Słowiańszczyzna i legenda o Lechu, Czechu i Rusie

.

5722_podlasie_dziewanna__staro_sowiaska_bogini_lasw_212

.

Na początku zamieszczam wiersz/poemat, którego autorką jest Teresa Pulsatilla.

.
Słowiańszczyzna

.

Kochani chcę przedstawić Słowiański Świat
tak brutalnie odebrany nam na tyle lat
to nasi przodkowie
uosobienie sił i ducha natury Bogowie
Swarogu Swarożycu
ogromne Słońce przy małym Księżycu
(po rumuńsku Swarożyc to wysuszony przez Słońce
miłością gorejące)
Bogu ognia i kowalu boski
oddal od nas wszystkie smutki wszystkie troski
już nie spoczywasz w bezimiennej mogile
tyle serc odkryło cię tyle
pod prasłowiańskim dębem zapomniany
nasz słowiański świat jest ciągle odgruzowywany
z pamięci katolików wymazywany
nie na nowo jesteś przypominany
Sołnka dziewczyna ciebie kochająca
w wyniku tej miłości słonecznikiem się stająca
zamieniona w kwiat
od iluż to już lat
i te wszystkie słoneczniki wpatrzone w ciebie
przyciągają nas w Słowiański Świat odkrywając siebie
opisany posąg Swarożyca
co w nim nas zachwyca
na piersiach godło narodowe
przedstawia czarną tura głowę
na głowie z rozpostartymi skrzydłami ptak
w lewej ręce topór ot tak
światynia w Radogoszczy przez „rzymską szubienicę „unicestwiona
na tyle lat z pamięci naszej wywalona
ale teraz przyszedł czas
Bogowie Słowiańscy w sercach mas
tak dotyczy to was
wszystkich Słowian nas i was
do Bogów naszych powracamy
i wyrzucić ich z serc po przypomnieniu nie damy
bóg katolików mściwy i zazdrosny
wynoś się od nas dajemy ci czas do wiosny
teraz do innych naszych Bogów wrócimy
troszeczkę ich przybliżymy
Perun ten co uderza
pioruny wysłać gdzie potrzeba zamierza
w dębie mieszka świętym
i jest obrońcą ludzkości niepojętym
Mokosz patronka kobieca
w przędzeniu i tkactwie oświeca
o wodę strumienie rzeki deszcz się troszczyła
i wspaniałą Boginią Matką jest i była
Rodzenice parami występowały
przy każdym narodzeniu bywały
boginie płodności
i witamy naszych małych gości
Lasowik duch lasu
troszczący się o jelenie wilki zające zawczasu
nie ma cienia
i przy nim droga w lesie do zgubienia
plątać drogę lubi
ale nie krzywdzi i się tym nie chlubi
Wodnik król wodny
w sprawach żeglarstwa i rybactwa niezawodny
mógł formę ryby przybierać
ofiary od żeglarzy i rybaków odbierać
a jego poddane piękne kobiety
to duchy przedwcześnie zmarłych dziewcząt niestety
Rusałki w kwiaty przystrojone
nie przez chłopców wabione
ale one wabić ich lubiły
i w łaskotaniu nieprzejednane były
nasi słowiańscy przodkowie
każdy ci to powie
w zgodzie z Naturą żyli
i wzorem dla innych zawsze byli
teraz do wątku natury wracamy
drzewa w pamięci Słowian przypominamy
dąb dla Słowian najważniejszy
taki dorodny mocarny najbujniejszy
męska moc
w każdy dzień i każdą noc
jaka w nim majestatyczna siła
która jest będzie i była
niezłomny przez wieki
zawsze bliski nigdy daleki
trwał trwa i trwał będzie
przez lata wycinany niszczony wszędzie
ale nadal potężny jest
dla Słowian najlepszy the best
stare dęby mają słowiańskie imiona
nikt ich nie pokonał i nigdy nie pokonał
lipa drzewo płodności
symbol kobiet kobiecości
jarzębina złe moce odstraszała
odrodzenie się życia po zimie symbolizowała
brzoza miała odżywczą moc
pijąc sok czy rano czy w dzień czy w noc
a kołek osikowy
zadać śmierć wilkołakom i wampirom był gotowy
życie Słowian zgodne z naturą
jakie szczęśliwe jakie z kulturą
narodziny czyli dziecka przywitanie
do Bogów o pomyślność zwracanie
popiołem z ogniska dziecka posypywanie
z opiekuńczymi duszkami zaznajamianie
później Słońcu dziecka pokazywanie
imienia nadawanie
warkocze dziewczynkom zaplatanie
głowy wiankiem dekorowanie
w pannę ją przekształcanie
chłopcom włosów postrzyganie
do wspólnoty dorosłych wprowadzanie
mądre dzieci wychowanie
w gajach młodych zaślubianie
świętowanie przesileń świętowanie
palenie ognisk radość pląsanie
śmiech tańczenie śpiewanie
w równowadze bywanie
zwyczajów i obrzędów przypominanie
prawdy wysławianie
szanowanie wzajemne szanowanie
czy podoba się Słowiański Świat
jeśli tak to wejdźmy w niego na wiele lat
bo dość już upokorzeń dość cierpienia
nie potrzebujemy krzyża i czyjegoś zbawienia
ta okrutna religia tożsamość nam zabrała
zniewala teraz zawsze zniewalała
ale dość powiedzieć teraz trzeba
ja potrzebuję na ziemi nieba
w równowadze Przyroda ty i ja
i mamy cudowny Słowiański Świat na sto dwa.

.

.

53213-lech-czech-i-rus-katarzyna-malkowska-1
.

Któż z nas nie zna legendy o Lechu Czechu i Rusie. Występuje ona w wielu wersjach. Znajdziemy ją już w średniowiecznej „Kronice wielkopolskiej” napisanej przez anonimowego łacinnika-jahwistę. Oto  jej fragmenty:

„Z tych więc Panończyków pochodzili trzej bracia, synowie Pana, władcy Panończyków, z których pierworodny miał imię Lech, drugi Rus, trzeci Czech. I ci trzej wydawszy potomstwo z siebie i ze swego rodu, posiadali trzy królestwa: Lechitów, Rusinów i Czechów”.

„Gdy zaś (Lech) ze swoim potomstwem wędrował przez rozległe lasy, gdzie teraz istnieje królestwo polskie, przybywszy wreszcie do pewnego uroczego miejsca, gdzie były bardzo żyzne pola, wielka obfitość ryb i dzikiego zwierza, tamże rozbił swe namioty. A pragnąc tam zbudować pierwsze mieszkanie, aby zapewnić schronienie sobie i swoim rzekł „Zbudujmy gniazdo”! Stąd i owa miejscowość aż do dzisiaj zwie się Gniezno, to jest „budowanie gniazda”.

Wywodzenie Lecha, Czecha i Rusa z Panonii, prowincji rzymskiej jest raczej absurdem. Słowianie na nasze obecne tereny przywędrowali wiele tysiący lat temu. Odkrycia genetyków podważyły bzdurne wymysły archeologów:

„- Raczej skłanialibyśmy się ku autochtonizmowi Słowian, ale zastrzegając mocno, że cechy genetyczne wcale nie muszą być tożsame z charakterystyką kulturową właściwą dla tych populacji – mówi prof. Grzybowski w „Naukowym zawrocie głowy”.
Badania trwały prawie 10 lat. Naukowcy przebadali materiał genetyczny pobrany od 2,5 tys. osób z różnych populacji narodów słowiańskich.
Okazało się, że przodkowie niektórych z nich żyli w Europie już w epoce brązu – czyli 4 tysiące lat temu, a może nawet już w Neolicie, siedem tysięcy lat temu.”

http://www.polskieradio.pl/7/179/Artykul/823726,Slowianie-byli-tu-zawsze-Archeolodzy-w-szoku

Słowianie przybyli na tereny Słowiańszczyzny wiele tysiącleci temu. Szli powoli za cofającym się lodowcem. Tereny, na które napływali były prawie bezludne – i stały się ojczyzną/ojcowizną  Słowian. Tysiąclecia później pojawiały się tutaj obce, niesłowiańskie ludy, ale one przychodziły i odchodziły. A Słowianie trwali na ich ziemiach. Być może z Panonii przywędrowały nad Wisłę jakieś małe grupki Słowian – ale nie były one „pionierami”. Gdyż nad Wisłą już od tysiącleci żył słowiański lud.

.

trzej bracia

.

A to już współczesna wersja,  jedna z wielu, tej samej legendy:

„Przed wiekami, gdy ziemie między dwiema pięknymi rzekami Wisłą i Odrą pokrywały nieprzebyte bory, w których łatwiej było spotkać tura czy niedźwiedzia niż myśliwego, w poszukiwaniu nowego miejsca osiedlenia przywędrowały tu plemiona słowiańskie. Na ich czele jechali trzej rodzeni bracia: pogodny, płowowłosy Lech, bystry i ruchliwy Czech oraz milczący Rus. Po długiej wędrówce puszcza przerzedziła się i oczom wędrowców ukazała się piękna kraina poprzecinana pagórkami i jeziorami, w których odbijał się błękit nieba. Niezwykły widok zachwycił braci, szczególnie zaś ujął serce Lecha. Na jednym z pagórków bracia dostrzegli ogromny, rozłożysty dąb, a na nim swoje gniazdo zbudował biały orzeł. Ten piękny ptak, na widok zbliżających się ludzi, rozpostarł skrzydła i wzbił się w powietrze. Rus pochwycił za łuk, jednak Lech powstrzymał go, gdyż uznał to za znak, by tu osiąść na stałe i założyć swój gród.

Biały orzeł, którego widział na tle zachodzącego purpurą słońca, obrał sobie Lech za godło państwa, zaś gród, który zbudował w tym miejscu, nazwał Gniezdnem. I tak na wiele wieków biały orzeł na czerwonym polu łopoczący na chorągwiach prowadził polskich rycerzy, a później żołnierzy do walki o chwałę lub wolność naszej ojczyzny. Pozostał także gród gnieźnieński, w którym jako w pierwszej stolicy Polski zamieszkiwali nasi pierwsi książęta i królowie.

