Co dalej z Republikami Doniecką i Ługańską

.

Rosja i Donieck

.
Przeprowadzone w ostatnią niedzielę wybory w obu zbuntowanych republikach nie pozostawiają wątpliwości – ich mieszkańcy nie zamierzają żyć pod buciorem kijowskiej bandyckiej uzurpatorskiej  junty. Wybory przeprowadzono w skrajnie trudnych warunkach – na terenach obu republik nadal znajdują się zbrojne bandy kijowskiego agresora. Wybory te, przeprowadzone jako odpowiedź na wyborczą farsę krótko wcześniej zorganizowaną na Ukrainie przez uzurpatorską juntę bandytów jewrosrajdaniarzy są wyrazem ogromnej determinacji mieszkańców Republik Donieckiej i Ługańskiej. Ci ludzie wiedzą przecież, że kijowska junta może odpowiedzieć na wybory w Doniecku i Ługańsku wznowieniem działań wojennych, które zresztą całkowicie i tak nie wygasły. Wygląda na to, że mieszkańcy Republik Donieckiej i Ługańskiej wolą zginąć, niż być w jakikolwiek sposób zależnymi od bandziorów kijowskich. Wybory przeprowadzono właśnie po to, aby podkreślić, że Republiki Doniecka i Ługańska nie zamierzają akceptować jakiejkolwiek zależności od kijowskich bandytów i ich nowo wybranych władz.
.
Groźba nowej ofensywy banderowskich hord w Donbasie naturalnie istnieje. W Kijowie nadal są ludzie, którzy chętnie wymordowaliby wszystkich Rosjan mieszkających na terenach Noworosji. Mieszkańcy obu republik wiedzą o tym. A jednak dali jednoznaczny sygnał – z bandytami kijowskimi i Ukrainą nic nas nie łączy. Jednak taka nieugięta postawa mieszkańców Donbasu jest chyba niewygodna dla władz Federacji Rosyjskiej. Jest oczywiste, że kijowska junta i cały żydo-zachód właśnie Rosję oskarżą o podjudzanie „separatystów” w celu „aneksji” kolejnych terenów Ukrainy. W rzeczywistości Rosja preferuje federalizację Ukrainy i widzi Republiki Doniecką i Ługańską jako autonomiczne republiki federalistycznej Ukrainy. W takim wypadku obie te republiki mogły by być „pomostem” Rosji na Ukrainę. Oderwane od Ukrainy nastawią natomiast Ukraińców wrogo do Rosji jako „zaborcy”. I dlatego zapewne Moskwa dosyć chłodno zareagowała na te wybory.
http://polish.ruvr.ru/news/2014_11_03/Moskwa-szanuje-wole-mieszkancow-Donbasu-1058/

.
Władze Rosji podkreśliły przy tym, że wybory te były zgodne z porozumieniami z Mińska – i tak rzeczywiście jest.
http://polish.ruvr.ru/news/2014_10_30/MSZ-Rosji-wybory-w-Donbasie-zgadzaja-sie-z-minskimi-porozumieniami-0941/

.
Tymczasem marionetka żydo-banksterów Patroszenko/Waltzman oskarżył mieszkańców obu republik o złamanie porozumień z Mińska.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,8311,title,Petro-Poroszenko-Ukraina-musi-przygotowac-sie-na-negatywny-scenariusz,wid,17010813,wiadomosc.html
.
Junta rozważa rezygnację z zawieszenia broni.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,8771,title,Ukraina-RNBiO-zrezygnuje-z-zawieszenia-broni,wid,17010017,wiadomosc.html
.
Czy pogróżki pod adresem Doniecka i Ługańska są poważne? Otóż gdyby nie katastrofalna sytuacja ekonomiczna i gospodarcza Ukrainy należałoby brać je na serio. Ale wojna kosztuje. Jewrounia daje kijowskiej juncie jakieś tam kredyty, ale nie starcza ich nawet na potrzeby bieżące. Kapitalne w tej sytuacji było posunięcie Rosji – uznała ona ukraińską farsę wyborczą i nowe władze Ukrainy (aby nie zamykać sobie możliwości negocjacji z uzurpatorskimi bandziorami) zaznaczając jednak, że Rosja przestaje „finansować” Kijów. Chodziło o dostarczanie Ukrainie gazu „na krechę”. Ukraina stanęła w obliczu widma braku gazu. W negocjacjach w tej sprawie Rosja była nieugięta – najpierw pieniądze, potem gaz.

http://wyborcza.pl/1,75477,16889384,Rosja_blokuje_gazowe_uzgodnienia_z_Ukraina.html

I to właśnie katastrofalna sytuacja finansowa i  gospodarcza Ukrainy jest obecnie decydująca w posunięciach kijowskiej junty. Którą na wojnę po prostu nie stać.

