Obiecywano nam już drugą Japonię czy drugą Irlandię – a może tak zróbmy drugą Białoruś ?

.

https://i0.wp.com/festival.vitebsk.by/images/4876.jpg
.
Na wstępie zamieszczam w całości tekst Izabeli Brodackiej Falzmann o jej wizytach na Białorusi.
.

Białoruś – zmyślenie i prawda
.

Białorusini pobłażliwie mówią: ” Zanim zaczniecie kogoś pouczać zróbcie porządek we własnym kraju”. Nie sposób się z tym nie zgodzić.

 

Z Białorusią jestem związana rodzinnie. Moja rodzina miała majątek koło Pińska. Nazywa się Widybór.  Jest na wszystkich mapach.

Po raz pierwszy odwiedziłam „swój” majątek kilkanaście lat temu. ( w 1996) Byłam wówczas  przerażona stanem państwa, potworną nędzą i ruiną. Pojechałam ze znajomą jej samochodem terenowym Muscel, z dwoma obronnymi psami, wprost do Pińska. Nasz zamysł, żeby samochód nie różnił od spotykanych w terenie powiódł się w 100%. Na szosach spotykałyśmy oprócz różnych wersji prymitywnych samochodów terenowych jeszcze tylko słynnego Ziła 105 ( ził sto piać- trochę ciągnąć, trochę pchać)

Poranna kawa w Brześciu – rok 96.

Odwiedziłyśmy w Pińsku biskupa Świątka, który znał mego dziadka Włodzimierza Bocheńskiego właściciela majątku Widybór i zamieszkałyśmy na wskazanej przez niego kwaterze u Polki, córki przedwojennego oficera, której nie udało się uciec z sowieckiego raju. Niezwykle serdeczna i gościnna osoba nie chciała korzystać z przywiezionych przez nas zapasów. Chciała żebyśmy przeżyły choćby kilka dni tak jak żyje ona i żyła wówczas większość ludzi na Białorusi. Zapamiętałam, że jej emerytura ( jeżeli dobrze pamiętam 240 zajczyków, jak nazywali swoją walutę) wystarczała na 4 kilogramy żółtego sera. Dlatego ser i wędlinę jadła dwa razy w roku – na Boże Narodzenie i na Wielkanoc i to w śladowych ilościach. Połowę emerytury pochłaniał czynsz reszta musiała starczyć na utrzymanie. Jadła prawie wyłącznie kartofle.

W tym domku, przy uliczy Szewczenki w Pińsku mieszkał do końca swych dni kardynał Kazimierz Świątek choć odbudował luksusowe seminarium . Zdjęcie rok 96.

Drogowskaz do Widybora . To rok 1996. Widać jak pustynny jest krajobraz.

                                                                                #####

Następny raz wybrałam się z córką do Brześcia w poszukiwaniu dokumentów przed samymi wyborami na Białorusi, czyli bodajże 3 lata temu.

Doznałam szoku- szoku pozytywnego. Z poprzedniej podróży zapamiętałam Brześć jako jedną wielką ruinę. Rozpadające się kamienice, nieliczne bloki z wielkiej płyty, puste sklepy i szarzy ludzie patrzący w ziemię i nie odpowiadający na najprostsze pytania.

Znalazłyśmy  Brześć przepięknie odnowiony. Z ogromnym pietyzmem odrestaurowano przedwojenne domki i kamieniczki. Gdyby mnie ktoś wypuścił z samochodu na jednym z bulwarów i zapytał gdzie jestem, odpowiedziałabym, że w południowej Francji.

Sklepy były zaopatrzone lepiej niż w Warszawie, produkty o wiele tańsze ( dla nas), ludzie dobrze ubrani, dzieci z kolorowymi plecakami. Rozmawiali swobodnie, podejmowali rozmowę z Polakami. ( akcent zdradzał nas natychmiast). Żadnych milicjantów na rogach ulic, którymi nas straszono w Polsce. Przez cały tydzień widziałyśmy tylko jeden radiowóz i to z daleka. Nikt nas nie legitymował, nikt nie sprawdzał naszych bagaży. W archiwach przyjmowano nas bardzo życzliwie ( 15 lat temu nikt nie chciał nawet podnieść głowy znad biurka).

Wieczorami w hotelu słuchałam przedwyborczych wystąpień Łukaszenki z prawdziwym zainteresowaniem, wręcz fascynacją. Powiem więcej – całkowicie zgadzałam się z jego diagnozą. Mówił jak wielkim problemem jest unowocześnienie Białorusi bez pozbycia się ( kak w Polsze) własności ziemi, banków i kluczowych przedsiębiorstw. W jaki sposób prowadzić prywatyzację i reprywatyzację, żeby nie oznaczało to zniszczenia do gruntu tego wszystkiego, co z takim trudem zbudowano ( kak w Polsze) i wyrzucania ludzi na bruk. Ironicznie podśmiewał się z pomarańczowej rewolucji na Ukrainie gdzie „ rewolucjonistom” dostarczano cateringowe posiłki i pozwalano tańczyć na placach. Przypomniał, że to oni Białorusini wsadzili Rosjan na „czemodany”.

Jestem dość podejrzliwa, szczególnie wobec reżimu, który od lat przedstawia się nam jak imperium diabła wcielonego. Wchodziłam na podwórka, żeby sprawdzić czy czasem Brześć nie jest „potiomkinowską wsią”. Rozmawiałam z ludźmi przy każdej okazji. Wszyscy mówili żeby nie ulegać stereotypom. Wielu z nich widzi w Łukaszence jedynego obrońcę przed zamachem obcego kapitału na ich narodową własność.

Nie wiem jak wyglądały wybory w Mińsku, bo Brześć to jednak prowincja, nie wiem jak liczono głosy i kogo bito. Nie wiem również, kto manifestował na ulicach i za jakie pieniądze organizowano protesty.

Wiem jednak dobrze, jaka była atmosfera w Brześciu w przeddzień samych wyborów. Nikt mi nie wmówi, że ludzie się bali. Ulotki innych kandydatów rozdawano bez przeszkód na ulicach i w kawiarniach, dyskutowano z cudzoziemcami.

