Upierdliwy jahwizm

.

kajdany jahwizmów

.

bild043

.

Powyższe „zaproszenie” otrzymałem pocztą (mój adres i nazwisko urzędniczki konsulatu sygnującej pismo ukryłem). Zatelefonowałem do konsulatu, ale urzędniczka, która pismo podpisała nie chciała wyjaśnić mi na jakie to pytania prokuratury mam odpowiadać, zasłaniając się ochroną danych osobowych. Choć muszę przyznać, że poza tym była uprzejma. Prokuratorka z Wrocławia, do której dodzwoniłem się, była zdecydowanie nieuprzejma, aby nie powiedzieć arogancka i wcale nie chciała ze mną rozmawiać odmawiając mi podania jakichkolwiek szczegółów.

Na „zaproszenie” naturalnie nie pojadę, Nie mam najmniejszej na to ochoty. Nie wiem o jaką sprawę się rozchodzi, czyli kto jak i czyje „uczucia religijne” obraził. Wiem natomiast jak łatwo ze świadka można stać się oskarżonym. Nie zamierzam więc w tej prokuratorskiej hutzpie brać dobrowolnie udziału. Kiedyś zgłosiłem prokuraturze w Koninie fakt obrażania uczuć religijnych.

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/07/26/zawiadomienie-o-popelnieniu-przestepstwa/

Prokuratura sprawę zignorowała. Pogan obrażać można bezkarnie. Ale gdy jahwistom (młodszym lub starszam braciom w żydowskiej wierze) powie się prawdę o ich oszukańczej, zbrodniczej, fanatycznej i załganej dżumie nadjordańskiej to zaraz robią wrzask, że to obraza ich uczuć religijnych. Już kilkakrotnie grożono mi zgłoszeniem mnie do prokuratury o obrazę uczuć religijnych. Przy czym jahwiści ignorują fakt, że ostre nawet wypowiedzi pod adresem ich fanatycznej i odmóżdżającej nadjordańskiej dżumy są niczym w porównaniu do ich koszmarnej hipokryzji, zbrodniczości jahwizmu wszelkich odprysków na przestrzeni wielu wieków i wyczynów ich religijnych oprawców. A także nieustannego obrażania, znieważania i wyśmiewanie przez nich uczuć religijnych wszystkich poza ich własnym odpryskiem.

Na pohybel jahwizmowi wszelkich odprysków. Na pohybel nadjordańskiej dżumie i jej żydowskim bożkom/idolom.

.

.

 

opolczyk

 

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

 

Reklamy

30 thoughts on “Upierdliwy jahwizm

  1. Coś mi się wydaje, że stowarzyszenie: http://www.nigdywiecej.org maczało w tym łapy. Ostatnio przeczytałem, że używanie przez Słowian świaszczycy to jest nadużycie.

    Ogólnie brednie. Tylko właśnie to stowarzyszenie prowadzi kursy szkoleniowe dla Policji czy innych organów władzy i jawnie tępią symbole związane z naszą kulturą.

    W takim razie zakazany powinien zostać krzyż, bo widniał na samolotach Luftwaffe i słowo „Bóg”, bo było na klamrach pasów żołnierzy Wehrmachtu. Jak widać gnidom przeszkadzają tylko pogańskie/słowiańskie symbole, a żydłackie już nie.
    opolczyk

    Polubienie

    • Symbole słowiańskie to jedno, ale jeszcze jest druga strona.
      Ja czytam blog http://wspanialarzeczpospolita.pl – podsumowując jest to blog o Polskim języku – autor przez swoje własne badania językowe (będąc poliglotą i podróżnikiem) odkrywa różne ciekawostki. Napisał dosyć ważny artykuł: „Pierwsze przykazanie lingwistyki: Zawsze ignoruj rdzeń słowiański!” – Nie sposób się nie zgodzić, że glotolodzy może nie oficjalnie, ale dokładnie tak robią, że zawsze ignorują pochodzenie słowiańskie słów.

      Swoją drogą w jednym z najnowszych artykułów pisze o pochodzeniu imienia Andrzej (jego ojciec też ma tak na imię) i odkrywa jego prawdziwe pochodzenie.

      Dlatego szczerze, najlepiej nie tworzyć takich treści na portalach które jawnie atakują lub chronią pewne grupy. Pisząc prawdę, trzeba to robić albo w wielu miejscach, albo robić kopię zapasową, bo szybko mogą wszystko usunąć.

      Polubienie

  2. Panie Andrzeju !

    W pełni Pana popieram i się z Panem solidaryzuje.

    Otóż kochani Internauci ! prawdą jest , iż w kraju i na świecie „są równi i równiejsi” . Otóż, gdy wszedłem na hasło syna mojego oprawcy Konrada Rydzyńskiego, który mnie ciąga po sądach i zastrasza w wyszukiwarce Google pod hasłem : „Konrad Rydzyński -dyrektor Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi” znalazłem na końcu, pod postami, taki komunikat :

    „Niektóre wyniki mogły zostać usunięte na mocy europejskich przepisów o ochronie danych. Więcej informacji”

    Co to oznacza. Mówi to o jednym , iż Google tak naprawdę ochraniają wyselekcjonowane osoby przed publicznym dostępem do informacji o nich. Nie oszukujmy się . Google są narzędziem współczesnej wojny informacyjnej. Robią to co im każą ich tajni mocodawcy spod znaku Nowego Porządku Świata. /NWO/. Wszystko to dla zmylenia ogłupionych Goim , pod szczytnym frazeologicznym hasłem ochrony tzw. „danych osobowych i prywatności osób”. Niestety Goim to kupują, a często korzystają z tej nowej formuły ich podzielenia w myśl zasady „dziel i rządź” dochodząc swych praw w sądzie. Służy to również służbom specjalnym do walki z nieprawomyślnymi i niewygodnymi dla władzy obywatelami by niewygodnych ludzi pod tym spenalizowanym zarzutem o tzw. pomówienie , naruszenie dóbr osobistych zastraszyć wymierzając dodatkowo karą pieniężną, dla zmylenia przeznaczoną na cele społeczne.

