Ciekawostki archeologiczne…

.

La-Braña-portret-511x600

.

Admin Słowianin podesłam mi trzy ciekawostki archeologiczne. Zacznijmy od tej najstarszej.
Zmartwi ona niestety tych wszystkich, którzy szczycą się przynależnością do „białej rasy”, którzy z dumą mówią o „cywilizacji białego człowieka” i uważają siebie za rasę szczególną i lepszą od „kolorowych” a zwłaszczy od „czarnuchów”.
.

„Jeszcze 7000 lat temu w Europie żyli łowcy-zbieracze z ciemną skórą. Najnowsze badania genetyczne podważają dotychczasowe wyobrażenia o procesie zmiany koloru skóry Europejczyków.

Gdy trochę ponad 40 tys. lat temu do Europy wkroczyli pierwsi Homo sapiens, nie byli oni bynajmniej białymi ludźmi. Mieli taką samą karnację, jak ich afrykańscy przodkowie, którzy około 20-30 tys. lat wcześniej wyruszyli na podbój świata.Dotąd naukowcy zakładali, że pochodzący z Afryki migranci stopniowo tracili ciemną karnację na skutek samego osiedlenia się w północnej części Eurazji. Zakładano, że na tych terenach jasna skóra była konieczna, by zapewnić organizmowi odpowiednią ilość witaminy D, co zależy w dużej mierze od ekspozycji skóry na promienie słoneczne. Ciemniejsza skóra utrudnia takie pozyskiwanie witaminy D, gdyż zbyt dobrze zapobiega absorpcji promieni UV.Jednak opublikowane właśnie w prestiżowym magazynie Nature badania genów łowcy-zbieracza, który żył w Hiszpanii 7000 lat temu, podważają taką hipotezę.Okazało się bowiem, że mężczyzna ten wciąż ma afrykańskie wersje genów odpowiedzialnych za pigmentację skóry. Genetycy nie mają wątpliwości, że był osobą o ciemnej karnacji, choć nie są w stanie dokładnie określić koloru (…).”

Reszta artykułu jest tutaj:

http://archeowiesci.pl/2014/01/27/kiedy-europejczycy-stali-sie-biali/

Osobiście nie mam z kolorem skóry problemu. Pisałem o naszych czerwonych i czarnych braciach:
https://opolczykpl.wordpress.com/indianie/
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/24/afrykanczycy-nasi-czarni-bracia/

A tego co białasy wyrabiali w Ameryce, Afryce, Australii, Azji po prostu się wstydzę. Biali, blade twarze, wszędzie nieśli śmierć, niewolę, wyzysk i żydowskie brednie „objawione”. To oni zżydzili nadjordańską dżumą prawie cały świat.
Zresztą – rasy to wymysł ideologów. Wszyscy jesteśmy braćmi, bez względu na kolor skóry.
.

Kolejny tekst jest ciekawy i zagadkowy:

„Wyniki multidyscyplinarnych badań miejsca obrzędowego kultury amfor kulistych w Kowalu na Kujawach można poznać dzięki opublikowanej właśnie monografii „Kowal 14. Miejsce sepulkralno-obrzędowe ludności kultury amfor kulistych” pod redakcją Grzegorza Osipowicza z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Kompleks funkcjonował około 3250/3100 – 2400/2150 p.n.e. Składa się z konstrukcji megalitycznych zbudowanych z kamieni o wadze wynoszącej nawet kilkaset kilogramów, jamy obrzędowej ze szczątkami zwierzęcymi oraz pochówku ludzkiego.

Przeprowadzone badania wskazują, że ludzie korzystali z tego miejsca przez długi czas, a wykonywane w nim obrzędy miały skomplikowany charakter. Archeolodzy odkryli dowody na to, że niektóre z nich były rozłożone na wiele lat, zaś składanie ofiar ze zwierząt rozdzielały nawet kilkuletnie przerwy.

.

Kowal_st_14_53_0181-450x600

.

