Słowiańskie Obrzędy Zaplecin i Postrzyżyn – Baszka

.

doku_zapleciny_0307kompr

.

W życiu dawnych Słowian ważną rolę spełniały obrzędy nie związane z kalendarzem, natomiast łączyły się one z różnymi etapami życia  człowieka takimi jak narodziny, przyjęcie do świata dorosłych, ślub czy pogrzeb.

Jak podają niektóre żródła  przed porodem zwracano się do Roda i Rodzanic  prosząc o pomyślność dla dziecka. Przygotowywano posiłek rytualny z chleba sera i miodu, który dzielono z duchami domowymi i rodzanicami. W czasie uczty odbywały się też wróżby, które miały przewidzieć przyszłe losy dziecka.

Tuż po porodzie wycierano dziecko wiechciem słomy obsypanym popiołem z paleniska, miało to na celu zaznajomienie niemowlaka z opiekuńczymi duchami domowego ogniska.

Niezmiernie ważne było też to, z czym będzie się wówczas stykać dziecko i położnica, z kim rozmawia i o czym, gdyż okres i ciąży i następujący po porodzie kształtował  dziecko, nadawał mu piętno indywidualne i osobowość. Ten szczególny czas trwał do szóstego tygodnia życia dziecka, kiedy następowało wyprowadzenie położnicy, pokazanie dziecka Słońcu i nadanie imienia. Imię nadawał ojciec lub plemienny kapłan. Co ciekawe było to najczęściej imię ochronne używane jedynie do czasu przejścia obrzędu Postrzyżyn i Wiankowin.

Od tego dnia bezimienne niemowlę stawało się człowiekiem i członkiem wspólnoty.

„Andrzej Szyjewski  -Religia Słowians ,str 197″

” Leszek Matela” – Tajemnice Słowian, str. 77″

Z okazji nadania imienia rodzice urządzali ucztę  zapraszając innych członków rodziny i wspólnoty.  Do uczty rozpalano ognie.

(Nadjordańska zaraza  narzuciła Słowianom tak zwany  „chrzest”  wprowadzając jednocześnie pojęcie chrzestnego i chrzestnej).

.

DSC_5001

.

Kiedy dziecko kończyło 7 lat ( nie więcej niż 12 ) było gotowe do przejścia kolejnego Słowiańskiego obrzędu, w przypadku dziewczynki były to Zapleciny (Wiankowiny), natomiast u chłopców Postrzyżyny.

.

giecz_1

.

Zapleciny i Postrzyżyny miały wydżwięk magiczny, symboliczny i wierzeniowy.

.

l1020975kompr

.

Jak przy wszystkich Słowiańskich obrzędach był to czas palenia ognisk, radości i ucztowania.

Dziewczęta strojono w białe szaty – biel jest  symbolem niewinności, dziewiczości i czystości.  Starsze kobiety lub matka uroczyście zaplatały dziewczynce warkocz, a głowę dekorowano wiankiem z ziół lub kwiatów.

 .

od-lewej-kalina-dabrowka-luba-maja-i-ich-mamy

.

Zioła użyte do uplecenia wianka miały symboliczne znaczenie. Wypatrywano też znaków określających wróżbę na przyszłość dziewczynki obserwując przyrodę.

Od tej pory dziewczynka przestawała być dzieckiem, a stawała się panną, ucząc się u boku matki, będąc jej podporą i pomocą.

Warkocz, kosy, plecione podczas Obrzędu Zaplecin, symbolicznie rozplatano podczas  zaślubin i oczepin kiedy to rozplecione już włosy ścinano i wrzucano do wody, ognia, lub zakopywano w ziemi, a młoda mężatka otrzymywała czepiec.

.
Postrzyżyny u Słowiańskiego chłopca,

za wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Postrzy%C5%BCyny

„Postrzyżyny – w kulturze dawnych Słowian, obrzęd polegający na rytualnym obcięciu włosów dziecku płci męskiej zazwyczaj kończącemu 7 lat, połączyny z nadaniem imienia. Rytuału postrzyżyn dokonywał ojciec lub osoba obca, wchodząca tym samym w  sztuczne pokrewieństwo z dzieckiem. Od obciecia włosów syn stawał się pełnoprawnym członkiem rodziny i przechodził spod opieki matki pod kuratelę ojca.

Postrzyżyny wpisują się w ogólnoludzkie praktyki symboliczego  przyjęcia młodzieńców do wspólnoty.

Zwyczaj postrzyżyn praktykowany jest do dzisiaj, powszechnie jako swoisty symbol poddania się władzy.

