Wiara/wiedza Słowian

.

świątynia3

.

(Link do poniższego tekstu podrzuciła w komentarzujaziemla” – opolczyk)

.
.

Symbolika słowiańskiej odzieży
.

strojeOd niepamiętnych czasów Słowianie wierzyli, że ubranie, które zostało wykonane prawidłowo i z uczuciem nie tylko zdobi człowieka, ale daje również ochronę przed złymi siłami.

Tradycyjna symbolika kolorów Słowian jest interesująca. Syberyjscy szamani uważali spektrum kolorów jako instrument w wywieraniu wpływu na ludzką psychikę. I nie przez przypadek. Znany test Luschera ujawnia znaczenie kolorów dla ludzi. Długość fali świetlnej ma własną częstotliwość, która ma wpływ na regulację hormonalną danej osoby i rezonuje (albo nie rezonuje) z częstotliwością impulsów generowanych przez mózg.

Jeżeli częstotliwości pokrywają się, lubimy ten kolor i vice-versa. Jest też wiadomo, że dana osoba rozpoznaje kolor nie tylko wzrokowo, ale także przez skórę. Z tego powodu, kolor naszego ubioru stale wywiera na nas wpływ, nawet, jeśli nie możemy tego dostrzec. Okazuje się, że włókna nerwowe są odpowiednikiem światłowodów.

V. P. Kaznaczew badał co się dzieje, gdy wiązka laserowa przechodziła przez tkanki organizmu ludzkiego i potwierdził prawidłowość starożytnych koncepcji wrażliwości człowieka na światło. Wiązka laserowa, skierowana na punkty akupunkturowe, podąża meridianami, i za pomocą fotopowielacza, można ją zarejestrować w innym punkcie znajdującym się na tym samym „kanale energetycznym.” 

Nasi przodkowie byli tego świadomi. Na przykład, umieszczano czerwoną wełnianą chustę na poparzeniach lub stanach zapalnych, a jeśli ktoś często cierpiał na histerię, to czasem przewiązywano mu oczy zieloną tkaniną i zostawiano tą osobę na jakiś czas w stosie świeżo skoszonego siana.

 

W słowiańskiej tradycji, preferowane są ubrania z białego płótna, ponieważ zgodnie z tradycją Słowian, biały reprezentuje absolutną wolność od wszystkich przeszkód, wolność przejawu wszystkich możliwości. Biały reprezentuje także rozwiązanie problemów, nowy początek.

Jest rzeczą oczywistą, że codzienne ubrania noszone przez naszych przodków miały zróżnicowane kolory i odcienie, ale odzież odświętna była biała, co ułatwiało dostrzeganie szczegółów obrzędu. Na białym stroju można również było zobaczyć niezakłócony kolor aury i sprawdzić czystość intencji. 

Podobnie nasi przodkowie wierzyli, że ludzkie biopole „wsiąka” w ubrania. To z tego powodu w dawnych czasach, a także dziś, psycholog może powiedzieć coś na podstawie odzieży o jej właścicielu, a czarnoksiężnicy mogą komuś zaszkodzić używając nici wyprutej z czyjegoś ubrania.

Teraz nietrudno zrozumieć, dlaczego dla noworodka pierwszym powijakiem była koszula ojca u małego chłopca, albo koszula matki dla dziewczynki. A potem, starano się zszywać dziecięce ubranka odzieży nie z nowo tkanego płótna, ale ze starych ubrań rodziców, by ich biopola mogły chronić dziecko.

Zdaniem starożytnych koniecznym było, aby chronić wszystkie otwory w ubraniu – kołnierz, rękawy itd.), i w ten sposób bronić centrów energetycznych i kanałów ludzkiego organizmu przed wnikaniem ciemnych energii. Magią ochronną były tu hafty, zawierające różne święte obrazy i magiczne symbole.

obraz obraz pokrzywa
Malarstwo Borysa Olszańskiego

Podstawowy kolor haftów to czerwony. Ten kolor symbolizuje ogień słońca oraz krew, uosabia siły życiowe i męską energię. Odzież ochronna dla dzieci była wyszywana wyłącznie czerwoną nicią. Czerwień była często uzupełniona czernią – kolorem Matki Ziemi, symbolem płodności, który kobiety stosowały w celu ochrony przed niepłodnością.

Do odzieży męskiej stosowano ciemny niebieski i zielony: ciemnoniebieski, który symbolizuje niebo i wodę, nie pozwalał noszącemu zginąć od szalejących żywiołów, oraz ułatwiać refleksje nad sobą i samodoskonalenie. Zielony, występując jako symbol roślinności i fauny, chronił noszącego od ran.

Ozdoby nie były noszone tylko dla piękna. To, co obecnie nazywamy „biżuterią” miało magiczne znaczenie w starożytności – były to święte talizmany.

obraz obraz pokrzywa

W związku z tym łatwo jest zauważyć, że strój kobiecy u starożytnych Słowian kobiecy zawierał o wiele więcej biżuterii niż męski. Powodem tego było to, że kobietę uważano za bardziej świętą niż mężczyzn.

Po pierwsze, kobieta rodzi dzieci. Ten jeden fakt natychmiast podnosił kobietę do wysokiej, wręcz kosmicznej rangi.

Starożytni ludzie uważali, że kiedy kobieta rodzi, święty duch przodka wchodzi w jej ciało aby wcielić się ponownie. Współcześni biolodzy piszą, że to właśnie kobieta zachowuje „złoty zestaw” genów swego plemienia, narodu, rasy, – natomiast mężczyzna jako zjawisko biologiczne, jest o wiele bardziej podatny na wszelkiego rodzaju zmiany.

Po drugie, to właśnie kobieta okazuje się być skarbnicą starożytnej mądrości pokoleń, mitów i legend. To kobiety przekazują dzieciom filozofię i sposób myślenia, opowiadają historie i legendy o ich rodzinie i narodzie jako całości.

obraz

                                                                                                                                                                                                                                                     Z powodu tego, że kobieta była uważana za sacrum, koniecznością było roztoczenie nad nią szczególnej opieki i ochrony. Tysiące lat temu, mężczyźni nie tylko chcieli ozdobić swoje córki, siostry i żony. W pełni świadomie starali się chronić najcenniejszą rzecz jaką posiadali, starali się strzec duchowego i fizycznego piękna przyszłych pokoleń przed wszelkiego rodzaju nadużyciami.

Dlatego tradycyjna słowiańska odzież i ozdoby są skomplikowanym systemem symboli i talizmanów ochronnych, z których każde spełnia określoną funkcję.

Źródło: Ringing Cedars of Russia

Tłumaczenie: M. Aponiewicz

źródło: www.anastazja.org

źródło:http://www.trzeciaodslonca.pl/pl/tos/tos-czlowiek/item/878-symbolika-s%C5%82owia%C5%84skiej-odzie%C5%BCy

.

.
Za: http://wolnaludzkosc.pl/pl/ekoswiat-ekodom/item/61409-symbolika-s%C5%82owia%C5%84skiej-odzie%C5%BCy#
.
.

***

.

Postanowiłem wrzucić ten tekst, mimo że na świecie dzieją się ważne rzeczy. Wielka światowa partia szachów trwa. Jej wynik oznacza dla większości z nas być albo nie być. Stawką tej partii szachów jest życie 80% populacji homo sapiens przeznaczonej przez banksterów do „likwidacji”. A planowany los niedobitków depopulacji  to zachipowane, wywłaszczone ze wszystkiego, zniewolone ludzkie bydło robocze – niewolnicy banksterskiej sitwy.
Jak na razie podpułkownik KGB (główny cel ataków żydo-banksterskiej ofensywy) ma przewagę na szachownicy. Jego przeciwnicy  to klany żydowskich banksterów plus watahy marionetek politycznych plus bandyckie NATO plus hordy załganych dziennikarskich intelektualnych „dziwek”  plus chmary agentów wpływu i użytecznych idiotów. Kto wie, czy chwila obecna nie jest jednym z najważniejszych przełomów w historii ludzkości – początkiem końca bandyckiego banksterskiego żydo-globalizmu.