                                                             ***************

Kolejny raz znalazłam się na Białorusi 28 lipca tego roku. Pojechałam w grupie znajomych związanych rodzinnie z tymi terenami,  w dwa samochody. Jeden był to samochód terenowy(zdecydowanie lepszy od Muscela), drugi osobowy.

Trudno uwierzyć jakich bzdur nasłuchaliśmy się przed wyjazdem. Po poprzednich doświadczeniach nie wierzyliśmy w nie ani trochę.

Rzeczywistość przeszła wszelkie nasze oczekiwania. Brześć, Pińsk, Baranowicze, Nowogródek , Grodno to wspaniale rozbudowujące się miasta. Obok z wielkim pietyzmem kontynuowanej konserwacji zabytków, setki nowych domów i mieszkań. Mieszkaliśmy w Pińsku w seminarium duchownym odbudowanym przez kardynała Świątka. Rektor seminarium powiedział, że nie mają najmniejszych problemów ze strony władz, że wręcz przeciwnie obawiają się jakiejś niefortunnej sukcesji po Łukaszence.

Zabytkowa kamieniczka w Brześciu do sprzedania. Ceny nie znam bo z pewnością przekracza moje mozliwości.

Co wydaje się najważniejsze- na Białorusi nie ma bezdomności, nie ma żebractwa, nie ma bezrobocia. Kraj jest niezwykle czysty. Czyste są miasta, wsie , lasy i pola. W ciągu naszej podróży urządziliśmy nieformalny konkurs na znalezienie choć jednej butelki czy papierka na ulicy czy w lesie. Wreszcie jedna butelka się znalazła. Była to Cisowianka.

Ten pan wrzuca butelkę do kosza. Nie widać za jego plecami Łukaszenki z naganem.

Nikt mi nie wmówi, że za każdym obywatelem stoi z pistoletem klon Łukaszenki i pilnuje wyrzucania śmieci. Przez cały nasz pobyt spotkaliśmy tylko jeden milicyjny radiowóz na szosie. Nikt nas nie legitymował, nikt nic nie sprawdzał. Po prostu w przeciwieństwie do naszego kraju problem śmieci jest -jak wiele innych spraw zresztą- świetnie rozwiązany.

Deptak w centrum Brześcia. Nasza ekipa tyłem. Wszędzie eleganckie kawiarnie. Domy odrestaurowane z pietyzmem. Nikt nie burzy zabytków ( kak w Polsze) .

Między innymi warunkiem otrzymania zasiłku jest praca przy sprzątaniu. Widzieliśmy takich sprzątających w twierdzy Brześć. Idą sobie powoli szukając najmniejszego papierka. Nie wydają się śpieszyć, ani być upokorzeni.

Pojechaliśmy wykapać się nad Świteź w zupełnie dzikim miejscu do którego skierował nas zaczepiony w jakimś kołchozie tubylec. Był na tyle miły, że pojechał swoim samochodem pierwszy, wskazując nam drogę. Miejsce idealnie czyste, krystaliczna woda. Wolno biwakować.  Żadnych śmieci. Za to ostrzeżenie, żeby pilnować namiotów przed złodziejami. Jak widać są  jak wszędzie na świecie, ale my się z kradzieżą nie spotkaliśmy, a zdarzyło nam się zostawiać otwarty samochód.

Szosy są doskonałe, świetnie oznakowane i jak dla nas dość puste. Kierowcy niezwykle uprzejmi. Wszyscy przepuszczają się w konfliktowych sytuacjach, zjeżdżają z drogi nawet ogromne kombajny.

Nie ma bezdomności bo mieszkania są tanie, jest wiele starych budynków z których nikt nie wyrzuca lokatorów. Młodzi biorą nisko oprocentowane kredyty i kupują mieszkania na własność w blokach.

Jak nam powiedziały siostry z Nowogródka, w polskiej wsi Piesiewicze, którą odwiedziłyśmy można kupić dom ( typu nadbużańskiej chaty z okolic Rybienka)  za równowartość 10 tysięcy złotych. (Napiszę o tym szerzej gdy to sprawdzę. Nie chcę nikogo wprowadzić w błąd.)

Mieszkańcy tej wsi ( jest ich tylko 20 osób) mają wszyscy renty w wysokości około 15 000000 rubli ( 7 50 złotych). Mówią po polsku. Do kościoła katolickiego mają przeszło 25 kilometrów, ale w niedziele jest specjalny kurs autobusu dowożącego ich na mszę. Tak są prześladowani katolicy na Białorusi.

Reżim odbudował pałac Radziwiłłów w Nieświeżu, zamek w Mirze, dworek Mickiewicza w Zaosiu koło Nowogródka. Wyraźnie nastawia się na turystów.  Wszędzie bez przeszkód funkcjonują prywatne restauracje, bazary, tatersale z końmi do jazdy. Ruch w interesie wydaje się jednak dość słaby. Być może dlatego, że aby wjechać na Białoruś potrzebne są zaproszenia, albo dlatego, że potencjalni turyści są straszeni przez nałogowych opowiadaczy kłamstw.

Białorusini są zadowoleni ze swojej sytuacji. Rozmawialiśmy z wieloma osobami. Nasi tutejsi w Widyborze też twierdzą, że jest im bardzo dobrze. Kołchoz podjął działalność. Wszyscy mają zatrudnienie albo renty. W ciągu tych 17 lat ziemia odżyła po sowieckich melioracjach. Wyrosły drzewa. Kołchoz nastawiony jest na hodowle bydła. Krowy są w doskonałej kondycji.

Na Białorusi nie ma nieużytków. Pola są dobrze uprawiane, zboże sprzątnięte. Nie wiem jak Łukaszenko ma zamiar poradzić sobie z prywatyzacją i ewentualną reprywatyzacją.

Jedno jest pewne. Trzeba pozbyć się złudzeń na temat naszej misji cywilizacyjnej na tych terenach. Białorusini wybili się na niepodległość. Potrafią bez resentymentów mówić o przeszłości. O moim dziadku powiedzieli uprzejmie, że był to dobry pan ( występowali przecież  z petycją o jego uwolnienie) ale panowie są  im potrzebni tylko w muzeum. Bez minoderii mówili o okrucieństwach wobec polskich posiadaczy ziemskich dodając natychmiast, że do dawnych stosunków własnościowych nie ma powrotu. Twierdzą, że prywatyzacja następuje ewolucyjnie. Młodzi wyjeżdżają na zachód, albo do Moskwy , dorabiają się ,  kupują i inwestują. Starsi bezpieczniej czują się w ich miejscach pracy.

