Jak liście na wietrze…

.

mother-earth

.

jesień 2

.

Bayerischer-Wald_Indian-Summer_Goldener-Oktober-800x533

.

herbst-holz-buche-goldenen-oktober-book_121-10831

.

jesień 1

.

jesień 3

.

jesień

.

 

jesień 4

.

Jesień jest przepiękną porą roku. Zachwyca nas feerią barw. Lasy i parki dotychczas zielone mienią się mnogością kolorów od żółtego poprzez rdzawy i czerwony do brązowego. Ale przy całym swym pięknie jesień niesie też smutek – kwiaty i liście więdną i umierają. A Przyroda szykuje się do zimowego snu. Wprawdzie na wiosnę znów nastąpi eksplozja świeżej soczystej zieleni i Przyroda obudzi się do życia, niemniej jesień przypomina nam o przemijaniu. Jesień łączy w sobie trwałość Przyrody (drzewa  wiosną zakwitną ponownie) a jednocześnie jej przemijalność – zwiędłe liście do życia nie powrócą…

Jesienią od zawsze wpadałem w stan zadumy nad cyklicznością, stałością i przemijaniem. Doskonałym obiektem do takich rozważać jest liść.
Każdej wiosny pojawiają się na drzewach nowe liście. Jesienią więdną, umierają i opadają. Ale drzewo trwa nadal. A gdy po setkach lat umrze i ono, zastąpi je inne drzewo. I na nim będą cyklicznie pączkowały a potem umierały liście.

Liście są genialnym wynalazkiem Natury. To prawdziwe naturalne fabryki chemiczne napędzane bezpośrednio energią Słońca. Cała cywilizacja techniczna nie wytworzyła czegoś równie genialnego. Liście pracują bez wytwarzania szkodliwych dla Natury odpadów. A gdy więdną, umierają  i opadają na powierzchnię Ziemi, stają się próchnicą, pożywką dla bakterii, grzybów czy owadów. Każdy atom z którego zbudowany jest liść powraca do naturalnego obiegu życia i prędzej czy później ponownie będzie elementem nowego żywego organizmu – nowego liścia, nowej rośliny, roślinożercy (jeśli jako roślina zostanie zjedzony), mięsożercy (jeśli roślinożerca padnie ofiarą drapieżnika) czy człowieka. Moje ciało zbudowane jest z atomów, które wielokrotnie były częścią liści, roślin, zwierząt i innych ludzi. I kiedyś powróci do naturalnego obiegu życia. Z atomów mojego ciała powstaną nowe liście, rośliny, zwierzęta i ludzie. I tak będzie się to powtarzało do czasu, gdy nasza Matka Ziemia zostanie spalona przez rozdęte jako czerwony olbrzym umierające Słońce.

Ale nie będzie to końcem życia w wszechświecie. Są miliardy miliardów innych Słońc i innych Ziem. I ciągle powstają nowe. I na wielu z nich życie trwa niezależnie od życia na Ziemi.

Wracam jednak do liści i atomów mojego ciała. Ani jeden z nich nie jest mój. Wszystkie otrzymałem „w prezencie” od Matki Ziemi. I wszystkie do niej powrócą. Pod tym względem jesteśmy jak liście na wietrze.

Na marginesie należy dodać, że wszystkie atomy naszych ciał poza wodorem powstały w kosmicznych piecach wielkich gwiazd. Po ich eksplozjach (supernowe) wymieszały się one z gazem z którego powstały nasze Słońce, Ziemia i reszta naszego układu planetarnego. Fizycznie jesteśmy kosmicznym popiołem wielkich wymarłych miliardy lat temu gwiazd.
.
Śmierć ciała fizycznego naturalnie nie oznacza śmierci Ducha. Ten należy do  Rzeczywistości Niefizycznej i żyje w niej nadal. Ale to już całkiem inna historia.

Fizycznie jesteśmy jak liście na wietrze…
.
.

opolczyk
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga
Reklamy

33 thoughts on “Jak liście na wietrze…

  1. cytuje: „Na marginesie należy dodać, że wszystkie atomy naszych ciał poza wodorem powstały w kosmicznych piecach wielkich gwiazd. Po ich eksplozjach (supernowe) wymieszały się one z gazem z którego powstały nasze Słońce, Ziemia i reszta naszego układu planetarnego. Fizycznie jesteśmy kosmicznym popiołem wielkich wymarłych miliardy lat temu gwiazd.”

