Pogaństwo…

.

mitologia1

.

Wielokrotnie zarzucano mi, że jest obraźliwe nazywanie samego siebie poganinem. Wszak termin poganin ma w żydo-anty-cywilizacji zachodu znaczenie wybitnie pejoratywne. W łepetynkach jahwistów tak jest rzeczywiście – dla nich poganin to ktoś, kto nie chce dać się „nawrócić”, czyli nie chce dać obrzezać sobie rozumu ślepą, bezkrytyczną i tępą wiarą w żydowskie brednie „objawione”, bądź je odrzucił. Dla mnie natomiast poganin to ktoś, kto albo nie dał się duchowo zniewolić nadjordańską dżumą, albo – przykuty do kruchty przez rodziców – zerwał łańcuchy duchowego zniewolenia. Nawet jeśli później jest agnostykiem czy ateistą – nie jest już niewolnikiem dżumy. I ma otwartą drogę do poznania. Wcześniej miał ją zablokowaną – wszak nadjordańska dżuma uzurpuje sobie status prawdy ostatecznej. I jeśli komuś wmówisz, że jest w posiadaniu takowej – to prawdy i zrozumienia już nie szuka, bo myśli że prawdę już zna. Tę najwyższą i ostateczną.
Nadjordańskiej dżumie towarzyszy zażydzenie kultury, języka, mentalności i świadomości ludzi na ogromnych obszarach Ziemi. Wystarczy przypomnieć że rachuba czasu żydo-anty-cywilizacji zachodu liczona jest od domniemanej daty urodzin żydowskiego idola – obrzezanego cieśli – jest więc czas po nim („nasza” era) i przed nim (przed „naszą” erą). Nawet w „świeckim” wydaniu – w określeniach „naszej ery” i „przed naszą erą” pozostaje pytaniem – „naszą” czyli czyją? Dlaczego domniemana i mylnie wyliczona data urodzin jakiegoś żyda ma być początkiem „naszej” – totalnie zażydzonej kulturowo – ery?
Albo święta w przeciągu roku kalendarzowego. Nadjordańska dżuma tak wżarła się w anty-kulturę zachodu, że nawet w czasach PRL, kiedy państwo oficjalnie było ateistyczne i rzekomo zwalczało kościół oficjalnymi „państwowymi” świętami i dniami wolnymi od pracy były „święta” związane z tą żydowską ideologią „nowego narodu wybranego”. Przy czym najważniejsze „świeckie” święta państwowe świętowano tylko przez jeden dzień (np. 1 maja czy 22 lipca). A święta kościelne  związane z żydowskim idolem jahwistów świętowano dwukrotnie przez dwa dni – w tzw. „boże narodzenie” i na tzw. „wielkanoc”. No i jeszcze było tzw. „boże ciało”. A obecnie doszło „trzech króli”. Dlaczego aż tyle świąt związanych jest z żydowskimi gusłami, żydowskim idolem i żydo-katolicką ideologią nowego narodu wybranego? Ano dlatego, że zachód jest duchowo zażydzony i zżydzony.
A gdy dodamy do tego kult uważanej przez katolików za „królową Polski” żydówki Miriam, próby „intonizacji” jej obrzezanego synalka, kult „świętych” – żydów lub żydłaków – nieobrzezanych wyznawców nadjordańskiej dżumy, gdy dorzucimy dziesiątki tysięcy kościołów, „kapliczek”, przydrożnych rzymskich szubienic plus „naukę religii” w szkołach, plus kler, modlitwy i filmy oraz programy publicystyczne i reportaże o tematyce związanej z jahwizmem w telawiwzorni – to mamy w komplecie w telegraficznym skrócie obraz zżydzenia i zażydzenia sfery publicznej, kultury i mentalności żydo-anty-cywilizacji zachodu.Na szczęście narasta opór. I budzi się świadomość konieczności odrzucenia żydowskiej anty-kultury. Budzi się też pragnienie powrotu do słowiańskiej tożsamości wolnej od jakichkolwiek naleciałości żydzizmu.

Jednym z przykładów takiego przebudzenia  jest wydana w roku 2005 książka Kaza Dziamki „Moja słowiańska wolność”. Jej autor akurat przebywa w Polsce i przygotowuje drugie wydanie książki. Należy mu życzyć, aby znalazł wydawnictwo gotowe wydać tak ważną książkę.
Przytoczę w tym miejscu posłowie pierwszego wydania książki:

„Posłowie:

WYNOCHA Z NASZYCH GAJÓW DĘBOWYCH!

Publikowany po raz pierwszy, choć użyłem w nim kilka paragrafów z innego artykułu “Słowiański Polak czy polski katolik?” opublikowanego w “Bez Dogmatu”. Był to chyba mój najgorszy artykuł choćby, dlatego że wtedy ciągle jeszcze nie mogłem pozbyć się naiwnego mniemania, że ślepo wierzących można przekonać logicznym argumentem.

Jeszcze nigdy Polska nie była tak skatoliczona (żeby nie powiedzieć zażydzona) jak obecnie. Ponad 90 procent tradycyjnie słowiańskiej Polski modli się do Żyda. Żydówki i żydowskiego boga (zwanego czasami Jehowa albo Jahwe). A teraz również zaczynają się modlić ci polakatolicy do największego, najbardziej skatoliczonego i nieubłagalnego wroga słowiańskiej Polski: Karola Wojtyły, sługi obcego państwa, nie Polski słowiańskiej. I między innymi dlatego ten władca Watykanu wolał być pochowany na obcej ziemi, a nie u siebie w kraju.

Ale to chyba początek końca tego zniewolenia polskiej kultury, które trwa już tysiąc lat. Teraz, kiedy Pan Wojtyła poszedł do nieba, czyli donikąd, nastąpi może powolny powrót do naszej słowiańskiej kultury, tylko “chwilowo” (…z perspektywy wielu tysięcy lat słowiańskiej historii), przyduszonej skorupą obcej, religijnie rasistowskiej i anty słowiańskiej ideologii.

Niedawno, bo w 1931 roku, katolicy stanowili tylko około 65 procent ludności Polski; w 1791 r. – zaledwie 54 procent. Ponad 200 lat temu Polska była wielokulturową republiką królewską szczycącą się długoletnią tradycją tolerancji religijnej. Jak podkreśla historyk Ray Taras, w roku 1573 Konfederacja Warszawska “oficjalnie ustanowiła tolerancję i równość religijną, co sprawiło, że Polska stała się jednym z najbardziej liberalnych społeczeństw w Europie”. Polska była wtedy znana jako “kraj bez stosów”, jako “miejsce schronienia” dla ofiar prześladowań religijnych, jako “Paradissus Judaeorum” (raj żydowski). Według brytyjskiego historyka Normana Daviesa, Polska była “unikalna w Europie”, ponieważ pozwalała na “pokojowe współistnienie katolicyzmu, prawosławia, ormianizmu, judaizmu i islamu”. Jest znaczącym i mało znanym faktem, jak twierdzi polski historyk Jędrzej Giertych, że “zasada tolerancji religijnej została wprowadzona do ideologii europejskiej przez Polskę”.

Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze to fakt, że przez długie tysiąclecia Polska była słowiańska, nawet tysiąc lat po tym, jak Jezus, Szaweł i inni stworzyli nową religię żydowską, zwaną chrześcijaństwem. Ale setki lat przed i po tych wydarzeniach na Bliskim Wschodzie i w Rzymie, w świętych gajach dębowych, niezliczone pokolenia Słowian wielbiły przez długie wieki słowiańskiego boga Świętowita i stawiały mu czterotwarzowe pomniki z drzewa dębowego. Źródła wody, rzeki i jeziora były otaczane czcią religijną. Za zanieczyszczenie gajów dębowych i źródeł wody groziły ciężkie kary. Takie surowe, słowiańskie przepisy powinny być też teraz stosowane. Proszę zobaczyć, jak teraz wyglądają w Polsce lasy: zaśmiecone, zasrane, zeszpecone, zdewastowane. Nie mówiąc już o świętych gajach dębowych i innych, które zostały doszczętnie zniszczone i wycięte przez hordy niemieckich misjonarzy i polakatolików pozbawionych szacunku i podziwu dla dzikiej natury, która jest dla nas wszystkich na świecie wspólnym ludzkim dobrem i domem.

