Duch Słowiańszczyzny niepokonany…

.

.
Pochyl się nad taflą wody
Spójrz w swoją słowiańską twarz
… jeśli ją jeszcze masz…

Gadają i krzyczą co niektórzy „rodzimowiercy” z forum RBI (wspomniał o nich Jaksar), że Słowianin to musi być koniecznie biały i mieć „polski rodowód”. Ciekawe co ze Słowianami z innych krajów? Czy oni już nie są naszymi Braćmi Słowianami? Czy też – są Słowianami, ale nie Braćmi, bo nie mają „polskiego rodowodu”? I czy Słowianin koniecznie musi być „biały”. Ostatecznie Indianin tańczący w rezerwacie Taniec Słońca duchowo niczym nie różni się od Słowianina czczącego Swarożyca. Tyle że jest „czerwonoskóry” i nie ma haplogrupy R1a1.
Ciekawi mnie pewien problem teoretyczny. Załóżmy że nasz kraj graniczyłby lub miałby ożywione kontakty z krajem zamieszkanym przez ludność z dużo ciemniejszą skórą. I załóżmy, że miałoby w przeszłości miejsce (nasi przodkowie byli znani z gościnności) osadnictwo ciemnoskórych sąsiadów u nas. Czy potomkowie ich, wymieszani z naszą ludnością autochtoniczną, oddający cześć ich i naszym bogom byliby „obcymi”, nie-Słowianami czy byliby Słowianami – nie całkiem białymi…
A co o potomstwem z małżeństw mieszanych? Czy taki potomek to Słowianin, pół-Słowianin, ćwierć-Słowianin itd.? Czy stworzylibyśmy odpowiednik ustaw norymberskich dotyczący czystości rasy?
Problem ten tak naprawdę jest nie tylko teoretyczny. Już w czasach PRL do Polski zjeżdżali studenci np. z Afryki. Niektórzy pozostali tutaj. Inni z polskimi żonami wyjechali. Czy ich potomstwo może do nas wrócić i być Słowianami? Polskie obywatelstwo po matce im powinno przysługiwać. A jeśli zafascynuje ich Słowiańszczyzna i okażą się czcicielami Mokoszy i Swarożyca – co im powiemy? Nie jesteście Słowianami, bo jesteście mieszańcami, kolorowymi…

Nie jestem zwolennikiem multi-kulti ani masowej imigracji. Ale jeśli ktoś ucieka przed jeszcze gorszą biedą i głodem niż panujące w Polsce, czyż mamy takich wypędzać? Wszak u naszych przodków obowiązywała święta zasada – goście w dom, Bogi w dom.

Dbałość wielu ludzi o czystość „białej rasy” przypomina mi miłośników psów (kotów, gołębi itp.) – rasowych. Czyste „rasowo” okazy są przez nich  niezwykle cenione. Choć niektóre „czyste rasy” psów są tak zdegenerowane, że w Naturze zginęłyby z bezradności i głodu po kilku dniach. Osobniki czyste rasowo cechują się najczęściej pewną dosyć wąską „specjalizacją”. W przeciwieństwie do nich „kundle” są mniej wyspecjalizowane, ale o wiele bardziej wielostronne.
A przede wszystkim wszystkie rasy psów mają jedną rzecz wspólną – trzon ich genów to geny wspólnego ich przodka – wilka.
My, ludzie też mamy wspólny trzon genów naszych wspólnych ludzkich praprzodków. Po co mamy więc stwarzać sztuczne bariery pomiędzy nami?

A co w takim razie z „polskim rodowodem”? Należałoby przy tym naturalnie ustalić – do którego pokolenia wstecz należy wykazać się „polskim rodowodem” aby w oczach owych „rodzimowierców” z RBI uchodzić za Polaka i Słowianina. Czy wystarczą do tego dwie, trzy, cztery generacje wstecz? I czy nie będzie przy tej okazji licytacji i segregacji na gorszych, lepszych i „prawdziwych” Polaków?

Jeszcze istotniejszym pytaniem jest – czy Polak, będący białym i mający polski rodowód po mieczu i kądzieli sięgający 50 generacji wstecz to już Słowianin?

A co w takim razie powiemy o Polaku, rasy białej, genealogia od Mieszka czysto polska, haplogrupy ojca i matki 100% słowiańskie – a który mówi o sobie: Jestem Żydem (duchowym).
Tak powiedział o sobie np. Terlikowski

„Ja jako Żyd (duchowy)
Dzień Judaizmu to dobry moment, by uświadomić sobie, że jako chrześcijanie jesteśmy i musimy być Żydami (w wymiarze najważniejszym, bo duchowym). Zostaliśmy bowiem wszczepieni w Izrael, który pozostaje narodem nie tylko wybranym, ale wręcz stworzonym przez Boga.”

Jak echo powtórzył za nim to samo  Salwowski – Ja też jestem Żydem (duchowym)

Nie wiem, jak tam naprawdę jest genetycznie i rodowodowo z Terlikowskim i Salwowskim – ale załóżmy, że są oni rasowo najczystszymi Polakami, genetycznie i rodowodowo bez skazy od Mieszka – którzy mówią o sobie, że duchowo są oni Żydami.

Czy takie kurioza – „worki” z ludzkiej skóry naszpikowane słowiańskimi genami, rodowodowo Polacy nieprzerwanie od czasów renegata Mieszka, mówiący po polsku – jestem duchowym Żydem – czy tacy ludzie to Słowianie? Czy raczej Żydzi z polskimi/słowiańskimi  genami?

Co stanowi o tożsamości,  o świadomości i Duchu człowieka? Rasa? Rodowód? Haplogrupa? Obywatelstwo? Czy świadome samookreślenie się – jestem Słowianinem? Jestem Słowianinem bo kocham Słowiańszczyznę, szanuję i cenię naszą słowiańską kulturę i tradycję naszych Przodków. Niszczoną i tępioną przez nadjordańską dżumę. Czyniącą z Polaków duchowych Żydów.

Czy duchowy Żyd, czyniący ziemię sobie poddaną, czczący mściwego psychopatę z  tzw. „Starego testamentu” może w ogóle być Słowianinem? Skoro on gardzi „bałwochwalstwem”, Mokoszą, Swarożycem, gardzi szamanami, wiedźmami, pogaństwem…
Gdyby wszystko poszło po myśli Długoszów, Skargów, Wyszyńskich, Wojtyłów, Rydzyków, Natanków – wszyscy bylibyśmy duchowymi Żydami.  Słowiańszczyzna bezpowrotnie zniknęłaby na naszej ziemi z ludziej pamięci i kart historii.

Na szczęście nasi przodkowie przez długie wieki opierali się nadjordańskiej dżumie okupującej od tysiąclecia nasze Święte Pogańskie Krainy. Jeszcze w XIX wieku Zorian Dołęga Chodakowski znalazł na polskiej wsi żywą słowiańską wiarę, kulturę i tradycję:

„Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”

Oraz wizjonersko napisał:

„Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

Dokładnie tak jest!
Miliony potomków Słowian utraciło ducha niepodległego stając się niewolnikami rzymskiej szubienicy. Stali się sobie samym cudzymi. Przestali być Słowianami, a stali się duchowymi Żydami. Czczącymi obcych i zawistnych naszej duchowej słowiańskiej tradycji nadjordańskich bożków i idoli.

Czy Słowianinem może być ktoś, komu zrabowano czy podmieniono tożsamość?

Czy Słowianinem może być ktoś, kto gardzi słowiańską wiarą? Ktoś, kto zwalcza słowiańską kulturę i tradycję?

Na szczęście, mimo żydo-katolickiej zaciekłości, mściwości i nienawiści do wszystkiego co słowiańskie, Słowiańszczyzna nie została wytępiona.

Duch Słowiański okazał się niepokonany, a dzisiaj ku wściekłości fanatyków spod znaku rzymskiej szubienicy odradza się i potężnieje.
I żadne żydłackie zaklęcia, egzorcyzmy, krucjaty różańcowe, czy próby intronizacji Żyda Joszuy jako „króla” Polski Słowiańszczyzny nie zmogą i nie pokonają. Czas panowania nadjordańskiej dżumy na Świętej Słowiańskiej Ziemi dobiega końca…

A „rodzimowiercom”, którzy katolików uważają za Słowian, proponuję wyprowadzić się razem z nimi nad Jordan.
Jeśli bowiem dla owych „rodzimowierców” katolik to Słowianin, to i katolicka „ziemia święta” niech będzie ich „słowiańską” ziemią świętą.

.

.
opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

98 thoughts on “Duch Słowiańszczyzny niepokonany…

  1. Ludzie z RBI to najprawdziwsza z prawdziwych elita elit 😉
    Kolejne kółko adoracyjne gdzie kpiarze z kpami kpią ze wszystkiego co ich przerasta.
    Wielcy „wiercy” czyli ehm ‚uduchowieni’ ludzie,ograniczeni przez takie rzeczy jak skóra,obywatelstwo czyli totalny materializm.

    Po śmierci ich ciała się rozpadną i co wtedy?
    Przestaną być prawdziwymi Rodzimowiercami 😀
    Stracą obywatelstwo i geny.

    Najkomiczniejsze jest jednak to że całą swoją duchowość budują nie na doświadczeniach
    tylko na zapiskach kronikarzy.

    Jak w kronice czegoś nie ma tzn że Słowianie tego nie znali 😀
    bo w kronikach zawsze było spisywane absolutnie wszystko.
    Zwłaszcza ze autorami kronik byli Druidzi i Wiedźmini 😉

    Kroniki są jak Wedy,czego nie ma w kronice to nie istnieje.

    Na szczęście kościoły dla historyków
    są tylko prywatnymi narzędziami służącymi do pompowania ego ich twórców.
    Ambicje i głód uwielbienia,bycia podziwianym,celebrytyzm w słowiańskiej otoczce.

    Współczuję ludziom którzy zastanawiając się nad sensem życia
    trafiają na takie fora jak RBI i pytają o dusze lub śmierć.
    Dostaną odpowiedź żeby sobie poczytać historię
    a jeśli pytanie okaże się bardziej metafizyczne lub transcendentalne
    czyli mówiąc wprost-jeśli pytanie przerośnie ‚duchowość’elity
    wtedy dostaną informację o tym czym jest new age wg elity
    lub elita każe im przeczytać wszystkie książki omawiający dany temat 😀

    Ludzi zadających sobie pytania o sens życia nie interesuje historia.
    Jeśli ktoś chce zrozumieć boskość nie znajdzie odpowiedzi w kronice.
    Brak wiedzy duchowej jest zagłuszany historią no bo o czymś trzeba gadać.

    Polubienie

  2. 14 (30). Niech brat siostry swej za żonę nie bierze, a syn – matki swej, bo Bogów rozgniewacie i krew Rodu zmarnujecie… Nie bierzcie żon z czarną skórą, gdyż sprofanujcie dom i swój Ród zmarnujcie, biorąc żony ze skórą białą, swój dom rozsławicie… i swój Ród przedłużycie… Żony odzień męskich nie noście, gdyż kobiecość stracicie.

    Wybacz Opolczyk ale czyż Wedy nie określiły kto jest Słowianinem? Lub co wolno Słwianom?
    Ten cytat jest badzo wymowny!
    A może to ja jestem w błędzie?
    Proszę o komentarz a szczególnie Mezamira i Twój.
    Sława

    Polubienie

    • Sławosław;

      Wedy słowiańskie wrzuciłem u siebie z pewnym wahaniem.
      Już ich nazwa – Wedy słowiańsko-aryjskie była dla mnie cokolwiek niesmaczna.
      Wolałbym, aby były one tylko „słowiańskie”.
      W Wedach są miejsca nie budzące moich wątpliwości. Ale są i wątpliwe. W grę wchodzi nie tylko sprawa ich ewentualnego nierzetelnego przetłumaczenia z pisma runicznego. Nie można wykluczyć, że tłumacz, sam będący „białym rasistą” to i owo dorzucił od siebie folgując własnemu kultowi białej rasy.

      Stwierdzenie – Nie bierzcie żon z czarną skórą – tysiące lat temu na naszych ziemiach było absurdem z tego choćby tylko względu, że nawet gdyby oni chcieli brać czarne żony – to ich po prostu nie było. Jeśli takie sformułowania były rzeczywiście w tych Wedach, to są one bardziej aryjskie niż słowiańskie. Ariowie po zasiedleniu się w Indiach gardzili czarną ludnością subkontynentu.

      Słowianie nie byli rasistami i oceniali obcych nie po kolorze skóry a po ich postępowaniu i cechach charakteru.

      Zapewne narażę się na krytykę jako osoba niekonsekwentna, gdyż w gorącej dyskusji dotyczącej Wed i „historii Słowian w Wedach” broniłem Wed jako prawdziwych a nie fałszywki dokonanej przez Trehlebova. Nie podejrzewam, że on je w komplecie sfałszował jak twierdzili oponenci, natomiast znając jego biały rasizm nie wykluczam, że za rasistowskie wstawki właśnie on może być odpowiedzialny.

      Dyskusja o Wedach była od początku zbyt emocjonalna, aby sprawę na spokojnie wyjaśnić. Dyskutowana była prawdziwość Wed w całości, a nie rzetelność ich przekładu.

      Obecnie, na chłodno muszę przyznać dużo racji Dobrogostowi, szkoda tylko, że nie napisał on o „rasistowskich” a pisał o „jahwistycznych sformułowaniach”.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/22/historia-slowian-w-wedach-slowianskich/#comment-25885

      Ja do owych Wed nadal podchodzę ostrożnie choć nie wrogo. Ale nie traktuję ich jako wyroczni i jedynej jedynie prawdziwej prawdy objawionej.
      Tym różnię się od tych, którzy bezkrytycznie wierzą w coś, co uznali za jedynie słuszną prawdę objawioną.

      Polubienie

      • 🙂
        Dziękuję za Twoją odpowiedź.
        Bardzo chłodne i przemyślane – wyważone słowa.
        Lecz jedno mnie zmartwiło cytuję….

        Wolałbym, aby były one tylko “słowiańskie”.

        ??????????? :-):-):-)

        Sława

        P.S. Poczekam na Mezamira.

        Sławosław:

        Gdyby Wedy były tylko słowiańskie a nie aryjsko-słowiańskie (czy słowiańsko-aryjskie) – nie byłoby w nich rasistowskich wstawek.
        To miałem na myśli.

        Sława!
        opolczyk

        Polubienie

        • Wygląda na to że w Wedach
          w ogóle nie ma takiego tematu jak geny.

          Tożsamość narodowa i rasa są tymczasowe.
          Dziś można być białym,wcielić się ponownie jako czarny.
          Można być Polakiem a w kolejnych żywotach Norwegiem itd
          Rasa i narodowość nie jest wieczna
          tracimy je po śmierci.

          Jeżeli słowiano-aryjskie wedy mówią coś o rasie
          o tym że trzeba się utożsamiać z czymś co jest chwilowe
          z czymś co nie jest nami,tzn że nie są to poglądy wedyjskie.

          Polubienie

      • „Jeśli takie sformułowania były rzeczywiście w tych Wedach, to są one bardziej aryjskie niż słowiańskie. Ariowie po zasiedleniu się w Indiach gardzili czarną ludnością subkontynentu.”
        Otóż nie. Po prostu Inglingi są niekonsekwentni. Przecież jak byk w ich materiałach stoi, iż Przodkowie (Ariowie) po podbiciu Indii i okolicznych terenów podarowali Naggom i Drawidom Wedy, co by ci przestali uprawiać krwawe kulty, w których składano między innymi ofiary z ludzi oraz, że zawierali związki z miejscową ludnością. Podobny opis tyczy się Atlanty, gdzie także wiązali się z miejscową ludnością.

        Nie mam pojęcia kto wymyślił te rasistowskie bajki podobnie, jak to, że Aryjski = biały. Z tego co wiem słowo „aryan” w sanskrycie tłumaczy się jako „zaawansowany w wiedzy duchowej”, „czcigodny”, „szlachetny”, nie zaś „biały”.

        Wedy same w sobie zawierają stanowią źródło wiedzy, lecz nie „absolutnej”, co zawarte jest we wprowadzeniu do Wed:
        Wedy to zbiór dawnych dokumentów aryjskich i słowiańskich, zawierający zapisy dawnych legend, bajek i baśni ludowych przed długi czas przekazywanych ustnie.
        I na tym bazujmy.

        Polubienie

        • n_one:

          Sanskryt przynieśli do Indii Ariowie i nie dziwię się, że samych siebie w sanskrycie nazwali “zaawansowany w wiedzy duchowej”, “czcigodny”, “szlachetny”.
          Warny w Indiach są faktem i jakoś tak się składa, że w wyższych w hierarchii społecznej warnach (bramini, kszatrijowie) są ludzie z dużo jaśniejszą skórą, a np. wśród śudrów czy dalitów jasnoskórych tak łatwo nie znajdzie się. Naturalnie całkowicie białych już w Indiach nie ma, bo parę tysięcy lat w tym klimacie wpłynęło na pewne przyciemnienie ich karnacji. To jest po prostu nieuniknione.
          System stanów społecznych jest kompletnym odejściem od systemu Słowian. U nas wodzem/księciem mógł na wiecu zostać obwołany każdy szanowany członek społeczności. W Indiach już nie. Do rady plemiennej/rady starszach – jak u Indian prerii – dostawało się u Słowian za własne zasługi dla wspólnoty – a nie za urodzenie.
          Wzmianki w Wedach o ofiarach z ludzi składanych wcześniej przez Naggów i Drawidów jako żywo przypominają mi propagandę jahwistów, którzy twierdzili, że muszą „nawrócić” Słowian, aby ci przestali składać krwawe ofiary z ludzi, co rzekomo nasi przodkowie mieli robić.

          Jakby nie było, stwierdzenie – „Nie bierzcie żon z czarną skórą, gdyż sprofanujcie dom i swój Ród zmarnujcie…” – jest jednoznaczne i nie pozostawiające wątpliwości. Jest jak przykazanie z „dekalogu”. Jest przede wszystkim uwłaczające ludności autochtonicznej i zawiera pogardę pod jej adresem – sprofanujcie (przez czarną żonę) dom i swój Ród zmarnujcie.

          W tym miejscu muszę przeprosić Dobrogosta i przyznać mu, że jednak miał rację pisząc o sformułowaniach jahwistycznych w Wedah. To ja w „ferworze dyskusji” się myliłem. Stwierdzenie: „Żony odzień męskich nie noście, gdyż kobiecość stracicie” przypomina mi domniemane „objawienia” żydówki Miriam, która ubolewa nad kobietami noszącymi spodnie i żąda aby to było zwalczane. Bo jak nie to Apokalipsa…
          Osobiście lubię widok kobiet w sukienkach (i to nawet nie w „miniówach”) – ale dlaczego mam zabraniać np. żonie czy córce noszenia spodni, jeśli uważają to za wygodniejsze i praktyczniejsze.


          „Wedy same w sobie zawierają stanowią źródło wiedzy, lecz nie “absolutnej”, co zawarte jest we wprowadzeniu do Wed:
          Wedy to zbiór dawnych dokumentów aryjskich i słowiańskich, zawierający zapisy dawnych legend, bajek i baśni ludowych przed długi czas przekazywanych ustnie.
          I na tym bazujmy.”

          No właśnie – na tym bazujmy.

          „…zapisy dawnych legend, bajek i baśni ludowych przed długi czas przekazywanych ustnie”

          A kto, kiedy i co „po drodze” dodał od siebie to i owo i z jakich powodów, motywów to uczynił – tego nigdy się nie dowiemy.

          Niemniej padło pytanie – co z małżeństwami mieszanymi, biało-czarnymi, w świetle zapisu – „Nie bierzcie żon z czarną skórą, gdyż sprofanujcie dom i swój Ród zmarnujcie”.

          „Wybacz Opolczyk ale czyż Wedy nie określiły kto jest Słowianinem? Lub co wolno Słwianom?
          Ten cytat jest badzo wymowny!
          A może to ja jestem w błędzie?
          Proszę o komentarz a szczególnie Mezamira i Twój.”

          https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/23/duch-slowianszczyzny-niepokonany/#comment-31080

          Co ja osobiście uważam za rasizm!

          A jak Ty go – n_one – skomentujesz?

          ps.

          Wiele przepisów wedyjskich dotyczących zachowania „czystości” (dotyczy to zarówno pożywienia jak i wykonywanych zawodów) dziwnie przypomina mi jahwizm. W jewangeliach np. zawodem nieczystym był „celnik”. Jedzenie wieprzowiny było „nieczyste” i zakazane. W Indiach są „nieczyste” zawody, prace, które ktoś przecież musiał wykonać – i były one zwalone na dalitów. A jedzenie wieprzowiny też było o ile się nie mylę „nieczyste”.

          Polubienie

    • „W Wedach są przykłady innych ras, które kiedyś zamieszkiwały Ziemię, niektóre były demoniczne a mimo to np. Pan Rama przyjął do siebie pobożnego brata demona Rawany, który był z rasy rakszasów.

      Wiele wielkich postaci w Mahabharacie czy w innych historiach było spłodzonych przez półbogów, np. Hanuman przez półboga wiatru.
      Jest takie powiedzenie: ptaki tego samego gatunku latają razem, Prabhupad podawał też przykład, że kruki nie lubią przebywać z łabędziami a łabędzie z krukami. Przy czym kruk jest uważany za ptaka przyciąganego do nieczystych rzeczy a łabędź ma zdolność, że gdy wlejesz do jeziora mleko, to potrafi odcedzić mleko od wody.

      Jeżeli para ludzi jest zgodna co do celu i sposobu życia, jeżeli jest dobrze dobrana to powinno wszystko być dobrze.

      W kulturze wedyjskiej ludzie nie łączyli się tylko na zasadzie klucza atrakcji seksualnej ale szli do astrologa, który porównywał naturę obu osób. Mogą być dwie dobre osoby mające ten sam cel ale połączenie fatalne, ponieważ działają w odmiennych nastrojach.