    Szacunek wielki dla Twojej pracy promującej Słowiańszczyznę lecz nie mogę się całkowicie zgodzić z powyższym cytatem z felietonu ponieważ są inne poważniejsze i bardziej logiczne wyjaśnienia dotyczące słońca i z czego ono się składa.Teoria, że niby słońce jest potężnym reaktorem nuklearnym jest negowana przez teorie o elektrycznym kosmosie czyli słonce jest gigantyczna kulą plazmy i siły elektryczne są główną siła kosmosu .pozdrawiam

    Wiecznaziemia

    Zwolennicy elektrycznej teorii kosmosu zarzucają zwolennikom grawitacyjnej teorii brak dowodów na istnienie fal grawitacyjnych, a sami nie udowodnili istnienia strumieni elektrycznych płynących przez wszechświat i dopływających do wszystkich gwiazd.
    Inna rzecz – ani słowem nie wspomniałem o reakcjach termonuklearnych we wnętrzu gwiazd. Z drugiej strony – wybuchy supernowych obserwowane są praktycznie codziennie przez potężne teleskopy. Ogromna ich większość zachodzi w odległych galaktykach. Analiza spektrum światła supernowych pokazuje, że w nich jest cała tablica Mendelejewa. Natomiast w mgławicach w których dopiero rodzą się gwiazdy występuje praktycznie tylko wodór i hel (z minimalną domieszką pierwiastów ciężkich – rozsiewu wcześniejszych supernowych). Łatwo jest obliczyć całkowitą energię wybuchu supernowych – jest to energia rzędu enegii emitowanej przez Słońce przez 10 miliardów lat. W takich warunkach (supernowa) łatwo jest o wytworzenie wszystkich cięższych od wodoru pierwiastków. Mgławice – pozostałości po supernowych znane są w naszej galaktyce:

    http://1.bp.blogspot.com/-DcYwhVFbo1A/T8SmMK_BhRI/AAAAAAAADXQ/iETLF9AXEdI/s1600/krab.jpg

    http://chasm.cba.pl/03stars/supernowa.jpg

    http://www.urania.edu.pl/pliki/field/image/sn1572_xray.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/0/5870/z5870440Q,Mglawica-Kraba-w-gwiazdozbiorze-Byka–Duch-supernowej-.jpg

    Ciekawi mnie jak specjaliści elektrycy tłumaczą supernowe.
    Pozdrawiam
    opolczyk

    Polubienie

  2. Od jakiegoś czasu staram się rozkminić podbój kosmosu i wygląd świata, ziemi i myślę że teorie spiskowe sensownie twierdzą że człowiek nie był na księżycu a te fotki kosmosu czy ziemi z kosmosu to hoax czyli stworzone dla potrzeb nauki.
    Zobaczcie sobie filmy na dailyemotion fanki jezusa co prawda czyli pani jezusnonstop.

    Chciał bym tylko o wnioski i spostrzeżenia czy to ma sens lub jak to wytłumaczyć , czy NASA mówi nam prawdę czy nie. Jak pokazałeś te fotki to stwierdziłem ze muszę zapodać ten film powyżej który pokazuje jak łatwo jest stworzyć obraz ziemi i pokazywać jako realny obraz.

    Polubienie

    • Dariusz – gdyby Usraelici nie byli na księżycu to Rosjanie by to wykryli i nagłośnili. Sami mieli wtedy wystarczającą technikę, aby ew. oszustwo USraelitów zdemaskować.
      Satelity na orbicie są faktem. Szpiegowskie, telekomunikacyjne, te od GPS, ponadto są sondy kosmiczne. Ziemia była z kosmosu fotografowana nie tylko przez NASA, ale i przez satelity i misje kosmiczne ZSRR. Oni wysłali na Księżyc własną misję bezzałogową (Łunochod), nawieźli skał i napstrykanych zdjęć.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81unochod_1
      Film o płaskiej Ziemi to oszołomstwo podobne do propagowanego przez odmóżdżonych jahwistów geocentryzmu.
      http://www.zbawienie.com/geocentryzm.htm
      Rewizjonizm nauki jest jak najbardziej wskazany, ale bez przekraczania granicy absurdu.

