Księga zbrodni

.
Biblijny Jahwe jest bogiem chrześcijańskim. Wprawdzie sporo katolików temu zaprzecza, twierdząc że ich bóg „w trójcy jedyny” jest kimś innym, niemniej fakty mówią coś innego. Sam Joszue/Jezus, obrzezany cieśla, wypędzając kupców ze świątyni w Jerozolimie zarzucał im, że czynią z „domu jego ojca” jaskinię zbójów. A świątynia w Jerozolimie była – jak wiemy –  świątynią Jahwe. Dodatkowo podczas tzw. „przemienienia pańskiego” na górze Tabor objawił się trzem wybranym uczniom w towarzystwie Mojżesza i Eliasza – starotestamentowych proroków Jahwe – zapewne po to, aby oni uwiarygodnili w oczach uczniów jego własną „misję”. Do tegoż Jahwe Joszue nakazał  modlić się tymi słowami: „Ojcze nasz…”. Jest tam też taki zwrot: „…i nie wódź nas na pokuszenie”. Joszue wiedział – co mówi. Wiedział, że to Jahwe wodzi jego wyznawców na pokuszenie, a tych, co pokusie ulegną, surowo każe. W kilku miejscach straszy Joszue uczniów karami w piekle (a tam będzie płacz i zgrzytanie zębów).

Kuszenie i karanie skuszonych to był taki trick biblijnego Jahwe – ale nie ma się jemu co dziwić. Sam w dekalogu zaznaczył: Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny
Pewnym defektem stworzenia było to, że człowiek, choć stworzony zgodnie z biblią na obraz boga początkowo nie znał różnicy pomiędzy dobrem a złem (czyżby tą właśnie cechą był obrazem boga?). Dopiero po spożyciu zakazanego owocu znajomości dobra i zła otwarły się jemu oczy i poznał je – dobro i zło. Za karę jednak, ponieważ stał się mądry, wygnany został z raju. Miłosierny Jahwe wypędzając Adama i Ewę z raju do niewiasty powiedział: „Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”.
A Adamowi rzekł: „Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś.”
A wszystko to z powodu głupiego owocu…

Wyłapanie wszystkich podobnie chwalebnych czynów Jahwe opisanych w biblii jest rzeczą żmudną. Jest ich zbyt wiele. Dziwi jedno… Gdy Jahwe stwarzał świat, wszystko było „dobre” (A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre), a chwilę potem okazało się jednak niedobre. No i należało zacząć sypać kary, śmierć i zniszczenie. Zniszczenie Sodomy i Gomory (łącznie z niemowlakami – pewnie też były „grzeszne”) czy potop  – łącznie ze zwierzętami (pewnie też były złe) są znane. Ale inne chwalebne czyny Jahwe, pokazujące jego moc są mniej znane.

Jeszcze jedna uwaga wstępna: Jak podaje biblia, Jahwe był stworzycielem wszystkich ludzi. Wszycy są jego dziećmi.
Jeśli jakiś ojciec mający więcej dzieci wybierze sobie jedno ulubione i pomaga mu w okradaniu i mordowaniu rodzeństwa, uznamy takiego człowieka za zwyrodnialca. Ta sama cecha u biblijnego Jahwe uchodzi za mądrość i wspaniałomyślność. Wszak Jahwe wielokrotnie pomagał swojemu rzekomo przez niego wybranemu ludowi w okradaniu i mordowaniu Goim. Ale przecież Goim to też były jego dzieci. Tyle, że nielubiane…

Inna sprawa to fakt, że i jego własny „naród wybrany” też Jahwe nie oszczędzał. Za byle przewinienie, nawet niechcące, karał bezlitośnie.

Pamiętajmy jedynie, że to wszystko jest na szczęście literacką fikcją. Jahwe to wymysł żydowskich kapłanów.

A ci celowo wymyślili boga tak surowego. Straszenie karami i gniewem bożym było świetną psychomanipulacją – utrzymywało lud w bojaźni i strachu (podobną manipulację zastosował chrześcijański kler). Wszelkie nieszczęścia spadające na plemiona Hebrajczyków można było objaśnić jako „karę za grzechy Izraela”. Dodatkowo wymyślono ofiary na przebłaganie gniewu Jahwe, oraz ofiary składane przy obrzędach „oczyszczania” – zasilały one skarbiec świątyni i czyniły życie kapłanów sytym i wygodnym.

Kolejna uwaga – judaizm nie był monoteistyczny. W dekalogu stoi jak byk – Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
Oznacza to, że sam Jahwe nie zaprzecza istnieniu cudzych bogów, zabrania jedynie czczenia ich swoim wyznawcom. Monoteizm judaistyczny polegał na tym, że Izraelitom wolno było czcić jedynie Jahwe, który ich rzekomo sobie wybrał. W rzeczywistości wybrali-wymyślili go sobie kapłani jako straszak mający służyć podporządkowaniu sobie ludu. Na koniec wymyślili (rzekomo jako wola Jahwe) dziedziczność kapłaństwa, zapewniając własnemu potomstwu dziedziczenie władzy kapłańskiej – czytaj – wpływów i dochodów.

Jahwe na kartach ST wielokrotnie pomagał Izraelitom w okradaniu i mordowaniu Goim.
Jeszcze przed „wyjściem z Egiptu” Jahwe celowo „zatwardził” serce faraona, aby Egipcjan pognębić. Nękał ich plagami i śmiercią. Na koniec Jahwe sprawił, że Egipcjanie pożyczyli Izraelitom złoto, srebro i kosztowności. I w tym momencie Izraelici czmychnęli z Egiptu. (Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób [Izraelici] złupili Egipcjan).
Ścigające złodziejaszków wojsko egipskie zatopił Jahwe w morzu.

Jahwe w ogóle wykazywał pazerność na złoto, kruszcze i świecidełka. Pomógł np. Izraelitom w cudowny sposób zdobyć Jerycho gdzie wymordowano ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły (czyż nie jest zastanawiające, że w tym jednym zdaniu wymienieni są Goim i zwierząta obok siebie?). Jedynie nierządnicę Rachab i jej rodzinę oszczędzono za jej wcześniejsze ukrycie przez nią izraelickich szpicli. Choć nierząd obłożony był karą śmierci.
Za wydatną pomoc w wydanie Jerycha na rzeź Jahwe zażyczył sobie całego złota, srebra, miedzi i żelaza, wówczas rzadkiego i drogiego (Całe zaś srebro i złoto, sprzęty z brązu i z żelaza są poświęcone dla Pana i pójdą do skarbca Pańskiego).
Przy okazji rzezi Jerycha zdarzył się pewien incydent. Akan skubnął sobie w Jerychu trochę zdobyczy (piękny płaszcz z Szinearu, dwieście syklów srebra i pręt złoty wagi pięćdziesięciu syklów). Na co zapłonął gniew Pana przeciw synom Izraela.
Ze złości zesłał Jahwe na Izraelitów porażkę pod Aj. Mieszkańcy Aj zabili z nich około trzydziestu sześciu ludzi ścigając ich od bramy aż do Szebarim i bijąc ich na stoku góry. Przeraziło się serce ludu i stało się jak woda.
Po tej klęsce zrozpaczony Jozue poinformowany został przez Jahwe, że w Jerychu go okradziono. Jozue przeprowadził śledztwo, w wyniku którego wykryto kradzież Akana. Kosztowności przez niego skubnięte w Jerychu powędrowały do kapłańskiego skarbca. Po czym wyprowadzono poza obóz Akana, jego synów i córki, jego woły, osły i owce, jego namiot i wszystko, co do niego należało. Wszyscy Izraelici im towarzyszyli. I wywiedli ich w dolinę Akor. Jozue powiedział: „Jak nas wprowadziłeś w nieszczęście, tak niech dziś Pan ciebie w nieszczęście wprowadzi”. I wszyscy Izraelici go ukamienowali, a ich spalili i obrzucili kamieniami.
Wtedy udobruchany Jahwe podpowiedział osobiście Jozuemu, jak ma zdobyć przy pomocy zasadzki Aj. I tak zrobiono:
Gdy Izraelici pobili mieszkańców Aj na otwartym polu, na pastwisku, po którym ich ścigano, i gdy wszyscy oni aż do ostatniego polegli od miecza, cały Izrael zwrócił się przeciw Aj i poraził je ostrzem miecza. Ogółem poległych tego dnia, mężczyzn i kobiet, było dwanaście tysięcy, czyli wszyscy mieszkańcy Aj.

Ale pomoc Jahwe w mordowaniu Goim na tym się nie kończy.

Jeden tylko krótki fragment drugiej księgi Machabeusza podaje kolejne przykłady:

 [Juda] zaś napadł również na pewne miasto, które się nazywało Kaspin, obwarowane, otoczone murami, a zamieszkane przez rozmaite narody. 14 Ci, którzy byli wewnątrz, ufając mocy murów i zapasom żywności, odnosili się do żołnierzy Judy w sposób jak najbardziej bezczelny, szydzili, a ponadto bluźnili i mówili, czego się nie godzi. 15 Żołnierze zaś Judy wezwali wielkiego Władcę świata, który bez taranów i oblężniczych machin wywrócił Jerycho za czasów Jozuego, a potem zajadle natarli na mur. 16 Z woli Bożej  opanowali miasto i urządzili nieopisaną rzeź do tego stopnia, że leżące obok jezioro, szerokie na dwa stadia, wydawało się pełne krwi, która tam spłynęła.

Dozyteusz i Sozypater, dowódcy wojska Machabeusza, wyruszyli i wycięli więcej niż dziesięć tysięcy żołnierzy pozostawionych przez Tymoteusza w twierdzy.

Gdy ukazała się pierwsza kohorta Judy, przerażenie i strach opanowały nieprzyjaciół, gdyż objawił się Ten, który wszystko widzi. Rzucili się do ucieczki, każdy w inną stronę, a wielu przez własnych żołnierzy było poranionych i przebitych ostrzami mieczów. Juda urządził gwałtowny pościg. Pozabijał złoczyńców i zgładził około trzydziestu tysięcy ludzi.

Stamtąd [Juda] wyruszył przeciwko Karnion i przeciwko świątyni bogini Atargatis, gdzie zabił dwadzieścia pięć tysięcy ludzi. Po ich zwyciężeniu i całkowitym zniszczeniu wyprowadził swoje wojsko przeciw umocnionemu miastu Efron, w którym rezydował Lizjasz i mieszkało wielu ludzi z różnych narodów. Stali tam przed murami mocni młodzi ludzie i odważnie bronili dostępu, a wewnątrz było wiele machin i balist do wyrzucania pocisków. Oni jednak wezwali Władcę, Tego, który z mocą łamie siły nieprzyjaciół, opanowali miasto i położyli trupem z tych, którzy byli wewnątrz, około dwudziestu pięciu tysięcy.

Tak więc Jahwe wielokrotnie pomagał Izraelitom w mordowaniu Goim. Choć i oni byli przecież  jego „stworzenien bożym”.
Nawet dzieciom przy tym nie przepuszczał. Ciekawy przykład podaje druga księga królewska. Oto Elizeusz, następca Eliasza stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: „Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!” On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii.

Ciekawy fragment znajdziemy o Jahwe w księdze rodzaju:
Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: „Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości.

Jahwe lubi jak widać zapach palonego mięsa, zapowiada wprawdzie koniec złorzeczenia ziemi – ale wcześniej jednak to robił – złorzeczył ziemi. A za złe usposobienie człowieka już od młodości sam ponosi odpowiedzialność – wszak człowiek jest jego stworzeniem. Odwalił fuchę, a potem złorzeczy, bo mu coś nie tak wyszło.

Jego „lud wybrany” traktował Jahwe zawsze surowo. Widać to już na pustyni. Gdy Mojżesz siedział na szczycie góry i gadał z Jawhe, Izraelici z nudów uczynili sobie złotego cielca (widzieli ten kult w Egipcie) i tańczyli wokół niego.
Po powrocie z góry Mojżesz na ten widok rzekł do nich: „Tak mówi Pan, Bóg Izraela: „Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego””. Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów. Mojżesz powiedział wówczas do nich: „Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!”

Pamiętać jednak powinniśmy o tym, że czyniąc złotego cielca Izraelici nie znali jeszcze dekalogu. Mojżesz dopiero go na górze do spółki z Jahwe pisał. Ukarał Jahwe więc Izraelitów za złamanie prawa, którego w tym momencie oni jeszcze nie znali.
Drobne kary – ukamieniowanie starca na osobiste żądanie Jahwe za zbieranie chrustu w szabat, czy spalenie synów Aarona za pomyłkowe użycie niewłaściwego kadzidła (Nadab i Abihu, synowie Aarona, wzięli każdy swoją kadzielnicę, nabrali do niej ognia, włożyli na niego kadzidło i ofiarowali przed Panem ogień inny, niż był im nakazany. Wtedy ogień wyszedł od Pana i pochłonął ich. Umarli przed Panem) nadmieniam jedynie w tym miejscu na marginesie.

Bardzo ciekawie mentalność Jahwe przedstawia  fragment księgi powtórzonego prawa:

