Armagedon dla katolikopolaków czyli gadzinówka Zionzeitung GW promuje Słowiańszczyznę…

.

.

.

Nigdy bym się nie spodziewał, że w sukurs w promowaniu Słowiańszczyzny przyjdzie nam gadzinówka Szechtera. I że ja będę jej artykuły publikował u mnie. I że będę z nich się cieszył. A jednak. Świat staje na głowie…
Zionzeitung z Trójmiasta opublikował dwa artykuły o mającym powstać w Owidzu niedaleko Starogardu Gdańskiego, na terenie już zrekonstruowanego średniowiecznego grodziska, Muzeum Mitologii Słowiańskiej. Katolikopolacy prawdopodobnie okrzyczą to dywersją gadzinówki wymierzoną w kat. kościół, żydo-katolicyzm i jedyną prawdziwą wiarę. Ale ich jazgotem nie ma sensu się przejmować. Na informację o planowanym Muzeum Mitologii Słowiańskiej natknąłem się  na stronie WPS:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/04/28/zydo-media-o-historii-slowian/
.
Nieco zdziwił mnie tytuł, gdyż gadzinówka nic nie pisała o historii Słowian. Dariusz Kosiur, z którego większością uwag zgadzam się, wytłuścił fragment jednej z wypowiedzi:
.
„Na pewno nie chcemy iść w kierunku turbosłowiańszczyzny, czyli mitomańskich teorii zakładających, że istniało wielkie imperium słowiańskie, które podbijało cały kontynent – wyjaśnia (organizator wystawy).”
.
I zapewne tego fragmentu dotyczył tytuł – „Żydo-media o historii Słowian – ?”. Otóż bardzo dobrze się stało, że Radosław Sawicki, jeden z inicjatorów Muzeum, odciął się zdecydowanie od turbolechickich świrów, którzy wymyślają kosmiczne wręcz banialuki w oparciu o fałszerza historii Długosza, fałszywkę fikcyjnego Prokosza i o starotestamentowe brednie wyssane  z palca, w które wszystkie te świry ślepo wierzą.
.
Dariusz Kosiur dołączył do jego tego tekstu sympatyczną grafikę, którą pozwoliłem sobie „pożyczyć”:
.

.
A teraz oddaję głos (o jejku – nigdy nie myślałem, że to kiedykolwiek zrobię) gadzinówce – tutaj jest pierwszy jej artykuł (a moje komentarze w kwadratowych nawiasach):
.

Powstaje pierwsze w Polsce Muzeum Mitologii Słowiańskiej. Otwarcie już w noc kupały [Kupała to imię własne a Noc Kupały to nazwa słowiańskiego święta i powinna być pisana dużymi literami]
.

Pierwsze w Polsce Muzeum Mitologii Słowiańskiej powstaje w Owidzu koło Starogardu Gdańskiego. – Dzieci w polskich szkołach uczą się o Zeusie, Jowiszu i Odynie, a nikt nie opowiada im o Świętowicie, Perunie, Welesie oraz reszcie bogów i demonów słowiańskich – uważają pomysłodawcy muzeum.

Otwarcie Muzeum Mitologii Słowiańskiej ma się odbyć 24 czerwca i połączone będzie z popularną imprezą puszczania wianków w noc kupały w Grodzisku Owidzu [Uwaga jak przy tytule – Noc Kupały pisze się z dużej litery. Ponadto przypada ona nie 24 a 21 czerwca. 24 czerwca jest to jej krystowiercza podróba – tzw. „Noc Świętojańska”. Ale jeśli ktoś nazywa ją Nocą Kupały to i dobrze. Krystowierczą nazwę należy po prostu wymazać z kalendarza, słownika i z pamięci].

Pomysłodawcą muzeum są członkowie stowarzyszenia Wspólna Ziemia. Mają już zagwarantowaną większość środków na otwarcie placówki. Gotowa jest też koncepcja aranżacji wystawy. Trwa jeszcze zbiórka pieniędzy na platformie Polak Potrafi [Hasło Polak Potrafi powstało w epoce Edwarda Gierka. Dobrze się stało, że mimo wściekłej antykomunistycznej i anty-PRL-owskiej nagonki hasło to nadal jest popularne i wykorzystane w mądrych inicjatywach. Polak – jeśli rzeczywiście chce – Potrafi]. Do brakującej kwoty – 20 tysięcy złotych – pozostało około jednej czwartej sumy. Jeśli nie uda się uzbierać całości, przepadnie cała zebrana pula. Zbiórka trwa do 8 kwietnia.

