W obronie pogaństwa, Słowiańszczyzny i Watry…

.

.
Nie jest mi dane odpocząć. Słowiańszczyzna wzywa…

Na początek wklejam film – obrzydliwą manipulację polsatu.
.

.

Szkoda mi sympatycznych młodych ludzi z Watry. Chcieli oddać przysługę naszej wspólnej sprawie, ale zostali w chamski i perfidny sposób oszukani przez telawiwzornię.  Zastanawia mnie tylko to, że oni niczego nie podejrzewali. Czyżby spadli z księżyca? Czy nie widzą, co się w Polsce dzieje? A zwłaszcza – kto rządzi mediami i czemu media służą? Jest taki dowcip – niestety prawdziwy:

Oficjalnie w Polsce mieszka trochę ponad tysiąc Żydów. Z czego w samej tylko telewizji pracuje ich trzy tysiące.

I stąd nazywanie telewizji telawiwzornią jest jak najbardziej uzasadnione. Telawiwzornia to najważniejsze narzędzie okupantów do prania mózgów i odmóżdżania oglądaczy. Drugim oprócz prania mózgów najważniejszym celem i zadaniem telawiwzorni jest kreowanie „rzeczywistości”. Telawiwzornia tworzy taką rzeczywistość jaką nasz okupant chce abyśm w nią wierzyli. Nawet najbardziej prawdziwe fakty zawsze będą przedstawiane w fałszywym świetle. Dlatego jakakolwiek współpraca z telawiwzornią powinna być po prostu bojkotowana.

Pozwolę sobie na garść uwag odnośnie tego haniebnego „reportażyku”.

Jedyną irytującą mnie sprawą u rodzimowierców z Watry było nazywanie przez nich naszej Przyrodzonej Wiary Przyrody „religią”. Religia jest to wynaturzona wiara, którą zinstytucjonalizowano i którą wykorzystuje się do celów politycznych (tak jest we wszystkich religiach abrahamowych). Wiara naszych przodków była naturalną wiarą – wiedzą o Prawii, Nawii i Jawii. A nie zinstytucjonalizowaną i wykorzystywaną do polityki i do sprawowania władzy nad tłumem religią.

Drugą irytującą dla mnie sprawą były napisy na paskach na dole ekranu informujące o żydłackim święcie żydówki Miriam, nazywanej „królową Polski” w trakcie tej załganej  i tendencyjnej relacji o Watrze. Jeśli jest reportaż o pogaństwie, to o pogaństwie. A nie żydłacka propaganda robiona przy tej okazji.

Wypowiedzi „ekspertóf”…

Jak naćpany bredzi dr Wiench, że „neopoganie” chcą zrekonstruować stare obrzędy. Rodzimowiercy już dawno je „zrekonstruowali”. Choć nie zrobili tego tylko dla samej „rekonstrukcji” a jako wyraz powrotu do własnej wiary, kultury i tożsamości.

Prawdziwą szują medialną okazał się prof. Mikołejko z PAN (pełnej polskiego żydłactwa i pełniących obowiązki Polaków koczowników). Ta szuja marginalizuje rodzimowierców, a ponadto łże, że ruchy te trwają od 200 lat. Otóż 200 lat temu Zorian Dołęga-Chodakowski odkrył na wsi polskiej nadal żywą słowiańską wiarę.:

Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.

Nawet narrator przyznał, że Mickiewicz, żydłak mieszający pogaństwo z kultem żydówki Miriam i mesjanizmem znał z autopsji pogańskie tradycje, które powszechnie na wsi znane i żywe były jeszcze w XIX wieku.

My jesteśmy ich kontynuatorami utrzymującymi ciągłość pogaństwa od tysiącleci. A nie od 200 lat. I ciągłość – a nie „rekonstrukcję”.

Ten żydłak profesor PAN, oszust i propagandysta, gardzący naszymi korzeniami łże, że obrzędy pogańskie zostały w Polsce wytępione bardzo szybko – co jest oszustwem i żydłackim kłamstwem propagandowym. Odsyłam go do synodu biskupów z XV wieku potępiającego pogańskie obrzędy w Polsce czy do lustracji biskupiej z końca XVIII wieku, także potępiającej to, że wszyscy miszkańcy Kałdusu nadal czczą pogańskich bogów, a żydłacka kruchta świeci pustkami. Dobrze choć, że żydłak ten przyznał, iż żydo-katolicy niszczyli Słowiańszczyznę brutanie i bezwzględnie, łącznie z mordowaniem żerców czy nawet wytwórców obrzędowych bębnów. A żydłacka propaganda łże, że w Polsce podczas „nawracania” żydłacy byli łagodni jak baranki, a nasi przodkowie gremialnie z radością przyjęli nadjordańską dżumę.

Przy okazji ten krótki reportaż sam zdemaskował kłamstwa żydłackiego profesora PAN. Otóż wg narratora Mickiewicz w XIX wieku jeszcze był świadkiem pogańskich obrzędów, o których pisał w Dziadach, a według załganego profesora obrzędy te zostały wytępione doszczętnie już na początku tzw, „chrystianizacji” przez żydłactwo.

Narrator bredzi stawiając pytanie – co skłania ludzi w XXI wieku do powrotu do „tak odległych korzeni”? Jak to co ? Szukanie własnej tożsamości! Mającej tysiąclecia tradycji. Prastarej, pięknej, naszej, słowiańskiej. A nie żydłackiej, przywleczonej do Polski tysiąc lat temu. Przez którą „staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi” – cytat Zoriana Dołęgi-Chodakowskiego.

Najbardziej obrzydliwą manipulacją było wtrącenie Hitlera i III Rzeszy do tego krótkiego reportażu. Jest to celowe opluskwianie i dezawuowanie rodzimowierstwa jako czegoś podejrzanego i potencjalnie groźnego. Choć na szczęście żydłacka telawiwzornia zreflektowała się i narrator zakończył wątek hitlerowski stwierdzeniem, że w Polsce takie ruchy są na szczęście słabe. Ale jeśli tak, to po jaką cholerę wątek hitleryzmu w ogóle wstawiono do relacji o Watrze?

No i właśnie – po co telawiwzornia takie haniebne manipulacje robi? Bo jest oczywiste, że zrobiono to celowo i z premedytacją. Chodzi o to, aby w łepetynach oglądaczy rodzimowierstwo było kojarzone z nazizmem, faszyzmem, rasizmem. Przy okazji dokopała żydłacka telawiwzornia Percivalowi – który jako jeden z nielicznych zespołów zdecydowanie odmawia kolaboracji z żydłackimi zespołami  nie występując razem z żydłakami na wspólych występach i festiwalach.

I jeszcze słówko odnośnie domniemanego kultu siły i wojowniczości u rodzimowierców i Słowian…

Dlaczego żydłactwo może kultywować np. „odsiecz wiedeńską” („wiekopomną wiktorię wiedeńską”) czy konfederację barską będącą największym i najbardziej szkodliwym antypolskim tumultem żydo-katolickim  u schyłku I Rz’plitej?  A nam nie można kultywować słowiańskich bohaterów broniących przed nadjordańską dżumą Radogoszczy, obrońców Arkony, Niklota broniącego jego państwa przed żydłacką krucjatą, czy Wieletów, którzy pod Przecławą rozbili w pył żydłackie wojsko saskie. Czy wreszcie naszego Masława czy  Bolesława Zapomnianego walczących o naszą pogańską wiarę, tożsamość i kulturę.

Kolejną manipulacją i kłamstwem jest wypowiedź narratora „Czy ruchy neopogańskie są zagrożeniem dla chrześcijaństwa? To bardzo wątpliwe. Przyjęcie religii prasłowian wymaga poważnych studiów i wysiłku intelektualnego. To sprawia że jej wyznawcy bądą zawsze nieliczni.Jest to jednak ciekawy przykład poszukiwań duchowych. Pokazuje, że współczesny świat, współczesne religie (żydowskie – moj przypis) i nauka (kontrolowana przez globalną sitwę – mój przypis) nie dają wszystkich odpowiedzi (albo dają, ale fałszywe – mój przypisj).

Otóż, gdyby rodzimowierstwo nie było postrzegane jako zagrożenie dla żydłackiego zabobonu znad Jordanu, to telawiwzornia nie zmontowałaby tak obrzydliwego paszkwilu o Watrze. Jak widać, żydłactwo robi w gacie ze strachu i dlatego tak szczuje na rodzimowierstwo.
A przy okazji narrator wypaplał jedną istotną informację – otóż aby być rodzimowiercą konieczny jest wysiłek intelektualny. Z czego jasno wynika, że aby być żydo-chrześcijaninem taki wysiłek potrzebny już nie jest. Wzorowy wyznawca jahwizmu może być tępym, ograniczonym, bezmyślnym i intelektualnie leniwym wyznawcą żydowskich bredni objawionych.

