Szczodre Gody – Niech Nam Nasze Słowiańskie Bogi Darzą !

.

szczodre_kartka

.

Na początek zamieszczam film z obchodów Szczodrych Godów w Drohiczynie w roku 2006.

.

.

Nasi przodkowie byli wyznawcami przyrodzonej i naturalnej kiedyś na całym świecie Wiary Przyrody. Przyroda była dla nich  wytworem i dziedziną aktywności boskich sił. Ale i sama miała Boską Naturę. Napełniona była boską obecnością. Wszystko co żywe, posiadało własnego ducha i powiązane było z bogiem/bogami.
Ważne święta u Słowian związane były z rocznym cyklem życiodajnego Słońca. W rekonstrukcjach panteonu słowiańskiego znajdujemy sprzeczności dotyczące tego życiodajnego źródła światła i ciepła. Według jednych badaczy i znawców bogiem Słońca był Swaróg. Według  innych był nim Swarożyc. Dla mnie osobiście wszystkie te spory są bezpodstawne i szkodliwe. Słowianie czcili życiodajny aspekt Słońca – jego ciepło i światło docierające do Ziemi. Na tysiąclecia przed „nowoczesną” współczesną nauką wiedzieli, że bez Słońca nie byłoby życia na Ziemi. Bez względu więc na imię, jakim każdy z nas obdarzy Słońce – czy będzie to Swaróg czy Swarożyc – pamiętajmy, że Słowianie czcili nie tyle imię samo w sobie, co Aspekt  i Siłę Natury, jakie ono reprezentowało.

Mnie osobiście odpowiada taki podział:

Swaróg – bóg nieba. Główny bóg rządzący przyrodą i społeczeństwem, stworzył on prawo.
Swarożyc – bóg Słońca na niebie, na ziemi utożsamia ogień. Syn Swaroga.

Ale nie przymuszam do niego nikogo.

W obiegu życiodajnego Słońca-Swarożyca dookoła naszej rodzinnej boskiej Matki Ziemi-Mokoszy wyróżniają się cztery dni w roku. Są to obie równonoce – wiosenna i jesienna oraz letnie i zimowe przesilenie. I w te właśnie dni przypadały cztery ważne słowiańskie święta.

Wiosenna równonoc świętowana była jako Jare Gody, podczas których żegnano/przepędzano zimę ciesząc się z ponownego budzenia się przyrody do życia po zimowym śnie. Obrzędy witania wiosny były różnorodne i trwały kilkanaście dni. Do pogańskich obrzędów zaliczamy m.in. malowanie pisanek, polewanie dziewcząt wodą, palenie ognisk nad wodą, pierwsze siewy ziarna. Jednym z nieskatoliczonych obrzędów witania wiosny, który przetrwał do dzisiaj, a nawet staje się ponownie coraz bardziej popularny, było topienie Marzanny/Mareny. Obrzęd ten był przez wieki zwalczany przez kościół. Jeszcze w XVII wieku kler próbował wprowadzić w jego miejsce pierwszego dnia wiosny   zwyczaj zrzucania z wież kościelnych kukły Judasza. Jednak owa katolicka „tradycja” została przez „owieczki” zignorowana i nie przyjęła się, a topienie Marzanny przetrwało do dzisiaj i nadal ma się dobrze.

Przesilenie letnie radośnie świętowano jako Kupalnockę. Tańcom i śpiewom przy ogniskach towarzyszyła często seksualna inicjacja młodzieży. Jakkolwiek zdrada małżeńska była u Słowian ciężkim złamaniem obyczaju, młodzieży żyła bez zakłamanej pruderii, wywołującej u chrześcijan seksualne natręctwa i dewiacje.
W jego kronikach Jan Długosz „szaty rozdzierał” z powodu Kupalnocki – jak pisał, mimo, iż już pięć wieków upłynęło do chrztu Polski, to wciąż „odprawiano [obrzędy Kupalnocki] przez bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się, oraz inne miłosne pienia…”

Jesienną równonoc we wrześniu świętowano także przez wiele dni. Obrzędy zawierały głównie podziękowanie bogom za plony. Ten słowiański zwyczaj przetrwał do dzisiaj. W czasach PRL urządzane były uroczyste dożynki centralne transmitowane w telewizji (osobiście brałem udział w centralnych dożynkach w Białymstoku w roku 1973 jako członek zespołu tańca ludowego).
Katolicy zawłaszczyli sobie to święto i urządzają „katolickie” dożynki.
http://www.diecezja.szczecin.pl/fotogalerie/1592-Dozynki-Archidiecezjalne–Pyrzyce–26082012-r

Czwartym ważnym świętem solarnym było zimowe przesilenie, po którym nocy powoli ubywa a dni stają się dłuższe.
Także i to święto, nazywane Szczodrymi Godami, obchodzono przez kilka dni. Urządzano uroczyste wieczerze, połączone z wróżbami, śpiewami i tańcami. Szczególnie czczono w tym okresie „odradzające się”  Słońce-Swarożyca, oświetlające naszą Matkę Ziemię – Mokosz.  Czczono też boga Roda, stworzyciela świata, opiekuna losu i przeznaczenia, ojca wszystkich bogów, istot demonicznych oraz ludzi. Istniały wszak regionalne różnice. Lokalnie czczono głównie Świętowita, Peruna, Trygława czy Welesa. Słowiańszczyznę charakteryzował duży koloryt i różnorodność regionalna. Niemniej u wszystkich słowiańskich ludów Przyroda i Natura były święte.
Podczas Szczodrych Godów pamiętano także o zmarłych przodkach, paląc na cmetarzach ogniska i urządzając przy grobach obrzędowe uczty.

