III RP, alias Rzydolandia nr 3 unijnym barakiem pracy niewolniczej…

.

W historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej miało miejsce spotkanie pod hasłem „Platforma Oburzonych„. W spotkaniu brali udział przedstawiciele około stu organizacji, stowarzyszeń i związków zawodowych.

Słuchając kilku wystąpień nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że kolejny raz Polaków ktoś za wszelką cenę chce wpuścić w maliny, w ślepą uliczkę, w kanał.
Historyczna Solidarność (przez niektórych nazywana Solidurnością) z roku 1980 rodziła się na tej samej sali. Czego wówczas nie wiedzieliśmy, a czego miliony nadal nie dostrzegają – tamtą Solidarność utworzono nam, Polakom, abyśmy sami, własnymi rękami wyrwali Polskę z Bloku Wschodniego i oddali ją banksterskiej sitwie nadzorującej i kontrolującej bilderbergowską Unię Jewropejską. Obcy liczyli na naszą rusofobię, na katolicką niechęć do „ateistycznego marksizmu” – i nie przeliczyli się. Polacy gremialnie stanęli po stronie Solidarności, która ostatecznie zburzyła system dający szeregowym Polakom nie znane im ani wcześniej, ani później gwarancje socjalnego bezpieczeństwa. Bezrobocie było systemowo wykluczone, wyrzucanie z mieszkań  całymi rodzinami tysięcy Polaków na ulicę nie wchodziło w rachubę, a szkolnictwo i  opieka zdrowotna były bezpłatne i ogólnie dostępne – opieka zdrowotna przez okrągły rok – a nie tylko do wyczerpania się „limitów”.

Na szczególną uwagę zasługują dwa wystąpienia – Pawła Ziemińskiego i Piotra Dudy.
Zacznę od tego drugiego.

.

.

W jego wystąpieniu Piotr Duda wspomina o wielu bolączkach zwyrodniałego systemu politycznego i gospodarczego Rzydopospolitej nr 3. Mówi o braku podmiotowości społeczeństwa, o fasadzie „demokracji” w Rzydopospolitej, będącej de facto niezbyt dobrze zakamuflowaną dyktaturą agenturalnych partii politycznych, mówi o „śmieciowych” umowach o pracę.
Takie śmieciowe umowy nie są tylko i wyłącznie bolączką Polaków. W „bogatych” Niemczech miliony ludzi zmuszanych jest do pracy na śmieciowych umowach. Odmowa podjęcia takiej pracy skutkuje natychmiastową utratą zasiłku dla bezrobotnych. W przemówieniu Piotra Dudy zwróciłem szczególną uwagą na jego wypowiedź dotyczącą projektu komisji knessejmowej o wprowadzenie przepisu zazwalającego pracodawcom na zmuszanie pracowników do pracy po 12 godzin dziennie przez 26 tygodni w roku (26 tygodni to pół roku).

Pracy wymuszona, przymus pracy po 12 godzin dziennie to nie jest nic innego niż praca niewolnicza. Tylko niewolnik musiał pracować tak długo, ile żądał o niego jego właściciel. Ustawa ta przemieni Polaków w de facto niewolników ich pracodawców, którzy będą mieli ustawowe prawo zmuszania Polaków do harowania po 12 godzin dziennie.

„Polski” knessejm w ostatnich czasach przegłosował wiele antypolskich i antyspołecznych ustaw, coraz bardziej czyniąc Polaków niewolnikami samowoli okupacyjnej władzy. Narzucono Polakom niechciane, szkodliwe, zabójcze GMO. Narzucono przymusowe szczepienia. Obecnie przepycha się już ustawę o prawie do strzelanie na polskiej ziemi do Polaków najemnikom w obcych mundurach. I to nie najemnikom z Rosji, jak dezinformowali o tym użyteczni idioci i/lub agentura wpływu.

Pacyfikować będą nas mundurowe służby „sojuszników” z Unii Jewropejskiej i z NATO.

Projekt ustawy o przymusie pracy po 12 godzin dziennie uczyni z Polaków faktycznych niewolników, tanią siłę roboczą, wręcz bydło robocze.

Niestety obok słusznych uwag i potępienia wielu przejawów zła w Rzydopospolitej nr 3 także i Piotr Duda dał nabrać się na idiotyczny pomysł z JOW-ami! Inni mówcy, w tym kompletny idiota Paweł Kukiz (i kilku innych) także gardłowali za JOW-ami.