„(15) Lecz jeżeli nie usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i nie będziesz pilnie spełniał wszystkich jego przykazań i ustaw jego, które ja ci dziś nadaję, to przyjdą na cię te wszystkie przekleństwa i dosięgną cię. (16) Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty będziesz na polu. (17) Przeklęty będzie twój kosz i twoja dzieża. (18) Przeklęte będzie twoje potomstwo i plony twojej ziemi, i rozpłód twojego bydła, i przychówek twoich trzód. (19) Przeklęte będzie twoje wejście i twoje wyjście. (20) Rzuci Pan na ciebie klątwę, zamieszanie i niepowodzenie w każdym przedsięwzięciu twoich rąk, które podejmiesz, aż będziesz wytępiony i nagle zginiesz z powodu niegodziwości twoich uczynków, przez które mnie opuściłeś. (21) Spuści Pan na ciebie zarazę, aż wytraci cię z ziemi, do której idziesz, aby ją objąć w posiadanie. (22) Uderzy cię Pan suchotami, zimnicą, gorączką, zapaleniem, posuchą, śniecią i rdzą zbożową i będą cię gnębić, aż zginiesz. (23) Niebo, które jest nad twoją głową, stanie się jak miedź, a ziemia, która jest pod twoimi nogami, jak żelazo. (24) Pan sprawi, że deszczem twojej ziemi będzie proch i pył. Padać będzie na ciebie z nieba, aż zginiesz. (25) Pan sprawi, że będziesz pobity przez twoich nieprzyjaciół. Jedną drogą wyjdziesz naprzeciw nich, a siedmioma drogami będziesz uciekał przed nimi i staniesz się przyczyną odrazy dla wszystkich królestw ziemi. (26) Trup twój będzie żerem dla wszelakiego ptactwa niebieskiego i zwierza polnego. Nikt nie będzie ich płoszył. (27) Dotknie cię Pan wrzodem egipskim, guzami odbytnicy, świerzbem i liszajem, z których nie będziesz mógł się wyleczyć. (28) Porazi cię Pan obłędem i ślepotą, i przytępieniem umysłu, (29) tak że w południe chodzić będziesz po omacku, jak ślepy chodzi po omacku w ciemności, i nie będzie ci się wiodło na twoich drogach, i będziesz tylko uciskany i łupiony po wszystkie dni, a nikt cię nie będzie ratował. (30) Zaręczysz się z kobietą, a inny mężczyzna będzie z nią obcował. Wybudujesz sobie dom, lecz w nim nie zamieszkasz. Zasadzisz winnicę, a nie będziesz jej użytkował. (31) Twój wół na twoich oczach zostanie zarżnięty, ale ty jeść z niego nie będziesz, twój osioł sprzed twego oblicza zostanie ci zrabowany, ale do ciebie nie wróci, twoje owce zostaną oddane twoim wrogom, a nikt ci nie pomoże. (32) Twoi synowie i twoi córki będą wydane innemu ludowi, a twoje oczy codziennie będą ich wyglądać i tęsknić za nimi, ale ty będziesz bezsilny. (33) Plon twojej ziemi i cały twój dorobek spożyje lud, którego nie znałeś, i będziesz tylko uciskany i ciemiężony po wszystkie dni. (34) Oszalejesz na widok tego, co będą oglądać twoje oczy. (35) Pan dotknie cię złośliwymi wrzodami na twoich kolanach i na twoich udach, z których nie będziesz mógł się wyleczyć, od stopy twojej nogi aż do wierzchu twojej głowy. (36) Ciebie i twego króla, którego nad sobą ustanowisz, zaprowadzi Pan do narodu, którego nie znałeś ani ty, ani twoi ojcowie, i tam będziesz służył innym bogom z drewna i z kamienia. (37) Wśród wszystkich ludów, do których zaprowadzi cię Pan, będziesz przedmiotem grozy, szyderczych przypowieści i drwin. (38) Dużo ziarna wyniesiesz na pole, a mało zbierzesz, gdyż zeżre je szarańcza. (39) Zasadzisz i obrobisz winnice, ale ani wina pić nie będziesz, ani winogron zbierać, gdyż pożre je robactwo. (40) Drzewa oliwne będziesz miał we wszystkich twoich granicach, lecz oliwą nie będziesz się nacierał, gdyż oliwki twoje opadną. (41) Synów i córki spłodzisz, ale nie będziesz ich miał, bo pójdą do niewoli. (42) Wszystkie twoje drzewa i plon twojej ziemi obejmie w posiadanie robactwo. (43) Obcy przybysz, który jest pośród ciebie, będzie się wznosił coraz wyżej nad ciebie, a ty będziesz schodził coraz niżej. (44) On będzie tobie pożyczał, a nie ty jemu, on będzie głową, a ty będziesz ogonem. (45) Spadną na ciebie te wszystkie przekleństwa i będą cię ścigały, i dosięgną cię, aż zginiesz, gdyż nie słuchałeś głosu Pana, Boga twego, aby przestrzegać jego przykazań i ustaw, jakie ci nadał. (46) I będą na tobie i na twoim potomstwie jako znak i cudowny dowód na wieki (47) za to, że nie służyłeś Panu, Bogu twemu, w radości i dobroci serca, mając wszystkiego w bród, (48) będziesz służył twoim nieprzyjaciołom, których Pan ześle na ciebie, w głodzie, w pragnieniu, w nagości i w niedostatku wszystkiego i włoży żelazne jarzmo na twój kark, aż cię wytępi. (49) Sprowadzi Pan na ciebie naród z daleka, z krańca ziemi, jakby orlim lotem, naród, którego języka nie słyszałeś, (50) naród o srogim obliczu, który nie okaże względu starcowi i nad pacholęciem się nie zlituje. (51) Ten pożre pogłowie twego bydła i plon twojej ziemi, aż będziesz wytępiony, i nie pozostawi ci ani zboża, ani moszczu, ani oliwy, ani rozpłodu twojego bydła, ani przychówku twojej trzody, aż cię zniszczy. (52) Będzie cię oblegał we wszystkich twoich miastach, aż padną twoje wysokie i warowne mury, w których pokładałeś ufność w całej twojej ziemi. Będzie cię oblegał we wszystkich twoich miastach w całej ziemi, którą dał ci Pan, Bóg twój. (53) Będziesz jadł twoje własne potomstwo, ciała twoich synów i córek, które dał ci Pan, Bóg twój, w czasie oblężenia i ucisku, jakim uciśnie cię twój nieprzyjaciel. (54) Mężczyzna najbardziej między wami wybredny i wypieszczony będzie zazdrościł swemu bratu i umiłowanej swojej żonie, i swoim dzieciom, które jeszcze pozostały, (55) tak iż nie da żadnemu z nich ani kawałka z ciała swoich dzieci, które będzie zjadał, gdyż nic mu nie pozostało w oblężeniu i ucisku, jakim uciśnie cię twój nieprzyjaciel we wszystkich twoich miastach. (56) Kobieta najbardziej między wami wydelikacona i wypieszczona, która nigdy nie próbowała postawić stopy swojej nogi na ziemi, ponieważ była zbyt wypieszczona i wydelikacona, będzie zazdrościć umiłowanemu swemu mężowi i swemu synowi, i córce (57) nawet łożyska, które wychodzi spomiędzy jej nóg, i nawet swoich dzieci, które porodzi, gdyż sama potajemnie zjadać je będzie z braku czegokolwiek innego w czasie oblężenia i ucisku, jakim uciśnie cię twój nieprzyjaciel w twoich miastach. (58) Jeżeli nie będziesz pilnie spełniał wszystkich słów tego zakonu, zapisanych w tej księdze, w bojaźni przed chwalebnym i strasznym imieniem Pana, Boga twego,(Księga Powtórzonego Prawa 28:15-58)

Jeszcze ciekawiej charakteryzuje go inny cytat z tej samej księgi:

A jak Pan radował się, wyświadczając wam dobro i rozmnażając was, tak radować się będzie, gubiąc was i tępiąc”

No cóż, karanie za zło, przestępstwa i zbrodnie jest rzeczą nieuniknioną. Tylko dlaczego nieskończenie miłosierny, zamiast ubolewać nad tym, że musi karać, raduje się z tego, że może gubić i tępić nieposłuszny „naród wybrany”.
Wszak tylko zwyrodnialcy, psychopaci i sadyści odczuwają satysfakcję i zadowolenie, zadając cierpienia.

I takiego to boga ojca nakazywał Joszue/Jezus kochać i być mu posłusznym.
Joszue powszechnie też uznawany jest za głosiciela miłości. Nieprawdaż? Wszak powiedził on (a raczej – tak napisał jewangelista, że rzekomo on tak powiedział):

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.

Ale tenże sam głosiciel miłości nieprzyjaciół powiedział też:
„Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.”
Wynika z tego, że wrogów mamy kochać, swoich nienawidzieć – i wtedy idziemy do nieba.

Nie za bardzo lubił też obrzezany cieśla Goim. Gdy wysyłał z misją uczniów, nakazał im: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela” A gdy niewiasta kananejska przyszła do niego z prośbą o pomoc dla jej córki przekazał jej: „Przecież zostałem posłany tylko do owiec, które zginęły z domu Izraela”.

Mimo to tego żydowskiego nacjonalistę udało się Szawłowi/Pawłowi przerobić na „chrystusa”, „mesjasza” i „zbawiciela” Goim. Dorobiono mu w jewangeliach cudowne narodzenie, żywcem zerżnięte z legend dotyczących narodzin Kryszny i Buddy. Przy czym do dzisiaj nawet przybliżona data urodzin Joszue jest nieznana. Według jewangelii Mateusza urodzić miał się Joszue jeszcze za życia Heroda Wielkiego, choć ten zmarł 4 lata przed „Chrystusem”. Czyli „Chrystus” urodził się co najmniej cztery lata przed samym sobą. Według Łukasza zaś urodzić miał się obrzezany cieśla podczas spisu ludności. W rzeczonym okresie spis taki miał miejsce na przełomie 6 i 7 roku po „Chrystusie”. W tym wypadku „Chrystus” urodził się już po „Chrystusie” czyli po swoim przyjściu na świat.
A mimo to dla wyznawców żydowskich bajek jewangelie mają wartość niepodważalnych dokumentów.

Pomysł Sanhedrynu i Szawła/Pawła – czyli doprowadzenie do „demoralizacji” Rzymu podrzuconym mu żydo-chrześcijaństwem nie do końca się udał. Pacyfistyczne treści żydo-chrześcijaństwa nie uczyniły rzymskich legionistów pacyfistami. Wręcz przecownie. W III wieku Rzym był wstrząsany permamentną wojną domową w czasach cesarzy-legionistów:
Armia poczęła się uważać za reprezentanta ludu rzymskiego i źródło wszelkiej władzy. Między 235 a 284 wojsko powołało około 20 cesarzy, którym udało się zająć Rzym, i 30, którym to się nie udało. Tylko jeden z tych cesarzy zmarł śmiercią naturalną.

Dochodziły do tego bunty w wielu zniewolonych prowincjach. Imperium zbudowane w drodze podbojów, bazujące na ucisku, zniewalaniu i niewolnictwie upadało i musiało upaść. Wprowadzenie przez Konstantyna chrześcijaństwo, mające scalić i uratować imperium jedynie przedłużyło jego agonię.

Inną sprawą jest to, że pacyfizm pierwotny żydo-chrześcijaństwo szybko odrzuciło. Z pacyfistycznego samo stało się pacyfikatorskim. Przymus, przemoc, prześladowania i rzezie stały się podstawą „nawracania” i „chrystianizacji”.

W ten sposób wypełniła się też zapowiedź obrzezanego cieśli:

„Nie myślcie, że przybyłem, aby przynieść pokój na ziemi: Nie przynoszę pokoju, ale miecz. Gdyż przybywam, aby poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę ze swą matką oraz synową ze swą teśiową i wrogiem człowieka będą ci z jego najbliższego otoczenia.”

Niemniej podstęp Szawła/Pawła sprawił, że Rzym, który zburzył świątynię w Jerozolimie w roku 70 sam stał się wyznawcą plemiennego Jahwe. Ale – czego Izraelici wcale nie planowali – podrzucone Rzymowi chrześcijaństwo za sprawą Bizancjum dotarło w IV wieku do Palestyny. Zaczęto też wtedy, ku wściekłości Izraelitów budować tam żydo-chrześcijańskie kościoły. Ponadto  chrześcijaństwo (heretyckie i bluźniercze w oczach judaistów) rozprzestrzeniać zaczęło się na bliskim wschodzie (dzisiejsze Irak, Iran, Syria, Egipt). Aby temu przeciwdziałać podszepnięto Mahometowi Koran. Powstała w ten sposób konkurencyjna wobec chrześcijaństwa kolejna religia abrahamowa. Wojny islamu z chrześcijaństwem stały się ważnym czynnikiem historii powszechnej. A gdzie dwóch się bije (krzyż i półksiężyc) tam zazwyczaj trzeci korzysta (gwiazda Dawida).

Chaos na świecie dodatkowo wzmacniały zwalczające się wrogie sobie odłamy znane zarówno w chrześcijaństwie jak i w islamie.  One dodatkowo skłócały  żydo-chrześcijan i żydo-muzułmanów pomiędzy sobą. Co też było korzystne dla owego „trzeciego”.

I tak jest do dzisiaj.
Stopień nasycenia świata religiami abrahamicznymi, będącymi kolporterami i komiwojażerami żydowskiej mitologii, ideologii i tradycji pokazuje poniższa mapka (kolor różowy to tereny z dominującym jahwizmem wszelkich możliwych odprysków).

.

religie żydowskie

.

Sukces Szawła/Pawła potwierdza biograf Rothschildów Markus Eli Ravage:

„Ale my nie pozostawiliśmy was samych. Wzięliśmy was w swoje ręce i obaliliśmy piękny i wzniosły gmach, któryście zbudowali. Zmieniliśmy cały przebieg waszych dziejów. Nałożyliśmy wam swoje jarzmo tak dobrze, że żadna z waszych potęg nie ujarzmiła nigdy Afryki lub Azji w podobnym stopniu.”…

„Zrobiliśmy z was powolnych, nieświadomych nosicieli naszego posłannictwa po całym świecie, wśród dzikich ludów ziemi i niezliczonych jeszcze nienarodzonych pokoleń. Bez pełnego zrozumienia tego, cośmy z was uczynili, staliście się głównymi pośrednikami tradycji naszej rasy, nieśliście naszą ewangelię w nieodkryte dotąd części świata”.

„Nasze obyczaje plemienne stały się trzonem waszego prawa obyczajowego. Nasze prawa plemienne dostarczyły materiału pod fundamenty wszystkich waszych wzniosłych konstytucji i systemów prawnych. Nasze legendy i podania ludowe stały się świętymi opowieściami, o których tajemniczym głosem szeptacie waszym, uważnie słuchającym dziadkom. Wasze śpiewniki i modlitewniki są przepełnione tworami naszych poetów. Nasze narodowe dzieje stały się niezbędną częścią nauki, której udzielają wam wasi pasterze, księża i nauczyciele. Nasi królowie, nasi prorocy i nasi wojownicy są waszymi postaciami bohaterskimi. Nasz dawniejszy kraik stał się waszą ziemią świętą. Nasza narodowa literatura jest waszym pismem świętym. Przedmiot myśli i propagandy naszego narodu został nierozerwalnie sprzęgnięty z waszą mową i tradycją tak, że żaden z was nie może uchodzić za wykształconego, jeżeli nie jest obeznany z naszym narodowym dziedzictwem”.

„Żydowscy rzemieślnicy i rybacy są waszymi nauczycielami i świętymi, których wyobrażenia zostały uwiecznione w niezliczonych wizerunkach i ku pamięci których wzniesiono niezliczone katedry. Żydowska dziewczyna jest waszym ideałem macierzyństwa i dziewictwa. Żydowski prorok – buntownik jest centralnym punktem waszego kultu. Obaliliśmy wasze bożyszcza, zepchnęliśmy w kąt wasze rasowe dziedzictwo, a na to miejsce podrzuciliśmy naszego boga i naszą tradycję. Żadna zdobycz w dziejach nie da się choćby z grubsza porównać z tym całym dziełem, którego dokonaliśmy poddając was pod swoje panowanie”.

Jedynie odrzucenie żydowskiej religii i powrót do przed-żydo-chrześcijańskiej tożsamości może uratować Polskę i świat.
Jahwizm odesłać należy nad Jordan. Zgodnie z zaleceniem samego Ravage: „For this mess thanks to you, to your prophets and to your Bible.”
A razem z jahwizmem odesłać należy nad Jordan zarówno żydo-kapitalizm jak i żydo-globalizm.

Powróćmy do starego, przedżydowskiego porządku świata.

.

opolczyk

.

precz z jahwizmem

.

images

Advertisements

44 thoughts on “Księga zbrodni

  1. Nie na temat przepraszam!
    Spłonął dom Klaudiusza Wesołka!
    Bloger z Opola Kula Lis-inwalida na wózku lat62 przesłuchiwany przez prowokature”!

    http://zygumntbialas.nowyekran.pl/post/82698,prokuratura-przesluchuje-opolskiego-blogera

    http://niezalezna.pl/35868-splonal-dom-klaudiusza-wesolka-antyrzadowego-blogera

    Tak m.in. brzmi 1z trafnych i POuczających komentarzy blogera Kula Lis
    Statut Kaliski – Konstytucja „żydowskiego raju” stworzonego przez polskich antysemitów.

