W co gra okupant Polski z Mateuszem Piskorskim…

.

.

Prokuratorka Anna Karlińska ponad rok po bezprawnym i bezpodstawnym aresztowaniu Mateusza Piskorskiego oficjalnie oskarżyła go o szpiegostwo na rzecz Chin:
.
„Prokuratura, po ponad roku od czasu uwiezienia Mateusza Piskorskiego, doszła do wniosku, że Piskorski jest nie tylko rosyjskim szpiegiem ale również chińskim. W piątek został doprowadzony do prokuratury i w obecności adwokatów, już oficjalnie, postawiono mu nowe zarzuty.”
https://pl.sputniknews.com/polska/201707175895579-SENSACJA-Mateusz-Piskorski-chinskim-szpiegiem-Jaroslaw-Augustyniak/
.
Obszernie opisał to Jarosław Augustyniak na łamach Sputnika. Czytając jego artykuł w pierwszym momencie pomyślałem sobie, że owa prokuratorka, członkini zorganizowanej grupy przestępczej
(https://opolczykpl.wordpress.com/2016/08/17/wniosek-o-wszczecie-postepowania-przygotowawczego-przeciwko-zorganizowanej-grupie-przestepczej-winnej-bezprawnego-uwiezienia-mateusza-piskorskiego/)
.
…jest po prostu głupia i podobnym oskarżeniem ośmiesza samą siebie, wystawiając przy okazji na pośmiewisko i kompromitację całą prokuraturę oraz cały tzw. „wymiar sprawiedliwości” i jego obecnych politycznych nadzorców i decydentów – wierchuszkę PiSraela. Co jest do diaska – pomyślałem? Czy oni na prawdę nie potrafiliby sfabrykować dowodów na rzekomą działalność szpiegowską więzionego bezprawnie i bezpodstawnie lidera Zmiany? Przecież siepacze z ABW mogli mu podrzucić szpiegowski aparat fotograficzny zawierający rolkę mikrofilmów ze zdjęciami jednostek wojskowych, elektrowni i innych objętych zakazem fotografowania obiektów.  Mogących być np. obiektem rosyjskich ataków rakietowych. Dlaczego więc chcąc go uwięzić okupant nie zrobił takiej prymitywnej i grubymi nićmi szytej prowokacji? Karlińska miałaby namacalne i materialne „dowody” szpiegowskiej działalności Piskorskiego, które uwzględnić musiałaby dintojra skazując go za domniemane „szpiegostwo” na wiele lat więzienia.
.
Dlaczego służby okupanta nie sfabrykowały więc takich właśnie „dowodów”, choć byłoby to dziecinnie proste, a zamiast tego polityczni mocodawcy zmuszają prokuratorkę Karlińską i dintojrę (tzw. „sądy”) do odgrywania fars będących kpiną z poczucia praworządności i sprawiedliwości?
.
A może właśnie o to chodzi? Może okupant chce pokazać (tym myślącym i widzącym) stopień zniewolenia kraju, który pozwala mu w tak jawny i oczywisty sposób kpić z praworządności i sprawiedliwości. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem Augustyniaka, który w Sputniku pisał:
.
„Strategia — zamknąć człowieka a potem coś się na niego znajdzie — nie wypaliła.”
.
Ale wypaliła inna strategia – zamknąć człowieka nie mając na niego nic i trzymać go za kratkami ponad rok bez żadnych dowodów, jedynie na podstawie wyssanych z palca oskarżeń, żenująco prymitywnych, w które nawet prokuratorka je stawiająca sama nie wierzy – ta strategia WYPALIŁA!
.
I jest to jeszcze wyższy stopień bezprawia, jaki zafundował nam obecnie okupant. Bo doszedł do tego, że chcąc trzymać w więzieniu kogoś niewygodnego, nie potrzebuje nawet fabrykować „dowodów” jego domniemanej  winy. Wystarczą bzdurne oskarżenia brane z sufitu przez prokuratorkę i akceptowanie ich przez dintojrę. Akceptowanie w tym sensie, że choć dintojra widzi bzdurność zarzutów, przedłuża za każdym razem wobec Mateusza Piskorskiego „tymczasowy” areszt.
.
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat historia Polski zatoczyła dziwne koło. Po wojnie, w latach 1944-1956 Polską rządziła żydo-komuna podporządkowana Stalinowi. Dzisiaj rządzi Polską żydo-kapitalizm podporządkowany zachodniej lichwie. Pewnie, że metody zwalczania „wroga” w czasach żydo-komuny były znacznie bardziej brutalne niż stosowane obecnie. Ale i to może się zmienić, biorąc pod uwagę niedawne skatowanie przez bandytę z ABW Mateusza Piskorskiego.
https://opolczykpl.wordpress.com/2017/04/26/bandyta-z-abw-skatowal-mateusza-piskorskiego/
.
A i o grasującym seryjnym samobójcy też nie zapominajmy – ma on już niejednego Polaka na sumieniu. Pewna istotna rzecz różniła jednak okres powojenny od obecnego – wtedy, mimo zbrodni żydo-komuny poziom życia Polaków poprawiał się. Obecnie pogarsza się. Wtedy Polskę budowano, obecnie ją rozszabrowano.
.
Natomiast w kontekście prokuratorsko-sądowniczo-prawnym sprawa Mateusza Piskorskiego przypomina jak żywo – wypisz wymaluj – procesy stalinowskie, choć na razie nie jest zakończona wyrokiem. Zarzuty, oskarżenia i „dowody” prokuratorki Karlińskiej stawiane Mateuszowi Piskorskiemu są wypisz wymaluj jak te z czasów stalinowskich: ruski szpieg, no bo broni go Sputnik, chiński szpieg, no bo był w Chinach. No i najważniejszy „zarzut” i „dowód” przeciwko Piskorskiemu przedstawiony przez prokuratorkę Karlińskę:
.
„…niech sąd spojrzy jakie on ma poglądy!”
.
To one są przyczyną aresztowania Mateusza Piskorskiego. Poglądy broniące polskiej racji stanu, broniące dobra Polski i Polaków. Za to jest uwięziony.
.
I pomyśleć, że PiSrael, ze wszystkich ekip wysługujących się okupantowi od 1989 roku w swej retoryce najbardziej antykomunistyczny, w praktyce prokuratorsko-sądowniczo-prawnej pełnymi garściami korzysta z wzorca żydo-komuny, trzymając bezprawnie i bezpodstawnie w więzieniu niewinnego człowieka na podstawie bzdurnych oskarżeń przy całkowitym braku na nie „dowodów”. Za to, że dobro Polski leżało i leży mu na sercu.
.
Znamienne jest też odrzucenie bez rozpatrzenia przez bilderbergowsko-jewrounijny Strasburg sprawy Mateusza Piskorskiego.
.
„Skarga Piskorskiego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu przyjęta już 2 miesiące temu do rozpatrzenia, została odrzucona bez rozpoznania.