To bzdura, że historia Polski to historia Polski chrześcijańskiej. Jak argumentował Paweł Jasienica, rok 966 był jedną z najważniejszych dat w historii Polski, ale data ta nie może być uważana za początek polskiej państwowości i kultury. Na bardzo długo przed przyjęciem chrześcijaństwa (co było jedynie manewrem politycznym ze strony Mieszka I) przez tysiąclecia, nasi prawdziwi, słowiańscy pradziadowie, Polanie, byli już wysoko zorganizowani politycznie i gospodarczo. Nasza rdzenna polska kultura i religia prasłowiańska była bliska przezwyciężenia obcej ideologii chrześcijańskiej podczas powstania pogańskiego za Masława, bohaterskiego księcia, który, jak twierdzi Antoni Wacyk, “symbolizuje polską Słowiańszczyznę”. Według Wacyka, katolicyzm „przez wieki całe był religią dworską, do szerokich mas ludności docierał powierzchownie… W XVI wieku zanosiło się nawet na to, że Polacy zerwą zupełnie z katolicyzmem.

Jak wykazuje Zbigniew Sługocki w “Zagubionym posłannictwie”: “Wszyscy uczeni zgadzają się dziś, że ani Mieszko I osobiście, ani jego lud nie miał żadnej duchowej potrzeby zmiany wiary, głównie i przede wszystkim dlatego, że katolickiego Boga nie znali”.

Zarówno Mieszko I jak i książę Lechii Mieczysław I przyjęli chrześcijaństwo ze względów czysto politycznych. Kto wtedy miał możliwość obronić się skutecznie przez morderczą nawałą germańskiej chrystianizacji Pogan? Lepiej “przyjąć” chrześcijaństwo niż zginąć od miecza niemieckiego lub duńskiego imperialisty – chrześcijanina, bez żadnej litości podbijających Słowian w imię Jezusa. Lepiej ugiąć się niż złamać. Lepiej być lisem niż lwem, po to tylko aby przetrwać i mieć nadzieję na powrót kiedyś do własnej religii i kultury, nawet po latach, nawet po setkach lat.

Poza tym, na długo, na bardzo długo, po tzw. “przyjęciu chrześcijaństwa”, nie byliśmy chrześcijanami. Jak wiadomo niektórym z nas, za czasów księcia Masława, wypędzono niemieckich misjonarzy, a kościoły katolickie zniszczono. Oczywiście ani chrześcijańscy imperialiści niemieccy, ani ówczesny papież, nie mieli absolutnie zamiaru pozwolić na załamanie się krucjaty chrześcijańskiej w krajach słowiańskich. I tak to nasi odwieczni wrogowie, Watykan i Niemcy, zorganizowali w porozumieniu ze zdrajcami księciem Kazimierzem i księciem Jarosławem atak na Lechię, w wyniku której słowiański bohater narodu polskiego, książę Masław, został zamordowany, a słowiańska Polska, Lechia, legła w gruzach. Jak mówi “Kalendarz Słowiański na rok 1947″ to może od tej tragedii narodu polskiego, czyli od 1049, należy liczyć “erę chrześcijańską w Polsce” i powolny upadek rodzimej naszej religii słowiańskiej. Powolny, bo oczywiście przez długie lata jeszcze słowiańska religia żyła z dala od dworskich wysp skatoliczonej szlachty. W 1294 roku zmarł ostatni słowiański książę pomorski Mściwój, a w 1434, ostatni polski król pogański, Władysław Jagiełło. Litwa, z której pochodził Jagiełło, nigdy nie straciła całkowicie swej pogańskiej tożsamości i dziś jest jedną z największych nadziei na odrodzenie się przedchrześcijańskich kultur w Europie Środkowej. W niektórych częściach kraju, np. na Śląsku, jeszcze w XV wieku Polacy używali słowiańskiej przysięgi na słońce.

Co wspólnego ma kultura polska z religią jednego z wielu “synów bożych” z basenu Morza Śródziemnego? Dlaczego mimo własnej religii słowiańskiej, ciągle wyznajemy religię jednego z wielu mesjaszów żydowskich, pierwotnie przeznaczoną tylko dla niewykształconego chłopstwa i biedoty żydowskiej z prowincji galilejskiej? Jaką korzyść dla polskiej racji stanu może mieć podpisanie konkordatu i utrzymywanie jakichkolwiek stosunków dyplomatycznych z Watykanem – antydemokratycznym, antysłowiańskim, absurdalnie autokratycznym państewkiem katolickim, którego średniowieczna organizacja polityczna, jak wykazał James Madison, ojciec Konstytucji Amerykańskiej, jest “najgorsza z możliwych”?

Co wreszcie może mieć wspólnego z naszą autentyczną, rodzimą, prasłowiańską religią religia obcych nam kulturowo ludów semickich, odległych w czasie i przestrzeni? Dlaczego my Polacy wyrzekliśmy się własnej religii i bałwochwalczo wierzymy w bogów wymyślonych przez inne ludy? Chciałoby się sparafrazować Mikołaja Reja: Niechaj wszystkie narody “znają”, że Polacy nie głupi i swoją religię mają. Mieli, ale nie mają.

Dla słowiańskiego Polaka nie powinno być żadnego “Bożego Narodzenia”, bo nikt nie wie i nie będzie wiedział, kiedy właściwie urodził się Jezus Chrystus (jeżeli się w ogóle urodził, a nie jest tylko zwykłą fikcją literacką, stworzoną przez religijnych bajarzy, którzy napisali tzw. Ewangelie). Z pewnością nie w okresie przesilenia zimowego, bo “Boże Narodzenie” to między innymi prastare święto pogańskie Mitry, perskiego boga słońca, który nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. A poza tym, “Syn Boży” to nie fakt historyczny, a ulubiona metafora starożytnych Egipcjan, Greków i Żydów. Według Antoniego Wacyka z Zadrugi, dla wierzącego Polaka święto przesilenia zimowego to “Szczodre Gody”, a nie “Boże Narodzenie”. I nie “Wielkanoc”, a “Gody Jaru”.

Czas powrócić do słowiańskich świąt, czas przywrócić czar i urok chyba najradośniejszego święta Słowian: święta przesilenia letniego, kiedy na wzgórzach paliły się znicze, a wchodzący w życie dorosłe Słowianie i Słowianki mogli cieszyć się spontanicznym seksem, nieokiełznanym jeszcze i nieobarczonym piętnem grzechu przez chrześcijańską pogardę dla erotyki ludzkiej, i przez chrześcijańską perwersję promowania “czystości” i dziewictwa. To nasze święto Kupały, którego żaden religijny najeźdźca z Palestyny żydowskiej, Watykanu, czy Azji, nam, Słowianom, nigdy nie odbierze. To święto kąpieli w świętych jeziorach i rzekach, w świetle księżyca i płonącego ognia.

Nikt nie był w stanie wytępić i chyba nigdy nie wytępi tak słowiańskich obyczajów, jak topienie Marzanny, oblewanie się wodą, malowanie i dzielenie się jajkiem wielkanocnym. Oczywiście, skatoliczony, niedokształcony polakatolik, chętnie uczestniczący w tych bardzo atrakcyjnych obrzędach i praktykach słowiańskich, nie zdaje sobie w ogóle sprawy z ich słowiańsko-pogańskiego znaczenia. Bo to pazerne chrześcijaństwo wszystko, co mu nie pasuje, albo niszczy, albo przywłaszcza sobie jako swoje własne. I tak zabrano wielki dzień powrotu nieśmiertelnego słońca dla bożka Jezusa i nazwano go “Bożym Narodzeniem”. I tak to powstały “Matki Boskie” śnieżne, siewne i zielne, częstochowskie i inne takie dziwactwa polakatolickie. I tak zabrano pogańskie na całym świecie, czyli u nas słowiańskie, jesienne święto plonów w okresie zrównania dnia z nocą. Cóż za podstępnym plagiatem jest chrześcijaństwo w ogóle, a katolicyzm w szczególności! Mieczem i ogniem; fałszem i plagiatem tak zdobywała świat ta antysłowiańska i antypogańska krucjata.