    Bolesława Pobożnego Statut Kaliski z roku 1264 dla Żydów

    1. Kiedy jest sprawa przeciwko żydowi, nie może przeciw niemu świadczyć chrześcijanin sam, lecz razem z innym żydem.

    2. Kiedy chrześcijanin pozywa na żyda o zastaw, żyd zaś utrzymuje, że żadnego nie wziął, wtedy żyd przysięgą się uwolni.

    3. Kiedy chrześcijanin utrzymuje, że na zastaw od żyda mniej pieniędzy otrzymał, aniżeli żyd teraz żąda, żyd przysięgą dowód złoży.

    4. Kiedy żyd, nie mając świadków, utrzymuje, że chrześcijanin zastaw wypożyczył chrześcijanin się odprzysięże.

    5. Prócz rzeczy kościelnych i krwią zabarwionych wolno żydom wszystko brać w zastaw.

    6. A gdyby zastaw jaki był kradziony, żyd się odprzysięże, że o kradzieży nie wiedział, a chrześcijanin winien mu kapitał na zastaw ten wypożyczony z procentem zapłacić.

    7. Kiedy zastaw chrześcijanina przez ogień lub kradzież u żyda zginie, żyd od nalegającego chrześcijanina przysięgą się uwolni.

    8. Żydzi w sporach swoich (tj. między sobą) wyłączeni są spod sądów miejskich; zostają pod opieką króla lub wojewody.

    9. Za zranienie żyda, słuszna kara i koszta kuracji.

    10. Za zabicie żyda słuszna kara i konfiskata majątku.

    11. Za uderzenie żyda kara zwyczajna w kraju.

    12. Żydzi ceł większych od mieszczan nie płacą.

    13. Od przewożonych zmarłych nic nie płacą.

    14. Chrześcijanin niszczący cmentarz oprócz kary zwyczajnej majątek traci.

    15. Rzucający kamieniem na szkołę żydowską odda wojewodzie dwa funty pieprzu.

    16. Gdy żyd u swojego sędziego ulegnie karze, która się „wandel” nazywa, zapłaci mu funt pieprzu. („Wandel” wina pieniężna).

    17. Gdy żyd raz i drugi od swego sędziego zapozwany, nie stawi się, zapłaci karę zwyczajną, gdy się trzeci raz nie stawi zapłaci karę stosunkowo wyższą.

    18. Za zranienie żyda, żyd płaci karę zwyczajną.

    19. Przysięga na dziesięć przykazań nie powinna być żydowi naznaczoną, tylko o wartość przechodzącą szacunek 50 grzywien srebra, a w mniejszych rzeczach przed szkołą przysięgać będzie.

    20. Gdyby dowodów nie było, kto zabił żyda my żydom damy przeciw podejrzanym prawną opiekę.

    21. Za gwałt na żydzie wyrządzony, chrześcijanin będzie karany podług prawa ziemskiego.

    22. Sędzia żydowski żadnej sprawy przed sąd nie wytoczy, jeżeli do tego przez skargę strony spowodowany nie będzie.

    23. Gdy chrześcijanin odbierze dany żydowi zastaw, a procentu nie zapłaci w ciągu miesiąca, przybywa procent od procentu.

    24. U żyda nikt na kwaterze być nie ma.

    25. Nie wolno jest żydom wypożyczać pieniądze na dobra nieruchome.

    26. Odwodzenie dziecka żydowskiego, jako kradzież uważane będzie.

    27. Zastaw gdy rok i dzień u żyda pozostaje, staje się jego własnością.

    28. W dnie świąt swoich, żydzi nie mogą być przymuszani do oddawania zastawu.

    29. Zastawy od nich gwałtem biorący ściągnie na siebie karę.

    30. Nie wolno żydów oskarżać o używanie krwi chrześcijańskiej.

    31. Występki żydów w ich szkołach sądzone być mają.

    32. W jakiej monecie żyd pożyczał, w takiej żądać może oddania długu z należnym procentem.

    33. Konie żydzi w zastaw tylko we dnie brać mogą.

    34. Mincarzom nie wolno chwytać żydów pod pretekstem, że fałszują pieniądze.

    35. W gwałcie nocnym sąsiedzi żydowi pomoc dać winni pod kara 30 szelągów.

    36. Wolno jest żydom wszystkie towary kupować, chleba i innych żywności dotykać się.

    *******

    Stąd staropolskie przysłowie, które mówiło, że:

    „Polska była niebem dla szlachty, czyśćcem dla mieszczan, piekłem dla chłopów, a rajem dla Żydów” ( PO dzień dzisiejszy niestety, na nędzę i zgubę Polaków)

    Poprawiane: sobota, 08 grudnia 2012 21:20
    Przeglądane 138 razy |
    Opublikowane w Ogłoszenia
    Słowa kluczowe:

    Wrocławski Komitet Patriotyczny
    Statut Kaliski Konstytucja
    nadużycie link skomentuj
    Kula Lis 62 12.12.2012 10:25:32

    Lubię

    • AQQ:

      „Polska była niebem dla szlachty, czyśćcem dla mieszczan, piekłem dla chłopów, a rajem dla Żydów” ( PO dzień dzisiejszy niestety, na nędzę i zgubę Polaków).”

      A Kazimierz tzw. „Wielki” te wcześniejsze przywileje dla żydów potwierdził i rozszerzył. Zapewne wpływ na to miały żydowskie nałożnice tego ostatniego „pistowskiego” króla:

      „Jeżeli wierzyć Janowi Długoszowi, w życiu Kazimierza bardzo ważną rolę odegrała jeszcze jedna kobieta, Esterka. Długosz pod rokiem 1356 zanotował:

      Król Kazimierz… w jej [tzn. swojej poprzedniej kochanki Rokiczany] miejsce wziął znowu Żydówkę imieniem Estera, ślicznej urody niewiastę, za nałożnicę, z którą spłodził dwóch synów: Niemierzę i Pełkę […] Jeden zaś z owych synów królewskich z Żydówki urodzonych, Pełka, zszedł ze świata za wcześnie, śmiercią zwyczajną; drugi, Niemierza, który po śmierci Kazimierza sprawował służbę u Władysława, księcia litewskiego, a potem króla polskiego, w zatargu wszczętym w Koprzywnicy pomiędzy mieszczanami z powodu wyciskania na nich podwód, zabity został. I to sromotnym także było postępkiem, że córkom zrodzonym z onej Żydówki Estery pozwolono, jak ludzie powiadają, przejść na wiarę żydowską[164].

      Była ona ponoć słynącą z urody Żydówką, z którą król miał kilka córek. Prawdopodobnie to właśnie jej Żydzi w Polsce zawdzięczali sprzyjającą im politykę[at]. Nie jest jednak całkowicie pewne, czy śliczna Esterka była postacią historyczną, czy jedynie legendarną. Znawca Krakowa, prof. Michał Rożek wspomina jeszcze Sarę, również Żydówkę, która miała mieszkać w budynku stojącym na miejscu obecnej kamienicy Szarej (Rynek Główny 6)[165].

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Wielki#Kochanki_kr.C3.B3la

      Wcześniej jeszcze, bo za Mieszka III Starego mennica władcy była nadzorowana przez żydów.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Etymologia_nazwy_Polska#Pierwsze_u.C5.BCycie_s.C5.82owa_.E2.80.9EPolska.E2.80.9D
      Ciekawe – czym wkupili się oni w łaski tego żydo-katolika?
      Pokazuje to też, że starsi bracia w wierze już w XII w. przyssali się do financowego cycka piastowskiej Polski.

      Dalej…

      III Rzydopospolita jest potentatem w barbarzyńskim uboju zwierząt wg żydowskiej biblii. Choć oficjalnie wyznawców judaizmu jest u nas tylko garstka.
      Mają oni to barbarzyństwo zagwarantowane ustawą prawną z roku 1997:
      http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/12/12/dreczenie-zwierzat-przez-zydow-usankcjonowanie-w-dzienniku-ustaw-polski/

      Z okazji święta Chanuka posłowie zapalili w Sejmie tradycyjne żydowskie świece. Poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń z tej okazji założył nawet tradycyjną jarmułkę.
      http://namonciaku.pl/3miasto/1,113052,13031860,Robert_Biedron_swietowal_w_jarmulce_z_okazji_Chanuka_.html

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8770319,Prezydent_Komorowski_zapalil_chanukowe_swiece_w_Belwederze.html?v=1&obxx=8770319

      Kaczyński/Kalkstein, żydowski patriota, zainaugurował te żydowskie harce w siedzibie prezydenta. Chrabja obojga narodów Komorowski je kontynuuje.
      http://marucha.wordpress.com/2010/12/09/aj-waj-polska-to-taka-dziwna-kraj/

      A Ruch Palikota, agenta rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej w tym partycypuje.

      A wszystko to wpływy żydowskie u nas dokumentuje – jesteśmy de facto Judeopolonią.

      Dodatkowo miliony Polaków są wyznawcami żydo-katolicyzmu, żydowskiej biblii, żydowskiego plugawego Jahwe i obrzezanego cieśli – naturalnie też żyda. Jego mamuśka żydówka uważana jest przez jahwistów za „królową Polski”

      Czyli co tu wiele gadać – Polska jest Rzydolandią, Rzydopospolitą…

      Lubię

  2. Jak odkłamać historię, jak zawrócić na łono przyrody ludzi zmanipulowanych przez wieki okupacji ży-skiej?
    Mówię, co wiem, co u Was przeczytam ale napotykam na wyśmianie. szkoda słów!

    Lubię

  3. Jahwe to postać z panteonu sumeryjskiego . Przyjęty przez żydów za główne bóstwo gdyż Abraham będąc kapłanem sumeryjskim był ich protoplastą . Jest jednym z wielu i to nie najzacniejszym z tego grona . Uzurpator który chciał postawić na swoim – co mu się niestety udało. Były to istoty, które stworzyły nas na swe podobieństwo . Piszę w liczbie mnogiej bo tak w najstarszych zapiskach żydowskich określano boga-bogów Elohim . Pazerne , zazdrosne o swoją władzę były czy też są to istoty . Dopuszczały się wielokrotnie ludobójstwa na różnych narodach . Uważają iż są panami Ziemi . Narzuciły swe prawa i kodeksy moralne dając jedynie strach i anarchię, wszak łatwiej jest mieć Nas pod kontrolą gdy jesteśmy podzieleni 😦 .
    Wiara naszych przodków opierała się na Matce Ziemi która kocha swe dzieci . Odeszliśmy daleko od jej prawd co przynosi nam wiele złego . Czas pomyśleć o powrocie . Czas wyzwolić się z tej narzuconej nam matni .
    Życzę Świadomego życia

    Lubię

    • Leszek Ostoja-Owsiany:

      O sumeryjskim rodowodzie najstarszych biblijnych mitów pisałem wcześniej parokrotnie.
      O Elohim – bogach (Na początku bogowie stworzyli niebo i ziemię) też. Choćby tutaj:

      „Już sama tradycja judaistyczna, przedchrześcijańska zaczęła fałszować własną Torę. Stworzenie świata, a w ogóle pierwsze rozdziały Genezis, łącznie z Potopem przejęte zostały przez żydowskich kapłanów z mitologii Sumerów. O Potopie wspomina epos o Gilgameszu, który jest starszy od Tory. O tym “słowo boże” wyznawców Jahwe jednak nie informuje.
      Przy micie o raju wycięły kolejne pokolenia żydowskich kapłanów wzmiankę o pierwszej żonie Adama – Lilith, która od męża uciekła. Nie chciała być jego “służebnicą pańską” i seksualną niewolnicą.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Lilith

      Odbicie tego znajdujemy do dzisiaj w Torze. I tak w Genezis 1, 27 jest napisane: “I stworzył Bóg człowieka na obraz swój (…) jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.”
      Potem – i to skasowano – niewiasta Lilith uciekła od Adama. Co skłoniło Elohim (bogów) do stworzenia drugiej kobiety, żony Adama – Ewy. I to opisuje Genezis w rozdziale 2, 21-22. gdzie pisze, jak Bóg zesłał na Adama głęboki sen (narkoza?), a następnie wyjął z jego boku żebro, z którego ukształtował Ewę.

      Oszustwem tłumaczeń chrześcijańskich biblii jest uporczywe używanie od samego początku określenia “Bóg” w miejscach, gdzie oryginały hebrajskie mówią o bogach w liczbie mnogiej – Elohim. Bo Tora zaczyna się zdaniem, że na początku bogowie (Elohim) stworzyli niebo i ziemię.”
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/03/10/zatrute-korzenie-chrzescijanstwa/

      Tym razem pominąłem to jako w moim przekonaniu mniej istotne. Skupiłem się na zbrodniczych wyczynach plugawego Jahwe i jego „narodu wybranego”.

      Tzw. „Stary testament”, przez żydo-katolików uważany za „słowo boże”, „prawdę objawioną” i „pismo święte” to księga zbrodni wypływających z pobudek rasowych, etnicznych i religijnych.
      Ukazuje ona zaślepiony żydowski anty-goizm, kończący się rzeziami i czystkami etnicznymi.

      Lubię

      • Sory nie czytałem wcześniejszych ….
        Od niedawna zaglądam na Twój blog . A że jesteś „płodny” 🙂 mam co nieco do nadrobienia .
        Od 25 lat zajmuję się ufo i mam swoje przemyślenia . Dla mnie są to przybysze którzy uprawiają Nas niczym my marchewki 😦 .
        Nie poważam ich choć są wśród nich i tacy którzy zasługują na szacunek , lecz niestety jest ich znacznie mniej .
        Życzę powodzenia

        Lubię

        • Sprawą UFO też się interesuję. Pierwszą książkę o paleoastronautyce czytałem w roku 1974.
          Nie mam najmniejszych wątpliwości, że kosmici wielokrotnie odwiedzali Ziemię już w czasach prehistorycznych. Powątpiewam jedynie, że przybywali tu jako kolonizatorzy, chcący Ziemian zniewolić i eksploatować. Były to raczej wyprawy etnograficzno-badawczo-rozwojowe. Podczas pobytu na Ziemi pozwalali siebie podglądać, pozostawili nam sporo wiedzy, dali nam trochę ich technologii (np wytop żelaza z rudy). Niemniej pewnego dnia zniknęli. Pozostały po nich megalityczne budowle, których prymitywni jaskiniowcy czy koczownicze ludy myśliwych-zbieraczy nie byłyby w stanie same wybudować.
          W miejscach ich dłuższego pobytu postały nagle wielkie cywilizacje. Po odlocie obcych ugruntowały się tam pogańskie cywilizacje hierarchiczne, z władcami roszczącymi pretensje do boskości. Naturalne pogaństwo przyrody zostało tam „skażone” kultem „boskich” władców.
          Istotne w moim przekonaniu jest to, że cywilizacje te, nagle, nieomal z dnia na dzień straciły zdolność wznoszenia potężnych budowli. Bez instrukcji i nadzoru kosmicznych inżynierów, oraz bez ich maszyn i technologii budowle wznoszone po ich odlocie były tylko karłowatymi imitacjami wcześniejszych mega-budowli.
          Obcy od tamtego czasu zaglądają na Ziemię dosyć systematycznie. Informacje o tajemniczych latających obiektach, „smokach”, kulach czy podniebnych „barkach” znaleźć można praktycznie w każdym stuleciu już od starożytności. Tak więc tamci nadal nas obserwują – tak jak nasi naukowcy obserwują niedobitki żyjących w dżungli Indian czy Pigmejów.
          Gdyby obcy chcieli nas rzeczywiście eksploatować, to dysponują oni wystarczającą techniką i technologią, aby Ziemianie od prehistorii do dzisiaj rodzili się, żyli i umierali w przymusowych obozach pracy. A oni wcale by nie musieli się ukrywać. Każdą próbę buntu byliby w stanie zniszczyć w zarodku.

