Symbole nieludzkiej cywilizacji – Tomasz Zieliński

pentagram1

.

Wszyscy możnowładcy narzucają swoje symbole poddanym, wcale się z tym nie kryjąc. Znaki, symbole, kolory itp. mają takie znaczenie jakie im nadamy albo jak większość ludzi odczytuje ich znaczenie. Wcale nie musi być ono oczywiście prawdziwe. Nasza epoka też ma takie swoje znaki rozpoznawcze.

Gwiazdy

Najczęściej występującym znakiem cywilizacji jest gwiazda pięciokątna. Większość flag państwowych je posiada. Powszechnie występuje ona na rysunkach, w reklamach, filmach i plakatach itd. itp. Symbolu tego nie znajdziemy w przyrodzie, może tylko rozgwiazda nieco go przypomina. Cały czas nam go pokazują, abyśmy zaczęli się utożsamiać z tym „pięciokątem”.

Można pomyśleć, że gwiazda taka jest zasadniczo pentagramem. A on jak wszyscy oczywiście kojarzą jest symbolem magii, „dobrej” – jak stoi na nogach i „złej” jak stoi na głowie. Głębia takiej „mądrości” aż poraża. Uniwersytet wysiada. O jakie czary tu chodzi? Może jednak o takie nieprawdziwe? Czy nasi panowie i władcy nas chcą czarować? Zobaczymy jak skutecznie, przytoczę kilka takich cywilizowanych zaklęć, na które wszyscy się nabiorą:

„niemiecka jakość” i dla przemysłu ceny idą w milionach za urządzenie!

„japoński samochód terenowy” – np. za jedyne 100 tys. A może więcej! Nieźle trzeba wycisnąć z rodziny, zrezygnować z wielu potrzebnych rzeczy, jeść byle co aby jeździć taką furką po mieście. Chociaż samochód przeznaczony jest na bezdroża.

„rewelacyjny szwajcarski lek” – i wielu z nas nawet weźmie kredyt aby się nim leczyć, nie koniecznie wcale, ten specyfik, musi być skuteczny.

„nowy projekt”, „planowanie strategiczne”, „skuteczny menadżer” itd. itp.

Na takie „nie zupełnie prawdziwe” czary nabiera się teraz ludzi. Gdyby choć chwilę się nad tym zastanowić to te słowa nie mają głębszego znaczenia, ale trzeba chociaż trochę pomyśleć. Niemieckie fabryki znajdują się obecnie na dalekim wschodzie. Przemysł obecnie nie robi nic trwałego bo interesuje go jak najszybsza rotacja sprzętu. Lodówka Białoruś mogła pracować 30 lat a taki Siemens nie doczeka nawet 10, podobnie pralka: „Made in Germany” robiona w Łodzi. Ale wróćmy do czarów.

Ja próbowałem podobnej jakości cywilizowane „zaklęcia” w najbardziej cywilizowanym z cywilizowanych krajów europejskich. Wiele lat temu byłem w Niemczech. Umiałem może ze sto słów niemieckich i na co dzień używałem angielskiego. Nikt nie poznawał, na pierwszy rzut oka, skąd jestem i wielu Niemców traktowało mnie, że tak się wyrażę, nawet z szacunkiem, dopóki nie wypowiadałem swojego sztandarowego zwrotu: „Ich kam aus Polen”. To wywoływało przerażenie w oczach rozmówców i kurczowe łapanie się za kieszenie, niewymowne miny, załamanie itp. Przeważnie to zdanie kończyło naszą, nawet długą, rozmowę. Paraliżowałem ich na odległość. Za którymś razem nawet zaczęło mnie to śmieszyć. Długo się nad nimi jednak nie pastwiłem. Z drugiej strony jeśli wypowiedziałem zdanie płynnie po niemiecku – nikogo wtedy nie obchodziłem. Nie było to nic nadzwyczajnego. Ale jeśli coś tam dukałem pod nosem i co kilka słów wypalałem swoje prawie brzmiące po niemiecku „ja być student”. To wszyscy stawali się przychylni i chcieli mi naprawdę pomóc, ceny biletów spadały. Ludzie starali się tłumaczyć powoli i nawet szukali dla mnie zdań w innych językach. Nawet prosili inne osoby o przetłumaczenie. Cudownie. „Ich bin Student” i każdy się mną zainteresował. Nikt nie przeszedł obojętnie. Znalazłem na nich sposób. Oczarowałem ich!

