Antropogenne ocieplenie klimatu – fakt czy oszustwo…

.

katastrofa klimatyczna

.

Lubię blog Exignoranta. Publikuje on własne tłumaczenia wielu ciekawych tekstów. Niestety i jemu przydarzają się niechlubne wpadki. Taką było opublikowanie przez niego tekstu o domniemanej katastrofie klimatycznej:
https://exignorant.wordpress.com/2015/01/27/klimat-2014-szokujace-rekordy-2/
.
Jedynie z ostatnią częścią tekstu autorstwa Cory’a Morningstara warunkowo (nie ze wszystkim) można się zgodzić. Ale i on dał nabrać się na oszustwo klimatyczne.
.
ocieplenie
.

Choć ma on w większości spraw rację – plądrowanie planety, niszczczenie Przyrody, kult postępu, kult wzrostu produkcji, wyścig szczurów, konsumpcjonizm, militaryzm – to wszysko należy odrzucić. Ale nie należy dawać oszukiwać się oszustom.

Jakiś czas temu słuchałem referatu o katastrofie klimatycznej wygłoszonego na AZK (Koalicja Antycenzury) przez dr. Helmuta Böttigera. Nie jest on meteorologiem a socjologiem, ale od lat jest aktywnym obserwatorem klimatycznego szwindlu, zna wielu renomowanych meteorologów, geofizyków i fizyków i na podstawie ich badań i prac cenzurowanych w żydo-mediach oraz ignorowanych przez marionetki polityczne sam pisze popularnonaukowe książki (w oparciu o badania naukowe specjalistów) o klimatycznym szwindlu.
http://www.amazon.de/Klimawandel-Gewissheit-oder-politische-Machenschaft/dp/3865683509
Wygłasza też na ten temat prelekcje. Oto jedna z nich, podczas AZK w Szwajcarii:
.

.

Postaram się w telegraficznym skrócie opisać tę prelekcję.

Głównym dowodem na „klimatyczną katastrofę” ma być rzekomy konsensus naukowców w tej sprawie. Ale…
1992 rok – konferencja klimatyczna w RIO. W tym samym czasie opublikowano „Apel w Heilderbergu”:

„Apel kwestionował naukowe podstawy teorii związku gospodarki człowieka z globalnym ociepleniem Dokument podpisany przez grupę wpływowych naukowców został opublikowany na łamach „The Wall Street Journal”. Wśród ponad 4 tys. ludzi nauki, apel podpisało także siedemdziesięciu trzech laureatów Nagrody Nobla.”
http://www.bbn.gov.pl/ftp/dok/73-92%20turowski.pdf

Al Gore w tymże 1992 roku twierdził: 98 % naukowców uważa antropogenne zmiany klimatyczne i nadciągającą katastrofę za fakt.
Instytut Gallupa przeprowadził badania w tej sprawie i stwierdził – 81 % geofizyków, klimatologów i meteorologów nie widzi żadnych naukowych dowodów na nadciągającą katastrofę klimatyczną. Tym bardziej na antropogenną katastrofę klimatyczną. Przy okazji instytut Gallupa stwierdził, że zaledwie 2 % znanych naukowców dopuszczanych jest w sprawie klimatu do mediów, oraz że należą oni do grupy 19 % dostrzegającej zagrożenie klimatyczne. Z przeciwnego obozu – owych 81 % naukowców przeczących katastrofie klimatycznej – nikt do mediów (nawet tych „naukowych” jak „Science”) nie jest dopuszczany lub jest ostro cenzurowany.

1995 rok – konferencja klimatyczna w Berlinie. W tym samym czasie niezależni naukowcy w tzw. „Oświadczeniu z Lipska” ponownie podważyli propagandę o nadciągającej katastrofie klimatycznej. Wśród sygnatariuszy był ówczesny sekretarz generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej, którego nieco później usunięto ze stanowiska.