O Białorusi mogę w nieskończoność. Dla tego przestrzegam – ciąg dalszy nastąpi, po uporządkowaniu zdjęć.

Na koniec ważne dla mnie pytanie na które nie mam odpowiedzi. Kto i w jakim celu rozpowszechnia w Polsce  te wszelkie bzdury na temat Białorusi? Białorusini twierdzą, że polskie delegacje widują się tylko z zawodowymi opozycjonistami, których liczbę szacują na 10 osób i mają o nich jak najgorszą opinię. Pobłażliwie mówią: „ zróbcie najpierw porządek w własnym kraju, zanim zaczniecie kogoś pouczać”. Nie sposób się z tym nie zgodzić.

.

Za: http://izabela.nowyekran.net/post/96918,bialorus-zmyslenie-i-prawda

http://www.ekspedyt.org/izabela-brodacka-falzmann/2013/08/09/17166_bialorus-zmyslenie-i-prawda.html

.

***

.

W powyższym tekście na uwagę zasługuje praktycznie wszystko: tekst ten zadaje kłam antybiałoruskiej propagandzie o panującej tam biedzie i kryzysie. Demaskuje też zasięg białoruskiej „zawodowej” opozycji, która jest finansowana i wspomagana przez koczowniczy zachód (opozycja „demokratyczna” w PRL, w tym i Solidarność także były hojnie finansowane i wspierane przez ten sam koczowniczy zachód). Na szczęście dla Białorusinów okazali się oni o niebo mądrzejsi od nas i nie dali się na tych płatnych zachodnich agentów/prowokatorów – „opozycjonistów” nabrać.

Potwierdza to psor Dakowski (który okrzyczał mnie (i Piotra Beina) trzy lata temu ruskim agentem. A to dlatego, że nie tylko nie włączyłem się po Smoleńsku do nagonki na Władimira Putina, ale jeszcze prezydenta Rosji broniłem. Psor Dakowski, który jest zaślepionym rusofobem i jeszcze bardziej zaślepionym katolakiem (organizował parę lat temu „krucjatę różańcową” w intencji „nawrócenia” Rosji na watykański odprysk nadjordańskjej dżumy) artykuł „Białoruś – zmyślenie i prawda” uzupełnił własnym komentarzem (jak na tego nawiedzonego oszołoma niezwykłe trafnym):

[dodam z własnych rozmów ze zwykłymi Białorusinami i Polakami tam mieszkającymi: „Ta Romaszewska to jawny agent” (chodzi o Agnieszkę). Co śmieszne – nikt nie mówi, że „Polski”, tylko albo Mossadu, albo „bandytów z Unii”. Soczyste inwektywy ( a piękne, rozbudowane…)  pomijam, by dobrze wychowanych panienek nie zgorszyć. Bo to ujadanie „z Polski” im szkodzi i przeszkadza. Przed chwila słyszałem w „PolskimRadio” obawy” hodowców świń z Podlasia nt. „afrykańskiego pomoru” szalejącego  na Białorusi. Tam o tym żaden hodowca świń (ale kołchoźnik…) poważnie nie myśli.  MD]
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=10082&Itemid=119

(Nadmienię w tym miejscu, że owa „agentka Mossadu” Agnieszka Romaszewska (córka etatowego senatora, wielkiego opozycjonisty z czasów PRL) została w roku 2007 dyrektorką telewizyjnej szczekaczki Biełsat tv. Ta szczekaczka w zamiarze jej tfórcóf ma spełniać taką samą dywersyjną rolę, jaką w czasach PRL pełniły zachodnie szczekaczki typu Radio Wolna Jewropa czy Głos żydo-Ameryki.  Tyle że Białorusini tej załganej propagandy nie oglądają. A jeśli już – to z niej się śmieją).

Nie wiem dlaczego, choć przypuszczam, że ironicznie autorka tekstu o Białorusi napisała:

„Jestem dość podejrzliwa, szczególnie wobec reżimu…”

Zapewniam autorkę że nazywanie rządów Białorusi „reżimem” jest zwykłym oszczerstwem kolportowanym  w zachodniej żydo-propagandzie. Wybory na Białorusi nie są manipulowane, a prezydent Łukaszenka cieszy się ogromnym poparciem. To tylko załgana po dziurki w nosie żydo-propaganda wykreowała jego rządy na „dyktaturę” a nawet na  „reżim”.

Na komentarz zasługuje jeszcze stwierdzenie autorki:

„Nie wiem jak Łukaszenko ma zamiar poradzić sobie z prywatyzacją i ewentualną reprywatyzacją.”

Podejrzewam, że prezydent Łukaszenka nie ma zamiaru „radzić sobie” z „prywatyzacją” czy „reprywatyzacją”. Dobrobyt, jaki Łukaszenka zbudował Białorusinom zawdzięczają oni temu, że ich prezydent  zablokował złodziejski szaber majątku narodowego Białorusi nazywany w terminologii żydo-propagandy „prywatyzacją” (o tym za chwilę więcej). To dzięki temu, że są tam nadal kołchozy, państwowe (a nie prywatne) banki  i państwowy przemysł kluczowy Białorusini żyją bez biedy, bezrobocia, żebraków i bezdomnych. Jedyne co zrobił Łukaszenka, to odrzucił co niektóre idiotyczne dogmaty realnego socjalizmu i np. nie prześladuje inicjatywy prywatnej. Tyle że jeśli ktoś chce sobie założyć firmę, sklep, czy warsztat – musi sam je sobie wybudować od zera – lub kupić po uczciwej cenie, za własne pieniądze – z wykluczeniem przedsiębiorstw kluczowych. Te pozostaną w ręku państwa.

Za polską biedę główną winę ponosi wybitnie złodziejska „prywatyzacja” przeprowadzona przez agenturę post-okrągłostołową, służącą interesom banksterów. Ani jeden „polski” żont od 1989 roku nie służył polskiej racji stanu. Wszystkie służyły obcym interesom.

