O Słowiaństwie, żydo-katolicyźmie i kolejnej manipulacji Polsatu…

.

Słowianie - wieleccy wojownicy

.

Ciekawy tekst znalazł i wrzucił na jego blogu Jaksar:

„Labirynt Świętowita (źródło: Internet)”

Tekst porusza kilka istotnych spraw. Nie ze wszystkim się zgadzam i niektóre rzeczy widzę inaczej, ale całkowicie przyznaję rację autorowi który pisze:

„Rodzimowierstwo to manifestacja różnorodności światopoglądów w ramach wspólnej wiary w panteizm. Uznanie boskości świata znakomicie pasuje zarówno do współczesnych realiów jak i odkryć naukowych, a dowolność co do indywidualnego podejścia do jej celebracji daje znakomite możliwości osobistego spełnienia. Każdy rodzimowierca ma wystarczająco dużo swobody by rozwijać swoje osobiste życie duchowe bez konieczności walki o szczegóły teologiczne, które w gruncie rzeczy nie są istotne dla całokształtu religii.”

Autor stawia trafną diagnozę:

„Próba narzucania w imię Rodzimowierstwa ścisłych reguł, czy głoszenia dogmatów jest niczym innym jak naśladownictwem tego co od wieków wypracowano w kulturze łacińskiej. Niestety coraz częściej wśród Rodzimowierców pojawiają się głosy nawołujące do usystematyzowania zasad i uregulowania struktur. Często propozycje tych zasad czy dogmatów ocierają się o megalomanie czy wręcz dyktaturę.”

Ja też zauważyłem te tendencje, które świadczą o tym, że co niektórzy rodzimowiercy tworzący ortodoksyjny kanon duchem są bardziej jahwistami niż Słowianami. Ci ludzie niewiele zrozumieli, czym jest Duch Słowiańszczyzny. A jest nim wolność od ortodoksji, kanonu i jedynie słusznej wykładni.

Zgadzam się ze stwierdzeniem:

„Poza tym prawo do indywidualności jest jedną z ważnych cech Rodzimowierstwa, zapewniającą poczucie wartości i satysfakcji z własnego życia i twórczości. Taka indywidualność jest wartościowa dla ogółu społeczeństwa, dzięki niej, wyznaczane są na zasadzie naturalnego doboru, nowe drogi rozwoju.”

Natomiast mam wątpliwości co do stwierdzenia:

„Każdy człowiek, nie tylko Rodzimowierca powinien kierować się w życiu rozsądkiem, czyli tak podejmować decyzje, by wyniki tych decyzji były jak najkorzystniejsze dla niego, jego rodziny, społeczności, w której żyje i świata. Kolejność nie jest przypadkowa, wyznacza zgodne z naturą priorytety samozachowawcze.”

W zamierzchłych czasach los indywidualnego człowieka był znacznie mocniej spleciony z losem jego wspólnoty. Jeśli wspólnocie dobrze się powodziło, to i każdemu jej członkowi też. Gdyby wówczas dominowały tendencje troszczenia się w pierwszym rzędzie o własną korzyść – wspólnota taka byłaby zagrożona. Cechą szczególną życia naszych przodków była zdolność ścisłego powiązania korzyści własnej z korzyścią wspólnoty, a nawet w razie potrzeby stawianie dobra wspólnego nad korzyścią własną. To dawało siłę i trwałość Słowiańszczyźnie. Upadek jej spowodowało m.in. to, że konkretni ludzie, książęta, bardziej zaczęli troszczyć się o własną korzyść, niż o korzyść wspólnoty.

Kolejna manipulacja Posatu ?

Prezentuję teledysk zespołu Percival – „Pasla”
.


.

A to tekst piosenki:

Pasla dievka lebedi
Po zieleni levadi

Oy dolesh moja
Desh ty z vodoyu da poplyvla

Oy ty dole vsim ne myla
Chom ty mene ne vtopyla

Oy dolesh…

Yak ne bachu girko plachu
Lita svoyi marnotrachu

Oy dolesh…

Lutshe bulo utopytys
Chem z mylenkym rozluchytis

Oy dolesh…

Niestety nie rozumiem za bardzo tego tekstu. Niemniej oglądając teledysk odnoszę wrażenie, że przedstawia on taką oto sytuację – widzimy słowiańską osadę. Akurat trwa obrzęd palenia czyichś zwłok. Biorą w tym udział mieszkańcy z pochodniami. Ogień miał duże znaczenie w kulturze Słowian. Sekwencja w drugiej części teledysku pokazuje tę samą osadę napadniętą przez wrogów, którzy wszystko palą i niszczą. Wyraźnie widać mieszkańców uciekających przed agresorami. Wszystko to przypomina mi krucjatę przeciwko Słowianom. Spokojnych mieszkańców napada obca wroga dzicz, buldożer jahwizmu i ich świat pali i niszczy. Bo jest sprzeczny z ich mściwą i zachłanną ideologią. Tymczasem Polsat w jego obrzydliwej manipulacji mówił o kulcie wojownika, kulcie siły u odradzającego się Ducha Słowian, którego wyrazem miał być ten właśnie teledysk.
Jeśli moja interpretacja jest słuszna, to załgana telawiwzornia oprócz innych kłamstw i bredni o rodzimowiercach własne niszczycielstwo żydo-chrześcijaństwa przypisała Słowianom.

Mezamir wrzucił link „Krzyżowca„.

Kim są miłośnicy „krzyżowca”:

„Krucjata – Młodzi w Życiu Publicznym to działająca przy Instytucie im. księdza Piotra Skargi studenckagrupa katolików świeckich, która ma swoje oddziały w Krakowie, Wrocławiu, a także (od 2009 roku) w Warszawie.
Naszym celem jest restytucja, zachowanie i umocnienie katolickiej tożsamości Polski w sferze prawnej, społeczno-kulturowej oraz religijnej, na przekór coraz bardziej pogańskiej rzeczywistości.
Metody i cele działania wzorowane są na międzynarodowym ruchu Tradycja Rodzina Własność, którego założyciel, prof. Plinio Corrêa de Oliveira zapisał się w historii jako “Krzyżowiec XX wieku”.”

Na ich żydłackiej stronie znalazłem coś takiego:

„Jesteśmy grupą katolików świeckich (głównie studentów) zaniepokojonych kryzysem, w którym pogrąża się coraz bardziej współczesny świat, a w szczególności budowana od wieków cywilizacja chrześcijańska (…)”

Wielowiekowe „nawracanie” (zażydzanie Ducha świata i Polski) przemocą, mieczem i ogniem, rzezie, terror, ucisk, prześladowania, okaleczania, duchowe zniewolenie milionów zastraszanych piekłem po śmierci a totrurami i wymyślnymi egzekucjami za życia, ludzie ci nazywają „cywilizacją chrześcijańską” i o jej restytucję chcą walczyć.


„Patrząc na moralną dekadencję współczesnego świata, nadzieję naszą pokładamy w słowach Maryi: „Na końcu, moje Niepokalane Serce zatriumfuje!”. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że zapowiedź zwycięstwa zmusza nas do aktywności. Chcemy być narzędziem w rękach Niepokalanej, aby Jej triumf nadszedł jak najszybciej. Dlatego jako dzieci Naszej Królowej ruszamy w bój o przywrócenie cywilizacji chrześcijańskiej.
Per Mariam ad maiorem Dei gloriam! (Przez Maryję dla większej chwały Bożej!”)”

Aby lepiej pokazać mentalność tych duchowych Żydów polecam ich tekst pt: „Leutfryd – święty gniewu sprawiedliwego i świętego”.

Już sam tytuł mnie przeraża – dla żydłactwa nawet gniew może być „sprawiedliwy i święty”.
A tekst przeraża mnie jeszcze bardziej. Opisuje dwie wyssane z palca żydłackie legendy dotyczące owego „świętego” przedstawione pod wspólnym mianownikiem „Oto wspaniałe historie!”

Zobaczmy więc – jakie są one „wspaniałe”…

„Pewnego dnia kobieta poczęła naśmiewać się z łysiny świętego. Tymczasem on odparł: „Dlaczego naśmiewasz się z mojego naturalnego defektu? Od tej pory, na twej głowie nie będzie więcej włosów, niż na moim czole i tak też będzie z każdym z twoich potomków.”

Wbrew oficjalnej żydo-katolickiej propagandzie głoszącej, iż ideologia jahwizmu to wybaczanie win bliźniemu swemu mściwy żydłak rzucił klątwę/czary na kobietę, każąc łysiną nie tylko ją ale i wszystkich jej potomków. Tak oto wygląda żydo-katolicka „miłość bliźniego”. w praktyce w wykonaniu „świątego”.

Druga historyjka:

„Przechodząc w niedzielę obok mężczyzny pracującego na polu, święty Leutfryd podniósł oczy ku niebu i modlił się: „Panie, spraw, by ta ziemia była zawsze jałowa.” Od tej pory, nie widziano tam ani pszenicy, ani ziarna. Miast tego rosły ciernie i osty.”

Całe szczęście, że ta historyjka jest wyssana z palca (aby wykreować postać świętego czyniącego „cuda”). Bo gdyby żydłaccy idole – „święci” potrafili takie rzeczy robić – to wszyscy byśmy żarli ciernie i osty. Bo oni całą Ziemię by zniszczyli, tylko dlatego, że rolnik pracuje na polu wtedy, gdy jest to konieczne, a nie zgodnie z żydłackimi wymysłami, dogmatami, przykazaniami i widzimisię.

