Nowy prastary Kalendarz Słowian…

.

kalendarz-rodzimowierczy

.

Mamy obecnie Słowiański Rok 25 101 (dwadzieścia pięć tysięcy sto pierwszy). Rozpoczął się podczas ostatniego przesilenia zimowego boskiego Słońca/Swarożyca (wg kalendarza gregoriańskiego 21 grudnia 2016). Powoli dobiega końca Era Skunksa/Era Nocy Swaroga.
.
A teraz wyjaśnienie…
.
W internecie kolportowany jest tzw. „kalendarz słowiański”, wg którego mamy obecnie rok 7526. Wszystko byłoby dobrze, gdyby ten kalendarz nie miał cuchnących piekielną żydo-biblijną siarką jahwistycznych korzeni. Kalendarz ten został bezmyślnie (a może i celowo) przejęty od żydo-pawosławia. Wcześniej w Bizancjum, a później w prawosławnej Rosji był on kalendarzem urzędowym. Miał wielu tfurców a system liczenia w nim lat nazywany był erą bizantyjską:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Era_bizanty%C5%84ska
.
Co istotne, za datę początkową, punkt zerowy, od którego liczono lata tfurcy tego kalendarza przyjęli wyssane z palca żydowskie stworzenie świata opisane w ich rasistowskiej biblii starego testamentu. Tu dodam, że nie tylko tfurcy kalendarza bizantyjskiego wyliczali żydo-biblijne stworzenie świata, inne odpryski jahwizmów też – ale każdy z nich dochodził do różnych dat:
.
– wg Teofila z Antiochii na podstawie żydo-biblii świat został stworzony około roku 5515 p.n.e.,
– wg Sekstusa Juliusa Afrykańskiego w roku 5503 p.n.e.,
– wg Panodorosa i Anonniosa w roku 5493/2 p-n.e.,
– wg żydowskich rabinów w roku 3761 p.n.e.,
– wg anglikańskiego arcybiskupa Jamesa Usshera w roku 4004 p.n.e.,
– a wg jeszcze innego krystowiercy (katolika) w roku 4173 p.n.e.
.
Jak widzimy, rozrzut odnośnie daty biblijnego stworzenia świata u ślepo wierzących w biblię jahwistów wynosi ok. 1800 lat. Przez co mnie aż dziw bierze. Wszak jedna jest żydo-biblia – jedyna jedynie prawdziwa prawda objawiona. A tak napisana, że każdy wylicza na jej podstawie datę stworzenie świata inaczej. Czyżby była pisana tak trudnym do zrozumienia szyfrem, że każdy wyczyta w niej co chce?
.
Przy tej okazji widzimy też, że Bizancjum przelicytowało, jeśli idzie o datę biblijnego stworzenia świata i wiek świata zarówno starszych braci w wierze jak i konkurencyjnych krystowierców. Tyle że i  w tej rachubie za mało jest czasu na wypiętrzenie Himalajów i na dinozaury. Ostatecznie datę stworzenia świata wg ery bizantyńskiej, po kilku wiekach przesuwania roku, dnia i miesiąca aktu stworzenia, ustalono oficjalnie na 1 września 5509 roku p.n.e. Basta! Koniec sporów! Jahwe 1 września 5509 roku p.n.e. stworzył świat.
.
Kalendarz bizantyjski w jednej zasadniczej sprawie różnił się od kalendarza zachodniego krystowierstwa. Łacinnicy liczyli czas od błędnie, na oko, wyliczonego roku urodzin galilejskiego włóczykija nazywając czas po nim erą krześcijańską, a czas przed nim erą przednadjordańską. U nich rachuba czasu zaczynała się więc w roku zerowym, roku domniemanych urodzin nadjordańskiego idola i czas liczony był do tylu (przed ch) i do przodu (po ch). Natomiast Bizantyjczycy liczyli czas tylko do przodu od fikcyjnego żydo-biblijnego stworzenia świata, czyli jak to ostatecznie ustalili – od 5509 roku p.n.e.  I teraz UWAGA! Jeśli do tej liczby lat 5509 (p.n.e.) dodamy obecną ilość lat naszej ery – 2017 – to otrzymamy w efekcie 7526 lat od fikcyjnego stworzenia świata wg żydo-biblii. I ten rok 7526 figuruje w kalendarzach kilku małych lokalnych prawosławnych cerkwii, które nie przyjęły reformy kalendarza cara Piotra I pozostając przy kalendarzu bizantyjskim. Ale ten sam rok podaje także tzw. „kalendarz słowiański” – wg niego mamy obecnie rok 7526.
.
