Obłuda, hipokryzja, durnota i zaślepienie żydo-chrześcijan. A przy okazji kolejny prymitywny atak na pogaństwo

.
statua-wolnoc59bci2

Słowianin podrzucił mi prywatnie dwa linki. Wysyłając pierwszy z nich napisał: „A czytałeś to? Szok!”
Drugi link wysłał już tylko dla porządku.
Oto rzeczone linki:
http://p.skwiecinski.salon24.pl/304896,bitwa-nad-rzeka-lech
http://lubczasopismo.salon24.pl/kontrrewolucja/post/304442,poganstwo-czyli-taniec-na-grobach

Oba teksty są już stare, sprzed ponad dwóch lat, ale nadal w kontekście Syrii (i nie tylko) aktualne.
Trudno jest szczegółowo opisać wszystkie brednie, kłamstwa i stopień zakłamania obu tych tekstów. Ale spróbuję.

Zacznijmy od tekstu drugiego, opublikowanego w „salonie” jako pierwszy.

Już sam tytuł tekstu „Pogaństwo czyli taniec na grobach” jest obłudną i zakłamaną propagandą antypogańską.
Ze zwycięstwa nad wrogiem cieszono się zawsze. Robili to nie tylko poganie. Gdy tzw. I wyprawa krzyżowa zdobyła Jerozolimę krzyżowcy głoszący miłość bliźniego wymordowali całą ludność Jerozolimy:

„Po zwycięstwie nastąpiła rzeź obrońców i mieszkańców miasta. Z żołnierzy ocaleli jedynie ci, którzy poddali się Rajmundowi z Tuluzy. Zabito także 40 tysięcy zwykłych mieszkańców miasta, muzułmanów i żydów. Część krzyżowców, m.in. Tankred, usiłowała ocalić mieszkańców zebranych w meczecie Umara, którzy jednak również zostali wybici. Trupy były w następnych dniach wynoszone za miasto przez jeńców i usypywane w stosy „wyższe niż domy”. Doszło także do masowej grabieży. Następnie krzyżowcy urządzili uroczystą procesję do Grobu Świętego, by spełnić ślubowania podjęte na początku krucjaty.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdobycie_Jerozolimy_%281099%29

Mamy więc wymordowanie dziesiątek tysięcy nieuzbrojonej ludności oraz „taniec radości” w postaci uroczystej procesji przeciskającej się pomiędzy zwałami trupów. Po niej zapewne uczczono zdobycie „świętego miasta” i łupów nie tylko modłami. Tak samo cieszono się z łupów podczas IV wyprawy krzyżowej, gdy złupiono chrześcijański Konstantynopol:

„Obrona się załamała i krzyżowcy wdarli się do miasta. Nastąpiła rzeź mieszkańców, która trwała do zmroku. Wieczorem większość krzyżowców wycofała się poza miasto. Nocą Aleksy Murzuflos uciekł z miasta, uciekli również pozostali pretendenci do tronu z rodzin Dukasów, Laskarysów i Angelosów. Rano gwardia wareska złożyła hołd Bonifacemu z Montferrat, uważając go za zdobywcę tronu. Od 14 do 16 kwietnia trwało plądrowanie miasta, z którego zrabowano niesłychane ilości złota i srebra – przy okazji niszcząc je bezprzykładnie. Samo plądrowanie miasta przez zdobywców było podówczas rzeczą normalną, dozwoloną prawem wojennym, lecz jego skala wykraczała poza spotykane przykłady.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/IV_wyprawa_krzy%C5%BCowa

Radość z ogromnych łupów zapewne zaowocowała ucztowaniem w obozie zwycięzców krzyżowców łupieżców. Podobnie było po rzezi Katarów w Béziers.

„Atakujący pięli się na mury, gołymi rękoma wyrywali kamienie z zaprawy, pod uderzeniami drągów, siekier i zaimprowizowanych taranów ustąpiły bramy i rankiem 22 lipca żądny krwi tłum wdarł się do miasta.

W kościele św. Marii Magdaleny wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet odprawiających mszę kapłanów. Podobnie było w kościele Saint-Nazaire i w miejskiej synagodze. Na ulicach miasta zabito dalsze kilka tysięcy. Ludzi mordowano w domach, które po obrabowaniu podpalano. Dopiero w tym momencie wojsko zdecydowało się wkroczyć do akcji. Rycerstwo zajęło się głównie odbieraniem ciurom zrabowanych dóbr i przeszukiwaniem tych miejsc, które uszły uwagi pierwszej fali rabusiów. Tymczasem miasto płonęło coraz większym ogniem. Wkrótce hełmy i kolczugi zaczęły parzyć. Oślepieni dymem zdobywcy rzucili się do ucieczki w panice tratując się nawzajem, zostawiając na pastwę płomieni tych mieszkańców Béziers, którzy przeżyli masakrę.”

Po tej rzezi dowódca krucjaty antykatarskiej z dumą i radością pisał o jego zwycięstwie do herszta na Watykanie:

„Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku, czy płci.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_B%C3%A9ziers#Przebieg_wydarze.C5.84

Po rzezi zapewne uczczono hulanką w obozie zniszczenie „gniazda heretyków” i obfitość łupów.
Kolejny przykład. Rok 1631. Wojna trzydziestoletnia (największa żydo-chrześcijańska rzeź pomiędzy katolikami i protestantami w Europie przed wiekiem XX). Wojska żydo-katolickie zdobywają Magdeburg. Dochodzi do rzezi mieszkańców. Giną głównie kobiety i dzieci. Miasto zostaje doszczętnie splądrowane i spalone. Dowódca żydo-katolickich wojsk, gen. Pappenheim napisał po “zwycięstwie” do herszta na Watykanie:

“Sam widziałem, ponad dwadzieścia tysięcy dusz odeszło w zaświaty. Z pewnością od zniszczenia Jerozolimy nie było podobnego dzieła zniszczenia i kary bożej. Wszyscy nasi żołnierze stali się bogaczami. Bóg z nami!”

(„Ich halt, es seyen über zwaintzig Tausent Seelen darüber gegangen. Es ist gewiß, seyd der Zerstörung Jerusalem, kein grewlicher Werck und Straff Gottes gesehen worden. All unser Soldaten seind reich geworden. Gott mit uns.“)

Herszt na Watykanie, Urban VIII odpowiedział natychmiast listownie na tę “radosną nowinę” wyrażając jego radość z powodu totalnego “zniszczenia gniazda herezji“. Widocznie zapomniał co pisze w żydowskiej jewangelii, którą żydłactwo uważa za „objawione słowo boże”:

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.”

Zapewne i po tej rzezi wszyscy żołnierze ciesząc się ze zwycięstwa i zdobytych bogactw uczcili to chwalebne dla katolików zwycięstwo w godny sposób pijatyką i tańcami.
Po wielu wielkich i małych bitwach czy po zdobyciu wrogich fortec, miast, grodów wojska żydo-chrześcijańskie świętowały zwycięstwo pijatykami, pieśniami – i podziałem łupów. To ostatnie zwycięzcom jeszcze bardziej podnosiło humory i radość ze zwycięstwa.

Sama w sobie radość ze zwycięstwa nie jest czymś ani nagannym, ani złym. Zwłaszcza, gdy cieszą się zaatakowani. Gorzej jest, gdy cieszy się agresor. Jednakże radość ze zwycięstwa u żydo-chrześcijan jest przejawem skrajnej obłudy i hipokryzji – w teorii głoszą miłość bliźniego, konieczność odpuszczania win, bredzą o nadstawianiu drugiego policzka – a w praktyce byli zbirami, mordercami, łupieżcami, agresorami, gwałcicielami. Ich „dobra nowina”, którą oficjalnie głoszą okazuje się w praktyce pustosłowiem w obliczu morza krwi, ogromu zbrodni, rzezi, cierpień, przemocy, ucisku i terroru. Stwierdzenie:

„… ta dzika radość i okazywanie jej nie tylko przez zwykłych ludzi , ale także przez ludzi sprawujących władzę, dowodzi, że przestaliśmy być cywilizacją chrześcijańską”

jest obłudą. Anty-cywilizacja zachodu zawsze cieszyła się ze zwycięstwa, zwłaszcza nad poganami, „heretykami”, „bezbożnikami” i bisurmanami.

Ta konkretna radość z domniemanego zabicia bin Ladena pokazuje tylko całkowitą degrengoladę i upadek żydo-anty-cywilizacji zachodu. Przy czym mam na myśli radość marionetek politycznych. „Radość” zwykłych „Amerykanów” (obcych okupantów indiańskiej Ameryki) była jak podejrzewam z małymi wyjątkami zwykłą inscenizacją na zamówienie. W USA mało kto wierzy w oficjalną wersję o zamachach na WTC i Pentagon.

Maciej Świrski nie ma pojęcia o tym – o czym pisze. Weźmy choćby sprawę bin Ladena…

Osama bin Laden zmarł 16 grudnia 2001 roku. Nie mógł więc zostać zabity w Pakistanie przez amerykańskich najemników/morderców prawie dziesięć lat później.

„Osama Bin Laden zmarł trzy miesiące po 11/9. Dokładniej – zmarł 16 grudnia 2001. O jego śmierci poinformowała prasa m.in. w Pakistanie i Egipcie. Także i media amerykańskie podały tę informację.

Mamy nawet dokładny opis pogrzebu Bin Ladena. Wzięło w nim udział ok. 30 jego towarzyszy broni, członkowie rodziny i kilku zaprzyjaźnionych Talibów. Była salwa honorowa z karabinów, a grób pozostawiono bez nagrobka.”
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/10/24/osama-bin-laden-wieczne-zywy/

Jest sprawą oczywistą, że banksterskie zamachy z 11/9 były operacją „pod obcą flagą”. Winę za nie zwalono na bin Ladena, aby mieć pretekst do „wojny z terrorem” –  a więc do napadania na obce kraje i do stopniowego zniewalania własnych społeczeństw rzekomo dla ich bezpieczeństwa.

„Wojna z nieistniejącym przeciwnikiem jest dla banksterów wygodna. Można ją toczyć w nieskończoność, wystarczy medialnie nadal utrzymywać fikcję światowego islamskiego terroryzmu. Można przy tej okazji napadać na obce kraje zarzucając im wspieranie terroryzmu. Można u siebie likwidować prawa i swobody obywatelski pod pretekstem konieczności obrony przed terrorystycznym zagrożeniem. Ostatniej zimy na fali tego światowego oszustwa USA wprowadziły prawo bezterminowego więzienia dowolnej osoby, bez sądu, bez wyroku, bez konieczności przedstawiania jej jakichkolwiek dowodów popełnienia przez nią przestępstwa. Dodatkowo osoby takie można torturować.

W ten sposób banksterzy zniewalają przy pomocy marionetek politycznych typu Bush, Obama, Merkel, Sarkozy i ich podkomendnych pod-marionetek typu Tusk czy Kaczyński świat.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/09/11/11-wrzesnia-2001-banksterski-zamach-na-wolnosc-swiata/

Maciej Świrski w niedopuszczalny sposób przyrównał radość ze zwycięstwa w otwartej bitwie z radością z powodu domniemanego bezprawnego zabicia jednej osoby. Takich rzeczy nie można porównywać. Choć ma całkowitą rację wyrażając oburzenie z tej radości. Ja sam pisałem o tym tak:

„Zachodnia żydo-propaganda utrzymywała fikcję żywego Bin Ladena, aby NATO pod wodzą wiodącego koczowniczego folwarku – Dużego USraela miało preteksty do kolejnych wojen, a cały polityczna agentura banksterów żydo-Zachodu miała pretekst do legalizacji inwigilacji własnych społeczeństw – szermując medialnie hasłem zagrożenia atakami terrorystycznymi.
O tym, że domniemane zamordowanie Bin Ladena było żydo-medialną fikcją świadczy to, że jego domniemane zwłoki “pochowano” szybciutko w morzu, a najemników-morderców, którzy go rzekomo dopadli i zabili zlikwidowano w zainscenizowanej katastrofie helikoptera. To było zrobione tak, na wszelki wypadek, aby któryś z nich kiedyś się nie wypaplał, kogo oni wtedy rzeczywiście zamordowali.

Radość z domniemanej śmierci  Bin Ladena była przykładem degeneracji i degrengolady zachodnich żydo-mediów i zachodniej politycznej żydo-agentury. Bo oceniając rzecz uczciwie, na oczach całego świata, na polecenie agenta banksterów kwaterującego tymczasowo w Białym Domu, bez udowodnienia winy, bez wyroku sądowego zamordowano człowieka. Takich morderstw CIA organizuje setki, a nawet tysiące rocznie, przy czym w morderstwach przy pomocy samolotów bezzałogowych giną w ogromnej większości niewinni cywile. A załgany po dziurki w nosie żydo-Zachód albo milczy, albo nawet z tych morderstw się cieszy i składa gratulacje zbrodniarzom.

