Finlandyzacja – Tomasz Zieliński

.

flaga

.
To było marzenie naszych rodziców. Sprawić aby Polska poszła fińską drogą. Sen PRLowskiej inteligencji. Cel był i jest nadal słuszny. Obecnie możemy przyjrzeć się z bliska jak ta ich droga wyglądała. Czy małe państwo może wygrać dobrobyt dla swoich obywateli? Wypowiedzi, na których się oparłem, pochodzą od zwykłych ludzi – także Finów. Również ludzi, którzy znali Finlandię. A także z moich własnych obserwacji i rozmów prowadzonych w Helsinkach. Celowo nie poznałem książkowej historii tych ziem aby nie wypaczać rzeczywistości i nie mieć jakiś niepotrzebnych uprzedzeń.
.
 W czasie IIWŚ Finlandia była wrogiem ZSRR. Po zakończeniu działań wojskowych straciła duży kawał ziemi i była zmuszona do zapłaty odszkodowań wojennych na rzecz ZSRR. Aby temu podołać wybudowano przemysł ciężki. Dla jego potrzeb wymyślano i produkowano coraz większe przekładnie mechaniczne (np. wielkości mieszkania), gigantyczne silniki a później urządzenia elektroniczne do sterowania tymi urządzeniami. Później nawet całe fabryki. Wszystko to aby szybciej spłacić różne kontrybucje. W ramach zadośćuczynienia Finlandia wysyłała swoje dary również do Polski. Pomimo, że nie prowadziła z nami wojny. Do dziś stoją osiedla Fińskich domków na Śląsku i Zagłębiu.
.
Zwycięscy Alianci zabronili aby Finlandia posiadała różne rodzaje uzbrojenia min. okręty podwodne. To było dobre dla nich samych bo nie obciążało gospodarki bezsensownymi wydatkami. Bałtyk dla Marynarki Wojennej to ledwie „bajoro” i nie ma kłopotu aby zniszczyć jakikolwiek pływający cel z lądu. Kraje nadbałtyckie posiadają szeroki wachlarz możliwości w tym zakresie: rakiety, rakieto-torpedy, śmigłowce do zwalczania okrętów i lotnictwo.
.
 W latach osiemdziesiątych gospodarka Finlandii była zależna w dużej mierze od ZSRR. Przez lata Rosja Radziecka stała się głównym odbiorcą dóbr przemysłowych wytworzonych fińskimi rękoma. Podczas zapaści gospodarczej wywołanej celowo w Rosji ok. 1990r. fińska gospodarka poszybowała w dół jak szafa pancerna. Brak zamówień ze wschodu zatrzymał na jakiś czas fiński sen. W krainie tysiąca jezior pojawiła się bieda i bezrobocie. Finowie byli twardzi i wytrzymali również i ten cios. Podnieśli się i idą dalej. Wybudowali ogromną „ekologiczną” elektrownię węglową. Połowa z niej służy do pochłaniania i przerabiania zanieczyszczeń. Obecnie wiele fińskich firm przenosi swoje fabryki do Estonii, leży ona nieopodal Helsinek a język estoński jest podobny do fińskiego (bo należy do tej samej grupy językowej). Do Estonii też płynie się promami po tańsze zakupy. Finowie z Tallina wracają do siebie obładowani zakupami. Finlandia spłaciła swój dług zagraniczny w 2007. Finowie w szkole uczą się szwedzkiego. Fińska telewizja pokazuje zagraniczne filmy w oryginale i nakłada tylko tłumaczenia. Na północy drzewa rosną bardzo wolno. Kilkumetrowe okazy potrzebują na to nawet 100 lat – dlatego nikt ich nie wycina.