      Są małżeństwa, które tak działają, mąż jest bhaktą, żona katolikiem, i jakoś żyją, choć na pewno nie jest to idealne dla żadnej strony, to jednak jest coś ważniejszego widocznie co ich trzyma ze sobą. A są osoby tej samej praktyki duchowej a nie mogą ze sobą wytrzymać, męczą się albo rozchodzą.” Vaisnava-Krpa

      Polubienie

      • Dziękuję za komentarz.
        Wnioski same sie nasuwaja.
        Dusza i tylko Dusza jest prawdziwyn ROD-em!
        Mam nadzieję że dobrze zrozumiałem.
        Sława

        Polubienie

  3. Cyt.”Gadają i krzyczą co niektórzy “rodzimowiercy” z forum RBI (wspomniał o nich Jaksar), że Słowianin to musi być koniecznie biały i mieć “polski rodowód”. Ciekawe co ze Słowianami z innych krajów? Czy oni już nie są naszymi Braćmi Słowianami? ”
    To się chyba źle zrozmieliśmy, właśnie „koledzy z RBI uważają, że 90% Polaków bez względu na ich wyznanie są Słowianami.
    Ja uważam, że Słowianinem jak już i Opolczyk w tamtym komentarzu wyspomniał, to oprócz genetycznego pochodzenia musi być i duchowo Słowianinem a więc wyznawać Wiarę naszych Ojców… Pisałem wyraźnie, Polakiem może zostać każdy, nawet murzyn i chińczyk ale Słowianinem nawet jeżeli będzie wyznawał wielobóstwo nie jest i nie będzie z protej przycvzyny, nie ma w sobie Słowiańskich korzeni (Genów)…
    Rodzimowierca Rosyjski, Czeski, Chorwacki, Serbski czy Ukraiński jest Słowianinem tak samo jak Rodzimowierca z Polski, należymy do tego samego narodu i jesteśmy sobie Braćmi. Inne pytanie, kiedy czy od kiedy jesteśmy Słowianami ? Odpowiedź: od rodzenia, to, że dziecko zostało ochrzczone nie wyklczy go to ze Słowiańskiej Rodziny dopóty kopóki ono SWIADOMIE nie wybierze swojej drogi duchowej. Pozostanie mając 15-18 lat i więcej przy chrześcijaństwie, staje się duuchowym żydem a nie Słowianinem, gdyż poprzez wybór wiary zwalczającej Rodzimą, pogańską Wiarę, jest wrogiem każdego Słowianina.
    Jeżeli wybiera drogę Wiary Natuuralnej…jest w pełni tak sercem jak i duchem Słowianinem…
    Podobnie jest z Rodzimowiercami…jeżeli się Poganinowi zmieni w jego religijnych przekonaniach i staje się chrześcijaninem…nie jest już Słowianinem a staje się duuchowym żydem !
    Proszę na przyszłość tak formować texty by nie było nieścisłości, nasi „koledzy z klubu wzajemnej adoracji” przy RBI czytają te wpisy i każde nieporozmienie wykorzystją by albo ośmieszać ten blog czy pana Białczyńskiego lub uczestników i dyskutantów na tych blogach. Podkreślam też, że nie całe RBI należy wrzcać do tego samego worka co kol. ciernistego czy Trygławica luub im podobnych, są tam ludzie którzy piszą naprawdę ciekawe posty i wiele dobrego czynią. Skoro oni generalnie uważają dyskutantów tego blogu za „półgłupków wypisujących brednie” to nie znaczy, że my mamy czynić podobnie i wszystkich forumowiczów uważać za nawiedzonych czy nieupierzone kurczaki co to zanim stracą żółty puch uważają, że są już kogutami 😉

    Polubienie

    • nasi “koledzy z klubu wzajemnej adoracji” przy RBI czytają te wpisy i każde nieporozmienie wykorzystją by albo ośmieszać”

      No,zawsze mówię że najpierw trzeba się pozbyć neojudaistycznej mentalności
      a potem dopiero zakładać elitarne kluby dla prawdziwych Rodzimowierców
      (które są póki co klubami adoracyjnymi dla kpów i kpiarzy)

      Tak to jest gdy za prawdziwe Rodzimowierstwo biorą się ex neojudaiści.

      Zamienili Biblię na Kroniki i są teraz taaacy prawdziwi że ło rety 🙂

      Mają podkładkę pod „duchowość” 😉
      Wolno im w coś wierzyć tylko dlatego że ktoś o tym napisał.
      Gdyby nie kroniki to dziś pewnie byliby ateistami a może nadal neojudaistami.
      Neojudaiści też wyznają martwe litery na martwym papierze
      i nie wolno im samodzielnie myśleć,zupełnie tak samo jak „prawdziwym” Rodzimowiercom.

      Dla mnie archeolodzy i historycy nie są zadnym autorytetem w sprawach duchowych.
      Jak będę szukał informacji związanych z historią to wtedy tak.

      Poza tym ludzie z RBI to żadni moi koledzy,to obcy anonimowi ludzie.
      Jedyne co reprezentują to własne ograniczenia i prymitywne chamstwo
      oraz donosicielstwo a nie Rodzimowierstwo jako takie(na szczęście).

      Polubienie

    • Jaksar:

      „To się chyba źle zrozmieliśmy, właśnie “koledzy z RBI uważają, że 90% Polaków bez względu na ich wyznanie są Słowianami.”

      Zrozumieliśmy się dobrze. Sprawę domniemanej „słowiańskości” katolików dokładnie wyłuszczyłem twierdząc, że są oni duchowymi Żydami a nie Słowianami.

      Natomiast w jednej sprawie ja nieprecyzyjnie się wyraziłem pisząc, że dla nich (tych z RBI) Słowianinem musi być biały z polskim rodowodem.A powinienem napisać „polskim Słowianinem” jest dla nich biały z polskim rodowodem.

      Co do obywatelstwa – masz rację – je może dostać każdy nie-Polak. Nawet w polskiej reprezentacji grał kiedyś „hebanowy orzeł biały”.

      Ja jednak podkreślam wyraźnie inną sprawę : pojmowanie Słowiaństwa genetycznie i duchowo.

      Mamy np. problem z tym, że wśród męskiej części populacji w Polsce ok 44 % Polaków nie ma haplogrupy R1 a1. Należałoby więc uznać, że Polacy to ludność mieszana – słowiańska i niesłowiańska, a słowiańskość opierać na genach a nie na „polskim rodowodzie”. Bo przecież ktoś może mieć przodków od wieków mieszkających w Polsce a nie być w genetycznym znaczeniu Słowianinem, bo nie ma słowiańskiej haplogrupy.
      I co zrobimy wtedy? Uznamy takiego za Polaka-Słowianina, czy za Polaka-nie-Słowianina.A jeśli będzie taki chciał być rodzimowiercą? Czy uznamy go jedynie za niesłowiańskiego sympatyka rodzimowierstwa? I czy przyjmiemy takiego do oficjalnego związku rodzimowierczego?

      No i dlatego pytam – dlaczego geny mają być ważniejsze od Ducha?

      Kolejnym problemem jest – co zrobić z potomstwem małżeństw mieszanych. Jeśli dziecko z takiego związku posiada geny słowiańskie (matczyne czy ojcowskie) – czy uznamy je za Słowianina, mimo iż wyraźnie jest np. ciemnoskóre? Czy uznamy je za nie-Słowianina, choć geny słowiańskie ma? Czy też wymyślimy kategorię „wybrakowanego”, niepełnego Słowianina?

      Dla mnie bazowanie na genach i biologii jest sprowadzaniem istoty Słowiańszczyzny do prymitywnego biologizmu. A bazowanie na „rodowodzie polskim” jest samooszukiwaniem się, bo nie każdy „rodowity Polak” jest Słowianinem genetycznym. Przede wszystkim zaś duchowo miliony Polaków to – jak Terlikowski czy Salwowski – Żydzi.

      No i przede wszystkim, co już wielokrotnie podkreślałem – co mi po „Słowianine” nafaszerowanym genami słowiańskimi od pięt po czubek głowy, jeśli on brzydzi się Słowiańszczyzną i nią gardzi. I woli kłaniać się rzymskiej szubienicy.

      Polubienie

  4. Mezamirze, problem niektórych ludzi na RBI ale też i w innych miejscach (FB itp) leży w tym, że zżerają ich chore ambicje…wielu z nich mogłoby być dobrymi Rodzimowiercami gdyby trochę zastanowili się nad tym co robią i komu służą swoimi atakami czy to na blog andrzeja czy twórczość Białczyńskiego. Można z każdym dysktować ale pod warunkiem, że dyskutanci nie formułują sobie komentarzy tak by to pasowało do ich wypowiedzi… Jeżeli z nimi dyskutujesz to kręcisz tylko głową widząc jak wmawiają Tobie nie to co naprawdę powiedziałeś lub chciałeś powiedzieć tylko to, co pozwalałoby im na dalsze ataki pod Twoim adresem czy kogoś innego…zwykła szczeniacka zabawa… Klub ten ma swoich zaprzysiężonych przeciwników i nie omieszka wykorzystać ich słabość lub nieprecyzyjną wypowiedź.
    Z tego co piszesz wnioskuję, że Ty uważasz, że Słowianinem może być każdy ? bez względu na kolor skóry czy pochodzenie ?

    Polubienie

    • Ego to problem poważny,sporo o tym mówi psychologia, zwłaszcza buddyjska
      tylko że to nie jest nasze 😀
      Słowianie nie mają ego 😉
      Jak widać mają i to poważnie przerośnięte ale mądrzejszemu nie wytłumaczysz.
      W kronice o tym nikt nie napisał że Słowianie mogli się znać na psychologii
      więc się nie znali.
      Nie wiadomo jak było więc wiadomo jak nie było 😀
      Brak dowodu jest dowodem braku,porażka.

      Z drugiej strony,co mnie obchodzi że dawniej czegoś ludzie mogli nie wiedzieć?
      Ja wiem i to mi wystarczy żeby się w tym zagłębiać,”prawdziwi”niech się ograniczają.

      Za jakiś czas będą na swoich wykładach historycznych udowadniać
      że Mezamir to new ageowiec bo pisze o czymś o czym kościół historyków pojęcia nie ma 🙂

      A kiedy ktoś ich spyta o to duszę i bogów to nabiorą wody w usta
      i każą przeczytać takiej osobie całą bibliotekę narodową w poszukiwaniu odpowiedzi.

      Nie wiesz to se znajdź.
      Nie masz czasu to masz problem.
      My też nie wiemy ale znamy historię
      może opowiedzieć Ci o datach?

      A-Czym jest człowiek?

      B-No,w kronice pisało że Słowianie wierzyli w życie po śmierci.

      A-Ale czym ono jest,jak wygląda istnienie po śmierci?

      B-Przeczytaj sobie x y z.

      A-Ale ja pytam o wasze doświadczenia,czym jest dusza,pytam o was
      żadne kroniki nie mówią o was.

      B- Nie będziemy niczego „wymyślać”,jak słusznie zauważyłeś
      nie ma w kronikach ani słowa o tym jakie mamy poglądy i doświadczenia.
      Wystarczy nam to co wiedzieli ludzie kiedyś.

      A-Skąd wiecie co ludzie myśleli dawniej i jak rozumieli symbolikę w mitach?

      B-Nie wiemy ale mamy poglądy w które wierzymy że są słuszne
      i dlatego mamy rację.

      A-Co z bogami?Czy Słowianie znali boga X?

      B-Napewno nie znali bo nie ma nic w kronice o takim bogu.

      A-Może nie ma w kronice bo nikt nie napisał celowo,żeby zapomnieć?

      B-nie możliwe,w kronice jest wszystko.

      A-Jak miał na imię bóg X bo zdania są podzielone?

      B-Nazywał się **** bo tak jest napisane w książce
      której prawdziwość potwierdza inna książka.

      A-Czyli zamiast rozmawiać z bogiem osobiście
      czytacie książki pisane przez ludzi
      którzy też z bogami nie rozmawiają a ich prawdy
      to tylko poglądy i tezy?

      B-…new age,idz se poczytaj beletrystykę Białczyńskiego.

      A-To że nazywa bogów po swojemu tzn że zmyśla ich istnienie?
      Imię boga jest bogiem?

      B- temat zamknięty

      Tak wygląda prawdziwe Rodzimowierstwo internetowe.
      Nie mam z nim nic wspólnego.

      Polubienie

    • Z tego co piszesz wnioskuję, że Ty uważasz, że Słowianinem może być każdy ? bez względu na kolor skóry czy pochodzenie ?

      Są Żydzi i żydzi 🙂 Jedno określenie dotyczy genów a drugie wyznania.

      Czarnoskóry animista nie ma potrzeby wyznawania słowiańskich bogów
      bo czarny i biały animista odwołują się do tej samej przyrody.

      Z białym animistą jest tak samo.
      Czym się różni „pogaństwo”czarnych od „pogaństwa” białych?
      Nazwami,językiem i jakimiś lokalnymi obrzędami,symboliką.
      Na głębszym albo wyższym poziomie nazwy i obywatelstwo nie ma znaczenia.

      Nie wyobrażam sobie czarnoskórego animisty
      który rozumie „pogaństwo” i wyznaje naszych bogów zapominając o własnych
      ponieważ te same siły i ta sama Natura jest tylko opisana w różnych językach.
      To samo Słońce świeci nad nami.
      Jedni mówią Garuda drudzy Raróg,pisze się inaczej ale co z tego?
      Garuda i Raróg to ten sam solarny duch który ma postać ptaka w mitologii.

      Wiedza nie jest własnością żadnego narodu tylko ludzkości.

      Gdybyśmy wypracowali jakieś swoje dogmaty
      a czarni swoje,wtedy można by było mówić o nawracaniu.
      Odrzucam dogmaty czarnych i wybieram dogmaty białych.
      Jestem czarnoskórym Słowianinem.

      Są już jakieś Rodzime dogmaty?Nie słyszałem o nich.
      Więc co musiałby zmienić w swojej filozofii animistycznej mieszkaniec Afryki
      żeby przejść na rodzimowierstwo słowiańskie?
      Nazwy bogów powinien zacząć mówić w naszym języku?
      I to wszystko?

      „Poganin” to osoba z poglądem animistycznym
      a Słowianin to ten animista który używa symboliki lokalnej
      i odwołuje się do tradycji przodków.

      „Poganin” z Afryki nie wyprze się własnej kultury tylko po to
      by nadal być „poganinem” i posługiwać się symboliką Słowian.
      Ten sam animistyczny pogląd wypracowali jego czarni „pogańscy” przodkowie.

      Nie chodzi o to że ja komuś czegoś zabraniam
      tylko o to że nie ma różnicy między „pogaństwem” a „pogaństwem”.

      Polubienie

  5. pieprz…znaki…Opolczyku, popraw moj komentarz bo mi od kilku dni edytor nawala…napiszę text normalnie a jak wyślę to zjada literki..szczególnie „u”

    Polubienie

  6. Podobno NOP zamierza nasilić swoją akcję z 2008 roku pt. „Obronimy katolicyzm”:
    http://www.nop.org.pl/old_www/?artykul_id=754
    „…Katolicyzm to ekspansja, katolicyzm, to zwycięstwo!. Wiara, która wymiotła z powierzchni Europy prymitywne pogaństwo, która rzuciła na kolana najbardziej antyludzkie systemy powraca w swej najlepszej postaci – Kościoła Wojującego.” – ciekawe czy ktoś się przestraszył?

    Polubienie

  7. Rasa biala pochodzi z andromedy i jest totalnie niekompatybilna z zydowska, czarna czy skosna, dzieci mieszane cierpia na rozne formy schizofrenii i raki ras pomieszane geny nie sa w stanie sie same wyczyscic i kolejne pokolenia maja coraz wiecej chorob genetycznych juz nie mowie o mieszanym wygladzie mam kolezanke z pol czarnym dzieckiem zaczelo mowic w wieku 3 lat i ciagle ma problemy z przynalezeniem nie wie kim jest, nie polecam… A kto jest postepowy i lubi polmurzyny zapraszam do imigracji do afryki

    A żydzi to reptilianie, ja kasjopejańczyk, żółci są z Oriona a Indianie to Ananuki.
    Trudno ciebie traktować poważnie.
    Problem z przynależnością powoduje niechętne, podejrzliwe traktowanie przez otoczenie. Dzieci nie poddane ostracyzmowi takich problemów nie mają. Biali porywani przez Indian, po krótkotrwałym zasymilowaniu, nie mieli takich problemów. Nawet do białasów – do „swoich” – wracać nie chcieli.
    Mam w rodzinie w Polsce przypadek, – dziewczynka 10 lat, biała, rodzice oboje biali – i ona nie mówi.
    opolczyk

    Polubienie

    • (- – – )

      Komentarz usunąłem.

      Zrozum człowieku że masz u mnie szalban.
      Nie pozwolę prymitywnym typom jak ty robić u mnie rasistowskiego ścieku.
      Nie wysilaj się więc, gdyż wszystkie twoje ostatnie 10 komentarzy poszło do „kanału”.
      opolczyk

      Polubienie

  8. Ale opolczyk dales plame mieszkam w stanach 25 lat i nie chcialbys bambusow to sa lenie i przestpcy najchetniej by lezeli i r uchali polki, z daleka od nich… i tak gwalty mongolow i zydow pozbawily nas slowianskiej dobroczynnej mentalnosci, twoje wywody sa na granicy bajki naprawde udowodnij swoje poglady i wyprowadz sie do afryki i zyj tam i mieszaj swoje geny i pozniej tlumacz swoim mieszanym dzieciom dlaczego musza umierac w wieku 40 lat dlaczego maja wypiete
    zadki i pokrecone druty na glowie zamiast wlosow nie mowiac juz o rekach do kolan i czarnej skorze a czy kolego

    wiesz czarna skoora nie pozwala na produkcje witaminy d3 podstawy zdr

    Jesteś prymitywnym typem, który nie dostrzega wielu fundamentalnych spraw. Murzynów celowo „wychowywano” w USA na element kryminogenny. Choć to gang białych morderców-zwyrodnialców-„Aryjczyków” jest postrachem więzień w USA.
    http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=4867
    Przez dziesięciolecia czarny za taką samą pracę co biały dostawał wielokrotnie mniej mniej pieniędzy. Wiele funkcji i stanowisk były dla Murzynów niedostępne. A gdy chciał na południu Stanów (już po zniesieniu niewolnictwa) czarny wejść do knajpy to go wyrzucano. Bo była tylko dla białasów.
    Każdą grupę społeczną przy pomocy socjotechniki można „wychować” na zbiorowość przestępczą.
    W Afryce przed kolonizacją w wielu regionach podczas wojen plemiennych kobiety i dzieci obu walczącach stron chroniły się na czas wojny we wspólnym „mieście” do którego wojownikom wstęp był wzbroniony. Wojna trwała, ale kobiety nie były gwałcone i dzieci nie były mordowane. Białasy w historycznych czasach w Europie czegoś takiego nie wymyślili – a przynajmniej kroniki o czymś podobnym nie wspominają.
    Więc nie bredź mi o „bambusach” przestępcach.
    Umieralność w Afryce to zaszczepione im choroby przy okazji „humanitarnych” szczepień finansowanych przez światową organizację zdrowia (np. HIV), celowo wywoływany głód, celowo prowokowane wojny plemienne i religijne inspirowane przez „władców pieniądza”. To też katastrofalne susze częściowo przynajmniej fabrykowane HAARP-em i podobnymi tajnymi broniami. Oraz polityka żydo-zachodu, która sprawia, że przywożona z Jewropy żywność jest tańsza niż ta produkowana na miejscu. Wiele nadmorskich regionów Afryki wcześniej żyjących z drobnego rybołóstwa upadło. Bo białasy ich mega trawlerami wyłapali doszczętnie ławice ryb.
    Masz szlaban. Rasizmu nie toleruję.
    opolczyk

    Polubienie

  9. Wiara, która wymiotła „-Tak,wymiotła 😀 parodiuje nieudolnie.
    Zabierz „pogaństwo” katolikom i zostaną z palcem w d 🙂 ignoranci.
    Ziemia jest płaska.

    Polubienie

  10. dziecianada na poziomie 12 latka, lekcja anatomii dla ciebie… kazdy murzyn ma wbudowany filtr 700 spf wiec nie jest w stanie produkowac podstawy zycia antyrakowej witaminy d3 w naszej szerokosci geograficznej, wiec jezeli zmieszasz geny z murzynica zafundujesz swojemy dziecku krotki zywot pelny rozterek i cierpienia, odnosze wrazenie ze zmiezasz w kierunku wyspy la la…
    jezeli podobaja ci sie kundle ze swinskimi kreconymi ogonami i wszystkimi kolorami teczy to mamy inne standarty… jak nas zolci znowu najada to pewnie wtedy zrozumiesz ze nie tedy droga, jezeli przezyjesz i przestaniesz byc taki postepowy… zydzi pilnuja swoich genow jak oka w glowie i maja sie dobrze a ty widze odwrotnie

    Polubienie

    • GMOzabijaDNA:

      To był twój ostatni komentarz u mnie. Takiego „poziomu” nie toleruję.

      Witamiona d3 z „leczeniem” raka ma tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem. Nawtykałeś sobie bzdur do głowy i tyle. Komórki nowotworowe odżywiają się glukozą. O tym medycyna wie od dawna. Wystarczy tak ustawić dietę, aby było w niej minimum cukrów (węglowodanów) i rak zostanie „zagłodzony”. Nie trzeba go nawet „leczyć”. A pozostając na rozsądnej niskowęglowodanowej diecie na raka się nie zachoruje, bo nawet spontaniczne zmutowane na nowotwory komórki będą automatycznie „zagłodzane”.

      Co do żydów – większość z nich to chazarstwo a nie semici – więc nie bredź o pilnowaniu przez nich genów. Są nawet czarnoskórzy żydzi w Izraelu.
      Tutaj jest fotka takiego w mundurze armii Izraela
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Falasha_makstyle.jpgSemita
      http://izrael.org.il/news/895-czarni-zydzi-wracaja-do-domu.html
      Oni pilnują tylko ich dominacji nad nie-żydami. Konwersje na judaizm są i dzisiaj możliwe. Dzieci konwertytów są już uważane za pełnoprawnych żydów.
      Więc po co te brednie?