To, co robi CIA jest odpowiednikiem “płatnego mordercy” w świecie przestępczym. Na (polityczne) zamówienie agenci CIA dokonują zabójstw. Nie potrzebują wyroków sądowych, nie potrzebują mordowanym udowadniać winy. Po prostu ludzi mordują. Zleceniodawcami tych zabójstw jest polityczna agentura koczowniczych banksterów rządząca żydo-Zachodem.

Czy można moralnie upaść niżej, niż gratulować udanych, bezkarnych, robionych w biały dzień na oczach całego świata morderstw?  Gratulować zarówno samym płatnym mordercom (żołdakom-najemnikom otrzymującym żołd), jak i ich mocodawcom i zleceniodawcom tych haniebnych mordów?
Czy można upaść jeszcze niżej, niż cieszyć się z tych morderderstw i je wychwalać?”

http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/10/21/hanba-i-upadek-zachodu/

Maciej Świrski kłamie pisząc:

„Skakanie z radości na grobie przeciwnika może być jakoś zrozumiałe (co nie znaczy, że akceptowane) w buszu wśród „dzikich”: tu rytualny taniec wynika z potrzeby zademonstrowania brutalnej siły i przewagi jaką się osiągnęło dzięki zabiciu wroga. Ta radość okazywana przez zwycięzcę, jest także wyrazem uczucia ulgi, z faktu, że wroga nie musi się już ten „dziki” obawiać. Zabito go, nie ma go – koniec. Teraz jeszcze trzeba zadbać, żeby nie niepokoił swoich zabójców po śmierci i – żeby, co równie ważne, nie było zemsty rodowej ze strony krewnych zabitego – dlatego wśród ludów prymitywnych zdarzają się rzezie całych rodzin, włącznie z dziećmi, tak, aby unicestwić możliwych mścicieli.

Nie znam ani jednej wiarygodnej relacji o tym, aby u naszych przodków wyrzynano całe rodziny „włącznie z dziećmi, tak, aby unicestwić możliwych mścicieli”. W Afryce w wielu regionach znany był zwyczaj, że podczas wojny kobiety i dzieci obu walczących stron chowały się w ogrodzonej palisadą osadzie. Wojownicy nie mieli tam wstępu. Zwycięska strona nigdy nie mściła się na kobietach i dzieciach. U Indian wielkich prerii, zanim biali zaczęli szczuć ich na siebie, wojna pomiędzy plemionami często rozstrzygana była walką pomiędzy wodzami. Po czym palono fajkę pokoju, a nie wioski i rozjeżdżano się każdy w swoją stronę. A w pogańskich Indiach zdarzało się, że gdzieś na polach walczyły ze sobą armie maharadżów, a kawałek dalej rolnicy spokojnie uprawiali ich zagony. Ani jedna z walczących armii nie najeżdżała wieśniaków, nie paliła, nie grabiła, nie zabijała.

Były oczywiście ludy i imperia pogańskie, które żyły z łupiestwa i podbojów. Taki był Rzym, czy wspomnieni w drugim tekście Madziarzy/Węgrzy. Ale nie byli tacy wszyscy poganie. Natomiast wspomniana przez Świrskiego „nasza cywilizacja”, czyli żydo-łacińska, żydo-chrześcijańska anty-cywilizacja na przestrzeni całego jej istnienia cechowała się okrucieństwem, rzeziami i niepohamowaną żądzą podbojów. Mordowanie kobiet i dzieci miało w jej historii miejsce wielokrotnie, a podczas wojen, rzezi i krucjat zdarzało się nieomal nagminnie.

Niepoważne jest też powoływanie się przez Świrskiego na wypociny fałszerza historii żydłaka Długosza. Który historię preparował zgodnie z propagandowymi potrzebami nadjordańskiej dżumy.

„Król zapłakał nad zabitym wrogiem i dziwił się odmianie losu przeciwnika – czyli jest tutaj jakaś refleksja eschatologiczna, a nie proste odreagowanie emocjami.”

Jest to wyssana z palca bajka. Inna sprawa to fakt, że Jagiełło był w duchu poganinem. Jest oczywiste, że przyjął on żydłacki chrzest ze zwykłego wyrachowania – na Litwę parło ludobójcze krzyżactwo i sojusz z Polską był dla Litwy konieczny. Ceną tego sojuszu był „chrzest”, który otwierał Jagielle drogę do polskiej korony.

A już kompletną bzdurą jest stwierdzenie:

„…to jest tutaj oddany ten rys cywilizacyjny, który nasza kultura miała do niedawna – szacunek dla majestatu śmierci, która jest taka sama dla wszystkich, zwycięzców i pokonanych, ponieważ śmierć jest przejściem do innej rzeczywistości.”

Ciekawymi przejawami żydłackiego szacunku dla majestatu śmierci były np. kary wymierzane przez inkwizycję – „ćwiartowanie i rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku czy „ścięcie i zatknięcie głowy na palu„.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/18/koszmarna-morda-katolicyzmu-1/

Innym znanym przejawem szacunku dla majestatu śmierci było bezczeszczenie zwłok protestantów przez katolicki motłoch:

„(…) złość swoje wywarli na ogród pogrzebowy i na umarłych tamże w Panu odpoczywających, gdzie grobu jmp. Stanisława Myszkowskiego, wojewody krakowskiego, przed kilką lat pochowanego dobyli, inszych zacnych ludzi ciała z grobów wywłóczyli, nogami wzgórę stawiali, rozlicznie lżyli i sromoczyli”

„Tumult cmentarny w 1575 r. stanowił pierwszy z całego szeregu napadów młodzieży katolickiej i plebsu Krakowa na cmentarze i kondukty pogrzebowe ewangelików, połączone nierzadko z profanacją zwłok.”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tumult_cmentarny

Ale nie tylko katolicki motłoch okazywał w ten swoisty sposób „szacunek” majestatowi śmierci. Herszt Watykanu, papież Stefan VI w 897 roku w Rzymie  wyciągnął z grobu zwłoki jednego z poprzedników –  Formozusa – po czym ubrał trupa w pontyfikalne szaty i urządził mu trzydniowy formalny proces, nazwany „synodem trupim„.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Synod_trupi

.
Jean_Paul_Laurens_Le_Pape_Formose_et_Etienne_VII_1870
.

Po owym „synodzie” ze zwłok Formozusa zwleczono papieski strój i obcięto trupowi trzy palce „które błogosławiły lud”. Prawdopodobnie następnie zwłoki włóczono po ulicach i wrzucono do dołu dla ubogich. Po paru dniach wygrzebano je ponownie gdyż nowy papież rozkazał ostatecznie zwłoki pociąć na kawałki i wrzucić do Tybru.
Losy samego Stefana VI, papieża bezcześciciela zwłok, też nie były wesołe. Parę miesięcy później został aresztowany i uduszony.
A to, co działo się dalej w Watykanie było swoistym żydo-katolickim cyrkiem – kolejny herszt Watykan Teodor II unieważnił „synod trupi”. Ale krótko później Sergiusz III ponownie potępił Formozusa.
Sam Sergiusz III był dwukrotnie papieżem:

„Był dwukrotnie wybierany papieżem. Po raz pierwszy jako następca Teodora II w grudniu 896, ale w krótkim czasie obalony, potępiony i wygnany (wybrany został Jan IX); po raz drugi 29 stycznia 904. Sergiusz III zawdzięczał swój pontyfikat poparciu Teofilakta, konsula Tusculum i jego żony Teodory. Najprawdopodobniej był również ojcem nieślubnego dziecka córki Teodory, 15-letniej Marozji – późniejszego papieża Jana XI. Od niego zaczyna się okres pornokracji. Sergiusz III uważał swój pierwszy wybór na papieża za ważny, więc wszystkich papieży, którzy urzędowali od 897 roku uznał za uzurpatorów. Ponadto uznał synod trupi, unieważnił wszystkie decyzje i święcenia udzielone przez Formozusa i siłą nakazał biskupom, wyświęconym przez zmarłego papieża, do przyjęcia ponownie święceń. Bardzo nieliczni oparli się jego groźbom – m.in. frankijski ksiądz, Auxilius i biskup Neapolu, Stefan”.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sergiusz_III

Taka to była i jest „cywilizacja łacińska”. I taka jest „tradycja kościoła”.

Na przestrzeni dziejów żydo-katolicy nie tylko tańczyli z radości po bitwach, rzeziach i krucjatach na widok stert trupów (i łupów), ale i trupy profanowali. Mimo to wywyższają się nad pogan i kłamliwie bredzą, że takie zachowanie jest pogańskie. Choć jest dokładnie na odwrót. Dzika radość z wymordowania „wrogów” była trwałą cechą nadjordańskiej dżumy. która ludobójstwo i rzezie gloryfikowała. Sami papieże do ludobójstwa zapędzali monarchów. Jak np. Marcin V Władysława Jagiełłę:

Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo [Watykan do XIX w. akceptował niewolnictwo]; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.

Maciej Świrski w końcówce pisze o „ewangelii miłości„. A przecież z powoływaniem się na żydowskie jewangelie dokonywano najgorszych ludobójstw w dziejach ludzkości.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/30/chrzescijanskie-wartosci-ludobojstwo-i-hipokryzja/

A cytaty, jak te, każą wątpić w jewangeliczną „miłość”:

“Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.”.

“Nie myślcie, że przybyłem, aby przynieść pokój na ziemi: Nie przynoszę pokoju, ale miecz. Gdyż przybywam, aby poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę ze swą matką oraz synową ze swą teściową i wrogiem człowieka będą ci z jego najbliższego otoczenia.”

Ponadto, a raczej przede wszystkim, najbardziej istotną cechą żydo-chrześcijaństwa była całkowita rozbieżność między teorią a praktyką, między głoszonymi „naukami” a postępowaniem. Na ustach mieli wyznawcy żydowskiej religii miłość a w rękach miecze, topory i pochodnie do podpalania miast i stosów.

A teraz kolej na tekst Piotra Skwiecińskiego…

Jest on jeszcze bardziej załgany – zgodnie z wytycznymi narzucanej Goim poprawności politycznej. W zasadzie tylko jedno stwierdzenie jest w nim zgodne z prawdą:

„Po pierwsze – Świrski porównuje sytuacje nieporównywalne”.

Pełna zgoda – bitwa (jakakolwiek, a nie tylko pod Grunwaldem) i domniemane zabicie bin Ladena przez nasłanych skrytobójców w mundurach są sytuacjami nieporównywalnymi. Cała reszta tekstu to obrzydliwy bełkot i propagandowe szczucie żydo-chrześcijaństwa na żydo-islam.

Skwieciński pisze:

„przy całej nienawiści, jaką żywili do siebie Polacy i Krzyżacy, było to starcie w ramach jednej cywilizacji i jednej kultury”.

Jest to ewidentna bzdura. Polska był wówczas jedynie powierzchownie skatoliczona, lud był do gruntu pogański a samo rycerstwo nadal bardziej czciło Słońce niż żydowskich idoli. Litwa natomiast była całkowicie pogańska. Bitwa była starciem słowiańskiego pogaństwa z niemieckim żydo-katolicyzmem. Była też bitwą słowiańskiego żywiołu z anty-kulturą skatoliczonego żywiołu niemieckiego narzucającego siłą podbitym terenom nadjordańską anty-kulturę. Inną sprawą jest to, że krzyżaków katolicy-Piastowie, zdrajcy Słowiańszczyzny, sami sobie „zafundowali”. A nawet pomagali im w katoliczeniu pogańskich Prusów.

Najbardziej załgany u Skwiecińskiego jest akapit:

„Obecna sytuacja jest diametralnie inna. Zachód walczy z wrogiem totalnie obcym. Zachód i ów wróg nie uznają wzajemnie swojej prawomocności. Metody walki wroga Zachód uznaje za niecywilizowane. I wie, że jego cele wobec Zachodu to cele eksterminacyjne.”

Zachód, a raczej żydo-zachód walczy z wymyślonym i nieistniejącym przeciwnikiem. Sam inscenizuje zamachy terrorystyczne (11/9, Madryt, Londyn) lub wspiera, inspiruje czy inscenizuje zamachy szyitów na sunnitów i odwrotnie (np. w Iraku) czy muzułmanów na chrześcijan (Egipt, Pakistan), z których wiele jest „zwykłymi” operacjami pod obcą flagą, przeprowadzanymi przez płatnych najemników. Celem oczywistym jest konfliktowanie islamu zarówno wewnętrznie, jak i konfliktowanie islamu z chrześcijaństwem. Gwiazda Dawida szczuje rzymską szubienicę na półksiężyc (i odwrotnie) i zaciera jej kosmate łapska. I niestety odnosi sukcesy w tej prowokacji – cała masa żydo-chrześcijan uważa obronę Izraela za ich obowiązek.