      Jeszcze sprawa filmów z usraelickich misji Apollo. Pamiętam pierwszą transmisję (1969 rok) i jej katastrofalną jakość. Wszystko było strasznie niewyraźne, rozmyte, wręcz prawie przeźroczyste. Kamery ziemskie nie były przystosowane do warunków księżycowych – brak atmosfery, ostry kontast miejsc oświetlonych i nieoświetlonych, wysoka temperatura. W telawiwzorni USraelici w kolejnych wyprawach puszczali jak podejrzewam filmy nagrywane na Ziemi, których treść odpowiadała misjom księżycowym. A oryginalne nagrania z Księżyca lądowały w sejfach NASA jako nie nadające się do upubliczniania ze względu na złą jakość.

      Polubienie

      • Jeżeli jedni i drudzy nie byli na księżycu to maja wspólny cel by ukryć przed ogółem prawdę.
        Wystarczy popatrzeć na te atrapy kartonowo-foliowe którymi niby służyły w lądowaniu to na śmiech się zbiera.
        Panoramy 360 z różnych misji http://www.wykop.pl/ramka/1250581/interaktywne-panoramy-ksiezyca-z-misji-apollo-i-panorama-z-curiosity-360-stopni/

        http://www.crazynauka.pl/zobacz-panorame-ksiezyca-360-stopni/

        Najciekawsza jest piosenka We’re all living in America

        Jeżeli nagrań czy zdjęć na księżycu nie mogli zrobić to czy nie mieli by problemów z lądowaniem?

        Moim zdaniem zdjęcia tego typu to fotomontaż http://newtimes.pl/Beta/images/ICz-Mitchell.jpg
        ponieważ z miejsc w których miały miejsce lądowania to ziemię powinni mieć nad głowami.
        Tak jak tu http://www.tinypic.pl/h546sqpyrent

        Ciekaw jestem czy są jakieś słowiańskie ,,dowody” na kształt świata , czy bogowie słowiańscy nie przekazali żadnych informacji?

        Polubienie

        • Jednym słowem spisek – KC KPZR w zmowie z NASA? Rozwaliłeś mnie przyjacielu totalnie. I znowu ta metoda – czy są jakieś „Słowiańskie” dowody… A są jakieś katolicko – NASA-owskie dowody na płaskość Ziemi? Poza ewidentnymi bzdurami gościa, który je upowszechnia na użytek amerykanów i jak widać niektórych Polaków. Cały ten film sprawia wrażenie studenckiej pracy na temat możliwości manipulowania ludźmi za pomocą internetu (zresztą sam się przyznaje, że studiował, bądź studiuje politologię). Wybacz, ale zacznij myśleć a nie daj się manipulować – NASA (i pożyteczni idioci) wpuściło już w net tyle bzdur i ewidentnych manipulacji, że powinieneś się zorientować – prawda jest taka, że tonący brzytwy się chwyta, a oni postępują wedle zasady „nieważne jak o mnie mówią, byle w ogóle ,ówili i nazwy nie przekręali” – jest zainteresowanie jest kasa – i tyle.
          A na marginesie – ciekawejak rozmnażają się te słonie (czy żółwie) na grzbietach których utrzymuje się ziemia i czy są obojga płci i jak to rozpoznać?

          Darosław, gdy oglądałem wrzucony przez Bartłomieja film z chińskim lądowaniem na Księżycu

          natychmiast zauważyłem podobieństwo do lądowania z 1969 roku:

          Są pewne różnice – chińskie nagranie jest lepsze (technika filmowa poszła do przodu) a lądownik ląduje wolniej i bardziej pionowo niż usraelicki – ale Księżyc jest ten sam i taki sam.
          opolczyk

          Polubienie

          • Chłopaki spoko ja tylko chciałem zobaczyć co myślicie w tych tematach, dopiero co się odkułem z okowów biblfikcji a tam takie tematy jak płaska ziemia czy jakiś teocentryzm robi furore. Co ciekawe wyznawcy tych odmiennych teorii bliscy są wydłubania sobie oczu by tylko przepchnąć swoją teorię. Ta batalia trwa już ze trzy lata i wszyscy są zwycięzcami z najlepszymi dowodami :/ wreszcie się oderwałem od tego bo zwykle broniłem kulistości a potem zaimponowała mi płaskość jaką widzę za oknem, to że zadałem pytanie co na to Słowianie to czysta ciekawość 😀
            Wywnioskować mogę z Twojej odpowiedzi Darosław że Nasa i nauka jest ok tylko religia kłamie i biblia, no chciał bym żebyś miał rację.
            Dobra wiem ze nie wiele jest informacji w spadku Słowian w wielu sprawach , jak to drażliwy temat to ok koniec pytań. I tak najważniejsze że cały ten żydowski system zaczyna kruszeć w fundamentach.