Strategia Rosji jest jasna. Władze Rosji pamiętają zwycięstwo antyrosyjskiej „pomarańczowej jewrolucji” z 2005 roku pod wodzą agentury żydo-zachodu z Juszczenką i Tymoszenko na czele. Ale pamiętają też, że 5 lat później wybory prezydenckie wygrał prorosyjski Janukowycz. Władze Rosji wiedzą, jaki los czeka Ukrainę pod rządami projewropejskiej agentury żydo-banksterów. I czekają, kiedy Ukraińcy rozwścieczeni „jewropejskim rajem” zgotowanym im przez kijowską juntę ponownie zwrócą się w stronę Rosji.

Czy Rosja w przyszłości zgodzi się na włączenie w jej skład tych części Ukrainy, które o to poproszą? Nie wykluczam tego. Ale nastąpi to po dłuższym okresie przejściowym, koniecznym po to, aby Ukraińcy pogodzili się z utratą terenów jakie Ukraina dostała w prezencie od ZSRR i nie uważali tego za „rozbiór Ukrainy”.

Wojna na Ukrainie nie jest wojną tylko o Donieck i Ługańsk. Jest to wojna o Ukrainę prorosyjską a nie antyrosyjską/żydo-banksterską. I ona trwa nadal. Możliwe jest, że potrwa jeszcze kilka lat. Będzie to przede wszystkim wojna psychologiczna, medialna, propagandowa, gospodarcza i finansowa. Jaki będzie jej finał? Pażyjom uwidim – jak mówią Rosjanie. Ale niewypłacalne zadłużenie, wręcz bankructwo USraela i jewrounii nie wróżą dobrze agenturze żydo-banksterów okupującej Ukrainę.

.
A mieszkańcy Republik Donieckiej i Ługańskiej zasługują na to, aby ich republiki były częścią Federacji Rosyjskiej.
.

.
opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Advertisements

18 thoughts on “Co dalej z Republikami Doniecką i Ługańską

  1. „Junta rozważa rezygnację z zawieszenia broni.” Hahaha, to się ubawiłem. Jakby kiedykolwiek porozumienie o zawieszeniu broni było przez nich przestrzegane.

    Lubię

  2. Bardzo ciekawa analiza tego co działo się i dzieje na Ukrainie:

    https://opolczykpl.wordpress.com/2014/05/06/oskarzam-o-masowa-zbrodnie-przeciwko-ludnosci-cywilnej-w-odessie/#comment-80329

    Człowiek mówi dość szybko i trzeba bardzo szybko czytać napisy.

    To już u nas było (powyżej wstawiłem ukośny link), a nawet w jednym kawałku (także z polskimi napisami) i więcej materiału wideo (pytania i odpowiedzi – tylko w jęz. ang.): https://opolczykpl.wordpress.com/2014/09/21/co-dalej-z-ukraina/#comment-82638.
    PS P4 opublikowała transkrypt (i tłum. oryg. ww.) wykładu: http://pracownia4.wordpress.com/2014/05/09/ukrainskie-pole-bitwy-kompleksowe-podsumowanie/ (są tam też dodatkowe komentarze).

    Admin

    Lubię

  3. Ukraina – Główne oznaki schizofrenii i obłędu

    1- Chodzenie z nazistowskimi symbolami i jednocześnie nazywanie Putina „Hitlerem”.

    2- Zadawanie pytania „Gdzieście widzieli banderowców?” i otwarcie proklamowanie Bandery bohaterem narodowym.

    3- Burzenie swoich miast, mordowanie swoich obywateli, w celu zachowania jedności swojego kraju.

    4- Twierdzenie, że Rosja dokonała napaści na Ukrainę i jednocześnie wyjeżdżanie do Rosji w celach zarobkowych, do pracy.

    5- Oskarżanie Rosji o to, że jest agresorem i jednocześnie żebranie u niej zniżki na gaz…

    I jeden wniosek: jeżeli Putin to Hitler to banderowcy powinni mu się podporządkować.