Z przerażeniem wysłuchałem np. wystąpienia zawodowego historyka Piotra Gontarczyka, który uważa Izrael za „lotniskowiec cywilizacji europejskiej” na Bliskim Wschodzie i za gwaranta stabilizacji, pokoju i bezpieczeństwa (ok 45 minuty filmu).

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=8xduB5Dm0i4#t=14

A przecież Izrael w rzeczywistości odpowiedzialny jest za trwającą „wojnę cywilizacji” pomiędzy żydo-chrześcijaństwem i żydo-islamem. Dokąd Izrael istnieje – dotąd nie będzie spokoju. No chyba, że banksterzy przeprowadzą łapskami żydo-chrześcijan ze zbrodniczego NATO ostateczne rozwiązanie kwestii muzułmańskiej.

Ponadto islam (oskarżany o terroryzm) nie jest „światem całkiem obcym”. Islam to młodszy brat żydo-chrześcijaństwa, Koran to rekapitulacja żydowskiej biblii Tanach i „Starego Testamentu” z rajem, Abrahamem czy Mojżeszem. Jest nawet w Koranie nowotestamentowy obrzezany „mesjasz”. W mitologii muzułmańskiej Koran został objawiony Mahometowi przez archanioła Gabriela – tego samego, który rzekomo zwiastował żydówce Miriam „cudowne” poczęcie.

Na marginesie napomknę w tym miejscu, że do czasu najazdu Mongołów w XIII wieku, świat islamu stał kulturowo, naukowo i cywilizacyjnie wyżej od starszego o 6 wieków żydo-chrześcijaństwa. Kwitła tam nauka. W przeciwieństwie do Europy wczesnego średniowiecza, nad którą po likwidacji Akademii Platońskiej w 529 roku z powodów religijnych zapanowały „mroki średniowiecza„. W Bagdadzie w uczelni „Dom Mądrości” przechowywano wywiezione z Europy po likwidacji Akademii Platońskiej dzieła Platona, Arystotelesa, ale i Hipokratesa, Galena czy Ptolemeusza. W islamie rozwijała się filozofia, matematyka, astronomia, medycyna, geografia. Hiszpańska Kordoba w czasach panowania emira  Abd ar-Rahmana miała 300 publicznych łaźni, 50 szpitali, 20 publicznych bibliotek, 80 szkół i 17 wyższych uczelni. Biblioteka Al-Hakama posiadała ok. 400 000 tomów. W tym samym czasie całe żydo-chrześcijaństwo nie posiadało ani jednego uniwersytetu.

Także pod względem tolerancji wobec innowierców islam przez wieki górował nad chrześcijaństwem. Pogaństwo wprawdzie zwalczał bezwzględnie, jak wszystkie zresztą religie abrahamowe, ale wobec chrześcijaństwa i judaizmu był na ogół dużo bardziej tolerancyjny niż np. chrześcijaństwo wobec islamu i judaizmu. W islamie okresowo istniały np. zakazy konwersji żydów na islam, podczas gdy w Europie wielokrotnie na żydach wymuszano konwersję na katolicyzm. W świecie islamu kilkanaście wieków przetrwały „egzotyczne” orientalne wschodnie kościoły chrześcijańskie istniejące tam do dnia dzisiejszego (Irak, Syria, Egipt). Znajdowały się one najczęściej pod prawną ochroną muzułmańskich władców. Podobne „enklawy” islamu w fanatycznej chrześcijańskiej judeo-Europie były przez długie wieki nie do pomyślenia.

Dalej Skwieciński pisze:

„Metody walki wroga Zachód uznaje za niecywilizowane”.

Inscenizowane zamachy terrorystyczne to dzieło „zachodu” a nie „wroga”. „Wróg” broni się przed okupacjami, bombardowaniami i dywersantami-bandytami – agentami zachodu (Afganistan, Irak, Libia, Syria).

„I wie, że jego cele wobec Zachodu to cele eksterminacyjne”.

Ludobójstwo w Iraku (1,5 miliona ofiar „demokratyzacji” a’la Duży USrael), „brudna” broń konwencjonalna z domieszkami uranu, zakazane bomby kasetowe stosowane przez żydo-NATO przeciwko ludności cywilnej w Libii, czy równanie z ziemią afgańskich wiosek – to jest eksterminacja wroga.

Zamieszczam fotografię wioski w Afganistanie – przed i po jej „demokratyzacji” bombami i rakietami.

.

tarok-kolache

.

I mordowanie tysiącami broniących ich krajów przed amerykańską okupacją bojowników propagandowo nazywanych „terrorystami” przy pomocy bezzałogowych dronów – to jest eksterminacja. Tym bardziej barbarzyńska, że ataki dotyczą często terenów nie objętych oficjalnie wojną i giną w nich dzieci.

http://konflikty.wp.pl/kat,107156,title,Tajny-raport-ujawnia-w-atakach-dronow-w-Pakistanie-gina-dziesiatki-cywilow-w-tym-wiele-dzieci,wid,15834268,wiadomosc.html

http://www.pch24.pl/po-raz-pierwszy-podano-liczbe-ofiar-atakow-amerykanskich-dronow,12685,i.html

Tak więc eksterminatorem, na obstalunek gwiazdy Dawida jest żydo-zachód i NATO do wodzą najważniejszego banksterskiego folwarku – USA. Eksterminowani są muzułmanie. A dlaczego?

Bo stoją oni na drodze do budowy Wielkiego Izraela – zaplanowanego w 1904 roku przez Teodora Herzla i ponownie potwierdzonego jako cel w roku 1947 przez rabina Fischmanna.

.

thepromisedland
.
wielki izrael
.

Stoją także muzułmanie na drodze do budowy III świątyni na wzgórzu świątynnym w Jerozolimie.

„…co niektórzy fanatyczni Żydzi chcą zbudować III świątynię w Jerozolimie. Jej replikę już postawili i szkolą w niej personel świątynny.
http://pl.wikinews.org/wiki/2009-10-10:_%C5%BBydzi_buduj%C4%85_replik%C4%99_%C5%9Awi%C4%85tyni_Jerozolimskiej_na_obszarze_Autonomii_Palesty%C5%84skiej
Aby był gotowy, gdy ich świątynia stanie na właściwym miejscu.
Wiemy też, że Rockefeller już obiecał sfinansowanie budowy III świątyni w Jerozolimie.

http://konservat.pl/?sp=art&art=0471&path=arty2010

Jest tylko jeden problem. A raczej dwa: na wzgórzu świątynnym stoją obecnie święte dla islamu meczet Al Aksa i Kopuła na Skale.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Al-Aksa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopu%C5%82a_na_Skale

Żydzi wiedzą, że jak wjadą buldożerami na wzgórze, aby zburzyć Al Aksę i Kopułę, to miliard muzułmanów ruszy na Izrael.
Dlatego muszą teraz znaleźć i przeprowadzić ostateczne rozwiązanie kwestii muzułmańskiej”.

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/09/matka-ziemia-a-wojna-cywilizacji/

W innym miejscu pisze Skwieciński:

„Kulturowi pesymiści uznają, że świat zachodni rozpada się i pogrąża w nicość, bo zdradził sam siebie, swoją tożsamość i wartości”.

Zachodni świat nigdy nie zdradził siebie, swej żydłackiej „tożsamości” i swoich „wartości”. Podboje, najazdy, aneksje, agresje i zagrabianie obcej ziemi było kamieniem węgielnym żydo-chrześcijaństwa. Samo USA jest tego najlepszym przykładem – państwo powstałe na ziemiach Indian, których w większości wymordowano, a niedobitki zapędzono do rezerwatów-obozów koncentracyjnych. Obecnie na obstalunek banksterów to samo robione jest w świecie islamu. Przy czym pomocne w tym są „wartości” chrześcijańskie – nienawiść do muzułmanów, chciwość, zaborczość i skłonność do ludobójstwa w imię jewangelizacji, czyli głoszenia bombami i wojnami dobrej nowiny.

Skwieciński w przeciwieństwie do Świrskiego w pełni popiera haniebne wybuchy radości po domniemanym zabiciu bin Ladena, uważa je wręcz za „instynkty samoobronne” zbrodniczej żydo-anty-cywilizacji.

„…te zjawiska i elementy współczesności, które dowodzą, iż przynajmniej w jakimś zakresie zachodnia cywilizacja posiada jeszcze instynkty samoobronne”.

Pytaniem jest tylko – kto przed kim się broni i kto jest agresorem? I kto kogo bezwzględnie eksterminuje przy akompaniamencie nachalnej, załganej propagandy.

Inna rzecz, mają rację „kulturowi pesymiści”, którzy uznają, że świat zachodni rozpada się i pogrąża w nicość. Rozpada się, a raczej gnije od środka dławiony własną chciwością, mściwością i zbrodniczością. Które zaprogramowało w nim żydo-chrześcijaństwo i od stosunkowo niedawna żydo-kapitalizm.

Ta anty-kultura, ta żydo-anty-cywilizacja zachodu osiągnęła dno własnej degeneracji, załgania i zdziczenia. Skazana jest na samozagładę. Oby tylko waląc się, nie przysypała gruzami całego świata.

Ma rację Žiarislav mówiąc (wytłuszczenie i podkreślenia moje):

Nigdy jeszcze nie staliśmy na krawędzi tak blisko przepaści, jak ma to miejsce dzisiaj. Pewne państwo, które samo używa broni chemicznej, chce napadać na inne, ponieważ są przesłanki co do tego, że używa broni chemicznej. A ta broń ma tak wielką siłę, że mogłaby zniszczyć Ziemię. Do tej pory ludzie nie posługiwali się tego rodzaju bonią – mieli łuki i strzały, którymi mogli się nawzajem trafić, ale nie mogli trafić Ziemi! A teraz właśnie to jest możliwe – jest możliwe zniszczyć Ziemię. Oznacza to, że dopóki [na powrót] nie zadomowimy się w Przyrodzie, żadna polityka nam nie pomoże. Potrzebujemy znów zżyć się z Przyrodą. Z naszą Matką, z naszym Ojcem, z naszymi świętymi Rodzicami. Człowiek, który jest duchowo przebudzony, takich rzeczy po prostu nie będzie robić. Dla nas jako ludzkości widzę dwie drogi: albo zadomowimy się znowu w kulturze przyrodzonej (na jej wiele sposobów, a nie, że nam jakiś urzędnik podyktuje co i jak), albo odejdziemy. Dawniej ludzie potrafili uświadomić sobie, czym groziłoby odcięcie się od Przyrody, choć przecież nie byli tak blisko tej krawędzi jak my dzisiaj. A nam bardzo blisko jest do odejścia. To każdy chemik, każdy żołnierz ci powie, jak bardzo jesteśmy tego blisko.
http://przypiecek.blogspot.de/2013/09/dozynki-plony.html

O tym samym pisałem wielokrotnie. Albo powrócimy do starego, naturalnego, przedżydowskiego porządku świata, albo zginiemy.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/09/matka-ziemia-a-wojna-cywilizacji/

.

opolczyk
.

precz z jahwizmem
.
Ręce Boga
Reklamy

31 thoughts on “Obłuda, hipokryzja, durnota i zaślepienie żydo-chrześcijan. A przy okazji kolejny prymitywny atak na pogaństwo

  1. Jak to wrócimy ? Nawracać można tylko mieczem.

    Bloomford:

    „nawracanie” mieczem to specjalność jahwistów. Pomiędzy „wrócić” a „nawrócić” jest taka różnica jak między piciem w szczawnicy a szczaniem w piwnicy.
    Odnoszę wrażenie, że nie zależy ci na dyskusji a na robieniu zamętu. Od teraz twoje komentarze podlegają moderacji.
    opolczyk

    Polubienie

    • „Pomiędzy “wrócić” a “nawrócić” jest taka różnica jak między piciem w szczawnicy a szczaniem w piwnicy.”

      Gdybyś uczył się od swoich wrogów a nie tylko ich bezmyślnie opluwał, nie pisałbyś tak nieadekwatnych porównań. Możesz płynąć samotnie pod prąd, ale utoniesz. Możecie nawet zbudować tamę na tej rzece i próbować ją zawrócić. Nawet jeśli się wam to uda, wzbierze tylko powódź, która was zgładzi.
      Bloomford.