Postrzyżeni są szeregowi idący do wojska, co jest dokładną kontynuacją rycerskiej tradycji..

Do dziś w kościele prawosławnym postrzygane są osoby wstępujące do zakonu”.

Postrzyżyny były ważnym słowiańskim obrzędem będącym ceremonialnym wejściem w wiek męski.

.

postrzyzyny

.

Odbywała się uczta, której punktem kulminacyjnym było obcięcie dziecku po raz pierwszy włosów, oraz nadanie stałego słowiańskiego imienia. Tymczasowe imię nadane po narodzinach miało chronić dziecko przed strzygami i zmorami, które jak powszechnie wierzono zagrażały dzieciom.

Dla odstraszenia demonów chłopiec mógł się nazywać na przykład Wilk.

” Leszek Matela” – Tajemnice Słowian, str. 77″

Rytualnego obcięcia włosów dokonywał plemienny kapłan lub ojciec dziecka , który tym samym uznawał  chłopca oficjalnie za syna i swojego spadkobiercę.

Obrzęd Postrzyżyn miał też ponoć inne znaczenie, polegało ono na poddaniu się władzy tego, kto obcinał włosy.

Zapewne po obrzędzie postrzyżyn chłopcy zaczynali uczyć się rzemiosła, posługiwania się narzędziami, uprawy roli, wzmacniali tężyznę fizyczną i uczyli się posługiwania bronią, pod okiem ojca czy Starszyzny Rodowej. Stawali się mężczyznami, Wojami. Obrońcami Rodu i Plemienia.
.

Jak większość naszych prastarych obrzędów, tak i obrzędy inicjacji słowiańskich dzieci  podczas Zaplecin i Postrzyżyn zagrabiło żydochrześciaństwo  wprowadzając tak zwaną „komunię świętą”, po ukończeniu przez dziecko 7 lat.

Katolicki fanatyzm przez wieki starał się wymazać z naszej świadomości podstawowe elementy naszych wierzeń i tak od dnia narodzin słowiańskiego dziecka, kiedy to w wieku sześciu tygodniu dziecko było pokazywane Słońcu i Światu wymuszono na nas polewanie wodą podczas chrztu nazywanego też „zmywanie grzechu pierworodnoego”. Chyba nie ma większej głupoty niż wiara w ów grzech pierworodny.

Ważny i uroczysty moment, kiedy dzieci u Słowian przechodziły obrzęd Zaplecin i  Postrzyżyn, zastąpiono brutalnym wymuszeniem jakim była tak zwana  komunia święta, coś zupełnie nie zrozumiałego dla świadomego Słowianina.

Przejście progu dojrzałości płciowej – obrzęd obchodzony w wieku 14-15 lat zamieniono na bierzmowanie, rzecz jasna w kościelnych murach , które wiele widziały niegodziwości.

I tak aż po kres naszego życia, przez  zaślubiny nie w Świętym Gaju, w słońcu, a  za opłatą w zimnych murach kościołów, po pogrzeby w „poświęconej ziemi” zamiast stosu pogrzebowego.

Nadjordańska zmora okradła i obdarła  nas z tak naturalnej i przynależnej  nam symboliki, magii i wiary zawartej w słowiańskich obrzędach, kiedy to łączą się  żywioły  przyrody pod bacznym okiem Swaroga, a duchy unoszą się wraz z iskrami z rozpalonych ognisk.

.

l1020978kompr

.

.

Obrzęd

I

kraj Słowian już wiosna we władanie bierze
ziół na łąkach szuka i pachnących kwiatów
będzie z nich wiankowin magiczny kobierzec
w ogniu tańcach śpiewie ukaże się światłu
.

podbiał i rumianek zręczne  dłonie matki
wplatają we włosy niecierpliwej córce
wszak dziecko to jeszcze ot myśli dzierlatki
ni chwili nie usiedzi wciąż czynić chce harce
.

jednak czas obrzędu niechybnie nadchodzi
uroki zaplecin przy ogniu rozbłysną
i już twarz dziewczęcia uśmiech rozpogodził
Swarogowy promień niech będzie spuścizną
.

popatrz matko miła przyprowadzasz dziecię
z zielem w warkocz wpiętym o przejętych licach
jakiż los ją czeka co Dola  uplecie
gdy wśród panny pójdzie piękna sokolica
.

nagle cień złowrogi krzyża szubienicy
upada na duszę w dziewczynie zaklętej
cóż ten cień  oznacza ach to katolicy
ukradziony obrzęd zwą komunią świętą