Obrzędowym ucztom w czasie Szczodrych Godów towarzyszyły przeróżne zwyczaje. Pod obrusem na stołach układano słomę lub siano, a w rogu izb stawiano snopek zboża, co miało przynieść pomyślne plony w przyszłym roku (jahwiści narzucili własną interpretację tej tradycji nawiązując do „stajenki betlejemskiej”). Pomieszczenia dekorowano gałązkami świerku, jodły lub sosny. W wielu regionach na stołach podawano dwanaście potraw symbolizujących 12 miesięcy/księżyców – w każdym roku przypada średnio 12 pełni księżyca/miesiąca. U jahwistów, którzy przywłaszczyli sobie to pogańskie święto i wiele jego tradycji, 12 potraw symbolizować ma 12 apostołów.

W czasie Szczodrych Godów obchodzono w przebraniach wszystkie domostwa obnosząc ze sobą m.in wyobrażenie Słońca-Swarożyca (jahwiści ten zwyczaj przywłaszczyli sobie, przy czym Słońce-Swarożyc „przeistoczyło się” u nich w „gwiazdę betlejemską”). Kolędowanie jest słowiańską tradycją, jak prawie wszystkie inne zawłaszczoną przez jahwistów. Nie mogąc ich wytępić jahwiści podszyli się pod nie nadając im „biblijną” (czytaj – żydowską) interpretację. W Polsce dodatkowo kolędowanie służy „pasterzom” do szpiclowania owieczek w ich mieszkaniach i do ściągania dodatkowego haraczu.

Zwalczająca pogańską Wiarę Przyrody nadjordańska dżuma wymyśliła jej własne święto, czyli tzw. „boże narodzenie”. Jest ono od początku do końca zwykłym oszustwem.

Było to tak…

Najpierw podczas I soboru nicejskiego w „demokratycznym głosowaniu” na rozkaz Konstantyna zgonieni na sobór biskupi dogmatycznie okrzyczeli żydowskiego idola Joszue „bogiem”, „synem bożym”, „drugą osobą boską, współistotną ojcu” (czyli plugawemu Jahwe ludobójcy). Następnie zaczęto obchodzić jego „urodziny” jako „boże narodzenie” – tyle że robiono to dopiero od czwartego wieku i początkowo w styczniu. Datę 25 grudnia jako jego domniemane urodziny ustalono arbitralnie – po prostu wzięto ją z głowy. Nikt nie wie, kiedy obrzezany cieśla urodził się. Jego datę urodzenia znają jahwiści z dokładnością do ok. 10 lat.
A ponieważ pogański Rzym masowo świętował solarne święto Sol Invictus 25 grudnia, a żydo-chrześcijańskie styczniowe „boże narodzenie” nie cieszyło się popularnością, watykańska sekta przeniosła święto domniemanych urodzin ich idola na 25 grudnia. Podstępem tym zastąpiono obrzędy ku czci życiodajnego Słońca świętowaniem urodzin żydowskiego idola.

A dzisiaj watykańska sekta płacze, że „ukradziono” jej święta – w tym owe „bożego narodzenia”.

„To prawda, że ukradziono nam Boże Narodzenie, Wielkanoc, Wszystkich Świętych…”

Złodziejaszkom sprytniejszy od nich złodziejaszek ukradł skradzione święta. I rozpaczają z tego powodu. Boli ich komercjalizacja świąt. Ale tylko z tego powodu, że zyski zgarnia ktoś inny. Bo w przeszłości  watykańscy jahwiści skomercjalizowali wszystko, nawet „zbawienie” i „grzechów odpuszczenie”. Handel podrobionymi relikwiami był prawdziwą żyłą złota i zasilał biskupie i papieskie skarbce. A za odpowiednią ilość złotych monet można było sobie nawet kupić u watykańskiego herszta i jego podkomendnych tyle a tyle lat/wieków darowania (wyssanego z palca przez oszustów teologów) czyśćca. Przy czym bogatsi byli uprzywilejowani. Mieli więcej kasy, tak więc od  większej ilości lat domniemanych czyśćcowych katuszy mogli siebie za złoto „wykupić”. I w  taki to sposób KK realizował „złotą myśli” jego obrzezanego idola prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niźli bogaci wejdą do królestwa niebieskiego”.
Dopiero Luter wystąpił zdecydowanie przeciwko temu kupczeniu „łaską bożą” za złoto. I ten złodziejski proceder watykanistów został wówczas oficjalnie odwołany. Nieoficjalnie trwa nadal. Za złoto/pieniądze można u chciwych księży/hierarchów nadal wszystko kupić – błogosławieństwo, odpust grzechów, dyspensę, ślub kościelny dla ateisty, unieważnienie ślubu dla każdego kto buli tyle a tyle, pogrzeb dla „bezbożnika” – słowem – wszystko.