Nie jest też do końca prawdą, że rodzimowierstwo wymaga poważnych studiów. Zawodowo tematyką słowiańską zajmuje się pewna liczba naókofcóf. Mają oni na ten temat rozległą wiedzą – a rodzimowiercami nie zostali. Z drugiej strony są wśród rodzimowierców ludzie prości, mający dużo mniej książkowej wiedzy o pogaństwie, ale będący Duchem poganami, rodzimowiercami, Słowianami. Bo aby być rodzimowiercą, poganinem tak naprawdę potrzeba niewiele. Należy odrzucić obce ideologie i zabobony, należy szanować naszą słowiańską wiarę, tradycją i tożsamość znając je choćby tylko w zarysie. Należy ponadto w Naturze dostrzegać boskość a w Ziemi naszą Matkę, Boginię Mokosz. Oraz wiedzieć, że przed Mieszkiem nasi przodkowie nie byli dziczą żyjącą w puszczy. I już jest się poganinem, Słowianinem.

Niechcąco też żydłacki narrator powiedział, że Słowiańszczyzna, powrót do pogaństwa to ciekawy przykład poszukiwań duchowych.

I tak jest w rzeczywistości – pogaństwo to duchowość, a poszukiwanie własnych duchowych korzeni duchowość rozwija i stymuluje. Także związany z tym wysiłek intelektualny jest dla ducha jak żagiel dla jachtu. Natomiast jahwizm zabija duchowość. Zakazuje poszukiwań i wysiłku intelektualnego. Wystarczy wykuć na blachę dekalog, katechizm, a w razie wątpliwości pytać o wszystko klechy-spowiednika. I jęczeć klęcząc na kolanach – Panie, nie jestem godzien…
.
opolczyk
.

ps.

Jeszcze odnośnie III Rzeszy, Hiltlera i szowinizmu. W czasie II wojny św. na Bałkanach szaleli ustasze. Była to skrajnie nacjonalistyczna i fanatycznie katolicka, prowatykańska i prohitlerowska organizacja chorwackich bandytów-morderców. Wprowadziła przepisy rasowe. Na jej konto idzie co najmniej 600 tysięcy wymordowanych ludzi – głównie prawosławnych Serbów. O takim zagrożeniu ze strony katolików szowinistów rasistów telawiwzornia naturalnie w kontekście Hiltlera nie wspomniała. Czepiała się jedynie pogan. A i  o tym, że podczas wojny na froncie żołnierzom Wehrmachtu towarzyszyli kapelani katoliccy też telawiwzornia nie wspmniała. Po co burzyć komfort psychiczny żydo-katolikom?

Natomiast pogańskich żerców nie było w armii Hitlera.

.

Wallonen beim Gottesdienst an der Ostfront

.

kapelan Wehrmachtu 2

 

.

kapelan Wehrmachtu 1

.

 

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

46 thoughts on “W obronie pogaństwa, Słowiańszczyzny i Watry…

  1. Surya Namaskara – cykl 108 Powitań Słońca

    „Składam hołd słońcu, pozdrawiam Słońce, które daje nam życie, jest przyczyną wszystkich przemian, obdarza nas energią, ciepłem i światłem!” fakt jest faktem, że bez Słońca nie byłoby życia na Ziemi, a starożytni doskonale o tym wiedzieli!

    Pierwszych sześć pozycji symbolizuje znaki zodiaku północnej drogi Słońca czyli Uttarayanam, a ostatnich sześć symbolizuje południową drogę Słońca czyli Dakshinayanam. Razem mamy cykl roczny obiegu Słońca poprzez znaki zodiaku, pory roku i dwanaście solarnych miesięcy.

    Surya Namaskara to w istotny sposób ciąg dwunastu mantrycznych pozdrowień
    wobec dwunastu Adityas – Bogów Słońca,Swarożyców.

    Na zakończenie Surya Namaskara, po wykonaniu określonej ilości cykli praktyki recytuje się następującą mantrę znaną jako Tīrtha Mantra:

    „Tym, którzy pozdrawiają Słońce każdego dnia spełniają się pragnienia, wzrasta świadomość, siła, odwaga, oraz moc witalna.”

    (Fragmenty z książki Swami Lalitamohan Babadżi, Surya Namaskaram)

    Polubienie

  2. Ciekawe czy komuś z Watry chciałoby się zrobić film o reportażu 🙂
    O stacji PolShit i manipulacji.

    Polubienie

  3. Nie ja już nie mogę tego słuchać. Co to ma być? Propaganda, miarkowanie informacji tak by w wypranych móżdżkach pojawił się obraz rodzimowiercy, jako kogoś, kto się cofa, że to jest taka chwilowa fascynacja młodości a potem i tak wróci albo, że to zło, mrok, ludzie do gazu tak by rodzimowierstwo=neonazizm. Jak ja się cieszę, że się wyrwałem z tego chrześcijańskiego bagienka.
    Jednak najbardziej nie mogę zdzierżyć wypowiedzi tych naukowców. Ja, który w tym roku przystępuje do napisania doktoratu z historii (bronię magistra i od razu robię doktora), jako przyszły naukowiec nie mogę pozwolić na takie zakłamania. Duma mi nie pozwala.

    Przyznam, że coraz poważniej zastanawiam się nad rozpoczęciem pisania serii artykułów o słowiańskiej wierze i kulturze. Nawet w prasie publicznej (o ile mi to wydadzą). Choćbym miał nawet walczyć z samym Biskupem Kiernikowskim nie pozwolę tak zakłamywać historii.

    Polubienie

  4. Mezamir:

    Ja na miejscu Watry zażądałbym od polsatu przeprosin na wizji. W razie odmowy podałbym szubrawy polsat do sądu o zniesławienie.

    Żmij:

    Mnie też najbardziej dobijają owi „naókofcy” – eksperci od bredni. Zwłaszcza ten profesor. Po nim widać jaki poziom i duch panują w PAN.
    Twoje plany są dobre i ambitne, ale pamiętaj, że czeka Ciebie bardzo „wyboista droga”, pełna cierni i kłód rzucanych Ci pod nogi. Tamci nadal trzymają się dosyć mocno w siodle. Ale jako historyk, bazując na materiałach źródłowych będziesz w stanie wiele, wiele odkłamać.

    Poruszę jeszcze dwie sprawy.
    Problem tzw. „rekonstrukcji” obrzędów jest niepotrzebnie komplikowany. A Watra niepotrzebnie udowadnia, że pradawne obrzędy dobrze zrekonstruowała. Nie jest możliwa rekonstrukcja w stosunku 1 :1 prastarych obrzędów, bo nie były one ściśle „skodyfikowane” i różniły się regionalnie. Obrzędy te nie były czymś podobnym do żydłackiej „liturgii” gdzie każdy krok, każde słowo, klęknięcie, ubiór klechów i ministrantów itp jest ściśle opisany, nakazany i identyczny we wszytkich żydłackich kościołach. Takiej obowiązkowej i ujednoliconej „liturgii” u Słowian nie było. Obrzędy różniły się regionalnie. Inaczej było w górach, inaczej na nizinach, a jeszcze inaczej nad morzem. Nawet pomiędzy sąsiednimi osadami mogły istnieć pewne różnice w obrzędach. Ważna jest ich istota – cześć oddawana Bogom Natury i sładane im dary. Reszta to po prostu dosyć podobna improwizacja.

    Sprawa druga – narrator haniebnego reportażu już na początku powiedział: „Tak, dawni Bogowie nie umarli. W wielu miejscach w Polsce znowu odprawiane są obrzędy ku czci Światowida (Świętowita) Trygława czy Jarowita.”

    No właśnie – w wielu miejscach w PolsceNie w kilku miejscach, a w wielu miejscach !
    Zapewne jesteśmy pieczołowicie szpiclowani, a do episkopatu spływają donosy, meldunki i raporty z całej Polski o wszelkich pogańskich „ekscesach”. Podejrzewam że istnieje wiele małych nieformalnych i nie zarejestrowanych grupek odprawiających od czasu do czasu różne obrzędy – choćby tylko topienie Marzanny. I stąd żydłactwo wie i widzi, że odrodzenie pogańskie jest sprawą dla niego coraz bardziej niebezpieczną. Dlatego polsat otrzymał prikaz, aby wykorzystując i podstępnie wpuszczając w maliny Watrę rodzimowierstwo obsmarować i splugawić, a ów szuja profesor otrzymał prikaz próby marginalizacji pogaństwa – ono się nie liczy, to marginalne grupki i do tego tylko folklor a nie rzeczywiste pogaństwo i pogańska wiara.

    Gdybyśmy byli marginesem, to by żydłactwo nie zadawało sobie tyle trudu, aby nas tak zwalczać. Niedawno (w marcu) pisałem o innej audycji w telawiwzorni. Wtedy przynajmniej zaproszony socjolog był OK. Ale zaproszony do studia klecha szczuł na rodzimowierstwo sugerując, że żydo-bolszewicy też je promowali. A teraz polsat bredził, że jesteśmy blisko faszyzmu.

    .

    http://patrz.pl/filmy/o-rodzimowiercach-w-pr-pytanie-na-sniadanie-533196

    .