A już szczytem odmóżdżenia i hipokryzji jest opowieść o tym, jak to mściwy Leutfryd zabronił pochować ciało zmarłego mnicha na „poświęconej ziemi” za trzy monety znaleziona przy nim.

„Kiedy jeden z mnichów zmarł, bracia znaleźli trzy monety w jego kieszeni. Znaczyło to, iż nieboszczyk złamał ślub ubóstwa. Dowiedziawszy się o tym, święty Leutfryd rozkazał, by jego ciało zostało pochowane w niepoświęconej ziemi. Następnie oddalił się w miejsce ustronne na 40 dni, gdzie się modlił i opłakiwał duszę, która zdawała się być stracona.”

Odmóżdżeni żydłacy-studenci zachwalając za to mściwego dogmatyka fanatyka piszą o nim tak:

„Święty Leutfryd miał wielki zapał dla sprawiedliwości, ale jeszcze bardziej pałał miłosierdziem. Zasada ta jest ważna. Święty łączył w sobie i sprawiedliwość, i miłosierdzie. Obie cnoty muszą iść ręka w rękę.
Święty Leutfryd, nawet w gniewie i podczas udzielania reprymendy, zachowywał gorącą miłość bliźniego… To były linie równoległe w jego życiu.”

A już typowo jahwistyczna/judaistyczna jest końcówka tej „historii”:

„Po tych dniach odosobnienia, Pan objawił świętemu Leutfrydowi, że Jego litość uratowała duszę mnicha, mimo iż Jego sprawiedliwość była gotowa go potępić.”

W tzw.” starym testamencie” znajdziemy kilkakrotnie opisy „historii”, gdy plugawy Jahwe ludobójca zapałał gniewem wobec ludu Izraela i chciał go wytępić. Jedynie interwencje Mojżesza, który „boga” potrafił „udobruchać” sprawiły, że plemię to nie zostało całkowicie wyplenione (ej Mojżesz, Mojżesz, cóżeś ty nam uczynił dobrego…). W historyjce z Leutfrydem mamy coś podobnego : Jego sprawiedliwość była gotowa zmarłego mnicha potępić – ale pod wpływem Leutfryda Jego sprawiedliwość zmieniła zdanie.
Istotne jest przede wszystkim to, że Jego sprawiedliwość (nieskończenie miłosierny, nieskończenie sprawiedliwy i nieskończenie dobry), za trzy monety gotów był mnicha ukarać potępieniem na całą, niekończącą się wieczność.

Wiecie co – krzyżowcy-studenci-żydłacy – bierzcie tego waszego boga, tę Jego sprawiedliwość – i spieprzajcie z nim nad Jordan!

Dlaczego ta żydłacka dzicz jest tak niebezpieczna? Otóż oni otwarcie głoszą – „Kiedy nadchodzi szatan, powinniśmy być pełni [świętego] gniewu i nienawiści„.

Szatanem jest dla nich oczywiście wszystko, co jest niezgodne z ich bzdurną i nienawistną ideologią. Także i my – poganie – „szatański pomiot”. Zgodnie zaś z ich chorą ideologią nawet nienawiść do nas jest „święta”.

Najbardziej przeraża mnie to, że takie brednie utrzymywane są w głowach studentów. Za ileś tam lat mogą oni pełnić przeróżne funkcje w życiu publicznym i społecznym naszego kraju.  A jak będzie ono wyglądać, jeśli ta prymitywna dzicz kierować się będzie „świętą nienawiścią” i „świętym gniewem”?

Nasi przodkowie, którzy podnieśli bunt przeciwko mściwej nadjordańskiej dżumie, Bolesław Zapomniany, Masław, czeska Drogomira, Niklot, wojownicy spod Przecławy, obrońcy Radogoszczy i Arkony mieli rację – tę dżumę należy przepędzić i oczyścić z niej naszą  Świętą Słowiańską Ziemię. Inaczej pozostaną tutaj tylko rzymskie szubienice,  ciernie i osty.

.

opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Advertisements

61 thoughts on “O Słowiaństwie, żydo-katolicyźmie i kolejnej manipulacji Polsatu…

  1. Polsat w jego obrzydliwej manipulacji mówił o kulcie wojownika, kulcie siły u odradzającego się Ducha Słowian

    Kult wojownika przeszkadza tym którzy chcą z nas zrobić bezbronne stado owiec.
    Kult dupowatych niezdolnych do obrony ludzi jest lepszy.
    Dzięki temu można ludzi podbijać bez wysiłku.
    W świecie pełnym fanatyków trzeba być wojownikiem jeśli się chce żyć w pokoju.

    Lubię to

    • Mezamir.

      Zgadza się – chcą z nas zrobić bezbronne stado owiec i „tolerancyjnych” pacyfistów.
      Niemniej w tym teledysku to Słowianie zostali napadnięci przez „nawracaczy” na jedynie słuszne brednie objawione. A Polshit oskarżył o to napadniętych.

      Lubię to

      • Muzułmanie robią to samo,kobieta zgwałcona jest winna cudzołóstwu i należy ją ukamienować.

        Lubię to

        • Osoba napadnięta jest winna ponieważ ma czelność bronić się przed napastnikiem.
          Sądy nie od wczoraj dbają bardziej o przestępce niż jego ofiary.

          Marek Palka (32 lata) z Krakowa ponad rok temu uległ poważnemu wypadkowi rowerowemu. Kierująca prywatnym BMW policjantka z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie zajechała mu drogę. Pan Marek trafił do szpitala ze złamanym obojczykiem. Rehabilitacja trwała aż dziewięć miesięcy. Ku zdumieniu świadków zdarzenia oraz jego samego, to on został we wtorek uznany przez sąd grodzki winnym całego zdarzenia. Wyrok nie jest prawomocny.

          http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/196246,krakow-sad-ukaral-rowerzyste-za-zbyt-szybka-jazde,id,t.html?cookie=1

          Lubię to

  2. Surya Namaskara czyli Pozdrowienie Słońca. Głównym celem praktyki było fizyczne oddawanie czci Bóstwu Surya. Aranżacje formy wykonywania były nieco różne wzależności od regionu, pośród najbardziej znanych wyróżnia się: Trucha Kapla Namaskarah i Aditya Prasna.

    Surya Namaskara to prastary układ ćwiczeń jogicznych stosowany w Kalaripayat jako forma kształtująca skupienie i odwagę. Układ ten aż do przełomu XIX i XX wieku był sekretem Wschodu i Jogi, sekretem Kalaripayat oraz Białej Magii kapłanów Słońca z Indii i Himalajów. Przenaczony jest zasadniczo do praktykowania dla inicjowanych uczniów w aśramach brahmanów (braminów) i kszatrijów (wojowników, rycerzy i książąt).

    http://yogin.pl/wszystko-o-jodze/joga-od-podstaw/792-surya-namaskara-cykl-108-powitan-slonca.html

    http://www.himavanti.org/pl/c/hatha-joga/joga-surya-namaskara-pozdrowienie-slonca

    Lubię to

  3. nie zgodzę się że w słowiańszczyźnie nie powinno być dogmatów i kanonów….
    jakieś główne zasady winny być….i być przestrzegane bezwzględnie …. dla porównania

    Przykład obrona Głogowa…nie było wyjątków…na zakładników w pierwszym rzędzie poszły dzieci starszyzny…..jesteś pierwszy u władzy , a więc również pierwszy w odpowiedzialności za nią…..

    dalej: dzisiaj onet.pl podaje że 5 mln Polek poddało się aborcji/czy też wykonało…jeśli to prawdziwa statystyka to oznacza, że katolików w Polsce jest coś około 10% lub mniej
    Dla mnie jeśli zabójca nazywa się katolikiem to jest to totalną aberracją…….a narody słowiańskie wymierają…..

    lepiej mieć garstkę współtowarzyszy przestrzegających wspólnych praw niż masę nie mająca żadnych ograniczeń…… współcześni ludzie są taka właśnie bezwolna dowolnie ugniata gliną – właśnie poprzez wypranie w ludziach jakikolwiek zasad……wszystko jest zmienne zgodnie z wykładnią współczesnego swiata….

    historiografia chrześcijańska ( bo w Europie ) taka tylko niestety mamy podaje dwa fakty….przybycie Słowian znad Prypeci lub Dniepru…… oraz to że byli to wyłącznie pasterze,rolnicy, koczownicy…..nie zaś wojownicy
    Fakty te sa ze sobą w oczywisty sposób sprzeczne…..pasterze,rolnicy nigdy nie wyparli by
    nikogo z takiego korzystnego klimatycznie położenia.

    Nimb sarmacki ma cos w sobie- podejrzewam ze ludzie w XV i XVI wieku lepiej wiedzieli skąd pochodzą i kim sa niz współcześni chrescijansy historycy….

    O trwaniu decyduje wspólność- a ta zapewnia przynajmniej zbiór podstawowych praw/prawd.

    Chrześcijaństwo dlatego upadło bo stworzyło dwa światy- świat fikcji i realnej egzystencji.
    Ludzie którzy nie mają szacunku do siebie – nie maja go również do swojego Boga…..

    Lubię to

    • Dla mnie jeśli zabójca nazywa się katolikiem to jest to totalną aberracją

      Jeśli ktoś jest dobrym człowiekiem to nie może być katolikiem/neojudaistą
      ponieważ neojudaizmy są religiami dla ludzi złych.