      Polubienie

  11. Zrobiło się prawie jak na RBI.

    Mezamir:
    Tamten ma szlaban na zawsze!
    Nie dam tutaj robić rasistowskiego rynsztoku.
    opolczyk

    Polubienie

  12. Słowianinem się jest z ducha a nie z ciała. I to miał na mysli opolczykp. Nie ważne jaki masz kolor skóry, kolor oczu czy włosów. Jesli tylko czujesz w sobie słowianskiego ducha jesteś Słowianinem i tyle. Większość jeszcze ma umysły zatrute nadjordańskimi bredniami objawionymi, ale edukację można z powodzeniem traktować jako odtrutkę dla umysłu, co opolczykp z powodzeniem czyni.
    Sława Bracia i Siostry

    Polubienie

  13. A co do wpisu tego rasisty. Facet ma klapki na oczach i widzi tylko tu i teraz. To, że czarnoskórzy i ciemnoskórzy powodują dużo problemów to prawda. Znam to z mojego londyńskiego podwórka. Tylko to jest skutek. A jaka jest przyczyna? Pierwszą i podstawową jest brak odpowiedniej edukacji. Oni również są inteligentni, tylko jak od najmłodszych lat kształcenie w domu i w szkole jest na żenująco niskim poziomie, to nie można wymagać cudów. W Londynie po ukończeniu podstawówki, 20% dzieciaków nie umie czytać ani pisać. Dzieci polskich emigrantów tutaj są orłami, choć w Polsce przy stale malejącym poziomie edukacji szkolnej byli przepychani z klasy do klasy. Drugą jest telewizja. Jeśli ona służy za miejsce edukacji w powiązaniu z przyczyna pierwszą to skutek jest jaki jest i trzeba teraz naprawdę kilku pokoleń, ludzi którzy by chcieli się zaangazować i dużo pieniędzy, by to zmienić. Na co bym raczej nie liczył przy obecnym systemie. Jeśli nie masz wykształcenia, to nie masz dobrej pracy, jak nie masz dobrej pracy to wegetujesz a stąd już prosta droga do przestępczości.

    Polubienie

  14. Mezamir ano zrobiło się bo to chłopcy z RBI do nas zawitali pod innymi nickami…
    Komentuują te wpisy ttaj tak:
    Wiesław ze stow. żertwa napisał: Swoją drogą. Ja tam widzę (na Blogu Polskim) niezłe kółko wzajemnej adoracji. To my nie mówimy wg Mezamira o duchowości, a to Trygławic został wyśmiany przez członka tej koterii za wiarę w demony.

    Trygławic skomentował: Wiadomo, wierzący w demony w ujęciu ludowym, to pomiot żydo-katolicki „z naleciałościami chrześcijańsko-inkwizytorskimi” Według niektórych o demonach można tylko rozprawiać jako o pewnej ciekawostce i w sumie to „fantastyka” oraz „ciemnota”. Za to faktyczna fantastyka, jaką jest twórczość Białczyńskiego i „Arjo-wedystów”, musi być traktowana z nabożną czcią
    Uwielbiam te teoryjki „ateo-rodzimowierców”
    ——-
    W komentarzu Trygławica ironizuje on moją wypowiedź insynującą, że nie zawsze to co uważa się za demony czy duchy jest związane z Wiarą…
    Na blugu Infry jest na ten temat artykuł:
    „W Polsce istnieje kilka kategorii miejsc, co do których istnieją przypuszczenia, że posiadają one swych widmowych mieszkańców. Najczęściej opowieści takie dotyczą zabytków, ruin i innych miejsc, w których rozegrały się tragedie, których podłożem była często nieszczęśliwa miłość, czy inne bardziej dramatyczne historie. Nie mniej jednak istnieją także znacznie nowsze opowieści o nawiedzeniach, wkraczające już na przestrzeń miejskich legend.

    Ponieważ większość z nas zna opowieści o białych damach, czy rycerzach bez głowy, warto zwrócić uwagę na dwie historie zrodzone w znacznie bardziej współczesnej nam epoce, w erze Internetu. Swego czasu zyskały on sporą popularność, bowiem mówiły nam o wydarzeniach znacznie bardziej dramatycznych i tajemniczych niż obserwacje zamkowych zjaw. Czym były, postaramy się wykazać na końcu.

    Pierwsza historia związana jest z rzekomym tajemniczym zaginięciem 9 osób, do którego miało dojść w małopolskiej miejscowości Witkowice. Jeszcze dziś po wpisaniu w wyszukiwarkę odpowiedniej frazy, natrafić możemy na przerażającą, choć nieco naciąganą historię o grupie młodych ludzi, którzy weszli do „nawiedzonego” przez tajemniczą siłę lasu, aby nigdy już nie powrócić. Tym, którzy zainteresowani są rzekomą historią z 2001 r. polecamy prześledzić jej przebieg na którymś z licznych internetowych for powtarzających przebieg zjawiska.

    Oczywiście las ten miał być miejscem bytowania tajemniczej mocy skupiającej się wokół „bóstwa”, które miało być w nim czczone. Cała sprawa po bliższym zapoznaniu się z nią wygląda jednak na kopię lovercraftowskiego horroru i to w dodatku dość naciąganą (niektórzy określili historię mianem „polskiego Blair Witch”). Wydarzenie to, które wciąż jest często cytowane w Internecie, gdzie za źródło podaje się m.in. Gazetę Krakowską, jest współczesnym rodzajem legend o białych damach. Z pewnością wiele osób uwierzyło we wstrząsającą opowieść o tragedii, jednak było to nic więcej jak miejska (choć w tym przypadku bardziej leśna) legenda.

    Drugą historią, na którą często można natrafić na internetowych forach jest mrożąca krew w żyłach opowieść o demonie z Wysokiego Kamienia. Źródła tej historii nie są do końca znane, choć swego czasu zagościła na jednym z czołowych portali internetowych. Cała sprawa rozegrać się miała w okolicach wsi Wysoki Kamień w Górach Bardzkich. Jak się z niej dowiadujemy, wszystko zaczęło się pewnego dnia w 1966 roku, kiedy grupa nastolatków postanowiła urządzić w okolicy wsi seans spirytystyczny.

    Kiedy dokonywali sobie tylko znanych obrządków, zgasło ognisko i pojawił się wicher. Wkrótce czwórka nastolatków miała zostać zaatakowana przez tajemną siłę, która goniła ich wokół obozowiska. Dwójka zdołała uciec do wsi, jednak pozostałych dwóch „wywoływaczy” nigdy nie odnaleziono. Internetowa legenda mówi, że szczęśliwcy, którym udało się przeżyć byli prześladowani w snach przez tajemniczą demoniczną istotę o nazwie: Aargaroth.

    Wkrótce zniknęli i oni. Według legendy, był to początek tajemniczych zaginięć w tym rejonie.Jak już zauważyliśmy, trudno dotrzeć do korzeni tych opowieści, tym bardziej, że ich źródłem jest Internet, a kopiowane i powtarzane dziesiątki razy historie przerodziły się w opowieści prawie realne, jednak prawie, bo wchodzą one w skład tej samej grupy, co historie o upiorach czy czarownicach, tylko czas i dzisiejsza mentalność ukształtowały je inaczej, dopasowując do gustów dzisiejszych odbiorców. Wydaje się, że scenariusze te nie rozegrały się jednak nigdy, rodząc się w fantazji ich autorów, którzy nie przypuszczali zapewne, jaką osiągną one popularność… ”

    Tymczasem Trygławić pisząc o swoich przeżyciach „na bagnie” pisze o Błotniku który chciał go wciągnąć w bagno i dopiero jak go przekupił dwoma kawałkami chleba ten dał mu spokój…
    Abstrachując od tego, że bagno to rozlewisko i nikt na bagnie kładki nie buduje dzisiaj to zastanawia mnie gdzie on w okolicach Warszawy znalazł bagno ?
    W innym miejscu pisze, że na swojej drodze spotkał dwa węże po zachowaniu się których wywnioskował, pomyślną wróżbę…” – tego rodzaju internetowych bredni jest naprawdę masa.

    Ja osobiście traktuję poważnie wierzenia ludowe nawet te określane „przesądami” ale nie bzdury pisane na poczekaniu dla potrzeb wyprofilowania się w internecie.

    Wiesław z kolei, zdaje się, że mianujący się kapłanem Stowarzyszenia „żertwa”, chlopak któremu jeszcze pod nosem mech siedzi przekonuje, że Słowianami są omalże wszyscy Polacy bez względu na ich wiarę i duchowe bogactwo. powołuje się przy tym na opinie „naukowców-katolików” ponieważ większość rodzimych myślicieli uważa, że Słowianie to lud który łączy oprócz wspólnego języka również kultura, tradycja, Wiara oraz podobne obyczaje…
    O ile katolik powołuje się na zachodnią kulturę jako jego rodzimą a w sferze Wiary uważa się za duchowego żyda i brata tejże nacji to kimże on jest ? Słowianinem ?

    Problem współczesnego Rodzimowierstwa jest taki, że dawna kadra która mogła poprowadzić młode pogaństwo w Polsce dała się wyprzeć młodym, pyskatym i skorym do kłótni szczeniakom którzy zbierali kilku kolesi z podwórka i okrzykując się kapłanami po przeczytaniu tzy po trzy Moszyńskiego uważają, że pozjadali wszelkie mądrości uprawniające ich do decydowania co jest do przyjęcia a co należy odrzcić w Rodzimowierstwie !
    Właśnie Moszyński w swoim monumentalnym dziele o materialnej i duchowej kulturze Słowian podkreślał ryzyko zbyt pochopnego interpretowania sobie pewnych zjawisk i tworzenia przez to obłudnych teorii…
    Jeden z moich znajomych (etnograf) wszedł na forum RBI bo zamierzał na temat demonów i duchów napisać artykuł mały dp mojego blłoga..po przeczytaniu kilku wpisów tego kwartetu z RBI napisał mi:
    „Jaksar, to są nawiedzeni ludzie głodni uznania i bezwzględnej akceptacji. każdego kto sie z nimi nie zgadza lub nie pasuje do ich scenariusza będą próbowali zniszczyć, ośmieszyć. Takie zachowanie jest skrajnie psychopatyczne i oni a przynajmniej jeden czy drugi naprawdę powinni zrobić sobie termin u psychiatry..:”
    Poza forum RBI nie są w stanie się niczym wykazać, kolega Trygławić za swój przykładny i jakżesz znamienny wkład w dorobek życiowy uważa:
    „co ja zrobiłem? Proszę bardzo: urządzenie 5 miejsc kultowych, napisanie dwóch artykułów nt. rodzimej wiary do „Gniazda” (kolejne w drodze), współprowadzenie redakcji pisma „Gniazdo – rodzima wiara i kultura”, rozpoczęcie cyklu audycji nt. rodzimowierstwa na codzień. To tak z bardziej „afiszowych” działań. Reszta to głównie w ramach organizacji świąt, czyli różne działania „od kuchni”.”
    – No tak, trzeba przyznać, postawienie kilku prymitywnych ławek jak to określił Ratomir W. gdzie nikomu do głowy nie przyszłoby, że tam oprócz krótkiego odpoczynku można też coś innego zrobić nazywa on miejscem kultu… Pozostałe…można tylko się uśmiechnąć..artykuły do gazetek szkolnych piszą nawet uczniowie szkoły podstawowej i to na wyższym poziomie aniżeli te dwa teksty kolegi Trygławica.
    No ale najlepszy pomysł to audycja „rodzimowierstwo na codzień” – no chyba,że w świetle i z punktu widzenia klbu wzajemnej adoracji na RBI.
    Kim wogóle Trygławic jest ? jakie ma podstawy i wiedzę naukową by oprócz własnych opini i bredni zabierać głos w sprawie Rodzimowierstwa ?
    Miałem w ręku jeden z ostatnich numerów Gniazda…i za wyjątkiem 2-3 Artykułów napisanych przez ludzi ze znajomością tematu..reszta ………..
    No cóż, ludzie którzy napisali kilka książek, dzieciątki artykułów, mają tytuły doktorskie czy profesorskie, uczą inne pokolenia, którzy za komuny siedzieli w obozach internowanych czy więzieniach za przekonania, założyli Związki, Organizacje o różnych profilach, którzy brali aktywny udział w walce o niepodległość naszego kraju, doczekali się uznania najwyższych władz i środowisk narodowych jak i Patriotycznych w Polsce, to dla tej kliki bajopisarze, idioci, ciemnota, piszący brednie i niczego jak tylko pogardy warte osobniki !
    takiej postawy można tylko „pogratulować” młodej generacji Rodzimowierczej !
    (a może degeneracji?) 😉

    Polubienie

    • Jaksar:

      Kilka miesięcy temu Mezamir poinformował mnie, że na RBI trwa „dyskusja” na mój temat. Podesłał mi nawet link, tyle, że akurat ten”wątek” był niedostępny dla niezarejestrowanych. Mezamir nawet zachęcał mnie, abym tam się zarejestrował i zobaczył, co o mnie wypisują.
      Zastanawiałem się wtedy nad tym, ale zrezygnowałem z rejestracji. Od dawna kieruję się w tej sprawie taką oto zasadą: opinii mędrca nie obawiam się, a o to co o mnie myślą i piszą głupcy – nie dbam.
      Przedwczoraj zarejestrowałem się na owym forum, ale nadal tam nie zaglądałem. I mam wątpliwości – czy powinienem to zrobić. Niech sobie „rodzimowiercza” gówniarzeria wypisuje ich głupoty. One świadczą o nich a nie o mnie. Gdybym miał przejmować się wszystkim co o mnie wypisują – już bym umarł ze zgryzoty.

      Róbmy swoje…

      Sława!

      Polubienie

      • No ale oczywiście ze powinieneś tam zerknąć
        Nie po to żeby popatrzeć co ktoś wypisuje
        tylko po to żeby samemu zabrać głos we własnej sprawie.

        Takie plotkowanie i obgadywanie kogoś za plecami
        to typowe dla Pudelka itp no i dla RBI.

        Z tematu o Tobie na RBI można się dowiedzieć wielu rzeczy
        tyle tylko że są to fantazje na Twój temat 🙂

        O mnie też jakiś debil wypisywał głupoty,swoje urojenia i wizje
        o ufo że coś tam,że jakiś koleś z innego forum
        jest moim guru itp fantazje beletrystyczne 🙂

        Autorytet jak ch 🙂

        O pierdołach możesz z nim rozmawiać/kłócić się godzinami
        zadaj mu konkretne pytanie to Cie odeśle do
        „wszystkich książek ” 😀 żebyś sobie przeczytał.

        Polubienie

        • Mezamir:

          „tylko po to żeby samemu zabrać głos we własnej sprawie”

          Publicystyką param się od kilku już lat i z doświadczenia wiem, że dyskusja z głupcami to po prostu strata czasu.
          Ponadto wdając się z głupcami w dyskusję niepotrzebnie podnosisz rangę i samych głupców, i głupot które wypisują. Czy oni zasługują na to, aby przydawać im znaczenia, dowartościowywać ich jako „partnerów” do dyskusji?
          Głupiec najpierw ściągnie Ciebie do własnego poziomu, a potem Ciebie zniszczy. Bo w rywalizacji „na głupotę” nie masz z nim szans.
          Podejmowałem polemiki z różnymi osobami. Często publicznie. Byli wśród nich profesorowie, doktorzy. Kiedyś nawet (miesiąc po „Smoleńsku”) publicznie skarciłem pewnego profesora dra habilitowanego:
          http://wirtualnapolonia.com/2010/05/10/list-otwarty-do-profesora-dra-hab-jacka-trznadla/

          Ale na dyskusję nawet we własnej sprawie z głupcami ochoty nie mam.
          Nie mam zamiaru udowadniać głupcom, że nie jestem wielbłądem.

          A do „sądów kapturowych” w mojej sprawie też już przywykłem.

          Polubienie

  15. Dobra,dajmy spokój obcym ludziom,ja nie wiem kto to są,ci oni z forum 😀
    i nie obchodzi mnie ich życie prywatne ani poglądy.

    Mam swoje,poglądy i życie 🙂

    Polubienie

  16. Najnowsze wyniki badań rosyjskich naukowców w puli genowej Rosjan całkowicie odrzuca koncepcję „Słowian Wschodnich”, w tym głównych zwolenników tzw mit „państwa związkowego”, że rosyjskie i białoruskie – to prawie naród Białorusini są genetycznie bardzo daleko od rosyjski, ale Polacy byli prawie identyczne i bardzo blisko do Czechów i Słowaków. Ale Finowie byli do Finlandii, gdzie rosyjski genetycznie bliżej niż Białorusinów.

    http://udf.by/news/sobytie/78496-rossiyskie-genetiki-belorusy-i-polyaki-bliznecy-bratya-a-russkie-dazhe-ne-slavyane.html#.UW_d8tGZwAI.facebook

    Mezamir:

    Nie podważając wyników badań zastanawiam się jedynie, czy nie służą one propagandzie mającej wykopać przepaść pomiędzy Rosją a państwami słowiańskimi. Interesuje mnie ponadto, w czyich rękach znajduje się „rosyjski” magazyn „Власть” i czy naukowcami robiącymi badania byli rosyjscy Rosjanie, czy też pełniący obowiązki Rosjan „Rosjanie”.
    Na marginesie przypominam, że największy procent R1 a1 jest we wschodnich Niemczech. Tragiczne jest to, że wielu tamtejszych nosicieli słowiańskich genów uważa się za Niemców, „Germanów” (mylonych z Teutonami) a Słowiańszczyzną gardzą. I jako Niemcy i jako żydo-chrześcijanie.
    Tylko niewielki procent zjahwizowanych Połabian walczy o ich język. Kulturę i tożsamość słowiańską niestety większość z nich utożsamia z nadjordańską dżumą.
    Wobec zagęszczenia R1 a1 na Połabiu powinniśmy Polskę uważać za kraj genetycznie mniej słowiański od wschodnich Niemiec.
    opolczyk

    Polubienie

  17. Z czego wynika różnorodność rasowa wśród ludzi wg Wed?
    Czemu jedni są biali a drudzy czarni,jeszcze inni czerwoni i żółci?
    Jest coś na ten temat w Wedach?

    „Np Hindusi na północy to rasa biała, która jest lekko ciemniejsza od wpływu środowiska, Słońca, tak jak Włosi w Europie też. Na północy mamy mniej Słońca i jesteśmy wybieleni bardziej.

    Różne rasy mogły mieć różnych przodków, Wedy mówią że jest 400 000 ras ludzkich, z czego 100 000 ras cywilizowanych. My żyjemy na średnich systemach planetarnych i rasa nie ma tu znaczenia jeżeli chodzi o wrażliwość duchową.

    Pan Rama zażyczył sobie aby na Ziemi na jego przyjście pojawiła się armia małp i niedźwiedzi z którą chciał walczyć z rasą rakszasów, którzy to wtedy zamieszkiwali Sri Lankę. Więc półbogowie na polecenie Ramy stworzyli niezwykłe małpy o niezwykłych mocach. Mimo, ze były małpami to były świadome aby być wielbicielami Ramy, posiadały moce mistyczne.

    „W kilka dni po odjeździe Kryszny Maja zakończył pracę nad planami domu zgromadzeń (dla Judisztiry) i przystąpił do budowy. Odpowiedniego dnia, pod szczęśliwymi gwiazdami, Asura odmierzył plac wielkości pięciu tysięcy łokci kwadratowych. Zanim przystąpił do pracy, nakarmił wybornym jadłem tysiące braminów i bogato ich obdarowł, by pozyskać ich błogosławieństwo dla przedsięwzięcia.
    (…)Z rozkazu Maji domu zgromadzeń strzegło osiem tysięcy zbrojnych strażników, Rakszasów zwanych Kinkarami. Strażnicy ci – rośli i mocni, o przerażających rysach, spiczastych uszach i krwią nabiegłych oczach – rozmieszczeni byli w każdym zakamarku gmachu, zawsze czujni i gotowi do działania, zarazem jednak umieli być niewidzialni dla zwykłych ludzi.” – Mahabharata rozdz. 15. str. 134

    Demon Maja został potem wygnany z Indii na antypody czyli do Ameryki Środkowej. Ale mimo tego Kryszna nie potępiał go od razu.

    „Ardżuna parł dalej na północ. Dotarł do gór i ujarzmił zamieszkujące je barbarzyńskie plemiona. Rozgromił kszatrijów z Kaszmiru i przeprawił się przez Himalaje. Na ich północnych stokach leżała kraina Kimpuruszów – pół-niebian, potomków kobiet z niebiańskiego plemienia Jaksza. Rozsierdzeni na owe ludzkie istoty, które śmiały zakłócić im spokój, Kimpuruszowie wytoczyli zaciętą bitwę, ostatecznie jednak Ardżuna zgniótł ich opór i powiódł swe wojska dalej, do krainy Guhaków (innego plemienia wojowniczych niebian) oraz Gandharwów.
    W końcu dotarł do Hariwarszy. Na granicy zatrzymał go oddział rosłych i silnych strażników. „Do tej krainy – oświadczyli mu – nie ma wstępu żaden człowiek, Ardżuno. Jeśli spróbujesz, zginiesz i ty, i twoi żołnierze. Nawet gdybyś wdarł się do Hariwarszy, swymi ludzkimi oczami i tak nie zobaczysz ani ziemi, ani jej mieszkańców. Zawracaj. Ta kraina to nic dla ciebie. Starczy tych krajów, które już podbiłeś. Jesteśmy ci radzi i chętnie coś ci podarujemy. Czy masz jakieś życzenia?”
    Ardżuna z szacunkiem skłonił się niebiańskim istotom i odpowiedział: „Chcę godności cesarza dla Judhiszthiry. Jeśli uznajecie go za cesarza ziemi, podarujcie mu coś jako daninę”.
    Mieszkańcy Hariwarszy hojnie obdarowali Ardżunę niebiańskimi szatami oraz klejnotami. „Słyszeliśmy o tobie i twoich braciach jako o oddanych sługach Najwyższego Pana. Życzymy ci szczęścia. Idź i niech nigdy nie odstępuje cię zwycięstwo”.” – Mahabharata rozdz. 17. str. 150″- Vaisnava-Krpa

    Tu jest link do mapki gdzie dotarł Arjuna:

    —-


    Mezamir:

    Odnośnie Wed przytoczę to, co „n_one” napisał o Wedach słowiańsko-aryjskich:

    “Wedy same w sobie zawierają stanowią źródło wiedzy, lecz nie “absolutnej”, co zawarte jest we wprowadzeniu do Wed:
    Wedy to zbiór dawnych dokumentów aryjskich i słowiańskich, zawierający zapisy dawnych legend, bajek i baśni ludowych przed długi czas przekazywanych ustnie.”