Czym są Jednomandatowe Okręgi Wyborcze i na czym polega ich podstępność…

Naiwni idioci wierzą w to, że po wprowadzeniu JOW-ów do knessejmu wybierani będą ludzie najmądrzejści i najlepsi.  Ignorują oni przy tym realia kampanii wyborczej i system panujący w Polsce i na całym żydo-Zachodzie. Otóż – gdyby wszyscy kandydaci dysponowali taką samą kasą, takim samym zapleczem organizacyjnym (dziesiątki a nawet setki pomocników partyjnych wspierających kampanię, rozwieszających plakaty, rozdających gadżety) oraz równym dostępem do neutralnych mas-mediów – wówczas i tylko wówczas JOW-y zdawałyby jako tako egzamin. Jako tako – gdyż i wtedy nie wybierano by zawsze lepszych, a wybierano by często elokwentniejszych i potrafiących lepiej ogłupić wyborców obiecankami cacankami. Rzecz polega bowiem na tym, że bydełko wyborcze w Polsce nie zawsze jest mądre i dlatego nie zawsze wybierze lepszego. Często wybierze hochsztaplera pokrętniej i bardziej uroczo mamiącego obietnicami, frazesami i demagogią.

Realia polityczne u nas są obecnie takie, że już na starcie nie wszyscy kandydaci mają równe szanse. Przy JOW-ach promowani są ci, co mają bogatych sponsorów, silne zaplecze partyjne/organizacyjne i uprzywilejowany dostęp do żydo-mediów. Reszta kandydatów nie ma szans przebić się przez te bariery i przegrywa.

JOW-y nie gwarantują w najniejszym stopniu zwycięstwa najlepszym kandydatom. Jest wręcz odwrotnie!

Nie chcąc być posądzanym o werbalizm i demagogię podaję konkretne przykłady!

W Dużym USraelu istnieje więcej partii politycznych, ale od dziesięcioleci Kongres zabetonowany jest tylko i wyłącznie dwoma z nich – „Demokratami” i „Republikanami”. Przy czym główna różnica pomiędzy nimi polega na różnicy celów ich ataków: „Demokraci” za Clintona i Obamy bombardowali na rozkaz banksterów odpowiednio Serbię i Libię. A „Republikanie” na rozkaz tychże samych banksterów napadli na – i okupowali Irak i Afganistan (ten okupują nadal).  Jedynie jeśli idzie o zadłużanie USA w żydowskim prywatnym banku FED to obie partie ostro ze sobą walczą i jedna chce przelicytować drugą. Z czego niezmiernie cieszy się banksterska sitwa.

Na naszym własnym podwórku doskonałym przykładem działania JOW-ów były ostatnie wybory do knessejmu i knessejmowego „Senatu”.
W „proporcjonalnych” wyborach do knessejmu PO/PiS uzyskał łącznie prawie 70 % głosów bydełka wyborczego. Natomiast  w wyborach do knessejmowego „Senatu” odbywających się po raz pierwszy w ordynacji JOW-wów tandemPO/PiS uzyskał łącznie 94 % głosów bydełka wyborczego, betonując w ten sposób senat swoim dwupartyjnym układem.

Na tych przykładach doskonale widać, że JOW-y są metodą na zabetonowanie politycznej sceny tandemem dwóch głównych agenturalnych partii politycznych. Jeśli więc JOW-y w Polsce komukolwiek służą, to wyłącznie PO/PiSowi i jego mocodawcom.

Nie pojmuję więc, jak można być tak ślepym i durnym – aby tych oczywistości nie dostrzegać. A jednak Kukiz, Duda i kilku innych walczą o JOW-wy wypatrując w nich „ratunku” dla Polski.

Wygląda więc na to, że niechlubna tradycja sali BHPStoczni Gdańskiej  – prowadzenie z niej Polaków w fałszywym kierunku – nadal jest kontynuowana.

Kolejna sprawa:
Podczas wystąpienia Piotra Dudy w kontekście prezydęta chrabjego Komorowskiego słychać jest głos z sali: „trzeba po rosyjsku, może zrozumie„.
Nie wiem, czy osoba to mówiąca jest świadomym prowokatorem/dezinformatorem czy tylko nieświadomym usłużnym idiotą.
Prezdęt chrabja Komorowski  to kandydat PO, jeżdżącej na wspólne posiedzenia rządów do Jerozolimy (nie na Kreml), to kontynuator żydowskich hanukowych harców w siedzibie Prezydenta RP, zainaugurowanych przez jego poprzednika i „wroga partyjnego” Kalksteina, był wspierany w kampanii prezydenckiej przez przedstawicieli żydowskiej B’nai B’rith Polska:
„Jest również członkiem-założycielem B’nai B’rith Polska, (…) W 2010 wszedł w skład komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego jako kandydata na urząd Prezydenta RP”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Hartman

