Modlitwa Uzdrawiająca Ziemię – Bobby Lake Thom

.

88637_indianin_ogien_zwierzeta_noc

.

mc-art-6-once-we-were-one-print

.
(Poniższy przetłumaczony fragment listu szamana indiańskiego otrzymałem od Mezamira – opolczyk)

.
Bobby Lake Thom
http://www.nativehealer.net/

Modlitwa Uzdrawiająca Ziemię:

A oto modlitwa dla Matki Ziemi, Naszych Wszystkich Relacji W Naturze i Człowieczeństwa. Pewnego dnia zachodnie społeczeństwo uświadomi sobie, że Ziemia jest żywym organizmem, tak jak wszystkie żywe rzeczy na Ziemi, wliczając ludzi. Ona żywi nas, ubiera, ochrania, pielęgnuje. Nie możemy żyć i przetrwać bez tej Ziemi i wszystkich jej zasobów, wliczając w to powietrze, ogień, wodę i duchową energię. My, jako ludzie, nie możemy wciąż eksploatować Ziemi, zanieczyszczać jej, zatruwać, bezcześcić i niszczyć. Sprawiamy, że jest ona bardzo, bardzo chora i potrzebuje Ozdrowienia. Ona potrzebuje naszych Modlitw miłości, respektu, uznania; i naszej dobrej, duchowej mocy i energii by być uzdrowioną, odmłodzoną, zasiloną, ochronioną, zachowaną.
Jedno z najstarszych Praw Wszechświata jest Prawem Wzajemności i wielu rdzennych ludzi i plemion nadal podąża za tym prawem. Zasadniczo oznacza ono, że nie możesz brać czegoś (np. od Ziemi) nie dając niczego wartościowego w zamian.
W przeciwnym wypadku Krąg Życia zostaje przerwany przez ciągłą eksploatację bazującą na egoizmie i chciwości. Najczęściej rezultatem są choroby, umieranie, śmierć.
Wiele starożytnych kultur z całego świata i liczne Rdzenne Plemiona posiadały rodzaj rytuału Uzdrawiającego Ziemię w czasie Wiosennej Równonocy, Letniego Przesilenia, Jesiennej Równonocy i Zimowego Przesilenia. Czasami ceremonia stawała się bardzo złożona i zawierała święte tańce, rytuały, ale czasami miała bardziej osobisty charakter wraz z rodzinami i przyjaciółmi, którzy mieli święty ogień i wgłębienie w centralnym punkcie swojej wioski lub podwórza, służące do odprawiania modlitw.
Więc w czasie moich wykładów oraz na ich zakończenie uczyłem ludzi w całych Stanach Zjednoczonych, zarówno Indian jak i pozostałych, jak Modlić się w ten sposób. Mówiłem im, że my wszyscy jesteśmy częścią Wielkiej Sieci Życia i w rezultacie musimy uświadomić sobie, że my nie jesteśmy i nie powinniśmy być oddzielani od Ziemi i że wszyscy musimy od nowa nauczyć się jak związać się z Nią. Najlepszym sposobem na zespolenie się jest ponowne włączenie starożytnych rytuałów do naszego życia, takich jak Ceremonia Uzdrawiająca Ziemię. Taka ceremonia może być przeprowadzona na indywidualnym gruncie lub z rodziną bądź przyjaciółmi; a jeśli twoje podwórze jest zbyt małe by zapalić święty ogień (rozmiarem przypominający biwakowe ognisko), bądź jeśli twoje miasto ma surowe restrykcje odnośnie palenia ognisk, wtedy możesz zaimprowizować i użyć rodzaju dołka do barbecue lub metalowego pojemnika. Możesz skoordynować tę czynność z Wiosenną Równonocą, Letnim Przesileniem, Jesienną Równonocą lub Zimowym Przesileniem, lub nawet z Dniem Ziemi.
Rdzenni ludzie mieszkający w miejskich strefach mogą użyć tej ceremonii jako kulturalno-religijnej czynności pomagającej przywrócić im ich własne plemienne dziedzictwo i kulturę, lub nawet przekształcić ją w część międzyplemiennej narady
lub część twoich rytuałów w świętym szałasie potów. Częściowo rdzenne ludy, ludy nie posiadające rdzennych korzeni,
ludzie ze wszystkich warstw społecznych, narodowości, religii, zawodów, kultur również powinni wynieść korzyści z Ceremonii Uzdrawiającej Ziemię i w ten sposób wypełnić swoją rolę i oddać Matce Ziemi, która dawała i wciąż daje tak wiele w zamian.

JAK SIĘ MODLIĆ:

Na początku Wielki Stwórca oraz dobre duchy Ziemi i Natury przynieśli naszym tutejszym ludom (i wszystkim ludziom, rasom i kulturom) pojęcie i wiedzę na temat używania Ognia do modlitw (a poza tym do gotowania, ogrzewania się i ochrony); ogień okazał się również bardzo wartościowym narzędziem służącym przetrwaniu na różne sposoby. Wielki Stwórca oraz Duchy wykształciły nas w użyciu i potrzebie dawania Podziękowań (pokazujących nasz respekt i szacunek). Nauczyli nas Prawa Wzajemności i jak używać tytoniu (lub innych ziół), które były lokalnymi ziołami w naszym środowisku; czasami jako Modlitewna Ofiara były używane pokarmy podczas Inwokacji.

ZACZYNAJ:

Złóż swój Święty Ogień i spróbuj zapalić go od strony wschodnich drzwi.
Gdy zacznie się palić sypnij nad nim trochę cedru, szałwii, liści laurowych lub igieł sosny bądź jodły jako ofiary dla ognia i dla ochrony.
Później połóż na swojej dłoni trochę tytoniu (niektórzy ludzie wolą używać mąki kukurydzianej, owsa, ziołowej herbaty, ryżu lub naci kwiatów, lawendy, rozmarynu itp.).
Stań twarzą w kierunku wschodnim i rozłóż w górze swoje ramiona i dłonie z ofiarą dla Wielkiego Stwórcy i Nieba,
następnie odwróć się na południe i wykonaj tę samą czynność, podobnie na zachodzie i północy.
W ten sposób utworzyłeś kompletny Krąg i zainicjowałeś Ceremonię. Krąg jest Święty, nie ma początku i nie ma końca,
dlatego jest świętym symbolem i jest używany jako forma komunikacji i środek zjednoczenia się z całym Stworzeniem.
Teraz możesz modlić się w następujący sposób w dowolnym języku:
“Wielki Stwórco, Cztery Moce Wszechświata, Matko Ziemio i wszystkie moje Powiązania z Naturą.
Przychodzę do Was w pokorze by modlić się i przeprowadzić Ceremonię Uzdrawiającą Ziemię.
Ofiaruję Wam ten tytoń (lub inne zioła) jako zapłatę i jako sposób okazania mojego respektu, szacunku i miłości wobec Was.
Modlę się i proszę o powszechne błogosławieństwo dla Was i Wszystkich Naszych relacji w Naturze; wszystkich żywych rzeczy, które chodzą, pełzają, latają, pływają, widzialnych i niewidzialnych.