Nie wiem, jak potoczą się dalsze losy tej batalii. Bez względu na jej wynik nie powinniśmy zaniedbywać wiedzy o naszych duchowych korzeniach. I stąd opublikowałem powyższy tekst. Jest on niezmiernie ważny z jednego powodu – pokazuje wielką mądrość i wiedzę naszych przodków. Współczesna „nowoczesna” nauka odkryła wpływ kolorów na zdrowie, psychikę, świadomość i samopoczucie człowieka. Wykorzystywana jest ta wiedza w chromoterapii (koloroterapii).

Nasi przodkowie już przed tysiącami lat wiedzieli już o wpływie kolorów na ciało i ducha i wykorzystywali tę wiedzę na co dzień – dbając o kolor ubrań jak i kolor zdobień na nich. Przynajmniej ten wycinek ich wiedzy znalazł już potwierdzenie naukowe. Ten fakt pokazuje nam rzecz niezwykle istotną – to co nazywane jest „wiarą” Słowian było w rzeczywistości wiedzą i mądrością gromadzoną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez tysiąclecia. Na nieszczęście termin „wiara” zbyt mocno kojarzy się ze ślepą, tępą i bezrefleksyjną wiarą w bzdurne dogmaty i wyssane z palca przez oszustów „prawdy objawione” typowe dla żydowskich religii abrahamowych. Tam obowiązuje ślepa wiara w fałszywe autorytety, w wyssane z palca „prawdy objawione” i w oszukańcze „święte księgi”. Mądrość i wiedza pogan, w tym naszych słowiańskich przodków były zawzięcie przez jahwizm tępione, zwalczane i prześladowane jako „zabobony” i „przesądy”. Tak to tępota, ignorancja i fanatyzm typowe dla jahwizmów wszystkich odprysków zwalczały wiedzę. Bo była dla wyssanej z palca „prawdy objawionej” zagrożeniem.
Na szczęście żydo-chrześcijaństwu, tej fanatycznej nadjordańskiej dżumie wybito kły i wydarto pazury. Nie może już kneblować, prześladować, torturować, mordować i palić na stosach. Nastał dzięki temu czas, że pogaństwo łącznie z jego wiedzą i mądrością może się odradzać. Osobiście jestem przekonany, że nadejdą czasy – i to już niedługo –  gdy świadomość tego, że Ziemia nie jest martwą bryłą, przedmiotem czy rzeczą, a żyjącą i czującą Istotą – Matką Ziemią – stanie się czymś powszechnym. Będzie to połączone z odrzuceniem typowo żydowskiego i żydo-chrześcijańskiego stosunku do Ziemi jako do przedmiotu danego ludziom przez biblijnego ludobójczego bożka Jahwe na własnoścć – „czyńcie ziemię sobie poddaną”. Nie Ziemia należy do nas – a my do Niej. Ona jest naszą Matką. I mamy ją szanować i kochać jak Matkę. A nie Ją niszczyć.
Wielokrotnie wspominałem o tym, że „wiara” naszych przodków jest wiedzą, a nie ślepą wiarą w potocznym tego słowa znaczeniu. Jest mądrością gromadzoną i pogłębianą przez pokolenia. I przekazywaną dalej. Słowiańskiej Wiary/Wiedzy nie można posiąść ślepo w cokolwiek wierząc. Jest ona dostępna jedynie dla ludzi z otwartym umysłem. Poganin, Słowianin to człowiek który myśli i uczy się. I szuka wiedzy, szuka głębszego i lepszego zrozumienia otaczającej go rzeczywistości. Zarówno tej fizycznej, materialnej jak i niefizycznej, duchowej.

Słowianin to człowiek który myśli – a nie ślepo wierzy.

Słowiańszczyzna – Wiara Przyrody – to wiedza i mądrość.

Autor/autorka tekstu napisał/a na wstępie: „Od niepamiętnych czasów Słowianie wierzyli…”, ale jest to błąd. Oni nie „wierzyli” – oni wiedzieli.
.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

58 thoughts on “Wiara/wiedza Słowian

  1. Pozwolę sobie jako pierwszy wpis włożyć link z mojej strony,
    to już jest wiedza z Ayurvedy, można porównać …
    osobiście uwielbiam kolorowe ubrania (u mnie w szafie nie ma czarnych rzeczy) i biżuterię, posiadam jej kilka kilogramów … 🙂 … ale dlatego, że jest przeważnie z naturalnych kamieni, wiec trochę ciężka, ale za to skuteczna … także traktuje ją jako ochronę przed złymi mocami, zanieczyszczeniami, którymi tak bardzo jest dzisiaj skażony świat. W moim mieszkaniu jest duża ilość szlachetnych kamienii, pracują na tej samej zasadzie, oczyszczają miejsce, w ktorym przyszło mi żyć.

    http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_ubranie_sattva_rajas_tamas_-_ayurveda.html

    ….

    Lubię to

    • z linku w poście.

      „1. Sattvik osoby sypiają bardzo krótko, wystarczy im 3-5 godzin snu na dobę i posiadają bardzo wysoką duchową moc.
      2. Rajasik, 7-9 godzin, posiadają niewielką duchową moc
      3. Tamasik, 12-15 godzin, ich duchowa moc jest niezwykle niska. ”

      i tu bym polemizował. Bo sen nie zależy od mocy tylko umiejętności szybkiej regeneracji. I jak ktoś żyje w słonecznych miejscach to siłą rzeczy sypia krócej bo ma więcej prany w otoczeniu. A jak ktos mało sypia i nie umie się „napełniać technikami duchowymi” to albo sie szybko wypali umierając na przykład na zawał albo jest zwyczajnym wampirem a nie osobą rozwinięta duchowo. A moc duchowa zupełnie nie zależy od snu. Tested. ;p

      Najbardziej rozwinięte duhowo osoby potrafią UKRYWAĆ SWOJĄ AURĘ bądź tak ją modyfikować by udawała „leszczową” mimo iz jak chcą to modyfikują „cały świat”.

      Lubię to

  2. ( – – – )

    Komentarz usunięty.

    Jakub,
    ironizowanie z kultury słowiańskiej (swietne „wychowanie”) pokazuje, że jesteś zwykłym chamem. Dla takich nie ma u mnie miejsca. I zapewniam ciebie, że wychowanie i nauka u Słowian nie polegały na tępym kuciu na pamięć katechizmu i żydowskich „prawd objawionych”. Słowiańskie wychowanie nastawione było na osiągnięcie maksymalnej samodzielności – także w myśleniu. Słowianie znali metody indywidualnego rozwoju duchowego, a nie tylko zbiorowe gusła kończące się symbolicznym kanibalizmem (spożywanie „ciała” obrzezanego cieśli).
    Masz szlaban. Nie pałętaj się tutaj.
    opolczyk

    Lubię to

  3. jako Słowianin chcialem sie dowiedziec cos niecos o dawnym wychowaniu. to nie byla ironia. mimo wszystko pozdrawiam i zycze milego dnia.



    jakub,
    a ja to odebrałem jaki ironizowanie (zastanawiam sie, w jakiej formie bylo to przekazywane kolejnym pokoleniom. swietne „wychowanie” pozwalalo dziecku samemu dojsc do takiej wiedzy przez doswiadczenie czy mowiono mlodemu: jest tak,poniewaz… jezeli nastepowalo to przez te druga forme, to nie bylo to nic wiecej jak tylko przekaz wiary, nawet jezeli owa wiara odzwierciedlala rzeczywistosc. wedka czy ryba?).

