Zapomniane niszczejące słowiańskie grodziska

.

6

.
W zasadzie poniższy wpis miał być poświęcony niszczejącemu grodzisku, a raczej jego resztkom w Rękoraju (na zdjęciu powyżej). Poinformował mnie o nim Robert mieszkający w jego pobliżu. Poprzez niego nawiązałem kontakt z innym mieszkańcem tamtych okolic, autorem kilku powieści, w tym jednej dotyczącej m.in. tego właśnie grodziska. Książka nosi tytuł „Wojbor”. Autorem jest Jarosław Śmiechowicz.
http://www.jareksmiechowicz.pl/?fragmenty-powiesci,7
http://www.wolborz.ugm.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=1020:brz-dla-wolborskiej-druyny-w-bowlingu&catid=1:archiwum-wydarze&Itemid=68

.
Nadmieniam w tym miejscu jeszcze, że powieść ta jest czystym wytworem fantazji autora,  o czym napisał mi w mailu. Otrzymałem też od niego kilka zdjęć grodziska w Rękoraju. I tu doznałem wstrząsu. Otóż na stronie SNAP (Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich) przy opisie grodziska pada stwierdzenie:

„Grodzisko w Rękoraju to dobrze zachowany, dwuczłonowy obiekt…”
http://snap.uni.lodz.pl/grody/rekoraj/

A tutaj proszę – oto zdjęcia (panoramiczne) tego rzekomo dobrze zachowanego obiektu wykonane przez Jarosława Śmiechowicza:

.

grodzisko Rękoraj 1.

2.

4.

5.

Wszystko porośnięte, zaniedbane, pozostawione samemu sobie. Wały nierówne, z ubytkami, od wieków poddawane niszczeniu przez ludzi i erozję. I ani jednej tablicy informującej o istniejącym tu kiedyś grodzisku.

.
O samym grodzisku nie wiemy praktycznie nic. Nawet data jego powstania jest niepewna. Archeolodzy w latach 60-tych XX wieku „ustalili” jego początki na IX wiek. A przecież nawet nie dokopali się do calca, o czym piszą w raporcie z tamtych wykopalisk!
http://rcin.org.pl/Content/24010/WA308_36996_P243_BADANIA-NA-GRODZISKU_I.pdf
.
Jak więc można na poważne traktować takie ich „datowanie”?
Wiadome jest jeszcze, że tuż obok grodziska istniała osada słowiańska. Podczas badań archeologicznych w grodzisku znaleziono fragmenty wyrobów ceramicznych, przedmioty metalowe i resztki żużlu żelaza, co świadczyć może o produkcji żelaza w grodzisku. A przynajmniej o tym, ży była tam kuźnia.
.
Przyznam się szczerze, że oglądając zapuszczone, zarośnięte dziko i nieoznakowane w żaden sposób grodzisko przeraziła mnie całkowita bezczynność władz (lokalnych i nadrzędnych), instytucji państwowych odpowiedzialnych za ochronę zabytków i dziedzictwa narodowego oraz organizacji społecznych. Przecież te zapuszczone wały to nasza historia, nasza przeszłość i nasze dziedzictwo. Dlaczego pozwala się na ich dalsze niszczenie? A przecież można byłoby o ten obiekt jakoś zadbać i otoczyć go ochroną prawną. Można by oczyścić grodzisko i wały z krzaków i drzew. Można by też choćby uzupełnić ubytki w wałach, a je same wzmocnić i zabezpieczyć przed dalszym niszczeniem. Można by wreszcie nawet pod okiem historyków je odrestaurować i doprowadzić do stanu sprzed tysiąca lat. Przecież konstrukcja takich wałów znana jest historykom i archeologom. Można by było nawet odtworzyć osadę słowiańską, która tam kiedyś istniała, postawić choć kilka słowiańskich domostw i całość otoczyć opieką i ochroną prawną jako skansen i otwarte muzeum dziedzictwa narodowego. W osadzie słowiańskiej możliwe byłyby „żywe” lekcje historii i „warsztaty” dla młodzieży szkolnej – choćby nauka wyrobów ceramicznych, podobnych do tych, jakie tam znaleziono. Przede wszystkim zaś miejsce to powinno zostać oznakowane jako prastare grodzisko, z tablicami informacyjnymi, opisami, fotografiami znalezisk archeologicznych itp. Oraz z informacjami, że niszczenie czegokolwiek jest karalne! Tak urządzony słowiański skansen powinien być dostępny do zwiedzania, ale i do urządzania w nim (w wyznaczonych miejscach) np. obrzędów słowiańskich. Takie, jakie urządził Robert w ubiegłym roku na Kupalnockę.
.

Kupała1.

Kupała2.

