Andrzej Dziąba w łapskach mafii prokuratorsko-sądowniczej

.

dintojra

.

Jeden z moich internetowych znajomych – Andrzej Dziąba – od lat jest obiektem prześladowań i szykan mafii prokuratorsko-sądowniczej.
On sam opisuje historię ostatniego cyklu tych prześladowań za sprawą „świętej krowy” prokuratora Jarosa z Częstochowy.
http://nowapolska.neon24.pl/post/38305,zorganizowane-grupy-przestepcze-1
.
Wczoraj otrzymałem od niego (mailem na adres zbiorczy) skrótowy opis działania dintojry w tej sprawie:
.
„Andrzej Dziąba – zestawienie spraw karnych sądowych
Sąd  Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim i podległe mu sądy rejonowe.
.
1. VI K 145/09 Sądu Rejonowego w Radomsku –  prokurator Jan Jaros z Prokuratury rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem podczas rozmowy telefonicznej. Wcześniej  Jan Jaros oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie innej prokurator zarządził przymusowe doprowadzenie mnie na przesłuchanie, nie zawiadamiając mnie  w sposób właściwy, abym stawił się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o  popełnieniu przestępstw przez licznych funkcjonariuszy publicznych  w Częstochowie na moja szkodę, odmówił wszczęcia postępowania. Doniesienie Jana Jarosa zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu i powierzono je prokurator Ewie Kozłowskiej. Od początku prokurator Ewa Kozłowska usiłowała wywrzeć na mnie presję. Odmówiłem składania zeznań. Ograniczyłem się jedynie do podania jej dostępnych numerów telefonów, z których korzystałem. Miałem nadzieję, że brak jakichkolwiek dowodów mojej winy poza  zeznaniem prokuratora Jana Jarosa sprawi, że prokurator Ewa Kozłowska nie sporządzi i nie skieruje do sądu aktu oskarżenia. Myliłem się jednak. Zostałem oskarżony z art. 226 kk, który zarówno w chwili zarzucanego mi czynu, a tym bardziej sporządzenia aktu oskarżenia i skierowania do sądu, był określony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją.  Sąd Rejonowy w Częstochowie, do którego trafił akt oskarżenia postanowił w sprawie XI K 585/08 zwrócić się do Sądu Najwyższego  o przekazanie sprawy Sądowi rejonowemu w Radomsku. Istotnym powodem, na który powołał się ASR Paweł Betlejewski był fakt, że pokrzywdzony Jan Jaros nie przedstawił żadnego innego dowodu poza własnym zeznaniem bez udziału innych osób.  ASR Paweł Betlejewski wyraził się co prawda nie wprost, ale  w sposób sugestywny, że dostarczony mu akt oskarżenia opiera się na domniemaniach, a właściwie pomówieniach. Wcześniej zostałem przez niego skazany w sprawie III 631/04 tez z art. 226 kk. Sąd Najwyższy w Warszawie przychylił się do wniosku Sądu Rejonowego w Częstochowie i postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku (sygn. akt IV KO 87/08). W sprawie zapadł najpierw wyrok nakazowy, w który orzeczono grzywnę w wysokości 2.000 zł. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku. W postępowaniu zwyczajnym ASR Anna Hanus – Klara odmówiła mi ustanowienia obrońcy z urzędu i możliwości nagrywania przebiegu posiedzenia Złożyłem wniosek o jej wyłączenie uzupełniając go o innych sędziów tego sądu. W trakcie rozpatrywania tego wniosku dopuszczono się prawnych nadużyć, gdyż sędzia podlegający wyłączeniu, rozpatrywał wniosek o wyłączenie. 22 lipca 2009 r. przy okazji posiedzenia w tej sprawie urządzono na mnie polowanie. Z inicjatywy funkcjonariuszy publicznych z  Częstochowy, wśród których wymieniam SSO Bogusława Zająca oraz prokuratora Jana Jarosa, zostałem zatrzymany przez Policję w Radomsku jako groźny przestępca. Okoliczności tego zatrzymania opisałem w doniesieniu skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Radomsku oraz artykule p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1).  