    Jest oczywiste, ża małym dzieciom mówiono o wszystkim – co były w stanie pojąć. Ale z wiekiem uczono je np. obserwowania Przyrody – zwierząt, roślin, pogody – i wyciągania samodzielnych wniosków. Znane były metody indywidualnej medytacji, oczyszczania ciała i umysłu, indywidualnych kontaktów z Nawią I Prawią. Nie wszyscy osiągali najwyższy poziom wiedzy i uduchowienia, bo to było uzależnione od indywidualnego rozwoju duchowego. W kolejnych inkarnacjach człowiek zdobywa wiedzę i wznosi się duchowo, albo – niestety – prymitywnieje i opada. Słowianie wiedzieli o reinkarnacjach, kontaktowali się z duchami przodków, a ci najwyżej rozwinięci duchowo kontaktowali się z Bogiem/Bogami. I przekazywali wiedzę o tym, ale nie po żydłacku – bez kucia na pamięć dogmatów. Raczej podpowiadali, co należy robić, aby samemu wznieść się duchowo.
    Pozdrawiam i ja i także życzę miłego dnia.
    opolczyk

    Lubię to

  4. ciekawy artykuł, jest na pewno tak, że nasi przodkowie wiedzieli wiele rzeczy, o których my zapomnieliśmy. Jednak wiara w Boga ( nie w katolicyzm czy judaizm czy inną religię) nie jest przeszkodą w poznawaniu świata. Ja rozumiem, że religie powodują zniechęcenie do wiary ale odróżnijmy te dwie rzeczy. Nie potrzeba mieć zorganizowanych zrzeszeń, które coś narzucają by wierzyć, choć oczywiście warto posłuchać każdej strony. Po to mamy rozum, żeby samemu starać się dociec kogo mamy słuchać, nie każdy ksiądz jest pedofilem, nie każdy kibic jest bandziorem, nie każdy polityk jest złodziejem i nie każdy palikot jest idiotą.



    U Słowian była wiedza o Bogach a nie „wiara” w nich. No i świat oni poznawali i starali się go rozumieć. Stąd wiedzieli np. o wpływie kolorów na ciało i umysł. A jahwiści księgi Kopernika czy Galileusza palili i zakazywali – co pokazuje jak starali się „poznać” świat.
    Nie uważam, że warto słuchać każdej strony. Wyssanych z palca bajek – „nauk” kk – nie ma sensu słuchać. To tylko strata czasu. Co do klechów – nie każdy jest pedofilem, ale wszyscy zadżumiają i zażydzają umysły Polaków nadjordańskimi bredniami i gusłami.
    opolczyk

    Lubię to

  5. Pra-stara mądrość naszych przodków ,
    tu akurat wg indyjskich Ved,
    to samo mówią Native Indian na amerykańskiej ziemi.
    Powróćmy do tej mądrości.

    Lubię to

    • Wiesia,
      „wywołałaś do tablicy” Native Indian! Oddajmy im głos:

      Jest to jeden z moich najbardziej ulubionych filmów w sieci. Mądry indianin mówi – Ameryka (biała) przyszła i odejdzie. I mówi dlaczego – zapomnieli instrukcji – jak żyć.
      A największą radochę mam z tego, że Ameryka odejdzie na naszych oczach – ten banksterski syf po prostu gnije i zdycha. I niedługo padnie na pysk. Oj, to będzie wesele…

      Lubię to

  6. Mamy go na naszej stronie od długiego czasu ….. 🙂 …
    i osobiście kontaktuję sie z Indianami na tym terenie,
    Moim ulubionym miejscem w BC jest Lytton
    a tam mieszka większość Indian, mają swoje szkoły, język, uczą indiańskiej kultury, i można biegać po ich terenach bez ograniczeń a jeszcze przychodza i pytają, czy ci czegoś nie potrzeba? Nie tak jak na tych kanadyjskich – zakaz wjazdu, STOP, otwarte do 11-stej, … etc … full freedom!

    może dam wam jeszcze film, tez dobry, nie widzialam go u ciebie …. też od takiej „dziczy” 🙂 ….

    http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_z_serca_swiata_-_ostrzezenie_starszych_braci_napisy_pl_video.html

    i jeszcze jeden, jest tego u nas trochę ….

    http://www.vismaya-maitreya.pl/rok_2012_wiadomosc_od_matki_ziemi_2012_-_szaman_heyoka_o_2012_napisy_pl_video.html

    na dziś wystarczy …. 🙂

    Wystarczy 🙂
    opolczyk

    Lubię to

  7. Mam nadzieję że zatańczymy już niedługo na trupie żydo-białej Ameryki, to imperium kiedyś paść musi, zadławi się tymi swoimi podbojami.

    Lubię to

    • 🙂 za stara już jestem na tańce,ale chętnie zobaczyłabym takowe w Śwtętym Słowiańskim Gaju i wiesz chyba nie na trupach niczyich.
      Barwy, kolory, światło i mrok od zawsze chyba mają wpływ i na zdrowie i na samopoczucie.Zresztą kolory i światło wykorzystuje do leczenia 😉

      Lubię to

  8. Jeśli wszyscy rozświetlimy własne umysły,
    zatańczymy, ale nie na cudzych grobach, tylko na cudownych łąkach,
    i już nas nie będą trapić cienie przeszłości …

    tu taka 1 minutowa mądra podpowiedź … ja mam taką nadzieję ..

    Dobranoc 🙂

    Lubię to

  9. 1. „Czerwień była często uzupełniona czernią – kolorem Matki Ziemi, symbolem płodności, który kobiety stosowały w celu ochrony przed niepłodnością.”

    – czerń to ekwiwalent błękitu Nieba, ekwiwalent bo nie chodzi w nim o „pogodność” jak w Bieli (Leda) a o aspekt wojowniczy (burza, gromy, pioruny) jaki jest znany chociażby jako Kali. To się nazywa Woda/Głębia w I-Cing.

    2. „a czarnoksiężnicy mogą komuś zaszkodzić używając nici wyprutej z czyjegoś ubrania”

    – nie do końca jest tak łatwo, bo:

    — jak ktoś ma „czarną aure” bo praktykuje od żydowskie satanizmy, jak ktoś masteringuje kabałe, … i nie ma pojęcia o „wiedzy tajemniej” to nawet takiego ataku nie poczuje i glebnie martwy;

    — jak ktoś ma czarną aure i jakąś tam biegłość to:
    —– ma wrodzoną paranoje i się non stop „omiata od złych czarów”, buduje kabalistyczne zabezpieczenia, fioletowe tarcze etc … czyli stosuje czarną magię ochronną i tu wygra zwyczajnie poziom umiejętności;
    —– ma poprzywoływane różne żydowskie anioły (demony) do pomagania i one go ostrzegą (jak zdążą);

    — jak ktoś ma białą aurę (bo nie uległ judeopedofilnej propagandzie) i nie ma Duchowych Mocy to następuje wzajemne mieszanie białego z czarnym (z ataku) i jak przeważy czerń to atakujący wygrywa, jak biel przegrywa, jak zapanuje szarość to atakowanego i atakującego chwyta niemoc w członkach przy czym mocniej tego drugiego;

    — jak ktoś ma białą aurę i ma Budzącą Groze Postawe czy zdobytego zasługami Zębiastego Opiekuna to z atakującego może zostać nawet tylko kupka śmierdzącego, obrzezanego popiołu. On wie, że jest atakowany i zarówno może się skutecznie bronić jak i ma na tyle rozwiniętą swoją własną aure, iż go „wampiry energetyczne” omijają wielgachnym łukiem bo potem je bolą „zęby”.

