Propagandowe kłamstwa o Słowianach rodem z Niemiec w The Poland Times

.

sc582owianie

.

Niestety nie nadaje się on do opublikowania go, a jedynie do zdemaskowania zawartych w nim bredni. Autorem jego  jest Adam Sengebusch. Sili się on na „uczoność”, cytuje starożytnych historyków, ale wypisuje niedorzeczności o napływie Słowian na nasze ziemie w wiekach VII i VIII. Starożytni „historycy” nie wymieniali Słowian, bo tego terminu nie znali. A wiele wymienianych przez nich ludów (Wenedowie, Sarmaci, Dakowie, Panończycy a nawet Scytowie) to były ludy słowiańskie. Także Sklawinowie czy Antowie wymieniani przez Prokopiusza czy pseudo-Maurycjusza to też Słowianie. Ogromną przysługę sprawili Niemcom Piliniusz i Tacyt pisząc o Germanii. Tyle, że to co oni nazywali Germanią było Słowiańszczyzną Zachodnią. A Germanie była to mieszanina Słowian i napływowych Celtów i Skandynawów pomiędzy Renem a Łabą.  Dominującym żywiołem Europy środkowej opisanej przez Piliniusza i Tacyta jako „Germanii” byli Słowianie a nie Germanie. Osadnictwo słowiańskie sięgało Renu. To ze Słowianami Rzymianie walczyli, a nie z „Germanami”. Tyle, że wtedy tej nazwy jeszcze u łacinników nie używano. Nie wiadomo kto pierwszy użył słowa „Germanie”, ale w czasach Rzymskich była to mieszanina Słowian, Celtów i Skandynawów.
.
Mam zresztą ogromne wątpliwości co do autentyczności „dzieła” Tacyta. Tak się jakoś dziwnie przypadkowo złożyło, że jedyny rzekomo zachowany egzemplarz tego dzieła odnaleziono nagle w XV wieku w opactwie Hersfeld w Niemczech. Wcześniej nikt go w niemieckim opactwie nie zauważył, nikt o nim nie wiedział, aż nagle się „odnalazł”. Przypomnę w tym miejscu, że w klasztorach na masową skalę fabrykowano i fałszowano na korzyść kościoła dokumenty. Najbardziej znanym takim fałszerstwem jest tzw. „Donacja Konstantyna„. Czy niemieccy mnisi byli w stanie sfabrykować także „dzieło” Tacyta? Dawało ono niemieckim katolikom alibi do podboju słowiańskich ziem. Bazując na dziele Tacyta nie był to podbój a „powrót” na pradawne germańskie (czytaj – niemieckie) ziemie, odebrane Niemcom rzekomo przez Słowian we wczesnym średniowieczu. W tym miejscu należy przypomnieć wyniki badać szwajcarskich genetyków, którzy stwierdzili, że w Niemczech „germańskie geny” posiada ledwie 6 % Niemców. Słowiańskie zaś 30 %.
.
„Tylko sześć procent Niemców ma germańskie korzenie. Aż 30 procent Niemców pochodzi od Słowian.”
http://www.dw.de/w-niemczech-niewielu-german%C3%B3w/a-2971289
.