            Polubienie

            • Wybacz przyjacielu, ale gdzie ja napisałem, że NASA mówi prawdę i tylko prawdę? Co do lądowania na Księżycu tez mam spore wątpliwości, choć ponoć pierwszym na Księżycu był imć pan Twardowski 🙂 Ja tylko poddaję w wątpliwość wiarygodność tego młodzieńca, który po namalowaniu paru rysunków opowiada rzeczy o których ma raczej marne pojęcie, a jeśli już miełbym komuś wierzyć to Giordano Bruno czy Galileuszowi, bo gdyby oni głosili bzdury KK by ich tak nie prześladował. To tyle. Może zareagowałem za ostro, ale ilekroć ktoś mi wyjeżdża z tekstem, „a jakie są Słowiańskie dowody na to czy na tamto”, to mnie na miejscu trafia, bo większość tych którzy to mówią reprezentują religię, która zniszczyła większość i ukradła resztę tego co było Słowiańskie i ja muszę się przekopywać przez sterty książek, żeby znaleźć choć kilka słów o Słowianach i składać to wszystko w całość, a leń (ten leń to nie do CIebie, Ty tu jesteś przypadkową ofiarą 🙂 ), który mnie pyta o dowody, ma jedną książkę, której nawet nie chciało mu się przeczytać i to jest dla niego dowodem na wszysko. Wybacz oberwało Ci się rykoszetem…

              Polubienie

  3. W filmie niestety jest wiele bzdur, ale ciekawą kwestią, której warto się bliżej przyjrzeć, są prawdziwe barwy księżyca.

    Nie możesz być w stu procentach pewny tego, że ten film Cię nie przekona tak jak inne o podobnej treści jeśli go nie obejrzysz. Pozdrawiam

    Polubienie

    • Bartłomiej
      Nie oglądam w całości filmów z napisami dłuższych niż 10 minut. Po prostu nie mam na to czasu. Przeskakuję je co chwilę o parę minut – i to wszystko.
      Obejrzałem w filmie te kolorowe zdjęcia Księżyca. No cóż – nadal nie mam pewności. Moim amatorskim teleskopem obserwowałem Księżyc wielokrotnie. Dominowały dwa kolory – biało-srebrzysty i ciemnoszary (no i kolory pośrednie – różne odcienie szarości). Nie wykluczam, że inne kolory mogły na taką odległość zostać po prostu „zagłuszone” tymi podstawowymi. Podobnie jest z Jowiszem, który widzę jako małe kółeczko z dwoma poprzecznymi pasami (i czterema jego największymi satelitami). Kółeczko Jowisza jest jasne, pasy ciemno-szare. Choć Mars np. zawsze jest pomarańczowo-rdzawy. Aby wiedzieć jakie są prawdziwe barwy Księżyca należałoby polecieć samemu sondą kosmiczną, okrążyć Księżyc parokrotnie na możliwie niskim pułapie a nawet na nim wylądować. Ważne byłoby, aby okna sondy i szyba chełmu zrobione były ze szkła pozbawionego jakichkolwiek filtrów barw kolorów. Wtedy mielibyśmy pewność.

      Polubienie

      • Najprawdopodobniej księżyc posiada wiele odcieni brązu wymieszanego z szarością. Można to zobaczyć na zdjęciach z Chińskiej misji m.in. Change 2 i Change 3 oraz z filmiku przedstawiającego lądowanie sondy Change 3 i łazika Yutu. Zdjęcia z tych misji są zarówno w kolorze jak i w odcieniach szarości, tak samo filmik lądowania z ostatniej misji jest podzielony na część szarą( lądowanie sondy) i kolorową( wyjazd łazika na powierzchnie księżyca). Jest też wiele amatorskich zdjęć na, których widać odcienie brązu na księżycu. Ciekawą sprawą są też zdjęcia NASA, które przedstawiają astronautę stojącego na szarym księżycu, a w odbiciu jego skafandra można zobaczyć brązowe podłoże. Nie wiem czy to prawda czy tylko jakieś wymysły, przeróbki, musiałbym więcej się o tym dowiedzieć. Kiedyś czytałem na jakiejś stronie artykuł o chińczyku, który posiadał prywatnie bardzo dobry sprzęt do obserwacji astronomicznych i wykonał zdjęcia bardzo dobrej jakości księżyca. Wszystkie fotografie były załączone i księżyc na tych fotografiach był właśnie brunatny. Niestety nie pamiętam strony, nazwiska tego człowieka i nie mogę tego teraz znaleźć, może ktoś z czytających będzie wiedział o co chodzi, interesuje się astronomią bardziej profesjonalnie. Wiadomo, wszystko też zależy od odbijającego się światła, kąta pod którym robimy zdjęcie, odległości itd. Niestety wszystko co wyżej napisałem to tylko niepotwierdzone wiadomości, które gdzieś zasłyszałem, kiedy jeszcze nie interesowałem się astronomią. Teraz też stoi to u mnie na niskim poziomie, bo sprowadza się do amatorskich obserwacji starą lunetą z balkonu albo z obrzeży miasta. Ale na pewno warto bardziej zainteresować się tym tematem. Jeszcze poszukam i jak znajdę to dołączę do komentarza linki do tych wszystkich zdjęć.