Modlę się za Naród Roślin , Naród Drzew, Naród Owadów, Zwierząt, Ptaków, Żab, Węży i Naród Jaszczurek modlę się za Naród Ryb i Skał. Dziękuję również Naturze i wszystkim naturalnym elementom wliczając w nie powietrze, ogień, ziemię i wodę; i dobre duchy moce i siły, które są nad Ziemią, wewnątrz Ziemi i wokół Ziemi.

Dziękuje Wam wszystkim za tak wiele wspaniałych darów, którymi dzielicie się z nami ludźmi byśmy mogli żyć i przetrwać.
Proszę abyście wybaczyli nam ludziom wszystkich ras, kultur i wyznań nasze krzywdy, które wyrządziliśmy Wam, nasz wyzysk i chciwość, którą skierowaliśmy przeciwko Wam i za każdy strach, każdą wrogość i brak szacunku Wam okazany.
Proszę wybaczcie nam nasze duchowe lub fizyczne naruszenia, które ja lub moja rodzina i przodkowie popełniliśmy przeciwko Wam.
Pragnę Błogosławieństwa dla Matki Ziemi i Wszystkich Moich Relacji w Naturze abyście mieli długie, zdrowe życie i ochronę.
Modlę się by zawsze panowała Miłość, Pokój, Równowaga i Harmonia pomiędzy Ludzkością, Matką Ziemią i Naturą.

Tłumaczenie DP44

 

.

 

Zbliżają się nasze prastare słowiańskie Szczodre Gody związane z zimowym przesileniem Słońca. Będzie to dobra pora, aby pomyśleć o naszej świętej Matce Ziemi. Możemy w tym czasie połączyć się modlitwami w sprawie uzdrowienia  Ziemi z innymi naszymi braćmi rodzimowiercami i poganami.

.

Opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements

15 thoughts on “Modlitwa Uzdrawiająca Ziemię – Bobby Lake Thom

  1. „Pytanie: Czyż więc nie wierzycie wcale w skuteczność modlitwy?

    Odpowiedź: Na pewno nie w skuteczność modlitwy wyuczonej w tylu a tylu słowach
    i powtarzanej ustnie,
    Jeśli nazywacie modlitwą zewnętrznie wyrażoną prośbę, skierowaną do nie znanego Boga,
    czyli tę, która była wprowadzona przez Żydów, a spopularyzowana przez faryzeuszów.

    Pytanie: A czy istnieje jakiś inny rodzaj modlitwy?

    Odpowiedź: Oczywiście; nazywamy ją “modlitwą woli”, a jest to raczej wewnętrzny rozkaz aniżeli prośba.”-Bławatska

    „Co zostało zmienione?
    Jakie są znaczące zmiany pomiędzy dwiema wersjami “Szeptów z Wieczności” które publikuje obecnie SRF? Nazwijmy je dziewiątą edycją i przedrukiem 1981/1949.
    Nauczanie modlitw-żądań – nowy sposób modlitwy
    W Szeptach z Wieczności Paramahansa Jogananda nauczał nas, by modlić się nie jako żebracy, ale jako dzieci Boga. Wyjaśnia istotność tego sposobu modlitwy we „Wskazówkach dla Czytelnika”:
    „Moim celem w przedstawieniu tych Świętych Żądań, otrzymanych w trakcie mych różnych owocnych kontaktów z naszym Ojcem, jest umożliwić mym współistotom skuteczny z Nim kontakt. Wolę słowo „żądanie” od słowa „modlitwa”, ponieważ to drugie pochodzi z prymitywnej i średniowiecznej koncepcji Boga – władczego tyrana, którego my, żebracy, musimy błagać i pochlebiać.” (1981/1949 przedruk, str.13)
    Uważano to za rewolucyjne w 1929 roku, gdy “Szepty z Wieczności” pojawiły się po raz pierwszy. James Warnack z Los Angeles Times napisał w recenzji (wydrukowanej w East-West, marzec-kwiecień 1930): „Prawie wstrząsająca w swym odejściu od ortodokyjnych koncepcji, nowa książka Swami Joganandy – Szepty Z Wieczności – przeciera nowy szlak myśli o modlitwie. Swami utrzymuje, że zwykły błagający o Boską łaskę idzie do Niego jak żebrak i że przez to otrzymuje żebracze ochłapki zamiast prawowitego dziedzictwa jako Syn Boży”. W Przedmowie, Amelita Galli-Curci pisze: „W Szeptach z Wieczności Paramahansa Joganandy, uczymy się jak modlić się do Naszego Niebiańskiego Ojca żądając zamiast żebrania, a przez to jak nie ograniczać do prawa żebractwa. Autor wyjaśnia na początku dlaczego wszystkie nasze modlitwy nie są wysłuchane. Wszelka własność należąca do ojca może zostać zażądana przez jego syna, ale nie przez żebraka.” (przedruk z 1981/1949)

    http://www.macierz.org.pl/artykuly/joga_i_budo/szepty_wiecznosci-afera_z_naukami_paramahansa_joganandy.html

    „Pytanie: Do kogóż się w ten sposób modlicie?

    Odpowiedź: Do “Ojca naszego w niebiesiech”, w ezoterycznym tego słowa znaczeniu.

    Pytanie: Czy różni się ono od określeń teologii?