    Podobnie jest z Wedami hinduizmu. To zapisy dawnych legend, bajek i baśni ludowych przed długi czas przekazywanych ustnie.

    Bajki zaś mają to do siebie, że postacie i akcja są w nich wymyślone. Istotny jest morał.

    Hinduizm jest interesujący, Wedy ciekawe – ale ja jestem Słowianinem. Mnie bardziej pociąga Słowiańszczyzna i wiedza/wiara Przyrody niż Wedy i kosmiczni bogowie oraz ich nauki.
    opolczyk

    Polubienie

  18. Nie ma co szat rozdzierać na F…. w kręgach Rodzimo…. jest wielu młodych którzy chcą się wykazać . Nie zawsze im to dobrze wychodzi lecz młodość z mądrością nie zawsze idą w parze . Duchowa wspólnota Słowian miała i ma swe korzenie w poszanowaniu ziemi i jej dzieci a tam szacunku niestety niewiele . Czyńcie swoje bo to co tu można przeczytać człowieka buduje – przynajmniej mnie 🙂 . Pozdrawiam społeczność i za Wasze słowa dziękuję

    Polubienie

  19. Co do nie angażowania się na forach to popieram stanowisko Mezamira .
    Pisząc i angażując się w głoszenie takich poglądów jakie prezentujesz tu u siebie nie unikaj tego rodzaju społeczności . Pozostawiając je sobie samemu dajesz przyzwolenie na rozwój tak krzywo pojmowanemu powrotowi do kultury przodków . Masz ciekawe poglądy i ciekawie potrafisz je zaprezentować . Wykluczając się dajesz szanse nieciekawym zajmować miejsce , które mogłoby dać co nieco do myślenia . Pisząc i czyniąc co czynisz już skazałeś się na udział w życiu e . Taki jest obecny wymiar i inne wyzwania . Nie wywalał bym takiego kogoś tylko za to iż ma odmienne poglądy 🙂 i zastanowił się czy uwagi o temacie ufo muszą sprowadzać się do kpiącej nutki . A z głupcami nie trzeba dyskutować . Lecz wskazane wytykać głupotę by się nie szerzyła niczym zaraza . Zapraszam na „forum dla głupców” tam też potrzebne dobre słowo .

    Polubienie

  20. Leszek…tylko czasami jest jak w tym przysłowiuu…”pluj świ….i w oczy a ona mówi, że deszcz pada. Niestety, czasami dla utrzymania poziomu bloga i jego lini jest konieczne by tę czy inną nie trzymającą się zasad osobę zbanmować. Po jakimś czasie i tak wracają pod innymi nickami 😉
    Czasami też jednak musimy dać odpowiedź na jnajwiększe brednie i głupie ataki ponieważ osoby te wypowiadają je na Rodzimowierczych forach. Ktoś nie znający zagadnienia może sobie z góry wyrobić zdanie na podstawie tego co czyta…sprytne przekręcanie wypowiedzi czy insynuacje faktycznie wprowadzają w błąd więc lepiej od razu wyjaśnić co i jak. Wielokrotnie pisałem i piszę na forach, że mając takich Rodzimowierców jak te kilka z RBI nie potrzebujemy katolików…sami się wykańczamy a próby godzenia, wzywania do spokoju koćczą się jeszcze bardziej zażartymi atakami !

    Polubienie

  21. RaBI forum nie reprezentuje Rodzimowierstwa ogólnopolskiego tylko co najwyżej forowe.
    Jakaś grupa anonimowych osób które nie wiadomo kim są.
    700 zalogowanych a udziela się dziesięciu.

    Kiedy nie ma prądu RaBI forum nie działa a życie toczy się dalej
    bez względu na to co sobie anonimowi forowicze piszą gdzieś na forum.
    Wcale nie jest tak ze bez forum,Rodzimowierstwo w kraju nie istnieje
    albo że ktoś z forum reprezentuje poglądy Rodzimowierców z Polski
    i że tak właśnie wygląda Rodzimowierstwo w Polsce.
    Jako na RaBI tak i na Ziemi 😀

    Polubienie

  22. Już małe dzieci powinny być poddane edukacji seksualnej; takie wnioski płyną z konferencji współorganizowanej przez MEN i resort zdrowia – donosi „Rzeczpospolita”.

    Jak czytamy, już sześciolatek powinien rozumieć pojęcie „akceptowalny seks”, a 12-latek potrafić „komunikować się w celu uprawiania przyjemnego seksu”. Takie wnioski płyną z konferencji naukowej, którą współorganizowały resorty edukacji i zdrowia – podaje gazeta i zaznacza, że choć podczas konferencji przedstawiono jedynie propozycje zmian w edukacji seksualnej, przedstawiciele obu resortów opowiedzieli się za ich popularyzacją.

    „Rz” przytacza dane WHO, z których wynika, że „rozwój seksualności rozpoczyna się w momencie urodzenia”, więc edukację należy rozpocząć przed czwartym rokiem życia; jak czytamy, dziecko powinno umieć „wyrażać własne potrzeby, życzenia i granice, na przykład w kontekście zabawy w lekarza”. Natomiast między 9. a 12. rokiem życia dziecko powinno umieć „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

    Gazeta przytacza m.in. wypowiedzi przedstawicieli resortów zdrowia i edukacji uczestniczących w konferencji. Wiceminister edukacji Joanna Beredzik powiedziała, że standardy te nie będą wdrażane w szkołach. – To jedynie dyskusja na ten temat – zaznaczyła i dodała w trakcie dyskusji, że chce „rozpowszechnić ten raport wśród nauczycieli i rodziców”.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lekcje-seksu-dla-czterolatkow,wid,15517458,wiadomosc.html?ticaid=110784

    W Holandii, zarejestrowano partię polityczną, która broni praw i wolności pedofilów. Według niektórych ekspertów, fakt ten może być uważany, jako charakterystyczny znak głębokiego kryzysu cywilizacji europejskiej.

    Partia o nazwie „Miłość, Wolność i Różnorodność” będzie walczyć o obniżenie wieku, w którym można uprawiać seks z 16 do 12 lat, oraz w celu legalizacji seksu ze zwierzętami (zoofilia). Jednym z postulatów jest też legalizacja pornografii dziecięcej. Ponadto, partia domaga się legalizacji wszystkich narkotyków i powszechnego prawa do darmowych przejazdów koleją. Jej przedstawiciele wyrazili zamiar uczestniczenia w wyborach parlamentarnych.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/partia-pedofilow-w-holandii-oznaka-regresu-cywilizacji-europejskiej

    http://www.autonom.pl/?p=5197

    Czy to jest nasze czy nie nasze?Czy Słowianie prawdziwi dawno temu znali to wszystko?
    Jeśli nie tzn że my też nie powinniśmy się tym interesować i wypowiadać na ten temat?

    😉

    Gdybym był „prawdziwy” to bym się tym”new agem” nie interesował.
    Na szczęście jestem „heretykiem”

    Polubienie

    • niech wysyłają dzieci na lekcje religi to będą prędzej uświadomione seksualnie aniżeli się to niektórym wydaje 😉

      Polubienie

      • „Przeczytałem dziś na interii: Będą dzieci przebierać w przedszkolach za osobników przeciwnej płci a wychowanie seksualne wprowadzą już dla 4-latków, rodzice nie będą decydować, UE na program, którego częścią jest „Równościowe przedszkole” przeznaczyła 1 mln 400 tys. zł :
        [b][/b]
        …””Na konferencji mówiono o standardach WHO w dziedzinie seksu, które niejednego mogą wprawić w osłupienie. Jest tam m.in. mowa o tym, że dziecko między 9. a 12. rokiem życia powinno nauczyć się, jak skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne. Według norm Światowej Organizacji Zdrowia młodzieży w wieku powyżej 15. roku życia można wpajać krytyczne podejście do norm kulturowych oraz religijnych w odniesieniu m.in. do ciąży oraz rodzicielstwa. Na konferencji przedstawiono propozycję zmian w edukacji seksualnej i wnioskowano, że lekcje seksu powinny być już dla czterolatka, a 12-latek powinien już potrafić komunikować się w celu uprawiania przyjemnego seksu” – donosi „Gazeta Polska Codziennie”…

        ………….Z kolei Piotr Lisiewicz w komentarzu „Tęczowe przedszkole” odwołuje się do wprowadzonego w 86 przedszkolach projektu „Równościowe przedszkole”, który ujawniła „Gazeta Polska”. Scenariusz zajęć w ramach projektu przewiduje m.in. przebieranie chłopców w spódniczki oraz peruki z długimi włosami. Feministki, które są autorkami projektu, zalecają też przedszkolankom zmienianie płci bohaterów bajek. . „To nie rodzice mają ostatecznie decydować,………”

        http://fakty.interia.pl/polska/news-gpc-biedron-z-grodzka-wyedukuja-nasze-dzieci,nId,959274

        Polubienie

        • Po to własnie wymyślono że dzieci trzeba posyłać do szkół wcześniej,żeby jak najkrócej były z rodzicami,żeby im rodzicie nie zdążyli przekazać czegoś co się władzy nie podoba.

          W ogóle nie powinno być czegoś takiego jak szkoły publiczne prowadzone przez urzędasów/nauczycieli.

          W domach powinno się prowadzić edukację
          z daleka od państwa,to samo praca.
          Pracować powinno się u siebie,na swojej ziemi,uprawiać ją i hodować zwierzęta zamiast siedzieć w betonowych trumnach po 12 godzin a potem do hipermarketu po pseudo jedzenie GMO w plastiku.

          Polubienie

  23. Leszek Ostoja-Owsiany:

    Sprawa pierwsza – przemyślę jeszcze raz odezwanie się na forum RBI – choć jest to sprawa raczej z góry przegrana. Ludzie zaprogramowani tak a nie inaczej nie przyjmą żadnej argumentacji. A tym bardziej przemądrzalscy uważający siebie samych za wyrocznię.

    Autora komentarzy pełnych pogardy wobec „bambusów” wywaliłem z pełną świadomością. Gdyby napisał tylko jeden taki komentarz, a następnie się pomiarkował i złagodził ton – nie zostałby zbanowany.

    Komentarzy krytycznych wobec mnie nie kasuję. Ale komentarze wulgarne, nawołujące do nienawiści czy gloryfikujące rasizm u mnie nie mają racji bytu. Pod tym wzglądem jestem zdecydowany. Zbanowałem już blisko setkę osób. Wolę aby dyskusji nie było wcale, niż aby było wrzaskliwe wyzywanie się od najgorszych.

    O kosmitach nie zawsze piszę z nutką kpiny.

    „W naszej galaktyce jest wystarczająco wiele cywilizacji pozaziemskich. Nie było więc konieczności zasiedlania Ziemi przez Andromedan. To jest zwykła bajka. No i czy byli owi bogowie-kosmici-Andromedanie biali – nie wiadomo.
    Kosmici-bogowie nie stworzyli ludzi – jedynie dokonali “ulepszeń” genetycznych rozwijających się powoli na Ziemi hominidów. Wszyscy ludzie pochodzą od tych samych praprzodków. Dowodem na to jest fakt, że wszystkie ludzkie rasy mogą się bez problemu krzyżować. Gdyby ludzi “tworzyli” bogowie-kosmici z różnych gwiazdozbiorów “od zera”, nie byłoby możliwe krzyżowanie się ras. Bo różnice genetyczne byłyby zbyt wielkie. Przy czym ogromna większość przekazów o tamtych praczasach jest idiotycznie poprzeinaczana. Każdy nawiedzony “znafca” opisywał to inaczej – po prostu zmyślał co mu ślina na język przyniosła.”

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/19/magia-naszej-slowianszczyzny/#comment-31243

    Jeśli jednak ktoś wypisuje kosmiczne bzdury:

    „Rasa biala pochodzi z andromedy i jest totalnie niekompatybilna z zydowska, czarna czy skosna, dzieci mieszane cierpia na rozne formy schizofrenii i raki ras pomieszane geny nie sa w stanie sie same wyczyscic i kolejne pokolenia maja coraz wiecej chorob genetycznych”

    to na nie najlepsza jest kpina:

    „A żydzi to reptilianie, ja kasjopejańczyk, żółci są z Oriona a Indianie to Ananuki.”


    Jaksar:

    Jak już pisałem Leszkowi – przemyślę jeszcze raz sprawę forum RBI. Choć rzeczywiście nie mam na to ochoty.
    Rodziny się nie wybiera; przyjaciół i towarzystwo już tak.

    Mezamir:

    Bardzo dobre określenie – RaBI forum.

    Uczeni w piśmie, wszystkowiedzący mędrcy polskiego syjonu.

    A wszystkim wyjaśniam – ja nie lubię krytykować ani zaczepiać innych rodzimowierców. Czynię to rzadko. Sprawę tych z RBI poruszyłem tylko dlatego, że bractwo to kala własne gniazdo.

    Polubienie

  24. Opolczyku nie tłumacz się ze zbanowania tego głupka bo nie ma z czego jeśli już to dalczego wogóle go puściłeś. Co do spierania się z głupkami to moim zdaniem jest to niepotrzebna strata czasu, który można przeznaczyć na coś pożyteczniejszego.

    Polubienie

    • Dobrogost:

      No i widzisz? Jeszcze się taki nie narodził, coby wszystkim dogodził. Jedni krytykują banowanie, a Ty krytykujesz, że w ogóle te głupie rasistowskie brednie przepuściłem.
      Takie życie…
      A co do sporu z głupkami – patrzymy na to tak samo – to strata czasu…

      Polubienie

  25. Na bycie Słowianinem składa się kilka aspektów. Ciało fizyczne jest przecież jednym z ciał istoty, która jesteśmy. Pochodzimy ze świata Słowian i Ariów więc warto byłoby zachować czystość tych naszych genów, aby nie wprowadzać tzw. być może „zakłóceń”. Więc wartość słów z Wed: ” Niech brat siostry swej za żonę nie bierze, a syn – matki swej, bo Bogów rozgniewacie i krew Rodu zmarnujecie… Nie bierzcie żon z czarną skórą, gdyż sprofanujcie dom i swój Ród zmarnujcie, biorąc żony ze skórą białą, swój dom rozsławicie… i swój Ród przedłużycie..” uważam za aktualną jak najbardziej.
    Uważam do tego, że nie należy mieszać do tego propagandowych terminów rasistowskich, faszystowskich itp tolerancyjnych judeo wymysłów stwarzających im możliwości. Bo to jest wynikiem braku zrozumienia dla pewnych zjawisk i procesów, które są. Wystarczy pojąć, kierować się szerszym rozumieniem, wzajemnym szacunkiem, akceptowaniem tych spraw i problemy znikną, Problem to niewiedza na te tematy i silny nacisk globalistycznych elit na pewne sprawy, a którzy być może znają wiedze i świadomie wiedzą co czynią. A oni przecież unikają jak ognia mieszania krwi.
    Więc Panie Opolczyk wystarczyłoby tylko przestrzegać rady przodków, a wiele pytań i wątpliwości Pana by nie miało miejsca, prawda? A Pan podaje to w wątpliwość jeszcze.
    Jeżeli przyjąć, że istota ze świata słowian Nawi wciela się w ciało to lepiej, żeby to ciało było swoje i pełno sprawne. Jest przecież coś takiego jak pamięc genetyczna itd i co wtedy duch ma odczytać jak jest jeden wielki miks i chaos??! Być może przy miksie genów następuje ograniczone pojmowanie i postrzeganie w świecie Jawi?

    Polubienie

    • Chinook:

      Ciało fizyczne to biologia a nie duch. Geny są nośnikami informacji biologicznej (metabolizm, kolor skóry itp) a nie informacji duchowych.
      Z Ariami nie mam wiele wspólnego, poza wspólnymi praprzodkami. Ariowie zboczyli na szlak sprzeczny z wiarą Przyrody.

      Dobrym przykładem różnicy pomiędzy biologią a duchem są udokumentowane przypadki wychowywania dzieci przez zwierząta:
      http://www.wrozka.com.pl/archiwum/2011/6317-zwierzeta-w-ludzkiej-skorze
      http://www.eioba.pl/a/1zil/dzieci-wychowane-przez-dzikie-zwierzeta

      Przypadki te pokazują, jak bardzo plastyczna i zależna od otoczenia i wychowania we wczesnym dzieciństwie jest ludzka psychika i ludzki Duch. Mając geny ludzkie istoty te były psychicznie i duchowo zwierzętami.

      Tak więc o tym czym jesteśmy decyduje Duch, świadomość – a nie geny.

      O ile zakaz kazirodztwa jest jak najbardziej słuszny, bo kazirodztwo prowadzi do negatywnego nakładania się defektów genetycznych, a tyle zakaz brania sobie np. czarnej żony jest wymysłem rasistowskim. Ja uważam wręcz przeciwnie – nowa krew, nawet „czarna” to wzbogacenie puli genetycznej i dobra metoda na eliminowanie wybrakowanych genów w mniejszych społecznościach lokalnych.

      Ponadto – o czym wspominał Mezamir – każdy z nas ma „szansę” na inkarnację jako biały, czarny, czerwony, żółty. Duch nie zna granic rasowych.

      Uni nie unikają jak ognia „mieszania krwi”. To bzdura. Pewien uny zwiadowca nawet mi, na tym blogu proponował przyłączenie się do unych (poprzez konwersję na judaizm). Obecnie Izrael ściąga kolorowych „żydów” z Afryki i Indii.

      Ja przestrzegam rad przodków w kwestii szacunku do Matki Ziemi Mokoszy, do naszych Bogów i w przywiązaniu do pogańskiej tradycji.

      „Być może przy miksie genów następuje ograniczone pojmowanie i postrzeganie w świecie Jawi?”

      Bzdura! W świecie Jawii pozbawieni jesteśmy całkowicie genów a istniejemy jedynie jako istota duchowa, niematerialna. Tylko ktoś zaślepiony materialnym pojmowaniem istoty człowieka może dopatrywać się wpływu genów na uwolnioną od materii (i genów) świadomość w świecie Nawii i Jawii.

      Polubienie

      • Ja też mam prawo do napisania bzdura i tak uważam, że mieszanie się do tego doporwadzi na dłuższą mete.Prosze pojechać do USA tam jest miks kulturowy z różnych narodowości i sie dobrze przyjrzeć tym ludziom jak wyglądają. Byłem widziałem z doświadczenia, ten miks genów sie tak spiętrza, że ludzie niekształtnie wygladają, np kobieta i ma stopy ja u ogra itp sprawy. Co tam się dzieje? Czy panuje tam bujny rozkwit inteligencji dzieki miksowi genów?? Nie.

        Świat Jawi jest światem materialnym!!! W którym istota duchowa może się przejawiać za pomocą ciała fizycznego -geny!. Duch to świat Nawi niematerialny. Uważam, że źle rozumiesz, pojęcia rasistowskie itp rzeczy nie powinny być tu odnoszone bo temat tyczy innych spraw i poglądy tolerancyjne tu nie maja nic do rzeczy chyba jasno to napisałem w moim poprzednim poście więc nie rozumie czemu odnosić się do tych wymysłów.

        No to teraz prosty przykład. Na ziemi występuje taki gatunek zwierząt jak „koty”.
        Są lwy, są tygrysy,są gepardy,są pumy itd. Natura nie wymaga aby się wzajemni krzyżowały. Co przyjdzie np lwu gdy skrzyżuje sie z gepardem?? I lwy nie skorzystaja i geprady.
        Czy taki lew jak chce mieć potomstwo z samicą lwa, a nie chce mieć z gepardzica to będzie nazywany lwem rasistą ???

        Polubienie

        • Chinook

          „Ja też mam prawo do napisania bzdura i tak uważam, że mieszanie się do tego doporwadzi na dłuższą mete.

          Masz prawo, ale rób to na swoim blogu. U mnie rasizm nie ma prawa bytu!

          Co do Jawii – przyznaję – pomyłkowo zamiast Prawii napisałem Jawia.

          „Uważam, że źle rozumiesz, pojęcia rasistowskie itp rzeczy nie powinny być tu odnoszone bo temat tyczy innych spraw i poglądy tolerancyjne tu nie maja nic do rzeczy chyba jasno to napisałem w moim poprzednim poście więc nie rozumie czemu odnosić się do tych wymysłów.

          Masz prawo tak uważać. A ja na moim blogu mam prawo decydować o tym, co ja uważam za rasizm i mam prawo go potępiać!
          Jeśli upierasz się przy Twoim – masz prawo – ale poszukaj sobie inny blog (albo załóż własny). Blogów na których przyjmą Twój biały rasizm/szowinizm jest multum. Coś się przyczepił do mnie?

