Rusofob Waldemar Łysiak dał głos – pieprzyć Ukrainę

.

aidar

.

(Uwaga – numery przy kolejnych wypowiedziach Łysiaka dodałem sam, aby łatwiej punkt po punkcie w komentarzu na nie odpowiedzieć – opolczyk)

.

.
Całkowicie kłamliwy przekaz polskich mediów na temat dzisiejszej Ukrainy (same prawie łgarstwa i przemilczenia), będący permanentnym robieniem „laski” post-majdanowcom (jest to zresztą ostatnio również główną perwersją polityki zagranicznej III RP) — karygodnie zderza się z przekazem mediów zagranicznych, i nie chodzi mi tu o media ruskie, lecz o zachodnie. Niżej krótka (z braku miejsca) lista tych propagandowych oszustw:

1. Rosnąca liczba zachodnich służb specjalnych (także zaoceanicznych, m.in. służby kanadyjskie), i co za tym idzie tamtejszych mediów, potwierdza — wbrew mitologii lansowanej przez dzisiejszy Kijów — że majdańska ,,noc snajperów” (prawie 100 zastrzelonych) nie była robotą ludzi Janukowycza, tylko „banderowców”.

2. Nie jest prawdą, że „rewolucyjny Majdan „był spontanicznym buntem ludu. Nakręcili go agenci USA, bo Obama, którego Putin ograł w Syrii jak przedszkolaka, chciał się zemścić. Szefowa amerykańskiej grupy operacyjnej, Victoria Nuland (Nudelman), wydała 5 mld doi. na stworzenie w Kijowie „pieklą, które ugodzi Putina”, i złożyła na ten temat raport (dane Departamentu Stanu), podkreślając m. in. udział batalionu przebierańców z IDF (siły zbrojne Izraela)jako „demonstrantów” walczących przeciw siłom porządkowym Janukowycza.

3. Nie jest prawdą, że zastąpienie Janukowycza „rewolucjonistami” (Jaceniukiem i Poroszenką) było zastąpieniem układu oligarchicznego systemem demokratycznym. Andrzej Talaga: „Rewolucja obaliła stary reżim, lecz zastąpiła go równie kleptokratycznym układem (…) Bez zniwelowania tej destrukcyjnej siły Ukraina nie będzie demokratycznym państwem prawa, ale nadal dzikimi polami” (2014).

4. Gloryfikowani przez Salon „bohaterowie” donieckich walk z „separatystami” to ochotnicze formacje „Azow”, „Ajdar” i podobne, których członkowie noszą na hełmach swastyki (jak pokazała niemiecka telewizja ZDF), a na mundurach naszywki będące kopiami klamer hitlerowskich pasów, i o Putinie mówią: ,,Ten parszywy Żyd udający Ruskiego!”.

5. W styczniu ulicami Kijowa maszerowały rzesze Ukraińców, wzywając do przywrócenia skasowanego przez Janukowycza tytułu „bohatera narodowego Ukrainy” Stenanowi Banderze, zbirowi, co wydał swej UPA ludobójczy rozkaz: „Zabijcie każdego Polaka między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia!”. Marek A. Koprowski: „Dzisiejsza państwowa doktryna Ukrainy i nowe podręczniki ukraińskie przedstawiają Banderę jako ojca narodu, a UPA jako główny czynnik państwowotwórczy” (2015).

6. Zupełną hucpą (mówi się o takich: „wystrugana z banana”) jest teza większości naszych mediów, że Putin zaatakuje Polskę jak tylko połknie całą Ukrainę. Społeczeństwo jest w ów głupi sposób straszone, by oklaskiwało prokijowskie prysiudy władz. Tymczasem marzenie Putina (i to trudne do realizacji, przynoszące mu duże kłopoty gospodarcze i polityczne) stanowi jedynie wasalizacja rosyjskojęzycznego Doniecka, plus korytarz do Krymu. Moskwa nie wysuwa wobec Polski żadnych roszczeń terytorialnych, zaś Ukraińcy nawet w swych periodykach tłoczonych na terenie Polski żądają od nas „zwrotu” Przemyśla i 13 powiatów!

7. Z międzynarodowych rozmów tyczących Ukrainy Polskę bezwzględnie wyciepa – no nie tylko dlatego, że lokaja nie zaprasza się do stołu, ale i dlatego, że sami Ukraińcy mają nas gdzieś (trudno szanować poplecznika, który usłużnie wycisza wołyńskie ludobójstwo). Kijów wręcz plunął nam w twarz, publikując niedawno listę sprzyjających mu państw, gdzie mieniąca siebie „głównym adwokatem Ukrainy ” Polska nie znalazła się nawet w pierwszej dziesiątce!