W tym miejscu polecam inny jeszcze, podobny tekst tej samej autorki (skrócona wersja tekstu powyższego – z jednym niezwykle ważnym uzupełnieniem, które zacytuję w całości.

„A czapeczka gdzie?

Pewien dzielny młody człowiek ratuje tonące dziecko i oddaje je matce. Zamiast podziękowania słyszy: „ Przecież dziecko miało czapeczkę,  a czapeczka gdzie?”

Większość zarzutów do białoruskiego reżimu, czyli do Łukaszenki ma podobny charakter.

(…)

„W 2002 roku Aleksander Łukaszenko, prezydent niepodległej Białorusi odmówił Georgowi Sorosowi sprzedaży za bezcen państwowego przedsiębiorstwa, produkującego jedne z najlepszych na świecie samochodów ciężarowych BELAZ (21% produkcji światowej super ciężkich wozów). No, świat wstrzymał oddech na moment, bo jako żywo nikt do tej pory nie miał odwagi odmówić czegokolwiek super spekulantowi.”

Jak można było nie korzystać ze światłej rady  Sorosa? Przecież od tych światłych rad zaczął się niezwykły dobrobyt naszego kraju. A fundacja Batorego? Dlaczego brzydki Łukaszenko wygonił ją z Białorusi.?  Tyle światłych i zasłużonych osób znalazłby w niej ( kak w Polsze)  pracę.

A czapeczka gdzie?”

.

Za: http://www.ekspedyt.org/izabela-brodacka-falzmann/2013/08/12/17240_a-czapeczka-gdzie-4.html

.

***

.

Prezydent Łukaszenka przegonił z Białorusi giga-spekulanta i szabrownika Sorosa. Tego, którego agentura (żydowscy oligarchowie) rozszabrowała Rosję. Pisał o tym Stan Tymiński:

„Kiedy Rosjanie obudzili się kilka lat później  i pozbyli się G.  Sorosa i ludzi J. Sachsa,  z ich kraju wyciekło już ponad 500 miliardów dolarów gotówki, która została „wyprana”  głównie w bankach Nowego Yorku. Całkowicie został zniszczony rynek finansowy i Rosja przestała spłacać zagraniczne pożyczki, ponieważ nagle stała się bankrutem. 66% majątku narodowego znalazło się w rękach sześciu rosyjskich oligarchów, z których pięciu jest pochodzenia żydowskiego. Ponad 15 milionów Rosjan z powodu nagłej biedy i chorób straciło życie.

Można powiedzieć, że spustoszenia były porównywalne do zrzucenia kilkunastu bomb atomowych na Rosję. Spekulant G. Soros w jednym ze swoich wywiadów prasowych powiedział, że byłe Imperium Sowieckie stało się Imperium Sorosa. Wykupił on po cichu za bezcen perły rosyjskiej gospodarki.  Kraj, który przeżył krwawą rewolucję  bolszewicką i kosztem ogromnych ofiar ludzkich faktycznie wygrał z Hitlerem II-gą Wojnę Światową, został zdradziecko uderzony nożem w plecy i wił się w konwulsjach. Do czasu kiedy Władimir Putin  został premierem Rosji  i zatrzymał krwotok nielegalnie wywożonych pieniędzy.”

http://wirtualnapolonia.com/2013/01/08/stanislaw-tyminski-rosja-najwieksza-grabiez-xx-wieku/

Prezydentowi Łukaszence Białoruś zawdzięcza to, że złodziejska „prywatyzacja” została na Białorusi wstrzymana już w 1994 roku. A po umocnieniu się na pozycji prezydenta wywalił on z Białorusi na zbity pysk żydowską fundację „Batorego”, której założycielem i patronem jest grabieżca, szabrownik, giga-spekulant Soros z żydowskiej kliki Rothschilda & Rockefellera.

U nas natomiast, w naszym zgnojonym i rozszabrowanym unijnym baraku fundacja Sorosa ma się w najlepsze. Asy PO/PiS/SLD – w komplecie agantura banksterów – dyskutowały w niej nad „naprawą” Rzeczypospolitej:

„Cykl wykładów o naprawie Rzeczypospolitej:
.
– Wykład Lecha Kaczyńskiego, 19 września 2005
– Wykład Włodzimierza Cimoszewicza, 12 września 2005
– Wykład Donalda Tuska, 6 września 2005
– Wykład Zbigniewa Religi, 24 czerwca 2005
– Wykład Tadeusza Mazowieckiego, 6 czerwca 2005
– Wykład Marka Belki, 3 marca 2005 – Autoryzowany tekst wystąpienia [PDF 203 KB] http://www.batory.org.pl/doc/mbelka.pdf
– Wykład Jarosława Kaczyńskiego, 14 lutego 2005 – Autoryzowany tekst [PDF 250 KB] http://www.batory.org.pl/doc/jkaczynski.pdf
– Wykład Marka Borowskiego, 3 lutego 2005
– Wykład Jana Rokity, 10 stycznia 2005 – Autoryzowany tekst wystąpienia [PDF 216 KB] http://www.batory.org.pl/doc/jrokita.pdf
– Wykład Aleksandra Kwaśniewskiego, 13 grudnia 2004 – Autoryzowany tekst PDF 178 KB] http://www.batory.org.pl/doc/akwasniewski.pdf

http://jozefbizon.wordpress.com/2011/06/17/pis-w-fundacji-batorego-georgea-sorosa-uaktualnienie/

I pomyśleć tylko – tylu mamy „naprawiaczy” – a Polska ginie. Tysiące Polaków wywalanych jest aktualnie na ulicę:

„Tylko w 14 największych miastach kraju sądy orzekły nakaz eksmisji ponad 20 tysięcy lokatorów.”

http://www.autonom.pl/?p=6621

Za to Żydom powodzi się w Polsce jak w ich „ziemi obiecanej”:

Skandal w Warszawie. Polacy eksmitowani z centrum stolicy, ich miejsce zajmie żydowski kibuc
Polityka | Jessica Zaleski, ndz., 07/28/2013 – 00:44
Prawdziwy skandal w Warszawie. Eksmitowano mieszkańców trzydziestu drewnianych domków fińskich, których osiedle znajdowało się niedaleko sejmu. Jedną z eksmitowanych osób jest 75-letnia aktorka Barbara Wrzesińska, od lat mieszkała w drewnianym domku w Warszawie.