Ale zostawiam watykańską sektę na boku i wracam do Szczodrych Godów…

Szczodre Gody uroczyście świętowane są przez wszystkie oficjalne związki rodzimowiercze. Na ich portalach można znaleźć wiele ciekawych informacji, oraz relacje i zdjęcia z tychże obrzędów.

Ale i niezrzeszeni piszą o Szczodrych Godach.

Znalazłem o tym święcie ciekawy tekst sprzed siedmi lat.

„U Słowian przesilenie zimowe poświęcone było także duszom zmarłych przodków. By dusze zmarłych mogły się ogrzać palono na cmentarzach ogniska i organizowano rytualne uczty (z którymi w późniejszym okresie przeniesiono się do domostw). Był to też szczególny czas na odprawianie wróżb mogących przewidzieć przebieg przyszłego roku np. pogodę i przyszłoroczne zbiory. W pewnych regionach (głównie na Śląsku) w okresie tym praktykowano zwyczaj stawiania w kącie izby ostatniego zżętego snopa żyta. Był on zazwyczaj dekorowany suszonymi owocami (najczęściej jabłkami) oraz orzechami, zaś po święcie pieczołowicie przechowywany aż do wiosny. To właśnie z nasion pochodzących z kłosów tegoż snopa należało bowiem rozpocząć przyszłoroczny siew…”

Pisała rok temu o nim Kraina Wędrujących Wysp (niestety właściciel strony nie zgadza się na jej kopiowanie).

Trzy lata temu wiersz o Szczodrych Godach opublikowała „Warcianka

.

Niechaj na Godowe Święta
nikt o zwadach nie pamięta.
Cuda niech sie dzieją w Gody,
niechaj w rzekach płyną miody,
niechaj gada wszelkie zwierze
niech Bogowie w naszej wierze
się ostaną, a o świcie
świat sie zrodzi w Świętowicie.
Niechaj dziady ku nam przyjdą,
z kucji głodne niech nie wyjdą.
Niechaj wróżby i życzenia
będą źrodłem odrodzenia
dobrobytu i płodnosci.
Pannom chłopca do miłości
niech przyniesie maku tarcie
i świeżego siana garście.
Na choroby i złe moce,
by nie były straszne noce,
sad ubrany orzechami
zwisnie w izbie ponad nami.
By zwierzyna była w lasach
turon pośród nas niech hasa.
Z lasu, wody i ogrodu
oraz polnych licznych płodów
niech na stole nie brakuje.
Tak to Gody się świętuje!

.
gody02
.

Obrzędy tego słowiańskiego święta opisuje wiki, ale i Polski Network:

„Słowianie obchodzili to święto kilka lub nawet kilkanaście dni. Odbywały się wówczas huczne biesiady na przywitanie nowego roku. W języku staropolskim nazwą Gody zaczęto określać okres od Święta Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli i tym samym połączono tradycję słowiańską z chrześcijaństwem. Podczas Godów zaprzestawano wszelkich prac, a czas spędzano na odwiedzaniu gości, obdarowywaniu się prezentami i śpiewaniu tradycyjnych pieśni. Uroczystości związane z Godami zarówno przed, jak i po przyjęciu chrześcijaństwa obchodzono bardzo wesoło. Słowianie radowali się nadzieją zakończenia zimy i zwycięstwa Słońca, Polacy w Średniowieczu biesiadowali z okazji narodzin Chrystusa. U Słowian czas Godów był również czasem pamięci o zmarłych. W niektórych rejonach na gody dekorowano w domu snop żyta pozostały z Dożynek (odpowiednik bożonarodzeniowej choinki). Aby zapewnić urodzaj na przyszły rok, podczas uczt umieszczano siano pod obrusami. Ważnym elementem obchodów Godów było rytualne obchodzenie domostw z figurą nowonarodzonego Słońca.

Współcześnie wiele zwyczajów godowych Polacy kultywują podczas Bożego Narodzenia. Wprawdzie zamiast tradycyjnych słowiańskich pieśni śpiewa się kolędy, zamiast snopu żyta dekoruje się choinkę, to jednak istnieje tu pewne podobieństwo. Pozostał również zwyczaj wkładania sianka pod obrus, choć odmiennie uzasadniony przez naukę Kościoła Katolickiego. Święto Godowe w jego pierwotnej formie obchodzi się dziś w Polsce jedynie wśród współczesnych grup rodzimowierczych”

.