Kupała3
.
Ostatecznie jest to grodzisko słowiańskie, powstałe w czasach pogańskich. I na pogańskie obrzędy jak najbardziej się nadaje.
.
Dobrze, że nadal interesują się tym i innymi podobnymi grodziskami w bliższej i dalszej okolicy archeolodzy. Piszą o tym strona „Gunthera miejsce w sieci”:
https://gunthera.wordpress.com/tag/grodziska/

.
Strona Klubu Archeologicznego PTTK „Rydno”.
http://www.rydno.pttk.pl/news.php?readmore=1632

.
Czy też strona „Archeowieści”.
http://archeowiesci.pl/2014/12/15/coraz-wiecej-wiemy-o-wczesnosredniowiecznych-grodach-polski-centralnej/
.
Wiedzą więc o nich archeolodzy, badają je – ale nikt palcem nie ruszy, aby grody te ratować przed dalszym niszczeniem, erozją i zarastaniem przez krzaki i drzewa.
Wiem wiem – sam jestem miłośnikiem Przyrody i Natury. Drzewa i krzaki naturalnie powinny rosnąć, gdzie tylko jest to możliwe. Mogą rosnąć dookoła tych grodzisk. Ale nie muszą korzeniami rozsadzać dalej historycznych wałów. Bo wtedy prędzej czy później nie pozostanie z nich ani śladu.
.
Szukając więcej informacji o grodzisku w Rękoraju z jeszcze większym przerażeniem stwierdziłem, że podobnie a często jeszcze bardziej zdewastowane, zarośnięte, zapomniane, nieoznakowane i niszczejące są inne grodziska na terenie centralnej Polski (województwa łódzkie i wielkopolskie). Przejrzałem wszystkie grodziska wyszczególnione na stronie SNAP.
http://snap.uni.lodz.pl/grody/rekoraj/

.
Wszystkie są w przerażającym stanie.
.

Chełmo

.

grodzisko Chełmo.

Ewinów

.

grodzisko Ewinów.

Krzepocinek

.

IM000525.JPG

.

Rozprza

.

grodzisko Rozprza

.

Skoszewy

.

grodzisko Skoszewy.

Spycimierz

.

grodzisko Spycimierz.

Szydłów

.

IM000096.JPG

.

Najgorsy los spotkał grodzisko w Żarnowie. Większość jego wałów rozkopano i wykorzystano do budowy drogi. Na ich resztkę nasypano później ziemię, robiąc z nich „górkę”, na na której postawiono pomnik. Dodatkowo „górkę” nazwano „szwedzką” (zamiast słowiańską) i jeszcze na domiar złego skatoliczono ją stawiając na niej ohydną „kapliczkę” zwieńczoną rzymską szubienicą.
http://snap.uni.lodz.pl/grody/zarnow/

.

grodzisko żarnów

.

Nie mam nic przeciwko pomnikom ku czci Polaków walczących o wolność. Ale czy muszą być one lokowane tak niefortunnie a raczej kompletnie bezmyślnie? Przecież ten wał, nawet te jego nieszczęsne resztki to także jest pomnik! Naturalny pomnik naszych przodków sprzed 1000 lat. Czy im nie należy się szacunek?

I po co tam ta rzymska szubienica? Niech stoi przy kościele. Jej panowanie zresztą i tak powoli się kończy…
.
Jestem zmęczony ostatnimi poszukiwaniami. Jeszcze bardziej zmęczony, a raczej przerażony jestem lekceważącym stosunkiem do starych słowiańskich grodzisk ze strony tych wszystkich urzędów i instytucji, których obowiązkiem jest troska o zabytki historyczne. I cóż z tego, że to „tylko” ziemne wały, a nie piramidy, Akropol czy Koloseum. Nasi przodkowie stworzyli inną kulturę niż Egipt, Grecja czy Rzym. Byli ludnością wiejską, żyjącą w małych lokalnych wspólnotach, blisko Natury, wręcz na jej łonie. Nie mieli potężnych władców, nie znali niewolnictwa i nie budowali miast i na pokaz „wspaniałych” obiektów. Po prostu nie mieli takiej potrzeby. Byli za to ludźmi pełnymi czci wobec Matki Ziemi. I wobec Przyrody. Te wały, te grodziska to jest właśnie nasze dziedzictwo, nasza „wiejska”, „ludowa” kultura słowiańska. To pozostałość po naszych przodkach. I materialne świadectwo ich życia. Dlatego troska o te pozostałości powinna być w naszym kraju czymś nadrzędnym. Abyśmy nie zapomnieli od kogo się wywodzimy. Na remonty starych (często koszmarnie brzydkich) katedr i kościołów katolickich są pieniądze w budżecie. A przecież kosmopolityczny, żydogenny, wywodzący się znad Jordanu katolicyzm to nie jest nasza kultura. Kościoły te projektowali najczęściej obcy architekci według obcych wzorców, poświęcone były obcym bożkom i idolom, propagowały obcą, wrogą Słowiańszczyźnie  antykulturę nie mającą nic wspólnego z naszą kulturą słowiańską. Mimo to je remontuje się. A na zadbanie o jeszcze starsze, a przede wszystkim nasze własne, słowiańskie obiekty historyczne pieniędzy I ZAINTERESOWANIA nie ma.

.

Jest oczywiste, że gdyby te grodziska budowali katoliccy mnisi – otoczone byłyby one opieką. Ponieważ jednak powstawały one w okresie jeszcze pogańskim – pies z kulawą nogą nimi nie interesuje się.
.
Kraj, państwo, które lekceważąco patrzy na niszczenie jego własnych prastarych obiektów historycznych nie zasługuje na przetrwanie. To samo dotyczy narodu, społeczeństwa, które ma w nosie, gdy zabytki jego własnej kultury sprzed ponad tysiąca lat powoli giną.
.
Taki naród też nie zasługuje na przetrwanie…
.

.
opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Reklamy