Jak donosiły media na tym terenie miał powstać nowoczesny apartament. I niby to nie dziwiło, bo to jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc w Warszawie, w niezwykle spokojnej i zielonej enklawie. Okazuje się jednak, że miejsce po eksmitowanych Polakach zajmą Żydzi. Teren i domki przekazano im nieodpłatnie.

http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/08/02/polacy-eksmitowani-z-centrum-stolicy-ich-miejsce-zajmie-zydowski-kibuc/

I jak tu nie nazywać Polski Żydolandią lub bardziej oficjalnie III Rzydopospolitą?

No i coś dziwnie łaskawa jest dla Żydów „ruska” agentura PO i jej warszawski prezydęt – Hajka Grundbaum bardziej znana jako Hanna Gronkiewicz-Watz.

Od kiedy zajmuję się publicystyką, nigdy nie dałem nabrać się na żydowską anty-łukaszenkową propagandę. Ponad trzy lata temu w tekście „Wybory tytularnego nadzorcy polskiego baraku Unii” napisałem tak:

„Istnieje jeszcze jedna, ale tylko teoretyczna możliwość.

Brakuje nam męża stanu formatu Łukaszenki. Polityk ten nie daje się podporządkować obcym. Kupuje on ropę w Rosji, ale i w Wenezueli, aby pokazać Putinowi, że nie ma zamiaru być jego wasalem. Przed Unią też nie merda ogonem. Nie ma zamiaru oddać Białorusi w łapska Brukseli. Za to USA ogłosiła na niego nagonkę, w której tak niechlubną rolę odgrywał Lech Kaczyński.

W naszej ponad tysiącletniej historii mieliśmy monarchów nie-Polaków. Z Litwy, Francji, Węgier, Szwecji czy Niemiec. Sami ich sobie wybieraliśmy naszymi władcami.

A może by tak… dla odmiany… wybrać tym razem Białorusina ?

Pod jednym warunkiem!

A więc, że Polskiej Racji Stanu będzie bronił u nas tak, jak broni białoruskiej racji stanu u niego w domu!

PS.
Propozycja wyboru Łukaszenki to naturalnie przesada.
Nie musimy zresztą szukać u obcych. Naszego “Łukaszenkę” u nas też znajdziemy.
Tylko musimy wyprosić z domu obcych występujących pod polską flagą…”

http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=3549

Niestety mój ówczesny optymizm co do znalezienia u nas „polskiego” Łukaszenki do chwili obecnej nie znalazł odbicia w rzeczywistości. Nadal rządzą naszym krajem marionetki będące na usługach banksterów i Izraela. A ja niezmiennie pozostaję fanem „ostatniego dyktatora Europy” – prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Białorusi i jemu poświęciłem kilka tekstów – choćby te:

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/02/28/brawo-bialorus-brawo-prezydent-lukaszenka/

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/02/14/strategiczne-posuniecie-bialorusi/

Dodam jeszcze w tym miejscu, że Białoruś jest krajem, w którym rządzący nie zapominają o ich słowiańskich korzeniach. Odbywają się tam festiwale sztuki słowiańskiej. Pod tym linkiem znajdziemy przemówienie prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki wygłoszone podczas otwarcia XXII Międzynarodowego Festiwalu Sztuki „Słowiański Bazar w Witebsku”.
http://festival.vitebsk.by/ru/news/2013/07/12/112700.html

A tutaj jeszcze kilka linków o tej imprezie:

http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/07/26/slowianski-bazar/
http://festival.vitebsk.by/
http://gorodvitebsk.by/Programma_Slavyanskogo_bazara_2013
http://www.tvr.by/rus/bazar2013.asp
http://russia.tv/brand/show/brand_id/9339

Nie jest to zapewne festiwal rodzimowierczy, czy pogański, niemniej prezydent Łukaszenka odwołuje się do słowiańskiego dziedzictwa Białorusi. Mówi też o narodach słowiańskich,  które są nosicielami jednej z najstarszych i najbogatszych kultur. A nie bredzi jak nasze marionetki polityczne o przynależności Polski do żydo-łacińskiej anty-cywilizacji okupowanego i ograbianego przez globalną sitwę zachodu.

Porównam jeszcze sytuację gospodarczą Białorusi (przedstawioną we wstępnym tekście), która uchroniła się przed „prywatyzacją”, a sytuacją gospodarczo-finansową Dużego USraela, a raczej z jego zadłużeniem.
O tym, że Detroit zbankrutowało – wiemy.
http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/detroit-zbankrutowalo

Ale cały Duży USrael jest bankrutem. Niewypłacalnym. Oficjalne zadłużenie dobija już w USA do 17 bilionów dolarów.
http://www.usdebtclock.org/

Czy zastanawiałeś się kiedyś – ile to jest 17 bilionów dolców? Pokażę to wizualnie.

Tutaj mamy największy banknot Dużego USraela – 100 dolców.
.

100 dolców
.

Na tej palecie jest 100 milionów dolców w studolarówkach.
.

dollar 100 millionen
.

10 takich palet to miliard dolców.
.

dollar eine milliarde
.

A tutaj widzimy – ile to jest bilion dolców (palety ułożone są w dwóch warstwach – jedna na drugiej. Zajmują powierzchnię boiska piłkarskiego.
.

dollar eine billion
.

Tutaj natomiast widzimy 15 bilionów dolców – 30 warstw/pięter palet o powierzchni boiska piłkarskiego. Do obecnego oficjalnego długu USA (nieoficjalny jest wielokrotnie większy) dorzucić musimy jeszcze cztery warstwy/piętra palet.
.

dollar 15 billionen
.

Rysunki pobrałem ze strony:
http://www.hotnewsblog.net/2012/06/wieviel-ist-eine-million-eine-milliarde.html

Czy ktoś z Was wierzy, że Duży USrael kiedykolwiek to spłaci?

I w ten sposób wizualnie pokazałem „wyższość” kapitalizmu i własności prywatnej na komuszą, socjalistyczną Białorusią.
W USA praktycznie wszystko jest sprywatyzowane. Rządzi tam żydo-kapitalizm sterowany/kontrolowany przez banksterów. Jest tam garstka miliarderów i milionowe rzesze biedoty.