Największy odsetek stanowią potomkowie Celtów (40-50 %). Wcześniej haplogrupę celtycką (R1b) Niemcy uważali za germańską. Okazało się jednak, że „… w Irlandii, Szkocji, Walii, zachodniej Francji, gdzie mówimy o potomkach Celtów, występuje ona u około 80% mieszkańców.” Natomiast „...w krajach dziś uważanych za germańskie (Niemcy, Austria, Szwajcaria) haplogrupa R1b występuje u 40-50% mieszkańców.”
http://interia360.pl/artykul/gdzie-podziali-sie-germanie,52055
.
Ostatecznie nie wiem, jaką haplogrupę szwajcarscy genetycy przypisali „Germanom” , ale jak widać jest ich w Niemczech w sumie tylko garstka (6 %). Tak więc niemieckość nie ma nic wspólnego z germaństwem, a Germania nie była ziemiami zamieszkanymi przez domniemanych protoplastów Niemiec – Germanów.
.
Pisanie o Słowianach w oparciu o Tacyta a bez uwzględnienia genetyki jest nieporozumieniem. Genetycy z Torunia wykazali bezspornie, że Słowianie na naszych ziemiach żyją od co najmniej 4 tys. lat.
.
„Wbrew opinii części archeologów, Słowianie nie przybyli do Europy dopiero we wczesnym średniowieczu. Tak przynajmniej wynika z badań genetycznych zespołu badawczego prof. Tomasza Grzybowskiego z Collegium Medicum Uniwersytetu M. Kopernika w Bydgoszczy.
– Raczej skłanialibyśmy się ku autochtonizmowi Słowian, ale zastrzegając mocno, że cechy genetyczne wcale nie muszą być tożsame z charakterystyką kulturową właściwą dla tych populacji – mówi prof. Grzybowski w „Naukowym zawrocie głowy”.
Badania trwały prawie 10 lat. Naukowcy przebadali materiał genetyczny pobrany od 2,5 tys. osób z różnych populacji narodów słowiańskich.
Okazało się, że przodkowie niektórych z nich żyli w Europie już w epoce brązu  – czyli 4 tysiące lat temu, a może nawet już w Neolicie, siedem tysięcy lat temu.”
http://www.polskieradio.pl/7/179/Artykul/823726,Slowianie-byli-tu-zawsze-Archeolodzy-w-szoku
.
W rzeczywistości pierwsi Słowianie – (pra)Słowianie przybyli do Europy środkowej jeszcze wcześniej. Prakolebka Słowian mieściła się prawdopodobnie w Azji centralnej. Gdy kończyła się ostatnia epoka lodowa małymi grupkami (pra)Słowianie ruszyli na zachód, przeszli Ural i stopniowo zaludniali Europę środkową aż po Ren. Małe grupki dotarły na Skandynawię, inne na Bałkany, a niektóre za Ren i na Wyspy Brytyjskie. W sumie 2/3 kontynentu zdominowane zostały żywiołem słowiańskim. Do dzisiaj jeszcze występowanie słowiańskiej haplogrupy pokazuje zasięg prehistorycznego osadnictwa słowiańskiego w Europie.
.
słowiański gen
.
Tutaj jest jeszcze inna mapka w zasadniczych zarysach pokrywająca się z pierwszą mapką.
.
Frequency_of_R1a_in_Europe
.
Specjalna mutacja R1a1a7 sugeruje, że na terenach dzisiejszej Polski (pra)Słowianie byli już prawie 11 tys. lat temu:
.
„…w Polsce 10,7 tys. lat pojawiła się mutacja, której posiadacze co najmniej od tego czasu zamieszkują tereny dzisiejszej Polski. I właśnie stąd ta mutacja rozprzestrzeniała się na zewnątrz m.in. na Bałkany, do Grecji, na Kretę, gdzie występuje u 2-3% populacji. Prowadzone badania antropologiczne kultur zamieszkujących Polskę zdają się to potwierdzać.”
http://interia360.pl/artykul/gdzie-podziali-sie-germanie,52055
.
Inne grupy (pra)Słowian ruszyły z Azji na południe docierając do terenów obecnego Iranu (Persji). Na mapie nie ma zaznaczonej migracji Słowian do Indii, gdzie w wyższych kastach także dominuje „słowiańska” haplogrupa. Jeszcze w starożytności, na długo przed Piliniuszem i Tacytem na ziemie zajęte od tysiącleci przez Słowian napływać zaczęły z zachodu Celtowie. Przekraczali oni Ren i szli na wschód. Zaludnienie u Słowian było wówczas niewielkie, dużo było pustych obszarów i pokojowo nastawionych obcych Słowianie tolerowali obok siebie. Nie wszyscy jednak obcy byli pokojowo nastawieni. Niektórzy z nich trudnili się napadami i grabieżą. To w obronie przed nimi powstał ok. 3000 lat temu odnaleziony niedawno w Niemczech niedaleko Kemberg, w pobliżu Wittenbergi (Saksonia-Anhalt) gród obronny typu biskupińskiego.
.

„W miejscowości Kemberg, w pobliżu Wittenbergi (Saksonia-Anhalt), polsko-niemiecki zespół archeologów przebadał najdalej na zachód położony gród należący do społeczności kultury łużyckiej z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza – poinformował PAP prof. Zbigniew Kobyliński, dyrektor Instytutu Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW).

Relikty grodu położone są na wschodnim skraju miasta. W terenie widoczne są jako niewielki, owalny pagórek otoczony podmokłymi łąkami. To tam w czasie wykopalisk archeolodzy znaleźli doskonale zachowaną wielowarstwową platformę wykonaną z desek i belek, tworzących zapewne podstawę wału chroniącego niegdyś osadę. Przed konstrukcją odkryto słupy wbite w piaszczyste podłoże, co może wskazywać na obecność ogrodzenia lub palisady.