Czy pentagram jest też pomocny w czymś różnym magom, czy wróżkom? W tym celu trzeba by było zwrócić się do osób parających się czarami. Znam takie „czarownice” niestety drugiego gatunku. Nie miały za mocnego daru jasnowidzenia ani uzdrawiania ale jakieś umiejętności jednak tam posiadały. Potrafiły przynajmniej razić przeciwnika na odległość. Nigdy nie widziałem koło nich pentagramu. Nie potrzebowały go aby skupiać swoje moce.

.

pentagram2

.

heksagramy

.

 

Jeszcze jeden drobny szkopuł: Pentagram – to 5 kresek, taki gorszy heksagram, który ma 6 kresek. O jedną kreskę gorszy bo to ma być symbol gorszych, stojących niżej, ludzi. Heksagramu tak często się nie spotyka, tylko przy wyjątkowych okazjach, – bo jest on zarezerwowany dla „rasy panów”. Przy wielu okazjach następuje nieomal uwielbianie tego, obecnie wrogiego, znaku. Zaczyna się z nim oswajać ludzi od dzieciństwa. Od niedawna nawet Ratownictwo Medyczne musiało zmienić stary symbol – krzyż równoramienny na jakąś gwiazdę sześciokątną. To ratownictwo nie jest już takie jak dawniej. Nie może być. Jest krępowane setkami sprzecznych przepisów i wymagań. Karetek też ma coraz mniej. Nawet szkoda by było oznaczać Ich, jak dawniej, naszym świętym symbolem Słońca.

Kolor pomarańczowy

.

pomarańcz

.

Marchewkowy to kolor biznesu. Jak się robi obecnie takie rzeczy, w kapitalizmie korporacyjnym? Każda działalność wymaga pozwolenia od banku, to on ma decydujący głos co i jak należy robić. Interes zawsze musi się zwrócić. Kwestie moralne, ludzkie i ochrony środowiska nie są brane pod uwagę. Biznes plan musi być tak skonstruowany aby jak najwięcej wycisnąć zysków, pensje mają być minimalne, maszyny mają pracować w kółko. Surowce muszą być jak najtańsze bo mają decydujące znaczenie o kosztach dla wytwórcy, najlepiej przetworzyć odpady (nawet możecie nie wiedzieć ile ich już macie: cement to w większości popiół przemysłowy, rury do wody pitnej robi się z odpadów, pokrywa się je tylko cienką warstwą czegoś czystego). Pomarańczowy kryje wszystko! Oczywiście cena dla klienta jest już czystą sufitologią. Jeśli wytworzenie samochodu osobowego dla fabryki to 20 tys. to przeciętny Kowalski w salonie zobaczy na nim metkę 80 tys. (przepraszam 79 990) Za 60 tys. muszą się wykarmić złodzieje i pasożyty. Jako pierwsze, ręce po zysk, wyciąga państwo zabierając 15 tysięcy jako vat. Jest to pierwszy haracz za prowadzenie biznesu na „swoim” terytorium. Podobny jest zysk korporacji, drobne kilka % dla salonu samochodowego można spokojnie pominąć.

Pomarańczowy, jasny, niemal „sygnałowy” kolor widzę w na wielu znakach firmowych to taka współczesna „Pomarańczowa Alternatywa”, bo przecież ludzie sami nie chcieli nie tak dawno „czerwonego”. Wygląda to jakby pan i władca bank udzielał swojego koloru firmowego wasalom. Nie tylko firmom, ale też innym szkodnikom, którym dostarcza kredytów. A oto pomarańczowy na naszym podwórku: Pomarańczowy bank udziela pomarańczowej partii kredytu na kampanię, po wyborach pomarańczowa partia wprowadza pomarańczowe korporacje do „swojego” już kraju. Pomarańczowy bank udziela kredytu pomarańczowym korporacjom aby te rozwinęły działalność i miały z czego płacić łapówki pomarańczowym partiom bo te muszą przecież spłacać swój pomarańczowy kredyt. Wszyscy pomarańczowi są zadowoleni.

