Mistyka Życia – czy propaganda jahwizmu?

.

mitologia1

.
Normalnie to nie zaglądam na „Mistykę życia„. Z wielu różnych powodów. Jednak po wrzuceniu przez „ktosia” komentarza (wiersza) z tego blogu zajrzałem tam – i zdębiałem. Tylu głupot i dezinformacji w jednym krótkim tekście dawno nie czytałem. Mam na myśli tekst pt. „Polska Chrystusem Narodów-rozważania o niepodległości.”

Już samo nazywanie przez Goim obrzezanego cieśli „chrystusem” jest zwycięstwem żydowskiej propagandy Szawła/Pawła nad duchem i umysłami Goim. Nieudacznika Joszue wykreował on na „zbawiciela”, „odkupiciela”, „mesjasza”, no i właśnie – „chrystusa”. Sam termin jest czysto żydowski. Chrystus to tytuł, a nie „imię”. Niemniej pod wpływem podstępnej propagandy wyznawcy obrzezanego cieśli nazywają go bezmyślnie „Jezusem Chrystusem” czy po prostu „Chrystusem”. A on był zwykłym nieudacznikiem. któremu za życia udało się zgromadzić wokół siebie ledwo garstkę galilejskiej biedoty. Co dziwi, gdyż w obliczu domniemanych wspaniałych cudów (naturalnie wyssanych z palca przez jewangelistów) powiniem mieć on już za życia ogromne rzesze wyznawców gotowach oddać życie za ich idola – cudotwórcę-dobroczyńcę.

Zrodzony w czasie zaborów w łepetynach katolikopolaków „mesjanizm” obrazował stan zżydzenie ich umysłów. I nic więcej. Bo tylko duchowy żyd może szukać natchnienia w „mesjaniźmie”.

Wielki wieszcz (Mickiewicz) nie dla wszystkich był i wielkim i wieszczem. Był przede wszystkim propagatorem jahwizmu, a zwłaszcza kultu żydówki Miriam:

„Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!”

(Jakoś przed zaborami nie ochroniła go).

Ponadto to „wielki wieszcz” – miłośnik Żydów  – wykreował Jankiela na patriotę – „Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!” – utrwalając ten pozytywny obraz Żyda w umysłach milionów Polaków.  O Żydach szkodnikach nie wspomniał. A tak na marginesie –  Jankiel miał za co Polskę kochać – miał  karczmę, czy nawet dwie i zbijał kasę na pijaństwie szlachty i chłopów.

Także krzewienie rusofobii jest wątpliwą „zasługą” wielkiego wieszcza. A przecież  to z Rosją mamy wspólne słowiańskie korzenie. A nie z Watykanem. I gdyby nie intrygi Watykanu i fanatyzm żydo-katolików być może mielibyśmy z Rosją znacznie lepsze stosunki. I do rozbiorów by nie doszło.

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/07/papiestwo-i-narodziny-nienawisci-polsko-rosyjskiej/

Szukanie analogii pomiędzy rozbiorami i odzyskaniem niepodległości  a „zmartwychwstaniem” obrzezanego cieśli jest kolejnym przejawem zżydzenia mentalności ludzi to czyniących. Tym bardziej, że „zmartwychwstanie” jewangelicznego Joszue zostało wyssane z palca.

Przy czym tekst na „Mistyce życia” elegancko pomija oczywisty fakt, że do upadku Rzeczypospolitej przyczynił się fanatyzm skatoliczonej przez jezuitów na fali kontrreformacji części szlachty. Która zamiast dbać o rację stanu Rzeczypospolitej realiowała wytyczne polityki Watykanu i dążyła do zdobycia przez żydo-katolicyzm całkowitej supremacji w państwie. I nie jest przypadkiem, że Rzeczypospolita upadła wtedy, gdy żydo-katolicy tę supremacją zdobyli. Mimo iż byli w zdecydowanej miejszości. Tak tak! W zdecydowanej mniejszości. Skąd o tym wiemy? Pomijam już fakt, że prawosławnych jahwistów było w Rzeczypospolitej  tyle samo co katolików, tyle że zepchnięci zostali oni do roli obywateli drugiej kategorii. Pomijam fakt, że protestantów wyrugowano z sejmu i senatu, a za odstępstwo od katolicyzmu groziła kara śmierci. A przecież gdyby Polacy zgodnie z żydłacką propagandą byli gorliwymi katolikami, to nikt z nich by tego żydłackiego zabobonu nie porzucał. Wprowadzenie kary śmierci za odstępstwo od żydo-katolicyzmu pokazuje, że takie przypadki zdarzały się. Czyli nie wszyscy Polacy byli gorliwymi katolikami – co wmawia nam katolicka propaganda. Ponadto polska wieś jeszcze w XVIII i XIX wieku była praktycznie pogańska, powierzchownie tylko skatoliczona. Pogańskie praktyki i obrzędy nadal znane i żywe były na polskiej wsi. Pisał o tym Zorian Dołęga-Chodakowski:

„Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”

Chłopstwo zmuszano do chodzenia do kościołów. Bywały okresy, że za absencję w niedzielę w kościołach musieli płacić karę pieniężną. A mimo to chłopstwo trwało przy starych bogach i obrzędach, trwało przy naszej słowiańskiej tożsamości.

„Zmartwychwstała nie tylko dzięki walce narodowo-wyzwoleńczej…”

Kosmiczna bzdura. Powstania w niczym, ale to w niczym nie przyczyniły się  do odzyskania niepodległości. Były one przede wszystkim niezwykle szkodliwe dla polskiej racji stanu. Pomijam już fakt, że do tych powstań popychali Polaków – idących jak barany na rzeć – obcy.
https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/24/zydzi-powstanie-styczniowe-antypolski-wymiar/

https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/29/powstanie-listopadowe-kult-blednej-polityki-falszywi-bohaterowie-pseudopatriotyzm-antynarodowy/

https://myslnarodowa.wordpress.com/2013/01/12/powstanie-styczniowe-1863-chybiony-patriotyzm-spustoszenia-swiadomosci-narodowej-wspolczesnych-polakow/

Powstania przynosiły ogromne straty w „substancji” biologicznej – setki tysięcy zabitych, rannych, kalek, zesłanych na Sybir i rzesze emigrantów-tułaczy. Przyczyniały się też do kolejnych  znieszczeń kraju, zubożenia szlachty, miast i i tak już biednego chłopstwa. Przynosiły jedynie zaostrzanie reżimu zaborczego i nasiloną rusyfikację. Gdyby Polacy nie dawali pchać się tak bezmyślnie  na rzezie, gdyby zamiast tego uczyli się, pracowali, budowali infrastrukturę gospodarczą i cierpliwie czekali na odpowiedni moment (a taki nadszedł bez naszych zasług w 1914 roku) Polska w 1918 roku startowałaby do niepodległego bytu ze znacznie wyższego pułapu biologicznego, gospodarczego i kulturowego niż miało to faktycznie miejsce.