    „Wredną manipulacją klechy w audycji była wstawka o tym, że rzekomo czy rzeczywiście Tuchaczewski wspierał neopogaństwo. Chodziło naturalnie o wykazanie “powiązań” pomiędzy neopoganami i żydo-bolszewizmem. Uważajcie na neopogaństwo – bo bolszewik Tuchaczewski je wspierał.”

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/24/antykrucjata/

    Polubienie

    • Pewnie skończy się jak zwykle,zamiast iść do sądu i kłócić się z Polshitem
      będą wojować na forach między sobą o to kto jest bardziej prawdziwy
      i nie chodzi mi o Watrę tylko o ‚prawdziwe rodzimowiercze zwiazki wyznaniowe’ ogólnie.

      Polubienie

  5. Uff, dobrze, że wchodząc dziś na bloga znalazłam ten artykuł, inaczej byłabym gotowa wziąć Twoje oświadczenie o zawieszeniu działalności za realne zagrożenie 😉

    Tak w ogóle to się chciałam przywitać, bo dawno mnie nie było (ostatnio przebywałam na wygnaniu, za chlebem). Wczoraj wróciłam. Wchodzę do sieci, a tu się tyle dzieje! Pobieżnie przejrzałam posty na fb, dokument Polsatu o Watrze się ludziom podoba, więc włączyłam i patrzę. I aż włos mi się na głowie zjeżył. Ale może jestem zmęczona, może źle widzę, źle słyszę, pomyślałam.

    To, co zrobił Polsat, to jedno. Nie spodziewałabym się po, jak piszesz, telawiwzorni niczego innego. Ale niepojętym jest dla mnie, że ten propagandowy kolaż mógł się spodobać rodzimowiercom! Kolejny raz poczułam, że jestem raczej samotnym dzikiem na tym naszym słowiańskim podwórku. Dziwne uczucie. No ale tak chyba już zostać musi. Moje opinie zbyt często odbiegają od opinii sympatyków poszczególnych związków.

    Pozdrawiam Cię serdecznie i – na bogów! – nie przestawaj pisać!!! (przerwa, nawet dłuższa, jest oczywiście od czasu do czasu wskazana, ale takie oficjalne zawieszanie, to mi się wcale a wcale nie podoba!).

    Polubienie

    • Malwa:

      Nie jesteś samotnym dzikiem na tym naszym słowiańskim podwórku. Zapewniam.
      Mnie też zaskoczyło, a raczej zasmuciło, że tamci napisali: Mimo wszystko zapraszamy do zapoznania się z materiałem filmowym, bo do momentu wstawki z adolfem, jest całkiem obiektywny.

      Podejrzewam, że oni są w sumie zadowoleni – zwróciła na nich uwagę telawiwzornia, pokazała ich. Dwoje z nich mogło się o rodzimowierstwie krótko wypowiedzieć. Niemniej opinie „ekspertóf” to była podstępna antysłowiańska propaganda. Nawet tego doktora. Bo według niego my próbujemy rekonstruować stare obrzędy – czyli – one nie są nam tak naprawdę znane. Poznadto nie są one autentyczne a tylko rekonstrukcją – a to oczywista bzdura. Badacze Słowiańszczyzy dokładnie opisali wiele obrzędów, w których najistotniejsze jest oddawanie czci naszym Bogom Natury. Szczegóły mają praktycznie zerowe znaczenie. Istotny jest pogański Duch tych obrzędów. Jeszcze gorszy był ów szuja profesor, bo łgał, że Słowiańszczyznę całkowicie wytępiono wiele wieków temu, a dzisiaj utrzymuje się jedynie marginalna moda na pogaństwo zapoczątkowana 200 lat temu – co jest kłamstwem. I jeszcze lekceważąco potraktował Watrę i pozostałych, że to marginalne grupki i tylko folklor a nie duchowe pogaństwo. I ci z Watry nie widzą w tym nic złego – piszą, że to było całkiem obiektywne.

      W sumie ten reportaż przyniósł im i Słowiańszczyźnie wyłącznie szkody. Poza oczywiście tym, że ich twarze i fragmenty obrzędów (z parszywymi komentarzami) puszczono na wizji.

      Zawieszenie działalności publicystycznej na bliżej nieokreślony czas i „przerwa, nawet dłuższa” – to dokładnie to samo.

      Mezamir:

      Też obawiam się, że zamiast wspólnie bronić dobrego imiena Słowiańszczyzny sprawa ta może wywołać wewnątrz-rodzimowiercze spory „dogmatyczne”.

      Polubienie

  6. Uważajcie na neopogaństwo – bo bolszewik Tuchaczewski je wspierał.”

    Uważajcie na wegetarianizm bo Hitler się nim interesował.

    Polubienie

  7. W ogóle spójrzcie na owy reportaż od strony technicznej. Obrzęd rodzimowierców został nagrany chyba „kalkulatorem” i nie przypadkowo. Nie raz widzieliście w TV jakieś ujęcia z ukrytych kamer z tajnych spotkań przestępców, sekciarzy itd. Prosty mechanizm w umyśle prostego człowieka już zdążył zakwalifikować te nagrania jako coś na równi groźnego, tajemniczego jak i sabaty sekciarskie. Później wywiady z rodzimowiercami już normalną kamerą są kręcone, proste.
    I bez wykrętów, że takie nagrania akurat dostali – widziałem wiele nagrań Watry, dobrze nagranych i zrealizowanych.

    Polubienie

  8. Witaj Opolczyku, kilka słów sprostowania. Odprawiamy obrzędy równo od 10 lat, bez przerwy cyklicznie 6-9 obrzędów każdego roku. Rafał Merski w kwietniu skończył 34 lata, najstarsza osoba czynna w Watrze jest po czterdziestce, zaangażowane osoby w obrzędy już niedługo osiągną wiek 40 lat, więc tacy młodzi to nie jesteśmy i doświadczenie mamy. Rafał Merski wystepował już w jednym fajnym filmie o rodzimowierstwie. Co do Polsatu, to cóż rozmawialiśmy o tym, co mogą wykombinować, wiedzieliśmy że jakiś numer wywiną , jednak zdecydowaliśmy się na krótką współpracę bo wiedzieliśmy że mimo domniemanych przekłamań będziemy w stanie dobrze się zaprezentować i uzmysłowić w jakiś sposób spoleczeństwu, że coś takiego jak rodzimowierstwo istnieje, bez wizji masowego nawracania się na słowiańską religię. nie liczyliśmy na laury i nie wiadomo co. Cel który postawiliśmy został osiągnięty, masa ludzi widziała ten reportaż i sporo osób wyraziło wsparcie dla naszego działania. co do tv polsat to w sumie nie zdziwili nas, naszych wypowiedzi było bardzo duzo wykorzystali ulamek wywiadu, mogli to bardziej zmanipulować ale dali tylko hitlera hehe. nie ma co o tym pisać. reasumując zrobilismy to w pełni świadomi możliwych kombinacji ze strony tv.

    Polubienie

    • Watra:

      No cóż – wiek to sprawa względna. Od Rafała Merskiego jestem starszy o 20 lat. Ale mam znajomego, który niekiedy, chcąc mnie za coś skarcić zwraca się do mnie – posłuchaj no młody człowieku.

      Widzę, że ogólną wymowę owego filmu odbieramy całkowicie odmiennie. W moich oczach przedstawia on rodzimowierstwo, wiarę Słowian, pogaństwo jako marginalny folklor podejrzanej jakości, imitację i kto wie czy udaną rekonstrukcję pradawnej wiary Słowian. Na dodatek stawia nas w towarzystwie nazistów i wyznawców kultu siły. Być może garstce ludzi – sympatyków Was lub ogólniej – rodzimowierstwa i Słowiańszczyzny – film podobał się wyłącznie ze względu na to, że Was i ogólniej – rodzimowierstwo – w ogóle pokazano w polsacie. Podejrzewam, że większość oglądaczy tv o istnieniu oddolnego ruchu pogańskiego, rodzimowierczego nie ma zielonego pojęcia. I w ich łepetynkach negatywny obraz rodzimowierstwa, jako marginalnego folkloru, skansenu niegodnego większego zainteresowania, chyba że postrzeganego jako ewentualne zagrożenie szowinizmem z naszej strony, pozostanie jako dominujące spojrzenie na nas – Słowian, rodzimowierców, pogan.

      Decyzja oczywiście należy do Was – to Was przedstawiono tak a nie inaczej. Choć zaprezentowany negatywny obraz dotyczy wszystkich rodzimowierców i pogan.
      Ja osobiście przynajmniej owego wmieszania Hitlera, Luftwaffe i faszyzmu do relacji o Was polsatowi nie podarowałbym za żadną cenę. Widocznie więcej we mnie jest wojownika broniącego szkalowanej i atakowanej Słowiańszczyzny niż rekonstruktora obrzędów.