        Polubienie

    • Z tym Księżycem to sprawa jest dziwna. Bo z jednej strony, gdyby Amerykanie tam nie lądowali to Rosjanie zaraz by to oszustwo wykryli „bo mają takie możliwości” i pokazali światu że żadnego lądowania nie było. Jak wiadomo tak nie było. Z drugiej strony dlaczego od tamtej pory od początku lat 70-tych nikt na Księżyc nie lata, i nikt tam nie ląduje? Przecież dzisiejsza technika jest o wiele bardziej zaawansowana niż ta sprzed 40 laty. Podobno się to nie opłaca. Ale czy aby na pewno?

      Polubienie

      • Może tutaj znajdziesz coś ciekawego,Księżyc w kontekście Wed
        http://forum.nama-hatta.pl/viewtopic.php?f=46&t=2157&sid=fb06105881d07a68148aa2a790ecf5c9&start=80

        http://www.nama-hatta.pl/articles.php?article_id=434

        „Śrila Prabhupada rzucił wyzwanie misji księżycowej. On powiedział: „Nawet, gdy udacie się na Księżyc, jaki z tego będzie pożytek? Na Księżycu również musisz rodzić się i umierać”.

        Istnieje inne bengalskie powiedzenie: „Nawet, gdy sierp uda się na Księżyc, to jedyną rzeczą, jaką będzie mógł robić, będzie ścinanie”. Wydano całe miliardy dolarów, aby wysłać kogoś na Księżyc. I co mogą pokazać? Jedynie kilka skał. Możecie zwiedzić studio kosmiczne Kennedy’ego, które znajduje się na Florydzie. Jest tam sala, której pilnuje stu żołnierzy, a w środku jest zaledwie kilka skał. Te skały kosztowały 20 mld dolarów. W ten sposób ludzie są oszukiwani. Ostatecznie są oszukiwani przez mayę. Udanie się na Księżyc, czy na planety niebiańskie nie jest prawdziwym postępem. Rzeczywisty postęp polega na pokonaniu narodzin, starości, śmierci i chorób. ”

        Ignorujemy istniejącą śmierć jak strusie i sarny. Nie wiemy o tym, że śmierć może nadejść w każdej chwili. Nieustannie pochłonięci jesteśmy myślami o cieszeniu się. To jest głupota.

        Śrila Prabhupada podał kiedyś analogię i powiedział, że materialistyczni ludzie są jak owce. Owce stoją obok rzeźni i czekają na zarżnięcie, w całkowitym spokoju skubiąc trawę. Wewnątrz rzeźni podrzynają innym owcom gardła, z ich ciał zdziera się skórę i odrywa kawałki mięsa, a one z przerażeniem beczą z bólu. Inne owce na zewnątrz rzeźni słyszą ten przeraźliwy płacz ich braci, ale są tak głupie, że nadal spokojnie stoją i skubią trawę. Nie wiedzą o tym, że za kilka chwil również zostaną zabite. Bardzo smakuje im słodki smak trawy i ignorują rzeczywisty problem.

        http://www.vrinda.net.pl/wiadomosci/artykul.php?tytul=2&nrm=04%20(4)&id=631

        http://katalogi.pl/234764-wiedza-wedyjska-i-kosmologia.html

        Polubienie

      • Opłacalność rozumiana jako strona stricte finansowa jest dyskusyjna. Niby drogo, a dużo droższe i bardziej „bzdurne” rzeczy i wydarzenia jednak powstają. Myślę więc, że nie o to tu chodzi.