Wszystko wskazuje więc  na to, że z prezydętem Komorowskim łatwiej byłoby dogadać się w języku jidysz niż po rosyjsku. W głosie z sali mamy więc kolejny przykład hasbarskiego szczucia nas na Rosjan, jak i wciskania Polakom ewidentnej bzdury, jakoby chrabja obojga narodów Komorowski (jego żona to Żydówka) był ruskim agentem w sytuacji, gdy gorliwie służy on interesom Izraela i globalnej sitwy. Prezydęt chrabja Komorowski nie zawetował np. ani jednej banksterskiej antypolskiej ustawy uchwalonej przez „polski” knessejm.

Pozytywnie na tle innych mówców wypadł Paweł Ziemiński.
.

.
Wprawdzie kilkakrotnie zebrał on nawet oklaski, niemniej jego krótkie przemówienie zakłócały dyskusje publiczności na sali, a na koniec trzema dzwonkami zgoniono go z mównicy.

Paweł Ziemiński i jego WPS próbują za wszelką cenę włączyć się w nurt ratowania Polski przed całkowitym jej zgnojeniem i upadkiem. Niestety pech ich w tych działaniach nie opuszcza. W przeszłości zainicjowali oni utworzenie Konwentu Narodowego Polskiego. Niestety podstawieni ludzie, po części PiS-owcy, a w przeważającej części gorliwi katolicy przejęli kierownictwo nad Konwentem, przerobili go na kółko różańcowe, a jego inicjatorów wypchali łokciami za burtę.

Próba przyłączenia się do „Platformy oburzonych” zakończy się dla Pawła Ziemińskiego i WPS podobnie – dla rzeczywiście propolskich sił, dążących do odzyskania przez Polskę suwerenności miejsca w tym gremium nie będzie. Już na starcie widać, że gremium to zdominowane jest przez ślepców, ignorantów i dezinformatorów. Nie brakuje też tam zapewne i ewidentnych agentów okupacyjnego układu. Którzy zrobią wszystko (jak w roku 1980) aby Polaków popchnąć w fałszywym kierunku.

Nie zdziwiłem się więc wcale, że ani jeden głos nie domagał się wyrwania Polski z banksterskiej, bilderbergowskiej Unii Jewropejskiej czy ze zbrodniczego NATO. A przecież korzeniami wszelkiego zła w Polsce jest jej totalna zależność od żydo-Zachodu. Jakakolwiek „kuracja” bez usunięcia przyczyn i korzeni upadku Polski skazana jest na porażkę.

Dlatego przypominam moje postulaty:

1. Występienie Polski z bilderbergowskiej Unii Jewropejskiej!
2. Wystąpienie Polski ze zbrodniczego, banksterskiego NATO!
3. Nacjonalizacja banków. Pieniądze emituje państwo a nie banksterzy!
4. Likwidacja giełd.
5. Nacjonalizacja kluczowych gałęzi gospodarki – przemysł wydobywczy, metalurgia, energetyka, komunikacja, transport.
6. Odbudowa armii wykorzystywanej JEDYNIE do obrony granic Polski.
7. Delegalizacja agenturalnych partii realizujących obce interesy.
8. Trybunały ludowe dla zdrajców, renegatów i agentów obcych interesów bez względu na zajmowane stanowiska.

A przede wszystkim musimy odbudować i otoczyć opieką naszą własną, słowiańską, pogańską, przedżydowską tradycję i tożsamość Polaków!
.
opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

20 thoughts on “III RP, alias Rzydolandia nr 3 unijnym barakiem pracy niewolniczej…

    • „…stowarzyszenia o celach politycznych, demokratyczno – wolnorynkowo – narodowo – słowiańskiego.”

      Tzw. „wolny rynek” to żydowskie oszustwo.
      https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/

      Tak więc łączenie tegoż żydowskiego oszustwa (będącego narzędziem do przejęcia przez globalną sitwę na własność wszystkiego co ma jakąkolwiek wartość) ze Słowiańszczyzną tej ostatniej na dobre nie wyjdzie.
      Dziwne jest więc owo stowarzyszenie o celach politycznych m.in. „słowiańskich” i „narodowych”, na ochotnika dające się tzw. „wolnym rynkiem” obrabować i wywłaszczyć żydo-kapitalistycznej sitwie.