      Wbrew pokojowym pozorom to co się dzieje, ten film to element kolejnego tłumienia „reakcji pogańskiej”. Tyle, że innymi metodami niż w czasach Kazimierza Odszczepieńca okrzyczanego przez jahwistów-żydłaków „Odnowicielem”.

      Polubienie

  9. Akurat dr Piotr Wiench jest osobą obiektywną i dość przychylną rodzimowierstwu (przynajmniej na tyle na ile umożliwia to dzisiejsza rzeczywistość). Reasumując – zanim się komuś przypnie etykietkę (a tym bardziej wrzuci do jednego wora z innymi, których się miesza z błotem – pomijam w tej chwili słusznie czy nie), wcześniej warto poznać daną osobę lepiej. Warto też wziąć poprawkę na to, że skoro dopuszczono się pewnej manipulacji przy montażu rzeczonego materiału z perspektywy Watry to i wypowiedzi dr Piotra Wiencha mogły zostać podobnie potraktowane. Reasumując – osobiście radziłbym nie popadać w skrajności i zbytnie generalizowanie, bo to zazwyczaj prowadzi do wypaczeń, które mogą wystawać fałszywą opinię niczemu niewinnych osób.

    Polubienie

    • Uważasz że Polshit nie powinien przeprosić za manipulacje?
      Żeby to zrobił,najpierw muszą pojawić się jacyś obrażeni tą manipulacją a skoro nie ma obrażonych tzn że nie ma się o co obrażać,a więc materiał jest rzetelny,PrymiTV Polshit nie kłamie.

      PS.Co to kuźwa jest „neopogaństwo”? Neojudaizm znam,odnowiony przez rabina Jeszue z Nazaretu judaizm ale neopogaństwo tzn co?

      Zaszły w przyrodzie jakieś zmiany?Mamy teraz neograwitację i neodzień z neonocą?

      Polubienie

  10. A ja bym tak pesymistrycznie na ten program nie patrzył, z jednej strony ludzie (Kapłani) z Watry (Rafał i Dorota) całkiem dobrze przedstawili zagadnienie Rodzimowierstwa a z drugiej czy to świadomie czy nie, katole strzelili sami sobie gola stwierdzając na samym końcu reportażu, że Rodzimowiersto nie jest dla durniów. Podkreślając, że aby zrozumieć Rodzimowierstwo i jego filozofię trzeba być na pewnym poziomie intelektualnym. Reporter przyznał, że w Rodzimowierstwie są ludzie mądrzy, wykształceni a nie baniaki które pozwalają sobie jak w krk wlewać pomyje i brednie do łbów przy tym krzyczeć alleluja, manna ! Ze nasza Wiara nie jest szybko pompowanym balonem który może w każdym momencie pęknąć z hukiem…. Mi osobiście reportaż się podobał za wyjątkiem porównywania Rodzimowierstwa czy Neopogaństwa do nazistów i jednego komentarza „pseudofachowca”… ale z tym trzeba zawsze się liczyć, że przy składaniu materiału coś ktoś palnie by podkreślić, że Polacy mają szczęście , śe są katolikami 😉 Ogólnie program zamiast odstraszyć chyba wzbudziuł zainteresowanie i jeżeli Watra mądrze rozegra tę kartę, może wiele na tym zyskać !

    Nie rozumię dlaczego uważacie, że przedstawiono Watrę czy Rodzimowierstwo w negatywnym świetle ?

    Polubienie

    • Krytykowana nie jest Watra tylko Polshit.

      ” dlaczego uważacie, że przedstawiono Watrę czy Rodzimowierstwo w negatywnym świetle ?”

      Ponieważ posłużono się manipulacją i za to Polshit powinien przeprosić.
      Większość osób przed telawiwzorem to osoby które potrafią mieć pretensje do aktora o to że jest tym kim nie jest,kogo tylko gra w serialu.

      Nie rozumiem czemu do programów o kk nie zaprasza się Rodzimowierców żeby mogli się wypowiedzieć na temat neojudaistycznych guseł?

      Polubienie

      • Mezamirze, nie mamy Rodzimowierczych mediów które by obiektywnie poruszały tematy Pogaństwa stąd konieczność przyjmowania propozycji jakichkolwiek innych. lepiej jak Polsat zwrócił się do Watry z propozycją aniżeli miałoby to zrobić „radio ma_ryja” czy torunska TV nawiedzonego rydza…
        To, że żadna redakcja gdzie decydentami są ludzie związani tak czy inaczej z krk nie opublikuje materiału uderzającego w „urzędową religię” jest chyba jasne. Ja się zastanawiam, dlaczego np. Pan Czesław Białczyński który jest filmowcem nie zrobił do tej pory programu na temat Pogaństwa ale nawiązując do prawdziwej historii krk i cytując jej współpracę z hitlerowskim reżimem…. Predyspozycje ma..wiedzę też !
        Ja naprawdę za wyjątkiem kilku fragmentów które każdy inteligentny słuchacz jest w stanie wyłuskać, nie widzę nic co by mogło nam szkodzić. Nasi Przyjaciele z Watry poradzili sobie bardzo dobrze w tym reportażu i tak naprawdę chyba wywiedli narratora progamu poza jego zamierzony cel… Zapewne gdyby opublikowano jeszcze większą ilość komentarzy Rafała i Doroty a może i innych osób z grupy Watra…program wyglądałby może inaczej..należy się jednak wogóle cieszyć, że nas media postrzegają, piszą o nas, chcą nas pokazywać i o nas mówić. Gdybyśmy się nie liczyli olewali by nas….
        Moim zdaniem, należy każdą okazję wykorzystać dla promocji Wiary Rodzimej i naszej Słowiańskiej społeczności bez względu na to (poza radiem M i TV „T”) kto zaprasza…
        To, że nie są zapraszani nasi przedstawiciele do telewizyjnej konfrontacji z krk nie dziwi mnie…chopciaż z tego co wiem, Lesza z RKP brała udział w programie „pytanie na śniadanie” gdzie obok niej był też ksiądz gośćmi programu a temat dotyczył Neopogaństwa…
        W tej chwili Rodzimowierstwo Polskie jest jeszcze w powijakach, ono musi okrzepnąć, rozwijać się skonsolidować i wykształcić sobie odpowiednią kadrę a wówczas nawet najbardziej lewackie media nie będą w stanie przejść obok tematu którym np interesuje się kilka milionów cztytelników czy słuchaczy !
        Pamiętajmy też, że to iż dzisiaj TV Polsat czy TVN zapraszają do nawet króciutkiego programu Rodzimowiercę jest zasługą nas wszystkich, piszących na blogach, FB czy innych portalach…bez tej aktywności Rodzimowiercy podobnie jak w minionych „epokach” byliby niewidoczni,,marginesowi a przez to skazani z góry na niebyt !

        Polubienie

  11. Zgadzam się z Jaksarem, Gdyby reportaż był pokazany bez komentarzy jedynej słusznej „linii partyjnej” to był bym zdziwiony. Osoby trzeźwo myślące po tym reportażu same sprawdzą co to jest Rodzimowierstwo i Słowiańszczyzna. Baniaki nie są potrzebne oni niech zostaną przy czarnych sępach watykańskich.

    Polubienie

  12. Czy człowiek nie powinien trzymać się żelaznej logiki? Zwłaszcza współczesny? Bogowie swoimi pośrednikami zostali zdezawuowani? Czy człowiek nie mogący pojąc otaczającego go świata nie powinien skupić się na tym co tu i teraz? Istnienie jest tajemnica, której nawet współczesny człowiek nie może pojąc. Zastępowanie jednych Bogów drugimi jaki ma sens?
    Czy Pan panie Andrzeju rzeczywiście wierzy w Swarożyca? W czym Pan jest lepszy od tych których Pan krytykuje? Pytam na poziomie wiary, nie praktyk- w tym totalitarnych- bo tych Słowiańszczyzna nie miała sposobności zastosować w praktyce, katolicyzm jak najbardziej i na szeroką skalę. Na czystym poziomie wiary w czym jest lepsza Pana wiara od katolików czy szerzej chrześcijan? Nie jestem ateistą- nie wykluczam aktu kreacji-istnienia świata niematerialnego-choć w niego wątpię. Nawet największe tuzy fizyki- wyłącznie spekulują na pewnym poziomie. Kreacja bytów nadmiarowych jest jak wiemy z fizyki niewłaściwa- nie zbliża do rozwiązania. Dla przykładu- kult Światowida- czyż nie jest to kalka kultu fallicznego?
    Czy może chodzi o to aby przyczepić sobie jakiegoś Boga do pasa….człowiek pała chęcią posiadania…..najpierw jest pies , później mąż czy żona itd…? Człowiek dowartościowuje Boga czy Bóg człowieka? Czy jeden istnieje bez drugiego? Czy zabijanie bądź nie zabijanie winno wynikać z miłości i szacunku do bliźniego czy też z istnienia i nakazów Bożych?
    Po co Panu potrzebny jest Swarożyc? Księdzu wiem po co potrzebny jest Bóg , ale Panu w jakim celu?