    Do tego, do wyniku starcia, dochodza uwarunkowania okolicznościowe jak aura środowiskowa, pogoda, stan zdrowia, nastrój psychiczny etc.

    Ale zdecydowanie lepiej trzymać ze Swarogiem niż z nawet najbardziej pobrzękującymi judaszowymi szeklami żydopedalizmami zwanymi cywilizacją semicką czy judeokatolicką.

    Każdy ma wybór ale, jak mawiał Kargul, to Swaróg będzie robił Sąd nad Żywymi. ;p

    Lubię to

  10. umiescilem – wychowanie – w cudzyslowie, poniewaz dzis kojarzy mi sie z zakazami, nakazami, ktore koduja sie w dziecku i miast pomagac w rozwoju, hamuja go. podoba mi sie slowianska forma „chowania”, wydaje sie byc naturalna, nie narzucajaca sie. zniszczono znacznie tę naszą wiedzę, zduszono. zewnetrzne, mechaniczne poznanie nalozono batem koscielnym: mieczem, ogniem i podstepem. wrocic do korzeni bedzie mozna jedynie,tak mysle, przez wnetrze.

    Słowiańska forma „chowania” jest naturalną – potomstwo gby jest małe i bezbronne chroni się i uczy – co jest niebezpieczne a co nie – ale w miarę dorastania przygotowuje się je do samodzielności. A nie do ślepego posłuszeństwa „autorytetom” i ślepej wiary w dogmaty.
    opolczyk

    Lubię to

  11. wiem po sobie, jak trudno bywa zrzucic koscielne kajdany. to strach przed Bogiem, nie przed pieklem, trzyma w ryzach. dlatego pisze, ze z zewnatrz nie mozna tego obejsc – wowczas wyrwawszy sie z jednych wiezow, niebacznie wpada sie w kolejne. ps. chcialbym w moim temacie: do przemyslenia; na stronie zmianynaziemi, dodac teksty o rozwoju duchowym Slowian, moglbym skorzystac z panskich, badz jakichs poleconych? przepraszam,ze rozpisalem sie w 2 czesciach,ale korzystam z telefonu.

    Jakub,
    znam to – ja też zrzucałem te kajdany. Bałem się zwłaszcza „piekła” i „kary bożej”.
    Mam to na szczęście już dawno za sobą.
    Teksty publikowane u mnie są ogólnie dostępne i każdy ma prawo przekazywać je dalej.
    opolczyk

    Lubię to

  12. Ktoś,
    sorrki, ale o aurze to ty zbyt dużo nie wiesz …
    ją trzeba widzieć i obserwować chociaż z 5 lat aby na ten temat coś powiedzieć,
    Aura też nie jest kwestią wiary …
    jesli człowiek jest prawdziwym czlowiekiem
    jego aura będzie nienaganna bez względu na to w jakim kościele się modli i do kogo ….
    tu wchodzi w grę również kwestia pożywieniai, naszych aktywności, naszych emocji.

    Czasami ludzie w nic nie wierzący mają lepszą aurę niż ci co się masakrują modlitwami, medytacjami, bieganiem po kościołach …. tu musisz zharmonizować wszystkie swoje 4 ciała: fizyczne, mentalne, emocjonalne i duchowe … jeśli zaniedbasz którekolwiek automatycznie odbije się to na twojej aurze.

    Lubię to

    • Przecież nie mówię iż jest kwestią wiary. Jest kwestią Cnotliwego Życia wedle zasad danych te tysiące lat temu. Można żyć zgodnie z nimi bo ktoś stworzył jakiś kult, organizację czy szkołe i sie przestrzega danych reguł a można z nimi żyć bo wypływają „same z człowieka”. Mi w prykładzie chodziło o pokazanie wrażliwości aury na ataki, że im człowiek jest bardziej spedalony obecną „cywilizacją” tym jest łatwiejszym celem. Niemalże jak treningową kukłą.

      „jego aura będzie nienaganna bez względu na to w jakim kościele się modli i do kogo”

      – i to jest klasyczny NEW AGEOWY kretynizm bo przekładając go na polski „jeżeli jesteś ‚czysty’ to nie ważne w jakim ‚błocie’ się wybrudzisz i tak będziesz ‚czysty’ ” czemu przeczą szaty. Nie mozna mieć „dwóch panów” i dawać „bogu swieczkę a diabłu ogarek” jak kombinuje wielu. Czy co gorsza zwodzi wielu swoimi ezo-mądrościami.

      Lubię to

    • Znasz kogoś kto mógłby coś powiedzieć na temat mojej aury?
      Nie chodzi mi wyłącznie o kolory,chodzi mi o kwestie typu…
      sam nie wiem jak to nazwać żeby być dobrze zrozumianym…

      Chodzi mi o to że ludzi można podzielić na dwie grupy
      Tych którzy żyją światem materialnym
      oraz tych którzy w świecie materialnym praktykują …ee…
      świadomą i aktywną integrację z wymiarem duchowym
      Ja wiem że świat duchowy i materialny są jednym ale nie chcę komplikować sprawy.

      Mamy świat materialny i duchowy 😉

      Ktoś kto w tym świecie praktykuje konkretne metody
      jest postrzegany przez osoby widzące aurę
      jako osoba która rzeczywiście coś praktykuje
      ponieważ to co się dzieje w aurze osoby praktykującej
      jest widoczne bez względu na kolory.

      Zmierzam do tego że chciałbym być obejrzany przez kogoś kto widzi aurę
      aby się dowiedzieć czy(i co) dzieje się w mojej aurze.
      Pod kątem mistyki i duchowości,czy może moja aura niczym się nie wyróżnia
      spośród tłumu osób które po prostu sobie żyją z dnia na dzień
      i nie wnikają w metafizykę,mistykę itp

      Lubię to

    • „Czasami ludzie w nic nie wierzący mają lepszą aurę niż ci co się masakrują modlitwami”

      No właśnie
      a co z ludźmi którzy nie maskują niczego modlitwami
      tylko używają ich jako części codziennej praktyki.
      Czy w ich aurach jest widoczna jakaś…no znowu nie wiem jak to określić 😀
      Czy w ich aurach widoczna jest…”interwencja” góry
      świadcząca o tym że osoba faktycznie coś robi,coś duchowego?

      Np czy osoby,mahasidowie z Indii
      czy tacy ludzie po latach praktyki,mają ślady w aurze?
      Nie chodzi mi o barwy tak jak pisałem
      chodzi mi o obecność czegoś/kogoś
      nazwijmy to opiekunem,wadżrasattwą,bodisattwą,aniołem,zwierzęciem mocy etc

      O właśnie,szamani.
      Czy aura szamana świadczy o tym że nie jest sam na planie astralnym?
      Tzn patrząc na jego aurę można zauważyć obecność kogoś czegoś
      i po tym stwierdzić że to faktycznie szaman ponieważ jest pod opieką X?

      Idąc dalej,patrząc na osobę podająca się za szamana
      możemy określić że to zwykły kłamca
      ponieważ w jego aurze nic się nie dzieje
      brakuje obecności kogoś/czegoś charakterystycznego dla autentycznego szamana?

