Abyśmy pamiętali, kim jesteśmy…

.

świętowit

.

Często jedna piosenka, utwór, melodia wyrazi więcej niż długi tekst czy nawet cała gruba mądra księga…

Są takie dni, że po prostu słucham muzyki. Często powracam wtedy do kilku ulubionych pieśni, utworów i melodii na które natknąłem się na szlaku ku słowiańskiej tożsamości. Są one różne, ale wspólnie razem napełniają mnie trudnym do opisania stanem ducha. Jest to przywiązanie do naszej tradycji, do naszej tożsamości, jest to tęsknota za światem naszych przodków i naszych bogów. Jest to też zew i wezwanie do obudzenia…

Pierwszy utwór – pełna czci spokojna modlitwa do Matki Ziemi. Jest ona kwintesencją naszej duchowości i tożsamości.

.

.
Drugi utwór to fragment spektaklu Ełckiego Teatru Tańca. Jest to prawdziwa „uczta” dla wzroku i słuchu. Przepiękna sceneria, posąg Świętowita, cień wielkiego świętego dębu, gra świateł, świetnie dobrana muzyka i b. dobrze dopasowana do całości choreografia. No i tancerze, którzy pokazali, że Słowiańszczyzna może być świetnym tematem do przedstawień scenicznych. Ten film pokazuje po prostu, że tradycja naszych przodków może zaistnieć w prawdziwej Kulturze, na scenie, bijąc na głowę współczesne antykulturowe gnioty, często obsceniczne i po prostu odrażające i prymitywne.
.

.
Kolejny utwór to piosenka mówiąca o naszych prasłowiańskich korzeniach. Filmik wykorzystuje fragmenty sfilmowanej „Starej baśni”.
.

.
Ostatni utwór – utwór Arkony – klasyka – zew, wezwanie , pobudka! Słowianie – budzimy się!
.

.

Gdy słucham tych utworów po prostu wiem – kim jestem.

Jestem Słowianinem, poganinem

.
.

opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

 

Reklamy

35 thoughts on “Abyśmy pamiętali, kim jesteśmy…

  1. BLOGERZY KOCHANI I BLOGERKI! POMÓŻMY FRANKOWI!!! Chłopiec choruje na nowotwór i bardzo, bardzo mocno potrzebuje naszej pomocy, pokażmy, jak duża siła tkwi w blogerach!! Więcej informacji na blogu

    Lubię to

    • Z dużym wahaniem zaakceptowałem ten komentarz. Boli mnie tragedia Franka. Oburza mnie to, że Polska jest krajem, w którym taka tragedia zdarza się co chwilę – bo Franek nie jest wyjątkiem. Podobne sprawy mam w mojej rodzinie – u siostrzenic.
      Jestem przekonany, że naszą służbę zdrowia celowo zdewastowano i co chwilę Polaków naciąga się na pomoc w takich przypadkach jak Franek. Podobną rolę odgrywa show Owsiaka. Leczenie chorych jest obowiązkiem państwa i jest niedopuszczalne, że notorycznie wyciąga się podobnymi apelami pieniądze z kieszeni coraz biedniejszych Polaków na cele – które ma spełniać państwo.
      W podobynch sytuacjach ogarnia mnie zawsze po prostu wściekłość – pomożesz – nic się nie zmieni i okupant nadal będzie niszczył służbę zdrowia. Dasz pieniądze – nie wiadomo czy pomoc i tak nie pójdzie na marne. Tym bardziej, że chcą Franka truć chemią made big pharma a nie leczyć (90-95 % „leczonych” chemią umiera w przeciągu 5 lat – o taką „przyszłość” Franka nie walczę).
      Nie pomożesz, odmówisz – wyjdziesz na kanalię, chciwca i cynika.

      Dlaczego tak jest – podesłano mi krótki wierszyk:

      Był sobie robotnik przodująca klasa
      Miał stałą robotę i miał na pół basa
      A jeszcze do tego za niewiele kasy
      Mógł dostać mieszkanie i jechać na wczasy
      Strajkował,wiecował,wojował z komuną
      Wznosił palce w górę śpiewał „Mury Runą”
      W salonach mówiono „Ciemny lud to kupi”
      Bo polski robotnik jest wielki i głupi
      I mury runęły bez większego huku
      Trochę go przygniotły znalazł się na bruku
      Tak oto zostali zdradzeni o świcie
      A w salonach dalej salonowe życie

      Babo z lasu – jeśli masz możliwość dotarcia do rodziców Franka przekonaj ich do leczenia chłopca metodą naturalną. W sieci znajdziesz wiele metod medycyny naturalnej, „niekonwencjonalnej”. Leczenie metodą naturalną daje wielokrotnie większe szanse uratowania Franka niż powolne dobijanie go chemią. Nawet niepodjęcie chemioterapii bardziej zwiększa szansę na przeżycie niż aplikowanie „chemii”. Przestańmy bandytom depopulatorom z big pharmy nabijać kieszenie kupując ich trucizny.

      Lubię to

    • Moi Drodzy! Biała mafia jest od eutanazji, wyleczenie z chorób to żaden biznes dla big-pharmy.
      Chory ma chorować do śmierci (po to tworzy się choroby tzw nieuleczalne), kupować piguły, brać kredyty, chory to biznes!

      Zaniżane są celowo poziomy cholesterolu, ciśnienia, cukru aby tworzyć choroby i móc idiotom dilować piguły!

      Szczepionki są powodem chorób! dlaczego dziś tak łatwo rzucają cyframi ile zachoruje na raka? znajdzcie co mówi dr. Jaśkowski, dr.Majewska, i inni str stopnop.pl, naturalnews -Mike Adams i in.

      Oglądnijcie film Choroby na sprzedaż!

      3-cia rewolucja w medycynie Nowa Germańska Medycyna dr.Hamer, choroby* są procesem zdrowienia.
      http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php

      http://germanskawroclaw.wordpress.com/

      W 1979r został wydany podręcznik dla lekarzy „ZIOŁOLECZNICTWO” pod redakcją naszych znawców ziół doc.dr hab. Aleksander Ożarowski, prof.dr hab.med Julian Aleksandrowicz i inni, dziś leży gdzieś na kupie śmieci bo leczy” się chemią od rokifelera skutecznie -na śmierć!