    Polubienie

  13. warcislaw, może ja Ci odpiszę zamiast Opolczyka…niewiem tak naprawdę jakiej odpowiedzi oczekujesz ponieważ Twoje pytania są stawiane tak samo jak by je stawiano wobec jahvisty, a więc czy wierzy w Boga ?
    Nie ma czegoś takiego jak wiara w tego czy innego Boga, to absurd, natomiest wierząc w Bogów wierzymy w to co wokół nas się dzieje, wierzymy w ich istnienie i siłę życia. Ja określam często to, że: „Nasza Wiara jest budowana na życiu i radości, chrześcijańska na śmierci i zastraszaniu”…
    Pytasz się o Swarożyca…hm…dlaczego akurat w Swarożyca a nie Swaroga czy Swiętowida lub Peruna ?
    W czym jest lepsza Wiara Rodzimowierców od katoilickiej ? a jak myślisz ? Przede wszystkim Rodzimowiercy wierzą w istnienie Bogów w każdej widocznej i niewidocznej cząstce bytu ale przede wszystkim życia. Katolicy wierzą w fantazje w wymyślonego Boga na istnienie którego nie ma dowodów… Kiedy zagadasz o to katolika powie Ci… „bo tak jest”…ale nie będzie w stanie racjonalnie wyjaśnić czym czy kim ten Bóg jest. Raz jest to człowiek, innym razem, duch by znowu stać się czym innym….

    Polubienie

  14. Ratomir:

    Po audycji w tv
    http://patrz.pl/filmy/o-rodzimowiercach-w-pr-pytanie-na-sniadanie-533196
    o dr Piotrze Wienchu napisałem: „Bardzo pozytywnie obok poganki rodzimowierki wypadł biorący udział w audycji socjolog.”
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/24/antykrucjata/
    Byłem rzeczywiście podbudowany jego krótkimi wypowiedziami pełnymi sympatii i wręcz szacunku do pogaństwa.
    Natomiast w omawianym obecnie filmie jego wypowiedź druga o poszukiwaniu własnych korzeni i tożsamości jest jak najbardziej OK. Za to nie jest OK stwierdzenie, że „neopoganie to są ludzie, którzy chcą zrekonstruować dawne obrzędy, zwyczaje, wierzenia…”
    Już Mezamir zwrócił uwagę na zwrot „neopoganie”, który przykleili nam jahwiści, a dr Wiench go używa. Ja nie jestem żaden „neo” – jestem poganinem, Słowianinem, „niezrzeszonym” rodzimowiercą. W audycji „Pytanie na śniadanie” używał dr Wiench prawidłowej terminologii – poganie, czerpiący inspiracje z tradycji słowiańskiej – a nie „neopoganie„.
    Co do zwrotu „chcą zrekonstruować” – już pisałem. Stwierdzenie „chcą” oznacza – że jeszcze nie mają pełnej rekonstrukcji czy wiedzy o tym co „chcą” zrekonstruować. A to jest nieprawda. Ponadto nie musimy niczego „rekonstruować”, gdyż opisy obrzędów, zwyczajów i wierzeń istnieją od dawna (mówił o tym Rafał Merski – są dziesiątki tysięcy stron opisujących to wszystko).
    W sumie wystąpienie w tym filmie dra Wiencha w porównaniu z poprzednim było o wiele słabsze. Jako osoba wykształcona, a tym bardziej przychylna rodzimowierstwu powinien dobierać precyzyjniej słownictwo . A więc nie „neopoganie” i nie „chcą rekonstruować”, a Polacy, rodzimowiercy, poganie którzy powrócili do pradawnych słowiańskich wierzeń i obrzędów (dobrze znanych i opisanych).
    Być może pamięć o jego b. pozytywnych wypowiedziach z poprzedniej audycji spowodowała moje rozgoryczenie jego obecnymi wypowiedziami.
    Jestem gotów uważać go i nawet uważam go za sympatyka Słowiańczczyzny (w poprzedniej audycji dał temu wyraz), niemniej podtrzymuję moją krytykę jego obecnych wypowiedzi. Co nie oznacza – że „przypinam mu etykietki„, „wrzucam do jednego wora z innymi” czy „mieszam go z błotem„.
    Po prostu wychodzę z założenia, że nie ma świętych krów. Ja też taką nie jestem i mnie też można otwarcie i ostro krytykować – co już nie raz miało miejsce.
    Najgorsze jest to, że jego niezbyt dobrze sformułowane/przemyślane wypowiedzi – zapewne bez jego zgody i wiedzy, bo i jego wymanipulowano – wzmocnione zostały wypowiedziami szujowatego profesora. Który ironizował o „rekonstruktorach” od dwustu lat chcących zrekonstruować coś, co zostało bezpowrotnie zniszczone. I którzy są marginalnym folklorem.

    Jaksar:

    Zgadzam się z tym, że Rafał i Dorota wypadli nieźle. Przecież nie ich krytykowałem. U nich jedynie zwróciłem uwagę na zwrot religia który kojarzy mi się z „lekcjami religii” czyli indoktrynacją. Wiara naszych przodków była wiarą a nie religią. Religia oznacza ponowne – „re” – ligio – połączenie, (z bogiem). Nasi przodkowie trwali natomiast w pierwotnej wierze, bez żadnego „re” – ponownego połączenia się z naszymi bogami.

    Oceniając tak a nie inaczej reportaż – do czego masz naturalnie pełne prawo – popełniasz w moim przekonaniu jeden podstawowy błąd – zakładasz, że każdy oglądacz jest jak Ty osobą myślącą i wyciągnie podobne wnioski. Niestety jest inaczej i spece od psychomanipulacji o tym doskonale wiedzą – co najmniej 80 % oglądaczy tv to bezmózgowcy. Zwłaszcza zaś oglądacze stacji komercyjnych. To ci, którzy nie znoszą „wysiłku intelektualnego„. Rozumu nie używają prawie nigdy, a gdy włączają telawiwzornię to go całkowicie wyłączają. Telawiwzornia zwalnia ich całkowicie z konieczności myślenia. Jedyne co wtedy robią to bezkrytycznie chłoną truciznę płynącą z ekranu. Oni nawet nie zwrócili uwagi na to, że bycie rodzimowiercą to „wysiłek intelektualny„. A nawet jeśli zwrócili na to uwagę, to i tak nie wyciągną wniosku, że bycie jahwistą to tępota i bezmyślność zwalniająca od takiego właśnie wysiłku. A nie wyciągną takiego wniosku, bo to wymaga wysiłku intelektualnego – przed którym oni uciekają.
    Dalej…
    Gdyby Rafał i Dorota mieli przed nazwiskami tytuły naukowe, najlepiej prof. dr hab. – wówczas ich wypowiedzi byłyby brane przez bezmózgowców poważniej, niż tego profesora z PAN. A że oni tytułów takich nie mają – tak więc dla przeciętnego oglądacza wypowiedzi profesora są ważniejsze niż wypowiedzi „kapłanów” (tak ich nazwała telawiwzornia) neopogańskich. Dla jahwistów zresztą są oni uzurpatorami, bo co to za „kapłan”, który nie był w seminarium i nie ma „święceń kapłańskich”. Ponadto wszystkie wypowiedzi Rafała i Doroty były natychmiast „miażdżone” bełkotem owego profesora.
    W mojej ocenie przeciętny oglądacz, nie cierpiący wysiłku intelektualnego otrzymał taki przekaz:

    Są w Polsce neopoganie (brrrr– co za paskudne i podejrzane słowo). Sami o sobie coś tam mówią, ale mądry profesor z PAN natychmiast wyjaśnia, że to marginalny folklor i dziecinada ciągnąca się od dwustu lat. Potwierdza to w pewnym stopniu doktor, który mówi, że neopoganie chcą rekonstruować obrzędy i wierzenia – bo ich widocznie nadal nie mają. Na domiar złego Hitler też był zafascynowany pogaństwem więc jest to podejrzane. No i jeszcze ci podpalacze (migawka z podpalającymi stogi wojownikami słowiańskimi w kontekście Percivalu i kultu siły).
    W sumie reportaż krótki, zwięzły (aby oglądaczy nie zanudzić) i doskonale przez profesjonalistów od psychomanipulacji zmontowany.

    I z tego powodu oceniam go tak, a nie inaczej.

    warcislaw:

    „Zastępowanie jednych Bogów drugimi jaki ma sens?”

    No właśnie – zastępowanie naszych słowiańskich Bogów żydowskimi – jaki ma sens?

    „Czy Pan panie Andrzeju rzeczywiście wierzy w Swarożyca?”

    Ja nie wierzę w Swarożyca! Nie muszę w niego „wierzyć”! Podnoszę głowę i widzę Swarożyca na niebie. Czuję jego ciepło, widzę jego światło. Nawet w nocy, gdy patrzę na księżyc to widzę odbite przezeń promienie boskiego Swarożyca.

    „W czym Pan jest lepszy od tych których Pan krytykuje?”