A nawet rok temu pisała o nich – i to sympatycznie – szmatława GadzinóWka:

„W czasie przesilenia zimowego (21-22 grudnia) rodzimowiercy słowiańscy obchodzą jedno z czterech głównych świąt słowiańskiego cyklu liturgicznego – Święto Godowe, zwane też Szczodrymi Godami (lub po prostu Godami). Duszan, 36-letni pracownik nowohuckiego kombinatu, który od 1997 roku praktykuje rodzimowierstwo, wielokrotnie organizował świąteczne spotkania dla rodzimowierców z Krakowa. – Szczodre Gody to pożegnanie starego Słońca w ostatni dzień jesieni i powitanie w pierwszy dzień zimy młodego Swaroga, czyli nowego Słońca – tłumaczy. – Trwający około godziny obrzęd odbywa się pod gołym niebem. Przyzywamy dziadów, by z nami ucztowali całą noc, święcimy ogień i modlimy się do bogów. Do obrzędu potrzebujemy kilku przedmiotów: posążka Świętowita, naczynia do okadzania, rogów do trąbienia, stanic (proporców) symbolizujących pory roku, misek na obiaty. Staramy się założyć stroje wzorowane na ubiorze dawnych Słowian, traktujemy je jako odświętne. Na stołach biesiadnych pojawiają się między innymi: kutia, kasza z suszonymi śliwkami, czosnkiem lub makiem, barszcz czerwony, kwaśnica, pierogi ruskie i różne ciasta. Pijemy piwo, miód pitny, wino i kwas chlebowy.

Ważnym elementem takiego spotkania jest kolęda – jeden z wielu zwyczajów, jakie chrześcijaństwo przejęło z rodzimych wierzeń pogańskich. Postacie występujące w niej są symbolami siły witalnej, odradzającej się przyrody i szczęścia. Inscenizacja prowadzona jest przez dziada, który zaprasza osoby odgrywające turonia, niedźwiedzia, bociana, trzynogą kozę, barana, i opisuje ich atrybuty. Podczas biesiady są częstowani i obdarowywani, co ma zapewnić opiekę sił przyrody nad światem i nad nami.”

.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

.

Prastara słowiańska wiara, tradycja i kultura nigdy nie zostały całkowicie wyeliminowane i pokonane. A obecnie na naszych oczach odradzają się na naszej słowiańskiej ziemi.
Naszej słowiańskiej boskiej Matce Ziemi.

Naszej Matce – Mokoszy.

Nie zmógł jej przez ponad całe tysiąclecie buldożer jahwizmu.  Choć żyły z siebie wypruwał, aby wszystko zżydzić i skatoliczyć
Jak niepyszny będzie musiał się kiedyś stąd wynieść.

Nad Jordan – tam gdzie jest jego miejsce.

.

lightoflucifer_kolowrot_42

.
Sława Bogom!

Sława Swarożycowi!

Sława Przodkom !

Niech Nam Bogi Darzą !

.
.
opolczyk

.precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Reklamy

29 komentarzy do “Szczodre Gody – Niech Nam Nasze Słowiańskie Bogi Darzą !

  1. 12 potraw symbolizować ma 12 apostołów.”-Chyba wiem czemu,potrawy stawia się na stole czyli „a po stołach rozstawiamy potrawy” 😀

    Polubienie

    • I co tym swoim wpisem chcialec pokazac? Wulgarny jezyk na ktory Cie tylko stac?

      Wskaż mi jeden jedyny wulgaryzm.
      Jak nie – dostaniesz szlaban.
      opolczyk

      Polubienie

  2. Szczodre Gody nie dla wszystkich w Polsce, Znany bloger Bogdan Goczyński tuż przed świętami ponownie trafił do więzienia. Bogdan Goczyński jest ofiarą sytemu patologii władzy w Polsce, który na łamach Nowego Ekranu opisuje dr.Zbigniew Kękuś. Vide :
    2012.12.19. Pismo Zbigniewa Kękusia do redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika

    http://maciejka.nowyekran.pl/post/83583,2012-12-19-pismo-zbigniewa-kekusia-do-redaktora-naczelnego-gazety-wyborczej-adama-michnika

    Z socjologii władzy wiadomo, iż każdy reżim polityczny, by móc istnieć musi mieć swoje ofiary /kozłów ofiarnych/. Mogą to być zarówno członkowie establishmentu , jak również zwykli obywatele. Wszystko to po to, by:

    -po pierwsze : zastraszyć innych obywateli;

    -po drugie : tym innym dać igrzyska, by mogli okazywać empatię,
    agresję, radość z czyjegoś /nie własnego/ nieszczęścia itp.

    Wyrażam swoje poparcie dla Bogdana Goczyńskiego i życzę mocy duchowej , by mógł to wszystko przetrwać i przeżyć.

