Dziady – pamięci naszym przodkom…

.

ogien2a

.

Pamięci naszym zmarłym. Pamięci naszym przodkom. Wszystkim. Ale przede wszystkim tym, których anty-cywilizacja łacińska chciała zepchnąć w mroki niepamięci i niebytu.

A więc pamięci naszym pogańskim przodkom, ich kulturze, tradycji, mądrości…

Przy grobach przodków
W blasku księżyca
I przy płonących ogniskach
Zebrała się
Słowiańska wspólnota

Welesowi i Nyji żercy
Złożyli dary w podzięce
Za opiekę nad Nawią
A na grobach zmarłych
poukładali jadło i napitki

Po uczcie rozbrzmiały pieśni
Tańczono wokół ognisk
A żercy, szamani i wiedźmy
Po wejściu w trans
Witali duchy zmarłych przodków

Dziękowali im za wcześniejsze rady
Zasięgali kolejne
Na koniec przekazywali
Wszystkim pozostałym przy ognisku
Czego od duchów się dowiedzieli

Przez tysiąclecia
Ta tradycja była kultywowana
Było to gwarancją
Trwania słowiańskiej kultury
I słowiańskiej tożsamości

Mściwa i fanatyczna
Rzymska szubienica
Próbowała zniszczyć tę tradycję
Chciała nas obrabować
Z naszej kultury i tożsamości

Podstępne te zamiary
Spełzły na niczym
Choć wielu naszym rodakom
Zrabowano słowiańską tożsamość
Zastępując ją nadjordańską

Ale niezniszczalna Słowiańszczyzna
Tu i tam przetrwała
I dzisiaj odradza się
Przywracając nam
Słowiańską tożsamość
.
Dokąd pamiętać będziemy
O przodkach i ich zwyczajach
Tak długo wolny pogański duch
Pozostanie niezwyciężony
Na słowiańskiej Ziemi

.

Nasi pogańscy przodkowie, posiadający ogromną wiedzę o Prawach Natury, szanowali i czcili Matkę Ziemię. Czcili życiodajne Słońce. Szanowali Przyrodę. Byli jej integralną częścią. Kochali życie, nie bali się śmierci. Pracowali na roli, polowali, świętowali, cześć Bogom oddawali. Nikomu nie rabowali tożsamości i kultury.
Ich przepiękną naturalną kulturę próbowała zniszczyć fanatyczna obca wyssana z palca nadjordańska ideologia. Ale bezskutecznie, choć duża część wiedzy i mądrości naszych przodków niestety zaginęła. Ale ich kultura, ich świata widzenie oraz pamięć o nich przetrwały. I odradzają się na Słowiańskiej Ziemi.

Sława Przodkom! Sława ich pogańskiej kulturze! Sława Słowianom!
.
.
opolczyk
.
.
PS

Istnieją kontrowersje co do dokładnej daty jesiennych Dziadów. Obawiam się, że nigdy nie zdobędziemy absolutnej pewności, kiedy były obchodzone.