„80 procent Amerykanów doświadcza biedy”
http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1034483.html

W beznadziejnym niewypłacalnym zadłużeniu choćby w przeliczeniu na głowę mieszkańca Białoruś nigdy nie będzie w stanie konkurować z banksterskim folwarkiem USA. No chyba, że po Łukaszence Białorusini zwariują i wybiorą sobie piewcę prywatyzacji, wolnego rynku i banksterskiego żydo-kapitalizmu. Wtedy będą mogli z kapitalizmem rywalizować – w zapędzaniu siebie w niewypłacalność i biedę.

Nie tylko USA jest bankrutem. Zadłużenie żondu rzekomo bogatych Niemiec jest też gigantyczne i niewypłacalne. Niemcy są bankrutem. Mają ponad dwa biliony euro zadłużenia i z samych niespłaconych odsetek narasta im dziennie 200 milionów euro nowego długu. Dramatycznie powiększa się w niemieckim baraku unijnym obszar biedy, rośnie liczba dzieci idących do szkoły głodnymi i bez jedzenia.
http://www.derwesten.de/staedte/duisburg/armut-in-duisburg-viele-kinder-gehen-hungrig-zur-schule-id7691684.html
http://www.welt.de/politik/deutschland/article13660640/Halbe-Million-Kinder-in-Deutschland-leiden-Hunger.html

Rośnie sektor zatrudnionych za głodowe pensje (Hungerlohn).
http://www.welt.de/politik/deutschland/article117585627/Sieben-Millionen-arbeiten-fuer-einen-Hungerlohn.html

W ubiegłym roku ponad 600 000 tyś mieszkańców Niemiec żyło bez prądu – nie stać ich jest po prostu na płacenie rachunków.
http://www.scharf-links.de/41.0.html?&tx_ttnews[tt_news]=29150&cHash=f59265aadc

Na własne oczy widzimy obecnie przedostatnie stadium żydo-kapitalizmu.
Ostatnim będzie całkowite bankructwo tego oszukańczego systemu.

Czy nie lepiej byłoby dla nas pójść drogą Białorusi?
.

opolczyk
.

ps.
Przypomnę jeszcze pewien satyryczny tekst krążący parę lat temu w internecie.

List do mamy mieszkającej na Białorusi

Kochana Mamusiu!

W Unii jest fajnie, niczego tu nie brakuje.Cukier jest po 5zł za kg, benzyna po 5,50 zł za litr, masło po 4,10 zł za kostkę, chleb po 3,20 zł za bochenek, a paczka papierosów po 12 zł .

Jeśli chodzi o nasz dom, to latem przyjechał pan Helmut z Berlina . Najpierw postawił piwo, a potem pokazał akt własności z 1937 r. i powiedział, że teraz to jego ziemia i wszystko, co na niej. Może to i lepiej, i tak nie byłem w stanie płacić podatku katastralnego (Mamusia wie, 2% od wartości nieruchomości rocznie). Za to w przytułku mamy kolorową telewizję i fajne filmy .

Pracy na razie nie ma, ale mówią, że będzie. Jak dożyję, to za 6 lat będę mógł pracować w Niemczech albo Austrii. W mieście budują nowy urząd . Unia dała trochę grosza. Firma Heńka Kowalskiego startowała w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi. Co prawda inżynierów sprowadzili od siebie, ale Heniek i tak się cieszy, bo uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosić cegły. Niech sobie chłop zarobi, bo jego firma już nie wytrzymuje tego zwiększonego VAT-u w budownictwie . Chciał wysłać syna na studia do Francji, ale nie miał na to pieniędzy. Córka jednego z ministrów miała więcej szczęścia i dostała unijne stypendium. Chłopak Henia jest całkiem zdolny, więc zdawał na naszą politechnikę. Byłby się dostał, gdyby nie konkurencja młodzieży z innych krajów unijnych. W końcu tam uczelnie też są przepełnione. Na razie jest na darmowym stażu w hipermarkecie

Ostatnio w mieście pojawiło się mnóstwo byłych rolników. Mówią coś o nierównej konkurencji, niskich dopłatach i limitach produkcyjnych. Nie wiem o co im chodzi, przecież mieli najwięcej zyskać na integracji .

Do domu naprzeciwko wprowadziło się młode małżeństwo – Tomek i Jacek. To bardzo wrażliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani kurator jest bardzo tolerancyjna i świeżo po aborcji, więc mają duże szanse.

Niech Mamusia na razie siedzi na tej Białorusi, bo tu szaleje eutanazja, zwłaszcza, że ubezpieczalnia już o Mamusię pytała.

To tyle, bo idę po zasiłek. Będę go pobierał jeszcze dwa miesiące.

Całuję mocno, Zdzisiek

P.S. Niech mi Mamusia przyśle kilo szynki, ale takiej ze zwykłego prosiaka, bo te nasze świecą po nocach.

P.P.S. Niech Mamusia wyśle ten list swoim znajomym. Może za kilkanaście lat do mnie wróci. Wtedy Polski już pewnie nie będzie, ale w końcu będę obywatelem nowego euroregionu…

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

21 thoughts on “Obiecywano nam już drugą Japonię czy drugą Irlandię – a może tak zróbmy drugą Białoruś ?

  1. Pingback: Napletek, policja i GMOnsanto widziane z Vanqrevu… « Grypa666's Blog

  2. „Czy ktoś z Was wierzy, że Duży USrael kiedykolwiek to spłaci?

    I w ten sposób wizualnie pokazałem “wyższość” kapitalizmu i własności prywatnej na komuszą, socjalistyczną Białorusią.”

    – przecież w „kapitalizmie” nie chodzi o „spłacanie długów” tylko wygodnickie życie na krechę za cudze. A ponieważ teraz brakuje frejerskich sponsorów żydostwo dąży do kolejnej światowej wojny by sobie poprzez wymordowanie wierzycieli zredukować i tak wirtualne długi. Taki był plan od samego początku.

