Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy

.

Tekst zmieniony i zaktualizowany.

.

Swarożyca

.

Za: http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=78&Itemid=1

.

RKPsolarsymbol01Rodzimy Kościół Polski ma zaszczyt zaprosić na współorganizowany wraz z innymi rodzimowierczymi grupami „Ogólnopolski Zjazd Rodziomowierczy”, który odbędzie się 23-25.08.2013 roku w Łodzi. Ma się on przyczynić do:
– wzajemnego poznania oraz integracja środowiska rodzimowierczego;
– wypracowania wspólnej płaszczyzny porozumienia i współpracy poszczególnych środowisk rodzimowierczych;
– przewidzenia przyszłości polskiego rodziamowierstwa i określenia dróg prowadzących do jego rozwoju.

Dwudniowy zjazd podzielony jest na dwie części: konferencyjną oraz wiec, podczas których przewidujemy wystąpienia reprezentantów poszczególnych wspólnot oraz specjalnie w tym celu zaproszonych gości. Pełny, dwudniowy koszt udziału w zjeździe – pokrywającej m.in. koszt dwóch noclegów (z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę) oraz dwóch dób żywieniowych (poczynając od piątkowej kolacji, a kończąc na niedzielnym objedzie) – plasuje się w wysokości 220 PLN od osoby. Członkowie i zwolennicy naszego związku mogą go uiścić za naszym pośrednictwem lub bezpośrednio kontaktując się z recepcją ośrodka szkoleniowo-rekreacyjnego OWH Prząśniczka, na terenie którego organizowany jest Wiec.

Szczegóły dotyczące uczestnictwa oraz pełny program kongresu dostępne są na oficjalnej stronie zjazdu: http://rodzimowierca.pl/

Wszystkich bardzo serdecznie zachęcamy do udziału.
Zmieniony ( 14.05.2013. )

Za: http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=78&Itemid=1

Dołączam jeszcze treść rozsyłanego przez RKP maila:

http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=78&Itemid=1

23-25 sierpnia w Łodzi miało będzie miejsce historyczne wydarzenie – po raz pierwszy w powojennej Polsce, organizowany w porozumieniu większość liczących się wspólnot kontynuujących etniczną wiarę Słowian, „Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy”. W trakcie zjazdu odbędą się liczne konferencje oraz ponadzwiązkowy Wiec, na które już teraz wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy.
Szczegóły na oficjalnej stronie zjazdu: http://rodzimowierca.pl
Nie przegap – wspólnie, tu i teraz tworzymy historię!

.

W rozesłanym mailu nie do końca podoba mi się stwierdzenie „liczących się wspólnot kontynuujących etniczną wiarę Słowian”. Podział na „liczące się” i „nie liczące się” wspólnoty nie jest dobry. Liczyć powinna się każda, nawet najmniejsza wspólnota kontynuująca wiarę naszych przodków. Naturalnie pod warunkiem, że jest rzyczywistą kontynuatorką Słowiańskiego Ducha – a nie wspólnotą, która wiarę i tradycje naszych przodków wykorzystuje do celów ideologicznych.

.
opolczyk
.

ps.

Niestety tytuł zjazdu (Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy) nadany mu przez organizatorów nie odpowiada do końca prawdzie. Już na etapie przygotowń do zjazdu doszło w rodzimowierczym gronie ponownie do zatargów i rozłamu.
Wcześniejsze próby zorganizowania wiecu – 2002 (RKP), 2004 (RW) następnie znowu RKP kończyły się sporami i do wiecu nie dochodziło. Obecnie w fazie dyskusji RKP próbował przejąć samodzielnie inicjatywę połączoną z narzucaniem własnych gotowych propozycji. Choć “Kroki” Twardostoja z RW (Rodzima wiara) dotyczące organizacji wiecu były brane pod uwagę. RKP zgodziła się na tę inicjatywę RW jedynie pod naciskami, by za bardzo nie wysuwała się z gotowymi już własnymi propozycjami a wysłuchała opini innych. Niemniej po “krokach” Twardostoja RKP ponownie przejął inicjatywę, ustalając samemu miejsce zlotu. Taka samowola nie podobała się paru innym związkom i grupom rodzimowierczym i ostatecznie SW (Słowiańska Wiara), Watra oraz Gromada Swarga wycofały się z tej inicjatywy.
Natomiast w wiecu zadeklarowały udział np. RBI, który “rodzimowierczy” jest głównie z nazwy. Nie cieszy się on szacunkiem, a nawet spotyka się z ostrą krytyką:

“Ale to nic nowego na RBI… Gdyby nie ciągłe ataki “Towarzystwa Wzajemnej Adoracji” kierowane (zależnie od “mody” i kaprysu chwili) pod adresem rożnych osób, to zasadniczo nic by się tam nie działo. Merytorycznie jest tam ubożuchno (choć sami siebie uważają za jedyne prawdziwe “nieomylne światło przyszłej słowiańskiej wiary”) … Jak ktoś zaczyna zbyt odstawać od reprezentowanego tam stanowiska TWA, to albo jest banowany albo właśnie atakami i manipulacjami wypowiedzi zmuszany do rezygnacji z dalszej dyskusji (a często całkowitego odejścia z forum).”

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/23/duch-slowianszczyzny-niepokonany/#comment-31771

Także nieznana i niezidentyfikowana grupa WID ma wziąć udział w zlocie. Kto wie, czy przyłączając ją nie rozchodziło się organizatorom jedynie o wydłużenie listy uczestników i o to, aby zlotowi nadać większą rangę (jest to jedynie moje przypuszczenie i może być mylne).

 

Tak więc nazwa “ogólnopolski” nie do końca odpowiada prawdzie, gdyż nie wszystkie związki i grupy rodzimowiercze biorą w tym zlocie udział. A co za tym idzie także okrzyczany z góry jako “historyczny” aż tak historyczny ten zlot też nie będzie. Nadal rodzimowierstwo polskie jest skłócone, zwaśnione i rozbite – i zlot oraz wiec planowane na sierpień tego stanu rzeczy nie zmienią.

Kolejny już raz indywidualne ambicje kilku osób wzięły górę nad dobrem i interesem odradzającego się rodzimowierstwa i słowiańskiego pogaństwa. Głównym motorem napędowym tychże osób wydaje się być zapewnienie ich związkowi pozycji najbardziej liczącej się “wspólnoty”, a sobie z własnego nadania pozycji liderów ruchu rodzimowierczego. Co połączone jest ze spychaniem na margines lub do roli podrzędnych innych wspólnot i związków. Ale część z nich nie godzi się na taką – wyznaczoną im – rolę oraz nie akceptuje tego, że RKP aspiruje do roli najważniejszej wspólnoty. Wszystko to jedynie pogłębia rozbicie w ruchu rodzimowierczym.

Z duchem naszych przodków taka postawa, mimo rodzimowierczej retoryki niewiele ma wspólnego.

Mój osobisty stosunek do RKP nie jest wrogi. Szanuję tę wspólnotę za kultywowanie od lat wiary i tradycji naszych przodków. Choć nie ze wszystkim w ich deklaracjach i programie zgadzam się. Największy mój sprzeciw budzi stwierdzenie : “Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali”.

Otwarcie to stwierdzenie potępiłem:

“Katolicko-żydowski Jahwe nie ma nic wspólnego z Najwyższym Bogiem Słowian. Słowiański Najwyższy Bóg nie “wybrał” sobie jednego plemienia i nie nakazywał jemu mordować i okradać innych “nie-wybranych” ludów.

Tolerancyjni być powinniśmy – to była zasada i fundament Słowiańszczyzny – ale jedynie w stosunku do tych, którzy wobec nas też są tolerancyjni.
Katolicyzm, chrześcijaństwo, islam – czyli jahwistyczne ideologie religijne wyrosłe z pnia rasistowskiego judaizmu z założenia chcą zniszczyć wszystko, co odbiega od ich chorej ideologii. One nie są w stanie i nie będą tolerować pogaństwa, gdyż “nawracanie” na ich chorą jedynie słuszną wiarę mają wpisane w same siebie.”

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/06/05/rodzimy-kosciol-polski-ii/

Niemniej propagowanie słowiańskiej wiary, tradycji i tożsamości przez RKP doceniam i wyrażam tej działalności uznanie. Niestety tenże pozytywny aspekt ich działalności jest niwelowany przez ambicjonalne skłonności liderów RKP, które szkodzą naszej wspólnej sprawie – Słowiańszczyźnie.

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Advertisements

111 thoughts on “Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy

  1. ( – – – )

    Komentarz usunięty ze względu na zawartość.
    Ktoś – naucz się różnicy między krytyką a pluciem, insynuacjami i obrażaniem.
    opolczyk

    Lubię to

    • Jeśli chcesz by powstało PZPR Kościołów Rodzimych (nie Rodzimowierczych, Rodzimych a to slogan rzeka) to droga wolna. Ale Słowiańskich Bogów w te chucpe nie mieszaj. Jak „wybiorą” władze zrozumiesz co skasowałes. ;p

      Lubię to

  2. Kościół na całym świecie jest rozumiany jako chrześcijańska wspólnota wyznaniowa. Rodzimy Kościół Polski – gdy pierwszy raz usłyszałem tą nazwę, byłem pewny na 100%,
    że chodzi o odłam kościoła narodowego chrześcijańskiego. Prawdopodobnie pokutuje jeszcze jahwistyczne pranie mózgu od dziecka. Gdy człowiek jest ciągle bombardowany informacjami zarazy nadjordańskiej i mieszka wśród ludzi zarażonych to czasami coś chlapnie na niego.

    Nazwa Rodzimego Kościoła Polskiego wzorowana jest na nazwie Kościoła zrzeszającego potomków dawnych (rdzennych) mieszkańców Ameryki, Indian: Native American Church. Rodzimy Kościół Polski, wzorem Rodzimego Kościoła Amerykańskiego, nawiązuje także do dawnych (przedchrześcijańskich) wierzeń etnicznych, jednocześnie przy tym respektując przybyłe później wyznania. Sam termin Kościół w nazwie został użyty wyłącznie w znaczeniu religijnej organizacji wyznawców i ich duchowieństwa. (wikipedia)

    Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali. Do Rodzimego Kościoła Polskiego może więc należeć również osoba, która jednocześnie należy do jeszcze innego związku religijnego (niekoniecznie rodzimowierczego). Tym samym przystąpienie do Rodzimego Kościoła Polskiego nie wymaga np. formalnego aktu zerwania z wcześniejszym – dotychczas wyznawanym przez kandydata – systemem wyznaniowym. Jednocześnie formalnym warunkiem przystąpienia do Rodzimego Kościoła Polskiego jest złożenie stosownej deklaracji przystąpienia, będącej równocześnie swego rodzaju wyznaniem wiary.(wikipedia)
    Deklaruje także daleko posuniętą tolerancję. (jak to rozumieć?)
    Przypomina mi to synkretyzm religijny w Ameryce Łacińskiej, dlatego nie dziwi mnie ten podział na „liczące się wspólnoty”, Dla mnie nie są „liczącą się wspólnotą”. Kościół z jedną nogą Słowiańską, drugą chrześcijańską, głowa może Kriszna, to taki misz-masz, 2 lub 3 w jednym.

    Lubię to

    • „Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali.” – i tu jest ten pewien istotny dylemat. Mi ta „inicjatywa” co raz bardziej śmierdzi „ekumenizmem” Watykanu ale ok „róbta co chceta”. Idziecie bestii w paszcze.

      Lubię to

    • Tak się składa, że ja doskonale pamiętam okres zmiany ustroju w Polsce. Pamiętam czasy gdy oponenci Kościoła rzymskokatolickiego byli niejako automatycznie stawiani na równi z „komuchami” – no bo któż inny mógł wówczas występować przeciwko Kościołowi rzymskokatolickiemu, skoro w opinii publicznej tak walnie przyczynił się on do upadku komunizmu w Polsce? Tym samym doskonale jestem wstanie zrozumieć skąd taki zapis w statucie owego związku, choć młodsi naturalnie mogą nie wiedzieć… Tym bardziej skoro i dziś bezproblemowe wstąpienie z Kościoła rzymskokatolickiego, w świeckim państwie, nie jest możliwe bez piętrzenia trudności… Bo trzeba umieć dostrzec o co chodzi gdy mowa o „formalnym (!) akcie zerwania z wcześniejszym – dotychczas wyznawanym przez kandydata – systemem wyznaniowym”…

      Lubię to

  3. A jak ktoś nie należy jeszcze do żadnej wspólnoty słowiańskiej, to indywidualnie może przyjechać na ten zjazd ?

    Lubię to

  4. Jesteś Słowianką i należysz do wspólnoty,nawet jeśli nie jesteś częścią związku wyznaniowego 🙂

    Lubię to

  5. Dlaczego ludzie cierpią? Bo są głupi. Bo jak się im pomacha przed oczami bananem to już się ślinia wyobrażając go we własnym brzuchu zamiast tym bardziej zachowaac wzmorzoną czujność.

    A tu wystarczy tylko „POKOJARZYĆ FAKTY” i odwołać się do tego o czym sam pisałeś. ;p

    Lubię to

  6. Hanna, tak, możesz przyjechać indywidualnie i brać udział w wiecu i planowanej biesiadzie… Sam wiec jest otwarty dla wszystkich jedynie w sprawach prelekcji są jakieś rygory !

    Lubię to

  7. Pozwolę sobie na kilka uzupełnień, które jako ważne dołączam w postscriptum do wpisu.

    Niestety tytuł zjazdu (Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy) nadany mu przez organizatorów nie odpowiada do końca prawdzie. Już na etapie przygotowń do zjazdu doszło w rodzimowierczym gronie ponownie do zatargów i rozłamu.
    Wcześniejsze próby zorganizowania wiecu – 2002 (RKP), 2004 (RW) następnie znowu RKP kończyły się sporami i do wiecu nie dochodziło. Obecnie w fazie dyskusji RKP próbował przejąć samodzielnie inicjatywę połączoną z narzucaniem własnych gotowych propozycji. Choć “Kroki” Twardostoja z RW (Rodzima wiara) dotyczące organizacji wiecu były brane pod uwagę. RKP zgodziła się na tę inicjatywę RW jedynie pod naciskami, by za bardzo nie wysuwała się z gotowymi już własnymi propozycjami a wysłuchała opini innych. Niemniej po “krokach” Twardostoja RKP ponownie przejął inicjatywę, ustalając samemu miejsce zlotu. Taka samowola nie podobała się paru innym związkom i grupom rodzimowierczym i ostatecznie SW (Słowiańska Wiara), Watra oraz Gromada Swarga wycofały się z tej inicjatywy.
    Natomiast w wiecu zadeklarowały udział np. RBI, który “rodzimowierczy” jest głównie z nazwy. Nie cieszy się on szacunkiem, a nawet spotyka się z ostrą krytyką:

    “Ale to nic nowego na RBI… Gdyby nie ciągłe ataki “Towarzystwa Wzajemnej Adoracji” kierowane (zależnie od “mody” i kaprysu chwili) pod adresem rożnych osób, to zasadniczo nic by się tam nie działo. Merytorycznie jest tam ubożuchno (choć sami siebie uważają za jedyne prawdziwe “nieomylne światło przyszłej słowiańskiej wiary”) … Jak ktoś zaczyna zbyt odstawać od reprezentowanego tam stanowiska TWA, to albo jest banowany albo właśnie atakami i manipulacjami wypowiedzi zmuszany do rezygnacji z dalszej dyskusji (a często całkowitego odejścia z forum).”
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/23/duch-slowianszczyzny-niepokonany/#comment-31771

    Także nieznana i niezidentyfikowana grupa WID ma wziąć udział w zlocie. Kto wie, czy przyłączając ją nie rozchodziło się organizatorom jedynie o wydłużenie listy uczestników i o to, aby zlotowi nadać większą rangę.

