Anty-cywilizacja śmie(r)ci…

.

arnold_bocklin_swiety_gaj_1882

.
Thilafushi – apokaliptyczny wyspa.

Thilafushi to atol na Malediwach z laguną o długości 7 km i szerokości 200 metrów. Malediwy, popularne wśród turystów, nie radzą sobie z rosnącą ilością odpadów. Rząd tego wyspiarskiego państwa 5 grudnia 1991 roku podjął decyzję, aby wykorzystać Thilafushi/Thilafalhu jako składowisko. Wkrótce potem miejsce to stało się „sztuczną” wyspą usypaną ze śmieci.

Przeciętny turysta produkuje tu 3,5 kg śmieci dziennie czyli około cztery razy więcej niż reszta mieszkańców archipelagu Malediwów. Produkowane głównie przez turystów śmieci dają zawrotną sumę około 330 ton dziennie. Lądują one na Tilafushi. Z powodu ilości śmieci nie są one nawet sortowane.  Na apokaliptyczynym wysypisku lądują  m,in.  zużyte baterie, azbest, ołów i inne niebezpieczne źródła metali ciężkich i materiałów toksycznych. Bluepeace, główny ruch ekologiczny na Malediwach, opisuje wyspę jako „bombę toksyczną”.

.

34392635jvk

.

34392771SlX

.

34392638sIO.

34392640Pra

.

34392641Zha

.

34392643lEQ

.

34392645pIp

.

34392647oSE

.

34392676yfe

.

34392677wrX

.

34392678bUk

.

34392679OwA

.

34392774uxo.

Za: http://paganblog.net/?p=428

.

Współczesna anty-cywilizacja zadusi się we własnych odchodach, odpadach i śmieciach. Miejmy nadzieję, że zdechnie prędzej, zanim zatruje i zniszczy całą planetę.

Odrzućmy żydowski kapitalizm, żydowskie religie, żydowskie/żydo-chrześcijańskie „wartości”.
Powróćmy do wartości pogańskich naszych przodków – szacunku wobec Matki Natury, Matki Ziemi.
Powróćmy do życia zgodnego z Naturą.
Odrzućmy żydowski ideologiczny nakaz biblijny –  „czyńcie ziemię sobie poddaną”.

Bądźmy Słowianami, poganami. Nadjordańska dżuma we wszystkich jej formach jest zabójczynią naszej planety, naszej Matki Ziemi.

.

c59bwic499ty-gaj

.

opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Advertisements

11 thoughts on “Anty-cywilizacja śmie(r)ci…

  1. W Naturze nie istnieje pojęcie ŚMIECI. Odchody organizmów żywych, czy też ich martwe ciała w wyniku doskonale zaprojektowanych działań destruentów zostają stosunkowo szybko i niezwykle precyzyjnie rozłożone na czynniki pierwsze. Atomy krążą nieskończenie długo i bezstratnie w idealnym Cyklu Życia.
    Inaczej w przypadku zanieczyszczeń stworzonych przez człowieka. Widoczne odpady na zdjęciach to polimery syntetyczne (plastiki), które „potrafią unikać” degradacji przez setki lat. Thilafushi prawdopodobnie już nigdy nie zostanie doprowadzona do pierwotnego stanu.
    Zanieczyszczenia antropogeniczne (przede wszystkim metale ciężkie, ścieki przemysłowe i związki lotne oraz pyły i aerozole emitowane do atmosfery) są trwałe i niezwykle szkodliwe. Bezpośrednio skracają długość i obniżają jakość naszego życia, wywierając przy tym oczywisty negatywny wpływ również na inne organizmy. Mimo to, jak doskonale wiemy, w ostatecznym rozrachunku procesy przemysłowe od zawsze oceniane są na podstawie ZYSKU, a nie zminimalizowania ilości odpadów i ich szkodliwości (a istnieje wiele dróg do osiągnięcia tego celu). Znamy nawet przypadki wprowadzania i agresywnego promowania produktów bardziej szkodliwych niż tradycyjne (GMO ma katastrofalny wpływ na bioróżnorodność, działa toksycznie na owady i ludzi ALE jest PATENTOWALNE, w przeciwieństwie do tradycyjnej żywności)!
    Ten stosunek do Matki Natury i do Ludzi jest symbolem daleko posuniętego rozkładu naszej koczowniczej nie-cywilizacji. Daleko odeszliśmy od normalności. Posiadamy już naukę i technikę na wysokim poziomie, teraz czas na rewolucję mentalną, która, mamy nadzieję, będzie polegała na powrocie do mądrości naszych Przodków – opartym na zdrowym stosunku człowieka (poczucie własnej wynikliwości z sił Natury, zachwyt nad pięknem i celowością procesów zachodzących na Ziemi i w Kosmosie, niezgoda na bezsensowne wyrządzanie szkody własnej Matce) stosunku do PRZYRODY!