 „…ale dzięki temu też, że zaborcy wzięli się za łby.”

Tylko i wyłącznie dzieki temu. W tym miejscu dodałbym jeszcze – i mimo że Polacy sobie nawzajem przeszkadzali. Dmowski i Piłsudski nawzajem torpedowali ich zabiegi na arenie międzynarodowej o niepodległość naszego kraju. Każdy z nich miał inną wizję Rzeczypospolitej. Tragedią Polaków było i to, że walczyli oni zarówno w rosyjskiej jak i w niemieckiej oraz austro-węgierskiej armii – i strzelali do siebie nawzajem. Niejeden Polak zginął w tej wojnie z ręki rodaka walczącego w przeciwnej armii.
A jednak mimo to Polska odzyskała niepodległość. Choć nigdy nie odzyskała świetności i potęgi tolerancyjnej Rzeczypospolitej z okresu jagielońskiego. II RP od początku była wewnętrznie skłócona, słaba i po dwudziestu latach ponownie zniknęła z mapy świata.

„Jednak to, że Polska zmartwychwstała- potrafiła odzyskać niepodległość było możliwe również dzięki temu, że zachowała wiarę Ojców. „

Wiarą naszych Ojców przez tysiąclecia było pogaństwo. A nie przywleczona do Polski nadjordańska dżuma. Która dobiła Rzeczypospolitą.

„Kiedyś ważne bitwy dla Polski rozpoczynały się odśpiewaniem „Bogurodzicy”.”

Bzdura i żydłacka propaganda wymyślona przez jahwistę, falszerza historii, Długosza. W czasach bitwy pod Grunwaldem rycerstwo nadal ślubowało na Słońce a nie na żydówkę Miriam.

“Jest rok 1405, za kilka lat rycerstwo polskie ma rozgromić Krzyżaków w bitwie pod Grunwaldem. Tymczasem… Kaznodzieje nadal strofują Polaków za jawne czczenie bogów polskich o imionach Łado, Jasz, Lela, Nyja i Kuj. A będą to robić jeszcze kilkadziesiąt lat! Do tego nie kto inny jak wspomniani polscy rycerze nadal przysięgają na Słońce, które uważają za święte i darzą powszechnym szacunkiem.
http://www.bogowiepolscy.net/bogowie-polakow.html

Fałszerz historii Długosz wyssał z palca śpiewanie „Bogurodzicy” przez wojsko polsko-litewskie pod Grunwaldem. Nie takie żydo-katolickie kłamstwa preparowali jahwiści. Wymazali nam z historii Bolesława II

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/18/boleslaw-zapomniany-i-tzw-reakcja-poganska/

czy wymyślili chrzest Mieszka I.

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/

Ten przekręt z „Bogurodzicą” pod Grunwaldem to małe piwo przy tamtych żydo-katolickich oszustwach.

„Okazuje się, że przyjęcie wiary protestanckiej przez książąt zachodniopomorskich było przyczyną całkowitej infiltracji żywiołu niemieckiego na tereny tzw Pomorza Tylniego ( Pomern) i całkowitym straceniem tożsamości narodowej przez potomków Kaszubów zachodniopomorskich.”

Bzdura! Pomorze „tylne” zostało zgermanizowane znacznie wcześniej, jeszcze przed reformacją przez niemieckich katolików. A Kaszubi też utracili ich tożsamość nie tylko przez germanizację – ale i przez jahwizm. Osobiście bliższy duchowo jest mi niemieckojęzyczny Słowianin-poganin – a tacy w Niemczech są – niż katolikopolak, duchowy żyd, renegat Słowiańszczyzny.

„Można stwierdzić, że to, że wiara katolicka przetrwała okres zaborów umożliwiło również zachowanie polskiej tożsamości narodowej.”

Kosmiczna bzdura. Katolicyzm czyni z wyznawców polskojęzycznych duchowych żydów.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/08/polak-katolik-czyli-zyd/
Słowiańską tożsamość Polaków żydo-katolicyzm zrabował wyznawcom rzymskiej szubienicy. Uczynił ich żydłakami i niewolnikami Watykanu. Zauważył to już Zorian Dołęga-Chodakowski:

„Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

Wczesne polanie wodą to oczywiście żydłackie gusło – tzw. „chrzest”.

Juliusz Słowacki tylko epizodycznie związany był z żydłackim „mesjanizmem” Jemu zawdzięczamy piękny poemat o Beniowskim i te mądre słowa:

„O Polsko! jeśli ty masz zostać młodą
I taką jak ta być, co dzisiaj żyje,
I być ochrzczona tą przeklętą wodą,
Któréj pies nie chce, wąż nawet nie pije;
Jeśli masz z twoją rycerską urodą
Iść między ludy jak wąż, co się wije;
Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:
Zostań, czym jesteś – ludzi wielkich prochem!

Ale to próżna dla ciebie przestroga!
Ciebie anieli niebiescy ostrzegą
O każdéj czarze – czy to w niéj przez wroga,
Czyli przez węża i pająka swego
Wlane są jady. – Jesteś córką Boga
I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.
Ciebie się żadna trucizna nie imie;
Krzyż twym papieżem jest – twa zguba w Rzymie!

Tam są legiony zjadliwe robactwa:
Czy będziesz czekać, aż twój łańcuch zjedzą?
Czy ty rozwiniesz twoje mściwe bractwa,
Czekając na tych, co pod tronem siedzą
I krwią handlują, i duszą biedactwa,
I sami tylko o swym kłamstwie wiedzą,
I swym bezkrewnym wyszydzają palcem
Człeka, co nie jest trupem – lub padalcem.”

http://literat.ug.edu.pl/beniow/0001.htm

Pisanie o Wojtyle, żydłackim herszcie na Watykanie jako o Słowianinie jest zniesławieniem i obrazą Słowiańszczyzny. Słowianin to człowiek, który kocha i pielęgnuje słowiańską duchowość, wiarę, bogów, kulturę, tradycję. Wyznawca nadjordańskiej dżumy, żydowskich guseł i zabobonów nie jest Słowianinem. Jest duchowyn żydem – żydłakiem.