      Polubienie

      • Bloomford:

        „Gdybyś uczył się od swoich wrogów”

        A czego mogę od nich się nauczyć? Nienawiści, fanatyzmu, hipokryzji, obłudy, chciwości…
        Po co mi to?

        „a nie tylko ich bezmyślnie opluwał”

        Nikogo nie opluwam. Jedynie po imieniu nazywam stan rzeczy. Bez upiększających eufemizmów.
        Nie płynę samotnie pod prąd, nie buduję/budujemy tamy na rzece. Nie chcę/chcemy jej zawracać. Po prostu wyszedłem na brzeg. Nie daję się więcej znosić z jej prądem. A ona niech se płynie – na zatracenie.

        „która was zgładzi

        Hehehe – chciałbyś

        Polubienie

  2. 1. „Biblijny Izrael” z uwagi na historię i dokonane złodziejstwa to Syria – bo Alawici są potomkami prawdziwych chrześcijan. I to w ich obronie wedle Apokalipsy Bóg stanie równając świat do postatomowej pustyni.

    2. talmudyczny żyd zwany masonem Pike pisał, iż by zatriumfował globalny semicki nazizm, potrzebne jest wywołanie trzech ogólnoświatowych wojen. W tej trzeciej, jaka jest przed nami właśnie czyniona, podburzane przez żydów islamskie tłuszcze mają się wytrzebić z ogłupianymi w judeoobłudyzmie katolikami. W toku „arabskiej rewolucji” w każdym kraju po obaleniu dotychczasowego wrogiego globalistom „dyktatora”, zupełnie przypadkowo dochodzi do zorganizowanych pogromów ludności chrześcijańskiej, jakie zarówno nie wzbudzają Światowego Oburzenia, ale jakie nawet są przyjmowane z wyraźnym zadowoleniem. Przyzwalanie przez katolików na te mordy „swoich braci w wierze” w świetle przepowiedzianego im przez żydów „wyginięcia” świadczy nie tylko o dokumentnej głupocie, ślepocie, ale także o zakłamaniu całej katolickiej hierarchii wyraźnie prowadzącej swoje owieczki na zagładę. W tym momencie doszukiwanie się u „pogan” „belek w oku” pachnie zwyczajnym faryzeuszowskim cynizmem i jest klasycznym odwracaniem uwagi od grożącej Europie za sprawą powalonej, żydowskiej, satanistycznej religii kolejnej zagładzie. A ta wojna, wedle 3 Fatimskiej, ma być straszliwsza od wszystkich dotychczasowych razem wziętych. A jest traktowana jak pikselowa cepeliada.

    Kolejnym zakulisowym działaniem żydostwa jest wmanewrowywanie sympatyków Słowiaństwa w udział w tej samej wojnie, by tak jak „chrześcijanie” na niej wyginęli rozwiązując wreszcie kwestię istnienia Polaków w Polsce.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/10-powodow-dlaczego-bedzie-wojna-w-syrii-2013-09

    Admin

    Polubienie

  3. Doskonale, że przypomniałeś te przykłady, ktore dokonale ilustrują warości chrześcijańskie łacińskiej kultury zachodniej europy – oczywiście można by je mnożyć aż do czasów współczesnych, jednak te wartości są i tak doskonale przejrzyste. Jedyny cel i wartości to ludobójstwo na masową skalę i ten cel absolutnie się nie zmienił. Opowiada się pierdoły dla debili, że mordowano, dla władzy, dla pieniędzy i inne tam banialuki, ale prawda jest taka, że od początku do końca jedynym sensem i celem było masowe ludobójstwo i zbrodnie same w sobie. Swego czasu realizował to u nas zakon krzyżacki z wsparciem całej cywilizowanej europy, dopóki nie powstrzymał go wielki Król poganin Jagiełło choć i jego błagano o ludobójstwo Husytów. Oczywiscie bzdurą jest, że mordowano w obronie wiary, czy chrześcijań, wszak wyprawy krzyżowe urządzały przecież masowe rzezie chrześcijan. Tak więc zbrodnie i ludobójstwo były zawsze celem samym w sobie i nadal nimi pozostają (Afganistan, Irak, Jugosławia, Libia a teraz Syria). Oczywiście trudno to zrozumieć, więc bredzi się o ideologiach, prawach człowieka, wolności, demokracji i innych idiotyzmach próbując to racjonalizować w naszym ideologicznie wąskim racjonalnym świecie.
    Kiedyś znajomy mi powiedział, że judeochrześcijanie czczą demona łaknącego krwi i rosną w siłe tylko wowczas, gdzy wszędzie leje się krew mordowanych. Pomyślałem wówczas ciekawa koncepcja, ale przecież racjonalny umysł nie może zaakceptować takiego tłumaczenia, ale czy jest jakieś inne?
    Dziś mówi się o bangsterach, którzy robią to samo czyli, łakną krwi i zbrodni maordując i niszcząc ludzi na skalę globalną – rodzi się pytanie po co to robią, jaki to ma cel i jaką korzyśc im daje. Znów bredzi się o zyskach, władzy i takich tam, ale przecież nie ma to najmniejszego sensu bo ta destrukcja dotyka ich w takim samym stopniu i jak zawsze ostatecznie prowadzi do zagłady i ich więc nie ma w tym absolutnie żadnego racjonalizmu, Tak jak zupelnie irracjonalne jest niszczenie wszelkich ludzkich wartości co stało się istotą poprawności politycznej i polityki prowadzonej przez zachód. Nie ma w tym cienia racjonalności a jedyny cel pozostaje niezmienny, totalne zbrodnie ludobójstwo i niszczenie wbrew wszelkiej logice i instynktowi samozachowawczemu – czyste szaleństwo.

    Cieszenie się z czyjejś smierci i robienie z tego odrażajacego cyrku jest sprzeczne z ludzką naturą oraz z wszelkimi zasadami. Nie nalezy tego mylić z radością z powodu odniesienia zwycięstwa nad wrogiem bo jedno z drugim nie ma absolutnie nic wspólnego.
    Radośc z pokonania wroga, który nam zagraża jest czymś zupelnie naturalnym chociaż zazwyczaj jest to gorzka radość i zawsze taką była.
    Jeśli brano trofeum np. niesiono jego głowę to po to by dodać ducha swoim i tyle, przekonac ich, że faktycznie odniesiono zwycięstwo i mozna odetchnąć z ulgą. Różne kultury postępowały w rózny sposób, ale nie maiło to nigdy nic wspólnego z „amerykańskim tańcem na grobach” co jest czymś niewyobrażalnym dla normalnego człowieka.
    W trakcie drugiej wojny światowej zabijano zbrodniaży niemieckich, zdrajców i kolaborantów bo tak trzeba było i na tym koniec nie onoszono się z tym bo zabity wróg to usunięte zagrożenie i na tym koniec. Nawet w najprymitywniejszych kulturach jeśli po zabiciu wroga ktoś by się tym chełpił i robił cyrk – jako bestia sam musił by zostać zabity bo to najgorsza hańba, podobnie jak zabijanie bezbronnych niewinnych ludzi – to nigdy nie było powodem do dumy. Dlatego zawsze kiedy zabito wroga nie umniejszano go bo było to nie do przyjęcia.
    Oczywiście wyjątkową bestię, która gnębiła i mordowała latami ludzi, nienawidzono i w takich wypadkach dawano nienawiści upust na bierząco, dawali temu upust ci, którzy sami doświadczyli krzywd wyładowując lata swojej frustracji i upokorzenia, ale nawet w takich wypadkach nie pochwalano tego. Teraz mamy do czynienia z jeszcze większą potwornością i powiedzmy sobie szczerze to skrajne zwyrodnienie wywodzi się z USA to ci podludzie ze strachu strzelali sobie w swoje kretyńskie łby ze strachu przed kamikadze a ze szczątków pilotów kamikadze robili sobie amulety. Czy u nas robiono amulety z niemieckich żołnierzy jeśli się ich patologicznie bano? Tak chory wymysł jest nie do pojęcia i każdy normalny umysł odrzuca to z obrzydzeniem.
    Przejdźmy teraz do bin Ladena. Osama był kulturalnym, wrażliwym na ludzką krzywdę kulturalnym człowiekiem. Poświecił życie i majątek by pomagać gnębionym i mordowanym arabom i ich rodzinom. Był szlachetnym i godnym podziwu człowiekiem, który mógł stać się wspaniałym symbolem pokoju i nadziei dla świata arabskiego. Stąd, aby zniszczyć jego wizerunek po zbrodni CIA na własnych obywatelach 11września obwiniono właśnie jego o rzekome zbrodnie aby sprofanowac i zniszczyć jego wizerunek sam Osama w tym czasie już zapewne nie żył. Przez lata cała potęzna mahina propagandowa była zaanagażowana by opluwac i niszczyć jego wizerunek, prymitywne fałszerstwa, preparowane taśmy z jego rzekomymi wystąpieniami itd. itd. itd. Pod pretekstem poszukiwanie tego człowieka zrobiono rzeź w Afganistanie przeciw czemu „swiat” nie tylko nie protestował, ale wręcz wspierał co było totalnym szokiem i sukcesem propagandowym nie mającym rownego w historii. W końcu jednak trzeba było coś zrobić z tą fikcyjną historią. Co zrobiono? Znaleziono bogu ducha winnego dziadka w Pakistanie, który mieszkał sobie spokojnie z rodziną w jakimś domku i naslano na niego psychopatycznych bezmózgich zbrodniarzy, którzy bezbronnego staruszka zamordowali z zimną krwią i w medich urządzono histerię radości w debilnym podludzkim jankeskim stylu – ot cala historia. Zwykły medialny cyrk. Przerażajace jest tylko to, że ten cyrk nie wywołał powszechnego oburzenia i dezaprobaty.
    Jak slusznie zauważasz, kościół robił takie zdegenerowane bestialstwa, ale nigdy zwyczajni ludzie tego nie akceptowali i zawsze napawało ich to oburzeniem i nienawiścią do bestii czy to była inkwizycja czy paierze, nigdy w przeszłości nie było tak wielkiego upadku i zepsucia.
    Zbrodniarz Bush nazwał zbrodniczą napaść na świat islamski jaką rozpoczął krucjatą i ten wsiowy głupek przypadkiem powiedział jak jest.
    Owszem zbrodniczy zachodni reżim już wcześniej dokonywał ludobójstw w róznych arabskich krajach, ale faktyczna rzeczywista krucjata przeciwko światu islamskiemu zaczęła się właśnie wtedy. Krucjata to w istocie zbrodnicza ludobójcza napaść pod idiotycznym pozorem w cwlu zniszczenia świata islamu, tak było 800lat temu i taki jest cel teraz prowadzonej krucjaty, metody i propaganda są takie same. Jest to mordowanie dla mordowania i nic więcej. Czy ma to związek z religią? Oczywiscie żadnego jak i w przeszłości czego dowodzi, że niszczy się świeckie kraje jak Irak czy Libia natomiast fanatyczni fundamentaliści jak w Arabi Saudyjskiej czy Pakistanie są przyjaciółmi krzyżowców – to dopiero czyste szaleństwo! W karajach fundamentalistów, krew i cierpienie niewiernych składane jest w ofierze demonowi oficjalnie w krajach świeckich, umiarkowanych i pokojowych nie dlatego trzeba tam zanieść wojnę, bombardować ich i mordować dopóki śmierć i cierpienie nie ogarnie wszystkich. Ten demon, żywi się krwią i mękami ludzi zmuszajac tych nad którymi ma władzę do nieustannych zbrodni i mordów, aby wszedzie kwitła nędza, śmierć i cierpienie – oto rzeczywiste wartości cywilizacji zachodu, cywilizacji chrześcijan, muzułmanów czy żydów – religii księgi.
    Oczywiście nie chodzi tu o zwykłych chrześcijan studiujących nauki moralne Amona i historie Horusa, czczących izydę w dobrej wierze nawet pod zmienionymi, przeklamanymi imionami. Nie chodzi o zwykłych muzułmanów w dobrej wierze biorących słowa Mahometa, że życie jest cięzkie i trzeba sobie pomagać a obowiązkiem człowieka jest troszczyć i wspierać innych – Ci ludzie nawet jesli oklamywani i manipulowani nie chcą zła a ich serca wolne są od nienawiści i rządzy mordu, oni nie służa demonowi. Służa mu tylko ci, którzy zaprzedali mu dusze, wypelniajac swoje serca, nienawiścią, klamstwem i wszelkimi podłościami, których umysły są zupelnie przez demona kontrolowane i wypaczone. Dlatego gdziekolwiek ludzie zaczynają żyć spokojnie w przyjaźni, gdzie ktoś zaczyna czynić dobro i zaczyna być coraz lepiej wywołuje to wściekła nienawiść demona i rządzę zniszczenia za wszelką cenę i kraje te niszczone są bombami oprawców. Teraz demon za wszelką cenę chce zniszczyć Syrię potem Iran aby na świecie istniała tylko nienawiść, zło i zwyrodnienie.