          Lubię

          • Był ktoś taki jak Zecharia Sitchin zapewne Ci znany . Co prawda żyd jednak 🙂 ciekawie ujął ten temat . Nie chcę tu polemizować ,każdy z nas ma prawo do własnej interpretacji obecności Przybyszy i nie jest tak ,iż musimy mieć takie samo zrozumienie po co tu są . Są i to dla mnie nie ulega wątpliwości . Jaką rolę odegrali i jakie pobudki nimi kierują tego nie wiemy jedynie staramy się to zrozumieć na swój własny sposób .

            Lubię

            • Sitchina naturalnie czytałem. Ale jego „Nibiru” to kompletna bzdura. Taka planeta, o takiej orbicie w naszym układzie słonecznym nie może istnieć. A także żadna cywilizacja żyjąca na niej. Domniemani Anunnaki mając do wyboru Ziemię i Nibiru mieszkaliby na Ziemi, a nie w kosmicznej lodowni.

              Pisałem o tym kiedyś:

              „Zgodnie z teorią Nibiru co 3 600 lat przechodzi przez system słoneczny pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Ale znajdując się w peryhelium jej orbity i w jego pobliżu za każdym razem byłaby Nibiru poddawana silnym wpływom planet zewnętrznych układu słonecznego, a zwłaszcza Jowisza. W konsekwencji tego orbita Nibiru podlegałaby powolnym, ale ciągłym zmianom jej kształtu. Zmieniałaby się powoli, ale stale prędkość orbitalna Nibiru, i czas jej obiegu dookoła słońca. Różnice kształtu orbity, prędkości orbitalnej i okresu obiegu pomiędzy kolejnymi przejściami przez peryhelium byłyby bardzo małe, ale pomiędzy pierwszym a tysięcznym obiegiem byłyby już istotne i zauważalne. W międzyczasie Nibiru musiałaby już ponad milion razy przeciąć system słoneczny. Jest jednak nieprawdopodobne, aby przez tyle przejść jej orbita nadal była taka, jak jest opisywana. Nibiru albo zostałaby wykatapultowana w kosmos, albo jej orbita przybrałaby kształt podobny do orbit pozostałych planet. Ewentualnie zderzyłaby się z którąś z innych planet naszego systemu słonecznego stając się jej częścią, lub rozsypałaby się na kawałki.

              Dodatkową trudnością dla Nibiru jest pas Kuipera, który musiałaby ona przemierzyć w jedną i drugą stronę na jej mocno ekscentrycznej orbicie. Tam musiałoby z konieczności dochodzić do wielu kolizji z krążącymi w tym rejonie układu słonecznego obiektami. Kolizje te także wywierałyby powolny ale stały wpływ na zmianę masę, szybkości orbitalnej i na kształt orbity Nibiru.

              Ponadto Nibiru wywierałaby wpływ na wszystkie obiekty w naszym systemie słonecznym. Po kilkukrotnym jej przejściu przez pas planetoid Nibiru musiałaby je wszystkie albo wyłapać, albo wykatapultować z ich orbit. Nibiru musiałaby także wywoływać zaburzenia orbitalne Marsa, obok którego co 3 600 lat rzekomo przechodzi. Zaburzałaby także orbity księżyców wszystkich planet zewnętrznych – a więc Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Po ponad milionie jej przejść większość księżyców wszystkich tych gazowych gigantów byłyby strącone na rodzime planety, lub wyrzucone w przestrzeń. Pozostałe miałyby niestabilne orbity coraz bardziej destabilizowane kolejnymi przejściami Nibiru. Także i nasz ziemski Księżyc mógłby mieć kłopoty z jego okołoziemską orbitą pod wpływem okresowego zakłócania przez Nibiru równowagi grawitacyjnej, w jakiej się nasz Księżyc znajduje.”

              http://marucha.wordpress.com/2011/01/04/nibiru-%E2%80%93-zagrozenie-dla-ziemi-czy-tylko-fikcja%E2%80%A6/

              W pełni zgadzam się z Twoją opinią:

              „…każdy z nas ma prawo do własnej interpretacji obecności Przybyszy i nie jest tak ,iż musimy mieć takie samo zrozumienie po co tu są…”

              Tak właśnie niech zostanie.
              Obligatoryjna jednomyślność u mnie nie obowiązuje.

              Lubię

  4. Filmik na 13-go.

    Na taki marsz protestacyjny należy wybrać inną datę i inne hasło. A nie “stan wojenny grudzień 2012″. Milionom kojarzyć się to będzie ze stanem wojennym 1981, Jaruzelskim i Solidarnością.
    opolczyk

    Lubię

  5. Również w latach 70 i 80 barzdzo interesowalem się kosmitami. Czytałem wszystko co znalazłem o paleoastronautyce, ufo, zagadkami z

    przeszlości itp. To pchnęło mnie do zainteresowania się starożytną historią różnych kultur i w końcu do nieco odmiennych wniosków niż

    lansowane przez róznego rodzaju ufologow, przede wszystkim na nieco ine spojrzenie na historię ludkości.
    W skrócie moje spojrzenie wyglada tak. Wszystkie antyczne kultury jakie znamy są stosukowo młode mają raptem kilka tysięcy lat. Jak

    wiemy ok. 12tys lat temu na ziemi nastąpiła zmiana klimatu na skalę globalną, która sprawiała, że nasi Słowiańscy przodkowie zaczęli

    opuszczać swoją pierwotną siedzibę gdzieś na północnej sybrii, zasiedlać europę i nie tylko. Nieśli z sobą wiedzę ze swojej dawnej

    ojczyzny i to oni stworzyli wszystkie starożytne cywilizacje od Grecji po Indie. To grupy naszych przodków byli tymi rzekomymi

    „kosmitami” znanymi z legend i mitologii, oni byli tymi bogami z opowieści bo tak jawili się prymitywnym ludom. Jednak przed kataklizmem

    nie byli oni jedyną wysoko rozwiniętą cywilizacją na naszej planecie choć niewątpliwie byli najwyżej rozwiniętą najpotężniejszą cywilizacją

    tego okresu. Istniała co najmniej jeszcze druga potężna cywilizacja, którą znamy z opowiesci o Atlantydzie. Te same opowieści mówią o

    tym, że atlantyda została podbita przez naszych przodkow i placila im daninę. Po katakliźmie spadkobiercami atlantów stali się Majowie i

    Egipcjanie (legendy Majów mówią wprost, ze ich przodkowie przybyli z kraju Atzl, ktorego opis w najdrobniejszych szczegółach pokrywa

    się z Platonowskim opisem Atlantydy). Jak wysoce rozwinięta byla cywilizacja naszych Słowiańskich przodkow przed kataklizmem

    świadczą Ariowie, ktorzy ostatni ją opuścili. Przybywając do Indii przywieźli ze sobą nie tylko sztucznie stworzony doskonały język

    sanskryt, wiedzę duchową i wysoce rozwiniętą kulturę. Jak świadczą opowiesci zawarte w legendach ktore nam zostawili a ktore zaczynają

    znajdować potwierdzenie w wykopaliskach archeologicznych przywieźli też pozostałości wysoko rozwiniętych technologii, min maszyny

    latające i broń atomową, których użyli w swoich wojnach z ktorych ostatnią była ta opisana w Mahabharcie. jak przekazują opowieści pod

    koniec tej wojny dokonano odkrycia mantr. Była to ostatnia wojna w której użyto wysoce rozwiniętej technologii po czym wybrano inny

    kierunek rozwoju. Było to zupełnie naturalne. Resztki technologii pochodziły ze starej ojczyzny i bez jej zaplecza nie było możliwości aby ja

    zachować bez jej zaplecza nie było też takiej potrzeby.
    Jeśli chodzi o wiedzę potrzebną do stworzenia cywilizacji technicznej mieli ją rownież o wiele później Grecy w o wiele większym zakresie niż

    XIX wieczni europejczycy, mieli ją rownież Arabowie. Nie stworzyli oni jednak cywilizacji technicznej ponieważ nie potrzebowali tego i jak

    wyjasniają historycy systemy społeczne były innego typu w obrębie których cywilizacja techniczna zachodniego typu pozbawiona była

    sensu. Stworzenie cywilizacji technicznej naszego typu nastąpiło w imię wyzysku i chciwości, prowadząc do zniszczenia naszej planety.

    To system opartey na chorej wypaczonej mentalności zniewalania i wykorzystywnia innych i paranoicznym strachu wywodzącej się z

    Justynianowego Chrześcijaństwa, ktore wypaczyło psychikę niewolników przybierając formę potwornej ideologii. Stworzyli ją ludzie o

    wypaczonej mentalności niewolników, którzy zostali pozbawieni swoich panów jakimi byli Rzymianie. Imperium Rzymskie było

    wypaczonym tworem jednak nie do tego stopnia (oni rownież posiadali wystarczającą wiedzę aby stworzyć cywilizację techniczną, ale nie

    byli na tyle chorzy psychicznie aby pójść tą drogą) chociaż to ich niewolnicy pozbawieni swoich panów nie potrafiący jednak bez nich

    żyć stworzyli ten koszmar. Niewolnik nie potrafi żyć bez pana, kiedy pan znika on musi zniewalać, wykorzystywać i pogardzać innymi bo

    nie potrafi już sobie wyobrazić innego życia. Nasza cywilizacja techniczna powstała po to by wykorzystywać i zniewalać masy na totalną

    skalę nigdy nie służyła im i nie miała tego robić – ważne jest aby to zrozumieć.
    Starożytne cywilizacje techniczne z odleglej przeszłości były zupelnie inne. One nie byłu zniewolone swoją technologią ani nie były

    totalitarne, dlatego mimo iż dysponowaly o wiele wyższą technologią niż my obecnie wykorzystywano ją na bardzo ograniczoną skalę dla

    ogólnego dobra jako dodatek żyjąc w harmonii z przyrodą i z sobą samym i wykorzystano do wojny tylko po katakliźmie i swiadomie po

    tym zniszczono aby nie zagroziła ludzkości podnoszącej sie po katakliźmie.
    Co do kosmitów na ziemi to opierając się na mitologii Dogonów i ludów pokrewnych należy uznać, że to są prwadziwi kosmici, ktorzy

    przybyli na naszą planetę i tu pozostali ich potomkami jest czarna rasa.
    Naszym podstawowym błędem jest myślenie o starożytnych jak i o kosmitach w bardzo ograniczony sposób przypisując im nasz chory,

    wypaczony sposób myślenia. Żadna inna cywilizacja nie jest oparta na paranoicznym chrześcijanstwie, każącym zniewalać innych,

    kompleksu niższości manifestującą się pogardą dla wszystkiego i egocentryzmem z którego zrodził się kapitalizm stwarzając naszą

    wypaczoną cywilizację techniczną. Każda inna cywilizacja we wszechświecie musiała rozwijać się zupełnie inaczej na innych zasadach.

    Osiągając poziom rozwoju umożliwiający podróże kosmiczne musi tak odmienna, że trudno to sobie wyobrazić. Nasza cywilizacja musi ulec

    samozniszczeniu na długo zaniem zbliży się do takiego poziomu. To, że jeszcze trwa jest niezwyklym szczęściem, ktore jednak już się

    skończyło. Jak podają współczesne badania w USA 80% kobiet w wieku rozpłodowym jest zatruta w stopniu zagrażającym płodowi.

    Plodność mężczyzn zmniejszyła się o 25% i zmniejsza się w tempie niemal geometrycznym. To wynik zatrucia środowiska i niezdrowego

    trybu życia do jakiego zmusza nas nasza zwyrodniała cywilizacja. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ala my już wymieramy. Nawet gdyby w

    tym momencie wszyscy się ocknęli i za wszelką cenę na skalę globalną podjęli działania by to powstrzymać nie jestem pewien czy

    moglibyśmy przetrwać bo jak powiedział pewien uczony o zmianach jakie następują: „Pociąg już pojechał”. My jednak przyśpieszamy i

    prawdopodobnie jesteśmy już jednym z ostatnich pokoleń ludzi na tej planecie.

    Lubię

    • Dobrogost:

      Ja widzę to inaczej.

      Kosmici są faktem. Tyle, że oni jakoś „preferowali” klimat ciepły, podzwrotnikowy. W klimacie chłodniejszym nie udzielali się.
      Nasi praprzodkowie ruszając z Syberii podzielili się. Część poszła na południe do Indii i Azji południowo-zachodniej (Iran, Irak itp.), część do Europy środkowo-wschodniej.
      Im, naszym praprzodkom ani na Syberii, ani na naszych obecnych ziemiach nie była potrzebna technika i techologia do obrabiania i przesuwania bloków skalnych o wadze do 800 ton.

      Także technika latania była im niepotrzebna. Ich kultura i wiara była wytworem obserwacji przyrody i życia w harmonii z nią.
      Natomiast ci, co zawędrowali do Indii i dalej mieli kontakty z kosmitami. W związku z tym doszło u nich do wymieszania bogów przyrody z bogami-kosmitami. Powstał w ten sposób straszliwy galimatias, który do dzisiaj wprowadza ludzi w błąd. Bogów kosmitów przejęli potem m.in Grecy i Rzymianie.
      Podobnie było w Ameryce – bogowie Majów i Inków to wymieszani bogowie przyrody z bogami-kosmitami. Bogowie Indian z prerii to w ogromnej większości bogowie przyrody.

      Lubię

    • Czarny scenariusz prezentujesz 🙂
      Zgadzam się z Tobą że czeka nas koniec jednak nie tyle ludzkości co obecnego układu . To się już zmienia i rzeczywiście nie da się tego uniknąć. Jesteśmy zbyt zadufani w swoje „ego” by znaleźć mądrość która by nas ocaliła .
      Ja osobiście czekam na to z niecierpliwością i życzę tego nam Ludziom inaczej zniszczymy nie tylko siebie lecz Matkę Ziemię i resztę jej dzieci . Musimy dostać lekcję pokory gorzką i dobitną lecz wierzę że wyjdziemy /pewnie jako niedobitki/ mądrzejsi .

      Lubię

    • Nie stworzyli oni jednak cywilizacji technicznej ponieważ nie potrzebowali tego i jak
      wyjasniają historycy systemy społeczne były innego typu w obrębie których cywilizacja techniczna zachodniego typu pozbawiona była
      sensu. Stworzenie cywilizacji technicznej naszego typu nastąpiło w imię wyzysku i chciwości, prowadząc do zniszczenia naszej planety.

      YUME/Sny (1990)

      WIEŚ MŁYNÓW

      Jak nazywa się ta wieś?
      Nie ma nazwy.Nazywamy ją po prostu „Wieś”.
      Niektórzy zwą ją Wsią Młynów.

      Wszyscy wieśniacy żyją tutaj?

      Nie.Żyją w innych miejscach.

      Nie ma tu elektryczności?

      Nie potrzeba.Ludzie za bardzo przywykli do wygód.
      Myślą, że udogodnienia są lepsze.Porzucają to co jest naprawdę dobre.
      Ale co ze światłem?

      Mamy świece i kaganki.

      Ale co gdy noce są zbyt ciemne?