W słowiańskiej Polsce będzie miejsce i dla agnostyka, i ateisty polskiego, bo religia w naszym nowoczesnym pojęciu słowiańskim, to głównie tożsamość kulturowa i językowa, a nie koniecznie wiara w bogów, gusła i zabobony. Nie musisz modlić się do Świętowita i składać mu ofiary. Ale możesz, jako Słowianin, uczestniczyć w świętach, które symbolizują kulturę Twoich przodków – a nie kulturę obcych biedaków i prostaków, jakiś Galatów, jakiś Efezów, Filipensów, Kolesensów, tudzież jakiś Tesalonicensów.

I tu osobista dygresja: czy można sobie wyobrazić coś bardziej tragikomicznego niż obecny rytuał katolickiego pogrzebu w Polsce, podczas którego polakatolicki kapłan żydowskiej religii czyta z jakiejś żydowskiej “święte księgi” fragmenty listu jakiegoś Żyda do jakiś Żydów w jakiejś żydowskiej wsi? Tak, jak to miało miejsce podczas pogrzebu mojego biednego ojca w Starachowicach? Podczas całej tej druzgocącej dla mnie psychicznie ceremonii, nie padło ani jedno słowo o moim ojcu. Były natomiast cytaty z tego żydowskiego listu, które nie miały nic wspólnego ani z Polską ani z polskością ani, co było dla mnie szczególnie przykre, z moim ojcem. W Stanach Zjednoczonych, które tez są w większości chrześcijańskie jest przynajmniej bardzo sensowny zwyczaj, który polega na tym, że na pogrzebie każdy z obecnych ma prawo powiedzieć coś miłego, coś szczególnego, o umarłym. Ale w skatoliczonej Polsce, skatoliczony kapłan klepie cytaty z żydowskich ksiąg i niecierpliwie czeka na koniec ceremonii. Rola rodziny i przyjaciół zmarłego ogranicza się do wysłuchiwania pustych frazesów wygłaszanych przez katolickiego kapłana i do płacenia za to gadanie.

W słowiańskiej Polsce będzie miejsce dla polakatolików, ale tylko jako mniejszości religijnej, tak samo jak teraz jest miejsce dla polskich muzułmanów, buddystów, czy innych takich, którzy reprezentują alb margines, albo ślepy zaułek życia kulturowego w Polsce. Taka jest tolerancja słowiańska z e aberracje kulturowe i religijne są akceptowane, tak jak natura toleruje najróżniejsze dziwactwa ewolucji biologicznej. I to jest nasza tradycyjna słowiańska gościnność i tolerancja. I to jest powód, dla którego słowiańscy Polacy pokojowo współistnieli z innym ludami i wyznaniami. “Gość w dom, Bóg w dom”.

Wydawałoby się, ze skoro sowiecki komunizm w końcu upadł, to Polacy wreszcie zapragną prawdziwej wolności i demokracji. Ale stało się już jasne, Że chociaż Polska należy teraz raz do Strefy tzw. wolnego rynku, to duchowo jest ciągle w niewoli katolickiej. Może zbyt długo byliśmy ofiarami cudzych ideologii: katolicyzmu, socjalizmu i komunizmu. Teraz jednak, po raz pierwszy od czasu prasłowiańskiej Polski, my słowiańscy Polacy mamy unikalną szansę po ponad 1000 lat, być wreszcie duchowo wolni, odrzucić obce ideologie i religie, i powrócić do naszych korzeni kulturowych.

Nie wolno nam bać się tej wolności i nie możemy już więcej być ani religijnymi niewolnikami Watykanu, ani politycznymi wasalami Białego Domu, Moskwy, czy Brukseli. Ci, którzy chcą popierać imperialistyczne ambicje USA, niech robią to prywatnie, na własny koszt. Ci, którzy nie mogą przestać modlić się do Karola z Wadowic, Jezusa z Nazaretu, Szawła z Tarsu, “Dziewicy” ze wsi żydowskiej i setki innych bożków, i świętych katolickich, niech sobie wyjadą do Watykanu i do tzw. “Świętej Ziemi”. My mamy własną Świętą Polską Ziemię.

Po co im słowiańska Polska?

Wynocha z naszych gajów dębowych!”

W posłowiu autor pisze, że katolicy stanowili w 1791 roku 54%. Są to dane oficjalne i po prostu nieprawdziwe. Polska wieś była wówczas nadal nieomal czysto pogańska. Mimo to katolicka propaganda zaliczała ludność wsi do „katolików”. Zobaczmy więc jacy to byli „katolicy”.

Oto zapiski pewnego księdza z roku 1720:

“…nastawszy do kościoła godzieskiego (koło Kalisza) zastałem ludzi tak bezbożnych jak w Sodomie i Gomorze (ledwo) się tak wieś z nimi nie zapadła. Nie spowiadali się po lat dziesięciu, dwudziestu. O pacierzu trudno było pytać i o przykazaniu boskim, bo go nie umieli….”

A to zapiski z lustracji biskupiej w Kałdudsie (ważnym ośrodku politycznym w czasach pierwszych Piastów) z roku 1793:

“…nieliczni mają zwyczaj uczestniczyć w […] nabożeństwie, cały zaś lud, w tych najwięcej prawowierną religię obrażających czasach, częściowo składa ofiary Bachusowi w dolinie wsi Kałdus, a częściowo Wenerze w sąsiednim gaju. Dlatego z takiego też powodu, jak i zniszczenia niniejszej kaplicy, musiał kult zostać przeniesiony do chełmińskiego kościoła parafialnego.”

Jest oczywiście bzdurą informacja o rzekomym kulcie greckiego Bachusa czy rzymskiej Wenery w Kałdusie. Albo celowo raport nie podał imion słowiańskich bogów, albo też ignorant biskup-żydłak-katolik nie znał ich imion i podał znane mu imiona z greckiego i rzymskiego panteonu. Niemniej raport ten jednoznacznie stwierdza, że w Kałdusie – gdzie już w XI wieku budowano bazylikę ku czci plemiennego Jahwe, mimo wieków katoliczenia, mimo krzyżaków, a później jezuitów  – cały zaś lud trwał w pogaństwie a tylko nieliczni mieli zwyczaj uczestniczyć w gusłach ku czci bożka znad Jordanu.

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/10/21/polska-chrzescijanska-od-966-roku-demaskowanie-katolickiej-mitologii/

A jeszcze w XIX wieku Zorian Dołęga Chodakowski znalazł na polskiej wsi żywą słowiańską tradycję i wiarę:

“Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.“

Tak więc owe 54 % katolików w Rzeczypospolitej tuż przed jej upadkiem to oczywista żydo-katolicka propaganda. Wieś była wówczas słowiańska, pogańska, ledwo powierzchownie pozornie skatoliczona.

Obecnie pogaństwo odrzucające nadjordańską dżumę odradza się. Wprawdzie środowisko to jest infiltrowane i nie każdy „Słowianin” jest nim rzeczywiście, ale trend jest wyraźny i jednoznaczny. Nie zmieni tego faktu to, że co niektórzy „Słowianie” politycznie służą żydo-banksterom czy propagują uczestników krucjat jako „strażników wiary Słowian”. Takie fałszowanie Ducha Słowiańszczyzny na dłuższą metę skończy się z ośmieszeniem i zdemaskowaniem propagatorów takiej fałszywej „Słowiańszczyzny”.

Jedynie czyste, wolne od jakiejkolwiek naleciałości żydzizmu pogaństwo zasługuje na miano „Słowiańszczyzny”. I jedynie ludzie stojący w obecnym konflikcie politycznym po stronie słowiańskiej, a nie po stronie żydo-banksterskiej godni są miana Słowianina. Wyjątków od tej reguły NIE MA.