Są jednak tam też złe rzeczy….
.

wódka

.
Jednym z palących problemów toczących tą krainę szczęścia jest nadmierny alkoholizm, pije się wszędzie i dużo. Skandynawowie żyją jak odludki.  zachowują dystans wobec przybyszów i przez brak normalnych kontaktów z ludźmi popadają w depresję. Mocne trunki są jednak słabym lekarstwem na te przypadłości. Z innej beczki. Fiński kolega wspominał, że jakiś czas temu głosowano w tamtejszym parlamencie pewną ważną dla rządu ustawę. Siły zwolenników i przeciwników były równe i tamtejszy premier wpadł na genialny pomysł. Poszedł do informatyka i zapytał czy coś on nie może zrobić w tej sprawie i trochę pomieszać w głosach. Potem rząd bez kłopotu przepchną tą ustawę. Demokracja „sprawdziła się” również w Finlandii.
.
W ostatnim czasie postanowiły rozdać bogactwa tych ziem obcokrajowcom i wprowadzili podatek od kopalin aby żerować na górnictwie.
.
Jak oni sobie ułożyli stosunki z Rosją i Rosjanami – ich największym sąsiadem?
.
W wielu hotelach w Helsinkach używa się języka rosyjskiego, są nawet stylizowane na „rosyjskie” restauracje aby ściągnąć jak najwięcej turystów z Sankt-Petersburga. Bo większość turystów odwiedzających Finlandię to Rosjanie. W stolicy ich widać. Przyjechali „na zachód” aby się pobawić. Nie widziałem jakiejś wrogości we wzajemnych kontaktach. A zgodnie z „polskimi” standardami powinna taka być. Do 2014 Rosja /ZSRR był największym odbiorą dóbr fińskich. Unia bez kłopotu dobije każdą prężną gospodarkę. Do dziś Rosja jest największym dostawcą zagranicznym Finlandii. Od 2014 spada jednak ilość turystów ze wschodu.
.

Finlandia prom

.
Czyli nasze marzenie finlandyzacja jest nadal w zasięgu ręki. Nawet mała liczebnie Finlandia może być wzorem dla nas. Nikomu się tam nie spieszy, samochody wolno przesuwają się po ulicach. Ustępując nadjeżdżającym z prawej strony, jeśli nie ma świateł. A zdarza się to często. Nikt się nie wpycha. Samochody nie są poobijane pomimo lodu i śniegu. W każdym niemal zakładzie jest sauna – ważny składnik ich kultury. Finowie umieli się znaleźć i ładnie ustawić na świecie. Teraz kolej na nas.
.
Tomasz Zieliński

.

.

 

*************************************

.

.

Jak zwykłe pozwolę sobie na garść uwag.
.
W Finlandii – co cieszy serce każdego poganina – aktywnie od prawie dwudziwestu lat działają związki pogańskie.
http://www.lehto-ry.org/english.html
http://wildhunt.org/2015/04/paganism-and-heathenry-in-the-republic-of-finland.html

.
Jest tam ponadto wielu niezrzeszonych pogan, odrzucających przywleczony do Finlandii jahwizm. Jest ich już co najmniej kilka tysięcy. Równocześnie z kościoła protestanckiego masowo uciekają „wierni”.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,opage,2,title,Rekordowa-liczba-Finow-odeszla-z-Kosciola,wid,12999419,wiadomosc.html?

.
Wprawdzie przyczyną tego jest głównie zaakceptowanie przez „pasterzy” protestanckich „małżeństw” homoseksualnych – ale dobre i to. Jahwizm niszczy sam siebie i należy się z tego cieszyć.
Wiele obrzędów jahwistycznych/protestanckich w Finlandii przejętych i „zaadaptowanych” przez protestanyzm (podobnie jak w „polskim” żydogennym katolicyzmie) to obrzędy pogańskie.
http://admiring-diversity.pl/blog/2014/04/22/finska-wielkanoc-i-wspomnienie-zimy/

.
Jak widzimy, w Finlandii podobnie jak w Polsce odrodziło się pogaństwo i zapoczątkowało powrót Finów do własnej pogańskiej kultury i tożsamości w miejsce narzuconej żydogennej antykultury rzymskiej szubienicy.
.
Poganom w Finlandii Blog Polski życzy wszystkiego najlepszego!
.
Finlandia to kraj ogromnej ilości jezior. I duże obszary dzikiej Przyrody. No i przepiękne zorze polarne.