Czy może być to czysto przypadkowa zbieżność? Oczywiście że nie. Gdy na ziemie Słowian podstępni krystowiercy Cyryl i Metody przywlekli ich słowiańskojęzyczny kult żydzizmu, przywlekli też kalendarz bizantyjski. Do dzisiaj oszustwo i podstęp Cyryla i Metodego reklamowane i nazywane są „słowiańską liturgią” czy „słowiańskim rytem” nadjordańskich guseł. No i ktoś kiedyś za „słowiański” uznał także przywleczony przez nich żydo-biblijny kalendarz bizantyjski. I od tego czasu ten żydogenny wtręt robi za „kalendarz słowiański”. I jako taki jest reklamowany. Przy czym ktoś zadał sobie wiele trudu, aby żydowski fundament tego kalendarza zamaskować słowiańską ornamentyką i dorobił do niego słowiańską „nadbudowę”. A więc np. ery wilka i lisa czy wg boskich odpowiedników ery Welesa i Marzanny. Za początek ery lisa/Marzanny ów ktoś uznał panowanie Teodozjusza I. Tego, który wydał szereg dekretów antypogańskich i antyheretyckich, zakazał igrzysk olimpijskich, bo uznał je za pogańskie. I na jego rozkaz krystowierczy motłoch zburzył pogański Serapejon niszcząc przy tej okazji istniejącą w nim bibliotekę z ogromną ilością rękopisów starożytnych uczonych i filozofów. Tak zaczęło się panowanie krystowierstwa w pogańskiej Europie.
.
Nie wiem na pewno, kto słowiańską ornamentyką opatrzył krystowierczy, a więc żydogenny bizantyjski kalendarz. Niewykluczone, że zrobiła to ta osoba, o której ktoś inny napisał: on jest programowym pisarzem-fantastą. W dodatku na tyle biegłym, że w tym co pisze i publikuje zręcznie zaciera granice między znanym, prawdopodobnym a zmyślonym.”
.
I – dodaję w tym miejscu – między tym co słowiańskie i nadjordańskie.
.
Dlaczego odrzucam ten żydogenny pseudosłowiański kalendarz? Są dwa główne powody:
.
– krystowiercy przez wieki kradli i przywłaszczyli sobie pogańskie, także słowiańskie święta, zwyczaje i obrzędy dorabiając im nadjordańską nadbudowę ideologiczną. Nie musimy tych złodziei tradycji naśladować!
.
– Mimo dorobienia temu żydogennemu kalendarzowi słowiańskiej ornamentyki nadal spod niej bije w nozdrza smród piekielnej żydo-biblijnej siarki oraz swąd ciał ludzi palonych żywcem w Sodomie i Gomorze przez nieskończenie miłosiernego. I przedśmiertelny wrzask ginących z jego łaski w potopie. I głosy przerażenia eksterminowanych z jego woli i przy jego pomocy w Kanaanie. Na widok napisu 7526 rok kalendarza słowiańskiego dostaję dreszczy. Bo oczami wyobraźni widzę krystowierców ślęczących przy świecach z liczydłami nad żydobibliami i wyliczających żmudnie całymi wiekami wyssaną z palca datę żydowskiego stworzenia świata. Czy musimy ją uważać za naszą, słowiańską?
.
W tym miejscu zaznaczyć chcę, że Słowianie nie mieli zapewne kalendarza ściennego, w którym pisało – Rok 4858 czy Rok 5784. Szczodre Gody – 22 grudnia. Jare Gody, 21 marca itd. Kalendarz u Słowian był „wirtualny” i istniał w ich głowach i na… niebie. Obserwowali niebo, zwłaszcza Słońce i Księżyc. Wg Słońca ustalali cztery najważniejsze solarne święta – przesilenie zimowe i letnie oraz równonoce wiosenną i jesienną. Obserwowali także Księżyc, z którego fazami wiązały się przeróżne święta i obrzędy lunarne. Najważniejsze były oczywiście pełnie Książyca, podczas których widać otoczenie w dziwnej, tajemniczej poświacie. Nawet różne czynności, zarówno praktyczne (np. praca na roli) jak i rytualne (leczenie, wróżby) wykonywali w zależności od rosnącego lub malejącego Księżyca. Wątpliwe jest także, aby Słowianie liczyli kolejne lata od jakiegoś punktu zerowego w dalekiej przeszłości. We wstępie do „Kalendarza Słowian” zamieszczonego na panelu górnym mojego blogu umieściłem poniższe wyjaśnienie:
.
Poniższe kalendarze należy traktować ostrożnie, gdyż są to słowiańskie kalendarze nałożone na nieznany u Słowian kalendarz juliański/gregoriański. Rok u Słowian w zależności od regionu i plemienia zaczynał się Szczodrymi lub Jarymi Godami – i jest to całkiem zrozumiałe. Na Szczodre Gody Słońce się odradza i dzień staje się dłuższy, na Jare Gody dzień pokonuje noc i jest od niej dłuższy. Ponadto pachnie wiosną i nowym rokiem wegetatywnym. Tak więc początkiem roku u Słowian niekoniecznie był początek marca. Jeśli już to Jare Gody. Najważniejszymi „datami” kalendarza Słowian były: przesilenie zimowe i letnie oraz równonoc wiosenna i jesienna. Tyle, że nie były to daty 22 grudnia, 21 czerwca, 21 marca czy 22 września. Nie wiemy, czy Słowianie numerowali dni miesiąca, ale na pewno wiemy, że u nich miesiąc był liczony od nowiu do następnego nowiu i liczył ok. 29,5 dnia. W sumie w roku kalendarzowym (od jednych Szczodrych czy Jarych Godów do następnych) upływało 12 pełnych miesięcy i ok. 11 dni kolejnego miesiąca (trzynastego lub pierwszego; a raczej wcale nie numerowanego, bo Słowianie miesięcy nie numerowali). Na