    Odpowiedź: Całkowicie. Okultysta lub teozof zwraca modlitwę do “Ojca swego, który jest w ukryciu”
    (przeczytajcie, starając się zrozumieć Mateusza, 6, 6), a nie do boga pozakosmicznego, więc ograniczonego;
    a ten “Ojciec” jest w głębi nas samych.

    Pytanie: Więc czynicie Boga z człowieka?

    Odpowiedź: W naszym rozumieniu jedyny Bóg, którego możemy naprawdę poznać, jest w wewnętrznej głębi człowieka.
    Jakże mogłoby być inaczej? Gdy przyjmujemy założenie, Iż Bóg jest nieskończonym, wszech-przenikającym bytem, jakże by mógł tylko człowiek być wyjątkiem i nie być przesiąknięty, przepojony i pogrążony w Boskości?
    Nazywamy “Ojcem naszym w niebiosach” tę boską Treść, której jesteśmy świadomi w sobie,
    w gfębi serca i duchowej naszej świadomości, a ta nie ma nic wspólnego z antropomorficznym pojęciem,
    jakie możemy sobie wytworzyć w fizycznym mózgu lub jego fantazjach. “
    Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że duch Boży (tj. Boga absolutnego) mieszka w was?” (1 Kor 3, 16-17)*.

    Intensywność gorących pragnień naszej duszy zmienia modlitwę w “kamień filozoficzny”,
    czyli w to, co przemienia ołów w czyste złoto.
    Jedyna jednorodna treść, nasza “modlitwa woli”,
    staje się czynną lub twórczą energią, wywołującą różne skutki, zależnie od naszych pragnień.

    Pytanie: Czy rozumiecie przez to, iż modlitwa jest okultystycznym procesem sprowadzającym fizyczne skutki?

    Odpowiedź: Tak jest. Potęga woli staje się żywą energią.
    Ale biada temu okultyście czy teozofowi, który zamiast zniweczyć pożądanie swej niższej osobowej jaźni,
    czyli fizycznego człowieka, a zwracając się do swej wyższej duchowej jaźni, pogrążonej w światłości atma-buddhi,
    i mówiąc “niech się stanie twoja, a nie moja wola”, wysyła jednocześnie prądy potęgi woli w świeckich lub egoistycznych celach!
    Jest to bowiem czarna magia, ohyda, szkodliwe duchowe “czary”.
    Na nieszczęście jest to ulubione zajęcie naszych mężów stanu i dowódców wojskowych,
    zwłaszcza gdy wysyłają dwie wrogie armie na rzeź.
    Obie strony, przed bitwą, oddają się takiej ciemnej magii,gdy ślą modlitwy do tego samego Boga,
    Pana Zastępów, obie prosząc o Jego pomoc w powaleniu i uśmierceniu wroga.

    Modlitwa niweczy wiarę w siebie”-Bławatska

    Całośc wywiadu z Bławatską pojawi się 1 stycznia 🙂
    Będzie o duszy,jaźni,życiu po śmierci i modlitwie,czym jest i jak się modlić
    by nigdy nie zostać wysłuchanym 😉

    Lubię

  2. Modlitwa do Słońca

    Historically most Tribal cultures taught the people that the Grandfather Sun was a main source of power and enlightenment for the men, whereas the Grandmother Moon was a main source of power for women. My dad, Charlie Red Hawk Thom, a full blooded Karuk Tribal and Inter-Tribal Medicine Man, taught me a cultural-spiritual secret when I was younger. He said the Grandfather Sun was the only source of power for our solar system, and all the planets, but especially for the Mother Earth and All Our Relations in Nature, and all the Spirits in Nature.
    He further stated that nothing could live without it, all living things including human beings needed the Sun’s light, power, and energy in order to live, grow, develop, and survive physically and spiritually. He claimed it was our Life Source. And as a consequence, he would take me outside at daybreak and make special prayers to the Grandfather Sun, and he would sing an ancient and sacred song. As part of his teachings, he further told me, look around you, watch all the Birds at Sunrise. They all face East, stretch out their wings and sing to the mighty Sun before starting their daily routines of survival. They take in all that light, all that energy, and power as a way to doctor themselves and strengthen their own special power; and it is a fact that every bird has a special power of its own. The Flickerbird for example, is a doctor, it is considered a fire bird, and it works with the Sun and the fire. Listen to its song at daybreak, (or any of the other birds for that matter). That is why we symbolically and spiritually use the Flickerbird feathers in our sacred dances, rituals, and for certain Indian doctors that use it as religious object in a healing ceremony. That little tiny Hummingbird is also very powerful. It draws the light, power, and energy from the Sun so it can travel long distances, at high speeds, and it too is a doctor. It teaches us how to use the Grandfather Sun along with sound, color, and vibration for healing. Upon further examination and study we can see that many different kinds of animals, bugs, fish, plants and trees all use the Sun to warm themselves, to heal themselves, and to strengthen themselves. These are just a few examples to consider. So as you can see there is so much we can learn from Nature if we just take the time to observe, listen, and feel.
    This is how I pray at Sunrise with my pipe, but sometimes I just burn and offer Grizzly Bear Root (Icknish). There have been times, however, that I burned and sprinkled tobacco upon cedar in my prayer pit, or upon an abalone shell, and offered it up to the Great Creator and the Grandfather Sun while praying, giving thanks, and starring at the Sun; only at Sunrise or Sunset. (I open my eyes for only a short period of 1-3 minutes as a means to take in the light, power, and energy then keep the eyes closed while finishing my prayer and song. Some New Age people now consider such an activity a form of Sun Gazing for holistic health and spiritual growth and enlightenment BUT to do this during the day, especially around noontime can be UV damaging to the eyes etc.).

    “Grandfather Sun, I come before you in a humble manner and I offer this tobacco (or some other kind of herb) and Pray. I love you, respect you, appreciate you, and give thanks to you for your light, power, and energy. Nothing in our Solar System can live without you because you are our Life Source. I ask that you shine your high spiritual light, power, and energy through my eyes and into my mind, body, and soul. I ask that you shine it into the smallest cell in my body, all around my body and aura as a means to doctor me, heal me, and strengthen me. I pray that you will share with me long life, good health, wealth, and protection. Thank you!”

