Zróbmy u nas Słowiańską Drugą Boliwię

.

Bolivia-gives-legal-rights-to-the-Earth

.

Kiedyś, kilka dziesięcioleci temu budowano u nas Drugą Polskę. Niestety bankstersko-watykański koń trojański – Solidarność – rozwalił ją a tę pierwszą – PRL –  „zdekomunizował” i wydał w łapska banksterów, NATO i jewrounii. Ja też niestety w tym zamachu na PRL i Drugą Polskę brałem czynny udział – byłem po prostu młody i głupi. W czasach historycznej Solidarności znany powszechnie jako Bolek pewien elektryk obiecywał w tym samym czasie, gdy padała Druga Polska budowę Drugiej Japonii. Bolek zapewne nie wiedział, że Japonia była wasalem USA. Dzisiaj Japonia jest – będąc nadal wasalem USA – niewypłacalnie zadłużona i nikomu nie przychodzi na myśl finalizacja tamtego pomysłu. Nawet sam Bolek o to nie upomina się. A już całkiem niedawno Donald Tusk obiecywał nam drugą Irlandię. Krótko potem Irlandia zbankrutowała.
.
Polska oficjalnie jeszcze nie jest bankrutem – ale każdy rozsądny człowiek wie, że nim de facto jest już od dawna. Nie zatuszuje tego faktu wrzaskliwa propaganda wychwalająca zasługi jewrounii i Brukseli dla naszego rozszabrowanego i zniewolonego unijnego baraku. Propaganda sukcesu i wychwalanie jewrounijnego dobrodziejstwa dla Polski i jej i „osiągnięć gospodarczych” w ostatnim dziesięcioleciu  niebotycznie prześcignęły propagandą sukcesu z epoki Edwarda Gierka. Przy czym wtedy fabryki, stocznie, porty i huty budowano – a nie niszczono. I bezrobocia nie było. I szpitale nie bankrutowały. I karetek  pogotowia ratunkowego było więcej. I miliony dzieci jeździły na kolonie letnie.
A już całkiem niedawno prezes Kaczyński/Kalkstein odgrażał się, że nad Wisłą zrobi Drugi Budapeszt. Pod pewnymi względami i tak już go mamy. Przypomnę w tym miejscu – w Budapeszcie odbył się Światowy Kongres Żydów.
http://izrael.org.il/news/3437-wiatowy-kongres-ydow-w-budapeszcie.html
A w Polsce obradował kneset, a wcześniej europejski parlament żydowski.
http://www.pch24.pl/kneset-w-krakowie–zydzi-z-optymizmem-patrza-na-polske,20371,i.html
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/749799,zydowski-parlament-obraduje-w-krakowie-zdjecia,id,t.html
.


Jak widać jakoś tak Żydzi upodobali sobie i Polskę i Węgry. Tak więc prezes Kalkstein nie musi zabiegać o drugi Budapeszt nad Wisłą. Bo zarówno Węgry jak i Polska to przecież kolejne „ziemie obiecane”  skolonizowane przez „naród wybrany”.

Ja sam zaś niedawno popełniłem tekst pt: „Obiecywano nam już drugą Japonię czy drugą Irlandię – a może tak zróbmy drugą Białoruś ?” I nadal nieodmiennie wolałbym Polskę jako Drugą Białoruś, niż jako drugą Japonię, Irlandię i Budapeszt razem do kupy wzięte. Niemniej budując drugą Białoruś moglibyśmy korzystać ze wspaniałych wzorców z Boliwii.
Raczej niezbyt wiele  wiemy o tym egzotycznym dla nas kraju. Terytorialnie trzykrotnie większy od Polski, ludności ma prawie czterokrotnie mniej. Bez dostępu do morza. Ma i wysokie góry Andy i niziny w dorzeczu Królowej Rzek – Amazonki. Najwyższy szczyt ma wysokość 6 520 m n.p.m.
Już od dzieciństwa fascynowało mnie i nadal fascynuje święte jezioro Indian Titicaca – największe najwyżej położone na świecie jezioro wysokogórskie żeglowne dla dużych statków. Związane z nim są różne mity, legendy, wierzenia. Zapewne jest w nich wiele prawdy. W poniższym filmie jest o tym jeziorze mowa od ok 34:50 minuty.
.

.
Titicaca leży na granicy boliwijsko-peruwiańskiej. Ma kilka naturalnych wysp – z najbardziej znaną  Wyspą Słońca. Dla Indian wyspa ta nadal jest świętym pogańskim miejscem.