      Biblia mówi : „Jeszua przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników” (1 Tm 1:15). Mk 2 “Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz źle się czujący. Przyszedłem powołać nie sprawiedliwych, lecz grzeszników”. Jeszua nie ma więc nic do powiedzenia ludziom dobrym. Ma wiadomość dla grzeszników – ludzi złych. Przyszedł tylko do ludzi złych. Do ćpunów,psychopatów,alkoholików,sadystów,fanatyków i złodziei.

      Do takich osób właśnie adresowane są neojudaizmy.

      “Przyszedłem powołać grzeszników”-Jeszua

      Lubię to

    • warcislaw:

      „nie zgodzę się że w słowiańszczyźnie nie powinno być dogmatów i kanonów….”

      Nie musisz się zgadzać. Ale przede wszystkim mylisz i mieszasz ze sobą dwie odrębne rzeczy – prawo zwyczajowe regulujące funkcjonowanie i życie codzienne wspólnoty z dogmatyzacją wierzeń i obrzędów. Prawo zwyczajowe było konieczne. Natomiast wierzenia naszych przodków były całkowicie wolne od jedynie słusznych ich wykładni.

      „Historiografia chrześcijańska” nie jest żadną „historiografią”. To zakłamana i wyssana z palca propagandowa wykładnia dziejów dżumy i mitologizacja samej siebie. Połączona z propagandowym plugawieniem i oczernianiem wszystkiego, co z dżumą zgodne nie było lub jej się opierało.

      Nimb sarmacki wyrodził się w „przedmurze chrześcijaństwa” (tacy to byli „Sarmaci” – obrońcy nadjordańskiej dżumy), sobiepaństwo szlachty i pogardę wobec nie-szlachty, a zwłaszcza wobec „ludzi podłego stanu”, „chamów” – czyli trzonu narodu i społeczeństwa – chłopów. Wszystko to miało tyle wspólnego z Sarmacją i sarmatyzmem co piernik z wiatrakiem.

      Lubię to

  4. Sfera życia codziennego i wierzeń przenikają się wzajem…tak że nic nie mieszam. Jedno wrasta w drugie i wzajem….niestety „jedynie słuszne wykładnie” muszą być… inaczej pozostaje swoboda, która powoduje rozmywanie ram….dotkliwie tego doświadcza współczesny człowiek
    Nimb sarmacki sięgał czasów przedchrześcijańskich… katolicyzm w nim był wtórny…..
    Proponuje Panu szersze spojrzenie. I lekturę Dżumy….

    warcislaw:

    Nawet jeśli sfera życia codziennego i wierzeń przenikają się wzajem prawo zwyczajowe dotyczyło u naszych przodków życia codziennego a nie samych wierzeń. Te były wolne od dogmatów i jedynie słusznych wykładni.
    Nie spotkałem nigdzie dowodów na to, że nasi przodkowie w czasach przedpiastowskich otaczali się „nimbem sarmackich”. Sarmatyzm to późny wynalazek. Pojawił się wraz z narastaniem fanatyzmu katolickiego. Szlachtę popychano do „obrony chrześcijaństwa” karmiąc ją mitem sarmackim.
    Swoboda nie rozmywa ram. Wolność własna z poszanowaniem takiej samej wolności u innych to bardzo dobry model społeczczeństwa bez kajdan.
    Dzisiaj istnieje zbyt wiele „ram”, zakazów, nakazów, oraz ideologii nawzajem się wykluczających i zwalczających – np. jedynie słusznej poprawności politycznej i jedynie słusznej nadjordańskiej dżumy.

    „Proponuje Panu szersze spojrzenie”

    A ja proponuję Panu zdjęcie klapek z oczu.

    „I lekturę Dżumy….”

    Dżumę znam wystarczająco dobrze. Czego o Panu powiedzić raczej nie jestem w stanie…
    opolczyk

    Lubię to

  5. Ludzie uczciwi nie potrzebują żadnych nakazów i zakazów prawnych
    ludzie nieuczciwi i tak znajdą sposób by prawo ominąć.

    Lubię to

  6. W sensie latarni Mezamir….. nie praw….. granica między jednym, a drugim typem człowieka jest nad wyraz cienka….taka latarnia ma wytyczać kierunek….. co zaobserwowałem …że towarzystwo tzw. złych się przenosi niezwykle łatwo…. stąd może nasi przodkowie złodziei, miedzianoczołych i kur…. trzymali poza społecznością….. Tu jest ukryty jad….obecne dogmaty religijne, socjologiczne i prawne powodują że wszyscy usiłują spoić zło z dobrem…..
    ,a tego się nie da…..podobnie jak wyplenić zła…… izolacja jest neutralna…. jedni dla drugich są pozywką……..np. czy Opolczyk umiał by żyć bez „swojej” dżumy?

    Warcislaw:

    np. czy Opolczyk umiał by żyć bez “swojej” dżumy?

    Spokojna głowa. Mam sporą ilość hobby, pasji. Gdyby doba miała 48 godzin i tak by mi na wszystko czasu nie starczyło. I to bez dżumy, która mi czas rabuje. Bez niej mógłbym robić to, co lubię, a nie to co uważam w pierwszej linii za konieczne – demaskowanie i tępienie jej.
    opolczyk

    Lubię to

  7. Mi się zaczęły otwierać oczy, gdy w podstawówce usłyszałem od katechetki przypowieść jahwistyczną, w której pewnej kobiecie ukazał się anioł twierdzący iż jej nowo narodzony syn będzie mordercą. Wtem owa matka wrzuciła dziecko do pustej, głębokiej studni. 😉 To by było na tyle jeśli chodzi o miłosierdzie i świętą sprawiedliwość. No, ale przecież bóg wybacza, hah, śmiech na sali…
    „Zemsty ogień, gniewu moc
    Zniszczonych chramów żal…”

    Lubię to

  8. Opolczyku, w odniesieniu do: „Leutfryd – święty gniewu sprawiedliwego i świętego” chciałbym przypomnieć, że ich „ps” czy to w starym czy nowym testamencie pełne jest tego rodzaju wzmianek. Cała historia zaczyna się pierwszą żoną Adama, czyli Lilith.. „ta kobieta stworzona najpierw podobnie jak Adam z prochu/ziemi/gliny, nie chciała podporządkować się mężowi i być jego „służebnicą”. Zbuntowawszy się po wypowiedzeniu tajemnych słów uciekła z „raju”. Adam poskarżył się jehvie a ten wysłał do niej posłańców z nakazem by wróciła, jeżeli tego nie zrobi ona na wieki będzie przeklęta a co drugie jej dziecko umrze”. Lilith czując się równa Adamowi gdyż powstała w ten sam sposób co on i z tego samego materiału odmówiła powrotu, jahve jak wiemy z bajki ps, podczas snu urażonego i samotnego Adama wyjął mu żebro i z niego stworzył Ewę..Powstałą już z adama a nie ziemi, uległą, służebną która adam może pomiatać jak mu się podoba. Lilith z kolei została zdemonizowana, zrobiono z niej demona który w nocy zakrada się do młodzieźców a z tych odwiedfzin rodzące się dzieci stają się demonami z góry skazanymi na śmierć w mękach. Ale żeby nie być winnej..Lilith zakrada się czasami w nocy do potomstwa Adama i Ewy (czyli ludzi) i zabija je…tak to między innymi usprawiedliwia ps i dogmat chrześcijański śmierć dzieci….

    Lubię to

    • Jaksar:

      O skasowaniu Lilith z pierwotnych wersji Tory parokrotnie pisałem. Tylko że ona należy do tradycji judaizmu. Kapłani żydowscy skasowali ją, aby ichnie kobiety nie wiedziały, że mogą się zbuntować. Miały być tresowane na „służebnice” mężów na wzór Ewy. Ten obłęd trwa do dzisiaj – popatrz na żydowski „ślub” – bal samców! Kobiet nie dopuszczają, bo mogliby się od nich „zanieczyścić”.

      Nieobrzezani jahwiści o Lilith najczęściej nie wiedzą. Mnie chodzi o coś innego – otóż jahwiści twierdzą, że obrzezany cieśla skasował prawo oko za oko a zastąpił je prawem „miłością bliźniego”. I ciągle wyją i skrzeczą, że ich jahwizm to religia miłości bliźniego. A równolegle do tego współczesne żydłactwo – i to studenci, a więc nie ciemna masa, nie mohery, piszą o śwętej nienawiści. Ci fanatycy nawet nie dostrzegają tego, że sami sobie zaprzeczają.

      Lubię to

    • Lilith to etykieta określająca niezydowską boginię jaka Adama i jego nałożnicę wygoniła z Raju. O tak, kopem w zadek co jak słusznie zauważasz przeczy ich wizji kobiety jako posługwaczki dla zydów. Właśnie jako zemsta na bezbronnych za tamto wywalenie sodomity Adama z raju któremu sie mażyła władza nad całą planetą.

      Lubię to

    • Post Scriptum: Kryszna został zamordowany wupozorowanym wypadku przy polowaniu. Nezła metoda prekursorów obecnych globalistów by pozbyć się niewygodnego przeciwnika. Jeżeli w to nie wierzycie, to przeczytajcie Mahabharatę.

      Lubię to

  9. Rodzimowierstwo jest religią „Życia”.
    „Życie” jako takie zna jedną zasadę
    „CHROŃ ZYCIE, CHROŃ BIORÓŻNORODNOŚĆ”

    Opisywane w artykule próby skodyfikowania
    Rodzimowierstwa zasadami i nakazami ma w
    zamierzeniu to „ŻYCIE” z Rodzimowierstwa wyrwać
    tak jak dawno temu „chrztem” zamordowano słowiańską duszę.