    Tak więc nazwa “ogólnopolski” nie do końca odpowiada prawdzie, gdyż nie wszystkie związki i grupy rodzimowiercze biorą w tym zlocie udział. A co za tym idzie także okrzyczany z góry jako “historyczny” aż tak historyczny ten zlot też nie będzie. Nadal rodzimowierstwo polskie jest skłócone, zwaśnione i rozbite – i zlot oraz wiec planowane na sierpień tego stanu rzeczy nie zmienią.

    Kolejny już raz indywidualne ambicje kilku osób wzięły górę nad dobrem i interesem odradzającego się rodzimowierstwa i słowiańskiego pogaństwa. Głównym motorem napędowym tychże osób wydaje się być zapewnienie ich związkowi pozycji najbardziej liczącej się “wspólnoty”, a sobie z własnego nadania pozycji liderów ruchu rodzimowierczego. Co połączone jest ze spychaniem na margines lub do roli podrzędnych innych wspólnot i związków. Ale część z nich nie godzi się na taką – wyznaczoną im – rolę oraz nie akceptuje tego, że RKP aspiruje do roli najważniejszej wspólnoty. Wszystko to jedynie pogłębia rozbicie w ruchu rodzimowierczym.

    Z duchem naszych przodków taka postawa, mimo rodzimowierczej retoryki niewiele ma wspólnego.

    Mój osobisty stosunek do RKP nie jest wrogi. Szanuję tę wspólnotę za kultywowanie od lat wiary i tradycji naszych przodków. Choć nie ze wszystkim w ich deklaracjach i programie zgadzam się. Największy mój sprzeciw budzi stwierdzenie : “Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali”.

    Otwarcie to stwierdzenie potępiłem:

    “Katolicko-żydowski Jahwe nie ma nic wspólnego z Najwyższym Bogiem Słowian. Słowiański Najwyższy Bóg nie “wybrał” sobie jednego plemienia i nie nakazywał jemu mordować i okradać innych “nie-wybranych” ludów.

    Tolerancyjni być powinniśmy – to była zasada i fundament Słowiańszczyzny – ale jedynie w stosunku do tych, którzy wobec nas też są tolerancyjni.
    Katolicyzm, chrześcijaństwo, islam – czyli jahwistyczne ideologie religijne wyrosłe z pnia rasistowskiego judaizmu z założenia chcą zniszczyć wszystko, co odbiega od ich chorej ideologii. One nie są w stanie i nie będą tolerować pogaństwa, gdyż “nawracanie” na ich chorą jedynie słuszną wiarę mają wpisane w same siebie.”

    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/06/05/rodzimy-kosciol-polski-ii/

    Niemniej propagowanie słowiańskiej wiary, tradycji i tożsamości przez RKP doceniam i wyrażam tej działalności uznanie. Niestety tenże pozytywny aspekt ich działalności jest niwelowany przez ambicjonalne skłonności liderów RKP, które szkodzą naszej wspólnej sprawie – Słowiańszczyźnie.

    Lubię to

    • Nadal rodzimowierstwo polskie jest skłócone, zwaśnione i rozbite

      Nie zgadzam się z tą opinią.
      Kilka osób w kilku związkach to nie jest Rodzimowierstwo w Polsce.
      Skłóconych jest ze sobą kilka osób z kilku związków.
      Katolicyzm też się nie ogranicza do Rydzyka i sataNatanka.

      Co do RKP,jedyne co mnie w nich zastanawia to niejasna doktryna,nie wiem czemu to ma służyć.

      “Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali”.

      No chyba że mają na myśli to że razem mieszkamy w tym samym wszechświecie
      a Świętowit jest tym samym wszechświatem którego muzułmanie nazywają Allahem?

      Mezamir:

      „Nie zgadzam się z tą opinią”

      Masz takie prawo. Jeśli kilka osób pełniących „kierownicze role” jest skłóconych, skłóca to całe rodzimowierstwo. Osoby biorące udział w sporach i kłótniach reprezentują wspólnoty, a nie siebie samych jako osoby prywatne.
      opolczyk

      Lubię to

      • RKP obecnie jest w końcowej fazie opracowywania broszurki która ma za zadanie wyjaśnić pewne kontrowersyjne zapisy sprzed ponad 15 lat i uzupełnić, że tak powiem doktrynę Wiary tego Związku. Zanim będziemy wracali do powtarzających się od kilku lat zarzutów i oskarżeń wobec tego Związku w którym jest sporo naprawdę fajnych ludzi, to należy trochę poczekać aż ta broszurka będzie opublikowana. Przypomnieć jednak należy, że założycielem RKP był śp. Lech Emfazy Stefański, polski pisarz, publicysta, tłumacz literatury pięknej, autor i współautor książek z dziedziny parapsychologii i zjawisk paranormalnych.

        http://www.himavanti.org/pl/c/psi/lech-emfazy-stefanski-nestor-polskiej-radiestezji-psychotroniki-i-parapsychologii

        Biorąc pod uwagę, że na początku lat 90-tych większość ludzi występujących z krk nie potrafiła wyraźnie określić swoich wierzeń i sięgała po „fachowe” wydawnictwa wydawane wna początku poprzedniego wieku to jest zrozumiałe, że często bazowano na wpojonej od dziecka doktrynie i własnych wyobrażeniach. Liberalne Związki przypominały filozofią doktryną chrześcijan natomiast te radykalne szły w kierunku radykalnej prawicy i „nacjonalizmu” Trzeba było kilkunastu lat by co nieco zostało unormowane mimo tego, te podziały istnieją do dzisiaj i uniemożliwiają bliżcze wzajemne stosunki i okreżlanie siebie nawzajem Braćmi w Wierze Słowiańskiej !

        Wracając do tematu, w Rodzimowierstwie jest bardzo dużo aktywnych i wspaniałych ludzi, mało kto z nich angażuje się w pyskówki czy obelgi pod adresem innych Rodzimowierców czy grup. Robią to Ci, którzy zapewne nic innego jak wrzeszczenie i wypinanie piersi nie potrafią robić i w ten sposób chcą zaistnieć. Związek czy organizację od takich ludzi mogą jedynie oczyścić rozsądni i mądrzy członkowie danej grupy dlatego jeżeli chcemy coś zmienić to należy przystąpić do tego Związku by w jego zeregach przekonać pozostałych do zmian i ewentualnie usunięcia tych co szkodzą całemu ruchowi. Bądąc na zewnątrz nie mamy prawa krytykować filozofi tego czy innego ugrupowania bo o tym jaki ma wizerunek decydują jego członkowie, my możemy się zgadzać z tą filozofią lub nie…

        Lubię to

        • Jaksar:

          Nie atakuję RKP jako całości. Nie podoba mi się „kierownictwo” realizujące własne ambicje. Bo niestety spory kilku „ważnych” osób na czele związków rzutują na obraz całości.

          Nie zgadzam się ze stwierdzeniem – „będąc na zewnątrz nie mamy prawa krytykować filozofi tego czy innego ugrupowania”. Mamy prawo krytycznie (krytyka nie oznacza krytykanctwa) wypowiadać się o wszystkim, tak jak i my podlegam krytyce ze strony innych.
          Co do RKP – jeśli zapisy sprzed 15 lat istnieją nadal to najwidoczniej nikomu nie przeszkadzają. A w moim przekonaniu są po prostu niepoważne i mam prawo o tym mówić. Zamiast walczyć o dominację w ruchu rodzimowierczym niech zajmą się własną „filozofią” – bo przyrównywanie naszych Bogów do Jahwe ludobójcy poważne nie jest. Mieli wiele lat czasu, aby to zmienić. I nie zrobili tego do dzisiaj.

          Lubię to

          • > Nie atakuję RKP jako całości. Nie podoba mi się “kierownictwo” realizujące własne ambicje. Bo niestety spory kilku “ważnych” osób na czele związków rzutują na obraz całości.

            1. Nie musi ci się podobać, szczególnie jeśli nie jesteś członkiem tegoż związku. Musu nie ma. 2. Nie masz pojecia z jakimi problemami boryka się i jakie działania podejmuje kierownictwo rzeczonego związku.

            > Co do RKP – jeśli zapisy sprzed 15 lat istnieją nadal to najwidoczniej nikomu nie przeszkadzają.

            Jaksar wyżej napisał, że znowelizowana, poprawiona wersja pojawi się na dniach. Jakiś problem?

            > Zamiast walczyć o dominację w ruchu rodzimowierczym niech zajmą się własną “filozofią” – bo przyrównywanie naszych Bogów do Jahwe ludobójcy poważne nie jest. Mieli wiele lat czasu, aby to zmienić. I nie zrobili tego do dzisiaj.

            1. Pierwsza błędna teza to ta odnośnie walczenia o dominację. Proszę nie mylić prac na rzecz rozwoju związku z próbami dominacji. 2. Druga błędna teza – jw – Nie jest to ani najlepsze miejsce, ani najlepszy czas, by odnosić się do uwag dotyczących założeń reprezentowanego prze zemnie związku, ale w kwestii “Katolicko-żydowski Jahwe nie ma nic wspólnego z Najwyższym Bogiem Słowian” to nie ulega natomiast wątpliwości, że każda kultura, naród czy nawet każdy człowiek z osobna ma pełne prawo obrać dla siebie najlepszy sposób zbliżenia się do absolutu. W tym sensie, każdy “na swój sposób” stara się zbliżyć do Boga Najwyższego.

            Lubię to

            • Ratomir:

              Naprawdę nie mam ochoty na przepychankę i odbijanie piłeczki. Piszesz:

              „nie ulega natomiast wątpliwości, że każda kultura, naród czy nawet każdy człowiek z osobna ma pełne prawo obrać dla siebie najlepszy sposób zbliżenia się do absolutu”

              Tyle że „absolutem” u jahwistów jest plemienny ludobójca, wyssany z palca. Który rzekomo powiedział:

              „Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi.”

              A w RKP obowiązywała doktryna:

              “Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali”.

              Piszesz cytując mnie:

              „> Co do RKP – jeśli zapisy sprzed 15 lat istnieją nadal to najwidoczniej nikomu nie przeszkadzają.

              Jaksar wyżej napisał, że znowelizowana, poprawiona wersja pojawi się na dniach. Jakiś problem?”

              Problem jest w tym, że stwierdzenie:

              “Członkowie RKP uważają bowiem, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali”

              w ogóle mogło być przez rodzimowierców przez tyle lat akceptowane. Przecież ono jest obrażające naszego najwyższego słowiańskiego Boga. On nie był ludobójcą. I w normalnych warunkach nie powinno tego stwierdzenia u rodzimowierców być, a nawet, jeśli pomyłkowo ktoś je przeszmuglował do doktryny, to powinno zostać już dawno z dnia na dzień wykreślone. Ewentualnie zastąpione stwierdzeniem, że słowiański najwyższy Bóg z bogiem religii monoteistycznych nie ma nic wspólnego. A tymczasem RKP potrzebuje 15 lat czasu, aby nastąpiło zwołanie „kongregacji wiary”, aby wydać nową „encyklikę” w broszurze korygującą dotychczasowe „błędy” w wyznaniu wiary.
              Czy jest to poważne?

              Co wy wyprawiacie z Przyrodzoną Wiarą Przyrody naszych przodków?

              Lubię to

  8. Mnie problemy obcych ludzi z jakiegoś związku nie obchodzą,to są ich prywatne sprawy które mojej duchowości w żaden sposób nie szkodzą i nie ograniczają jej.

    Lubię to

  9. 1. Dyskutantami na forum RBI są Rodzimowiercy w przeważającej mierze, już prędzej bym podważył rodzimowierczość forum PFI która w gruncie rzeczy bazuje na filozofi zełożycieli tego forum w Angli…ale to już inny piernik 😉
    2. niewiem czy Twardostoj jest członkiem RW, udziela się na forum dyskusyjnym na Homepage Związku RW !
    3. RKP przejęło co prawda po ustaleniu (na wspomnianym forum i propozycji Twardostoja) kroków dążących do zwołania Wiecu ale chyba za zgodą i aprobatą pozostałych za wyjątkiem SW i Watry które wycofały się z organizowania Wiecu.

    Faktem jest, że wszyscy dyskutanci mieli możność zaproponowania miejsca na zorganizowanie Wiecu z możliwością noclegów i jedynie coś konkretnego, a więc ośrodek pod Łodzią, przedstawił Ratomir W.
    Dlatego RKP automatycznie chyba przejął organizację co faktycznie niektórym się nie podobało. Te grupy które zgodziły się na propozycje RKP wpłaciły wpisowe zł.300,- i już w zamkniętym kręgu prowadzą dalsze przygotowania. W gruncie rzeczy jak już pisałem też w temacie Konwentu, bez względu na to czy byłem inicjatorem rozmów i zwołania Wiecu czy nie…cały ciężar organizacyjny spada na naszych Rodzimowierców w Polsce i życzę im by Wiec udał się a na nim podjęte decyzje czy wnioski służyły interesom wszystkich Rodzimowierców a nie tylko jednej czy trzem grupom.