.

2015_finlandia_co_warto_zobaczyc.

przyroda.

zorza polarna.

zorza
.
Dalej…
.
Mam pewne zastrzeżenie do terminu Rosja Radziecka. Jest on w pewnym sensie dopuszczalny do ZSRR po destalinizacji, kiedy to Rosjanie zdobyli dominującą pozycję we władzach. Niestety termin ten jest także używany i nadużywany (nagminnie np. przez media rebe Rydzyka) do określania tak żydo-bolszewickiej ZSRR, kiedy Rosjan mordowano tam milionami, a w ZSRR rządziła gruzińsko-żydowska mafia bolszewicka.
.
Pamiętam marzenia o „finlandyzacji” Polski. Oznaczało to zdobycie pełnej autonomii w polityce wewnętrznej nadal pozostając w radzieckiej strefie wpływów. Gospodarka fińska była wówczas rzeczywiście bardzo mocno powiązana z gospodarką ZSRR i od niej uzależniona, ale w Finlandii istniał duży obszar gospodarki prywatnej. Nie był to jednak wielki obcy kapitał, a drobne rodzime prywatne przedsiębiorstwa.
.
W czasach Gierka osiągnięcie finlandyzacji Polski wydawało się marzeniem ściętej głowy. Niestety wyrwanie Polski z Bloku Wschodniego okazało się dla Polski katastrofalne. ZSRR jaki był, taki był, ale nie niszczył celowo polskiej gospodarki. Polska uzyskała „wolność” od ZSRR/Rosji, ale popadła w jeszcze gorszą niewolę polityczną, militarną, finansową i gospodarczą. W czasach PRL, gdy marzyliśmy o wolności, ZSRR nie ingerował tak otwarcie i brutalnie w sprawy wewnętrzne Polski, jak to robią obecnie USrael, Izrael i Bruksela. W czasach PRL w naszym kraju nie obradowała nigdy Rada Najwyższa ZSRR czy KC KPZR. W zniewolonej w 1989 Polsce roku obradował izaelski knesset (w filmie widać wśród uczestników m.in. Obłudę Dudę – ciekawe co on tam robił?).
.

.
Mamy obecnie wprawdzie wolność od Rosji, ale jesteśmy niewolnikami zachodu i żydowskich interesów.
.
Finlandia to młode państwo. Powstała dopiero w roku 1917. Wcześniej była częścią carskiej Rosji, a jeszcze wcześniej przez długie wieki częścią Szwecji. A jeszcze wcześniej przez tysiąclecia jej ziemie zamieszkiwały małe pogańskie plemienne grupki. W XII wieku skatoliczona wcześniej Szwecja wspierana przez Watykan zaczęła podbój ziem fińskich w ramach bandyckich papieskich „krucjat północnych”. Przed pierwszą krucjatą w roku 1155  poganie fińscy obronili się. Podczas drugiej bandyckiej „krucjaty” w roku 1249 Szwecja podbiła i zniewoliła część ludów dzisiejszej Finlandii. Podbój dalszych terenów fińskich trwał  od tego momentu nieustannie. Także w tym samym czasie doszło do pierwszych konfliktów terytorialnych między Szwecją a Ruskim Nowogrodem. Szwecja utraciła na rzecz Rosji panowanie nad Finlandią w roku 1809. Suwerennym państwem Finlandia stała się w roku 1917. Od 1995 roku jest jewrounijnym barakiem.