      Polubienie

      • Co Ty tutaj wrzucasz tego żydłaka PiS-dzielca, gorliwego obrońcę „krzyża smoleńskiego” Gawrońskiego – przygłupa i oszołoma! I dezinformatora.

        „Dlaczego Minister Obrony Siemoniak wstydzi się Krzyża i napisów na sztandarach Bóg Honor Ojczyzna ?”

        A co ma wspólnego krzyż – rzymska szubienica – z ministerstwem obrony?

        I co szuka „Bóg” – naturalnie w domyśle ten żydowski ludobójca biblijny – na standarach wojskowych.

        Do 1993 roku tego żydowskiego „boga” na sztandarach wojskowych nie było. Dopiero wtedy żydłactwo ich plugawego Jahwe wcisnęło wojsku na sztandary. I zaczęło wojsko powoli przerabiać w najemne siły wspierające żydo-amerykańskie okupacje.
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Honor_i_Ojczyzna

        Polubienie

        • Porównaj zapisy z Konstytucji czy ustaw o Flagach Narodowych z tymi pod jakimi wystepuje oficjalnie w świecie „rząd”. Przecież to jest posmiewisko bo zadna z tych flag nie reprezentuje Polski jako Państwa.

          Równie dobrze jakbyś Ty sobie stworzył proporczyk w białoczerwone paski i mówił iz to flaga państwa. To mnie w jego poście tylko interesuje.

          Polubienie

          • Nie ma już Polski jako państwa – jest zgnojony unijny barak.
            Une żondy ośmieszają siebie – nie mnie.
            Wojsko może występować pod banderą marynarki wojennej – bo jest to „wojskowa” flaga.
            Tzw. „konstytucję” układali sobie agenci i wasale okupanta i robią sobie z nią co chcą.

            „odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,
            my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
            zarówno wierzący w Boga
            będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
            jak i nie podzielający tej wiary…”

            Jaką „suwerenność” odzyskali w 1989 roku Polacy? Bełkot – i tyle!

            „…wierzący w Boga
            będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna”

            Rasistowski ludobójca depopulator – źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna…

            Idź mi do diabła z taką „konstytucją”.

            Polubienie

  1. Pingback: ALARM: CBŚ opanowane przez obcych – Grypa666 po szkoleniu terrorystycznym « Grypa666's Blog

  2. czy pan duda zapomnial juz o ustawie emerytalnej czyli wydluzeniu czasu pracy do 67 roku zycia??? juz polacy i pan przewodniczacy zapomnieli, juz im to nie przeszkadza, przez dwa tygodnie troche pokrzyczeli zwlaszcza przed telewizorem i przyjeli kolejny rozkaz do wykonania zydowskiej finansjery!!! dlaczego patriotyczne narodowe stowarzyszenia glownie dzialajace wsrod polskiej mlodziezy typu mlodziez wszechpolska, narodowe odrodzenie polski nie wykonuje PRACY U PODSTAW czyli tego o czym mowil najwybitniejszy polski polityk XX wieku Roman Dmowski?? dlaczego nie drukuja wykonuja ulotek na ogolnokrajowa skale opisujac w nich zydowska okupacje naszego narodu??? przeciez najwazniejszym naszym zadaniem do wykonania jest przebudzenie swiadomosci polskiego narodu, otwieranie oczu kazdy kazdemu poczawszy od wlasnej rodziny poprzez kolegow znajomych sasiadow bliskich! i co gdzie jest praca u podstaw??? na ulice chca wychodzic, rzady obalac mlodzi ludzie pchani przez swoich guru nie wyciagajac wnioskow z wiekszosci powstan narodowych o ktorych pisal wlasnie dmowski!!! oni tylko na to czekaja, zaraz odbiora polakom resztki wolnosci swobody i kolejny raz dzieci pokolenia solidarnosci zaprzepaszcza szanse odzyskania swojego kraju tak jak to zrobili ich rodzice! w co gra zwiazek zawodowy solidarnosc pytam sie, czyje interesy reprezentuje, bo chyba nie polskie??

    Polubienie

  3. Lepiej tego nie można ująć. Można jeszcze dodać iz kontynuacja polityki izolowania Rosji zwanej jako „międzymorze” jest kontynuowaniem nazistowskiej, probanderowskiej polityki wymordowywania Słowian słowiańskimi rekami poprzez szczucie ich wzajemnie na siebie. Dzis Polska potrzebuje Rosji jako gwaranta bezpieczeństwa militarnego kraju by nie skończyć jako chociażny Libia po podjęciu reform a Rosjanie potrzebują Polaków (rodzimowierców Serca Świata) w obliczu coraz wyraźniejszej zdrady ich Prawosławnych przywódców dokonujących właśnie pokłonu przed Namiestnikiem Bestii (nowym papieżyną).