A „papieski tron” zbroczony jest krwią milionów ofiar tego fanatycznego zabobonu. Papieżowanie Wojtyły nie przyniosło nam – Słowianom – ani odrobiny chluby. Wręcz przeciwnie!
Brednie o „odnowie kościoła” przez JPnr 2 to kolejna kosmiczna bzdura.
JP nr 2 to posępna postać. Fanatyczny żydłak. Koleś globalisty Brzezińskiego. Agent globalnej sitwy. Wspólnie z Brzezińskim realizował plany globalnej sitwy. Zakazywał też pod groźbą ekskomuniki ujawniać przypadki pedofilli kleru. Zapędzał Polskę do bilderbergowskiej unii jewropejskiej. Beatyfikował i kanonizował zbrodniarzy. Gloryfikował ludobójstwo Indian w Ameryce. Był hersztem kosmopolitycznego Watykanu i wrogiem Polski suwerennej i słowiańskiej. Był żydofilem.

Podobnym agentem banksterów jest obecny herszt na Watykanie – Franek jezuita.
Polsce potrzebna jest odnowa Słowiańskiego Ducha. A nie „odnowa” żydowskiego kościoła katolickiego – kosmopolitycznego, ponadnarodowego tworu bazującego na ideologii „nowego narodu wybranego”.  Ten należy wyekspediować nad Jordan – czyli tam, gdzie są jego korzenie i jego „ziemia święta”.

Budowanie duchowości na żydowskich bredniach „objawionych” i na „mesjaniźmie” utrzymuje jedynie zżydzenie Ducha Goim, co w sumie było planem Szawła/Pawła, agenta Sanhedrynu:

.

„(…)Wy nawet nie zaczęliście oceniać głębi naszej winy.  Jesteśmy intruzami. Jesteśmy burzycielami. Jesteśmy wywrotowcami. Opanowaliśmy wasz naturalny świat, wasze ideały, wasze cele i spowodowaliśmy w tym spustoszenie. Byliśmy u źródła nie tylko Wielkiej Wojny (I W.S. przyp.WW) ale u źródła prawie wszystkich waszych wojen. Nie tylko rewolucji rosyjskiej ale prawie każdej z głównych rewolucji w waszej historii. Wnieśliśmy niezgodę,  zamieszanie i frustracje w wasze personalne i publiczne życie. W dalszym ciągu to czynimy. Nikt nie jest w stanie powiedzieć jak jeszcze długo będziemy to czynić.

Popatrzcie trochę wstecz i zobaczcie co się stało. 19 setek lat temu byliście niewinna bezproblemowa rasą. Modliliście się do niezliczonej ilości bogów i bogiń, (…) rozważaliście misterium życia i stworzyliście podstawy naturalnej nauki i filozofii. Wasza była szlachetna, zmysłowa kultura nie naszpikowana socjalna świadomością i bez żadnego sentymentalnego kwestionowania i różnicowania ludzkiej wartości. Któż wie do jakiego wielkiego i wspaniałego osiągnięcia moglibyście dojść jeśli pozostawilibyśmy was samym sobie.

Lecz nie zostawiliśmy was w spokoju. My wzięliśmy was w ręce i ściągnęliśmy z was piękna i wspaniała tkankę którą stworzyliście i zmieniliśmy cały kierunek waszej historii. Podbiliśmy was jak zadne z waszych imperiów nie było w stanie podporządkować sobie Afryki lub Azji. Zrobiliśmy to bez pocisków, bez krwi, bez wrzawy, bez jakiejkolwiek siły. Zrobiliśmy to wyłącznie dzięki potędze naszego ducha, idei i przy pomocy propagandy.

Zrobiliśmy z was ochoczych, nieświadomych nosicieli naszej misji dla całego świata, całego dzikiego świata i do niezliczonych jeszcze nie narodzonych przyszłych pokoleń. Niezupełnie rozumiejąc co my wam czynimy, staliście się powszechnymi agentami naszej rasowej tradycji, niosąc nasza ewangelie do niezbadanych jeszcze zakątków ziemi. Nasze plemienne prawa dały wam podstawy do wszystkich waszych świętych konstytucji i systemu prawnemu. Nasze legendy i ludowe opowiadania są świętą tradycją, kołysanką dla waszych dzieci. Nasi poeci wypełnili wasze hymny i modlitewniki. Nasza narodowa historia stała się niezbędna częścią nauk dla waszych pastorów, księży i naukowców. Nasi królowie, nasi mężowie stanu, nasi prorocy, nasi rycerze są waszymi bohaterami. Nasz starożytny mały kraj jest wasza Ziemia Świętą. Nasza naturalna literatura jest wasza Świętą Biblią. To co nasi ludzie myśleli i nauczali stało się nierozerwalną kanwą wplecioną w każde wasze przemówienie i tradycje tak ze nikt nie może być nazwanym wykształconym jeśli nie zna naszej rasowej spuścizny.

Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami  w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska panna jest waszym ideałem macierzyństwa i kobiecości. Żydowski zbuntowany prorok jest centralna figura w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych idoli, odstawiliśmy wasza rasowa spuściznę i zastąpiliśmy ja naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może by nawet porównywalnym z  tym czystym i sprawnym opanowaniem was!

Jak to uczyniliśmy? Nieomal przez przypadek. Prawie dwa tysiące lat temu daleko w Palestynie nasza religia zaczęła popadać w rozkład i materializm. Handlarze zawładnęli Świątynią. Zdegenerowani, samolubni kapłani skorumpowali naszych ludzi i obrastali w majątek. Potem wyłonił się młody patriota-idealista, który obiegał teren nawołując do odnowienia wiary. Nie miał on zamiaru ustanowienia nowego kościoła. Tak jak inni prorocy przed nim, jedynym jego celem było oczyścić i  rewitalizować starą wiarę. Zaatakował kapłanów i wyrzucił handlarzy z świątyni. To spowodowało konflikt z panującymi stosunkami i jego filarami, które podtrzymywały ten stan. Władze rzymskie, które okupowały państwo, obawiając się rewolucyjnej agitacji jako politycznej akcji zamierzającej do pozbycia się ich, zaaresztowały go, przeprowadziły sąd i skazały go na śmierć przez ukrzyżowanie, co było normalna forma egzekucji w tych czasach.  Zwolennicy Jezusa z Nazaretu, głównie niewolnicy i biedni robotnicy w swoim smutku i zawiedzeniu, odwrócili się od świata i stworzyli braterstwo biernych pacyfistów. Dzielili pamięć swojego ukrzyżowanego lidera i żyjąc w komunie. Byli oni po prostu nowa sekta w Judei, bez siły i przyszłości, nie pierwszą i nie ostatnią.