Tomek napisał, że Finlandia spłaciła długi w roku 2007. W rzeczywistości wtedy (dokładniej w 2008 roku) jej zadłużenie było najniższe i wynosiło ok. 34% PKB.
https://www.google.de/?gws_rd=ssl#q=zad%C5%82u%C5%BCenie+finlandii

.
Od tamtego czasu ponownie rośnie. W roku 2014 wzrosło do 60% PKB. Obecne sankcje przeciwko Rosji, do jakich władze Finlandii przyłączyły się, są dla tego kraju szczególnie szkodliwe.
http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/news/2014_11_08/Antyrosyjskie-sankcje-silnie-uderzyly-w-Finlandie-8784/

.
Władze Finlandii – w dużym stopniu wasale Brukseli – w sprawie sankcji  zachowują się jak człowiek niepoczytalny – raz ich nie chcą, a potem grożą ich nasileniem.
http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/news/2014_11_17/MSZ-Finlandii-kolejne-sankcje-wobec-Rosji-sa-niecelowe-0449/
http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/news/2015_01_28/Finlandia-moze-zaostrzyc-sankcje-wobec-Rosji-2469/

.
Wobec bliskich związków gospodarczych (w tym turystycznych) z Rosją działają one na szkodę Finlandii. I zwłaszcza na szkodę zwykłych mieszkańców (rząd sam się wyżywi). Finlandii przerobionej w jewrounijny barak zagraża po prostu bankructwo. Głównym powodem tego jest narzucona przez jewrounię zmasowana prywatyzacja i wyprzedaż majątku narodowego obcemu (wiadomo czyjemu) kapitałowi. W Finlandii narastają nastroje antyunijne.

.
Za zadłużenie i pogłębiające się kłopoty finansowe i gospodarcze Finlandii odpowiedzialność ponosi narzucona przez jewrounię „restrukturyzacja” gospodarki (skąd my to znamy?) czyli wyprzedaż majątku narodowego obcemu (głównie żydowskiemu) kapitałowi i przede wszystkim narzucenie Finlandii żydowskiego systemu bankowego (tworzenie pieniądza przez banki jako długu). Bank „fiński” (bank Rothschilda) ostrzega przed „italianizacją” Finlandii.
http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1076860.html
.
Ta banksterska instytucja mówi o konieczności radykalnych reform, zwłaszcza finasów publicznych.  W sumie ma rację – tyle, że aby uratować Finlandię należy upaństwowić banki, odebrać im prawo tworzenia pieniądza z powietrza  i wpuszczania go w obieg jako długu w postaci udzielanych przez banki „kredytów”. Należy też znacjonalizować główne gałęzie gospodarki. Jak w czasach „sfinlandyzowanej” Finlandii.
.
Nie wiem, jaki jest stosunek Finów do Rosji. Nie wiem, czy Rosjan lubią, czy tylko ich tolerują jako głównych odbiorców/konsumentów fińskich towarów. Wiem tylko to, że słuchając bandyckiego zachodu w sprawie sankcji dobiją swój kraj. Mam nadzieję, że to rozumieją. I że wypędzą projewrounijną sitwę, która wpędziła ich w taką sytuację i zwrócą się w stronę Rosji.
.
Tego samego życzę oczywiście i Polsce. Tylko w oparciu o Rosję mamy szansę na to, aby Polska była normalnym krajem. Bandycki zachód służący żydowskim interesom nigdy nie zaakceptuje Polski suwerennej. Jesteśmy dla niego kolonią gospodarczą, rezerwuarem niewolniczej siły roboczej i mięsa armatniego do bandyckich wojnen NATO i USraela, oraz przyczółkiem do atakowania Rosji. W oparciu o Rosję, w sojuszu z nią, mamy szansę na uczynienie Polski domem dla Polaków (a nie jak obecnie obozem nędzy, bezprawia i niewolniczej pracy za grosze). I przyjacielem słowiańskiej Rosji. Rosja nie potrzebuje Polski jako wasala czy kolonii. Przyjazną jej Polskę może traktować jako sojusznika, sprzymierzeńca i przyjaciela.
.
Jeśli takie stosunki polsko-rosyjskie ktoś nazwałby „finlandyzacją” Polski, to jestem zagorzałym zwolennikiem takiej właśnie finlandyzacji.
.

.
opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Advertisements