    Polubienie

  4. Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje,
    istnieją dla niego różne koncepcje dobra.

    Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła.

    Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie.
    Ale każdy rozumie je w inny sposób.
    W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra.
    Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

    Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro”
    za jedyne, a całą resztę za zło.

    Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją
    i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

    G. Gurdżijew

    Polubienie

    • Bzdety i żydowskie klamstwa. Dla człowieka subiektywne i obiektywne dobro jak i zło jest bardzo wyraziste i odczuwalne. Jeśli ktoś mnie zdenerwuje w pelni świadomie i celowo wyrządzam mu zło doskonale wiedząc, ze jest to zło i nie okłamuję się. Dokladnie tak samo jest z dobrem kiedy pomagam staruszce zanieść wodę wiem, że to dobro i w pełni świadomie robię dobro. Problemem jest tylko oklamywanie siebie i innych czyli szukanie usprawiedliwień dla tego co robię złego. Walę pięścią w ten wredny ryj bo go nie lubię, chcę aby cierpiał i to mnie cieszy. Wiem, że to jest zło i dawanie upustu swojemu gniewowi bo sprzedawczyni w sklepie mnie zdenerwowała i pogoda mi się nie podoba więc się na nim wyżywam. Potem jak mi przejdzie jest mi głupio więc mogę go przeprosić, albo wymyślić jakies kłamstwo np. że mu komar usiadl na nosie 🙂 Mogę też jak jestem duchowym żydem spróbować stłumić sumienie i oklamać się wymyślając, że to był masaż nosa tego gościa i wsumie było to dobre więc nie muszę go przepraszać tylko on powinien mi podziękować a jak nie podziekuje to dostanie jeszcze raz 🙂

      Polubienie

  5. Zazwyczaj powstrzymuję się od komentarzy, choć chętnie odwiedzam ten blog. Chciałabym jednak podzielić się własnymi spostrzeżeniami odnośnie walki z krajami muzułmańskimi.
    Przedewszystkim Muzułmanie są różni, owszem, laicyzują się, inni są dobrymi ludźmi ale też bywają hipokryci jakimi przykładowo częstokroć okazują się konwertyci, którzy gadają o islamie jako religii miłości, współczucia i tolerancji podczas gdy marzą o obcinaniu głow niewiernym, krytykom ich cudnej religii jak i o wprowadzeniu szariatu.
    Taki islam wg mnie jest kreacją czysto polityczną, mającą przyciągnąć i wyprać mózgi tłumom bezrefleksyjnych idiotów, którzy chcą mieć poczucie własnej moralnej wyższości. Są też do tego stopnia ogłupieni, że aprobują wszystko to z czym islam jest obecnie kojarzony jak np małżeństwa z dziećmi, a który proceder już raczej nie powinien mieć racji bytu i często go nie ma wśród samych muzułmanów.
    Trzeba zważyć na to, że media lubią pokazywać islam jako terroryzm i jako religię miłości tworząc totalny chaos. Nie są to różne odłamy lecz ten sam islam salaficko-wahabicki.
    Ponadto Arabia Saudyjskia, być może nawet cały półwysep arabski finansuje wszędzie terroryzm i „meczetyzację” – podejrzewam, że z powodu rozkazów wiadomych państw – podczas gdy z drugiej strony napuszczani są wielcy obrońcy katolickiej polski z równie wypranymi mózgami i Korwinem na ustach, mający poczucie misji obrony przed terrorystami, „lewactwem” i promocją prawdziwie polskiego katolickiego konserwatyzmu. Ta sama głupota i bezrefleksyjność, tyle że poprowadzona z drugiej strony.
    Z jakiegoś powodu atakowane są właśnie państwa muzułmańskie gdzie rządzą władcy sekularni. Przykładem zniszczeń może być Afganistan który ze świeckiej nowoczesnej republiki, gdzie kobiety mogły swobodnie chodzić w spódnicach do kolan zamienił sie w teokrację rządzoną przez talibów, którzy po dziś dzień nie zostali „wyeliminowani”.Sami talibowie nie wzięli się z nikąd, zostali stworzeni przez obce państwa i wystarczyło im zebrać żołnierzy oraz wyprać mózgi. Właściwie cały ten region – Afganistan, Kaszmir, Tybet – prawdopdobonie jest bardzo istotny dlatego tam jest powodowane zamieszanie.
    Na temat samego Iranu też zastanawiam się czy to teatrzyk zorganizowany przez pazernych władców mocarstw czy faktycznie Iran aż tak wyrwał się spod kontroli państw zachodnich.
    Przede wszystkim obecny Iran jest tworem mocarstw zachodnich. Celem usunięcia Szacha spod władzy imperia zachodnie zainstalowały swojego szpiega Choeminiego aby doprowadził do rozruchów. Szach bowiem całkowicie znacjonalizował Iran, pozbył się brytyjczyków i chociaż próbował go rozwijać, a także nawiązać dyplomatyczne relacje z USA i Izraelem, został uznany za okrutnego dyktatora i zastąpiony Choeminim od „pokojowej nagrody nobla”. Być może Choemini po brutalnej rewolucji i swoim dyktatorstwie rownież w jakiś sposób wyrwał się spod władzy rzeczonych, a jak nie on to kolejni ajatollachowie, stąd Iran jest wrogiem świata, jednak nie wykluczam również możliwości, że to jedno wielkie przedstawienie.
    Znamiennym faktem jest, że Pakistan i Arabia Saudyjska pozostają nietknięte, więc wychodzę z założenia, że same są od dawna wasalami zachodnich władców. Kreowanie tworów typu Bractwo muzułmańskie, Al-kaida lub właśnie talibowie, także ma w tym swoje miejsce.

    Chciałabym jeszcze nawiązać do opisywanego średniowiecza. Otóż Islam zanim stał się cywilizowany był podobnie barbarzyński jak cywilizacja Watykanu, a na pewno eskpansywny. Z jakiego powodu Islam się narodził niewiadomo, w internecie można znaleźć plotki, że Mahomet został stworzony przez Watykan aby konkurować z Bizancjum i być może z „satanistyczną” Persją, która posiadała kobiety na stanowiskach generałów i władców, co pewnie dla watykanistów było nie do przeżycia, nie wspominając o szpitalach, łaźniach, starożytnych „caritasach” i nagromadzeniem przedchrześcijańśkich religii, które chrześcijaństwo chętnie chciało zastąpić. Być może Islam sam się wyrwał z łańcucha Watykanu i postanowił po swojemu zdominować basen morza śródziemnego. Ile w tym prawdy, bez znaczenia jak na dzisiejszy dzień, aczkolwiek po jednym wieku najazdów nastąpił całkowity odwrót od islamizacji, do tego stopnia, że akceptowana była krytyka islamu, być może właśnie po zetknięciu z wiele bardziej ucywilizowanymi Bizancjum, Persją, Indiami i Chinami. Stąd koran był niczym więcej jak bronią polityczną ,stąd szły zakazy konwersji na islam celem zbierania podatków. Dzięki temu państwa muzułmańskie mogły się w spokoju rozwijać i chociaż brzmi to nieprzyjemnie to w Europie z kolei sprawa sie miała inaczej. Zamiast z innowierców, zdzierano podatki z wiernych, a innowiercy mogli być jedynie przeszkodą, przez co musieli zostać poddani likwidacji, katolicyzacji lub społecznemu wykluczeniu. Przyznam też, że niektóre twory islamu jak np bank szariacki mogłyby być dużo lepszą alternatywą dla naszego systemu lichwiarskiego.
    Ówczesne państwa muzułmańskie jawiły się także jako zdegenerowane, przez dużą swobodę seksualną i ogólną bliskość do dzisiejszej Holandii niż Arabii. Z tych powodów państwa słowiańskie mogły być dla katolickiej zachodniej Europy orientem przez podobieństwa z tamtymi państwami muzułmańskimi. Przykładowo kiedy francuz Henryk Walezy został królem Rzeczypospolitej trojga (i więcej) narodów, dworzanie byli zszokowani jego brakiem higieny osobistej, mizoginią i ściąganiem prostytutek, natomiast on nie mógł przeżyć naszego używania sztućców i korzystania z toalet. Stąd z resztą mógł się wziąć stereotyp francuza – brudasa. Z perspektywy czasu wygląda na to, że „orient” znaczyło po prostu wyższą cywilizację ze wschodu.

    Polubienie

    • Shakti:

      „Przedewszystkim Muzułmanie są różni”

      Zgadza się.

      „owszem, laicyzują się, inni są dobrymi ludźmi ale też bywają hipokryci jakimi przykładowo częstokroć okazują się konwertyci, którzy gadają o islamie jako religii miłości, współczucia i tolerancji podczas gdy marzą o obcinaniu głow niewiernym, krytykom ich cudnej religii jak i o wprowadzeniu szariatu.”

      Katolicy też chcą podporządkować prawodawstwo żydo-biblii. W hipokryzji muzułmanie nie dorównują chrześcijanom. W Koranie nie ma o nadstawianiu drugiego policzka. Są za to nakazy w szczególnych przypadkach prowadzenia wojen w obronie islamu. Talibowie ich fanatyzmem co najwyżej dorównują krzyżowcom, inkwizytorom i jezuitom w okresie kontrreformacji.

      Poczucie własnej wyższości to cecha wszystkich żydowskich religii abrahamowych. Katolicy uważają siebie np. za „nowy naród wybrany”. „Wybrany” czyli lepszy od innych.

      W żydo-chrześcijańskiej Europie przez szereg wieków praktykowano przymusowe śluby dzieci. Nawet kilkuletnich w wypadku aliansów dynastycznych. Nie zapominajmy, że islam jest o 6 wieków młodszy – czyli odpowiada Europie XV wieku.

      Iran za czasów szachin-szacha Pahlawiego był wasalem USA.
      „22 sierpnia 1953 – CIA przeprowadza zamach stanu wymierzony przeciwko demokratycznie wybranemu premierowi Mohammadowi Mossadekowi, nowym premierem mianowano szwagra szacha, generała Faizollaha Zahediego, szach zostaje dyktatorem i marionetką USA”
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Iran#Iran_wsp.C3.B3.C5.82czesny
      To dopiero „rewolucja islamska” wyrwała Iran z amerykańskiej orbity. Przypominam okupację ambasady USA przez studentów irańskich na fali rewolucji islamskiej. USA nigdy nie przebolały utraty wpływów w Iranie.

      Pakistan najpóźniej w czasach gen. Musharaffa stał się wasalem USA. Choć i wcześniej podczas inwazji ZSRR na Afganistan CIA z Pakistanu dozbrajała mudżahedinów. Gdy Musharaffa obalono, za karę Pakistan „nawiedziła” największa w historii powódź (zapewne zwykły monsun wzmocniono HAARP-em).
      http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/9635/pakistan,katastrofalna,powodz,wladze,apeluja,o,pomoc,%28film%29/

      A Arabia Saudyjska to wasal USA od dawna. I główny sunnicki wróg szyickiego Iranu.

      „Otóż Islam zanim stał się cywilizowany był podobnie barbarzyński jak cywilizacja Watykanu, a na pewno eskpansywny.”

      Islam powstał w VII wieku, a już w VIII wieku nauką zdecydowanie górował nad chrześcijaństwem. Tak więc na „barbarzyństwo” nie miał zbyt wiele czasu.
      Ekspansywność jest wspólną cechą wszystkich jahwizmów. Przy czym żydo-chrześcijaństwo podbiło prawie cały świat. Islam ma o wiele mniejszy zasięg terytorialny. Pomijam islamskie mniejszości religijne w krajach „chrześcijańskich”. Bo i w krajach muzułmańskich są mniejszości chrześcijańskie.

      Mahomet był inspirowany przez żydowskich kupców. Po skatoliczeniu Rzymu jahwizm nie tylko zapanował w Palestynie ku wściekłości ortodoksyjnych judaistów, ale gwałtownie rozprzestrzeniał się na wschodzie. No i podsunięto Mahometowi Koran, aby islam stanowił przeciwwagę dla bluźnierczego z punktu widzenia judaizmu żydo-chrześcijaństwa.

      Bizancjum za żadne skarby nie było bardziej „cywilizowane” od islamu. To Bizancjum zlikwidowało Akademię Platońską. Bo była niezgodna z żydłacką ideologią.