    A Prayer For Gathering Medicines (Herbs, Plants, Trees), And Food Sources:
    We are all related to each other in this great Creation and web of Life. Our human relationship to the Plant and Tree People in terms of codependency goes way back in time, to the Beginning of Creation. A significant part of this realization and interrelationship with the plants and trees is the fact that they provide us with a vital source of healing and subsistence; without them we could not survive. And I doubt seriously if any of our other Relations in Nature could survive without them either, whether on land or in the waters and oceans.
    You can spend a lifetime studying the botanical aspects of plants (and trees). You can become an expert in identifying the species, understanding each plant’s individual chemistry, and learning how effectively to utilize its potential for health, healing, and subsistence in terms of physical application. You can learn how to scientifically experiment with it in such a way as to develop a supposed better species, convert it into a domestic product, and even convert it into a hybrid species to make a product that is commercially more profitable. This may all work and even promote healing in some people and in some cases. However, a touch of its own “spirit” added somewhere in the process will make it far more “powerful.”
    Therefore, in order to be more effective in the use of plants, trees, and even certain food sources as a natural means for good health and healing, one must come to learn that a plant (or tree) is a “whole species”. It is a living thing. It has a consciousness (mind), body, and spirit. It can think, it has feelings, and it can become sick or even die. It has four stages of evolutionary development, comparable to what human beings go through in a lifetime: it is born, it grows, it ages, and it dies; and in regards to most plants (and some trees), they are born again.
    That is why our Native American people have historically related to them differently and call them the “Plant or Tree People”. They are people in the same way as us. They are born into certain families; they have extended families, tribes, and nations; they also have friends and even enemies. Some work individually, but most prefer to work cooperatively. They have individual personalities which are influenced by physical chemistry and mental-spiritual thinking. A happy plant is a healthy plant (or tree); an unhappy plant is an unhealthy plant. A plant in its indigenous source of power is more potent and “powerful” than a domesticated species that has been cultivated. A “natural” plant gathered from its “natural environment” is always more powerful in healing, especially if it is gathered in the right and proper way and at the right and proper time. That is why harvesting medicines (herbs, plants, and trees, and even food sources) with prayer, ritual, and knowledge (communication formulas) will insure that the spirit (energy) of the plant (physical side) stays with the body (matter) of the plant, and the plant will also be more effective in treatment for illness, injury, or even protection and other functions or purposes.
    I have met certain people who know a lot more about plants, trees, herbs, and food sources than I do. They can identify over 100 species, for example, give the scientific names, and describe in detail how to use the material. This is good survival knowledge and I respect such people. But what they haven’t come to realize or learn is the truth that most plants, trees, and food sources have a special place, purpose, and function upon this Earth: to heal. So in order to be truly effective in healing, we as humans must begin to recognize the fact that the “whole” plant(s) must be used in the healing process; its spiritual (energy) properties along with the physical (matter) properties. Plants (and trees and food sources such as vegetables and fruits) are alive, and when gathered with prayer, and by using the Law of Reciprocity, and by apologizing for taking its life, and by offering some kind of payment (tobacco, cornmeal, etc. along with prayer) in exchange for its life, we are making a special contract of agreement that they will provide added life energy to the ill or injured person in need. The physical part of the plant works on the physical body of the patient, and the spiritual essence of the plant works on the spirit of the human. In this way we take a holistic approach to healing, and maintain a harmonious relationship with all of Nature.
    Like I said earlier, Plants are indeed “people”, they do have a consciousness and can actually hear our thoughts, communicate, and respond. They communicate symbolically and telepathically, so to speak, to any humans who are open to this reality; and they can also communicate via dreams or visions. You too can learn to communicate with the plant (or tree, herbs, and food sources such as fruits and vegetables) before harvesting it; and especially in regards to Organic Gardening, prior to planting the seeds. You can do like I have been taught, and talk to it in the same way one would talk to a fellow human being, verbally and mentally. Learn to show Respect when you ask for its help, for permission to take its life – force and power, and offer payment of some kind such as tobacco (money, beads, cornmeal, tea, water etc.) via a prayer ceremony in exchange for its life and service. (Remember the Law of Reciprocity). This is how I pray, and you are welcome to learn and use it if you so desire:
    “Oh Great Creator, the Grandfather Sun, the Mother Earth, and All My Relations In Nature. I come before you in a humble manner and ask for your help. I come before the Plant People (Trees, Herbs, Fruits, or Vegetables) with a good heart and while in prayer, and I offer payment to you in exchange for your using your medicine. I am sorry that I have to harm or hurt you, and for this I apologize. I ask that you share your life, your power and energy with me for good health and healing (or for doctoring a patient). I give thanks to you, and all your family and friends here, and to any of the good spirits and my Relations that consider you their personal medicine; hence I offer payment and also ask permission from them to harvest you. I wish you all long life, good health, happiness, and prosperity. Thank you for sharing.”
    Now blow smoke (if you smoke tobacco) or sprinkle and throw tobacco upon the ground (or any other form of gifts) toward the species you are addressing.

    A Prayer for Smudging, Purifying, Healing and Protection:
    This is how you “make medicine” as our Native people call it, to purify your mind, body, soul, and aura; and it can be used as a form of healing and protection. It is a natural and spiritual way to rid your Self, your home, the office, or any environment of bad spirits, ghosts, forces, negative energy, and related stress and sickness. We use the special power and function of certain herbs as an offering and as a natural and supernatural aid to help us. Such herbs (as plants and trees) include but are not limited to, Cedar, Sage, Tobacco, Angelica Root, Pepperwood (Bay) Leaves, Pine or Fir Boughs. The loose, dry herbs can be placed in an old ceramic or stone bowl, iron pot, or abalone shell. Sage and Cedar are sometimes made into Smudge Sticks. In either case, it is always best to open a window or door of the building so the negative energy and bad spirits, ghosts, forces or entities, or sickness (that is physical and spiritual in origin (consider it matter and energy) can be chased out, removed, and the environment smoked and purified or disinfected (physically and spiritually)