    Lubię to

  10. Mezamir – mnie przerażają Zarządy, odznaki, uchwały itp. Wiem, że dzisiaj nie można inaczej ale cały czas szukam analogii do tego z jakimi przesłaniami i wartościami ma to mieć cokolwiek wspólnego …

    Lubię to

  11. Z całym szacunkiem, ale większych bzdur to już dawno nie czytałem. Po kolei jednak:
    1. Skoro zjazd jest o zasięgu ogólnopolskim i jest to zjazd rodzimowierczy, to w którym konkretnie miejscu nazwa „Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy” nie odpowiada prawdzie?
    2. „Na etapie przygotowń do zjazdu doszło w rodzimowierczym gronie ponownie do zatargów i rozłamu” biorąc pod uwagę nie było go już wcześniej, jako że się jeszcze nie narodził taki co by wszystkim dogodził i zawsze się znajdą podmioty którym akurat założenia akceptowane przez zdecydowaną większość nie będą odpowiadać.
    3. PRAGNĘ WYRAŹNIE PODKREŚLIĆ: RKP nigdy dotąd nie podejmował się (ani w 2002 r. ani później) zorganizowania wiecu o zasięgu ponad związkowym. Doprawdy nie wiem skąd pan bierze takie informacje. Nie są też nimi wewnątrz organizacyjne spotkania i zjazdy czy też organizowane przez związek spotkania o zasięgu lokalnym (choć mają formę spotkań publicznych i otwartych).
    3. „Obecnie w fazie dyskusji RKP próbował przejąć samodzielnie inicjatywę połączoną z narzucaniem własnych gotowych propozycji.” – kolejny stek niczym nie potwierdzonych bzdur. Od samego początku przedstawiłem w mojej opinii podstawowe kryteria, które winny zostać spełnione byśmy w ogóle zaczęli myśleć o takim ogólnopolskim zjeździe (i co by np. uniknąć podobnych sytuacji, jak na spotkaniu w Pionkach, który bynajmniej przez nas nie był organizowany). Nic nikomu nie było narzucane. Najlepszy przykład, że gdy podjęto na ten temat pierwsze rozmowy (tj. – uwaga – w sierpniu 2012 r.! – p. http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=18&t=11551 ) , w ich trakcie pewna osoba (w większości odrzucająca te kryteria przy poparciu kilku swoich znajomych) zadeklarowała (ujmując rzecz najkrócej), że potrafi to zrobić lepiej (p. http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?p=114212#p114212 ). Co by nie być posądzony o złą wolę (tym bardziej skoro ktoś twierdził, że potrafi to zrobić lepiej, choć już na wstępnie zaczął od wykluczania z udziału poszczególne osoby), w tej sytuacji wycofałem się całkowicie z dalszej rozmowy i ustaleń dot. planowanego wiecu. Trzymając się chronologii wydarzeń, przyszło nam czekać prawie pięć miesięcy, po to by się ostatecznie 21 stycznia 2013 r. dowiedzieć, że jednak „Wrocław niczego póki co nie organizuje.” – p. http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?p=116922#p116922 Tak więc po zmarnowanych prawie 5-u miesiącach (które można było przeznaczyć na rzeczywistą pracę organizacyjną na rzecz wiecu, zamiast na internetowe gawędziarstwo), nie chcąc rezygnować z tego projektu, pozostało powrócić do pierwotnych, przedstawionych przeze mnie założeń, które realnie gwarantowały powodzenie organizacji Zjazdu – p. http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?p=116937#p116937 (uwaga: same niezleżenia zostały natomiast przedstawione w sposób przejrzysty tu: http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=52&t=11598 ). W tym też czasie Twardostoj (Wojmir Bart) podjął się próby mediacji i rozmów inicjacyjnych, jednocześnie wyraźnie się jednak deklarując że organizacje postawia samym związkom. Te natomiast (zainteresowane udziałem) przyjęły wówczas, dotąd proponowane, podstawowe kryteria.
    4. „RKP ponownie przejął inicjatywę, ustalając samemu miejsce zlotu” – kolejna bzdura… Jednym z podstawowych przyjętych kryteriów, było wybranie lokalizacji w centrum Polski (tak by nikt nie był zmuszany pokonywać po przekątnej całego kraju). Był czas na zgłaszanie propozycji takich lokalizacji. Najlepszą i zaakceptowaną przez większość okazała się decyzja Łódzkiego ośrodka szkolno-wypoczynkowego (nie mam powodu bić się w pierwsi za to, że była to nasza propozycja). W sytuacji gdy większość zaakceptowała takie rozwiązanie, mówienie o „samowoli” jest zwykłym nadużyciem i zaklinaniem rzeczywistości. Z całym szacunkiem natomiast, ale lokalizacji Wrocławia trudno określić jako mieszczącą się w centrum Polski (ja wiem, że każdy by chciał, by taki zjazd odbywał się zaraz pod jego nosem, najlepiej za najbliższym rogiem ulicy, ale czasem wypada sięgać wzrokiem ciut dalej niż czubek własnego nosa). Przy okazji – Gromada Swarga nigdy oficjalnie nie włączyły się do inicjatywy, choć ta wspólnota ze zrozumiałych względów (jak wiele innych) była o niej informowana. Niemniej proponowałbym by p. Opolczyk nie wypowiadał się w imieniu grup których jak wnoszę nie jest reprezentantem a tym bardziej ich oficjalnym rzecznikiem. Jeśli rzeczone wspólnoty zgłaszają jakieś żale czy pretensję, zapewne doskonale są je ws tanie wyrazić samodzielnie choćby na łamach swoich stron internetowych. Skoro tego nie robią znaczy, że nie widzą takiej potrzeby, a wówczas formułowanie tego rodzaju tez jak przez p. Opolczyka jest zwykłym działaniem na szkodę rodzimowierstwa, że o organizacji samego Zjazdu już nie wspomnę. Bo co tego rodzaju treści mają udowodnić? Że nie ma pełnego porozumienia miedzy poszczególnymi środowiskami? Ale to żadne epokowe odkrycie – to wiadomo od dawna. Istotne jest, że pomimo tego WIEKSZOŚĆ z nich rozumie wagę organizowanego ZJAZDU i potrafi dla realizacji tego celu choćby na chwile odłożyć na bok pewne osobiste zapatrywania. A że pewne środowiska (pomijam w tym momencie powód) nie są akurat teraz skłonne do udziału w nim?… Cóż – jeśli planowany wiec spełni większość naszych oczekiwań, zapewne zostanie powtórzony za jakiś czas – wówczas droga dla nich będzie cały czas otwarta… I to jest główna idea wiecu – że wspólnie godzimy się na pewne przyjęte wcześniej kryteria dla osognięcia pewnego wyższego, obopólnego celu jakim jest próba osiągnięcia ponad związkowego porozumienia. A kto nie jest na to jeszcze gotowy, być może będzie na to za jakiś czas.
    5. „Natomiast w wiecu zadeklarowały udział np. RBI, który “rodzimowierczy” jest głównie z nazwy.” – jak wyżej – czemu mają służyć ta i podobne uwagi? A czy twój blog, raczej dzielący niż jednoczący środowisko, jest rodzimowierczy tylko z nazwy czy nie? Gwoli natomiast doprecyzowania – i dementując kolejną bzdurę – żadne RBI nie bierze udziału w wiecu, BO TO FORUM INTERNETOWE, a nie grupa. Grupa WiD natomiast jest powiązana z takim projektami jak RadioWiD czy obecnie czasopismo Gniazdo. Innymi słowy to, że ta grupa jest „nieznana i niezidentyfikowana” tobie, nie znaczy że taka jest dla innych.
    6. „Kolejny już raz indywidualne ambicje kilku osób wzięły górę nad dobrem i interesem odradzającego się rodzimowierstwa i słowiańskiego pogaństwa.” – a ten populizm rozwala już całkiem… Nad „dobrem i interesem odradzającego się rodzimowierstwa” wzięły górę konkretne działania, przynoszące wymierne efekty i zaakceptowane przez WIEKSZOŚĆ liczących się (właśnie tak) wspólnot. 🙂 No przepraszam bardzo, że te działania biorą górę nad marazmem i brakiem działań wynikających z niemożności pozbycia się osobistych, często personalnych animozji, niektórych. Bo przecież barierą nie do pokonania, nie jest chyba dla „liczących się” się wspólnot 350 PLN, które zbierane były od zainteresowanych tym wspólnot, na pokrycie pewnych podstawowych wydatków zabezpieczających powodzenie organizacyjne Zjazdu.
    7. Ale zasadniczo nad czym tu się rozwodzić??? Każdy potrafiący samodzielnie myśleć może sam, od początku do końca, prześledzić początkową fazę ustaleń dot. związku w podlinkowanych już wcześniej wątkach:
    http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=18&t=11551
    http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=52&t=11598
    Niniejszym pozostaje mi tylko jeszcze raz zapytać – czemu ma tak naprawdę służyć powyższy wpis i podobne Opolczyka? Bo z całą pewnością nie służą „dobru i interesom odradzającego się rodzimowierstwa i słowiańskiego pogaństwa”, a co najwyżej maskują niespełnione „indywidualne ambicje kilku osób”, które nie były wstanie odłożyć ich na bok i przyjąć rozwiązań które znalazły akceptację większości grup i związków. No ale jeśli ktoś wychodzi z założenia, że normę określać ma opinia mniejszości to ja przepraszam bardzo. Liczę tylko, że p. Opolczyk znajdzie w sobie na tyle przyzwoitości by dopuścić niniejszą próbę sprostowania głoszonych na tym blogów przekłamań i nieścisłości, a być może nawet zrozumie swoją pomyłkę i zdobędzie się na sprostowanie oraz przeprosiny.

    PS. Nie jest to ani najlepsze miejsce, ani najlepszy czas, by odnosić się do uwag dotyczących założeń reprezentowanego prze zemnie związku, ale w kwestii „Katolicko-żydowski Jahwe nie ma nic wspólnego z Najwyższym Bogiem Słowian” to nie ulega natomiast wątpliwości, że każda kultura, naród czy nawet każdy człowiek z osobna ma pełne prawo obrać dla siebie najlepszy sposób zbliżenia się do absolutu. W tym sensie, każdy „na swój sposób” stara się zbliżyć do Boga Najwyższego.

    Lubię to

    • Ratomir:

      Odpowiem krótko – nie mam zamiaru przenosić pyskówek i sporów z innych rodzimowierczych forów na mój blog. Moja Opinia może się Tobie nie podobać – ale musisz zaakceptować to, że inni będą Ciebie oceniać nie tak, jak Ty sobie tego życzysz – a tak jak oni Ciebie widzą.

      Najwyższy czas zakończyć podchody i zabiegi o dominowanie w ruchu rodzimowierczym. Bo szkodzi to naszej wspólnej sprawie. Ambicje osobiste należy odłożyć na bok.

      „Ogólnopolski” z wykluczeniem kilku wspólnot jest ogólnopolski tylko z nazwy. Nie będę prowadził sporu o terminologię.
      Proponuję abyś dzisiaj uspokoił się i zastanowił – na ile krytyka Twojej osoby jest uprawomocniona.

      Jeśli dojdzie do zlotu wszystkich związków i wspólnot rodzimowierczych – wtedy taki zlot zasługiwać będzie na miano „ogólnopolski” i „historyczny”.

      Lubię to

      • > Odpowiem krótko – nie mam zamiaru przenosić pyskówek i sporów z innych rodzimowierczych forów na mój blog.

        No to chyba trochę już za późno – nie uważasz? Opowiadasz bzdury, a potem się zarzekasz, że „nie zamierzasz przenosić pyskówek”. To czego – jeśli mogę spytać – oczekiwałeś? Że przejdę po przeczytaniu tych bzdur do porządku dziennego???

        > Najwyższy czas zakończyć podchody i zabiegi o dominowanie w ruchu rodzimowierczym.

        ZJAZD ORGANIZUJE WSPÓLNIE 6 (słownie sześć) GRUP na równych prawach – gdzie tu jest dominacja (pomijając, że każda ze wspólnot mogła to również uczynić na tych samych warunkach)???

        > Bo szkodzi to naszej wspólnej sprawie. Ambicje osobiste należy odłożyć na bok.

        W tej sytuacji poważnie zastawiam się czy twoja sprawa jest „naszą”…

        > Proponuję abyś dzisiaj uspokoił się i zastanowił – na ile krytyka Twojej osoby jest uprawomocniona.

        Ja tu się nie mam co uspokajać bo nie jestem zdenerwowany… Nie zamierzam jednak tolerować kłamstw. A skoro chodzi o krytykę mojej osoby to chyba mam prawo się do niej odnieść (własnej brony). Pomijam że to czy jest uzasadniona dostatecznie zobrazowałem w mojej wcześniejszej wypowiedzi, co każdy sam może sprawdzić.

        > Jeśli dojdzie do zlotu wszystkich związków i wspólnot rodzimowierczych

        Nikomu nie zamierzam wchodzić w rzyć po palcu. Wszystkie wspólnoty mogły wziąć udział w organizacji wiecu na tych samych warunkach (dla nikogo nie czyniono wyjątków). Najlepszym dowodem na to, że te rozwiązanie było dobre jest FAKT, że przyjęła je większość wspólnot a WIEC SIĘ ODBĘDZIE (pomimo kreciej roboty niektórych, którzy czerpali by zapewne osobistą satysfakcję gdyby Zjazd – zapewne ku chwale rodzimowierstwa – się nie odbył).
        Miłego dnia.

        Lubię to

        • PS. Dodam, że włączenie się we współorganizację wiecu jest nadal możliwe. Wystarczy wnieść stosowną, ustaloną opłatę organizatorską.

          Lubię to

        • Ratomir:

          „W tej sytuacji poważnie zastawiam się czy twoja sprawa jest “naszą”…

          Widzę, że nic do ciebie nie dociera. Zżera cię twoja ambicja.

          Słowiańszczyzna, wiara Słowian, tożsamość słowiańska, Duch słowiński nadal jak widać są tobie cokolwiek obce.
          Być Słowianinem to coś więcej niż skakać w przebraniu Słowianina dookoła ogniska.
          Owocnego dnia…

          Lubię to

          • Cóż, najwidoczniej nie jestem w tej kwestii odosobniony. Najbardziej przykry jest na natomiast fakt, że pomimo bezdyskusyjnego wytknięcia błędów pańskich „założeń” (jak. np. domniemany, nie znajdujący w faktach potwierdzenia, udział „grupy RBI” w Zjeździe) nie jest pan w stanie się zdobyć na choć jedno „przepraszam”. Ale ale przecież zawsze można się uciec do dalszych, tym razem personalnych przytyków z rodzaju „skakania wokół ogniska”. Owocnego dalszego pisania blogu życzę. Ja niestety mam ważniejsze sprawy w realu, jak np. organizacja rzeczonego Zjazdu.

            Lubię to

            • Ratomir:

              Pisze z obcego komputera. Moj jest zablokowany. Od czasu protestu wyslanego Polsatowi mam z komputerem duze klopoty. Niekiedy przez dluzszy czas po prostu wszystkie funkcje sa zablokowane.
              Akurat obecnie nie jestem w stanie ani odpisywac z mojego komputera, ani moderowac komentarzy W zwiazku z zaistniala sytuacja do czasu ustania problemow z komputerem wszystkie komentarze zostaja zablokowane. Nie mam czasu na przesiadywanie godzinami w kawiarence internetowej

              Na temat dyskusji przed zjazdem otrzymywalem rozne, niekiedy sprzeczne informacje. Jesli ta dotyczaca RBI byla nieprawdziwa, to przepraszam za jej podanie czytelnikow, RKP i RBI.
              Niemniej obraz calosciowy „dyskusji” byl jednoznaczny i potwierdzany ze wszystkich zrodel – byla to klotnia i walka o dominacje w srodowisku zorganizowanych wspolnot rodzimowierczych. Za ktora odpowiedzialnosc ponosi przerost ambicji konkretnych osob. Zlot i wiec tego rozbicia i sklocenia nie tylko nie usuna, ale moga je poglebic. I RKP bedzie mial w tym swoja zasluge.

              Lubię to

          • > Opolczyk: Na temat dyskusji przed zjazdem otrzymywalem rozne, niekiedy sprzeczne informacje. Jesli ta dotyczaca RBI byla nieprawdziwa, to przepraszam za jej podanie czytelnikow, RKP i RBI.

            Kwestia RBI była tu tylko przykładem. Jednym z wielu przedstawionych przez Ciebie nieścisłości, co w poszczególnych punktach konsekwentnie wykazałem (że nie powinno się fałszywych tez stawiać na podstawie „sprzeczne informacji”).