      W islamie nigdy nie było „dużej swobody seksualnej”. Islam był pruderyjny jak wszystkie jahwizmy. Nagość była grzechem, seks pozamałżeński też. „Cudzołóstwo”, zwłaszcza kobiet, karano śmiercią. Prostytucję też. Porównaj to z „Kurewskim kościołem”:

      „Biskup Botta pisał też o wielkiej liczbie tajnych domów schadzek w Rzymie. Nawet nierząd stał się źródłem dochodów Namiestników Chrystusa. Oryginalny system podatkowy obejmujący rozpustę kleru, stworzył papież Jan XXII (1316-1334).

      Zgodnie z ustanowionym cennikiem, można było uzyskać rozgrzeszenie za każdą niegodziwość:
      – gdy duchowny dopuścił się grzechu z mniszką, winien dla uzyskania odpuszczenia zapłacić 67 funtów i 12 sous;
      – gdy prócz tego pragnie on uzyskać rozgrzeszenie za występki przeciwko naturze lub bestialstwo, płaci 219 funtów i 15 sous;
      – gdy grzechu tego dopuścił się z małym chłopcem, płaci 131 funtów i 15 sous;
      – ksiądz, który pozbawi pannę dziewictwa, płaci 2 funty i 8 sous;
      – mniszka, która oddała się licznym mężczyznom, a która pragnie dostąpić godności ksieni, płaci 131 funtów i 15 sous;
      – ksiądz, który pragnie uzyskać pozwolenie życia w konkubinacie, płaci 76 i 1 sous;
      – wiarołomna żona, która pragnie odpuszczenia, aby być chronioną przed wszelkimi prześladowaniami, oraz pragnie uzyskać dyspensę, aby przestępcze stosunki nadal utrzymywać mogła, ma zapłacić papieżowi 87 funtów i 38 sous;
      – mężczyzn obowiązuje ta sama opłata;
      – jeżeli grzeszyli oni ze swymi dziećmi, mają płacić za każdy raz 6 liwrów.”

      „Był okres w dziejach obyczajowości kurii rzymskiej, że kardynałom nie wypadało pokazać się publicznie bez towarzystwa kobiety.

      Kościół pod pozorem walki z nierządem, w praktyce przejął nad nim kontrolę, czerpiąc z tego tytułu niebotyczne korzyści materialne. W 1542 r. w papiesko-kurewskim Rzymie pobrano podatek “dochodowy” od 4500 zarejestrowanych, licencjonowanych prostytutek, nie licząc nierządnic arystokracji!

      Ojciec Kościoła, św. Augustyn (354-430), w trosce o moralność, nawoływał: – Jeśli zniesiecie publiczne kobiety, to sprowadzicie bezwstyd powszechny! Z racji własnej przeszłości, św. Augustyn wiedział dobrze co mówi…

      Papież Benedykt IX [1] bullą z 1033 r. pozwolił założyć w Rzymie dom publiczny nieopodal kościoła św. Mikołaja. Podobnie postąpił Sykstus IV (1471-1484), który kosztem skarbu papieskiego wybudował dom publiczny, a następnie puścił go w dzierżawę.

      W XV wieku w Sisteron prostytutki płaciły po 5 soldów podatku na rzecz klasztoru św. Klary, którego pensjonariuszki, ślubując co prawda ewangeliczne ubóstwo i czystość cielesną, również sprzedawały swoje ciało.

      Za czasów papieża Leona X (1513-1521) wiele kurtyzan mieszkało w domach należących do kościołów lub klasztorów, sąsiadując przez drzwi z biskupami i klerykami.

      Paweł III (1534-1549) uskarżał się, że w Rzymie, kobiety lekkich obyczajów żyją w wielkim przepychu, oraz paradują po mieście w towarzystwie księży i zakonników.

      Komisja pod przewodnictwem kard. Carafy, powołana przez papieża Pawła III w 1535 r. zgodnie stwierdziła:
      – W Rzymie, nierządnice paradują po mieście jak zamężne niewiasty, a za nimi idą szlachcice i duchowni z kardynalskiego domu. W żadnym mieście nie widzieliśmy takiego zepsucia, z wyjątkiem tego miasta, które powinno być przykładem dla innych.

      Giovanni Boccacio (1313-1375) opisując chciwość i rozpustę kleru, obnażał także obłudę celibatu. Jego zdaniem, poznanie prawdziwego życia kurii rzymskiej, może zniechęcić do chrześcijaństwa. O papieżu i jego otoczeniu mówił:

      – Każdy ksiądz, od najmniejszego do największego, rozpustą grzeszy i hołduje nie tylko naturalnej rozkoszy…

      Papież Benedykt VII (1294-1303) wyraził opinię, iż nierząd, prostytucja, cudzołóstwo i kazirodztwo nie są grzechem, bo przecież bóg stworzył mężczyznę i kobietę w tym właśnie celu. Benedykt VII dając wzorowy przykład, żył z zamężną kobietą i jej córką w konkubinacie. Swoich paziów wykorzystywał seksualnie, a otoczenie papieża nazywało ich “małżonkami”.

      Savonarola (1452-1498) włoski dominikanin, twierdził, że zakonnice są jeszcze gorsze od nierządnic. Dla niego kobieta lekkich obyczajów, to “kawał mięsa z oczami.”

      – Jeden ksiądz spędza noc ze swoją konkubiną, inny z chłopcem, a rano obaj przystępują do ołtarza odprawić mszę. Co warta taka msza?! – grzmiał w trakcie jednego ze swych kazań z ambony.”
      http://slowianin.wordpress.com/2012/07/20/kurewski-kosciol/

      Jedynie wielożeństwo rodem ze starego testamentu odróżniało islam od chrześcijaństwa.
      Nie wiem jak było z Walezym, wiem za to np., że syfilis do Polski przywiozła bogobojna szlachcianka z pielgrzymki do „świętego” Rzymu i Watykanu.
      Wyższą cywilizacją niż „orient” była Słowiańszczyzna przed jej skatoliczeniem.

      Nie bronię islamu. Jest żydowskim podstępem i odmóżdżającym jahwizmem. Ale w porównaniu z żydo-chrześcijaństwem wypada pozytywnie. Nigdy nie był równie zbrodniczy i równie zakłamany i obłudny jak żydo-chrześcijaństwo. A obecnie jest zwalczany i przez banksterów, i przez syjonistów, i przez żydo-chrześcijan.

      „Katolicy uważają siebie np. za ‚nowy naród wybrany'” – Purytanie również takim mianem siebie określali a po przybyciu do Ameryki, ziemię zrabowaną Indianom ogłosili „Nowym Izraelem”. Byli m.in. znani z kultu pieniądza i z patologicznej pruderii, wbrew naturze – czego źródłem była tzw. autoryzowana Wersja Biblii Króla Jakuba, napisana przez króla Jakuba I Stuarta, który jak na ironię był homoseksualistą! o czym rzecz jasna jego krypto-wyznawcy nie wiedzieli.
      ” Później, syjoniści wykorzystali amerykańskiego pastora-pretendenta Cyrusa I. Scofielda, aby dodać setki nowych stron do starej autoryzowanej Wersji Biblii Króla Jakuba do wydania z 1908 roku.”

      Admin

      Polubienie

  6. no i czegośmy się doczekali ? prób kolejnego najazdu jahwistów i wiecie nie wiem czy się z tego śmiać czy się wkurzyć. Herszt Watykanu chce wysłać do nas do naszego Słowiańskiego Kraju „misjonarzy”, żeby „uleczyć” tych” poczciwych pogan” czyli nas.
    Nie wiem doprawdy czy jest to głupota, ignorancja czy celowe działanie, czy też naprawdę nie wiedział biedaczek, że jahwistyczna zaraza już tu jest, a może też doszły go słuchy o tym, że wielu wraca do swoich korzeni, a i sympatyków Słowiańskiego Pogańskiego Ducha przybywa
    więc Sława nam Słowianom. Sława
    http://aszdziennik.wordpress.com/2013/09/20/wpadka-papieza-franciszka-nie-wiedzial-ze-w-polsce-zyja-katolicy-chcial-nas-ochrzcic/

    Prawdziwy komentarz Joanny-Malwy nawiązujący do powyższego zmyślonego wg opisu: „Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone” (Portal „ASZdziennik to wymyślone newsy…”) info: http://bialczynski.wordpress.com/2013/09/23/poczatek-jesieni-poczatkiem-wiosny-ludow-na-co-franciszek-potrzebny-jest-polskim-pop-mediom/#comment-46267

    Admin

    Polubienie

  7. „Chciałbym zaproponować ci mój polski czytelniku, żebyś odwiedził wspaniały zamek Marienburg wpisany przez UNESCO na światową listę zabytków, którego czerwone mury wznoszą się w pobliżu Morza Bałtyckiego. Jest on dumny i srogi i przypomina zamki wznoszone przez krzyżowców na obszarze Bliskiego Wschodu. Wielu turystów odwiedza go każdego dnia przynosząc pieniądze i chwałę Polakom, którzy przemianowali go na Malbork. Chociaż jest on przykładem niemieckiego geniuszu, został zbudowany przez Niemiecki Zakon Najświętszej Marii Panny w XIII wieku i stał się fundamentem Królestwa Pruskiego, które powstało w późniejszym okresie. Jednak ze świecą w ręku możesz szukać tablicy upamiętniającej człowieka, którzy dał go Polakom. Obecny jednoznacznie antyrosyjski i antykomunistyczny rząd nie zająknie się nawet, że Polacy zawdzięczają Malbork i inne otaczającego go obszary (setki tysięcy metrów kwadratowych) hojności marszałka Józefa Stalina i poświęceniu i ofierze setek tysięcy radzieckich żołnierzy, którzy polegli w walce przeciwko faszyzmowi. Historia zamku w Malborku jest obowiązkową lekturą dla polskich elit, które zachowały się tak, jak francuska dynastii królewska Burbonów. Francuscy królowie nic nie zapamiętali, ale także, nie wyciągnęli wniosków z doświadczeń z czasów rewolucji. Podobnie można powiedzieć o polskich władzach, które nie nauczyły się niczego, ale także zapomniały tragiczną historię swojej ojczyzny. Nie z książek uczyłem się historii państwa zachodnich Słowian, nie jestem także całkowicie obcy temu narodowi (…)

    Malbork był rzeczywiście polski jak Warszawa, zanim Marienburg stał się niemiecki jak Berlin. Polscy królowie sprzymierzyli się z zachodem i zaprosili Krzyżaków, by osiedlili się na ich ziemiach. W zamian Krzyżacy mieli podporządkować polskim władcom ich wschodnich sąsiadów. W tym czasie w XIII wieku Krzyżacy byli bezdomni i przebywali w Wenecji płacąc rachunki hotelowe i korzystając z uprzejmości gospodarzy, gdyż zostali wyparci z Palestyny przez wielkiego wojownika muzułmańskiego Bajbarsa. Krzyżacy z ochotą przyjęli zaproszenie, zbudowali zamek i zaczęli prowadzić wojny z sąsiadami, a w końcu z Polakami. W krótkim czasie stali się oni prawdziwymi panami Polski.
    W tym momencie ciężkich doświadczeń Polacy przypomnieli sobie o swoich wschodnich kuzynach. Wezwali na pomoc Litwinów, Kozaków Tatarów, Rosjan. W czasie bitwy pod Grunwaldem zjednoczone siły wschodu powtórzyły sukces Bajbarsa niszcząc kompletnie krzyżowców. Wielki mistrz zakonu krzyżackiego przysiągł wierność koronie polskiej, a Polacy ponownie powrócili na ścieżkę błędów. Sprzymierzali się z każdymi zachodnimi awanturnikami. Walczyli z Turkami pod wałami Wiednia, najechali na Rosję wspólnie z Napoleonem. Rezultaty tych poczynań były opłakane: Austria, którą uratowali przed Turkami, zajęła w ramach rozbiorów tereny ówczesnej południowej Polski zwanej później Galicją (Małopolskę oraz Ruś Czerwoną – czyli Lwów i okolice). Francuzi których wspierali nie mogli ich ochronić. Niemcy odnowili Prusy przy okazji zabierając północną część Polski.