.

titicaca

.

Jeszcze ciekawsze są pływające wyspy zwane Uros. Indianie Uro budują je z trzciny i na nich nawet mieszkają.

.

b-DSC_7594

.

Indianie stanowią absolutną większość mieszkańców Boliwii. Po nich plasują się Metysi. Biali to zaledwie trochę ponad 10 % ludności.
.
Boliwia będąca w przeszłości częścią imperium Inków została niestety skatoliczona podczas hiszpańskiej ludobójczo-grabieżczej konkwisty (choć na szczęście skatoliczenie jest tutaj niezwykle powierzchownie). Pod tym względem Inkowie mieli mniej szczęścia niż Mapucze, którzy powstrzymali pochód fanatycznych i chciwych Hiszpanów spod znaku rzymskiej szubienicy na południe na blisko 300 lat. Mapucze byli więc południowo-amerykańskimi odpowiednikiem Słowian Połabskich, którzy powstrzymali parcie Niemców na wschód o kilka stuleci. Prastare pogańskie wierzenia zanieczyszczone nieco powierzchownie nadjordańską dżumą w Boliwii u ludności indiańskiej nadal dominują. A skąd o tym wiemy? Ano stąd…
.
Od kilku lat trwa w Boliwii cicha rewolucja. Po rządach amerykańskich marionetek katolika Carlosa Mesy (zwolennika prywatyzacji) i „białasa” Rodrígueza Veltzé, studenta Harvardu, do władzy na fali buntów ludowych doszedł Indianin „socjalista” Juan Evo Morales Ayma.

.

Evo_Morales

.
Pod jego rządami wyrwano Boliwię spod wpływów USA, upaństwowiono wiele gałęzi gospodarki i rozbudowano państwowe systemy opieki socjalnej. Sam prezydent Evo Morales żyje jak zwykły mieszkaniec i nie korzysta z wielu przywilejów władzy.
Boliwijczycy okazali się zresztą o wiele mądrzejsi od mieszkańców USraela czy Jewropejczyków. Np. tak powszechne na zachodzie tanie i trujące McDonald’sy same wyniosły się z Boliwii.
http://www.pch24.pl/boliwia–wszystkie-restauracje-mcdonalds-zamkniete,15654,i.html
Mieszkańcy okazali się po prostu zbyt mądrzy aby faszerować się szkodliwymi śmiećmi nazywanymi w McDonaldsach „jedzeniem”. Inny wynalazek made in USA – Coca-Colę – Boliwijczycy po prostu wywalili na zbity pysk z ich kraju. I to w szczególnym momencie – 21 grudnia 2012 roku.
Pamiętamy panikę w sieci związaną z tą datą. Panikarze oszołomy wypisywali idiotyzmy o nadchodzącym domniemanym”końcu świata”, gdyż rzekomo tak przepowiadał to kalendarz Majów. Idioci panikarze nie mieli pojęcia, że 21 grudnia 2012 kończy się stary a zaczyna nowy cykl kalendarza Majów.

I ten właśnie tak symboliczny dzień wybrała Boliwia na wywalenie Coca-Coli:

„Minister Spraw Zagranicznych Boliwii David Choquehuanca zapowiedział, iż 21 grudnia, czyli w dniu wejścia kalendarza Majów w nowy cykl, Coca-Cola zostanie wyrzucona z kraju. To data oznaczać będzie koniec kapitalizmu i początek nowej kultury życia, opartej o współdziałanie lokalnych społeczności.”
http://finanse.wp.pl/kat,1033821,title,Koniec-swiata-a-przynajmniej-Coca-Coli-w-Boliwii,wid,14818460,wiadomosc.html?ticaid=112be6&_ticrsn=3