            > Niemniej obraz calosciowy “dyskusji” byl jednoznaczny i potwierdzany ze wszystkich zrodel

            JW – byzydyra – a wystarczy sięgnąć choćby do wskazanych wcześniej wątków by mieć pełniejszy obraz sytuacji:
            http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=18&t=11551
            http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=52&t=11598

            Lubię to

  12. > > A jak ktoś nie należy jeszcze do żadnej wspólnoty słowiańskiej, to indywidualnie może przyjechać na ten zjazd ?
    .
    > Hanna, tak, możesz przyjechać indywidualnie i brać udział w wiecu i planowanej biesiadzie… Sam wiec jest otwarty dla wszystkich jedynie w sprawach prelekcji są jakieś rygory !
    .
    Gwoli doprecyzowania – rygory nie dotyczą uczestników. Każdy może wziąć udział jako słuchacz również w części konferencyjnej.

    Lubię to

  13. Wg mnie ów waśnie w środowisku rodzimowierczym wynikają z tego, że „duch słowiański” nie dojrzał jeszcze w niektórych osobach. Bo jakież spory mogą być pomiędzy rodzimowiercami? Zawsze mnie to zastanawiało, o co się spierają – o to gdzie coś zorganizować? – przecież to jest takie polakatolickie…

    Oczywiście popieram inicjatywę, żeby wszyscy byli zjednoczeni, ale na czym ma polegać to zjednoczenie? Na tym czy przynależy się do jakiegoś stowarzyszenia czy nie?

    Jestem znudzona (jak wiele osób) życiem w systemie, życiem, że coś „muszę”, składki, opłaty, praca na żydłacki rząd itd.
    Duch Słowiański, pogańskość to przede wszystkim styl życia, myślenie i właściwe wartości. Wiem, że są takie czasy a nie inne, że należy propagować, mówić, pisać żeby nasza historia nie przepadła, że należy ją wyplewić z jahwistycznych bredni. Nie rozumie jednego, dlaczego są spory w naszym środowisku?

    Przecież Słowianie to ludzie honoru, kultury i ciepła. Rozpoznajemy się na ulicy, jako obcy sobie ludzie – ale bliscy duchowo – jesteśmy chętni bez mrugnięcia okiem pomagać sobie wzajemnie.
    Jeśli jakieś stowarzyszenie rodzimowiercze ma inne zasady itd, to niech ma, jeśli jedni na górze panteonu bogów słowiańskich stawiają Światowida a drudzy Peruna, to niech tak będzie, bo tak kiedyś też było, ważne, że łączy nas jedno – Słowiańska Tradycja – Wiara Przyrodzona – Duch Słowiański.
    Jeśli RKP coś organizuje, dobrze, robimy zlot a następnym razem niech zorganizuje np Słowiańska Wiara, razem czy osobno, jakie to ma znaczenie? Jak ktoś ma coś do powiedzenia na takich zlotach niech gada, niech wszyscy obgadają temat, napiją się miodu i w zgodzie się rozstaną. Dla mnie jest to proste jak budowa cepa.

    Ja również nie ze wszystkim i nie ze wszystkimi się zgadzam, każdy ma prawo do własnego zdania rzecz jasna, ale „na zewnątrz” jestem sercem za tymi ludźmi i oczywiście ich popieram. Swoich trzeba bronić 😉

    Jeśli są ciągłe nieporozumienia w kręgach rodzimowierczych, to znaczy, że jahwizm jeszcze gdzieś krąży, niestety.

    p.s. A teraz z innej beczki; czy ktoś wybiera się na Arkonę w czerwcu lub lipcu?

    Lubię to

  14. > w ogóle mogło być przez rodzimowierców przez tyle lat akceptowane. Przecież ono jest obrażające naszego najwyższego słowiańskiego Boga.

    Jeśli ktoś nie rozumie lub udaje że nie rozumie podstawowych kwestii, które starałem się wytłumaczyć…



    Ratomir:

    Stosujesz typowe odbijanie piłeczki.
    Erystyczne „tłumaczenie” doktryn z wiarą Przyrody nie ma nic wspólnego. Podstawowa kwestia to brak doktryny u Słowian, brak „wykładni” jak i co należy pojmować.
    Wielu ludziom wychowanym w antykulturze jahwizmu, nawet po odrzuceniu go mentalność doktrynera pozostaje. I potrzeba posiadania spójnej doktryny.
    I tym się różnimy. Ja staram się odtworzyć Ducha Słowiańszczyzny, a nie stworzyć doktrynę.
    opolczyk

    Lubię to

    • Skoro stara się pan „odtworzyć Ducha Słowiańszczyzny” to z całym szacunkiem, ale NASZĄ doktrynę niech pan pozwoli, że SAMI będziemy tłumaczyć… Tym bardziej skoro aż tak się różnimy w pojmowaniu pewnych, tych samych kwestii.

      Lubię to

  15. Spokojnie, Ratomir ma już taki styl, że jak poczuje się dotknięty to wali z buta 😉 Przypuszczam, że swoim „obfitym” wywodem nie zamierza nikogo urazić ale nie powinien z drugiej strony aż tak brać do siebie krytykę czy insynuacje ponieważ są one wynikiem również sprzeczek i pyskówek na innych forach. Ja rozumię, że może nudzić już w kółko powtarzanie omalże na każdym forum czy blogu i wałkowanie tego samego tematu ale trzeba trochę luźniej obok tego przejść i nie będzie spięć. Ja osobiście o jakimć spotkaniu roboczym słyszę po raz pierwszy (albo mi to umknęło w nawale maili jakie dostaję każdego dnia)… 😉 Może RW nie wie, ale zanim Twardostoj podjął się za moją namową „mediacji” trwały wcześniej jeszcze inne zakulisowe rozmowy… ale to tak na marginesie !

    Druga sprawa poruszanie tematu Związków czy grup na blogu…to Ratomirze się mylisz, jest to prywatny blog dyskusyjny i dyskutanci mają prawo wyrażać opinie na każdy temat również Związków i ich filozofi bez względu na to czy są to opinie trafne czy nie…zawsze jest ktoś kto może w merytoryczny sposób udowodnić, że jest inaczej ! Jest jednak niedopuszczalna pyskówka rodem z RBI… i nad tym czuwa moderator, w tym przypadku Opolczyk który ma również prawo do swojego zdania !

    Lubię to

    • > jest to prywatny blog dyskusyjny i dyskutanci mają prawo wyrażać opinie na każdy temat również Związków i ich filozofi bez względu na to czy są to opinie trafne czy nie…

      Prywatny, ale publiczny. I w przypadku zamieszczonych na nim nieścisłości lub wręcz jawnych błędów rozmijających się z prawdą, podmiot którego to dotyczy winien mieć pełne prawo sprostowania tego (o czymś takim jak rzetelność dziennikarska w tym wypadku nawet nie wspomnę). O ile bowiem każdy może mieć swoje zdanie, to dążenie do prawdy niezależnie od sytuacji winno być nadrzędne.
      Zupełnie odrębną kwestia jest natomiast “tłumaczenie teologii” z związku do którego się nie należy. Można naturalnie przedstawić swoją opinię na ten temat, ale nie powinno się jej wówczas przedstawiać jako faktu, a tym oficjalnego stanowiska tegoż związku.
      Pozdrawiam – RW.

      Lubię to

  16. Gwoli wyjaśnienia słów pana Opolczyka:
    „Także nieznana i niezidentyfikowana grupa WID ma wziąć udział w zlocie. Kto wie, czy przyłączając ją nie rozchodziło się organizatorom jedynie o wydłużenie listy uczestników i o to, aby zlotowi nadać większą rangę.”

    Nie wiem jakie dokładnie były intencje organizatora i w nie nie wnikam. Natomiast określenie „nieznana i niezidentyfikowana grupa WiD”, to jednak pewna przesada. Grupa WiD prowadzi Rodzimowiercze Radio Intenretowe „RadioWiD” oraz wielu członków redakcji czasopisma „Gniazdo – Rodzima Wiara i Kultura” (w tym obecny red. nacz.) zalicza się do grupy obrzędowej WiD. Stąd być może zaproszenie naszej grupy na Wiec i zaliczenie jej w poczet „liczących się wspólnot”. Pomijam, że także nie podoba mi się tworzenie jakiejś nowej linii podziału na „liczących się” i „nieliczących”. „Pachnie” to próbą umniejszania znaczenia tych, którzy w Wiecu z różnych względów nie wezmą udziału.
    Obydwa wymienione przeze mnie media są ponadzwiązkowe i ponad podziałami, więc nie trąbimy wszędzie gdzie się da, że to w dość dużym stopniu dzieła WiD-a. Dopiero wobec określania nas jako „nieznanych i niezidentyfikowanych” byłem zmuszony określić wprost czym się zajmuje WiD. Mam nadzieję, że takie wyjaśnienie rozwiewa wszelkie wątpliwości.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

    Lubię to

    • A czy grupa Wid nie jest przypadkiem jednym ze współorganizatorów zjazdu? O tym natomiast, że ta grupa prowadzi radio i redaguje Gniazdo było już wyżej i wspominał o tym sam Ratomir. Nie bardzo też rozumiem o jakich podziałach mowa – skoro podstawowe wytyczne były znane odpowiednio wcześniej i były takie same dla wszystkich zainteresowanych? Jeśli ktoś sam postawił się na marginesie w sytuacji gdy większość uznała, że jednak warto rozmawiać i wspólnie się spotkać, to o co teraz żale? Że organizatorzy starają się jak mogą promować organizowany przez siebie zjazd? Toć to całkiem naturalne – nawet staruszka sprzedająca truskawki wykłada na wierzch łubianki najładniejsze z owoców… Czy to oszustwo? Nie. To zwyczajne dbanie o własny – w tym przypadku wspólny, rodzimowierczy – interes. Szkoda, że niektórym tak ciężko to zrozumieć i zaraz dopatrują się spisków i knowań tam, gdzie po raz pierwszy od dłuższego czasu można mówić o porozumieniu ponad podziałami.

      Lubię to

  17. Jestem tylko ciekaw skąd dokładnie autor ma info, że to „RKP” jest złe i niedobre…nie od dzisiaj wiadomo że dla niektórych jesteśmy lewakami i kryptogejami czy innymi świadkami jehowy…więc cokolwiek nie zostanie zaproponowane to i tak spotka sie z oporem….doświadczenie życiowe mówi aby pogadać z kilkoma osobami i dopiero potem pisać to co zostało napisane o ile jest to prawdą…

    Lubię to

    • Zrobiłem kiedyś to o czym piszesz,porozmawiałem z członkiem RKP
      w celu ustalenia jak rozumie Świętowita.

      Dowiedziałem się że „nie interesuje mnie to”.

      Lubię to

      • Tylko z jednym? I na pewno wiesz, że był to członek RKP? Bo naturalnie wierzymy ci na słowo… A nie wpadłeś przypadkiem na to, że może mają zwyczajnie dość omawianie z obcymi ludźmi swoich kwestii wyznaniowych, tym bardziej skoro ich główny zarys znaleźć można bez problemu na stronach i w opracowaniach związku, co i tak nie chroni od notorycznego przekręcania ich znaczenia przez rożnego rodzaju maści „ekspertów” rodzimowierczych?

        Lubię to

    • Drożko, Opolczyk nie pisał, że RKP jest złe i niedobre, przeciwnie, podkreślał, że sympatyzuje z tym Związkiem a wyraził jedynie swoją opinię (słuczną czy nie to już inna kwestia) z punktu widzenia obserwatora co do organizacji Wiecu. Przypuszczam, że wiele osób a szczególnie z kręgu SW i Watry ma podobne podejście…ale to tylko przypuszczenia.
      ———-
      Trygławic, ja się nie dziwię ludziom którzy grupę WID nie kojarzą z radiem WID skoro na FB Dorota pisała, że Ty (członek grupy WID) z redakcją radia nie masz nic wspólnego. Niewiem, może źle zrozumiałem tę wypowiedź ale gdyby tak było to w czym problem ? Ja już się gubię w tym wszystkim powoli..szczególnie czy to grupa obrzędowa czy medialna… jakie ma założenia i jaką filozofię… ale o tym może gdzie indziej , nie będziemy zaśmiecać bloga Opolczyka 🙂

      Lubię to

  18. Coś się chyba komuś zdrowo pomieszało (albo koś tu został świadomie wprowadzony w błąd). O tym, że zjazd jest ogólnopolski najlepiej świadczy choćby to, że współorganizują go tak różne grupy jak RKP, RW, Watra czy Wid. To, że ktoś nie widzi sensu w prowadzeniu a nawet w podejmowaniu wspólnych rozmów i w związku z tym nie bierze udziału w zjeździe nie czyni go przez to mniej rodzimowierczym. Spotykają się bowiem i rozmawiają ci co widzą w tym sens. Dopatrywanie się tu na tomista na siłę jakich podziałów, samo się nim staje. Najśmieszniejsze w tym wszystkim natomiast jest, że krytyka pojawia się za nim sam zjazd się odbył – a może by tak raczej zaczekać do 24 sierpnia i osobiście się przekonać i dopiero komentować (choć zapewne krytykantów i wówczas nie zabraknie – w końcu, w skatoliczonej Polsce, o niektórym wychodzi najlepiej.

    Lubię to

  19. „Do Rodzimego Kościoła Polskiego może więc należeć również osoba, która jednocześnie należy do jeszcze innego związku religijnego (niekoniecznie rodzimowierczego). Tym samym przystąpienie do Rodzimego Kościoła Polskiego nie wymaga np. formalnego aktu zerwania z wcześniejszym – dotychczas wyznawanym przez kandydata – systemem wyznaniowym. Jednocześnie formalnym warunkiem przystąpienia do Rodzimego Kościoła Polskiego jest złożenie stosownej deklaracji przystąpienia, będącej równocześnie swego rodzaju wyznaniem wiary”. Przepraszam, ale co to jest? Rano idę modlić się do kk, w południe rozpościeram dywanik i walę czołem w podłogę a wieczorem jestem na jakimś wiecu RKP? Chodzi o liczbę wiernych? Mój ojciec i jego dziadowie wierzący w Pieruna w grobie się przewracają. Trzeba być hipokrytą, chodząc w niedzielę do kk i jednocześnie złożyć wyznanie wiary w RKP.
    Dobrosława – „Duch Słowiański, pogańskość to przede wszystkim styl życia, myślenie i właściwe wartości”. Też w ten sam sposób myślę i dlatego nie interesują mnie te spory.
    Większe są zagrożenia dla Słowian płynące ze świata niż niespełnione ambicje jakiś osób, którym wydaje się, że mają monopol na Rodzimowierstwo.
    Przepraszam ale tak odbieram tę kwestię od kilku lat.

    Lubię to

    • Przepraszam – a który z formalnych związków rodzimowierczych ma w swym statucie zapis o bezwzględnym akcie apostazji swoich członków, tym bardziej biorąc pod uwagę, że obecne prawo bynajmniej wcale tego nie ułatwia? Jacyś dwaj świadkowie, rozmowy na plebani, odpisy aktu chrztu i takie tam… Toż to paranoja w świeckim państwie – gdzie w takim przypadku zwykłe oświadczenie woli zainteresowanego powinno zupełnie wystarczyć. No gdzie tu nie chodzi o liczbę wiernych?