    Religie skodyfikowane o wyraźnie zaznaczonycm przywództwie
    są łatwiejsze do niszczenia bo jest wyraźnie określony cel.
    Przywódca jakiego można na łamach nazistowskich gadzinówek
    obrzucać kloacznym semickim gównem pomówień licząc iż
    jacyś tchóżliwi czytelnicy w nawale pomówień zaczną się
    zgadzać z pomawiającymi odcinając się od pomawianych.
    Dokładnie na takiej samej zasadzie jak przy narzucaniu
    katosatanizmu w Polsce kniazie jacy ślubowali chronić
    Wiarę Przyrodzoną odcinali się od niej nie chcąc wśród
    obcych uchodzić za zaściankowe przygłupie stając się w ten
    sposób wyklętymi ze społeczności zdrajcami co wyraźnie opisywali
    poeci mówiąc o „Polsce jako Dziwce Narodów”.

    Dziwce właśnie przez to sprzedajne zaopatrywanie się w
    cudze „moralności” kosztem własnej Ojczystej, Rodzimowierczej.
    I bez wzgledu na to co obsypani drogocennymi szkarłatami
    „odwieczni faryzeusze” łżą po ambonach droga do Domu,
    droga do Boga wiedzie tylko przez powrót do Słowiańskich Korzeni.

    I jezeli będziecie to nawoływanie ignorować zostaniecie
    dokładnie tak jak to opisano w Apokalipsie przymuszeni żelazną ruzgą.

    I na tym polega rola Polski i Polaków – Serca Świata w obecnych czasach.

    Lubię to

  10. Witam nie często piszę tutaj, ale musiałem napisać 🙂 Teraz to jest wiadome, że będą ośmieszać i manipulować słowiańszczyzną, typowa zagrywka Żydowszczyzny, ośmieszać wszystko co może im zagrozić, cieszy mnie, że pokazuje Pan inne spojrzenie na słowiańszczyznę i Polskę 😉 Często Pana artykuły wrzucam do nas na mps po to by dotarło do większej ilości osób.
    Pamiętajmy na tyle będziemy silni na ile będziemy zjednoczenie! Pozdrawiam

    Lubię to

    • MareczekX5:

      Witam,

      Pokazuję spojrzenie na Słowiańszczyzną tak jak ją widzę – wolną, szlachetną, uduchowioną i niezdogmatyzowaną.
      Ukazję jej Ducha.

      Dzięki za propagowanie właśnie tego – Ducha Słowiańszczyzny.

      Pozdrawiam.

      Sława!

      Lubię to

  11. W latach 90 kościółek wystraszył się sceny metalowej
    i pojawiało się wielu „prawdziwych” metalowców którzy wyrośli z metalu 😀
    a następnie nawrócili się by wystąpić w filmie 🙂

    Od czasu do czasu oprócz filmów pojawiały się prowokacje
    z idiotami niszczącymi nagrobki dla Szatana itp.

    Tak wygląda jeden z filmów propagandowych z tamtego okresu

    Teraz będą robić filmiki w takim samym stylu ale o Rodzimowiercach.
    Ciekawe jak usprawiedliwią walkę ze Słowiańszczyzną
    w ramach obrony Polskości? 😀

    Pewnie jakimś cytatem z „Polskiej Biblii” 😀

    Lubię to

    • dzisiaj oni sami już zakładają metalowe grupy po to by ponownie młodzież do siebie przyciągnąć którą stracili w swej shizofremi 😉 Pisaliśmy tutaj już o tym !

      Jaksar:

      Zgadza się:

      „… jak wiadomo Kościoły są w całym kraju (niczym Pajęcza sieć) aktualnie ich polityka jest otwarta na pozyskiwanie młodzieży, między innymi udostępnia się w Kościołach lub budynkach kościelnych miejsca na sale prób także zespołów Metalowych , warunek jest jeden mają głosić słowo Boże a w zamian są Sponsorowani w swoich poczynaniach muzycznych a co bardziej już doświadczonym serwuje się duże wsparcie w postaci :
      Sprzętu muzycznego , nagrania płyty , nagrania teledysku , profesjonalna strona www , o miejscu do prób za darmo już pisaliśmy , możliwość koncertowania .
      Nie jeden młody zespół skusi się na takie propozycje , gdzie zazwyczaj zespoły borykają się z wieloma problemami materialnymi .
      Aktualnie w nowej Fali działającej na takim właśnie zapleczu można wymienić już kilka zespołów które w imieniu Kościoła rwą się do Kariery :
      – Illuminandi : Katolic Folk-Gothic Metal, http://www.illuminandi.kdm.pl/
      – Pospolite Ruszenie : Katolic Folk-Metal, pospolite.ruszenie.pl/
      – Malchus : Katolic Death Metal, http://www.malchus.hox.pl
      – Hołd : Katolic Metal, hold.art.pl/”

      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/19/szatanski-plan-subkultury-na-tapecie-kosciola-katolickiego/
      opolczyk

      Lubię to

      • Wiem 🙂 ciekawy jestem kiedy wreszcie filmy o Rodzimowierstwie będą kręcić Rodzimowiercy
        a nie pseudorodzimolodzy.

        Lubię to

      • Malchus : Katolic Death Metal ???
        a to ci radosna nowina 😀

        Ciekawe o czym śpiewają,pewnie o zabijaniu pogan
        przez inkwizytorów 😉
        Katolicki Metal Śmierci…w sumie wszystko się zgadza.

        Lubię to

  12. „Sfera życia codziennego i wierzeń przenikają się wzajem…tak że nic nie mieszam. Jedno wrasta w drugie i wzajem….niestety “jedynie słuszne wykładnie” muszą być… inaczej pozostaje swoboda, która powoduje rozmywanie ram….”

    Ależ my takie ramy mamy! Tyle że nie zapisane jako paragrafy.

    Pozytywne, godne naśladowane wzorce a także kary i nieszczęścia, jakie spadają na człowieka za łamanie boskich i ludzkich praw przetrwały w kulturze ludowej: w legendach, pieśniach, obyczajach, przysłowiach…Mistrzowsko powydłubywał je stamtąd i usystematyzował Czesław Białczyński w swojej Mitologii.

    Podam przykład – woda.
    Rzeki, strumienie, jeziora, morza… dziś w opłakanym stanie, zasyfione i zatrute. Dlaczego tak się dzieje? Mimo zakazów związanych z ochroną przyrody itp. każdy świadomie bądź nieświadomie, mniej lub bardziej przyczynia się do tego, że ten stan się coraz bardziej pogarsza. „Młode źródła i potoki zamieniły się w rynsztoki” (Trebunie Tutki)…

    Białczyński w „Stworzach i zduszach, na podstawie różnych podań, wylicza: „Wodę można zbeszcześcić wrzucając do niej odpadki, odchody, oddając mocz, bijąc ją łoziną, ciskając w nią kamienie, przegradzając ją, zawracając jej bieg, zaśmiecając różnymi przedmiotami jej nurt i kąpiąc się przed rozpoczęciem godów – czyli gwałcąc jej spokój w czasie, gdy nie chce przyjmować nikogo.”

    Postępując wbrew tym zakazom, zsyłamy na siebie gniew bogów przyrody, a więc żywiołów i mocy, i możemy być pewni, że odczujemy karę. Tu nie ma opcji – zgrzeszyłem, wyspowiadam się i po sprawie, znów jestem czystą kartą, grzechu nie ma, bo odklepałem dwie zdrowaśki. Nie.
    Zasyfiłem wodę, więc potem zjem podlewane nią warzywa a wraz z nimi wywalony przeze mnie syf trafi do mojego organizmu, może nawet wywoła chorobę.
    Miałem się za mądrzejszego od natury, zmieniłem brzeg rzeki, ale ona w którymś momencie wróci do swojego koryta, zmiatając z powierzchni ziemi dom, który tam sobie postawiłem…

    Wierzący Słowianin, rodzimowierca, wiarą i rozumem ogarniając mądrość boskich praw i zakazów, nie potrzebuje paragrafów. On wie, że tylko postępując zgodnie z tymi prawami, szlachetnie i honorowo, nie będzie narażony na karę. Rozumie też, że w przeciwnym wypadku kara jest nieunikniona i że nie chodzi tu o jakiś bliżej nieokreślony „gniew boży”, albo o 1000 złotych grzywny za spalenie 1000 letniego dębu. Wie, że karą może być spaskudzona karma, smutek, żółć zalewająca trzewia, samotność, obłąkanie, niezadowolenie ze swojego życia, poczucie braku czegoś, wieczna tułaczka za jakimś nieokreślonym, wiecznie odległym celem… Albo to będzie na przykład rak lub chore dzieci, za te nasze chemiczne i genetyczne gwałty na przyrodzie.

    Kiedy człowiek zaczyna w ten sposób postrzegać prawa, zaczyna dążyć do tego, żeby ich pod żadnym pozorem nie łamać (nie tracąc nic a nic ze swojej swobody).
    Wracając do przykładu wody, kiedy ja zdałam sobie sprawę z tego, jakie ilości płynów, proszków i wszelkiej innej możliwej chemii codziennie spuszczam w kanalizację, zaczęłam szukać jakiejś alternatywy, ponieważ poczułam, że jako Słowianka jestem to winna moim bogom. Teraz do prania i czyszczenia używam łupinek indyjskich orzechów, czasami sody oczyszczonej. Do mycia mamy naturalne mydła, krem zastąpiła oliwa z oliwek… I uwierzcie mi, raz na zawsze pozbyłam się tego paskudnego uczucia, że robię coś wbrew mojej wierze i wynikającym z niej prawom.