A gdy na podrzuconym mi przez Wiedmira blogu exignoranta przeczytałem, że Boliwia wprowadza Prawo Matki Ziemi – aż podskoczyłem z radości. Przecież to nic innego jak powrót w oficjalnie „chrześcijańskim” kraju do pogańskiego stosunku człowieka do Matki Ziemi i do Przyrody. Oficjalnie zgodnie z wiki w Boliwii jest 92, 8 % żydo-chrześcijan. A samych katolików 64,2 %. Tylko – czy chrześcijanie ustanowiliby Prawo Matki Ziemi?
W jednym z komentarzy Wiedmir b. mądrze zauważył, że chrześcijaństwo „upatruje zbawienia nie na tym świecie, więc traktuje go jak byle co”. I tak właśnie – jak byle co – chrześcijaństwo zaprogramowane żydowskim biblijnym „czyńcie sobie ziemię podddaną, panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi”  traktuje Matkę Ziemię i Przyrodę. Poganie zawsze natomiast traktowali i traktują  Matkę Ziemię z czcią i szacunkiem. Była i jest dla nas Matką, Domem i Żywicielką a nie przedmiotem do eksploatacji i ujarzmiania jej. Naturalnie i poganie „eksploatowali” Przyrodę – żyli z niej, korzystali z jej wytworów – ale nigdy nie zamierzali programowo nad nią panować. Nigdy by im nie przyszło do głów czynić sobie Ziemię poddaną i czuć się jej właścicielami. Dobrze to uwidacznia wypowiedź pewnej Indianki z plemienia Mapuczy. Pisałem o tym kiedyś tak:

„Na szczęście prastara, pogańska cywilizacja czci wobec Matki Ziemi i Bogów Przyrody nie wyginęła doszczętnie. I to nie tylko dlatego, że w wielu krajach odradza się pogaństwo na terenach wcześniej zjahwizowanych. Nadal żyją na Ziemi ludzie należący do tej pierwotnej, przedżydowskiej, pogańskiej cywilizacji. Przykładem może być Indianka z plemienia Mapuczy, która w czasach współczesnych z prostotą i ogromną mądrością mówi (50 minuta filmu o zapomnianym mundialu):

„…bo stanowimy element patagońskiej Ziemi”.

Nie mówi ona, że Mapucze są  właścicielami tej Ziemi, że jest ona ich własnością – a jedynie, że Mapucze stanowią jej element, że są jej częścią.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/09/matka-ziemia-a-wojna-cywilizacji/

Taki właśnie stosunek do Matki Ziemi widzimy i u mieszkańców Boliwii:

„Ustanawiając Prawo Matki Ziemi, Boliwia wdroży nowy społeczny i gospodarczy model bazujący na ochronie i poszanowaniu przyrody.

Boliwia stanie się pierwszym krajem na świecie, który przyzna przyrodzie kompleksowe prawa (…).

(…) Prawo Matki Ziemi uznaje prawa wszystkich istot żywych i nadaje światu przyrody status równy istotom ludzkim.

Po pełnym zatwierdzeniu legislacja zapewni Ziemi prawa do: życia i odrodzenia; bioróżnorodności i wolności od modyfikacji genetycznej; czystej wody; czystego powietrza; naturalnie zrównoważonych systemów; powrotu do stanu pierwotnego po usunięciu skutków działalności człowieka; oraz wolności od wszelkich zanieczyszczeń.

Prawodawstwo opiera się na szerszych zasadach życia w harmonii z Ziemią i priorytecie „dobra zbiorowego”. Jego istotą jest rozumienie, iż Ziemia jest święta – wynika ono z rdzennego andyjskiego światopoglądu Pachamamy (czyli Matki Ziemi) uznawanej za żywą istotę. Początkowy akt – zarys praw przyjęty przez krajowy kongres Boliwii w grudniu 2010 i otwierający drogę do pełnego prawodawstwa – definiuje Matkę Ziemię jako dynamiczną i „niepodzielną wspólnotę wszystkich żyjących systemów i organizmów, wzajemnie ze sobą powiązanych, współzależnych i uzupełniających się, które dzielą wspólny los”.
(…)
Władze Boliwii dokonały rzeczy niesłychanej. Idąc za głosem obywateli, przeciwstawiły się Departamentowi Stanu USA i jego właścicielom – ponadnarodowym elitom przemysłowym i finansowym.

Przywódca Boliwii, Evo Morales – szanujący planetarne życie i rdzenne kultury – stał się śmiertelnym wrogiem korporacyjnych interesów Waszyngtonu.
(…)
http://exignorant.wordpress.com/2014/04/14/nowotwor-planetarnej-eksploatacji-prawo-matki-ziemi-w-boliwii/

Takiej rewolucji nie zrobiliby Boliwijczycy, gdyby dominowała u nich nadjordańska dżuma. Rewolucja boliwijska jest de facto powrotem do starego, pogańskiego porządku świata. Takiego, o jakim ja pisałem wielokrotnie. A ponieważ wygląda na to, że wprowadzane pogańskie Prawo Matki Ziemi ma szerokie poparcie społeczne, tak więc  chrześcijaństwo stanowi w Boliwii jedynie kulturową naleciałość z okresu konkwisty o znikomym znaczeniu. Istnieje duża szansa, że szybko zniknie całkowicie z tego Duchem pogańskiego kraju.