      Lubię to

      • Najgorsze jest to że kk zasłania się prawem o tajności dokumentów.Nie mogą ci pokazać że faktycznie jesteś wykreślony bo takie jest prawo,Twoje dane są tajne 😀

        Parodia.
        Idziesz do lekarza,lekarz sprawdza co Ci jest,pytasz o to lekarza a lekarz na to:nie powiem,tajemnica lekarska 😀

        Lubię to

        • Z tym, że obecnie jest też ponoć prawo o ochronie naszych danych osobowych (w tym, wgląd w nie). Jakaś chyba nawet sprawa sądowa, z tym związana, była ostatnio…

          Lubię to

      • Potrzebni jacyś świadkowie, odpis aktu chrztu, a kto powiedział, że życie jest proste. Poza tym, to nie jest państwo świeckie. Duchowo możesz zmienić wiarę ale wstępując do „innej organizacji ideowej, religijnej” należało by wypisać się z poprzedniej lub podjąć próby. Wiem, że rzucają kłody pod nogi ale mimo wszystko. Takie jest moje zdanie, może kiedyś je zmienię pod wpływem argumentów innej osoby ale nie z takiego powodu, że „prawo nie ułatwia”.

        Lubię to

          • W państwie świeckim nie powinny wisieć krucyfiksy w miejscach publicznych (szkoła, parlament i itp.). Poza tym państwo nie wtrąca się w przepisy wewnątrz kościelne bo to dotyczy stosunków wierni – kościół. Proboszcz parafii decyduje czy przyjmie apostazję od razu czy nie. Mój znajomy dwa lata czekał na wykreślenie. Proboszcz za pierwszym razem nie przyjął i namawiał go do pozostania w kk i dał mu dwa lata na przemyślenie sprawy. Po dwóch latach dwie godziny namawiał do pozostania w wśród wiernych ale spotkał się z takim oporem znajomego, że poległ i przyjął apostazję.

            Lubię to

        • nawetz jeżeli spełnisz wszystkie warunki apostazji w ich statystykach będziesz figurował jako ochrzczony a więc katolik 😉 W Polsce powinno się zmienić prawo i to tak by ułatwiało proces apostazji który byłby pod kontrolą organów ponadkościelnych…
          W niemczech kościoły są własnością państwa i finansowane z podatków, wystarczy jednak iść do urzędu gminy i oświadczyć, że nie przynależy się do tego kościoła który ma się wpisany na karcie podatkowej. Urzędnik natychmiast wprowadza poprawkę w komputerze i na karcie (która służy do rozliczenia podatku) i Twoja stawka idzie na wybrany kościół lub związek wyznaniowy. Jeżeli podajesz, że nie należysz do żadnego kościoła, nie potrącają Ci nic….

          Lubię to

        • Ratomir:

          Łopatologiczne wyjaśnianie nosi znamiona indoktrynacji. A przede wszystkim świadczy o

          – traktowaniu adresatów łopatologicznego wyjaśniania jako tumanów nie potrafiących samodzielnie myśleć,

          – narzucaniu jedynie słusznej doktryny/interpretacji tego czy tamtego.

          Z Duchem pogaństwa takie doktryny nie mają nic wspólnego. Wiara naszych przodków była w sumie prosta – cześć oddana Bogom, cześć oddana Ziemi. Ponadto szacunek oddawany przodkom i przywiązanie do własnej tradycji. Wsjo.

          Zauważyłem już dawno, że wielu ludzi odrzucających żydo-chrześcijaństwo i wracających do korzeni słowiańskich niestety mentalnie nadal jest żydłakami. Potrzebują sprecyzowanej doktryny wyjaśniającej w jedynie słuszny sposób w co i jak należy wierzyć.
          Ja jako poganin, ale i sporo moich bliskich znajomych wolni jesteśmy od jakiegokolwiek dogmatolubstwa. Dla nas wiara naszych przodków nie podlega regulacji i reglamentacji. Każdy wierzy po swojemu w Bogów Przyrody naszych przodków. Istotny jest szacunek dla naszej tradycji, wolność Ducha i intelektualna samodzielność. A nie to aby rodzimowierców na powrozie doktryny prowadzić jedynie słuszną drogą do Nawii.

          Lubię to

          • Ja mam propozycję doktryny Rodzimowierczej 🙂

            1 Człowiek należy do Ziemi a nie Ziemia do człowieka.
            2 Szanuj tylko tych którzy szanują Ciebie.
            3 Żeby pokonać terrorystę trzeba być jak terrorysta.
            4 Dogmat potrzebny jest ludziom którzy chcą być zwolnieni z myślenia i odpowiedzialności za siebie.

            5 Każda destrukcyjna sekta ma swoich”prawdziwych” proroków
            w przeciwieństwie do cudzych „fałszywych”.

            6 To ze coś jest gdzieś napisane oznacza tylko tyle że jest napisane a nie że jest prawdą.

            7 Jeśli jacyś pośrednicy między bogiem a człowiekiem
            chcą Ci mówić jak masz żyć to niech również za Ciebie umierają.

            8 Jeżeli ktoś chce być sługą to szybko znajdzie kogoś kto zechce być jego panem.

            9 Nie wolno mylić opinii większości z prawdą.

            10 Naród kładzie na swych bogach pieczęć swej narodowości.

            Lubię to

            • Mezamir:

              Ja mam propozycję doktryny Rodzimowiercze

              Czy jest to jedynie słuszna „doktryna” (hihihi)?
              Czy koniecznie należy w nią wierzyć? Czy wystarczy tylko ją rozumieć i się z nią na ogół zgadzać?

              Czy można samodzielnie dojść do podobnych wniosków, przestawiając/zmieniając tu i tam to i owo?

              Np. punkt 3 widzę i definiuję inaczej – aby pokonać terrorystę trzeba bezwzględnie zwalczyć jego mocodawców oraz chore ideologie czyniące z ludzi terrorystów. A także systemy społeczne sprzyjające pchaniu ludzi do aktów terroru. Walczyć należy z przyczynami terroryzmu – a nie z jego „skutkami”.

              Lubię to

          • 11 Wiedza jest własnością ludzkości a nie jakiegoś konkretnego narodu.

            12 W świecie pełnym fanatyków należy być wojownikiem
            jeśli się chce żyć w pokoju.

            Lubię to

          • Rozważania na temat natury świata stanowiły odwieczny problem uczonych i filozofów. Przed trzema wiekami irlandzki empiryk, George Berkeley dokonał szczególnie interesującej obserwacji: jedyna rzecz, jaką możemy obserwować, to nasze zmysły. Innymi słowy, świadomość to matryca, na której trzyma się kosmos. Dźwięk, kolor, temperatura istnieją jedynie w naszych zmysłach nie stanowiąc absolutnych wartości. Innymi słowy, nie możemy być pewni tego, jaki kosmos jest naprawdę.

            http://yogin.pl/satya/nauka/903-biocentryczny-kosmos-czyli-wszechswiat-w-oku-patrzacego.html

            Lubię to

          • Oczywiście że jest jedyna oraz słuszna 😀 albowiem to ja Mezjasz ją Wam daję 😀

            Czy można samodzielnie dojść do podobnych wniosków?
            Trzeba! 😀
            Podstawą jest samodzielność
            trzeba doktrynę sprawdzić w praktyce
            Badać tak jak się bada zachowanie różnych substancji
            na lekcjach chemii i fizyki,nie wystarczy wierzyć w to
            co mówi nauczyciel.
            Nauczyciel to tylko człowiek a ludzie potrafią kłamać 😉
            ludzie nie są doskonali i wszechwiedzący.

            13 Lekarstwo dla jednych może być trucizną dla drugich
            Trucizna dla jednych może być lekarstwem dla drugich.

            Małpa postanowiła wyciągnąć rybę z wody
            aby uchronić ją przed utonięciem.

            14 Jeśli chcesz pomagać/zbawiać innych
            najpierw pomóż/zbaw siebie.

            Lubię to

          • 15 Dobro i zło są jak ciepło i zimno
            tworzące jedno zjawisko o nazwie temperatura.

            Nie możemy wyrwać kawałka przestrzeni i przenieść jej
            do laboratorium, bo podobnie jak „dobro i zło”
            nie ma ona charakteru fizycznego ani realnego.

            „Większość ludzi pojmuje przestrzeń w sposób newtonowski uznając ją za wielki zbiornik bez ścian i granic.

            To jednak pojęcie błędne.

            Przyjrzyjmy się bowiem następującym faktom. Po pierwsze, odległości między obiektami zmieniają się wskutek czynników takich jak grawitacja czy prędkość, zatem nie ma żadnej stałej realnej odległości między obiektami.
            Pusta przestrzeń, jak opisuje to mechanika kwantowa,
            również nie jest pusta, bo wypełniają ją cząsteczki i pola.
            Po trzecie, teoria kwantowa rzuca wątpliwość na to, czy oddalone od siebie obiekty rzeczywiście coś dzieli.
            Dwie splątane cząsteczki zachowują się tak samo mimo odległości na skalę galaktyczną.”

            „Dobro i zło”(ciepło i zimno)
            są jak awers i rewers JEDNEJ monety(temperatury).

            16 „Dopóki nie uczynisz nieświadomego – świadomym
            będzie ono kierowało Twoim życiem
            a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.”

            Połączenie w jedno tzw jasnej i ciemnej strony
            to sprawa fundamentalna.

            17 Stajesz się tym co jesz i o czym myślisz.

            Lubię to

          • > Łopatologiczne wyjaśnianie nosi znamiona indoktrynacji. A przede wszystkim świadczy o
            > – traktowaniu adresatów łopatologicznego wyjaśniania jako tumanów nie potrafiących samodzielnie myśleć,

            Jeśli już, to nie adresatów ale pewnej ich cześć, która pomimo wielokrotnego tłumaczenia tych samych kwestii nadal uważa, że potrafi lepiej niż osoby reprezentujące dany związek dokonać wykładni jego założeń.

            > Z Duchem pogaństwa takie doktryny nie mają nic wspólnego. Wiara naszych przodków była w sumie prosta – cześć oddana Bogom, cześć oddana Ziemi. Ponadto szacunek oddawany przodkom i przywiązanie do własnej tradycji. Wsjo.

            Masz pełne prawo do własnych przypuszczeń w tym względzie, podobnie jak my mamy prawo z tym się nie zgadzać oraz jako organizacja wyznaniowa sami układać swoje założenia programowe. Nie ma obowiązku przynależności do naszego Kościoła w brew sobie.

            > Potrzebują sprecyzowanej doktryny wyjaśniającej w jedynie słuszny sposób w co i jak należy wierzyć.

            I dla tego ty za nas koniecznie próbujesz ją „doprecyzować”??? Dostrzegasz tu pewną wewnętrzną sprzeczność?

            > Ja jako poganin, ale i sporo moich bliskich znajomych wolni jesteśmy od jakiegokolwiek dogmatolubstwa.

            My też…

            > Dla nas wiara naszych przodków nie podlega regulacji i reglamentacji.

            Dla nas też, co nie zmienia faktu, że pewne przedsięwzięcia (takie jak np. umożliwiające przeprowadzenie rzeczonego zjazdu) już tak. I dla tego to my go organizujemy a nie nap. ty ze swoimi znajomymi. Bo ludzi nie nakarmisz szczytnymi, bliżej nieokreślonymi, ideami. Nie zapewnisz im nimi dachu nad głową. Witamy w XXI wieku…

            Lubię to

  20. z tym brakiem wykładni to gruba przesada…. wykładnia była mówiona- nie pisana – to raz….
    po wtóre wykładnia była osobowa w postaci Rady Starszych….Ród to nie anarchia.

    Lubię to

  21. Trygławic:

    Dziękuję za wyjaśnienie dot. Grupy WID.

    Gdy otrzymałem informację o “nieznanej i niezidentyfikowanej grupie WiD” postanowiłem to sprawdzić.
    Wygoglowałem WID – nic.
    Wygoglowałem WID+rodzimowierstwo – nic.
    Wygoglowałem Grupa WID – znalazłem grupę muzyczną WID:
    http://grupa-wid.muzzo.pl/
    oraz zdawkową informację w „Gnieździe”.
    http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=231
    No i gdzieś jeszcze dyskusję o WiD-zie na nieznanym mi forum
    http://www.paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=5&t=3094&start=30

    Natomiast garści precyzyjnych informacji – jak tych z Twojego komentarza – nie znalazłem nigdzie. Witryny WiD też nie znalazłem. W związku z czym uznałem za wiarygodną informację o „nieznanej i niezidentyfikowanej grupie WiD”. Nie każdy ma obowiązek RadioWid kojarzyć z Grupą WiD.

    Na sprawę „tworzenia jakiejś nowej linii podziału na “liczących się” i “nieliczących” patrzymy podobnie.
    Pozdrawiam także i życzę miłego dnia.

    Ratomir:

    A ja myślałem, na na twoim słowie można polegać:

    „Ja niestety mam ważniejsze sprawy w realu, jak np. organizacja rzeczonego Zjazdu.”

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/15/ogolnopolski-zjazd-rodzimowierczy/#comment-36253

    Tymczasem jak się okazuje dalsze pisanie komentarzy jest ci równie ważne jak sprawy w realu.

    Drożko:

    „Jestem tylko ciekaw skąd dokładnie autor ma info, że to “RKP” jest złe i niedobre…”

    Cytuję com napisał:

    „Mój osobisty stosunek do RKP nie jest wrogi. Szanuję tę wspólnotę za kultywowanie od lat wiary i tradycji naszych przodków.”

    „Niemniej propagowanie słowiańskiej wiary, tradycji i tożsamości przez RKP doceniam i wyrażam tej działalności uznanie.”

    Czyżbyś był niewidomy?

    Krytykowałem jedną z doktryn RKP oraz postawę liderów nie wymieniając ich nawet z nazwiska. I wtedy w myśl zasady – „uderz w stół – nożyce się odezwą” – odezwał się Ratomir.

    „nie od dzisiaj wiadomo że dla niektórych jesteśmy lewakami i kryptogejami czy innymi świadkami jehowy”

    To i tak traktują was ulgowo. Nie od dzisiaj wiadome jest dla wielu, że ja jestem agentem ruskim, niemieckim/żydowskim/masonem/bolszewikiem/szwabskim szmulem itp.
    Zamienimy się?

    Filon:

    Jesteś pewien, że Watra też?

    Ponadto sam fakt, że dyskusja trwała miesiące i ostatecznie kilka grup się wycofało o czymś świadczy. Tylko ślepiec temu może otwarcie zaprzeczać.

    Możemy np. zorganizować z Mezamirem, Jaksarem i kilkoma innymi „niezrzeszonymi” zlot i nazwiemy go „ogólnopolskim” zjazdem niezrzeszonych rodzimowierców/pogan. Możemy?

    No więc co oznacza termin „ogólnopolski”?