    Nasze prawa i zakazy nie odbierają nam swobody, ale czynią z nas ludzi odpowiedzialnych za własne czyny, szlachetnych i rozważnych, patrzących przyszłościowo, a nie tylko na czubek własnego nosa. Nie potrzeba nam więcej praw i zakazów. Potrzeba więcej Słowian na słowiańskiej ziemi.

    Lubię to

  13. ( – – – )

    Komentarz usunięty ze względu na absurdalne treści.

    Brachu – przypominam ci – masz u mnie szlaban i to pozostaje aktualne. Wszystkie twoje komentarze lądują w spamie. Nie trudź się więc, szkoda czasu. Nawet jeśli wysyłasz komentarze systematycznie i seryjnie – po kilka na raz na różne tematy – nie przejdzie ani jeden. Poszukaj sobie innego bloga.
    opolczyk

    Lubię to

  14. No właśnie teraz nakręcić film to nie żadna filozofia….za 20 k. papieru można mieć półprofesjonalny a może nawet prof. sprzęt.W wakacje można nakręcić film o tym jak Mieszko musiał wziąć chrzest bo mu Dobrawa……. itp….Problem w tym , że ostatnie 25 lat zabiło kino amatorskie. Dokumenty tez by były mile widziane. Opolczyk miast bawić się w
    epidemiologa a Białczyński w dendrologa mogli by coś sklecić…..

    Lubię to

    • No właśnie teraz nakręcić film to nie żadna filozofia….

      No to nakręć !!! Masz mentalność typową dla tej zgniłej antycywilizacji – niech-to-zrobi-ktoś-inny-a-ja-tylko-pouczę-jak-i-czym-i-o-czym-i-kto-ma-to-robić-np-Opolczyk-czy-Białczyński.

      A Ty???

      Niech każdy robi to, co potrafi najlepiej. Ja piszę! Ponadto kiedyś zaproponowałem trzem związkom inscenizację reakcji pogańskiej – łącznie ze spaleniem makiety kościoła i rzymskich szubienic – w celach edukacyjnych! Albo nie odpowiedzieli, albo pomysł odrzucili. A „zwykłe” obrzędy każdy związek może sfilmować i wrzucić do sieci sam. Do tego nie potrzeba filozofii, nakładów i ekstra zwoływania ludzi, bo na obrzędy i tak rodzimowiercy przychodzą.

      Lubię to

  15. Ktoś napisał; ” …Dziwce właśnie przez to sprzedajne zaopatrywanie się w
    cudze “moralności” kosztem własnej Ojczystej, Rodzimowierczej…”

    I tu można by rzec, że … cyt. Historia kołem się toczy, dla mądrych jest nauczycielką /szkołą/ życia.
    Obyśmy należeli do tych Polaków mądrych przed szkodą.
    Rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem, jej współpracownikiem, to historia, która kołem się toczy na naszych oczach.
    Opublikował ją Waldemar Łysiak, któremu zdaniem wielu „.. należy się tytuł narodowego wieszcza”. Oto jej treść:

    Widzisz pułkowniku, kiedyś mój pradziad opowiadał mojemu dziadkowi swoją rozmowę z Rosjaninem Paninem, który opowiedział mu swoje spotkanie z carycą Katarzyną. Mój prapradziad zadał mu podobne pytanie, właśnie Rosjaninowi, którego spotkał w Warszawie w 1763 roku. Panin, zaczął wtedy od zdania, które mego przodka zdumiało:

    Widzisz Panie Wilczurski. Naród, który jest niewolnikiem słów jest, najlepszym materiałem na niewolnictwo.

    Po chwili namysłu mówił dalej.

    Panie Wilczurski, Caryca Katarzyna wysyłając mnie na misję do Polski powiedziała, te oto słowa:

    Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu.

    Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił.

    Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu…

    Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin!

    Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa.

    Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli.

    Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał.
    Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie.

    Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces, a wiesz dlaczego nienawidzę tego kraju?

    – Dlaczego Pani? Zapytał Panin.

    – Dlatego, że jestem kobietą, i nienawidzę dziwek, które udają święte. Ja jestem prostytutką Panin, a to honor, gdy się jest do tego cesarzową.

    – I dlatego jeszcze Panin, że ze zdrajców robili oni zawsze bohaterów.

    – I dlatego jeszcze Panin, że nigdy nie chcieli się z nami zjednoczyć przeciw Rzymowi, a byli naszymi braćmi Słowianami, zdradzili nas Panin.
    – I dlatego Panin kiedyś zginą, unicestwią się sami!…”

    http://piotrbein.wordpress.com/2013/01/30/plan-carycy-katarzyny-polske-zgnebic-na-zawsze/

    Admin

    Lubię to

    • margo0307:

      Uważam ten tekst za celowo sfabrykowany – w celu utrzymywania Polaków w nienawiści do Rosji.
      Łysiak nie jest „wieszczem narodowym” a zaślepionym katolikiem i rusofobem. Sam się chwalił, że ojciec wychował go w nienawiści do Rosji. A nienawiść zaślepia.
      Nie mam zamiaru wiele pisać. Już kiedyś na ten temat była dyskusja u mnie
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/08/polak-katolik-czyli-zyd/#comment-18716
      i u CB
      http://bialczynski.wordpress.com/2013/02/09/plan-carycy-katarzyny-polske-zgnebic-na-zawsze/

      Teraz tylko zrekapituluję:
      Caryca/Rosja nie musiała Polaków rozpijać czy skłócać. Polacy – zwłaszcza szlachta – już wcześniej sama się rozpiła, dominowało u niej warcholstwo, kłótliwość i sobiepaństwo. A ten tekst próbuje przedstawiać szlachtę u schyłku I RP jako szlachetnych aniołków, zepsutych, rozpitych i skłóconych przez podstępną Rosję. A to jest oczywista bzdura.
      No i sama „historia” owego tekstu jest podejrzana. Caryca rozmawia z zaufanym Paninem, a ten rozmawia później z Polakiem Wilczurskim – do którego widocznie ma zaufanie – bo zdradza mu sekrety carycy. Później Wilczurski przekazuje jego wiedzę synowi, ten następnemu potomkowi i tak z piątej czy szóstej ręki tekst ten dociera do Łysiaka i on go odważnie publikuje, z rozkoszą sycąc się jego nienawiścią do Rosji.
      Dla mnie to jest bajeczka – sfabrykowana jak już zaznaczyłem – abyśmy nienawidzili Rosję.

      Ktoś inny Polaków rozpijał! Proszę spróbować zgadnąć- kto?
      Dla ułatwienia podpowiem, że najczęściej dzierżawili oni karczmy…

      Lubię to

  16. Tu dodajmy, że najwięcej dla wyrwania Polaków z matni alkoholizmu – zwłaszcza w XIX wieku uczynił Kościół Katolicki- gwoli sprawiedliwości. Co do Polsatu wiadomo jaki to kapitał.

    Lubię to

    • Warcislaw:

      Proszę o konkrety! Ile szpitali odwykowych założył kk. Jaki był procent trwałej trzeźwości po terapii.
      Czy stosował inne terapie? Jeśli tak – jakie?
      Ilu ludzi wyrwał kk w udokumentowany sposób „z matni alkoholizmu”?
      Czy też były to tylko „modły o trzeźwość narodu” których skutek był zerowy?
      A księża sami dalej popijali winko mszalne…

      Lubię to

  17. Najpierw tworzą problem żeby potem bohatersko go rozwiązać 😀 i zgarnąć chwałę za zasługi.

    Lubię to

  18. „Najlepszy sposób na kontrolowanie opozycji to stanąć na jej czele” – Stare ale jare !

    Lubię to

  19. „Niestety coraz częściej wśród Rodzimowierców pojawiają się głosy nawołujące do usystematyzowania zasad i uregulowania struktur. Często propozycje tych zasad czy dogmatów ocierają się o megalomanie czy wręcz dyktaturę.”

    Panie Szubert to troche wyglada na probe podzielenia rodzimowiercow. Komus zalezy na tym zeby po pierwsze Polakow podzielic na wrogow katolikow i pogan a po drugie wprowadzic zamet i podzialy wsrod samych rodzimowiercow. Nie jestem jeszcze pewny jaka jest tu Panska rola ale zglebiam temat i wkrotce podziele sie swoimi spostrzezeniami z szersza publicznoscia.

    Lubię to

    • Katolicy/neojudaiści,to tacy sekciarze którzy nazywają sekciarzami każdego kto nie jest katolikiem.To tacy sataniści którzy nazywają satanistami każdego kto nie jest satanistą jak oni(bo to oni wierzą w istnienie Szatana i żaden z nich w jego istnienie nie śmie wątpić,całą satanistyczna teologia znajduje się w ich hebrajskiej Biblii)To są tacy duchowi żydzi którzy nazywają żydami każdego kto nie jest jednym z nich.

      Lubię to

    • Gnievoj:

      „Nie jestem jeszcze pewny jaka jest tu Panska rola ale zglebiam temat i wkrotce podziele sie swoimi spostrzezeniami z szersza publicznoscia.”