    Gdzie piszę, że jestem od nich lepszy?

    ” Pytam na poziomie wiary, nie praktyk- w tym totalitarnych- bo tych Słowiańszczyzna nie miała sposobności zastosować w praktyce, katolicyzm jak najbardziej i na szeroką skalę.”

    Słowiańszczyzna miała wiele sposobności – przez tysiąclecia – aby stosować „praktyki totalitarne”. Nie robiła tego z jednego powodu – praktyki takie były całkowicie sprzeczne z jej Duchem. Natomiast w żydo-katolicyźmie są one wpisane w tę kosmopolityczną ideologię.

    „Na czystym poziomie wiary w czym jest lepsza Pana wiara od katolików czy szerzej chrześcijan?”

    Na czystym poziomie wiary moja wiara jest lepsza w tym, że jest wiedzą. Ziemia jest naszą Matką. Każdy atom mojego ciała otrzymałem od niej. Nie muszę w to ślepo wierzyć – bo o tym wiem. Wiem też, że Swarożyc – Słońce daje mi, nam, Ziemi życiodajne światło i ciepło. To jest wiedza – a nie wiara. Natomiast wiara katolików jest tępą i bezrefleksyjną wiarą w brednie wyssanae z palca w żydowskich „świętych księgach„. Oraz tępą i bezrefleksyjną wiarą w wyssane z palca „nauki kościoła” – których fundamentem jest strach przed wyssanym z palca piekłem i przed „karą bożą” rzekomo nieskończenie miłosiernego.
    W praktyce zaś jest lepsza w tym, że ja nie narzucam mojej wiary nikomu. Nie „misjonuję”, nie ogłaszam krucjat – a katolicy dzisiaj nadal do nich nawołują.

    „Krzyżowcy XXI wieku”

    „…a czym innym popadać w niezdrowe uwielbienie słowiańskich bogów, która najczęściej prowadzi do błędnych interpretacji chrześcijaństwa, do lewackich mitów na temat katolicyzmu i często wrogiej postawy do rzekomo „obcej” religii – jaką miałby być właśnie rzymski katolicyzm. Takie więc postawy powinniśmy zwalczać wśród osób sympatyzujących z działaniami narodowców. Zwalczać je powinniśmy dla Boga, dla Polski i w trosce o katolicką formację członków narodowych organizacji, które w swej istocie mają przynajmniej szacunek dla katolickiej tożsamości Polski, a w praktyce najczęściej zaś – żywą i czynną wiarę.”
    http://onr.home.pl/Lodzka/index.php?option=com_content&view=article&id=116%3Akrzyowcy-xxi-w&catid=1%3Anowiny

    Jedyne co robię to bronię mojego prawa do bycia poganinem przez zakusami zawistnej nadjordańskiej dżumy, która chce mieć monopol na „polskość i patriotyzm”.

    Kult falliczny w niczym mnie nie przeraża. Bez fallusa nie byłoby następnych pokoleń. Nie byłoby mnie, Pana… Wolę już ten kult niż pruderię wywołującą nerwice, obsesje i manie seksualne.


    „Po co Panu potrzebny jest Swarożyc? Księdzu wiem po co potrzebny jest Bóg , ale Panu w jakim celu?”

    Po to, abym miał możliwość podziękowania mu za jego światło, ciepło i za moje poczucie słowiańskiej tożsamości.

    Mezamir:

    „Krytykowana nie jest Watra tylko Polshit.”

    Dokładnie tak. Dobrze, że to dostrzegasz. Bo po niektórych komentarzach odnoszę wrażenie, że zaatakowałem Watrę a nie plugawy polsat/polshit.

    Polubienie

  15. przedrostek neo – jest w istocie deprecjacją na każdym poziomie- po to jest stosowany- nie jest w cale lepszy od pseudo. Z drugiej strony trudno się nie zgodzić, że jest zasadny z uwagi na brak ciągłości pokoleniowej. Idiotyczne może być samo słowo poganin. Gdyż jest to kalka słowa rzymskiego. Sami Słowianie tak z pewnością siebie nie nazywali. Z uwagi na co zwrot ten winien być odrzucony jako narzucony. W sensie technicznym to politeizm. Zresztą sami Słowianie wątpię aby nadawali temu jakieś znaczenie-etykietowaniu.

    Polubienie

    • przedrostek neo – jest w istocie deprecjacją na każdym poziomie- po to jest stosowany- nie jest w cale lepszy od pseudo.

      Neopoganie to są chyba jacyś ludzie nad którymi świeci neosłońce z neoksiężycem.
      Na neodworze wieje im neowiatr a w czasie neoburz pada na nich neodeszcz.

      Polubienie

  16. Dla ścisłości:
    1. „Pogaństwo” jest słowem pochodzącym z łaciny i w łacinie oznaczejącym wieśniactwo. Jest to obraźliwe chrześcijańskie określenie niechrześcijan wynikające z tego, że chrześcijaństwo łatwiej rozpowszechniało się w miastach (pewnie w związku z miejską diasporą żydowską). Od dawna dziwię się, że nawet niektórzy słowianowiercy sami siebie nazywają łacińskim słowem „poganie”. Cóż więc myśleć o pisaniu o lepszości określenia „pogaństwo” nad określeniem „neopogaństwo” (po polsku: wieśniactwo i nowowieśniactwo).
    2. Topienie Marzanny według Jana Długosza (przecie biskupa lwowskiego) było obrzędem chrześcijańskim na pamiątkę wrzucania do rzek rzeźb bóstw słowianowierczych w czasie chrystianizacji Polski za wczesnych Piastów. Oznaczało więc coroczne ponowienie wyrzeczenia się dawnej wiary Słowian. Kto czytał o tym w dziele długoszowym, może inaczej spojrzeć na ostrzeżenia współczesnych księży o „pogańskim” charakterze zwyczaju topienia Marzanny. I na to, że niektórzy dzisiejsi słowianowiercy uwierzyli księżom w „pogańskość” topienia Marzanny.

    Polubienie

    • “Pogaństwo” jest słowem pochodzącym z łaciny i w łacinie oznaczejącym wieśniactwo.

      Wieśniacy czyli mieszkańcy wsi,ja jestem mieszkańcem wsi i nigdy nie pójdę mieszkać w zacofanym betonowym mieście gdzie każdy siedzi w betonowej trumnie i nie ma nawet kawałka własnej ziemi.

      Polubienie

  17. Jeśli chodzi o słowo poganin to po pierwsze wszyscy są „poganami”z wyjątkiem ateistów 😀
    bo nie ma na świecie religii która by nie powstała na fundamencie animizmu i szamanizmu czyli „pogaństwa” 😉

    Po drugie słowo poganin więcej zaciemnia niż wyjaśnia,słysząc że ktoś jest „poganinem” nie wiemy o jaką konkretną tradycje chodzi,wiemy tylko tyle że nie jest to tradycja ateistyczna.

    Po trzecie poganie czyli rolnicy lub górale,ludzie żyjący z plonów Ziemi
    to żadna obelga,po prostu znaczenie słowa parafianin zaczęto przypisywać poganom.

    Parafianin – człowiek bez ogłady, wykształcenia; zacofany i ograniczony,
    mieszkaniec parafii. SJP

    Polubienie

  18. warcislaw:

    Termin „poganin” już od IV wieku zaczął być przez żydłaków w Rzymie używany wobec ludzi opierających się nadjordańskej dżumie. A że byli to najczęściej wieśniacy (paganus) – termin ten nabrał nowego znaczenia – poganin to osoba trwająca przy prastarej naturalnej wierze Przyrody. Odrzucająca żydowskie brednie objawione.
    Nasi przodkowie wiedzieli, że tak są przez żydłactwo nazywani i chyba tę nazwę zaakceptowali. Może o tym świadczyć jedna z żydłackich kronik. Mieszkańcy Wolinu taką oto odpowiedź dali „nawracającemu” ich biskupowi Ottonowi:

    „U was, chrześcijan ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach. U nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii”.

    Jest oczywiste, że w ustach żydłactwa „poganin” to obelga, bluzg, wyzwisko. Ale ja mam to w nosie. Dla mnie poganin to osoba trwająca przy prastarej wierze przodków, odrzucająca żydowskie brednie objawione. Jestem poganinem w tym właśnie sensie i jestem z tego dumny.
    Jest w tym przywiązanie przeze mnie do tego terminu pewnie i ukryta złośliwość. Wiem z doświadczenia, że żydłackim fanatykom piana pojawia się na pysku, gdy mówię do nich – jestem poganinem. I dlatego tym chętniej używam w stosunku do mnie tego właśnie określenia.
    Termin rodzimowierca jest mniej znany. Kiedyś nawet czytałem u jakiegoś żydłaka, że rodzimowierca to katolik – no bo przecież katolicyzm to „nasza rodzima wiara – od 966 roku”.

    Strumień
    :

    Dla ścisłości – jesteś kompletnie zaczadzony i odmóżdżony, a Długosz to jeden z najgorszych i najbardziej gorliwych fałszerzy historii Polski.