    Lubię to

    • Kilka czyli konkretnie trzy? A jak już tak dokładnie sprawdzasz to Watra, z tego co się orientuje, nie jest nawet zarejestrowana. Działa jedynie nieformalnie podpinając się pod jakieś stowarzyszenie odtwórcze. A pomijając grupę „Słowiańska Wiara” to ta trzecia to kto? Jest formalnie zarejestrowana albo chociaż wiadomo ilu członków liczy? Konkretnie proszę bo mam wrażenie, że ktoś ucieka w ogólniki.
      PS. A śmiało – zorganizujcie z Mezamirem, Jaksarem i kilkoma innymi “niezrzeszonymi” zlot i nazwijcie go “ogólnopolskim” zjazdem niezrzeszonych rodzimowierców/pogan – chętnie wpadnę na gotowe. 😛 Na którego mam się szykować?

      Lubię to

      • Na 15 czerwca na przylądku Arkona – ostatniego bastionu Słowian zachodnich.

        Dla mnie nie jest istotne, czy grupa jest „zarejestrowana”, czy nie. Ważne jest, że istnieje, coś robi i jest widoczna w sieci.
        Jak owa trzecia grupa:
        http://gromadaswarga.jcom.pl/
        Czy jak Watra:
        http://watranews.wordpress.com/
        Które w przeciwieństwie do WiD są w sieci do znalezienia.
        A RKP tu i tam też ma opinię „stowarzyszenia odtwórczego” uprawiającego folklor. Marginalny zresztą… Zapytaj o to na polsacie, to potwierdzą.

        Lubię to

        • To poproszę oficjalną informację oraz szczegóły co jako organizatorzy zapewniacie (gdzieś to można znaleźć w necie? 😛 ).

          Dla mnie jest bardzo istotne, co grupa po za internetową propagandą, sobą reprezentuje.

          Od kiedy Polsat jest dla ciebie medium opiniotwórczym? Od wystąpienia w nim Watry?

          Lubię to

          • Filon:

            Oficjalnych informacji jako „niezrzeszeni” nie udzielamy.
            Szczegóły – 15 czerwca – przylądek Arkona.
            Cel spotkania – oddanie czci obrońcom Arkony. Dodatkowo będzie to lekcja historii Słowian w plenerze – tam, gdzie historia ta się działa.

            Zapewniamy, że niczego nie zapewniamy. Nie ograniczamy inwencji nikogo. Możesz spać w hotelu, namiocie czy w śpiworze „pod chmurką”. Wyżerkę możesz sobie przywieźć, kupować w sklepie, lub stołować się w hotelu/restauracji. Możesz też „pościć” albo łapać sobie w Bałtyku ryby. My nie potrzebujemy nińki do wycierania nam noska. Ale jak chcesz to tobie taką niańkę zapewnimy.

            Polsat nie jest dla mnie medium opiniotwórczym. Ale dla rzesz oglądaczy już tak. I zapewniam ciebie, że ma on szerszy zasięg niż wasz portal i wasze fora.

            Lubię to

        • No to faktycznie będzie „ogólnopolski” uwzględniając położenie Arkony.

          Ratomir:
          Wolny Duch słowiański nie zna granic…
          Tylko dla ograniczonych ludzi granice są wiążące i przeszkodą.
          A bohaterów Arkony najbardziej pasuje czcić tam, gdzie oni bronili naszej wiary i tożsamości.
          opolczyk

          Lubię to

          • Ratomir, jeżeli taki Wiec miałby na Arkonie szansę na powodzenie i byłby przeprowadzony to byłby prawdopodobnie ogólnosłowiański…ale na to poczekamy sobie jeszcze parę ładnych lat… Realizacja jest tylko wtedy możlkiwa, kiedy w konkretnych państwach Słowiańskich (Polska, Czechy, Słowacja, Serbia,Kroacja itd..itd) powstaną nadrzędne, dachowe Organizacje Rodzimowiercze i te podejmą decyzję o wspólnym zorganizowaniu Zjazdu Słowian na Arkonie !

            Ech..szkoda, że tego chyba nie dożyję…to byłoby dopiero za wydarzenie 🙂

            Lubię to

            • Jaksar:

              „Ech..szkoda, że tego chyba nie dożyję…”

              Nadzieja umiera na końcu…

              „to byłoby dopiero za wydarzenie”

              Zgadza się. Ono by zasługiwało rzeczywiście na miano „historyczne wydarzenie”!

              Lubię to

      • Filon – PFI też nie jest zarejestrowaną grupą rodzimowierczą i z Rodzimowierstwem właściwie niewiele ma wspólnego 😉 a figuruje jako Organizator Wiecu i Rodzimowierczy podmiot 😉 Ta trzecia grupa o której wspominaliśmy to bardzo prężna grupa Rodzimowiercza organizująca często spotkania i odczyty z interesującymi ludźmi…
        Jak Trygławic zauważył, liczy się jakość ludzi a nie ich przynależność a gromada Swarga robi bardzo fajną robotę.
        Faktem jest, że ludzie ze Swargi nie brali bezpośredniego udziału w przygotowaniach do Wiecu i nie są Organizatorami mimo, że są z Łodzi !
        Co do Watry… nie jest zarejestrowana ale równie dobrą robotę robi, Rafał M. pisze broszurki, książki, Dorota z Radiawid jest kapłanką, ludzie spotykają się na obrzędach, mają swoich zwolenników i jak każdy też i przeciwników… Zadnej grupie bez względu na to czy jest zarejestrowana czy nie o ile funkcjonuje i wypełnia swoją Słowiańską misję nie można odebierać prawa egzystencji !
        Na temat Watry i jej aktywności znajdziesz sporo materiału i na ich oficjalnej stronie i w innych mediach !
        Poza tymi co organizują Wiec, Watrą, SW, Gromadą Swarga są w Polsce jescze inne grupy mniej lub bardziej nieformalne i bardziej rodzimowiercze aniżeli np. wspomniane PFI 😉 Szkoda, że od tej strony nie było odzewu !

        Lubię to

        • > Filon – PFI też nie jest zarejestrowaną grupą rodzimowierczą i z Rodzimowierstwem właściwie niewiele ma wspólnego

          W Polsce może nie jest. Co ma wspólnego? Zrzeszając pogan rożnych ścieżek, znajdziesz w śród nich również pewną cześć rodzimowierców. Abstrahując – nawet to doskonale obrazuje, że warunki współorganizacji zjazdu były do przyjęcia dla każdego… i tylko ten kto zaparł się nogami i rękami (np. kierując się osobistymi animozjami lub przerostem niespełnionych ambicji – nawiązując do wcześniej użytej argumentacji, albo po prostu nie wierząc w powodzenie zjazdu) miał z tym jakiś „szczególny problem”. Zaś obarczanie za to winą inne środowiska, jest w tym momencie co najmniej niepoważne. Szczególnie, że nikt nikomu niczego nie zakazywał i nie zabraniał.

          > a gromada Swarga robi bardzo fajną robotę.

          Bardzo proszę nie mieszać tu tych dwóch kwestii, bo czy gdzieś, ktoś to neguje?… Byli natomiast powiadomieni o organizacji zjazdu i warunkach uczestnictwa jako wspólnota – jak, każda inna. Nie zdecydowali się na to i jest to ich wolne prawo wyboru. Nie nam wnikać w powody – będą chcieli to może sami kiedyś napiszą czemu (mają do tego w końcu własną stronę internetową). Nikogo natomiast nie zamierzam na siłę zmuszać do uczestnictwa tym bardziej, że nadal jeszcze cały czas jest dla zainteresowanych szansa dołączenia do współorganizatorów. Sam zjazd jest natomiast publiczny i otwarty – więc w czym problem? Reasumując – każdy „robiący dobrą robotę” miał szansę (na tych samych zasadach) ją zaprezentować na zjeździe. Jeśli ktoś (pomijając powody) się na to nie zdecydował, to jest to włącznie jego wolny wybór i nikt inny za to nie ponosi odpowiedzialności.

          > nie można odebierać prawa egzystencji

          A KTOŚ ODBIERA??? Ktoś im czegoś zabronił, albo do czegoś zmusza? NIE! Jeszcze raz – warunki współorganizacji były takie same dla wszystkich wspólnot (a ich spełnienie były po prostu konieczne by w ogóle było możliwe zaczęcie organizacji zjazdu – to się nazywa „proza życia”, a było to obszernie tłumaczone np. przy tej okazji: http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=52&t=11598 *). Jeśli jakaś wspólnota nie była zainteresowany współorganizacją to był to wyłącznie jej wolny wybór. Jeszcze raz – nikt nikogo do niczego nie zmuszał i nikt nikomu niczego nie zakazywał, i nie zabraniał.

          * Czy koszt składki, m.in. koniecznej na wynajęcie sali, w wysokości 300 PLN jest nie do przeskoczenia dla wspólnoty liczącej powiedzmy 10 osób? Pomijam, że przykładowo gdyby reprezentowany przeze mnie związek miał z tym jakiś szczególny problem, to sam mógłbym takie pieniądze z własnej kieszeni wyłożyć! No chyba, że jednak dana wspólnota, kreująca się w necie na wielki prężny ruch, to w rzeczywistości np. jedna lub dwie osoby, które obawiają konfrontacji z rzeczywistością na takim Wiecu. Wówczas jednak proszę nie mówić o „wielu innych grupach ze strony których nie było odzewu” i kreować fałszywego wrażenia, że ktoś był do organizacji tego zjazdu jakoś szczególnie niedopuszczany. Tym bardziej Jaksar, że brałeś czynny udział w początkowych rozmowach miedzy poszczególnymi grupami odnośnie organizacji zjazdu i doskonale zdajesz sobie sprawę, że robiliśmy naprawdę wiele (często odkładając na bok „osobiste ambicje”, o które tak łatwo oskarża nas Opolczyk) by namówić możliwie jak najwięcej polskich środowisk rodzimowierczych. Jeśli jednak na wszystkie przedstawiane argumenty uzyskuje się jedną powiedź, z rodzaju „nie, bo nie”, bo mamy to głęboko w rzyci, to nie zamierzam z tego powodu rozdzierać szat.

          Lubię to

          • PFI nie zrzesza Pogan różnych ścieżek i nigdzie nie jest zarejestrowana jako zjednoczenie Pogan, nawet poza granicami polski. PFI jest tylko i wyłącznie otwartym forum dyskusyjnym na którym nierzadko są pod adresem Rodzimowierców niezbyt przychylne opinie wyrażane. Zresztą, to nie jest aż tak ważne, podałem jedynie koledze Filonowi przykład, że nie tylko Watra jest niezarejestrowanym Stowarzyszeniem a w przeciwieństwie do np. PFI napewno jest typowo Rodzimowierczą grupą.
            ratomir, ja bym miał prośbę byś czytał trochę ze zrozumieniem i nie zarzucał blog komentarzami które raczej na artykuł aniżeli komentarz się nadają bo ciężko jest odpowiadać na każdy akapit Twoich wypowiedzi. ja nie krytykuję samego sensu Wiecu i udziału w nim Rodzimowierczych czy ogólno pogańskich środowisk a jedynie ustosunkowywuję się do pewnych insynuacji i komentarzy. Kto i dlaczego nie dołączył się do współorganizacji Wiecu? na to oprócz domysłów nikt nie zna odpowiedzi oprócz osób które tak zadecydowały i trzeba to uszanować a nie z góry posądzać ich o prywatę itp… taką postawą od razu zamykasz jakiekolwiek drzwi dla przyszłej współpraca nawet jeżeli być pisał co innego i zapewniał, że dalej jest miejsce dla każdego chętnego.

            Co do Gromada Swarga…Filon pisał a raczej pytał: „A pomijając grupę “Słowiańska Wiara” to ta trzecia to kto? Jest formalnie zarejestrowana albo chociaż wiadomo ilu członków liczy? Konkretnie proszę bo mam wrażenie, że ktoś ucieka w ogólniki”. więc otrzymał odpowiedź…
            i nie ma to nic z mieszaniem dwóch różnych spraw czy kwestii!

            Piszesz: ” Czy koszt składki, m.in. koniecznej na wynajęcie sali, w wysokości 300 PLN jest nie do przeskoczenia dla wspólnoty liczącej powiedzmy 10 osób?” – z tego co do mnie ten czy inny pisze to dla Organizacji nie, ale za sam pobyt na sali, prawo wejścia 30zl od osoby a za prawo współudziału w Biesiadzie następne 60zl od osoby to już dla wielu z których część to studenci bez własnego dochodu to już spora suma. Chyba nie wzięliście pod uwagę, że do tych kosztów dochodzi jeszcze koszt przejazdu…kogo na to stać w polsce kto nie ma własnego dochodu ? Ja proponowałem kiedyś Wam by koszt udziału w dyskusjach dla osób indywidualnych był darmowy a koszt Biesiady nie powinien przekroczyć 20zl od osoby… Na tego rodzaju przedsięwzięcie należało spróbować zdobyć jakiegoś sponzora….

            Do reszty nie będę się ustosunkowywał bo zaczyna mi już ta dyskusja przypominać powoli przepychanki na RBI 😉

            Lubię to

          • > Kto i dlaczego nie dołączył się do współorganizacji Wiecu? na to oprócz domysłów nikt nie zna odpowiedzi oprócz osób które tak zadecydowały i trzeba to uszanować a nie z góry posądzać ich o prywatę itp… taką postawą od razu zamykasz jakiekolwiek drzwi dla przyszłej współpraca nawet jeżeli być pisał co innego i zapewniał, że dalej jest miejsce dla każdego chętnego.

            Ja znam bo z wieloma z nich rozmawiałem, namawiałem i przekonywałem do współorganizacji w wiecu. Ale skoro te wspólnoty same nie podają oficjalnie powodów, to tym bardziej ja tego nie czynie i proszę by nie czynił tego Opolczyk, tym bardziej na podstawie (jak sam napisał) „wielu sprzecznych informacji”. Po drugie to ja wcześniej sam pisałem by swoje stanowisko najlepiej prezentowały same te wspólnoty – więc apel o uszanowanie tego proszę kierować raczej do autora tego blogu. Po trzecie – nikogo o nic nie posądzam – daje przykłady formułuje pytania nie odnosząc się do żadnej konkretnej grupy (w przeciwieństwie do Ciebie czy Opolczyka), a i to dopiero w odpowiedzi na wasze posty, które bynajmniej od „posądzeń”, insynuacji czy zwyczajnego rozmijania się z prawdą wolne nie są. Jeszcze raz więc – zjazd od samego początku kierował się jasnymi, przejrzystymi i równymi dla wszystkich kryteriami. Nikt nikogo do niczego nie zmuszał, nikt nikomu niczego nie zabraniał i nie nakazywał. Dotąd natomiast nie doczekałem się przerosić za nieprawdziwe sformułowania w rodzaju „RKP próbował przejąć samodzielnie inicjatywę połączoną z narzucaniem własnych gotowych propozycji” albo „Kolejny już raz indywidualne ambicje kilku osób wzięły górę nad dobrem i interesem odradzającego się rodzimowierstwa i słowiańskiego pogaństwa” czy „Głównym motorem napędowym tychże osób wydaje się być zapewnienie ich związkowi pozycji najbardziej liczącej się “wspólnoty”, a sobie z własnego nadania pozycji liderów ruchu rodzimowierczego” – ZAPYTUJE: w jaki sposób otwiera to „jakiekolwiek drzwi dla przyszłej współpraca”???