      Proszę popytać o mnie prof. Dakowskiego. Dowie się Pan, że jestem ruskim agentem.
      Proszę popytać o mnie u Zenobiuszka. Dowie się Pan, że jestem niemieckim agentem.
      Proszę popytać o mnie „polski.blogu.ru” „Toronto” czy innych fanatyków jahwistów. Dowie się Pan, że jestem żydowskim agentem walczącym ze świętym polskim katolicyzmem. Ponadto wyjdzie na jaw, że jestem renegatem, odszczepieńcem i zdrajcą „świętej wiary naszych ojców”.
      Dodatkowo wyjdzie na jaw, że jestem lewakiem, komuchem, bolszewikiem i masonem. Bo walczę ze „świętą wiarą naszych ojców”.
      Proszę popytać o mnie AugustynaP. Dowie się Pan, że jestem folksdojczem, szwabskim szmulem i globomasonem.
      Proszę popytać o mnie obszczymurka Ulickiego. Dowie się Pan, że jestem żydowskim ścierwem.
      Proszę popytać w żydłackiej gajówce/gnojówce Maruchy Tam wiedzą o mnie najwięcej.
      Zauważył już to kiedyś mój przyjaciel, p. Gerwazy Gagucki:
      http://dziupla-blotniaka.blogspot.de/2011/09/pozne-wnuki-marka-jandoowicza.html

      Tak więc rozwiązanie Pana dylematu – jaka jest moja w tym rola – już Panu podsunąłem: proszę wybrać dowolny pasujący do schematu okrzyk – ruski/niemiecki/żydowski szpieg, mason, bolszewik, szwabski szmul, renegat, odszczepieniec i ogłosić wszem i wobec jako jedynie słuszną prawdę objawioną.

      Acha – zapomniałem – wg cbś jestem terrorystą.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/06/czy-czytajac-ten-blog-sympatyzujesz-z-terrorysta/

      I jeszcze jedno uzupełnienie: według michnikowszczyzny-gadzinówki GW jestem kłamcą, oszczercą i szantażystą.

      Lubię to

  20. http://johngaltspeakin.wordpress.com/2013/04/17/chronologia-ludobojstwa/

    O zagładzie kanadyjskich indian dehumanizowanych i wymordowywanych przez bogobojne katolstwo.

    Chronologia ludobójstwa

    Jest to fragment książki Kevina Annetta “Hidden No Longer” dostępnej za darmo tu:

    http://hiddennolonger.com/

    Sukcesywnie będę tłumaczył fragmenty. Na razie zaczynam od chronologii.

    Chronologia zbrodni: Ludobójstwo w Kanadzie w erze nowożytnej.

    1850 – Narody pierwotne wschodniej Kanady zostały zdziesiątkowane przez ospę prawdziwą i inne choroby celowo wprowadzone przez Europejczyków do zaledwie dziesięciu procent swojego stanu sprzed kontaktami z nimi. Plemiona indiańskie na zachód od Wielkich Jezior pozostają w większości nietknięte przez tę plagę, z wyjątkiem zachodniego wybrzeża gdzie zaczynają osiedlać się Europejczycy.

    1857 – Ustawa o Stopniowej Cywilizacji, napisana, aby wyeliminować narody pierwotne poprzez „nadanie prawa wyborczego” i, w której tytuł do ziemi i pojęcie narodowości zostają zlikwidowane przechodzi przez legislaturę w Kanadzie Górnej

    1859 – Misje Rzymskokatolickie są ustanawiane w Mission w Kolumbii Brytyjskiej (B.C.) a w Okanagan przez biskupa oblata (osoba, która nie składa ślubów zakonnych tylko przyrzeczenie wytrwania – tłum.) Paula Durieu, który z pomocą jezuicką sporządza plan eksterminacji niechrześcijańskich wodzów Indian i zastąpienia ich liderami kontrolowanymi przez Kościół Katolicki. Ten „Plan Durieu” posłuży później jako model dla indiańskich szkół z internatem.

    1862-3 – Poważna epidemia ospy prawdziwej wśród plemion indiańskich wewnętrznej B.C. jest zainicjowana przez anglikańskiego misjonariusza (i przyszłego biskupa Norwich oraz członka Izby Lordów) wielebnego Johna Sheepshanksa, który zaszczepia setkom Indian tę chorobę. Sheepshanks działa na zlecenie rządu prowincjonalnego i handlującej futrami Kompanii Zatoki Hudsona, która sponsoruje pierwsze protestanckie misje wśród Indian. Ponad 90% lokalnych Indian Salish i Chilcotin – około 8000 lub więcej ludzi zginie w wyniku użycia tej broni biologicznej.

    1869-70 – Nieudane powstanie Indian szczepu Metis (mieszana krew [potomkowie Indian i Europejczyków – tłum.]) dorzecza Czerwonej Rzeki na równinach centralnych pod Louis Riel skłania nowo-ustanowiony rząd Kanady do ustanowienia swojej niepodległości „od morza do morza” poprzez narodowy system kolei i masową emigrację Europejczyków na ziemie Indian na zachodzie.

    1870 – Korona Anglii ustanawia system „rezerwy kleru”, w którym katolickie i anglikańskie misje dostają setki akrów ziemi ukradzionej rdzennym narodom, w szczególności w zachodniej Kanadzie.

    1873 – Zostaje utworzona Królewska Północno-zachodnia Policja Konna poprzedniczka dzisiejszej Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej (RCMP) jako narodowa, paramilitarna siła z absolutną jurysdykcją wzdłuż całej Kanady. Do tej mandatu wlicza się usunięcie wszystkich rdzennych mieszkańców do rezerwatów i wyczyszczenia pasa ziemi „wolnego od Indian” na 50 mil po obu stronach rozszerzającej się na zachód Kanadyjskiej Kolei Pacyficznej (CPR).

    1876 – Pod wypływem byłego premiera i prawnika CFR, Johna A. MacDonalda, Kanada przyjmuje Ustawę Indiańską, która redukuje wszystkich Indian i członków plemienia Metis do statusu nie-obywateli i osób pozostających pod opieką prawną państwa kanadyjskiego. Odtąd rdzenni mieszkańcy są uwięzieni w „rezerwowych obszarach”, odmówiony jest im status prawny czy prawa obywatelskie, nie mogą głosować, pozywać w sądach, posiadać własności czy prowadzić działań w swoim imieniu. Ich status jako osób pozostających pod opieką prawną pozostaje niezmieniony do dnia dzisiejszego.

    1886 – CFR jest ukończona, łącząc Kanadę od wybrzeża do wybrzeża i otwierając drzwi masowej imigracji europejskiej. Tego samego roku wszystkie tradycyjne ceremonie rdzennych mieszkańców na zachodnim wybrzeżu zostają zdelegalizowane, wliczając w to system potlatch i rdzenne języki.

    1889 – Ustanowiony zostaje federalny Departament Spraw Indiańskich. Indiańskie „szkoły przemysłowe” (?) zostają usankcjonowane przez rząd federalny, który we współpracy z kościołami katolickimi i protestanckimi wspólnie funduje i zakłada obozy internowania dla wszystkich dzieci rdzennych mieszkańców w całej Kanadzie.

    1891 – Pierwszy medyczny raport o masowych zgonach w tych szkołach spowodowanych przez szalejącą i nie leczoną gruźlicę zostaje wysłany rządowi federalnemu przez dr. George’a Ortona w Alberta. Raport Ortona zostaje zignorowany.

    1905 – Ponad setka indiańskich szkół z akademikiem działa w całej Kanadzie, dwie trzecie z nich jest prowadzona przez Kościół Rzymskokatolicki. Masowa europejska emigracja i broń biologiczna zredukowała rdzenne populacje na zachodzie do mniej niż pięciu procent stanu pierwotnego.

    1907 – Dr Peter Bryce, Główny Urzędnik Medyczny przeprowadza dla Departamentu Spraw Indiańskich (DIA) rządu federalnego inspekcję indiańskich szkół w całym kraju, aby zbadać warunki zdrowotne. Będący tego wynikiem raport Bryce’a dla asystenta nadinspektora DIA Duncana Campbella Scotta dokumentuje, że ponad połowa wszystkich dzieci w tych szkołach umiera na gruźlicę celowo rozpowszechnianą wśród nich przez pracowników. Bryce również twierdzi, że kościoły prowadzące te szkoły celowo ukrywają dowody i statystyki tych morderczych praktyk.

    15 listopada 1907 – Raport dr Bryce’a jest cytowany w The Ottawa Citizen i The Montreal Gazette.

    1908-9 – Duncana Campbell Scott utajnia raport Bryce’a i odmawia działać na podstawie jego rekomendacji, do których wlicza się odsunięcie kościołów od prowadzenia szkół indiańskich. Bryce wydaje bardziej kompletny raport o ogromnych wskaźnikach śmierci w tych szkołach, podczas, gdy Scott zaczyna oszczerczą kampanię przeciwko Bryce’owi, która ostatecznie doprowadza do usunięcia go ze służby cywilnej.

    Listopad 1910 – Pomimo odkryć Bryce’a, Scott instytucjonalizuje kontrole kościelną nad indiańskimi szkołami przez kontrakt między rządem federalnym a kościołami: Katolickim, Anglikańskim, Prezbiteriańskim i Metodystycznym (dwa ostatnie są poprzednikami Zjednoczonego Kościoła Kanady). Kontrakt ten upoważnia te szkoły do istnienia i dostarcza rządowych środków oraz ochrony dla nich, wliczając w to użycie RCMP jak ramienia policyjnego dla tych szkół.

    Marzec 1919 –Pomimo rosnących wskaźników śmierci w indiańskich szkołach z akademikiem, pod naciskiem kościoła, D.C. Scott zakańcza wszystkie federalne inspekcje medyczne tych szkół likwidując urząd Głównego Inspektora Medycznego.

    Kwiecień 1920 – Prawo federalne sprawiające, że obowiązkiem prawnym dla dzieci indiańskich powyżej 7 roku życia w całej Kanadzie jest uwięzienie ich w szkołach indiańskich zostaje przegłosowane. Nie współpracującym rodzicom grozi więzienie i duża grzywna. Liczba śmierci z powodu gruźlicy wśród indiańskich mieszkańców potroi się w następnej dekadzie.