Bogowie na grodzisku

– Zaczynaliśmy od skromnego pomysłu niewielkiej ekspozycji w Chojnicach – mówi Radosław Sawicki ze stowarzyszenia ekologiczno-kulturalnego Wspólna Ziemia. – Chcieliśmy prezentować ją w jednej ze średniowiecznych baszt, ale miasto nie wyraziło zgody [pewnie miejscowy duszpastuch nie pozwolił]. Długo szukaliśmy innej lokalizacji, aż w końcu trafiliśmy z naszym pomysłem do Grodziska Owidza. Okazało się, że to najlepsza opcja.

Grodzisko Owidz to samorządowa instytucja kultury, którą prowadzi gmina wiejska Starogard Gdański. Miejsce jest popularne wśród turystów. Na ponad 6 hektarach powierzchni mieszczą się odtworzona wczesnośredniowieczna osada, amfiteatr na 400 osób, sala konferencyjna i restauracja. W styczniu tego roku Grodzisko Owidz i stowarzyszenie Wspólna Ziemia podpisały umowę partnerską. Muzeum Mitologii Słowiańskiej ma być nową atrakcją turystyczną na terenie Grodziska.

– Mamy przygotowane trzy koncepcje aranżacji wystawy, najdroższa kosztowałaby 200 tysięcy złotych, najtańsza – 65 tysięcy – mówi Radosław Sawicki. – Grodzisko Owidz dofinansowało nasz projekt sumą 40 tysięcy złotych. Wciąż prowadzimy zbiórkę. Każde wsparcie tej inicjatywy jest dla nas niezwykle cenne. Nadwyżkę przeznaczymy na inwestycję w rozwój muzeum.

„Dzieci w polskich szkołach uczą się o Zeusie, Jowiszu i Odynie” – piszą pomysłodawcy na swojej stronie internetowej. „Nikt nie opowiada im jednak o Świętowicie, Perunie, Welesie i całej reszcie bogów i demonów słowiańskich. Chcemy przyczynić się do tego, aby wiedza o słowiańskiej mitologii była wiedzą powszechną, tak jak jest to w przypadku znajomości mitologii greckiej, rzymskiej czy nordyckiej”.

Słowiańszczyzna jest trendy [Dokładnie tak – i cieszy mnie to niezmiernie]

W czerwcu zwiedzający będą mogli zobaczyć pierwszy etap Muzeum Mitologii Słowiańskiej. Jak będzie wyglądać ekspozycja? Radosław Sawicki tłumaczy, że oryginalne eksponaty związane z wierzeniami słowiańskimi są niezwykle rzadkie i znajdują się w zbiorach już istniejących placówek.

– Zamierzamy eksponować wierne kopie nielicznych zachowanych zabytków [ogromną ich ilość szubienicznicy po prostu zniszczyli – mieli na to tysiąc lat] związanych z przedchrześcijańskimi wierzeniami Słowian – mówi Sawicki. – Pokażemy kopię Światowida ze Zbrucza czy Świętowita z Wolina. Chcemy też stworzyć namiastkę świątyni arkońskiej i zaprezentować, w sposób oddziałujący na zmysły odbiorców wyobrażenia Słowian na temat kosmosu i Ziemi. Ekspozycja to jednak nie wszystko, zamierzamy odtwarzać też dawne obrzędy, słowiańskie rytuały, tworzyć bibliotekę słowiańską i prowadzić lekcje muzealne. Słowiańszczyzna zaczyna być trendy. Nie myśleliśmy o tym, kiedy planowaliśmy stworzenie muzeum, ale dziś ta rosnąca popularność jest nam bardzo na rękę [Czyż można usłysześ coś piękniejszego i to na gadzinówce – rosnąca popularność Słowiańszczyzny. Z towarzyszącym jej zgrzytaniem zębów wyznawców rzymskiej szubienicy].