Tu rozstali się bracia. Czech wyruszył na południe, zaś Rus na wschód i tam założyli swoje państwa, które od ich imion nazwano Czechami i Rusią. Zaś Polaków nasi sąsiedzi przez długie lata nazywali Lechitami, widząc w nas zapewne potomków legendarnego Lecha.”
http://www.sredniawies.pl/czulnia2/legenda2.htm

Proszę zwrócić uwagę na to, że w tej wersji legendy Rus przedstawiany jest w nienajlepszym świetle jako milczek chcący z łuku ustrzelić pięknego orła (bezmyślne, prymitywne zabijanie zwierząt). Jak widać wpajana w nas rusofobia znajduje odbicie nawet w tworzonych współcześnie wersjach starych legend. Niemniej legenda ta przekazuje nam inne, ważne dla nas przesłanie – kiedyś, dawno dawno temu wszyscy Słowianie byli jedną rodziną, byli braćmi. Ale – na nieszczęście dla nas – bracia oddzielili się od siebie, utworzyli oddzielne królestwa, które – jak wiemy z historii – później toczyły bratobójcze wojny pomiędzy sobą. Potomkowie legendarnych Lecha Czecha i Rusa zapomnieli, że są braćmi, rodziną – i nawzajem zwalczali się i zabijali.

Apogeum nienawiści pomiędzy potomkami Lecha i Rusa obserwujemy współcześnie (potomkowie Rusa to Rusini/Ukraińcy, Białorusini – i Rosjanie). Kilkadziesiąt lat temu Rusini/Ukraińcy zaślepieni szowinizmem narodowym masowo i okrutnie mordowali Polaków/Lechitów podczas ostatniej wojny. W ich szowinistycznym zaślepieniu mordowali także – i to tysiącami – tych Ukraińców, którzy braci Polaków/Lechitów mordować nie chcieli, bądź nawet pomagali im uciec przed banderowcami. A obecnie katolicy (nie wszyscy) i szowiniści polscy –  potomkowie Lechitów (lub ci co ich udają) – domagają się „polskiego Lwowa”. Prawosławni szowiniści Ukraińcy natomiast żądają „ukraińskiego Przemyśla”. Bracia walczą ze sobą nie zauważając, że nad ich głowami wisi katowski miecz globalnej sitwy. Która wszystkich ich chce zakuć w kajdany. Ponadto miliony Polaków/Lechitów (lub przebierańców) i Rusini/Ukraińcy/banderowcy zieją nienawiścią do Rusi/Rosji. Która jest w stanie ochronić ich przed katowskim mieczem globalnej sitwy banksterów. Niestety Polacy/Lechici i Rusini/Ukraińcy tego nie dostrzegają w ich nienawiści i zaślepieniu.
Są i tacy Polacy/Lechici (a może tylko takich udają) którzy mówią:

„Tak naprawdę i Rusini i Ukraińcy są Polakami, którzy kiedyś zostali uchrześcijanieni w prawosławiu. Ich język jest gwarą “polskiego”. Nigdy się go nie uczyłem a przecież doskonale go rozumiem.”
http://bialczynski.wordpress.com/2014/03/04/ukraina/#comment-63893

A przecież równie dobrze Rusini/Ukraińcy mogliby powiedzieć:

„Tak naprawdę Polacy są  Rusinami, którzy kiedyś zostali uchrześcijanieni w katolicyzmie. Ich język jest gwarą “ruskiego/ukraińskiego”. Nigdy się go nie uczyliśmy a przecież doskonale go rozumiemy.”

To drugie stwierdzenie byłoby nawet bardziej prawomocne z racji tego, że nazwa Ruś (kijowska) istniała już w X wieku. I nazwa Rusini. A nazwy Polska – Polacy są znacznie późniejsze. W czasach gdy Ruś już istniała Polski jeszcze nie było – było państwo Piastów, którego kolebką było plemię Polan – ale jeszcze nie Polaków.
Skąd biorą się te niezdrowe, wręcz szkodliwe podziały w słowiańskiej rodzinie? Otóż główną ich przyczyną jest stawianie ponad tożsamością słowiańską tożsamości „narodowej”. Która rozbija jedność Słowiańszczyzny, dzieli słowiańskich braci i stawia pomiędzy nimi granice i bariery.
W odniesieniu do Polaków/Lechitów – potomków Lecha – pamiętać należy nie tylko o tym, że polskość jest tylko fragmentem żywiołu słowiańskiego. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że odrywanie polskości od tożsamości słowiańskiej i zastępowanie tejże tożsamości słowiańskiej nadjordańską dżumą – żydo-katolicyzmem – czyni taką „polskość” boazerią Watykanu. Ładną, polakierowaną – ale martwą. A my mamy być żywym słowiańskim drzewem. A nie boazerią w papieskiej kaplicy.
Nie zapominajmy i o tym, że żywioł słowiański to nie tylko Lechici, Czesi i Rusini. Ironia losu sprawiła, że ci nasi bracia, którzy najdłużej walczyli z buldożerem jahwizmu, najdłużej mu się opierali, odeszli w niepamięć. Nie uchronili (z małymi wyjątkami) nawet ich słowiańskiego języka. Zostali zgermanizowani. Choć z drugiej strony – cóż z tego, że nam naszego słowiańskiego języka nie odebrano, skoro miliony Słowian plugawi go czcząc w nim i modląc się w nim do bożków i idoli prześladowcy i zabójcy Słowiańszczyzny – żydo-chrześcijaństwa.
Z trzech braci najszybciej skatoliczono Czecha – choć obecnie Czesi są najmniej zadżumieni. Tak całkiem bez walki potomkowie Czecha nie dali się skatoliczyć. Dzielna Drogomira powróciła do pogaństwa, do Wiary/Wiedzy przodków, ale zbrojna interwencja władców niemieckich doprowadziła do ponownego zakucia Czech w dyby żydo-katolicyzmu.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/15/zapomniana-bohaterka-slowianszczyzny-drahomiradrogomira-ksiezna-czech/
Po Czechach w tym samym mniej więcej czasie zadżumiono Ruś i państwo Piastów za Bolesława Chrobrego (tzw. „chrzest” Mieszka I to fikcja i kłamstwo).
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/
W obu tych krajach stawiano opór. U nas bunty antykościelne wybuchały już w czasach Chrobrego (1022). Za Mieszka II katolicyzm został odrzucony, a za Bolesłlawa II (wymazanego nam z historii) wypędzony.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/18/boleslaw-zapomniany-i-tzw-reakcja-poganska/
Dopiero po śmierci Bolesława II żydo-katolicyzm został naszym przodkom ponownie narzucony. Siłą, ogniem i mieczem. Na Rusi zaś wielokrotnie dochodziło do buntów ludności przeciwko nadjordańskiej dżumie – w Suzdalu, w Nowogrodzie i ziemi rostowskiej, w Białooziersku, Połocku i Kijowie. Podczas buntu w Nowogrodzie w 1071 roku po stronie jahwizmu opowiedział się tylko książę Gleb z drużyną. Mieszkańcy stanęli po stronie wołchwa stojącego na czele buntu. A w 1227 w Nowogrodzie czterech wołchwów spalono na stosie (tak, tak – prawosławie też znało stosy).
Inne losy spotkały Połabie. Wieleci broniąc pogaństwa w roku 1056 rozgromili ponad 30-tysięczną armię saską pod Przecławą. Radogoszcz/Retrę buldożer jahwizmu napadł zimą 1067/68 niszcząc świątynię Swarożyca-Radogosta. W roku 1125 całkowicie zniszczono Radogoszcz/Retrę. Mściwa nadjordańska dżuma do tego stopnia zniszczyła gród i świątynię, że do dzisiaj nie odnaleziono ich śladów. Obodryci pod wodzą Niklota obronili ich ziemie – i pogaństwo – podczas najazdu chrześcijańskiej dziczy w ramach tzw. „krucjaty połabskiej” (1147 rok). Sam Niklot zginął podstępnie zamordowany w roku 1160. Odszedł do Nawii jako ostatni pogański książę Obodrytów.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/06/bohaterowie-slowianszczyzny-niklot/
A Arkona – ostatni bastion zachodniej Słowiańszczyzny padła w czerwcu 1168 roku – po czterotygodniowym oblężeniu. Jahwistyczna dzicz splądrowała gród i świątynię, spaliła ją paląc także posąg Świętowita. A święty kamień wmurowała w ścianę własnego jahwistycznego kościoła (kiedyś go odbierzemy).
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/06/10/12-czerwca-slowianski-dzien-pamieci-o-arkonie/
.
Dlaczego Słowiańszczyzna, broniąca się przez co najmniej pół tysiąclecia ostatecznie upadła pod naporem jahwizmu? Powód był jeden – bracia Słowianie zostali skłóceni i zamiast wspólnie stawiać czoła wspólnemu wrogowi zaczęli walczyć pomiędzy sobą. Ponadto znalazła się wśród nich garstka renegatów skuszonych autorytarną władzą i panowaniem dziedzicznym. Zapomnieli o słowiańskiej równości, braterstwie i solidarności. Zdradzili tradycję i Wiarę/Wiedzę  przodków. Ale choć zostali autokratycznymi władcami, byli niewolnikami nadjordańskiej dżumy.
Dzisiaj nadal Słowiańszczyzna jest skłócona. Są wśród nas tacy, którzy jak wściekłe psy ujadają na innych Słowian, zwłaszcza na Rosjan i na Rosję. Nie dostrzegają, że tylko wspólnie jesteśmy w stanie obronić się przed globalną sitwą. Wolą przyłączyć się do zgrai kundli, które posłusznie, na smyczy Rothschilda, Rockefellera & reszty tej sitwy ujadają, wyją, szczekają, warczą i szczerzą kły na Rosję. Bo nie chce ona dać założyć sobie banksterskiego kagańca i obroży na szyję.
W Rogalinie nad Wartą rosną od wieków prastare słowiańskie dęby – Lech Czech i Rus.
.
Dęby_Rogalińskie-Lech,Czech,Rus
.
Te prastare drzewa stawiały już wielokrotnie czoło burzom i wichurom. Szarpały je wiatry, paliło Słońce – a one niezłomnie stojąc/rosnąc obok siebie stawiały czoła żywiołom – wichrom, piorunom, suszom i ulewom. Do dzisiaj są domem i schronieniem dla ptaków, owadów; do dzisiaj jesienią sypią ich darami – owocami – żołędziami. Którymi dawno dawno temu odżywiały się nie tylko wiewiórki czy dziki  – także nasi przodkowie znali ich smak.
Przypatrzmy się tym dębom – Lechowi, Czechowi i Rusowi – jak rosnąc obok siebie stawiają wspólnie czoła przeciwnościom losu.
.
Lech Czesh i Rus
.
Bądźmy i my, Słowianie, potomkowie Lecha, Czecha i Rusa jak te dęby – stójmy wspólnie razem obok siebie, w jednym rzędzie. A wtedy żadna zawierucha nas nie zmoże. Także i ta banksterska nie powali nas na ziemię…