Znana, choć przemilczana przez żydo-media jest „Petycja oregońska” podpisna przez ponad 30 tys. naukowców, domagająca się odrzucenia protokołu klimatycznego z Kioto. Nawet były przewodniczący usraelskiej „Narodowej Akademii Nauk” uważa antropogenną klimatyczną katastrofę za oszustwo:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Frederick_Seitz

I tak jest do dzisiaj – głosy dziesiątek tysięcy naukowców przeczących ociepleniu są po prostu ignorowane i wyciszane.
.
Dalej…
Podczas referatu dr. Helmut Böttiger ujawnia udowodnione przykłady celowego i świadomego manipulowania „danymi” dotyczącymi pogody przez oficjalne instytucje, w tym NASA. Ujawnia też różne metody „ustawiania” wyników „badań”. Jedną z nich jest wybieranie takich algorytmów do programów komputerowych, które bez względu na wprowadzane dane dają „pożądane” wyniki. Inną metodą jest wstawianie wziętych z sufitu „parametrów” do modeli klimatycznych które dają pożądany wynik. Jeszcze inną jest ustawianie czujników na zboczach wulkanów, gdzie występuje zwiększa emisja dwutlenku węgla i podwyższona temperatura. A jeszcze inną ignorowanie tysięcy danych przeczących ociepleniu i bazowanie na niewielkiej ilości zmanipulowanych „danych” zgodnych z nim. Dodatkowo ignorowane są przez apastołów klimatu istotne dla pogody zjawiska geofizyczne.
.

Böttiger twierdzi na podstawie badań fizyków, że na klimat Ziemi najważniejszy wpływ ma aktywności Słońca, która wpływa na ilość docierającego do Ziemi promieniowania kosmicznego odpowiedzialnego za tworzenie się chmur.
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/promieniowanie-kosmiczne-odpowiedzialne-za-globalne-ocieplenie

Istnieje zresztą silnie zaznaczająca się korelacja pomiędzy aktywnością Słońca a temperaturą na Ziemi. Natomiast nie ma żadnej korelacji pomiędzy temperaturą  a ilością CO2 w powietrzu. W przeszłości (np. po silnych erupcjach wulkanów) CO2 było więcej w powietrzu niż obecnie a na temperaturę nie miało to wpływu.

Na Marsie i na księżycu Saturna Trytonie do roku 2003 malały polarne lodowce (na Marsie jest to tzw. „suchy lód”). Od 2003 lodowce zaczęły powoli się zwiększać. Widocznie Marsjanie (i Trytonianie) zmniejszyli emisję CO2 bojąc się katastrofy klimatycznej.