Muzeum ma być nie tylko atrakcją turystyczną, ale prowadzić również edukację historyczno-kulturalną [BRAWO!!!]. W przyszłości ma się również zająć opracowaniem wątków z wierzeń słowiańskich obecnych w kulturze i popkulturze. Organizatorzy chcą także stworzyć w plenerze chatkę Baby Jagi i pokazać, jak przez wieki zmieniał się jej wizerunek – od guślarki i kobiety zajmującej się ziołolecznictwem do odrażającej wiedźmy [Brawo – katolickie manipulacje robiące z postaci szlachetnej i mądrej kobiety brzydką starą wiedźmę należy demaskować].

Projekt można wspomóc na platformie Polak Potrafi oraz przekazując 1 procent podatku. Na stronie internetowej muzeum znajduje się link do programu rozliczającego PIT ze wskazanym numerem KRS stowarzyszenia Wspólna Ziemia.
.
Za http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21563546,dosyc-zeusa-i-jowisza-chca-uczyc-o-swietowicie-i-perunie.html
.
.
Cieszy moje słowiańskie serce ten wspaniały pomysł. Dobrze też się stało, że za nim nie stoi żadna rodzimowiercza grupa, a po prostu zainteresowani kulturą Słowian miejscowi mieszkańcy i samorządowcy. Bo tym bardziej podkreśla to fakt rosnącej popularności Słowiańszczyzny.
A teraz kolejny artykuł powiązany z poprzednim:
.

Perun i Świętowit wracają na Pomorze. Słowiańszczyzna stała się modna [To już nie jest tylko „moda” – to rosnące zapotrzebowanie na poznanie własnych korzeni i własnej tożsamości]
.

W Grodzisku Owidz drewniane krzyże z Misterium Męki Pańskiej stoją obok posągu Świętowita [W pierwszym momencie zirytowała mnie ta wiadomość. Ale po chwili pomyślałem – świetnie – po raz pierwszy od wieków Świętowit będzie równoprawnie stał obok rzymskiej szubienicy. Wyobrażam też sobie płacz i zgrzytanie zębów, jakie ten widok wywoła u gorliwych krystowierców] i ogniska, w którym leżą spalone resztki marzanny [Imię własne Marzanna piszemy z dużej litery]. Niedługo w tym miejscu powstanie pierwsze w Polsce Muzeum Mitologii Słowiańskiej [BRAWO!!! Gdybym był krystowiercą, zawołałbym Hosanna i Alleluja. A tak zawołam – Sława!!!].

Teledysk „My, Słowianie” Donata na YouTube ma ponad 62 miliony wyświetleń [Ten drażliwy i kontrowersyjny temat skomentuję pod tekstem], w internecie trwają gorące dyskusje o znaczeniu państwa Lechitów [Niestety z udziałem świrów turbolechitów ośmieszających ich wymysłami Słowiańszczyznę], powstają ruchy rodzimowiercze, odwołujące się do wierzeń przedchrześcijańskich. Słowiańszczyzna stała się modna [Jak już wspomniałem – to nie jest tylko „moda” – to potrzeba duchowa – szukanie własnych korzeni i własnej tożsamości].

– Nie myśleliśmy o tym, kiedy zaczynaliśmy pracować nad muzeum poświęconym wierzeniom Słowian – mówi Radosław Sawicki, historyk. Przyznaje jednak, że dziś ta rosnąca popularność jest bardzo na rękę twórcom pierwszego w Polsce Muzeum Mitologii Słowiańskiej. Powstaje ono w Owidzu pod Starogardem Gdańskim, na terenie zrekonstruowanego średniowiecznego grodziska. Otwarcie odbędzie się podczas czerwcowej Nocy Kupały [Wreszcie Noc Kupały napisane dużymi literami].

Uczmy o Świętowicie, nie tylko o Zeusie

Wysypane żwirem parkingi są już gotowe do przyjęcia autokarów pełnych wycieczek, drewniane chaty czekają na rekonstruktorów, w słowiańskiej karczmie szykują menu, które nawiązywać będzie do dawnych potraw. W Grodzisku Owidz trwają przygotowania do sezonu i do otwarcia Muzeum Mitologii Słowiańskiej.