.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

 

Reklamy

39 thoughts on “Słowiańszczyzna i legenda o Lechu, Czechu i Rusie

  1. Pani Tereso Pulsatilla
    Pani poemat ma wielką moc serce i słowiańską duszę i zwyczajnie wzrusza

    nie wiem czyjego autorstwa jest wiersz z kalendarza słowiańskiego ( 1947), jednak wciąż ” na czasie”
    Powrót Lechitów:
    Tysiąc lat męki się kończy
    Dziś wychodzimy z ukrycia
    I zew nasz do was mknie gończy
    By do nowego pójść życia

    Wici już płoną na szczytach
    I z prochów życie się budzi
    Niewolą tysiąc lat skryta
    Powraca prawda do ludzi

    Dziś przed oczami nam staje
    Lechia w promieniach chwały
    Łącząca starym zwyczajem
    Słowiański bratni szczep cały

    Niech się krwią ziemia nasyci
    Niech miłość z tej krwi powstanie
    Z ukrycia wyszli Lechici
    I do was idą Słowianie!

    a ja się łapię na tym że coraz bardziej tęsknię za powrotem do Słowiańskiego porządku rzeczy na naszą zdeptaną żydostwem i katolactwem ziemię. I coraz gorzej znoszę obecną tzw. „cywilizację” z jej technologią w większości potrzebne do zamordyzmu kłamstwem obłudą i głupotą. ech

    Lubię to

    • Baszka,

      Podobny w wymowie jest tekst piosenki „Goreją wici”, wrzucony przez Ktosia w innym wątku.

      “Goreją wici Lyrics
      Slavland

      Goreją Wici w czas rokowy,
      Dziś znów jak przed tysiącem lat,
      Posłanie niosą masławowe
      I budzi się słowiański świat.

      Słowiańska czestna wiara nasza,
      My z tych co Lech, Ziemowit, Krak,
      Nie nam zamorskich znać mesjaszy,
      I drogi nam Swaroga znak.

      A człowiek miarą jest wszechrzeczy,
      Nic ponad naszą myśl i dłoń,
      Z klęczeństwa Polak się uleczy,
      Na zaćmę krzyża ma już broń.

      Odzyszcze naród własną duszę,
      I sobą znów zapragnie być,
      Koło historii drgnie i ruszy,
      Bezdziejów gnuśnych zerwie nią.

      Życie człowieka to zadanie,
      Spełnia się poprzez trud i znój
      Dzieło to twoje powołanie,
      Dzielnym niech będzie żywot twój!”

      (http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polskie-wojska-w-lipcu-2014-roku-znajda-sie-zachodniej-ukrainie#comment-186883)

      Autorem „Gorejących wici” jest Antoni Wacyk z przedwojennej „Zadrugi”
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Wacyk

      Nie wiem, kto jest autorem „Powrotu Lechitów” – ale podejrzewam, że też ktoś ze środowiska przedwojennej Zadrugi. Być może tenże sam Wacyk.
      Na nieszczęście pod Zadrugę podszywają się obecnie łyse pały, szowiniści-rasiści podszywający się pod Słowian:
      http://ns-zadruga.blogspot.de/2007/07/poezja-cz-ii.html

      To oni pisali:

      “Zatem obowiązkiem każdego Lechity jest strzec genetycznego dziedzictwa Słowiańszczyzny i będziemy go strzec za wszelką cenę”

      Pisałem o tym tutaj:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/03/24/slowianszczyzna-na-manowcach-ideologii-i-patologii/

      Popatrz na to zdjęcie – czy tak wyglądają Słowianie?

      Nieszczęściem Słowiańszczyzny jest to, że podszywają się pod nią szowiniści, którym duchowo bliżej jest do banderowców niż do rodzimowierców.
      Przedwojenna Zadruga robiła dużo dobrej roboty – budziła pamięć o Słowiańszczyźnie, tępiła katolicyzm demaskując jego wybitną szkodliwość dla polskiej racji stanu. Ale niestety i ona była jak na mój smak zbyt mocno „narodowa”, polska. Na pierwszym miejscu stawiali polskość a nie słowiańskość. Słowiańskość była u nich niejako usługowa wobec polskości. A dla mnie ważniejsza bo pierwotna jest słowiańskość, a nie dosyć sztuczna polskość. Przypominam, że jeszcze w XIX wieku polskie chłopstwo, czyli zdecydowana większość Polaków nie posiadała tożsamoci narodowej. Ja nie lubię nacjonalizmu, także polskiego, gdyż on jak każdy inny nacjonalizm rozbija jedność słowaiańskiego żywiołu.
      A już przerażeniem napełnia mnie to, że „Powrót Lechitów” napisał niejaki Lechosław Tadeusz Pietruszka z żydowskiej partii UPR – tej od JKM – Ozjasza Goldberga – żydowskiego proroka „prywatyzacji” czyli wywłaszczenia nas ze wszystkiego.
      http://uno-pax-rights-freedom.blog.onet.pl/2008/02/16/powrot-lechitow/

      Tak więc pod Słowiańszczyznę podszywają się nie tylko łyse pały szowiniści z Zadrugi, ale i „prywatyzatorzy” z żydowskiej partii Ozjasza Goldberga.

      Lubię to

      • Rzeczywiście ci z zadrugi nie wyglądają na Słowian, a na nazistów i to taki ” pierwyj sort”. Zgadzam się z Tobą, że nacjonalizm wypchniętym przed Słowiańskość odmienia ją, a także naraża na konflikty no i co tu kryć chyba trochę przeszkadza w zjednoczeniu Słowian.Z wierszem ” powrotem Lechów” ? był w kalendarzu Słowiańskim z 1947 roku . Czy ten Lechosław Pietruszka jest jakiś dzisiejszy ? znaczy urodzony po wojnie? i po kiego grzyba żydakom z upru potrzebny taki wiersz. Wiesz to smutne i masz rację przerażające, że teraz kiedy coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę ze swojej tożsamości do Słowiańszczyzny przylepiają się różnej maści insekty.

        Lubię to

        • Baszka,

          Wróć! Popełniłem błąd!
          Wiersz „Powrót Lechitów” napisał Lechosław Tadeusz Pietruszka.
          Natomiast ten z UPR- co ten wiersz kolportuje u siebie nazywa się Adam Aleksander Grzybowski.
          Tak więc przepraszam autora wiersza Lechosława Tadeusza Pietruszkę za to, że napisałem, jakoby byłby on w żydowskim UPR.
          Niemniej przeraża mnie, że Grzybowski z żydo-UPR kolportuje u niego słowiańską poezję. Przez co sugeruje, że żydowska UPR ma coś wspólnego ze Słowiańszczyzną.
          http://uno-pax-rights-freedom.blog.onet.pl/2008/02/16/powrot-lechitow/

          Lubię to

      • Zadziwia mnie biały szowinizm u znacznej liczby pogan w stosunku do ludów innych ras. Zupełnie jak u chrześcijańskich kolonizatorów z biblią w ręku, nauczających „ojcze nasz” tubylców.
        A fakty są takie: to ludzie naszej białej rasy, już od prawie dwóch tysięcy lat, są nie tylko wyznawcami, ale i często fanatycznymi propagatorami różnych żydowskich ideologii. Religijnych i świeckich.
        To biali ludzie nie tylko przyjęli za swoją żydowską religię, zmusili do tego wszystkich białych i toczyli ze sobą bratobójcze wojny w imię różnej interpretacji tej religii, ale również roznieśli tę religię na wszystkie strony świata, tak że dzisiaj ciężko spotkać nieochrzczonego Indianina czy Murzyna.
        To biali ludzie wywyższyli żydowskiego boga ponad innych bogów, które to nazwali „demonami” (również z żydowskiej mitologii).
        Niestety, biali którzy porzucali żydowską religię, często zamiast mądrzeć stawali się fanatykami innych żydowskich tworów, jak np. freudyzm, marksizm/leninizm, libertarianizm.
        Obecnie część białych zawzięcie propaguje poprawność polityczną, czyli twór żydowskiej szkoły frankfurckiej, rywalizując tym samym o ludzkie dusze z tymi białymi, którzy zostali przy żydo-chrześcijaństwie.
        Dobry przykład walki dwóch żydzizmów jest Ameryka Płd: najpierw biali skatoliczyli tamtejsze „kolorowe” ludy i nauczyli ich żydowskiego słowa bożego, teraz z białej Europy i USA przywędrował tam kolejny syf i organizuje się tam parady równości, homo-małżeństwa, propaguje feminizm, gender. Wszystko to jest elementem żydowskiej strategii demoralizacji gojów. Propagują to biali…
        Więc jak po tym wszystkim ktoś może być dumny, że należy do białej rasy?