      Lubię to

      • Pamiętajcie, wszystko co nam potrzebne jest w przyrodzie! w obrębie 20km na pewno! Nie szukajcie zagranicznych ziół!
        Hodujmy na parapecie aloes, żyworódkę pierzastą, geranium.
        Katarku i gorączki nie leczymy bo to naturalna obrona organizmu!
        http://rozanski.li/
        Medycyna dzisiejsza nie ma nic wspólnego z leczeniem!

        Lubię to

    • Tekst w linku jest ciekawy. I coś w tym jest – bo rzeczywiście Rzymianom bliżej było nad Łabę, Odrę i Wisłę, niż do granic Szkocji – a jednak na nasze tereny nie doszli. Niemniej do „informacji” takich jak ta: „Podobno kraj ich ma sto okręgów plemiennych, z których rokrocznie wyprawiają za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych…” podchodzę zawsze b. ostrożnie. Jest to najczęściej powielanie nigdy przez nikogo nie sprawdzanych obiegowych mitów czy wręcz plotek. Inna rzecz – ten tekst zadaje kłam propagandzie niemieckich allochtonów, tyle że oni powiedzą, że Suevowie to Gremanie a nie Słowianie. Sam Tacyt zresztą pisał obiegowe w jego czasach „prawdy” niezgodne z prawą:
      „Suevowie to największy i najbitniejszy lud pomiędzy wszystkimi GermanamiSuevowie”
      W rzeczywistości to nie Suevowie byli „Germanami” a Germanie Słowianami wymieszanymi z innymi ludami.
      http://dragontn.blog.pl/2012/12/01/nasi-mlodsi-bracia-germanie/

      Z tymi stu okręgami plemiennymi (każdy po 1000 wojowników) i podziałem ról na zmieniających się co rok wojowników i rolników też nie dokońca tak chyba było (przynajmniej nie już w „czasach historycznych” – tych w epoce wczesnych Piastów). Istniały plemiona mniejsze i większe (większe mogły szkolić więcej, mniejsze mniej wojowników), a te na obrzeżach Słowiańszczyzny z konieczności częściej łapały za broń, niż te otoczone żywiołem słowiańskim. Widać to na przykładzie Wieletów, czy Ranów – bardziej wojowniczych i znacznie dłużej walczących w obronie Słowiańszczyzny, niż plemiona między Odrą a Wisłą, którym znacznie łatwiej narzucono jahwizm i żydłacką hierarchię panoszącą się na ich ziemiach. Wieleci potrafili wystawić armię, która rozbiła w puch 30 tys. Sasów pod Przecławą. Czyli u nich każdy potrafił walczyć. A w państwie Mieszka od razu wprowadzono podział na drużynę księcia – wojów – i na lud – rolników/kmieci – którzy walczyć nie umieli. Wprawdzie do drużyny księcia ludzi brano z ludu – ale nie na rok a na stałe. Reszta – lud – walczyć nie potrafili. Odczuliśmy to boleśnie po śmierci Bolesława II „Zapomnianego”, prawdopodobnie zamordowanego/otrutego przez Rychezę. Gdy żył – żydłactwo bało się zaatakować jego królestwo, bo miał silną drużynę. Gdy zmarł – drużyna jego poszła w rozsypkę, a skatoliczeni Czesi (na polecenia papiestwa i cesarstwa) spustoszyli kraj Piastów, gdzie prawie nikt im nie stawiał oporu – bo rolnicy to nie wojownicy. Czesi doszli aż do Gniezna. Po ich odejściu do kraju wkroczył na czele ledwo 500 ciężkozbrojnych niemieckich wojów renegat Kazimierz, wasal cesarstwa. Jest oczywiste, że ludność w niemieckich wojach nie widziała „wyzwolicieli”. Nie witano ich chlebem i solą. Ale – choć była ich tylko garstka, przy jej pomocy Kazimierz renegat katolik objął władzę. Nawet 500 niemieckich wojów rolnicze plemiona podległe Piastom nie potrafiły wdeptać w glebę. A Wielieci nie mieli księcia z drużyną wojowników, a 30 tysięcy saskich wojów starli z powierzchni Ziemi. Bo wszyscy Wieleci potrafili walczyć.

      Lubię to

      • Nie wiem kto pisze takowe tz.historyczne banaly,jest prawda ,ze ten kraj niema pisanej historii,by znac choc czesciowo sprawy historyczne trzeba udac sie do wielu krajow Europy,choc nawet polskim historykom nie bedzie dane cokolwiek zdobyc.Pochodzenie „slowian,tagze jezyka jest do dzisiaj nie rozwiazane”a tz.wladcy w ogromnej czesci nie mowili w jezyku slowian czy tz.polski.Prosze sie zastanowic,jak pisac i oczym,trzeba miec troche wiedzy,sam tz.patriotyzm nie wystarczy.

        Lubię to

  2. Smutny wątek… współczuję z głębi serca… i chyba tak myślę jak Opolczyk – wręcz zgniatam ze złości i wszechogarniającej niemocy w łapskach kij dębowy, którym raczej powinno pogonić się hołotę, co NIC nie potrafi! Zasmarkanym obowiązkiem służby zdrowia jest leczyć i walczyć o życie, zwłaszcza że każdy z nas (chce czy nie) płaci za to; jeżeli służba (ha! a cóż to za służba!!!) zdrowia nie radzi sobie z tym – na Żuławy! Rowy melioracyjne kopać, a nie pieniądze moje podstępnie wyciągać!