II

lata szybko biegną już ojciec z Wilkiem młodym
łąką moczarami do kapłana zmierza
czas dziecko usynowić wszak syn przejmie schedę
niech wśród wojów stanie i wrogów zwycięża
.

pierwsze postrzyżyny pierwsze włosów ścięcie
obrzęd uroczysty każdy w Rodzie przyzna
spójrz ojcze jak śmiało w Słońce czoło wzniesie
nie chłopiec tam stoi lecz dumny mężczyzna
.

koło przeznaczenia toczy  się powoli
dzień za dniem przemija jak po widnokręgu
kończy wiek chłopięcy  zabaw i swawoli
a już szybki mężny po przydomek sięga
.

i znów cień ponury zbrojną w krzyże ręką
mrokiem w serce wchodzi silnego młodzieńca
zamiast biec szczęśliwy budzić się z jutrzenką
świadomość za kratą a w myślach  udręka
.

nie wszysto w popiołach nie wszystko stracone
spod ziemi wybija wciąż zródlana woda
czarną i fałszywą czas ściągnąć zasłonę
niech nas znów otacza słowiańska przyroda

.

.

(Autorem tekstu i poematu jest Baszka. Ona też wyszukała w sieci zamieszczone fotografie – opolczyk)

.

***

.

.
.
Inspiracją do napisania tego tekstu przez Baszkę była dyskusja pod jednym z tekstów. Baszka spytała o obrzęd zaplecin i postrzyżyn, a ja poprosiłem ją, aby to opisała. I tak powstał ten tekst i poemat, za które Baszce serdecznie dziękuję.
Przy lekturze tekstu Baszki nasunęły mi się dwie uwagi:
– zgodnie z katolacką propagandą Słowianie nie znali pisma a Polacy od 966 roku są gorliwymi katolikami. A ponieważ wiemy, że żydłaccy kronikarze-falszerze historii-propagandyści jahwizmu słowiańskich obrzędów nie opisywali, a je tępili i spychali w niepamięć („Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa…” – Gall Anonim) to rodzi się pytanie – jak te obrzędy przetrwały w pamięci u nas przez ponad tysiąc lat – skoro Polacy od 966 roku są gorliwymi katolikami, Słowianie pisma nie znali, więc o tych obrzędach nigdzie wzmianki być nie może, bo kronikarze żydłaccy „przesądy” i „zabobony” pogańskie tępili a nie propagowali.
Naturalnie my Słowianie znamy prawdę – jeszcze w XIX wieku polska wieś była do gruntu pogańska. I gdy „tradycją ludową” zainteresowali się badacze i etnografowie – oraz miłośnicy Słowiańszczyzny jak Zorian Dołęga Chodakowski – opisywali oni żywe na polskiej wsi obrzędy „ludowe” czyli słowiańskie. I stąd tak dobrze je znamy. Nadjordańska dżuma, czyniąca ze Słowian duchowych żydów, mimo jej propagandy o od zawsze katolickim narodzie jest tylko powierzchownym pokostem na słowiańskim pniu. Naszej słowiańskiej tradycji, kultury i tożsamości niszczycielskiemu buldożerowi jahwizmu nigdy nie udało się wytępić. Wręcz przeciwnie – żydłactwo przejęło ogromną ilość tradycji słowiańskiej, pogańskiej (jak choćby kolędowanie czy pisanki „wielkanocne”) nadając im tylko żydłacką interpretację. Niektórych obrzędów – jak topienie Marzanny nigdy mściwej rzymskiej szubienicy nie udało się całkowicie wytępić – i dzisiaj widzimy ich rekonesans. Widzimy też odrodzenie się prastarych zwyczajów i obrzędów  – jak zapleciny i postrzyżyny.
I choć żydłactwo szczerzy kły i zwalcza nas na każdym kroku – nasze siły rosną a ich maleją.
– U Słowian wymyślony przez Rockefellerów feminizm nie miałby szansy zaistnieć. Kobiety w żydo-anty-cywilizacji zachodu zbudowanej na bazie żydo-chrześcijaństwa pełniły rolę usługową, były niewolnicami, służebnicami panów mężów, nałożnicami za frico, maszynkami do rodzenia dzieci, kucharkami i sprzątaczkami. Jedynie „arystokratki” miały trochę lepiej – były lalkami, maskotkami. Mądre kobiety potrafiły mężem manipulować i jakoś znosiły ich katorgę, ale jeśli trafiały na prymitywnego chama i brutala ich los był godny pożałowania. Kobiety we wszystkich religiach abrahamowych były traktowane jak istoty gorsze, stworzone po to, aby służyć mężczyznom.
Jakże inny był los kobiet u Słowian. Już w poprzednim wpisie (wrzuconym nie przypadkowo 8 marca) było o tym, że u Słowian „ kobietę uważano za bardziej świętą niż mężczyzn.” .
Przy okazji obrzędów zaplecin i postrzyżyn widzimy, że dziewczęta miały własny, równorzędny  i równie uroczyście świętowany obrzęd co chłopcy. Z czego widać, że nie były traktowane jako istoty gorsze od nich. W kulturze i cywilizacji Słowian pierwiastek żeński i męski współistniały w harmonii i równowadze, nawzajem się uzupełniając i wspierając. Kultura i cywilizacja Słowian były naturalną harmonią płci. Gdzie poddaństwo jednej z nich było po prostu niemożliwe. Słowianie zbyt kochali wolność i harmonię, aby możliwy był w ich świecie ucisk kobiet.
A nam żydłactwo próbuje wmówić, że było lepsze i że przyniosło barbarzyńcom-poganom „cywilizację”. A przyniosło zdziczenie, fanatyzm, ucisk, rzezie, prześladowania – i katorgę dla kobiet. Z której „wyzwalał” je Rockefeller – po to, aby i kobiety opodatkować. I aby ograniczyć do minimum wychowywanie dzieci przez matki –  pracujące/robiące kariery i konkurujące z mężczyznami.
Na szczęście dominacja żydo-katolicyzmu należy już do historii. I choć zlaicyzowanych mieszkańców żydo-zachodu odmóżda się teraz poprawnością polityczną – tego samego żydowskiego chowu – u coraz większej liczby osób budzi się świadomość tego, że są oszukiwani. Coraz więcej ludzi szuka własnych korzeni, własnej tożsamości. I coraz więcej odnajduje je w naszej pogańskiej, słowiańskiej kulturze i tradycji.
.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Reklamy