      Lubię to

  13. Baba swoje i chłop swoje ……
    i niech ci będzie to new agowskie błoto, o ile pojmujesz tak naprawdę czym jest new age ….
    i najlepiej wychodzi człowiek na tym jak się obraca w b. małym gronie ludzi światłych niż w wielkim gronie kretynów ….
    … piszesz o czarnej aurze … taki człowiek to już nieboszczyk, bez żadnego światła w sobie …
    ale pisz co chcesz, ja już tam nie będe się odzywać, nie będe ci przeszkadzać w tym twoim naukowym wywodzie … …
    tylko takie info wprowadzają fałsz i mętlik w głowach.

    A czystość człowieka to jego własne czyste serce i czyste intencje …

    Lubię to

    • „Białą aura” = dobry człowiek, „czarna aura” = zły człowiek.

      Przykład dany był po to by zaraz nie wpadać w panikę jak ktoś zrobi sobie z naszych rzeczy lalkę voodoo bo niekoniecznie wygra przy jej pomocy pojedynek. A jak widać niektórzy mają cel w czepianiu się nieistotnych szczegółów by sens, główny sens, wypowiedzi uleciał. Widac także już tę wybujałą samozajebistość jak iskrzy aurami po oczach skoro nie są wstanie zrozumieć przekazu tego prostego tekstu.

      „to new agowskie błoto, o ile pojmujesz tak naprawdę czym jest new age”

      – wystarczy iż pojmuje celowe manipulacje jakie sadzisz na swoim blogu. CB też udawał słowianina a jakoś tak odjechał w NEW AGEIZM rasy panów. Po co ci iść jego śladami?

      Lubię to

      • Rasa panów i new age? 😉
        Ale pewnie ciebie nikt nie przekona.
        Twój rozum pewnie sięga tylko do iluminatow, masonów, a nad nimi jest jeszcze wyższa szalona inteligencja, która nimi kręci, o której świat nie ma pojęcia …. może 0,01% ludzkości?
        I ani to CB, ani ja, ani ty ……, nawet taki Bush i Putin to małe pionki na ich szachownicy …..

        i jakie to by bylo wszystko proste kiedy by było tylko „białe” i „czarne” ….
        ale jeszcze między tymi dwoma kolorami jest tysiące innych odcieni i to w każdym kolorze, również białym i czarnym ….
        i tacy są właśnie na tym świecie ludzie, ani do końca biali ani czarni …. 🙂
        musisz jeszcze się sporo na tym świecie porozglądać aby zdobyć wiedzę i o tych innych kolorach …..

        kończę już to pisanie do ciebie, bo to i tak nic nie da …
        szkoda czasu.

        Lubię to

        • Mój rozum sięga zdecydowanie dalej niż neokonizm pislamistów nawet nie potrafiących bez przekłamań odtwarzać (przekopiowytwać) wiedzę duchową na swoje propagandowe NWO’wskie blogi.

          Po piewsze jest DOBRO i ZŁO i je się zwykło rozpatrywać w kolorach BIELI i CZERNI. I szarości jako stanów pośrednich.

          Po drugie kolory aury nie mają żadnego przełożenia na „zaawansowanie duchowego”. W większości przypadków mówią tylko o „potencjale i zdrowiu” takiej osoby a to czy ona jest DOBRA czy ZŁA wynika zupełnie z czegoś innego.

          Wiedza jaką się „chwalisz” jest równie „prawdziwa” jak chociażby cytowane wcześniej określanie „zaawansowania duchowego” po długości sypiania. Na sen, jego długość ma wpływ – konsystencja budowy ciała, miejsce spania (nasłonecznienie), zdrowie, wiek i przyzwyczajenia. I osoba wylegująca się całe dnie może mieć o wiele bardziej rozwiniętą aurę niż pislamista sypiający 2h dziennie bo się jara ze szczęścia iz niegługo zydzi zrobią w Moskwie rytuał Bestii ten sam jakim się chwalisz na swoim blogu.

          Co do „pionkowania” to twoich urodzin Pierun nie zapowiedział obaleniem krzyża więc baw się w gronie swoich bierek ani nie kłamiąc na temat spraw duchowych ani nie nazywając nazistów (żydów) Słowianami. A Putin jest wyżej w hierarchi „bierek” niż to się komukolwiek z neokonów pislamizmu wydaje.

          Wszyscy dyskutanci odbiegający od tematu tego wątku w tym wątku dostają szlaban.
          Przepychanki i odbijanie piłeczki też nie są mi potrzebne.
          opolczyk

          Lubię to

  14. Aurę kształtujesz sobie sam,
    masz taką, kim jesteś!
    I nie oczekuj tego od żadnej religii, od żadnego boga, anioła, demona,
    a nawet drugiego człowieka ….

    i twoje kolorki mówią mi, kim ty jesteś, są twoją najlepszą wizytówką, choćbys chciał nie wiem jak siebie zasłonić…. 😉
    I u kazdego człowieka przebiega to podobnie, bez względu na jego kulturę, religię czy inne uwarunkowania …. to ty produkujesz w ciele wszystkie twoje emocje, to ty ksztaltujesz myśli i je wysyłasz, to od ciebie zależą twoje czyny … ty jesteś panem swoich uczuć ….. i to ty masz zdolnośc wpuszczania lub zatrzymywania do swojego umysłu róznych informacji, ludzkich emocji ….. nie każdy to potrafi a póżniej najłatwiej zganiać na demony, etc….. żaden demon cię siła nie weźmie ….. to ty mu dajesz przyzwolenie lub nie …. ale ataki na ciebie mogą ci zaburzyć aurę. Tak jak błogosławieństwa drugiego człowieka ją naprawić. Można także samemu oczyszczać aurę, już zwykła kąpiel jest praniem aury. Jest jeszcze masa innych sposobów.

    A w aurze każdego człowieka w każdej minucie dzieje się b. dużo, nie musi to być szaman, kazda twoja myśl, każde twoje słowo, nawet twój uśmiech czy złość, każdy twój ruch zmienia kolory twojej aury …
    i które kolory w niej przeważają, wówczas określasz osobowość człowieka a nawet jego chorobę, czy stan psychiczny, emocjnalny … to z aury czytam choroby człowieka, chociaż ten twierdzi, że jest zdrowy. Widzę aurę od 13 lat i jeszcze ani razu nie widziałam czarnej aury, może być ciemna, mocno zabrudzona, może mieć w sobie dziury, może być bardzo cieniutka, potargana, ale zawsze występuje przy każdym żywym człowieku, a nawet jeszcze wiele godzin po jego śmierci, niczym poświata nad palącą się świeczką, która jest uzależniona od wielkości płomienia.

    Lubię to

  15. „to ty produkujesz w ciele wszystkie twoje emocje, to ty ksztaltujesz myśli i je wysyłasz”

    Widzisz,”problem” w tym że staram się robić pauzy i trwać jak najdłużej
    w stanie pomiędzy jedną a drugą myślą 🙂

    Jestem obserwatorem myśli,a nie uczestnikiem.

    Z tego co piszesz wynika że nie ma czegoś takiego jak podstawowy kolor aury
    nie ma ludzi którzy mają aurę zieloną lub fioletową itp
    ponieważ kolor jest zależny od stanu emocjonalnego…
    a czy to nie jest tak,że emocje są kolorami które się zmieniają
    a nasz właściwy kolor znajduje się głębiej,pod barwami emocji?
    W końcu jest w nas takie coś co jest niezmienne bez względu na emocje i myśli.

    Skoro ataki osłabiające naszą aurę są widoczne ponieważ atak zostawia ślad
    to błogosławieństwo też powinno zostawić ślad ,zgadza się?

    I to jest chyba to słowo którego mi brakowało
    chciałbym wiedzieć czy mam w aurze ślady świadczące o błogosławieństwach i atakach.