    I jeszcze jedna sprawa – pisze Brat mój Opolczyk o leczeniu naturalnym, to i ja słów kilka sobie pozwolę dodać: Żona moja kochana w pewnym momencie zapadła na pewną chorobę, nie-nie… nie żadna poważna, a raczej nieprzyjemna. Była leczona na nią dość długo: specyfiki, tabletki, maści, antybiotyki, sterydy… nic nie dało rady. W końcu choróbsko pokonała herbatka zmajstrowana z kory drzewa południowoamerykańskiego. Po 3 tygodniach regularnego siorbania dolegliwości zniknęły jak ręką odjął! I to był właśnie ten moment, kiedy baczniejszą uwagę zaczęliśmy zwracać na Matkę Naturę, w której moc niewyobrażalna tkwi i właśnie pod Jej opiekuńczymi ramionami najczęściej chowam się, gdy moje ciało rwetes czyni. Jakoś nigdy jeszcze mnie nie oszukała, ani zawodu nie sprawiła…

    I tematyczna sprawa pod tytułem „Abyśmy pamiętali, kim jesteśmy…” – tak, muzyka, malarstwo, słowo w karby ujęte moc ma wielką, by o czymś nam opowiedzieć, przypomnieć, uzmysłowić. Często poddaję się emocjom przez sztukę (wielką i małą) propagowaną, lecz częściej o naszych korzeniach przypomina mi szelest liści w dębie rozłożystym, niebo z kwilącym jastrzębiem, tajemnicą owiane uroczyska, a nade wszystko córka wracająca ciemną nocą z łukiem na plecach, w kiecy zgrzebnej, pachnąca dymem z ogniska, z zachwytem wymalowanym na twarzy, który krzyczy: tak bardzo chciałabym żyć TAK zawsze! Te nasze korzenie to łyk miodu nastawianego przez (być może kiedyś) teścia mojej Córy, miodu pitego w kubku własnoręcznie przez Córkę zrobionego, wypalonego i wyszkliwionego… Te korzenie zewsząd wołają, krzyczą, o sobie przypominają i na nic wtedy muzyka rzewna i kolorowe obrazki, może tylko wtedy brakuje bajołapa, któren by snuł opowieści o czasach dawno minionych…

    Bywaj!

    Masz rację, nic nie zastąpi kontaktu z Przyrodą. Na jej łonie najlepiej jest odnajdywać siebie i własne korzenie. Spacer po lesie, po łące, nad rzeką.
    Na mnie magiczną moc wywiera ognisko – syk płomieni, szum drzew – wtedy zapominam o wszystkim. Jestem jak zahipnotyzowany.
    Ale gdy siedzę przy kompie mam takie dni, że szukam moich ulubionych melodii. I tak było tym razem.
    Bywaj!
    opolczyk

    Lubię to

  3. Modlitwa Słowiańska ma w sobie magię. Dziękuję, że dzięki Tobie miałam okazję jej posłuchać.
    Sława!

    Lubię to

    • Nadziejo, cała przyjemność po mojej stronie. Jeśli choć jedna osoba odczuwa przy Modlitwie Słowiańskiej to co ja – warto jest ten utwór od czasu do czasu przypominać.
      Sława!

      Lubię to

    • Mezamir,

      Co ty zy bzdury wypisujesz u agenta Białczyńskiego?

      „To nie są żadni rodacy,kiedyś też nie byli 🙂

      Ludzie którzy bronią władzy i strzelają do obywateli
      to są NAJEMNICY
      Gdyby to byli rodacy,to stali by po stronie obywateli a strzelali do okupanta
      a ponieważ okupant ma swoich najemników pełniących obowiązki “rodaka”
      obywatele mogą zginąć.
      Żaden obywatel w mundurze nie strzela do rodaków na polecenie władzy.”

      http://bialczynski.wordpress.com/aktualnosci/3-01-2014-ukraina-w-ogniu-milczenie-pop-propagandowych-mediow-zyczenia-dla-wolnej-ukrainy-od-ruchu-wolnych-ludzi-wolnej-polski/#comment-59534

      Czyś ty oszalał? Wojsko i policja mają obowiązek bronić kraju przed agenturą banksterów i banderowcami robiącymi zadymę i chcącymi wydać kraj w łapska bilderbergowskiej unii jewropejskiej. To jest ich obowiązek! A protestują nie obywatele, a obca agentura plus banderowcy. którzy też na kulkę zasługują. Widzę, że Białczyński i Orlicki już tobie w głowie kompletnie namieszali!

      A agentowi Orlickiemu powiedz ode mnie, że:

      – Merkel jest pupilkiem grupy Bilderberga,

      – kartel chemiczno-farmaceutyczny jest własnością żydowskich globalistów,

      – a unia jest bankstersko-bilderbergowska i ma korzenie żydowsko-banksterskie a nie „nazistowskie”. Ile płacą Orlickiemu za odwracanie uwagi od tego, że unia to twór żydowsko-banksterski a nie „nazistowski” czy niemiecki? I czym mu płacą – dolcami czy nowymi szeklami izraelskimi?
      http://bialczynski.wordpress.com/aktualnosci/3-01-2014-ukraina-w-ogniu-milczenie-pop-propagandowych-mediow-zyczenia-dla-wolnej-ukrainy-od-ruchu-wolnych-ludzi-wolnej-polski/#comment-59613

      Lubię to

      • http://wpolityce.pl/wydarzenia/73295-majdan-wygwizdal-kliczke-nie-chcemy-politykow-to-ukrainski-narod-rzadzi

        Trzy rzeczy powinne być święte dla prawdziwie wolnego kozaka .Duma ,Szabla i Ukraina .Każdy inny pan …niech się chrz@ni sam 😉

        Naprawdę dobry władca nie musi strzelać do swego narodu ,nawet głupiego .W kraju w którym ludzie są szczęśliwi nikt nie musi dawać się zwodzić obcym agentom .Prosta logika ,,jak ujeżdżanie byka .
        Czy bycie „Władcą” to trudna sztuka ??? prawdopodobnie jedna z trudniejszych, jeśli chce się być „dobrym „Władcą .
        ————————————————————————
        Adam MickiewiczCzaty(Ballada ukraińska)
        1

        Z ogrodowej altany wojewoda zdyszany

        Bieży w zamek z wściekłością i trwogą.

        Odchyliwszy zasłony, spojrzał w łoże swej żony,

        Pojrzał[1], zadrżał, nie znalazł nikogo.
        5

        Wzrok opuścił ku ziemi i rękami drżącemi

        Siwe wąsy pokręca i duma.

        Wzrok od łoża odwrócił, w tył wyloty[2] zarzucił

        I zawołał kozaka Nauma.