    Wiosna, 1925 – Zjednoczony Kościół Kanady zostaje ustanowiony przez federalną Ustawę Parlamentu, aby „skanadyzować i schrystianizować …urodzonych za granicą i pogan”. Kościół ten jest wspartym finansowo ramieniem Korony Angielskiej i przejmuje wszystkie szkoły oraz ziemie ukradzioną rdzennym mieszkańcom będącą w posiadaniu kościołów metodystycznych i prezbiteriańskich.

    1927 – Jeden z przepisów Kolumbii Brytyjskiej pozbawia wszystkich Indian prawa do wynajęcia i konsultowania się z prawnikiem czy reprezentowania siebie przed sądem. To samo prawa czyni nielegalnym dla każdego prawnika przyjmowanie indiańskich klientów.

    1928 – Ustawa o Sterylizacji Seksualnej przechodzi przez legislaturę w Alberta, pozwalając na przymusową sterylizację każdego ucznia indiańskiej szkoły na mocy decyzji dyrektora, pracownika kościoła. Przynajmniej 2800 indiańskich mężczyzn i kobiet stanie się bezpłodnych przez to prawo.

    1929-30 – Rząd Kanady wyrzeka się ochrony prawnej nad indiańskimi dziećmi w szkołach na rzecz wybranego przez kościół dyrektora.

    1933 – Identyczna Ustawa o Sterylizacji Seksualnej zostaje przegłosowana przez legislaturę Kolumbii Brytyjskiej. Trzy centra sterylizacji powstają w gęsto zaludnionych społecznościach rdzennych mieszkańców: w szpitalu R.W. Large w Bella Bella (Zjednoczony Kościół), w Indiańskim Szpitalu Nanaimo, i w Indiańskim Szpitalu Charles Camsell w Edmonton w Alberta (Zjednoczony Kościół). Tysiące Indian zostanie wysterylizowanych w tych placówkach do lat 80.

    Luty 1934 – Próba likwidacji szkół z akademikiem przez rząd Kanady kończy się niepowodzeniem w wyniku oporu opinii publicznej wykreowanego przez hierarchów kościołów katolickich i protestanckich.

    Styczeń 1939 – Dzieci szczepu Cowichan zostają użyte w medycznych eksperymentach przeprowadzonych przez niemieckojęzycznych lekarzy w katolickiej szkole Kuper Island na Vancouver Island. W rezultacie umiera kilkanaście dzieci. RCMP tuszuje dochodzenie w sprawie tych śmierci a Montforts, niemiecki zakon katolicki prowadzący tę szkołę zostaje zastąpiony przez Oblatów.

    Lubię to

    • Nie rozumiem, dlaczego pisząc o założycielu iluminatów Weishaupcie pomija się rzecz najważniejszą.

      W roku 1773 Mayer Rothschild zorganizował we Frankfurcie spotkanie kilkunastu żydowskich bankierów. Na spotkaniu oznajmił im, że jest możliwe zdobycie przez nich kontroli i władzy nad całym światem, pod warunkiem, że będą działali wspólnie w sposób planowy i skoordynowany. Poinformował też pobratymców, że ma już wytypowaną osobę, która będzie ich narzędziem pomagającym im w realizacji tego planu. Rothschild wymienił nazwisko tejże osoby – był to Adam Weishaupt.

      Ciekawa jest dalsza, nieprzypadkowa chronologia…

      Rok 1776 – Założenie bawarskich iluminatów przez Adama Weishaupta.
      Rok 1776 – deklaracja niepodległości USA (które od 1913 roku są finansowym prywatnym folwarkiem FED i głównym bastionem żydo-kapitalizmu).
      Rok 1776 – Pierwsze wydanie książki Adama Smitha pt: „An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations” – która do dzisiaj jest „biblią” żydo-kapitalizmu. Jej główne założenia/postulaty to „wolny rynek” i „własność prywatna”. Rzecz napisana podstępnie, ignorująca fakt, że tzw. „wolnym rynkiem” rządzą „władcy pieniądza”.
      http://www.pieniadz.republika.pl/artykuly/08_artykul4.pdf

      Weishaupt i iluminaci od początku byli narzędziem banksterskiej sitwy. Byli podkomendnymi banksterów, byli przez nich finansowani i wykonywali ich dyrektywy. Nigdy nie byli samodzielną instancją prowadzącą samodzielne działania. Zawsze podlegali banksterom.

      Lubię to

  21. Z całym szacunkiem Mezamir ale Innocence of Muslims to paszkwil anty arabski nakręcony przez chazarska dzicz. Nie wiem jaki cel ma propagowanie takich rzezy tu na Słowiańskim blogu dość wartościowym ale schodzącym na psy niestety :/ W tym filmie nie chodzi o szydzenie z ich Religi lecz o ukazanie arabów w złym świetle czyli napuszczenie nas min Polaków na arabów a później multum Polaków ogłupionych chazarską propagandą poprze każdy Amerykańsko izraleski atak na Syrię ….A jaki cel ma pitolenie o gejach Słowiańskich to już nie wiem, czysta propaganda tu kwitnie:/

    Lubię to

    • Bronisław K:

      Otrzymujesz ostrzeżenie! Nie pozwolę robić z mojego blogu trybuny to emocjonalnego plucia na gejów – typowej postawy fanatycznego żydłactwa.
      Problem homoseksualizmu istnieje i należy o nim rozmawiać spokojnie i rzeczowo, a nie okrzykami i wyzwiskami.
      A więc…
      Jest faktem, że u pewnej części populacji dochodzi do nienaturalnego ukierunkowania popędu seksualnego. Nauka do dzisiaj nie wie, dlaczego. Prawdopodobnie w okresie wczesnego dzieciństwa na poziomie podświadomości w procesie tzw. wpajania obrazu przyszłego partnera seksualnego u osób dotkniętych później homoseksualizmem zachodzi „pomyłka” w procesia wpajania i dochodzi u nich do ukierunkowania popędu seksualnego do osobników własnej płci. Dotknięci tym „błędem” nie ponoszą za niego odpowiedzialności – a zatem i nie są winni temu, że są homoseksualistami.

      Tylko prymitywne typy mogą homoseksualistami pogardzać i traktować ich tak jak to robisz Ty i miliony odmóżdżonego katolactfa.

      Jestem zdecydowanie przeciwny progejowskiej propagandzie, wmawiającej nam, że homoseksualizm jest „normalny” i że powinien być równoprawny z heteroseksualizmem. Jestem przeciwny nazywaniem ich związków „małżeństwem”. Jestem zdecydowanie przeciwny przyznaniu prawa adopcji gejowskim parom.

      Ale tak samo jestem przeciwny nagonce na gejów, pogardzaniu nimi i wyzwiskami pod ich adresem. To jest odpowiednie zajęcie dla żydłactwa, a nie dla ludzi na poziomie. Dyskusja merytoryczna i rzeczowa tak – krzykliwa obraźliwa nagonka – nie u mnie!

      Znałem geja, byliśmy dobrymi kolegami. Opowiadał mi jego historię. Gdy w okresie dojrzewania zauważył, że jest gejem był przerażony, załamany i bliski samobójstwa. Przez lata wstydził się do tego przyznać. Sam potępiał ową progejowską propagandę, ale i żydłackie szczucie na gejów. Przecież to nie moja wina, że jestem gejem – mówił do mnie. Nie chciałem nim być. O co więc się tamci do mnie czepiają.

      Nie mamy żadnych danych o tym, czy u Słowian zdarzały się przypadki homoseksualizmu, ale ja uważam, że takie przypadki nie ominęły i naszych przodków. Natomiast jestem na 200 % pewien, że nie postępowali tak prymitywnie i po chamsku jak Ty.

      Jeśli Twojej żydłackiej nachalnej i obraźliwej nagonki na gejów nie zakończysz – masz szlaban.

      Mój blog jest dla ludzi na poziomie, dyskusja może być prowadzona na wszystkie tematy, ale ma być merytoryczna a nie wywalaniem z siebie pogardy wobec kogoś, kto za jego odmienność nie ponosi odpowiedzialności.

      Zachowujesz się jak typowy prymitywny stadny osobnik, który chce stratować czarną owcę tylko dlatego, że jest ona inna.
      Równie dobrze można pluć na garbatych, że są garbatymi – i że jest to obrzydliwe. Bo kto to widział, aby normalny człowiek był garbatym.

      Lubię to

      • Skąd się biorą homoseksualiści?
        No jak to skąd.
        Rodzą się w heteroseksualnych związkach
        dlatego że Bóg tak chciał 🙂
        Niema innego wytłumaczenia,wszystko pochodzi od Boga 😉 nawet ateizm.

        Lubię to

      • Szanowny Panie Opolczyk. Jako, mam nadzieję, neutralny czytelnik trudno odebrać słowa p. Bronisława K. za atak na gejów zwłaszcza, że ich wtedy pewnie nie było. Co najwyżej byli homoseksualiści, którzy, mam nadzieję, byli pełnoprawnymi członkami społeczności. Natomiast jeżeli próbowaliby działać na szkodę społeczności (tworząc gejowskie organizacje) powinni być z niej usunięci. I chyba o to p. BK. chodziło.
        Pozdrawiam.

