Kupalnocka – solarne święto Słowian

.

Kupała1

.
W kalendarzu słowiańskim znajdziemy wiele świąt. Większość z nich, poza chyba Dziadami odprawianymi ku czci przodków była świętami związanymi z Naturą, Przyrodą. Łączyły się one z cyklem słonecznym i porami roku. Związane były też z płodnością Natury. To świętowano dziękując Matce Naturze i Bogom za dary Ziemi, to przy pomocy różnych obrzędów o nie zabiegano. W zasadzie wszystkie święta słowiańskie miały pogodny a często radosny charakter. Najbardziej chyba radosnym, a nawet nieco „swawolnym” świętem była Kupalnocka, pod inną nazwą świętowana przez wiele niesłowiańskich ludów pogańskich. Przypadała na najkrótszą noc w roku. Była świętem Słońca i Księżyca, ognia i wody, płodności ludzi i Matki Natury, beztroski, miłości, tańca, śpiewu i radości. Zapewne w różnych regionach Słowiańszczyzny obchody lokalnie nieco mogły się różnić, ale w sumie były one bardzo podobne do siebie. Tego dnia, najdłuższego w roku, zażywano beztroskiej kąpieli (naturalnie na golasa) w rzece, stawie czy jeziorze. Słowianie byli z natury ludem schludnym i czystym. Wiele obrzędów związanych było z wodą. Dla nich odrażającym i odpychającym był obcy bóg, którego wyznawcy cuchnęli brudem i potem, ponieważ umartwiając się ku jego upodobaniu nie myli się. Przypomnę że „św.” Hieronim zabraniał kąpieli uważając ją za profanację chrztu. Brud fizyczny był dla niego oznaką czystości duchowej.

Wcześniej jeszcze tego dnia dziewczęta wyplatały przepiękne wianki na głowy używając polnych kwiatów i traw. Wieczorem rozpalano duże ognisko i zaczynała się prawdziwa radosna zabawa.  Zapewne popijano przy tym piwo, być może stosowano też w ograniczonym zakresie zioła odurzające. Przy dźwiękach piszczałek, w rytmie bębnów młodzi i starzy tańczali wokół ogniska. Nierzadko tancerze wpadali po pewnym czasie w trans, a nawet w ekstazę. Tańczono do utraty tchu. Młodzi, nie posiadający jeszcze rodzin wykorzystywali Kupalnockę do wyszukiwania sobie przyszłego partnera na całe życie. Ci, którzy mieli się „ku sobie”, w pewnym momencie we dwoje opuszczali tańczącą wspólnotę i wyszukiwali sobie zaciszne miejsce – niekoniecznie w lesie. A jeśli nawet był to las – to nie szukali tam po ciemku kwiatu paproci. Rozochoceni tańcem młodzi ludzie, gdy są sam na sam, mają inne myśli w głowach, niż szukanie kwiatków.

Nie należy jednak wyobrażać sobie Kupalnocki jako rozpasanej orgii seksualnej. Nasi przodkowie mieli po prostu do spraw seksu podejście wolne od chorobliwej pruderii – wszak popęd seksualny otrzymaliśmy od Bogów. Niestety nadjordańska dżuma uznała popęd seksualny za dzieło szatana, a kobiety jak pisał „św” Tomasz z Akwinu za „błąd natury – z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała, świadczą o cielesnym i duchowym upośledzeniu, są rodzajem kalekiego, chybionego i nieudanego mężczyzny”. Małżeństwa u Słowian były trwałe i monogamiczne, a zdradę małżeńską uważano za ciężkie przestępstwo – wszak śluby zawierane były przed Bogami. Ale ludzie wolni nie byli krępowani bzdurnymi zakazami „seksu przedmałżeńskiego”. Wymuszona pruderią i kościelnymi zakazami deprywacja naturalnego popędu seksualnego skutkuje tak powszechnymi wśród żydochrześcijan zahamowaniami, dewiacjami, obsesjami i natręctwami na tle seksualnym.

U naszych przodków korzystano i z tego daru Natury w sposób zdroworozsądkowy i naturalny – bez wyuzdanych orgii, ale i bez chorobliwej pruderii.