            > Piszesz: ” Czy koszt składki, m.in. koniecznej na wynajęcie sali, w wysokości 300 PLN jest nie do przeskoczenia dla wspólnoty liczącej powiedzmy 10 osób?” – z tego co do mnie ten czy inny pisze to dla Organizacji nie, ale za sam pobyt na sali, prawo wejścia 30zl od osoby a za prawo współudziału w Biesiadzie następne 60zl od osoby to już dla wielu z których część to studenci bez własnego dochodu to już spora suma. Chyba nie wzięliście pod uwagę, że do tych kosztów dochodzi jeszcze koszt przejazdu…

            A może gdyby udział wzięły wszystkie wymienione przez Opolczyka grupy i wniosły jak inne wspólnoty ustaloną składkę te koszty udało się pomniejszyć a z niektórych nawet całkiem zrezygnować? Nie urażasz? Resumując – proszę nie mylić przyczyny ze skutkiem, a także wziąć od uwagę fakt, że niniejszy zjazd to nie jest jakieś tam spotkanie w podrzędnej knajpce, przy dwóch czy trzech zarezerwowanych stolikach. JEST to „Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy”, który odbywa się w zarezerwowanej sali na prawie 200 osób, ze stosownym zabezpieczeniem noclegów i wyżywienia. Koszt całościowe za dwudniowy pobyt (w tym dwa noclegi i dwie pełne doby żywieniowe) w wysokości 220 PLN uznaje natomiast za nasz osobisty sukces negocjacyjny. A jak ktoś uważa, że to drogo to niech sam spróbuje zorganizować podobny wiec, skoro potrafi lepiej. Ja na pewno chętnie przyjadę i skorzystam z gotowego (nawet obiecam nie kręcić nosem).

            > kogo na to stać w polsce kto nie ma własnego dochodu ?

            Rożnego rodzaju neoszamani i inni wróżkowie organizują swoje „warsztaty” poczynając od 1.000 PLN nie oferując nawet połowy tego co my. Mimo to jakoś nie narzekają na brak frekwencji.

            > Ja proponowałem kiedyś Wam by koszt udziału w dyskusjach dla osób indywidualnych był darmowy a koszt Biesiady nie powinien przekroczyć 20zl od osoby… Na tego rodzaju przedsięwzięcie należało spróbować zdobyć jakiegoś sponzora….

            JW. 1. Gdyby wszyscy wzięli udział i wnieśli proponowany wkład finansowy, koszt uczestnictwa zapewne byłyby niższe. 2. Przyjęte opłaty są naprawdę minimalne i w większości twardo przez nas wynegocjowane by koszt był jak najbardziej korzystny. 3. Jak będziesz za rok organizował własny Ogólnopolski Zjazd Rodzimowierczy to zdobędziesz sponsora….

            Lubię to

      • Filon, jak czytamy dalej, grupa WiD też nie jest zarejestrowana , Forum PFI czy RBI również i wiele innych grup..w tym nasza 😉 tak odbijać pałeczkę można jeszcze długo 😉 Dla mnie wiec Rodzimowierczy ma sens i już dawno powinien się odbyć dlatego na samym początku kiedy i ja w tym projekcie mieszałem byliśmy w razie potrzeby gotowi zorganizować go z 2-3 grupami. Mam jedynie nadzieję, że uda Wam się tak ująć to w ramy, by podjęte na Wiecu decyzje czy postulaty stały się na tyle zasadne by coś w rodzimowierstwie zmieniły na lepsze. Nie ma sensu robić zjazdów, Wieców po to by spotkać się pogadać i po zjedzeniu kiełbaski przy ognisku wracać do domu, każdy tego rodzaju Wiec powinien coś znamiennego wnosić z mojej strony proponuję naprawdę zatanowić się nad sensem powołania Organizacji Dachowej. Po moim artykule na ten temat,
        http://jaksar.wordpress.com/2013/05/13/konwent-organizacji-zwiazkow-i-stowarzyszen-rodzimowierczych/
        otrzymuję ze środowiska Rodzimowierczego bardzo dużo maili a na FB wiadomości gdzie czytelnicy z aprobatą wyrażają się o tej idei… Niech dla wszystkich przykładem będzie Rodzimowierstwo Ukraińskie..na początku podzielone, nieliczne i anemiczne, podobnie jak nasze w Polsce i dopiero kiedy udało się zjednoczyć pod jednym dachem nie tylko nabrało rozmachu ale zaczęły powstawać pod egidą organizacji wydawnictwa, naukowe konferencje, reprezentacja wiary Rodzimej i znaczący się głos nie tylko w mediach Ukraińskich ale i Rosyjskich czy Białoruskich.

        Lubię to

  22. Dobrze, że się pojawiło słowo „przepraszam” ze strony autora blogu… Szkoda tylko, że w tej jednej, przykładowej kwestii, i że nie zostało wyszczególnione w głównym materiale (a umyka gdzieś w innych komentarzach)… Główny materiał czyta bowiem większość z tu obecnych, a komentarze w wiekszości przemykają niezauważone.
    Nie ulega wątpliwości, że autor blogu nie miał wglądu w pełny obraz sytuacji, albo też został przez kogo świadomie wprowadzony w błąd. Tym samym wyraźne zdementowanie nieścisłości i wyraźne przeroszenie za pomyłkę nabrałoby szczególnej wartości. Nikt też chyba ostatecznie nie miałby mu tego za złe – w końcu nawet najlepszym rodzimowiercom zdarza się popełniać błędy, a jeszcze lepszym – z honorem przyznać się do tego… Jak głosi stara prawda – zgoda buduje… 😛

    Lubię to

    • Filon:

      A ty przeprosisz za dezinformację/kłamstwo – jakoby Watra była wśród organizatorów?

      Mam lepszy wgląd w sytuację środowika rodzimowierczego, niż ci się wydaje, a nawet lepszy niż masz ty. Ty bronisz RKP – i masz takie prawo. Ale emocjonalne związanie z nim powoduje brak obiektywizmu. Nawet najbardziej zasadną krytykę traktujesz jako „atak”. I stąd widzisz wszystko wykrzywione twoimi emocjami.

      Lubię to

      • Przepraszam serdecznie jeśli gdziekolwiek i kiedykolwiek napisałem, że Watra była lub jest wśród organizatorów.

        Jakie to proste – prawda?

        Lubię to

        • PS. W jednej z powyższych wypowiedzi miałem an myśli stowarzyszenie Żertwa. Jeszcze raz przepraszam.

          Lubię to

  23. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem nazwę „Rodzimy Kościół Polski” myślałem, że chodzi o jakiś odłam chrześcijaństwa typu unickiego. Okazało się że jednak nie. Nie chcę się czepiać, ale mieszanie ufoka Jahwe z naszymi bogami raczej nie wyjdzie na zdrowie nikomu. Dziwna doktryna, ale co poradzić. RKP to nasi bracia i raczej nie robią nic instynktownie. Skoro wybrali taką fuzję, to musieli mieć jakiś powód. Ciekawe jaki.

    Aha, jeszcze jedno. Jestem rodzimowiercą od dosyć niedawna, i nie wiem, czy prawdą jest, że kiedyś nasza wiara była zjednoczona w jednym związku wyznaniowym, który się rozpadł…z durnego powodu. Wybaczcie moją arogancję, ale tak było, czy nie? 🙂

    No i boli mnie niezmiernie to, że jesteśmy rozbici na kilka niezależnych związków, w końcu i tak jest nas niezbyt wielu. Czy te mniejsze zrzeszenia wolą czuć się niezależne? A może myślą, że w pojedynkę mogą zdziałać więcej?

    Jestem niezmiernie ciekaw, co przyniesie przyszłość. Obyśmy się zrośli w jedno, wielkie rodzimowiercze społeczeństwo. Ale to chyba utopia :/

    Pozdrawiam.

    Lubię to

  24. Jaksarze: już raz na forum wspominałem, że nie trzeba przynależeć do grupy WiD by być DJ’em w radiu, czy członkiem redakcji „Gniazda”. Tak samo będąc członkiem grupy WiD nikt nie jest zmuszony do zaangażowania w radio czy czasopismo. Nie byłyby to media ponad podziałami, gdybyśmy zmuszali do członkostwa w grupie obrzędowej WiD kogokolwiek (zwłaszcza, że to grupa w pełni nieformalna).
    Patrzymy raczej na merytoryczne zdolności, a nie na przynależność. Ja jak narazie raz wystąpiłem w radiu i nie jestem DJ’em, więc Dorota mogła tak napisać i nie minęła się z prawdą. Byłem takim samym gościem na antenie, jakim byłby członek jakiejkolwiek innej grupy czy niezrzeszony. Natomiast redaktorem w „Gnieździe” jestem (tak jak Dorota zresztą).

    Opolczyku: ja wiem, że w dzisiejszych czasach jak ktoś nie ma konta na FB ani własnej strony, to „nie istnieje”. Tak jednak nie jest do końca. Radio ma swoją stronę, czasopismo ma swoją stronę, więc po co nam oddzielna strona grupy obrzędowej? Te dwa media to pewnie jakieś 90% naszej codziennej działalności, a organizację świąt dogadujemy na mailu. Strona zwyczajnie nie jest nam do niczego potrzebna, zwłaszcza, że dbamy o kameralną atmosferę świąt i specjalnie się z nimi nie afiszujemy. Niektórzy się dziwią, że nie mogą o WiD-zie jako grupie organizującej obrzędy nic znaleźć, ale my po prostu dbamy o to by nie zjawiali się na świętach ludzie całkiem przypadkowi. Generalnie ma być jakość, nie ilość.

    Pozdrawiam.

    Lubię to

    • Trygławic:

      Podoba mi się forma Waszej Grupy – luźna, nieformalna. Bez sztywnej struktury i obowiązującej doktryny. Niemniej z tego właśnie powodu nie dla wszystkich jesteście rozpoznawalni jako Grupa WiG i stąd to nieporozumienie.

      Pozdrawiam

      Lubię to

      • moim zdaniem grupy nie powinny się „ukrywać” nawet te nieformalne ponieważ tylko w otwartej i widocznej działalności służymy promocji Rodzimej Wiary. Cóż z tego, że grupa WiD istnieje w ciekawie opisanej przez Trygławica formie skoro jest sama w sobie zamknięta i „tylko dla wybrańców” a na jej temat nie można znaleźć nawet w Internecie obiektywnej informacji oprócz kilku emocjonalnych i zdawkowych dyskusji na dwóch forach dyskusyjnych. W dodatku nie zawsze żucające dobre światło czy to na grupę czy dyskutantów. Społeczeństwo powinno wiedzieć, że nie jesteśmy zamkniętymi w sobie sektami a grupami wyznaniowymi i dlatego powinno podobnie jak Watra, Gromada Swarga i inne (piszę o tych niezarejestrowanych) ze swoją Wiarą wyjść na przeciw… Nie wystarczy od czasu do czasu gdzieś się spotkać na jednym czy drugim obrzędzie gdyż ludzie oczekują więcej, przede wszystkim też wiedzy o tym co sią dzieje poza obrzędem, świętem itp..zadają sobie pytanie co im daje członkostwo i współpraca…tym bardziej, jeżeli są to nowi ludzie którzy jeszcze nie są dokładnie określeni !
        Dla mnie naprawdę aż przykre jest to, że powstaje masa anemicznych grupek które często po krótkiej aktywności znikają gdyż nie otrzymały odpowiedniego wsparcia, wiedzy, informacji. To są zmarnowane szanse…ileż jest niezrzeszonych Rodzimowierców wie każdy z nas…jest to również niewykorzystany potencjał gdyż dla tych ludzi nie ma żadnej alternatywy poza tym co widzą w sieci !

        Rodzimowiercy mają tyle wspólnych spraw które w pojedynkę nie popchną do przodu, chociażby wyrugowanie ze szkół religi i zastąpienie jej etyką, walka ze szkalowaniem i kłamstwami sianymi przez krk i im podobnych, tworzenie oficjalnych chronionych prawem miejsc kultu, zdobywanie darowizn na miejsca kultu, dynamiczny rozwój wadawnictw i innych publikacji, wsparcie ogólnopolskich projektów…. To wszystko można zrealizować tylko razem a skoro nie da się w tej formie w jakiej teraz Rodzimowierstwo się znajduje należy coś zmienić i powołać organ który będzie nas wszystkich reprezentował. Nie musi nikt bać się tego, że jeżeli powstanie taki organ to nagle on nie będzie miał wiele do powiedzenia..gdyż tako Organ daje też możliwość rozwoju indywidualnych pomysłów. Owszem, niektórzy będą musieli się podporządkować temu, przytemperować swoje ego i skończyć z wypinaniem piersi..ale to może jedynie pomóc a nie zaszkodzić i tym osobom i nam wszystkim !

        Lubię to

  25. Trygławic, z tego co rozumię to grupa WiD jest po prostu nieformalną a więc umowną nazwą dla kilku osób współpracujących ze sobą przy redakcji pisma Gniazdo i czasami programu radiowid ?
    Formalnie więc nie jest grupa WiD ani organizacją rodzimowierczą ani tym bardziej wyznaniową? Przeprowadzane obrzędy na które się mailem skrzykujecie są spontaniczne i nie podporządkowane żadnej strukturze organizacyjnej ?

    Lubię to

  26. ( – – – )

    Komentarz usunięty.

    warcislaw:
    Ironiczne pytania dotyczące zjazdu to nie dyskusja.
    opolczyk

    Lubię to

  27. Do Jaksara:
    W zasadzie każda nazwa jest w takim czy innym stopniu umowna. „Kilka osób” to też pewna przesada, jednak na obrzędach ilość osób jest często dwucyfrowa (osobną kwestią jest poziom identyfikacji tych osób z grupą WiD jako taką, ale w tej kwestii nikt badań nie robił). U związków wyznaniowych też nieraz duża część uczestników świąt nie należy formalnie do owego związku, są albo sympatykami, albo po prostu ciekawskimi (zrzeszonymi gdzieś bądź nie).

    Zasadniczym „kręgosłupem” naszych działań faktycznie jest radio i (od stosunkowo niedawna) czasopismo. Niemniej są osoby z grupą się identyfikujące, które nie biorą aktywnego udziału w żadnym z tych dwóch przedsięwzięć, więc definiowanie: „osoby współpracujące ze sobą przy redakcji pisma Gniazdo i czasami programu radiowid” nie będzie całkiem ścisłe, bo nie uwzględni tych osób.

    Grupa WiD jest w pełni nieformalna, więc mówienie, że „formalnie jest lub nie jest taka albo siaka” nie ma oczywiście sensu. Były kiedyś plany sformalizowania się w formie stowarzyszenia, tylko padło proste pytanie: „Po co właściwie?”. I nikt nie umiał wystarczająco satysfakcjonującej odpowiedzi udzielić.