        «Hej, kozaku, ty chamie, czemu w sadzie przy bramie
        10

        Nie ma nocą ni psa, ni pachołka?

        Weź mi torbę borsuczą[3] i jańczarkę[4] hajduczą,[5]

        I mą strzelbę gwintówkę[6] zdejm z kołka».

        Wzięli bronie, wypadli, do ogrodu się wkradli,

        Kędy szpaler[7] altanę obrasta.
        15

        Kobieta, Mężczyzna, Małżeństwo, Małżeństwo, Kochanek, Miłość niespełniona, PieniądzNa darniowym[8] siedzeniu coś bieleje się w cieniu:

        To siedziała w bieliźnie[9] niewiasta.

        Jedną ręką swe oczy kryła w puklach warkoczy

        I pierś kryła pod rąbek bielizny;

        Drugą ręką od łona odpychała ramiona
        20

        Klęczącego u kolan mężczyzny.

        Ten, ściskając kolana, mówił do niej: «Kochana!

        Więc już wszystko, jam wszystko utracił!

        PieniądzNawet twoje westchnienia, nawet ręki ściśnienia

        Wojewoda już z góry zapłacił.
        25

        Ja, choć z takim zapałem, tyle lat cię kochałem,

        Będę kochał i jęczał daleki;

        PieniądzOn nie kochał, nie jęczał, tylko trzosem[10] zabrzęczał,

        Tyś mu wszystko przedała[11] na wieki.

        Co wieczora on będzie, tonąc w puchy łabędzie,
        30

        Stary łeb na twym łonie kołysał,

        I z twych ustek różanych, i z twych liców rumianych

        Mnie wzbronione słodycze wysysał.

        Ja na wiernym koniku, przy księżyca promyku,

        Biegę[12] tutaj przez chłody i słoty,
        35

        Bym cię witał westchnieniem i pożegnał życzeniem

        Dobrej nocy i długiej pieszczoty!»

        Ona jeszcze nie słucha, on jej szepce do ucha

        Nowe skargi czy nowe zaklęcia,

        Aż wzruszona, zemdlona, opuściła ramiona
        40

        I schyliła się w jego objęcia.

        Wojewoda z kozakiem przyklęknęli za krzakiem

        I dobyli zza pasa naboje,

        I odcięli zębami, i przybili stemplami[13]

        Prochu garść i grankulek[14] we dwoje.
        45

        Miłosierdzie, Łzy, Morderstwo«Panie! — kozak powiada — jakiś bies mię napada,

        Ja nie mogę zastrzelić tej dziewki;

        Gdym półkurcze[15] odwodził, zimny dreszcz mię przechodził

        I stoczyła się łza do panewki[16]».

        «Ciszej, plemię hajducze, ja cię płakać nauczę!
        50

        Masz tu z prochem leszczyńskim[17] sakiewkę,

        Podsyp zapał[18], a żywo sczyść paznokciem krzesiwo,

        Potem palnij w twój łeb lub w tę dziewkę.

        Wyżej… w prawo… pomału, czekaj mego wystrzału,

        Pierwej musi w łeb dostać pan młody»…
        55

        Kozak odwiódł, wycelił[19], nie czekając wystrzelił

        I ugodził w sam łeb — wojewody.

        Na Mickiewicza bym uważał – to on napisał „tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem…”
        opolczyk

        Lubię to

        • Na Mickiewicza bym uważał – to on napisał “tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem…”
          Zgadza się że uważać trzeba
          i dlatego nie wolno ignorować faktu że
          krzyż jest symbolem solarnym
          znacznie starszym niż neojudaizmy.


          Mezamirku – wiesz że naciągasz fakty – a „panna święta, co jasnej broni Częstochowy i w ostrej świeci brami i lud ochrania nowogrodowy – to nie neojudaizmy?
          Przeczytaj sobie „księgę pielgrzymstwa polskiego” – czysto żydłacki bełkot Mickiewicza.
          opolczyk

          Lubię to

          • a “panna święta, co jasnej broni Częstochowy i w ostrej świeci brami i lud ochrania nowogrodowy – to nie neojudaizmy?

            Zależy jak na to patrzeć,ja tam widzę Dziewanna np 🙂
            tam gdzie neojudaiści widzą Miriam.

            Wyrazy i napisy nie są ważne,ważniejsze jest znaczenie.

            Nie mówię że AM nie był neojudaistą,mógł być
            może i był…a może udawał żeby mu pisać pozwolili?
            Kopernik też był katolikiem
            bo bez tego piętna Jedynej Słuszności
            NIKT nie miał prawa uczyć się i zdobywać wiedzy.

            Kiedy tylko „katolik” Kopernik odkrył nie to co trzeba
            wiadomo co się działo,już nie był dobrą owieczką jak dawniej
            był zła owieczką,heretyczną owieczką
            Koziołkiem Szatankiem 😀

            Od kiedy Dziewanna była panną świętą w jasnej Częstochowie i ostrej bramie? Co ty za świństwa ćpasz, że masz takie odloty?
            opolczyk

            Lubię to

            • Mezamir,

              zaczynasz siać żydłacką propagandę. Ostrzegam ciebie – skończ z tym bo dostaniesz szlaban!
              Gdyby Mickiewicz napisał „tylko pod solarnym krzyżem, tylko pod tym znakiem…” wszystko byłoby OK. Ale zarówno w jego czasach jak i obecnie z skatoliczonej Polsce termin „krzyż” oznacza żydłacką „chrystusową” rzymską szubienicę a nie Swarożycę.
              Mickiewicz zabiegał o to, aby jego ukochaną nadjordańską dżumę upiększyć ornamentyką słowiańską – po to, aby ten żydzizm był dla katolactfa bardziej „słowiański” i bardziej „polski”.

              Jeszcze raz ostrzegam – nie naciągaj faktów, nie przesadzaj i nie broń żydłackiego agitatora nadjordańskiej dżumy upiększanej przez niego elementami pogańskimi i słowiańskimi.

              Lubię to

          • Mówię po prostu że skupiam się na znaczeniu a nie wyrazach.
            „Kult św. Mikołaja na Rusi”
            Autor: Boris Andriejewicz Uspienski

            W tytule jest św Mikołaj…ale z treści wynika jasno ze chodzi o Welesa 🙂 o tym mówię.