    Tzw. „ochrona danych osobowych” we współczesnym zelektronizowanym świecie jest blefem, fikcją , jest taką „nowomową” dla naiwnych. W rzeczywistości aktualnie nie ma żadnej ochrony danych osobowych . Wszystko o wszystkich jest jawne, lecz jawne tylko dla rządzących i ich służb specjalnych . którzy dzięki na przykład kartom płatniczym jednym kliknięciem w komputerze wiedzą na przykład co robi interesujący ich obywateli jak się odżywiają, ile mają na kontach bankowych pieniędzy i gdzie się poruszają. To same jest z telefonami komórkowymi, komputerami, dzięki którym służby specjalne mogą tajnie, bez ich zgody kontrolować obywateli. Ich podsłuchiwać, włamywać się do ich komputerów i bezkarnie kraść z nich niekiedy bezcenne informacje, które następnie mogą być przewłaszczone jako swoje wbrew tzw. ochronie własności praw intelektualnych. Niestety żyjemy w matrixie. Co charakterystyczne większość ludzi zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.

    Ten pojawiający się w Google komunikat : „Niektóre wyniki mogły zostać usunięte na mocy europejskich przepisów o ochronie danych. Więcej informacji” pod niektórymi, wyszukiwanymi hasłami świadczy jeszcze o jednym , iż to całe -według mnie – sztucznie na świecie stworzone teatralne widowisko dla „gminu” pod nazwą : walka o komputerową wolność pod znakiem ACTA zostało przez nas tak naprawdę przegrane, pomimo informacji, iż zwyciężyliśmy. Cenzura internetu została wprowadzona „kuchennymi drzwiami”. Została usankcjonowana pod tzw. „ochroną danych osobowych” . Stała się faktem. Tak naprawdę zostaliśmy zbiorowo oszukani. Ci światowi patokraci-psychopaci mają nas za głupców.

    PS. Niedługo po tym wpisie mój kolega Żyd Michał Chmielarz wytknął mi na Facebooku, iż na stronie Google pod hasłem : Michał Jarzyński na samym dole , pod postami, też jest ten wpis. Odpowiedziałem mu tak : Michał ! jak to szybko załatwiłeś. Zaskakujesz mnie mój kolego. Pozdrawiam Michał. Tak między nami mówiąc faktycznie szybko zadziałali. Wcale im się nie dziwię ,cały czas, online mają przecież na podglądzie mój komputer i to co piszę.

    Polubienie

    • Naczelny Psychiatra LWP płk. prof. Zdzisław Rydzyński vel „Szczerbiec” zrobił na zlecenie służb specjalnych LWP ze mnie „ wariata ” lecz sam był na tyle mądry, iż do końca swojego życia tj. 1996 r. nie podał mnie do prokuratury o oszczerstwo , czy też do sądu o naruszenie dóbr osobistych po tym jak został zdemaskowany, „spalony” jako agent przez dziennikarza Edwarda Bryla w tygodniku „Służba Zdrowia” nr. 22 z dnia 3 czerwca 1990 r. w artykule „Zmierzch Pułkowników” . Przypomnę ten artykuł:

      http://www.detektywmichaljarzynski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=99&Itemid=139

      Edward Bryl był bardzo doświadczonym , odważnym dziennikarzem , profesjonalistą w swoim fachu uznawanym zarówno przez współpracowników jak i wysoko cenionym przez swoich szefów. Sam fakt, iż pozwolili mu na łamach rządowego tygodnika” Służba Zdrowia” coś takiego opublikować i to na pierwszej stronie, najlepiej o tym świadczy. Dla nikogo nie jest chyba tajemnicą , iż głównym informatorem tego dziennikarza byłem ja oraz wiele innych osób, w tym pracownicy naukowi-lekarze kierowanego przez Naczelnego Psychiatrę LWP Zdzisława Rydzyńskiego Instytutu Higieny Psychicznej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, jego podwładni. Edward Bryl zdecydował się opublikować artykuł nie od razu, lecz dopiero po dokładnym sprawdzeniu wszystkich zawartych w nim informacji. Było to bardzo ryzykowne. Był wówczas rok 1990. Wtedy w kraju rządził generał Wojciech Jaruzelski , któremu podlegały służby specjalne min. byłego LWP . odpowiedzialne zresztą jak on sam za ten bezprawny, tajny, proceder w wykonaniu Naczelnego Psychiatry LWP płk.prof. Zdzisława Rydzyńskiego. Zdzisław Rydzyńśki był taką tajną, lecz bezprawną bronią generała Wojciecha Jaruzelskiego i podległych mu służb specjalnych , którą to broń , bez żadnych skrupułów generał Jaruzelski stosował nawet wobec swoich kolegów / przypomnę chodzi o generała Leona Dubickiego, o czym mówi artykuł Jerzego Morawskiego pt. „Tajemnica generała Dubickiego” opisana w tygodniku „Życie” z dnia 19.12.1996 r./