Dopiero po zniszczeniu Jerozolimy przez Rzymian ta nowa sekta stała się widoczna. Patriotyczny Żyd imieniem Paul lub Saul zrodził ideę powalenia rzymskich mocy przez zniszczenie dotychczasowych morale rzymskich żołnierzy przez doktrynę miłości i nie stawiania oporu, która to głosiła mała sekta żydowskich chrześcijan. Stał się on apostołem Gentiles ( Gentile – nie obraźliwa nazwa nie-Żydów w przeciwieństwie do “goim”. przyp.- ww.) który to dotychczas był jednym z najbardziej aktywnych i prześladowanym członkiem grupy. Wykonał swoja prace tak dobrze, ze w ciągu 4 wieków wielkie imperium, które podporządkowało sobie Palestynę razem z połową świata, stało się ruiną i prawo które wyszło z Syjonu stało się oficjalną religią Rzymu.
To był początek naszej dominacji w świecie,  tylko początek.(…)
Koniec  jest jeszcze bardzo daleko. W dalszym ciągu panujemy nad wami. (…)

Czy można się dziwić że jesteście oburzeni?  Położyliśmy zaporę na wasz postęp. Narzuciliśmy wam obce księgi i obca religię której nie możecie przełknąć i strawić, które są w poprzek waszemu duchowi, które trzymają was w wiecznym chorym wahaniu i których wasz brak ducha nie potrafi odrzucić lub przyjąć w pełni.  W pełni oczywiście wy nigdy nie przyjęliście naszego chrześcijaństwa. W waszych sercach jesteście dalej poganami. W dalszym ciągu lubicie wojny i rzeźbione sceny wojenne. Widzicie chwałę w ludzkiej nagości i jesteście dalej dumni z niej..

Wasza socjalna świadomość, mimo całej demokracji i wszystkich waszych socjalnych rewolucji jest w dalszym ciągu żenująco niedoskonała. My jedynie podzieliliśmy wasza dusze, poplątaliśmy wasze impulsy i sparaliżowaliśmy wasze pragnienia. W środku bitwy jesteście zobowiązani klęknąć przed tym, który nakazał wam nadstawić drugi policzek i który powiedział “Nie opieraj się złu” i “Niech będą błogosławieni czyniący pokój.”

W waszym pragnieniu zysków, nagle stajecie się zaniepokojeni przypomnieniem sobie niedzielnej szkoły i nauki nie zwracania uwagi na doczesność przyszłych dni. W waszych przemysłowych zmaganiach w których moglibyście zmiażdżyć strajk bez skrupułów  przypomina się wam nagle, że biedni są błogosławieni i że ludzie są bliźnimi w  Braterstwie Boga. Kiedy już prawie macie poddać się pokusie wasz żydowski  trening kładzie odstraszającą rękę na waszym ramieniu i odsuwa filiżankę z gorącym płynem od waszych ust.

Wy Chrześcijanie nigdy nie staliście się schrystianizowani. W tym względzie zawiedliśmy was. Zepsuliśmy jednak wam na zawsze przyjemność poganizmu.(…)

.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/
http://members.tripod.com/alabasters_archive/real_case.html
http://toporzel.pl/teksty/swiatof.html

Czyżby „Mistyka życia” nie była w stanie dostrzec tego ewidentnego podstępu i największego ideologicznego oszustwa w historii ludzkości jakim było podrzucenie Goim żydo-chrześcijaństwa?

Myślę, że najwyższy już czas uwolnić się z duchowych kajdan tej nadjordańskiej dżumy.  Która jest antytezą mistyki życia.
.
opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

25 thoughts on “Mistyka Życia – czy propaganda jahwizmu?

  1. http://pl.wikisource.org/wiki/Traktat_wieczystej_przyjaźni_pomiędzy_Rosją_a_Rzecząpospolitą_(1768)

    Ważny transparent w Moskwie – „Ruski Marsz” 2013: http://slowianin.files.wordpress.com/2013/11/polacy.jpg

    http://bialczynski.wordpress.com/2013/11/08/antyrodzimowiercze-portale-polonia-christiana-i-wpolityce-pl/

    Dla duchowych czy etnicznych Słowian nadrzędnymi winny być sprawy i wartości Słowiańskie, a nie wewnętrzna polityka i interesy własne poszczególnych krajów słowiańskich. Parafrazując słowa Hieronima Derdowskiego: „Nie ma Polski bez Słowian, a bez Polski Słowiańszczyzny”.

    „Bardzo znane jest powiedzenie ksiądz Piotra Skargi, w którym w sposób obrazowy mówi o chrześcijańskich korzeniach naszego narodu…
    ‚Ten stary dąb (czyli Polska) tak urósł, a wiatr jego żaden nie obalił, bo jego korzeń jest Chrystus’. Piotr Skarga nie wyobrażał sobie, aby ojczyzna mogła trwać bez odniesienia do chrześcijańskich, katolickich wartości. Do słów księdza Piotra Skargi po wiekach nawiązał sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, który na Jasnej Górze w roku 1957 powiedział: ‚albo Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale’. Piotr Skarga apelował do rządzących, do przedstawicieli wszystkich stanów o trwanie przy wierze katolickiej. To wezwanie pozostaje wciąż bardzo aktualne. Widzimy narastającą dyskryminację chrześcijan w świecie, modę na antykatolicyzm w Europie, a także w Polsce.”
    Za: http://www.laskawa.pl/node/374

    Odnośnie pow. cyt. (i nie tylko) – ciekawy komentarz „nany”: http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/11/07/dlaczego-nacjonalizm-2/#comment-40992

    I jeszcze jedna moja parafraza, do pow. hasła:
    „albo Polska będzie Słowiańska, albo nie będzie jej wcale”!