    Lubię

  2. Film dokumentalny pt.: „Brudna prawda” (Dirty Waters), Szwecja 2011

    Naukowcy z Fińskiego Instytutu Nauk o Środowisku mówią, jak zapobiec degradacji wód Bałtyku. Plan obejmuje budowanie oczyszczalni ścieków.

    Relacja z wyprawy badawczej naukowców z Fińskiego Instytutu Nauk o Środowisku, której celem była analiza stanu wód Morza Bałtyckiego. Ekspedycją kierował Seppo Knutila. Z roku na rok morze jest coraz bardziej zanieczyszczone. Badacze prezentują proste recepty na czysty Bałtyk. Plan obejmuje budowanie nowoczesnych oczyszczalni ścieków, zmniejszenie emisji azotu i fosforu oraz… zmianę przyzwyczajeń kulinarnych Polaków i nakłonienie ich, by w diecie znalazło się mniej mięsa, a więcej warzyw.
    Reżyseria: Folke Rydén

    Dokument w jęz. ros. (i z możliwością włączenia napisów w jęz. ang.!):

    oraz wersja oryg. w jęz. ang.:

    Na tym kanale jest 17 innych, bardzo ciekawych
    filmów/filmików dok. (także ros.) dot. Bałtyku:
    http://www.youtube.com/user/cleanbaltic/videos

    Na polecanej ros. stronie (z tego kanału) są także inne tłum. jęz. do wyboru, np. ang./niem./pol. (w prawym górnym rogu): http://www.cleanbaltic.org/

    Lubię

  3. Jeżeli kreatorom współczesnej cywilizacji tak bardzo nie podoba się życie w harmonii z Naturą, to niech udowodnią, że są w stanie przeżyć wbrew Naturze!
    Niszcząc środowisko – niszczymy fundament, ściany i dach swojej egzystencji….
    Planeta trzęsieniami, wybuchami wulkanów, słoneczną plazmą…. prędzej czy później posprząta po człowieku, po którym nie zostanie nawet „proch, z którego powstał”.
    Proponuję obejrzenie fragmentu występu Georga Carlina…, w przekorny sposób obnażającego „wielkość pychy” człowieka ginącego w potopie plastiku….

    Lubię

  4. Plastik już przedłuża „nieśmiertelność” ludzkiego ciała… Na śmietnikach znajdą się obok siebie butelka po „napoju identycznym z naturalnym” i plastynat – w którym wodę w ludzkim ciele zamieniono na aceton, a potem umieszcza się je w mieszance silikonowej….


    „Te plastikowe twory stały się już dla milionów składnikiem percepcji, a poprzez to – świadomości…. Plastynaty nie skrywają już nic: są pełną odsłoną nie tylko ludzkiej cielesności, ale świadomości i sztuczności: wodę z tkanek, również z mózgu zastąpił plastik.
    I to nie tylko po śmierci: życie ludzkie bez plastiku jest już niczym. Plastik wtopił się w istotę człowieka, sztuczność – w jego definicję. Również w jego śmierć. Kobiety wabią silikonem, politycy i sexshopy – syntetycznym penisem. Sztuczna jest wieczność, sztuczne zbawienie.
    Plastikowe bodies wkrótce zrobią swoje. Kiedy ucichnie wrzawa, wylądują na wysypisku śmieci jak torby z supermarketów, sztuczne szczęki, lalki czy polidimetylosiloksan w kształcie piersi. Są naprawdę tym, co przedstawiają: naszym odbiciem w lustrze….”

