ZSRR, Rosja, USA, banksterzy, PRL, komunizm…

.

.

Tekst polityczny

.

Wiele zamieszania wywołuje „polska” prawica, najczęściej katolicka, antykomunistyczna i antyrosyjska. Jej antykomunizm jest o tyle groteskowy, że nie ma u nas ani śladu komunizmu a ponadto to nie komunizm czy neokomunizm nam dzisiaj zagraża. Straszenie nas Rosją, identyfikowaną z ZSRR i Putinem (przez podstępnego agenta wpływu Michalkiewicza wykreowanego na zimnego czekistę) ma jedno zadanie – koczownikom zależy na tym, abyśmy „schronienia” przed domniemanym zagrożeniem ze strony Rosji szukali w ramionach zbrodniczych USA, NATO i Unii Jewropejskiej.
Ja sam do stosunkowo niedawna byłem antykomuchem oraz ruso- i sowietofobem. Do czasu, aż przejrzałem koczowniczy podstęp i ich załganą propagandę
W czasach zdelegalizowanej Solidarności wysłałem nawet list dziękczynny do „pogromcy komunizmu” Reagana nazawając go przywódcą wolnego świata i obrońcą wolności. Dzisiaj wiem, ży był on usłużnym banksterskim szabas-gojem.

ZSRR

Historię ZSRR oceniam tak…
Jest dla mnie sprawą oczywistą, że w czasach żydobolszewizmu (1917-1953) było to państwo zbrodnicze. Niemniej i wtedy stało ono na drodze banksterskiej sitwie. Nie jest to oczywiście żadnym usprawiedliwieniem dla zbrodni żydobolszewizmu.

 

Potępiam zwłaszcza stworzenie  Gułagu i wykorzystywanie (oraz wymordowanie) w nim milionów niewinnych ludzi do budowy komunizmu w warunkach niewolniczej pracy. Potępiam zwłaszcza zbrodniczy terror NKWD opanowanaj przez Żydów.
W poniższym filmie Albin Siwak stwierdza (2 min. 30 sek), że stanowili oni 84 % NKWD.

.

.
Jest prawdą, że banksterzy finansowali bolszewików. Ale finansowali oni i inne partie w carskiej Rosji. Ich zamiarem było doprowadzenie do obalenia caratu i „amerykanizacja” Rosji. Rewolucja lutowa ten cel osiągnęła i banksterzy byli zadowoleni – Rosja znalazła się na drodze budowy fasadowej demokracji parlamentarnej typu amerykańskiego i gospodarki wolnorynkowej.
Banksterom wystarczyłoby jedynie przejęcie/wykupienie mediów, aby rozpocząć odmóżdżanie Rosjan zachodnią propagandą.
Plany banksterów pokrzyżowali żydo-bolszewicy. Przeprowadzili zamach stanu, przejęli władzę i zaczęli budować własny, niezgodny z planami banksterów system. Jego główną cechą było upaństwowienie wszystkiego, a zwłaszcza banków i kontrola państwa nad pieniądzem. Gdyby na tym zakończono „utrwalanie władzy ludowej” byłoby dobrze. Niestety rządy żydobolszewii były okresem zmasowanego terroru.
Zachód (już wówczas kolonializowany przez banksterów) zmęczony I wojną światową (w czasach gdy opinia publiczna jeszcze nie w pełni była pod koczowniczą kontrolą i jeszcze trochę się liczyła) zdecydował się jedynie na ograniczoną pomoc militarną „białym”. Wysłano niewielkie kontyngenty wojskowe wspierające białych przeciwników bolszewii. Wspomagano białych także finansowo. Nie przyniosło to jednak pożądanego skutku i żydo-bolszewizm zwyciężył. Powstającą na trupie Rosji ZSRR Zachód odgrodził na wszelki wypadek od siebie kordonem sanitarnym.