    Kiedy w wyniku traktatu wersalskiego Polska się odrodziła w swojej starej chwale, jej elity ponownie powrócili do starej polityki. W 1930 roku antyrosyjska Polska była najsilniejszym elementem kordonu sanitarnego wokół Związku Radzieckiego. Odmownie odpowiedziała na wszelkie próby z strony Moskwy zmierzające do stworzenie wspólnego traktatu obronnego w obliczu nadciągającej niemieckiej inwazji. Polska represjonowała swoich wschodnich sąsiadów oraz marzyła o przewodzeniu krucjacie antyradzieckiej i wierzyła w wsparcie ze strony zachodu. Wszystko skończyło się w 1939 roku, gdy Werhmacht Adolfa Hitlera przekroczył granice Polski. Anglicy i Francuzi nie ruszyli się zza linii Maginota. (…)
    Polacy zostali uratowani ponownie przez wielkie siły ze wschodu Białorusinów, Rosjan, Tatarów i Kozaków, którzy uczynili to już kiedyś pod Grunwaldem. Polacy nie tylko zostali uratowani, ale odzyskali utracone setki lat temu ziemie.
    Nie nauczyli się jednak niczego. Polacy po wygnaniu rodowitych Prusów i Pomorzan z ziemi ich przodków, przy pierwszej okazji powrócili do starej anty wschodniej polityki. Tym razem zaprosili nowych krzyżowców do przewodzenia w ich krucjacie na wschód. Jeżeli starzy krzyżowcy nadużywali imion Jezusa Chrystusa i jego matki do propagowania Drang Nach Osten, to nowi krzyżowcy należą do nowego kościoła – zgromadzenia czcicieli mamony. Ukryte za chwytliwymi sloganami zgromadzenie czcicieli mamony opiera się na wierze, tak jak każdy kościół i jest tak nietolerancyjne, jak wszystkie młode kościoły w okresie ich panowania.”

    Wybrane fragm. za bardzo ciekawym tekstem:
    http://www.israelshamir.net/Polish/Polish6.htm

    PS

    „Perunowy tydzień w Kalendarzu Sławskim rozpoczynamy 15 lipca wraz ze Świętem Wojska Polskiego, a kończymy Świętem Narodowym 22 lipca. Przyjęcie dzisiejszej daty – 15.07 na święto WP wiąże się z upamiętnieniem jednej z najważniejszych bitew w historii Polski, jaką była Bitwa pod Grunwaldem 1410.
    W niniejszym artykule nawiążę do sensu symboliczno-kulturowego (bioteistycznego) tej daty w Kalendarzu Sławskim. (…)
    (…) Zaś nawiązując ściślej do symboliki 15.07, Perun spełnia tę samą rolę, którą spełniał jeszcze tysiąc lat temu. Odnowiona została jego symbolika odnosząca się do patronowania wojownikom sławiańskim, a także do uosobienia siły gromu jako wartości pozytywnej.
    Bardzo dobrze współgra ona z kontekstem historycznym tygodnia perunowego, jakim jest patronat nad świętem Wojska Polskiego i rocznicy wygranej bitwy pod Grunwaldem z siłami wrogimi Sławii.”

    Wstęp i fragm. zakończenia za: http://polonocentryzm.pl/?p=105

    „Sensowne jest zatem przyjąć, że data 15 lipca jest przede wszystkim upamiętnieniem zwycięstwa godnych Sławian, nie monarchii i poddanej jej szlachty, ale rozumiejących wagę triumfu i walczących o szczytne idee sławiańskich wojowników.
    Jedną z wielkich postaci historycznych tej bitwy można uczynić najemnika w bitwie grunwaldzkiej Czecha – Jana Żiżkę, który po 1410 roku nie mógł już szukać poparcia u polskich Jagiellonów, kiedy przyszło mu walczyć z tym samym wrogiem podczas wojen husyckich. A egalitarne idee jakie reprezentował i za jakie walczył Żiżka we frakcji husyckich taborytów m.in. zniesienie pańszczyzny, poddaństwa, zerwanie wszelkich stosunków z Watykanem, mogły pozytywnie odmienić Sławiańszczyznę pod względem polityczno-ekonomicznym oraz społecznym.”

    Zakończenie za tekstem pt.: „O Bitwie pod Grunwaldem słów kilka”:
    http://polonocentryzm.pl/?p=136

    Polubienie

    • Mam wątpliwości co do „hojności marszałka Józefa Stalina”. Malbork i wszystkie tzw. „Ziemie Odzyskane” były rekompensatą za „Kresy” a nie „hojnością” Stalina. Inna rzecz, że akurat to posunięcie Stalina uważam za korzystne dla Polski. Wprawdzie terytorialnie Polska straciła na tej „korekcie” granic, ale więcej zyskała niż utraciła. Granice powojenne utworzyły bardziej zwartą Polskę, o korzystniejszych i łatwiejszych do obrony granicach.

      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/60/Poland1937linguistic.jpgII RP

      Uzyskaliśmy o wiele lepszy dostęp do morza co było dobrze wykorzystywane w PRL – porty, stocznie, rozwój żeglugi dalekomorskiej – pasażerskiej i towarowej (obecnie okupant przemysł stoczniowy całkowicie zniszczył). W granicach Polski znalazła się też słowiańska święta Ślęża. Ponadto dzięki przymusowym przesiedleniom powojennym Polska w dobie rozbudzonych nacjonalizmów z szarpanej konfliktami etnicznymi II RP stała się krajem etnicznie nieomal jednorodnym. Utracone kresy były tyglem wieloetnicznym z Polakami stanowiącymi tam zdecydowaną mniejszość etniczną. A stosunek Ukraińców, Białorusinów i Litwinów mieszkających w granicach II RP do Polski i Polaków – zwłaszcza do namolnych katolików chcących nadal nie-Polakom narzucać katolicyzm i „polskość” (w rzeczywistości polskość w połączeniu z katolicyzmem jest żydłackością polskojęzyczną) – był otwarcie niechętny czy wręcz wrogi. Posunięcia Stalina dot. przesunięcia granic i przymusowych przesiedleń usunęło w powojennej Polsce ew. źródła konfliktów etnicznych.

      Polubienie

    • „Władysław Jagiełło (…) jeśli chodzi o Polaków to, jak twierdzi Norman Davies, nie darzył ich ani niechęcią, ani szczególną miłością. Przekonany był, że w pewnym sensie są oni ‚sługami niemieckiego Boga’ i stanowią taką samą jak Krzyżacy katolicką potęgę, która bezpodstawnie napiera na Litwę i Żmudź.”
      „…w świadomości Europy Zachodniej państwo polskie pod rządami Jagiellonów stało się ‚obrońcą pogan’.”
      Za: http://odkrywcy.pl/kat,1037767,title,Dlaczego-Wladyslaw-Jagiello-nie-przyjal-czeskiej-korony,wid,15909686,wiadomosc.html

      „Sprawę Jana Husa sobór załatwił iście po chrześcijańsku – mimo listu żelaznego został on spalony na stosie.”
      „Włodkowic niejako oparł się na pracy innego polskiego, wielkiego humanisty, Stanisława ze Skarbimierza.”
      „Wówczas Polacy, na czele z samym Zawiszą Czarnym, poturbowali papieskich strażników, wyłamali drzwi i wrzeszczącego wniebogłosy papieża (był zapewne przekonany, że zginie) gonili po jego apartamentach. W końcu wyciągnęli go spod łóżka (…) i wciśnięto mu w drżące ręce dokument. Po czym spokojnie opuścili pałac. Działo się to 4 maja 1418 roku.”
      Za: http://ryuuk.salon24.pl/473345,jak-zawisza-czarny-papieza-pogonil

      PS W 1408 r. we Frankfurcie powstał pierwszy żydowski bank w Europie – zaledwie dwa lata przed Bitwą pod Grunwaldem…

      Polubienie

  8. Słowianin :
    „W tym czasie w XIII wieku Krzyżacy byli bezdomni i przebywali w Wenecji płacąc rachunki hotelowe i korzystając z uprzejmości gospodarzy, gdyż zostali wyparci z Palestyny przez wielkiego wojownika muzułmańskiego Bajbarsa. Krzyżacy z ochotą przyjęli zaproszenie, zbudowali zamek i zaczęli prowadzić wojny z sąsiadami, a w końcu z Polakami. W krótkim czasie stali się oni prawdziwymi panami Polski.”

    Krzyżacy zbudowali tak zamek w Malborku jak Egipcjanie piramidy a Kazimierz Wielki kilkadziesiąt zamków i grodów. To są wszystko bajki. Ten zamek tam już był a kilkunastu mnichów ze służbą mogło go tylko zacząć odbudowywać. Polecam przeczytać tę stronę http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/warownie/kazimierz.htm
    Wtedy może coś się zmieni w poglądach osób wierzących w jedynie słuszną wersję historii

    Polubienie

  9. Pytanie do p.Opolczyka. Na ile wg Pana prawdziwe są pogłoski/teorie na temat prawdziwego pochodzenia Putina opisane m.in. tutaj (http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/rosja-zrodlowe-teksty-narodowo-patriotyczo-prawoslawne/rosja-putina-i-miedwiediewa-h-pajak/) a także tego (http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/09/24/chiny-to-czesc-new-world-order/). Wynikałoby z tego że na świecie nie ma już kraju który oparłby się NWO.
    Dziękuję i pozdrawiam

    Polubienie

    • gelski:

      Pogłoski/teorie na temat „prawdziwego” pochodzenia prezydenta Putina uważam za typową żydowską propagandę. Kolportowaną przez „prawdziwych Rosjan” z pejsami po same kostki i przez ich użytecznych idiotów (Pająk, „Stop syjonizmowi” i im podobnych).
      Na temat Pająka wypowiedziałem się jednoznacznie – najpóźniej od napisania książki „Ostatni transport do Katynia 10+04+2010” Pająk przeszedł na pozycję żydowskiego propagandysty.
      https://ptto.wordpress.com/2013/03/14/putin-nie-jest-marionetka-lubawiczerow-chabad-lubawicz/
      Pająk podczas prezentacji tej jego żydowskiej propagandówki w Łodzi przeszedł na pozycje żydowskie do tego stopnia, że nawet Katyń nazwał dwukrotnie „zbrodnią rosyjską”.
      Za znacznie bardziej wiarygodne uważam zdanie w tej materii Albina Siwaka. Którym przed laty pogardzałem, a dzisiaj niezwykle cenię go za odwagę i patriotyzm, widoczne w jego książkach.

      Kolporterom żydowskich bredni o Putinie polecam film zrealizowany na żydo-zachodzie przy wydatnym udziale żydowskiej opozycji w Rosji w celu zdyskredytowania prezydenta Putina.

      Film jest oczywiście tendencyjny, ale pokazuje wściekłość żydostwa. Oligarchowie sami osadzili Putina na tronie, myśląc że będzie marionetką podobną do Jelcyna. Na szczęście dla Rosji pomylili się. Jeden z żydowskich opozycjonistów nawet popłakał się z żalu nad „putinowską Rosją”, w której żydowska opozycja jest bezsilna.
      Oznaką znaczenia dla banksterów żydowskiej antyputinowskiej opozycji w Rosji było zaproszenie jednego z jej przywódców – Kasparowa – na zlot grupy Biderberga.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Garri_Kasparow
      Na temat Chin nie chcę się jednoznacznie wypowiadać z jednego podstawowego powodu – posiadam zbyt mało wiarygodnych i sprawdzonych informacji o tym, co w Chinach naprawdę się dzieje. Nie jestem osobą wydającą werdykt na podstawie kilku przeczytanych tekstów. Choć zdecydowane poparcie Chin dla Iranu, Syrii a wcześniej Pakistanu próbującego wyrwać się spod amerykańskiej (czyli de facto izraelskiej) dominacji sugerowałyby coś wręcz przeciwnego. Niemniej mam zbyt mało danych i zbyt niką wiedzę o Chinach, aby się na ten temat wypowiadać.

      Polubienie

    • Panie Michale,

      Wytrzymałem tylko do ok. 30 minuty. Tego piso-żydowskiego bełkotu, zwłaszcza owego „prowadzącego”, łysego palanta, żydowskiego agitatora nie byłem w stanie dłużej znieść.
      To nie „głos Polaków” o Rosji, a głos żydowskiej agentury. Zresztą, czemu się dziwić jeśli ci ludzie organizują spotkania dla żydowskiego agitatora Macierewicza/Singera.
      Zastanawia mnie to, że w sumie najmniej agresywna wobec Rosji w tym gronie była Albina Jegorowa mająca typowo „chazarską” urodę. Choć fakt udekorowania jej przez prezydęta Kalksteina świadczy jednoznacznie o jej politycznej opcji.
      Piękną ripostą na ten bełkot są wypowiedzi Albina Siwaka o prezydencie Putinie w filmie wrzuconym przez Słowianina (od ok 37 min i 40 sek.):

      W tym miejscu uzupełnię jeszcze moją odpowiedź daną „gelskiemu” – niech ten film z wypowiedzią Albina Siwaka o prezydencie Putinie wrzuci oszołomom/użytecznym idiotom ze „Stop syjonizmowi”. Wiem że oni publikowali fragmenty książek A. Siwaka, i że on cieszy się u nich autorytetem. Ciekawi mnie, czyj autorytet przeważy – żydowskiego propagandysty Pająka, czy Albina Siwaka.