    PS

    Fragment o chrześcijaństwie (z pracy „O pochodzeniu człowieka”),
    Karol Darwin: „Któż wytłumaczy nam, dlaczego Hiszpania, która niegdyś przodowała cywilizacji, dzisiaj pozostała tak daleko w tyle za innymi ludami europejskimi? Któż zbada czynniki, które brały udział w przebudzeniu narodów po długim śnie średniowiecznej ciemnoty? Przecież w epoce tej, jak słusznie mówi Galton, wszystkie bardziej uzdolnione umysły, chcące poświęcić się pracy naukowej, znajdowały przytułek tylko na łonie Kościoła, którego ustawy wymagały celibatu. Przepis tego rodzaju, wyczerpując rasę ludzi zdolnych, musiał szkodliwie wpływać na każde z następnych pokoleń. Nie dość tego, bo wkrótce potem święta inkwizycja przyszła dokończyć dzieło, a wybierając najśmielsze i najbardziej samodzielne jednostki paliła je na stosach lub zamykała w więzieniach. W samej tylko Hiszpanii w ciągu trzech wieków palono mniej więcej po 1000 osób rocznie, stanowiących najbardziej postępową i najszlachetniejszą rasę, rasę, która wątpiła, a przecież bez wątpienia nie ma postępu.”

    Lubię to

  2. Słowianin: O którym komentarzu mówisz, bo ja tam nie widzę nic ciekawego. To zadufana w sobie osoba o przekonaniach katolickich i nie tylko ja to tak odebrałem.

    Ten pierwszy komentarz „nany” na WPS przeczytałem i przesłałem go wczoraj mailem m.in. do Opolczyka – gdyż uznałem, że niektóre jego fragm. zasługują na uwagę. Dzisiaj wcześniej nawet dodałem link do niego w moim pow. komentarzu, a tu taki zonk: ta „nana” w odpowiedzi Tobie, niepotrzebnie pije też do Opolczyka!
    Jak się potem okazało, w idiotyczny sposób zaatakowała ona jeszcze i to bezpodstawnie imć Gerwazego, mimo iż ten jako pierwszy sprawił jej komplement! Niestety, ale wygląda na to, że owa kobieta nie umie czytać ze zrozumieniem i docenić okazanego jej uznania!?

    I pomyśleć, że „nana” onegdaj napisała u Rodzimowiercy taki fajny komentarz, a ongiś u Opolczyka uprawiała jahwistyczną propagandę…

    PS Wcześniej przesłałem Opolczykowi na maila również Twój ważny i ciekawy komentarz: http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/11/05/bog-i-zloto-dodatnie-sprzezenie-zwrotne/#comment-40938

    Admin

    Lubię to

  3. najlepszym miejscem spoczynku Joszuego jest Golgota . Niech go sobie wezmą i wyjadą wyznawcy. I posprzątają ten burdel po sobie

    Polska Ziemia ma swoich Bogów – Słowiańskich.

    Sława Słowiańskim Bogom !

    Gracjusz:

    Dokładnie tak!
    Sława Słowiańskim Bogom!
    opolczyk

    Lubię to

  4. Słowianin
    Na wpisy w wykonani ”nana’ nie ma co zwracać uwagi bo ta osoba ma chyba jakieś zaburzenia osobowe a może jest nie doceniona,może jej to brak.Dziś znowu mnie zaatakowała i nie tylko [porównując mnie do opolczyka]ale dałem ripostę więc nie powinna więcej pisać bzdur.Dzięki za przesłanie mego komentarza.Sława

    Lubię to

    • Przypadek forumowicza o nicku: nana wymaga wyjaśnienia. Niemniej nie uważam za stosowne przypisywanie tej osobie pewnych negatywnych przypadłości i rozpętywania z nią świętej wojny. Przyznam, iż czytałem niektóre teksty tej osoby. Bardzo mi się podobały. Istnieje możliwość, iż jest kilka osób o tym nicku. Póki co nie spieszmy się w sądach. W tej chwili są ważniejsze tematy na tapecie.

      Lubię to

  5. „ogólnopolska akcja DO ODWOŁANIA ” ZADAJ PYTANIE RUCHOWI NARODOWEMU” ”

    (http://miziaforum.wordpress.com/2013/11/09/ogolnopolska-akcja-do-odwolania-zadaj-pytanie-ruchowi-narodowemu/)

    To ci z jakim mają wspólnie maszerować na Sejm „Słowianie”. Znowu hucpą kłamczyńskiego to bratanie pachnie ale jakie doły, jakie piorytety takie jelity u władzy – „Nie ważne jak, nie ważne gdzie byle się dorwać do stołka bo geszefciki”. Znowu będzie płacz jak za Samoobrony jak „Narodowcy” semiccy wytną niepotrzebny im już balast bo lista krajowa i stołki w Sejmie już im dadzą możliwość zbudowania tu samodzielnie Judeopolonii którą wespół z peło czy komuchami od lat tu budowali.

    Lubię to

  6. Slavaki wieśniaki ! Zostały wam tylko Bieszczady. Jak w Polsce ma powstać innowacyjna gospodarka przy takim prowincjonalnym nastawieniu. Trzeba mieć rozmach, myśleć globalnie. Radzę poczytać http://antyweb.pl/marcin-hejka-dla-antyweb-o-polskiej-innowacji-jestesmy-niestety-zrodlem-taniej-sily-inzynieryjnej/

    Jesteś odmóżdżonym i tępogłowym pętakiem, wyznawcą żydo-kapitalizmu i globalizmu. Dopiero jak ciebie z rozmachem zachipują i staniesz się bydłem roboczym (o ile przeżyjesz depopulację) to może ci się oczy otworzą.
    Masz szlaban. Propagowanie zbrodniczego globalizmu i grabieżczego żydo-kapitalizmu jest u mnie zakazane!
    opolczyk

    Lubię to

  7. W ramach badania naszych korzeni, w tym źródeł pochodzenia wszelkich języków na planecie Ziemia natrafiłem na ciekawą wypowiedź sp. generała Pietrowa na ten temat.
    Twierdzi on, powołując się na świetnego lingwistę P.A.Łukaszewicza, iż na początku naszego Jaczestwa był jeden prajęzyk, który w efekcie rozprzestrzenia się ludzkości różnicował się /był skażany przez rządzących/ w myśl zasady :”dziel i rządź”. Obserwując nasze dzisiejsze polskie społeczeństwo i to jakimi kłócącymi się ze sobą pojęciami ono operuje wydaje mi się to wielce prawdopodobne.

    Przeciwdziałaniem wobec rządzenia poprzez dzielenie jest jednoczenie wyjmujące rządzącym ich broń z ręki, a nawet obracając ten broń przeciwko nim samym. Myśl ta wymaga szczegółowej operacjonalizacji.