      Tak. Taka właśnie powinna być noc.
      Dlaczego noc miałaby być tak jasna jak dzień?
      Nie lubiłbym nocy tak jasnych,że nie byłoby widać gwiazd.

      Macie pola uprawne anie macie traktorów do ich uprawiania?

      Nie potrzebujemy.Mamy krowy i konie.

      Czego używacie jako paliwa?

      Przeważnie drewno opałowe.
      Nie czujemy się dobrze,ścinając drzewa, ale…
      starcza drzew, które same padają.
      Rąbiemy je wtedy na opał i jeśli robi się węgiel z drewna…
      to parę drzew może dać tyle ciepła co cały las.

      Tak, i krowi gnój to także dobre paliwo.
      Próbujemy żyć jak człowiek kiedyś żył.To naturalna droga życia.
      Ludzie dziś zapomnieli…że są tylko częścią natury.
      Niedługo ją zniszczą…a to od niej zależy nasze życie.
      Oni ciągle myślą,że mogą coś zrobić lepiej.
      W szczególności naukowcy.
      Oni mogą być mądrzy…ale większość nie rozumie serca natury.
      Oni tylko wymyślają rzeczy,które czynią człowieka nieszczęśliwym.
      Są dumni ze swoich wynalazków.
      Co gorsza, większość ludzi jest dumna.Dostrzegają w nich…cudotwórców.
      Uwielbiają ich.
      Nie wiedzą tego,ale niszczą naturę.
      Nie widzą, że sami się gubią.

      Najważniejszymi rzeczamidla człowieka są
      czyste powietrze i czysta woda…
      i drzewa i trawa, która je produkują.
      Wszystko to zaczyna być zanieczyszczone…
      Skażone na zawsze.
      Brudne powietrze, brudna woda…
      Szarzejące ludzkie serca.

      Gdy tutaj szedłem, widziałem dzieci układające kwiaty na kamieniu obok mostu.

      Po co to robią?

      Aaa, to.
      Mój ojciec opowiedział mi kiedyś.
      Dawno temu chory podróżnik umarł przy moście.
      Wieśniak się zlitował|i pochował go tam.
      Na jego grobie położył wielki kamień…
      a na nim kwiaty.
      To stało się zwyczajem by kłaść tam kwiaty.
      Nie tylko dzieci to robią.
      Wszyscy mieszkańcy kładą tam kwiaty gdy przechodzą obok…
      Pomimo, że większość nie wie dlaczego.

      Dziś jest dzień świąteczny?

      Nie, to pogrzeb.
      Wydaje Ci się to dziwne?
      Miły, szczęśliwy pogrzeb.To dobrze ciężko pracować…
      długo żyć i dziękować za to.
      Nie potrzebujemy tutj kaplicy czy księdza.
      Wszyscy mieszkańcy niosą umarłego na cmentarne wzgórze.
      Nie lubimy gdy dorośli czy dzieci umierają.
      Ciężko świętować taką stratę.
      Na szczęście mieszkańcy tej wioski prowadzą życie zgodne z naturą.
      Dożywają sędziwego wieku.
      Kobieta, którą dziś chowamy dożyła 99 lat.
      Musisz mi teraz wybaczyć…
      ale idę dołączyć do procesji.

      Prawdę mówiąc…ona była moją pierwszą miłością
      ale złamała mi serce i zostawiła mnie dla innego…
      Hahahaa

      Swoją drogą, ile pan ma lat?

      Ja?
      100 plus 3.
      Dobry wiek by przestać żyć.
      Niektórzy mówią, że życie jest ciężkie ale to tylko takie gadanie.
      Tak naprawdę,to dobrze jest żyć.
      To takie ciekawe.

      ****************

      kolejny sen

      Promieniowanie je dopadnie.
      Chmury…
      Czerwone…
      to Plutonium-239.
      Dziesięciomilionowa część grama powoduje raka.
      Te żółte to strontium-90.
      Gdy cię dostanie zachorujesz na białaczkę.
      Te purpurowe to cesium-137.
      Powoduje reprodukcję.Tworzą się mutacje.
      Powstaną monstra.Ludzka głupota jest niewiarygodna.

      Promieniowanie było niewidzialne i z powodu jego zagrożenia, pokolorowali je.
      Ale to tylko pozwala dostrzec,co cię zabija.
      Można nazwać rodzaj śmierci.
      Do zobaczenia.

      Poczekaj!

      Promieniowanie nie zabije cię od razu.

      Co z tego?
      Powolna śmierć jest jeszcze gorsza.
      Nie zgadzam się na powolną śmierć,|niech dorośli umierają…
      żyli już długo
      ale dzieci nie spróbowały jeszcze życia.To nie w porządku.
      Czekanie na śmierć to nie życie.

      Mówili nam, że te elektrownie są bezpieczne.
      Błędy ludzkie są niebezpieczeństwem,nie elektrownia sama w sobie.
      „Żadnych wypadków, żadnego niebezpieczeństwa”-Tak nam mówili.
      Kłamcy!
      Jeśli nie zawisną za to sama ich zabiję.

      Nie martw się.Promieniowanie cię wyręczy.

      Tak mi przykro.

      Jestem jednym z tych,którzy zasłużyli na śmierć.

      Lubię

    • Niestety można się tylko zgodzić że to oni dyktują co i jak w obecnych czasach .
      Podobała mi się wypowiedź pewnego człowieka iż należałoby wieszać na latarniach jednego bankiera dziennie aż te szumowiny zmienią swoje zachowania .

      Leszek:

      Postępowanie żydowskich elit i żydo-banksrterów wypływa z nakazów żydowskiej biblii Tanach (włączonej do „starego testamentu” żydo-chrześcijaństwa):

      „Ziemię do której przybywasz jako przychodzień… dam tobie i twojemu potomstwu na wieczne posiadanie”

      „Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak bedą tego pragnęli…”

      Ten globalizm typowy jest i dla żydo-katolicyzmu (jeden pasterz, jedna owczarnia). Podobną treść znajdziemy i w żydo-islamie.

      Może jutro, jeśli będę miał czas, o tym napiszę.

      Jeśli powiesimy jednego banstera to:
      – pozostali natychmiast zostaną objęci ochroną indywidualną,
      – damy bandytom pretekst do wzmożonych represji i polowań na nas,
      – okrzyczeni zostaniemi mordercami i zbirami.

      Ponadto stosując bandyckie metody banksterskich szwadronów śmierci czym będziemy się od nich różnić?
      opolczyk

      Lubię

      • Wiem że przemoc nie zmieni nic i dlatego jestem pacyfistą . Słowa które zamieściłem jedynie swą wymową sugerować miały iż mój stosunek do tych „ludzi” można określić jako pogarda . Powiesić to ja mogę plakat 🙂 człowieka nawet tak nikczemnego nie byłbym w stanie .

        Jestem przeciwnikiem stosowania przemocy, ale uznaję obronę konieczną. Nie jestem więc pacyfistą.
        Gdybym miał broń i mógłym zabić tego bandytę strzelającego do bezbronnych ludzi, bez wachania palnąłbym mu w łeb.

        opolczyk

        Lubię

  6. Oczywiście masz rację, że preferowali ciepły klimat dlatego ich potomkowie zamieszkują Afrykę. Trelebow twierdzi, że osiedlili się w Afryce za zgodą Ariów i po zastanowieniu zgadzam się z tym. Nie wiem dokładnie kiedy przybyli kosmici czyli przodkowie czarnej rasy, ale musialo to być w czasach kiedy nasi przodkowie byli jeszcze potężni i dysponowali wysoką technologią a dysponowali ją jeszcze długo po kataklizmie więc bez ich zgody nie mogli by się osiedlić na naszej planecie. Resztakami wysokiej technologii dysponowali jeszcze Ariowie oni ostatni opuścili naszą pierwotną ojczyznę i nie otrzymali jej od bogów tylko jak twierdzą przekazy była to starożytna broń jak, podniebne rydwany i wiele innych wytworów. Mowi się tam też o podziemnych miastach i o potęgach przed ktorymi drżeli „bogowie”. Kosmici niegdy nie udostępnili by nikomu technologii, przed którą mieli by drżeć, ktoś na niższym rozwoju nawet gdyby otrzymal technologię nie potrafił by jej obsługiwać. Dlatego jedynym wytłumaczeniem może być fakt, że była to własna stara technologia, którą Ariowie przynieśli ze swojej ojczyzny być może własnie z podziemnych miast w ktorych schronili się licząc na przetrwanie zmian klimatycznych. W końcu jednak zrozumieli, że muszą opuścić swoje schronienie i ruszyli na południe zabiarając ze sobą również technologię, którą ocalili przed kataklizmem. Masz rację nasi przodkowie, którzy rozpoczęli emigrację w pierwszej fali nie potrzebowali do niczego technologii, żyli zgodnie z naturą. Ci którzy zostali w naszej praojczyźnie z konieczności musieli na niej polegać aby przetrwać w niesprzyjających warunkach. W końcu jednak znudzilo im się życie w takich warunkach i ruszyli na południe na tereny dzisiejszego Azerbejdżanu gdzie znajdują się ruiny ich przejściowych miast. Tam rozdzielili się cześć ruszyła w stronę Persji i dalej stwarzając wielkie starożytne cywilizacje i tam zasymilowali się z miejscowymi ludami tracąc swoją odrębność i wiedzę pozostały tylko legendy. Druga grupa, która ruszyla na poludnie do Indii była bardziej związana technologią i nauką mówili sztucznie stworzonym dokanalym językiem sanskrytem, który był językiem nauki w naszej dawnej ojczyźnie, posiadali oni nie tylko wiedzę, ale rownież technologię, której doskonale potrafili używać. Zastali tam już jakąś cywilizację i poróżnili się co doprowadziło do wojny bo nie była to wojna z kosmitami, ktorych tam w owym czasie nie było tylko wojna domowa o czym mówi Mahabharata jak i weddyjskie opowieści.
    Opowieści o kosmiatch możemy znaleźć w Ramajanie tyle, że odnoszą się one do zupełnie innej epoki sprzed kataklizmu. Kosmici nie są tam bogami tylko asurami. Jest to opowieść o potężnym demonie Rawanie, dręczycielu światów, który swoją potegą podporządkowal sobie niezliczoną ilość planet i kroczył drogą tyranii. Opisuje historię jak wiele ras pod przywodztwem człowieka Ramy, który był Awatarem najwyższego Boga ucieleśniającego ład i moralny porządek wszechświata wystąpiło przeciwko Rawanie i pokonało go za co rasie ludzkiej były wdzięczne różne rasy kosmitów. Jest tam jeszcze wiele starszych opowieści mówiących o konfliktach różnych ras przy czym w żadnej z nich nie mówi się o ludziach jako dzikusach na łasce kosmitów, których ci ostatni mieli by cywilizować.
    Opowiesci o bogach, ktore znajdujemy w kulturach wywodzących się od Ariów, ktorzy nie poszli do Indii odnoszą się po częsci do Aryjskich legend pomieszanych z faktycznymi wspomnieniami o przybyciu Ariów i to właśnie Ariowie byli tymi, którzy dali wiedzę i nauczyli wszystkiego miejscowe ludy to ich utożsamia się z Bogami, panami, którzy dali wiedzę i stworzyli te cywilizacje. To oni łaczyli się z „córami ludzi” czyli prymitywnych tubylców, to oni byli gigantami a teraz próbuje się widzieć w nich kosmitów 🙂
    Zupełnie inaczej wyglądają legendy starożytnych kultur ameryki środkowej i nic w tym dziwnego bo te kultury mają źródlo nie u Ariow tylko u potomków mieszkańcow Atlantydy stąd ich opowieści w niczym nie przypominają tych znanych ze starego świata. W skrócie po zagładzie Qwtzalkoatl przekazał im wiedzę, ktorą ocalil po wczesniejszej zagładzie i żył miedzy nimi i wszystko dobrze się wiodło. Z czasem ludzie zaczęli się odwracać od Qetzalkoatla ku Tezapolitoce bogu zła pojawiła się jak się to w tamtych przekazach określa „religia dymiącego zwierciadła” ludzie odwrócili się od tradycji, stali się egoistyczni, przestali szanować przyrodę, wiedzę i siebie na wzajem. Wówczas Qetzalkoatl odszedł i stopniowo zaginęła wiedza nikt już nie potrafił gromadzić chmur nad piramidami zaczął się głud i upadek cywilizacji „a ludzie zaczęli się zmieniać w małpy” – popadać w barbarzyństwo. Z dawnych dobrych czasów pozostaly nieliczne artefakty, sztucznie wychodowane rośliny i legendy.
    Z kolei w Chińskiej mitologii (a jest to rownież jedna z najstarszych współczesnych cywilizacji, ktora w przeciwieństwie do innych trwa do dziś) wogóle nie ma najmniejszych wzmianek o żadnych kosmitach – bogach, ktorzy mieliby jakikolwiek wpływ na rozwoj cywilizacji. Mityczną postacią, ktora stworzyła tę cywilizację był Żółty Cesarz, ktory był jak najbardziej czlowiekiem. Jest za to jest wiele mitow mówiących o mądrości starożytnych z wcześniejszych epok. Tam też można znaleźć wiele dowodów na to, że starożytna zachowana wiedza pochodzi z jednego źródła i można dowieść, że z tego samego z ktorego pochodziła wiedza Ariów czyli z naszej dawnej ojczyzny. Nie ma tu miejsca na kosmitow-bogów, to żydowski sposób myślenia, że przyszli kosmici stworzyli nas i gnębili biedne małpki cywilizując a potem sobie poszli 🙂 To 100% jahwizm tylko slowo jahwe zastepuje sie slowem kosmita a reszta jest identyczna – czyli identycznym klamstwem bojcie sie kosmitow bo przyjda i zabiora was do piekla – ops – do obozu pracy, tylko praca pod swiatlym przywodztwem bangsterow i rzadow rezygnujac z wszelkich praw obroni nas przed zlymi kosmitami 🙂 jahwe – pardon – kosmici patrza na was i nie znacie dnia ani godziny – juz tu sa i przyjdą jak zlodziej – i inne takie dla prania mozgów niewolnikom by zyli w strachu i niepewnosci. Natomiast kosmici mają takich porabancow tam gdzie slonce nie dochodzi a ulegajaca samozagladzie ludzkosc to ostatnie miejsce gdzi chcieli by się znaleźć. Moze jak juz sie wykonczymy to przyjada zrobic rekultywacje dla kolejnego transportu z Syriusza 🙂 A moze nie przyjada bo jest tak jak wierzyl Hitler, ze gdzies na Syberii ciągle czeka gotowa do użycia broń starożytnych, ktorej się obawiają.

    Lubię

    • Osoboście z ogromną ostrożnością podchodzę do przekazów dotyczących prehistorii, także tej Ariów. Nie ma absolutnie żadnej możliwości oddzielić w nich prawdy od wymysłów, legend i upiększeń. Ponadto istnieją różnorodne i sprzeczne wersje.
      W takiej sytuacji konieczna jest ostrożność w bezkrytycznym akceptowaniu starożytnych czy wręcz prehistorycznych przekazów.
      Dla mnie istotne jest to, że nasza kultura jest starożytna. I że była ona cywilizacją harmonii z przyrodą oraz harmonii i solidarności rodowo-plemiennej. W wysoką technologię pra-Ariów w prehistorii za bardzo nie wierzę. Była zresztą im niepotrzebna. Dla ludzi żyjących w harmonii z Naturą taka technologia jest zbyteczna. Mądry człowiek nie rozwija niepotrzebnych mu technologii.
      Kosmici nie są przodkami czarnej rasy. Wszak Murzyni krzyżują się ze wszystkimi innymi rasami. Gdyby byli potomkami kosmitów, mieliby inny genotyp. A kosmici docierali i do Europy. Kto inny by wiedział, jak transportować 300 tonowe menhiry przed tysiącami lat.
      http://www.turystyczny.net.pl/megality-w-bretanii
      Ludziom były one w zasadzie chyba nawet niepotrzebne. Gdyby to były przynajmniej budowle obronne, nakład pracy byłby wtedy bardziej zrozumiały.