    Nie pytam ze względu na nudę,moja narzeczona ma problem z duchem ojca
    który ją odwiedza i chce zabrać ze sobą…przydałby mi się ktoś doświadczony
    kto mógłby zerknąć na nasze aury i powiedzieć co tam widzi.
    Czy faktycznie narzeczona ma obok ducha,czy jest to duch ojca
    a może jakaś forma obrony przed szokiem związanym ze śmiercią taty
    może to ona sama twory tego „ducha”,może to taki mechanizm obronny?

    Tak czy owak szukam kogoś kto ma doświadczenie z aurami
    bo patrzenie na to jak się męczy
    i świadomość że mogę tylko patrzeć,dobija mnie coraz bardziej ;p

    Lubię to

    • Znowu dajesz się wkręcać w bzdety, chcesz zobaczyć „aury” to poproś o prezent. ;p

      Chcesz uzyskac pomoc to napisz do Ozyrys czy na adres blogu.

      Lubię to

  16. Mezamir,
    u mnie na stronie zjadziesz dużo info na ten temat, nie chce mi sie tu powielać tego samego …
    tam znajdziesz również instrukcje – co robić z duchami zmarłych, skoro te zatrzymały się na ziemi …. włącz opcję – szukaj – strona główna .
    Jeśli chcesz opisu swojej aury to znajdż kogoś w pobliżu twojego miejsca zamieszkania, kto się na tym zna, ale uważaj, dużo ludzi to naciagacze, w dodatku za duże pieniądze … ja nie udzielam żadnych mdycznych diagnoz ani innych terapii na necie,

    Można również zrobić zdjęcia aury, i te będziesz miał prawdziwe, ale ktoś musi ci je dobrze odczytać.Robi sie już nawet komputerowo, stan czakr i aurę … wystarczy tylko położyć swoje paluszki w specjalnym urządzeniu i w ciągu kilku minut masz już na ekranie obraz swojego energetycznego pola.
    Sama robiłam kilka razy swoją aurę, każde zdjęcie jest inne, nawet jak robisz je w odstepie 5 minut ….. u ludzi wyżej rozwinietych będzie dominował jakis kolor w okolicy calego ciała i taka aura jest potężna, Jeśli ktoś ma polączenie ze Wszechświatem, przy tej osobie znajdziesz szeroki biały kanał ….. może sie pojawić nawet na zwykłych zdjęciach ….
    Najbardziej slaba aura jest u ludzi ciężko chorych, ledwie ją widać, czasamii ma 2-3 cm powyżej ciała. I nie chce was za mocno smucić ale takie małe i nikłe aury ma conajmniej 50% ludzi na świecie ….. 😦

    Lubię to

    • Ps.Ciekawy jestem Twojej opinii na pewien temat,może miałaś podobnie
      a może znasz kogoś kto przez to przechodził.

      O czym może świadczyć pewna zależność ,według której
      jeśli staram się zagłębiać w duchowość i mistykę
      życie wokół mnie staje się trudniejsze.

      Im głębiej wchodzę w jakiś temat,tym więcej przeciwności losu pojawia się w życiu
      Kiedy żyję jak prymitywny materialista ,życie łagodnieje
      im mniej duchowości tym mniej przeszkód…

      Czemu tak się dzieje???

      Mezamirku – przecież jesteś ekspertem od buddyzmu, hinduizmu, szamanizmu Bön, ścieżek duchowych – i tego nie wiesz?
      opolczyk

      Lubię to

      • Chcę poznać punkt widzenia innych osób
        nie uważam się za świętego,guru itp
        Interesuję się muzyką,kompozycją itd
        ale nie uważam się za wirtuoza.

        Lubię to

  17. ktosiu,
    nikt nikogo nie próbuje tu wkręcać,
    wyrażnie napisałam, nie wykonuje takich usług ….. 🙂
    czytaj uważnie, … ale można o tym poczytać na mojej stronie i jedna zasadnicza sprawa, ja tą wiedzą nie handluje!

    A ty widzę prawisz niczym ks. Natanek czy Michalina Pawlak ….
    kto jest otoczony kolorkami, widzi i czyta aurę, choroby z oczu, tego demon prowadza ; 😉
    i trzeba z nim od razu do egzorcysty. 🙂

    Lubię to

  18. mezamir, pozwole sobie wejsc wam w slowo. im wiecej swiatla sciagasz, rezygnujesz z obludy, odslaniasz kurtyne tym wiecej pojawia sie ciemnosci na drodze. sciagasz na siebie uwage tego, w czyich petach jestes. mocarz nie odda ci za „darmo” władzy, nie tak latwo jest zrzucic pęta. walka jest zarowno na zewnatrz jak i wewnatrz. pokoj trzeba sobie wywalczyc, prozne jest trwanie w gnusnym,pozornym spokoju.

    Lubię to

    • Jakub
      Twoje słowa to wg mnie strzał w dziesiątkę. Sam przez to przechodziłem i choć z dużą mniejszą intensywnością to wciąż demoniczny Jahwe próbuje walczyć o utracone wpływy. Najważniejszą w tym przypadku rzeczą co trzeba zrobić to zbudować i umacniać pole ochronne wokół siebie. Musi ono być idealnym filtrem przepuszczającym wyłącznie energie pozytywne a odbijającym wszytko co negatywne. Bardzo wielu ludzi wysyła negatywne myśli wokół siebie i często pod naszym adresem. Muszą się one odbić i wrócić zwielokrotnione do takiej osoby. Oczywiście większość będzie winiła cały świat wokół a nie będzie szukać przyczyny wewnątrz siebie.

      Lubię to

      • Dobre i złe…znowu dualizm,pewnie mało kto o tym wie ale jogini w ogóle nie używają żadnych osłon astralnych itp rzeczy
        Dlaczego?
        Ponieważ osłona odgradza nas od reszty świata
        a oni chcą rozszerzać świadomość,chcą być jak przestrzeń
        bez centrum i bez granic.

        Są trzy możliwości postępowania

        1 – Sutry,ścieżka zakazów,nakazów i wyrzeczeń
        do tej ścieżki należą neojudaizmy.

        2- Tantra,ścieżka przekształcenia trucizm w lekarstwo.

        3 – Dzogczen,ścieżka samowyzwolenia,bez wyrzeczeń,bez transformacji,bez oceniania i podziałów na dobre i złe.

        Faktem jest że wszystko z czym walczymy,przed czym się bronimy,to wszystko rośnie w siłe .
        Im bardziej stawiamy opór tym mocniejszy jest nasz przeciwnik.
        Chyba nawet w Aikido jest mowa o tym że sił przeciwnika wykorzystywana jest przeciwko niemu.
        Im więcej włożymy wysiłku w walkę z wrogiem,tym mocniej dostaniemy po łebie bo wróg wykorzysta naszą siłę przeciwko nam.

        „Bardzo wielu ludzi wysyła negatywne myśli wokół siebie i często pod naszym adresem. Muszą się one odbić i wrócić zwielokrotnione do takiej osoby. ”

        Czy nie lepiej by było aby taka myśl nie mogła się do nas przylepić
        ponieważ nie znajduje w nas niczego co jest z nią kompatybilne?