    Light a fire to the end of the smudge stick (or to the herbs in the shell). You might need to blow on it to help it get started in burning, or fan it with a feather or bird wing fan that is also a source of power, such as Hawk, Eagle, Raven, Heron, Egret, or Turkey. (But never use Owl power or feathers/wings etc. because it is considered evil, a negative symbol, and bad medicine by most Native American Tribes and people; and also people from other cultures). Remember the rule, like attracts like so be careful in what you are trying to do. If you smoke, you can also use a cigar, cigarette, a pipe, or simply sprinkle a small pinch of tobacco on the burning herbs as an offering to the Great Creator and good spirits when asking for help.
    As an invocation for the ritual or ceremony, offer the tobacco and bowel of herbs while burning, up to the Great Creator and the Four Powers/Four Elements/Four Directions of the Universe, while facing East. Then turn clockwise to the South, then to the West, then to the North; then back to facing East. In this way you have created a symbolic Circle of power and protection. The circle is the oldest symbol in the world, and it was (and probably still is) used by all human beings/cultures/religions in Ceremony and Ritual. It is therefore considered Holy.
    Pray Like This To Guide You:
    “Great Creator, the Four Powers of the Universe, and all my Relations and Good Spirits in Nature. I come before you in a humble manner and ask for your help. The way I understand it, you put this good medicine on the Mother Earth from the Beginning of Creation to help human beings. This medicine is used to purify our mind, body, soul, aura, and environment where I now stand. I therefore ask that you accept this medicine and purify me” (or anyone else standing close to you such as family or friends).
    “I ask that you remove all bad spirits, all bad forces, all ghosts and deceased people, or any evil entities and negative energies. I ask that you remove all fear, pain, and sickness. And do not let it return. I Pray for purification, healing, and protection. Thank you.”

    NOTE: Do not smudge/smoke with these sacred herbs and medicine around or near or with any women on their moontime (menses bleeding). It is safe, however, for Menses Women to use Yarrow, female Cedar, Sweetgrass, Rosemary, or Lavender. Never use any form of Bear Root (Angelica or Ochea), or Grizzly Bear Root (Icknish or Lomatium) around or with women on their moontime. Why? Because it is like spiritual-physical alchemy, certain herbs do not mix properly with menses energy; and anyone violating this ancient custom and law could get hurt; it might backfire on them. Remember, what goes around comes around, whether it be positive or negative!

    A Prayer for Smudging & Purifying II
    By
    Medicine Grizzly Bear Lake

    This is how you “make medicine” to purify your aura, mind, body, and soul. It can also be used as a spiritual way to rid your Self, your home, office, or any environment of bad spirits, ghosts, forces, sickness, or negative energy. That is the spiritual power and function of certain herbs such as (dry) Cedar, Sage, Mugwort, or Pepperwood leaves. The loose, dry herbs can be placed in an abalone shell, or the cedar and sage made into smoke/smudge sticks. In either case, it is always best to open a window or door of the house or office so the negative energy and bad spirits, ghosts, or sickness can be removed, chased out, and the environment smoked and purified or disinfected (physically and spiritually). Note: You might also want to temporarily disconnect the fire alarm!

    Light fire to the end of the smudge stick (or to the herbs in the shell). You might need to blow on it to help get it started in burning, or fan it with a feather or bird wing fan, such as Hawk, Eagle, Raven, Heron, Egret, or Turkey (but never use Owl power or feathers etc., because it is considered evil and bad medicine). As an Invocation, offer the bowl up to the Great Creator and the Four Powers/Four Elements/Four Directions of the Universe while facing East, then turn to the South, then turn to the West, then turn to the North; then back to the East hence “Creating A Circle of Power and Protection”. The Circle is the oldest symbol in the world originally used by all human beings/cultures/religions in Ceremony. It is therefore considered Holy.
    Pray like this:

    “Great Creator, the Four Powers of the Universe, and all my Relations and Good Spirits in Nature. I come before you in a humble manner and ask for your help. The way I understand it, you put this good medicine on the Earth from the Beginning of Creation to help Human Beings. This medicine is used to purify our mind, body, soul, aura, and environment where I now stand. I therefore ask that you accept this medicine and purify me (or anyone else standing close to you such as family or friends).

    (Continue Praying) “I ask that you remove all bad spirits, all bad forces, all ghosts and deceased people, or any evil entities and negative energies. I ask that you remove all fear, pain, and sickness. And do not let them return. I pray for purification, healing, and protection. Thank you!

    Note: Do not smudge/smoke with these sacred herbs around any women on their moontime (menses bleeding). It is safe, however, for Menses Woman to use Yarrow, female cedar, rosemary, or Sweet grass. Never use Grizzly Bear Root (Angelica) or Black Bear Root (Ochea) around women on their moontime. Why? Because it is like spiritual-physical alchemy, certain herbs do not mix properly with menses energy; and anyone violating this custom and law could get hurt; it could backfire on them. Understand?