    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/83599,bogdan-goczynski-aresztowany-na-2-miesiace

    Polubienie

    • Bogdana Goczyńskiego znam z kilku długich rozmów telefonicznych. Jest on klasycznym przykładem dyspozycyjności sędziów, prokuratorów i policji w naszym zgnojonym i szabrowanym unijnym baraczku.
      Niestety, poza okazaniem mu solidarności niewiele jesteśmy w stanie dla niego zrobić. Tzw. „wymiar sprawiedliwości” to instytucja uprawiająca zabawę w głuchy telefon. Znam to z autopsji…

      Polubienie

  3. Irytuje mnie, że ani słowem nie ma w tekście wzmianki o tym, że to fanatyczne katoliczenie słowiańskiej Polski przyniosło nam w XVIII w. upadek Rz’plitej. Lipy uprzedmiotowiono, „rzymską szubienicę” zamiast niej czczono – i słowiańszczyznę żydzizmem-jahwizmem zastąpiono.
    Filmik pokazuje walkę o wolność pod znakiem rzymskiej szubienicy – która Słowiańszczyznę i Polskę nieomal dobiła.
    Obłęd! Do tępawych jahwistów nic nie dociera…
    opolczyk

    Polubienie

  4. Pingback: Boże Narodzenie 2012 « Grypa666's Blog

    • Gwoli wyjaśnienia…
      Ktoś wysłał zbiorczego maila na większą ilość adresów (częściowo je skasowałem, aby uniemożliwić pisanie do nich):

      aakarwat
      admin@alternatywa
      admin@prawica
      alex_mat
      amaksym
      antyeuro
      aquskaaa
      as.poliszynel
      biuro@pis
      cyprian3
      foltyns
      gacestan
      gewalug
      zs.strzelec
      imosa
      irb.jud
      jan.s
      jankow
      janusz.ko
      jerzy.ko
      kleinangelica
      kpodlask
      latarnik
      littbock
      lospolski
      maciej.we
      magdalena.ga
      marekc
      margare
      mariannadzi
      mcisek
      mietekj
      miroslaw
      mmaz@
      monitorpolski
      mwlodz1922
      natus
      obudzsiepolsko
      p.lesni
      pajakro
      pamiecnarodu1
      piotr.bein
      pitr.dyb
      s.drop
      skon
      sm966cwp
      solidarni.s
      stan@trans
      sw.sekretaria
      switala
      szeja
      w.raczuna
      xekraw

      Mnie też wsadzono na listę.
      Jeden z maili brzmiał:

      Wesołych Świąt i Do Siego Roku 2013!

      Odpisałem:

      Jestem Słowianinem, poganinem. Nie obchodzę żydo-katolickich/żydo-
      chrześcijańskich świąt.

      Szczodrych Godów!

      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/20/szczodre-gody-niech-nam-nasze-slowianskie-bogi-darza/

      W między czasie otrzymałem indywidualnie odpowiedć od jednego z adresatów:

      To masz problem, Stos już się tli.

      W jego adresie jest cyfra 966. A więc data domniemanego chrztu zdrajcy/podrzutka Mieszka I.
      Jahwizm szczerzy kły…
      Tylko łapska ma za krótkie…

      Polubienie

      • Proponuję opublikować adres mailowy tego agitatora żydzizmu, aby wszyscy wiedzieli o kogo chodzi. Kiedyś za występek przeciwko Ojczyźnie, Słowiańskości i wspólnej racji, łapska by obcięto – rzecz jasna publicznie. Więc publicznie zdrajców Ojczyzny należy piętnować.

        roomzeis.

        Polubienie

        • Roomzeis:
          Wymiana maili była dłuższa. Być może o tym napiszę. Akurat na ów zbiorczy adres mailowy wysłałem takiego oto maila:

          W odpowiedzi na mojego maila (tego, że jestem poganinem) odpisał do mnie indywidualnie anonimowiec SM (sm966cwp@gmail.com). Napisał on tak:

          To masz problem, Stos już się tli.

          Odpisałem mu:

          Jahwizm szczerzy kły…
          Tylko łapska ma za krótkie…


          as/opolczyk

          https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/16/biblijne-korzenie-globalizmu-nwo/
          https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/11/ksiega-zbrodni/
          https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/10/slowianska-polska/

          Na co ten, jak podejrzewam katolik, chrześcijan, napisał do mnie:

          Sram na twoje „święte” krzaki.

          Odpowiedziałem na ten plugawy bełkot żydłaka:

          Z daleka czuć „kulturę” żydłaka-katolika

          Otrzymałem taką odpowiedź:

          Chuja wiesz o mojej Religii.

          Ta wymiana maili jeszcze bardziej przekonuje mnie, że ową „chrześcijańską” kulturę rodem znad Jordanu należy tępić i plenić.
          Pokazuje też żydłacko-katolicki „szacunek” do naszej przedchrześcijańskiej tradycji, przeszłości, naszych korzeni i naszej prastarej Świętej Wiary Przyrody Naszych Ojców.

          Proszę tylko nie bredzić, że od chrztu zdrajcy/podrzutka Mieszka Polska była katolicka.

          Przypominam katolikom kilka cytatów:

          Raport pewnego księdza z roku 1720:

          “…nastawszy do kościoła godzieskiego (koło Kalisza) zastałem ludzi tak bezbożnych jak w Sodomie i Gomorze (ledwo) się tak wieś z nimi nie zapadła. Nie spowiadali się po lat dziesięciu, dwudziestu. O pacierzu trudno było pytać i o przykazaniu boskim, bo go nie umieli….