        Pogdybam sobie, że:
        – nie jesteśmy sami w Kosmosie i być może z tego powodu opuszczenie Ziemi nie jest takie proste. Bodajże 18 sond wysłanych w kierunku Marsa przez Rosjan bez sukcesów i podejrzenia o sztucznym pochodzeniu Fobosa (wysoka prędkość, pustka w środku),
        – nie leży w interesie obecnej wpływowej i bogatej grupy ludzi intensywny podbój kosmosu, bo mogło by dojść do migracji, która poskutkowałaby utworzeniem kolonii, na które obecne władze nie miałyby wpływu i którą(e) trudno byłoby spacyfikować.

        Na koniec, porównajcie sobie budżet amerykańskiej agencji kosmicznej NASA i takiego g…wna jak Facebook. Myślę, że w podbój kosmosu będą się pchali Rosjanie i Chińczycy, a Stany Zjednoczone zrobią wszystko aby na Ziemi wywołać konflikt, który zmusi resztę do zawieszenia lub ograniczenia badań kosmicznych.

        Polubienie

        • Gdzieś w intrenecie jest taki film ” o ile się nie mylę to francuski” opowiadający o tym, że lądowanie na Księżycu wyreżyserował Stanley Kubrick. Ale to może być bzdura!

          Aha!! I jeszcze jedno. Księżyc jest sztucznym satelitą Ziemi!!! Ha ha ha

          Polubienie

        • W latach 60-80 XX wieku w wyścigu kosmicznym pomiędzy ZSRR a USraelem chodziło przede wszystkim o prestiż i wykazanie wyższości własnej techniki i technologii. Choć i militarnie technologia kosmiczna miała ogromną wagę (rakiety balistyczne, satelity szpiegowskie).

          Każdy start rakiety to miliardowe koszta. Aby wynieść 2-3 tony materiału na orbitę rakieta nośna spala setki/tysiące ton paliwa. Wtedy i dzisiaj. Każda dodatkowa tona ładunku więcej to dodatkowe dziesiątki/setki ton paliwa dla rakiety nośnej. Aby latać na Księżyc i spowrotem potrzebne jest dodatkowe paliwo – na Księżycu sonda musi silnikiem wyhamować, a następnie wystartować i przyspieszyć tak, aby wracała powiedzmy dwa-trzy dni a nie miesiąc.

          Dostarczenie na Księżyc materiału na budowę bazy książycowej, maszyn, koparek itp. to setki lotów z Ziemi czyli setki rakiet spalających każdorazowo setki/tysiące ton paliwa. I ekstra rakiety dowożące jednorazowo po parę ton paliwa dla maszyn pracujących na Księżycu oraz dla sond kosmicznych wracających na Ziemię. Im bardziej będą załadowane skałami księżycowymi, tym więcej będą potrzebowały paliwa na start i nawigację w kierunku Ziemi.

          Co do chińskich misji księżycowych – podejrzewam, że sam prestiż także gra dla nich ogromną rolę. Dogonili technologicznie USrael i ZSRR.

          Co do eksploatacji Księżyca – jest to dla mnie szaleństwo. Szaleńcy niszczą i zatruwają Ziemię – i zamiast zastanowić się nad bezsensem cywilizacji technicznej – pchają się na Księżyc, aby i tam ryć, kopać i szukać „surowców”.

          Jest to oczywisty obłęd.

          A co do budżetu NASA – USrael bankrutuje, wydatki na Pentagon dorżynają ten banksterski folwark i dlatego USraelici obcięli budżet NASA do minimum. Jedynie projekty militarne NASA (np. satelity szpiegowskie) nadal są jako tako finansowane.