            Pokrętną erystyką można wszystko tłumaczyć – dowolnie i jak się chce.
            A żydówka Miriam, „częstochowska” i „ostrobramska” to tylko dla kogoś w delirium może być Dziewanną.
            O tym mówię.
            opolczyk

            Lubię to

        • To o czym A.M. pisał to jedno
          a co miał na myśli to drugie.

          Pisał tak jak pisał,stosownie do epoki w której żył.

          Kto pisał inaczej niż władza chciała,ten nie pisał wcale.
          Niedawna przygoda z blokada bloga.
          Mickiewicza też mogli przyblokować,kto wie czy nie przyblokowali,kto wie czy nie wrócił do pisania po tym
          jak dostosował słowa do gustu władz.
          Skąd wiemy o czym tak naprawdę pisał
          przecież nas przy tym nie było.

          A może większość z tego co rzekomo napisał
          było pisane przez władzę i po śmierci Mickiewicza
          podpisano filozofię władzy jego imieniem i nazwiskiem?

          A Czarnocki miał odwagę napisać:

          „Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

          i

          „Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”

          Wprawdzie nie został z tego powodu wieszczem żydo-katolikiego polactfa chowanego na jezuitach i Mickiewiczu, umarł w nędzy – ale pozostał sobą. Nie pisał pod publiczkę, aby być poczytnym.
          opolczyk

          Lubię to

        • „…Na Mickiewicza bym uważał …”

          Zasadniczo chodziło mi o wers-„…Kozak odwiódł, wycelił, nie czekając wystrzelił I ugodził w sam łeb — wojewody.” Co do reszty Mickiewiczowskiej twórczości ,nie chcę wypowiadać się za bardzo „co poeta miał na myśli” {już w podstawówce musiałem wyjść z sali gdy powiedziałem że „pewnie myślał o tym, czy ktoś mu sypnie grosiwem za te rymowanki”} .Nie mogę jedna zaprzeczyć że ogólnie twórczość Mickiewicza była że tak powiem „bogoojczyźniana” . ..no tak ;zdarzyło mu się wyklinać „moskala” czy hołdować „…pannie … co jasnej broni Częstochowy …” a którą zawdzięczamy ni mniej ni więcej ,jak {wybacz ale fakty są faktami }-księciu Władysławowi Opolczykowi …………………………………………..Może i Mickiewicz był „zażydzony nadjordańskimi bredniami ” ,jednak mam wrażenie że pisząc „Dziady „,”świteziankę” czy kilka innych swoich utworów ;szukał Mickiewicz swych prawdziwych „przed żydłackich” korzeni . William Shakespeare powiedział kiedyś -” Jeżeli w książkach czy­ta się tyl­ko to, co zos­tało na­pisa­ne, to całe czy­tanie na nic. ”
          „…Pisał tak jak pisał,stosownie do epoki w której żył…” -myślę że jest w tym stwierdzeniu sporo racji .

          „…A Czarnocki miał odwagę napisać: …” 😉 i w tych słowach też jest racja .

          Nie każdy jednak obdarzony jest odwagą ,hardością,i osobowością silniejszą niż otaczająca rzeczywistość .Tak jak wśród niewolników zdarzają się istoty „wolne mimo kajdan” ,,tak i wśród „królów” są przeróżnej maści „Tuski , Kalksteiny czy inne marionetki chrabje Bronki ”

          Nie chcę zresztą roztrząsać intencji Mickiewicza . Jak wspomniałem istotny dla mnie był tylko fragment mówiący o tym że ” kozak ,swój rozum ma ” I nie ważne że strzał padł z wojewodowej gwintówki .Ważne że trafił gdzie trzeba .;)

          „rany zadane bronią przeciwnika ,będą boleć go podwójnie ”

          W czasach Mickiewicza pisanie o „wierzeniach ludowych” było w modzie. Robiło to wielu pisarzy i poetów. Tak więc nie wiadomo, czy jego zainteresowanie przedżydłacką tradycją było autentyczne, czy tylko płynął on na fali i poddał się panującej wówczas modzie. Niemniej w jego poezji dominował tradycyjny „bgojczyźniany”, rusofobiczny „patriotyzm”.
          opolczyk

          Lubię to

  4. ” KIM JESTEŚMY „,
    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    mm 2014-02-06 (22:25)

    ludzie nie kupujcie przez luty w lidlu. podobno zlikwidowali tam zwiazki zawodowe i z ludzmi robia co chca.nie mam nic wspolnego z handlem to nie jest żadna konkurencja.chce tylko tym ludziom pomóc aby własciciele Niemieccy zobaczyli ze mozemy sobie na wzajem pomagać.Nie wierzycie- to po cichu pogadajcie z pracownikami Lidla.koniec upodlenia w naszym kraju!!! uwierzycie to podajcie to dalej

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    |
    Nie zgadzam się z opinią
    2
    Zgadzam się z opinią
    34
    ~ Bojkoot [6 godzin temu]

    @mm : Ja nie kupię na pewno.Więcej świadomych trzeba.

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    |
    Nie zgadzam się z opinią
    28
    Zgadzam się z opinią
    11
    ~ Lidl jest najlepszy. [6 godzin temu]

    @mm : Napisz to do Papierza, Epidiaskopu, Wałęsy i innych Solidaruchów. Niech tworzą związki.
    ~ b [6 godzin temu]

    @mm : Na zlosc Tobie bedziemy kupowac.

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    |
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    Zgadzam się z opinią
    0
    ~ mm [6 godzin temu]

    ~ mm [6 godzin temu]

    @Lidl jest najlepszy. : chcesz to kupuj twoja sprawa .tylko jak ktos bliski tobie ,tam bedzie pracował to nie płacz.ja tam mam swoich bliskich to są Polacy i mnie to wkurza że zostalismy parobkami

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    |
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    Zgadzam się z opinią
    0
    ~ lon [6 godzin temu]

    @b : nie mi na złosc tylko na chwałę portwela własciciela Lidla co ludzi nie szanuje

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    |
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    Zgadzam się z opinią
    0
    ~ gregor1975 [5 godzin temu]

    @mm : Jeżeli to prawda, że zlikwidowali związki zawodowe, to od dziś do Lidla chodzę dwa razy dziennie. Jedne związki już nam, Polakom, coś zafundowały i trwa to od 25 lat.