      Zdzisław Rydzyński po publikacji artykułu pt. :Zmierzch Pułkowników” był wściekły na swoich mocodawców z WSW , że go nie uchronili przed tym prasowym niebezpieczeństwem i doprowadzili do jego publicznej kompromitacji , po tylu latach jego wysiłków , by zbudować swój „czysty wizerunek”, który w jednej chwili prysnął jak mydlana bańka. Niestety – jak widać – jego syn Konrad Rydzyński nie potrafi uczyć się na błędach swojego ojca i brnie w to samo bagno, które – ostatecznie rzecz biorąc – wciągnęło i pochłonęło jego ojca, błędnie sądząc, że pomogą mu służby specjalne , czy tzw. „wymiar sprawiedliwości”. Osobiście będąc na jego miejscu nie byłbym taki tego pewien. Jak sprawa się „rypnie” nikt mu nie pomoże. Zostanie zupełnie sam jak jego ojciec, który po odejściu z WAM w Łodzi nie mógł sobie znaleźć pracy i gdyby mu nie pomógł psycholog profesor Skłodowski nie miał by gdzie w swoim zawodzie pracować. MON nie zgodził się na to, ażeby płk.prof. Zdzisław Rydzyński pozostał w stworzonym , przecież przez niego samego Instytucie, chociaż innym, którzy osiągnęli wiek emerytalny , pozwalał na to. Cóż „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”.

      PS. Powszechnie twierdzi się, iż pracownicy wymiaru sprawiedliwości / sędziowie, prokuratorzy/ są niezawiśli, , niezależni i bezstronni. To bujda „na kółkach” . W rzeczywistości / przynajmniej tak było za czasów PRL/ niektórzy pracownicy wymiaru sprawiedliwości pozostawali na wypadek wojny na przydziałach mobilizacyjnych min. służb specjalnych. Jak to się miało i ma prawdopodobnie i dziś do ich „suwerenności” ? Na to pytanie sobie sami odpowiedzcie. Podam Wam własny przykład z przeszłości. W czasach „Solidarności” jak oficer kontrwywiadu Wydziału WSW 20 DPanc w Szczecinku wezwany zostałem do swojego szefa mjr. Gwizdały , który powiedział mi, ażebym pojechał do sądu w Drawsku Pomorskim i pogadał z jednym z sędziów-naszych ludzi. Podał mi jego dane osobowe. Przyznam się , iż byłem tym faktem zdziwiony i zaskoczony. Niemniej pojechałem do sądu w Drawsku Pomorskim i tam po dotarciu do wskazanego sędziego /okazało się , iż bardzo „solidarnościowego”/ przedstawiłem mu się i bardzo grzecznie poprosiłem o rozmowę. Wpierw się oburzył . Później na moje pytanie : czy po studiach prawniczych był szkolony na kursie WSW potwierdził. Na jego negatywne nastawienie do mnie zapytałem : czy pogadamy tutaj u niego w sądowym gabinecie, czy mam mu przysłać wezwanie z WSW w Szczecinku do stawiennictwa w jednej chwili z „solidarnościowego ” bohatera stał się moralnym, ludzkim karzełkiem, aż mi się jego zrobiło szkoda. Pogadaliśmy. Ja odfajkowałem sobie rozmowę i na tym się skończyło. Czy w takim razie pracownicy wymiaru sprawiedliwości są „suwerenni”. Osobiście mam przeciwne zdanie na ten temat wyniesione z autopsji.

      Fakt, iż służby specjalne na całym świecie mają swoją agenturę wszędzie, tam , gdzie istnieje taka potrzeba, jest czymś najzupełniej normalnym, chociażby ze względów bezpieczeństwa. Jednak pozostaje odpowiedź na pytanie jak daleko służby specjalne mogą się posunąć w temacie werbowania ludzi do współpracy tj. czy powinni korzystać „z usług” dziennikarzy, duchownych, pracowników wymiaru sprawiedliwości, lekarzy i innych na przykład morderców /taka sytuacja spotkała mnie na początku tego roku/. Wydaje mi się , iż tych rzeczy robić im jest nie wolno. Niestety w Polsce od wielu już lat jest blokada przeciwko uchwaleniu ustawy o działaniach operacyjno-rozpoznawczych. Powoduję to i sankcjonuje wielką „partyzantkę” w tej jakże ważnej dla sprawie jego praworządności . Jak widać rządzącym na tym zupełnie nie zależy. Oni z tego na każdym kroku bezkarnie korzystają.

      Tak już na koniec , tylko na marginesie /to jest temat do odrębnego opracowania/ mam wielkie osobiste przekonanie, iż pozew Konrada Rydzyńskiego o rzekome naruszenie dóbr osobistych /czci/ jego zmarłego ojca poprzez rzekome poświadczenie przeze mnie nieprawdy w dokumencie /artykule „Psychiatria Wojskowa” tak naprawdę jest elementem tzw. kombinacji operacyjnej służb specjalnych zastosowanej wobec mnie . Co to oznacza wyjaśnię następnym razem .

      Polubienie

      • Pozew cywilny , czy element kombinacji operacyjnej – artykuł edukacyjny dla wszystkich w Polsce „nieprawomyślnych” osób, w tym też pracowników służb specjalnych.

        Pozew Konrada Rydzyńskiego wobec mnie o rzekome naruszenie przeze mnie dóbr osobistych /czci/ jego zmarłego ojca poprzez rzekome poświadczenie przeze mnie nieprawdy/fałszerstwo intelektualne dokumentu/artykułu pt. „Psychiatria Wojskowa”-według mojej najlepszej wiedzy i doświadczenia operacyjnego jako byłego oficera kontrwywiadu wojskowego, w tym wizytatora/inspektora Zarządu WSW w Bydgoszczy , w tym również eksperta od przeciwdziałania dywersji ideologicznej- nie jest zwykłym pozwem cywilnym , lecz elementem kombinacji operacyjnej służb specjalnych w Polsce zastosowanej wobec mnie jako figuranta prowadzonej przez służby specjalne wobec mnie sprawy operacyjnej z wykorzystaniem całej gamy środków operacyjnych , w tym własnej agentury oraz przedsięwzięć specjalnych takich jak podsłuch rozmów telefonicznych, nadzór elektroniczny środków łączności przewodowej i radiowej np. tajna bieżąca kontrola mojego komputera itp.