Kolejnym przejawem pogańskiego odrodzenia jest twórczość Sati Sauri. Najnowszy jej utwór wrzucił w komentarzu Świętobor:

O drzewach i ich znaczeniu w kulturze słowiańskiej pisałem wielokrotnie i nie będę się powtarzał. Drzewa, zwłaszcza stare, zawsze mnie fascynowały. Są po prostu przejawem żywotności i potęgi Przyrody. Niestety w mojej okolicy stare drzewa to niezwykła rzadkość. Jahwiści przez wieki tępili pogaństwo w Schwarzwaldzie zaciekle. Pogańskie drzewa szły w związku z tym pod topór. Stąd jednym z najbardziej okazałych drzew w mojej okolicy jest zasadzona w XIX wieku sekwoja.

Odradzające się pogaństwo pięknie symbolizuje podesłane mi prze Svoerga zdjęcie. Opisał je tak:

„Zobacz jak natura pięknie pochłania pasożydzki nagrobek”.

 

. 

.

To zdjęcie dla mnie pokazuje symbolicznie zwycięstwo Natury nad wytworem rąk człowieka. Ale i zwycięstwo pogańskiego drzewa nad żydowskim nagrobkiem – co w przenośni oznacza zwycięstwo pogaństwa nad żydo-anty-kulturą chrześcijańską i żydo-anty-cywilizacją.

 

Albo zachód odrzuci żydowską anty-kulturę, w tym zwłaszcza żydo-chrześcijaństwo, albo one go dobiją. To samo dotyczy żywiołu słowiańskiego.

Powróćmy do naszych słowiańskich korzeni.
.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Advertisements

29 thoughts on “Pogaństwo…

  1. Apel do moich rodaków !!!

    Popatrzcie moi mili jaka jest reakcja Rosjan / na ich portalach społecznościowych min. pod tym artykułem http://www.vesti.ru/videos?vid=592736&cid=1 tutaj:

    https://www.facebook.com/vesti.ru

    na to co stało się w Jugosławii i na śmierć Prezydenta Slobodana Miloševića w Hadze. Popatrzcie na ich stosunek do Serbów, których nazywają braćmi i ich stosunek do ich prezydenta, którego uznają za bohatera. Teraz popatrzcie na siebie , na nasz udział w NATO i katakumbę dla Jugosłowian do której my przyłożyliśmy rękę. Nasi nam obecnie rządzący „steropianowcy” z 1989 r. –marionetki Międzynarodowej lichwy zrobili z nas swoich niewolników, pomocników w zbrodni przeciwko ludzkości.

    Przypomnę , iż kilka dni temu podpisałem petycję do Międzynarodowego Trybunału w Hadze / tego samego, który przyczynił się do śmierci prezydenta Slobodana Miloševića/. Chociaż wiem , ze to nic nie da. Mimo to sądzę, iż to da im do myślenia. Niech żyją z świadomością, iż my o tym nie zapomnieliśmy. Ludzie na świecie mają już dość syjonistycznego bandytyzmu :

    https://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/04/najwieksze-zagrozenie-dla-czlowieka-czlowiek/#comment-77738

    Petycja do Międzynarodowego Trybunału w Hadze :

    https://secure.avaaz.org/ru/petition/Mezhdunarodnyy_sud_v_Gaage_Mezhdunarodnyy_tribunal_My_prizyvaem_vas_priznat_prestupleniya_SShA_protiv_chelovechestva/

    Wszystkim pragnącym pokoju na świecie i do niego dążącym dedykuje :

    Lubię

    • Hołd dla wielkiego męża stanu zamordowanego w Hadze prezydenta Jugosławii Slobodana Miloševića. Szacunek dla Serbów do końca broniących swojej ojczyzny. To co im zgotowano to było ludobójstwo , co charakterystyczne dokonane na oczach milczącego świata, przy aplauzie zmanipulowanej publiczności. To więcej nie może się powtórzyć. W swej hipokryzji i szaleństwie mordercy/oprawcy przekroczyli Rubikon zakłamania organizując sąd nad ofiarą, sadząc , iż uda im się go zmiękczyć i złamać, by sam przyznał się do winy, którą -będąc samemu winnymi- przypisali jemu. Nie udało się im ,więc go zamordowali . My o tym pamiętamy i tego nigdy nie zapomnimy. Bogini Kali też pewnie o tym wie i pamięta, a to nie wróży dobrze oprawcom Jugosławii i ich prezydenta Slobodana Miloševića.

      http://www.vesti.ru/only_video.html?vid=592736

      Nóż sam się otwiera w kieszeni jak się ogląda ten film.

      Lubię

  2. Znalazłem w sieci film pod znamiennym, lecz-według mnie- mylącym tytułem : Edyta Herbuś daje ruskim a nam nie chce:) Skandal! (w filmie) :

    Mój komentarz : żadnego mezaliansu w tym filmie nie dostrzegam Edyta daje swoim -zazdrośnicy !!!

    PS. Na marginesie dodam: dobrze skrojona scena i dobra gra aktorska.

    Lubię

  3. Moje świąteczne życzenia i mój świąteczny prezent dla komandosów -artykuł poniżej :

    „Z kim przystajesz takim się stajesz”

    Ta prawda ludowa jest jak najbardziej autentyczna. Trafiając do komandosów 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie sprawdziłem /sfalsyfikowałem/ to na sobie jak również obserwując innych, którzy trafili do 1 batalionu szturmowego, a wcześniej z tym rodzajem wojsk nie mieli nic wspólnego. Analizę zacznę od tych innych.

    – do 1bsz w Dziwnowie trafił w swoim czasie po WAM w Łodzi, lekarz
    wojskowy ppor. Wojciech Skierkowski ze swojej natury człowiek
    zrównoważony i nad wyraz spokojny, na pierwszy rzut oka nie
    pasujący do tego środowiska zawodowych bandytów. Pamiętam jak
    szybko wśród kolegów z 1bsz następowało metamorfoza Wojtka z
    grzecznego chłopca w kierunku prawdziwego komandosa. Wojtek w
    ogóle nie pił alkoholu. Inicjacja Wojtka na tym odcinku potwierdziła
    jego przydatność do komandosów, a wyglądała to tak, iż Wojtkowi
    w trakcie przemieszczania się eszelonem /transportem kolejowym/
    na poligon koledzy dali do wypicia szklane spirytusu, pochodzącego z
    własnych zapasów / na kompanii płetwonurków był w swojej
    najczystszej postaci spirytus do przemywania sprzętu, na kompanii
    łączności do przemywania styków/. Wojtek przełknął tę szklane be
    zmrużenia oka , czym wprawił w osłupienie nawet najstarszych
    komandosów, tym samym Wojtek zdał egzamin na komandosa i
    został zaakceptowany jako lekarz jednostki. Komandosi przekonali
    się , iż jest to swój człowiek i nabrali do niego zaufania.

    -ja trafiłem do 1 bsz w Dziwnowie po ukończeniu kursu
    przekwalifikowania na oficera służb specjalnych w Mińsku Mazowieckim,
    służąc wcześniej w piechocie morskiej, tzw. „moczydupkach” tj. 7
    Łużyckiej Dywizji desantowej w Gdańsku, a konkretnie w 11
    batalionie czołgów pływających w Słupsku, dokąd trafiłem po
    ukończeniu WSOWPanc w Poznaniu 1974r. Przyznam się, iż nie
    należałem wcześniej do ‘świrów’ i bandytów, chociaż jak, jako młody
    chłopak miałem dobre ku temu przygotowanie, ponieważ
    wychowywałem się na łódzkiej „górce’ na Widzewie w Łodzi, gdzie
    wśród młodych ludzi obowiązywały szczególne normy, odwrotne do
    oficjalnie głoszonych. Znane wówczas w Polsce były powiedzenia
    :”bez kija i noża nie podchodź do Bałuciorza”, „bez kija i haka nie
    podchodź do Widzewiaka”. Te normy były również wówczas
    akceptowane przeze mnie, chociaż przez życie poszedłem inną drogą,
    niż większość moich kolegów z dzieciństwa : większość z nich po
    drodze zaliczyła więzienie.