Podobnych nadużyć dopuścił się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozpatrujący merytoryczne zażalenia na wniosek o wyłączenie sędziów apelacji łódzkiej. W efekcie tych sądowych przepychanek o praworządny przebieg postępowania sądowego wydany został wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dopiero Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalski rozpatrujący moją apelację dopatrzył się błędu w kwalifikacji prawnej zarzucanego mi czynu. Zmienił kwalifikację z art. 226  na 216 kk . Musiał jednak zapytać prokuratora Janusza Omyłę, czy ten obejmuje ściganiem z urzędu, gdyż art 216 kk podlega pod tryb prywatno-skargowy. Oczywiście ten objął przedstawiony mi zarzut  pomimo tego, że nastąpiło przedawnienie karalności i z udziałem SSO   Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika oraz Ireneusza Jelenia  doprowadził do skazania mnie na 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej (sygn. akt IV Ka 389/10).  Nie uczestniczyłem w postępowaniu apelacyjnym. Wyznaczony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi adwokat z urzędu Wojciech Górski  do sporządzenia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony , nie doszukał się takich powodów. Natomiast znalazł podstawę do sporządzenia i złożenia wniosku o wznowienie na wniosek z urzędu i taki wniosek złożył. Jednakże  w sprawie II AKo 26/11 Sądu Apelacyjnego w Łodzi SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz del. SO Jacek Klęk wniosku o wznowienie postępowania na wniosek z urzędu nie uwzględnili, powołując się na art. 102 w związku z art. 101 kk  i rzekome wszczęcie przeciwko mnie innego postępowania z art. 226 par. 1 kk,  w którym 14 grudnia 2007 r. zapadło postanowienie o przedstawieniu mi zarzutu, doręczone podobno 29 kwietnia 2008 r. W uzasadnieniu nie ma więcej żadnych szczegółów. Jedynym postępowaniem z art. 226 kk, które wtedy się toczyło było to, które mi wytoczono w związku z doniesieniem prokuratora Jana Jarosa (1 Ds 1367/07 Prokuratury Rejonowej w Zawierciu). W postępowaniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi mogło dojść do błędu lub manipulacji. Należy to sprawdzić i wyjaśnić.  W trakcie postępowania wykonawczego SSR Małgorzata Pijet na wniosek kuratora Jakuba Jarosza  zamieniła wyrok 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 180 dni aresztu. Na skutek wniesionego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił to postanowienie. Aktualnie toczy się postępowanie o odroczenie wykonania kary ograniczenia wolności z uwagi na mój stan zdrowia. Nieodpowiedzialne zachowanie prokuratora Jan Jarosa oraz dalsze działania funkcjonariuszy publicznych w Zawierciu, Radomsku, Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi i Częstochowie są potwierdzeniem zorganizowanego charakteru  procederu, który uprawiają funkcjonariusze publiczni za społeczne pieniądze, niszcząc  pojedyncze jednostki, rodziny, większe wspólnoty,  Państwo Polskie i Naród. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1).”                  .                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     Kosztowało go to już wiele zdrowia i nerwów. Operacja mafii prokuratorsko-sądowniczej absorbowała wiele sądów i prokuratorów, a wszystko dlatego, że zwykły szary Polak nie daje sobą pomiatać tzw. „wymiarowi sprawiedliwości”. Andrzej Dziąba coś tam w rozmowie powiedział obrażalskiemu prokuratorowi, który odmawiał wszczęcia postępowania przeciwko funkcjonariuszom  państwowym na oficjalny wniosek złożony mu przez Andrzeja Dziąbę. Podczas rozmowy telefonicznej w tej sprawie poczuł się „znieważony” i od tego czasu tzw. „wymiar sprawiedliwości” stał się narzędziem do szykanowania i prześladowania Andrzeja Dziąby za sprawą obrażonego prokuratora. Odbyło się w tej sprawie wiele posiedzeń różnych sądów, zaangażowanych było kilku prokuratorów, a wszystko obliczone jest na ukaranie obywatela tylko za to, że nie poddaje się on z należytą pokorą samowoli mafii prokuratorsko-sądowniczej. Za jedną rozmowę telefoniczną z kwietnia 2007 roku dintojra chce go na siłę wsadzić do więzienia. Procesy w tej sprawie ciągną się nadal. Dintojra nagina przy tym wszelkie możliwe przepisy i paragrafy Kodeksu Karnego i Kodeksu Postępowania Karnego.
.
Wczoraj otrzymałem od Andrzeja Dziąby kolejnego maila, w którym pisze on m.in.:

„Przesyłam scan wezwania na posiedzenie Sądu rejonowego w Częstochowie 11 czerwca 2015 r. w sprawie o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności oraz scan zarządzenia o pozostawieniu bez rozpoznania wniosku o zawieszenie postępowania wykonawczego. Złożyłem go w związku z toczącym się postępowaniem o wznowienie postępowania wykonawczego w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.

Pani sędzia Dorota Kopeć błędnie analizuje sytuację, gdyż jest to pierwszy wniosek o wznowienie postępowania wykonawczego. Wcześniejsze wnioski dotyczyły postępowania zasadniczego i były składane w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi. Poza tym stwierdza, że ja nie zamierzam wykonać ani kary ograniczenia wolności, ani zarządzenia o pozbawieniu wolności sugerując mi wyraźnie, że naruszam tym samym prawo. A dlaczego sędzia Dorota Kopeć nie odnosi się w żaden sposób do jakości wyroku, który Sąd Rejonowy w Częstochowie usiłuje wykonać, oparty o brak dowodów oskarżenia, oskarżenie z art. 226 kk, który był niezgodny z konstytucją, skazanie najpierw z tego paragrafu, następnie w wyniku zmiany kwalifikacji z art 226 na 216 kk i objęciem przez prokuratora ściganiem z urzędu oraz skazanie pomimo przedawnienia karalności itd. Szczegółowo to opisałem w zestawieniu, którego fragment dotyczący tego wyroku załączam.

11 czerwca 2015 r. Sąd Rejonowy w Częstochowie musi czuć presję społeczną nie akceptującą wykorzystywania prawa w celach politycznych. Oskarżanie, skazywanie oraz wykonywanie wyroków opartych o kłamstwa, oszustwa i zdradę polskich interesów musi budzić stanowczy sprzeciw. Przyzwolenie na bezkarne prześladowanie może doprowadzić do tego, że nikt z nas nie będzie mógł czuć się bezpiecznie. Dlatego proszę  o dalsze zainteresowanie, zaangażowanie i pomoc.”

Zamieszczam jeszcze jego wezwanie do sądu i bzdurne, niezgodne z prawem „zarządzenie” sądu w tej sprawie.
.

SR w Cz-wie - wezwanie na posiedszenie 11.06.15 r 001
.
SR w Cz-wie - zarządzenie z 7.05.15 r. str. 1 001
.
SR w Cz-wie - zarządzenie z 7.05.15 r. str. 2 001
.

Na poniższe adresy sądów i prokuratur częstochowskich wysłałem maila jak następuje.
.
Sprawa prześladowań Andrzeja Dziąby przez mafię prokuratorsko-sądowniczą
.
14karnywyk@czestochowa.sr.gov.pl
sad_rejonowy@czestochowa.sr.gov.pl
prezes@czestochowa.so.gov.pl
czestochowa.polnoc@prokuratura.czest.pl
czestochowa.poludnie@prokuratura.czest.pl
okregowa@prokuratura.czest.pl
okregowa@prokuratura.czest.pl
.

Od lat z uporem godnym ważniejszej sprawy trwa prokuratorsko-sądownicza operacja szykanowania, gnębienia i prześladowania Andrzeja Dziąby za rzekomą „zniewagę” prokuratora podczas rozmowy telefonicznej. Już sam ten fakt jest absurdalny – bez względu na to, co szykanowany Andrzej Dziąba obrażalskiemu prokuratorowi powiedział sprawa ta nie kwalifikuje się do działań z udziałem tzw. „wymiaru sprawiedliwości”, gdyż dotyczy telefonicznej rozmowy dwóch ludzi odbytej bez świadków. Uporczywe ściganie i gnębienie Andrzeja Dziąby przez tzw „wymiar sprawiedliwości” tylko dlatego, że jakiś prokurator poczuł się podczas rozmowy telefonicznej bez postronnych osób „znieważony” jest wykorzystywaniem machiny prokuratorsko-sądowniczej do w sumie prywatnej „krucjaty” prokuratora Jarosa przeciwko Andrzejowi Dziąbie z wykorzystaniem sądów powszechnych. A przecież nie do takich działań wymyślono system wymiaru sprawiedliwości, który obecnie w Polsce jest jego karykaturą i szyderstwem z praworządności i poczucia sprawiedliwości. A prokuratorzy i sędziowie to nie święte krowy, którym obywatel nie ma prawa powiedzieć w oczy co o ich bezprawych działaniach myśli. Dość już samowoli prokuratorsko-sądowniczej!
Jako niezależny bloger i publicysta domagam się całkowitego i natychmiastowego zaprzestania sądowych szykan i prześladowań Andrzeja Dziąby. Sąd lepiej by zrobił, aby wziął pod lupę obrażalskiego prokuratora lub zajął się rzeczywistą przestępczością i wymierzaniem sprawiedliwości. A nie gnębieniem człowieka broniącego swych praw.
Sam na własnej skórze poznałem łamanie prawa przez sądy, łamanie przez nie kodeksów i paragrafów, dowolne naginanie ich, oraz fałszowanie protokołów posiedzeń sądu.
Dlatego wobec takiego bezprawia nie mogę milczeć.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/01/11/postepowanie-opolskich-sadow-cd/
.
O sprawie Andrzeja Dziąby pisze także Piotr Bein:

.

https://piotrbein.wordpress.com/2015/05/11/andrzej-dziaba-kontra-dintojra-potrzebuje-naszej-pomocy/

.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem.

.

Ręce Boga

Reklamy