        Dla osób nie znających się na rzeczy wyjaśnię, iż kombinacja operacyjna jest jedną z bardziej skomplikowanych metod prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych stosowanych przez służby specjalne w Polsce , a jest ich nie mało / ABW, AW, SKW, SW, Straż Graniczna, Żandarmeria Wojskowa, CBŚ, Policja , a zwłaszcza jej piony operacyjne, kryminalne/ . Według definicji kombinacja operacyjna jest to zaplanowane i przygotowane przedsięwzięcie, realizowane przy użyciu pozostałych metod pracy operacyjnej, wykorzystujące błędne przeświadczenie osób przeciwko, którym jest skierowane, co do faktycznego znaczenia zaangażowanych zdarzeń oraz osób w nich występujących, służące osiągnięciu celów pracy operacyjnej. Mówiąc prostym językiem kombinacja operacyjna to taka z góry zaplanowana i zatwierdzona przez przełożonych wyrafinowana gra służb specjalnych z figurantem sprawy operacyjnej , by go pokonać . Z tym, że w jednym przypadku celem tej kombinacji będzie postawienie figuranta przed sądem karnym i osadzenie go we więzieniu w niektórych przypadkach ,jak chociażby ten mój chodziło będzie o zastraszenie , skompromitowanie, czy tez dokuczenie mu pod względem finansowym.

        W Polsce jako podobno praworządnym „państwie prawa „ do dzisiaj nie ma ustawy o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych, co daje tym służbom wolne pole do różnego rodzaju nadużyć i łamania prawa min. poprzez ich nieuzasadnione stosowanie wobec osób , które nie popełniły żadnego przestępstwa, a są „wrogami ludu”, uznanymi za wszelkiej maści terrorystów, ekstremistów, szpiegów itp., a faktycznie po prostu wyrażają głośno swe przekonania i poglądy sprzeczne z tzw. „poprawnością polityczną” , co budzi niepokój władzy i podporządkowanych im służb specjalnych. Przy czym , by uniknąć oskarżenia w światowej opinii publicznej o łamanie praw człowieka itp. najczęściej wynajduje się jakiś pretekst /każdy pretekst jest dobry/ , by zrealizować swój cel dokuczenia osobie „nieprawomyślnej” poprzez jej zastraszenia , zneutralizowania i zniechęcenia na przykład do prowadzenia działalności publicystycznej , dokuczenia pod względem finansowym , by wpłaciła większą kwotę na tzw. „cel społeczny” . Ostatnio w modzie są procesy o zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych, czego przykładem jestem ja i nie tylko ja np. znany bloger z Niemiec Andrzej Szubert / Opolczyk i jeszcze wiele innych „nieprawomyślnych” i społecznie aktywnych osób. Tak więc w Polsce „nieprawomyślnych” teraz „ściga” się też w sądach cywilnych.

        Kombinacja operacyjna jako jedna z metod czynności operacyjno-rozpoznawczych jest bardzo przydatnym narzędziem do ścigania przestępstw. Niemniej jej stosowanie powinno być obarczone pewnymi granicami o których mówi art. 4 sejmowego projektu o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych , zastrzegając , iż projekt ten nigdy nie wszedł w życie tj. nie został uchwalony przez sejm.
        Cytuje :
        1. Czynności operacyjno-rozpoznawcze prowadzone są z poszanowaniem godności człowieka z respektowaniem innych praw i wolności obywatelskich.
        2. Funkcjonariusze państwowi są obowiązani do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych w sposób możliwie najmniej mogący naruszać dobra osobiste i prawa majątkowe osób fizycznych i prawnych, których te czynności dotyczą.
        3. Zabronione jest prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych, których skutkiem może być popełnienie przestępstwa przez funkcjonariusza lub współpracującą osobę fizyczną.
        4. Nie popełnia przestępstwa funkcjonariusz prowadzący lub uczestniczący w planowanych i zatwierdzonych przez przełożonego czynnościach operacyjno-rozpoznawczych, który działając z należytą starannością nie mógł przewidzieć konsekwencji prowadzonych działań, dopuszczając do popełnienia czynu zabronionego.
        5. Nie popełnia czynu zabronionego osoba określona w art. 6 ust.1 współpracująca lub uczestnicząca z funkcjonariuszem w prowadzeniu czynności operacyjno-rozpoznawczych dopuszczając się czynu zabronionego w trakcie realizacji zadania lub zleconych czynności nie mających na celu popełnienia przestępstwa, gdy swoim działaniem zapobiega innym przestępstwom.

        Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na pkt.3, który mówi, iż „Zabronione jest prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych, których skutkiem może być popełnienie przestępstwa przez funkcjonariusza lub współpracującą osobę fizyczną ”. Jak to się ma do naszego pozwu ? Jak pieść do oka. Sam pozew jest kryminalny, o czym już mówiłem wskazując jednocześnie na czym to polega. Nie będę się więc powtarzał. Kryminalne jest wykorzystanie w tej sprawie z zamiarem poplecznictwa innych osób tj. psychiatry Wojciecha Gruszczyńskiego i psychologa Wojciecha Konopackiego, o czym też wcześniej wspominałem , więc też nie będę się powtarzał . Dodam tylko, iż tajemnicą poliszynela jest to, że osoby te współpracują od dawna ze służbami specjalnymi. Najbardziej w tej sprawie niepokojące jest kryminalne wykorzystanie w tej sprawie prokuratora Jacka Kozłowskiego z IPN w Łodzi. Sprawa znana. Jak wysoko sięgnęła w swej bezkarności ta wobec mnie przygotowana kombinacja, czy dotarła do pracowników sądu na razie nie wiem . Z doświadczeń przeszłości wiem jednak , iż w prowadzonych przeze mnie sprawach dochodziło do wielu nieprawidłowości /chociaż z perspektywy czasu i obecnej swojej wiedzy nazwałbym to przestępstwami ze strony określonych sędziów/ tak na przykład dokonywano roszad kadrowych, by moje sprawy prowadzili dyspozycyjni sędziowie. Informowałem o tym Krajową Radę Sądownictwa. Okazało się , iż na próżno. Sędziom tym do dzisiaj włos nie spadł z głowy. Niektórzy nawet w przyspieszonym trybie awansowali. Niektórzy z nich /nazwisk nie wymienię, bo przecież nie chodzi o osoby, lecz mechanizm działania, pełnią dzisiaj również ważne funkcje w samorządzie sędziowskim i co gorsza szkolą młody narybek sędziowsko-prokuratorski. Przerażające, ale prawdziwe. Jak zajdzie taka potrzeba podam nazwiska.

        To nie pierwsza w tym roku zastosowana wobec mnie bezprawna , łamiąca prawo kombinacja operacyjna. Poprzednia miała miejsce na początku tego roku. W jej przeprowadzeniu wykorzystano wobec mnie agenta –zabójcę, który miał mnie zastraszyć i skompromitować. Groził mi. Sprawa znana służbom specjalnym. Została , bezpośrednio po jej przeprowadzeniu opisana przeze mnie na Facebooku , skąd natychmiast znikły moje wpisy na ten temat. Na szczęście mam je zabezpieczone na zewnętrznych nośnikach informatycznych. I dobrze, gdyż –jak dobrze wiecie – tzw. „nieznani sprawcy” włamali mi się do komputera , łącznie z tym , iż zniszczyli mi dysk twardy, co też jest przecież przestępstwem.

        Panowie ze służb specjalnych w Polsce !

        Nie myślcie , iż Wasza bezkarność będzie wieczna. Historia już nie raz pokazywała jak przez system traktowani są byli pracownicy służb specjalnych jak na przykład pracownicy byłej Służby Bezpieczeństwa za czasów PRL-u , którym nowa/ stara władza w Polsce /nic się przecież pod tym względem nie zmieniło, a w niektórych dziedzinach jest znacznie gorzej/ zabrała przywileje i wydatnie zmniejszyła im świadczenia emerytalne. Sobie nic nie zabrała i do końca życia nie osądziła. Przykład generała Wojciecha Jaruzelskiego, który dodatkowo , za nasze społeczne pieniądze został pochowany z wielką pompą. A teraz jego grób jest ochraniany –też za nasze pieniądze- przez prywatną firmę ochroniarską. Gdy będziecie planowali kolejną kombinację operacyjną wobec mnie pamiętajcie o tym i nie przesadzajcie ze środkami, a przede wszystkim miejcie na uwadze praworządność, bo nikt w przyszłości nie stanie w Waszej obronie . Zostaniecie zrobieni w „bambuko” i będziecie ścigani przez takie wymyślone przez nich instytucje /może o innej nazwie/ jak obecny IPN. Jako były pracownik służb specjalnych jak widzicie nie jestem Waszym wrogiem. Służby specjalne istnieją w każdym kraju na świecie są ważnym elementem bezpieczeństwa państwa . Są mu potrzebne . Są jego krwiobiegiem. Bez nich państwo traci swoją suwerenność. Szkoda, że obecne służby specjalne i nie tylko one, czego innym przykładem jest tzw. „ Wojsko Polskie” nie służą aktualnie Polsce , tylko obcym zagranicznym interesom min. zbrodniczemu NATO i jego tajnym mocodawcom z NWO, którzy o takich swoich „sługach” mówią wprost cytuje „żołnierze , to bezrozumne mięso armatnie” / wypowiedź jednego z nich Henrego Kissingera/.

        Łódź, dnia 7 grudzień 2014 r. detektyw Michał Jarzyński

        Polubienie

  3. Opolczyk mi sie to pismo nie podoba powinienes uwazac to moze byc prowokacja. Chcieli wrobicCie w terroryzm nie wyszlo to teraz szukaja innego podstepu.
    Trzymaj sie

    Trzymam się!
    opolczyk

    Polubienie

  4. Andrzeju a czego sie po nich spodziewać?? Przecież zapewne i ta Pani Prokurator ugina kolanka przed krzyżem więc jest jak najbardziej nieobiektywna. Zresztą pare razy na portalu przytoczyłem pare faktów o nas Slowianach o tym jaki zgubny wplyw miało na nasz lud pojawienie się wiadomej religii zaraz zostałem zbesztany przez paru mądrych inaczej jeden nawet tytuowal sie doktoratem z historii Słowian

    „…jeden nawet tytuowal sie doktoratem z historii Słowian„.
    Z „historii” wymyślonej przez katolickich i niemieckich (allochtoniczna wersja pochodzenia Słowian) fałszerzy historii.
    opolczyk

    Polubienie

  5. Widać że katolakom wyczerpały się argumenty do obrony dżumy w którą wierzą więc przeszli od słów do czynów, skoro nie potrafią kogoś przekonać to starają się go zniszczyć byleby tylko wyeliminować zagrożenie. Kiedyś palili na stosach czy torturowali a teraz straszą sądami czy prokuraturą ale moim zdaniem to ich ostatnie takie podrygi.