A co mają powiedzieć zwykli ludzie? W PRLu cały naród pracował aby powstały Huty: Katowice Sędzimira. Gierek zaciągnął pożyczki. Specjalistów i urządzenia ściągano z całego świata. Także Japończycy mieli tu swój chwalebny wkład. Przynieśli najnowsze zdobycze techniki. Ich urządzenia sprawdzały się przez ponad 30 lat. Polacy myśleli, że będzie to zakład przynoszący zyski dla ich dzieci. Inaczej nie kiwnęliby palcem. Polacy stanowili w PRLu, w tych hutach, kadrę zarządzającą. Nie różniła się ona bardzo pod względem dbałości o zakład od współczesnych zarządów korporacji. Gdy zakład zwrócił się i zamortyzował a długi Gierka spłaciliśmy to pracownicy tych firm nadal pracują aby spłacać nowe długi. Tym razem nowy właściciel tych hut zaciągnął kredyty pod zastaw tych przedsiębiorstw. Prawdziwe „perpetuum debile”. Każdy nie-zupełnie-prawdomówny biznesmen (a nie ma innych) zawsze wspomina tylko o inwestycjach i kosztach. Nigdy o tym ile da się wycisnąć. A inwestycje w skali tych zakładów wynoszą nie całe 10% zysku. Czyli wymienia się tylko te graty, które nadają się wyłącznie na złom. Nie można mówić o jakiejś nowoczesności. Kłują nas w oczy miliardami, bo dla pojedynczego człowieka jest to dużo. Jednak procentowo, mała polska firma, wydaje na inwestycje wiele więcej niż to korporacyjne 10%. Taka mała firma nie ma tajnej umowy z nierządem „polskim”, nie ma też różnych ulg i subwencji – z naszej wspólnej kieszeni. A podobno jesteśmy u siebie. Każdy to inaczej odbiera. Może jesteśmy jeszcze za mało pomarańczowi aby to wszystko pojąć.

Szyderczy uśmiech,

Wszyscy muszą się cieszyć, kto przestaje się śmiać automatycznie skazuje się na niebyt. Pewnie jest za mało zdolny, przebojowy, pracowity aby osiągnąć sukces cywilizacyjny. Uśmiech ten od początku do końca jest nieszczery, plastikowy, hollywoodzki. Żaden biznesmen, polityk, żadna gwiazda nie rozstaje się z tym atrybutem. Muszą być na pozór szczęśliwi nawet jeśli tacy nie są. Powierzchowność jest najważniejsza. Bo tylko ją obserwujemy. Do środka ciężej się jest przebić.

Teraz nasze siostry i bracia w krajach trzeciego świata oglądają pisma lub telewizję ze zgniłego zachodu (przepraszam: z bogatej północy – jak kto woli). i widzą powszechnie występujące tu szczęście. Szczęście, którego sami zostali pozbawieni. O czym oni mogą myśleć? Tylko jak wysłać swoje dzieci do takiej uśmiechniętej krainy. I wszystko zrobią aby zamiar ten wcielić w życie. Nie możemy się im dziwić. Do niedawna tylko biali w książeczkach dla dzieci byli uśmiechnięci do bólu. Ostatnio widziałem francuską książkę o dzieciach świata i autorzy jej poszli o krok dalej, tym razem również kolorowe dzieci śmiały się od ucha do ucha. Może wydali tą książkę o 50 lat za późno bo Francja już jest trójkolorowa i nie chodzi mi wyłącznie o ich flagęJ.

Słowo: wolny

Małe i duże obozy pracy, tzn. fabryki i państwa działają tylko dlatego, że ludzie codziennie poświęcają im swój czas. Niewolnictwa nigdy nie nazywa się po imieniu. Aby nikt się nie ocknął. Słowo „wolny” atakuje z każdego kąta cywilizacji. Wolne media, wolny rynek, wolny kraj, wolna encyklopedia itd. Itd. Na każdej niemal monecie amerykańskiej jest napis „wolność”. A tego to im na pewno brakuje. Przynajmniej od 1492r. Wolno-Mularski świat pokazuje swoje zasady. Na wolność trzeba zapracować. Wolno przecież takiemu „Kowalskiemu” pracować po 8 i więcej godzin dziennie, na okrągło. Bez przerwy na święta. Wolno mu aby miał telefon i pocztę elektroniczną monitorowaną przez różne agendy państwowe. Wolno mu wybierać co kilka lat swoich ciemiężycieli i oprawców. Wolno mu spłacać całe życie kredyt, którego nie zaciągnął. Przecież jest „wolny”.