          Polubienie

          • Prawdy na temat księżyca to my się nigdy a przynajmniej długo nie dowiemy, pewni ludzie rządzący tą planetą nie chcą i nie mają zamiaru jej ujawniać z wielu powodów, choćby z powodu nie wiadomej reakcji ze strony społeczeństwa, a w szczególności religijnych i ateuszy, mogło by to zburzyć „porządek” budowany przez władców świata w pocie czoła przez parę ładnych setek lat. Choć z drugiej strony te najbardziej sensacyjne i przełomowe odkrycia czy wiadomości dotyczące choćby kosmosu mogą być trzymane w tajemnicy i ujawnione przez rządzących w odpowiednim momencie w celu realizacji pewnych makabrycznych planów, tego typu odkrycia bez względu na to czego by one dotyczyły mogą wywołać szok, przerażenie u sporej części populacji oraz załamanie się światopoglądu u niektórych, a takie kryzysy bardzo lubią wykorzystywać banksterzy, zanim bowiem społeczeństwo się otrząśnie jest już po wszystkim.
            Jeśli chodzi o ten cały „podbój kosmosu” to sądzę że tu nie tylko może chodzić o prestiż i chęć polatania sobie, to co pokazują nam w telewizji w związku z „podbojem kosmosu” to tylko część prawdy jeżeli nie same głupoty, to taki swoisty temat zastępczy i głupawka dla ludu, pstrykną parę fotek kosmosu dla naiwnego tłumu na ziemi siedzącego przed telewizorami, wezmą jakieś próbki skał, „odkryją” jakąś planetę czy inne ciało niebieskie, natworzą przy tym multum bezsensownych teorii ogłupiając nimi ludzi i odwracając uwagę od spraw ważniejszych, bowiem dobrze wiedzą że zwykli ludzie nie mają możliwości sprawdzenia tych czy innych „informacji” dotyczących kosmosu zapodawanych masom a obserwacje z ziemi przez lunetę nie zawsze są możliwe i tutaj czują się bezkarni, mogą gadać co się im żywnie podoba.
            Moim zdaniem prawdziwy podbój kosmosu odbywa się zupełnie potajemnie, tak jak prace nad jakąś tajną bronią czy technologią, prowadzony jest równolegle o oficjalnego programu „podboju kosmosu” przeznaczonego dla tłumu ale przy użyciu zupełnie innej technologii, bowiem niemożliwe jest według mnie aby od czasu II wojny światowej nie wymyślono lepszego napędu niż rakietowy. Efekty i cele tego programu są tajne, dostępne tylko dla wąskich elit i będą najprawdopodobniej wykorzystane w pewnych niecnych celach politycznych w przyszłości.

            Polubienie

    • Bartłomiej to środkowe zdjęcie to fotomontaż jakich pełno , przyjrzyj się jak pada słońce i gdzie zaczyna się cień i kończy. Na ziemi cień sięga niżej niż na księżycu.

      Polubienie

  4. Purany wspominają o 400 tyś. ras istot humanoidalnych, jakie mają zamieszkiwać różne planety a także wymieniają liczbę 8 milionów form życia, w tym roślin i zwierząt. Wiele z istot jakie opisują Wedy posiada moce siddhi, które także dla ludzi żyjących na ziemi są dostępne. Wśród tych mocy możemy wyróżnić m.in. porozumiewanie się za pomocą umysłu (telepatia), zdolność do lewitacji i jej przeciwieństwo tj. zdolność do wytwarzania ogromnego ciężaru, moc podróży do wielowymiarowych rejonów bytu, zdolność do przemieszczania rzeczy poprzez eter, bez ograniczeń ze strony przeszkód fizycznych, także zdolność do przenoszenia ciała w odległe miejsca poprzez samo działanie umysłu (teleportacja, bilokacja, inne), niewidzialność, kontrola hipnotyczna na odległość. Wiele ras jakie wymieniają teksty wedyjskie żyje, przebywa na planetach, położonych w równoległych, wyżej wymiarowych rejonach zarówno wewnątrz samej Ziemi jak i na jej powierzchni oraz w jej sąsiedztwie.

    Także wiele ras zamieszkujących te rejony współpracuje ze sobą, np. Siddhowie, Ćaranowie, Uragowie, Guhyakowie i Vidyadharowie, mimo że dzieli je wiele różnic zarówno psychicznych jak i w wyglądzie. Gatunki istot jakie wymieniają Wedy cechuje spora rozpiętość w długości ich życia, wynosi ona np. 10 tyś. lat ziemskich, 5 tyś. lat, a dewowie, boskie istoty zamieszkujące jedne z najwyższych lok (płaszczyzn), żyją i nawet kilkaset milionów lat.

    Bhagavata Purana, Ramajana, Mahabharata to najważniejsze dzieła całej kultury i tradycji wedyjskiej, a do głównych Wed zaliczamy: Rig, Yajur, Sama oraz Atharva. Wiele tekstów wedyjskich otwarcie wspomina i opisuje różnorakie istoty, rasy i planety, a także zawiera opisy wielkiej liczby tajemniczych pojazdów latających, wiman, technik sterowania nimi oraz walk na niebie.