Pozostałości konstrukcji kamiennej

Same jamy obrzędowe były precyzyjnie zorganizowane i można wydzielić w ich wnętrzu nawet kilka stref użytkowych. Ważnych informacji dostarczyły także badania odkrytego na stanowisku pochówku ludzkiego. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jest to wybrana nieprzypadkowo ofiara rytualnego zabójstwa, pochodzącą z „arystokracji” plemiennej. Analiza odnalezionego wyposażenia, a przede wszystkim badania mikroskopowe śladów użytkowych, odkrytych na powierzchni narzędzi złożonych w grobie wykazały, że zostały one specjalnie przygotowane do funkcji daru. Przedmioty te sugerują również dominującą rolę zwierząt w codziennym życiu zmarłego.

.

Kowal_st_14_53_0250-600x450

.

W ocenie badaczy pochowany w Kowalu człowiek mógł być ofiarą rytualnego zabójstwa

Istotnych danych dostarczyły także badania kości zmarłego. Przeprowadzona analiza pozwoliła na określenie grupy krwi, co jest pierwszym tego rodzaju przypadkiem w historii badań neolitu europejskiego. Wyniki przeprowadzonych badań DNA są pierwszym w literaturze światowej opisem cech przedstawiciela kultury amfor kulistych i jednym z nielicznych dotyczących człowieka żyjącego w neolicie. Niektóre z odkrytych alleli (wersji genu) są najstarszymi wśród zidentyfikowanych dotychczas w szczątkach ludzkich. W wyniku badań DNA potwierdzono m. in. takie cechy zmarłego jak nietolerancja laktozy, objawiająca się niemożnością spożywania produktów mlecznych oraz jego związek genetyczny z rejonem Żyznego Półksiężyca (współczesny Egipt, Syria, Turcja). „

(…)

Całość jest tutaj: http://archeowiesci.pl/2015/02/21/stanowisko-w-kowalu-ujawnia-obrzedy-neolitycznych-mieszkancow-kujaw/

Na domysły archeologów o ofierze złożonej z człowieka, którego grób znaleziono radziłbym uważać. Nie tylko dlatego, że badaniami kierował człowiek z Torunia – siedziby rebe Rydzyka. Wielu naukowców wierzy w katolicką propagandę, jakoby Słowianie składali ofiary z ludzi i po prostu nawet nieświadomie tak naciągają lub interpretują znaleziska, aby to wykazać. Ciekawe natomiast jest to, że DNA wskazuje na związek pogrzebanego na Kujawach człowieka z Żyznym Półksiężycem. Jak można to wytłumaczyć?

Czy nie mogło być tak, że pra-Kujawianie urządzali wyprawy wojenne na Żyzny Półksiężyc i wracali z jeńcami? No i szkielet jednego z nich odnaleziono w Kowalu. Albo odwrotnie – to tamci najechali pra-Kujawy i ktoś z nich dostał się do niewoli. Ale byłoby to to zbyt naciągane. Jest inna możliwość – już 5 tysięcy lat temu między Słowianami a Żyznym Półksiężycem istniała wymiana handlowa, kulturalna i… małżeństwa mieszane. Takie prehistoryczne multi kulti. Zresztą – występowanie haplogrupy R1 a sięga po Turcję a nawet Syrię.

.

Frequency_of_R1a_in_Europe

.

No i ostatnia ciekawostka archeologiczna – archeolodzy odkryli na terenie wschodnich Niemiec prastary gród typu biskupińskiego. Pochodzi z okresu 1000 – 800 lat p.n.e.

„W miejscowości Kemberg, w pobliżu Wittenbergi (Saksonia-Anhalt), polsko-niemiecki zespół archeologów przebadał najdalej na zachód położony gród należący do społeczności kultury łużyckiej z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza – poinformował PAP prof. Zbigniew Kobyliński, dyrektor Instytutu Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW).

Relikty grodu położone są na wschodnim skraju miasta. W terenie widoczne są jako niewielki, owalny pagórek otoczony podmokłymi łąkami. To tam w czasie wykopalisk archeolodzy znaleźli doskonale zachowaną wielowarstwową platformę wykonaną z desek i belek, tworzących zapewne podstawę wału chroniącego niegdyś osadę. Przed konstrukcją odkryto słupy wbite w piaszczyste podłoże, co może wskazywać na obecność ogrodzenia lub palisady.