        Lubię to

        • Błąd. od czego aby te wszystkie krążące określenia, wymysły przezwiska prysły. Zeby to wszystko pokumać to trzeba zapoznac się z Wedami. Zacznijmy od samego jeżyka. Jest coś takiego jak etymologia słowa oraz stare języki i pisma słowiańskie, gdzie jest zakodowana wiedza informacja. RASA to słowo określa i tyczy się tylko białego człowieka, a dokładniej narodów słowiańsko aryjskich. Nie ma w tym nic złego. Więc nie może być mowy o innych rasach. Prędzej o narodach i nacjach. Druga sprawa każdy naród ma inne pochodzenie i trzeba to w końcu zrozumieć i uszanować. Każdy z tych narodów jest na różnym stopniu ewolucji czy rozwoju swojego zarówno na poziomie duchowym jak i genetycznym czy psychomatrcy. czy duszy. Każdy z tych narodów emanuje swoimi cechami naturalnymi, ma swoją naturę, która napędza ich do działania, egzystencji sposobu bycia. Kazdy ma tak jakby swoja droge którą zmierza i dlatego te drogi nie są takie same, a nam dziś próbuje sie wtyknąc, ze dla wszystkich jest jedna droga co jest zgubne dla tych narodów. To o czym ty piszesz to nie rozróżniasz jeszcze. Nie Biali ludzie a tzw Szarzy. Nie każdy biały człowiek jest Słowianinem czy Aryjcem. Sa Szaszy, którzy irynują aby się upodobnić, czyli to są tzw twary. To co ty napisałeś to dzieło właśnie tych istot. Do tego nakłada się wiele czynników np wpływ epok itd, Nasi przodkowie żyli wg praw RITA. Prawdopodobnie z braku wiedzy o tych prawach, które zostały nam wymazane przez te istoty zwane Szarymi, którzy udają nas. I z czegoś co miało nas chronic pomagac, wykorzystali jako broń przeciwko nam do naszego zniszczenia. Inaczej nie mogliby np z nami irynować. W dzisiejszych czasach ludzie w niewiedzy podsyceni propagandą i kłamstwem wyzwalają naturalną obronę przed krzyżowaniem się , jest ona popchnieta pod i podsycona nienawiśc która jest ukierunkowana,kierowana, przez istoty z narodu tzw szarego do osiągniecia ich celów. Ale większośc tego jeszcze nie kuma. Do tego zostały np stworzone państwa, którym dano flage i nazwe i powiedziano, że to jest twoja narodowość. A to nie prawda. Np. Polacy pierw są Słowianami to jest nasza prawdiwa narodowość i my RaSą , później dopiero Polakami , tak jak wczśniej Lechitami to jest nazwa określająca ród, z którego pochodzą lub reginu jaki osiedlili. tak samo Jak Rosjanie. Ruś to nie Rosja. Ruski człowiek to nie tylko Rosjanin to Słowianie. Ruscy Ruski to wszystkie narody Słowian. Kiedyś tu była Ruś. Np jak dobrze pamiętam cześć Polski wschodniej to kiedyś Małoruś itd. A Ukraina… tylko nazwa wiekszość z nich to Słowianie, Ruscy ludzie tacy jak my tu w Polsce, w Biaorusi i w Rosji. Obce narody w wyniku wojen podzieliły nas na państwa aby nas skłocić ze sobą pod pozorem np fałszywej narodowości jak np Ukriana vs Polska Polska vs Rosja. A to wszystko my to jeden naród. A na tym zyskują tylko nasi odwieczni wrogowie Szarzy czyli twary tzw „wybrańcy” Niemcy, Angliki obce nam narody, Oni mordowlai oni wymyslali ideologie doktryny aby nas skuc w kajdany psychiczne , duchowe itd itp. Jeszcze dużo by tu pisac dokładniej o tym bo dzieje tego wszystkiego przyczyny sięgaja zamieszłych czasów

          Wyjątkowo przepuszczam ten komentarz. Szerzenie ideoligii rasy, a zwłaszcza aryjskości, jest w moim przekonaniu szkodliwe. Już był taki jeden – i to niedawno – co tak pielęgnował „aryjskość”. Wiemy, czym to się skończyło.
          Wedy skażone są podejrzanym jahwitycznym ekskluzywizmem i rasizmem.
          Nie widzę żadnej wyjątkowości „białej rasy” (nie tylko Słowian). Wręcz przeciwnie – to ona została jako pierwsza zadżumiona i ogłupiona, po czym nadjordańską dżumę rozwlokła po świecie. Słowianie też to robili. Ujarzmiali i „nawracali” innych pogan.
          Słowiańszczyzna to nie „rasa” czy „aryjskość” – to przede wszystkim Duch wolności, równości i solidarności, to szacunek do Matki Ziemi, to trwanie przy Wierze/Wiedzy Przyrody, to trwanie przy własnych Bogach i własnej tradycji.
          Z wieloma rzeczami o których piszesz zgadzam się. Ale na propagowanie rasy, aryjskości i białego słowiańskiego rasowego ekskluzywizmu nie ma u mnie miejsca.
          opolczyk

          Lubię to

  2. „Bądźmy i my, Słowianie, potomkowie Lecha, Czecha i Rusa jak te dęby – stójmy wspólnie razem obok siebie, w jednym rzędzie.” no właśnie stójmy tam gdzie wyrośliśmy, gdzie jest najlepsze miejsce do naszego rozwoju, życia i wydawania owoców – na słowiańskiej ziemi. Kto to widział żeby słowiański dąb z wykastrowanymi korzeniami rósł radośnie na irlandzkiej czy kanadyjskiej ziemi i upajał się tamtym właśnie powietrzem? Kto to widział żeby wyrwany brutalnie wprost z serca swej potęgi dąb z urojoną wyższością patrzył na prawdziwe, nie okaleczone jeszcze dęby i z zazdrości do ich siły i niewzruszenia groził swymi wątłymi gałązkami i ciskał w ich stronę swe maleńkie, kruche żołędzie? Coś tu się chyba nie zgadza…

    Lubię to

  3. „(potomkowie Rusa to Rusini/Ukraińcy, Białorusini – i Rosjanie)” – Nie mogę się z tym zgodzić. Jeśli już patrzymy w tych kategoriach to Nestor wyraźnie napisał gdzie na Rusi mieszkali Lechici (czyli w tym kontekście potomkowie Lecha) a więc mieszkańcy zachodniej Ukrainy jak i Bialorusi są potomkami Lecha jako iż byli to potomkowie plemion Lechickich natomiast okolice Kijowa zamieszkiwali Polanie – przy czym Nestor też wspomina o Panoni. Nie zapominajmy również co Jordanes pisał a mianowicie iż wszyscy zwali się Wenetami a póxniej Weneci podzielili się na Wenetów Antów i Sklawenów choć w istocie to był ten sam lud Wenetów. Być może legenda odnosi się własnie do tego podziału. Jesli tak to Czech oznaczało by Wenetów którzy ruszyli na południe czyli Sklawenów, Lech do tych co zostali czyli Wenetów a Rus do Antów. Z kolei gdyby legendę odnieść do Bardyla to wędrówka Braci z południa miala by uzasadnienie i niektórzy historycy podają dość przekonywujące argumenty tyle, że w takim wypadku trudno zidentyfikować Czecha i Rusa. Są też argumenty utożsamiajace Rusa z północnymi „Słowianami” przede wszystkim z przodkami Ranów, którzy powedrowali na tereny pólnocnej Rusi co jest przekonywujace, ale ciągle jest problem z Czechem. Oczywiście Czesi uważają się za potomków Czecha, ale trudno tu znaleźć jakiekolwiek historyczne uzasadenienie choć widać w historii związek czechów ze Słowianami Połabskimi tylko jaki związek miało by to mieć z legendarnym Czechem? Gdyby tak było to brat Czech musiał by mieć bardzo mało ludzi wręcz mikroskopijną ilość jednak skoro Czesi tak uważają to coś musi być na rzeczy tylko trudno dojść co 🙂 Jest jeszcze kwestia czy można tę legendę odnieść do wszystkich Wenetów, których dziś dla zmyłki nazwywa się Slowianami czy też tylko do naszych ziem i do jakiego okresu historycznego?
    Imeprium Badryla czyli Kraka było ogromne jednak legendę tę odnosi się do czasów dawniejszych więc być może w tej legendzie jest wymieszane wiele rzeczy. Wiemy, że kultura Vinchi miała harakter „Słowiański” i rozprzestrzeniała się z południa są to jednak zamierzchle czasy i jeśli Lecha, Czecha i Rusa odnieść do tamtych czasów to wywodzenie wspólczesnych narodów nie ma najmniejszego sensu bo to tysiąclecia przed historycznymi Lechitami. Oczywiście jak najbardziej mogło to przetrwać w mitach i ulegać uwspółcześnieniu jednak odnoszenie tego do czasów historycznych nie móiąc już o współczesnych nie ma sensu. Nawet jeśli tysiace lat temu faktycznie istnieli bracia Lech osiadły na terenach współczesnej Polski, Czech na terenach współczesych Czech i Rus nie wiadomo gdzie (być może na Ranie, ale Ranowie od wieków nie istnieją a ich legendy uległy zapomnieniu) to i tak ma się to nijak do czasów historycznych nie wspominając o współczesnych. Co się zaś tyczy historycznych Czech, Polski czy Rusi to nawet Adam z Bremny uważa ich wszystkich za jeden lud a jak podają językoznawcy języki Słowiańskie zaczęły się róznicować dopiero ok XI wieku więc wcześniej mówiliśmy tym samym językiem i byliśmy pod każdym względem jednym ludem mieliśmy tę samą religię, zwyczaje, kulturę a podziały były umowne związane z polityką będącą efektem chrystianizacji i dzielenia przez dżume nadjordańską Słowian by ich wyniszczyć. Współczesne róznice między Słowiańskimi narodami wynikają tylko ze stopnia indoktrynacji przez Dżumę oraz stopnia wyniszczenia naszej tożsamości i my Polacy nie wypadamy w tym najlepiej. Moim zdaniem współcześnie najbliźsi naszym przodkom są Białorusini i tam nasza spuścizna jest najbardziej żywa. Natomiast u nas i u Czechów jest najbardziej wyniszczona i zadźumiona.