    Co do obrzędów – nie nazwałbym obrzędów planowanych z minimum miesięcznym wyprzedzeniem (często dłuższym, np. obecnie mamy już dość szczegółowo zaplanowaną Kupałę i Święto Plonów, planowanie Perunicy w toku) obrzędami, na które ktoś się „spontanicznie skrzykuje”. Prawdę mówiąc, na ile mam porównanie z obrzędami związków wyznaniowych, to nie mamy się czego wstydzić pod względem organizacyjnym. My po prostu wyszliśmy z prostego założenia, że nie musimy się z niczego spowiadać Państwu, nie musimy się nigdzie rejestrować, aby być sprawnie działającą grupą rodzimowierczą, zarówno zdolną do przeprowadzania obchodów świąt, jak i działalności wydawniczej czy radiowej. I to się od lat sprawdza w tzw. „praniu”.
    Podkreślam przy tym, że ani „Gniazdo”, ani „RadioWid” nie są „podziemne” i wszelkie rozliczenia oraz powinności podmioty te mają uregulowane. Da się? Da.

    Czy jest więc w grupie WiD podporządkowane jakiejś strukturze organizacyjnej?
    Oczywiście – tyle że nieoficjalnej (w sensie nie zgłoszonej w żadnych papierach, nie rozliczającej się przed państwem z czegokolwiek itp.). Myślę, że „żerca+pomocnicy” to jest już pewna struktura organizacyjna. Zasadniczo związki wyznaniowe niespecjalnie mają bardziej rozbudowaną, o ile się orientuję. Jeśli już mają bardziej rozbudowaną, to wynika to zwykle chociażby z potrzeby zachowania oficjalnych kontaktów i rozliczania się z Państwem Polskim (czyli czymś, co nas jako rodzimowierczej grupy nieformalnej nie dotyczy).

    Mam nadzieję, że to wystarczająco wyczerpująca odpowiedź.

    Dobranoc.

    Lubię to

  28. Kolejny raz mam zablokowana mozliwosc moderowania i odpisywania na komentarze. Do czasu ustapienia problemow z komputerem ukazywanie sie komentarzy i moich odpowiedzi bedzie opoznione.
    Przeprszam za brak „polskich” liter – pisze z obcego komputera.
    Zablowowane mam tez wejscie na poczte gmail i o2. Na prywatna korenspondencje takze nie moge odpowiadac

    Lubię to

  29. Opolczyku:
    Racja, jesteśmy mniej rozpoznawalni, ale w sytuacji, gdy skupiamy się na działalności w radiu i czasopiśmie, które to mają swoje strony, to jedyne co moglibyśmy podać na potencjalnej stronie grupy WiD, to: historia i założenia grupy, daty obrzędów i ich miejsca (tylko to właściwie odpada, bo zapraszamy tylko osoby w miarę sprawdzone, a i desakralizacji miejsc świętych chemy uniknąć), parę bannerów i… no właśnie, co jeszcze? Stawianie takiej małej stronki, której jedynym celem byłoby pokazanie, że WiD istnieje, chyba niespecjalnie ma sens (może się mylę). Z kolei przesadne wykorzystywanie obydwu mediów do promocji grupy WiD byłoby źle widziane przez inne grupy i związki, bo podważałoby ponadpodziałowość tych mediów. Niemniej ostatnimi czasy praktykujemy zbieranie na stronie „Gniazda” informacji o datach obchodów świąt w związkach i w innych rodzimowierczych grupach formalnych bądź nie, i w tych zestawieniach umieszczamy także informację o dacie obchodów w grupie WiD, dając znać, że żyjemy 🙂

    Jaksarze:
    Z tym stwierdzeniem, że grupa WiD jest dla „wybranych”, to jest co najwyżej półprawda. Całe owo „wybraństwo” polega na tym, żeby się zgłosić do kogoś z grupy. Najprościej do radia czy do redaktora naczelnego „Gniazda”, lub na forum RBI czy PFI. Dla przykładu ostatnio tak jedna koleżanka uczyniła, odbyliśmy spotkanie zapoznawcze w jednym z warszawskich lokali i nie ma najmniejszego problemu, aby brała udział w świętach (w Dziadach Wiosennych połączonych z Rusalnym Tygodniem już wzięła udział). Przy okazji też się wypowiedziała pozytywnie o niedorabianiu ideologii do podstawy, jaką jest politeizm słowiański.
    Takie postępowanie chroni nasza grupę przed różnymi krzywymi akcjami, które niestety miewały miejsce u innych, ogłaszających się grup, a u nas (odpukać) jeszcze nie. Mamy inną taktykę działania, związki wyznaniowe inną i chyba dobrze – uzupełniamy się.

    Sława Bogom!

    Lubię to

  30. Ratomir:

    „Jeśli już, to nie adresatów ale pewnej ich cześć, która pomimo wielokrotnego tłumaczenia tych samych kwestii nadal uważa, że potrafi lepiej niż osoby reprezentujące dany związek dokonać wykładni jego założeń.”

    A skąd wiesz, że to osoby reprezentujące dany związek mają rację? I po co komu potrzebne jest dokonywanie wykładni założeń?

    „> Z Duchem pogaństwa takie doktryny nie mają nic wspólnego. Wiara naszych przodków była w sumie prosta – cześć oddana Bogom, cześć oddana Ziemi. Ponadto szacunek oddawany przodkom i przywiązanie do własnej tradycji. Wsjo.

    Masz pełne prawo do własnych przypuszczeń w tym względzie, podobnie jak my mamy prawo z tym się nie zgadzać oraz jako organizacja wyznaniowa sami układać swoje założenia programowe. Nie ma obowiązku przynależności do naszego Kościoła w brew sobie. „

    Ratomirze – to co ja powiedziałem, a więc: „cześć oddana Bogom, cześć oddana Ziemi. Ponadto szacunek oddawany przodkom i przywiązanie do własnej tradycji” to nie są moje „przypuszczenia”, ani „założenia programowe”. To był i jest fundament, treść i kwintesencja wiary i tradycji naszych przodków. Podane w najbardziej ogólnej i wolnej od „założeń programowych” formie. Wszyscy Słowianie oddawali cześć Bogom, czcili Ziemię, przodków i przywiązani byli do własnej tradycji.
    A ty piszesz, że nie musicie się z tym zgadzać.
    Naturalnie, że nie musicie! Ale nie zgadzając się z tym odrzucacie fundament wiary i kultury naszych przodków. Wolicie koncentrować się na „założeniach programowych”. Inne wspólnoty na nieszczęście też często to robią, ale mają odmienne „założenia”. No i wtedy kłócicie się pomiędzy sobą – kto ma rację. Zamiast szukać tego, co was/nas łączy – cześć oddawana Bogom, Ziemi, przodkom i przywiązanie do tradycji koncentrujecie się na tym, co was dzieli – na „założeniach programowych”.
    I stąd rodzimowierstwo jest w takim stanie – w jakim jest. Skłócone i rozbite. Bo „założenia programowe” i ich „wykładnia” ważniejsze są dla co niektórych z was niż Duch Słowiańszczyzny. Którego po prostu nie czujecie. Bo koncentrujecie się na „założeniach programowych” i ich „wykładni”.

    Myślę, że wyjaśniliśmy sobie już wystarczająco różnice nas dzielące. Nie chcę, aby dyskusja ta ciągnęła się w nieskończoność. Bo obawiam się, że przerodzi się w kolejne „forumowe bicie piany”.

    Trygławic:

    Powiem tak: na pewne sprawy patrzymy nieco odmiennie i oceniamy je z różnych perspektyw – i niech tak pozostanie. Nie jestem zwolennikiem zadekretowanej jednomyślności. Choć widzę, że w sprawach fundamentalnych – a więc w sprawach propagowania wiary, tożsamości i kultury Słowian – jest nam „po drodze”. I to jest chyba najistotniejsze.
    Zarówno Tobie jaki i WiD-owi życzę pomyślności.

    Sława Bogom!

    Lubię to

    • > A skąd wiesz, że to osoby reprezentujące dany związek mają rację?

      Ty to tak na poważnie? Skoro związek opracowywał pewne założenia, to chyba wie najlepiej co chciał przez to wyrazić i przekazać, i co chciał w nich zawrzeć (niż osoba, która np. będąc z poza tego związku, próbuje to jedynie zgadywać)?

      > I po co komu potrzebne jest dokonywanie wykładni założeń?

      A to już spytaj tych, którzy mają z tym jakiś szczególny problem.

      > Ratomirze – to co ja powiedziałem, a więc: “cześć oddana Bogom, cześć oddana Ziemi. Ponadto szacunek oddawany przodkom i przywiązanie do własnej tradycji” to nie są moje “przypuszczenia”, ani “założenia programowe”. To był i jest fundament, treść i kwintesencja wiary i tradycji naszych przodków. Podane w najbardziej ogólnej i wolnej od “założeń programowych” formie. Wszyscy Słowianie oddawali cześć Bogom, czcili Ziemię, przodków i przywiązani byli do własnej tradycji.
      > A ty piszesz, że nie musicie się z tym zgadzać.

      Nie kolego – wcześniej powiedziałeś również „Z Duchem pogaństwa takie doktryny nie mają nic wspólnego.” – I Z TYM KONKRETNIE SIĘ NIE MUSZĘ ZGADZAĆ (proszę łaskawie nie wyrywać fragmentu wypowiedzi z całego akapitu, zmieniając jego zasadniczy, wcześniejszy sens – szanujmy się jako rozmówcy). Założenia naszego związku wyraźnie określają co i z czym mają „wiele wspólnego”, z czym z kolei ty masz pełne prawo się nie zgadzać (co nie znaczy, że znajduje to odbicie w rzeczywistości). W każdym razie proszę łaskawie nie pisać, niejako w naszym imieniu, z czym się zgadzamy, a z czym nie, skro ciut wcześniej zrobiliśmy to sami, we własnym imieniu. Gdybyśmy natomiast sami uważali, że nasze założenia nie mają z tym „nic wspólnego”, to nie uważalibyśmy się za rodzimowierczy, słowiański związek wyznaniowy. Te zaś (w wielkim skrócie) możesz znaleźć np. tutaj: http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4&Itemid=11

      Ratomir:

      Dalszej dyskusji nie przywiduję. Ja powiedziałem swoje, ty swoje. Nie mam zwyczaju dyskutować „do upałego”.
      opolczyk

      Lubię to

  31. Co do Wiecu chciałbym wtrącić, że nie jest on w żadnym stopniu próbą przejęcia inicjatywy w środowisku przez RKP-myślę, że ani my w Żertwie, ani grupa WID, z którą również mam dobry kontakt, byśmy nie wzięli udziału w tego typu inicjatywie, gdyby miało to tak wyglądać. Podobnie jak Watra czy SW rozważaliśmy rezygnację z udziału w Wiecu, ale ostatecznie wyszliśmy(podobnie jak WID z tego co mi wiadomo) z założenia, że „nic o nas bez nas” Osobiście ubolewam, że SW i Watra się wycofały ze współorganizacji, to strata zarówno dla wiecu jak i dla tych dwóch grup. Ale cóż, jeszcze taki się nie narodził, co by wszystkim dogodził.

    Wiesław:
    Niemniej istnieją związki i osoby które postępowanie liderów RKP oceniają inaczej – i mają do tego prawo.
    opolczyk

    Lubię to

  32. Jeszcze do tego fragmentu chciałbym się odnieść:

    „Kto wie, czy przyłączając ją nie rozchodziło się organizatorom jedynie o wydłużenie listy uczestników i o to, aby zlotowi nadać większą rangę.”

    Z tego co wiem, to zaproszenie zarówno WIDa jak i nas do rozmów o wiecu było inicjatywą Twardostoja. I WID był obecny od samego początku rozmów.
    Niemniej zjazd nie jest tylko dla tych grup, które współfinansowały jego organizację.

    Lubię to

  33. Nic nie szkodzi. Kto jak kto, ale ja chyba najlepiej rozumiem, że można być podejrzliwym wobec RKP. Chyba jako jeden z niewielu skrytykowałem te bajki typu 4000 członków i prowadzenie lekcji religii w jednej ze szkół, umieszczone przez nich w opracowaniu GUS nt. związków wyznaniowych.

    Wiesław:

    Zapewniam, że opracowania GUS nie czytam i nie na nich opieram moją ocenę RKP – o którym pisałem i pozytywnie. O czym z kolei osoby mnie krytykujące (nie mam na myśli Ciebie) w czambuł zapominają
    opolczyk

    Lubię to

  34. No to na koniec polecam lekturę tego arcyciekawego opracowania. Szczególnie w formie sprzed korekty po sprostowaniu od redakcji Gniazda.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Wiesław

    Lubię to

    • > to właśnie na stronie Ogólnopolskiego Wiecu Rodzimowierczego, pojawił się rozszerzony opis wraz z logo grupy

      Czy nieformalna grupa, o dotąd bliżej niesprecyzowanych założeniach, tym samym nie zaczyna precyzyjniej określać swoich ram i tworzyć podstaw reprezentowanych przez siebie założeń oraz teologii?

      Lubię to

  35. ” Nie staramy się tworzyć sztucznego doktrynalnego monolitu, lecz cenimy naturalną różnorodność poglądów prezentowanych przez osoby do grupy należące lub z nią sympatyzujące. Niemal każdy z nas ma jakieś swoje ulubione Bóstwo, któremu oddaje szczególną cześć m. in. podczas świąt. Stanowi to koloryt i bezcenną wartość dla sakralnego funkcjonowania grupy. Przebieg świąt wzbogacają pieśni wykonywane przez Zespół Obrzędowy WiD..:”

    z tą tolerancją to chyba nie jest aż tak różowo jak na tej reklamówce 😉 Czytając co niektóre Twoje dyskusje delikatnie mówiąc przypominały mi czasami pyskówki nawiedzonych jahvistów 😉 no ale ok…ważne, że coś robicie i dopóki będziecie tolerowali to, że nie każdy podziela Wasze lub co niektórych poglądy to..czemu nie, życzę powodzenia 🙂

    Lubię to

    • Szkoda, że nie przytoczyłeś też zdania wcześniejszego, ja więc to zrobię:
      „Za podstawę naszych poglądów religijnych uważamy politeizm słowiański, zaś bardziej szczegółowe rozważania teologiczne pozostawiamy każdemu z osobna.”

      Wiem do jakich dyskusji pijesz, więc napiszę krótko:
      Jeżeli ktoś siebie określa rodzimowiercą, a zarazem utożsamia Świętowita z Allahem czy Jahwe lub nabija się z ludowych wierzeń o pogańskich korzeniach, to nie ma to już specjalnie nic wspólnego z politeizmem słowiańskim (a politeizm jest istotą wiary rodzimej). Póki ktoś nie sili się na przedstawianie wiary rodzimej Słowian w krzywym zwierciadle, to może być zupełnie spokojny o tolerancję z naszej strony.
      Pomijam, że w owej – jak to określiłeś – „reklamówce” jest mowa o członkach i sympatykach grupy WiD. Jakoś nie kojarzę żadnej ostrzejszej dyskusji z kimkolwiek zaliczającym się do tej zbiorowości.

      Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.