    Lubię to

  8. Pingback: 11.11 – święto (i marsz) niepodległości w zniewolonym unijnym baraku – czyli hutzpa do kwadratu… | blog polski

  9. Pochylony przed Tobą mój włądco o czterech twarzach,
    ściskam miecz gotowy na spłynięcie krwi.
    Stanę u boku Twego zaciskając gniew na uchwycie tarczy.
    Z orłem na piersi, piastowskim ptakiem, nieprzebitym na
    skrzydłach gwiaździstymi gwoźdźmi dodanymi przez wroga.
    Dziś oto się zbudziłem, Śniłem przez wieki wewnątrz jaskini.
    Lecz oto w sercu zapłonęło ognisko. Słyszałem płacz dzieci,
    wołania kobiet, czułem bezsilność ich mężczyzn.
    Dziś oto klęczę przed Tobą Władco Słowiańszczyzny, gdyż
    albo z Tobą ziemia lechicka odrodzi się albo na zawsze wróg Ją
    pochłonie.
    Wzywam Was zatem śpiący w jaskini moi bracia.
    Czas nadszedł by oręż chwycić i do walki pójść o światłość
    dla nadwiślańskiej krainy.
    Ci co zwą się żołnierzami i policją staną nam na przeciw.
    Zrozumieć muszą, że społeczeństwu służą i ich chronić mają.
    Nie panów swych którzy są iście naszymi wrogami.
    Wtedy, gdy u naszych boków staną, siłą zjednoczeni.
    Uderzy Perun gromami walki. Wezwijmy swych braci!
    Czas porzucić przeszłość, Czesi, Słowacy, Litwini, razem
    o przyszłość naszą. Przeciw tarczom z gwiazdami dawida!

    Lubię to

  10. „Fałszerz historii Długosz wyssał z palca śpiewanie “Bogurodzicy” przez wojsko polsko-litewskie pod Grunwaldem. Nie takie żydo-katolickie kłamstwa preparowali jahwiści. Wymazali nam z historii Bolesława II”

    Jestem bardzo ciekaw, czy potrafi Pan udowodnić tą tezę. Jeśli Długosz kłamał, to co konkretnie na to wskazuje? Jakie publikacje naukowe obaliły wersję Długosza? Jakie fakty historyczne potwierdzają Pana wersję? Proszę odwołać się do książek naukowych pisanych przez historyków. Blogi to trochę za mało. Jaki był status Bogurodzicy w 1410 roku w państwie Jagiełły? Jaki był status tej pieśni na Litwie w roku 1410?

    Lubię to

    • Tylko zindoktrynowani i niedouczeni „historycy” biorą Długosza na poważne.
      Odsyłam do książki „Oskarżony Jan Długosz” Andrzeja Zielińskiego.

      Tutaj podaję jedną renenzję tej książki:

      „Wybitny dziejopis przed sądem. Jaki będzie wyrok? Ten „proces” powinien się wreszcie odbyć w imię prawdy historycznej. Wątpliwości co do obiektywizmu Jana Długosza sygnalizowane były już niemal następnego dnia po zakończeniu pisania Roczników, czyli kronik sławnego Królestwa Polskiego. Już XV-wieczni kronikarze zarzucali Długoszowi kierowanie się osobistymi sympatiami i antypatiami, zmienianie faktów historycznych,wypaczanie sensu działań bohaterów. Czy oskarżyciele mieli rację?
      Odpowiedź na to pytanie Zieliński zawarł w relacji z wirtualnego procesu sądowego, wytoczonego kronikarzowi w XXI w. Podczas niego wskazał najbardziej bulwersujące „pomyłki” Jana Długosza. Książka ta stanowi współczesny komentarz do Roczników, a zarazem jest swoistą przestrogą dla wielu zwolenników pochopnych ocen i sądów dotyczących naszej historii.”

      http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117785/oskarzony-jan-dlugosz

      Tutaj inna wypowiedź w tym samym duchu:

      „Ten »proces« powinien się wreszcie odbyć. Nie dlatego, by pastwić się nad najwybitniejszym polskim kronikarzem i rażącymi błędami popełnionymi przez niego, lecz w imię prawdy historycznej. Tworząc wiekopomne dzieło, Jan Długosz z premedytacją przeinaczał lub przemilczał niektóre wydarzenia w dziejach Polski, zmieniał fakty historyczne, krzywdząc niekiedy bohaterów swoich »Roczników, czyli kronik sławnego Królestwa Polskiego«, ale przede wszystkim wypaczają sens ich postępowania. Poprawiał historię tak, jak było mu wygodnie. (…) Gdyby proces Jana Długosza odbywał się w naszych czasach, w XXI wieku, to mógłby przebiegać właśnie tak…”

      http://historia.org.pl/2012/02/29/oskarzony-jan-dlugosz-%E2%80%93-andrzej-zielinski-%E2%80%93-recenzja/

      Tak jak Długosz wyssał z palca „chrzest” Mieszka, tak samo wyssał z palca „Bogurodzicę” pod Grunwaldem.

      Prawdę jedynie pisał, gdy zwalczał nadal powszechne w jego czasach obrzędy pogańskie utrzymujące się w Polsce:

      „Jahwistom nie udało się ani święta Kupały wyplenić, ani całkowicie zjahwizować. Propaganda jahwistów-katolików wmawia nam, że Polacy od pierwszego dnia po chrzcie Mieszka stali się gorliwymi katolikami. A tymczasem 5 wieków po chrzcie jahwista kronikarz Długosz “szaty darł na sobie” (na żydowską modłę – chciało by się rzec) ubolewając, że “odprawiano [te igrzyska] przez bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się, oraz inne miłosne pienia…”
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/06/21/swieto-kupaly/

      „Ogromna większość Polaków, w tym rycerstwa, w okresie Grunwaldu była całkowicie pogańska. Oficjalnie katolicki był dwór, ale tylko oficjalnie. No i kler – choć też nie tak całkiem do końca. Dobrze obrazuje nastroje i “głębokość wiary” Polaków postawa polskiej delegacji na soborze w Konstancji. Przedstawiciel Jagiełły, rektor uniwersytetu krakowskiego, późniejszy proboszcz Paweł Włodkowic opowiadał się za prawem pogan do pozostania poganami. Bronił też Husa. A polscy rycerze siłą wdarli się do siedziby papieża, który nie chciał ich przyjąć – czyli wykazali ZERO szacunku dla herszta Watykanu – żydłackiego “ambasadora” Jahwe ludobójcy na Ziemi. Zawisza Czarny zaś publiczne w obecności papieża (bękarta kardynała Agapito Colonny) stojącego w konflikcie polsko-krzyżackim po stronie krzyżaków oświadczył, że czci polskiego króla bronić będzie gębą i ręką. Było to otwarte grożenie papieżowi. A ręki Zawiszy po Grunwaldzie bali się wszyscy.
      No i 10 lat po Grunwaldzie synod biskupów w Poznaniu potępiał pogańskie praktyki Polaków. Chłopami by się tak nie przejmowali. Bolało żydłactwo to, że w pogaństwie trwało rycerstwo.”