„Dzieci w polskich szkołach uczą się o Zeusie, Jowiszu i Odynie” – napisali na swojej stronie internetowej pomysłodawcy muzeum, zbierając pieniądze na otwarcie. – „Nikt nie opowiada im jednak o Świętowicie, Perunie, Welesie i całej reszcie bogów i demonów słowiańskich. Chcemy przyczynić się do tego, aby wiedza o słowiańskiej mitologii była wiedzą powszechną, tak jak jest to w przypadku znajomości mitologii greckiej, rzymskiej czy nordyckiej”.

Pomysł chwycił – Polacy wpłacili na ten cel 30 tysięcy złotych, o 10 tysięcy więcej niż chcieli zebrać organizatorzy akcji [BRAWO !!! POLAK POTRAFI !!!]. Teraz namawiają do przekazywania jednego procenta z podatku na muzeum. Pierwszy etap ekspozycji kosztować ma około 120-130 tysięcy złotych. Część sumy dołoży Grodzisko Owidz, wpłyną też środki z dotacji marszałkowskiej. Resztę trzeba będzie uzbierać od sponsorów.

Zaczęło się od pomysłu na skromną wystawę. Radosław Sawicki mieszka w Chojnicach, od dwudziestu lat działa w stowarzyszeniu ekologiczno-kulturalnym Wspólna Ziemia, jest miejskim aktywistą. Kilka lat temu postanowił stworzyć niewielką ekspozycję poświęconą Słowianom w niszczejącej średniowiecznej baszcie w Chojnicach. Miasto jednak sprzedało zabytek.

– Okazało się, że najbliższe muzeum słowiańskie znajduje się w Tomsku w Rosji – tłumaczy Sawicki. –  W Polsce wątki poświęcone Słowianom pojawiają się na różnych ekspozycjach, ale brak zwartej narracji na ten temat. Postanowiliśmy więc stworzyć osobne muzeum [Panie Sawicki – wyrazy najwyższego uznania i serdeczne dzięki]. Mieliśmy nawet pomysł, żeby kupić ziemię i zbudować cały obiekt, ale pewnie ugrzęźlibyśmy zbierając środki. Na szczęście znalazło się lepsze rozwiązanie.

Wampir na hollywoodzkich salonach

Na otoczonym drewnianą palisadą placu na terenie grodziska drewniane krzyże z inscenizacji Misterium Męki Pańskiej stoją obok posągu Świętowita i ogniska, w którym leżą nadpalone resztki Marzanny. Grodzisko Owidz działa od pięciu lat, powstało dzięki dofinansowaniu unijnemu [Nawet bilderbergowska jewrounia na coś dobrego się przydała – aż trudno w to uwierzyć] . Rocznie zrekonstruowaną średniowieczną osadę odwiedza około 25 tysięcy osób. Muzeum ma przyciągnąć kolejnych zwiedzających.

– Kiedy pojawili się u nas inicjatorzy stworzenia Muzeum Mitologii Słowiańskiej, od razu wiedzieliśmy, że to bliski nam pomysł – mówi Magdalena Cholewa, dyrektorka Grodziska Owidz [Brawo Pani Dyrektor !!!]. – Na początku roku podpisaliśmy umowę o współpracę i zaczęliśmy wspólne działania. Zrekonstruowanych grodzisk jest w Polsce dużo, takie muzeum będzie wyróżniać nas na tle innych i wzbogaci naszą ofertę [Stawka jest niewyobrażalnie wyższa – tu nie idzie o „ofertę”, a o naszą kulturę i tożsamość].

Jak będzie wyglądało muzeum? W pierwszym etapie na 150 metrach kwadratowych powstanie wystawa opowiadająca m.in. o słowiańskich bogach i demonach, micie stworzenia świata i miejscach kultu. Stanie tu 3-metrowa kopia posągu Świętowita ze Zbrucza, którą wykonuje rzeźbiarz z Chojnic. Wnętrze muzeum będzie zaciemnione, zwiedzać się je będzie w specjalnych okularach.