    Lubię to

    • Dobrogost:

      „Nie mogę się z tym zgodzić”

      I doskonale! 🙂 Masz takie prawo! 🙂
      Tylko powiedz mi kochany Dobrogoście – jeśli Nestor jahwista ma rację – to dlaczego Białorusini nie nazywają się BiałoLechici a właśnie BiałoRusini? I powiem Ci coś – bo ja grzebałem w starych kronikach do czasu, aż stwierdziłem, że jest to tak naprawdę – jeśli nie nabierzesz do nich odpowiedniego dystansu – strata czasu. Bo tylko namieszają nieprzygotowanemu w głowie. Nie spotkałem nigdy dwóch starych kronik w pełni ze sobą zgodnych. W każdej jest coś innego, a większość z nich w większości spraw nawzajem sobie zaprzecza. Do tego dochodzi galimatias z nazewnictwem ludów, plemion, krain i ich lokalizacją. Namieszano, nachachmęcono w nich tak, że bez wódki nie rozbierjosz. Owszem, są w tych kronikach ciekawe miejsca – ale wyłącznie te pokazujące Słowian w pozytywnym świetle. Bo nawet jahwistom w rzadkich u nich chwilach uczciwości zdarzało się pisać prawdę. Np. o tym, że Słowianie kochają wolność, że sami o sobie decydują i nie podlegają żadnej zwierzchności, że nie ma u nich biedy, żebraków, że są uczciwi, nie znają kłamstwa ani złodziejstwa. Te zapiski są jak najbardziej wiarygodne. A reszta nadaje się na przemiał. 🙂
      I tak jak w dobrej bajce jest jakiś morał, tak w legendach jest jakieś jądro prawdy. Ważnej prawdy. W legendzie o Lechu Czechu i Rusie nie idzie o to, czy oni naprawdą żyli – ja zresztą uważam że nie. W niej jest zawarty ważny przekaz – Słowianie wcześniej byli jedną rodziną. Jak ci trzej bracia. Później rozeszli się po świecie (spory o to które plemiona/ludy od kogo pochodzą są drugorzędne a nawet śmieszne – bo Lecha Czecha i Rusa i tak nie było) i utworzyli oddzielne państwa. Które w pewnym momencie zaczęły walczyć ze sobą – co było po prostu bratobójstwem (jahwista powiedziałby – kainizmem – znanym m.in u niektórych gatunków ptaków drapieżnych, u których najstarsze i najsilniejsze pisklę w gnieździe zabija młodsze rodzeństwo).
      I ten właśnie przekaz, że Słowianie byli jedną rodziną jest dla mnie w tej legendzie najważniejszy.
      A Słowian znacznie bardziej zdegenerowanych od nas i Czechów (u nich jest bodajże najniższy procent jahwizmu w Europie) znajdziemy u Chorwatów i u ukraińskich banderowców. Chorwaci nadal kochają ustaszy – ludobójczych ultrakatolików z II wojny światowej. To taki sam zdegenerowany element jak pogrobowcy bandery.

      Lubię to

      • „Słowianie” nie byli jedną rodziną oni SĄ JEDNĄ RODZINĄ! Kiedy rozmawiam z Białorusinami, Ukraińcami, Rosjanami, Sołoweńcami nie czuję się jakbym rozmawiał z kiimś obcym. Możemy się zgadzać lub nie, mówić o głupotach lub fajnych rzeczach, ale zawsze czuję, że rozmawiam ze swojakiem i bywajac tam czułem się u siebie nie mialem odczucia, ze jestem za granicą wśród obcych jak np. czuję się kiedy jestem na zachodzie – najgorzej pod tym względem czuję się w Czechach. To takie moje subiektywne odczucia, ale takie są i logika czy myślenie nie ma na to żadnego wpływu 🙂 Dla mnie wszyscy są jeną rodziną i zawsze tak było chociaż oczywiscie historycznie różne rzeczy się działy. Rządy i polityka to zgnilizna, ale zwykli ludzie są właśnie tacy i dla mnie wszysycy są jenym narodem do którego należę.
        Oczywiście dzielą nas politycy, rózne mędy zatruwające idiotyczną ideologią zaczadzajace ludzkie umysły, ale to nie ma nic do rzeczy. Równie dobrze jutro ksiądz może wywołać histerię w moim mieście i sąsiadów poszczuć ich na mnie, ale to nie sprawi, że przestaną być moimi rodakami. Tak jest ze wszystkim rysuje się kreski na mapie wywołuje histerię i krzyczy my jesteśmy Polakami a oni np Słoweńcami i wszyscy w amoku bredzą, że są inni głupsi a my lepsi. Tak samo ci z Warszawy uważają się za lepszych od innych, ci z miast lepsi od tych ze wsi itd. to tylko żadżumienie i ogłupienie. Tak naprawdę róznimy się tylko stopniem ogłupienia i zaczadzenia, ale to nie zalezy od tego gdzie kto mieszka.

        „dlaczego Białorusini nie nazywają się BiałoLechici a właśnie BiałoRusini?” a dlaczego ukraińcy nie nazywają się Polanie a ukraińcy? A dlaczego my nie nazywamy się Lechici, czy Lachy tylko Polacy? Oczywiście można dyskutować o nazwach, uzasadniać je historycznie, politycznie i zwyczajowo, ale czy to ma jakikolwiek sens?
        To, że kroniki róznią się między sobą to nic dziwnego weź sobie dwie gazety opisujace aktualne wydarzenia i też znajdziesz w nich rózne rzeczy – często diametralnie różne 🙂

        Oczywiście rozmiem przesłanie legendy o Lechu Czechu i Rusie (choć co do tego ostatniego to nie zawsze występuje), że jesteśmy braćmi. Jednak w momencie kiedy na bazie tej legendy dzielimy, że ci są od Lecha a Ci od Rusa to już wprowadzamy idiotyczne podziały i wojnę – kto lepszy Lech czy Czech, „Lech starszy więć rządzi” i inne głupoty 🙂

        To jest legenda z morałem, że jesteśmy braćmi i nie róznimy się do siebie. Jednak żadna legenda nie bierze się z niczego co więcej wszystkie dawne legendy opierają się na jakiś faktycznych wydarzeniach, często wręcz zadziwiająco precyzyjnie przekazują fakty historyczne, które znajdują potwierdzenie np. w wykopaliskach. Legendy jednak mają równiez to do siebie, że przekazywane z pokolenia na pokolenie ówspółcześnieją swój jezyk. Ta legenda jest bardzo stara i ma wiele wersji a ze wszystkich wynika, że jesteśmy braćmi. Do jakich konkretnych wydarzeń się odnosi z jakiego okresu historycznego nie wiadomo. Wiadomo natomiast na pewno, że odnosi się do wydarzeń w odległej przeszłości kiedy nie istnieli żadni Czesi, Rusini ani Polacy i wywodzenie z niej współczesnych narodów, dzielenie Ci od Lacha a Ci od Rusa jest bezsensowne.

        Podobnie bezsensowne jest wywodzenie współczesnych ukraińców od Włodzimierza jak czynią to banderocy. Tereny współcześnie zwane ukrainę zamieszkują Rosjanie, Polacy, Uculi, potomkowie Tararów, Greków, Turków, Węgrów, Hazarów i dziesiątki innch ludów. Nie można stwierdzić nawet szczegółowo genetycznie badajac jakiegoś „Ukraińca” czy jego przodek sprzed kilkuset lat był Polakiem czy np. Rosjaninem. Nawet jednak gdyby wśród przoków miał Hazara, Turka, Greka, Węgra, Litwina i przedstawicieli innych narodów to i tak dziś jest 100% Słowianinem. Podobnie kilka kilometrów od miejsca gdzie mieszkam jest wieś potatarska. Wystarczy rzucić okiem na te czarne skośne oczka i nie ma się cienia watpliwości, że to potomkowie Tatarów (zresztą to nie zadna tajemnica) a jednak są to teraz 100% Słowianie, Polacy z dziada pradziada. Jak się tam wspomni, że pochodzą od Tatarów to zawsze i bez wyjątku dostaje się po ryju bo Ci ludzie są Polakami a nie Tatarami jak byli ich odlegli przodkowie.

        Lubię to

  4. Pingback: Slava Herojam! Smert Orlam! « Grypa666's Blog

  5. myślę że wart posłuchania

    Pędźmy poprzez cienie – i mroki
    Śladem pradawnych – bohaterów
    Sława i cześć – starym dziejom
    A honor – wyznacza drogę

    Pędźmy by zdobyć – wiedzę
    By odkryć w nas – przeszłości ślad
    Aby moc kiedyś tam – spocząć
    W cieniu – wielkiego dębu

    Poprzez cienie poprzez mroki
    Pędźmy po honor!
    Sława i cześć – starym dziejom
    Sława i cześć – bohaterom!

    A słowa te wyznaczają – drogę
    Poprzez świat – beznadziei
    Braku zdania tych – co zapomnieli
    Jak wygląda niebo i jak smakuje wiatr!

    Nasz krzyk:
    Pamiętajmy legendy tej ziemi
    Wierzenia tego ludu
    Pamiętajmy przeszłość
    Pamiętajmy siebie!

    Wiec wznieśmy bracia ręce w górę
    I zanućmy pieśń
    Sława i cześć – starym dziejom
    Sława i cześć – bohaterom!

    Śpiewajmy tak
    Aby usłyszał nas cały świat
    Sława i cześć – starym dziejom
    Sława i cześć – bohaterom!