    Women’s Moontime (Menses) Prayer and Ceremony:
    Perhaps from the very Beginning of Creation, women have been doing a sacred ceremony as a means to accommodate their menses cycle. It appears that the belief, philosophy, and medico-religious practice of using a menses ceremony was very similar to women in many different cultures and races and nationalities around the world, from the primitive to contemporary. It was something that they took personal, considered a natural and yet mysterious cycle in their life, and they could do it individually or in a group setting. It was always a direct result of their first puberty rites of passage but for many of them it continued throughout their life until menopause. As time progressed and certain societies, (Native cultures in particular), became more acculturated, assimilated, and Christianized the belief, knowledge, and practice of conducting a moontime ceremony (menses cycle) as a form of holistic health, spiritual growth and development, and/or a medico-religious practice almost became extinct; or it became suppressed, secretive, and considered a curse rather than a blessing. Negative attitudes about it, mainly perpetuated by the men in most all modern oriented or developing societies, made women feel ashamed about it. Eventually the value of continuing a moontime ceremony, and the beliefs, knowledge, and value of it got replaced with Western ignorance, stereotypes and superstitions, and a whole set of Western dominated health accomodations that were designed to make the menses supposedly more convenient. Our Native Medicine Women, and certain Spiritual Women from other cultures and societies, strongly believe that “the modern approach in dealing with the alleged problem” has caused women to become sick, unhealthy, disease prone, and completely out of balance with their “natural” cycle as it relates to their hormones and females organs. Hence in turn also causing mental-emotional problems while seriously robbing women of their innate and natural spirituality and power. (Refer to the book published by Tela Starhawk “ Lake, Hawk Woman Dancing With the Moon”, Chapter 13, M. Evans Company, N.Y. 1996 for more detailed information about the entire subject).
    In basic terms and according to the ancient custom and belief, women who were on their moontime (menses) were expected to isolate themselves from their family, friends, and community. In the olden days they would go to and use a “moonhut”, “moonlodge”, or a “moontipi” type of structure. They would refrain from all domestic chores, abstain from sex, and did not eat any meats. They stayed on a special diet of specific herbal teas, water, certain wild and/or domesticated vegetables and berries; depending on the Tribal location and environment. Native women whose tribes were located on the East Coast, southeastern part of the continent, and southwest, as an example, used corn soup for fasting; certain Native tribes on the Pacific coastal areas and inland primarily stayed on a diet of acorn soup as a means of fasting. They tried to live by a code of spiritual laws as a means to protect themselves and others while conducting the ceremony, (which in some ways was like a vision quest). For example, they did not attend sacred dances, rituals, or ceremonies; nor did they attend any funerals or visit burial grounds or cemeteries. They were taught and believed that during this time they had a special kind of power that could be overwhelming to others. This menses power was resonating between negative and positive type of physical and spiritual energies that did not mix well with other kinds of cultural, religious, or healing activities.
    Moontime womenfurther believed that life was in a circle, that such a mixture could cause conflict thus hurting oneself or others; what goes around comes around. That is why they abstained from sex with the men, and were careful not to touch, handle, or be in close proximity to any of the men’s tools, weapons, or religious power objects or fetishes. The men in turn were afraid of the women’s menstrual blood and power; they did not understand it, they considered it contaminating and full of negative energy, and hence harmful to themselves and their own personal powers (physical and spiritual). So this concept and lifestyle was a way of showing respect to everyone concerned, including wildlife food sources that we considered to have a special power of their own. In some tribes or societies the women were restricted from bathing in certain parts of the rivers, specific creaks or streams, the ocean, healing springs; and/or different parts of the environment in their tribal area such as woods, forests, mountains, prairies, plateaus, and desert areas. (This belief and custom was for their own protection so they would not be attacked by certain animal predators, or bad spirits, or punished by good spirits, powers, and/or certain Relations in Nature who would feel offended by a moontime (menses) woman’s bleeding and energy).
    Once again, depending upon the Tribal culture’s location, some Tribes such as found in Northwestern California and the Northwest, actually had designated “moontime ponds” where the women could go and bathe; the men were forbidden and restricted from these sites. Considering all the different Tribes in our country, it should also be pointed out that although they might have some similar beliefs, customs, and practices involving the moontime (menses) ceremony; they also had some differences. For example, numerous Tribes might do the ceremony and all related restrictions for four days, other Tribes went by seven, while in northwestern California certain Tribes adhered to ten days because it was numerically significant and consistent with most of all their other ceremonies, sacred dances, and rituals.
    Historically, most Native women did not consider the menses cycle and the related ceremony or ritual (including the restrictions) as a form of punishment, hassle, or a curse. They considered it as a time to receive a Blessing, a time for developing power, and a form of good health prevention. They used it as a “sacred” time to seek dreams, to pray for themselves, and to connect with female spiritual beings, ancestors, and powers. And further, they used it as a time to receive ancient teachings and women’s secrets and knowledge; and as a means to develop certain skills and abilities. According to further research, this perspective and knowledge may have been the same for women in other cultures around the world. But as civilizations developed, women had to learn how to adapt to changing times. Some of them carried on the tradition the best they could in their own houses, other women only retained parts of the ceremony and knowledge, and most modern or contemporary women don’t even know about it. But for those of you who are interested, we offer you the above information, and the following example from some of the Moontime Prayers that were (and are still being used), mainly at night and during a Full Moon:
    “Grandmother Moon, my name is _________________. I come before you in a humble manner and according to ancient custom and law, I offer you this sacred herb (or medicine) as payment and ask for your Blessing. (As part of the Invocation and as an example, while inside the moonhut or moonlodge, they would have a small sacred fire and sprinkle tobacco, female cedar, dried mint leaves, sweetgrass, cornmeal, or acorn meal on the fire as an offering. (Contemporary women might now use a small campfire in their own back yard, or a small barbeque type stove on their apartment veranda or balcony. Other women might choose to light and burn the medicine and offering in an abalone shell, ceramic pot, or an iron type incense pot while making an offering and prayer invocation).

    “Grandmother Moon, you have been here from the very Beginning of Creation, and you are a very important part of Creation. The way I understand it, the Great Creator put you up in the Sky for a certain reason, purpose, and function. You provide the Mother Earth and All Our Relations in Nature with a special kind of Light, Power, Energy, and Beauty. It is your Light and Power that keeps the weather in Balance. Your light and power helps all things grow, stay healthy, and flourish according to certain natural cycles. You can also influence people’s mind, body, and soul when they become out of balance. Your light and power can help human beings see their dreams more clearly and how to learn from their dreams. You can help human beings develop their innate psychic powers and abilities, and your Great Circle and Shield in the night Sky can help protect us human beings from the negative thoughts and powers of others. Your Light, Power, good Energy, and Shield if loaned to us, can protect us from bad spirits, powers, and forces. According to ancient belief, the Grandmother Moon was designated for the Women.”
    “ I therefore ask that you pity me at this time while I am going through my cycle of bleeding and trying to discharge any negativity, sickness, bad thoughts, feelings, or bad energy. I ask that you forgive me if I have harmed anyone or anything by violating the Moontime Laws with my bleeding cycle and power. I ask that you heal any part of my body that has been abused or injured, especially my female organs. Please shine your high spiritual Light, Power, and Energy into my mind, body, aura, and soul. I Pray that you will put Beauty in me, that you will put Beauty above me, that you will put Beauty below me. I ask that you surround me in Beauty so that I may live upon this Mother Earth in Balance and Beauty. I ask that you doctor me, heal me, protect me, and share with me long life, good health, and wealth. Thank you.”

    Jeśli ktoś uważa że warto ten tekst przetłumaczyć dla pożytku nas wszystkich,to będę wdzieczny 🙂 Niech każdy kto zna angielski,przetłumaczy chociaż cztery zdania.
    Możecie je wrzucać w komentarzach a gdy cały teskt będzie gotowy,wstawi się go na bloga
    jeszcze raz 🙂

    Lubię

  3. „Młodzi jesteśmy,być może to co należało powiedzieć naprzód powiedzieliśmy później,
    a to co trzeba było powiedzieć później powiedzieliśmy naprzód.
    Daj rozum,grzeczność,zdrowie,pokój.
    Pozwól żyć dobrze,utrzymuj nas w szczęściu życie nam uczyń długowiecznem
    boże zlituj się daj nam żyć dobrze”.