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    Zgadzam się z opinią
    1
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    ~hak 2014-02-06 (23:37)

    @mm ^ masz racje mm ciekawe jak Lidl traktuje Niemców w Niemczech.to dwa swiaty.polski pracownik to niewolnik we własnym kraju.

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    Zgadzam się z opinią
    0
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    ~won 2014-02-06 (23:51)

    @mm ^ A są tacy, którzy chcą budować pomniki poległym ss-manom, nawet puszczają takie informacje w internecie

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    Zgadzam się z opinią
    1
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    ~koszmar 2014-02-06 (23:56)

    @mm ^ trzeba omijać WSZYSTKIE markety……. tam wcale niejest taniej…. co z tego, że cena niższa jak gramatura również, nie wspomnę o jakości…. co na to pih i inne instytucje które powinny się tym zająć???

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    Zgadzam się z opinią
    0
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    ~Czacha (02:24)

    @mm ^ Przeciez wy Poloki, jak nie w lidlu to w biedzie, ….ahahahaah

    odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    Zgadzam się z opinią
    0
    Nie zgadzam się z opinią
    0
    ~wesolek 1 godzinę i 52 minuty temu

    @b ^ a zlam sie w krzyzu w trzech miejscach zeby cie bylo trudniej zlozyc.

    Lubię to

  5. Jeśli chodzi o różnej maści krzyże to mi najbardziej podoba się swastyka, tylko nie wiem czemu, oczywiście wiem co ten symbol oznacza naprawdę i nie podoba mi się że naziści go przywłaszczyli i zbezcześcili. Co ciekawe propaganda wszelaka tak ludzi odmóżdżyła że swastykę od razu kojarzą z nazizmem, rasizmem, zbrodniami, masowym ludobójstwem, obozami koncentracyjnymi i nie przyjdzie im na myśl że ten symbol został skradziony przez bandę psychopatów i użyty do ich własnych celów przy czym pamiętać należy że swastykę naziści masowo wykorzystywali przez zaledwie 12 lat istnienia dyktatury hitlerowskiej, pomijając już fakt że różne organizacje neonazistowskie wykorzystują i bezczeszczą ją do dziś. Natomiast jeśli chodzi o krzyż używany przez chrześcijan różnych odłamów to przez wieki wymordowano przy użyciu krzyża i w jego imieniu dziesiątki milionów ludzi na całej planecie, zniszczono i ograbiono niezliczone cywilizacje i jakoś zdecydowana większość ludzi widzi w chrześcijańskim krzyżu symbol miłości i narzędzie zbawienia(żydowskiego wymysłu) a nie narzędzie i symbol zbrodni.

    Lubię to

  6. odpowiedz
    Zgłoś do moderacji
    Zgadzam się z opinią 181
    Nie zgadzam się z opinią
    25
    ~L4 (05:43)

    Polska dopiero wtedy będzie wolna jak pozbędzie się tej czarnej watykańskiej ZARAZY

    odpowiedz
    ………………………………………………………………………………………………………………………
    http://wiadomosci.wp.pl/sort,14,kat,1356,title,Arcybiskup-Glodz-w-Rzymie-biskupi-sa-czesto-osmieszani-i-wyszydzani,wid,16392562,wiadomosc.html#opinie
    …………………………………………………………………………………………………………………………..
    NA 206 GŁOSÓW 181 JEST ZA TYM BY POGONIĆ WON WATYKAŃSKO-ŻYDŁACKĄ HOŁOTĘ . „POLSKA TO KRAJ KATOLICKI ” BUAHAHAHAHAHA…

    Lubię to

  7. dobry temat. ja poszukuję artefaktów w ludowych zaśpiewach. masz jakieś filmy do polecenia o Naszej tożsamości? byłabym wdzięczna za podpowiedzi

    Lubię to

  8. JAK UMIERAŁ BOHDAN PORĘBA
    Poniższe słowa napiszę, ponieważ mam pisemną zgodę Synów Bohdana Poręby na upublicznienie ważnych informacji. Jestem lekarzem i kolegą Bohdana Poręby, byłem obecny przy jego śmierci i sporządzałem kartę zgonu. Jako przyczynę podałem niewydolność krążenia, prawdopodobny zawał serca, krwotok brzuszny i zatrzymanie krążenia w wyniku nagłej śmierci sercowej.

    Później (po około tygodniu) zwrócił mi uwagę Generał Grudniewski, że to mogła być śmierć na wskutek specjalnego specyfiku, który powoduje nagłe wykrzepianie krwi w wielu punktach ciała. Zadał mi pytanie – czy tak mogło być? Przeanalizowałem jeszcze raz objawy, które Poręba miał jak umierał i stwierdziłem, że to jest bardzo prawdopodobne. Wrogowie, przeciwnicy prawdy o Jedwabnem mogli byli go otruć, podając mu specyfik, który zadziałał po skumulowaniu się w wątrobie i zainicjowaniu nagłego wykrzepiania.

    Oto jak umierał nasz przyjaciel Bohdan Poręba;

    Prawdopodobnie proces umierania (otrucia specyfikiem opisanym przez Generała Grudniewskiego) zaczął się 24-go stycznia 2014 – to jest w piątek wieczorem (na stypie rozmawiałem z przyjacielem Poręby, który go gościł wtedy, w przeddzień śmierci i mi to powiedział, wcześniej powiedziała mi też o tym Wdowa – Pani Lucyna Jakubiak-Poręba). W ciągu nocy z piątku na sobotę proces chorobowy narastał, Bohdan zadzwonił do mnie z prośbą o przyjazd ok. godziny 10:30, ale ja właśnie jechałem na spotkanie z Kazimierzem Świtoniem do NOT-u i powiedziałem, że przyjadę później. To było spotkanie na temat Jedwabnego i obrony Krzyża w Oświęcimiu i na te spotkanie Poręba też się wybierał. Spotkanie trwało do godziny 14-tej i ja potem pojechałem do Jana Strzeżka, gdzie się zdrzemnąłem i coś zjedliśmy.