    Wracając jednak do mojej Odysei związanej ze służbą w 1 bsz w
    Dziwnowie. Nie miałem żadnych trudności z przystosowaniem się do
    tego środowiska. Szybko też zostałem przez to środowisko
    zaakceptowany, szczególnie po tym jak bez specjalnego przeszkolenia
    wykonałem swój pierwszy skok spadochronowy. Skok ten oddałem
    pod osobistą opieką wielce zasłużonego dla 1 bsz zcy ds. liniowych Jan
    Łabuszewskiego z którym polubiliśmy się od „pierwszego wejrzenia”
    wymieniając po raz pierwszy uściski rąk i patrząc na siebie. Ostatnio
    widząc się z Janem dowiedziałem się od niego /jest chodzącą , żywą
    historią batalionu/, iż ówczesny dowódca batalionu o pseudonimie
    wśród żołnierzy „Bandyta” mjr. Andrzej Krawczyk /później też mój
    dobry kumpel/ powiedział jemu : „ nie podoba mi się ten nowy oficer
    kontrwywiadu” na pytanie Jana dlaczego kontynuując :’Ciągle się
    śmieje jak znany ze swej surowości wśród żołnierzy generał Molczyk, a
    to źle dla nas wróży”. Jan uspokoił go stwierdzeniem :
    „Pożyjemy –zobaczymy” i miał racje wszyscy staliśmy się i jesteśmy do
    dzisiaj dobrymi kumplami.

    Po wykonaniu pierwszego skoku ze spadochronu od razu na lotnisku
    podałem się inicjacji na komandosa. Dupa bolała mnie później przez
    tydzień. Do dzisiaj najbardziej pamiętam klapsa śp. sierżanta
    Bogdana Deniziuka, który miał łapę jak bochen chleba. W ten sposób
    zostałem bratem dla braci. Podsumowując i nawiązując do powiedzenia „ z kim przystajesz takim się stajesz” nie obyło się to bez skutków
    ubocznych dla mnie. Podczas jednego ze zdarzeń kiedy rozgromiłem
    po wyjściu z knajpy „Żeglarska” w Dziwnowie jednego „gościa”, który
    miał to nieszczęście, iż zaatakował mojego kolegę, mój szef WSW ze
    Szczecina płk. Stanisław Kaczmarek z pochodzenia Żyd / w stanie
    wojennym spotykał się ze swoim kolegą znanym opozycjonistą ze
    Solidarności Bronisławem Geremkiem/ powiedział do mnie rozstając się
    żalem ze mną „ Michał przesiąknąłeś bandytyzmem komandosów” /
    sprawa nabrała rozgłosu, szef aby mnie ratować musiał mnie przenieść
    do innej jednostki /. On miał racje. Do dzisiaj z sentymentem
    wspominam płk. Stanisława Kaczmarka, którego również ceniłem i
    dotychczas cenię i szanuję za jego profesjonalizm.

    Co ciekawe moje psy wilczyca Orka i jamniczek Maksio również były agresywne /pisałem o nich wcześniej/. Cóż w tym przypadku sprawdziło się jeszcze jedno powiedzenie: Zwierzęta upodobniają się do swoich właścicieli i na odwrót.

    Namawiam wszystkich moich kolegów komandosów z 1 bsz w Dziwnowie do napisania wspólnie książki na temat naszej służby w tej jednostce. Tym wspólnym, kolektywnym przedsięwzięciem oddalibyśmy naszej jednostce w 50 rocznicę jej powstania największy prezent.

    z życzeniami dla Was , dla waszych żon i dzieci , wnuków i prawnuków

    kpt. Michał Jarzyński

    Lubię

    • Jeśli tym się szczycą polscy „komandosi” to marnie widzę ich skuteczność na prawdziwym polu walki nowoczesnej wojny. Zwyczajna bufonada i tyle.
      Mam nadzieję, że trochę rozsądnych żołnierzy na poziomie np. gen. Sosabowskiego też w naszej armii jeszcze służy, bo inaczej marnie widzę bezpieczeństwo Polski.

      Lubię

    • szef WSW płk. Stanisław Kaczmarek w stanie wojennym spotyka się z opozycjonistą Bronisławem Geremkiem !!! Dwaj ludzie po dwu różnych rzekomo stronach barykady są de facto kumplami, a nie wrogami jak się powszechnie mówi ? W czym rzecz ? O co tu chodzi?

      Chodzi o to, iż podziały w stanie wojennym i wcześniej, jak i teraz nie przebiegają tak jak się powszechnie głosiło i głosi wprowadzając ludzi świadomie w błąd. Linie podziału w stanie wojennym pomiędzy solidaruchami, a ich przeciwnikami to mit. Tak jak teraz mitem jest różnica pomiędzy PIS i PO. Wiele osób do dzisiaj tego nie dostrzega i sobie w swojej ograniczoności umysłowej nie uświadamia. A wystarczyłoby wziąć do ręki artykuł Pana Andrzeja pt.”Sierpniowe rocznice” i go przeczytać od dechy do dechy, by zrozumieć jak byliśmy i jesteśmy manipulowani.Polecam :

      https://slowianin.wordpress.com/tag/blogi/

      Lubię

  4. Chciałbym zwrócić uwagę Pana Andrzeja i czytelników tego bloga, iż na portalu WPS pod artykułem :

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2014/04/19/czego-uczy-nas-zydo-banderowska-rebelia-na-ukrainie/

    toczy się aktualnie interesująca dyskusja zainicjowana przez osobę o nicku : „Jacek”, który opublikował następujący post :

    „Witam: natrafiłem na ciekawy i smutny zarazem artykuł w języku rosyjskim,Mówiący o niszczeniu zwolenników silnej i suwerennej Rosji poprzez eliminowanie wywiadu wojskowego GRU oraz pośrednich służb,instytucji
    Artykuł pochodzi bodaj z roku 2012 czyli czasu wyborów prezydenckich, wielkich protestów i walki o wpływy.
    W miarę silną pozycję posiada obecnie prezes Rosnieftu Igor Sieczin (zwolennik m.in. Łukaszenki oraz władz Wenezueli),a wojskowi odzyskali trochę wpływów wyrzucając z fotela marionetkowego karierowicza Sierdiukowa(kopia Miedwiediewa) i przywracając do służby pozwalnianych generałów.Jednak podatna na sterowanie z zewnątrz nomenklatura żuli i żulików ciągle ma się bardzo dobrze i w każdym momencie może ponownie wyjść na czoło motając nieogarniętym Putinem.

    Link do tekstu http://svoim.info/201214/?14_5_1

    Kto nie zna rosyjskiego,może się wspomóc tłumaczem internetowym (co jest wadliwe,ale pozwala wyłapać sens) .”

    Michał Jarzyński> Jacek !! artykuł przez Ciebie podany jest interesujący -powrócę do niego jak znajdę na to czas. Częściowo ja już zahaczałem ten temat pod swoim komentarzem do filmu

    https://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/04/najwieksze-zagrozenie-dla-czlowieka-czlowiek/#comment-77826

    Przytoczę też w tym miejscu wypowiedź Zbigniewa Brzezińskiego, którego nie lubię, lecz w tym przypadku przyznam mu racje. Oto ta wypowiedź : ” dzisiaj jest łatwiej zabić milion ludzi, niż ich kontrolować”

    .http://wolna-polska.pl/wiadomosci/insajder-insajderow-mowi-czeka-2014-03

    Michał Jarzyński> Jacek ! zgodnie z moją obietnicą odpowiedziałem Ci na Twój post, który niemniej nie został opublikowany . W związku z tym proszę Cię : zwróć się do redakcji WPS o jego opublikowanie. Oświadczam jednocześnie , iż ja ze swojej strony też to zrobię.