    Lubię to

  6. Wywodzenie Lecha, Czecha i Rusa z Panonii, prowincji rzymskiej jest raczej absurdem. Słowianie na nasze obecne tereny przywędrowali wiele tysiący lat temu. Odkrycia genetyków podważyły bzdurne wymysły archeologów:

    Z tego, co wiem, pierwsi ludzie, których można uznać za przodków wszystkich Słowian pojawili się nad Dunajem około 12 000 lat temu. Zatem Panonia musiała zostać zasiedlona przez Słowian wcześniej, niż Polska i Czechy. Więc legenda by pasowała – Rus poszedł na wschód, i stąd Słowianie Wschodni, w starożytności swani Scytami. Reszta Słowian zajmowała stopniowo całą Europę, tocząc „walki” jedynie z przyrodą. Rzymianie opanowali Pannonię w walkach ze Słowianami, i to bardzo ciężkich walkach. Pannonię zajmował ten sam szczep słowiański, co i Słowację. I tak jest do dziś – Węgrzy i Słowacy to ten sam lud, różniący się tylko mową. Węgrzy przejęli język od Madziarów, którzy podbili Panonię po upadku państwa Wielkomorawskiego. O ile dobrze pamiętam, to Słowaków w starożytności zwano Kwadami, a sąsiednich Morawian Markomanami. Oba te słowiańskie ludy toczyły z Rzymem wojny, zwane przez historyków wojnami markomańskimi. Propaganda niemiecka wmówiła światu, że Markomani to byli przodkowie Niemców. No ale Niemcy i Żydzi to arcymistrzowie kłamstwa – widać, że już 70 lat po II wojnie światowej przerobili Polaków na nazistów. Tempo imponujące. Cóż dopiero mówić o okresach obejmujących stulecia i tysiąclecia. Dopiero badania genetyczne potwierdziły to, co twierdzili zawsze uczciwi historycy.

    Lubię to

    • Racjonalista,

      Odtworzenie zasiedlania Europy przez Słowian jest b. trudne. Spotkałem się wielokrotnie z koncepcją, że prakolebką Prasłowian były rozległe stepy południowej Syberii. Stamtąd ruszyli Prasłowianie na zachód. Inna grupa, choć później ruszyła na południe (Indie i Iran).
      Nie wiemy kiedy to dokładnie było, ale ja też liczę, że do Europy przyszli Słowianie 11-12 tys. lat temu.
      I popatrz teraz na mapę Europy i powiedz – która droga – od Azji – była łatwiejsza – nad Wisłę czy do Panonii?

      Znam prace twierdzące, że to z naszych Ziem ruszyli na południe m.in. Serbowie i Chorwaci
      Gdzie jest więc sens – z Panonii wędrują nad Wisłę, a znad Wisły spowrotem do Serbii i Chorwacji. I po drodze spotykają się i mówią sobie „dzień dobry”.
      Ponadto w tej legendzie jest (w wielu jej wersjach) tak:

      „Tu rozstali się bracia. Czech wyruszył na południe…”

      No i tutaj rodzi się wątpliwość – po co Czech drałował z Panonii na północ w pobliże Gniezna, aby potem wracać do Czech. Mógł po drodze tam się osiedlić.
      W moim przekonaniu na naszych ziemiach Prasłowianie pojawili się ok. 12 tys lat temu. I przyszli ze wschodu – a nie z Panonii.

      Lubię to

      • Dyskusja jak nasi przodkowie Wędrowali 12 tys lat temu może być tylko humorystyczna 🙂 Niemniej nie ulega wątpliwości, że ludzie zasiedlali nasze tereny od południa w miarę jak się cofał lodowiec co potwierdzają znaleziska. Zakładając, że byli to prasłowianie…. 🙂 Legenda jest stara, ale trudno mi uwierzyć, że z czasów gdy pierwsi ludzie zasiedlali nasze tereny 🙂

        „Kultura Vinča – neolityczna kultura archeologiczna związana ze stanowiskiem eponimicznym w Vinča na przedmieściach Belgradu.
        Kultura Vinča rozwijała się w Europie południowo-wschodniej od ok. 5500 do ok. 4000 p.n.e. Wyróżniana jest faza starsza zwana Turdaş (Tordos) lub Vinča A i B, oraz młodsza – Pločnik lub Vinča C i D. Na bazie kultury Vinča powstaje kultura badeńska”

        fioletowa to Vinca

        A to jest Badeńska wywodząca się z Vinca (prasłowiańskiej – prof Andretti)
        Jak widać jest tu wędrówka z południa – powiedzmy z Panonii na nasze ziemie. Czy to ma coś wspólnego z Lechem Czechem i Rusem? Trudno powiedzieć, ale nie wykluczone. Kulktura Badeńska rozpowszechniona w środkowej Europie od połowy IV do połowy III tysiąclecia p.n.e.
        Z kolei Kultura ceramiki sznurowej rozwijała się w różnych obszarach od około 3200 r. p.n.e. / 2900 r. p.n.e. do około 2300 r. p.n.e. / 1800 r. p.n.e. i była to bez wątpienia już Słowiańska kulktura (prof Witold Hensel)
        Tak więc legenda ta może odnosić się do tamtych wydarzeń i nie mieć absolutnie nic wspólnego z teranemi współczesnych Czech. Załóżmy, że bracia przybyli na tereny współczesnej Polski gdzie Lech został Rus ruszył na północ a Czech na zachód stąd zwiazek Rusów z Ranami a Czechów ze Słowianami Połabskimi. Tyle, że to wszystko gdybanie bo jeśli legenda odnosi się do czasów sprzed tysięcy lat to plemiona mogły setki razy zamienić się miejscami do czasów historycznych i kursować tam i z powrotem 🙂
        Przypomniał mi się taki stary kawał; Lech znalazł sobie miejsce tu, czech na południu a Rus do dziś szuka swojego miejsca – ostatnio widziano go w Afganistanie 🙂 Kawal z czasów gdy Rosjanie walczyliw Afganistanie.

        Lubię to

        • Dobrogoście,
          Oni szli od Morza Czarnego, a nie z Panonii, nie z Południa. Jeśli już to z południowego wschodu. Z tobołkami, namiotami, małymi dziećmi, kobietami w ciąży nie pcha się przez góry. Być może jedna grupka poszła na południe od Karpat, ominęła je i potem wzdłuż Dunaju doszli do późniejszej Panonii. Inna grupa – poszła równinami na północ od Karpat i zaszła na nasze tereny – i dalej aż do Renu. Góry były stopniowo i powoli zasiedlane, ale przekraczanie ich było zawsze trudne i były omijane.

          Do powyższych wypowiedzi Dobrogosta i Opolczyka nadmienię tylko o długotrwałych skutkach zlodowacenia, a następnie zalesienia m.in. naszych terenów – (już pomijam ich płn. część) – przede wszystkim bagnista wsch.-środ. Europa (późniejsza Ruś) były przez dłuższy czas niedostępne i nieatrakcyjne dla osadnictwa.

          Admin

          Lubię to

  7. HEJ HEJ ! Pamiętam ten obraz z 3-ma rycerzami w domu – jak byłem całkiem malutki 🙂

    Nie bałem się , ale lubiłem tego małego. Natomiast pierwsze spojrzenie padało zawsze na tego pogodnego olbrzyma w środku. Było to dobre 50 lat temu i do tej pory nie mogę sobie wytłumaczyć skąd ta reprodukcja, drukowana na błyszczącym papierze, oprawiona w solidne ramy, znalazła się w naszym domu.
    W mieszkaniu był też kultowy „jeleń na rykowisku”, prastary „obrazek” słowiański( przez tysiąclecia haftowany, później drukowany) , ale niestety, został wywalony po zmasakrowaniu go w świadomości i określeniu „kicz” .

    Lubię to

  8. Kim naprawdę był Dymitr Samozwaniec I ?

    Jakie „łaski” uzyskały zawszone Icki od papieża Sykstusa V ?

    Teraz dodajcie sobie dwa do dwóch ,a będzie wiadomo kto zrzucił na Polskę i Rosję tę parchatą stonkę „Dymitra” i z jakiej zdradliwej rasy ona pochodziła .

    P.S.
    Z kolei „dymitrem samozwańcem” XXI w, jest Władimir Wolfowicz Żyrinowski (ros. Владимир Вольфович Жириновский; ur. 25 kwietnia 1946 jako Władimir Wolfowicz Ejdelsztejn

    Dziękuję za uwagę i miłego dnia ,,,bo tak niewiele ich już Polakom zostało .

    Nie przypuszczam aby Dymitr Samozwaniec I był Żydem.
    W Dymitriadach chodziło papiestwu o skatoliczenie Rosji. I niestety wykonawcą była Rzeczypospolita i jej szwedzki monarcha, miłośnik jezuitów: https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/07/papiestwo-i-narodziny-nienawisci-polsko-rosyjskiej/
    A o Żyrinowskim Ejdelsztejnie mówi Albin Siwak. Posłuchaj.
    Życzyłbym sobie, abyśmy w Polsce mieli choć jednego takiego Żyda.

    Popełniasz błąd cechujący zaślepionych żydożerców, dla których każdy Żyd to parch, gnida, syjonista, antygojowski rasista albo agent banksterów. A są uczciwi zasymilowani Żydzi, którzy dbają o interesy kraju w którym żyją. A nie o interesy Izraela. Ja sam znam takich właśnie. Są też uczciwi i porządni Żydzi, a nie tylko „zawszone Icki„. Nawet w Izraelu – bo są tam żydowskie organizacje walczące z władzami Izraela o prawa Palestyńczyków.
    opolczyk

    Lubię to

    • Opolczyk ma rację, ” Są też uczciwi i porządni Żydzi, a nie tylko “zawszone Icki“- takie podejście powinniśmy mieć do każdego narodu, inaczej zniżymy się do poziomu właśnie tych drugich „Icków” . W Izraelu, ci porządni Żydzi nie mają tam tak słodko w towarzystwie pejsatych radykałów, kobiety są tak samo przez nich poniżane jak u islamistów.