    (http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,188631)

    Ps
    Inteligencja krakowska za oglądanie plastikowych ludzi płaci 50 zł w tygodniu, 60 zł w weekendy, studenci i seniorzy 40-50 zł, a dzieci 35-40 zł.

    Lubię

    • Idea skrócenia czasu pracy przez maszyny pochodzi prosto od Marksa, który niestety z ekonomii też niewiele rozumiał. Czemu? Otóż wykorzystanie maszyn prowadzi do spadku kosztu jednostkowego produktu. Tym samym spada cena. Konkurencja zostaje zmuszona do podobnych działań – spadają ceny, a jednocześnie zmniejsza się ilość pracowników bezpośrednio produkcyjnych. Jako, że niepotrzebni ludzie musza coś jeść, zmuszeni zostali do szukania pracy w działach wspierających ten typ zautomatyzowanej gospodarki. Widać to świetnie w ogłoszeniach o pracę – dobrze zarabiają inżynierowie, automatycy, logistycy, programiści, specjaliści od e-commerce, specjaliści od zarządzania produkcją. Automatyzacja produkcji podniosła jedynie wydajność, lecz nie zmieniła praw ekonomii. Pracuje się więc tyle samo, lecz produkuje więcej. Dla przykładu – kiedyś drwal ścinał piłą 5 drzew dziennie. Dziś, piłą łańcuchową, zetnie 50. Czy powinien więc zarobić 10 razy więcej? A może, po ścięciu pięciu drzew iść do domu? Mam nadzieję, że zrozumieliście. Skrócenie czasu pracy dzięki maszynom jest lewicową baśnią, wynikającą z niezrozumienia, jak działa rynek (Marks wierzył, że wystarczy ukraść środki produkcji fabrykantom i dać robotnikom, by stworzyć raj na ziemi. Zamiast tego marksistowscy ekonomiści stworzyli nędzę, zacofanie i głód, a komunizm nigdzie się nie udał.)

      Lubię

      • Nagonka na Marksa bierze się stąd, że podał najskuteczniejszy sposób na uwolnienie świata spod okupacji banksterów – nacjonalizacja banków i wielkiego kapitału i likwidacja złodziejskiej giełdy. Czym byliby Rothschild, Rockefeller & reszta żydowskiej spółki bez banków, giga-koncernów i giełdy? Szatniarzami w knajpach. A nie właścicielami prawie całego świata.

        Gdyby zyski z produkcji lądowały w skarbie państwa, a gospodarka byłaby społeczna, wolna od „konkurencji”, możliwe byłoby skrócenie czasu pracy przy godziwych wypłatach dla wszystkich pracujących.

        To co zarabiają „inżynierowie, automatycy, logistycy, programiści, specjaliści od e-commerce, specjaliści od zarządzania produkcją” to są grosze i jałmużna przy zyskach banksterów i ich pociotów – giga-kapitalistów.

        Piszesz o „prawach ekonomii”. Załganej po dziurki w nosie. Dokąd prywatni banksterzy mają monopol na emisję pieniądza, kontrolowania go i puszczania go w obieg jako „długu” w postaci „kredytów” i „pożyczek” dotąd ta załgana „ekonomia” jest giga-oszustwem.

        http://www.pieniadz.republika.pl/artykuly/08_artykul4.pdf
        https://opolczykpl.wordpress.com/2013/01/22/najwieksze-oszustwa-w-historii-ludzkosci/

        „Rynek”, zwłaszcza gloryfikowany przez żydowskich propagandystów „wolny rynek” to fikcja i oszustwo. Wolny byłby on wtedy, gdyby wszyscy mieli te same prawa – np. gdybym i ja miał prawo jak Rothschild drukować sobie pieniądze i je legalnie „pożyczać” innym. Wolny rynek to dżungla. A w dżngli wygrywa silniejszy. No a kto jest „ekonomicznie” silniejszy od banksterów – monopolistów w drukowaniu pieniądza i jego kontroli?