Jak wyjaśnia prof. Louis Daniel Nebelsick, jeden z naukowców kierujących badaniami, odkrycie pochodzi z końca epoki brązu, z okresu między 1000 a 800 lat p.n.e., co stanowi najwcześniejsze uzyskane datowanie grodzisk typu biskupińskiego.

Grody typu biskupińskiego cechowała zwarta wewnętrzna zabudowa w postaci regularnie rozplanowanych domostw w równoległych rzędach. Przedzielały je ulice wyłożone deskami. Dodatkowy trakt komunikacyjny przebiegał po wewnętrznej strony umocnień – wałów o konstrukcji skrzyniowej otaczających osadę. Co ciekawe, archeolodzy nie natrafili dotąd w osadach typu biskupińskiego na konstrukcje, które wyróżniałyby się wielkością od innych i wskazywały na zamieszkiwanie przez przywódców i elitę.”
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,404204,archeolodzy-przebadali-relikty-grodu-typu-biskupinskiego-w-niemczech.html

.
Jest on starszy od grodu odkrytego w Biskupinie, co wskazuje na zagrożenie idące z zachodu.
.
„Na podstawie badań elementów konstrukcyjnych osiedla (drewnianych bali, zob. dendrochronologia) stwierdzono, że powstało ono najprawdopodobniej zimą 738 roku p.n.e. Założono je na podmokłej wyspie na jeziorze Biskupińskim (obecnie półwysep), o kształcie w przybliżeniu owalnym i powierzchni ok. 2 ha (w obrębie wałów mieściło się ok. 1,3 ha powierzchni). Wyspa wznosiła się 0,8 – 1,2 m ponad wody otaczającego jeziora. Gród biskupiński był zasiedlony przez 150 lat.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biskupin_%28stanowisko_archeologiczne%29
.
Cechą charakterystyczną tych dwóch grodów jest panujący w nich egalitaryzm. Ani jedno domostwo nie wyróżniało się okazałością od pozostałych. Co pokazuje, że wszyscy mieszkańcy grodu byli równi znaczeniem i majątkiem.
.
biskupin-1966-32
.
Pamiętając o badaniach genetyków można śmiało stwierdzić, że oba grody były słowiańskie i że mieszkańcy należeli do tej samej kultury. Widoczny u nich egalitaryzm dotrwał u niektórych plemion słowiańskich do czasów historycznych. Wiemy, że np. Wieleci aż do podboju ich ziem przez mściwych, zachłannych, niemieckich katolików nie znali instytucji księcia. Na codzień kierowała nimi starszyzna rodowa, najważniejsze decyzje podejmował wiec, a w przypadku wojen obierali sobie wodza/wodzów. Poza tym panowała u nich równość.
Część Celtów zaszła aż na tereny dzisiejszej Polski. Ale z powodu przyrostu ludności słowiańskiej zostali wyparci z czasem spowrotem. Część tylko pozostała stapiając się z ludnością słowiańską. Jedynie między Łabą i Renem Celtowie pozostali w sporej ilości. Doszły tam jeszcze grupki Skandynawów ciągnące od półwyspu Jutlandzkiego. I taką mieszaninę Słowian, Celtów i trochę Skandynawów Piliniusz i Cezar nazwali „Germanami”. Później – już w czasach podboju przez Franków tereny te zdominowała ludność celtycka, nazwana germańską. Choć domieszka Słowian była tam zawsze duża.
.
W artykule Sengebusz napisał:
.
„…a obszary na zachód i północny-zachód od Bugu dzierżyły z kolei plemiona w przeważanej mierze germańskie”
.
Jest to kompletna bzdura wymyślona przez niemieckich szowinistów. Już o tym powyżej pisałem. Wymyślili ten idiotyzm, aby niemiecki Drang nach Ost miał usprawiedliwienie – Niemcy tylko „odzyskują” ich „germańskie”  tereny odebrane im rzekomo przez napływowych Słowian. Bug był mniej więcej granicą między Słowianami wschodnimi i zachodnimi – a nie między Słowianami i Germanami. Podobnym idiotyzmem jest stwierdzenie:
.
„- bardzo niski poziom wczesnosłowiańskiej kultury materialnej, który w przypadku przyjęcia tejże lokalizacji jawi się jako trudny do zrozumienia lub wręcz niewytłumaczalny”
.
Jest to kompletna bzdura – Słowianie znali metalurgię brązu i żelaza. Byli świetnymi rzemieślnikami. Niestety ich kulturę materialną archeolodzy przypisują wszelkim innym możliwym ludom – np wymyślonym i nieistniejącym „Germanonm” a nie Słowianom. Bazowanie na wymysłach archeologów przy tematyce słowiańskiej to ślepa uliczka. Wykopują oni różne artefakty, skorupy, wyroby rękodzielnicze, narzędzia, odgrzebują stare belki, wały grodziska (i kości) dając znaleziskom nic nie mówiące nazwy jak kultura łużycka, przeworska, trzciniecka, ceramika sznurowa itp. A tymczasem wszystkie one są kulturą słowiańską. Nawet niemiecki Spiegel przyznał wysoką jakość materialnej kultury i rzemiosła Słowian (przypominając przy okazji także typowe propagandowe niemieckie bzdury o ich napływie we wczesnym średniowieczu):
.
„Niemieccy rzemieślnicy z kolei podglądali u Słowian technikę i sztukę. W znaleziskach ceramicznych z wczesnego średniowiecza w górnej Frankonii widać wyraźnie wpływy słowiańskie na kształty i ozdoby niemieckich wyrobów ceramicznych. Biżuteria, kolczyki ze srebra, korale ze szklanych paciorków, szklane pierścionki, bransolety ze srebra, diademy zdobione charakterystycznymi pętlami w kształcie litery S pokazują, że Słowianie byli obeznani w produkcji i używaniu biżuterii i ozdób w średniowieczu i nadawali ton modzie.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/09/niemiecki-spiegel-o-slowianach-polabskich/
.
Takiego mistrzostwa w rzemiośle żaden lud nie uczy się w ciągu jednego pokolenia. Zdobywane jest ono na przestrzeni wielu, wielu pokoleń. Zadaje też kłam katolickiej propagandzie, zgodnie z którą Słowianie to była prymitywna „dzicz” odziana w skóry i żyjąca nieomal na drzewach. I że dopiero katolicyzm przyniósł im kulturę. Katolicyzm na wieki zniszczył wcześniejszą wysoką słowiańską kulturę i rzemiosło. Wolnych Słowian zniewolono i zapędzono do pracy na możnowładców i kler. Zaganiano ich też do „pokuty”, „umartwiania się”, poszczenia” i oczywiście płacenia podatków. Wszystko to razem wzięte zniszczyło przepiękną kulturę i rzemiosło słowiańskie.
.
W artykule z The Poland Times jedynie fotografia Słowianek nadaje się  do tekstu o Słowianach (i dlatego zamieściłem ją na górze). Druga rycina przypomina bardziej chłopów pańszczyźnianych tyrających na pana lub kler, a nie wolnych Słowian. A gród na kolejnej rycinie nie jest słowiański, a krystowierczy.
.
grod-i-podgrodzie_68254
.
Widać w nim ekstra część dla kleru z kościołem, oraz zróżnicowanie społeczne typowe w krystowierczej Europie – odzielnie ekstra rezydencja dla władcy/możnowładcy, odzielna dla bogatszych mieszczan i odzielna dla biedoty/służby. Jak ogromna różnica jest między tym „stanowym” grodem krystowierców a egalitarnym grodem Słowiańskim. Następna rycina bardziej przypomina Celtów czy Galów (tych od Asterixa) niż Słowian. A mapka jest kompletnie zafaszowana.
.
Nie pojmuję, dlaczego wydawana dla polonii w USraelu gazeta The Poland Times publikuje tak niepoważne i okradające Słowian z należytego szacunku teksty. Działa tym na korzyść Niemiec dając im alibi do Drangu nach Ost. Autor – Adam Sengebusz – niech zajmnie się czymkolwiek innym, byleby nie pisaniem o historii Słowian.
.


.