Jest jeszcze wiele symboli cywilizacji. Takie przekleństwo facetów tj.: garnitur i krawat. One mówię tylko jedno „jestem ucywilizowany” = jestem pozbawiony własnych wartości i pragnień. Inni decydują za mnie a ja się z tym godzę. Na szczęście są wyjątki i nie wszyscy ślepo podążają za tzw. elitami. A to wszystko skrzętnie zanotował dla Was:

 

Tomasz Zieliński

.

 

***************

.

Co mogę dodać do tekstu Tomasza Zielińskiego od siebie…
Pentagram – gwiazda pięcioramienna – jest rzeczywiście powszechnym symbolem, znanym już tysiące lat temu w wielu mitologiach od sumeryjskiej począwszy. U Pitagorejczyków był mistycznym symbolem doskonałości. Widać ją na wielu flagach, ale chyba nie na większości.
http://static3.depositphotos.com/1005250/195/v/950/depositphotos_1950413-Flags-of-all-countries-in-the-world.jpg
Często też widać na nich inny symbol – krzyż  (o nim później). Najwięcej gwiazd widać na fladze światowego bandyty i terrorysty nr 1 – USraela. Jako ciekawostkę podam, że w godle USraela widnieje 13 pentagramów ułożonych w kształcie heksagramu, czy mówiąc inaczej 13 gwiazd pięcioramiennych ułożonych w gwiazdę sześcioramienną.
.

medium315-departmentseal2

Kto wie, ile jest prawdy w tym, że to George Washington wymyślił ten symbol dodany do godła USraela ku czci żydowskiego maklera, który być może przyczynił się do powstania USraela:
http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/polski-zyd-ktory-wyzwolil-ameryke/5xqng

 

Niemniej ułożenie 13 „amerykańskich” pentagramów symbolizujących 13 pierwszych stanów tworzących USA w kształt „gwiazdy Dawida” faktycznie oddaje to czym jest USrael.

Inna ciekawostka – na fladze jewrounii widać krąg złożony z 12 gwiazd. Wiki o tym nie wspomina bezpośrednio i pisze tak w kontekście tej flagi:

.
„Biblijny opis dwunastu gwiazd w wieńcu Maryi, jako Niewiasty obleczonej w słońce stanowi symboliczne odniesienie do dwunastu pokoleń Izraela.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_europejska
.
Niemniej kiedyś niemieckojęzyczna Die Welt podała informację, że dwanaście gwiazd na fladze jewrounii oznacza rzeczywiście 12 plemion/pokoleń Izraela.
Jest to w sumie logiczne, jeśli się wie, kto zakulisowo stał za jewrounią od początku – byli to żydo-banksterzy. Nie zapominajmy, że jednym ze współzałożycieli jewrounii był założyciej Grupy Bilderberga Józef Retinger (taki z niego „Polak” jak Brzeziński).
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Retinger
.

W połączeniu z niebieskim tłem dwanaście pentagramów na fladze jewrounii jest bardzo wymowne…

.

Gdzie mamy jeszcze do czynienia z pięcioramiennymi gwiazdami? Np. w wielu armiach świata na pagonach oficerskich. Jest też gwiazda jako order (http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_orderowa). Standard hoteli (i kuchni hotelowych) pokazuje ilość gwiazd. Niekiedy na butelkach gwiazdy sugerują „szlachetność” trunku.

.

metaxa

.

Na skrzydłach orła w godłe Polski też są pięcioramienne gwiazdy.

.

Godło Polski

.

W podstawówce pytałem kilka nauczycielek – skąd się one tam wzięły i co oznaczają. Ale one nie wiedziały tego, a przynajmniej tak mi odpowiadały. Wtedy myślałem że to robota ZSRR, że orła nam „skomunizowano”. Dopiero wiele lat później dowiedziałem się, że te gwiazdy na skrzydłach orła to robota litewskiego przybłędy Piłsudskiego. Dodano je orłu w 1927 roku.
Z czym jeszcze kojarzą się gwiazdy? Ano z „Holyłudem” – żydowską fabryką snów, z „gwiazdami” sportu, estrady i innych dziedzin wykorzystywanych w inżynierii społecznej przez okupanta zachodu jako chloroform. A także z nierealnym marzeniem – „chciałbym gwiazdkę z nieba”. Katolikom kojarzy się jeszcze z „pierwszą gwiazdą” na „wigilię”, a dla dzieci z prezentami na gwiazdkę (tak się wyrabia pozytywne nastawienie do pentagramu). Na marginesie dodam – w czasach PRL w przedszkolach (i w zakładach pracy dla dzieci pracowników) ogranizowane były „gwiazdki”. A w kościołach tzw. „św. Mikołaje”. Dzieci korzystały podwójnie.