    Za: http://www.srnrem.info/2014/11/06/priznaki-shizofrenii-ukr/

    Lubię

  4. Czy mi się zdaję, czy Poroszenko właśnie przyznał, że walczą z ludnością cywilną Donbasu? W dodatku : „U nas dzieci pójdą do szkoły i do przedszkoli, a ich będą siedzieć w piwnicach.” Jak wielkim hipokrytą trzeba być, żeby coś takiego powiedzieć właśnie widzimy. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz%2Fpetro-poroszenko-o-separatystach-nasze-dzieci-pojda-do-szkoly-a-ich-beda-siedziec-w-piwnicach-w-ten-sposob-wygramy-te-wojne-video#

    Admin

    Lubię

  5. http://xportal.pl/?p=17369 – ŁRL: Nowe referendum?
    Przywódca Ługańskiej Republiki Ludowej Igor Płotnicki poinformował, że wobec porzucenia przez władze w Kijowie obowiązków względem mieszkańców Donbasu, w ŁRL możliwe jest przeprowadzenie referendum w sprawie przyłączenia republiki do Rosji. Podkreślił, że jeśli mieszkańcy ŁRL zadecydowaliby, że chcą połączenia republiki z Federacją Rosyjską, Rosja będzie miała pełne prawo do posłania na teren republiki regularnych oddziałów wojskowych w celu usunięcia z terytorium republiki sił ukraińskich.

    (na podst. novorossia.su)

    http://xportal.pl/?p=17357 – Ukraina: Wahabici w szeregach Kijowa?

    Od Redakcji: Publikujemy krótką analizę autorstwa eksperta Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, doktora Mateusza Piskorskiego.

    Umiędzynarodowienie toczącej się na Ukrainie wojny domowej przybiera różne formy. Eksperci Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, podczas ostatniej misji w Donieckiej Republice Ludowej natknęli się na liczne świadectwa obecności na tych obszarach obywateli krajów Unii Europejskiej, w tym Polski, i to walczących po różnych stronach krwawego konfliktu.

    Naturalnym zjawiskiem w sytuacji chaotycznych starć dwóch niezorganizowanych do końca sił zbrojnych, pozbawionych efektywnego centralnego kierownictwa, jest udział w charakterze najemników lub ochotników przedstawicieli świata przestępczego, weteranów różnych wojen ostatnich lat, a także – jak się okazuje – członków organizacji terrorystycznych, w tym z odległych zakątków świata.

    Ostatnim przykładem takiego właśnie umiędzynarodowienia konfliktu jest informacja o udziale w walkach po stronie władz kijowskich znanej brytyjskiej terrorystki, poszukiwanej od lat przez Interpol Samanthy Lewthwaite ps. „Biała Wdowa”. Pochodząca z etnicznie angielsko-irlandzkiej rodziny trzydziestolatka, w wieku 17 lat dokonała konwersji na islam, by wkrótce potem znaleźć się w środowiskach grup zbrojnych propagujących ataki terrorystyczne w krajach Zachodu. Następnie udała się do Afryki Wschodniej, gdzie związała się z somalijską filią al-Kaidy znaną jako asz-Szabab. Brała udział w zamachach terrorystycznych na terytorium Kenii, po których władze w Nairobi wydały nakaz jej aresztowania. Następnie S. Lewthwaite znalazła się w szeregach Państwa Islamskiego na terytorium Syrii. Łatwość przekraczania granic i podróży do różnych krajów regionu możliwa była w jej przypadku dzięki posługiwaniu się fałszywymi dokumentami, być może przygotowanymi za wiedzą brytyjskich służb.

    Jak donosi agencja informacyjna Regnum, S. Lewthwaite została zabita na pograniczu Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej, w okolicach Debalcewa, około dwóch tygodni temu. Walczyła po stronie kijowskich władz w szeregach batalionu „Ajdar”, pełniąc tam rolę snajperki. Strzał do niej oddał rosyjski ochotnik, również z broni snajperskiej.