Szansę na rozwalenie ZSRR widział banksterski Zachód w Hitlerze. Znana była jego zwierzęca nienawiść do bolszewizmu. Hitlera dozbrojono z nadzieją, że może on pokonać ZSRR. Jednak Hitler okazał się niesterowalny. Po podbiciu Polski do spółki ze Stalinem, zamiast natychmiast (na co liczył Zachód) uderzyć na ZSRR, Hitler ruszył na Zachód. Podbił Zachodnią Europę (dla banksterów liczyła się zwłaszcza pokonana Francja) i szykował inwazję na rothschildowską Wlk. Brytanię. Tego banksterzy nie mogli mu wybaczyć. Zmienili więc plany, gdyż sam Hitler był dla nich w tym momencie większym zagrożeniem niż ZSRR. Dlatego, gdy Hitler uderzył na ZSRR w czerwcu 1941 roku Zachód natychmiast zaczął wspierać Stalina konwojami morskimi do Murmańska i Archangielska. Był to „sojusz” wymuszony sytuacyjnie. Rozwalenie ZSRR odłożyli banksterzy na okres powojenny.

Przy okazji II wojny przypomnę tylko, że Zachód oszukał nas i zdradził już przed wrześniem, jak i we wrześniu 39.
Także po wrześniu zdradził polskiego wiernego sojusznika w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. W międzyczasie zlikwidował też niepokornego generała Sikorskiego.
Nawiązanie jeszcze przed wojną wymuszonego sytuacyjnie dobrowolnego sojuszu z ZSRR byłoby dla II RP prawdopodobnie dużo lepszym wyjściem, niż oparcie się o zdradziecki Zachód. Ostatecznie Polska dostała się i tak pod wpływy Stalina – i to wcale nie dobrowolnie. W związku z tym Polacy nie byli pytani o ich zdanie, a po prostu siłą narzucano im wolę Stalina. Gdyby sojusz nawiązali Polacy dobrowolnie przed wojną, mieliby dużo silniejszą pozycję w „sojuszniczej” wobec ZSRR Polsce.

Po wojnie, do śmierci Stalina terror żydo-bolszewizmu i NKWD utrzymywał się na wysokim poziomie. Dopiero po jego śmierci i po rozwaleniu przez Rosjan garnizonów żydowskiej NKWD i równoczesnej likwidacji Berii ZSRR przestała być państwem zbrodniczym. Państwo to dbało o podstawowe bezpieczeństwo socjalne wszystkich obywateli.
Naturalnie, że nadal było to państwo monopartyjne i policyjne – ale było to wymuszone dywersją ze strony kontrolowanego przez banksterów Zachodu, a zwłaszcza USA. Ludzi lojalnych wobec państwa w ZSRR nie spotykały żadne represje. Natomiast ludzie chcący „demokracji” w stylu zachodnim byli uważani za zachodnie, a więc wrogie wtyczki. I jako takie byli traktowani.

Już od początku lat 60-tych koczownicy pozostający na stanowiskach w średnim aparacie państwowym powoli zaczęli sabotować gospodarkę ZSRR. Robili to podstępnie np. poprzez namnażanie przepisów i rozrost biurokratyczny. Ich zamiarem było osłabienie gospodarki ZSRR, aby nie mogła ona konkurować z Zachodem. Chcieli także wywołać zniechęcenie społeczeństwa do systemu socjalizmu państwowego. Z upływem lat, promując siebie nawzajem zajmowali oni coraz więcej coraz ważniejszych  stanowisk. Wypromowaniem Gorbaczowa na stanowisko genseka w 1985 przejęli koczownicy ponownie władzę nad ZSRR.

Pamiętajmy przy tym o ważnym fakcie, że ZSRR stał cały czas na drodze banksterom w realizacji ich planów narzucenia światu NWO. Z depopulacją 90 % ludzkości i z chipowaniem ludzi jako bydła roboczego włącznie.
Pomiędzy ZSRR a Zachodem (głównie USA) trwała rzeczywista walka na śmierć i życie. W wojnie wywiadów ginęli agenci i szpiedzy. A w wojnach zastępczych pomiędzy ZSRR a USA prowadzonych na terenach krajów trzecich ginęły miliony ludzi.

O militaryźmie i wojnach amerykańskich pisze w atrykule „Bój się USA” Kaz Dziamka.

Uzupełnię to, o czym on pisał kilkoma faktami.
USA od dawna kontrolowana jest przez banksterską sitwę. Już pod koniec XIX wieku wiodące media w USA realizowały załganą banksterską propagandę. Tak informował o tym ok. 1880 roku John Swinton, były szef personalny New York Times:

„W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii – nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego – jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo – wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.”

Najważniejszym sukcesem globalnej sitwy było zainstalowanie w USA w roku 1913 (mającego monopol na emisję pieniądza) prywatnego, żydowskiego FED-u.