Ja osobiście lubię gwiazy – te na niebie. Często patrzę na nie i zastanawiam się, wokół której z nich krążą planety pulsujące inteligentnym (w przeciwieństwie do Ziemi) życiem…

Niewiele mniej, a może i bardziej rozpowszechnionym symbolem na zachodzie jest krzyż. Nawet w czasach PRL karetki pogotowia oznakowane były niebieskim równoramiennym krzyżem solarnym. Organizacja humanitarna „Czerwony Krzyż” ma go w nazwie i na fladze. Wiele flag państwowych „upiększonych” jest różnymi krzyżami. Krzyże widoczne były na wieżyczkach czołgów  i skrzydłach samolotów III Rzeszy. II wojna w Europie z punktu widzenia symboliki była m.in. wojną czarnego krzyża z czerwoną gwiazdą (natomiast zimna wojna była wojną błękitnego olbrzyma z czerwonym).

Krzyż jako odznaczenie czy order jest powszechny na całym żydo-zachodzie (krzyże zasłużonych, krzyże walecznych itp.). Nawet harcerze mają swój harcerski krzyż. Krzyż znajdziemy nawet w astronomii – Krzyż Południa.

.

krzyż południa

.

Na powszechność krzyża jako symbolu wpłynęło panujące zbyt długo na zachodzie żydo-chrześcijaństwo, które święty pogański symbol Słońca – solarny krzyż – przywłaszczyło sobie w IV wieku n.e. Wcześniej jego symbolem była ryba. Nie mogąc zwalczyć zbyt powszechnego pogańskiego krzyża solarnego jahwiści przywłaszczyli sobie ten symbol zmieniając jego proporcje (wydłużona „noga”) i symbolikę – u pogan krzyż oznaczał życiodajne Słońce, u jahwistów katowski „instrument” kaźni – rzymską szubienicę.
Krzyż kojarzy mi się w przede wszystkim z krzyżakami – i nie mam na myśli gatunku pająków.

.

krzyżacy

.

„Rycerze” Zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, którzy przez wieki ogniem i mieczem ekstermino… sorry , chrystianizowali pogańskie ludy Prusów, Jaćwingów i Litwinów na płaszczach i tarczach nosili właśnie krzyż jako symbol. Niestety w tym bandyckim procederze „chrystianizacji” pogan często wspierali krzyżaków skatoliczeni Piastowie. A gdy zakon okrzepł zaczął zagrażać samym Piastom. Dopiero sojusz z pogańską Litwą przetrącił krzyżakom krzyż.

Najwięcej krzyży w sferze publicznej – miliony – znajdziemy w Polsce na cmetarzach. Nawet po śmierci zwłoki niewolników rzymskiej szubienicy spoczywają pod tym złowrogim znakiem. Na drugim miejscu pod względem występowania rzymską szubienicę widzimy w postaci przydrożnych krzyży i tzw. „kapliczkek”. Zwłaszcza na wsiach,  przy drogach ale i na polnych a nawet leśnych ścieżkach krzyże kłują nas w oczy. Najbardzie boleśnie kłują na miejscach zagrabionych poganom.
https://opolczykpl.wordpress.com/zagrabione-swiete-miejsca/
No i jest  jeszcze w Polsce ponad 17 tys. przybytków nadjordańskich guseł zwanych kościołami, które dumnie zdobi rzymska szubienica. Plus pewna liczna cerkwi i kościołów protestanckich

Oprócz tych „publicznych” krzyży miliony Polaków nosi na szyi różne „krzyżyki”. „Poświęcone” i niepoświęcone. Te rzymskie szubienice zachwalane są nawet jako „biżuteria patriotyczna”.

.

biżuteria pseudopatriotyczna

.