.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga
Reklamy

2 thoughts on “Propagandowe kłamstwa o Słowianach rodem z Niemiec w The Poland Times

  1. Otrzymane mailem:

    Witaj!
    Wysylam Ci „Germanię” Tacyta w związku z tekstem który zamieściłeś. Dobrze jest zwrócić uwagę iż Tacyt napisal wyraźnie, że Germania to nowa nazwa nadana obszarowi który opisuje. Warto też zwrócić uwagę, że „Germanie” to nie jakiś określony lud tylko mieszkańcy obszaru, któremu nadano nową nazwę „Germania” potem wymiania rózne ludy w tym Sarmatów i Wenedów oraz inne dobrze znane rzymianom ludy jak i podaje nazwy ludów i opisuje je. Podaje też legendy tych ludów w tym o trzech braciach Lechu Czechu i Rusie tyle, ze nie wymienia ich imion opisuje obyczaje tych ludów jakby żywcem wyjęte z opisow np. Adama z Bremy kiedy opisuje on zwyczaje Słowian, pisze o Wandzie itd.
    Warto też zdawać sobie sprawę iż „Germanie” Tacyta nie mają absoluteni żadnego związku z tym co dziś sie rozumie pod pojeciem Germanów np. Niemców jako iz w czasach Tacyta nie było Niemców, którzy przywędrowali później na te ziemie głownie z Galii i w rozumienu Tacyta współcześnie Niemcy byli by potomkami Galów czyli Celtów a absolutnie nie Germanów Tacytowych. To iż tacyt nie pisał o Slowianach to oczywiste bo nazwa ta pojawiła się 500kat później i jak wyajaśnia Jordanes Sklawionowie to odłam Wenetów, który ruszył na południe. Warto tu też przypomnieć iż tą nazwą nawet Niemcy określali nas przaktycznie do współczesności a w niekturych jezykach jak Fińskim nadal używa się tego słowa na określenie Słowian. Tacyt określa Słowian mianem Swewów, Wenetów natomiast wyodrębnia tak więc Wenetów Tacyta nie nalezy ściśle utożsamiać z Wenetami Jordanesa bo Jordanes tym mianem określa cały nieprzebrany lud, który w jego czasach jak napisał podzieliła się na trzy czyli Wenetów, Antów i Sklawinów. Tacyt nigdy nie był w „Germani” i jak sam podaje do Germani w zasadzie nikogo nie wpuszczano a tylko na pograniczu handlowano. To wiemy również z innych kronik opiwsujących historię ponadto był również handel drogą morską, ale nikt obcy raczej nie wędrował po „Germani” wiec Tacyt mial informacje z drugiej ręki więc nie powinny dziwić tam nieścisłowści i wątpliwości o których pisze sam Tacyt stąd jego opis nie jest ścisły i do ścisłości absolutnie sobie prawa nie rezerwuje. Z opisu jednak jasno wynika, że Tacyt pisze przede wszystkim o tych których dziś nazywamy „Słowianami” a nawet można by powiedzieć iż konkretnie o tych, których dzisiaj zwiemy Polakami (Wanda, trzej bracia protoplaści, obyczaje czego nie znajdziemy poza naszą starą tradycją w innych krajach slowiańskich lub znajdziemy tylko częśc tych elementów). Dziś z we współczesnym znaczeniu pojęcia „Germanie” rozumie się ludy pochodzenia Skandynawskiego zaś Skandynawia, ani te ludy w czasach Tacyta nie istnialy w Germani więc nie byli Germanami. Ludy pochodzenia Skandyanwaskiego pojawiały się na wybrzeżu na zachód i były nieliczne, w późniejszych czasach wędrowały na południe przez tereny Tacytowej Germani najprawdopodobniej na wschód od naszej obecnej granicy i były to stosunkowo nieliczne Grupy w morzu Wenetów czyli naszych przodków – wędrowki te odbywały sie pokojowo zaskakujących rzeczy na ten temat można się dowiedzieć z „Kroniki Popa Dukliana” i jak chcesz moge Ci ją rownież wysłać z tym, ze dotyczy ona Słowian Południowych.
    Gadanie więc o Germanach we wspólczesnym znaczeniu tego slowa, czy bredzenie o wypieraniu Germanów przez Slowian to bezczelne Jahwistyczne Klamstwo sprzeczne z historią a opiera się tylko na dwu nazwach z calkiem róznych epok. To My jesteśmy Tacytowymi Germanami a np. Niemcy nie mają absolutnie z nimi nic wspólnego – vhyba poza tym, ze tysiac lat później zaczęli z nami wojować 🙂

    Pozdrawiam Dobrogost

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Pingback: [dyskusja] Propagandowe kłamstwa rodem z Niemiec o Słowianach | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

Możliwość komentowania jest wyłączona.