    Ten fragment modlitwy,był stałym elementem każdej improwizacji.
    Nie ważne ile lat miała osoba wygłaszająca modlitwę,
    czy była faktycznie młoda czy stara.

    Cała modlitwa była wygłaszana podczas uroczystości dorocznych.
    Ponieważ modlitwy wygłaszane w czasie pospólnych nabożeństw
    w świętych gajach(nieraz wobec wielotysięcznego tłumu)
    winny być wyczerpujące,a odmawiając je nie wolno jest się mylić
    i zapominać napomknień o rozlicznych potrzebach
    za najważniejszy obowiązek kapłana-ofiarnika uważa się

    umiejętność udatnego improwizowania przemówień do bóstw.

    Pierwszą role odgrywają:łatwość wysłowienia się,krasomówstwo,dobra pamięć.

    Slowianin czyli osoba posługująca się słowem,orator,mówca.

    “Ofiarnik zwał się Żerca.

    Nazwa “bogb” jest u Słowian odwieczna;
    znali ją oni na długo przed narzuceniem im judeochrześcijaństwa stosując do bogów własnych.
    Najdawniejsze znaczenie wyrazu”bogb”było bardzo odmienne od dzisiejszego.
    Słowo bogb znaczyło tyle co:udział,dola,dawca doli,dobrej doli,szczęścia.
    Bóg jako istota mityczna,był niegdyś właściwie uosobioną przyczyną doli czy szczęścia.

    Bhajati-wydziela komu co.

    Bhagah-dobro,szczęscie,ten kto daje wydziela,pan,przydomek wielu bóstw.

    Baya-udział,dola.

    Zlega boga vźiva -złej doli zażywa/źle mu się wiedzie.

    Nemam si bela boga ot toja ćlovek-nie daje mi spokoju ten człowiek.

    Da vidb i az bela boga(vel bel deń)-niech i ja zaznam spokoju czy radości.

    U Słowian pólnocnych mamy charakterystyczne nazwy ważnej rośliny wróżebnej
    evigeron acer,które to nazwy brzmią: śćaśće, dóla, bogatka.”

    Kultura Ludowa Słowian-Moszyński

    Pojęcie Bogów: Bóg to sposób w jaki ludzie postrzegają siłę Natury bądź pewien jej przejaw. Przydzielenie różnych zjawisk różnym Bogom zawsze będzie w pewien sposób sztuczne, ale jest uzasadnione tym, że w różnych zjawiskach różne siły (aspekty istotne) przejawiają się w sposób dominujący. Dlatego u różnych ludów różne panteony bóstw są odbiciem tej samej Natury. Te same prawa fizyki przejawiają się w innych paletach obserwowanych zjawisk w żywej komórce i na gwieździe neutronowej.

    W zależności od stopnia ogólności można jednocześnie postrzegać kilka aspektów jako przynależne jednemu Bogu, lub kilku pomniejszym Bogom. Tych pomniejszych Bogów określa się wtedy w teologii jako hipostazy wyższego Boga, odpowiadającego wyższemu poziomowi ogólności. Są to w pewnym sensie wcielenia w jakich Bogów wyższego poziomu objawia się w danej klasie zjawisk. Dla człowieka dzisiejszego dobrym przykładem może być oddziaływanie elektromagnetyczne – wszystkie zjawiska które widzimy w codziennym życiu mają źródło w sile grawitacyjnej lub elektromagnetycznej. W sposób naturalny spośród wszystkich przejawów sił elektromagnetycznych wyróżniamy optykę, akustykę, chemię, hydrodynamikę itd. Dziedzinami tych zjawisk rządzą mniejsi Bogowie, będący hipostazami Boga elektromagnetyzmu. Ten wyższy Bóg z kolei jest hipostazą wyższego Boga oddziaływania elektrosłabego, który w dzisiejszej epoce jest Bogiem nieaktywnym. Relacja hipostazy jest często symbolicznie przedstawiana jako relacja bycia dzieckiem Boga starszego pokolenia.

    Świat, w którym żyjemy tej chwili, dzieli się na wiele dobrze rozróżnionych obszarów zjawisk. Z punktu widzenia praktyki życia codziennego są to oddzielni, aktywni Bogowie. Szukanie coraz wyższych Bogów dla których Ci obserwowani są tylko hipostazami ma znaczenie dla fizyków teoretyków i teologów. Ludzie na co dzień doświadczają działań jasno wydzielonych, licznych Bogów. Z praktycznego punktu widzenia, rzadko jest potrzeba spojrzenia głębiej na Bogów wyższego poziomu.

    Opowieści mitologiczne opisują relacje między Bogami w panteonie, w jaki sposób aspekty Natury wpływają na siebie, przenikają się ze sobą i konkurują. Dopiero poznanie relacji pomiędzy Bogami pozwala na zrozumienie dynamiki zjawisk w świecie.

    http://pruskiwicher.wordpress.com/o-religii-dawnych-prusow/

    Lubię

  4. Oto słowa Swami Ramy: „Nikt nie może ci niczego ofiarować: sam powinieneś zapalić swoją lampę. Nikt nie da ci zbawienia. Nie uzależniaj się od czegoś, co jest zewnętrzne, ponieważ żadna istota nie posiada mocy, aby dać ci zbawienie, jeśli sam nie będziesz tego chciał i nie będziesz nad tym pracował. Musisz mieć płonące żywym ogniem pragnienie zbawienia. Powinieneś mieć knot, olej i lampę, aby rozpalić płomień, który stanie się twoim światłem”.