    Przypadek S. Lewthwaite dowodzi, że strona ukraińska konfliktu nie waha się przed korzystaniem z usług osób podejrzewanych o współpracę z salafickimi formacjami terrorystycznymi, operującymi w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Wyszkolenie zdobyte przez nią na terytorium ogarniętej wojną domową Syrii, pozwoliło jej wziąć – już jako wykwalifikowanej snajperki – udział w walce z tzw. separatystami, po stronie władz ukraińskich. Powyższe fakty mogą świadczyć o następujących, wyjątkowo niepokojących zjawiskach:

    – posługiwaniu się przez Kijów przedstawicielami terrorystycznej międzynarodówki, w obliczu wyczerpania sił i morale regularnej armii;

    – napływie na terytorium Ukrainy osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa nie tylko tego kraju, ale również całego regionu Europy z nim sąsiadującego;

    – dawaniu przez władze w Kijowie i/lub ukraińskich oligarchów, sponsorujących formacje zbrojne dodatkowych możliwości treningu i szkolenia bojowego przedstawicielom ugrupowań terrorystycznych, które destabilizują Bliski Wschód oraz – w tym przypadku – Afrykę Wschodnią;

    – istnieniu korytarzy przerzutu terrorystów, być może także przez terytorium państw ościennych.

    Obecność osób pokroju S. Lewthwaite na obszarze konfliktu w południowo-wschodniej części Ukrainy powinna stanowić sygnał alarmowy dla wszystkich służb i wywiadów krajów europejskich. Trudno w tym przypadku liczyć na możliwości ich współpracy z Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), bowiem mamy obecnie do czynienia z deinstytucjonalizacją struktur siłowych i sektora bezpieczeństwa u naszego wschodniego sąsiada. Alertem dla służb i wywiadu polskiego powinno stać się w tej sytuacji konieczność przeprowadzenia wszechstronnej analizy dotyczącej potencjalnych dodatkowych, niespotykanych dotąd w Polsce zagrożeń ze strony wspierających Kijów terrorystów. Sytuacja na Ukrainie może bowiem doprowadzić do eskalacji zamachów terrorystycznych również w naszej części Europy. W tej sytuacji nieodzowna wydaje się być współpraca wywiadów wszystkich państw obecnych na obszarze objętym konfliktem.

    Za: http://geopolityka.org/analizy/3077-mateusz-piskorski-al-kaida-wspiera-kijow

    Lubię

  6. Niektórzy mówią, że szkoda rozpadu ZSRR i utraty Ukrainy…Ja natomiast sądzę że to było Błogosławieństwo dla Wielkiej Rosji – Ukraińska świadomość już była zatruta 70 lat temu .Rosja bez Ukrainy da sobie rade. Po co Rosji 40 milionów V kolumny ?

    Nie każdy Ukrainiec to V kolumna. Rosja da sobie radę bez Ukrainy. Niemniej lepiej byłoby dla Rosji i dla nas aby Ukraina była prorosyjska, a nie pro-jewrounijna i pro-NATO-wska.
    opolczyk

    Lubię

  7. Niestety wielu bardzo wartościowych Polaków za tzw. „czasów komunistycznych” wyjeżdżając na stałe na Zachód , a szczególnie do USA święcie wierzyli , iż dotarli do krainy „wolności i demokracji”. Niektórzy tak jak na przykład Andrzej Łobaczewski szybko się przebudzili z tego „na kredyt” oczarowania Ameryką , inni niestety wsiąkli w tamtejszą codzienność „po uszy” całkowicie sobie z tego nie zdając sprawy. Andrzeja Łobaczewskiego spotkał surowy los wygnańca , którego książek pomimo zapewnień samego „wielkiego” Zbigniewa Brzezińskiego nikt , żadne wydawnictwo nie chciało opublikować. Jako naukowiec, by przeżyć zmuszony był do pracy jako spawacz. Przed śmiercią powrócił do kraju . Pozostawił po sobie kilka książek z których jedna „Ponerologia Polityczna” odsłaniająca kulisy politycznego zła na świecie nawet dzisiaj nie jest nigdzie publikowana. Jej Internetowy przedruk znajduje się się tutaj :

    http://marucha.files.wordpress.com/2014/02/andrzej-lobaczewski-ponerologia-polityczna.pdf

    Ad powyższego (źródła, link do 2 cz., etc.): http://pracownia4.wordpress.com/2011/07/12/in-memoriam-andrzej-m-lobaczewski/

    Komentarz-wstęp (fragm. i linki do „PRACowni”): http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rzadza-psychopaci-andrzej-m-lobaczewski-ponerologia-nauka-o-naturze-zla-w-adaptacji-do-celow-politycznych-2013-05

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/02/A.M.%C5%81obaczewski.-Ponerologia-polityczna-Nauka-o-naturze-z%C5%82a-w-adaptacji-do-cel%C3%B3w-politycznych.pdf

    Admin

    Lubię

  8. http://www.prisonplanet.pl/polityka/bez_wody_gazu_pradu,p2048410851
    Przedstawiamy Państwu wywiad odnośnie sytuacji w Noworosji z analitykiem politycznym i obserwatorem wyborów drugiego listopada w Noworsji Mateuszem Piskorskim, założycielem Centrum Analiz Geopolitycznych.