    Do kłamstw dla polactwa dodajmy przymilczywany dokumentnie fakt iż do wyboru Tuska na płemiera polskojezycznego nierządu ten wraz z kłamczyńskimi spotykał się na cotygodniowych spotkaniach rodzinnych które świętowali jak najlepsi kumple.

    Drugim kłamstwem dla polactwa jest Smoleńsk. Oficjalnie coraz więcej zniecierpliwionych nazistowskich szuj dokonuje przecieków iż „w Tu-154 odkryto trotyl jakim dokonano zamachu”. Jest to niewątpliwie istotna poszlaka wskazująca na celowe opóźnianie przez Rosjan oddanie wraku bo wiadomo iż wtedy antyrosyjskie wycia „upejsionych patryjotów” dotrze na krańce naszej galaktyki domagając się podjęcia zdecydowanych działań militarnych od polactwa dla pomszczenia rodaka kalksteina tak jak teraz israelskie żydostwo domaga się coraz butniej napasci NATO na Syrię dla realizacji planów budowy Wielkiego Israela. Nawet można załozyć iż sam zamach został dokonany specjalistycznymi ładunkami liniowymi uzywanymi do wyburzania czy ciecia skomplikowanych przedmiotów. Ale polactwa się nie informuje iż tuz przed wylotem dokonano modernizacji wnętrza Tu-154 dokładając do salonki nr 3 (którą wybuchła rozrywając samolot na 2 części) 10 foteli na zabranych siłą generałów wojska polskiego. Sprawa „tajemniczej renowacji samolotu” (dziś po likwidacji jednostki papiery zostały pilnie zmielone na makulature) jak i sprawy tajemniczych „awarii” systemów bezpiczeństwa na Okęciu w dniu wylotu są dziwnie nieistotne w obliczu prowadzonej nagonki iż „trotyl jaki wykryto w TU-154” podłozono w czasie „remontu w Samarze” tez zapominając powiedziec czcicielom katoobłudnej yewropedałowni, iż taki samolot po remoncie był odbierany przez UOP (takze pirotechnicznie) czy też później w USA przechodził remont strojenia elektroniki pokładowej. Najważniejsze w tym iż zamachu dokonali Ruskie w co polactwo ma bezdyskusyjnie wierzyć jak w dogmaty Świetego Oficjum do palenia Niewiernych (Inkwizycji).

    Polubienie

  4. A ja patrzę na ową inicjatywę z umiarkowanym optymizmem (z naciskiem na umiarkowany), zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Głównym problemem międzynarodowym Polski nie jest jednak USA, czy jakieś tam wojny w Azji (nie moi ludzie nie mój problem), tylko UE. Przykład Cypru pokazuje że system na szczęście chyba bankrutuje (z naciskiem na chyba).

    Polubienie

    • Ja natomiast otrzymałem od uczestnika (jednego z mówców) tego spotkania takiego maila (fragment):

      „Jadąc do hali BHP do Gdańska spodziewaliśmy się tego, co miało miejsce i wykorzystaliśmy tę okazję na jakieś 80% do pokazania kim jest Duda i Kukiz oraz do tego, aby ludzie porządni, ale niedostatecznie doświadczeni i przenikliwi nie dali się nabrać na „rewolucję JOW” i nowego Wałęsę prowadzonego przez Mossad na smyczy, która na tym etapie „historii” ma dzierżyć Komorowski, bo Tusk już robi w gacie i dostaje wytrzeszczu…!

      A Unia Jewropejska i jej brat zza oceanu – Duży USrael rzeczywiście bankrutują.
      Jest to zaplanowane – zgodnie z zapowiedzią Rockefellera:

      “Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują nowy porządek świata.”

      Polubienie

        • Ten felieton zdradza naiwność Andrzeja Pochylskiego. Nie dostrzega on faktu, że tzw. „demokracja parlamentarna” jest fasadową pseudo-demokracją. System ustawiony jest tak, że zza kulis przy pomocy żydo-mediów (kontrolowanych przez banksterów) i pieniędzy, za pośrednictwem marionetek politycznych i agenturalnych partii wyziera bandycka morda banksterów. Którzy decydują o wszyskim.
          Bez względu na „ordynację wyborczą” na całym żydo-zachodzie, czy to w Dużym USraelu, na Wyspach Rothschilda, w niemieckim czy polski unijnym baraku – rządzą zawsze agentury banksterów.