Słowianie nie posiadali kalendarza przypominającego juliański (później gregoriański) obowiązujący w Rzymie i u krystowierców. U nich rok nie zaczynał się od arbitralnie ustalonego na 1 stycznia „Nowego Roku”. Rok zaczynał i kończył się u nich podczas zimowego przesilenia Słońca. Był rokiem słonecznym. I nie był podzielony sztucznie i arbitralnie na dwanaście miesięcy kompletnie ignorujących rzeczywistą długość miesiąca – od nowiu do nowiu czyli ok 29,5 dnia. Miesięce u Słowian nie pokrywały się z rokiem kalendarzowym. Rok Słoneczny liczył u nich 12 miesięcy i 11 dni kolejnego miesiąca. Solarne święta były stałe – przesilenie zimowe i letnie, oraz równonoc wiosenna i jesienna. Natomiast terminy obchodów większości pozostałych świąt związane były z cyklami Księżyca – nowiu, pełni itd. Tak było zapewne i z Dziadami. Jesienne obchodzono (tu strzelam, pewności nie mam) powiedzmy podczas drugiej pełni Księżyca po jesiennej równonocy. Stąd termin ten mógł przesuwać się o kilka nawet tygodni. Pewność mamy jedynie co do tego, że Dziady obchodzone były u Słowian kilka razy w roku i że jesienne były szczególnie uroczyste. Jest to w sumie zrozumiałe – było już po żniwach, kończyły się zbiory późnych owoców na polach i w sadach oraz grzybów w lasach. Spiżarnie były pełne jadła na zimę, czas zimowych polowań jeszcze nie nadszedł (polowania na początku zimy były ważnym źródłem dodatkowych zapasów mięsa i gęstych w tym czasie futer potrzebnych na zimową odzież). Można więc było szczególnie uroczyście uczcić przodków, podziękować im za udzielane wcześniej rady, zapytać o nowe.
Podawana w różnych źródłach data jesiennych Dziadów – noc z 31 października na 1 listopada – wzięła się pewnie stąd, że jakiś jahwista obserwujący okolicznych pogan na naszych ziemiach w jego kronice bazującej na juliańskim kalendarzu zapisał mniej więcej coś takiego – „Roku pańskiego tego a tego, w dniu 31 października wieczorem okoliczni poganie uroczyście odprawiali ich obmierzłe gusła i zabobony bogu prawdziwemu urągając. Szczególnie czcą w tym dniu pogańskich przodków czarami z piekła ich wywabiając, za co święty ogień powinien ich spalić.”  I ta zapisana data przyjęta została później jako dzień obchodów jesiennych Dziadów. Jest jednak b. prawdopodobne, że gdyby onże jahwista jego notatkę napisał rok wcześniej czy rok później, podana przez niego data Dziadów byłaby inna – zgodna z właściwą fazą księżyca w danym roku.
Nie mamy nawet pewności, w której fazie księżyca Dziady były obchodzone. Wg jednych było to krótko po nowiu, gdy rosnący Księżyc nabierał mocy. Wg innych był to początek ostatniek kwadry. A wg jeszcze innych była to pełnia Księżyca. Osobiście najbardziej odpowiada mi ta ostatnia wersja – każdy, kto podczas pełni Księżyca był na łonie Natury, gdzieś na łące, na skraju lasu, nad wodą, daleko od miast, latarni ulicznych, reklam, neonów i świateł samochodów, zapewne odczuł magiczy urok Ziemi spowitej w poświatę księżycowej pełni. Bez względu na to, kiedy nasi Przodkowie rzeczywiście obchodzili jesienne Dziady, najistotniejsze jest to, aby o tym święcie, o tej słowiańskiej  tradycji pamiętać i aby ją obchodzić, odcinając się w ten sposób od jahwistycznej podróby – „wszystkich świętych”.
Nie udała się krystowiercom do końca ta ichnia iście szatańska sztuczka zastąpienia kultu przodków kultem katolickich „świętych”. Pamięć o obrzędach Dziadów nie zaginęła. Są one ważnym dziedzictwem naszej słowiańskiej kultury. Wszak Polak to Słowianin, poganin, a nie kosmopolityczny katolik krystowierca łacinnik członek nowego narodu wybranego ze stolicą w Watykanie i „ziemią świętą” nad Jordanem.
Liczba praktykujących katolików w Polsce systematycznie maleje. Liczba pogan, rodzimowierców i osób szukających inspiracji w kulturze słowiańskiej rośnie.
I przyjdzie kiedyś ten dzień, gdy wszystkie rzymskie szubienice usuniemy z przestrzeni publicznej oczyszczyjąc Świętą Słowiańską Ziemię z symboli nadjordańskiej zarazy. Wtedy święto Dziadów odzyska na stałe miejsce w naszej kulturze. I w naszym oficjalnym kalendarzu.
.
.
precz z jahwizmem.
.
Ręce Boga
Reklamy