    Polubienie

    • Niestety nie ostatnie, mają większe siły i możliwości niż nam się wydaje. Jeżeli ktoś naprawdę dałby im w kość to przejdą do czynów nielegalnych 😦

      Polubienie

      • Jasne że zawsze mogą kogoś pobić lub zlecić pobicie czy nawet morderstwo upozorowane na wypadek czy samobójstwo, są bowiem do tego zdolni, mają to we krwi i mają odpowiednie znajomości. Za „komuny” kiedy zadarliśmy z pewnym księżulkiem należącym do partii to przysłali na nas ubeka, więc wiem do czego są zdolni a w służbach mają znajomości. W skrajnych przypadkach kiedy zostaną naruszone ich interesy mogą nawet stworzyć coś na kształt konfederacji barskiej i utopić kraj we krwi, bo w końcu „łojczyzna niebieska” jest dla nich ważniejsza niż ta ziemska. Niemniej ta religia się skompromitowała i zdycha stąd takie jej gwałtowne reakcje.

        Polubienie

  6. Skoro i tak wszystko o nas wiedza, wiec trzeba pogodzic sie z tym faktem, tak jak trzeba pogodzic sie z innymi faktami. Niech sobie czytaja co tylko chca, onanizujac sie mentalnie (a moze nie tylko) przy tym kiedy tylko maja ochote. (Widocznie nic innego ciekawszego nie maja do roboty.)

    W koncu jak beda naprawde chcieli niektorych z nas zniszczyc, to moga po prostu w tym celu „stworzyc fakty”, czyli zrobic falszywe oskarzenia, co robili juz wiele razy, bez zadnych dla siebie konsekwencji. (Koszmarnym tego przykladem, jednym z licznych i niezliczonych, byl „fakt” istnienia broni masowego razenia w Iraku, co bylo oficjalnym powodem dla bestialskiego, z zimna krwia zaplanowanego masowego mordu Iraku i Irakijczykow przez rzad amerykanski i dla niego szczekajacych moralnych jamnikow europejskich, w tym polskich, oczywista. Prawda wyszla w koncu na jaw, jak to prawda ma zwyczaj, i co z tego? Czy Bush i inni zostali postawieni w stan oskarzenia?

    Swiat stal sie gorszy niz najgorsze przepowiednie Orwella.

    Jest nas moze niewielu, ale nie sa w stanie wszystkich nas ciagnac po sadach, brutalizowac finansowo, zwalniac z pracy, itd. W zwyrodnialej „kulturze” korporacyjnej narodzila sie ostatnio „instytucja” „NMI” (o ktorej pisalem kiedys po angielsku w moim magazynie „Adventures in Freedom”.) Magazyn juz nie istnieje, ale NMIs oczywiscie istnieja i pisza. I beda pisac. Ja tez moze napisze, tym razem po polsku.

    Pozdrawiam.

    (Druga czesc mojego holdu Apaczom, ostatnim wolnym Amerykanom, jest juz gotowa i umieszcze ja wkrotce na YouTube.)

    Polubienie

  7. W ostatnich latach panuje moda na własnego bloga, całe mnóstwo detektywów biblijnych w końcu sama dojdzie do wniosku ze coś tu nie gra. Ile razy można przewracać biblię by za każdym razem czytać coś innego, mi to zajęło dwa lata by na stałe pożegnać się z największą propagandą świata. Myślę że wkrótce można się spodziewać lawiny pogan 🙂 ,
    żydowski matrix pęknie jak bańka mydlana.

    Polubienie

    • Przejdź się nie długo do kościoła. Ja byłem w maju po kilku latach. Pierwszy raz zrozumiałem jak duży stek bzdur księża sprzedają wiernym podczas każdej mszy. Wytrzymać się nie da.

      Szkoda że w tej lawinie pogan tworzą się rzesze neopogańskie takie jak pastafarianie lub ludzie wolą się z ateizować niż po prostu wrócić do wiary przodków.

      Polubienie

      • Akurat tak się u mnie składa że czasami, chciał nie chciał, jestem zmuszony tam iść chociaż by z powodu śmierci kogoś bliskiego czy wesela. Naprawdę nie da się słuchać tych bzdur , jak już tam jestem to staram się przy okazji wyłapać coś co pozwoli upleść na nich bata.
        Podobnie jest z sąsiadami jehowymi, zaczęli mnie unikać 🙂 po tym jak pokazałem w co wierzą.

        Najgorsze jest to czego nie mogę zrozumieć u ludzi, ze im to wszystko pasuje, nie potrafią kwestionować, badać , zadawać pytań.
        Chyba wiara w zasrane zbawienie nie pozwala im
        ujrzeć realiów, wybiec po za szereg.

        Ateizm chyba wyzwala od wszystkiego, nawet od zahamowań wynikających z natury, tacy wyprzedzają nawet zwierzęta które maja jakieś hamulce. Nie wiem jak to jest i nie mam zamiaru się zachlać czy zaćpać, lub żyć sprzecznie z naturą , tylko dlatego ze wszystko okazało się kłamstwem.
        Teraz mamy czas i wiedzę które odzyskaliśmy, dlatego cieszmy się naszą Polską przyrodą.