Co ma wspólnego rzymska szubienica – symbol nadjordańskiej dżumy – z patriotyzmem od dawna nie jestem w stanie zrozumieć.

Krzyż jako symbol  katowskiego instrumentu dobrze oddaje historię i naturę żydo-chrześcijaństwa – przez wieki ludność po panowaniem krzyża, duchowo przybijana do niego, cierpiała. Krzyż oznaczał prześladowania i śmierć dla milionów, zwłaszczy pogan. Na szczęście panowanie rzymskiej szubienicy zbliża się ku końcowi. Ona sama, przeżarta kornikami, spróchniała, powoli chyli się ku upadkowi. Oby tylko jej miejsca nie zajęły współczesne pentagram a’la USrael i niebieski heksagram.

.

Sprawa kolorów…

Nie wiem jaki kolor rzeczywiście symbolizuje banki. Dla mnie są one „niebieskie” – w związku z „korzeniami” banksterów.
Także władze okupacyjne naszego kraju tak naprawdę są koloru niebieskiego.

.

judeopolonia

.

A skoro jesteśmy przy bankach – one to właśnie są najbardziej znaczącym symbolem współczesnej zachodniej cywilizacji. Ich właściciele są rzeczywistymi władcami i właścicielami żydo-zachodu. Najbardziej symbolicznym żydowskim prywatnym bankiem jest FED.

.

fed

.

A jego „wyroby” zalewające cały prawie świat.

.

S. Korea's foreign reserves hit 2nd highest level

.

Na szczęście dominacja usraelskiego dolara dobiega kresu – coraz więcej krajów odstępuje od dolara w wymianie handlowej i gospodarczej.

https://pracownia4.wordpress.com/2015/01/12/czy-w-2015-kraje-brics-dadza-mata-zachodniej-finansjerze/

Wracam do koloru niebieskiego…
Podobnie jest z kolorem flagi jewrounii – ona też jest „niebieska”.
Flag_of_Europe.svg
A jeśli jesteśmy już przy kolorach…
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych kolorów jest czerwień. Jest to barwa miłości (także erotyki), ognia, krwi, szminek, komunizmu i Ferrari. Która kokietka oprze się bukietowi czerwonych róż (z dodatkiem Ferrari, hihihi)?
.
bukiet-51
.
Niekiedy zastanawiam się, kiedy zaślepieni antykomuniści (ten typ skamielin nadal często występuje w Polsce) zgłoszą petycję domagającą się usunięcia z flagi i godła Polski koloru czerwonego…
Lubię też tęczę. Za każdym razem gdy widzą ją na niebie ogarnia mnie wzruszenie i poczucie czci wobec Natury!
.
tęcza
.
U pogan tęcza była symboliczną bramą czy mostem między Ziemią a Krainą Bogów. Niekiedy pomiędzy Ziemią a Krainą Duchów Przodków. Pogańską tęczę przywłaszczył sobie rasistowski judaizm. W „Księdze rodzaju” psychopatyczny Jahwe po potopie zawarł przymierze z Noe obiecując, że więcej – łaskawca – nie wytopi już całej ludzkości (i przy okazji prawie wszystkich zwierząt). Znakiem tego przymierza miała być właśnie tęcza. Nadmieniam, że Jahwe, potop i Noe to wymysły oszutów – autorów biblii.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/12/29/biblia-zydowska-ksiega-zbrodni-wyssana-z-palca/
Ostatnio „tęcza” ustawiona w Warszawie na placu „zbawiciela” wielokrotnie była źródłem konfliktu między fanatycznym katolactfem a promotorami dewiacji seksualnych, którzy tęcze ucznili swoją flagą. Katolactfo podpalało ją kilkakrotnie zarzucając promotorom dewiacji przywłaszczenie sobie tego „katolickiego” symbolu. Jest to zarzut podwójnie bzdurny. Katolicy, którzy często gorliwie wypierają się związku katolicyzmu z judaizmem sami przywłaszczyli sobie tęczę z żydowskij biblii (ją też sobie przywłaszczyli jako „Stary Testament”). Ponadto zakulisowi promotorzy zboczeń i dewiacji seksualnych są z tego samego plemienia, które stworzyło wyssaną z palca biblię. Należą oni do tego plemienia jeśli nie genetycznie to jako potomkowie chazarskich konwertytów. Bo konwertyci też stają się członkami „narodu wybranego”. Tak więc oni nie przywłaszczyli sobie tęczy od katoli a od pogan i to katole przywłaszczyli sobie od nich przywłaszcząną przez nich od pogan tęczę.
Aby nie było w tym miejscu wątpliwości – jestem zdecydowanie przeciwny jakimkolwiek szykanom wobec gejów. Oni nie ponoszą odpowiedzialności za to, że są gejami. To nie jest ich wolny i świadomy wybór – od jutra będę gejem. Oni są gejami, choć wielu wolałoby nimi nie być. Ale tak samo jestem przeciwny promowaniu zboczeń i dewiacji seksualnych jako czegoś fajnego, sympatycznego, dobrego i normalnego. A zwłaszczy równoprawnego. Bo wtedy zatracimy zdolność odróżniania między normalnym a nienormalnym i zboczonym.
.
O szyderczym uśmiechu pisać nie będę. Za to napiszę o szyderczym z Polaków rechocie historii. Sam należałem do pokolenia, które masowo walczyło ze „złą” komuną. Ja też rzeczywiście walczyłem z tym systemem. A dzisiaj pluję sobie w brodę widząc, co żydowsko-watykańska Solidarność Polsce i Polakom uczyniła. A jeszcze większym z Polaków rechotem historii jest to, że wciąż jeszcze są w Polsce tacy, którzy nadal walczą z nieboszczką komuną, której od ponad ćwierćwiecza już nie ma. I bronią ograbiającego Polaków żydo-kapitalizmu. Historia ma z nich niezły ubaw.