      Lubię to

      • Dobrosławo,

        Oglądałem kilka reportaży o żydowskich aktywistach broniących praw Palestyńczyków w Izraelu. Są non stop szykanowani, nawet prześladowani przez Mossad i wojsko. Oglądałem też reportaż o byłym pilocie wojskowym armii Izraela. Był jeszcze w sumie młodym chłopakiem. W pewnym momencie zrozumiał, że to co robi to po prostu bandytyzm. Rucił armię i rozpoczął kampanię antymilitarną. I natychmiast dostał się „pod koła” Mossadu i wojska. Ma na okrągło kłopoty, żyje w biedzie…
        A tutaj jest filmik o losie kobiet żydowskich u ultraortodoksów w Izraelu. Nawet muzułmanki mają lepiej. Ten film (tutaj jest tylko krótki wycinek) pokazywany był w niemieckiej telawiwzorni i wywołał szok.

        Czytałem nawet o pewnym żydowskim antysyjoniście, który mówi, że Europa i Ameryka powinny odrzucić żydo-chrześcijaństwo i powrócić do własnych pogańskich korzeni, bo inaczej zginą.

        Lubię to

    • CHRZ@Ń 5Y5T3M,

      Patrz – Tuwim był Żydem.

      A jak go nie szanować?

      Julian Tuwim
      „Całujcie mnie wszyscy w dupę”

      Absztyfikanci Grubej Berty
      I katowickie węglokopy,
      I borysławskie naftowierty,
      I lodzermensche, bycze chłopy.
      Warszawskie bubki, żygolaki
      Z szajką wytwornych pind na kupę,
      Rębajły, franty, zabijaki,
      Całujcie mnie wszyscy w dupę.

      Izraelitcy doktorkowie,
      Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
      Co w Bochni, Stryju i Krakowie
      Szerzycie kulturalną francę !
      Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
      Swą intelektualną zupę,
      Mądrale, oczytane faje,
      Całujcie mnie wszyscy w dupę.

      Item aryjskie rzeczoznawce,
      Wypierdy germańskiego ducha
      (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
      Werzcie mi, jedna będzie jucha),
      Karne pętaki i szturmowcy,
      Zuchy z Makabi czy z Owupe,
      I rekordziści, i sportowcy,
      Całujcie mnie wszyscy w dupę.

      Socjały nudne i ponure,
      Pedeki, neokatoliki,
      Podskakiwacze pod kulturę,
      Czciciele radia i fizyki,
      Uczone małpy, ścisłowiedy,
      Co oglądacie świat przez lupę
      I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
      Całujcie mnie wszyscy w dupę.

      Item ów belfer szkoły żeńskiej,
      Co dużo chciałby, a nie może,
      Item profesor Cy… wileński
      (Pan wie już za co, profesorze !)
      I ty za młodu nie dorżnięta
      Megiero, co masz taki tupet,
      Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
      Całujcie mnie wszyscy w dupę.

      I ty fortuny s*********u,
      Gówniarzu uperfumowany,
      Co splendor oraz spleen Londynu
      Nosisz na gębie zakazanej,
      I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
      A srać chodziłeś pod chałupę,
      Ty, wypasiony na Ikacu,
      Całujcie mnie wszyscy w dupę.

      I wy, o których zapomniałem,
      Lub pominąłem was przez litość,
      Albo dlatego, że się bałem,
      Albo, że taka was obfitość,
      I ty, cenzorze, co za wiersz ten
      Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
      Iżem się stał świntuchów hersztem,
      Całujcie mnie wszyscy w dupę !……

      Lubię to

      • Przepraszam, że tak bezczelnie, ale pierwszy raz piszę tu komentarz i pierwszy raz mogę coś uzupełnić (wcześniej nie było takiej potrzeby, więc tylko czytałem), niestety brakuje w tym wierszu dwóch zwrotek:

        VI

        Item Syjontki palestyńskie,
        Haluce co lejecie tkliwe
        Starozakonne łzy kretyńskie,
        Ze „szumią jodły w Tel-Avivie”,
        I wszechsłowiańscy marzyciele,
        Zebrani w malowniczą trupę
        Z byle mistycznym kpem na czele,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        VIII

        Item ględziarze i bajdury,
        Ciągnący z nieba grubą rentę,
        O, łapiduchy z Jasnej Góry,
        z Góry Kalwarii parchy święte,
        I ty, księżuniu , co kutasa
        Zawiązanego masz na supeł,
        Żeby ci czasem nie pohasał,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Wiersz czytany przez aktorkę został ocenzurowany, nie wiem kto i dlaczego to zrobił, lecz gwoli uczciwości należy uzupełnić go o te dwie brakujące zwrotki. Nie da się ukryć że jest tam i o słowiańszczyźnie, ale jak sam autor pisze – jak wszyscy – to wszyscy.

        Lubię to

        • Darosław,

          przepraszać nie musisz, tym bardziej że nie ma nic bezczelnego w tym komentarzu.

          Zastanawiam się, co miał Tuwim na myśli pisząc o „wszechsłowiańskich marzycielach”.
          Bo on miał świetne rozeznanie. I napisał np. do „aryjskich rzeczoznawców” że mają tę samą juchę co on:

          „Item aryjskie rzeczoznawce,
          Wypierdy germańskiego ducha
          (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
          Wierzcie mi, jedna będzie jucha)”

          No i wracam do „wszechsłowiańskich marzycieli”
          A więc o nich i tak pisze najsympatyczniej – marzyciele a nie kretyny czy łapiduchy.
          Tyle, że mnie zastanawia kim byli owi „wszechsłowiańscy marzyciele”. Panslawizm w II RP popularny nie był. Wrogość do żydo-bolszewickiej ZSRR była zbyt powszechna, zwłasza po wojnie polsko-bolszewickiej z roku 1920. No i w pamięci były jeszcze zabory. I wielki głód na Ukrainie.
          Z drugiej strony wiemy że herszt żydo-gruzińskiej bolszewii, zbrodniarz Sralin w 1941 roku utworzył „komitet wszechsłowiański”. Nie można więc wykluczyć, że już wcześniej, przed wojną emisariusze i agentura żydo-NKWD kolportowała w II RP ideologię wszechsłowiańską w nadziei, że zmieni to negatywny stosunek Polaków do żydo-bolszewickiej ZSRR. Jeśli tak było, to nie można wykluczyć, że wśród owych „wszechsłowiańskich marzycieli” aż roiło się od pejsatych „Słowian”.

          Lubię to

          • Myślę, że pisząc o „wszechsłowiańskich marzycielach” miał na myśli ludzi podobnych nam, ale nie omieszkał dodać „z byle mistycznym kpem na czele”, co pewnie było sugestią, że w jakiś sposób marzyciele są manipulowani i że ich wiara w panslawizm jest wykorzystywana. Co do „juchy”, to w tamtych czasach nie było jeszcze badań genetycznych, więc pewnie po prostu chodziło o to, że wszyscy mamy czerwoną krew bez względu na to kim jesteśmy, więc aryjczycy mają taką samą jak każdy inny „juchę” – i nie ma w tym jakiegoś drugiego dna.

            Lubię to

    • Generalnie cała sprawa z Żydami rozbija się o rasistowki, szowinistyczny syjonizm, a przecież nie każdy Żyd jest syjonistą, wielu Żydów jest nawet antysyjonistami i go zwalczają, jeżeli jakiś Żyd nie jest syjonistą albo jest antysyjonistą to będzie tak samo zwalczany jak niesyjonistyczny nie żyd, zresztą nawet wśród nie żydów też są syjoniści. Uczciwi Żydzi też się zdarzają, z takich bardziej znanych to choćby Norman Finkelstein czy Szlomo Sand i ci Żydzi są szykanowani przez syjonistów. Dlatego raczej się powinno używać określenia syjonistyczne żydostwo albo syjonistyczni Żydzi, bo wtedy mówimy raczej o tej częsci populacji Żydów która jest zwolennikami syjonizmu. Przecież nie nie możemy nazywać na przykład każdego Ukraińca szowinistycznym, rasistowskim, nacjonalistycznym banderowcem ponieważ nie każdy Ukrainiec jest banderowcem, czy tak samo nie możemy nazywać każdego Niemca hitlerowcem, nazistą czy każdego Włocha faszystą bo nie każdy z nich jest nazistą czy faszystą.

      Lubię to

    • „chodziło papiestwu o skatoliczenie Rosji. I niestety wykonawcą była Rzeczypospolita i jej szwedzki monarcha, miłośnik jezuitów:”

      To przecież jasne i wynika jedno z drugiego że watykańskim szujom chodziło o zlikwidowanie konkurencji i zagarnięcie wszystkiego co zdobyło sobie wschodnie chrześcijaństwo .Zwykła przepychanka pomiędzy Watykanem a Bizancjum .Rzeczpospolita zaś ,a właściwie ogłupiona i upita część Rzeczpospolitej była owszem wykonawcą,,,ale nie wpadła na ten „genialny pomysł „sama .Do tej „awantury” została namówiona przez „Dymitra” i kościołowych „cwaniaczków” .Pamiętamy chyba że choćby pod Grunwaldem ramię w ramię wszystkie słowiańskie ludy tłukły watykańskich pachołków ,za co jak mówią ,papiestwo ze złości obłożyło nasze narody jakąś tam klątwą .Jakiej w rzeczywistości narodowości był sam „Dymitr” nie da się oczywiście dzisiaj ustalić choćby z tego względu że jego pojawienie się na scenie politycznej od samego początku owiane było ‚legendą” o rzekomym „cudownym ocaleniu carewicza ” ,,,zastanawiające jest jednak właśnie to iż na ten sam okres przypada właśnie NIESAMOWITE wręcz podniesienie pozycji społecznej jewrejstwa w samym chociażby Watykanie .{ ale oczywiście zdaję sobie sprawę że wszelkie moje jak i jakiekolwiek inne teorie związane z działalnością ‚Dymitra” są jedynie mniej lub bardziej prawdopodobnymi hipotezami }

      Odnośnie ortodoksyjnych żydów palących podczas protestów flagę Izraela ,ubierających swoje dzieci podczas demonstracji w „pasiaki” ,odmawiających służby wojskowej w armii strzelającej do palestyńskich dzieci i plujących na poczynania syjonistycznego rządu ,wiem od dawna .Wiem też że istnieją żydzi którzy nawet jeśli mieszkają w jakimkolwiek innym kraju nie szukają „maggi do zupy” ,nie mącą i nie pasożytują na ludności autochtonicznej .Żyją po prostu jak ludzie wśród ludzi i złego słowa powiedzieć o nich nie sposób jak chociażby o takim Grigoriju Perelmanie .Jednak jest ich tylko garstka w porównaniu do całej masy jewrejstwa którego istnieniu przyświeca jedna myśl „jesteśmy narodem wybranym a goje to nasze bydło „.

      http://www.wykop.pl/link/1880120/zyrinowski-polska-wspolpracowala-z-hitlerem-polska-wywolala-ii-wojne-swiatowa/
      http://pigipedia.blogspot.com/2013/11/woodia-ty-polski-hymn-znajesz.html
      http://naszdziennik.pl/mysl-felieton/22425,z-rosyjskiej-dumy.html
      http://nietylkorosyjski.blogspot.com/2012/05/wadimir-zyrinowski-o-zapozyczeniach.html

      Nie dziwi mnie że są tacy którzy nazywają Żyrinowskiego-Ejdelszteina „czerwonym Palikotem”
      Dlatego uważam że nam w Polsce nie potrzeb już drugiego „takiego żyda” .