8. Salon przemilcza też okrucieństwo armii ukraińskiej walczącej z „separatystami”. Antoni Mak: „Oddziały ukraińskie z premedytacją ostrzeliwują rakietami dzielnice mieszkalne, powodując ciężkie straty ludności cywilnej, i używają cywilnych mieszkańców jako żywych tarcz” (2015).

P. Gursztyn zaczął swój artykuł od groźby, twierdząc, że każdy kto jest dziś antyukrainistą — „jest albo pożytecznym idiotą, albo poputczikiem, albo agentem wpływu, albo zdrajcą”. Identycznie perorował już po naszej (prawej) stronie Marcin Wolski. Panowie — nie dacie rady zastraszyć mnie takimi hasełkami! Wy widzicie polską rację stanu w pomaganiu nacji, która nienawidzi Polaków bardziej niż ktokolwiek inny jak świat długi i szeroki (może tylko z wyjątkiem post-ponarskich Litwinów), a w moim sercu kołacze się wobec tych zwyrodnialców krótka fraza mówiąca wszystko: pieprzyć Ukrainę! Nie ma zgody na zakazy nazywania Zła złem, czyli piętnowania Ukraińców, podobne do salonowych zakazów piętnowania wszelakich dewiantów — sprzeciwiam się dławieniu wolnej patriotycznej myśli, panowie!

Waldemar Łysiak
„Do Rzeczy”, nr 12/2015 (fragment)
Tytuł oryginału „Liberum veto!”

.
.

********************

.
.

Powyższe wypowiedzi zasługują na uwagę z tego względu, że Waldemar Łysiak publicznie przyznaje się do tego, że wychowano go w nienawiści do Rosji.

„Zostałem wychowany (przez ojca) w nienawiści wobec bolszewizmu i – co tu ukrywać – wobec Rosji jako takiej. Rosji gorszej niż Niemcy, od wieków barbarzyńskiej i zbrodniczej, wrednej, pazernej, ciągle dybiącej na sąsiadów. Wyciągniętą „do przyjaciół Moskali” rękę Adama Mickiewicza uciąłbym bez wahania (…)
Rodaków ględzących o „słowiańskim braterstwie” między Lechitem a Rusem uważam za renegatów lub pożytecznych idiotów…”

„Stulecia kłamców” Waldemar Łysiak strona 311.

No cóż, Łysiak jest rzeczywiście zaślepiony rusofobią. Politykę zniemczonego, niemieckogennego od Katarzyny caratu przypisuje Rosji. Takkże żydo-bolszewizm, ludobójczy wobec Rosjan i siłą im narzucony przypisuje on Rosji. To on jest użytecznym idiotą szukając wroga tam gdzie go nie ma. A już uważanie Rosji za gorszej od Niemców mówi samo za siebie. Rosja nie planowała nigdy eksterminacji polskiej elity i wysiedlenia reszty Polaków daleko od polskich ziem jako rezerwuar niewolniczej siły roboczej. III Rzesza już tak.

Łysiak rozkolportował kiedyś domniemany plan carycy Katarzyny wobec Polaków (gorliwą pomoc w nagłaśnianiu tej fałszywki wykazał Białczyński):
https://bialczynski.wordpress.com/2013/02/09/plan-carycy-katarzyny-polske-zgnebic-na-zawsze/

Łysiak zignorował fakt, że Katarzyna była rodowitą Niemką, a nie Rosjanką, że Rosjan gnębiła jeszcze bardziej niż Polaków, że rozpijać czy skłócać szlachty nie musiała, bo szlachta bez jej udziału była rozpita, skłócona i pogrążona w amoku sobiepaństwa, warcholstwa i prywaty. To, że Łysiak nabrał się na tę fałszywkę pokazuje do jakiego stopnia zaślepia go nienawiść do Rosji.

Mit barbarzyństwa Rosjan bierze się stąd, że przez jakiś czas podbili i zwasalizowali Ruś Mongołowie. W propagandzie zachodniej, zwłaszcza katolickiej przedstawiani jako barbarzyńska dzicz. I ta ich domniemana „dzikość i „barbarzyństwo” miały zdaniem katolickiej propagandy przejść na Rosjan. A prawda jest taka, że imperium mongolskie było bardziej „cywilizowane” (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), bardziej humanitarne, tolerancyjne i ludzkie i o wiele mniej „barbarzyńskie” (w pejoratywnym tego słowa znaczeniu) niż np. ówczesne papiestwo. Dżingis chan zakazał tortur, a papiestwo nie. Mongołowie nie urządzali na podbitym terenie rzezi jak ówczesne papiestwo na katarach czy husytach. Nie było prześladowań religijnych, zmalał ucisk feudalny.

https://wiecznaziemia.wordpress.com/tag/mongolowie/

Pod każdym względem imperium Mongołów było lepsze i bardziej ludzkie, mniej brutalne i prymitywne niż katolicka Europa pod terrorem papiestwa. Niestety tacy oszuści jak Koneczny „udowadniali”, że katolicyzm był wspaniały, a wszystko inne złe. A najgorsze pogaństwo Mongołów i „turańska” Rosja. Owszem, w Rosji zdarzali się władcy jak Iwan Groźny. Ale czy na zachodzie nie było podobnych ludzi? Zwłaszcza w Watykanie.

