, обязывающий Центробанк перечислять в федеральный бюджет на постоянной основе 75% своей прибыли вместо 50%, как было ранее.”
(MOSKWA, 6 października – RIA Novosti. Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę nakładającą na bank centralny obowiązek przekazywania do budżetu federalnego regularnie 75% dochodów, a nie 50%, jak wcześniej).
http://ria.ru/economy/20141006/1027149621.html
.

Tak więc lwia część zysków tego banku wraca do budżetu federalnego i służy Rosji i Rosjanom. Na żydo-zachodzie natomiast wszystkie zyski banków centralnych lądują w kieszeniach ich właścicieli – Rothschildów, Rockefellerów & spółki – czyli całej tej bandycko-złodziejskiej bandy grabieżców.
I taka jest właśnie różnica między Rosją a USrAelem i jego wasalami…
.
W tym miejscu należy jeszcze przypomnieć postać prezydenta Kennedy’ego (jeden z nielicznych, którego należy nazywać prezydentem a nie prezydętem). Jak wiemy, został zamordowany. Tyle że nie była to robota „komucha” Oswalda a operacja fałszywej flagi w wykonaniu CIA. Kennedy podniósł rękę na żydo-banksterski monopol FED na kreację pieniądza i postanowił sam emitować rządowe pieniądze.
http://www.eioba.pl/a/1rv5/prawdziwa-przyczyna-zabojstwa-kennediego
.
Agentura wpływu próbuje dezawuować i ośmieszać piszących o prawdziwej przyczynie śmierci Kennedy’ego. Robi to jednak niezwykle nieudolnie. Zamieszczam tutaj jeszcze zdjęcie pięciodolarówki Kennedyego. Nie ma na niej napisu Federal Reserve Note, za to jest napis United States Note a rok emisji – 1963 – jednoznacznie wskazuje na to, kiedy została wyemitowana.
.
.
Dla porównania wrzucam zdjęcie jednodolarówki z innego okresu – na samej górze widnieje napis „Federal Reserve Note” czyli jest to dolar wyemitowany jak dług przez żydowski FED.
.
.
Wszystkie marionetki polityczne zachodu naturalnie świetnie wiedzą, dlaczego zlikwidowano JFK. I dlatego ani jedna z nich nie odważy się choćby aluzyjnie pisnąć słówkiem o ograbianiu zachodu bandyckim systemem bankowym. Po prostu żadna z tych marionetek nie chce skończyć jak tamten. A likwidując JFK na oczach całego świata, przy lecących kamerach, banksterzy pokazali, że z nimi nie ma żartów. I że mają w łapskach marionetki polityczne, policję i media, dzięki czemu tak zamataczyli śledztwo i relacje medialne o nim, że wina spadła na Oswalda a nie na nich. Oni rzeczywiście są panami i właścicielami całego zachodu – USrAela z przyległościami (Kanada) i jewrounii. I cały zachód jest niemiłosiernie przez nich ograbiany. Zgodnie zresztą z żydo-biblią:
.
„Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.”
Pwt 15, 6
.
Alleluja! Na wieki wieków. Amen. Aj waj. Szalom.
.

Na koniec przypomnę jeszcze, że o żydo-banksteryzmie pisałem już wielokrotnie:

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/01/22/najwieksze-oszustwa-w-historii-ludzkosci/
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/10/05/bajkolandia-i-era-bankstera/
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/23/banksterzy-grabiezcy-ludzkosci/
https://opolczykpl.wordpress.com/2016/03/06/ttip-trojanski-kon-banksterow/
https://opolczykpl.wordpress.com/biblijne-korzenie-globalizmu-nwo/
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/01/zsrr-rosja-usa-banksterzy-prl-komunizm/
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/23/globalizm-kapitalizm-usa-banksterzy-i-narod-wybrany/
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/28/ludobojcze-nwo-nadchodzi/
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/29/nwo-nadchodzacy-koszmar-niewolnictwa/
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/05/01/zmierzch-chciwego-banksterskiego-zydo-kapitalizmu-i-cywilizacji-zachodu-czyli-niech-sie-swieci-1-maja/

.

Niestety zrozumienie problemu ograbiania całych państw i narodów bandyckim systemem bankowym przerasta zdolności zrozumienia go przez ogromną większość mieszkańców ograbianego zachodu. Zbyt są odurnieni tzw. „oświatą” i medialnym matrixem, aby byli w stanie cololwiek zrozumieć. A ponadto nie wierzą w tzw. „teorie spiskowe”. Co jest w sumie zrozumałe, bo jak to powiedział Marshall McLuhan: Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.”

Od siebie dodam, „opinii publicznej” urabianej i manipulowanej przez żydo-media.

.
.

opolczyk

.

.

.

.

Reklamy