      Cóż nie po raz pierwszy zrobiło nam się „nie po drodze” w naszych przekonaniach i choć w większości kwestii przyznawałem Ci rację bo nie sposób jest przecież zaprzeczyć faktom czy choćby logicznym dociekaniom opartym na przekazach historycznych ,to w jednej kwestii zawsze byliśmy po zupełnie innych stronach barykady .Gdy ja wołam „sztachety w dłoń ,pasożytów goń ,goń goń” Ty spuszczałeś ze mnie bojowe nastroje mówiąc „że jeszcze nie czas ” .Dzisiaj wyjaśniasz że nie wszyscy żydzi są źli ,choć nie tak dawno sprzeczaliśmy się o to że nie wszyscy „ogłupieni żydzizmem Polacy ” są naszymi wrogami .
      Może i zrobił się ze mnie „żydożerca ” ,”oślepiony nienawiścią do jehowizmu Srulkobójca” ,”fanatyczny ortodoksyjny wróg wszystkiego co tylko krzywo spojrzy na naszą ziemię ” ….Ale nie jestem nadstawiającym raz lewy ,raz prawy policzek „dobrym gojem” …jestem „bardzo złym gojem” który za jeden policzek odpłaci parchom w dwójnasób ,trójnasób a nawet po stokroć tak żeby ich pomiot do setnego pokolenia pamiętał że Słowianin jest nie tylko dobrodusznym naiwniakiem któremu przyświeca myśl „gość w dom ,Bogi w dom” ,,,ale żeby każda gnida wiedziała doskonale, że jeśli napaskudzi taki gość na mój dywan ,to będzie musiał go zeżreć bez popijania i nawet żalić się nie pozwolę .

      dodam tylko jedno jeszcze ……….gdybyśmy dawno już zebrali się w garść i pogonili te przystrugane insekty to i nieszczęsna wiecznie ogłupiona Ukraina nie przeżyłaby tej ostatniej “banksterskiej hucpy” która stała się Jej udziałem .


      Przyrównywanie Żyrinowskieg do Palikota jest idiotyzmem.
      Żyrinowski broni interesów i dobrego imienia Rosji, jest narodowcem a Palikot żydowski kosmopolita to ewidentny agent rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej, którego pomysłem otwarcie głoszonym jest likwidacja państwa polskiego.

      Żyrinowski jest zapalczywy i owszem, a jego oskarżenia pod adresem Polski są oczywiście niedopuszczalne. Ale…
      Sam czytałem wielokrotnie i słyszałem w szczekaczce tvp Historia wypowiedzi szacownych panuf doktoruf i profesoruf historii, że za wybuch II wojny światowej ZSRR ponosi większą odpowiedzialność niż III Rzesza. Przy czym niektórzy z nich nawet pisali/mówili o żydo-bolszewikach per „Rosjanie”. „Rosjanie” ponoszą odpowiedzialność za wybuch II wojny. Bo jak by „Rosjanie” nie podpisali traktatu z III Rzeszą (Pakt Ribbentrop-Mołotow) to by wojny nie było.
      Wobec takiej propagandy, która dociera do Rosji reakcja Żyrinowskiego jest po prostu ripostą na kłamstwa „polskich” historykuf.
      Na marginesie dodam, że zajęcie Zaolzia w 1938 przy okazji podboju Czech przez III Rzeszę wyglądało rzeczywiście na współpracę II RP z III Rzeszą.

      A jeśli chcesz „zebrać się do kupy i pogonić te przystrugane insekty” – któż broni Ci próbować. Ja tylko napisałem – beze mnie. Nie zamierzam wysyłać Polaków ze sztachetami przeciwko karabinom, dronom i bombowcom sojusznikuf z NATO. Tym bardziej że okupant uchwalił sobie prawo strzelania do Polaków dla obcych służb mundurowych.
      opolczyk

      Lubię to

  9. To jest legenda państwotwórcza, więc odnosi się do czasów wczesnego średniowiecza mniej więcej do VI wieku. Co robili bracia w Panonii? Ano pewnie wojowali z Cesarstwem Wschodnim znanym jako Bizancjum, które to wojny zresztą przegrali, dlatego musieli się stamtąd ewakuować. Kim byli bracia? Zapewne synami swojego ojca 🙂 Słowiańskiego Władcy/Wodza, który te wojny prowadził. Musiał to być możny i zasłużony ród skoro nazwy całych narodów od jego synów się wywodzą…

    Masz rację – to jest legenda dotycząca wczesnego średniowiecza, a nie początków Słowiańszczyzny.
    opolczyk

    Lubię to

      • Wg naszych kronik było ich co najmniej kilku, po tym antycznym, obcym Grakchusie to na pewno. Natomiast w średniowieczu po Lechu było jeszcze dwóch Kraków 🙂 Zresztą to dzisiaj czysta spekulacja, chyba że kiedyś cudownie odnajdzie się Kronika Wielka Koronna, a ponoć taka istniała, choć wg mnie jeśli istniała to już dawno temu została spalona :(…

        Lubię to

  10. Jak jasny jest Dzień, i jak ciemna jest Noc,
    Niechaj Równowagi wypełnia Was Moc.
    Niechaj zajęczy Posłańcy Pani przynoszą Wam same dobre wieści i siłę,
    A z Jaj Życia niechaj wyklują się optymizm, zdrowie i szczęście prawdziwe.
    Niechaj wypełnią Was Miłość i Zaufanie,
    Błogosławieństwu Bogów czynię przywołanie.
    Niech tak się stanie !

    Z okazji Równonocy wszystkiego dobrego.
    W te wiosenne dni zachęcam Was do zbierania oskały, inaczej soku z brzozy.

    http://www.sok-z-brzozy.baza-wiedzy.com/

    Rodgar18,
    Dzięki za życzenia. Wykorzystam je. W nocy zamieszczę życzenia z okazji Jarych Godów. Jutro pierwszy dzień wiosny – nasze piękne słowiańskie święto solarne.
    opolczyk

    Polubione przez 1 osoba

  11. Są tacy którz twierdzą, że Nowy Rok u Słowian był obchodzony we wrześniu ale i są tacy którzy twierdzą że w marcu u Słowian zachodnich. W związku z powyzszym życzę wszystkim Słowianom wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku i święta Jarych Godów. Oby duchy naszych Bogów doprowadziły do ponownego połaczenia się całego plemienia Słowiańskiego w JEDNOŚĆ i utworzenia Wielkiego Kaganatu Scytyjsko-Istyjsko Słowiańskiego w jego pierwotnych granicach od morz północnego po Atlantyk od morza śródziemnego po morze białe !! Sława

    Lubię to

  12. Żarcik:


    Trochę takich sławianobanderowcy CB powinni sobie sprawić w swej misji tłumaczenia Polakom, iż semickie rezuny z UPA to ich drodzy bracia którzy „rozpiłowywaniem kobiet, dzieci i starców” „odmieniali oblicze tej ziemi”, by zakrólował NWO-wski „1000 letni dobrobyt”.

    Lubię to

  13. Hymn Wszechsłowiański (http://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_wszechsłowiański)

    polskie, wersja druga:

    Hej Słowianie, jeszcze nasza
    Słowian mowa żyje,
    póki nasze wierne serce
    za nasz naród bije.

    Żyje, żyje duch słowiański,
    i żyć będzie wiecznie,
    Gromy, piekło – złości waszej
    ujdziem my bezpiecznie!

    Dar języka zwierzył nam Bóg,
    Bóg nasz gromowładny.
    Nie śmie nam go tedy wyrwać
    Na świecie człek żadny.

    Ilu ludzi, tylu wrogów,
    Możem mieć na świecie,
    Bóg jest z nami, kto nam wrogiem,
    Tego Piorun zmiecie!

    I niechaj się ponad nami
    groźna burza wzniesie,
    skała pęka, dąb się łamie,
    ziemia niech się trzęsie.

    My stoimy stale, pewnie,
    jako mury grodu.
    Czarna ziemio, pochłoń tego,
    kto zdrajcą narodu![2]

    Lubię to

  14. Legendę o Lechu, Czechu i Rusie po raz pierwszy słyszalam z ust mojej babci …
    uwielbiałam jej opowiastki …. umiała pięknie mówić. Drugą legendą, która mi mocno utkwiła w pamięci była; jak Wanda pogardziła Niemcem … i najmłodsza córka babci też ma na imię Wanda! To była taka mojej babci solidarność z naszą legendarną Wandą.
    Ale wówczas dziadkowie mieli problemy w kościele, ksiądz nie chciał ochrzcić dziecka pogańskim imieniem … jednak babcia się nie poddała i mamy w rodzinie ciocię Wandzię.

    Sława dla Słowian … od Wiesławy! 🙂

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.