17 komentarzy do “Słowiańskie Obrzędy Zaplecin i Postrzyżyn – Baszka

  1. „obsypanym popiołem z paleniska, miało to na celu zaznajomienie niemowlaka z opiekuńczymi duchami domowego ogniska”

    – ja bym sugerował powierzenie go opiece Rudrze ale nie będę się spierał bo i tak chodzi o opieke nad niemowlakiem. Od uroku, złych duchów czy „rabiego w chuci”.

    Polubienie

    • Masz rację powierzenie Rudzi (Ródzi) Zaru(ó)dzi Pani Porodu przynoszącego wierg (dar losu) noworodkowi. Nie rozumiem „rabiego w chuci” Raby to pstry- pstrokaty. Dawna nazwa Raby-Pstra.

      Polubienie

      • Myślę, że „Ktoś” miał na myśli pedofilstwo kleru – „rabiego w chuci”. W czasach pogańskich tego zagrożenia nie było ale obecnie przed tymi zwyrodnialcami należy chronić dzieci.

        Polubienie

      • „rabi w chuci” – wszelkie pedofile.

        Na dziecko czychaja astralne byty, kabaliści i inni czarni magowie i zwykli wredni pedofile. Trzy kategorie zagrożeń – opętanie astralnym bytem, krzywda od człowieka (magii), krzywda od człowieka (fizyczna).

        Polubienie

      • po narodzinach proszono Roda i Rodzanice o „opiekę i pomyślność dla dziecka”
        czy Rudzi (Ródzi) Zaru(ó)dzi Pani Porodu jest tożsame co Rod i Rodzanice? tylko inaczej nazwane czy może zgoła całkiem inne miało znaczenie.
        Co do wycierania dziecka popiołem z domowego ogniska, zastanawiałam się nad tym i wydaje mi się całkiem logiczne. Ogień, palenisko było dla Słowian ważne, na nim przygotowywano strawę i przy nim się gromadzono,jeśli wierzono w duchy zamieszkujące miejsca przy progu, w kątach czy w domowym palenisku naturalnym było pokazanie duchom nowego mieszkańca 🙂
        ech chyba że źle myślę, a być może źródła skąd zasięgnęłam wieści owe „Tajemnice Słowian” to tylko wolne manowce.

        Polubienie

        • „jeśli wierzono w duchy zamieszkujące miejsca przy progu, w kątach czy w domowym palenisku naturalnym było pokazanie duchom nowego mieszkańca”

          – dokładnie, „naturalne”.