          A tutaj raport z 1793 roku opisujący lustrację biskupią we wsi Kałdus na Ziemi Chełmińskiej.

          “…nieliczni mają zwyczaj uczestniczyć w […] nabożeństwie, cały zaś lud, w tych najwięcej prawowierną religię obrażających czasach, częściowo składa ofiary Bachusowi w dolinie wsi Kałdus, a częściowo Wenerze w sąsiednim gaju. Dlatego z takiego też powodu, jak i zniszczenia niniejszej kaplicy, musiał kult zostać przeniesiony do chełmińskiego kościoła parafialnego.”

          https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/12/suwerennosc/

          I jeszcze cytaty badacza Słowiańszczyzny Adama Czarnockiego z początków XIX wieku:


          Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.


          Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.

          http://pl.wikiquote.org/wiki/Zorian_Do%C5%82%C4%99ga_Chodakowski

          Proszę o nieumieszczanie mnie nigdy więcej na podobnej liście adresowej. Z takim wulgarnym, prymitywnym „bydłem” jak SM nic mnie nie łączy.

          Nie mam zamiaru przebywać w takim towarzystwie. Nawet wirtualnie.

          as/opolczyk/poganin

          Polubienie

          • Takie cytaty należałoby zebrać do kupy i podesłać do analizy np. do skurii biskupczej 😉 Ciekawe jakim komentarzem czarnowieprzysta dyżurny opatrzyłby swój list zwrotny..? W zboczonej, fanatycznej rzeczywistości rodzą im się w głowach niesamowicie wręcz przerażające i niewybredne riposty rodem z centrali inkwizytorskiej. Cytaty, które Pan wybrał są książkowym wręcz przykładem jarzącej się w jahwizmie nienawiści do wszystkiego co Inne – celowo napisałem przez „I”, bo dla mnie wszystko, co nie związane jest z katolackim rytem jest od razu zacne i godne uwagi.

            Wszystkim szukającym choć chwili spokoju i ucieczki od zewsząd dobiegających do uszu bożonarodzeniowych przyśpiewek, polecam utwór zespołu Atmasfera – „Radharani Syamasundar” – na izraelskim jutjubie dostępny od ręki. Zespół ze Lwowa, grający „nowoczesny” folk; niestety nie zadałem sobie trudu i nie przetłumaczyłem tekstów – mam nadzieję, że znający j. ukraiński nie wpadną na jakieś przejawy chwalnojahwijskie, bo zdążyłem zebrać okazałą kolekcję utworów..

            P.S.

            Wyjątkowo w tym roku nie dostałem jeszcze żadnych życzeń świętojahwijskich, czego i innym serdecznie życzę 😉

            roomzeis.

            Polubienie

          • HAHAHAHAHAHAHAHA .prawdę mówiąc to ten cały SM (sm966cwp@gmail.com) sam „kija” wie o swojej religii . przecież to jego koshernego bożka znalazł spekulant zbożowy Mojżesz w jakimś tam krzaku nadpalonym czy płonącym .{ciekawe co on w tych krzakach wyprawiał ten ich cały „pambók”}
            Nasi Bogowie nie chowali się po krzakach jak ten jego pustynny dżin przybłęda .”…Często w pracach naukowych jako axis mundi Słowian podaje się Drzewo Kosmiczne z niebem (Rajem/Wyrajem) ulokowanym w jego koronie i krainą umarłych (Nawie) w korzeniach[13]. Motyw ten byłby podobny do znanego z mitologii skandynawskiej wielkiego jesionu Yggdrasila….” {Wikipedia} ,”…Spośród drzew szczególnym kultem otaczano dąb, lipę, klon, wiąz i jesion…”

            Polubienie

  5. Bedac swego czasu w NYC znajomy pokazal mi swiezo odnowione mieszkanie, ktore kupili hindusi. Pierwsze co zrobili to wymalowali „haken kroitz” na scianach. Jest to staroindyjski (starohinduski ?) symbol szczescia i powodzenia a nie niemiecki jak sugeruja mass media.

    Krzyż solarny był powszechnym symbolem pogańskim. Znany był u naszych przodków Słowian, u Indian, Celtów, Germanów. Występował na pięciu kontynentach. Nie tylko w Indiach. Nazwa „swastyka” pochodzi z sanskrytu. U nas nazywany był i jest Swargą lub Swarożycą.
    W III Rzeszy nazwał się ten krzyż solarny Hakenkreuz, a nie haken kroitz. Doucz się, a dopiero potem zabieraj głos.
    opolczyk

    Polubienie

  6. Niech darzą!!

    Szanowni Koledzy i Koleżanki, Mili Państwo.

    Pierwszy raz obchodzę Nasze Święto świadomie i ze znajomością jego istoty. Tym samym podniosła atmosfera tych dni udziela mi się aż nadto, zatem ślę Wam na ten czas po skrawku niewymuszonej radości, aby Waszą dopełnić, jeśli jakkolwiek by jej zbrakło. A zbraknąć nie może, bo siła tkwi w liczbie! A liczba ta stale się powiększa.