      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/14/jednosc-rodzimowiercow/#comment-36024

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_w_Konstancji#Sob.C3.B3r_w_Konstancji_a_sprawa_polska

      Jedynie zdrajca Mikołajł Trąba stanął wtedy po stronie krzyżaków licząc na tiarę. Papieżem nie został, ale za zdradę Polski w nagrodę został jej pierwszym prymasem.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_Tr%C4%85ba

      Lubię to

      • Ależ tu nie chodzi o „branie Długosza na poważnie”. Chodzi o to, co można zarzucić jego wersji. Jakie konkrety. Nie odwołał się Pan do żadnych publikacji na ten temat. „Bogurodzicy” jest poświęconych kilka monografii. Nierzetelność wykazało Długoszowi wielu historyków, ale czy ktokolwiek podważył „Bogurodzicę” pod Grunwaldem? Jakie fakty, znane współcześnie historykom mogą podważyć wersję Długosza w tej konkretnej sprawie. Podkreślam – historykom, a nie anonimowym blogerom. Ja nie kwestionuję głębokiego zakorzenienia pogaństwa na terenie KP i WKL jeszcze w XV w. Dowodów jest aż nadto.
        Moim zdaniem za wersją Długosza przemawiają względy polityczne. Jagiełło musiał pokazać, że z wojskami Zakonu NMP Domu Niemieckiego nie ściera się armia pogańska, tylko chrześcijańska. Temu mogły służyć msze święte. Mogło i pokazowe odśpiewanie Bogarodzicy przez naprędce nauczone tej pieśni rycerstwo. Ale mogło być i tak, że rycerstwo istotnie tą pieśń znało. Przynajmniej polskie.

        Pan, moim zdaniem nieco pochopnie i bez dowodów uznaje jakąś konkretną wersję. A ma Pan jedynie poszlaki. Ciekawi mnie jeszcze, czy zachował się jakikolwiek dokument o tych „przysięgach na słońce” polskiego rycerstwa. Może być z innego okresu, nawet z czasów Mieszka. Ciekawi mnie, czy jakikolwiek kronikarz odważył się zapisać takie mocno kontrowersyjne dla chrześcijanina i duchownego zdarzenie. Piszę chrześcijanina i duchownego, bo to głównie duchowni spisywali kroniki w wiekach średnich.

        Cenię Pana zaangażowanie w to, co Pan robi, boję się jednak że zaszkodzi Pan swojej sprawie zaniedbując badania literaturowe. Czytelnicy mogą przestać ufać temu, co ogłasza Pan faktami, kiedy zauważą, że nierzetelnie Pan podchodzi do źródeł i nie sprawdza.

        Lubię to

        • yarpen:

          Wychodzę z nastąpującego założenia!

          Jeśli wiemy, że Długosz z premedytacją przeinaczał lub przemilczał niektóre wydarzenia w dziejach Polski, zmieniał fakty historyczne i poprawiał historię tak, jak było mu wygodnie – to nie ja mam udowadniać, że Długosz nałgał i w sprawie Bogurodzicy – to druga strona niech przedstawi niepodważalne dowody na ten fakt. Kłamcy, którego przyłapano na całej masie oszustw i kłamstw propagandowych nie wierzy się w ani jedno jego słowo. A „fakt” rzekomego śpiewania Bogurodzicy pod Grunwaldem pochodzi tylko od Długosza.

          Proszę przeczytać, co ten oszust nawymyślał w związku z rzekomym chrztem Mieszka (dłuższy cytat w tekście). W takie brednie może tylko ktoś totalnie odmóżdżony uwierzyć.
          https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/

          Dalej…

          Nie przypuszczam aby autorzy tekstu na stronie „Bogowie Polscy” kłamali:

          „Jest rok 1405, za kilka lat rycerstwo polskie ma rozgromić Krzyżaków w bitwie pod Grunwaldem. Tymczasem… Kaznodzieje nadal strofują Polaków za jawne czczenie bogów polskich o imionach Łado, Jasz, Lela, Nyja i Kuj. A będą to robić jeszcze kilkadziesiąt lat! Do tego nie kto inny jak wspomniani polscy rycerze nadal przysięgają na Słońce, które uważają za święte i darzą powszechnym szacunkiem. Następnie w wieku XVI Marcin z Urzędowa wspomina o wciąż obchodzonym święcie bogini Dziewanny (w czas Nocy Sobótkowej), a imię Matki Boskiej wymawia się w tym czasie nadal jako Marza.

          Mija więc ponad 500 lat (jeśli nie więcej!) od momentu kiedy po raz pierwszy mówi się o Polsce i Polakach, a stara wiara jest wciąż żywa. Nie powinno to dziwić. Sieć kościelna umożliwiająca skuteczną walkę z wierzeniami Polan powstała dopiero z końcem Średniowiecza, a decydujące znaczenie ma tu jeszcze późniejszy okres Kontrreformacji. Mimo to, pamięć o dawnych bogach Polaków, rozbita na tysiące pozornie nie powiązanych ze sobą elementów przetrwała do dziś. Żywa w polskich świętach, symbolach, obrzędach katolickich, porzekadłach lub nawet bezpośrednio, trwa nadal…”

          http://www.bogowiepolscy.net/bogowie-polakow.html

          Musieli znaleźć jakieś dowody na to, co napisali. Kłamstwo u Słowian to nie jak u katolików – nałżą, wyspowiadają się i znów łgają dalej. My nie kłamiemy.

          Jedyne, co napisali źle to stwierdzenie:

          „Tymczasem… Kaznodzieje nadal strofują Polaków za jawne czczenie bogów polskich o imionach Łado, Jasz, Lela, Nyja i Kuj. A będą to robić jeszcze kilkadziesiąt lat!”