    Wedyjska hierarchia kosmiczna opisuje gradację wyższych układów planetarnych, ale nie są one dostępne dla mieszkańców układów niższych. I tak zgodnie z tym podziałem, Brahma ma zamieszkiwać najwyższy układ, spośród wszelkich materialnych układów, tj. Brahmalokę. Poniżej Brahmaloki leżą Tapoloki, Janaliki i Maharloki, które zamieszkują mędrcy. Niżej tych układów znajduje się poziom Svargaloki, zamieszkiwany przez Devy. Są to istoty o silnej hierarchii wojskowej, i nie wykluczone, iż mogą się angażować w ziemskie działania. Jednak ani Devowie ani mędrcy nie angażują się bezpośrednio w życie podległych sobie istot lecz czuwają nad większym rozwojem duchowym w sposób ewolucyjny. Nad tą całą kosmiczną hierarchią stoi Najwyższa Istota, utożsamiana z Bogiem, Absolutem, będąca najwyższym uosobieniem tego co duchowe. Jest on Paramatmą i zarazem znajduje się w sercu każdego człowieka jako dźiwatma.

    Mezamir – starczy już tych Wed. OK?
    opolczy

    Polubienie

    • „także wymieniają liczbę 8 milionów form życia”
      Nauki ZEN wspominaja o „8 milionach Bogow we Wszechswiecie”
      …ciekawa zbieznosc.

      Polubienie

  5. Troszkę abstrahując od tematu jesieni,czy ktoś z was widział relacje z marszu nacjonalistów w Moskwie ??? Na pierwszym planie flagi z „kołowrotem” + nasza biało czerwona 🙂 i wielki rosyjski napis „słowiański sojusz ponad podziałami” SLAWA !!!


    Swarożyn – cieszy mnie „Kołowrót” i białoczerwona flaga w Moskwie, cieszy mnie napis „słowiański sojusz ponad podziałami”, ale martwi mnie to, że tamci są nacjonalistami. Nacjonalizm to ślepa uliczka.
    Sława!
    opolczyk

    Polubienie

    • Tak szczekali coś tam w TVP o tym jakie to jest strasznie antypolskie święto. Przeprowadzali wywiady z jakimiś nacjonalistami, oczywiście płacząc razem z nimi, że nie dostali oni pozwolenia na przejście głównymi ulicami Moskwy i jak to ich partia Putina dyskryminuję. Jakby w Polsce się tak martwili o mniejszości polityczne…

      Polubienie

      • Tak się składa że ci nacjonaliści nieśli biało-czerwoną flagę z hasłem o sojuszu+Kołowroty ,zdecydowanie nikt nie płakał może tvn oglądałeś ?

        Polubienie

    • Jakis namiar gdzie to mozna zobaczyc?
      To piekne: „słowiański sojusz ponad podziałami”

      Slowianie zjednoczeni sa niezwyciezeni !
      Chwala i Slawa !

      Polubienie

      • Widziałem to w wiadomościach,piękne sceny mam nadzieje że pojawią się w sieci bo naprawdę warto to zobaczyć.Sława

        Polubienie

    • Nacjonalizm nie jest niczym złym,jego idea została mocno wypaczona jeśli odrzuci się szowinizm pozostaje sama esencja.Na świecie „rodzi się” a raczej zyskuję na sile ruch tzw. „Autonomiczni nacjonaliści” któremu osobiście mocno kibicuję wierząc że to ostatni nadzieje przed nwo…Slawa.

      Nacjonalizm rozbija jedność Słowiańszczyzny. Nie byłby zły, gdyby na pierwszym miejscu nacjonaliści stawiali Słowiańskość a dopiero na drugim narodowość. Ale niestety u nacjonalistów jest na odwrót. Nacjonalizmy są w stanie wykopać głąbokie przepaści między słowiańskimi ludami. Nacjonaliści często kierują się narodowym egoizmem. Mnie na nacjonalizm nie namówisz i do niego nie przekonasz.
      opolczyk

      Polubienie

  6. Zastanawiacie się byli na księżycu …nie byli 😉 …powiem tak …Ja na księżycu byłem i nieraz jeszcze będę ..teraz trwam tu…przeminę i znów powrócę :)…. Ja liść na wietrze …zbiór kosmicznego pyłu …..piękny wpis przeczytałem z przyjemnością więcej takich

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.