    Michał Jarzyński > Jacek ! o zajęcie stanowiska w poruszonej przez Ciebie sprawie poprosiłem jednego ze swoich rosyjskich internetowych znajomych , zwracając się do niego z prośbą o wypowiedź na ten temat :

    Michał Jarzyński > Виталий Бригаднов !!! w pełni Ciebie rozumiem i się z Tobą całkowicie zgadzam. Przejdę jednak do innego tematu. Na jednym z polskich portali jeden z internautów, być może pod moim adresem wstawił tam następujący link :http://svoim.info/201214/?14_5_1 prosząc o opinie internautów na temat tego artykułu i treści tam poruszanych. . W związku z tym, iż siedzisz bliżej tych spraw ode mnie co o tym sądzisz co tam piszą ? Masz wiedzę na temat wiarygodności źródła tej informacji, które przyznam się, iż nie jest mi znane ?

    Oto jego odpowiedź :

    • Виталий Бригаднов > Михал! Сейчас в России решается судьба мира. Идёт очень тонкая информационная война. Путин – нормальный человек, но власть в Москве не едина. Здесь разные кланы, но клан государственников , благодаря народной поддержке после возвращения Крыма, переходит в атаку. Есть силы, которые хотят приведённой Вами информацией возбудить толпу и с помощью неё снести Путина. Идёт ОЧЕНЬ ХИТРЫЙ манёвр – попытка создания тактического союза либералов и левых Руками левых планируется снести Путина (под возгласы „Родину продаёт!”), затем ультралибералы перехватывают управление, ставят по главе Кремля какого-нибудь „патриота” Ходорковского. Затем марионетку Ходорковского заставт развязать войну с Китаем. Запад вводит миротворцев в Россию, Китай будут контролировать „БЕДНЫЕ СТУДЕНТЫ с площади Тяньанминь”, которых когда-то разогнали. А потом поэтапный конец спокойной жизни всем. Цель победившей мировой олигархии – ОПТИМИЗАЦИЯ ПРИБЫЛИ. А кто в отсутствии ГОСУДАРСТВА заставит победившего ТОРГАША соблюдать интересы рудового народа? Всё, финиш, конец тихой и сытой жизни тупых русофобов, поклонников Голливуда и прочих ЛОХОВ ПОЗОРНЫХ, которые радовались как дети любой проблеме России. Всё, конец, не будет теперь силы, противостоящей ВЕЛИКОМУ ОБМАНУ. Новый хозяин-мировой олигарх хлестнёт кнутом перед Украиной и ДРУГИМИ СТРАНАМИ, которых веками пестовали как АНТИРОССИЮ, тешили их национальное самолюбие, и скажет: „Ну что, быдло тупое, вы сделали своё дело, а теперь марш в стойло!” Вот тогда уже будет поздно думать и мечтать о России, поезд ушёл”.Zobacz tłumaczenie


    Виталий Бригаднов : Добавлю только, что приведён мрачный сценарий. Только он не пройдёт. Россия (а то есть и весь мир, вне зависимости понимает ли это тупой мир или продолжит дальше русофобить как глупое и необучаемое дитя) опять победит. Бог ведь „тупой”. Он поддерживает не тех, кто вопит что он с Богом (на бляхах фашистов было написано „с нами Бог”), а тех за кем Правда.Zobacz tłumaczenie

    Lubię

    • Panie Michale,

      podobnych hasbarskich bredni „wolna pluskwa” do niedawna publikowała setki. „Prawdziwi” Rosjanie z pejsami do kostek produkują takie masowo. Chodzi o opluskwienie prezydenta Putina w oczach niezależnej opinii publicznej.
      Jako odpowiedź wrzucę to, co mówił Albin Siwak o ustawie wprowadzonej w Rosji, a nakazującej unikania obsadzania stanowisk „innostrańcami”.

      Chodziło naturalnie o wyeliminowanie Żydów z pełnienia funkcji w wielu ważnych instytucjach państwowych. Wściekło to banksterską swołocz do tego stopnia, że natychmiast do Rosji wysłali agentkę bilderbergówkę Merkel, aby broniła Żydów. Na szczęście jej interwencja spaliła na panewce.

      Tak więc w Rosji dzieje się coś całkiem odwrotnego niż pisze w tych hasbarskich bredniach. Z aparatu władzy eliminuje się „innostrańców” a nie Rosjan. Wścieka to banksterów i hasbarę i dlatego produkuje ona takie bzdurne teksty. Przypomnę w tym miejscu, że niedawno żydowski szabrownik Chodorkowski skarżył się w Kijowie, że Putin prześladuje Rosjan takich jak on – Chodorkowski.
      WPS prowadzi fatalną politykę – przepuszcza bzdurne brednie, toleruje marsów, gutków, torontów i innych dezinformatorów. A gdy podrzucane są im hasbarskie brednie, nie potrafi odpowiednio zareagować.
      Ale nie mój cyrk, nie moje małpy.

      Lubię

      • „Chodzi o opluskwienie prezydenta Putina w oczach niezależnej opinii publicznej” – to samo się działo jak NATO bombardowało i destabilizowało Libię, pojawiały się różne teksty w necie sugerujące żydowskie pochodzenie Kadafiego i że może on ewentualnie uzyskać azyl w Izraelu i tym podobne brednie. Podobne działania stosowane są wobec Łukaszenki gdzie różnej maści idioci wypisują brednie że jest żydem, że współpracuje z żydem Putinem i „prześladuje” polską mniejszość na Białorusi itp. widać komuś bardzo przeszkadzają ci ludzie i bardzo temu komuś zależy na tym aby zniszczyć ich wizerunek oraz odciągnąć społeczeństwa od popierania ich.

        Lubię

  5. Hej Słowianie! A słyszeliście to, co ten jahwistyczny klecha wygaduje? http://www.tvn24.pl/dziwisz-o-krakowie-w-miescie-wojtyly-kusily-czerwone-swiatla-w-oknach,420575,s.html
    Co za hipokryzja i zakłamanie! On twierdzi że burdele są dziełem pogan (czyli między innymi Słowian)! Pragnę przypomnieć że np. we Francji pierwsze burdele powstały w XIV wieku, czyli dokładnie wtedy, gdy w Awinionie osiadł papież wraz ze swoją świtą!!! Po mojemu Dziwisz popełnił przestępstwo pomówienia z artykułu 212 KK!

    Lubię

    • donarcherpl,

      tak łgać potrafi tylko jahwista. Watykan przez wieki był jednym wielkim burdelem. Nie tylko w czasach Borgiów czy w okresie „pornokracji”.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Pornokracja
      Polecam w tym miejscu obszerne opracoowanie tematu pt. „Kurewski kościł”:
      http://slowianin.wordpress.com/2012/07/20/kurewski-kosciol/

      Także klasztory żeńskie niekiedy były jawnymi burdelami.
      Przypomnę też, że np. papież Marcin V wybrany w Konstancji na zakończenie tzw. „wielkiej schizmy (okres równoczesnego urzędowania trzech zwalczających się papieży) był bękartem kardynała Colonny. Przez długie wieki wysokie funkcje kościelne pełniły papieskie i kardynalskie bękarty.
      Naturalnie, że kapciowy pomówił pogan i powinien stanąć przed sądem. Ale tzw. „wymiar sprawiedliwości” jest tak samo sqrwiony i służy okupantowi jak kk i kapciowy. Tak więc nie ma szans aby postawić tę załganą kanalię przed sądem.

      Lubię

    • Dziwisz mówi i robi co chce . W swoim czasie przekazał Kubicy lansowanemu przez ichnich na kolejnego ich celebrytę relikwie w postaci kropli krwi JPII / przy tym i tak zachował się godnie, dawniej kupczono relikwiami -geszeft z tym związany kwitł na potęgę, ale się już skończył /

      /http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/relikwie-jana-pawla-ii-dla-roberta-kubicy,161456.html

      Jak się na to wszystko patrzy na trzeźwo ten JPII, Dziwisz, kropla krwi to jeden wielki świat absurdu, a mimo to ludzie temu hołdują. Oj ! głupi ten naród …głupi , a marzy o wolności. Jak będzie tak dalej postępował to wolność zobaczy, ale chyba w niebie…, bo na ziemi może go jedynie czekać , przy taki myśleniu i postępowaniu tylko niewola.