          Lwy i owszem, mogą krzyżować się np. z tygrysami czy panterami.
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Lygrys

          Nie robią tego z prozaicznych powodów – na „wolności” albo nie mają ze sobą kontaktów, albo traktują siebie nawzajem jako „konkurencję pokarmową” i walczą ze sobą. Ponadto różnice genetyczne pomiędzy gatunkami kotów są większem niż różnice genetyczne pomiędzy rasami ludzkimi. Gatunki kotów wytworzyły się znacznie wcześniej niż rasy ludzkie. Stąd i różnice genetyczne u ludzi są dużo mniejsze.
          A już całkiem na koniec – u zwierząt postępowanie czysto instynktowne jest dużo silniejsze niż u ludzi. Instynkt nakazuje lwu krzyżowanie się z lwicą a nie z gepardzicą. My – ludzie mamy możliwość kierowania się bardziej rozmem a mniej instynktami.
          Choć widzę, że Ty wolisz lwi instynkt.
          I tym się różnimy.

          Polubienie

          • Czasami pisanie budzi subiektywne odczucia.Wiec nie potrzebnie się tak obruszasz i wyzywasz od bzdur tym bardziej, że możesz się mylić. Czytam Twój blog i Cie szanuje, raczej jestem daleki od jakiś złośliwości czy ataków. Ze zwierzętami to był taki prosty przykład i juz nie musiałes mi dogryzać dopisując, że wolę instynkt zwierzęcy 🙂 Na tyle na ile zapoznałem się z Wedami po prostu wg mnie jakieś dodawanie teorii o rasizmie jest nie potrzebne i nie pasujące bo uważam, że kwestiaczy też temat jest zupełnie gdzie indziej i porusza sie w innych przestrzeniach/ bardziej o wiedze i nauke bo tak na prawde nie wiemy jak to działa geny dna itp z duchem/ i nie widze sensu zlewania czy sprowadzania tego do teorii rasizmu bo wg mnie to nie ma nic wspolnego z nim. O to mi chodzi i w tym kirunku bym szedł i nie rozumie dlaczego ludzie zlewają to z rasizmem. Weżmy np naród czarnoskórych co byś nie powiedział to jesteś rasistą. Tak samo z antysemitą co byś nie zrobił to Cie tak nazwą. Czy będziesz chciał chronić swoich wartości, swojej kultury to Ci zarzucą rasizm bądź coś w tym stylu, a tym samym wróg sobie otwiera furtkę itd itp. i finał jest taki, że Ty nie możesz robić nic, a oni wszystko. I tak jest na świecie pod tym pretekstem zyskuja rózne przywileje itd. Więc po co wchodzic na te tory skoro temat lezy na innej płaszczyźnie?
            Wiesz wydaje mi się, że po coś są te rózne narody, po coś są biali, po coś są czarni, żółci , czerwoni i taki problem jest to zrozumieć, zaakceptować i uszanować się nawzajem tak samo i swoje kultury?? I w czym tu problem?? Po co tutaj stwarzać jakieś kości niezgody w postaci określeń rasizm?? Nie tedy droga. Każdy z tych narodów ma swoje uwarunkowania i niechby tak zostało po co na siłe w imię miłości się mieszać burząc stereotypy i co z tego wynika dla jednego i drugiego narodu –? Chca niech sie mieszają to są wtedy ich prywatne sprawy i problemy. A jak ktoś chce się nie mieszać to dlaczego tego nie uszanować i wyzywac wtedy od rasistów? Dziwne.
            Bardziej mnie ciekawi kwestia taka, że jak istota ludzka/ duch ze świata Nawi przjawia się w tym świecie materialnym Jawi wciela się w ciało, które jest po to aby duch mógł zdobywać doświadczenia i się rozwijać. Teraz załóżmy, że nasi przodkowie wypracowali wcześniej geny w procesie ewolucji, które warunkują nasze ciała fizyczne, z których można korzystać tzw pamięć genetyczna ,których wibracja rezonans jest zgodny dla ducha z naszego narodu itd. To np jako Słowianie mieliśmy powiedzmy tam swoje geny zgodne dla nas.Jeżeli w Wedach piszą, że my to jeden naród, inni ludzie to inny naród i mamy tutaj się kształcić i doskonalić swoja drogę i wypełniać swoje obowiązki to po co komplikować sprawy? Być może jest tak, że w tych procesach łączenia się ludzi z innych narodów te geny jakby ze sobą mogą nie współpracowąc i powiedzmy wcielająca się istota ze świata Nawi np w takie mieszane ciało może mieć problemy z korzystania np możliwości czy rozwijania mozliwości pozostałych ciał aury i energi duchowej, czakry , intuicji 6 zmysłu i innch. Własnie to byłoby ciekawe jak to jest? Bo w pewnym senisie na rozwój jednego maja wpływ pozostałe.
            Może coś w tym jest powiedzeniu, które cytuje Trehlebov po trzykroć, że nie ma innej drogi rozwoju ewolucji jak wypełnianie obowiązków wobec swojego rodu. Problem nie jest taki oczywisty.

            Chinook:

            W międzyczasie wsadziłem Ciebie do spamu, ale teraz masz odblokowane komentowanie.
            Po prostu zdecydowanie reaguję na wszystko co uważam za rasizm.
            Chwilowo zawalony jestem prozą życia. Obszernie odpowiem wieczorem.
            opolczyk

            Polubienie

            • Chinook:

              Pisanie zazwyczaj zawsze budzi subiektywne odczucia. Całkowity obiektywizm jest raczej fikcją.

              Co do ras – istnieje mocno ugruntowana badaniami teoria o tzw. „mitochondrialnej Ewie”. Badania mitochondriów kobiet wszystkich ras (z Eskimoskami i Papuaskami włącznie) wykazały, że wszystkie kobiety miały wspólną pramatkę żyjącą w Afryce ok. 200 tys. lat temu.

              O wpływie DNA (a raczej jego braku) na ducha ludzkiego wyraźnie świadczą wklejone poprzednio przeze mnie linki o „dzieciach-zwierzętach”. Dzieci te miały normalne ludzkie DNA, a mimo to psychicznie i duchowo były na poziomie zwierząt.

              Piszesz: Weżmy np naród czarnoskórych co byś nie powiedział to jesteś rasistą.

              Ja widzę to inaczej. Piszę np. że mają oni – pozostawieni samym sobie – inną, swoją kulturę – i wcale nie uważam jej za gorszą.
              Poświęciłem im oddzielny wpis:
              https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/24/afrykanczycy-nasi-czarni-bracia/
              Myślę, że sam przyznasz, iż trudno jest w nim doszukać się rasizmu.

              Wedy też dość dobrze znam, ale traktuję je jako księgi pisane przez omylnych ludzi, przy czym to i owo wymyślono, aby księgi dopasować do istniejącej rzeczywistości. Np. do tego, że jasnoskórzy tworzyli najwyższe warny a ciemnoskórzy najniższe – dla służących i „nieczystych”.

              Co do „antysemitów” – Żydzi nawet swoich, którzy piszą prawdę tak nazywają. Kiedyś „antysemitą” nazywano tych, co nie lubieli Żydów. Dziś „antysemitami” ogłasza się tych, których Żydzi nie lubią.

              Mam prawo bronić naszej kultury. Choć np. Indian czy Afrykańczyków (zwłasza tych żyjących w zgodzie z prawami Natury) nazywam naszymi braćmi. Zwracam też Twoją uwagę na zakończenie hymnu triumfu Marcusa Ravage, który przyznaje, że Żydzi nigdy by sobie nie dali narzucić obcej im chrześcijańsko-pogańskiej mieszanki. I by pwiedzieli – zabierajcie się stąd z waszą biblią i waszymi prorokami:

              „We should contemplate this confused, ineffectual muddle which we call civilization, this half-Christian half-pagan medley, and—were our places reversed—we should say to you point-blank: „For this mess thanks to you, to your prophets and to your Bible.”
              http://members.tripod.com/alabasters_archive/real_case.html

              No i ja pozwalam sobie tylko na to samo – mówię do jahwistów – zabierajcie się stąd z waszą biblią i waszymi prorokami (i idolami).

              Piszesz: „dlaczego ludzie zlewają to z rasizmem”

              No więc przeczytaj komentarze zbanowanego „GMO zabija” i daj sam sobie odpowiedź.

              Piszesz: „po coś są biali, po coś są czarni, żółci , czerwoni”.

              Kolory skóry, rasy to wytwór klimatu i warunków życia (zwłaszcza żywności i zawartych w niej składników). One nie są po coś, a tylko w naturalny sposób wytworzyły się na przestrzeni tysiący generacji żyjących w odmiennych warunkach, odizolowanych od siebie populacji.

              Ja też uważam, że każdy naród „ma swoje uwarunkowania i niechby tak zostało”.
              Nikogo nie zmuszam do mieszania ras.
              Jeśli jednak czytam – “Nie bierzcie żon z czarną skórą, gdyż sprofanujcie dom i swój Ród zmarnujcie” to uważam takie coś za przejaw rasizmu. Gdyż to zdanie wyraźnie stwierdza, że czarna żona sprofanuje dom i Ród zmarnuje – czyli jest gorsza, jest czymś szkodliwym i złym. Czy to nie jest rasizm?

              Z wcielaniem się Ducha w ciało jest tak, że pamięć jest zapisana w podświadomości, a nie w genach. Ponadto wielu ludzi inkarnowało w różnych kulturach i rasach. Ja sam nie zawsze byłem białym, a tym bardziej Polakiem czy Słowianinem. Choć z tym krągiem kulturowym najsilniej jestem związany ostatnimi inkarnacjami.
              Nie pytaj skąd o tym wiem. Po prostu – wiem. Możesz mi wierzyć – ale nie musisz.

              Wciąż kładziesz nacisk na geny. Naturalnie masz do tego prawo. Ja widzę to całkowicie inaczej. Na naszą świadomość i – nomen omen – duchowość ma wpływ niematerialny, rozwijający się duch – a nie geny. W moim przekonaniu podchodzisz do spraw duchowych zbyt biologicznie.

              Trehlebova wielokrotnie słuchałem. Mówi rzeczy mądre, ale i głupoty oraz bzdury. Np. zakazywał małżeństw z osobami spoza rodu. Tyle że tysiące lat temu rody były nieliczne. Gdyby wtedy wszyscy trzymali się tego zakazu, wszystkie rody uległyby już dawno genetycznej degeneracji.

              Pisałem już wcześniej – Trehlebov nie jest dla mnie ani autorytetem, ani „księciem z mojej bajki”.

              Po to otrzymałem od Bogów rozum, aby z niego korzystać. Bez opierania się na autorytetach.

              Polubienie

        • W USA ludzie wyglądają jak wyglądają
          ponieważ są karmieni GMO a w kranie
          płynie woda z antybiotykami.

          Mam kuzynkę w stanach i ona często bywa wśród „Indian”.
          To właśnie jest prawdziwa „Ameryka”
          Gdyby u nas wprowadzono obyczaje na wzór tych Amerykańskich
          tzn tych Indiańskich,mielibyśmy cudowne warunki do życia.
          Niestety biali którzy rządzą w stanach,swoją polityką niszczą innych a ich nie powinno się nazywać Amerykanami tylko koczownikami.

          Amerykanie nie mają prawa głosu,zupełnie jak my.
          Możemy władze tylko popierać albo być „terrorystą”(gdy jesteśmy na nie)

          Indian się wykańcza powoli w rezerwatach,nas w sumie też.

          „Czy taki lew jak chce mieć potomstwo z samicą lwa, a nie chce mieć z gepardzica to będzie nazywany lwem rasistą ???”-Nawet jak nie będzie to i tak nim jest 😀
          Wszystkie koty są równe 😉
          Lew i dachowiec powinny na dobę otrzymywać 50 gram mięsa
          Bo nie wolno nikogo dyskryminować,kazdy jest równy.
          Lew zdechnie z głodu a Mruczuś zje swoją i jego porcje.

          Polubienie

      • „Ciało fizyczne to biologia a nie duch”.

        Umysł może zmieniać DNA

        Tutaj jednak pojawia się pewien problem: świadomy umysł może przetworzyć około czterdziestu bitów danych na sekundę, ale podświadomy umysł może w tej samej sekundzie przetworzyć czterdzieści milionów bitów danych. Odniesienie jest proste. Podświadomy umysł jako procesor informacji jest milion razy potężniejszy od umysłu świadomego. Wszyscy wierzymy, że prowadzimy nasze życie używając świadomego umysłu. Oto, czego chcę od życia. Chcę czynić te wszystkie cudowne rzeczy. Jeśli nasze życie nie wygląda tak jak byśmy chcieli, to skutkiem tego jest tendencja do wmawiania sobie „Nie mogę dostać tego, czego chcę, świat mi tego nie daje”. Przyjmujemy wówczas rolę ofiary. Nowe dane zupełnie zrewolucjonizowały ten pogląd. Teraz już wiemy, że 95 – 99% naszej kognitywnej działalności pochodzi z podświadomego umysłu, a mniej niż 5% pochodzi, lub jest kontrolowane przez świadomy umysł.
        (…)
        Nie jest jednak prawdą, że świadomy umysł nie jest potężny, albowiem może on w ludzkim ciele przeprowadzić każde działanie. Myśleliśmy [do niedawna], że może on tylko sterować podlegającym woli systemem – szkieletowymi mięśniami, rękami i nogami. Jogini pokazali jednak, że świadomy umysł może zmieniać temperaturę ciała, ciśnienie krwi i szybkość bicia serca. Świadomy umysł, jeśli skupi się na jakiejś części ciała lub jego funkcji, to może ją kontrolować. Jednakże świadomy umysł, będąc małym procesorkiem (40 bitów na sekundę), nie może kontrolować jednocześnie tak wielu rzeczy, jak podświadomy umysł, przetwarzający 40 milionów bitów na sekundę.

        Większość ludzi prawie nie używa świadomego umysłu. Prowadzą swoją egzystencję z dnia na dzień, używając programów zgromadzonych w ich podświadomym umyśle. Jakie programy uruchamia ów podświadomy umysł? Takie, które zostały w nim zapisane. Żadnych wariacji na temat. To, czego się nauczyliśmy, będzie nami sterowało przez całe życie, chyba że wejdziemy do podświadomego umysłu i napiszemy program na nowo.
        (…)
        Przyjmowanie osobistej odpowiedzialności
        Nowa biologia jest bardzo istotna, ponieważ pokazuje nam, dlaczego brakuje nam osobistej odpowiedzialności, dlaczego nie zdajemy sobie sprawy, jak silni jesteśmy w kontrolowaniu naszego życia i tego co się dzieje w naszym świecie, dlaczego jesteśmy na ścieżce prowadzącej do wymarcia i dlaczego nasz świat się rozpada.
        (…)
        Nowe nauki o epigenetyce i mechanizmach kwantowych rozpoznają ważną rolę tych niewidocznych pól w kontrolowaniu naszego życia, wliczając w to myśli i energie, które przyczyniają się do kreowania naszej rzeczywistości. Te nowe świadomości zmieniają nasz stary światopogląd. Teraz wiemy, że kontrolujemy nasze geny. Kontrolujemy nasze życie. Nasze myśli są prawdziwe i namacalne. One wpływają na naszą fizjologię.
        (…)
        Pomyśl o tym w ten sposób: pod twoją skórą w harmonii w bardzo zamkniętym środowisku żyje pięćdziesiąt trylionów komórek. Te komórki są bardzo inteligentne. Zawsze odmawialiśmy naszej biologii inteligencji w porównaniu ze świadomością, która mamy jako ludzie. To jest nasza arogancka duma i będzie nas ona sporo kosztować. Jeśli potrafisz zajrzeć do wnętrza ciała i zobaczyć te tryliony komórek żyjących w harmonii, musisz zrozumieć też jedno: każda z tych komórek jest czującą istotą, tak samo jak każdy z nas”.

        Autorem jest znany na całym świecie biolog komórkowy, Bruce Lipton, autor książki „Biologia przekonań”.

        http://www.swietageometria.darmowefora.pl/?topic=1018.0

        Polubienie

  26. Opolczyku, nie warto, wierz mi, odezwiesz się tam to obskoczą Ciebie jak wiejskie psy interpretując sobie Twoje wypowiedzi tak by poczuć się na fali 😉 . Czytając ich wpisy komentujące mój powyższy komentarz na Twoim blogu rozbawiło mnie to do tego stopnia, że wydrukowałem sobie to i pozwoliłem pokazać naszym przyjaciołom z grupy 😉 Przyjemne jest, że chociaż w komentarzu Mezamira wymienili z niewielkim co prawda..ale zawsze uznaniem. Uważają, że do naszych tutaj wpisów nie mogą się ustosunkować….to ja powiiem tutaj panu T i reszcie..ależ możecie, my wiemy , że czytacie ten blog i to nas cieszy i nikt nie broni Wam się do tego co tu jest pisane ustosunkowywać. Możecie nawet krytykować czy to Opolczyka, czy mnie a nawet Białczyńskiego i resztę których na RBI opluwacie… Jedyne na co Opolczyk nie pozwoili to jest szczeniacki i obelżywy styl który na RBI Wam się przepuszcza, tutaj nie będzie tolerowany. Merytoryczne komentarze na poziomie napewno nie wylądują w spamie.
    Skarżycie się, że poruszym tutaj temat na który nie dane jest Wam w obronie zareagować…
    Cytat: „Czekamy na coś konstruktywnego, a nie jedynie opluwanie użytkowników forum oraz tchórzowskie „strzelanie zza węgła”, czyli oczernianie na jakichś blogach. Nawet jak Jaksar tam napisał, to powinien tu dać znać. Tymczasem sądził, że sprawa nie wyjdzie na jaw i odmówił nam tym samym prawa do obrony. Prawa, którego tutaj mu nigdy nikt nie odmówił.
    Poza tym wyciągnął treści z ukrytej dla niezalogowanych części forum (pomijam, że cytaty pociął, jak mu wygodnie). Pytam się – czy dostał na to zezwolenie administracji RBI? Pytanie jest oczywiście retoryczne….kon cyt.

    To ciekawe czym jest Wpis „Blog Polski” na RBI gdzie od pierwszego komentarza wyśmiewacie tych którzy tutaj dyskutują i których uważacie za: kolejny cyt.
    „Jaksar, weź zrób sobie wolne od internetu i jedź na plażę do piachu się przyzwyczajać stary bucu, to po pierwsze.Po drugie Jaksar, stary piernik, który cierpi na demencję…
    …Kto jest tą większością rodzimych myślicieli? Jaksar, Mezamir i Oplczyk? Fantaści i mitomani?…
    …Swoją drogą, 3 lata temu, mając 19 lat założyłem stowarzyszenie, które zrzesza rodzimowierców w regionie, jako jedyna grupa…
    w odniesieniu do Gniazda: …” Poza tym tak szanowny i wiekowy działacz na rzecz niemieckiej mniejszości duchowo-żydowskiej pochodzenia zaodrzańskiego nie będzie się poniżał i pisał do gazetki szkolnej….

    ….Nie sądzę żeby jego zdolności językowe w zakresie języka zaodrzańsko-duchowo-żydowskiego pozwalały mu na napisanie czegoś konstruktywnego. Chyba, że w języku „prawdziwych Słowian”, w którym rzeczowniki pisze się z wielkiej litery. Wolę za brata mieć Polaka, któremu Jaksar odmawia słowiańskości niż Polaka, który służy Szwabom. Bo Polak, który służy Szwabom jest tysiąc razy gorszy od Niemca!
    W końcu Niemcy przysłużyli się Słowianom walcząc z ich największymi wrogami, Żydami. Więc wierni jesteśmy im służbę, co nie?…

    …ludzie jak Jaksar czy Opolczyk zarzucają co niektórym , że kalają „własne gniazdo”. Problem jest w tym, że my tu nie chcemy prześmiewać takich blogów czy fantazji jakie pojawiają się choćby na blogu polskim dla samej przyjemności. Powodem jest próba oczyszczenia tego „gniazda rodzimowierczego” z durnych pomysłów. Na blogu Opolczyka, ( o czym już mowa była w tym temacie) pojawiają się takie szalone pomysły jakoby Słowianie mięli tworzyć potężną cywilizację na tych rejonach już ponad 15 tyś lat temu ….

    itd..itd…

    Przyznam szczerze, że te komentarze poprawiły mi humor dzisiaj …

    Na koniec jeszcze raz podkreślę dla „miłych gości z klubu Tryławic i Co… tak ja jak i Opolczykl wiemy, że zaglądacie i czytacie te wpisy…skoro je czytacie znaczy się, że dopieliśmy swego celu…bo piszemy po to by tacy super Rodzimowiercy jak Wy spojrzeli nieco dalej jak poza własny czubek nosa i zapoznali się też z poglądami innych.
    Komu nie podoba się…nie musi tego czytać…będzie mógł dalej bredzić co chce i gdzie chce i uważać się za mesjasza tej „jedynej prawdziwej Wiary Rodzimej”…

    Dobra..niech sobie piszą co chcą i jak chcą…po prostu olewać smarkaczy 😉

    Polubienie

    • Jaksar:


      „Jedyne na co Opolczyk nie pozwoili to jest szczeniacki i obelżywy styl który na RBI Wam się przepuszcza, tutaj nie będzie tolerowany. Merytoryczne komentarze na poziomie napewno nie wylądują w spamie.”


      Dokładnie tak! Krytyka jest jak najbardziej akceptowana przeze mnie. Ale gnojowiska z mojego blogu uczynić nie pozwolę.

      „Cytat: “Czekamy na coś konstruktywnego, a nie jedynie opluwanie użytkowników forum oraz tchórzowskie “strzelanie zza węgła”, czyli oczernianie na jakichś blogach.”

      No i patrz Jaksar, jak ta gówniarzeria łże – piszą, że strzelamy do nich zza węgła. Otóż tekst poświęcony im jest u mnie na głównej stronie blogu i każdy zainteresowany, nawet półniewidomy na niego trafi bez najmniejszego problemu. I może napisać komentarz. I jeśli komentarz nie narusza regulaminu (na górze panelu bocznego jest on zamieszczony – „Blog moderowany. Pyskówki i rynsztokowa „polszczyzna” zakazane”) ukaże się. Zresztą, większość komentarzy nie podlega moderacji i automatycznie ukazują się na blogu. Wyjątki stanowią komentarze wsadzone przez askimet do spamu – te wyciągam i wrzucam na bloga.