Mongołowie nigdy nie prowadzili podboju metodą krzyżacką – eksterminacja ludności miejscowej i przymusowe katoliczenie niedobitków.

Tym bardziej cieszy, że w debacie o Ukrainie Łysiak zajął tak wyraźne i jednoznaczne stanowisko. Ale mam do jego wypowiedzi kilka uwag i zastrzeżeń.

Ad 1. Pełna zgoda. Snajperzy byli ludźmi „jewromajdanu” a nie Janukowycza.

Ad 2. Pełna zgoda – jewromajdan nie był spontanicznym buntem ludności a sterowanym puczem skierowanym przeciwko Rosji i Putinowi.

Ad 3. Mam zastrzeżenia do „oligarchiczności” Janukowycza. On zastał już system oligarchiczny rozbudowany do monstrualnych rozmiarów przed nim. Ponadto on nie zamierzał likwidować/prywatyzować nadal jeszcze istniejących państwowych zakładów przemysłowych. Wręcz przeciwnie, chciał je ratować  i w nich widział gospodarczą przyszłość Ukrainy. No i aresztował oligarchinię złodziejkę Tymoszenko, co wywołało wściekłość reszty oligarchów (bojących się o własne tyłki) i żydo-zachodu. Natomiast obecna junta jest typowo oligarchiczna i rzeczywiście kleptomańska.

Ad 4. Pełna zgoda – banderowskie watachy w Noworosji lubują się w symbolice III Rzeszy, przez pamięć na SS Galizien i kolaborację szowinistów ukraińskich z hitlerowcami. Natomiast nie tylko oni szczują na „parszywego Żyda” Putina. U nas robią to przeróżni użyteczni idioci lub agenci wpływu jak admin „wolnejpluskwy” (wcześniej „Stop syjonizmowi”).

Ad 5. Pełna zgoda – kult Bandery na Ukrainie przeraża.

Ad 6. Pełna zgoda – Rosja nie ma powodu do ataku na Polskę. Natomiest bredzi Łysiak pisząc, że Putin chce zwasalizować rosyjskojęzyczny Donieck. To kompletny idiotyzm. Putin odradzał referenda w Doniecku i Ługańsku. A gdy je zrobiono i banderowcy najechali Noworosję niektórzy powstańcy (m.in Igor Striełkow) oskarżali Putina o zdradę, bo nie wkracza wojskiem do Noworosji. Korytarza na Krym Putin też nie potrzebuje. Wystarczy mu most nad Cieśniną Kereczeńską. I przyjazna Ukraina.
http://www.rynek-kolejowy.pl/54977/ruszaja_prace_nad_budowa_mostu_krym_rosja.htm

Ad 7. Pełna zgoda – junta kijowska ma agenturę okupanta rządzącą Polską w nosie. Mimo że te kanalie pchają się Ukrom banderowcom żydo-oligarchom do dupy bez mydła.

Ad 8. Pełna zgoda – o celowo ludobójczym charakterze agresji banderowskiej na Noworosję pisałem wielokrotnie. Tymczasem polskojęzyczne żydo-media jak  i większość zachodnich żydo-mediów oraz marionetki polityczne zachodu milczą o tym.

Epilog pod adresem Gursztyna – pełna zgoda. Zdrajcami, agentami wpływu lub użytecznymi idiotami są poplecznicy banderowskiej swołoczy.

Na koniec postawię retoryczne pytanie – (odpowiedź znam i jest ona oczywista) – ciekawe, czy Czesio Białczyński opublikuje te wypowiedzi zaślepionego rusofoba Waldemara Łysiaka? Tak jak wcześniej nagłaśniał jego fałszywkę z carycą Katarzyną…
.
.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem.
.
Ręce Boga
Advertisements

One thought on “Rusofob Waldemar Łysiak dał głos – pieprzyć Ukrainę

  1. Pingback: Rusofob Łysiak dał głos – pieprzyć Ukrainę | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

Możliwość komentowania jest wyłączona.