Bądźmy sobą

Po śniadaniu zwykle odpalam laptopa i robię poranną prasówkę. Wolę to niż oglądanie wiadomości w telewizji, która od dawna nie podaje informacji, lecz przez 24 godziny na dobę emituje spreparowany obraz rzeczywistości, w istocie wirtualnej, skrojonej na zamówienie grupy interesu, która finansuje dany kanał. Nawet telewizja publiczna finansowana z pieniędzy obywateli nie przejmuje się swoją ustawową misją i sieje infantylną propagandę, zamiast po prostu informować w miarę obiektywnie o tym, co się dzieje w Polsce i na świecie.


Dlatego wchodzę na internetowe serwisy informacyjne, które są równie zmanipulowane, ale przynajmniej prezentują obraz świata z widziany różnych stron i znacznie łatwiej czytać w nich między wierszami, a w komentarzach często można trafić na ciekawe linki, które pomagają dotrzeć do ukrytych albo zignorowanych przez dyżurnych redaktorów informacji. Przy odrobinie intelektualnego wysiłku można na podstawie tych danych zrekonstruować w miarę adekwatny do rzeczywistości obraz tego, co się dzieje na świecie. Oczywiście jest to obraz bardzo wtórny i powierzchowny, ale jesteśmy na taki skazani, ponieważ nie mamy dostępu do pierwotnych źródeł informacji, a ci którzy mają, nie chcą się nim dzielić. W zamian serwują nam codziennie mentalną papkę dla upośledzów (za których nas mają) zamiast rzetelnej informacji, za którą jeszcze im płacimy w podatkach, abonamentach i w cenie prasy.
Jak to wygląda w praktyce w odniesieniu do spraw, którymi zajmujemy się na tym blogu, bo są nam bliskie, ponieważ czujemy się Słowianami, tacy się urodziliśmy i dlaczego niby mamy się tego wypierać, i w imię czego?
W dziesiątkach polskich kanałów telewizyjnych o słowiańskiej historii, tożsamości kulturowej, językowej programów jak na lekarstwo. Jesteśmy wszystkim tylko nie Słowianami. Jeśli religia, to tylko katolicyzm rozdęty do granic absurdu, który ze swą ideologią wdziera się we wszystkie dziedziny życia i do wszystkich instytucji państwowych. Tylko patrzeć jak rodzimowiercom słowiańskim przypisze się jakiegoś środowiskowego kapelana 🙂
Jeśli kultura, to każda tylko nie rodzima. Dlatego najważniejszy jest język angielski, w nim powinniśmy śpiewać (w zasadzie już śpiewamy), pisać prace naukowe i mówić. Polszczyzna jest już nie do wytrzymania zaśmiecona pokracznymi anglicyzmami, a władze (podobno polskie) nie widzą w tym najmniejszego problemu. Te kalki językowe i wtręty są nawet pożądane, Polacy wygnani na emigrację będą mogli się łatwiej porozumiewać ze swoim pryncypałem na przysłowiowym angielskim zmywaku.
Kultura krajów słowiańskich, bliskich nam językowo i mentalnie praktycznie w mediach nie istnieje. Gdzieś, czasem około północy przemknie ukradkiem jakiś film z lektorem, który zagłusza brzmienie oryginalnych dialogów, które w 30-50% moglibyśmy zrozumieć bez tłumacza. A od czego są napisy, dzięki którym moglibyśmy się delektować dźwiękami słowiańskiej mowy? Z muzyką podobnie, nachalnie serwuje się miałkie gwiazdeczki globalnej pop-kultury (czy to jeszcze jest kultura?), a o muzyce słowiańskich sąsiadów nie wiemy prawie nic. Wiele można im zarzucić, ale akurat śpiewać to oni potrafią. Literatura, sztuki plastyczne – sytuacja wygląda bardzo podobnie.
Można by jeszcze długo mnożyć medialne przykłady kulturowej ignorancji, niezrozumienia, a może nawet złej woli. W relacjach między słowiańskimi krajami podkreśla się i mnoży różnice, a starannie ukrywa podobieństwa, które widzi każdy, kto nawet przypadkiem (np. służbowo) zawędruje w słowiańskie strony. Dzięki takiej polityce informacyjnej więcej wiemy o tym, co się dzieje w jakiejś zapadłej dzielnicy Nowego Jorku czy Londynu niż za miedzą.
W ten sposób My – Słowianie staliśmy się sobie obcy, wznieśliśmy między sobą sztuczne bariery w imię realizowania globalnych celów politycznych, których jesteśmy przedmiotem, a nie podmiotem. W jaskrawy sposób unaoczniła to dramatyczna sytuacja na Ukrainie po praktycznie zamachu stanu, który Polakom przedstawia się jako zwyczajną zmianę władzy w Kijowie. Polskie elity polityczne praktycznie natychmiast po obaleniu legalnej (było nie było) władzy przystąpiły do bezprecedensowego w powojennej historii ataku propagandowego na Rosję, która nie zaakceptowała przewrotu w Kijowie. Abstrahując od wszelkich innych międzynarodowych uwarunkowań tego, co się stało na Majdanie, Rosja ma prawo do własnej oceny sytuacji i obrony swoich interesów, także na Ukrainie. Dlaczego z tego powodu Polacy zostali poddani propagandowemu praniu mózgów na ogromną skalę, które miało na celu wyzwolić ślepą, agresywną rusofobię? Co najgorsze prawie się to udało.
Gdy USA bronią swoich imperialnych interesów na całym globie nie przebierając w środkach, nierzadko bardzo krwawo, jest to przez nasze mass media nie tylko bezwarunkowo akceptowane, lecz wręcz ciepło i ze zrozumieniem komentowane. Dla kontrastu bezkrwawe polityczne zabiegi Rosji wokół odzyskania Krymu, w tym przypadku wręcz w samoobronie, bez żenady są natychmiast przyrównywane do agresywnej, ludobójczej polityki Hitlera. Istna paranoja i żenada właśnie, ale możliwa do przyjęcia po latach „pompowania” w umysły Polaków fałszywego obrazu Rosji i innych słowiańskich krajów, które chcą prowadzić samodzielną politykę, nie poddając się globalnemu dyktatowi. Swego czasu najmocniej dostało się Serbii, z której zrobiono wręcz dyżurnego chłopca do bicia, choć po latach wyszło na jaw, jak niewiarygodnej manipulacji medialnej poddano problem Kosowa.