    Bohdan zadzwonił do mnie ponownie około 17:15, gdy przebywałem w mieszkaniu Jana Strzeżka na Mokotowie i stamtąd udałem się do niego na ulicę Targową właśnie w towarzystwie tego kolegi. Gdy Bohdan zadzwonił do mnie po raz pierwszy, zbagatelizowałem jego wołanie o pomoc. Natomiast gdy dzwonił po raz drugi – zdjęło mnie złe przeczucie. “Ty słuchaj, Poręba może umierać, mam złe przeczucie, pojedź ze mną” – tak powiedziałem do Jasia Strzeżka.

    Pojechaliśmy zatem moim autem na Pragę, zaparkowałem około 17:40, wjechaliśmy najpierw windą, potem weszliśmy po schodach, Bohdan leżał na wersalce, cierpiał. W mieszkaniu była Żona – Pani Lucyna. Poręba mówił, że nie może sobie miejsca znaleźć, że czy leży, czy siedzi, czy stoi – chce mu się wymiotować, ale nie wymiotuje. Zgłaszał ból brzucha i wskazywał na prawą stronę jamy brzusznej, na wysokości wątroby. Ciśnienie tętnicze miał 100/80. Nie miał obrzęków na kończynach. W pewnym momencie powiedział: “wiesz czuję tak jakby mi ktoś wyłączył włącznik w przedłużaczu”. Pomyślałem, że to są objawy niedokrwienia mózgu, przejawiające się jako zaburzenia mowy, czyli afazja.

    Stwierdziłem niepokojący stan, wezwałem pogotowie ratunkowe – około godziny 17:55. Wzywając podałem, że podejrzewam udar mózgu, krwotok do brzucha, być może zawał serca(?). O godzinie 18:00 Poręba poszedł o własnych siłach do łazienki, odczuwając nasilenie nudności. W łazience stracił przytomność. Usłyszeliśmy uderzenie głową (chyba) w drzwi do łazienki. Na potylicy rzeczywiście było otarcie naskórka i krwawienie (małe). Wyciągnęliśmy ciało z łazienki, ułożyliśmy w przedpokoju. Zainicjowałem reanimację, po kilkunastu uciśnięciach klatki piersiowej Bohdan wykonał parę wdechów samodzielnie, były to głębokie wdechy – ostatnie tchnienie. Więcej samodzielne oddechy już nie zdarzyly się.

    Przyjechał około 18:05 pierwszy zespół ratownictwa medycznego – ratownicy (dwóch mężczyzn i kobieta), potem kolejny (trzech mężczyzn, w tym jeden lekarz). Zmierzyli poziom glukozy – był około 160 miligramoprocent, czyli nieco powyżej normy, ale nie był to poziom niebezpieczny dla życia. Saturacja krwi tlenem nie była oznaczalna. W monitorze EKG gdy zaprzestawano masowania klatki piersiowej – linia izoelektryczna była. Bohdan Poręba pomimo reanimacji trwającej do godziny 18:45 nie odzyskał przytomności, umarł.

    Potem, po tygodniu, gdy zaalarmował mnie Generał Grudniewski – kilka razy z Wdową i Synami omawialiśmy to, że mogła to być śmierć spowodowana przez osoby trzecie, czyli otrucie. Jednak nie zdecydowaliśmy się na sekcję zwłok, ani badania toksykologicznie gdyż specyfik opisywany przez Generała Grudniewskiego rozkłada się szybko i nie jest możliwy do wykrycia.

    Taka jest sprawa śmierci Bohdana Poręby, reżysera polskiego, człowieka prawdopodobnie otrutego za to, że skutecznie działał na rzecz powiedzenia prawdy o Jedwabnem. Jego działania stawiały tamę niesłychanemu barbarzyńskiemu atakowi na naród polski – czyli wymuszeniu na niewinnym polskim podatniku haraczu za Holokaust w wysokości 65 miliardów dolarów przez perfidnych hochsztaplerów. To jest bardzo prawdopodobny motyw działania na rzecz tej zaskakującej śmierci.

    Eugeniusz Sendecki
    http://eugeniuszsendecki.neon24.pl

    Nie uważam za rozsądne rozpowszechnianie powyższej mossadowsko-watykańskiej propagandy (oczywiście pomijając wątek Jedwabnego) krypto-Żydów Grudniewskiego i Sendeckiego (potomków żydowskich neofitów) – oni tylko wykorzystują śmierć Poręby (który również mógł być pochodzenia żydowskiego, „Poręba to także miasto koło Zawiercia, potentat w produkcji obrabiarek jeszcze za Gomułki”), by nagłośnić i uwiarygodnić swoją szkodliwą działalność.
    Podobnie było w przypadku monarchisty Larkowskiego (notabene o niepolskim nazwisku), który zmarł na cukrzycę, a przeróżni kato- narodowcy i nacjonaliści wymyślali i dorabiali do tego „teorie”.

    Admin

    Lubię to

    • W zasadzie są podstawy do tego, aby konowała z izby wytrzeźwień – Sendeckiego – zgłosić do prokuratury o zaniechanie udzielenia pomocy choremu. A ten konował jeszcze nazywa sam siebie kolegą zmarłego. Co najmniej zaś izba lekarska powinna odebrać mu dyplom lekarza. Oszołom zamiast jechać do wzywającego go chorego (kolegi) wybiera organizowanie z pobratymcem, kryptożydem Świtoniem idiotycznej hutzpy zaganiania Polaków na fałszywą barykadę – do obrony żydłackiego krzyża.