    O pogaństwie już pisałem w odpowiedzi wracislawowi. Słowiańskie pogaństwo pod każdym względem było o lata świetlne lepsze od żydowskiej nadjordańskiej dżumy.

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/01/24/cywilizacja-slowianska/
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/01/29/kultura-slowian-i-zydo-chrzescijan/
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/20/koszmarna-morda-katolicyzmu-2/

    Długosz to fałszerz historii. Jeden z najgorszych. Wymyślił brednie o domniemanym chrzcie Mieszka. Wymyślił brednie o rzekomym śpiewaniu pod Grunwaldem „bogurodzicy” – choć rycerstwo w tamtym czasie ślubowało nadal na Słońce a nie na żydowskich bożków i idoli. W jego „kronikach” wściekle potępiał Długosz m.in. masowe obrzędy Kupalnocki nadal utrzymujące się w Polsce. Topienie Marzanny żydłactwo zwalczało przez tysiąc lat. Jeszcze w XVII wieku próbowało zastąpić je zrzucaniem kukły Judasza z kościelnych wież – ale ta żydłacka „tradycja” została gremialnie odrzucona. Twoje ukochane żydo-chrześcijaństwo przywłaszczyło sobie krzyż, święta i obrzędy pogańskie. Łącznie z sianem pod obrusem na „wigilię”, kolędowaniem i pisankami na „wielkanoc”. Gdyby tej dżumie odebrać wszystko, co od pogan sobie przywłaszczyła to by wam został tylko symboliczny kanibalizm – picie „krwi” i jedzenie „ciała” waszego obrzezanego cieśli. Reszta to pogańskie obrzędy przywłaszczone przez żydo-chrześcijaństwo.

    Nie muszę dodawać, że był to pierwszy i ostatni twój komentarz u mnie. Nachalnej żydłackiej propagandy, kłamstw i bełkotu nie toleruję!

    Mezamir:

    My poganie nie musimy wstydzić się naszego pogaństwa – jesteśmy ludźmi duchowo wolnymi. A nie niewolnikami przykutymi strachem przed „wiekuistym potępieniem” i łańcuchami odmóżdżających dogmatów do rydwanu jahwizmu dla nieobrzezanych goim.

    Polubienie

    • Słowo Poganin pochodzi od łacińskiego paganus, czyli „Mieszkaniec kraju,krainy”. To Poganie, którzy mieszkają w świecie przyrody, w świecie racjonalnym, w świecie ewolucyjnym –zmieniającym się.

      Abrahamiści są anty-naturalni, anti-ewolucyjni, anty-naukowy,to irracjonalni Kreacjonaliści.

      Należy pamiętać, że „heathen” -” człowiek nieokrzesany ” -znaczy to samo co poganin,ale pochodzi od starego słowa nordyckiego, a nie od łaciny.

      Polubienie

  19. http://www.krucjata.org.pl/_pdf/krzyzowiec/krzyzowiec_001.pdf

    Krucjata – Młodzi w Życiu Publicznym to działająca przy Instytucie im. księdza Piotra Skargi studenckagrupa katolików świeckich, która ma swoje oddziały w Krakowie, Wrocławiu, a także (od 2009 roku) w Warszawie.
    Naszym celem jest restytucja, zachowanie i umocnienie katolickiej tożsamości Polski w sferze prawnej, społeczno-kulturowej oraz religijnej, na przekór coraz bardziej pogańskiej rzeczywistości.
    Metody i cele działania wzorowane są na międzynarodowym ruchu Tradycja Rodzina Własność, którego założyciel, prof. Plinio Corrêa de Oliveira zapisał się w historii jako “Krzyżowiec XX wieku”.

    “A najzabawniejsze jest to, że Mieszko I przyjął chrzest, bo taki miał akurat polityczny interes. A teraz mamy wielką Polskę katolicką -.- I nam się krzyżowcy po kraju rozłażą. Esz, żeby oni chociaż historię krucjat znali.”

    paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=36&t=1996

    Polubienie

  20. Nikomu z rodzimowierców tych kwestii tłumaczyć nie trzeba, a jeśli kiedykolwiek na Twoje sprostowanie lub „słowa obrony” mieliby trafić Katolicy (fanatyczni, katolicy, czy „niepraktykujący”) to z pewnością do nich Twoja argumentacja nie trafi. Post ociekający pogardą – przykro mi, gdy widzę jak brak tolerancji wyrażany właśnie w taki sposób, informacje przeplatane z pejoratywnymi określaniami kierowanymi pod adresem innych religii. Ponoć my poganie/rodzimowiercy/politeiści potrafimy uszanować wierzenia/religię innych, ponoć nie chcemy nawracać na siłę – ponoć. Gdy podejmując dialog na początku obraża się rozmówcę nie ma możliwości by ta osoba chciała nas słuchać, wręcz przeciwnie rozpala się w niej postawę wrogości. (to by na tyle uwag co do formy wpisu)

    A jeśli chodzi o marginalizację rodzimowierców/pogan/politeistów słowiańskich wystarczy zestawić statystykę wg wikipedii Rodzimy Kościół Polski ma 4000 wiernych, trzeba by dodać wiernych z RW i SW i niezapisanych nigdzie. Tak czy siak ok 4 tyś w PL będzie (choć sądzę że i z 4,5 tyś) to więcej niż Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich 1222 wiernych, Muzułmański Związek Religijny 1132 osoby, Kościół Katolicki Mariawitów 2 tyś, Kościół Ewangielicko – Reformowany 3,5 tyś (dane dalej za Wiki).
    A porównywalnie z innymi kościołami i związkami wyznaniowymi: Kościół Ewangelicko-Metodystyczny 4,4 tyś, Kościół Chrześcijan – Baptystów 4,9tyś, Kościół Katolicki obrządek Ormiański 5 tyś.
    Nas tak mało nie jest – tylko nikt nie chce nas policzyć.

    Polubienie

    • Zen:

      Nikomu z rodzimowierców tych kwestii tłumaczyć nie trzeba
      Widzę to inaczej. Co niektórzy uważali, że reportaż był w sumie – poza wstawką z adolfem – OK.

      Nie piszę do katolików – bo do nich w ogromnej większości nic nie trafia. Choć znam takich, że pod wpływem mojego blogu dżumę porzucili.
      Na pogardę, jaką żydo-katolicy nam okazują odpowiadam pięknym za nadobne. Jeśli chcesz mnie „nawrócić” na toleranctwo – pomyliłeś adresy.
      Pejoratywnie piszę wyłącznie o nadjordażskiej dżumie. Zbrodnicza, fanatyczna i odmóżdżająca, pełna hipokryzji i zbudowana na kłamastwach ideologia w moich oczach na szacunek nie zasługuje. Zresztą pisałem już – odpłacam pięknym za nadobne.
      Szanuję wierzenia tych, którzy szanują nasze. Szanuję Indian trwających przy ich prastarej wierze, Celtów, Germanów, Afrykańczyków. Ale i buddystów, taoistów, konfucjonistów. Bo wiem, że oni nie będą mnie na siłę „nawracać”. Ponadto nie nawracam nikogo na siłę. To do mnie co trochę przyłażą różnej maści „ewangelizatorzy”, „prawdziwi chrześcijanie” i próbują mnie „nawracać”. Ja ze swej strony na żydłackie strony nie zaglądam i nie „misjonuję”.
      Nikogo nie obrażam na początku. Jeśli jednak ktoś mi pisze, że topienie Marzanny to chrześcijański obrzęd – bo Długosz tak nałgał – to odpowiadam mu zgodnie z prawdą, że jest zaczadzony i odmóżdżony. Sformułowania te są dosadne – ale zgodne z prawdą. Bo tylko zaczadzony i odmóżdżony może w te łgarstwa Długosza wierzyć i jeszcze je kolportować. Dosadnie sformułowana prawda nadal jest prawdą – a nie „obrażaniem”. Niech nie pisze bredni, nie będę miał możliwości takiego „obrażać”. To on mnie obraża, bo myśli, że ja w takie idiotyzmy uwierzę.

      Nie wiem po co zrobiłeś wyliczankę liczebności RKP oraz różnych marginalnych żydłackich odprysków. Z mojego rozeznania zarejestrowani członkowie w rodzimowierczych związkach to tylko co najwyżej czubek góry lodowej. Osób zainteresowanych pogaństwm, słowiańską tradycją i tożsamością – przyznających się do Słowiaństwa jest znacznie więcej, niż liczba zarejestrowanych członków wszystkich rodzimowierczych związków. Jahwiści o tym wiedzą i dlatego w tak zmasowany sposób przedstawiają nas w tak parszywym i załganym świetle. Gdyby była nas garstka, nie zaprzątaliby sobie nami głowy.
      W Twoim komentarzu śmierdzi mi to, że o członakch związków rodzimowierców piszesz „wierni”. Skąd taki żydłacki termin u „rodzimowiercy”?
      A i „Katolicy” napisałeś z dużej litery. Tak ich szanujesz? Natomiast poganie/rodzimowiercy-politeiści piszesz z małej litery.
      Czy Ty bratku czasem nie udajesz naszego, a jesteś żydłakiem?