      We wszystkich miejscach, gdzie były mega-budowle i starożytne/prehistoryczne miasta oraz scentralizowane i hierarchiczne państwa doszło w mitologii do pomieszania bogów przyrody i bogów/kosmitów. Tam, gdzie pozostały struktury rodowo-plemienne, połączone z brakiem wielki metropolii, i społeczeństwa hierachicznego, wiara przyrody przetrwała w stanie pierwotnym. Tak było u Słowian, Indian z prerii, Mapuczy w Ameryce płd., u Buszmenów, Pigmejów, Masajów, Aborygenów czy Maorysów.

      W mitologii chińskiej aż roi się od latających i ziejących ogniem smoków. Według wielu legend przybyli na nich przybysze z kosmosu. Czytałem nawet historie o jaskiniach w Chinach, w których odkryto szczątki potomków kosmitów.
      http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/4269-tajemnice-grobowca

      Lubię

      • „We wszystkich miejscach, gdzie były mega-budowle i starożytne/prehistoryczne miasta oraz scentralizowane i hierarchiczne państwa doszło w mitologii do pomieszania bogów przyrody i bogów/kosmitów.” – nie jest to prawdą. Jak już wspomniałem w Chinach nic takiego nie ma choćby nie wiem jak szukać. W innych cywilizacjach to doszukiwanie się kosmitów jest rownież co najmniej wątpliwe (poza Ramajaną). Dogoni nie stworzyli scentralizowanych hierarhicznych państw a tylko u nich mowi się jasno i wyraźnie o kosmitach. Nie zauważyłem też w Grecji zadnych wzmianek o kosmitach a dopatrywnie się ich w tekstach żydowskich zredagowanych ostateczie w Xw czegokolwiek nie ma sensu bo to miks poprzerabianych mitów – poprzerabianych czyli sfalszowanych.

        Jak dowodzi archeoligia „bezkrytycznym akceptowaniu starożytnych czy wręcz prehistorycznych przekazów.” okazuje się w pełni uzasadnione aby sie o tym przekonać wystarczy poczytać prace najwybitniejszego naszego archeologa prof. Hensela czy chociażby reportarze archeologiczne Rożkowskiego z ktorych wynika, że jak np. ludzie mówią, że 4000lat temu pochowano tu księcia to po wykopaliskach okazuje się, ze tak było. Inyym przykladem znanym wszystkim jest Troja, którą wszyscy uważali za bajkę a Shileman jako jedyny potraktował tę „bajkę” dosłownie. Takich przykladów archeologia zna tysiące jeśli nie dziesiątki tysięcy. Mozna uznać za regułę, że starożytne przekazy o ile nie były fałszowane są dosłowne i tak należy je rozumieć.
        Przekazy indyjdkich Ariów mowią, ze posiadali oni wysoką technologię, ktora była ich wytworem i używali jej – nie ma żadnych podstaw by wątpić w te przekazy. Podobno istnieją tam znaleziska zniszczonych miast ze stopionymi kamieniami wygladającymi jak po użyciu broni jądrowej co potwierdza dosłowność przekazów.
        Co do starożytnej broni Ariów, której szukal Hitler to nie wiem na jakich przekazach się opierał, ale widać były one na tyle wiarygodne, że zaangażował w to sporo środków. Choć nawet gdyby ją znalazł nie mógłby jej użyć jako, że nie był Słowianinem ani nie należał do Braminów – bezpośrednich potomków Ariów. Hitler był przekonany, że użyć jej może tylko ktoś czysty rasowo a najbardziej zblliżony genotyp do starożytnych Ariów mają Słowianie. Jednak jestem przekonany, że w tych opowiesciach wcale nie chodziło o genotyp tylko typ czystej mentalności a takowy mogą posiadać tylko Słowianie, wychowani w kulturze Słowiańskiej i myślący w Słowiańskim języku lub czyści Bramini potrafiacy myśleć w sanskrycie. Ponoć kazdy inny kto spróbował by się do niej zbliżyć zostanie zniszczony. Nie wiem czy ta broń to tylko jakaś legenda – być może. Gdyby jednak istniała to przy współczesnym zżydzeniu naszej mentalności trudno byłoby znaleźć kogokolwiek kto mógłby jej użyć 🙂

        Oczywiście każdy może zostać przy swoim zdaniu – to nie istotne. Ja jednak jestem gleboko przekonany, ze nasi praprzodkowie mieszkający w naszej dawnej ojczyźnie gdzieś na północnej syberii dysponowali technologią znacznie przewyższającą współczesną i móglbym tego dowodzić opierajac się na mitycznych przekazach z różnych starożytnych kultur, które stworzyli ich potomkowie, powoływać się na pewne znaleziska archeologiczne itp. Oczywiscie nie mając w ręku starożytnej bomby atomowej z sanskrycką instrukcją i wskazaniem miejsca produkcji nie przekonam nikogo z odmienną opinią 🙂 Zresztą nawet gdybym ją miał to fanowie kosmitów i tak trzymali by się swojej wiary, że technologie jej prodkukcji przekazali kosmici 🙂


        Dobrogost:

        A jednak w Chinach, chcesz czy nie, znane są legendy o latających smokach i przybyszach z nieba, którzy w ich brzuchach przylecieli.

        U Dogonów kosmici byli krótko. Był to przelotny kontakt. W Bretanii też. Natomiast tam, gdzie kosmici przebywali (z różnych powodów) dłużej, powstały „skażone” pogańskie cywilizacje hierarchiczne. Hinduizm, z jego systemem kastowym (przypominającym chrześcijański feudalizm) i bogami-kosmitami także do tej kategorii zaliczam.

        Grecki panteon to bogowie z krwi i kości a nie bogowie przyrody. Zeus był babiarzem i uwiódł oraz zapłodnił niejedną „Ziemiankę” (np. Europę).

        Odkopanie Troi świadczy jedynie o tym, że takie miasto rzeczywiście istniało. Nie świadczy natomiast o tym, że historia opisana w Iliadzie rzeczywiście wydarzyła się dokładnie tak, jak Iliada to opisuje. Miasto Troja to jedna rzecz. A „wojna trojańska” połączona z codzienną ingerencją greckich bogów w jej przebieg to inna rzecz…

        Odkopanie prehistorycznego grobu jakiegoś księcia potwierdza tylko to, że taki( lub podobny jemu) książę istniał. Natomiast w żadnej mierze nie potwierdza ewentualnej mitologicznej otoczki jego działalności i osiągnięć. Te mogą być zmyślone.

        To, że Hitler szukał starożytnej broni Ariów, nie świadczy o tym, że ona istniała. Znane ślady prehistorycznych wybuchów atomowych przemawiać mogą za kosmitami.

        Gdyby w przeszłości tak wysoka technologia u naszych praprzodków rzeczywiście istniała, to wiedza o niej nie mogłaby zaginąć. Przekazywana byłaby z pokolenia na pokolenie. I zapewne wykorzystana zostałaby wobec nadciągających hord jahwistów.
        Globalnego kataklizmu (np. mitycznego „potopu”) w tym czasie nie było. Nie ma więc wyjaśnienia na zanik wiedzy o tej technologii.
        opolczyk

        Lubię

        • Gdyby w przeszłości tak wysoka technologia u naszych praprzodków rzeczywiście istniała, to wiedza o niej nie mogłaby zaginąć. Przekazywana byłaby z pokolenia na pokolenie.

          Więc dlaczego rekonstrukcjonści mają tyle problemów z rekonstruowaniem Rodzimowierstwa?
          Ponieważ inteligencja została spalona na stosach,głównie kobiety i wiedzy nie było kumu przekazać,nie miał kto i nie miał komu.
          Na szczęście ja nie jestem rekonstrukcjonista 😀 i dla mnie duchowość nie wynika z tego co zapisane w książce na temat tego co wykopane z ziemi.Duchowość wynika z doświadczeń własnych a tego nikt nikomu nigdy nie odbierze 🙂


          Mezamir:
          Gdyby wiedza o wysokich technologiach (a nie o duchowości) istniała u naszych przodków w przeszłości, to na naszych ziemiach nie byłoby „stosów” ani jahwizmu. Gdyż nią – technologią – dobiliby nasi przodkowie jahwizm w Akwizranie, Rzymie, Konstantynopolu a nawet w Jerozolimie.
          opolczyk

          Lubię

          • Gdyby wiedza o wysokich technologiach (a nie o duchowości) istniała u naszych przodków w przeszłości, to na naszych ziemiach nie byłoby “stosów” ani jahwizmu.

            Przecież najeźdzca te mógł mieć swoją technologię.
            Jeśłi na naszych ziemiach nie było technologi zaawansowanej to skąd się wziął Arkaim?

            Mezamir:

            Pomiędzy Arkaimem a rakietami, samolotami i bronią atomową jest jednak pewna różnica.
            Miałem na myśli domniemaną wysoką technologię opisywaną przez Dobrogosta. Gdyby stała naszym przodkom do dyspozycji, to by jahwizmu już dawno nie było.
            opolczyk

            Lubię

        • „A jednak w Chinach, chcesz czy nie, znane są legendy o latających smokach i przybyszach z nieba, którzy w ich brzuchach przylecieli.”
          ——————————-
          Nie znam takiej legendy, ale przytocz ją to z ciekawością przeczytam. Wszystkie Chińskie legendy jakie z nam i z jakimi się zetknąłem (a na pewno jest wiele, których nie znam) jakby nie interpretować nie dadzą kosmitow.

          U Dogonów kosmici byli krótko. Był to przelotny kontakt.
          ——————————
          Skąd taka myśl? Ich mity mówią jasno i precyzyjnie, że ich przodkowie przylecieli z Syriusza i zostali tu.

          Tam, gdzie kosmici przebywali (z różnych powodów) dłużej, powstały “skażone” pogańskie cywilizacje hierarchiczne.
          —————————–
          Podaj choć jeden przykład gdzie tak było. Mity starożytnych kultur od Indii po Grecję są bardzo podobne bo pochodzą z tego samego źródła. Gdyby gdziekolwiek byli jacyś kosmici mity z nimi związane nie były by wariantami tych samych mitów Ariów tylko zupełnie inne. Mitologia Egipska jest nieco inna bo wywodzi się z innego źródła, ale nijak nie można się tam dopatrzeć kosmitów, natomiast wyraźnie widać jak ewoluowała. Inne są tez mity czarnej Afryki, ale o ile wiem tylko Dogoni i pokrewne plemiona mówią jasno i jednoznacznie o ich kosmicznym pochodzeniu.

          Hinduizm, z jego systemem kastowym (przypominającym chrześcijański feudalizm) i bogami-kosmitami także do tej kategorii zaliczam.
          ————————
          System kastowy przywieźli Ariowie ze swojej ojczyzny i niemal identyczny mieli Scytowie bo pochodził z tego samego źródła. W niczym nie przypomina on feudalizmu. W Hinduizmie nie ma też żadnych bogów kosmitów przy czym religia ta znacznie ewoluowała na przestrzeni tysiąca lat. Gdyby się upierać wbrew wszystkiemu przy kosmitach to musielibyśmy uznać, że owymi bogami kosmitami byli Ariowie, którzy podbili ludy drawidyjskie czyli ziemian. Wiemy jednak, że Ariowie przybyli nie z kosmosu, ale z północy.

          Grecki panteon to bogowie z krwi i kości a nie bogowie przyrody. Zeus był babiarzem i uwiódł oraz zapłodnił niejedną “Ziemiankę” (np. Europę).
          ———————–
          Religia Greków również ewoluowała i zmieniała się i to nie kosmici stworzyli hierarchiczne społeczeństwo narzucając jakąś religię, tylko wraz z powstawaniem tego typu struktur transformowano religię aby je sankcjonować. Można to dokładnie prześledzić na przykładzie zmian funkcji i znaczenia różnych Bogów. Przykładowo Hermes pierwotnie był głównym Bogiem Arkadyjaczyków, kiedy stracili znaczenie spadł na pozycję posłańca Bogów w nowym panteonie. Podobnie zmieniały się mity. Wzięcie jakiegoś mitu z późnego okresu i interpretowanie go w oderwaniu od wszystkiego innego nie ma żadnego sensu. Poza tym tak naprawdę w Grecji nie istniała hierarchizacja Bogów. Każdy Bóg dla ich czcicieli był najwyższy i najważniejszy. Jedne kulty były silniejsze inne słabsze, w jednych miejscach najwyższą czcią cieszyli się jedni Bogowie w innych inni, zmieniało się to w czasie i nie tworzyło to żadnych konfliktów szczególnie, że powszechne było utożsamianie jednych Bogów z innymi. W przeciwnym wypadku jakiś „najwyższy” bóg zdominował by wszystko i powstało coś na wzór chrześcijaństwa, czyli najwyzszy bóg i święci. Każde miasto miało swojego Boga i swoje mity gdy miasto zyskiwało na znaczeniu jego Bóg awansował w oficjalnej hierarchii, która dla wyznawców nie miała żadnego znaczenia. Aby to zmienić Konstantyn wymyślił chrześcijaństwo z jego doktryną, której celem było położenie kresu radosnej religijności nie uznającej hierarchii i zastąpienie jej fałszywą religią władzy pozwalającej ujarzmić lud.

          To, że Hitler szukał starożytnej broni Ariów, nie świadczy o tym, że ona istniała.
          —————————–
          Nie dowodzi to jej istnienia, ale uprawdopodabnia.

          Znane ślady prehistorycznych wybuchów atomowych przemawiać mogą za kosmitami.
          ——————————
          Wręcz przeciwnie. Aby odbyć podróż międzygwiezdną trzeba mieć o wiele, wiele wyższą technologię i wydajne źródła energii. Energia atomowa nadaje się do tego tak jak drewno do napędzania współczesnych rakiet kosmicznych. Być może antymateria mogła by być takim źródłem, potrzebne również były by nieznane współcześnie sposoby przekształcania tej energii oraz znajomość praw fizyki nieznanych nam i technologii na nich opartych niewyobrażalnie przewyższających naszą współczesną wiedzę. Ktoś kto dysponował by taką wiedzą i technologią nie używał by prymitywnej i mało wydajnej broni atomowej. Nawet przy naszej technologii jesteśmy blisko rozwinięcia broni o wiele lepszych i nowocześniejszych chociażby broni laserowej, która kiedy zostanie unowocześniona uczyni bezużytecznymi arsenały jądrowe. Gdyby jacyś kosmici dysponowali tylko prymitywną technologią jądrową nie byliby w stanie do nas dotrzeć nawet z najbliższej gwiazdy. Jeśli więc są ślady użycia broni jądrowej, opowieści o napędach odrzutowych to jest to zbyt prymitywne jak na kosmitów, którzy musieliby przemierzać międzygwiezdne przestrzenie a więc musiała to być technologia lokalna.