      Sama śmierć Bohdana Poręby może być rzeczywiście dziełem mossadowskiego szwadronu śmierci. Zagrożenie zemstą ze strony Mossadu wzrasta wraz z tym, jak szeroko znana jest osoba demaskująca żydowskie kłamstwa. Poręba był zbyt znany, aby go ignorowano. Być może jego śmierć jest zemstą za to:
      http://rutube.ru/video/cf8d87209a5406086bed2876f5e94118/
      http://rutube.ru/video/eebc7ef31741360665d63c6e11e54be2/

      Przyznam w tym miejscu, że do postaci Bohdana Poręby mam stosunek ambiwalentny. On sam zresztą był b. skomplikowany – gorliwy katolik, który w 1990 roku głosował przeciwko likwidacji PZPR. której był od dwudziestu lat członkiem. To świadczy pozytywnie o tolerancji w PZPR – partii ideologicznie otwarcie ateistycznej. Tolerowała gorliwego katolika Porębę. Ciekawym, czy kk podobnie tolerowałby np. ksiendza jawnie głoszącego ateizm.
      Obrona dobrego imienia Polaków przed żydowskimi absurdalnymi kłamstwami i oskarżeniami to rzeczywista i niepodważalna zasługa Bohdana Poręby. Natomiast to, że chciał Polski katolickiej, przykutej do Watykanu, przybitej do rzymskiej szubienicy należy mu zapisać na minus.
      Przypomnę wypowiedź gorliwych katolików monarchistów:
      „…najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki…”
      I w takim kontekście trudno jest zważyć rzeczywisty patriotyzm katolika Poręby – nie wiemy, czy bardziej kochał „ojczyznę kk” czy Polskę.

      Wracając jeszcze do konowała z izby wytrzeźwień – u niego widać jeszcze większy bajzel w jego zżydłaczonej łepetynie. Jako katolik jest on wściekle antykomunistyczny (no bo komuna walczyła z jego żydowską wiarą). A jego kolega Poręba był katolikiem-komunistą – członkiem PZPR głosującym przeciwko jej likwidacji. I mimo iż Poręba bronił walczącej z kk partii – dla konowała był on kolegą. Ale mniej ważnym niż hutzpa z krzyżem organizowana przez konowała z kryptożydem Świtoniem.

      Lubię to

    • „Natomiast gdy dzwonił po raz drugi – zdjęło mnie złe przeczucie. “Ty słuchaj, Poręba może umierać, mam złe przeczucie, pojedź ze mną” – tak powiedziałem do Jasia Strzeżka.”

      – po co mu był potrzebny świadek? Alibi szukał? Z opisu nie wynika by Strzeżka to był lekarz.

      I jeszcze ten „Generał Grudniewski”, kolejne alibi i kolejna podpowiedź by „gupia goja wiedziała kto je morduje”.

      Post mi śmierdzi „umywaniem rąk” od odpowiedzialności.

      PS. „gdyż specyfik opisywany przez Generała Grudniewskiego rozkłada się szybko i nie jest możliwy do wykrycia”

      – ale znając specyfik zna się szybkość jego „reakcji” z organizmem i poprzez to wyliczyć czas i miejsce tego „prawdopodobnego” otrucia. I osoby ODPOWIEDZIALNE.

      Lubię to

  9. SPRAWOZDANIE KONOWAŁA Z IZBY WYTRZEŹWIEŃ

    Chyba każdy powinien znaleźć się w stanie szoku po przeczytaniu tego haniebnego sprawozdania. Nie wiem doprawdy, gdzie umieścić ten wątek. Może właśnie tu: abyśmy pamiętali, kim jesteśmy…

    Lubię to

  10. DODATEK DO KROPLÓWKI SENDECKIEGO

    Wydawało mi się, że dla każdego powinno być oczywiste, o jaki rodzaj szoku chodzi. Także i tytuł mojego krótkiego komentarza wyraźnie to sugeruje, że Bohdan Poręba zmarł w wyniku zaniechania. Tym razem teorię spiskową może sobie ten konował wepchnąć we własne bebechy. W tym kontekście i inne „patriotyczne” tematy zdają się być nie na miejscu.

    Lubię to

  11. NIEPOKOJĄCY STAN UMYSŁU

    „Niepokojący stan” Bohdana Poręby stwierdza konował 5 minut przed jego śmiercią. A przez 9,5 godziny siedzi okrakiem na krzyżu, podżera sobie i ucina drzemkę. A proszący o pomoc Poręba cierpi i umiera. To wręcz wygląda jak egzekucja!

    Może właśnie dlatego Poręba ani jego żona nie dzwonią na pogotowie, bo czekają na zbawiciela. Bo jeszcze nie wiedzą, że konował wybiera się do nich w czarnej sutannie z pustą czaszką!

    Lubię to

  12. „Leczenie chorych jest obowiązkiem państwa i jest niedopuszczalne, że notorycznie wyciąga się podobnymi apelami pieniądze z kieszeni coraz biedniejszych Polaków na cele – które ma spełniać państwo.” – takie wytworzyło się nam dziadowskie państwo, a właściwie takie państwo stworzył obóz postsolidurnościowy, okrągło stołowy, około magdalenkowy( ostatnio coś dużo pieje się w mediach na temat magdalenki i okrągłego stołu, czyżby psychopaci rządzący tym barakiem dostrzegli fakt że ludzie się coraz bardziej budzą i rozpoczęli wzmożoną akcję propagandową wychwalającą rzekome „osiągnięcia” okrągłego stołu i magdalenki?), natworzyło się tych różnych organizacji charytatywnych, fundacji i innych tym podobnych, wyłudzają pieniądze od coraz bardziej ubożejącego i okradanego społeczeństwa przy pomocy medialnej propagandy na zasadzie wyślij SMS albo wrzuć do puszki i tym podobne bo jak nie to jesteś sknera, chciwiec i jesteś pozbawiony wszelkiego współczucia dla potrzebujących, to jest po prostu perfidne granie na emocjach i granie na ludzkiej potrzebie pomagania innym na zasadzie wrzuć do puszki czy wyślij SMS a będziesz miał spokojne sumienie. Nie ma pewności ile z tych pieniędzy faktycznie trafia do potrzebujących a ile do bandy cwaniaków zarządzających tym biznesem. Najlepsza pomoc i najefektywniejsza jest wtedy gdy udzielamy jej osobiście no i oczywiście ten któremu pomagamy musi tej pomocy chcieć, nic na siłę. A jeśli chodzi o dawanie pieniędzy do puszki to po prostu moim zdaniem to jest w dużej mierze oszustwo.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.