          Polubienie

        • Rod to Pan Plemienia, Rodów i Zadrug to od niego pochodzi słowo Naród. Rodzanice, Sudienice i Narecznice są Boginkami Narodzin i służą Rodżanie.
          Miana tych bóstw są różnie wymawiane na całej słowiańszczyźnie jednak bezsprzecznie można z różnych źródeł potwierdzić ich mnogość. Nie zapoznałem się jeszcze z Matelą ale czym prędzej nadgonię 🙂

          Polubienie

  2. chciałabym dodać, że w różnych opracowaniach oraz w wiki postrzyżyny uznano za rodzaj poddaństwa ( poddawanie się władzy osobie która włosy obcina).
    Jest obrazą dla słowiańskiego obrzędu określenie, że poddanie się strzyżeniu wstępującym do armi, czy do zakonu jest przedłużeniem słowiańskiego obrzędu postrzyżyn i oznacza poddaństwo czyli inaczej mówiąc władzę na osobą strzyżoną ( owcą?). Znamienne jest to dla żydłactwa, które wszędzie będzie szukać głupców padających na kolana i w pokorze dających się strzyć, ale nie ma nic wspólnego z prawdziwym przekazem słowiańskiego obrzędu Postrzyżyn.

    Opolczyku bardzo dziękuję 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Baszka,
      to ja dziękuję, że podjęłaś się tego zadania i to bez jakiegokolwiek doświadczenia w publicystyce.
      Z tym poddaństwem masz całkowitą rację. To wymysły żydłactwa i obłędnych „badaczy”, którzy opluskwiają Słowiańszczyznę szukając w niej analogii do własnego zdziczenia i poddaństwa.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Mam pytanie dot. topienia Marzanny. Powinno się topić po tym, kiedy ostatni śnieg stopnieje, czy w dniu początku kalendarzowej wiosny?

    Polubienie

    • W dniu równonocy wiosennej, czyli w pierwszy dzień wiosny. Bez względu na to, cze jeszcze leży śnieg czy już stopniał. Topienie Marzanny jest obrzędem symboliczno-magicznym odpędzającym mrozy i długie noce. Ale przede wszystkim jest radością z nadchodzącej wiosny i budzącej się po zimowym śnie do życia Przyrody. Obrzędy witania wiosny trwały u naszych przodków tygodnie, a topienie Marzynny było jednym z elementów tych powitań.

      Polubienie

      • Stare źródła podają, że Marzannę topimy w przeddzień zrównania dnia z nocą. W Wielką Noc, czyli ostatnią noc dłuższą od dnia. W dniu po Wielkiej Nocy obchodzono już sioła z wesołą nowiną, że oto Marzanna odeszła.

        Polubienie

  4. Geno,

    Wiele z tych obrzędów przypomina po prostu… Słowiańszczyznę.
    Z tego co ja wiem, to pogan – tych „pierwotnych” – jest jeszcze sporo na świecie. Grupy czy całe plemiona Indian obu Ameryk, część ludów Afryki (Buszmeni, Pigmeje, Masaje) Aborygeni Australii, Nowej Zelandii i Nowej Gwinei, w Azji część ludów Syberii i niezwykle ludny region hinduizmu-taoizmu-konfucjonizmu-buddyzmu.
    Przy czym pocieszające jest to, że żydowskie religie abrahamowe są w odwrocie a ruchy odrodzenia pogańskiego na terenach wcześniej nieomal całkowicie zjahwizowanych widoczne są na wszystkich kontynentach. Nawet w samym Izraelu – gnieździe jahwistycznej zarazy pojawił się ruch pogański, odwołujący się do semickiego politeizmu sprzed powstania judaizmu.

    Masław,

    Problemem jest to, że różne źródła różnie to podają. W jednych znajdziesz, że topienie Marzanny jest dzień przed Równonocą, a w innych że w pierwszy dzień po niej – czyli w pierwszym dniu wiosny. Kolejnym problemem jest to, że nie jesteśmy w stanie obecnie z pewnością na 100% stwierdzić, jak to było tysiąc czy dwa tysiące lat temu.
    Organizowane obecnie spontanicznie obrzędy topienia Marzanny mają miejsce najczęściej 21 marca i myślę, że nie ma sensu tego zmieniać. Ja osobiście idę nad rzekę właśnie 21 marca. I utopię Marzannę.

    Polubienie

    • A propos Aborygenów…
      Kapitan James Cook (pierwszy Europejczyk na Australii, z niewiadomych powodów nazywany jej odkrywcą) o tubylcach (tłumaczenie moje):
      „o nich naprawdę można mówić, że żyją zjednoczeni z przyrodą oraz mogą sprawiać wrazenie najnędzniejszych ludzi na świecie, ale naprawdę są szczęśliwsi od… nas, Europejczyków”

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.