Moja Słowiańszczyzna…

.

lightoflucifer_kolowrot_42

.

Kiedyś mieliśmy naszych własnych słowiańskich bogów. Wielu z nich było bogami Natury. Czciliśmy boginię Matkę Ziemię Mokosz. Czciliśmy boga Nieba – Swaroga. Czciliśmy jego boskiego syna – boga życiodajnego Słońca – Swarożyca. Czciliśmy boga Roda, stwórcę świata, ojca wszystkich bogów, duchów i ludzi. Czciliśmy Świętowita – boga życiodajnych sił Przyrody. Czciliśmy boginie i bogów karmicznych, strażników losu, przeznaczenia, zaświatów i reinkarnacji – Rodzanice, Wiły, Welesa.

Dzisiaj mamy wyssanego z palca przez żydowskich kapłanów boga obcego, mściwego, zazdrosnego, ludobójczego, żydowskiego, narzuconego naszym przodkom niemieckimi mieczami przez renegata Kazimierza Odszczepieńca po buncie pogańskim.

Kiedyś czciliśmy Ziemię jako boginię – była ona dla nas świętą boginią Mokoszą.
Nadjordańska dżuma kazała nam czynić Ziemię sobie poddaną. Uczyniliśmy z niej przedmiot do eksploatacji, śmietnik i wysypisko odpadów. Oraz przedmiot handlu i spekulacji cenami gruntu.

Kiedyś nasza wiara/wiedza była afirmacją życia.
Dzisiaj każe nam się rozpamiętywać cierpienie, biczowanie i śmierć na belce.

Kiedyś naszym świętom towarzyszyły śpiew, taniec, radość.
Dzisiaj każe się nam pościć, posypywać głowy popiołem i umartwiać mściwemu bożkowi znad Jordanu ku upodobaniu.

Kiedyś nie baliśmy się śmierci. Wiedzieliśmy, że po niej pójdziemy do Nawii.
Dzisiaj straszy się nas „ogniem nieugaszonym” i „wiekuistym potępieniem”, które wyssano z palca, aby trzymać nas w strachu i posłuszeństwie. Oraz w zależności od kleru, który ogłosił się monopolistą na pośrednictwo pomiędzy okłamywanymi owieczkami a ludobójczym nadjodańskim bożkiem.

Kiedyś mieliśmy własną kulturę – słowiańską.
Dzisiaj mamy obcą „kulturę”, przepojoną nadjordańskimi „wartościami”- zdradą własnej tożsamości i kultury, fanatyzmem i hipokryzją.  Oraz tępą wiarą w rasistowskiego, ludobójczego nadjordańskiego bożka.  A także ślepą wiarą w bzdurne brednie objawione.

Kiedyś byliśmy wolnym ludem, żyjącym w solidarnych wspólnotach. Nie było u nas głodnych obok sytych i bogaczy obok bezdomnych i biedaków.
Przywleczona do nas nadjordańska dżuma była dobra dla garstki możnowładców, szlachty i uprzywilejowanego kleru. Za to dla ludu była uciskiem wyzyskiem i zniewoleniem.

Dzisiaj nadal jesteśmy wywłaszczonym ludem. Nadal jesteśmy we własnym kraju oszukiwanym, okłamywanym i okradanym bydłem roboczym . Rządzi nami udająca Polaków agentura Brukseli,  Grupy Bilderberga i Telawiwu.

Kiedyś byliśmy dumnymi Słowianami z własną tożsamością.
Dzisiaj tożsamość naszą określają obce gusła i mity, księga zbrodni lub załgana koczownicza polityczna poprawność, a potomkowie dumnych Słowian mówią o sobie – Ja też jestem Żydem (duchowym). Albo czują się Jewropejczykami – bo jest to postępactwo i „nowoczesność” promowana przez koczownicze media. I przez agentów banksterskiej sitwy.

.

.

Czy obudzi się w nas duch niepodległy zmyty z nas od wczesnego polania nas wodą? Czy przestaniemy być sobie samym cudzymi?

„Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

Zrabowano nam naszego Ducha. Zakłamano nam historię. Zagrabiono nam nasze mienie, naszą Ziemię.

Jak długo jeszcze będziemy pogrążeni w żelaznych kleszczach odmóżdżającej nadjordańskiej dżumy i jej „laickiej” siostry – politycznej poprawności?