        Analogicznie do wirusów,miałeś ospę więc możesz się kontaktowac z chorymi,już się nie zarazisz 🙂

        Mezamir,

        Dualizmów w realnym świecie nie unikniesz! W nocy jest ciemno, w dzień jasno! Na biegunie i w zimie u nas jest zimno, na równiku i latem u nas ciepło. Tego nie przeskoczysz.
        opolczyk

        Lubię to

    • jakub,
      tu sie z toba zgadzam w 100% …..
      im wiecej dostajesz światła tym na twoją drogę wychodzi ciemniejszy przeciwnik,
      Po tym masz odpowiedź – ile światła mieszka w tobie …. !
      Ale przychodzi również czas, że te granice ciemności oddalamy coraz dalej, nasze promienie światła z wewnątrz przepychaja coraz dalej granice ciemności i rozpraszają ją… a my mamy spokojne dni …
      ale ciemnośc zawsze wraca kiedy w nas spada poziom światła.
      Tak jest też na świecie, żli ludzie dochodzą do władzy kiedy na świecie zaczyna panować ignorancja i niewiedza i gaśnie miłość ….. wtedy żli ludzie zarażają innych swoim złem …..
      lecz dopóki światło całkowicie nie zgaśnie zawsze jest nadzieja, bo to ono jest silniejsze niż ciemność. i tego się musimy trzymać, nie pozwolić z siebie zrobić nieczułych na nic drani.
      I bez wzgledu na to jak nam ciężko kiedy nas gniecie ciemność musimy umieć ocalić nasze cnoty, które czynią z nas przwdziwego człowieka.

      Lubię to

  19. ta walka, mezamirze, polega na odwracaniu sie od tej potegi, nie zas zadawaniu ciosow. prawda jest, ze nasza uwaga wzmacnia przeciwnika, jednak nie kazdy adwersarz jej potrzebuje. dobro, zlo… mozna rzec, ze wszystko jest dobrem, bowiem słuzy nam w nauce. jednak musisz spojrzec na siebie, swoje postepowanie: zobaczyc, co uskrzydla, a co ciagnie w dol. kazda chwila wymaga podjecia decyzji,wyboru. dopiero poddanie sie zyciu, powierzenie sie, zrezygnowanie z kontroli sprowadza szczescie.

    Lubię to

  20. dualizm, ktory widzisz jest odzwierciedleniem twojego wewnetrzego podzialu. obserwujac to co na zewnatrz uczysz sie samego siebie. niektorzy zamieniaja najpierw negatywne w pozytywne, a potew rezygnuja i z tego, bowiem kazdy podzial,rozdzwiek prowadzi do cierpienia,ktore z kolei pokazuje nam, co mamy w sobie zmienib,aby tego uniknac. te trzy mozliwosci postepowania,ktore wymieniles sa jedynie dyrektywami na sciezce zjednoczenia-procz zakazow i nakazow, chyba ze tylko jako chwilowych podpor.

    Lubię to

  21. bo ten,co patrzy sercem musi tak samo mocno jak i lekko stapac po ziemi. u zrodla wszystko jest jednym jednoczesnie, jednak dla manifestacji ta sama sila,mimo iz z jednego „punktu”,musi sie przeciwstawic blizniaczej w swym przejawie.

    Lubię to

  22. http://www.rozwojowiec.pl/

    Może ktoś znajdzie tam coś dla siebie 🙂

    „dualizm, ktory widzisz jest odzwierciedleniem twojego wewnetrzego podzialu. obserwujac to co na zewnatrz uczysz sie samego siebie. ”

    Staram się nie widzieć świata podzielonego na to co jest mną i resztę która nie jest mną.
    Jestem światem,jego składnikiem,świat i ja są jednym.

    Lubię to

  23. swietobor, bog jahwe jak i kazdy zewnetrzy bozek stworzony w wyobrazni przez czlowieka na jego wlasne podobienstwo to maski istoty,ktora chetnie przyzwala sobie na takie schwaly,jednak gdy czlowiek poczyna kierowac swoj wzrok ku wnetrzu-rzeczywistosch a oddala sie od marnej karykatury-wyobrazen, wtedy staje sie jego najstraszliwszym wrogiem.

    Lubię to

    • Zmieniam sposób myślenia i patrzenia.
      Tak jak napisałem: świat i ja są jednym.
      Jestem w świecie a nie poza nim jak coś oddzielnego.

      Lubię to

    • Panowie – a może wymienię pomiędzy wami adresy mailowe – i będziecie prywatnie kontynuowali tę dyskusję – odbiegającą od tematu wpisu!
      Mezamirowi często się przydarza, że rozprasza dyskusję i ściąga ją na inne tory.

      Lubię to

    • Monizm (gr. mónos jedyny) – filozoficzny pogląd według wąskiej definicji uznający naturę wszelkiego bytu za jednorodną: materialną (materializm, monizm materialistyczny), duchową (spirytualizm, monizm spirytualistyczny) lub materialno-duchową (np. panteizm, choć nie tylko). Taki monizm jest poglądem przeciwstawnym do dualizmu i pluralizmu.

      Gottfried Wilhelm Leibniz (teoria monad, które są bytami podstawowymi posiadającymi naraz cechy materialne i duchowe), buddyjski mędrzec Nagardżuna (siunjata, z której wyłania się zarówno pustka jak i forma, rozpoznawane jako rzeczywistość).

      Nie zmieniam myślenia w sensie dosłownym,po prostu jestem świadomy pojawiania się myśli,a następnie nie gonię za nimi,tzn nie rozpatruję przeszłości,nie fantazjuję o przyszłości i nie poprawiam teraźniejszości.
      Staram się robić pauzy,tzn uchwycić moment między dwoma myślami i wytrwać w nim jak najdłużej.
      Nie chodzi o bezmyślność ,chodzi o przytomność,obecność,nierozproszenie.

      To właśnie jest stan ponad dualizmem.Nie lgniesz do niczego,nie rozwijasz awersji,nie tworzysz mentalnych koncepcji,zostawiasz wszystko w stanie naturalnym.
      Dbasz o to by nie być rozproszonym,ciągle utrzymuję świadomość,tzn obecność.
      Cokolwiek robię,jestem tego świadomy.

      Lubię to

    • PS.
      http://www.ptta.pl/pef/pdf/m/monizm.pdf

      Monistyczna teoria wszechświata wg której całość jest jednością a jedność całością,jest pochodzenia wedyjskiego
      i od dwóch tysiącleci pojawia się w myśli zachodniej.
      Jest podstawą wszystkich filozofii orientalnych,oraz filozofii Descartesa,Spinozy,Leibnitza,Szopenhauera,Hegla i Emersona.

      Lubię to

      • A co ma wspólnego z wiarą/wiedzą Słowian tekst sygnowany przez żydłackie „Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu”?
        I co ma z nimi wspólnego filozafia Descartesa,Spinozy,Leibnitza,Szopenhauera,Hegla i Emersona.

        Mezamirze – zaczynasz grać mi na nerwach!!!
        Zacznę kasować twoje odbiegające od tematu komentarze!

        Wszyscy dyskutanci odbiegający od tematu tego wątku w tym wątku dostają szlaban.

        Lubię to

        • A co ma wspólnego z wiarą/wiedzą Słowian tekst sygnowany przez żydłackie “Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu”?

          Czyja to wina że neojudaiści interesują się tym czego Rodzimowiercy nie tykają ?
          Najprawdopodobniej dlatego że bardziej im chodzi o budowę skansenu i odtwórstwo a nie jaką konkretną wiedzę dajacą się wykorzystać w praktyce?
          Nie popadajmy w obłęd,neojudaiści piszą też o diecie,czy tzn że mamy umrzeć z głodu?