pewno nie mieli sztucznych 12 miesięcy liczących razem jeden pełny rok. Gdy np. pewnego roku Szczodre lub Jare Gody wypadały równo z nowiem (początek roku i początek miesiąca) to rok później na te same Szczodre czy Jare Gody wypadała inna faza książyca (12 dzień trzynastego z kolei miesiąca) – czyli początek roku nie był jednocześnie początkiem miesiąca. Wiele świąt słowiańskich związanych było z konkretnymi fazami księżyca i to w poniższych kalendarzach nie jest niestety uwzględnione. Autorzy tych kalendarzy poszli „na skróty” i różnym lunarnym świętom słowiańskim przypisali konkretne dni z kalendarza rzymskiego/chrześcijańskiego, zamiast napisać, że obchodzone je w pobliżu tej daty w zależności od fazy księżyca.
.
Przeglądając podane poniżej kalendarze należy więc pamiętać o tym, że święta solarne u Słowian przypadały zawsze równo co rok i je możemy przypisać konkretnym datom kalendarza współczesnego, natomiast święta lunarne wypadały mniej więcej w okresie podanej ich daty. Ich obchody przesuwały się z roku na rok w zależności od aktualnej fazy księżyca.
.
https://opolczykpl.wordpress.com/kalendarz-slowian/
.
Jak już zaznaczyłem, Słowianie najprawdopodobniej nie liczyli lat od jakiegoś punktu zerowego umieszczonego w odległej przeszłości. Niemniej, jako że kolportowany jako „słowiański” krąży po internecie krystowierczy/żydogenny kalendarz ze słowiańską ornamentyką, pomyślałem sobie, że czemu nie, dlaczego nie mamy mieć kalendarza podającego liczbę lat od jakiegoś ważnego punktu odniesienia w przeszłości. Pomysł ten podsunąła mi wczorajszo-dzisiejsza nocna dyskusja u SKRiBHa:
.
Ostatecznie takie kalendarze nie są wymysłem jahwistycznym, bo i w starożytnych pogańskich kulturach taka rachuba lat istniała. W Rzymie np. jak wiemy liczono czas od założenia miasta. Stworzenie więc kalendarza z datą początkową nie jest małpowaniem jahwistów – judaistów czy krystowierców.
.
I tak z powyższych powodów publikuję wersję roboczą kalendarza Słowian. Za punkt zerowy wybrałem obliczony przez jednego z genetyków moment wyodrębnienia się haplogrupy R1a. Miało to miejsce ok. 25 100 lat temu i tę datę uznałem za początek kalendarza Słowian i początkek jego pierwszej ery – Ery Wilka/Ery Mokoszy.
.
wilki
.
Podczas Ery Wilka struktura społeczna pra-Słowian przypominała struktrę społeczną znaną do dzisiaj u wilków. Na czele grupy byli ojciec/wilk Alfa i matka/wadera Alfa. Gdy wataha stawała się zbyt liczna, część potomstwa opuszczała ją zakładając własne watahy, przez co wilczy ród zajmował stopniowo coraz większe terytorium. Spokrewnione watahy nigdy nie walczyły ze sobą, a w zimie często łączyły się w większe stada polując wspólnie na najgrubszą nawet zwierzynę. Była to równocześnie Era Mokoszy – Matki Ziemi. Bo pra-Słowianie żyli zgodnie z prawami Natury czcząc zwłaszcza Ziemię jako Boską ich Matkę.
.
10 700 lat temu zaczęła się kolejna era –  Era Żmija/Era Swaroga.
.
zmij
.
To wtedy wyłoniła się w sztafecie genów haplogrupa R1a1a7, która między Odrą i Wisłą występuje z bardzo wysoką częstością (między 55 a 60%), a dodatkowo charakteryzuje się tu właśnie największą różnorodnością, skąd można wnioskować, że wyłoniła się właśnie między Odrą a Wisłą. Przy czym wyraźnie w tym miejscu zaznaczam – nie uważam tej haplogrupy ani za „polską”, ani za najważniejszą. Jest po prostu jedną z odnóg słowiańskiej rzeki genów. I to już wszystko. Niemniej jej pojawienie się jest w naszym kalendarzu początkiem kolejnej ery – Ery Żmija i Swaroga.
Żmij był w mitologii Słowian postacią przychylną ludziom. Opiekował się wodami, polami i zasiewami, prowadził też walki ze smokami powietrznymi w obronie ludzi. Dopiero za sprawą krystowierców Żmija zaczęto utożsamiać ze „złym” Smokiem. A przecież Żmij utożsamiał Prawa Natury, których bronił, natomiast krystowierstwo je zwalczało i niszczyło, przez co nieuniknione było starcie Żmija z podstępnym, wrogim człowiekowi i Naturze nadjordańskim gadem. Była to też Era Swaroga – boga nieba, po którym przesuwają się boskie Słońce i Księżyc, w rytmie których Słowianom upływało życie.  Bo Słowianie, jak wiemy w ich życiu kierowali się właśnie kalendarzem słoneczno-księżycowym, solarno-lunarnym.
.