 

 

.

opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

 

Reklamy

10 thoughts on “Moja Słowiańszczyzna…

  1. „Kiedyś mieliśmy…” Nadal mamy z tą różnicą, że wielu Polaków nie ma świadomości jakie są prawdziwe korzenie. Musimy pamiętać o naszej przeszłości choćby z tego powodu, że inni zacierają ręce by dogoniła nas niepamięć. Liczy się każdy mit, każde słowo i każdy drobiazg wydobyty spod ziemi. Jesteśmy tu i teraz i nie pozwolimy by zaginęło coś, co mamy najcenniejsze! Gdyby każdy z nas wiedział, co kiedyś mieliśmy to świat byłby inny. Nie możemy zasypiać ze słowami „kiedyś będzie lepiej” musimy iść w tym kierunku by było lepiej. A może to właśnie dziś jest ten dzień? Może dziś stanie się coś, co wszystko odmieni? Zatem nie załamujmy rąk i działajmy by nasza słowiańska tradycja znów rozbłysła i zgniotła potęgą urojenia, które przyćmiły tak wielu.

    Polubienie

    • Masław:

      Owo stwierdzenie “Kiedyś mieliśmy…” to tylko figura retoryczna mająca uświadomić jahwistom-żydłakom naszą rzeczywistą tradycję, kulturę, tożsamość i Ducha.
      Resztę sam wyjaśniłeś!

      Polubienie

      • Nasz duch, tożsamość i tradycja budzi się każdego dnia z coraz większą siłą. Widzę to, rozmawiam z ludźmi i co słyszę „mam dość tej cywilizacji’ lub „nudzi mnie nowoczesność” Znacznie więcej osób niż kilka lat wstecz da się namówić na „opowieści o przeszłości”. Przyjdzie dzień, że jahwiści obudzą się z ręką w nocniku.

        Polubienie

  2. Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki, Chrześcijaństwo naukowe – wyznanie założone w USA w 1879 roku przez Mary Baker Eddy.

    W 1866 roku Eddy przeżyła wielki wstrząs, gdy była w krytycznym stanie po wypadku, doznała „objawienia” i została „cudownie” uzdrowiona po przeczytaniu w Biblii
    o jednym z przypadków uleczenia przez Jezusa.

    Doktryna charakteryzuje się negacją realności świata fizycznego.
    Wyznawcy wierzą, że choroby somatyczne zasadniczo mają charakter duchowy.
    Nie uznają żadnych lekarstw; wierzą, że Bóg może wyleczyć choroby dzięki ich modlitwie.
    Według statystyk śmiertelność wśród wyznawców jest wyższa niż przeciętna.
    Wiele kontrowersji wzbudza też unikanie kontaktów z medycyną w przypadku problemów zdrowotnych dzieci.

    Wyznanie obecnie liczy ponad 3500 odgałęzień i filii w przeszło 60 krajach,
    ponad 2 mln wyznawców.
    Zwierzchnikiem Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki w Polsce jest Lech Katrycz

    Nauka …

    Polubienie

    • Panie Michale,

      Zafrapowała mnie pewna zbieżność zamieszczonego przez Pana filmu i tekstu Dobrogosta o mitycznym królestwie Szambali.
      http://dragontn.blog.pl/2012/12/17/zaginiona-kolebka-bialowodje-w-swietle-mitow/

      Otóż w filmie jest mowa o tym, iż Wedy zawierają informacje o zjawiskach (zorza polarna, noc i dzień polarny) nieznanych w Indiach. Stąd wnioskować należy, że Wedy zawierają wiedzę jeszcz starszą, która z północy trafiła na subkontynet indyjski. Wiedza ta mogła powstać właśnie w owym mitycznym królestwie Szambali, które po odmitologizowaniu jest rzeczywistą pra-kolebką Słowiańszczyzny, cywilizacji słowiańskiej i cywilizacji ludów indo-europejskich.

      Polubienie

    • Patrz Mezamir – Salwowski, ten duchowy żyd i słowiański renegat pisze:

      „Nocy Kupały” jest próbą wskrzeszenia do łask dawnej pogańskiej tradycji wraz z jej bogatym bagażem niechrześcijańskich i zabobonnych interpretacji i znaczeń.”

      A ja mam dziki ubaw, bo widać po tym, jak żydłactwo boi się powrotu naszej pogańskiej tradycji. Ci z obrzezanymi mózgami wolą ich żydowskie gusła i zabobony.

      A ponadto tylko palant może przyrównywać lutowe żydłackie „Walentynki” (mające zresztą pogańskie korzenie w pogańskim święcie „Luperkalia”) z czerwcową Kupałą będącą świętem solarnym. Co ma piernik do wiatraka?

      Polubienie

  3. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Proroctwo-przyszlego-papieza-Kosciol-czeka-powazny-wstrzas,wid,15344715,wiadomosc.html?ticaid=110181#czytajdalej

    Kościół czeka poważny kryzys, który drastycznie ograniczy liczbę wiernych i jego wpływy. Odrodzony będzie niewielką, ale bardziej uduchowioną wspólnotą – brzmi proroctwo Josepha Ratzingera, dziś papieża Benedykta XVI, które przypomina Vatican Insider, prestiżowy portal związany z turyńskim dziennikiem „La Stampa”.

    Proroctwo 😀

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.