          Pisałem o tym wielokrotnie.

          „Najbardziej fasadowa i podatna na manipulacje jest współczesna tzw. “demokracja parlamentarna”. Jej największą wadą jest powszechne, niczym nie uwarunkowane czynne prawo wyborcze. Udział (czynny) w wyborach jest tak naprawdę sprawą niezwykle odpowiedzialną. Mimo to mamy taką oto sytuację: do obsługi wózka widłaka, do jazdy samochodem, do pracy w przedszkolu, czy jako maszynista kolejowy potrzebne są uprawnienia, świadectwa, a nawet szkoły i dyplomy. A do prawa o współdecydowaniu o tym, kto ma rządzić państwem nie potrzebny jest żaden świstek, żadne świadectwo, żaden dyplom, czy szkoła. Każdy jeden ignorant, ślepiec, głupiec i matoł, bez konieczności udowodnienia, że ma choćby tylko mgilste pojęcie o polityce, historii, ekonomii czy psychomanipulacjach posiada nieograniczone czynne prawo wyborcze.

          Dlatego prawdą jest to, o czym mówili Arystoteles – Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami – czy Thomas Jefferson – Demokracja to nic innego, jak rządy motłochu, w których pięćdziesiąt jeden procent ludzi może odebrać prawa pozostałym czterdziestu dziewięciu procentom.

          Nie rozchodzi się przy tym o owe procenty. Wśród 49 % przegłosowanych też mogą być (i zawsze są) kompletni idioci, którzy optowali za inną bzdurną opcją. Podstawowym problemej jest to, że do udziału w wyborach dopuszczani są ludzie nie mający o polityce i świecie zielonego pojęcia.

          Dodatkową pułapką tej zachodniej tzw. “demokracji” jest sprawa mediów i tzw. oświaty.
          Media są od dawna kontrolowane przez banksterską sitwę. Stosują one zmasowaną cenzurę, odmóżdżają i tworzą medialny matriks całkowicie oderwany od rzeczywistości. Dyktat banksterów za pośrednictwem marionetek politycznych nazywany jest demokracją i wolnością. Okupacje nazywane są “misjami pokojowymi”, zbrodnicza USA to światowy chorąży wolności i demokracji, a bandycki ekonomiczny system banksterski to “wolny rynek”. Tylko jaki on jest “wolny”, skoro banksterom wolno legalnie z powietrza drukować pieniądze i puszczać je w obieg w postaci kredytów. A mnie tego samego nie wolno! Bo jeśli ja zrobiłbym to samo co robią banksterzy, to okażę się fałszerzem pieniędzy i wyląduję w więzieniu.

          Z kolei tzw. “oświata” ma za zadanie wypluwać ze szkół i uczelni ludzi, których oduczono samodzielnego myślenia. Istotą systemu oświatowego jest produkcja jednostronnie przygotowanych menadżerów, lekarzy, nauczycieli, murarzy, kucharzy i spawaczy. Szkoły, jeśli czegokolwiek uczą, to jedynie sprawnego funkcjonowania w przyszłych rolach. Natomiast zabijają wszechstronność i samodzielne myślenie.

          I tak spreparowane mediami i “oświatą” bydełko wyborcze ma wybierać rządzących.

          Kolejnym istotnym oszustwem tzw. “demokracji parlamentarnej” jest zbytnia centralizacja władzy na wyższych szczeblach i pozbawienie lokalnych samorządów rzeczywistego wpływu na los ludzi na samym dole. Społeczeństwo jest krępowane tysiącami ustaw, zarządzeń, rozporządzeń, przepisów, nakazów i zakazów.

          Wprowadzenie obowiązkowych trudnych egzaminów dojrzałości obywatelskiej znacznie ograniczyłoby manipulowanie wyborcami. Ale nadal nie jest to rozwiązanie optymalne. Ludzi wiedzących i rozumiejących też można przekupić – lub np. zastraszyć.