        Polubione przez 1 osoba

        • Nie da sie z Toba nie zgodzic, Dariusz. Moge zrozumiec zaslepienie i naiwnosc dziecka lub nastolatka, ale jak traktowac powaznie starszych ludzi, ktorzy ciagle wierza w cos tak nieludzko bzdurnego jak dziewiczy porod Jezusicka czy dogmat „Boga Ojca”, ktory ma syna ale nie ma zony. Chcialoby sie powiedziec: ludzie nie jestescie juz dziecmi. Bedziecie niedlugo umierac. Macie albo siwe wlosy albo lyse paly. Miejcie troszeczke godnosci osobistej, chociazby na moment przed smiercia. Pozegnajcie sie wreszcie z bajkami z dziecinstwa. Badzcie przez chwile wolnymi ludzmi. Niestety.

          Polubienie

        • Ja na Kościół zawsze miałem jakieś uczulenie. może nie kichałem, ale zawsze przy mszy, chciało mi się tak ogromnie spać, że czasem drzemałem sobie i budziłem się, klepiąc formułki. Po pewnym czasie, gdy siła autorytetu religijnego rodziców przestała na mnie działać, po prostu przestałem chodzić do kościoła. Acz nigdy nie przestałem wierzyć, bo wiara to coś pozytywnego wg mnie, ale szukałem (nie specjalnie, po prostu napotykając ludzi, czytając kolejne książki) drogi i w końcu znalazłem.

          Jedna z książek które spowodowały że zrozumiałem głupotę w wiarę judochrześcijańską była „Świnie, Krowy i Czarownice” czy jakoś tak. Książka o ludach pierwotnych, wierzeniach, kulcie posiadaniu (kulcie cargo), czy „cudach”.

          Co do JW, mam w rodzinie takie osoby, zawsze jak napotykam dyskusję, to odwołują mnie abym poczytał w ich świętej książce (z tłumaczenia amerykańskiego, za chiny nie można im wytłumaczyć, że Polak nie powinie opierać się na tłumaczeniach z języka amerykańskiego na polski – bo jest setki okazji do przekręcenia różnych słów) albo do ich strony gdzie piszą takie głupoty. Oni są tacy zamknięci na wiedzę z zewnątrz.

          Polubienie

          • Do kościoła to byłem wyganiany w latach 80/90, często się migałem niby wychodząc do kościoła, jak rodzice znikli za rogiem, wracałem by dooglądać jakiś western :). Ogólnie to wpływ ŚJ też miał znaczenie bo uświadomili mi że w kościele dzieje się coś dziwnego, tyle że u nich też wszystko mi się nie podobało.
            Dałem sobie spokój z religią na sporo czasu, uzupełniając wiedzę o wszystkim.
            Od kilku lat postanowiłem zająć się biblią na amen, no i wyszło szydło z worka.

            Moim głównym motto było „co mnie jeszcze zaskoczy” oczywiście to tyczyło się biblii, ciekawe czy to koniec? Tamten rozdział został zamknięty.

            Blog Marka Głogoczowskiego i Opolczyka to super blogi, dzięki takim ludziom każdy znajdzie swoje miejsce w świecie.

            Polubione przez 1 osoba

        • „Akurat tak się u mnie składa że czasami, chciał nie chciał, jestem zmuszony tam iść chociaż by z powodu śmierci kogoś bliskiego czy wesela. Naprawdę nie da się słuchać tych bzdur , jak już tam jestem to staram się przy okazji wyłapać coś co pozwoli upleść na nich bata.” – też tak mam że niekiedy iść tam muszę czy mi się podoba czy nie, zbyt duży nacisk otoczenia, a wojny domowej wywoływać nie ma sensu, ale czasem warto tam zajrzeć aby zwyczajnie przekonać się że się ma rację, czasem można usłyszeć takie rzeczy że włos na głowie się jeży, ostatnio kiedy miałem okazję tam być księżulo pitolił coś o fladze łunii jewropejskiej i „gwiazdach maryjnych” na niej oraz o konieczności dalszej integracji czy coś w tym stylu, a ja się zastanawiałem jak to jest że łunia kreuje się na „antychrześcijańską” a tu nagle proboszcz pieje peany na jej część.

          Polubienie

    • Kościół twój tam, skąd Boskie płynie ci natchnienie,
      A nie tam, gdzie krzyż widzisz, belki i kamienie.

      J Słowacki

      Polubione przez 1 osoba

  8. Najważniejsza uwaga, j.w. Opolczyk ujął ; jak obrażają „uczucia religijne” niejahwistów , to komentują śmiechem, a jak ichne uczucia jahwistyczne i inne odpryski abrahamiczne zostaną nadszarpnięte – wtedy zostajesz „przestępcą”. A w ogóle, to jaka jest skala mierzalności obrazy „uczuć religijnych”? czy jak ksiądz na marszu bożego cielca zawyje jezumaryjne skamlanie na pół wsi jak jeleń na rykowisku, to czy mogę go oskarżyć o obrazę „uczuć religijnych”? bo przecież jestem pogańską duszą i tumiwisizm działa na mnie negatywnie.
    Takie brednie jak te płynące z konsulatu (wstyd, że to akurat polski konsulat) olewa się ciepłą uryną. Równie dobrze można ów urzędnika konsulatu oskarżyć o nękanie i stronniczość, bo przecież druga strona (tj. opolczyk) też ma „uczucia religijne” i tak samo może poczuć „urażenie swoich uczuć religijnych” wysuwaniem takich insynuacji pod swoim adresem. Masło maślane, „obraza uczuć religijnych” to wymysł fanatycznych pomyleńców, którzy powinni wylądować na zamkniętym oddziale psychiatrii w celu dalszych eksperymentów. Pozdrawiam wszystkich.