Najwięcej uwagi dr. Böttiger poświęcił własnościom fizycznym dwutlenku węgla.
Kłamstwa, mity i fakty dotyczące CO2 stanowiącego molekularnie ok. 1/3000 zawartości atmosfery (jedna molekuła CO2 na ok. 3000 molekuł/atomów powietrza).
– CO2 w powietrzu nie działa jak szyba w szklarni czy stojącym na słońcu samochodzie – szyba jest nieruchoma a CO2 porusza się wraz z ruchami powietrza. Nagrzane powietrze wraz z CO2 wznosi się ku górze. Jego miejsce zajmuje powietrze mniej nagrzane. Tej cyrkulacji nie ma w szklarni ani w samochodzie – dlatego jest tam cieplej niż na zewnątrz. Ponadto szkło i blacha blokują zwykły wiatr.
– CO 2 ma minimalny wpływ na temperaturę Ziemi. Przy czym niekoniecznie działa ocieplająco.
– CO2 absorbuje fotony „cieplne” (zakres podczerwieni widma słonecznego) jedynie w temperaturze – 52° C. A więc wiosną, latem i zimą (poza regionem polarnym) blisko powierzchni Ziemi CO2  jest dla ciepła emitowanego przez Ziemię „przeźroczyste” i nie zatrzymuje go. Jedynie w temperaturze – 52° C·absorbuje fotony cieplne.
– Po absorpcji takiego fotonu (wysoko w stratosferze) po ok. 10 tysiącach kolizji z innymi molekułami/atomami powietrza CO2 traci dodatkową enerię otrzymaną od fotonu i go emituje. Zderzenia z innymi molekułami podgrzały nieco powietrze. Emisja zimnego fotonu ochładza je ponownie. W sumie CO2 na wysokości 20 kilometrów raczej ochładza niż ociepla atmosferę.
– Zdolność absorbcji fotonów (w temperaturze – 52° C) przez CO2 jest najwyższa przy 20 molekułach CO2 na milion innych molekuł. 40 molekuł CO2 na milion absorbuje już o wiele mniej fotonów dodatkowo (20 molekuł absorbuje „normalnie”, pozostałe 20 tylko niewielki ułamek dodatkowo).
– Obecnie zdolność absorpcji fotonów ciepła przez CO2 wykorzystywana jest w 96 %. Nawet dwukrotne zwiększenie CO2 w atmosferze nie spowoduje znaczącego zwiększenia absorbcji fotonów ciepła (być może o 2%) – czyli nadwyżka CO2 w powietrzu nie ma praktycznie prawie żadnego wpływu na temperaturę a więc i na klimat.
– W wodach oceanów i mórz zgromadzonych jest 600 razy więcej CO2 niż w atmosferze.
– Zimna woda wchłania więcej CO2 niż ciepła.
– Jeśli robi się cieplej z wód ulatnia się CO” do atmosfery.
– Ten proces jest jednak przesunięty w czasie – jeśli robi się cieplej dopiero po ok. ośmiuset latach w powietrzu pojawi się duża ilość CO2 zmagazynowanego w wodach (wydzielanie CO2 z głębin następuje b. wolno).
– Znacznie szybciej ulatnia się CO2 zawarte w kropelkach wody w powietrzu, w mgle, rosie, parze wodnej.
– Zwiększenie podaży CO2 w powietrzu powoduje szybszy wzrost roślin (naziemnych i wodnych) wiążących węgiel oraz wielu wodnych organizmów stosujących fotosyntezę (one też „żywią się” CO2 pochłaniając z niego węgiel).
– Same organizmy wodne zużywają rocznie ponad dwa razy więcej CO2 niż „produkuje” go cała ludzkość.
– Nadmiar CO2 sprzyja przyspieszonemu tworzeniu się skał wapiennych.
– Istnieje naturalna regulacja zawartości CO2 w atmosferze.
– Jeśli jest go więcej, szybciej rosną rośliny ziemne i wodne oraz zwiększa się ilość organizmów w wodzie żywiących się CO2, przez co jego zawartość w powietrzu i wodzie spada.
– Jeśli jest go za mało, rośliny rosną wolniej, drobne organizmy żywiące się CO2 obumierają co powoduje powolny wzrost zawartości CO2.
– Obecna zawartość CO2 w powietrzu – ok. 0,0038 – jest „wielkością naturalną” na Ziemi. Przyroda stara się utrzymywać ją na tym poziomie przy pomocy opisanego powyżej mechanizmu – rozmnażanie bądź wymieramie organizmów „żywiących” się CO2. Ten mechanizm działa z pewnymi „opóźnieniami”, ale działa i utrzymuje CO2 w atmosferze od milionów lat na mniej więcej stałym poziomie  – ok. 0,003 zawartości powietrza.

Pamiętajmy o jednym (to moja uwaga – opolczyk) – gdyby w powietrzu nie było CO2 nie byłoby fotosyntezy. Rośliny by wymarły. Razem z nimi zwierzęta i my.
CO2 to pożywienie dla roślin. W Karbonie zawartość CO2 w powietrzu była ogromna. I dlatego paprocie, skrzypy i widłaki były gigantyczne. Miały co „jeść”.
.
karbon1024x768
.
O czym jeszcze mówił dr Böttiger?
.
Np. o tym, że specjaliści meteorolodzy z Mauna Loa mając do dyspozycji ok. 90 tys. pomiarów zawartości CO2 w powietrzu na przestrzeni wielu dziesięcioleci wykorzystali do ich krzywej zawartości CO2… trzy pomiary (z tego dwa naukowo wątpliwe). Dlatego, że leżały one na krzywej, jaką chcieli wykazać. I na ich wykresach opiera się IPCC.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Intergovernmental_Panel_on_Climate_Change