      Polubienie

      • Komentarz w wątku m.in. nt. Putina: http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/09/12/polityczna-ofensywa-wladymira-putina-w-sprawie-syrii/#comment-38836

        LISTA NAJBOGATSZYCH ŻYDÓW W ROSJI, którzy przejęli tamtejszy majątek narodowy (na liście brakuje Żyda Wiaczesława Mosze Kantora z branży chemicznej – majątek oszacowany na 2.3 miliarda dolarów): http://www.bibula.com/?p=32494

        PS „Polacy to bardzo dziwny naród. Polakom to trzeba ‚do boląca’ dokuczyć. Tak, żeby to bardzo boleśnie odczuli. Inne narody rozumieją zagrożenie szybciej, bez tych bolesnych doświadczeń. Wy jesteście inni. Ulegacie byle komu i wierzycie byle komu. Oddajecie władzę też byle komu chociaż wiecie, ile zła już wam wyrządzili ci, co obdarzacie ich władzą i zaufaniem. U nas musi popłynąć morze krwi i zginąć wielu ludzi, żeby Polacy przejrzeli na oczy. Pytacie, co zrobić w tej sytuacji. A jeśli powiem co zrobić to wiem, że tego na razie nie zrobicie, bo nie umiecie kalkulować i myśleć. Taka Islandia potrafiła zrzucić jarzmo międzynarodowych mafijnych karteli bankowych i pociągnęła do odpowiedzialności polityków za zdradę narodu islandzkiego i państwa islandzkiego. Na czele z premierem tego kraju Geir Haarde. I był to pierwszy premier na świecie postawiony przed sądem za przyzwolenie na obrabowanie swego narodu i państwa przez międzynarodowe mafijne koncerny bankowe, co doprowadziły Islandczyków i Islandię na skraj bankructwa.” Za: „Chciałbym dożyć takich dni” –
        fragm. nowej książki Albina Siwaka

        Polubienie

        • Polacy to rzeczywiście bardzo dziwny naród. Weźmy sprawę żydo-katolicyzmu. Mieliśmy wielką Rzeczypospolitą – tolerancyjną, wielowyznaniową i wielonarodową. Rozbudzony przez agenturę Watykanu – jezuitów – na fali kontrreformacji fanatyzm szlachty i wynikłe z tego namolne katoliczenie i polszczenie nie-Polaków i nie-katolików doprowadził Rzeczypospolitą do upadku. Później ta skatoliczona szlachta popychana przez obcych szła do szalonych straceńczych powstań na rzeź. A dzisiaj w Polsce te samobójcze szaleństwo skatoliczonej szlachty czczone jest jako patriotyzm. Przy czym często nawet krytycy i wrogowie katolicyzmu nie dostrzegają szkodliwości owych powstań. Bardziej mają pretensje do papiestwa, że powstań nie popierało, niż do skatoliczonej durnej szlachty, że na te rzezie dała się popychać.
          Czy Polskę można jeszcze uratować?
          Powstał „Alternatywny Sejm Polek i Polaków”.

          I co widzimy na sali obrad owego „sejmu”? Ano rzymską szubienicę pomiędzy polskimi flagami. Polak nadal więc nie tylko przed szkodą, ale i po szkodzie nadal jest głupi.

          W powyższym filmie jest krótka próba odczytu Sławomira Zakrzewskiego tzw. „Definicji Polki i Polaka” (uchwały autorstwa Wojciecha Bardońskiego) – jest o Słowianach, niestety z odwołaniem do tzw. „wartości chrześcijańskich”…: od. 33 min.

          A poniżej mamy już drugie „obrady” tzw. „Alternatywnego Sejmu Obywatelskiego Polek i Polaków”, warto odsłuchać dwóch krótkich wystąpień Sławka: od ok. 13 min. (o unieważnieniu praw i majątków) oraz 18 min. (odczyt i głosowanie nad projektem „uchwały” tzw. „Definicji Polki i Polaka”):

          Admin

          Polubienie

          • „Rozbudzony przez agenturę Watykanu – jezuitów – na fali kontrreformacji fanatyzm szlachty i wynikłe z tego namolne katoliczenie i polszczenie nie-Polaków i nie-katolików doprowadził Rzeczypospolitą do upadku. Później ta skatoliczona szlachta popychana przez obcych szła do szalonych straceńczych powstań na rzeź. A dzisiaj w Polsce te samobójcze szaleństwo skatoliczonej szlachty czczone jest jako patriotyzm.”

            – dlatego jest tak CZCZONY. Samobójcze bezmyślne działanie łatwo jest pacyfikować. Przemyślane a krecie bardziej, by przybłędy zabolało. Ale czczony jest „słomiany zapał”. Bo premiuje powstań „nieudaność”.

            Polubienie

          • http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-od-lopaty-do-dyplomaty,nId,815359

            http://www.polskatimes.pl/artykul/430094,albin-siwak-to-ja-puscilem-szczura-o-stanie-wojennym,id,t.html

            http://www.fakt.pl/Dzialacz-PZPR-widzial-jak-morduja-w-Libii,artykuly,97792,1.html

            http://slowianin.wordpress.com/2012/06/22/albin-siwak-bez-strachu-trwale-slady/#comment-1567

            http://www.polskatimes.pl/artykul/1004031,monarchisci-z-polski-chorwacji-i-wegier-podpisali-traktat-o-porozumieniu,id,t.html

            „‚Mnie uprzedzili, że ty jesteś szurnięta na tle Polaków i Żydów. Ale ja nie przypuszczałem, że aż tak. Ja chciałem ci dać dobrą pracę i dobre pieniądze i spróbować cię wyleczyć z tej gojowskiej choroby. Ale widzę, że twoja choroba nie da się już wyleczyć’- mówił. ‚Tak’ – odpowiedziałam, trzasnęłam drzwiami i wyszłam. Pisałam oczywiście do kolejnych premierów, a nawet prezydentów. Ale podejrzewam, że poszła o mnie opinia, że jestem chora umysłowo. To i tak najłagodniejsza ze strony Żydów represja. (…) Tak więc, panie Siwak, nie ma żadnej dziedziny życia, na której by Żydzi nie zarabiali i nie robili swojej polityki. Ja może z tej racji, że jestem Żydówką i przyjęłam chrzest w kościele, to – tak mi się wydaje – jestem bardziej głęboko wierząca w Boga niż katolicy z rodzin od dziecka związanych z wiarą. Czasami mi się wydaje, że oni lekceważą sobie swój katolicyzm. Ja staram się wypełniać wszystkie zasady i przykazania katolickie. Ale jako historyka i psychologa szlag mnie trafia, jak szybko i bezczelnie usuwa się to, co było i powinno być w Nowym Testamencie.” – fragm. nowej książki Albina Siwaka

            Proces Albin Siwak kontra Adam Michnik
            „Oczywiście, jak to jest często w przypadku ‚Gazety Wyborczej’, czyli żydowskiej gazety dla Polek i Polaków, mówiąc delikatnie, minęła się ona z prawdą o p. Albinie Siwaku. Zdecydował się więc on na pozew sądowy. I jak wiadomo cenię p. Albina za obecną działalność, czego dowodem są cykliczne publikacje fragmentów jego kolejnych książek, które tym samym reklamuję i polecam.
            Jako wieloletni już znawca tej problematyki, uważam, że wnosi on do niej sporo ciekawych informacji. No ale walka z ‚Michnikowcami’ na sali sądowej, to ‚jazda’ na najwyższym poziomie prawniczym, a pan Siwak zdecydował się, jako powód, stoczyć ją przed sądem sam.” – Leszek Henryk Bubel

            „Całą tę rozmowę powinnyśmy zacząć od ustalenia faktu, kto rządzi na świecie państwami mającymi znaczenie w polityce i gospodarce. Bo tą polityką i gospodarką w wielu państwach nie rządzą rządy niezawisłe i samodzielne. Szczelną kurtyną zasłonięci są ci, co faktycznie narzucają tym rządom swoje decyzje, a rządy posłusznie je wykonują. Już od bardzo dawna wiadomo, że siedem rodzin żydowskich na świecie (wraz z pomocnikami) przejęło pieniądze świata. (A ten kto ma pieniądze, to ma też władzę. To prawda stara jak sam świat). Są to rodziny Rothschildów z Londynu, Schiffa z Włoch, Kuhnów i Loebów z Niemiec, Wartburgów, Lehmanów i Sachsa z Nowego Jorku. Ale tu nie chodzi tylko o fakt, że te rodziny skupiły w swym ręku cały kapitał świata (poza kapitałem Chin). Te rodziny są założycielami najbardziej wpływowej mafii świata. To mafia, która podporządkowała sobie wszystkie loże masońskie na świecie. To mafia, do której sam nikt nie wstępuje jak do innych mafii. Do tej ojciec wprowadza syna bądź grupa członków mafii swojego kandydata, jeśli nie ma kandydat ten ojca. To mafia, której członkami mogą być wyłącznie Żydzi.” – fragm. nowej książki Albina Siwaka

            Polubienie

  10. Ktoś :
    “Rozbudzony przez agenturę Watykanu – jezuitów – na fali kontrreformacji fanatyzm szlachty i wynikłe z tego namolne katoliczenie i polszczenie nie-Polaków i nie-katolików doprowadził Rzeczypospolitą do upadku. Później ta skatoliczona szlachta popychana przez obcych szła do szalonych straceńczych powstań na rzeź. A dzisiaj w Polsce te samobójcze szaleństwo skatoliczonej szlachty czczone jest jako patriotyzm.”
    – dlatego jest tak CZCZONY. Samobójcze bezmyślne działanie łatwo jest pacyfikować. Przemyślane a krecie bardziej, by przybłędy zabolało. Ale czczony jest “słomiany zapał”. Bo premiuje powstań “nieudaność”.

    Ostatnim akordem tego katoliczenia była sanacyjna akcja katoliczenia Ukraińców i Białorusinów, w ramach której zniszczono ponad sto cerkwi:

    Jedną z najbardziej prowokujących Ukraińców (akcji) w 1938 r. była rewindykacja byłych unickich cerkwi na Chełmszczyźnie i Podlasiu na rzecz Kościoła Katolickiego. Według danych ukraińskich z liczby 389 cerkwi prawosławnych (1914), pozostało w rękach prawosławnych 41, 149 cerkwi przekazano katolikom, 189 – zniszczono. Źródła polskie kwestionują te liczby jako przesadzone i ogólnikowe. Liczba zniszczonych nie przewyższała 120, w tej liczbie były małe kaplice lub nieużywane cerkwie. W akcji tej używano wojskowych saperów i dynamit, ludność broniącą swych cerkwi rozpędzano kolbami, byli pobici ze strugami krwi. Zabitych nie było?
    Wiktor Poliszczuk, DOWODY ZBRODNI OUN i UPA, Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu, tom drugi, Działalność ukraińskich struktur nacjonalistycznych w latach 1920-1999, Toronto – 2000, s. 25

    Cytat z http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/11/12/dziennik-gajowego-maruchy-czyli-patriotyzm-klamstwem-i-chamstwem-podszyty/

    A o straceńczych powstaniach przesądziły – obok piramidalnego polskiego debilizmu , sprawnie podsycanego przy użyciu katolicyzmu, np. paraprocesyjnych „manifestacji patriotycznych” przed powstaniem styczniowym, także spiski prusko-żydowskie.

    Pisali o tym najmądrzej chyba w polskiej sieci ma „Polskiej Myśli Narodowej”:

    http://myslnarodowa.wordpress.com/2013/01/12/powstanie-styczniowe-1863-chybiony-patriotyzm-spustoszenia-swiadomosci-narodowej-wspolczesnych-polakow/

    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/29/powstanie-listopadowe-kult-blednej-polityki-falszywi-bohaterowie-pseudopatriotyzm-antynarodowy/

    wicherek:

    W moich tekstach wielokrotnie wrzucałem te podane przez Ciebie i inne linki oraz cytaty z tekstów ze strony PMN.
    opolczyk

    Polubienie

  11. „Najważniejsze Przykazanie Naszych Przodków. Tylko przestrzeganie go mogłoby nas uchronić od finansowego, kulturowego i duchowego zniewolenia oraz zgnilizny moralnej, którą to karmi nas zachód i tzw. cywilizacja (judeo) łacińska.”

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.