    – Igor Plotnitsky szef Ługańskiej Republiki Ludowej LPR, komentując na Facebooku decyzję władz ukraińskich o przerwaniu wszystkich wypłat z tytułu ubezpieczeń społecznych dla mieszkańców Donbasu, ogłosił o możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie przystąpienia LPR do Federacji Rosyjskiej: „Jeśli ludzie będą głosować za przystąpieniem do Federacji Rosyjskiej, Rosja będzie miała pełne prawo do wysyłania na własne terytorium w rejonie Ługańska (dziś – LPR) regularnej armii i wypędzić najeźdźców z naszej ziemi”. Czy jest to realny scenariusz?

    – Na pewno jest to dążenie, marzenie i idea popierana przez bardzo wielu mieszkańców obwodu Ługańskiego i Donieckiego. Nie jest to na obecnym etapie realne. Rosja nie podejmie decyzji o przyłączeniu tych republik i nie podejmie się realizacji scenariusza jaki zrealizowała na Krymie. Z kilku względów nie tylko geopolitycznych, ale również ekonomicznych. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to funkcjonowanie tych republik ludowych a być może w przyszłości różnych nowo powoływanych republik ludowych w ramach postępującego na Ukrainie kryzysu społeczno-gospodarczego. Funkcjonować mogą one na zasadzie takich nie uznawanych państw, otrzymujących oczywiście pewne wsparcie humanitarne. Jeśli przeprowadzimy sondaż wśród mieszkańców tych obwodów to zauważymy, że oni kierują się bardzo prostymi przesłankami. Część z nich uznaję Rosję która jest w stanie zabezpieczyć realizacje elementarnych potrzeb obywateli: potrzeb socjalnych, potrzeb bytowych, ekonomicznych, ale też potrzebę zapewnienia podstawowego bezpieczeństwa na ulicach. W związku z tym oni oczywiście chcieli by znaleźć się na terytorium Państwa które faktycznie funkcjonuje, którego organy mniej, lub bardziej sprawnie działają. Z drugiej strony mamy bardzo dużą liczbę osób: ludności starszej, wiec podobnie jak miało to miejsce na Krymie. Ludność ta żyje pewnym sentymentem i przekonaniem o tym, że wschodnie obwody Ukrainy tworzą jedną cywilizacyjną, kulturową, językową całość. A co za tym idzie powinny tworzyć polityczną całość z Federacją Rosyjską. Te dwa czynniki sprawiają, że gdybyśmy dziś przeprowadzili tam referenda prawdopodobnie wynik byłby bardzo jednoznaczny i większość ludności opowiedziała by się za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej. Natomiast podkreślam Federacja Rosyjska nie jest na dziś gotowa do realizacji takiego scenariusza i raczej na przestrzeni kilku następnych lat gotowa nie będzie.