.

Pozostało jeszcze słowo „wolny” „wolność”, odmieniane na wszelkie możliwe przypadki. Jesteśmy „bombardowani” wolnością. Mamy cieszyć się z wolności. Nic to, że szpicluje nas NSA, że CIA i Mossad robią w Polsce co chcą, że można nas przymusowo szczepić, że obce służby mogą nas pacyfikować i do nas strzelać, że musimy żreć GMO. Jesteśmy wolni. A jeśli nie wierzycie – włączcie TVP 1, 2 TVP Info, TV Trwam, TVN czy inną żydo-szczekaczkę. I wtedy zobaczycie i usłyszycie – jesteśmy wolni. Dzięki USraelowi, NATO i jewrounii.
Nic tak nie symbolizuje wolności w USraelu jak obóz koncentracyjny Guantanamo.

.

20130413_guantanamo

.

I ustawy Patriot Act dopuszcające tortury i więzienie bezterminowo każdego, kogo bezpieka usraelska oskarży (nawet bez jakichkolwiek  dowodów) o terroryzm.
Jedną z odmian wolności jaką rzekomo mamy i z której mamy się cieszyć jest wolność słowa. I tak rzeczywiście jest – żydo-mediom wolno łgać i bredzić i nikomu to nie przeszkadza. A że my nie mamy szans na przebicie się do mass mediów takoż wiąże się z wolnością – z ich punktu widzenia co wolno wojewodzie to nie tobie…niewolniku.
Co natomiast w szerszym – jewrounijnym –  kontekście oznacza wolność słowa najlepiej obrazuje przypadek Vincenta Reynouarda. Tak niedawno w Paryżu (i nie tylko w nim) miliony ludzi po operacji obcej flagi tajnych służb demonstrowały na ulicach pod hasłami obrony wolności słowa. Już samo to hasło było załgane, bo ludzie bronili czegoś, czego od dawna na zachodzie nie ma. Kolejnego kopniaka wolność słowa we Francji dostała krótko po tych demonstracjach:

„Niedługo po tych demonstracja Vincenta Reynouarda skazano na więzienie za podważanie jedynie słusznej wersji „holokaustu”.”
https://palestyna.wordpress.com/2015/03/02/dwa-lata-wiezienia-dla-vincenta-reynouarda-za-negacje-holokaustu/

Cieszmy się. Jesteśmy wolni. Mamy wolność słowa. Możemy mówić o wszystkim o czym nam pozwolą mówić i  jak nam pozwolą o tym mówić. A nad tym jak powinniśmy o czymkolwiek mówić i myśleć czuwa wielki brat spod znaku NWO schowany za kulisami polityczno-medialnego matrixu.

.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Reklamy