Tzw. „szczyt” G 7 w zamku Elmau w niemieckim jewrobaraku. Oraz zlot Grupy Bilderberg kawałek obok, po drugiej stronie granicy…

.

Druck.

bilderberg-2015

.
Załgane me(n)dia nagłaśniają tzw. „szczyt” G7 mający odbyć się w dniach 7/8 czerwca 2015 w Bawarii. Pekursorem G7 było G6 powołane w 1975 roku (dwa lata po utworzeniu rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej). Rok później dołączyła Kanada i G6 stało się G7. Pod koniec lat 90-tych dołączono go G7 Rosję. Rok temu marionetki polityczne zachodu odwołały G7 w Soczi i urządziły alternatywny „szczyt” w Brukseli. Rosji nie zaproszono na to spotkanie. Była to „kara” za Krym. W sumie wyłączono z tego grona jednego jedynego rzeczywiście niezależnego polityka, męża stanu, Władimira Putina. Cała reszta uczestników G7 jest marionetkami globalnej banksterskiej sitwy.
G7 są przede wszystki spektaklem dla załganych mediów, które najpierw informują o oczekiwaniach związanych z kolejnymi „szczytami”, potem o samych „szczytach”, a po nich rozwodzą się o ich „znaczeniu” i podjętych „ustaleniach”. A w sumie spotkania te tak naprawdę nie mają żadnego znaczenia. Na nich nie zapadają żadne wiążące decyzje. Uczestnicy G7 nie są decydentami a jedynie wykonawcami poleceń ich zakulisowych mocodawców. Przynajmniej w ostatnich latach zloty G7 (G8) zbiegały się czasowo ze zlotami Grupy Bilderberga. O tych drugich zlotach media żydo-zachodu od zawsze milczą. Jako ciekawostkę przypomnę w tym miejscu, że np. rządowa „putinowska” Russia Today informuje o nich już od kilku lat. W sieci znaleźć można relacje RT o Bilderbergach najpóźniej od roku 2009.  W Europie i na zachodzie tylko RT jako rządowa telewizja nie cenzuruje informacji o Bilderbergach. A zachodnie załgane media bredzą o braku wolności słowia i o cenzurze w rosyjskich mediach.

.

.

I to na zlotach Bilderberga przekazywane są marionetkom politycznym (bezpośrednio bądź za pośrednictwem „emisariuszy”) wytyczne na nadchodzący rok.

.
W tym roku „szczyt” G7 także zbiega się czasowo ze zlotem Bilderbergowców. G7 – 7-8 czerwca. Grupa Bilderberg 10-14 czerwca. Co ciekawe – także „lokalizacyjnie” są te zloty sobie bliskie. Z zamku Elmau (G7) do hotelu Interalpen (Grupa Bilderberg) w Austrii w linii powietrznej jest ok. 12-13 kilometrów.
.
Nagłaśnianie zlotów G7 służy w pierszej kolejności odwracaniu uwagi opinii publicznej zachodu od zlotów Grupy Bilderberga. Czytałem o przypadkach, gdy w latach 70-tych dziennikarzy chcących informować o zlotach Bilderbergów  zwalniano z pracy. I właśnie wtedy wymyślono G6/G7. Była to podrzucona mediom padlina – temat zastępczy. Aby dziennikarze mieli czym się zajmować a nie dociekali czym jest Grupa Bilderberga.
.
Należy jasno stwierdzić, że organizowanie spędów G7 jest idiotyczne. Marionetki te mogą przecież nie ruszając się z ich gabinetów organizować telekonferencje w tym samym gronie. Odpadałyby koszta, mobilizacja policji i straty materialne wywoływane przez manifestujących przeciwników globalizmu kierowanych często przez podstawionych prowokatorów. Ale w tym wszystkim chodzi właśnie o spektakl medialny i kanalizację nastrojów antyglobalistycznych. Niemieckojęzyczna telawiwzornia podała akurat, że koszta G7 w Elmau wyniosą 150 milionów € (wg różnych szacunków nawet do 350 milionów) a zaangażowanych w zabezpieczenie „bezpieczeństwa szczytu” jest do 30 tys. policjantów. Już to pokazuje, jak ważnym spektaklem me(n)dialnym jest taki „szczyt”. Chodzi w tym wszystkim o pokazanie jak „ważne” są marionetki w nim uczestniczące. A przecież Obama, Merkel, czy Cameron odejdą kiedyś na „polityczną emeryturę”. Natomiast Rockefellerowie i Rothschildzi nadal będą kierowali Grupą Bilderberga. I następcami Obamy, Merkel, Camerona.