– Wprowadzimy widza w inny świat, osiągniemy efekt zawieszenia i niedowierzania – zapewnia Sawicki. –  Opowiemy między innymi o wampirze, który z wierzeń Słowian dostał się na hollywoodzkie salony oraz o zwyczajach wywodzących się z wierzeń przedchrześcijańskich, które do dziś przetrwały w naszej kulturze. Należy do nich na przykład zwyczaj pozostawiania pustego nakrycia na stole podczas wigilii – kiedyś było to naczynie dedykowane duchom przodków, które miały opiekować się domem [Ogromna większość tzw. „krystowierczych zwyczajów” to przywłaszczone zwyczaje słowiańskie]. Na pewno nie chcemy iść w kierunku turbosłowiańszczyzny, czyli mitomańskich teorii zakładających, że istniało wielkie imperium słowiańskie, które podbijało cały kontynent [Bardzo mądrze – nie ma sensu ośmieszać Słowiańszczyzny turbolechickimi bredniami].

W przyszłości na grodzisku ma stanąć też chatka na kurzej stopie, kojarzona z postacią Baby Jagi [Wspaniały pomysł – zwłaszcza pod adresem dzieci. Bajki o chatce na kurzej  stopce pamiętam jeszcze z wczesnego dzieciństwa – jako dziecko marzyłem o takiej chatce – byleby bez „złej” Baby Jagi. Nie wiedziałem wtedy, że naprawdę była dobrą i mądrą kobietą] – kiedyś żyjącą samotnie w lesie kobietą obdarzoną wiedzą i umiejętnościami. Od września odbywać się będą też lekcje muzealne.

Powstrzymali wodze fantazji

Mitologia słowiańska jest trudna do odtworzenia. Naukowcy od lat spierają się o znaczenie różnych bogów i demonów, formy kultu czy o autentyczność nielicznych zabytków [Owi „naókofcy”, prawie wszyscy, mają mentalność biurokratycznych urzędasów chcących wszystko poszufladkować i opatrzyć nic nie mówiącymi etykietkami. A ze Słowiańszczyzną tak się nie da. Obok wspólnych rysów Słowiańszczyzny od Łaby po Ural istniał w niej ogrom lokalnych i regionalnych odcieni i różnic. Tym samym bogom przypisywano np. w różnych regionach różne atrybuty, a różnym bogom te same. Także w obrzędach i zwyczajach istniał u Słowian ogrom lokalnych kolorytów, różniących się od siebie w zależności od regionu i plemienia. Niestety nie są w stanie pojąć tego „naókofcy” chcący do wszystkiego przypiąć jakąś etykietkę i wszystko poupychać w takich samych szufladkach].

– Wszyscy, którzy się tym tematem zajmują, wiedzą, że źródła wiedzy na temat wierzeń Słowian są bardzo lakoniczne i trudne w interpretowaniu – mówi prof. Witold Świętosławski, dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego [Tych źródeł wcale nie jest tak mało – XIX i XX wieczna etnografia zawiera ogrom wiedzy o słowiańskich wierzeniach. I wystarczy je po prostu przekazać dalej, bez przemądrzalskiej ich „interpretacji”, która całą przekazaną wiedzę chce wcisnąć w bzdurne „naókowe” szufladki]. – Na podstawie tych śladowych informacji buduje się często zbyt daleko idące fantasmagorie. Internet a nawet część literatury często pokazują słowiańskie wizje religijne i kosmologiczne w sposób oderwany od rzeczywistości. Tworzy się sztuczną nadbudowę, dodaje modną fantastykę czy fantasy [Tutaj pełna zgoda – przykładem takiej fantysy jest tzw. „Mitologia Słowian” nadjordańczyka Białczyńskiego, czy kolportowany jako „słowiański” krystowierczy kalendarz bizantyjczyków. O turbolechii i „dwunastu plemionach lechickich” nawet już nie wspominam]. Czasem przeraża mnie to, że temat ten zmierza w kierunku oderwania od podstaw wiedzy.

Prof. Świętosławski był jednym z recenzentów koncepcji wystawy Muzeum Mitologii Słowiańskiej. Ocenił ją pozytywnie.