    Polubienie

    • Ktoś:

      Tylko idiota likwiduje wierzycieli. Za „wirtualne długi” baksterzy wykupują całkiem realne firmy, szpitale, szkoły, kamienice, autostrady, lasy, jeziora, ziemie, wyspy, czy linencje na wodę pitną.
      Zapomniałeś, co było w Argentynie? Doprowadzili ją do bankructwa, a potem „argentyńska” gazeta będąca w łapskach koczowników rzuciła hasło „ziemia za długi”. I natychmiast pojawili się zwiadowcy z Izraela w Patagonii szukający najbardziej smakowitych „kąsków”.
      http://www.asalbuchi.com.ar/2010/11/alarm-fur-argentinien-%E2%80%93-patagonien-in-gefahr/
      Z Grecją bandyci zrobili to samo. Najpierw doprowadzili ją do niewypłacalnego zadłużenia i bankructwa – a teraz stawiają warunki – przyspieszona „prywatyzacja” – czyli zgoda na wielki szaber greckiego majątku narodowego – albo Grecji nie pomożemy. A ta pomoc to kolejne „kredyty” dla i tak niewypłacalnej Grecji. I już Grekom banksterscy agenci podpowiadają – sprzedawajcie wyspy. A kto te wyspy kupi? Ja, ty – czy ci co mają kontenery „wirtualnych pieniędzy”. No i z bankrutem jest jeszcze to, że u takiego wszystko wykupujesz za grosze. Bankrut warunków nie stawia. Ani się Grecy nie obejrzą, a i Akropol zostanie „sprywatyzowany” – kupiony przez jakiegoś nadzianego żyda.
      Nie zapominaj, że jednym z celów tych grabieżców jest przejęcie na prywatną własność całej planety. I zrobią to – przejmując ją od bankrutów – Goim – za „wirtualne” psie grosze.

      Ponadto zadłużenie i bankructwa państw Goim są ważne dla banksterów z jeszcze innego powodu. Przypominam wypowiedź Rockefellera:

      Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują nowy porządek świata

      Zadłużanie i bankructwa kolejnych państw są istotnym elementem mającym doprowadzić do owego odpowiednio wielkiego kryzysu.

      Polubienie

      • Dolar jest walutą śmieciową. Dolarów jest więcej jak dóbr do ich pokrycia. Wierzyciele mający nominowane w dolarach papiery dłużne kolejnych już nie chcą brać na krechę. To ich żydostwo zamierza zutylizować a nie oddawać to co poprzejmowało za „dolarowe paciorki”. To temu ma słuzyć wplątanie Chin w wojnę, najlepiej długą i wyniszczającą.

        Polubienie

      • Nie nie, nie tylko Idiota likwiduje swoich wierzycieli !! Zlikwidować TRZEBA WIERZYCIELI KTÓRZY NIE CHCĄ SPŁACIĆ SWOICH DŁUGÓW !! Przypomnij sobie ISLANDIĘ !!społeczeństwo Islandzkie powiedziało NIE ! nie będziemy płacić długów które wygenerowało Żydostwo Angielskie i były dwa wyjścia wysłać USraelskie lotniskowce lub zamieść sprawę pod dywan ! Mordować Islandczyków pod byle pretekstem to by nie przeszło. Sojusznicy mogli by ten gest dobrej woli źle i nieopacznie odebrać, więc Angielscy Żydłacy zdecydowali zamieść sprawę pod dywan. Gdyby to była Polska to Usrael mordował by nas jak Apaczów !! A jeśli chodzi o Argentynę to był taki Żydacki Profesorek nazwiskiem Milton Friedman urodzony na Węgrzech który doprowadził do wojny o Falklandy. Żydłak Friedman wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Chicago był wówczas doradcą ekonomicznym Argentyńskiej Hunty a jego koledzy i wychowankowie byli doradcami Margaret Thatcher. Żelazna Dama nie miała szans na drugą turę wyborów ze względu na konflikt z górnikami w Wielkiej Brytanii.Ale Żydek Friedman specjalizujący się w zmianach społecznych poprzez konflikt wpadł na wspaniały pomysł by uratować dupę i przemiany społeczne w wielkiej Brytanii Pani Thatcher i rozpętał wojnę na której to Pani Thatcher wjechała na następną kadencję i dokończyła zniszczenia środowiska górników w UK ! Na temat suwenirów jakie otrzymała Argentyńska Hunta za teatrzyk Falklandy trzeba by było zapytać obecnego Pana Papierza Franciszka który był bardzo przychylny Generałom Argentyńskim w tamtym czasie !

        Polubienie

  3. e tam , to są gówniane pieniądze 🙂 np co to jest 18 bilonów jewro – to jest emerytura dla 50 milionów Europejczyków po 3 tys. przez dziesięć lat

    Wystarczy skrócić ich życie o 10 lat i geszeft jest na …… 18 bilionów

    .

    Jak dodać do tego amerykańców, kanadoli, japonców ….

    i dodać jeszcze tych z dobrą emeryturą np 10 tys euro …

    50 bilionów geszeftu minimum.

    teraz wu kape dlaczego biznes eutanazji i skracania życia rozkręca się …?

    pół roku temu u Maruchy był artykuł. W małym Holenderskim miasteczku najstarsza osoba miała 62 lata. Była pani sędzina, była radna miasteczka opisała geszeft zarobienia 50 bilionów 🙂

    Gdzieś w latach dziewięćdziesiątych mędia pastwiły się na Polakach, bo ci niby zabijali staruszków za 18 złotych.

    Gdyby to koń słyszał, zdechłby ze śmiechu 😉 Jacy ludzie są durni…..

    Polubienie

  4. Odnośnie tekstu Izabeli Brodackiej Falzmann o jej wizytach na Białorusi;
    mój Rodziciel w ostatnich latach spędził więcej czasu na BY niż w Polsce i jego opowieści o podróżach w tym kraju są identyczne jak P. Izabeli.
    Straszenie ludzi „białoruskim terrorem” to PROPAGANDA i OSZUSTWO.