          A co takiego ważnego, mądrego i związanego ze Słowiańszczyzną znalazłeś w tym tekście „neojudaistów”, że wrzuciłeś ten link? Dla mnie to jest teoretyczne bicie piany i „filozofowanie” w pejoratywnym tego słowa znaczeniu.
          Z głodu umierać nie musisz, bo nie tylko „neojudaiści” piszą o diecie. Nie „neojudaiści” też. Czytaj tych drugich i nie głoduj.
          opolczyk

          Lubię to

        • Z chęcią bym wrzucił link do tematu opracowanego przez jakiś związek rodzimowierczy…ale nikt w żadnym związku nie opracował tekstu na ten temat.
          Związki „wyznaniowe”(z nazwy) ,zainteresowane są historią
          oni nie piszą o takich sprawach więc można mieć pretensje tylko do nich a nie do mnie o to że szukam i coś znajduję,na stronach nierodzimowierczych.

          Ale chyba nie sugerujesz że monizm wedyjski jest wynalazkiem kościoła tylko dlatego że o nim piszą?

          Coś się tak czepił monizmu? Obojętnie jakiego. Przecież to jest „szufladkowanie” i „etykietowanie”. Znajdź coś o Słowiańszczyźnie a nie o „monizmie” słowiańskim. Bo nie sądzę by Słowianie ten termin w ogóle znali i używali. Więc po co nam „monizm”?
          opolczyk

          Lubię to

  24. Ja Słowianin
    mam serce gorące
    tylko prawdę przyjmujące
    każdy fałsz odrzucające
    w rytm ziemi pulsujące
    ogromne i żarzące się jak słońce
    z ptakami w przestworzach latające
    energie rozróżniające
    świadomością ciągle rosnące
    piękne jak kwiaty na łące
    kolory tęczy mające
    wszystkich i wszystko kochające
    jednoczące wszystkich jednoczące
    wszechogarniającą miłość dające
    zazdrości nie mające
    do bogów natury biegnące
    w wojnę się nie wdające
    a kiedy atakują broniące się broniące
    do korzeni wracające
    tożsamość naszą odbudowujące
    nikogo nie udające
    ufnością pulsujące
    nigdy nikogo nie krzywdzące
    złym tego świata uwagi nie dające
    zniewolić i ogłupić się nie pozwalające
    bliźniego na siłę nie przekonujące
    wolną jego wolę uznające
    otwartością pulsujące
    jednak wszystko co złe odcinające
    żerować innym na sobie nie dające
    przynależną mu energię odebrać nie pozwalające
    pośredników do stwórcy nie potrzebujące
    w swoją moc ufające
    tylko pozytywnie czyniące
    potrzebujących przytulające
    gdy stres uspokajające
    gdy tożsamość odkryta odebrać jej nie dające
    pięknymi dźwiękami drgające
    wysoko wibrujące
    blask w wodzie odbijające
    jak pompa dobro tłoczące
    z przyrodą się bratające
    w gajach się zbierające
    w koronach drzew jak wiatr hulające
    w równowadze i harmonii brzmiące
    ciało i duszę uzdrawiające
    samo się leczące
    pokój czyniące
    bliźniego w potrzebie zauważające
    wdzięcznością za dar życia tętniące

    czy jeszcze czegoś więcej chcesz
    przeciez wszystko to wiesz
    chciej tym wszystkim żyć
    i prawdziwym Słowianinem tak naprawdę być.

    Lubię to

    • Teresa Pulsatilla,

      Dziękuję za ten wiersz/poemat.
      Bardzo dobrze opisuje nasz Słowiański Świat.
      Ponadto jest na temat i we właściwym miejscu.

      Lubię to

  25. „Dualizmów w realnym świecie nie unikniesz! W nocy jest ciemno, w dzień jasno! Na biegunie i w zimie u nas jest zimno, na równiku i latem u nas ciepło. Tego nie przeskoczysz.” – podobnie jest z dobrem i złem(nie lubię używać tych pojęć, są zbyt wyświechtane, lepiej używać pojęć jasność i ciemność), obecnie na świecie przewagę ma zło, oczywiście zło nigdy nie zdobędzie całkowitej dominacji, tak samo nigdy na świecie nie będzie dominowało czyste dobro, bo wtedy wolna wola nie byłaby potrzebna, przestałaby istnieć, no bo gdyby dominowało tylko dobro albo tylko zło to pomiędzy czym wtedy wybierać, pomiędzy dobrem a dobrem czy złem a złem? i co to za wybór? Tak że zło i dobro że tak powiem istniało, istnieje i istnieć będzie, nie wyeliminujemy całkowicie zła, tak samo banksterzy oraz dowolne inne elity władzy nie wyeliminują całkowicie dobra, nie da się, mogą zdobyć tylko na krótko przewagę, po czym równowaga musi zostać przywrócona, w taki czy inny sposób. Tak naprawdę kiedy uda się nam wyeliminować globalizm i parę innych dżum zatruwających umysły ludzi na świecie, to ten świat nie stanie się od razu idealny, nie stanie się rajem, nadal będziemy musieli dokonywać wyboru pomiędzy dobrem a złem, tego nie przeskoczymy, tyle że wybór będziemy mieli nieco łatwiejszy, bardziej oczywisty, ponieważ nie będziemy już bombardowani wszelkiego rodzaju propagandą, będziemy mieli czas na zastanowienie i dokonanie bardziej właściwego wyboru korzystnego dla nas i otoczenia. W dzisiejszych czasach ciężko jest dokonać wyboru, ludzie często niby dokonują wyboru dobra, ale tak naprawdę w wiekszości przypadków okazuję się że tak naprawdę wybrali zło, tyle że opakowano to zło w sreberko, oetykietkowano słowem dobro a potem kazano ludziom wybierać takie „dobro” no i dziś widzimy tego skutki. Zresztą bardzo wielu dyktatorów, różnej maści rzezników, monarchów absolutnych, ale także banksterzy przecież nie robią i nie robili tych wszystkich rzeczy dla czystego zła, oni często mówią że robią to dla naszego dobra, dla dobra ludzkości i ludzie to kupują ponieważ zostali odmóżdżeni i otumanieni przez wielowiekową propagandę, która zamieniła pojęcia dobra i zła miejscami, ludzie myślą że wybierają dobro a tak naprawdę często bywa że to „dobro” które wybrali przynosi złe skutki.

    Lubię to

  26. Wróbel doceniany mało
    i tak już zostało
    jakie jest jego postrzeganie
    szary pospolity mało barwny ot takie bajanie
    jego wibracje boskość przynoszą
    najlepsze energie z domu do domu przenoszą
    z wibracją drzew przenikanie
    z nimi się zespalanie
    potężnej mocy natury kumulowanie
    i nam je oddawanie
    śpiewaniem swoim ćwierkaniem
    uczy natury kochania
    pogaństwa wyznawania
    uczy także jego wzorem boskim śpiewem przenikania
    o nierzeczywistym świecie zapominania
    a w naszych gniazdach co
    ból zmartwienie cierpienie ot to
    nie umiemy latać
    miłością się splatać oplatać
    powrót do natury to jedyne Stwórcy wielbienie
    to siebie boskiego odnalezienie
    dziękujemy mu za to
    miłość natury i siebie samych będzie najlepszą zapłatą.

    Lubię to

  27. Pingback: Zwodnicze początki cz.2 | Mistyka

  28. Jak drzewo
    spójrz na prawo spójrz na lewo
    rozkoszuj się widokami
    znajdż harmonię między nami

    jak drzewo wyprostuj się i stój dumnie
    nie klęcz przed nikim nie leż jak w trumnie

    jak drzewo piękno prawdziwej słowiańskiej natury pokazuj
    bądź wytrwały dobry za dużo nie dokazuj

    jak drzewo pij dużo wody
    dla zdrowia dla urody

    jak drzewo pamiętaj o swoich korzeniach
    przodkowie zwłaszcza słowiańscy są nie do przecenienia

    jak drzewo myśl długoterminowo
    falowo bracie falowo.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.