      Tymczasem ci głupcy szczuli na mnie już od wielu miesiący. Dowiedziałem się od Mezamira o tym już wcześniej, ale nie reagowałem. No i ta „rodzimowiercza” gówniarzeria, rozzuchwalona nadal szczuła na mnie. I to jak?
      Gdy wejdziesz na ich forum to czujesz się jak w dżungli:
      http://www.rbi.webd.pl/phpBB/index.php?sid=d81c99ce9de45d1e1b503199407a9f76
      Dziesiątki wątków i jeszcze więcej „pod-wątków”.
      Odnalezienie wątku, na którym na mnie szczuto nie jest łatwe. Ja sam go nie odnalazłem, bo tak jest zakamuflowany! Ponadto nie jest on ogólnodostępny. Aby na niego zajrzeć trzeba być zalogowanym.
      http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?f=9&t=11566
      Tak więc gówniarzeria od miesięcy szczuje na mnie i robi to na zakamuflowanym wątku w dżungli ich „forum”, niedostępnym dla niewtajemniczonych – co jest ewidentnym „strzelaniem zza węgła” – a coś takiego właśnie ci głupcy (i oszuści) mi zarzucają! Chociaż pisałem o nich na pierwszej ogólnodostępnej stronie – i to dopiero po wielomiesięcznym szczuciu na mnie przez nich.

      Ponadto piszą idiotyzmy i kłamstwa o Tobie:

      „Nawet jak Jaksar tam napisał, to powinien tu dać znać. Tymczasem sądził, że sprawa nie wyjdzie na jaw i odmówił nam tym samym prawa do obrony. Prawa, którego tutaj mu nigdy nikt nie odmówił.”

      Otóż oni zaglądają do mnie od miesiący na okrągło (szkając materiału do strzelania we mnie zza węgła na wątku niedostępnym dla niezalogowanych) i wiedzą, że i Ty o tym wiesz. Tak więc oskarżanie Ciebie o to, że miałeś nadzieję, iż nie to wyjdzie to na jaw jest idiotyczne. Nie robiłeś tego (nie pisałeś) na niejawnym, niedostępnym dla niewtajemniczonych forum.
      Na to, że szpiclują mój blog – świadczą same ich komentarze na RBI.
      A już oskarżanie Ciebie o odmówienie im prawa do obrony to idiotyzm i insynuacja – gówniarzeria na bieżąco śledziła dyskusję i mogła się odezwać i „bronić”. Tyle że to oni od dawna atakują, szczują, opluskwiają, ośmieszają – a bredzą o braku prawa do „obrony”.

      O mentalności tej gówniarzerii świadczy też ten ich cytat:

      ” wyciągnął treści z ukrytej dla niezalogowanych części forum
      Pytam się – czy dostał na to zezwolenie administracji RBI? ”

      Przyznają tym samym, że mają u nich „ukryte przed niezalogowanymi treści”. A my piszemy otwarcie! I Ty, i ja. U nas nie ma wątków ukrytych dla niezalogowanych. Czyli my działamy jawnie, a oni nie. To i owo „ukrywają” przed „obcymi”.
      No i idiotyczne (pachnące mentalnością totalitarysty kochającego zakazy, nakazy i „zezwolenia” na to czy na tamto) jest pytanie czy dostał na to zezwolenie administracji RBI?
      A moje treści głupcy – gówniarzeria wykorzystuje bez żenady, nie prosząc mnie o zezwolenie. Przy czym robią to na „ukrytym dla niezalogowanych forum”. Strzelając do mnie zza węgła.

      Piszą – „Jaksar, Mezamir i Oplczyk? Fantaści i mitomani?…”

      Czy ja kiedykolwiek wychwalałem się czymkolwiek? Czy kreuję się na wielkiego żercę? Jak oni.
      Kto tutaj jest mitomanem.?

      Dalej..

      Najbardziej obrzydliwe w ich wykonaniu są insynuacje o „służeniu Szwabom”.

      „Wolę za brata mieć Polaka, któremu Jaksar odmawia słowiańskości niż Polaka, który służy Szwabom. Bo Polak, który służy Szwabom jest tysiąc razy gorszy od Niemca!”

      Dotyczy to zapewne nas dwóch, ale zwłaszcza mnie . A pochodzenie zaodrzańskie dotyczy mnie.

      „działacz na rzecz niemieckiej mniejszości duchowo-żydowskiej pochodzenia zaodrzańskiego”

      Ciekawe, czy znajdą choć jeden dowód na to że działam na rzecz niemieckiej mniejszości duchowo-żydowskiej.
      Przy czym to oni właśnie działają na rzecz duchowo-żydowskich katolików widząc w nich Słowian – a nie żydłackich zdrajców i renegatów.

      Publicznie przyznałem, że przodkowie po mieczu pochodzą z Połabia. Na którym jest najwyższe procentowo zagęszczenie słowiańskiego męskiego genu R1 a1. Głupcy zapominają ponadto, że zaodrzańscy Słowianie dwa wieki dłużej opierali się niemiecko-katolickiej zarazie niż Piastowie, nie raz sprawiając Niemcom porządne baty. O czym wielokrotnie pisałem.
      Wielokrotnie pisałem też o zbrodniach niemieckich żydłaków i o niemczeniu Słowiańszczyzny: Podam kilka przykładów:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/13/niszczycielski-buldozer-wyznawcow-boga-jawhe/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/14/moj-ulubiony-bog-slowianski-swarozyc/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/06/bohaterowie-slowianszczyzny-niklot/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/09/10/slowianszczyzna-chluba-i-upadek/

      Tak wię insynuacje pod moim adresem, jakobym służył Szwabom może wymyślić jedynie oszust, szumowina i kanalia. Której brak jest argumentów i dlatego stosuje metody typowe dla oszustów, szumowin i kanalii.

      Aby te ich obrzydliwe insynuacjie „uwiarygodnić” zarzucają nam że piszenmy w języku „prawdziwych Słowian” w którym rzeczowniki pisze się z wielkiej litery. Niech więc kłamcy, oszczercy, insynuatorzy i oszuści policzą – ile rzeczowników w tekście im poświąconym było pisane z dużej a ile z małej litery.
      Duże litery i owszem używam. Dla podkreślenia szacnku np. do Matki Ziemi, Matki Natury, Przyrody czy Słowiańskiego Ducha. To ostatnie celowo piszę z dużej litery – jako przeciwwagę dla przedstawiania istoty Słowiańszczyzny jako domeny biologii.
      Niemniej ogromną większość rzeczowników piszę po polsku – z małej litery. Oszuści o tym naturalnie wiedzą! Ale – ponieważ nie mają czym „skompromitować” mnie, to stosują metody używane przez szumowiny i kanalie – po prostu podpierają się insynuacjami.

      Brednią jest co napisali:

      „W końcu Niemcy przysłużyli się Słowianom walcząc z ich największymi wrogami, Żydami. Więc wierni jesteśmy im służbę, co nie?…”

      Kiedy Niemcy walczyli z Żydami? To we Frankfurcie, u Niemców w 1773 roku zrodziło się żydowskie NWO na spotkaniu u Rothschilda. To Niemcy byli matecznikiem żydowskiej globalnej sitwy. Największymi wrogami Słowiańszczyzny jest wewnętrzna V kolumna. Taka jak ta z RBI.
      Otwartego wroga – Niemców, Żydów czy żydo-katolików łatwo jest zidentyfikować. Natomiast oszczercze szumowiny udające „rodzimowierców” już trudniej jest niewprawnym okiem wyłapać. I to oni są najgorszym wrogiem Słowiańszczyzny i Słowian.

      Kolejnymi kłamstwami i insynuacjami jest ich bełkot – cytuję:

      Na blogu Opolczyka, ( o czym już mowa była w tym temacie) pojawiają się takie szalone pomysły jakoby Słowianie mięli tworzyć potężną cywilizację na tych rejonach już ponad 15 tyś lat temu

      „na tych rejonach” – mi zarzucają język „prawdziwych Słowian” a sami piszą takie niegramatyczne kulfony. Ciekawe – kto i gdzie uczył ich polskiego? To już ja, „służący Szwabom”, „działacz na rzecz niemieckiej mniejszości duchowo-żydowskiej pochodzenia zaodrzańskiego” tak polszczyzny nie kaleczę. Bo mam dla niej szacunek.

      Ponadto w moich własnych tekstach NIGDY nie pisałem o „potężnej cywilizacji na tych rejonach” (gramatyka jak z kibucu).
      To jest oczywiste kłamstwo i insynuacja.

      Owszem, pisałem o trwającej wiele tysiący lat wspaniałej (ale nie potężnej) cywilizacji opartej na szacunku dla Matki Natury, opartej o wolność, równość i o solidarność Słowian. Wyraźnie zresztą zaznaczałem, że nie zbudowali Słowianie nigdy potężnego scentralizowanego imperium, nie budowali potężnych piramid – bo nie mieli takiej potrzeby. Za to stworzyli niepowtarzalną w skali Europy cywilizację wolnych, równych i szanujących Matkę Naturę ludzi.

      Tak więc kolejny raz głupcy – gówniarzeria z RBI stosuje metody używane przez kanalie i szumowiny – aby mnie opluskwić. Wkładają mi w usta coś – czego nigdy nie powiedziałem/napisałem.

      Zastanawiam się, czy by jeszcze raz o gówniarzerii i jej oszczerstwach nie napisać na głównej stronie blogu.
      Wstrzymuje mnie jedynie niechęć – po co takim gównom, sfabrykowanym na RBI nadawać rozgłosu.

      Choć z metodami stosowanymi przez oszustów, kłamców, insynuatorów, kanalie i szumowiny najlepiej jest walczyć otwarcie je demaskując i piętnując.

      ps.
      W przeszłości byłem wielokrotnie oskarżany/pomawiany przez piso-kaczystów-katolików o to, że jestem to niemieckim, to ruskim, to żydowskim agentem. Jak widać bractwo z RBI mentalnością i „argumentami” w niczym nie różni się od pisowskiego żydłactwa.

      Polubienie

  27. Na RaBI forum jest widoczne coś bardzo ciekawego.
    Dział mistyka i filozofia to miasta widmo
    natomiast Karczma to prawdziwa metropolia 🙂

    Żeby o duchowości pisać potrzebne są doświadczenia
    żeby mieć doświadczenia potrzebna jest praktyka.

    Gdy się praktykuje to brakuje czasu na pierdoły.
    Jak się nie ma praktyki i doświadczeń to dzieci się nudzą
    a jak się nudzą to idą do karczmy i bredzą coś w pijackim widzie.

    Duchowych,osobistych doświadczeń nie ma w książkach,zwłaszcza historycznych.

    Temat blogu Opolczyka pojawił się na RaBI o wiele wcześniej niż to odkryłem
    ponieważ do karczmy praktycznie nie zaglądałem,bo i po co?

    Ktoś pytał autora bloga o pozwolenie?Czy wolno wykorzystywać teksty z jego bloga?
    Nie 🙂 a teraz wielkie pretensje?

    ” wyciągnął treści z ukrytej dla niezalogowanych części forum
    Pytam się – czy dostał na to zezwolenie administracji RBI? ”

    Widzisz?Następnym razem wyślij podanie i dwa zdjęcia.

    Może zamiast rozmawiać o RaBI ,pogadajmy o jakimś „new ageu” ? ;D

    “W tym życiu stawiam przed sobą zadanie przywołać starożytną mądrość, ręka w rękę z wieloma naukowcami. Nauka również może pomóc nam w tym procesie transformacji. Jedną z tych rzeczy, która mnie fascynuje jest karbon 7 (carbon seven), który może obdarzyć ciało krystalicznością. Ponieważ większość naszego DNA stanowią atomy węgla z sześcioma protonami, sześcioma neutronami i sześcioma elektronami , stadium kwantowe stabilizuje karbon 7, który składa się z sześciu protonów, sześciu elektronów i jednego neutronu. Jestem bardzo zainteresowany połączeniem nauki i tradycyjnych technik, których się nauczyłem w poprzednich żywotach” – Dr Pillai.

    Przychodzi mi na myśl pewne swobodne skojarzenie dotyczące: 6 protonów, 6 neutronów, 6 elektronów, które odnoszą się do atomów węgla stanowiących większość naszego DNA. Być może owa słynna w tradycji judeochrześcijańskiej liczba ‘bestii 666′ oznacza właśnie nasze ciało materialne
    i ogólniej całe biologiczne życie materialne, uwięzione w złudnej pogoni za wytwarzaniem i zaspokajaniem chciejstw zapatrzonego w siebie ego.

    Ego, oddzielającEgo się od innych istot i całEgo otoczenia.

    Polubienie

    • “Złoto to dość ciekawa, ale i niebezpieczna zabawa (jak się nie zna BHP), albowiem zbyt duże jego spożycie przez człowieka może doprowadzić do zatrucia i ogłupienia oraz depresji (fakt, można nadwyżkę wywalić z ciała, ale to nieprzyjemny proces). Wszelkie tego typu specyfiki należy brać bardzo rzadko (dwa razy w tyg, maks raz na tydzień). Ponadto istnieją różne rodzaje złota

      1) Monoatomowe – ormus złota. Najmniejsza i najbardziej “mistyczna” forma złota. Brałem je przez jakiś czas i mogę jego działanie porównać do lekkiego halucynogena. Faktycznie, może zwiększać produkcję DMT.

      2) nanozłoto – najlepsze to tzw czerwone złoto – to znów dopala nasz intelekt i siły witalne. Dobra sprawa, ale działa tak dobrze, że może uzależnić psychicznie i minimalnie fizycznie.

      No i złoto koloidalne. W sumie to samo co nanozłoto, tylko cząstki są większe.

      Jak to działa? W szyszynce są receptory światłoczułe, a cząstki złota (i innych metali szlachetnych) działają jak lustro. Multiplikują odbiór światła przez szyszynkę, osadzając się w niej. I tu istnieje ryzyko przesady, bo niektórzy biorą złoto za długo i za często. Kończy się to nieprzyjemnie . Potem może pomóc już tylko odtruwająca układ szyszynka-podwzgórze głodówka lub/ i chelatacja.

      Podsumowując, wszystko jest dla ludzi. Ale trza zachować umiar

      Ps nie łączcie ormusów i koloidów, bo skończy się to ciężką migreną.” venturinum

      Jak mówi stara grecka legenda Mojżesz znalazł złoty proszek złota na górze Synaj i zabrał go ze sobą. Posłużył on pod budowę Świątyni w Jerozolimie. W starożytnej Mezopotamii był znany pod nazwą Shem-an-na (ognisty kamień).

      Czyżby o tę (sze)mannę z nieba chodziło?-Mez

      W Egipcie – Mifkzt – rajski kamień. Mifkzt (mleko Hathor/Isztar) było ofiarowane duszy i było kluczem do procesu transformacji i zmiany ciała na tzw. Świetliste ciało. Był używany do różnych rytuałów przez faraonów i kapłanów, pomagał budzić spirytualnie duszę (ka).
      Mistyczne białe złoto zwane też inaczej “Owoc drzewa życia” i “Gwiazda Złotego Ognia Boga” został zapomniany przez ludzkość na tysiące lat.

      http://www.vismaya-maitreya.pl/zmiany_w_dna_bialy_proszek_zlota.html

      Polubienie

  28. no cóż, wiesław sam przyzaje, że jako 19 latek założył grupę Rodzimowierczą której jest „żercą” więc to co piszesz Mezamirze jest uzasadnione..dzieci bawiące się w Pogaństwo 😉
    Niedawno zdaje się, że była też dyskusja z aktywnym członkiem RKP na temat doktryny grupy WID od Trigławca…temat rozbił się na tym, że dla Trigławca Syrenka Warszawska to Boginka Mazowszan ;)- i tyle o fantazjach i SF Białczyńskiego oraz „bredniach” na tym blogu 😉

    Polubienie

  29. Syrenka Warszawska to Boginka Mazowszan”-…no i?
    W związku z tym…?
    Syrenka jest nasza czy nie jest nasza?

    Polubienie

  30. Rozumiem Panowie, że Trygławic i Wiesław to całe RBI w Waszym mniemaniu. Bo jeżeli nie, to proszę nie generalizować i pisać o całym RBI. Macie problem z oboma kolegami to się z nimi kłóćcie i najlepiej nie na RBI. Forum jest dla Was otwarte i możecie podyskutować. Wszelkie przejawy pyskówki będę ucinał. No chyba że chcecie potrzepać pianę tutaj i jest to Wam do czegoś potrzebne. Jeżeli tak, to proszę dać znać i zająć się własnym kółkiem.

    Polubienie

    • Lędzian:

      Gdybym ja był adminem forum, na którym w niejawnym wątku urządza się wyszydzanie i wyśmiewanie kogokolwiek promującego Słowiańszczyznę – wywaliłbym takich „rodzimowierców” na zbity pysk.

      Ponadto jeśli administracja tegoż forum pozwala na wpisy insynuujące innym, że „służą Szwabom” – świadczy to o administracji tegoż forum oraz rzutuje na nie w całości.

      A przede wszystkim – nie ja zacząłem pyskówki, szczucie, ubliżanie, insynuacje i kłamstwa pod adresem osób promujących Słowiańszczyznę.
      To mnie miesiącami opluskwiano i wyśmiewano.
      A Panu i wszystkim pozostałym ewentualnym nadzorcom forum RBI takie właśnie coś, urządzane na Pańskim forum RBI jakoś to nie przeszkadzało.

      O kim i o czym to więc świadczy?

      Dopiero teraz, gdy sprawę opisałem – odezwał się Pan – i to z wielkimi pretensjami pod moim i moich przyjaciół adresem. Co uważam za impertynencję i odwracanie kota ogonem.

      Branie udziału w „dyskusji” na forum, na którym pisano o mnie, że „służę Szwabom” i że jestem “działaczem na rzecz niemieckiej mniejszości duchowo-żydowskiej pochodzenia zaodrzańskiego” nie wchodzi w rachubę. Do gnojowiska nie zaglądam.

      Sława!

      Polubienie

      • Szanowny Panie. Ja niestety nie siedzę 24 godziny na dobę w sieci i nie przeglądam wszystkich wpisów. Jeżeli ktoś czuje się obrażony wpisem to od tego regulamin, żeby go czytać. A tam jest napisane, żeby zgłaszać takie przypadki administracji. Poza tym gdzie ja te „wielkie pretensje” zamieściłem ? Wydaje mi się że wręcz przeciwnie, zaprosiłem na RBI celem kulturalnej dyskusji. Panów szanownych wybór. RBI jest otwarte dla wszystkich ale nie obowiązkowe.

        Polubienie

        • „Ja niestety nie siedzę 24 godziny na dobę w sieci i nie przeglądam wszystkich wpisów. Jeżeli ktoś czuje się obrażony wpisem to od tego regulamin, żeby go czytać”

          Ja też nie siedzę 24 godziny w sieci, nie zasłaniam się regulaminem i odpowiadam za mój blog w całości.

          „Poza tym gdzie ja te “wielkie pretensje” zamieściłem ?”

          Tutaj:

          „No chyba że chcecie potrzepać pianę tutaj i jest to Wam do czegoś potrzebne. Jeżeli tak, to proszę dać znać i zająć się własnym kółkiem.”

          Od trzepania piany są specjaliści u Pana na forum. I do obrzucania nią innych.

          „RBI jest otwarte dla wszystkich…”

          Moj blog jest otwarty dla wszystkich. Nie potrzeba się rejestrować, nie ma tematów dostępnych tylko dla zarejestrowanych.

          Polubienie

        • Panie Ledzian pozwole sobie zwrocic Panu uwage na jedna rzecz ktora mnie zastanowila. W jednym z komentarzy napisal Pan „zaprosiłem na RBI celem kulturalnej dyskusji”. Wynika z tego ze Pan jest czlowiekiem kulturalnym a forum RBI miejscem odpowiednim do kulturalnych rozmow. Ale gdy przeczytalam w komentarzach p. Jaksara cytowane przez niego wyrazy i wyzwiska jakie tam padaja z ust innych osob zaczynam miec watpliwosci. Jest jeszcze inna rzecz bo skoro Pan wie ze na Pana forum od miesiecy grupka osob bez przeszkod krytykuje i wysmiewa ludzi jak p. Opolczyk czy p. Bialczynski o ktorych zaangazowaniu dla promowania spraw dotyczacych slowianskiego dziedzictwa nikt powazny nie watpi i teraz przyszedl Pan tutaj do osoby krytykowanej i wysmiewanej na Pana forum to ja jako osoba uwazajaca sie za kulturalna w pierwszej kolejnosci uwazalbym za konieczne przeproszenie p. Opolczyka za krzywde jaka jemu u Pana na forum wyrzadzono. A Pan pisze o kulturalnych dyskusjach ale jak do tej pory ani z Pana strony, ani ze strony p. Wieslawa nie padlo pod adresem p.Opolczyka jedno chocby slowko – przepraszam. Zamiast tego napisal Pan o biciu piany u p.Opolczyka, a p. Wieslaw zachowuje sie jak u siebie i jego pyskowke z p. Jaksarem probuje kontynuowac u p. Opolczyka.
          Jeszcze gorzej wypadl uczestnik dyskusji na forum RBI p. Wieslaw, bo za miesiace pisania o p. Opolczyku za jego plecami na forum RBI nawet nie przeprosil. Nie widac u niego poczucia winy a wrecz przeciwnie wine za to wszystko stara sie zrzucic na p. Jaksara choc z tego co zrozumialam to p. Jaksar nie wszczynal klotni, nie strzelal zza wegla i p. Opolczyk tez nie. Wypowiedzi p. Wieslawa, uczestnika dyskusji na forum RBI daja mi nieprzyjemny obraz tego co na RbI w watkach z udzialem p. Wieslawa sie moze dziac.
          Reasumujac – u p. Opolczyka pojawil sie Pan jako administrator RBI oraz p. Wieslaw, ktory od miesiecy uprawial dywersje przeciwko p. Opolczykowi.
          I nikomu z Panow nie przyszlo do glowy p. Opolczyka przeprosic.
          Prosze mi wybaczyc uogolnienie na jakie sobie w tym miejscu pozwole ale taka postawa osoby winnej za szkalowanie promotora sprawy slowianskiej oraz osoby ktora jest administratorem forum na ktorym to mialo miejsce swiadczy o Panskim forum.