    Zaprzestanie wypłacania świadczeń socjalnych w tym emerytur świadczy o tym, że władze w Kijowie podjęły bardzo ryzykowną decyzję, bo ta decyzja powoduje iż możemy dzisiaj uznać, że Kijów przynajmniej częściowo uznał, że obszary kontrolowane przez Doniecką i Ługańską Republikę Ludową nie są już częścią państwa Ukraińskiego. Tzn Państwo Ukraińskie podejmując taką decyzję uznało, że nie jest odpowiedzialne za jakąś część ludności, że nie jest odpowiedzialne za zapewnienie jej świadczeń społecznych. Tym samym ta część ludności ma dziś pełne prawo do tego aby organizować teraz swoje struktury państwowe w sposób samodzielny. Bo co dzisiaj oferuje państwo Ukraińskie ludności zamieszkałej w Doniecku, Ługańsku i okolicach, kompletnie nic. Ja na miejscu władz w Kijowie głęboko zastanowił bym się nad ogłaszaniem takich decyzji. Widać wyrazie, że ktoś w Kijowie całkowicie pogodził się z tym iż Donieck i Ługańsk nigdy więcej w skład Ukrainy wchodzić nie będą, albo niezbyt dobrze pomyślał przed podjęciem takiej decyzji. Co do represji spotykających mieszkańców na innych obszarach; nagminnie oskarża się mieszkańców o wspieranie tzw ‘separatyzmu’ o podważanie porządku konstytucyjnego na Ukrainie. Otóż represje tego typu mają miejsce nie tylko w tych częściach obwodu Donieckiego czy Ługańskiego, które są kontrolowane przez Kijów – one mają miejsce w bardzo różnych obwodach a nawet w Kijowie. Gdziekolwiek tam gdzie pojawiają się jakiekolwiek głosy krytyki pod adresem władz w Kijowie, gdziekolwiek tam gdzie pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do tego czy tak zwana ‘operacja antyterrorystyczna’ nie powinna zostać niezwłocznie zakończona i powinno się przystąpić do dialogu. Już sam apel o dialog powoduje represje ze strony omawianej już przez nas SBU. Powoduje niejednokrotnie zarzuty prokuratorskie. Ja jestem przekonany, że ludzie prędzej czy później w bardzo różnych obwodach Ukrainy wyjdą na ulice i będziemy mieli powtórkę scenariusza z Doniecka i Ługańska wraz z proklamowaniem kolejnych republik ludowych. No bo władza która wymaga posłuszeństwa w sensie przestrzegania obowiązującego na Ukrainie prawa a z drugiej strony nie wypełnia elementarnych zobowiązań wobec obywateli nie może liczyć na lojalność tych obywateli. Ci obywatele prędzej czy później się od niej odwrócą. Zimą w ciągu nadchodzących miesięcy będziemy mieli do czynienia z falą protestów społecznych, która albo doprowadzi do głębokiej radykalnej przemiany i zniesienia z powierzchni ziemi części elit politycznych dzisiaj sprawujących władzę w Kijowie, albo doprowadzi do powstania kolejnych separatyzmów i właściwie do kresu Państwa Ukraińskiego. Definitywnego kresu i powstania na jego gruzach całego szeregu różnych podmiotów które niezależnie od tego czy będą uznawane na arenie międzynarodowej czy nie, będą da fakto państwami.

    – Mamy informacje, że strona Kijowa celowo niszczy infrastrukturę, niszczy miasteczka wschodniej Ukrainy, wiele rejonów pustoszeje. Na okupowanych przez kijów terenach ludzie boją się mówić co myślą by nie trafić do więzienia. Nie działają bankomaty. Kijów zrezygnował z wypłaty świadczeń w tym z wypłaty emerytur dla mieszkańców wschodniej Ukrainy. Leki są trzykrotnie droższe a i tak ludzie nie maja za co ich kupić, bo nie maja pieniędzy. Z drugiej strony mamy informacje, że w Doniecku ruszają przedsiębiorstwa, ruszają wypłaty środków. Ludzie mają dostawać pracę i środki socjalne. Gdzie jest w tym wszystkim prawda?