– Autorzy potrafili, co nie zdarza się zbyt często, powstrzymać ryzy fantazji i stworzyć wystawę, która będzie atrakcyjna dla przeciętnego widza a jednocześnie przedstawi najważniejsze aspekty świata Słowian – mówi prof. Świętosławski. – Pamiętali też o tym, że w naszym świecie jest mnóstwo śladów dawnych zwyczajów [A pewnie – tylko należy z nich zdrapać nadjordański pokost]. Łączenie różnorodnych tradycji wpływa na bogactwo naszego obecnego życia [Demagogia i bzdety – krystowierstwo niczego nie „łączyło” a wyłącznie niszczyło. Jedynie tego, czego nie mogło zniszczyć, przywłaszczało sobie nadając przywłaszczonym treściom nadjordańską interpretację].
.
Za:http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21696000,moda-na-slowian-w-muzeum-w-owidzu-beda-uczyc-o-swietowicie.html
.

.
W tym miejscu polecam jeszcze galerie zdjęć pokazujących zrekonstruowane grodzisko, w którym Muzeum Mitologii Słowiańskiej powstanie:
.
http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/51,35612,21563546.html?i=4
.
http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/51,35612,21696000.html?i=23
.
Tutaj natomiast mamy krótką migawkę filmową o tymże grodzisku i o powstającym Muzeum Mitologii Słowian:
.

.

.
W sumie, choć nikt poważny nie posądzi mnie o sympatię do Zionzeitung, ucieszyły mnie te artykuły. Uważam, że to naprawdę dobra reklama dla Słowiańszczyzny. I cóż z tego, że pisze to załgana michnikowszczyzna? Nawet najgorszy kłamca niekiedy przez pomyłkę powie prawdę. A jako że gadzinówka mimo wszystko jest jedną z najbardziej poczytnych gazet, te artykuły dotrą do dużej ilości Polaków. Już tylko za to, że gadzinówka pisze, że Słowiańszczyzna cieszy się rosnącą popularnością, należy się jej podziękowanie. Nawet gdyby Szechter był Lucyferem, też bym mu za to podziękował. Gadzinówko – balszoje spasiba.
.
Pomysł utworzenia Muzeum Mitologii Słowian jest naprawdę świetny i jak najbardziej „na czasie”. A to, że tak szybko zebrano 30 tysięcy pokazuje, że POLAK rzeczywiście POTRAFI i że Słowiańszczyzna jest rzeczywiście popularna, bo inaczej ludzie by na to muzeum nie płacili. Obawiam się tylko, że fundamentaliści rzymskiej szubienicy spróbują ten projekt zablokować, lub że jeśli Muzeum powstanie, będą dokonywali później aktów wandalizmu, poprzez niszczenie czy podpalanie posągów słowiańskich bogów. Jeśli w okolicy znajdzie się taki fanatyczny duszpastuch jak ten z Sulistrowic, który doprowadził do usunięcia posągu Świętowita ze schroniska na Ślęży, to organizatorzy Muzem muszą być przygotowani na wściekłe naciski, aby Muzeum zostało zlikwidowane. Ale to nie przeszłoby bez echa i jeszcze bardziej spopularyzowałoby tematykę słowiańską. Tej rosnącej popularności rzymska szubienica już nie powstrzyma. Swarga/Swarożyca nie została pokonała przez rzymską szubienicę. A wręcz na odwrót – rośnie w siłę.

.
.
A rzymska szubienica próchnieje.
.
.
.

Na koniec jeszcze poruszyć chcę sprawą kontrowersyjnego teledysku Donatana „My Słowianie”, który zdecydowanie potępiłem. I nie tylko ja. Przypomnę kilka komentarzy z jednej z kilku dyskusji o tymże teledysku na moim blogu (rok 2013):
.
Świętobor |
.
Jeden ze znajomych podesłał mi coś takiego. Obrzydliwe. Wygląda jak wstęp do pornusa. Wrzucam to bo widać, że szabasgoje z GW i żydłacy nie śpią. To nie ma nic wpólnego ze Słowiańszczyzną. Miałem obawy przed wysłaniem ale powinniśmy wiedzieć jak się z nami walczy by temu przeciwdziałać. Nakręcenie takiego teledys(d)ku i zatytułowanie go „My Słowianie” to otwarta forma agresji na Rodzimowieców.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/12/wnuki-swaroga-slowianskie-dzieci/#comment-55576
.
Dobrosława |
.
Na YT ten teledysk podoba się głównie ze względu na ładne cycki (czytałam komentarze)http://www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE
Donatan nie ma nic wspólnego ze słowiańską twórczością, ale tak to jest, jak facet myśli tą mniejszą główką.
Polecałam u siebie Donatana, bo spodobała mi się nuta, którą stworzył z Percival. I na tym koniec.