Kupalnocka była chyba najbardziej zwalczanym świętem słowiańskim – właśnie ze względu na jej „swawolność”. Cierpiętników-jahwistów do białej gorączki doprowadzały pogańskie radosne tańce, często w ekstazie na golasa, śpiewy, a na koniec upojny seks – i to szczególnie „grzeszny” – bo „przedmałżeński”. Niemniej zaciekłe zwalczanie Kupalnocki przez żydłacki kler, łącznie z zakazami wydawanymi pod ich wpływem przez władców świeckich (wbrew bredniom wikipedii) niewiele dawało.

Wiki pisze:

„Informacje na temat obchodów sobótki są dosyć skąpe, z racji tego, że Kościół próbował te obchody początkowo zwalczać (zarówno własnymi środkami, jak i za pośrednictwem zakazów i kar ogłaszanych przez władców świeckich), później zmieniać, nadając im sens, wyraz i symbolikę chrześcijańską. W wyniku tych działań obchody kupalnocki stopniowo zaczęły zanikać, ulegały zapomnieniu bądź zniekształceniu już w okresie XII-XV wieku…)

Jest to oczywista bzdura – otóż fałszerz historii, żydłacki „kronikarz” Długosz ubolewał nad tym, że w jego czasach, w XV wieku, 500 lat po „chrzcie Polski” nadal masowo obchodzono to święto: „odprawiano [Kupalnockę] przez bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się, oraz inne miłosne pienia…”.
Podejrzewam, że głównym motorem napędowym u jahwistów w zwalczaniu Kupalnocki była po prostu zawiść i zazdrość żydłackiego kleru. Sami by z chęcią zatańczyli na golasa przy ognisku, na koniec udając się z piękną dziewuchą do lasu. Ale jahwizm tego im zabraniał. I stąd tak zawzięcie ową „swawolę” i „rozpustę” zwalczali. Dodatkowo jahwiści ich starą metodą wprowadzili ich „konkurencyjne” święto – żydłacką „noc świętojańską”.  Niemniej zabieg ten przez długie wieki nie przynosił żadnych wymiernych efektów. Bo nasi przodkowie woleli Kupałę od żydłaka „chrzciciela”. Kupała w jej pogańskiej formie przetrwała do okresu międzywojennego:
„Paweł Jasienica podał, że ostatni zarejestrowany przypadek prawdziwie pogańskiego świętowania kupały miał miejsce w 1937 r. na Opolszczyźnie.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y

Nie przypuszczam jednak, że wtedy – w roku 1937 (900 lat po Bolesławie Zapomnianym i narzuceniu naszym przodkom siłą nadjordańskiej dżumy) –  obrzęd ten rzeczywiście wymarł. On trwał nadal – tyle że nikt więcej ze względów propagandowych go nie rejestrował. A dzisiaj Kupalnocka świętuje jej odrodzenie – nawet jeśli obchodzona jest przez rodzimowierców i sympatyków słowiańskiej tradycji mniej „swawolnie”. Istotne jest, aby tego dnia i tej nocy tańczyć przy ognisku, śpiewać, śmiać się i czcić naszych słowiańskich Bogów Natury.
.

Belarussian girls wearing homemade grass

.

kupała

.

BELARUS-KUPALA-SLAVIC-HOLIDAY

.

Kupała3

.

Kupała4

.

Kupała5

.

kupała6

.

kupała7

.

kupała8

.

kupała9

.

kupała świdnica

.

Noc_Kupaly

.

Noc_Kupaly_3395102

.

Noc_Kupaly_3424253

.

BELARUS NEO PAGANS

.

-

.

z9962919Q,Dubicze-Cerkiewne--Festyn--Na-Iwana--Na-Kupala--nad
opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

 

Advertisements

12 thoughts on “Kupalnocka – solarne święto Słowian

  1. Niechaj Ten Dzień świadectwem będzie, że Drzewo Życia Słowian ma korzenie twarde jak górskie skały. Sława Bogom! Pamięć Przodkom!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Czy z okazji świąt słowiańskich składamy sobie życzenia internetowe ?
    Mam nadzieję , że nie popełniam wielkiej gafy .
    Życzę każdemu Słowianinowi na północnej półkuli , aby jasnymi swoimi myślami przedłużał jasność najdłuzszego dnia.Temu zaś na półkuli południowej , aby tymiż myślami wspierał najkrótszy dzień.
    Gdy któregoś wieczoru nie-Słowianin skalkuluje, że wolność ma większą wartość niż wybraństwo,
    to ta myśl będzie kolejną kroplą podmywającą fundamenty SYSTEMU…
    I ta mała myśl , jak ziarno w glebie , będzie rosła i rosła…
    Zmieni nie tylko jego …zmieni Wszechświat.
    Takie jest prawo natury …Tak jak wielu rodaków , odkryłem je już dla siebie…
    Ono działa i w ziarnku gorczycy i w narodzinach gwiazdy…
    Zapraszam też na swój blog http://zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/2013/06/czy-mozna-zbudowac-lepszy-swiat-bez.html
    PS.
    Wraz z sąsiadami organizujemy ognisko nad naszym stawkiem …Oby prognozowane burze nam nie przeszkodziły !!!