    Niech darzą!

    P.S.

    Dwanaście potraw na wigilii jahwijskiej, to oczywiście symbol dwunastu pokoleń Izraela…

    Pozdrawiam,
    roomzeis.

    Polubienie

  7. SZCZODRYCH GODÓW — Przyjaciele!

    Niech Nam Nasze Słowiańskie Bogi Darzą!

    I Ojczyźnie Naszej!

    Polubienie

  8. Neojudazim to wirus atakujący mózg,inaczej nie da się wytłumaczyć stopnia uzależnienia duchowego tych wszystkich”wiernych”.
    Są tak opętani że aż przykro,srają we własne gniazdo,bezkrytycznie potrafią wierzyć w to co mówią hebrajskie pisma,ale w to co mówią Słowianie uwierzyć nie potrafią.
    Jak to wyjaśnić?
    Chorobą umysłu,wirusem który trawi ich mózgi.

    Polubienie

  9. Życzę wszystkim utrzymania świadomej obecności tu i teraz 24 godziny na dobę,głównie podczas snu i śnienia.
    Życzę wszystkim by korzystne dla nas moce Natury i żywiołów chroniły nas nieustannie
    przed wrogimi i toksycznymi myślami oraz ludźmi.

    Życze wszystkim by wiedzieli w jaki sposób żyć aby stać się pożytecznym dla innych żyjących istot.

    „Oby wszystkie niesprzyjające warunki zostały wyeliminowane
    I oby pojawiły się wszystkie sprzyjające okoliczności”.

    Tak długo jak długo nie wiemy i nie wierzymy w to że coś jest niemożliwe
    tak długo mamy szansę tego dokonać.

    Polubienie

  10. Nie religia – bo ta, jak to wskazuję, jest wytworem cywilizacji, ale wartości i ich kultywowanie są podstawą organizacji życia społecznego,
    Jeśli będziemy kultywować pozytywny stosunek do świata – może to być równie dobrze w postaci katolickiej jak i innych religii. Chrystus jest tu symbolem idei Porządku Zgodności.

    Zatem. Zwalczanie katolicyzmu i traktowanie jako zła – jest samo w sobie złem. Nie popieram. jeśli jest to krytyka elementów judaistycznych sprzecznych z polskością – zgadzam się i to czynię.

    Polubienie

    • Krzysztof J. Wojtas:

      Panie Krzysztofie,
      Darzę Pana szacunkiem i uważam Pana za osobę rozsądną. W przeszłości, pisząc pod pseudonimem Andrzej101 doświadczyłem tego osobiście (na portalu Niepoprawnych).
      Góra z górą się nie zejdzie…
      Człowiek z człowiekiem już tak…

      Zinstytucjonalizowane i oparte na dogmatach religie abrahamowe nie są wytworem cywilizacji. Są wytworem doktrynerów i kasty kapłanów i narzucone zostały „wierzącym”. Najczęściej siłą, a na pewno strachem – przed wyssanym z palca przez teologów wiecznym potępieniem.
      Bo to właśnie strach przed gniewem biblijnego psychopaty Jahwe i przed wiecznym potępieniem jest fundamentem tego żydowskiego zabobonu. A przyzna Pan, że strach nie jest najlepszym fundamentem do budowy ładu społecznego.
      W czasach pogańskich panował na naszych ziemiach sprawiedliwy porządek społeczny. Nie było biednych i głodnych obok sytych i bogatych. Nie było fanatyzmu czy „nawracania” na siłę. Ludzie żyli w solidarnej wspólnocie plemienno-rodowej.
      Przywleczony na nasze ziemie żydo-katolicyzm zburzył tamten porządek i ład. W jego miejsce wprowadził wyzysk, ucisk, niesprawiedliwość, kastę uprzywilejowanych i milionowe rzesze wypchniętych na margines życia politycznego.

      Katolicyzm buduje „ład” oparty na ślepym posłuszeństwie wobec obłudnych „pasterzy”. Oraz na tępej i bezrefleksyjnej wierze w bzdurne dogmaty i obłudną „naukę” kościoła (czyli katolicki „talmudyzm”).
      Największą zbrodnią w oczach instytucjonalnego katolicyzmu jest samodzielne myślenie. Na przestrzeni wielu wieków ludzie samodzielnie i nieortodoksyjnie myślący podlegali w państwch katolickich brutalnej eksterminacji. Byli bowiem zagrożeniem dla absolutyzmu kleru.

      Ostatnich kilkanaście miesięcy poświęciłem dogłębnym badaniom żydo-katolicyzmu, zwłaszcza w aspekcie Polski. Może mi Pan wierzyć – to właśnie fanatyzm w sumie garstki katolików, rozbudzony przez jezuitów na fali kontrreformacji doprowadził do upadku mocarstwowej Rz’plitej. Ich „racją stanu” było zdobycie, a następnie utrzymanie supremacji w państwie za wszelką cenę, Nawet gdy to przynosiło wybitną szkodę interesom państwa.
      Mottem postępowania owych fanatyków-żydłaków były słowa ks. Skargi:
      “Pierwej wiecznej ojczyzny nabywać niż doczesnej … jeśli zginie doczesna, przy wiecznej się ostoim“.