    – Jeśli chodzi o Doniecką Republikę ludową to sytuacja jest relatywnie dobra. Podstawowe środki są tam dostępne. Dużo gorsza sytuacja panuje w Ługańsku gdzie rzeczywiście mamy do czynienia z katastrofą humanitarną. Ta katastrofa humanitarna wiąże się z odcięciem dużej części infrastruktury. Takiej jak odcięcie, prądu, elektryczności. Jak brak dostaw wody która nie jest dostarczana często całymi dniami. W związku z tym, że infrastruktura została zniszczona przez pociski spadające ze strony ukraińskiej. Generalna refleksja która rodzi się w obliczu tych faktów jest taka, że mamy do czynienia z powstaniem próżni, próżni polegającej na tym, że niezależnie od tego czy mieszkańcy żyją na obszarach kontrolowanych przez powstańców czy obszarach kontrolowanych przez władze Kijowskie. Są oni już przekonani o jednym; o całkowitym bankructwie państwowości ukraińskiej. Oni w tej chwili stają przed koniecznością założenia, powołania i budowania niejednokrotnie własnych instytucji państwowych gwarantujących funkcjonowanie elementarnej infrastruktury na tych obszarach. Właśnie w tej chwili tym się zajmują. Każde bombardowanie wodociągów prze Kijów wzmacnia przekonanie mieszkańców Ługańska i Doniecka o tym, że muszą oni jak najszybciej stworzyć własne struktury państwowe, własną armię, która zabezpieczy ich przed tego typu wydarzeniami. Własne ministerstwa, własne struktury odpowiedzialne za bezpieczeństwo dostaw wody, elektryczności. To się w tej chwili dzieje. Ja rozmawiałem z bardzo wieloma przedstawicielami władz Donieckiej Republiki Ludowej. Widzę bardzo pozytywne dla nich zjawisko. Otóż zjawisko to polega na tym, że powoływane są całe ministerstwa. Właściwie dotychczasowi urzędnicy administracji pozostają na miejscu i w dalszym ciągu pracują pomimo tego, że tymczasowo nie otrzymują wypłat w związku z trudną sytuacja wojenną. Oni jednak zostają na miejscu i w dalszym ciągu pełnią swoje obowiązki. Następuje płynne przejście od systemu administracji ukraińskiej do systemu administracji własnej; Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Wyjechali do Kijowa wyłącznie ci którzy sprawowali funkcje kierownicze i ci którzy mogli być oskarżani o różnego rodzaju praktyki korupcyjne I ci którzy uważali, że mogą mieć problemy w wypadku gdy przy władzy utrzymają się powstańcy (a prawdopodobnie utrzymają się w przeciągu najbliższych kilku lat) uciekli do Kijowa na samym początku wydarzeń. Średni i niższy korpus urzędniczy buduje obecnie struktury państwa.

    -Jak wygląda kwestia nacjonalizacji majątków oligarchów?

    – Podejście jest następujące: część z przedstawicieli Donieckiej Republiki Ludowej mówiła mi o tym, że ci z oligarchów ukraińskich którzy deklarują, że w dalszym ciągu będą dawali ludziom zatrudnienie i wypłacali wynagrodzenie na terenach DRL będzie mogła prowadzić swoją działalność. I tak faktycznie jest. Władze Doniecka wiedzą, że w aktualnej sytuacji budżetowej przejęcie w drodze nacjonalizacji bardzo wielu zakładów było by czymś ponad możliwości finansowe Doniecka. W związku z tym pozwalają na funkcjonowanie niektórych z tych przedsiębiorstw. Ja myślę, że z punktu widzenia zabezpieczenia wypłaty wynagrodzenie choćby na minimalnym poziomie jest to całkiem uzasadnione. Jak będzie wyglądał przyszły ustrój własności w Republikach Donieckiej i Ługańskiej trudno dzisiaj rozstrzygnąć. Ja raczej osobiście skłaniam się ku tezie, że raczej nie dojdzie do szerokiej nacjonalizacji, że raczej ta nacjonalizacja będzie ograniczona do kilku przedsiębiorstw. Branży przemysłu wydobywczego i ciężkiego, ale lwia część gospodarki tych obszarów po prostu przejdzie pod kontrolę innych grup biznesowych. To co będzie się dokonywało na tym obszarze to przejmowanie majątków oligarchów ukraińskich funkcjonujących na przestrzeni ostatnich 23 lat w warunkach państwowości ukraińskiej przez właścicieli małego i średniego biznesu, którzy starają się działalność tych zakładów kontynuować. Jeszcze raz powtarzam, że Doniecka Republika Ludowa Państwo nie uznawane i Ługańska Republika Ludowa, nie maja dziś możliwości budżetowych aby zajmować się modernizacją i odbudowywaniem tych zakładów pracy.

    -Jak wygląda pomoc humanitarna dla Noworosji. Na pomoc jakich państw mogą liczyć ci ludzie?