          Będą to robić jeszcze setki lat – aż do dzisiaj…

          Wbrew katolackiej propagandzie Polska w wieku XV była do gruntu pogańska. A rycerstwo miało inne zajęcia, niż kucie na pamięć pieśni o nie ich „matce boskiej”. Zresztą podważam także relację Długosza, jakoby Jagiełło przed bitwą brał udział w co najmniej dwóch tzw. „mszach św.”. To też jest żydłacka propaganda Długosza. Tak, jak wymyślił chrzest Mieszka aby pokazać jego „i jego świty rzekomą „pobożność” i „gorliwość chrześcijańską”, tak samo chciał pokazać „pobożność” i „gorliwość” Jagiełły. A ten był poganinem. Ochrzcił się jedynie z konieczności – inaczej nie zostałby mężem Jadwigi i królem Polski. Ale tylko głupiec uwierzy, że przed walną, decydującą bitwą, w zbrojach król, dwór i rycerstwo smaży się w słońcu na kilku pod rząd żydłackich gusłach. Przed bitwą rycerstwo i wódz mają inne problemy.

          Długosz żyły z siebie wypruwał, aby przedstawić i Jagiełłę i rycerstwo jako gorliwych chrześcijan. W tym celu każde kłamstwo, każdy wymysł był dla niego dobry. Także ten z „Bogurodzicą” i kilkoma tzw. „mszami św.” przed bitwą.

          Bzdury, bzdury, bzdury. I katolacka propaganda.

          Lubię to

          • „Musieli znaleźć jakieś dowody na to, co napisali. Kłamstwo u Słowian to nie jak u katolików – nałżą, wyspowiadają się i znów łgają dalej. My nie kłamiemy.”

            Niestety to nie jest argumentacja do przyjęcia. Jeśli mówimy o faktach sprzed 603 lat to raczej nie na podstawie własnych doświadczeń, tylko dokumentów bądź opracowań. Jedne opracowania są bardziej wiarygodne, inne mniej. Podstawą rzetelnego dyskursu jest ujawnianie źródeł/opracowań na podstawie których głosi Pan określone tezy. Pan bazuje na opracowaniu, które nie ma wartości publikacji historycznej.

            Wracając do mszy i „Bogarodzicy”, to na rzecz wersji Długosza przemawia logika polityczna tamtych hipotetycznych zdarzeń. Wojnę propagandową toczyło KP z Zakonem NMPDN od dawna. I wersja Długosza dobrze pasuje w logikę tej wojny. Dodam jeszcze, że Długosz był dzieckiem uczestnika bitwy. Znał wielu jej uczestników i zapewne ich relacje ustne. Swoje kroniki zaczął spisywać około roku 1450. Część weteranów bitwy jeszcze żyła i mogli oni stanowić dodatkowe źródło informacji w dyskutowanej tu sprawie.

            W kontekście sytuacji politycznej i ww. wojny propagandowej jest bardzo wątpliwe, by ewentualne obrzędy pogańskie przed bitwą pod Grunwaldem miały miejsce. Nie możemy tego wykluczyć rzecz jasna. Jest jednak pewne, że takie fakty musiały być przemilczane z przyczyn politycznych. A nie jak Pan sugeruje wyłącznie z powodu propagandy chrześcijańskiej. Ten stan rzeczy sprawia, że Pana stanowisko w sprawie „Bogurodzicy” jest trudniejsze do obrony niż wersja Długosza. Raz z braku dokumentów potwierdzających, dwa – z braku logiki politycznej. Piszę to by uczulić Pana na większą dbałość o fakty i logikę stawianych tez. To może się wyłącznie dobrze przysłużyć Pana sprawie. Środowiska rodzimowiercze nie mają wielu tak aktywnych publicystów i popularyzatorów. Powinien Pan jednak ograniczyć agresję i bardziej pilnować faktografii. Wtedy przysłuży się Pan sprawie słowiańskiej lepiej niż obecnie. Pana język obecnie odstrasza zainteresowanych, którzy nie są do końca przekonani. To błąd.

            Lubię to

            • yarpen:

              „Wracając do mszy i “Bogarodzicy”, to na rzecz wersji Długosza przemawia logika polityczna tamtych hipotetycznych zdarzeń. Wojnę propagandową toczyło KP z Zakonem NMPDN od dawna. I wersja Długosza dobrze pasuje w logikę tej wojny.”

              Gdyby tak było to wobec „wojny propagandowej” toczonej z zakonem najświętszej Marii panny Jagiełło nie zgodziłby się ani na udział w bitwie po polsko-litewskiej stronie „herytyckich” husyckich Czechów, gorliwie zwalczanych wówczas przez papiestwo, a tym bardziej jawnie pogańskich wojsk. A takowe walczyły przeciwko krzyżakom, o co oni zresztą potem oskarżali Jagiełłę. Ale jak widać Jagiełło miał w nosie „wojnę propagandową”. Miał potężną jak na owe czasy armię, rozniósł krzyżactwo pod Grunwaldem w pył. Był na tyle bezczelny, że w Konstancji – już po Grunwaldzie – jego delegat domagał się prawa pogan do pogaństwa i wolności, a rycerze Jagiełły wdarli się siłą do rezydencji papieża stawiając hersztowi Watykanu ultimatum.

              Tak więc z ową „logiką polityczną tymtych hipotetycznych wydarzeń” o jakiej Pan/Pani pisze stoi powyższe w jaskrawej sprzeczności.

              „W kontekście sytuacji politycznej i ww. wojny propagandowej jest bardzo wątpliwe, by ewentualne obrzędy pogańskie przed bitwą pod Grunwaldem miały miejsce. Nie możemy tego wykluczyć rzecz jasna. Jest jednak pewne, że takie fakty musiały być przemilczane z przyczyn politycznych.”

              Jagiełło nie ukrywał sympatii propogańskich, w wojsku polsko-litewskim roiło się od pogan, a Jagiełło polegał na sile wojsk a nie na kunktatorstwie. Nie odczuwał ani odrobiny strachu przed papiestwem. Odrzucił jego żądania przyłączenia się do krucjaty husyckiej. Był ponadto niezwykle dalekowzroczny i przebiegły. Malborka nie zdobył z jednego jedynego powodu – gdyby unicestwił zakon całkowiecie – po co polskim możnowładcom potrzebny byłby Litwin na polskim tronie?

              Wracając do Długosza – powtarzam ponownie – nie był on kronikarzem a fałszerzem historii. Pisał to, co chciał – aby tak było, pisał to, co korzystne było dla żydo-katolickiej propagandy – a nie tak jak było naprawdę. Za wszelką ceną zwłaszcza starał się wykazać „głęboką wiarę” i „gorliwość katolicką” Polaków, w tym oczywiście i ich litewskiego króla.

              Ja od zawsze śmiałem się z owej „Bogurodzicy”. Gdyby wojsko szło do bitwy w jej takt, spóźniłoby się na bitwę.

              Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.