Dzika Przyroda w ujarzmionym cywilizacją świecie…

.

P1010909

.

Są takie okresy, gdy z obrzydzeniem myślę o polityce, współczesnym świecie i sytuacji w Polsce. Mam dość jazgotu medialnego, kłamstw, bredni, dezinformacji. W sieci zgiełk i haos jest jeszcze większy. Nawet poczta zalewana jest w większości bzdurami i pyskówkami. Mam w nosie farsę wyborczą, kolejną odsłonę amoku sekty smoleńskiej, a bzdurnej antyrosyjskiej propagandy i tak nie jestem w stanie zwalczyć. Wojna informacyjna to też swoisty wyścig szczurów.

.

wyścig szczurów

.
W takich okresach wytchnienia szukam na łonie Natury, a raczej na tym co z niej w cywilizowanym świecie pozostało.
Jedną z tras rowerowych mogę dojechać do ciekawych miejsc, w których widać, jak drzewa wrastają w skały i je powoli rozsadzają.

.

P1010907.

P1010908.

P1010905.P1010906.

P1010897.

P1010913.

Na poniższym zdjęciu widać, jak pień drzewa „połyka” znajdującą się przy nim skalę.

.

P1010889

.

 

Niesteta trasa ta ma kilka mankamentów – ścieżka rowerowa jest na prawie całej długości zaasfaltowana. Towarzyszy jej tor kolejowy, choć na szczęście ruch na nim jest minimalny. No i torowisko kilkakrotnie znika w tunelach.

.

P1010895

.

Po drugiej stronie rzeki równolegle do niej, do ścieżki rowerowej i torowiska prowadzi lokalna droga samochodowa. Stąd odgłosy Natury – szum rzeki, drzew i śpiewy ptaków zakłócane są warkotem silników. Niemniej, mimo tych mankamentów, taka wycieczka i kontakt z namiastką Natury jest najlepszym antidotum na zgiełk, durnotę i degenreację współczesnego świata. Słuchając szumu rzeki zapominam o oszalałym wokół mnie świecie.

.

P1010882.

P1010884

.

Na ścieżkach rowerowych poza miastem można spotkać wielu rowerzystów, pieszych spacerowiczów czy miłośników łyżworolek. W dni wolne od pracy panuje na nich prawdziwy tłok. Ale zauważyłem, że ogromna większość użytkowników tych ścieżek mija przeurocze miejsca nie zwracając na nie uwagi. Nawet podczas takich wycieczek nie mają czasu, nie chcą lub nie odczuwają potrzeby kontaktu z „dziką” Naturą…

.

P1010916

.

W ostatniej wycieczce towarzyszył mi syn.

.

P1010910

.

Wróciłem zmęczony fizycznie i wypoczęty psychicznie. Ale do medialnego wyścigu szczurów nadal jeszcze nie mam ochoty wracać. Mam ponadto nadzieję, że cała ta cywilizacja skończy tak, jak ten zamek, obok którego przejeżdżaliśmy…

.

P1010890

.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem.

.

Ręce Boga

 

 

Advertisements