Z całego serca pozdrawiam Boliwijczyków. Tak trzymać – Bracia Indianie!

Czytając tekst opracowany przez exignoranta oczami wyobraźni widziałem i Polskę, z której wygoniono agenturę banksterów, jahwizm zepchnięto do kruchty i wprowadzono Prawo Matki Ziemi.
Wiem wiem – póki co jest to marzenie ściętej głowy…

Ale pomarzyć przecież można!

.

.

opolczyk

 

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Advertisements

17 thoughts on “Zróbmy u nas Słowiańską Drugą Boliwię

    • Piotr

      Mosad to działa w Patagonii, od kiedy ją za długi kupili Żydzi – nie w Boliwii. Nie wiem za co Roya przymknęli w Boliwii, pewnie wzięli go za amerykańskiego szpicla. Bo „Amerykanów” tam niezbyt kochają. Co do oceny Roya o sytuacji w Boliwii i jej prezydencie – nie jestem pewien, czy nie ocenia on tego zbyt po „zachodniemu”. Wiesz o tym, że jemu takie wpadki się zdarzają. Sam parę tygodni temu wciągnąłeś mnie w dyskusję z Royem w sprawie Krymu. Pamiętasz – tłumaczyłeś mu na angielski moje maile o Krymie, Rosji, Tatarach, referendum. A on potem zarzekał się, że nie jest rusofobem i amerykanofilem. Ale uwierzył w żydo-banksterskie brednie o „rosyjskiej inwazji” na Krym. Tak więc na oceny Roya należy uważać – bo niekiedy są odwrotne od rzeczywistości.

      Lubię

  1. Pingback: Donbaski nacjonalizm a srulo-banksteria – Ukraina rozpada się « Grypa666's Blog

    • Popatrz Dobrogoście, jak te zafajdane jezuickie popłuczyny łgają i dezinformują:

      „To istne szaleństwo, które trąci pogaństwem! Przy tym wszystkim w wielu krajach depersonalizuje się dzieci poczęte, skazując je na straszliwą śmierć poprzez aborcję, morduje się ludzi starszych przez eutanazję, traktuje się ludzki embrion jak materiał doświadczalny oraz walczy się z prawem naturalnym w kwestiach płciowości. Widać tu iście szatańskie oblicze antychrześcijańskiej i antynaturalnej rewolucji.”
      http://www.piotrskarga.pl/boliwijski-projekt-konwencji-onz-o-nadaniu-praw-ziemi,7042,i.html

      Jedyne prawdziwe stwierdzenie to to o pogaństwie. No bo kult Matki Ziemi jest czysto pogański i dla żydłactwa jest zagrożeniem ich kultu żydowskiej „matki boskiej”. Bo dwóch Matek (oprócz matki biologicznej) nie potrzebuje człowiek. Natomiast cała reszta oskarżeń i zarzutów dotyczy wrogów Boliwii – żydo-banksterskiego zachodu i całej tej zafajdanej żydo-anty-cywilizacji. To W USA i Jewropie promuje się zboczenia, dewiacje, robi badania na embrionach i tylnymi drzwiami legalizuje się eutanazję. Nie w Boliwii.
      Takie skurwysyństwo jest po prostu niedopuszczalne – prawdziwie pogańskiej Boliwii przypisuje się ciemne strony chrześcijańskiego żydo-banksterskiego zachodu – wrogiego Boliwii. Tak łgać potrafią tylko jahwiści – zwłaszcza katolicy. A w szczególności jezuickie popłuczyny. Które ślubują, że białe uznają za czarne, jeśli wierchuszka tak rozkaże.