    Droga Ognia i Światła-Swami Rama

    W ksiazce przeczytasz m in o:Swarodyu-nauce o oddechu .
    W pierwszej chwili myślałem że o Swarogu i spadłem z krzesełka

    Lubię

  5. nie wiem na ile mi to wyjdzie ale postaram sie jakos przetlumaczyc w czesciach ten tekst;

    Historically most Tribal cultures taught the people that the Grandfather Sun was a main source of power and enlightenment for the men, whereas the Grandmother Moon was a main source of power for women. My dad, Charlie Red Hawk Thom, a full blooded Karuk Tribal and Inter-Tribal Medicine Man, taught me a cultural-spiritual secret when I was younger. He said the Grandfather Sun was the only source of power for our solar system, and all the planets, but especially for the Mother Earth and All Our Relations in Nature, and all the Spirits in Nature.

    Historycznie (rzecz biorac) większośc kultur plemiennych nauczała ludzi że dziadek Słońce był głównym źródłem siły i oświecenia dla mężczyzn, natomiast babcia Księżyc była głównym źródłem siły dla kobiet. Mój ojciec, Charlie Red Hawk Thom, czystej krwi członek plemienia Karuk i miedzyplemienny ?lekarz?, nauczyl mnie duchowych tajemnic gdy bylem mlodszy. Powiedzial on ze dziadek Słońce jest jedynym zrodlem sily dla naszego systemu slonecznego, i wszystkich planet, a zwlaszcza dla Matki Ziemi i wszystkich naszych relacji w przyrodzie, i wszystkich duchów w przyrodzie

    Lubię

  6. He further stated that nothing could live without it, all living things including human beings needed the Sun’s light,
    power, and energy in order to live, grow, develop, and survive physically and spiritually. He claimed it was our Life Source.
    And as a consequence, he would take me outside at daybreak and make special prayers to the Grandfather Sun, and he would sing an ancient and sacred song.
    As part of his teachings, he further told me, look around you, watch all the Birds at Sunrise.
    They all face East, stretch out their wings and sing to the mighty Sun before starting their daily routines of survival.
    They take in all that light, all that energy, and power as a way to doctor themselves and strengthen their own special power;
    and it is a fact that every bird has a special power of its own.
    The Flickerbird for example, is a doctor, it is considered a fire bird, and it works with the Sun and the fire
    Listen to its song at daybreak, (or any of the other birds for that matter).
    That is why we symbolically and spiritually use the Flickerbird feathers in our sacred dances, rituals,
    and for certain Indian doctors that use it as religious object in a healing ceremony. That little tiny Hummingbird is also very powerful.
    It draws the light, power, and energy from the Sun so it can travel long distances, at high speeds, and it too is a doctor.
    It teaches us how to use the Grandfather Sun along with sound, color, and vibration for healing.
    Upon further examination and study we can see that many different kinds of animals, bugs, fish, plants and trees all use the Sun to warm themselves,
    to heal themselves, and to strengthen themselves. These are just a few examples to consider. So as you can see there is so much we can learn from Nature
    if we just take the time to observe, listen, and feel.
    This is how I pray at Sunrise with my pipe, but sometimes I just burn and offer Grizzly Bear Root (Icknish).
    There have been times, however, that I burned and sprinkled tobacco upon cedar in my prayer pit, or upon an abalone shell, and offered it up to the Great
    Creator and the Grandfather Sun while praying, giving thanks, and starring at the Sun; only at Sunrise or Sunset. (I open my eyes for only a short
    period of 1-3 minutes as a means to take in the light, power, and energy then keep the eyes closed while finishing my prayer and song. Some New Age
    people now consider such an activity a form of Sun Gazing for holistic health and spiritual growth and enlightenment BUT to do this during the day,
    especially around noontime can be UV damaging to the eyes etc.).

    Następnie stwierdził że nic nie może życ bez tego, wszystkie żyjące istoty łącznie z ludźmi potrzebują światła słonecznego
    , siły, energii do życia, wzrostu, rozwoju, przetrwania fizycznego i duchowego. Stwierdził że to było nasze Źródło Życia.
    W wyniku tego, zabrał mnie na zewnątrz przed świtem i odmowił specjalne modlitwy do dziadka Słonce, i zaczął śpiewac starozytną i świętą pieśń.
    W ramach jego nauk, powiedział mi abym spojrzał dookoła siebie, i obejrzał wszystkie ptaki na tle wschodzącego Słońca.
    Wszystkie były zwrócone ku wschodowi, rozciągnęły swoje skrzydła i śpiewały do wschodzącego Słońca zanim rozpoczną kolejny dzień walki o przetrwanie.
    Były skąpane w świetle Słońca, pochłaniały jego energię, siłę, uzdrawiając się i wzmaniacając swoje szczegolne moce;
    i to jest fakt że każdy ptak posiada swoje specjalne moce.
    Flickerbird( jakaś nazwa ptaka) na przykład, jest doktorem, uwazany za ognistego ptaka, który pracuje ze Słońcem oraz z ogniem.
    Słuchajcie go w czasie świtu, albo jakiegokolwiek innego ptaka tego rodzaju.
    Tłumaczy to dlaczego symbolicznie i duchowo wykorzystujemy pierze Flickerbird w naszych świętych tańcach, rytułałach,
    pewni indiańscy lekarze używają ich jako religijny w ceremonii uzdrawiania. Niewielki, drobny koliber także posiada duże moce.
    Czerpie światło, moc i energię ze Słońca więc może pokonywac duże odległości, przy dużej prędkości, jest on także lekarzem.
    Uczy nas jak wykorzystywac dziadka Słońce oraz dźwięk, kolor, wibracje dla polepszenia zdrowia.
    Po przeprowadzeniu dalszych badań możemy zauważyc wiele różnych rodzajów zwierząt, ryb, roślin i drzew wykorzystujących Słońce do ogrzewania się
    uzdrawiania, oraz do zwiększania swojej siły. Jest to zaledwie kilka przykładów które rozważyliśmy. Jak widzicie jest wiele rzeczy których możemy nauczyc się od przyrody
    jeśli tylko będziemy ją obserwowac, słuchac, czuc.

    Lubię

  7. pewni indiańscy lekarze używają ich jako religijny w ceremonii uzdrawiania.

    jako religijny co konkretnie? 🙂

    Lubię

  8. nie wiem jak mogłem to przeoczyc, chodzi o jakis przedmiot,rzecz nie wiem jakie slowo najbardziej pasowaloby to kontekstu zdania

    Lubię

  9. Dewocjonalia 🙂 przedmioty religijne czyli amulety,talizmany itp
    Tzn tak mi się wydaje 😀

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.