      No i tak „nabywali wiecznej ojczyzny”, że ziemską dobili.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/12/suwerennosc/

      I w tym miejscu stwierdzam, że skoro ta nadjordańska dżuma już raz doprowadziła do upadku Rz’plitej, to budowanie na niej ładu społecznego jest szaleństwem i samobójstwem.

      Kolejną ważną sprawą jest fakt, że kościół dzisiaj nie posiada władzy politycznej i dlatego może sprawiać wrażenie instytucji umiarkowanej i nieszkodliwej. Ale władzę wyrwano mu siłą, wybito mu kły i wydarto pazury. Niemniej potencjał fanatyzmu i nietolerancji jest w nim nadal ogromny. Oni naprawdę myślą, że posiadają jedynie słuszną „prawdę objawioną”, żydowskie brednie z biblii biorą na serio i chcą cały świat ich dżumą znad Jordanu uszczęśliwić.
      A ja nie mam zamiaru mieszkać w państwie, w którym przepisy prawne i ustawy sejmowe podejmowane są w oparciu o „nauki” kościoła czy – co gorsza – w oparciu o żydowską „księgę zbrodni”.

      Tzw. „chrystus” do wymysł oszustów/teologów. Ten obrzezany cieśla miał różne oblicza:

      „Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową”

      „Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”

      „Przecież zostałem posłany tylko do owiec, które zginęły z domu Izraela”

      „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela”

      I tego żydowskiego nacjonalistę podstępnie przerobiono na idola, zbawiciela, chrystusa i syna bożego dla całej ludzkości. No i miliardy nie-żydów pada na kolanach przed tym obrzezanym żydem i widzi w nim boga i zbawienie.

      Obłęd i paranoja.

      Na dodatek ta dżuma znad Jordanu zabiła w milionach z nas naszą słowiańską tożsamość, kulturę, tradycję. Z Polaków uczyniono żydłaków.

      I ja mam milczeć?

      Proponuję Panu zapoznać się z poniższymi tekstami:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/16/biblijne-korzenie-globalizmu-nwo/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/11/ksiega-zbrodni/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/10/slowianska-polska/

      Polubienie

  11. Sława! Cieszy mnie że mój wiersz śmiga po necie. A co do autorstwa to proszę dopisać pod nim Wilkołak-zmc to mi wystarczy 🙂
    ps Chodzi o wiersz Szczodre Gody Sława!

    Polubienie

  12. Troszkę późno, ale za to z całego serca – niech Ci Opolczyku bogi darzą!!! Wszelkiej pomyślności dla Ciebie i innych gości na Twoim blogu!

    Droga Malwo
    I ja życzę Ci pomyślności. Niech Tobie Bogi Darzą!
    opolczyk

    Polubienie

  13. kochani, Bóg jest miłością 🙂 jestem dualistą, to katolicy i żydzi przeinaczają Biblię i mówią że Bóg jest zły. Tak naprawdę nie ma piekła a Bóg przeznaczył dla nas życie wieczne 🙂 każdy bowiem z was – rodzimowiercy który dobrze czyni z pewnością spotka wieczne życie Bogiem, pozdrawiam was 🙂

    Polubienie

  14. http://breviarium.blogspot.com/2006/12/dziadek-mrz-wizytuje-polskie-parafie.html

    Zdjęcie za: http://3.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/RY1YkD0TEYI/AAAAAAAAAGo/MrrVO_N-PpE/s1600-h/zakrystia.jpg

    „Szczodre Gody w Milwaukee
    Jak informuje serwis internetowy Archidiecezji Milwaukee, Bp Ryszard Skiba miał w planach wzięcie udziału w indiańskiej odmianie Szczodrych Godów (pogańskim święcie przesilenia zimowego) w katolickiej (?) parafii pod wezwaniem Wielkiego (?) Ducha w Milwaukee. Ostrzegamy, że Wspólnota Wielkiego Ducha znajduje się w tak zwanej pełnej łączności.
    Chyba z Wielkim Mzimu.”
    Za: http://breviarium.blogspot.com/2006/12/szczodre-gody-w-milwaukee.html


    Słowianin:

    „Bp Ryszard Skiba miał w planach wzięcie udziału w indiańskiej odmianie Szczodrych Godów (pogańskim święcie przesilenia zimowego) w katolickiej (?) parafii pod wezwaniem Wielkiego (?) Ducha w Milwaukee.”

    Ta skurwysyńska dżuma pod wszystko się podszywa i wszystko na siłę chce sobą zżydzić.
    Ją trzeba dobić. Inaczej nie popuści.
    opolczyk

    Polubienie

  15. Pingback: Szczodre Gody ….no i co teraz…..? :) | Wigilia ze Smokiem i Małgorzatą

Możliwość komentowania jest wyłączona.