    Polubienie

  5. Zamach bombowy w metrze w Mińsku parę lat temu według mojej hipotezy była to zapłata Sorosa za odmowę wpuszczenia go na Białoruś . Bardzo mnie martwi los Białorusi bo sępy syjonistyczne cały czas krąża nad tym państwem i knują następne niecne plany. Rosja ale w większym stopniu Białoruś to ostatnie dwa państwa europy z normalnymi zasadami gospodarczo ekonomicznymi a także obyczajowymi ..Ostatni przykład z Rosji sam za siebie mówi – Zakaz propagowania homoseksualizmu, zakaz adopcji dzieci przez homoseksualistów i tym podobnych zboczeń, jaka nagonka na Rosje, plucie i oczernianie Putina za ten normalny i logiczny czyn. Ta sprawa najbardziej zdenerwowała syjonistów i zachód bo takimi krokami chcą zdestabilizowac życie obyczajowe, czyli nastąpi upadek rodziny i w dalszym etapie kraju .Milirtarnie nikt nie jest w stanie pokonać Rosji więc trzeba od środka niszczyć moralność Rosjan czemu Putin się przeciwstawia.

    Polubienie

  6. A. Łukaszenka i Kaczyński /scy , jest jak ojciec.Łukaszenka cieszy sie jak pomoze Białorusinowi kupić przysłowiową koszule.Natomiast „nasza chazaria’ też sie cieszy,jezeli zerwie „z karku” Polaka – Sławianina ostatnią przepoconą koszulinę.I to jest to podobienstwo i róznica.To mój pierwszy komentarz, a wszystkie blogi czytałem.Życzę wytrwałości i twardości.

    Polubienie

    • Cd. Pisząc Kaczyński, miałem na myśli KOR, Solidarnosc,SLDi, żydokomunistów z lat 1944 – 56, a i do 1968r..’ONY” nas gnoją.Od 1989r. – zydowskiej podmianki mija cwierc wieku – czas na PRAWDZIWA ODNOWE,to takie „cykle”.Oby teraz Polacy zrozumieli o co toczy sie gra, i gdzie jest nasze miejsce, z jakimi sojusznikami.

      Polubienie

  7. Nie wazne kim jest pan Opolczyk,bo co niektórzy go podejrzewaja o rózne tam……….
    moja droga filozoficzna jednak podpowiada mi abym tu wchodził i czytał to co ten Pan pisze o tym czy o tamtym………..moje korzenie sa nie chrzescijanskie a poganskie jednak i jestem z tego dumny a moja droga to jest filozofia kosmosu.

    Polubienie

  8. Trwa bezprecedensowa ofensywa mająca wynieść PIS i jej wodza Kaczyńskiego?Kalksteina do władzy :

    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1551991,1,prawicowa-ofensywa-w-calej-polsce-nadchodzi-koniec-tuska.read

    Klakier Kaczyńskiego/Kalksteina jakim jest Duda ma za zadanie wyprowadzić ludzi na ulicę, by wynieść na piedestał władzy swojego wodza, wroga Polski, Kaczyńskiego. Sondażownie na zasadzie “śnieżnej kuli” już pracują na korzyść Kaczyńskjiego/Kalksteina..

    http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1284307-zwiazki-mysla-jak-obalic-rzad.html

    Ten plan to scenariusz na doprowadzenie do kolejnej jak w przeszłości tragedii narodowej
    jaką były powstania. Trzeba temu przeciwdziałać poprzez demaskację min. tak jak to zrobił Paweł Ziemiński tutaj :

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/04/03/ferment-wsrod-syjonistow/

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/08/14/oburzeni-obywatele-neosolidarnosciowa-droga-donikad-pod-skrzydlami-amerykanskich-fundacji/

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/08/18/11-wrzesnia-2013-r-w-polsce-czyli-tkm-duda-i-pis/

    Admin

    Polubienie

  9. dobry pomysł, ale czy nie za późno?…

    leszko:

    Próbować trzeba. Popatrz na osiągnięcia kapitalizmu, prywatyzacji i wolnego rynku w rzekomo bogatych Niemczech – akurat dzisiaj niemieckojęzyczna telawiwzornia N 24 podała informację, że w Niemczech jest blisko 300 tysięcy bezdomnych. Mimo iż oficjalnie niemiecki system gospodarczy propagandowo nazywany jest „socjalną gospodarką rynkową”. Fajny to „socjal” – niech ich krew zaleje. W ostatnich latach dramatycznie rośnie liczba bezdomnych, a obecnie kolejnych blisko 150 tys ludzi jest bezpośrednio zagrożonych wylądowaniem na ulicy – po prostu nie mają pieniędzy na czynsz. Dramatycznie też rośnie liczba pracujących za głodowe pensje i na śmieciowych umowach – tych są miliony.
    Jeśli tak wygląda sytuacja w „bogatych” Niemczech – to co dopiero mówić o Polsce…
    A na Białorusi zjawisko bezdomności po prostu nie istnieje.
    opolczyk

    Polubienie

    • „Bezdomny, młody Polak (lat 23-26), zmarł w przytułku w Sewilli. Mężczyzna był skrajnie wycieńczony i ważył tylko 30 kg. Organizacje pozarządowe uznały go za pierwszą osobę, która umiera z głodu w Hiszpanii.
      Do publicznej wiadomości nie podano nawet inicjałów Polaka, a agencje nie są też zgodne, czy miał 23 czy 26 lat. Wiadomo, że mieszkał na ulicy. Kilka dni temu miał źle się poczuć i zgłosić do szpitala. Był skrajnie wycieńczony.
      Ponieważ chłopak nie miał nikogo bliskiego w Hiszpanii, szpital uznał, że nie może wrócić na ulicę i poszukał mu miejsca w przytułku. Spędził w nim jedną noc – z wtorku na środę – bo 2 października zmarł.
      Władze Sewilli ujawniły informację dzisiaj i poinformowały o rozpoczęciu dochodzenia.
      Organizacje pozarządowe pytają zaś, jak można było dopuścić do skrajnego wycieńczenia bezdomnego. Ostrzegają też, że jeśli zostanie potwierdzone, że zmarł z głodu, oddadzą sprawę do sądu.”
      Za: http://fakty.interia.pl/swiat/news-bezdomny-polak-zmarl-w-przytulku-w-sewilli,nId,1036492

      Polubienie

  10. Pingback: Poznaj fakty o życiu i gospodarce na Białorusi. Czy powinniśmy stawiać to państwo jako wzór dla Polski? « Portal Jarka Kefira

  11. Pingback: ALTERNEWS - Zróbmy u nas Słowiańską Drugą Boliwię

Możliwość komentowania jest wyłączona.