          Gdyby w przeszłości tak wysoka technologia u naszych praprzodków rzeczywiście istniała, to wiedza o niej nie mogłaby zaginąć. Przekazywana byłaby z pokolenia na pokolenie. I zapewne wykorzystana zostałaby wobec nadciągających hord jahwistów.
          Globalnego kataklizmu (np. mitycznego “potopu”) w tym czasie nie było. Nie ma więc wyjaśnienia na zanik wiedzy o tej technologii.
          —————————
          Wyjaśnienie jest bardzo proste i oczywiste jakakolwiek technologia wymaga zaplecza bez którego bardzo szybko idzie w zapomnienie. Gdyby w tej chwili nastąpił globalny kataklizm natychmiast wracamy do epoki kamienia łupanego. Szczytem technologii było by przetapianie złomu na ogniskach by robić radła i topory a po stu latach nasza technologia istniała by tylko w starych opowieściach w które nikt by nie wierzył.
          Nawet wybierając tysiąc najlepszych naukowców i rzucając ich na wyspę bezludną szczytem technologii byłby dla nich łuk, a w drugim pokoleniu tylko opowieści. Kiedy nie ma kopalń zakładów przetwórczych fabryk i tysięcy ogniwek w łańcuszku nic się nie da zrobić. Aby odtworzyć technologię potrzeba by pracy pokoleń zaczynając od poszukiwania surowców i ich wydobycia, przetwarzania itp. Po kataklizmie ludzie muszą walczyć o przetrwanie np. uprawiać ziemię, łowić ryby, polować, ze skór robić ubrania i tipi by nie zmarznąć, poszukiwać opału a nie myśleć o odtwarzaniu technologii. Nawet gdyby próbowali przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom to była by to bezużyteczna abstrakcja, która szybko musiała by zostać odrzucona na rzecz praktyczniejszych konkretnych umiejętności.
          Owszem w pewnych miejscach np. w schronach mogą przetrwać wytwory technologii i zapasy pozwalające jej funkcjonować tylko na jak długo? Załóżmy, że przetrwało by duże podziemne miasto zasilane energią geotermiczną czyli nie potrzebującą surowców z zamkniętym obiegiem wody i powietrza hydroponicznymi ogrodami. Gdzie ludzie mają odnawialne jedzenie i energię. Mają też biblioteki, uczonych i armię czołgi, samoloty, broń atomową i zapasy paliwa. Nie można jednak pozyskiwać surowców, ani nowych części zamiennych bo na zewnątrz kataklizm nie ma kopalni, fabryk i dostaw. Ci ludzie siedzą i czekają aż na zewnątrz sytuacja się poprawi a tu wszystko powoli lecz nieubłagalnie się zużywa. Z każdym pokoleniem następuje nieuchronny regres. W końcu trzeba opuścić schron i szukać miejsca gdzie da się żyć. Mamy trochę samolotów, broni, ale musimy ich używać bardzo rozważnie bo mamy mało paliwa i wiemy, że kiedy się sprzęt zużyje nie potrafimy go odtworzyć. Znajdujemy takie odległe miejsce gdzie da się żyć i ruszamy. Tam żyją zdziczali potomkowie tych, którzy zostali na zewnątrz. Próbujemy im przekazać to zachowaliśmy z wiedzy przed kataklizmem, próbujemy ich organizować i z po kilku pokoleniach zostają już tylko legendy o starym dobrym świecie, cudownych maszynach i broniach. To co się zużyło staje się surowcem wtórnym a broń musimy rozbroić bo nasi potomkowie już nie będą w stanie jej używać i była by ona tylko zagrożeniem tak, że po kilkuset latach nie zostaje nawet ślad po naszej technologii.
          Biorąc pod uwagę fakt, że kataklizm miał miejsce ok. 12tys lat temu zaś kolejne ochłodzenie miało miejsce ok. 5tys lat temu. Przodkowie Ariów musieli tam siedzieć 7tys lat a wyruszyli przy kolejnym ochłodzeniu by pojawić się na scenie historii to istny cud, że zachowali jeszcze szczątki jakiejkolwiek technologii. Nasi przodkowie wywędrowali z dawnej ojczyzny zaraz po katastrofie ok. 12tys lat temu więc nie mogli zachować praktycznie żadnej technologii.


          Legendy o smokach i ich pasażerach czytałem w latach 60-tych jako dzieciak. Tytułów książek nie pamiętam. Ale je czytałem.
          Na razie znalazłem to:

          Legenda o Huang Di, wzlatującym do nieba na smoku, która napisana została w pierwszym stuleciu p.n.e. w „Sima Qian” według historyków miała mieć dalekosiężny wpływ na pozycję smoka po latach.
          http://chomikuj.pl/nightlily/e-booki/Legendy*2c+podania*2c+ba*c5*9bnie/Bajki+chi*c5*84skie/Smok+w+legendach+chi*c5*84skich,926592969.docx

          Chińskie legendy opowiadają o przywódcy, który przybył na Ziemię na latającym smoku. Czy to mógł być statek kosmiczny? Niektórzy wierzą nawet, że przybysze z kosmosu zmienili bieg naszej historii.
          http://satkurier.pl/news/62987/8222starozytni-kosmici8221-nowy-serial-w-history.html

          Mit Dogonów mówi nie o tym, że ich przodkowie przylecieli z Syriusza, a o tym, że ich przodków odwiedzili przybysze z Syriusza – Ogo i Nommo, wysłannicy boga Amma.

          Skażone cywilizacje pogańskie: Sumer, Egipt, Inkowie, Majowie, Indie (czytałem o regionach, gdzie bramini oszukiwali i naciągali ludność – straszyli, że jak nie złożą ofiar bogom, to nazajutrz nie wzejdzie słońce. Ludzie się bali i znosili braminom dary dla bogów, z których naturalnie korzystali przede wszyskim bramini. Bogowie nie zawsze byli przy apetycie, a i złota też nie zawsze potrzebowali).

          Przy Indiach i Ariach podałem niewłaściwy termin. Miałem na myśli „warny” czyli stany społeczne (a nie kasty): bramini, wojownicy i królowie/władcy, (Kszatrija), rolnicy i rzemieślnicy (Waiśja), służący (Śudra) i „niedotykalni (Dalitowie) pogardzani i wypchani poza kasty i warny (żyje ich obecnie ponad ćwierć miliarda).

          W mitologii hinduizmu aż roi się od fizycznych bogów prowadzących wojny z użyciem latających maszyn i straszliwych broni.
          Ja widzę w nich kosmitów, a Ty Ariów. Niech tak już pozostanie.

          Każdy z nas ma prawo do własnych interpretacji. Dla mnie Ariowie stworzyli sytsem stanowy, odbiegający od systemu solidarnej wspólnoty rodowo-plmiennej. Ludność tubylczą w Indiach traktowali z pogardą. A tego Słowianie nie robili.

          W wielu grobowcach w Egipcie znajdywano „barki słoneczne” którymi zmarli mieli podróżować po niebie towarzysząc bogom/kosmitom.

          O jakim katakliźmie sprzed 12 tys. lat piszesz? Ocieplenie i topienie lodowców postępowało powoli. Nie był to „kataklizm” mogący zaskoczyć ludzi posiadających niezmiernie wysoką technologię. Właśnie ona powinna pomóc im przetrwać/znaleźć nowe dogodne miejsca do życia. Skok klimatyczny sprzed 5 tys. lat dla wysokiej technologii przy niezbyt wielkim zaludnieniu też nie był problemem. Tamte cywilizacje nie były niebotycznie zadłużone przez banksterów. Miiały czas, miejsce i możliwości na uchronienie się przed niekorzystnym klimatem (choćby intensywniejsze ogrzewanie domów, plantacje pod szkłem czy folią itp.).

          Resztę spraw pomijam. Powód ten sam – wszystko to podlega indywidualnej interpretacji – i każdy z nas ma własną.
          opolczyk

          Lubię

          • „Legenda o Huang Di, wzlatującym do nieba na smoku, która napisana została w pierwszym stuleciu p.n.e.”
            ———————————–
            Nieśmiertelni wzlatujący do nieba na smokach nie mają absolutnie żadnego związku z kosmitami.

            „Chińskie legendy opowiadają o przywódcy, który przybył na Ziemię na latającym smoku.”
            ———————————-
            Jaki przywódca? I konkretnie jakie legendy bo to jest przekręcanie faktów a oto fakty:

            „Huang Di (chin. upr.: 黄帝; chin. trad.: 黃帝; pinyin: Huángdì; dosł. „Żółty Cesarz”) – legendarny władca i protoplasta Chińczyków, panował w latach 2697-2597 p.n.e. lub 2674-2575 p.n.e. Należał do grupy pięciu legendarnych cesarzy z okresu Wu Di i uważany był za wynalazcę pisma, kompasu, koła garncarskiego, pierwszego kalendarza, astronomii, matematyki i medycyny, a w okresie rozwoju taoizmu uznawano go za jednego z głównych jego patronów (często mylono z nim mędrca tej filozofii, Laozi), jego wnukiem był cesarz Zhuan Xu.

            Huang Di wraz ze swym bratem Yan Di (炎帝) odnosił sukcesy w walkach między konkurującymi plemionami w dolinie Żółtej Rzeki m.in. pokonując w bitwie pod Zhuolu (涿鹿), dążącego do separacji wodza Chi You (蚩尤 ), późniejsze nieporozumienia rodzinne przyniosły dalsze konflikty i Huang Di zmuszony był walczyć także z Yan Di (zwanym też Ognistym Cesarzem) w bitwie pod Banquan (阪泉) co ostatecznie zagwarantowało mu hegemonię i późniejszą deifikację.

            Dalecy spadkobiercy Żółtego Cesarza uważani są za założycieli pierwszej chińskiej dynastii Xia (chiń. 夏), panującej w latach 2200-1800 p.n.e..

            Za czasów dynastii Zhou (chiń.周), panującej w latach 1045–256 p.n.e., czczony był jako najwyższe bóstwo, władca słońca i nieba, a także jako smok lub władca smoków, w szczególności Yinglonga, któremu kazał zabić olbrzyma Kua Fu (夸父) i diabła Chi You (w rzeczywistości chodziło o wodza Chi You pokonanego w bitwie pod Zhuolu). Wierzono iż Huang Di władał także smokiem Jiaolong, według legendy przybył kiedyś na zgromadzenie demonów na górze Taishan wozem zaprzęgniętym w słonie i sześć Jiaolong.

            Zmitologizowany przekaz głosi iż Huang Di odnalazł sposób na nieśmiertelność i wytwarzanie złota, który otrzymał od bogów i opisał w dziele Nèijīng (chiń. 内經 Podstawy medycyny Żółtego Cesarza), w istocie jednak określone zostały tam podwaliny chińskiej medycyny naturalnej i akupunktury.

            Małżonka Huang Di, Leizu (嫘祖) czczona była jako bogini piorunów, nauczyła także ludzi hodowli i nawijania jedwabiu oraz zrobiła dla nich parasol aby nie mokli w deszczu.”
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Huang_Di
            Mam przed sobą tekst legendy imię Huang Di znaczy „Niedźwiedź” ponieważ był początkowo wodzem małego plemienia na obszarze gdzie grasowały niedźwiedzie a w końcu zostal nieśmiertelnym i widząc dostatek na grzbiecie smoka odleciał do niebiańskiej krainy. To pokazuje ile warte są informacje podawane przez ufologów. Wyrywa się jedno zdanie z kontekstu nie rozumiejąc jego znaczenia i opowiada historyjki o zionących ogniem smokach w których przybywają przywódcy 🙂

            Jest dostępna fajna książeczka pod tytułem „Mitologia Czarnej Afryki” gdzie dosłownie przedstawione są min. mity Dogonów i pokrewnych plemion – polecam przeczytać te teksty źródłowe. Dogonowie nie tylko twierdzą, ze przybyli z Syriusza twierdzą, że statek którym przylecieli znajduje się u nich do dziś i można z niego zobaczyć słońca Syriusza. Tyle, ze udawać się doń mogą tylko najwyżsi wtajemniczeni.

            „Skażone cywilizacje pogańskie: Sumer, Egipt, Inkowie, Majowie, Indie”
            ———————-
            Konkretnie w którym miejscu to skażenie i nazwiska kosmitów. Inkowie to praktycznie współczesna cywilizacja gdzie tam konkretnie kosmici. Majowie trochę starsza, ale nie aż tak bardzo powstała na bazie wcześniejszych cywilizacji za kosmitę robi tam Qetzalcoatl – tyle, że był on Bogiem dobra i ostatnią rzeczą jaką by chciał to hierarchiczna totalitarna kultura z krwawymi ofiarami jaką byli Majowie więc nawet gdyby był kosmitą to cala teoria upada. O Indiach już pisałem. Egipt – który konkretnie tam Bóg był kosmitą? Wspomnę też, że Egipt nie wyglądał tak jak przedstawił go Prus w Faraonie 🙂 Podobnie jak i obrona Częstochowy nie wyglądala tak jak opisał to Sienkiewicz 🙂
            ” W wielu grobowcach w Egipcie znajdywano “barki słoneczne” którymi zmarli mieli podróżować po niebie towarzysząc bogom/kosmitom.”
            —————-—
            Analogicznie jak przy przeprawie przez Styks tyle, że zaświaty to nie to samo co kosmos. Ale masz 100% racji każdy może wierzyć w to co tam uważa a z wiarą się nie dyskutuje i niech tak pozostanie.

            Chciałbym tylko poznać powód dla którego kosmici mieli by przez kilka tysięcy lat ustawiać głazy gdzie popadnie i do czego te malutkie kamyki (największy 20 m) miały by im służyć. Podobnie jak i inne dziwaczne czyny jakich mieli się dopuszczać.

            O jakim katakliźmie sprzed 12 tys. lat piszesz?
            ——————–
            O tym w wyniku którego zamarzły gwałtownie mamuty z niestrawionym pożywieniem. O nim fryzyjskie legendy przepisywane wielokrotnie ze starszych źródeł mówią, że przez kilka lat atmosfera była tak zapylona, że nie widać było słońca, o tym o którym wzmianki znaleźć można we wszystkich legendach na całym świecie, o której pisał Platon a którą poznał od Solona a ten od kapłanów Egipskich. W wyniku tej momentalnej katastrofy północna Syberia w „jeden dzień okropny i jedną noc” znalazła się pod lodem.

            Skok klimatyczny sprzed 5 tys. lat dla wysokiej technologii przy niezbyt wielkim zaludnieniu też nie był problemem.
            ———————
            Tak nie byłby problemem gdyby nie to, że ona już ledwo dychała jak to wyjaśniłem wcześniej. Resztki działającej starożytnej technologii bez możliwości odtworzenia. Aby przetrwać pierwszy kataklizm musiały istnieć schrony jednak w żadnym schronie nie da się żyć tysiące lat więc zapewne kiedy sytuacja się ustabilizowała większość Ariów opuściła schrony żyjąc gdzieś na tyle blisko, aby móc mieć dostęp do wiedzy i próbować ją ocalić. Gdy zaczęło się kolejne ochłodzenie musieli ruszyć na południe, alternatywą było uwięzienie a to oznaczało zagładę.