          Z wyrazami szacunku.

          Polubienie

      • jeśli administracja tegoż forum pozwala na wpisy insynuujące innym, że “służą Szwabom” – świadczy to o administracji tegoż forum oraz rzutuje na nie w całości.

        Dokładnie.
        Jeśli admini pozwalają by na ich forum pisano fantazje beletrystyczne na czyjś temat,jeśli pozwala się na publiczne chamskie ataki personalne i podważanie wiarygodności w oczach innych ludzi,to o czym to świadczy?
        Zwyczajne zniesławienie.
        Do tego jeśli toleruje się donosicielstwo to nie mam pytań.

        „Do gnojowiska nie zaglądam”

        Polubienie

  31. “Jaksar, Mezamir i Oplczyk? Fantaści i mitomani?…”

    🙂 tu ich boli .My piszemy o czymś co rozwija wyobraźnie i inspiruje do myślenia
    a elita uczonych w piśmie nie wie co z tym zrobić bo jedyne co potrafią to kpić i krytykowac.
    Niech krytykują ale niech zaproponują alternatywę,co mają do powiedzenia?
    Nic.Karczma pełna,mistyka i duchowość pokryta kurzem.

    Mitomani …mitoman to każdy kto pisze o doświadczeniu czegoś
    czego nie ma w piśmie 😀

    Tak więc oczywiste jest że prawdziwy duchowy rozwój
    zagraża RaBi-wiercom wyznającym pisma święte(historyków).

    Drugi kk.
    KrK -katolicki rodzimy kościół 😉
    Mentalność ta sama tylko otoczka nieco inna.
    Inna ale zgodna z pismem więc prawdziwa 😉
    Jak coś jest prawdziwe czyli wynika z osobistych doświadczeń
    to już jest mitomania bo w piśmie nikt o tym nie wspomniał.

    Pismo jak wiemy z lekcji religii,nigdy nie kłamie
    albowiem jest w nim napisane że mówi prawdę.

    Polubienie

  32. Nie mam nic do forum RBI jako całości, pisałem, że na forum jest sporo ciekawych wpisów i komentarzy…chodzi tu tylko o tzw. „klub wzajemnej Adoracji” kolegi Trygławica. Nie zgodzę się Lędzian z Tobą, że nie możecie w czas reagować…jest Was kilku moderatorów i od początku obserwowaliście poczynania tej 4 osobowej grupki o której mowa. Najpóźniej po tym jak jeden z Forumowiczów poprosił o wypisanie i podał jako powód opuszczenia Forum zachowania się T, C, V i W i poziomu ich dyskusji. Zamknęliście jeden Temat w którym zaczęły się te gówniarskie zabawy więc przenieśli się na temat zatytuowany „blog Polski” … spokojnie administratorzy przypatrywali się tej checy dalej…dopiero dzisiaj padło ostrzeżenie co faktycznie od razu przyczyniło się do ostudzenia emocji w następującym komentarzu kol.T….
    Na każdym innym forum Lędzianie, tego rodzaju prywaty i obelgi byłyby kwitowane blokadą przynajmniej na jakiś czas prowokatorów…
    No nic. możemy tylko mieć nadzieję, że obietnica Lędziana, że moderatorzy RBI będą intensywniej zwracali uwagę na treści i formę prowadzonych dyskusji a prowokatorów z góry usadzać nie jest gołosłowną obietnicą 😉

    Polubienie

    • Jak pisałem nie siedzę w sieci 24 h na dobę i nie jestem w stanie panować nad wszystkimi tematami. Jeżeli jest problem, a moderator nie reaguje (bo może ga akurat nie ma) to zgłasza się to do adminów, jeżeli admini nie reagują to bezpośrednio do mnie – właściciela i głównego admina RBI. Proszę więc nie rozpaczać na innych forach/blogach/portalach tylko zgłaszać administracji.

      Polubienie

      • Lędzian:

        Polecam Panu uważne przeczytanie ostatniego komentarza Wiesława. Przyznał on bez ogródek:

        „Pomyje na Jaksara wylałem na RBI”

        „wszelkie obelgi były kierowane tylko i wyłącznie wobec Jaksara”

        A Pan zapraszał mnie do „kulturalnej rozmowy” na RBI.

        Widzi Pan – u mnie panuje taki zwyczaj, że ja nie czekam, aż ktoś mi się poskarży na wylewanie na niego pomyj czy na obelgi pod jego adresem. Ja to ucinam w zarodku.
        A u Pana, zgodnie z regulaminem, reagujecie tylko wtedy gdy osoba oblewana pomyjami i obrzucana obelgami poskarży się adminom.

        To ja już wolę bicie piany u mnie, niż kulturalne rozmowy u Pana.

        Polubienie

        • Na forum można przecież ustawić coś takiego
          że żaden post nie ukaże się
          dopóki administracja go nie zatwierdzi
          i w razie konieczności zmoderuje przed opublikowaniem.

          Mezamir:

          Taki pomysł będzie krytykowany, że niby „spowalnia” dyskusje. Choć takie właśnie spowolnienie dyskusji często jest dla niej korzystne. Bo gdy jest prowadzona w „zwolnionym administrowaniem komentarzy tempie” to i emocje w niej tak nie dominują.
          Bez względu na rozwiązanie za poziom dyskusji – naturalnie oprócz samych dyskutantów – odpowiedzialność ponosi admin/admini. A nie regulamin.
          opolczyk

          Polubienie

  33. Panie Opolczyku. Nigdzie nie wyraziłem się o Panu jako służalcy Szwabów. Powiedziałem to zgoła o kimś innym. Piszę tu tylko dlatego, że obrażona poczuła się osoba, której nie zamierzałem obrazić. Mam nadzieję, że sprawa została wyjaśniona i Pan Opolczyk nie uważa dalej, że nazwałem go sługusem Niemców.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Wiesław:

      No cóż… Wprawdzie sens tamtej wypowiedzi jest raczej jednoznaczny, ale będę udawał, że to rzeczywiście nie było pod moim adresem. Nie jestem zawistny i uparty. I nie zależy mi na kłótni w gronie ludzi promujących Słowiańszczyznę. Bo sami wtedy kopiemy pod sobą dołki i szkodzimy naszej wspólnej sprawie.
      Pozdrawiam

      Polubienie

    • Panie Wiesławie, Pan Opolczyk wie , że pan chciał obrazić Pana Jaksara pisząc „sługusem niemców” a w ostatnim poście określając go: „idiotą”, „debilem”, „volksdeutschem” i kilkoma innymi epitetami z wyższej półki kultury osobiostej świadczącej o Twoim rozwoju umysłowym i intelektualnym. Masz chłopcze zaledwie 23 lata jak piszesz i już tak zdegenerowany ? No. no, można mamusi i tatusiowi nie tylko pogratulować wychowania ale też stowarzyszeniu „żertwa” jej „dyplomowanego żercy” Pewnie nauki kapłańskie zdobywałeś u samego rydzyka bo to ten sam styl…

      Polubienie

      • Jaksar:

        „pochodzenie zaodrzańskie” to raczej pod moim adresem.

        Napisałem kiedyś:

        „Na koniec poruszę jeszcze wątek osobisty. Długo się z tym wahałem, ale zdecydowałem się o tym napisać.
        Przodkowie ze strony ojca pochodzą z terenów dzisiejszych Niemiec wschodnich (byłej NRD). Wywodzą się z Połabian w przeszłości przymusowo zgermanizowanych. W XIX wieku pradziadek (po mieczu) wyemigrował do Prus Wschodnich. Tuż po 1918 przeniósł się do odrodzonej Rzeczypospolitej (na tereny dzisiejszej Litwy.) Tam jest pochowyny. Za żonę wziął sobie Polkę. Szybko i łatwo się “spolszczył”. Dziadek też ożenił się z Polką. Po II wojnie nie chciał wyjeżdżać do Niemiec. Pochowany jest na Pomorzu (Szczecinek).”

        https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/21/powrot-do-poganskich-korzeni/

        Polubienie

  34. Nie, Panie Opolczyku, myli się Pan. Chodziło mi o „zaodrzańskie” z perspektywy kraju gdzie mieszka Jaksar, więc o polskie.

    Panie Jaksarze, owszem chciałem to zrobić. Panie Opolczyku, powiedział Pan, że nie ma miejsca na pieniactwo na Pańskim blogu, więc proszę o zwrócenie uwagi Jaksarowi, żeby nie robił śmietnika z kolejnego miejsca w internecie, przez takie komentarze w moją stronę. Napisałem tu tylko, żeby wyjaśnić, że to nie do Pana kierowałem obelgi, przy całej serii zastrzeżeń, do treści Pańskiego bloga. Zazwyczaj nie używam tak mocnych słów wobec człowieka, który mnie niczym nie obraził. Natomiast ludziom, którzy mnie obrażają nie pozostaję dłużny.

    Natomiast radzę Panu Jaksarowi odczepić się zarówno od mojej rodziny, jak i od Stowarzyszenia „Żertwa”, bo zarówno na temat mojej rodziny jak i na temat stowarzyszenia, o którym napisał same konfabulacje w komentarzu na tym blogu, nie ma bladego pojęcia. Również proszę zauważyć jak te pogardliwe odniesienia typu „chłopcze”(na które na forum RBI nie pozostałem dłużny) świadczą o tym rzekomo poważnym człowieku.

    Może i mam 23 lata, jednak poważnie traktuję to co robię i podpisuję się pod tym imieniem i nazwiskiem. Moje dane jako prezesa „Żertwy” można znaleźć zarówno w monitorze sądowym jak i na stronie stowarzyszenia.

    Na dalsze prowokacje Jaksara nie będę odpowiadał, bo nie jest moim celem przychodzenie tutaj, żeby robić przysłowiowy gnój.

    Mam nadzieję Panie Opolczyku, że już wyjaśniłem do końca kwestię, że to nie Pan miał zostać obrażony, jako że sam mnie pan niczym nie obraził. A ja nie obrażam kogoś dlatego, że ma inne zdanie, tylko dlatego, że czymś mi zalazł za skórę.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Wiesław:

      U mnie nie ma pieniactwa i u Jaksara takowego nie stwierdziłem. Czego o Tobie (pozwalam sobie przejść na Ty – moje dzieci są starsze od Ciebie) nie mogę powiedzieć.
      Jaksar nie robi „śmietnika” z kolejnego blogu. Pisze u mnie komentarze od wielu miesięcy i nigdy takiej skłonności u niego nie stwierdziłem. Choć nie we wszystkim się zgadzamy.

      Dalej…

      No cóż, „pogardliwe” odniesiena typu „chłopcze” w porównaniu z “idiotą”, “debilem”, “volksdeutschem” wcale aż takie „pogardliwe” nie jest.

      „Natomiast ludziom, którzy mnie obrażają nie pozostaję dłużny”

      Ja też nie! No i pytaniem pozostaje – kto kogo pierwszy zaczął obrażać?

      I jak pisałem już -Jaksara znam od wielu miesięcy i skłonności do obrażania innych u niego nie dostrzegłem.

      Natomiast faktem jest, że Wasza grupka (nie wnikam w to, kto z Was kilku czynił to najaktywniej) na forum RBI od wielu miesięcy za moimi plecami, na niejawnym wątku wypisywała pod moim adresem przeróżne niepochlebne rzeczy.
      Dlaczego nikt z Was nie napisał u mnie jego uwag? Odwagi Wam zabrakło?

      A przecież ja nie gryzę. Kiedyś np. Dobrogost napisał w jednym komentarzu, że to co napisałem to kłamstwa i bzdury. I nie zbanowałem go. Podjęliśmy dyskusję i sprawa się wyjaśniła. Do dzisiaj pozostajemy przyjaciółmi. Choć na parę spraw patrzymy odmiennie. Rzecz jest w tym, że i ja u niego, i on u mnie dostrzegamy u tego drugiego przywiązanie do naszej wspólnej sprawy. To nas łączy i jest dla nas sprawą nadrzędną.

      Na koniec, choć sprawę uważam za zakończoną przytoczę Twój cytat:

      „Wolę za brata mieć Polaka, któremu Jaksar odmawia słowiańskości niż Polaka, który służy Szwabom. Bo Polak, który służy Szwabom jest tysiąc razy gorszy od Niemca!”

      Ja odczytuję go tak:

      „Wolę za brata mieć Polaka, któremu Jaksar odmawia słowiańskości niż (w domyślej – w przeciwieństwie do Jaksara, który za brata ma) Polaka, który służy Szwabom. Bo Polak, który służy Szwabom jest tysiąc razy gorszy od Niemca!”

      Podobnie jest z „pochodzeniem zaodrzańskim”…

      Zapewne będziesz zaprzeczał. Masz takie prawo.
      Tyle że dla mnie ta sprawa jest nieistotna.

      Niemniej od miesięcy obrabialiśmi mi (ale i Białczyńskiemu czy Metzamirowi) tyłki. A teraz próbujecie jakoś z tego wyjść „z twarzą”. Wykręcacie się więc, że nie, że to nie pod moim adresem – a przy okazji chcecie zwalić winę za przez Was wywołaną aferę i pyskówkę na Jaksara.

      I jeszcze oczekujesz, że ja na to dam się nabrać i skarcę Jaksara za „pieniactwo” i za „robienie śmietnika w kolejnym miejscu” w internecie.

      Zastanawiam się , co u Ciebie przeważa – przekonanie, że mnie wykołujesz, boś wygadany i bystry, czy Twoja (nie)zwykła impertynencja?

      Przecież to Twoja grupka to wszystko zaczęła i wywołała. Ale jak przychodzi do „posprzątania śmieci” to krzyczysz – to nie ja, to nie my – to Jaksar jest winny.

      Sprawę uważam za zakończoną. A dalsze wywlewanie pomyj na Jaksara skończy się zbanowaniem Ciebie!

      Polubienie

    • rzec by się chciało do kąta Patryku !!!! Kolego Wierzchoń ani ja ani nikt z nas nie zabioera zdanmia na temat stow. „żertwa” tym bardziej, że nas nie interesujesz waść…Nawet to, że w Twoim środowisku mówią o Tobie sw Patryk lub „narcyz”
      Zaodrzańskie pochodzenie, ma kilka milionów Słowian, naszych braci którzy dwa wieki dłużej bronili Słowiańskich idei aniżeli np nasi roidzimi Polanie…
      Pozatym, wolę służyć „schwabom” przyznam, że piękny kraj przypominający mi Wielkopolskę, aniżeli żydom w Polsce… Parę dni temu czczono powstanie w gettcie, połowa polski przypinala sobie jakies swistki żółte symbolizujące gwiazdę dawida a kiedy czczono Powstanie Warsazwskie to nikomu z nich nie przyszlo by przypiąć sobie bialoczerwonłą kokardkę… Tak więc Wiesławie. lepiej jak będę służył tutaj schwabom i demonstrował swój związek z Polską aniżeli jak Ty żydom i pośrednio przyczepiał do swojego mundurka szkolłnego gwiazdkę dawida !

      Polubienie

  35. P. S. Wbrew temu co Jaksar pod moim kierunkiem insynuuje nigdy nie tytułowałem się żercą, ani tym bardziej dyplomowanym. Skąd to sobie uroił, to pojęcia nie mam.

    Polubienie

  36. Pomyje na Jaksara wylałem na RBI nie tutaj. Tylko i wyłącznie dlatego, że mu się należało. W odniesieni do „Polaka który służy Szwabom” miałem też na myśli Jaksara, że wolę mieć za brata człowieka, któremu od odmawia słowiańskości, niż jego. I wcale nie wymiguję się od tego, że go obraziłem-to prawda. Moim skromnym zdaniem należało mu się. W żadnym miejscu tych obelg nie odniosłem się do Pana i jest to prawdą, czy mi Pan wierzy, czy nie. Tym bardziej, że o Pańskich odległych niemieckich korzeniach nawet pojęcia bladego nie miałem.

    Tyłka nikomu nie obrabiałem, a zwyczajnie o sprawie dyskutowałem. Na bloga nie wchodziłem komentować, a jedynie od czasu do czasu czytałem, ale to też po pewnym czasie zarzuciłem nawet to ze względu na pewne treści.

    Ja z niczego nie próbuję się wymigać, bo zawsze biorę odpowiedzialność za to co robię. Tylko wyjaśniam sprawę, jeżeli rykoszetem dostał ktoś, kogo nie miałem zamiaru obrażać.

    „Moja grupka” nic nie wywołała, to Jaksar urażony tym, że ktoś nie pozostał mu dłużny jak zaczął ludziom wmawiać, że nie mają racji tylko dlatego, że są młodsi, robi z tego aferę na cały internet. Natomiast, że coś komentowaliśmy na forum, na którym się udzielamy, nie uważam za nic złego-tak samo jak Wy tutaj komentujecie różne rzeczy w tym forum RBI. Często w równie mocnych słowach.

    Czy mi Pan wierzy, czy nie, to już Pańska sprawa, ja natomiast tylko wyjaśniam, że wszelkie obelgi były kierowane tylko i wyłącznie wobec Jaksara. I jeżeli jeszcze raz miałbym je powtórzyć-to zrobiłbym to nawet w twarz, bo moim zdaniem zasłużył sobie. Rozumiem, że zna go pan dłużej i macie podobne zdanie w wielu sprawach, więc naturalnie go Pan broni, taka właściwość ludzka. W wolnej chwili natomiast prosiłbym o bardziej obiektywne przeanalizowanie sprawy i zobaczenie, że Pański znajomy wcale nie jest pokrzywdzonym przez „szczeniackich pieniaczy” niewiniątkiem.

    Przyszedłem tutaj z czystymi intencjami, żeby tylko wyjaśnić, że to nie Pana obrażałem. Skoro nawet tego Pan nie jest w stanie zrozumieć, to nie ma sensu, żebym cokolwiek więcej tu pisał.

    Polubienie

    • Dość!

      Miarka się przebrała!
      Jaksarowi do pięt nie dorastasz ani Ty, ani młodziki z Twojej grupy!
      A Twoje pieniactwo przekracza wszelkie dopuszczalne granice!
      Sprawa RBI wypłynęła tutaj dopiero kilka dni temu. A na mnie i moim blogu wieszaliście psy od dawna.
      Piszesz: wszelkie obelgi były kierowane tylko i wyłącznie wobec Jaksara
      A więc przyznajesz, że pisałeś obelgi!

      Widzisz, młody człowieku – dla Ciebie katolik to Polak-Słowianin. Czy zastanawiałeś się nad tym że:

      – żydo-katolicyzm to żydowska ideologia udrapowana w religię, z żydowską biblią gloryfikującą rasistowskie ludobójstwo,
      – żydo-katolicyzm brutalnie tępił i zwalczal naszą słowiańską wiarę, tradycję i tożsamość,
      – żydo-katolicyzm za sprawą fanatyzmu szlachty odmóżdżonej przez jezuitów, agentów Watykanu ponosi odpowiedzialność za upadek Rzeczypospolitej w XVIII wieku.

      Wobec powyższego żydo-katolicyzm do zagłada dla Słowiańszczyzny i wyrok śmierci dla Polski.

      A dla Ciebie żydo-katolik, żydłak gardzący Słowiańszczyzną to „Polak – Słowianin”.

      Masz od teraz szlaban u mnie.

      Plucie na Jaksara jest pluciem na sprawę słowiańską. Tacy z Ciebie i Twich kolegów „Słowianie”, ża aż strach bierze.
      Jesteście odmóżdżeni niewiele mniej niż żydłacy wyznający nadjordańską dżumę.

      Nie próbuj więcej u mnie pisać. Bo ani jeden komentarz już nie przejdzie.

      Chyba że przeprosisz Jaksara za Twoje chamstwo!

      ps.
      Nie mam „odległych niemieckich korzeni”. Moi przodkowie po mieczu byli Słowianami. Przymusowo zgermanizowanymi. A praprzodkowie po mieczu składali dary Swarożycowi w Radogoszczy. Dlatego Swarożyc jest moim ulubionym Bogiem.

      Polubienie

  37. Myślę, że powinniśmy zakończyć tę pyskówkę z Patrykiem vel Wiesławem bo to do niczego nie prowadzi, tym bardziej, że dla ostrzeżenia dostał na RBI tygodniowy szlaban od moderatorów, Nie pozwólmy by na nasze blogi przenoszono klimat z RBI. Najlepiej jest po prostu od razu jakiegokolwiek rodzaju obelgi czy insynuacje kierowane pod adresem uczestników tego i innych naszych blogów, wrzucać do kosza, Nie ma sensu poniżać się do poziomu który nie przynosi zaszczytu ani prowokatorom ani broniącym się… Mam prośbę, dla powrotu na ciekawsze tematy może dla odniamy Opolczyk albo ktoś inny napisze ciekawy temat o powiedzmy obrzędach pogańskich…

    Polubienie

  38. Ale to nic nowego na RBI… Gdyby nie ciągłe ataki „Towarzystwa Wzajemnej Adoracji” kierowane (zależnie od „mody” i kaprysu chwili) pod adresem rożnych osób, to zasadniczo nic by się tam nie działo. Merytorycznie jest tam ubożuchno (choć sami siebie uważają za jedyne prawdziwe „nieomylne światło przyszłej słowiańskiej wiary”) … Jak ktoś zaczyna zbyt odstawać od reprezentowanego tam stanowiska TWA, to albo jest banowany albo właśnie atakami i manipulacjami wypowiedzi zmuszany do rezygnacji z dalszej dyskusji (a często całkowitego odejścia z forum). A ile czasu można się kisić we własnym sosie? Stąd zakładane są tam prowokacyjne wątki szkalujące innych, obliczane są na wywoływanie kłótni, które w konsekwencji prowadzić mają do ożywienia panującej tam dychawicznej atmosfery. Bardzo dobrze, że ktoś się wreszcie odważył i miał odwagę przeciwstawić garstce pieniaczy, która zasadniczo nic sobą nie reprezentuje, a która zasłania się liczbą ponad 700-et członków forum (w rzeczywistości osób, które po zarejestrowaniu i po zapoznaniu się z panującą tam sytuacją, nigdy więcej na forum RBI nie wróciły). A najbardziej przykre, że wiele z nich przez to forum (i liczne tam niepodparte niczym ataki), zraziło się do samego głębszego poszukiwania czym jest samo rodzimowierstwo.