      Lubię

      • Co ciekawe żydowscy celebryci kreowani i programowani są przez swoich tajnych mocodawców non stop, na bieżąco, patrząc od strony czasu : od dziecka , aż do śmierci /przykład Kaczyńskich od udziału w dzieciństwie w filmie pt. ” O dwóch takich co ukradli księżyc” , aż do ich przeskoku w wieku dorosłym do wielkiej polityki/. Są niewolnikami sytemu. Chociaż wielu obserwując ich na przykład na ekranach kin, telewizorów zazdrości im sławy i popularności. Nie ma czego – to zaprogramowani ludzie zombi. Znajdują się w każdej dziedzinie życia społecznego : w polityce, sztuce, nauce , sporcie itd. Mają za zadanie posłusznie, bez najmniejszej dyskusji, wykonywać rozkazy swoich tajnych przełożonych nawet wtedy, gdyby im groziła utrata twarzy, a nawet śmierć. W tym względzie nie mają nic , kompletnie nic do powiedzenia. Cały czas są na ich usługach. Taki ich sprostytuowany los. Gdy czasami dochodzi do ich niesubordynacji w najlepszym wypadku idą w odstawkę np. Lew Rywin, Roman Polański. Najczęściej zwyczajnie giną, są likwidowani /historyk Józef Szaniawski/ . Wielu z zaprogramowanych celebrytów -zombi na bieżąco i w sposób ciągły wykonuje swoje zadania /Jarosław Kaczyński, Janusz Korwin Mikke i inni/ działają jako agenci wpływu. Niektórzy z nich mają czasami w życiu do wykonania tylko jedno zadanie, a niektórzy umierają nie doczekawszy się swojego pięciu minut w historii swojej podległości, co nie znaczy, iż przepadają na zawsze i się uwolnili od swoich tajnych mocodawców. Nie, tak nie jest , to czego oni nie zrobili zrobię ich potomkowie , których czeka los swoich przodków, lecz już w nieco innej formie/kształcie. Jak to wszystko widzę wolę jednak być sobą i robić to co robię. Współczuje im i ich losowi. Oni są w sytuacji bez wyjścia. Dlatego wewnątrz są puści -nie zazdroszczę im tego uczucia. Nie dziwmy się im , że nas nie kochają. Oni brzydzą się wszystkim, a najbardziej samym sobą.

        PS. Wracając do kardynała Dziwisza. Przyglądaj mu się od strony operacyjnej on przy JPII miał do wykonania zadanie agenturalne. Nie mówię tego z doświadczenia i na podstawie znanych mi faktów, lecz z domniemania i ze znajomości zasad sztuki operacyjnej. Osobiście nie ma dla mnie znaczenia to kim on był i co robił i robi. Nie jest on bohaterem z mojej bajki. Z mojej wiedzy on ma brata w Łodzi, który zajmuje się innymi gusełkami, a mianowicie heraldyką. Mówił mi o tym mój kolega, były pracownik Służby Bezpieczeństwa z departamentu IV zajmującego się kościołem i księżmi śp. Adam Piotrowski, kolega z pracy innego Piotrowskiego -mordercy księdza Popiełuszki.

        Lubię

        • Kontynuując wątek omawiania tajnych metod sterowania ludzkością /temat ten niechcący zupełnie przypadkowo tutaj wypłynął/ powrócę do wątku, który na tym forum już wielokrotnie był omawiany wywołując pomiędzy Panem Andrzejem , a mną spór, a mianowicie do kibiców piłkarskich. Według mojej najświeższej wiedzy między innymi wynikającej z obejrzenia tego filmu /zobacz na 9:50/

          za międzynarodowym futbolem stoi Międzynarodowa lichwa, która poprzez i rękami swoich pobratymców lokalnych żydowskich oligarchów /sponsorów klubów i ich właścicieli/ świadomie rozbudza wśród młodych ludzi-kibiców fanatyzm, przemoc , agresje, wplatając w to zawłaszczone przez siebie wątki patriotyczne jak na przykład w Polsce tzw. „Wyklętych żołnierzy” po to gdy zajdzie taka potrzeba przekierować/przesterować wyhodowaną prze siebie i wykreowaną agresję i fanatyzm, szowinizm w oznaczonym przez nich kierunku i celu. Próbkę tego mieliśmy przed meczem Polska -Rosja na Mistrzostwach Europy w Polsce Euro 2012.

          Musimy jednak pamiętać o tym, iż był to tylko sprawdzian /poligon doświadczalny/ możliwości i gotowości wykorzystania kibiców obu stron do walki pomiędzy sobą w myśl przyświecającej światowej „elicie” NWO wyznawanej i realizowanej przez nich skompromitowanej już zasadzie rządzenia : „:skłócaj , dziel i rządź”

          Prawdziwy bój do którego są „hodowani” polscy kibice jest jeszcze przed nami.Czy Międzynarodowej lichwie uda się wykorzystać polskich kibiców do walki o „wolność przeciwko Rosjanom” trudno powiedzieć. Jest jeszcze czas , by to polskim kibicom uświadomić, by umysłowo ogarnęli to o co w tym wszystkim chodzi i jakie są prawdziwe intencje tzw. „Ruchu Narodowego” w Polsce.

          Jeśli chodzi o Ukrainę ta manipulacja się nie powiodła, chociaż na nią liczono między innymi stawiając przez Międzynarodową lichwę na żydowskich oligarchów właścicieli południowo-wschodnich ukraińskich klubów /min. na Kołomyjskiego/, którzy mieli za zadanie wywołać wśród kibiców antyrosyjską, a raczej antyputinowską wrzawę i rebelię, która następnie miała się rozszerzyć na całą Rosję. No cóż, inicjatywa syjonistów , jak dotychczas spaliła na panewce – ich plany wzięły w łeb.

          Lubię

          • Analizując tajniki sterowania ludzkością dodam jeszcze od siebie to, iż poza stadionami i kibicami żydowscy oligarchowie , w tym samym celu rozbudzenia wśród młodych ludzi fanatyzmu, przemocy , agresji oraz demoralizacji młodych ludzi poprzez rozpowszechnianie wśród nich takich plag społecznych jak narkotyki, alkoholizm , wciągania w hazard , sprawują pieczę i kontrolę nad dyskotekami opierając się często przy tym na Goim spośród obsługi dyskotek, w tym szczególnie na zatrudnionych tam bramkarzach, którymi dowolnie sterują/manipulują. Marian Kowalski z Ruchu Narodowego, były bramkarz z dyskoteki jest tego najlepszym przykładem.

            Lubię

      • W kontekście tej krwi JPII przekazanej przez Dziwisza Kubicy zaintrygowało mnie to : skąd Dziwisz miał krew JPII i przyszło do mej pustej głowy olśnienie. Przypomniałem sobie, iż w trakcie pielgrzymek JPII do Polski i zabezpieczania przez nas /WSW/ we współpracy ze służbą bezpieczeństwa tych uroczystości jeden z dobrze poinformowanych pracownik tych służb , pracujący blisko JPII , powiedział mi , iż papież JPII ma przetłaczaną krew, której dawcami są młodzi ludzie -alumni i właśnie dzięki tej krwi i zawartych w niej składnikom papież czuje się ciągle tak młodo i dobrze. Wówczas sie tym głębiej interesowałem i nad tym nie zastanawiałem . Teraz do tego powracam. Na marginesie jestem ciekaw jaki arsenał krwi JPII ma w swoim posiadaniu Dziwisz? Co zamierza z tym arsenałem zrobić ?

        Lubię

        • Stanowisko Виталийa Бригадновa w odpowiedzi na poruszony przeze mnie wyżej wątek.