Dziś panoszy się tam ogromna amerykańska baza wojskowa, a sama kwestia Kosowa zniknęła z mediów jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, choć żadnego społecznego problemu tam nie rozwiązano, a mafijna kosowska enklawa żyje praktycznie na koszt europejskich podatników.
Mimo całej tej nachalnej propagandy, ciągłego szczucia, judzenia i traktowania naszych słowiańskich korzeni jako czegoś, czego mamy się wstydzić, ponieważ jedynie chrześcijańskie i tzw. europejskie wartości są godne wywyższenia i szacunku nadal czuję się Słowianinem, co więcej od urodzenia czuję niezrozumiałą (racjonalnie) więź ze słowiańskimi ludami ze wschodu i południa, które nierzadko przedstawia się jako cywilizacyjnych podludzi. Nie uważam ich za bezwolną masę, którą należy siłą oświecać, żeby nie słuchała np. „satrapy” Putina lub Miloševića. Szanuję ich w swej odmienności i jestem bardzo ciekaw jak im się żyje i co myślą o nas. Spragniony jestem poznania ich kultury, ponieważ wydaje mi się bliższa źródłom słowiańszczyzny niż nasza.
I nie uważam, że takie poglądy i zainteresowania są „zdradą” Polski, czymś niepatriotycznym jak próbuje się to dziś przedstawiać. Wręcz przeciwnie!
Wsparcie Opolczyka na jego blogu jest praktycznym wyrazem moich poglądów.
Dziękuję niniejszym za zaproszenie w redakcyjne progi 🙂
Niewiele więcej mogę zrobić jako zwykły, szary obywatel, ale przynajmniej dam tu wyraz swojej niezgodzie na antysłowiański „Kulturkampf” podobno polskich mediów i zachęcę do tego innych.
Nie bójmy się być sobą, bo jak nie sobą to kim?

Na deser atrakcja dzisiejszego dnia, której próżno szukać w krajowych mediach. Rocznice klęsk z tragicznym Powstaniem Warszawskim na czele są celebrowane aż do znudzenia, ale z rocznicy zwycięstwa cieszyć się razem z towarzyszami broni (tak, tak, armia polska walczyła nie tylko na Zachodzie) już nie wypada. W nosie mam tę przeklętą politykę dzielenia polskich weteranów na słusznych i niesłusznych, jedni i drudzy przelewali krew za Polskę.
A poza tym wszystkim oglądanie porządnej defilady to sama przyjemność, mało kto umie dziś porządnie realizować takie spektakle, poza Rosjanami może jeszcze Chińczycy.

Reklamy

15 thoughts on “Bądźmy sobą

  1. Serdecznie witam Wiedmira, założyciela i Admina „Słowianolubii” na blogu polskim.
    Zaprosiłem Wiedmira do współredagowania, Wiedmir zaproszenie przyjął – i oto mamy jego inauguracyjny tekst.
    Nie będę się w tym miejscu rozpisywał – powtórzę jedynie za Wiedmirem – „bądźmy sobą” – bądźmy Słowianami.
    I zacytuję Zoriana Dołęgę Chodakowskiego:

    „Wypadek ten jest najgłówniejszym w Sławiańszczyźnie, bo całą jej rozległość z czasem objął, upoważnił nowo tworzące się dzielnice i coraz więcej pomnażał. Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy.
    Uczęszczał Słowak z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Biada nam! Długo nazbyt przetrwaliśmy w tych obłędach. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

    PS

    Obejrzałem paradę – przepiękna. Serce rośnie. Ucieszył mnie zwłaszcza udział wojsk z Krymu. Banksterów i ich agenturę pewnie krew zalewa. Prezydent Putin sprzątnął im Krym sprzed nosa…

    Lubię to

    • Gdyby nie sprzątnął powstałaby tam natychmiast baza morska i rakietowa USA. Tylko polityczny idiota by na to pozwolił, a Putin nie wygląda na idiotę.