    Lubię to

    • zbigniew1108:

      Nasi przodkowie, jako lud życzliwy, serdeczny i gościnny zapewne składali sobie nawzajem życzenia przy różnych okazjach, także i przy okazji świąt. Robienie tego obecnie za pośrednictwem internetu gafą w moim przekonaniu nie jest.

      Ja z mojej strony życzę każdemu Słowianinowi będącemu świadomym jego słowiańskiej tożsamości trwania w niej, trwania w Duchu Słowiańszczyzny. Tym Słowianom, którzy odkrywają akurat ich słowiańską tożsamość życzę wytrwałości w tym zamierzeniu . Powinni mieć świadomość tego, że jesteśmy spadkobiercami i dziedzicami wspaniałej słowiańskiej cywilizacji i kultury. Tysiącletnia noc panoszenia się rzymskiej szubienicy na naszej słowiańskiej Ziemi nie wyniszczyła słowiańskiego Ducha.

      Nieszczęśnikom pozbawionym tożsamości Słowiańskiej życzę odnalezienia jej i odrzucenia obcej, wrogiej naszemu Duchowi tożsamości nadjordańskiej.

      To nie Bogowie nas opuścili. To skatoliczeni Polacy wyrzekli się naszych Bogów. Im więcej takich renegatów przybywało – tym dotkliwsze klęski dotykały naszej Ziemi.

      Lubię to

  3. W dniach 21.06-23.06 mamy do czynienia z najdłuższym dniem. W wielu kulturach ten okres miał bardzo duże znaczenie. U Druidów i Celtów dzień przesilenia letniego, kiedy słońce na ekliptyce pozornie „wchodzi” w fazę Raka był obchodzony był szczególnie uroczyście. U naszych północnych sąsiadów początek obchodów dni przesilenia letniego rozpoczyna się zawsze w piątek i jest to dzień wolny od pracy. W tym roku Lato astronomiczne rozpoczyna się 21 czerwca o godzinie 5.05 czasu GMT( 7.05 czasu PLT).

    U Słowian( i innych ludów także) szczególnie uroczyście były obchodzone dni 23 czerwca i 24 czerwca .
    W nocy Słowianie obchodzili Noc Kupały, a Kaszubi dzień ścinania kani. Ścinanie kani miało na celu „odcięcie się” od wszystkiego zła Puszczanie wianków odbywa się 23 czerwca .
    W tym roku Noc Kupały będzie towarzyszyć tzw. zjawisko superksiężyca.( tarcza Księzyca będzie bardzo duża) Zjawisko superksiężyca ma miejsce wtedy gdy Księżyc znajdzie się najbliżej Ziemi. Odległość Księżyca od Ziemi waha się od 356 tys km (perygeum) do 407 tys km ( apogeum). 23 czerwca 2013 Księżyc osiągnie imponujące rozmiary (prawie maksymalne).

    http://www.cyfroweastro.neteasy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=157:perygeum-apogeum-2013&catid=17&Itemid=127

    Lubię to

  4. Jest w tym coś niesamowitego, coś mitycznego, coś świętego. Gdy wyszedłem w nocy na fajeczkę i zobaczyłem ten przepiękny księżyc nie mogłem sie wprost na niego napatrzeć. Takie coś zdarza się chyba niezmiernie rzadko i mam nadzieję, że przyniesie dużo dobrego. Jeszcze więcej ludzi otworzy swoje oczy, otworzy swoje serca i zrozumie, że tylko powrót do naszych korzeni. do Matki Natury zagwarantuje nam przetrwanie.
    Życzę wszystkim tym, którzy zarówno z ciekawości jak z obowiązku zaglądają tutaj, aby obudził się w nich Duch naszych słowiańskich przodków, a tym, którzy już idą tą drogą, niezłomnej postawy i opieki naszych Słowiańskich Bogów. Prawda jest jedna i w końcu ona zwycięży.
    Sława!!!

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.