          Виталий Бригаднов opublikował(a) post w obszarze‎ Michał Jarzyński
          4 godz. temu

          Михал! Отвечаю на интересную статью о наших общих “любимцах” ПОГАНЫХ. К сожалению, по причине незнания польского языка мне трудно понять интернет-перевод. Много нюансов упускаю.В общих чертах всё понятно. Я рад, что люди интересуются ИСКОННОЙ верой, то есть до навязанного полякам и русским заведомо конфликтующих друг с другом модификаций “христианства”. Что до реально существовавшего Христа, то он за ту хрень собачью, за те еврейские народные сказки в виде библейских текстов и особенно за ту деятельность от его (Христа) имени гнал бы всех иерархов (начиная с патриарха Кирилла и заканчивая Папой римским) как говорят в России “ССАНЫМИ ТРЯПКАМИ”. Что до комментариев статьи, то, насколько я понял, один из комментаторов высказался по поводу приведённых Вами моих слов негативно. Не обижаюсь. Всё нормально. Скажу только, что управление такими цивилизациями как Россия НЕСОПОСТАВИМО более сложное занятие, чем управлять пусть крупными, но в основном МОНОНАЦИОНАЛЬНЫМИ государствами как Польша или Япония, например. У вас разобщить народ ИЗВНЕ – ЗА-БО-ДА-ЕШЬ-СЯ!!!! Вы сплоченные. Относительно, конечно. А вот создать проблемы в этом смысле в отношении России – гораздо легче. Я чувствую, что Путин с удовольствием послал бы на х.. всех этих Абрамовичей и прочих жидов. Но одно дело – сидеть за компьютером у себя дома и посылать на х.. какого-нибудь сиониста без последствий для себя лично и своей семьи с имуществом, и совсем другое дело- посылать на х.. Обаму, Рокфеллеров, Ротшильдов и их жидовских ставленников в России. Поэтому со стороны кажется, что Путин противоречив. Но Путин достаточно логичен. Общение с жидовской мафией – это как угодить в болото. Путин старается не резко двигаться, но АБСОЛЮТНО ТОЧНО, что он поэтапно из этого болота вылезает.( Всем на благо, и для небезразличной для нас Польши, кстати тоже). Не без уступок для жидов. А что Вы хотели? Идут бои с попеременным успехом. А вот ещё одна аналогия: Что будет с самолётом, сорвавшимся в штопор, если лётчик резко рванёт вверх? – Самолёт развалится в воздухе. Так вот социальная система (к примеру, Россия) НИЧЕМ не отличается от этого самолёта. Грамотный летчик будет выводить машину из штопора постепенно. Хотя я понимаю ЭМОЦИИ (но не разум) пассажиров самолёта, которые ничего не понимают в УПРАВЛЕНИИ, но кричат лётчику: Сука, долбо..б, ты бл..дь чего тупишь-тормозишь, давай резко вверх !!!(читайте: давай, гони-режь жидов, поругайся вдрызг с Рокфеллерами-Ротшильдами). Если бы всё так было легко и просто! Как говорят в России: “быстро только кошки родятся”. И ещё. Жиды ведь тоже не дремлют. Поэтому очень любят дискредитировать своих оппонентов. К примеру, “подбрасывают” жидовские корни у Путина. О “жиде” Сталине я уже и не говорю. Тут уж, как говорится, у кого как с сообразительностью дело обстоит.

          Lubię

  6. Witam, a mi się to zdjęcie Svoerga nie pokazuje, jest numer zdjęcia .jpg wird angezeigt i pusto, a jak klikam „pokaż obrazek” to pojawia się odnośnik logowania do gmail…. 😦

    Nela,

    pracujemy z Adminem, aby fotka była widoczna na blogu.
    opolczyk

    Lubię

    • Ja też nie widziałem tego zdjęcia, ale już szafa gra, dziękuję za naprawienie.


      To zasługa Admina Słowianina. Sam bym nie dał rady.
      opolczyk

      Lubię

  7. Obejrzyjcie ten teledysk i wsłuchajcie się w tekst.


    Słuchać w pełnym słońcu, jak pulsuje ziemia
    Uspokoić swoje serce, niczego już nie zmieniać
    I uwierzyć w siebie, porzucając sny
    To twój bunt przemija, a nie ty.

    Nie wiesz
    Nie wiesz
    Nie rozumiesz nic

    Widzieć parę bobrów przytulonych nad potokiem
    Nie zabijać ich więcej, cieszyć się widokiem
    Nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzić w ich skórę
    Stępić w sobie instynkt łowcy, wtopić w naturę.

    Nie wiesz
    Nie wiesz
    Nie rozumiesz nic

    Wybrać to co dobre, z mądrych starych ksiąg
    Uszanować swoją godność, doceniając ją
    A gdy wreszcie uda się, własne zło pokonać
    Żeby zawsze mieć przy sobie, czyjeś ramiona.

    Nie wiesz
    Nie wiesz
    Nie rozumiesz nic

    Wyczuć taką chwilę w której kocha się życie
    I móc w niej być stale na wieczność w zachwycie
    W pełnym słońcu dumnie, na własnych nogach
    Może wtedy będzie można ujrzeć uśmiech Boga.

    Nie wiesz
    Nie wiesz
    Nie rozumiesz nic

    Przejść wielką rzekę
    Bez bólu i wyrzeczeń

    Lubię

  8. Dzięki Andrzeju za wstawkę,
    Sława


    To ja dziękuję za to zdjęcie.
    Sława
    opolczyk

    Lubię

  9. Pomimo siłowych krwawych działań Usraela /Irak, Libia, Syria /, by zachować dolara jako główną walutę w kontaktach gospodarczych międzynarodowych, na świecie mamy w tej chwili do czynienia z procesem odwrotnym , a mianowicie z odchodzeniem od dolara / Rosja, Chiny, Iran, Białorus, Kazachstan, Brazylia, Wenezuela/. Ten film o tym mówi :

    We wściekłości Usrael i jego serwilistyczne zachodnie marionetki straszą Rosję różnego rodzaju sankcjami. W odpowiedzi społeczność międzynarodowa z całego świata poprzez różne petycje kwestionuje wiarygodność Usraela do przewodnictwa światem i jego legitymizm w tym zakresie.

    Jedna z tych petycji :

    http://www.onlinepetition.ru/%D0%BE%D1%82%D0%B2%D0%B5%D1%82%D0%BD%D1%8B%D0%B5-%D1%81%D0%B0%D0%BD%D0%BA%D1%86%D0%B8%D0%B8-%D0%B2-%D0%BE%D1%82%D0%BD%D0%BE%D1%88%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D0%B8-%D0%B1%D0%B0%D1%80%D0%B0%D0%BA%D0%B0-%D0%BE%D0%B1%D0%B0%D0%BC%D1%8B-%D0%B8-%D1%81%D1%88%D0%B0/petition.html

    kolejna petycja :

    https://secure.avaaz.org/ru/petition/Mezhdunarodnyy_sud_v_Gaage_Mezhdunarodnyy_tribunal_My_prizyvaem_vas_priznat_prestupleniya_SShA_protiv_chelovechestva/?tLcGnhb

    Oświadczam , iż obie te petycje podpisałem.

    Lubię

  10. „Piękny budynek z czerwonej cegły zaadaptowano na kino po wojnie. Wcześniej Światowid był kościołem ewangelickim. Ale historia zatoczyła koło i pod koniec lat 90. kino zlikwidowano i dziś znów swoją świątynię mają tam ewangelicy. Światowid, choć królowała nad nim wysoka wieża, z zewnątrz wydawał się kinem niezbyt dużym, dopiero po wejściu widać było, jaki jest przestronny.” Za: http://www.tubylokino.pl/web/kino/bylo_nie_ma/sepolno-kino_swiatowid (oryg. art.: „W starym kinie, czyli momenty były”: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,4826427.html)

    „Centralny plac osiedla, określany często jako błonie („tułów” orła, dziś – Skwer Powstańców Warszawskich) zamknięty jest od wschodu budynkiem kościoła ewangelickiego im. Gustawa Adolfa (w czasach PRL funkcjonowały w tym budynku dwa kina), a od zachodu – budynkiem szkoły podstawowej nr 45 (w czasach wojny znajdował się tu obóz pracy przymusowej dla kobiet).” Za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sępolno_(Wrocław)#Po.C5.82o.C5.BCenie_i_plan_przestrzenny

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.