Piszesz : ” To zbudowanie tabu, wartości, nakazów i zakazów czyli kultury wymaga pracy” – kultura nie ma nic wspólnego z budowaniem tabu, nakazów i zakazów. A żeby posiadać kulturę osobistą trzeba mieć poukładane w głowie, czego tobie i twojemu idolowi brakuje.
W czapce leżącej na chlebie nie widzę nic zabawnego a prawdziwe Słowianki, to majtają cyckami, ale swoim facetom, i to jeszcze jak, a nie publicznie przed śliniącymi się dzieciakami w internecie. A dęcie w róg z wstawką dźwięków, jakie wydaje krowa, Donatan wyszedł na osła, który nie może się odnaleźć podczas rykowiska wśród jeleni.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/12/wnuki-swaroga-slowianskie-dzieci/#comment-55629
.

marta kunka czasnojc |
.
alez oczywiscie , ze teledysk Donatana jest chamski, plytki i wlasciwie nie rozni sie niczym od teledyskow amerykanskich Czarnych raperow czy innych tego typu grajkow, propagujacych seks, przemoc, agresje, cwaniactwo i kult pieniadza, kult posiadania, to rozpasanie na maksa. co z tego, ze poprzebierane sa panienki w stroje ludowe, i akcja teledysku ma miejsce w polskiej wiosce, tak naprawde to tylko opakowanie, a zawartosc ta sama co reszta smieci plynacych z powszechnych mediow. ludziom, szczegolnie mlodym, potrzebny jest przyklad innego zycia niz ten jaki narzuca system. Musza byc wartosci , ktore buduja czlowieka, opieraja sie na szacunku do kobiet, do rodziny, do otaczajacej nas Przyrody. to jest wazne co podwyzsza nasza wrazliwosc, swiadomosc. bo to wyplywa ze zrodla i nie jest wymyslem hipisow, lecz tym co stanowilo podstawe zycia Dawnych Ludzi. Naszych Praprzodkow. u Donatana razi mnie brak zrozumienia sedna sprawy. Nie widze tam przebudzenia i przemiany duchowej, to co widze to jedynie moda na folklor slowianski . To pustka. Poza tym nie lubie tej „waznosci” typu „kim to my nie jestesmy”. Duma slowianska musi byc pokryta czynami chwalebnymi, wiedza o wlasnej kulturze, to szlachetnosc polaczona ze skromnoscia. Mam dosc obrazu Slowianina wiecznie pijanego w szalenczej wiejskiej zabawie i glupkowatej Slowianeczki z cycami na wierzchu, krecacej tylkiem na wszystkie strony. Bo tak nie jest i Slowianie maja o wiele wiecej do zaoferowania. Pozdrawiam wszystkich poganskich braci i siostry i mimo roznic w pogladach , pamietajmy , ze w jednosci sila, Slawa! … and Keep Europe Pagan !
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/12/wnuki-swaroga-slowianskie-dzieci/#comment-55639
.

Równie krytycznie oceniałem i nadal oceniam ten teledysk Donatana. Mógł podobny nagrać byle sutener czy burdelmama chcąca rozreklamować swoje „panienki”. Z kulturą Słowian nie miało to nic wspólnego i było bardziej antyreklamą i prymitywizacją Słowiańszczyzny niż jej popularyzacją.

.

W przeciwieństwie do tamtego teledysku Muzeum Mitologii Słowiańskiej to naprawdę przepiękna i potrzebna inicjatywa.
.
.

opolczyk

.

.

.

.

Advertisements

One thought on “Armagedon dla katolikopolaków czyli gadzinówka Zionzeitung GW promuje Słowiańszczyznę…

  1. Pingback: Armagedon dla katolikopolaków czyli gadzinówka Zionzeitung GW promuje Słowiańszczyznę… | PrzemexBlog

Możliwość komentowania jest wyłączona.