            „Dla mnie Ariowie stworzyli sytsem stanowy, odbiegający od systemu solidarnej wspólnoty rodowo-plmiennej. Ludność tubylczą w Indiach traktowali z pogardą. A tego Słowianie nie robili.”
            ——————————-
            Gdzie indziej tego nie zrobili dlatego zasymilowali się z miejscową ludnością i nie przetrwało prawie nic. W Indiach to zrobili bo była to jedyna możliwość zachowania chociaż części ich dziedzictwa i to się udało. Poza tym to nie jest dokładnie tak jak piszesz. Spędziłem w Indiach trochę czasu a moja siostra spędziła tam ponad rok. To jest kultura oparta na szacunku i innych pozytywnych wartościach, której nie możemy mierzyć naszą zachodnią miarą. Rozwijała się ona bardzo długo i podlegała różnym wpływom i nawet europejczycy nie potrafili jej zniszczyć przez ostatnie wieki choć naprawdę bardzo się starali a wcześniej też muzułmanie próbowali ją zmienić. Mimo to przetrwała i z hindusem niezależnie z jakiej kasty pochodził doskonale się dogadywałem czego nie mogę już powiedzieć o rodakach. Nie byłem już traktowany jak europejczyk bo o nich hindusi mają uzasadnioną bardzo złą opinię, której bym nigdy nie poznał gdyby nie to, że przestali na mnie patrzyć jak na europejczyka tylko na sobie podobnego człowieka. Trudno mi było wracać i na poważnie rozważałem czy nie rzucić wszystkiego i nie zostać tam jako parias. Spotkałem też ludzi, którzy tak postąpili i byli szczęśliwi jedne z nich to były wykładowca Oksfordu posiadający spory majątek i rodzinę w Anglii, który przyjechał tam na krótko i został żyjąc na ulicy od 15 lat i opierając się wszelkim naciskom rodziny by wrócił. To naprawdę cudowny kraj, inna planeta, ale aby to dostrzec trzeba odrzucić całkowicie zachodni sposób myślenia i patrzenia na świat. Większość ludzi tego nie potrafi i patrząc absolutnie nie rozumie tego co widzi a raczej rozumie całkowicie opacznie. Mam znajomego, który spędził tam ponad 12 lat i podobało mu się, studiował uczył czuł się jak u siebie a mimo to nie rozumiał i dla Hindusów nawet tych co go lubili i przyjaźnili się z nim pozostawał w przeciwieństwie do mnie europejczykiem i to nie dlatego, że był Austriakiem. To po prostu trzeba czuć i albo się czuje i rozumie, albo nie. Podobnie jest z innymi kulturami to są zupełnie odmienne światy tyle, że patrząc z zewnątrz nie można tego dostrzec. Będąc w Indiach byłem w domu, będąc w Austrii jestem na obcej dziwacznej planecie. Nawet w Polsce kiedy jestem na zachodzie kraju czuję się jak u kosmitów a na wschodzie jak wśród ludzi – złych, dobrych, uczciwych, fałszywych, ale jednak ludzi a nie kosmitów 🙂 Chociaż i na wschodzie coraz łatwiej spotkać kosmitów 🙂 Obawiam się, że minie pokolenie i zostaną już tylko kosmici 🙂

            Lubię

            • Dobrogost:

              Kończę to , bo nie widzę sensu dalszego odrzucania piłeczki. Każdy z nas ma prawo do własnych interpretacji mitów i przekazów. Dotyczy to Chin, Indii, Egiptu, Dogonów, Inków itp. Przytaczasz książki. Ale ich autorzy też tylko po swojemu interpretują przekazy.

              Skupmy się raczej na sprawach słowiańskiej tożsamości, którą nam nieomal doszczętnie zrabowano – co widać po milionowych rzeszach wyznawców jahwizmu. którzy nadal chcą Polski żydłackiej, czczącej idoli znad Jordanu.

              Chciałbym tylko poznać powód dla którego kosmici mieli by przez kilka tysięcy lat ustawiać głazy gdzie popadnie i do czego te malutkie kamyki (największy 20 m) miały by im służyć.

              Też bym chciał go znać. Być może rację mają ci, którzy twierdzą, że pozostawili to w tym celu, abyśmy właśnie zastanawiali się nad tym – i abyśmy doszli w końcu do wniosku, że nie jesteśmy sami w kosmosie, że istnieją obce cywilizacje, które kiedyś nas odwiedzały.

              Mamuty mogły zamarznąć na wskutek zapylenia atmosfery wybuchem wulkanu. Ale cywilizacja mająca technikę wyższą od współczesnej byłaby w stanie latającymi pojazdami w ciągu jednego dnia ewakuować nawet o tysiące kilometrów wszystkich mędrców (techników, inżynierów) ważnych dla jej przetrwania.
              Przekazy Platona i Solona są przekazami „z dziesiątej ręki”, przez tysiąclecia podawanymi z ust do ust i odpowiednio udramatyzowanymi.

              W rzeczywistości mamuty zamarzały z powodu ocieplenia klimatu. W miejscach ich żerowania miejscami tajała wieczna zmarzlina. Mamut zapadał się w rozmrożonym bagnie, które go konserwowało. Potem przychodziła zima trwająca 8 m-cy. Kolejne lato było za krótkie, aby wszystko odmrozić. I w ten sposób mamuty przetrwały do dzisiaj.

              Latem, kiedy zmarzlina zaczyna się topić, tworzą się mokradła. Bardzo szybko zarastają długimi trawami, stają się więc niewidoczne dla zwierząt. Mamut, który ważył trzy tony, prawdopodobnie ugrzązł w nich i nie potrafił się wydostać.
              http://www.wprost.pl/ar/940/Przebudzenie-mamuta/?pg=1
              ——————–

              Lubię

  7. Hm,gdyby się tak zastanowić to Ewa jest klonem Adama.
    Żebro Adama czyli pobrane od niego DNA.
    Tzn że naród wybrany jest eksperymentem z probówek?
    Sztucznym tworem?

    Czyli Ojciec/Jahwe nie jest żadnym stwórcą a jedynie laborantem hodującym hybrydy?
    Swoich niewolników/sługusów/golemy.
    W swoim laboratorium/raju.

    Klony są identyczne. Klonem Adama musiałby być drugi identyczny Adam.
    opolczyk

    Lubię

    • Bo w języku sumeryjskim ti znaczy i życie i żebro. Ewa była więc panią żebra albo panią życia. Patriarchalni kapłani żydowscy woleli żebro.
      Wszystkie kobiety książęcego rodu w Sumerze ( z Annunakich, kimkolwiek byli) były NIN TI , czyli paniami życia. Miała bowiem DNA mitochondrialne swojej matki, księżniczki Ninhursag czy tak jakoś.
      Poza tym w Sumerze zostały stworzone stwory a nie ludzie. My Słowianie nic z tym nie mamy wspólnego. Te stwory- mieszańce stworzone zostały do rzadzenia Ziemią i jej zasobami ( czyli i nami). I to robią !

      Lubię

      • Te stwory- mieszańce stworzone zostały do rzadzenia Ziemią i jej zasobami”-a przez kogo stworzone?

        Lubię

  8. Podstawowy zarzut przeciwko religiom abrahamowym jest taki:

    Religie pustynne,egzotyczne,polityczne/państwowe
    (do których nie zalicza się”pogaństwo”
    -ponieważ religią nie jest,jest wiarą-
    na fundamencie którego zbudowano te wszystkie instytucje pseudoduchowe/religijne)
    są religiami sofizmatycznymi/dogmataczącymi.

    Sofizmat (z gr. „sophisma” – wybieg, wykręt) czyli sztuka „wykręcania kota ogonem”.

    W religiach abrahamowych uprawia się dialektykę elenktyczną
    czyli metode zbijania twierdzeń przeciwnika
    poprzez wyciąganie z nich wniosków doprowadzających do stawiania tezy absurdalnej
    lub sprzecznej z twierdzeniem pierwotnym.

    Podstawą relgii abrahamowych jest udowadnianie wszystkim że są w błedzie
    oraz udowadnianie że tylko relgie abrahamowe są jedyne prawdziwe.

    Religie abrahamowe są podzielone na masę różnych sekt
    (Protestantyzm,katolicyzm,anglikanizm,prawosławie,adwentyści Dnia Siódmego
    świadkowie Jehowy/Ojca,muzułmanie,judeochrześcijanie itd itp)
    każda z nich twierdzi że jest tą prawdziwą a pozostałe to herezja i kłamstwo.

    W praktyce abrahamizmu/katolicyzmu/neojudaizmu dialektyka stała się narzędziem propagandy
    służącym elastycznemu zmienianiu znaczeń słów i pojęć
    a w szczególności dwójmyślenia.

    Techniką tą posługiwał się Marks:

    „Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dielaktyki.
    Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób
    by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna”.

    „Sama miałam wątpliwą przyjemność mieć w czasie studiów zajęcia z filozofii
    podczas których pan profesor wykładał (bo to były wykłady, nie tzw. “ćwiczenia”)
    że filozofowie greccy (np. Arystoteles) antycypowali chrześcijaństwo.

    Ale prawdziwym mistrzostwem w wykonaniu owego profesora
    było uczynienie chrześcijanina z Nietzschego.
    Tak wszystko ponaciągał, ponaginał, bezlik kotów ogonami powykręcał
    że mu się to (przynajmniej wg własnej oceny) udało.”-Joanna

    Każda teza (idea) ma zawsze swoje przeciwieństwo zwane antytezą.
    Mimo że przeciwne, tezy te można uzgodnić poprzez wygenerowanie tezy wyższego rzędu zwanej syntezą.
    Dla syntezy można ponownie stworzyć jej antytezę i cały proces zaczyna się od początku.

    Efekt?

    Protestantyzm,katolicyzm,anglikanizm,prawosławie,adwentyści Dnia Siódmego
    świadkowie Jehowy/Ojca,muzułmanie,judeochrześcijanie itd itp

    Tak się właśnie dzieli ludzi.Ludzie którzy są skłóceni nie są niebezpieczni.
    Żeby nad ludźmi panować wystarczy sprawić aby się bali.

    Szatan was zje w piekle jeśli się nie nawrócicie!
    Tylko nasza religia gwarantuje nietykalność!
    Jestesmy najlepsi,jedyni i światowi!
    Pycha to grzech.

    Kiedyś straszyli ludzi wiedźmami a dziś strasza terrorystami.
    Kiedyś palili na stosach a potem w piecach,”bóg z nami,bóg tak chciał”.

    Dziś władza dąży do wojny za wszelką cenę
    ponieważ ich programy wyborcze/proroctwa
    muszą się wreszcie spełnić.

    Jeśli wojna nie wybuchnie do 2013 to „proroctwo”się nie wypełni
    i władza może stracić poparcie.
    Trzeba za wszelką cenę wywołać konflikt i zagonić ludzi do kościoła
    żeby mieli dowód na to jak prawdziwe jest to co napisane 😉

    Dla mnie podstawowym zarzutem pod adresem żydowskich ideologii religijnych jest ich wspólny im wszystkim globalizm – chcą podbić cały świat i narzucić mu własną władzę i własną żydo-ideologię.

    Kolejnym istotnym zarzutem jest uprzedmiotowienie przez żydowską ideologię Ziemi: „czyńcie ziemię sobie poddaną”.
    Grozi to wymarciem gatunku homo sapiens(stupidus) i większości innych gatunków spowodowane totalnym zniszczeniem środowiska naturalnego przez człowieka skażonego chciwością i chęcią panowania na Ziemią i nad Przyrodą.
    opolczyk

    Lubię

    • Niechby Alembik_Vina sobie poczytał/a ST – jak to plugawy Jahwe zaganiał „naród wybrany” do wojen, rzezi, podbojów i zagarniania cudzych ziem. Był to jeden „bóg” – ale za to ludobójca.
      Albo w NT Joszue mówił: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Piękna religia miłości…
      Tępak pisze, że co drugi bóg u Słowian był bogiem wojny – ale ani jednego imienia nie wymienił. Dlaczego? Bo Słowianie boga wojny nie mieli.

      Mnie ciekawi ten komentarz:

      „Roku Pańskiego 550 początek Królestwa Polskiego. Królestwo Polskie tak małe początki miało, że z Lechem, książęciem słowieńskim, jeno cztery tysiące ludzi wyszło, gdy brata swego Czecha odszedł w Boemijej, z którym był pospołu wyszedł z ziem słowieńskich. A z tą garścią ludzi szedł w kraj ten, gdzie teraz Gniezno miasto jest w Wielkiej Polszcze. I tam miasto sobie stołeczne założył, a od gniazd orlich, których tam siła było, Gnieznem je nazwał. Herb tamże sobie wziął orła białego. A jako Czechowie od Czecha, książęcia swego, Czechami, tak i Polacy po śmierci Lechowej Polechami się zwali, książę swoje miłując, jakoby rzekli; po Lechu pozostali”. Skąd inszy wszyscy słowieńskiego języka narodowie Lechami albo Lachami mas zowią. Także Turcy i Tatarowie, sąsiedzi naszy, naród nasz zowią Lechin. Węgrowie starzy Polaka zwali Lechel, a teraźniejszy zowią Lengiel, a inszy wszyscy narodowie nas Polakami zowią.”

      Widać, że pisał to żydłak (Roku Pańskiego…). Poganin tak by nie napisał. Niemniej „początek” państwa przeniesiony jest 4 wieki wstecz i nie jest związany z chrztem Mieszka. To cieszy…
      Irytuje mnie przy tym szukanie na siłę „początku” państwowości polskiej. Przecież czasy „przedpaństwowe”, a więc federacja wspólnot rodowo-plemiennych trwała tysiąclecia i była lepsza i sprawiedliwsza dla Słowian niż los ludzi w scentralizowanym „państwie”. O ileż świat byłby lepszy, gdyby nigdy nie nauczono się zakładać i budować „państw”. Uważane za postęp cywilizacyjny państwa burzyły i niszczyły związki rodowo-plemienne i oznaczyły początek utraty własnej plemiennej, wspólnotowej tożsamości.

      Ciekawe jest też to, że Lech „przywędrował” na nasze ziemie tak późno. Bo przecież tam, gdzie on rzekomo założył Gniezno Słowianie mieszkali już od tysiący lat. Być może kronikarz pomylił Lechitów z Piastami i jest to wskazówka, że to nie Lech, a piastowscy przodkowie Mieszka byli obcymi przybłędami.

      Lubię

      • ps.

        Podejrzewam, że legendę o Lechu, Czechu i Rusie wymyślili jahwiści. Tak się bowiem dziwnie składa, że „potomkowie” Lecha (Piastowie), Czecha (Przemyślidzi) i Rusa (zeslawizowani Rurykowicze) dobrowolnie przyjęli jahwizm.
        Drobnym pocieszeniem jest dla nas to, że potomkowie Czecha o prawie wiek wcześniej dali się zjahwizować (ok. 871 roku). Zdrajca/podrzutek Mieszko zrobił to ok. 966 roku. Włodzimierz I zżydził jahwizmem ducha Rusi w roku 988.

        O plemionach słowiańskich do końca broniących Słowiaństwa i pogaństwa (Ranowie, Wieleci) żydłacka legenda nie wspomina.
        Arkona i Radogoszcz dla nich nie istnieje.

        Lubię

  9. Piękna okładka 😀

    Nie tylko piękna. Przede wszystkim prawdziwa. 😀
    opolczyk

    Lubię

  10. Pingback: Zniszczyć pamięć o Słowianach « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.