        – – –


        bemek:

        Te cytaty Bronisława K ja odbieram jednoznacznie:

        „Znowu biedni umęczeni geje ? nawet ten mit przylepili do Słowian ? ..ta nasza obecna zasrana cywilizacja zrobiła z normalnych ludzi homosiów dam sobie rękę uciąć ze żadnego homo nie było w żadnej osadzie Słowiańskiej bo to przeciwko naturze było, jest i będzie ..Omijał bym szerokim łukiem ten chory temat”.

        „A jaki cel ma pitolenie o gejach Słowiańskich to już nie wiem, czysta propaganda tu kwitnie:”

        I jaką widzi Pan różnicę między gejami a homoseksualistami? Bo z tego co ja wiem, geje to właśnie homoseksualiści.
        opolczyk

        Lubię to

        • Niekoniecznie gej to homoseksualista i odwrotnie.
          Przez „nabytą” rodzinę mam szansę przyglądać się temu precederowi i zapewniam Cię, że gej to osoba, która jest homoseksualistą lub takiego udaje, aby osiągnąć cele, które są sprzeczne z naturalnym rozwojem. Normalny homoseksualista natomiast to osoba, która tak jak Twój znajomy, ma odmienne upodobania, lecz się z nimi zbędnie i natarczywie nie afiszuje.
          Homoseksualistom należy się pomoc i zrozumienie, lecz nie można mieć tolerancji dla organizacji, których działania są przeciwne naturalnemu rozwojowi rodzin i społeczności.
          I chyba tak rozumiałbym gejów. Zwróć uwagę, że termin ten jest dość nowy nawet na zachodzie. Gej tzn. fajny?

          bemek:

          Bez względu na pierwotne znaczenie słowa gej obecnie jest ono powszechnie używane jako synonim homoseksualisty. Nie bawmy się więc w jakieś wywody etymologiczne. Są geje którzy z ich zboczeniem się nie obnoszą. Są niestety i agresywni geje, którzy z ich gejostwem się obnoszą i „walczą o równouprawnienie”. Tych potępiam na całej linii. Natomiast gej nieagresywny mnie nie obchodzi. Ma swoje życie, ja swoje.

          Czy my do jasnej cholery musimy dyskutować tyle o gejach?
          Napisałem jedno krótkie zdanie: „Nie jest zresztą przypadkiem, że niektóre działania III Rzeszy jak zakaz aborcji czy prześladowania homoseksualistów były czysto katolickie.” i nagle zrobiła się zadyma na kompletnie poboczny temat. Na dodatek okazało się, że wrogowie katoli w tej przynajmniej sprawie są ich sojusznikami.
          Zastanawiam się, czy po prostu nie zacznę kasować kolejnych komentarzy na ten temat.
          opolczyk

          Lubię to

  22. Arab muzułmanin to zupełnie jak Słowianin katolik 🙂

    Islam jest coraz większym problemem w Europie i nie wolno udawać że nic się nie dzieje.
    Co do Arabów i ich przedislamskiej tradycji,ja nie widze problemu.

    „Stanowisko specjalistów w dziedzinie badań arabistyczno-islamistycznych wobec genezy powstania tekstu koranicznego i religijnej myśli muzułmańskiej jest podzielone na dwa nurty. Pierwszy z nich nie przyjmuje innej genezy Koranu niż objawienie boskie. Dlatego skupił swoje działania badawcze na tym, co ukształtowało się po objawieniu, czyli na całej pozostałej nauce islamu – dogmatach, filarach, ewentualnie historii, a szczególnie na dziejach samego Proroka oraz na językoznawstwie, teologii, filozofii i wielu innych dziedzinach. Zwolennicy drugiego nurtu, z kolei, za genezę islamu uważają wszystkie inne kultury starożytnego wschodu: zarówno te wyrosłe z religii judaistycznej i chrześcijańskiej, jak i kulturę Mezopotamii i w najmniejszym stopniu Egiptu. Nie udało mi się jednak znaleźć u islamistów drugiej grupy choćby jednego postulatu, który wskazywałby na arabską rodzimą kulturę jako jedną z genez tekstu koranicznego lub myśli islamu. Jedynie islamiści polscy, m.in. Janusz Danecki, wskazywali na muzułmańską koncepcję Boga stanowiącą rozwój i kontynuację lokalnego i wschodniego monoteizmu.
    W mojej pracy staram się wyłonić elementy przedmuzułmańskiej kultury arabskiej, które przeniknęły do myśli islamu, szczególnie do tekstu koranicznego. Ponieważ okazało się, że jest ich wiele, ograniczyłem zakres mojej pracy do zagadnienia koncepcji Boga w dawnej poezji arabskiej, pokazując jak rozwój tej koncepcji wpływał na myśl samego Proroka i tekst Koranu(…)

    ROZWÓJ KONCEPCJI BOGA W KULTURZE ARABSKIEJ PRZED ISLAMEM

    Shakir Kitab

    Lubię to

    • Mezamir:

      Islam jest celowo i sztucznie kreowanym „problemem” – choć tak naprawdę nie stanowi on żadnego problemu. Służy tylko antagonizowaniu społeczeństw zachodu, a zwłaszcza służy do zapędzania na barykady obrońców „chrześcijańskości” zjahwizowanej euro-Judei i Dużego USraela. Owieczki zawzięcie walczące o „wiarę” nawet nie zauważą, że je w międzyczasie zachipowano i wywłaszczono ze wszystkiego.
      Zauważyłem, że na zachodzie potomstwo islamskich emigrantów ulega masowo przyspieszonej laicyzacji. Dyskoteki, knajpy, dostępność do sex-shopów i porno robią swoje. Starsi pozostają najczęściej gorliwymi wyznawcami proroka, młodzież się laicyzuje. Są i owszem wyjątki, ale podejrzewam, że jest to głównie agenturalna robota. Organizuje się grupki młodych „gorliwych” aby utrzymywać u fanatycznych jahwistów poczucie zagrożenia fundamentalizmem islamskim.

      A z drugiej strony – co nam, poganom za różnica, czy Jewropa będzie zżydzona żydo-chrześcijaństwem czy żydo-islamem? Przynajmniej my, poganie, zachowamy umiar i w tej inscenizowanej przez banksterów i gwiazdę Dawida wojnie rzymskiej szubienicy z półksiężycem nie bierzmy udziału.
      Róbmy swoje…

      Lubię to

  23. Problemem są muzułmańscy fanatycy

    Mezamir:

    Dla mnie większym problemem jest rebe Rydzyk czy obłąkaniec Natanek.
    opolczyk

    Lubię to

  24. …oraz muzułmańscy fanatycy 😉
    Nie wolno ich marginalizować(całej trójcy).
    Hitlera też marginalizowano zanim został wodzem.

    Lubię to

    • Dajesz sobie wciskać banksterską propagandę.
      Jedynym rzeczywistym zagrożeniem dla nas jest banksterska sitwa! Globaliści spod znaku NWO. Depopulatorzy.
      I to im zależy na tym, abyśmy wszędzie dostrzegali różne fikcyjne „zagrożenia” – tylko nie to rzeczywiste – z ich strony.

      Lubię to

    • „‚Moherowo-krzyżowo-protestancki'” OBŁĘD RELIGIJNY w Kijowie 14 lipca br.” – Marek Głogoczowski:

      „To nie tyle obłęd, co kierowanie na szeroką skalę rozumami ludzkimi. Z tego rodzą się największe tragedie ludzkie ! W Polsce już są ‚wstępniaki’.” – emeryt wojskowy

      Ciekawe, czy płacili tym ludziom jak na majdanie?
      opolczyk

      Lubię to

  25. Czwarty dzień z kolei czytam Pana Blog, Opolczyku.
    Każdą wolną chwilą chłonę tę przeogromną wiedzę o mojej prawdziwej Ojczyźnie jaką Pan tu zawarł. Jeśli Pan pozwoli ściągnę specjalnym programem całą Pańską witrynę.
    Obawiam się, że mogłaby zniknąć zanim przyswoję tę ogromną pracę.
    Dodatkowo, jeśli Pan pozwoli, mógłbym się podjąć ułożenia i edycji Pana tytanicznej pracy w formę quasi książkową. Bo moim zdaniem cały Pański blog, to encyklopedia, podręcznik, historiografia słowiańskiej, prawdziwej Polskości.

    I mam przy okazji pytanie: czy ludzie, Polacy, identyfikujący się z prastarą Słowiańszczyzną mają jakiś „znaczek”, symbol, który można by nosić, tak jak solidaruchy nosiły rezystor/opornik w klapie? A jeśli tak, to gdzie go kupić?

    Lubię to

    • Mój blog jest „otwarty”. Każdy ma prawo przedrukowywać i kopiować wszystkie teksty.
      Jeśli zamierza Pan ściągnąć całą witrynę czy zrobić quasi książkę – nie tylko nie mam nic przeciwko temu ale byłoby mi b. miło.

      Nie wiem czy wszyscy rodzimowiery/poganie noszą na codzień symbole pogańskie. Ja noszę ten:

      Jest on dużo mniejszy niż na zdjęciu – ma ok 2,5 cm szerokości – ale mi to w zupełności wystarcza.
      Zamówił go dla mnie znajomy w firmie w Serbii, a następnie z UK wysłał mi pocztą do Niemiec.
      Niestety adresu firmy w Serbii nie znam. Proszę zapytać admina tego blogu – Świętobora.
      http://nexxblog.wordpress.com/
      Ona zna ten adres.
      A tak na marginesie – Słowianinem, rodzimowiercą, poganinem jest się przede wszystkim sercem, umysłem, Duchem. Znaczki, wisiory, symbole to rzecz drugorzędna.

      Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.