Jak wyjaśnia prof. Louis Daniel Nebelsick, jeden z naukowców kierujących badaniami, odkrycie pochodzi z końca epoki brązu, z okresu między 1000 a 800 lat p.n.e., co stanowi najwcześniejsze uzyskane datowanie grodzisk typu biskupińskiego.

Grody typu biskupińskiego cechowała zwarta wewnętrzna zabudowa w postaci regularnie rozplanowanych domostw w równoległych rzędach. Przedzielały je ulice wyłożone deskami. Dodatkowy trakt komunikacyjny przebiegał po wewnętrznej strony umocnień – wałów o konstrukcji skrzyniowej otaczających osadę. Co ciekawe, archeolodzy nie natrafili dotąd w osadach typu biskupińskiego na konstrukcje, które wyróżniałyby się wielkością od innych i wskazywały na zamieszkiwanie przez przywódców i elitę.”

http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,404204,archeolodzy-przebadali-relikty-grodu-typu-biskupinskiego-w-niemczech.html

No i właśnie… We wszystkich grodach tego typu nie znaleziono nigdy siedziby wyróżniającej się od innych wielkością (okazałością). Co świadczy o tym, że w grodach tych wszyscy byli sobie równi. Nie było lepszych i gorszych, ważniejszych i mniej ważnych, bogatszych i biedniejszych, rządzących i rządzonych. Równość panująca wśród Słowian nie podlega wątpliwości.
Jeszcze jedna rzecz w tym odkryciu jest istotna – typ grodu w Kembergu wskazuje jednoznacznie na to, że mieszkający tam ludzie należeli do tej samej kultury co mieszkańcy Biskupina. Biskupin zaś leży na ziemiach, które stanowiły rdzeń księstwa Mieszka I. Genetycy udowodnili, że Słowianie na naszych terenach żyją od tysiącleci:
.
„Słowianie byli tu zawsze? Archeolodzy w szoku
(…)
Okazało się, że przodkowie niektórych z nich żyli w Europie już w epoce brązu – czyli 4 tysiące lat temu, a może nawet już w Neolicie, siedem tysięcy lat temu.”
http://www.polskieradio.pl/7/179/Artykul/823726,Slowianie-byli-tu-zawsze-Archeolodzy-w-szoku
.
„Od zawsze” w tytule to oczywiście przesada. Ale od tysiącleci. Z kolei niemieccy historycy powtarzają jak mantrę, że Słowianie do Europy środkowej i na Połabie opuszczone z niewiadomych powodów przez plemiona germańskie (w domyśle – niemieckie)  przywędrowali w VI wieku n.e. A tymczasem typowo słowiański gród istniał na terenie dzisiejszych Niemiec wschodnich 1500 lat wcześniej. Co zadaje cios niemieckiej propagandzie allochtonicznej…
.
.
opolczyk
.

PSI jeszcze jedna ciekawostka archeologiczna podrzucona przez Admina Słowianina. Ta zbulwersuje zwłaszcza rasistowskie grupki i związki „słowianofilskie”, walczące o czystość „białej słowiańskiej rasy” – istnieje mocno uzasadnione podejrzenie, że Praprasłowianie byli nie tylko „czarni”, ale jeszcze z domieszką Neandertalczyka, którą mamy zresztą wszyscy:

„Kolejny bardzo stary genom. Tym razem spod Woroneża

Mężczyzna, który 37 tys. lat temu żył niedaleko dzisiejszego Woroneża w zachodniej Rosji, miał ciemną skórę i genetyczną mieszankę typową dla współczesnych mieszkańców Europy.

.
Kostienki-czaszka-441x600

.Czaszka młodego mężczyzny z Kostionek. Fot. Muzeum antropologii i etnografii im. Piotra Wielkiego Rosyjskiej Akademii Nauk

.Jednym z najważniejszych tegorocznych dokonań genetyków zajmujących się przeszłością człowieka, było wykrycie nieznanej dotąd grupy Homo sapiens, którzy żyli najpewniej na rozległych obszarach wschodniej Europy i Azji Środkowej. Genetycznie różnili się oni trochę zarówno od mieszkańców Bliskiego Wschodu, jak i od łowców-zbieraczy z Europy.