    Polubienie

  39. Na koniec podzielę się swoimi spostrzeżeniami:-) Widzę, że środowisko rodzimowierców coraz mocniej się polaryzuje 🙂

    Mamy więc „Judeo – Ario – Słowian” w trzech zwalczających się obozach:
    – Rasistowskie obszerne i zorganizowane „Judeo – Ario – Słowiaństwo” piewców czystości genetycznej tyle, że nie tylko ich poglądy są czysto Judeistyczne AntySłowiańskie bo pewnie geny też 🙂 Gdyby mieli czyste geny, każdy chwalił by się zaświadczeniem a i wstąpienie do tej rasistowskiej organizacji wymagało by „atestu genetycznego” 🙂 Zrobić sobie takie badania można łatwiej niż kupić ciuch na allegro za grosze więc to iż każdy z tych „Judeo – Ario – Słowian” nie macha na prawo i lewo „atestem czystości genetycznej” dobitnie o czymś świadczy 🙂
    – „Judeo – Ario – Słowiaństwo” czystości historycznej (najczęściej te dwie grupy Judejczyków zazębiają się) bredzących o „zapiskach historycznych” dotyczących religii Słowian i „jedynej słusznej zgodności” z tymi zapiskami 🙂 Każdy kto się tym interesuje wie, ze jest tego tyle co kot napłakał i typowo Judeistyczne AntySłowiańskie trzymanie się litery świętych pism samo mówi za siebie 🙂
    – „Judeo – Ario – Słowiaństwo Objawione w Pismach” – ta grupa Judejczyków jak to Judejczycy nie mogą żyć bez pism objawionych zawuierajacych Mojżeszowe prawa, na które można się powoływać by zachować czystość wiary 🙂 To uczeni w piśmie „odkrywający” na wzór Mojżesza co rusz jakieś nowe drewniane, kamienne czy wręcz złote tablice zawierające objawione przez Jahwe prawa jakich musi przestrzegać prawdziwy „Judeo – Ario – Słowiańnin” by zachować czystość 🙂

    Oprócz czystych „Judeo – Ario – Słowian” jest też spora grupa ze Słowiańską fantazją, ktorej ikoną jest Białczyński 🙂 Fantazji im nie brakuje trzeba przyznać za to brakuje im jakiegokolwiek krytycyzmu i kolportują co popadnie nie zachowując w tym nijakiego umiaru 🙂 Fantazję popieram jak najbardziej, ale bez zachowaniu umiaru baaardzo łatwo przesadzić 🙂 „Judeo – Ario – Słowiaństwo” nie cierpi, nie czuje i nie rozumie Słowiańskiej fantazji i typowo judeistycznie pozbawione jest humoru, za to jadu mu nie brakuje 🙂

    Są jeszcze Słowianie skansenowo komercyjni – tych lubię 🙂 Ubierają się w fajne ciuchy, robią dobre żarło fantazję też mają jako taką i robią dużo fajnych słowiańskich gadżetów (szkoda, że potwornie drogich) a i budują fajne chaty ciesząc ludzi i propagując Słowiańszczyznę 🙂

    Martwi mnie natomiast, że praktycznie nikogo nie interesuje realna jeszcze gdzie niegdzie żywa realna duchowość Słowiańska, jej rozwój i kultywowanie – obawiam się, że niedługo ze Słowian zostaną tylko ciuchy, gadżety i fantazje. AntySłowiańskie patrzenie tylko na „czystość” i etykietki spycha tę wymierającą duchowość na margines i skazuje na zapomnienie czyli pozwala osiągnąć to czego nie udało się dokonać przez tysiąc lat kościołowi.

    Polubienie

    • Dobrogost:

      Odnośnie “Judeo – Ario – Słowian”…

      Niech se te geny genetycy sprawdzają – bo to pokazuje, że nasi przodkowie byli tutaj tysiące lat temu.
      Ale Słowiańszczyzna to nie geny a Duch Słowiański.

      Niech se ortodoksi jedynie prawdziwej religii Słowian te ich zapiski historyczne czytają…
      Wiara Słowian to nie religia, nie ortodoksja żywcem zerżnięta znad Jordanu, a Duch Słowiański.

      Niech se inni czytają Słowiaństwo Objawione w Pismach na tablicach drewnianych, kamienych czy złotych.
      Słowiańszczyzna to nie tablice przez ludzi uczynione a Duch Słowiański.

      Także ci z fantazją słowiańską, nie se fantazjują.
      Słowiańszczyzna to nie fantazja (choć ją lubię i ona jest potrzebna), a realny Duch Słowiański.

      Skansenowcy niech se robią słowiańskie skanseny i gadżety – bo i to lubię.
      Ale Słowiańszczyzna to nie skansen i gadżety a Duch Słowiański.

      I nie martw się, dokąd Ty jesteś i Tobie podobni – Duch Słowiańszczyzny nie zginie.
      Anty-słowiański biologizm, ortodoksja, pisma objawione i etykietki nie zabiją Ducha Słowiańszczyzny. Same szczezną.

      Nie trać Ducha. Zjahwizowana, zadżumiona mentalność czystych rasowo „rodzimowierców”, ortodoksów i dogmatyków Ducha Słowiańszczyzny nie zmoże.

      Przetrwała Słowiańszczyzna tysiąc lat nadjordańskiej dżumy, przetrwa i tę judeo-ario-rodzimowierczą dżumę.

      Polubienie

  40. Arjadewa (skr. आर्यदेव Āryadēva) filozof buddyjski z II/III wieku n.e.

    Jego miejsce urodzenia jest do dziś niepewne. Niektórzy badacze uważają, iż urodził się na Cejlonie (Sri Lance) jako królewski syn. Inni – że w południowych Indiach w rodzinie bramińskiej. Był uczniem i następcą Nagardżuny (skt. Nāgārjuna), z którym założył szkołę madhjamiki. Wędrował po południowych Indiach propagując buddyzm i nawrócił groźnego króla-despotę. Był znakomitym dyskutantem i prowadził dysputy religijne i filozoficzne z tīrthikami wygrywając je i nawracając niektórych z nich. Ze swoimi uczniami odseparował się w lesie i tam stworzył Śata śastrę oraz Catuhśatakę, uważaną za jego główne dzieło. Pisał w języku pali i w sanskrycie. Pisał komentarze do dzieł swego mistrza oraz własne traktaty na temat filozofii madhjamiki.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Arjadewa

    Polubienie

  41. Za RBI: http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?p=119018#p119018

    Trygławic napisał(a):
    > Czyja opinia?

    Bardzo uprzejmie proszę się ode mnie łaskawie odstosunkować. Jak tylko mogę unikam udziału w tej (od samego początku) debilnej dyskusji i proszę mnie do niej więcej nie mieszać. Skoro piszecie o odcinaniu to czemu się nie odetniecie, zamiast np. przysparzać im dodatkowej, darmowej reklamy (np. zapodając tutaj linki, na podstawie których wyszukiwarki z rodzaju Google, budują ranking popularności zasobów internetu)? Naprawdę sądzicie, że od samej krytyki przybędzie wartościowych, merytorycznych i umocowanych w źródłach treści? Otóż nie przybędzie, a i bzdurom zapewne wasza krytyka specjalnie nie zaszkodzi (bo zwykle ma wierne grono swoich zwolenników). Reasumując, jeśli naprawdę chcecie coś zmienić i poprawić wizerunek czegoś, co waszym zdaniem jest psute, to zamiast zachowywać się jak rozhisteryzowana gromada starych bab, zacznijcie raczej przeciwstawiać temu merytorycznie przedstawione fakty.
    Uwaga! Całą moja poniższa cześć mojej odpowiedzi wynika z faktu, że zostałem tu wywołany imiennie mimo, że znów ani ja, ani reprezentowany przeze mnie związek wyznaniowy, nie jest tematem tego wątku. Tradycyjnie jednak Trygłąwic wyczuwając, że wątek z poprzednim adwersarzem wygasa musiał sobie znaleźć w zastępstwie nowego – a któż nadaje się lepiej do tego niż dyżurny Ratomir i RKP? Dla pełnej jasności i uprzedzając fakty – dla wiadomości modów i adminów sprzyjającym Trygławicowi i jego kolesiom – NIE JA PIERWSZY ROZBIŁEM CUDZĄ WYPOWIEDŹ, SZATKUJĄC JĄ I ODNOSZĄC SIĘ DO JEJ FRAGMENTÓW – co by potem nikt nie zarzucał mi złamania regulaminu RBI.
    Reasumując – niniejszy post jest jednocześnie moim oficjalnym zgłoszeniem naruszenia netykiety do Lędziana. Jego wykasowanie, zmodyfikowanie lub przeniesienie (z jednoczesnym pozostawieniem bez zmian powyższej prowokacji Trygławica) będzie jedynie świadczyło o tym, że stawiane odnośnie niniejszego forum zarzuty zupełnie nie rozmijają się z prawdą, a tzw. „Towrzystwo Wzajemnej Adoracji” od którego słyszy się od jakiegoś czasu, jest faktem. Jeśli bowiem ktoś toleruje kłamstwa szerzone przez kogoś, kto jednocześnie zostaje tu jednym z moderatorów, do tego współpracuje z taką osobą w jednej rozgłośni radiowej czy bierze udział z nią we wspólnych świętach danej wspólnoty, to znaczy że podziela takie stanowisko i bierze na siebie za to część odpowiedzialności. Nie może być bowiem tak, że osoby szerzące kłamstwa na czyjś temat zostają na forum mieniącym się ogólnorodzimowierczym moderatorami, zaś ci którzy te kłamstwa obnażają są banowani i blokowani.

    Cytuj:
    > Możesz mi wytłumaczyć dwie rzeczy(?):
    > – po pierwsze: w jaki sposób miałem prezentować swoje stanowisko

    Skoro się uważa za przedstawiciela danej wspólnoty, to przynajmniej główne swoje założenia wypadałoby mieć wspólne z ową wspólnotą…

    Cytuj:
    > – po drugie: grupa obrzędowa WiD nie jest sformalizowana w jakikolwiek sposób. Dlaczego więc ktokolwiek oczekuje od nas zbioru dogmatów?

    A oczekuje? „a mógłbyś temat ( http://www.paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=5&t=3094 )cały przeczytać? W dodatku ze zrozumieniem? Czy może wymagam zbyt wiele?”

    Cytuj:
    > Stwierdzenie, iż jesteśmy politeistami słowiańskimi, wystarcza w tej sytuacji w zupełności i takie stwierdzenie się tam pojawia.

    Jednemu wystarczy (szczególnie takiemu co to ma samemu problemy z doprecyzowaniem w co wierzy) a drugiemu nie…

    Cytuj:
    > Od tego stwierdzenia Ratomir mógł wyjść z dalszymi, byle konkretnymi pytaniami. Nie zrobił tego.

    JW – „a mógłbyś temat cały przeczytać? W dodatku ze zrozumieniem? Czy może wymagam zbyt wiele?” Pytanie tamtego wątku jest jak najbardziej konkretne i zawarte w jego tytule „Doktryna grupy WiD według jej reprezentantów” ale skoro tam miałeś problemy z odpowiedzią na nie, to nie wiem po co tutaj próbujesz udowadniać, co ponoć zrobiłem, a czego nie zrobiłem…

    Cytuj:
    > Ratomirowi pare osób (nawet spoza grupy WiD)

    RafałM? 😆

    Cytuj:
    > napisało, że to śmieszne, iż wymaga doktryny od grupy nieformalnej.

    Każdego śmieszy co innego. Szczególnie gdy nie jest się przedstawić nawet podstawowych założeń własnej wspólnoty, za to zabiera za analizę i krytykowanie złożeń cudzych.

    Cytuj:
    > Zresztą Ratomir nie był w stanie sformułować konkretnych pytań, poza jednym – odnośnie traktowania Syreny warszawskiej jako lokalnej Bogini.

    A to akurat jest rewelacja równa co najmniej beletrystyki Białczyńskiego. No ale rozumiem, że innych za swoje fantazje można krytykować, a za krytykę swoich fantazji jest permanentny foch.
    Obrazek

    Cytuj:
    > W tej kwestii została mu podana BARDZO wyczerpująca odpowiedź

    Powiedzmy… 😆

    Cytuj:
    > Pytane o takie sprawy analogicznie RKP odpowiada zawsze tylko jednym głosem – głosem Ratomira.

    RKP miało swoje założenia stosunkowo jasno sprecyzowane od co najmniej 15 lat w stosownym opracowaniu, które niebawem zostanie wydane w wersji poprawionej i rozszerzonej. Nie musi więc odpowiadać „głosem Ratomira”, który z pewnością nie zaszkodzi w sytuacji, gdy te ponad 15-to letnie opracowania, ktoś nie potrafiący odnieść ich do ówczesnych realiów, próbuje wypaczać i przekłamywać.

    Cytuj:
    > posiada mniej reprezentantów niż „chowająca się po krzakach” grupa WiD

    To może doczekamy się tym razem ile konkretnie tych członków liczy „grupa WiD”? A tak – pamiętam – mam sobie przyjść na jedno ze spotkań „w krzakach” i policzyć (tylko… no wiesz… bo nie chciałbym robić sztucznego tłumu…).

    Cytuj:
    > Gdyby Ratomir zadał więcej konkretnych pytań, to byłyby mu podane konkretne odpowiedzi.

    Np. JW? Że sobie mam przyjść i policzyć (albo na to przykładowe, dotyczące syrenki)? 🙄

    Cytuj:
    > Zresztą niedawno zdecydowała się do grupy WiD przyłączyć kobieta

    To jest dopiero konkret! Ale tylko jedna? 😈
    …a nie zapomniałeś przypadkiem wspomnieć, że ten wątek powstał po tym jak ty wcześniej próbowałeś w kilku rożnych miejscach, dokładnie w ten sam sposób, wypaczy założenia cudzego związku?

    Polubienie

    • Za RBI: http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?p=119032#p119032

      Trygławic napisał(a):
      > Niestety, ale nigdzie się do Ciebie nie zwróciłem, pisząc wciąż do Jaksara.

      Tym gorzej świadczy to o tobie (jeśli już udajesz, że nie wiesz o co chodzi). Mówienie o kimś za jego plecami nieprawdy, jest jeszcze gorszym draństwem.

      Trygławic napisał(a):
      > Poza tym pragnę zwrócić uwagę administracji, że własnie zostałą oskarżona o stronniczość.

      …Bo pewnie „administarcja” ma podobne problemy z opanowaniem czytania ze zrozumieniem… To wyjaśnię i podkreślę mówiąc o „modach i adminach sprzyjającym Trygławicowi” liczyłem, że dotyczy tylko ich pewnej części, a nie wszystkich. :]

      Trygławic napisał(a):
      > to dla niego za mało i myśli

      Mistrz w zgadywaniu co robią, a nawet co myślą inni… To znów dla przypomnienia taki drobny szczegół: „zablokowanie jednej z nieprzychylnych Ratomirowi osób” wynikło bez mojego udziału w tej dyskusji.

      Trygławic napisał(a):
      > wywierać na nich presję pomówieniami

      Pomówienia i kłamstwa na czyjś temat to twoja dziedzina. Jeszcze raz – przypomnę, że starałem się jak mogłem nie brać udziału w tej dyskusji. Mimo tego, zupełnie nie przeszkadzało ci znów, w jej sprowadzeniu na temat mojej osoby i reprezentowanego prze mnie związku.

      Trygławic napisał(a):
      > Ratomir, ty cały ten termin „klub wzajemnej adoracji” ukułeś i następnie rozpropagowałeś

      Buachachacha – a czy ja gdzieś po za RBI w ogóle odnoszę się do RBI, ciebie i Twoich kolesi? Naturalnie pomijając te miejsca, w których sam mnie wywołałeś lub próbowałeś kontynuować swoja krucjatę wobec reprezentowanego przeze mnie związku? swoją kom? Może trudno ci w to będzie uwierzyć, ale świat nie kręci się wokół twojej osoby, ani nawet wokół RBI… I chyba zaakceptowanie tego faktu jest twoim największym problemem.

      Trygławic napisał(a):
      > by zaszkodzić temu forum, gdzie Twoje chamstwo nie jest tolerowane.

      …pewnie dobrze, że przynajmniej twoje jest.

      Trygławic napisał(a):
      > Ratomir bardzo cierpi

      Nie cierpi bo ma to zasadniczo w rzyci. W przeciwieństwie do ciebie (mistrz w zgadywaniu co robią, a nawet co myślą inni) woli się skupić na czymś zdecydowanie bardziej konstruktywnym niż szkalowaniu i oczernianiu cudzych związków.

      Trygławic napisał(a):
      > No mam. Udowodnij, że nie

      Zmień leki albo dawkowanie. Zasadniczo JW – goni mnie to…

      Trygławic napisał(a):
      > Dlatego ludzie Ci odpisali, że jesteśmy grupą nieformalną i nie ma jednej doktryny

      Za http://www.paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=5&t=3094 jeszcze raz:
      Konkretne pytanie brzmi: jaka jest doktryna grupy WiD według jej reprezentantów. Bo rozumiem, że skoro występuje jakaś grupa o tym mianie, to jakieś wspólne założenia dla zrzeszających przez siebie osób ma (jako, że rolą związków, stowarzyszeń i grup tego rodzaju, jest zwykle reprezentowanie osób o pewnych wspólnych poglądach i celach).
      Kilka innych konkretnych pytań padło też tutaj: http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?p=41178#p41178

      Trygławic napisał(a):
      > albo nie umiesz czytać albo wykazujesz szczególnie dużo złej woli i mącicielstwa.

      A co ty wykazujesz , wielokrotnie i w rożnych miejscach próbując wszcząć krucjatę wobec cudzych związków, do których nie należysz, notorycznie wypaczając ich założenia? One przynajmniej je mają i są w stanie je przedstawić (chociaż ty i tak nie potrafisz ich ogarnąć i dalej próbujesz je wypaczać).

      Trygławic napisał(a):
      > Jak chcesz znać konkretne poglądy kogoś z WiD-a (np. mnie) to proszę założyć taki temat. Nie potraktuję tego jako prowokacji.

      Wybacz ale już kiedyś próbowałem się tego dowiedzieć na RBI i wówczas również nie byłeś w stanie przedstawić nic konkretnego, tym bardziej ostatecznie i tak nie uciekając się do personalnych wycieczek.

      Trygławic napisał(a):
      > Jednak nie będę udawał, że wszyscy w WiD-zie mają identyczne poglądy

      JW – Za http://www.paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=5&t=3094 jeszcze raz:
      Konkretne pytanie brzmi: jaka jest doktryna grupy WiD według jej reprezentantów. Bo rozumiem, że skoro występuje jakaś grupa o tym mianie, to jakieś wspólne założenia dla zrzeszających przez siebie osób ma (jako, że rolą związków, stowarzyszeń i grup tego rodzaju, jest zwykle reprezentowanie osób o pewnych wspólnych poglądach i celach). Jakiś szczególny problem opanowania czytania ze zrozumieniem?

      Trygławic napisał(a):
      > Tak oraz administratorka PFI. Na jej temat też się pośmiejesz?

      A także sam Jaksar / Zadrug, który już zdążył się na tobie poznać i przejrzał twoje manipulacje i oszczerstwa…

      Trygławic napisał(a):
      > tak jak się to dzieje w waszym „chramie”?

      Nie masz pojęcia co się dzieje w naszym chramie.

      Trygławic napisał(a):
      > No tak, wiemy

      „gdy te ponad 15-to letnie opracowania, ktoś nie potrafiący odnieść ich do ówczesnych realiów, próbuje wypaczać i przekłamywać”

      Trygławic napisał(a):
      > Zaś RKP obrywa się dużym stopniu przez to, że cały swój PR pozostawił jednemu podżegaczowi, lubującemu się w szukaniu sztucznych wrogów, takich jak grupy nieformalne.

      1. Kwestie wewnętrzne RKP cie nie dotyczą. 2. Podżegaczy to se w rodzinie znajdź. 3. To ty prowadzisz (i to już od dłuższego czasu) krucjatę przeciw reprezentowanemu przeze mnie związkowi – to tak odnośnie nie mylenia przyczyny ze skutkiem. W przeciwieństwie do ciebie zadałem tylko kilka pytań (a nie stawiałem fałszywe tezy w cudzym imieniu, jak ty masz w zwyczaju) – jeśli masz problem ze sprecyzowaniem na nie odpowiedzi i odbierasz to jako atak na twoją wspólnotę to już twój problem. W każdym razie i tak w niewielkim stopniu pozwala to zobrazować, co ty robisz wobec innych związków, do których nie należysz, a które tak usilnie próbujesz oczerniać. No ale jeśli ktoś woli swoją pozycje budować na umniejszeniu znaczeniu innych przez szerzeni na ich temat fałszywych informacji, krytykowaniu czyichś publikacji czy blogów zamiast konstruktywnym działaniu to o czym my tu rozmawiamy?

      Polubienie

      • RBI:

        Mnie kompletnie nie interesuje „mordobicie” na forum RBI. Przecież ci niepoważni ludzie w ten sposób jedynie szkodzą sprawie Słowiańszczyzny. Pieniactwo, kłótnie, spory – komu to jest na rękę – jeśli nie żydłactwu.

        Polubienie

  42. Niezwykle interesujący dialog :/

    Niektórzy ludzie potrzebują for żeby sobie pogadać o swoich prywatnych problemach.
    Kogo to interesuje że ktoś ma do kogoś coś?

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.