Ok 2 tys. lat temu zaczęła się dla Europy Era Skunksa/Era Nocy Swaroga. Dzielimy ją na dwie epoki. Pierwsza u Słowian trwała do upadku Arkony, była Epoką Pająka Krzyżaka rozciągającego sieć wokół żywiołu słowiańskiego.

.
krzyzak
.
Od upadku Arkony i u Słowian nastała w pełni Era Skunksa/Era Nocy Swaroga. Niebo, wcześniej pogodne zabarwiło się na czerwono krwią ofiar rzymskiej szubienicy.
.
gniew plugawego Jahwe
.

Obecna Era Skunksa/Noc Swaroga dobiega końca. Niebo powoli się przeciera i wkrótce ujrzymy na nim jaśniejące pełnym blaskiem Słońce/Swarożyca i Księżyc/Welesa. Będzie to początek Ery Niedźwiedzia/Ery Swarożyca.

Tak jak niedźwiedź budzi się ze snu zimowego i jak Słońce odradza się podczas zimowego przesilenia a od wiosennej równonocy dominuje nad ciemnością, tak budzi i odradza się na naszych oczach Słowiańszczyzna. Rzymska szubienica ze wstydem wyniesie się tam, skąd przyszła – nad Jordan.

A na nasze ziemie wrócą prastare słowiańskie bogi…
.

Pisane Roku Słowiańskiego dwadzieścia pięć tysięcy sto pierwszego przy rosnącym Księżycu, cztery dni przed I kwadrą drugiej pełni.
.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Reklamy