      Polubienie

    • Watra najwyraźniej nie widzi problemu w tym
      że zostali pokazani w propagandowym filmie Polsatu
      na temat „neopogaństwa”(cokolwiek to jest) i nazizmu.

      „nie będziemy wysyłać żadnych pism, no chyba że istnieją silne podstawy prawne i Ledzian się tym zajmie milionem z odszkodowania podzielimy się po połowie , za 20 lat gdy proces dobiegnie końca”
      http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=54&t=12064&start=15

      Im nie zależy a my się przejmujemy.Srał pies.
      Niech udają ze deszcz pada gdy się na nich pluje.

      Polubienie

      • Mezamir:

        “nie będziemy wysyłać żadnych pism, no chyba że istnieją silne podstawy prawne i Ledzian się tym zajmie milionem z odszkodowania podzielimy się po połowie , za 20 lat gdy proces dobiegnie końca”
        http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=54&t=12064&start=15

        Aby zaprotestować przeciw haniebnemu przedstawianiu rodzimowierstwa słowiańskiego w towarzystwie hitlera, jako podpalaczy nacjonalistów nie jest potrzebna żadna „podstawa prawna”. Tym bardziej żadna „silna podstawa prawna”. Pisze się ostry protest i już.

        Ironizujące „Ledzian się tym zajmie milionem z odszkodowania podzielimy się po połowie , za 20 lat gdy proces dobiegnie końca” pokazuje jednak, że gdyby liczyli na kasę szybko, a nie za dwadzieścia lat – to być może by to zrobili. Czyli dla nich kasa jest ważniejsza niż dobre imię Słowiańszczyzny oplutej i splugawionej przez Polsat.

        „Im nie zależy a my się przejmujemy.Srał pies.”

        Naturalnie, że się przejmujemy – Ty, ja, Malwa, Jaksar, paru innych. Bo Polsat spotwarzył całe rodzimowierstwo, a nie tylko Watrę. A oni to mają w nosie…
        Powstrzymuję się na siłę, aby nie napisać dosadnie – co o takiej ich postawie myślę.

        „Niech udają ze deszcz pada gdy się na nich pluje.”

        Dokładnie tak się to określa…

        Wieczorem sam napiszę taki protest – od siebie. I wyślę tej propagandowej szczekaczce.

        Polubienie

        • Pod filmem na YT Watra wyraża sprzeciw
          (ciekawe kto się tym opisem przejmie)
          ale jednocześnie nie widzi powodów do wyrażania sprzeciwu.

          Oni chcą mieć ciastko i zjeść ciastko, czy co?
          Albo im się film podobał i nie ma powodu by Polsatowi „dziękować” za współpracę,albo film się nie podobał i należy się teraz ostentacyjnie obrazić na wzór i podobieństwo żydów widzących wszędzie antysemityzm.

          O żydach można mówić tylko dobrze albo wcale.
          O Rodzimowerstwie można mówić źle bo nie ma problemu.

          Film Polsatu propaguje antyslawizm 😉
          Szejm on ju!!!SZEJM ON JU!
          Negowanie Słowiańszczyzny,skandal,fałszowanie historii
          Hitler mordował Słowian a Polsa(ignoran)t porównuje nas do katolikAdolfa!?

          Oh ah,odwołać prezesa!Zabrać koncesje!
          Oskarżyć o obrazę uczuć religijnych!
          Świętowit jest wielki Swarożyc akbar! ( >bum< )

          Jestem wielce obrażony religijnie,jeśli ktoś uważa że udaję to niech mi udowodni brak uczuć 😀

          Co się działo gdy parę lat temu pojawiły się rysunki Mahometa?
          Niedawno odwołano koncert Christ Agony bo się stadko poszło obrazić gdzie trzeba i pokazać świętego focha.

          Żeby protestować i walczyć o swoje to trzeba mieć jaja.
          Łatwiej wojować na forum niż w realnym świecie.

          Polubienie

  21. W czwartek w Folkrockerze połaczone siły z Re(d)akcją Pogańską!! W części muzycznej znów skupimy się na polskiej scenie folkowej, począwszy od folku sięgającego źródeł do mocniejszych brzmień, połączeń folku z rockiem, czy metalem. Między tym poruszymy temat na czasie w ostatnich dniach, mianowicie na ile rodzimowiercy powinni współpracować z publicznymi mediami? Jakie budzi to reakcje i jakie mogą być tego konsekwencje. Start o 21:00.
    http://radiowid.pl/component/content/article/35/2103.html

    Polubienie

  22. „Dlaczego neopoganie mają problemy z myśleniem, i mijają się często z prawdą?
    Dlaczego pełna restytucja pogaństwa jest daremna?
    Dlaczego neopogaństwo to jedna z odnóg lewicowego korzenia wspakultury?”

    Mezamir:

    Co ty wrzucasz? Bełkot wyznawcy żydo-kapitalizmu. Durniejszy i bardziej ogłupiony żydo-ideologią jest od tych których krytykuje. A łże aż uszy puchną! Bredzi o „osiągnięciach cywilizacyjnych żydo-chrześcijaństwa”.
    opolczyk

    Polubienie

  23. To jest Kelthuz :>

    Może Polsat zrobi z nim wywiad,zaproszą go do pytania na śniadanie albo coś?
    W końcu kiedyś był Rodzimowiercą a teraz się nawrócił 😀 co za tym idzie,jest wielce wiarygodny jak na Polsatowskie standardy.

    Polubienie

    • Kiedy był Rodzimowiercą, był nawet fajny. Teraz mowiąc jego własnym idiolektem, „zaorać”. Kelthuz jest po prostu jeszcze jednym ateistycznym Żydem nieświadomie przerzucającym na ekonomię, przyrodę i ludzkość projekcję talmudycznego archetypu targowania się z JHVH. Przydałaby się mu porządnasesja u terapeuty jungowskiego. Jedyne co jeszcze dobre zrobić od czasu do czasu potrafi, to oryginalne wykonawstwo muzyczne.

      Polubienie


  24. Strumień
    Wymyślił brednie o rzekomym śpiewaniu pod Grunwaldem “bogurodzicy” – choć rycerstwo w tamtym czasie ślubowało nadal na Słońce a nie na żydowskich bożków i idoli.

    Dla ścisłości – na jedną i drugą religię nasi dzielni rycerze ślubowali, jedne i drugie pieśni śpiewali (a nasi tatarscy sojusznicy to nawet „Allah akbar”) a przechera Długosz wybrał sobie po prostu z dwojga co mu było wygodnie i co mu pasowało do szerzenia jahwizmu. Podczas bitwy zazwyczaj wzywa się wszystkich znanych sobie bogów niezależnie od rasy, płci, stanu napletka i koloru skóry. Wiara Ojców w kilka stuleci po nieszczęsnym chrzcie Polski miała już charakter synkretyczny, coś jak religia Vodou na Haiti albo współistnienie w Japonii Buddyzmu i Shinto, i tak praktycznie jeszcze na wsi, gdzie się głównie uchowała, do początku XX-w.

    Ponowne oczyszczanie Rodzimej Wiary z naleciałości żydowskich to na dobrą sprawę rozpoczęło się mniej więcej 100, góra 200 lat temu, kiedy wierzeniami Słowian zaczęły się interesować uniwersytety i profesjonalni teolodzy/religioznawcy znajdując w nich rozsądną alternatywę dla upadłego zapożyczonego chrześcijaństwa. Spoglądając na wierzenia naszych ojców w epoce Jogaiły, należy myśleć kategoriami epoki historycznej, do której należało „dwojewierie” (zupełnie jak dziś u starowierów z Pomorja z których wywodzi się Trehlebov) a nie uciekać się do anachronizmów czyli do tego, jak my widzimy Starą Wiarę jako idealny monolit kulturowy z epoki wczesnych Piastów i Rurykowiczów.

    Dlatego zresztą nazywają nas neopoganami, poniewż pracujemy nad odnową i oczyszczeniem w jakimś stopniu Wiary Przodków z jahwistowskich zabobonów. Gdybyśmy w takim stopniu mieszali Rodzimą Wiarę z jahwistycznymi naleciałościami jak czynili to rycerze w czasach Grunwaldu, dostalibyśmy łatkę mezopogan. Proponuję poczytać sobie dla wyklarowania tego, co ta terminologia znaczy, teksty nieżyjącego już druida ze St. Zj. Am. Pn. p. Isaaca Bonewitsa, gdzie wprowadził i wyjaśnił podział wiar etnicznych na paleo-, mezo i neopogańtwo. Chodzi z grubsza o to, czy te wiary jeszcze nie są, są lub już nie są pod synkretycznym wpływem wielkich światowych religii zwłaszcza monoteistycznych.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.