      Lubię

    • Słowiańszczyzna w czystej postaci funkcjonuje w Meksyku:
      „Główne hasła Zapatystów to: „rządzić będąc posłusznym” (mandar obedeciendo), co w praktyce oznacza rządy oddolne, wynikające z doświadczeń i potrzeb ludności zamieszkującej dany teren, tu nie można zgłosić swojej kandydatury, nieznane są też kampanie przedwyborcze. Kandydatów zgłaszają mieszkańcy danej wioski czy miasteczka. Są to osoby powszechnie znane i szanowane, ludzie, którym można zaufać, powierzyć swoje losy, osoby w pełni respektujące demokrację. Jeżeli jednak nie spełniają oczekiwań ludności, wybierana jest na ich miejsce inna, bardziej „posłuszna” osoba. Odbywa się to na walnych zgromadzeniach, w których uczestniczy cała wioska, włącznie z kobietami i dziećmi. Dzieci mają prawo głosu, od momentu, od kiedy nie usypiają podczas zgromadzeń, jak żartobliwie wspomina Marcos. Starszyzna jest wielce szanowana, są to osoby o największym doświadczeniu życiowym i przez to posiadają ogromną wiedzę. Przedstawiciele Zgromadzeń spotykają się, by wymienić się między sobą doświadczeniami i pomóc sobie nawzajem w rozwiązywaniu problemów. Zapatyści nie chcą, żeby wygrała ta czy inna partia polityczna, pragną, by to właśnie ludzie wybierali tego, kto najlepiej zrozumie i zaspokoi ich potrzeby i żeby ta wola, jakakolwiek by była, spotkała się z szacunkiem. EZLN pragnie by rząd był praworządny, i był wynikiem wyborów prawdziwie demokratycznych i wolnych. Sami zapatyści nie chcą przy tym przejęcia władzy czy założenia własnej partii politycznej.”
      „Jak już wspomniałam, 9 sierpnia 2003 roku nastąpiła zaplanowana śmierć zapatystowskich Aguascalientes (miejsc spotkań zapatystów i ludności cywilnej sympatyzującej z ruchem) i uroczyste narodziny, tzw. Caracoles, czyli „Ślimaków”. Uroczystość odbyła się w miejscowości Oventik, jednym z pięciu nowo otwartych „Ślimaków”. Zaproszono dziennikarzy, intelektualistów, społeczeństwo obywatelskie i wszystkich miłośników zamaskowanych buntowników. Fiesta trwała trzy dni i towarzyszył jej, co już przeszło do tradycji ruchu, typowy specyficzny taniec oraz turniej koszykówki.”
      „Ślimak, po hiszpańsku caracol, (w języku tsotsil „puy”), to od dawien dawna bardzo ważny symbol Indian zamieszkujących stan Chiapas. W niektórych regionach ślimak był uważany za święte zwierzę i symbolizował „wchodzenie” do serca oraz jednocześnie „wychodzenie” z serca. Ślimakiem nazywano też wspólnotę, aby słowo przechodzące od jednej osoby do drugiej doprowadziło do narodzin porozumienia. Spirala zawarta w muszli ślimaka to stary symbol świata, oznacza cykliczność zmian w przyrodzie i życiu ludzkim, źródło i cel.”

      Lubię

  2. Znają Państwo jakieś szczegóły tej sprawy?

    Tobasko,
    niestety nie znam szczegółów tej sprawy. Prześladowania, szykany – jeśli dotykają osoby rzeczywiście niewinnej – potępiam. Ale jak było naprawdę z Trehlebovem – nie wiem.
    opolczyk

    Lubię


  3. Polecam obejrzeć! Mechanizmy, które sprawiły, że Polska staje dziś na skraju bankructwa. Swoją drogą – widać, że zwykli ludzie są o wiele mądrzejsi, niż wiele tzw. profesorów ekonomii, którzy zachwalają takiego balcerowicza. (celowo z małej litery).

    W odpowiedzi i w nawiązaniu do tematu powyższego wideo-felietonu Andrzeja Pochylskiego – wybrane archiwalne komentarze Opolczyka! :

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/07/walka-o-pomnik-zolnierzy-armii-czerwonej-ktorzy-polegli-w-obronie-naszych-slowianskich-ziem/#comment-48324

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/18/iii-rp-alias-rzydolandia-nr-3-unijnym-barakiem-pracy-niewolniczej/#comment-48331

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/26/program-dla-polski-slowianskiej/#comment-49377

    Admin

    Lubię

  4. A oto, jak kończą niepokorni. Proces p. Andrzeja Pochylskiego.

    Uzupełnienie do powyższego zapisu wideo z rozprawy sądowej – dot. kwestii tzw. „antysemityzmu”:

    PS Felieton Pochylskiego pt.: „Jesteśmy białymi murzynami w środku Europy!” byłby dobry… gdyby nie trefna końcówka:

    PPS Ogólnie Pochylski robi postępy, ale niestety dalej jest zaślepionym antykomuchem i miłośnikiem żydo-kapitalizmu.

    Admin

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.