    Rosja jest jedynym państwem która okazuje jakąkolwiek pomoc humanitarną dla Doniecka i Ługańska. Oczywiście zawsze można liczyć na więcej. Można liczyć na to, że Rosjanie w sposób bardziej aktywny będą starali się podtrzymać funkcjonowanie infrastruktury tych republik, ale Rosja sama ma własne problemy i szczerze powiedziawszy ja się w Rosji spotykam już z takim przekonaniem, że mamy zbyt duże problemy budżetowe by jeszcze na większą skalę wspomagać Donieck i Ługańsk. Oczywiście z jednej strony mamy postawy solidarnościowe wskazujące na to, że jest to obowiązek każdego z Rosjan. Mamy wielkie zbiórki publiczne dzięki którym ta pomoc humanitarna potem dociera, ale oczywiście znów wszystko w pewnych rozsądnych ramach. Z jednej strony Państwo Rosyjskie nie może dziś ogłosić jakiegoś wielkiego projektu polegającego na organizacji ogromnych transportów z pomocą humanitarną do Doniecka i Ługańska. Z drugiej strony Państwo Rosyjskie nie może pozwolić sobie na pozostawienie samym sobie i dopuszczenie do katastrofy humanitarnej mieszkańców Doniecka czy Ługańska. Więc ten poziom pomocy humanitarnej jest na takim średnim poziomie. Umożliwiającym przetrwanie, ale pozostawiającym dużo do życzenia. Akceptowalnym jednak z punktu widzenia obywatela rosyjskiego.

    -Ja wygląda sama sytuacja gospodarcza Ukrainy? Czy niewypłacalność Ukraińskiego Naftogazu może zakłócić transfer Rosyjskiego gazu do Europy?

    Jeśli chodzi o branżę energetyczną to jak bym się nie obawiał. Otóż tak czy inaczej na obecnym etapie rozwoju struktury eksportowej i przesyłowej Federacji Rosyjskiej, Rosja w jakimś małym stopniu jednak zmuszona będzie do używania struktury Naftogazu. Pytanie na jakich warunkach, pytanie ile z tego gazu dotrze do europy– to pytanie zupełnie innego rzędu. Bo istotnie Ukraina jest niewypłacalna również jako kontrahent zakupujący gaz i inne surowce naturalne. Może być taka sytuacja, że część gazu wysyłanego do nas do Europy nie będzie do nas docierała bo po prostu po drodze będzie ginęła w zbiornikach ukraińskich. To jest jedynym zagrożeniem. Zagrożeniem nie jest to, że Rosja całkowicie zakręci kurek z gazem, nie leży to w jej interesie. Ma długoterminowe kontrakty na dostawy gazu z szeregiem państw Unii Europejskiej. Tego bym się nie obawiał. Gazprom dba bardzo mocno o swoją wiarygodność w tym zakresie. Obawiał bym się jednak kradzieży przez stronę Ukraińską części transportu idącego przez terytorium Ukrainy. Co do stanu kondycji ukraińskiej gospodarki powiem tak: prowadziłem dosyć interesującą dyskusję z przedstawicielami powiedzmy większego biznesu ukraińskiego i wielu z nich mówi rzecz następującą: otóż nie są w stanie kontynuować swojej działalności gospodarczej z bardzo prostej przyczyny, nie są w stanie kupić jakichkolwiek surowców czy podzespołów dlatego, że gwarancje udzielane przez banki ukraińskie nie są uznawane i akceptowane przez żadne firmy europejskie, przez żadnych partnerów z innych krajów. W związku z tym mamy do czynienia z całkowitym paraliżem gospodarki ukraińskiej i bez kilkudziesięciu miliardów euro pomocy reanimacja tej gospodarki wydaje się być niemożliwa. Społecznie będzie to oczywiście skutkować degradacją większych obszarów Ukrainy i postępującym procesem migracyjnym. Emigracją mas Ukraińców w wieku roboczym, którzy będą trafiali również do Polski. Będą ich już setki tysięcy a w przyszłości już miliony osób. Infrastruktura przemysłu Ukraińskiego ulegnie również postępującej degradacji. Kontrakty do tej pory realizowane przez wiele firm ukraińskich zostaną unieważnione a te firmy jeszcze dodatkowo doprowadzone do bankructwa poprzez kary za niewywiązanie się z owych kontraktów. Najnowszym tego przykładem jest jedna z kijowskich firm, firma Artiom która dostarczała rakiety dla myśliwców wojskowych. Miała kontrakty z Chinami, ale Pekin w ostatniej chwili w związku z brakiem wiarygodności swoich ukraińskich partnerów zdecydował się na zakup analogicznych rakiet, analogicznego wyposażenia u jednej z rosyjskich firm – rozwijając współpracę z Rosją. Takie procesy będą się powtarzały co oczywiście doprowadzi do katastrofy na Ukrainie.

    Lubię

  9. proszę o adres Polaków w Donbasie , ponieważ chciałbym wysłac paczkę


    Niestety nie dysponuję takimi adresami.
    opolczyk

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.