Aby mieć możliwość względnie precyzyjnego prognozowania pogody konieczna jest znajomość z maksymalną dokładnością wielu danych. W obecnych modelach brakuje wystarczająco precyzyjnych danych w odniesieniu do:
– cyrkulacji wód i ruchów prądów morskich-oceanicznych znanych z grubsza ale zbyt niedokładnie (dokładna szybkość prądów, kierunek, temperatura, zawartość CO2 itp.).
– Cyrkulacji powietrza, w tym komórek Hadleya (znana jest z grubsza, ale zbyt mało precyzyjnie).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kom%C3%B3rka_Hadleya
– Nieznany jest wpływ wilgotności gleby na klimat.
– Zbyt mało znany jest „transport” energii cieplnej od równika w stronę biegunów (jest zbyt chaotyczny, zmienny, „nielinearny” i nieprzywidywalny).

Istotne jest to, że IPCC (apostołowie klimatyczni) w ich własnej „biblii” stwierdzają co następuje:

Klimat to trudny do modelowania chaotyczny system i dalekosiężne prognozy o stanie klimatu są niemożliwe.
Strona 774 wersji oryginalnej biblii apostołów klimatycznych z IPCC

No i właśnie – sami stwierdzają, że jakiekolwiek dalekosiężne prognozy klimatyczne są niemożliwe. Ale skoro tak jest, a tak jest – to dlaczego bredzą o nadchodzącej katastrofie klimatycznej, skoro pogody nie da się na dalszą metę prognozować?

Kończąc prelekcję dr Böttiger stwierdził, że psychoza katastrofy klimatycznej jest najlepszym alibi do podwyższania cen za energię.

.

klimat a kasa

.
Wg wielu naukowców zajmujących się cyklami Słońca nadciąga coś porównywalnego z minimum Daltona. A nie ocieplenie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Minimum_Daltona

Böttiger wspomniał jeszcze o truciu nas przy pomocy GMO w czym nie idzie tylko o zyski, ale i o kontrolę zaludnienia planety. Wspomniał o eugenice, o tym, że ją przemianowano i że nadal jest ona realizowana i finansowana przez Rockefellera. Który stoi i za GMO.

Podczas prelekcji cytował on lub powoływał się na badania meteorologów, geofizyków i fizyków spychanych w medialny, polityczny i naukowy niebyt za głoszoną przez nich wiedzę niezgodną z oczekiwaniami apostołów klimatycznych.

Co mogę dodać od siebie…
Od lat nie wierzę w „katastrofę klimatyczną” i „śmiercionośne ocieplenie” (choć uważam, że współczesna cywilizacja techniczna jest szaleństwem, niszczeniem planety i wpędzaniem samej siebie do grobu). Czytałem nawet o ewidentnym fałszowaniu zdjęć przedstawiających topnienie lodowców. Jeśli ono tu i tam ma rzeczywiście miejsce może być wywołane HAARP-em i podobnymi instalacjami. Wprawdzie ten najbardziej znany HAARP na Alasce niedawno wyłączono, ale w międzyczasie wybudowano wiele podobnych na całym Zachodzie. W samych Niemczech jest ich kilkanaście, w tym największy na świecie w pobliżu Rostoku:
http://www.lichtsprache-online.com/lichtsprache/lichtsprache-nr-86/haarp-anlagen-in-deutschland/
https://derhonigmannsagt.wordpress.com/2014/08/30/haarp-rostock-marlow-groste-anlage-der-welt/
I 95 – 99% Niemców nie ma o tym pojęcia!

Topienie lodowców przy pomocy takich istalacji jest całkiem możliwe. Można wtedy nie tylko winą za to obciążyć wyssane z palca „ocieplenie klimatyczne”. Stopienie lodowców w Himalajach i Tybecie np. to śmierć z pragnienia dla najludniejszych obszarów Ziemi (Chiny, Indochiny, Indie, Bangladesz, Pakistan). Płynące tam potężne rzeki wypływają z lodowców w Himalajach i Tybecie (Ganges, Bahmaputra, Indus, Mekong. Jangcy, Huang He, Satledź).

Nie dajmy nabrać się na rzekomo nadciągającą antropogenną katastrofę klimatyczną. Jest ona wyssana z palca przez oszukańczą globalną sitwę.

.

.

opolczyk
.
.
precz z jahwizmem.
.
Ręce Boga
Reklamy