    Takie brednie jak te płynące z konsulatu (wstyd, że to akurat polski konsulat) olewa się ciepłą uryną.

    I dokładnie tak zrobię.
    opolczyk

    Polubione przez 1 osoba

    • Po prostu „obraza uczuć religijnych” to jedynie wymysł i narzędzie mające zamknąć usta ludziom mówiącym prawdę na temat religii, teraz nie mogą mordować więc musieli coś wymyślić aby tylko podtrzymać agonię dżumy którą są zainfekowani.

      Polubienie

  9. O tak, jahwizm jest upierdliwy jak mało co. Odczuwam to właśnie na własnej skórze. Jestem uczennicą 3 klasy gimnazjum i moja szkoła, jak co roku z okazji nadchodzących świąt, organizuje wielkie kolędowanie. Ja… cóż, katolickich kolęd nienawidzę od dziecka, denerwowały mnie nawet wtedy, gdy rodzice definiowali mnie jako chrześcijankę. Zawsze więc siedziałam cicho – wolność wyznania to wolność wyznania, gdy szłam przez wieś z Marzanną, nikt nie robił z tego afery, takoż i ja nie mam prawa nadmiernego komentowania katolickich ‚tradycji’, tak bezczelnie odebranych nam, Słowianom. Lecz jeden fakt spowodował, że rozgorzał we mnie ogień wściekłości. Jestem zmuszona śpiewać te bzdurne wraże piosenki wraz z moją klasą, mimo że na religię nie uczęszczam już od lat dwóch (odkąd matka przejrzała na oczy i zobaczyła, że zmuszaniem mnie do słuchania tych bzdur szkodzi mi, a nie pomaga) – nasza cudowna dyrektorka/dyktatorka uznała, że każdy, kto nie będzie śpiewał kolęd, dostaje uwagę, a co za tym idzie (choć tego już nie dodała) pogardę nauczycieli, na co mało kto może sobie pozwolić w ostatnim, ważnym dla nas roku szkolnym. Powód? Bliżej nieokreślony, podejrzewam, że winnym tego jest fakt, iż 3/4 mojej szkoły miało to najzwyczajniej gdzieś i kobiecina postanowiła to zmienić. Do teraz zastanawiam się, jak można być tak bezmyślnym.
    Sława nam, naszym Bogom i Przodkom, którzy walczyli do ostatniej kropli krwi w obronie naszej prawdziwej wiary!

    Polubienie

    • Nadziejo

      Zasługujesz naprawdę na uznanie. Jesteś dzielną dziewczyną. I wspaniałą Słowianką.
      Wiem że to jest wstrętne, gdy dziewczynę jak Ty zmuszają „naóczycielki” do kabotyńskich „kolęd” i cieszenia się z urodzin jakiegoś żydka w Palestynie, który nie wiadomo czy naprawdę istniał.
      Ale to, że tak młode dziewczęta jak Ty świadomie odrzucają brednie jahwizmu-żydo-katolicyzmu i opowiadają się przy słowiańskich Bogach i słowiańskiej tradycji jest po prostu piękne.

      Ułóż na melodie żydłackich kolęd pogańskie teksty. Coś w tym stylu:

      Przybieżeli do Arkony Słowianie
      Praprzodkowie nasi wolni poganie

      Chwała Świętowitowi
      Chwała Swarożycowi
      I wszystkim Słowianom

      I naucz je koleżanki i kolegów.

      Sława!

      Polubienie

  10. Forged – a nie przyszlo ci do glowy, ze jak opolczyk wszystkich wywali na zbity pysk, to zostaniesz tylko ty. Wtedy, nie sadze ze bedzie opolczykowi chcialo sie prowadzic bloga tylko i wylacznie dla ciebie. Chyba ze masz tak duza wiedze? -zatanow sie czy ty jeden tu wystarczysz, z ta wiedza od krowy, ktora tak namietnie sledzisz.

    Nie mam zamiaru wywalać wszystkich – a tylko dezinformatorów i trolli.
    Wolabym ponadto, aby w dyskusji nie atakować innych dyskutanów.
    Nie chcę pyskówki.
    opolczyk

    Polubienie

  11. Opolczyk – To byl rewanz, Forged jakis czas temu, w bardzo niemily i niewybredny sposob mnie wysmial, – wiec skorzystalm z okazj A pyskowek tez nie popieram.

    No to jesteście kwita. A teraz proszę już o spokój.
    opolczyk

    Polubienie

  12. Jahwizm – najbardziej mordercza propaganda oparta na slepej wierze w „tradycyjny autorytet” jakiegokolwiek katabasa w dlugiej kiecy, z nieodlacznym rekwizytem krzyza i z zydowska mycka na lichwiarskim lbie, ktory to tak przebrany „boski” posrednik od wiekow truje, ze wszelka „wladza” pochodzi od biblijnej figury literackiej Jahwe i dlatego tez trzeba sie jej „sluchac” i poslusznie wykonywac jej „rozkazy”, a w szczegolnosci te polegajace na wzajemnym zabijaniu sie w sumie z powodu tego samego „boga” i wbrew jakoby jego przykazaniu – nie zabijaj !

    Ta paranoja rozpoczeta przez starotestamentowych ” kaplanow smierci” ( F.Nietzsche) ustawiajacych i kontrolujacych wszelkie „rzady” nakreca dochody producentom broni dostarczanej od wiekow wszystkim podjudzonym stronom, dlatego tez tytul powyzszego filmiku zawiera prawde skoncentrowana w jednym juz tytulowym zdaniu o najbardziej niebezpiecznej religii sposrod innych !!!

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.