      Lubię to

    • Wbrew pozorom porządna defilada to nie tylko sztuka dla sztuki, ale niezły sprawdzian dla wojska. Jej przygotowanie uczy organizacji, precyzji i dyscypliny. W Polsce ta sztuka zanikła tak jak i nasza armia, która stała się cieniem samej siebie. Z ceremoniału pozostało jej jedynie służenie do mszy 🙂

      Lubię to

  2. Trafny tekst, dobrze oddaje to co sam dostrzegam. Mało co kłuje mnie w oczy tak, jak zanglicyzowane imiona i nazwiska słowiańskie. No po prostu mam ochotę takiego durnego pismaka trzasnąć w łeb. Jednak trzeba w tym całym medialnym szambie zwrócić uwagę na to, że to jest faktycznie celowo realizowana „kulturkampf”. To nie jest tak, że jeden redakcyjny idiota za drugim nagle przyjął taką głupkowatą pisownię. Dyspozycje idą z redakcyjnej/wydawniczej góry, a dlaczego to dobrze wiemy.

    Lubię to

  3. @Admin

    Źle mnie zrozumiałeś nie chodziło mi o wykonanie piosenki, czy samo afiszowanie się w blaskach fleszy, tylko o urodę. Porównanie odnosiło się do Słowiańskich kobiet, które bez tych wszystkich upiększaczy, same w sobie naturalnie są piękne, a to co jest na zdjęciu po prawej stronie jest wbrew naturze, wybryk ludzki który przywędrował zza oceanu.

    http://stylzycia.newsweek.pl/skracanie-palcow-u-stop-newsweek-pl,artykuly,280750,1.html

    i takie absurdy można wymieniać…

    To nie można było znaleźć w internecie innych zdjęć, np. naturalnych Słowianek (i je promować) czy ew. autentycznych gejów (i zestawić), a nie tych wszystkich komercyjnych wykonawców-przebierańców (w tym wypadku dla Eurowizji)?

    PS Podobno osoba o prowokacyjnym wyglądzie i dwuznacznym pseudonimie muzycznym „Conchita Wurst” jest prawdziwym homoseksualistą (od jakiegoś czasu „ucharakteryzowanym” na kobietę a’la drag queen; dodatkowo sam przyznaje w jednym z wywiadów: „Nie chcę być kobietą. W domu jestem bardzo leniwym facetem zachowującym się jak królowa”) –
    nie do końca jest to „wybryk ludzki”, skoro jednak „natura” (a w dużej mierze kwestia wychowania-kształtowania osobowości w dzieciństwie) do tych odmiennych dla płci preferencji seksualnych dopuszcza…

    Admin

    Lubię to

  4. @Admin

    Po prostu byłem w szoku po tym co zobaczyłem wczoraj 🙂 mężczyzno-kobieto-brodaczo-brodaczkę krzyczącą do mikrofonu tego jeszcze nigdy nie widziałem, a i nazwisko ”Wurst”.

    Co do Słowianek hmm…
    https://www.facebook.com/Slowianki.Slowianie/photos_stream
    kilka zdjęć mnie urzekło.

    http://natemat.pl/101519,eurowizja-i-kobieta-z-broda-5-rzeczy-ktore-musisz-o-niej-wiedziec

    PS: http://i.wp.pl/a/f/jpeg/33192/conchita7.jpeg

    Admin

    Lubię to

  5. Pingback: Bądźmy sobą | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  6. Pingback: Starec ze Sw. Góry Atos: Ukraina rozpadnie się, Rosja się odrodzi, Majdan pójdzie w diabły « Grypa666's Blog

  7. Slowiańska Racja Stanu pn. Czwarta Droga…
    Dugin: “Ścisły sojusz syjonistycznego bankiera Kołomojskiego z przywódcą ukraińskich neonazistów Jaroszem jest symbolem końca Trzeciej Drogi…”
    i parę komentów dot. Polaków
    http://piotrbein.wordpress.com/2014/05/10/dugin-scisly-sojusz-syjonistycznego-bankiera-kolomojskiego-z-przywodca-ukrainskich-neonazistow-jaroszem-jest-symbolem-konca-trzeciej-drogi/

    Żydłacka demoralizacja Słowian i gojów w ogóle…
    Lasha Darkmoon: PORNOGRAPHY AS A SECRET WEAPON
    http://piotrbein.wordpress.com/2014/05/10/lasha-darkmoon-pornography-as-a-secret-weapon/

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.