          Jeszcze gorzej przedstawia się sprawa z biernym prawem wyborczym. Kandydaci wybierani są w ciemno. Ogromna większość bydełka wyborczego nie widziała nawet na własne oczy wybieranego kandydata i nic o nim nie wie, poza propagandowymi hasełkami, “programem” i obietnicami. Które natychmiast po wyborach są zapominane. A nawet, jeśli ktoś z głosujących zna kandydata, to zna go wyłącznie powierzchownie.
          Podam przykład – ilu z nas zna naprawdę dobrze, od podszewki, wszystkich sąsiadów czy kolegów/koleżanki z pracy?
          Aby człowieka dobrze poznać, należy przebywać z nim często i długo w różnych sytuacjach – w domu, w pracy, w czasie wolnym. Sporadyczne spotkania towarzyskie, na schodach czy w windzie to za mało aby poznać dobrze sąsiada. Także o kolegach/koleżankach z pracy często nie wiemy, jacy są oni w domu, w stosunku do żony/męża, rodziców, dzieci.
          Współczesna (anty)cywilizacja sprawiła, że nie znamy sąsiada zza ściany.
          A w wyborach mamy wybierać ludzi, o których nie wiemy najczęściej absolutnie nic poza wyborczą propagandą.”

          https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/05/demokracja-slowian/

          „Czym są Jednomandatowe Okręgi Wyborcze i na czym polega ich podstępność…

          Naiwni idioci wierzą w to, że po wprowadzeniu JOW-ów do knessejmu wybierani będą ludzie najmądrzejści i najlepsi. Ignorują oni przy tym realia kampanii wyborczej i system panujący w Polsce i na całym żydo-Zachodzie. Otóż – gdyby wszyscy kandydaci dysponowali taką samą kasą, takim samym zapleczem organizacyjnym (dziesiątki a nawet setki pomocników partyjnych wspierających kampanię, rozwieszających plakaty, rozdających gadżety) oraz równym dostępem do neutralnych mas-mediów – wówczas i tylko wówczas JOW-y zdawałyby jako tako egzamin. Jako tako – gdyż i wtedy nie wybierano by zawsze lepszych, a wybierano by często elokwentniejszych i potrafiących lepiej ogłupić wyborców obiecankami cacankami. Rzecz polega bowiem na tym, że bydełko wyborcze w Polsce nie zawsze jest mądre i dlatego nie zawsze wybierze lepszego. Często wybierze hochsztaplera pokrętniej i bardziej uroczo mamiącego obietnicami, frazesami i demagogią.

          Realia polityczne u nas są obecnie takie, że już na starcie nie wszyscy kandydaci mają równe szanse. Przy JOW-ach promowani są ci, co mają bogatych sponsorów, silne zaplecze partyjne/organizacyjne i uprzywilejowany dostęp do żydo-mediów. Reszta kandydatów nie ma szans przebić się przez te bariery i przegrywa.

          JOW-y nie gwarantują w najniejszym stopniu zwycięstwa najlepszym kandydatom. Jest wręcz odwrotnie!

          Nie chcąc być posądzanym o werbalizm i demagogię podaję konkretne przykłady!

          W Dużym USraelu istnieje więcej partii politycznych, ale od dziesięcioleci Kongres zabetonowany jest tylko i wyłącznie dwoma z nich – “Demokratami” i “Republikanami”. Przy czym główna różnica pomiędzy nimi polega na różnicy celów ich ataków: “Demokraci” za Clintona i Obamy bombardowali na rozkaz banksterów odpowiednio Serbię i Libię. A “Republikanie” na rozkaz tychże samych banksterów napadli na – i okupowali Irak i Afganistan (ten okupują nadal). Jedynie jeśli idzie o zadłużanie USA w żydowskim prywatnym banku FED to obie partie ostro ze sobą walczą i jedna chce przelicytować drugą. Z czego niezmiernie cieszy się banksterska sitwa.

          Na naszym własnym podwórku doskonałym przykładem działania JOW-ów były ostatnie wybory do knessejmu i knessejmowego “Senatu”.
          W “proporcjonalnych” wyborach do knessejmu PO/PiS uzyskał łącznie prawie 70 % głosów bydełka wyborczego. Natomiast w wyborach do knessejmowego “Senatu” odbywających się po raz pierwszy w ordynacji JOW-wów tandemPO/PiS uzyskał łącznie 94 % głosów bydełka wyborczego, betonując w ten sposób senat swoim dwupartyjnym układem.

          Na tych przykładach doskonale widać, że JOW-y są metodą na zabetonowanie politycznej sceny tandemem dwóch głównych agenturalnych partii politycznych. Jeśli więc JOW-y w Polsce komukolwiek służą, to wyłącznie PO/PiSowi i jego mocodawcom.

          Nie pojmuję więc, jak można być tak ślepym i durnym – aby tych oczywistości nie dostrzegać. A jednak Kukiz, Duda i kilku innych walczą o JOW-wy wypatrując w nich “ratunku” dla Polski.