Nigdy wcześniej w swojej historii, przyjętej już skargi, Trybunał nie odrzucał bez merytorycznego rozpatrzenia. Nie wiadomo nadal na jakiej podstawie podjął taką decyzję i wycofał się z wcześniejszej. Czy interweniował rząd Szydło? Piskorski czeka na pisemne uzasadnienie tej decyzji.”
.
Od dziesięcioleci jewrounijne instytucje starały się inscenizować praworządność panującą rzekomo w jewrounii. Czyżby i ona powoli zrzucała maskę i przechodziła na bardziej jawny żydo-banksterski faszyzm?
.
Nieciekawie wygląda sprawa Mateusza Piskorskiego także w świetle widocznego gołym okiem dokręcania śruby tzw. „wymiarowi sprawiedliwości” przez PiSrael. Nie dajmy się zwieść zawetowaniu przez Dódę Obłudę dwóch pisraelskich „sądowych” ustaw. Była to z najwyższym prawdopodobieństwem zwykła „ustawka”. Miała kilka celów! Bo nie wierzę, że Dóda idzie na „wojnę” z Kalksteinem. Dóda wszak wie, że gdy jego kadencja upłynie, będzie niczym bez PiSraela.
.
O co więc szło w tej ustawce?:
.
– Być może PiSrael chciał przeboksować najbardziej tę jedną niezawetowaną ustawę. Tamte dwie to była zasłona dymna i swoisty sondaż – jaka będzie reakcja niepisraelskich sędziów i niezależnej opinii publicznej – czyli na ile można sobie jeszcze pozwolić.
.
– Służyć mogła owa ustawka wypromowaniu Dódy Obłudy jako „silnego” człowieka, który prezesowi Kalkstainowi mówi – niet! Do tej pory Dóda postrzegany był jako mięczak bezjajowiec, lekceważony jako popychadło i „długopis” Kalksteina do zatwierdzania pisraelskich ustaw. Po owych wetach jego wizerunek będzie całkiem inny. Jest to o tyle ważne, gdyż Kalkstein to już nie młodzik (dobiega 70-tki), Singer też i PiSrael potrzebuje młodej świeżej krwi na szczycie, na zastąpienie tych politycznych prawie emerytów. Dóda pasuje do tego zadania jak ulał.
.
– Ustawka da wiatr w żagle bydełkowi politycznemu, które protestowało z podpuszczenia POparchów i KOD-u przeciwko ustawom – będą ryczeć o „zwycięstwie” i „zmuszeniu” Dódy do weta. Na co z kolei zareagują PiSraelici i jego twory – KOR i KOP:
https://pl-pl.facebook.com/korpis/
http://natemat.pl/167005,na-pomoc-pis-owi-prawica-tworzy-komitet-obrony-polski-jako-przeciwwage-dla-kod

Nasilą one obronę Pisraela i być może zawetowanych ustaw. A to oczywiście zaogni wojnę na fałszywej barykadzie walki POparchów z PiSraelem. Jak bardzo i dlaczego jest to szkodliwe dla Polski – nie muszę tłumaczyć.
.
A los zawetowanych ustaw może zakończyć się i tak – PiSrael dokona drobnych nieistotnych poprawek, które Dóda, postrzegany już jako „silny” człowiek (przyszły kandydat na prezesa PiSraela), zatwierdzi. I wtedy znów zakotłuje się na fałszywej barykadzie. O to, aby istniała, dba okupant od dawna. Najbardziej boi się tego, że Polacy dostrzegą podstęp (fikcję walki PO i PiS) i wszyscy razem zwrócą się przeciwko agenturze okupanta. Bo to mógłby być początek końca okupacji Polski. A wtedy inni ludzie niż Mateusz Piskorski lądowali by w więzieniach. I to nie na podstawie bzdurnych zarzutów a za udowodnioną i udokumentowaną działalność na szkodę Polski i Polaków.
.
.
opolczyk

.

.

.

.

Reklamy