        Odmóżdżono Ciebie żydowską propagandą kapitalizmu i „wolnego rynku”.

        Nacjonalizacja głównych gałęzi gospodarki i likwidacja pysożytniczego „wielkiego kapitału” to nie „kradzież”!
        Kradzieżą, grabieżą jest wyzysk milionów przez garstkę uprzywilejowanych bandytów-kapitalistów, pociotów banksterów.

        W PRL nie było milionowych rzesz bezrobotnych, setek tysiący bezdomnych, poziom życia powoli się poprawiał. Obecnie jest na odwrót. Szpitale nie bankrutowały, lecznictwo było tanie. Szkoły też.
        I gdyby nie sabotaż uprawiany przez Żydów pełniących obowiązki Polaków ten system uwolniony od zbędnych dogmatów mógłby funkcjonować całkiem nieźle. A Polska byłaby krajem bez bezrobotnych, bezdomnych, bez nędzy i żebraków.

        “(…) 4 stycznia 1972 roku w Warszawie zebrał się Centralny Komitet Żydów w Polsce. Mam wykaz nazwisk i tematy tam omawiane. Chodzi o to, żeby polską gospodarkę uzależnić i firm i finansjery żydowskiej w taki sposób, by po kilku latach Żydzi mieli decydujący wpływ na to, co się dzieje w Polsce. Wtedy, gdy otrzymałem te materiały nie byłem jeszcze politykiem ogarniającym swą wiedzą tę dziedzinę życia i polityki i dlatego nie zwróciłem większej uwagi na te sprawy. Jeśli poruszano temat Żydów, uważałem, że to Polacy “przeginają” niepotrzebnie temat.”
        http://www.bibula.com/?p=19583

        Należy ją tylko wyrwać spod żydowskiej okupacji i wypędzić agenturalne wobec banksterów i Izraela partie.

        https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/26/program-dla-polski-slowianskiej/

        Lubię

  5. Jako komentarz pozwalam sobie wrzucić mój artykuł sprzed pół roku.

    Gdy zatrujemy ostatnią rzekę i źródło, kiedy wytniemy ostatnie drzewo, wtedy przekonamy się, że pieniędzy nie można jeść.
    Szczycimy się tym, że nasza cywilizacja osiągnęła wysoki poziom rozwoju. A może należałoby przemyśleć jak nisko ona upadła. Dla zachcianek, dla chwilowych „korzyści” niszczymy wszystko wokół nas. Od siłowego wprowadzenia chrześcijaństwa na tereny Europy, ludzie dosłownie zaczęli stosować biblijne przykazanie „czyńcie sobie ziemię poddaną”. I czynimy.

    Traktujemy naszą Matkę Ziemię jak niewolnicę, z którą można zrobić wszystko co nam się podoba, a która bez szemrania przyjmie wszystkie katorgi, które na Nią sprowadzamy. Tylko pytanie jak długo to jeszcze potrwa? Ludzkość długo podcinała gałąź, na której siedzi, a teraz ona już trzeszczy. I nie czy, a kiedy ona się złamie, jest pytaniem zasadniczym.

    Pamiętasz jeszcze jak smakuje czysta woda?

    Rozejrzyjmy się wokół nas. Kiedy oddychaliśmy czystym powietrzem? Kiedy piliśmy czystą nieskażoną żadnymi chemikaliami wodę? Kiedy jedliśmy coś naprawdę zdrowego, czystego, bez żadnych sztucznych dodatków? Zdecydowaną większość ludzi mieszkających na terenach (pseudo)cywilizacji łacińskiej interesuje tylko chwila obecna.

    Pieniądz i technologia stały się bożkami, dla których poświęcają swój czas. Nie interesuje ich jaką przyszłość będą miały następne pokolenia. Ważne jest to by zarobić (lub kupić na kredyt, czyli zastaw się a postaw się) na najnowszy model samochodu, telewizora, komórki czy komputera.