DNA współczesnych Europejczyków składa się z elementów pochodzących od tych trzech populacji. Geny bliskowschodnie trafiły na nasz kontynent wraz z pierwszymi rolnikami, którzy zaczęli migrować do Europy około 8 tys. lat temu. Pojawienie się genów północnych Euroazjatów datowano zaś na 4-5 tys. lat temu.

W najnowszym „Science” międzynarodowy zespół naukowców, którego pracami kierowali genetycy z Københavns Universitet, zaprezentował wyniki analiz genetycznych mężczyzny pochowanego około 38,7-36,2 tys. lat temu w Kostionkach. Jest to wyjątkowo bogate prehistoryczne stanowisko archeologiczne położone około 30 km na południe od Woroneża w zachodniej Rosji.

Grób młodego mężczyzny odkryto w 1954 r. na stanowisku zwanym Kostionki 14. Jego szkielet to jedne z najstarszych kości europejskich Homo sapiens. Pozyskany z kości łokciowej mężczyzny genom jest zaś drugim najstarszym DNA naszego gatunku, jakie jak dotąd odczytano. Najstarszy, bo mający 45 tys. lat, genom, zaprezentował w ubiegłym miesiącu zespół, którym kierował Svante Pääbo z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maksa Plancka w Lipsku (Niemcy). Pochodził on z kości udowej znalezionej nad brzegiem rzeki Irtysz w zachodniej Syberii.

1 proc. neandertalczyka więcej

Analizy genów mężczyzny z Kostionek przyniosły kilka bardzo ciekawych informacji. Podobnie jak wszyscy współcześni mieszkańcy Europy i Azji ma on trochę neandertalskiego materiału genetycznego. Jednak podczas gdy u współczesnych Europejczyków geny takie stanowią około 2 proc., to u mężczyzny z Kostionek było to około 3 proc. Materiał ten występował też u niego w zdecydowanie dłuższych odcinkach, podobnie jak to miało miejsce w genomie sprzed 45 tys. lat. Jest tak, ponieważ oba te pradawne genomy są chronologicznie zdecydowanie bliżej okresu, w którym Homo sapiens zmieszali się z neandertalczykami.

Genetycy badający DNA mężczyzny z Kostionek obliczyli, że do tego bardzo bliskiego spotkania obu grup ludzi doszło około 54 tys. lat temu. Zespół Pääbo w oparciu o opublikowany w październiku genom z Syberii podał natomiast datę około 50-60 tys. lat.

.
Kostienki-rekonstrukcja-491x600

.Wykonana wiele lat temu próba rekonstrukcji wyglądu mężczyzny z Kostionek. Badania genetyczne ujawniły teraz, że miał ciemną skórę i ciemne oczy. Rzeźba i rekonstrukcja: M.M. Gerasimow

.DNA mężczyzny z Kostionek wzmacnia podejrzenia, że w Europie, gdzie społeczności Homo sapiens i neandertalczyków mogły się spotykać co najmniej przez kilka tysięcy lat, raczej już nie doszło do współżycia obu grup, a przynajmniej nie miało ono takiej skali, by zostawiło wyraźne ślady w naszych genach.”

(…)

http://archeowiesci.pl/2014/11/09/kolejny-bardzo-stary-genom-tym-razem-spod-woroneza/

.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga
Advertisements

2 thoughts on “Ciekawostki archeologiczne…

    • Pragnę zwrócić jeszcze uwagę na czaszkę człowieka z Kostionek na fotografii w tekście.

      https://opolczykpl.files.wordpress.com/2015/03/kostienki-czaszka-441×600.jpg

      Ma on wszystkie zdrowe zęby, ani śladu próchnicy, choć dentystów ani pasty do zębów wtedy nie było. Zdrowe zęby miał dzięki diecie myśliwskiej. Archeologia nie mówi o tym, ale wszystkie wykopaliska pokazują to dobitnie – dokąd nasi praprzodkowie jedli mięso dotąd mieli zdrowe zęby. Próchnica u ludzi pojawiła się wraz z rozwojem rolnictwa i włączeniem do diety zbóż zawierających zbyt dużo węglowodanów.

      Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.