.
Nie jest przypadkiem, że G7 przez lata zapraszała przedstawicieli Rosji. Zaczęło się to jeszcze w czasach wiecznie pijanego Jelcyna. Chodziło o wciąganie Rosji w układy polityczne ze zgnojonym przez żydo-banksterów zachodem. Przedstawiciele Rosji oczywiście korzystali z tych zaproszeń. Także w czasach Władimira Putina, który prze lata udawał spolegliwego. Choć wiedział, że do konfrontacji z bandyckim zachodem dojdzie. Odwlekał ten moment, aby Rosja była jak najlepiej na tę konfrontację przygotowana. I do tego czasu latał na G7 pozwalając zachodnim marionetkom na fotografowanie się z nim. Putin dodawał temu marionetkowemu gronu niezasłużonego splendoru.

.
Organizowanie G7 przy udziale marionetek politycznych jest więc zwykłą me(n)dialną hucpą. One nie są decydentami. A ponadto, jeśli chce się poważnie dyskutować o losach świata, to jakiekolwiek rozmowy bez udziału takich państw jak np. Rosja i Chiny czy też Indie są zwykłym biciem piany (w samych Indiach żyje więcej ludzi, niż we wszystkich krajach G7 razem wziętych).
.
Nagłaśnianiu zlotów G7 towarzyszą narastające od lat towarzyszące im masowe protesty antyglobalistów. Wczoraj w Monachium protestowało ponad 30-40 tysięcy ludzi.
http://pl.sputniknews.com/swiat/20150605/474188.html

.
Dzisiaj (piątek 05.06) w Garmisch-Partenkirchen miały miejsce pierwsze przepychanki z policją.
http://www.ffh.de/bilder-videos/meController/Mediathek/meAction/index/meType/video/meTopic/g7-gegner-machen-mobil-demonstration-in-garmisch-partenkirchen.html

.
Zapewne dojdzie do większych rozrób i walk ulicznych. O ileż jednak rozsądniej byłoby organizowanie masowych protestów towarzyszących zlotom Grupy Bilderberga. Gdyby w okolicach hotelu Interalpen podczas zlotu Bilderbergów zademonstrowało 30-40 tys. ludzi trudno byłoby żydo-mediom to ukryć.
.
Zlotowi Bilderbergów towarzyszą jak zwykle zmasowane „środki bezpieczeństwa”. Tyle, że informacji o tym trudno znaleźć w oficjalnych załganych zachodnich mediach. Niemniej przecieki informacyjne mówią o pełnej mobilizacji tysięcy policjantów, wojskowych jednostek specjalnych (do walk z „terrorystami”), specjalistów od ładunków wybuchowych itp. No i tajnej policji, które wspólnie razem zabezpieczają i całkowicie odcinają od świata miejsce obrad światowej banksterskiej kliki.
.
Protestować przeciwko globalizmowi należy przede wszystkim tam tam, gdzie zbiera się światowa globalistyczna lichwa i jej wasale i podkomendni – przedstawiciele banków, koncernów, mediów, naukowców, polityczne marionetki, przedstawiciele NATO, jewrounii (UE), Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Światowej Organizacji Handlu, Światowej Organizacji Zdrowia czy FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa).
Tam właśnie należy protestować przeciwko globalizmowi i NWO.

Protesty takie są naturalnie organizowane od lat, ale daleko im do masowych protestów towarzyszących „szczytom” marionetek z G7. Tegoroczne akcje protestacyjne już są przygotowywane via internet w niemieckojęzycznej sieci:
http://bilderbergprotest2015.jimdo.com/

.
O skali protestów będę na dniach informował.
.

.
opolczyk

.

.

precz z jahwizmem.

.

Ręce Boga

Reklamy