    Ważne jest, by mieć w szafie ubrania z najnowszych kolekcji, bo te które wiszą są już „niemodne”, choć służyłyby jeszcze długie lata, by mieć kilkanaście par butów na każdą „okazję”. Ważne jest, by kupić nowe meble pasujące do wystroju i modne w tym sezonie. Ważne jest by wypełnić żołądek śmieciowym jedzeniem, napić się czegokolwiek co jest w płynie, nałykać się cudownych reklamowanych specyfików na wszelkie dolegliwości. A jaki jest tego koszt dla Natury, nikt nie zadaje sobie tego pytania.

    Jesteśmy barbarzyńcami w białych kołnierzykach

    Wycina się dziewicze lasy i puszcze, by stworzyć miejsce pod kolejne pastwiska lub uprawy monokulturowe. Protestujących mieszkańców wypędza się skazując na dalsze życie w nędzy a tych, którzy nie chcą opuścić ziemi swoich przodków zabija. W imię czego?

    Odpowiedź jest bardzo prosta. Dla zysków. Dlatego, że większość z nas nie wyobraża sobie życia bez ciągle czegoś nowego, a zwłaszcza tego co się reklamuje. I tak nasza „cudowna” cywilizacja, mająca korzenie przede wszystkim w najbardziej zbrodniczym imperium starożytności Imperium Rzymskim, na bazie którego umocniło się chrześcijaństwo ze wszystkimi jego odłamami w Europie, zabija wszystko co jest dokoła i jednocześnie samą siebie.

    Czy pseudo ekolodzy protestują pod największymi trucicielami – zakładami chemicznymi? Nie. Czy domagają się zaprzestania używania chemicznych środków używanych w przemyśle? Nie. Czy walczą o naturalne sposoby leczenia bez chemii? Nie. Można by tak wymieniać bez końca. Ci, którym tak naprawdę na sercu leży dobro naszej przepięknej Niebieskiej Planety, są bezwzględnie eliminowani ze środków masowego przekazu (czyt. ogłupiania).

    Ludzkość zabrnęła w w ślepy zaułek, a jej pycha jest tak wielka, że nie pozwala się wycofać. Jeśli w krótkim czasie się nie opamiętamy czeka nas zagłada.
    http://interia360.pl/artykul/cywilizacja-smierci,62422

    Lubię

  6. Zmasakrowane drzewa. Wyrastają domy. Gęby, wszędzie gęby. Człowiek rozprzestrzenia się. Człowiek jest rakiem dla ziemi. – do tak bolesnych refleksji doszedł swego czasu światowej sławy rumuński filozof Emil Cioran. (…) Ogławianie stanowi bowiem zagrożenie dla bezpieczeństwa – drzewo bez korony jest bardziej podatne na złamanie podczas silnego wiatru, zaczynają zamierać korzenie. Do tego zabieg ten prowadzi do stopniowego obumierania rośliny. (…) Okrutnie się je kaleczy, pozostawiając upiorne kikuty, które nie mają żadnego pozytywnego wpływu na mikroklimat otoczenia…” Za: http://faktyimity.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=34:zbudowanie-pieknego-parku-lub-zadrzewianie-osiedli-trwa-dlugie-dziesieciolecia-lekkomyslna-decyzja-urzednikow-moze-wszystko-zniszczyc-w-kilka-godzin

    „Szacuje się, że w polskim morzu zatopiono ponad 50 tys. ton broni chemicznej zawierającej m.in. łatwopalny iperyt (gaz musztardowy) i tabun (gaz porażający układ nerwowy). Broń to pozostałości po niemieckim arsenale zatopionym przez aliantów po II wojnie światowej. Od ponad pół wieku zardzewiałe bomby chemiczne leżą na dnie Bałtyku i nikt z tym nic nie zrobił. (…) …środki na wydobycie broni chemicznej powinny być wyasygnowane z budżetu NATO, organizacji skupiającej większość odpowiedzialnych za zanieczyszczenie krajów alianckich. (…) …Polska – u wybrzeży której leży prawdopodobnie najwięcej chemicznej broni…” Za: http://faktyimity.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=36:na-dnie-baltyku-znajduja-sie-smiercionosne-gazy-z-grupy-bojowych-srodkow-trujacych-i-broni-masowego-razenia-wywolujace-oparzenia-paraliz-drgawki-raka-a-nawet-smierc

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.