          Wygląda więc na to, że niechlubna tradycja sali BHPStoczni Gdańskiej – prowadzenie z niej Polaków w fałszywym kierunku – nadal jest kontynuowana.”
          https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/18/iii-rp-alias-rzydolandia-nr-3-unijnym-barakiem-pracy-niewolniczej/

          „Chcąc iść na wybory, potomku słowiańskich Polan, pamiętaj:
          – Wybory są organizowane pod patronatem okupantów Polski rękami pełniących obowiązki Polaków koczowników i usłużnych im polskich szabas-gojów.
          – partie agenturalne, a więc cała banda czworga (PO/PiS/PSL/SLD) oraz jej odpryski (PJN, czy ruch Palikota), promowane przez media, mają miażdżącą przewagę nad partiami nieagenturalnymi. Jedyną niewiadomą jest to, która z dwóch wiodących agentur (PO czy PiS) zwycięży i z jaką inną agenturą utworzy koalicję. Polska ma wybór między dżumą a tyfusem. Zwycięstwo partii nieagenturalnej jest niemożliwe.
          A gdyby nawet zdarzył się cud i zwyciężyłaby jakakolwiek nieagenturalna partia, pod byle pretekstem wybory zostaną unieważnione.
          – Biorąc udział w wyborach uznajesz je za wolne, demokratyczne, legalne i prawidłowo przeprowadzone. Legitymizujesz tym samym inscenizowaną nam przez okupantów farsę.
          – Dajesz prawo marionetkom politycznym koczowników do powoływania się na “społeczny mandat” na sprawowanie władzy.
          – Polski sejm i senat są atrapą parlamentu. Ponad nimi góruje Traktat Lizboński i tzw. “prawodawstwo” jewropejskie. Nawet jeśli uda się do “polskiego” knessejmu przemycić kilku nieagenturalnych posłów – nie zdziałają oni tam nic, a jedynie będą uwiarygadniać parlamentarną fikcję koczowniczej fasadowej “demokracji”.
          – Zarówno “parlament” jak i “wybory” są kosztownymi rekwizytami teatralnymi mającymi Gojom sugerować istnienie w Polsce wolności i demokracji. Spełniają one po prostu rolę oszukańczej zasłony dymnej zasłaniającej dyktaturę koczowników.
          – Biorąc udział w wyborczej farsie oszukujesz samego siebie – żyjesz bowiem w iluzji, że masz prawo wyboru, że coś zależy od Ciebie, że coś możesz zmienić. A wyniki “wyborów” już są zaklepane – wygra jedna z agenturalnych partii (dżuma lub tyfus). Po wyborach nie zmieni się nic – Polska nadal będzie pod okupacją.
          – Idąc do wyborów utwierdzasz innych zaczadzonych mediami rodaków, również idących na “wybory”, że postępują oni dobrze.
          – Okupantom Polski zależy na tym, abyśmy w wyborczej farsie brali udział. Bo to nabija im frekwencję, daje im mandat społeczny i pozwala im “legalnie” nadal okupować nasz kraj.

          Czy musimy być niewolnikami legitymizującymi naszych gnębicieli?
          Czy nie jest upokarzające branie udziału w wyborczej farsie po to, aby okupanci powoływali się na społeczny mandat (Twój udział w “wyborach”) do rządzenia naszym krajem?

          Kiedyś, przed wiekami do naszego domu ściągnęli obcy koczownicy. Zostali gościnnie przyjęci. Z upływem czasu zaczęli się przebierać za domowników. Podstępnie wypchnęli nas do pomieszczeń dla służby a sami zajęli komnaty. Dzisiaj, w dobie fasadowej demokracji potomkowie Ziemowita, Mieszka, Kraka potulnie idą do urn wybierać sobie na władców obcych, koczowniczych agentów.
          Czy tak być musi?

          Wybory organizują okupaci.

          Nie głosuję, bo w okupacyjnej farsie wyborczej nie partycypuję.
          Nie głosuję, bo z okupantami nie kolaboruję.

          Rodaku, nie bądź durny – nie idź do koczowniczej urny.”
          http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/10/02/fikcja-wyborow-parlamentarnych-obserwator/

          Andrzej Pochylski powinien posłuchać mądrego człowieka. Może coś z tego zrozumie:

          Polubienie

  5. „Trudno określić, czy jest to pospolite ruszenie wywolane rzeczywiście oddolnie, czy też zadaniowane przez wrogie Polsce slużby specjalne państw obcych, które dążą do utopienia Polski w morzu krwi, wywolaniu wojny domowej i wprowadzeniu stanu wyjątkowego.”

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.