Zaledwie 8 lat później Rockefeller i Warburg założyli banksterską polityczną instytucję CFR.
Zajmowała sią ona zakulisowymi wpływami na politykę, gospodarkę i finanse. Przede wszystkim zaś promowała posłuszne i wasalskie wobec ideologów NWO marionetki polityczne.

USA najpóźniej od stulecia jest narzędziem banksterów do podboju świata i narzucenia mu nowego, żydowskiego porządku.
Przy czym załganej propagandzie udaje się do dzisiaj otumaniać ludzi przekonaniem, że ten banksterski folwark jest ostoją wolności i demokracji.
Nadmienię w tym miejscu, że na przestrzeni ostatniego wieku jedynie Kennedy postawił się otwarcie banksterom i próbował złamać ich monopol na emisję pieniądza (jako długu). To był główny powód, dla którego go zlikwidowano.

Powstała w międzyczasie Unia Jewropejska jest takim samym banksterskim tworem i folwarkiem jak USA. Od momentu powstania Unia realizuje plany omawiane na zlotach Grupy Bilderberga. W przyszłości Unia zdegradowana zostanie do statusu jednej z prowincji światowego żydowskiego państwa.

W tym miejscu pozwolę sobie na pewną dygresję. Kontrolowane przez koczowników media przekonują nas, że są wolne i niezależne. I że nie stosują cenzury. Dlaczego więc nie informują nigdy opinii publicznej o zlotach tej banksterskiej sitwy?

Powołane do życia NATO ( North Atlantic Terror Organization) jest ramieniem zbrojnym banksterów i ich kastetem do bicia Goim.

Przedstawiając w nieprawdziwym świetle poststalinowską ZSRR straszy się nas „zbrodniami” KGB. Owszem, gdy trzeba było, KGB likwidowało wrogów, szpiegów i agentów Zachodu. Zachód robił zresztą tak samo. Przy czym nawet wściekle antysowiecka i antyrosyjska wiki nie podaje zbyt wiele zbrodniczych operacji KGB. A to z tego powodu, że ich po prostu nie za wiele było.

Jeszcze mniej o tej rzekomo „zbrodniczej” instytucki pisze np. niemiecka wiki.
Także angielska wersja nie przeraża ilością zbrodniczych operacji KGB

Natomiast teksty o CIA wyglądają w wikipedii znacznie bardziej ciekawie.
Przy czym, o ile polska wersja (widać w niej usa-filstwo) jeszcze nie jest zbyt szczegółowa, to już niemiecka czy angielska wersja tekstu opisuje wiele tajnych operacji CIA. Pamiętajmy jednak o tym, że te najbardziej nielegalne i zbrodnicze nadal podlegają tajemnicy państwowej.

Na przykład ukrywany jest fakt, że CIA na masową skalę uporawia handel narkotykami. W roku 2007 samolot CIA z czterema tonami heroiny na pokładzie rozbił się w Meksyku. Zdobywane w ten sposób pieniądze służą CIA do finansowania innych nielegalnych operacji.

Ważne jest przy tym to, że często zbrodnie CIA przypisywane są przez załganą propagandę KGB. Tak było np. w sprawie zabójstwa Aldo Moro.
Polska wiki wyraźnie sugeruje, że w sprawę zamieszane mogło być KGB. Tylko dlaczego KGB miałoby likwidować polityka, który chciał zawiązać koalicję z Komunistyczną Partią Włoch, oraz zamierzał wyprowadzić Włochy z NATO? Zamachu na niego dokonały faktycznie Czerwone Brygady, ale zrobiły to na zamówienie włoskiego odprysku Gladio, będącego pod kontrolą CIA.

Gdyby policzyć ofiary inicjowanych przez CIA przewrotów, puczy, i wspieranych przez nią prawicowych reżimów, naliczymy miliony zabitych.

Na marginesie przypomnę pewną ciekawostkę. Mało kto wie, że globalista Henry Kissinger ścigany jest listem gończym. Kiedy dwa lata temu w Dublinie podczas tajnego zlotu Komisji Trójstronnej niezależni obserwatorzy próbowali doprowadzić do jego aresztowania, policja nie podjęła żadnych kroków w tym kierunku. Więcej nawet – zadbała o to, aby Kissinger bezpiecznie odwieziony został na lotnisko i odleciał do USA.

.

.

Ten fakt uświadamia nam potęgę i wpływy banksterów – oni i ich podkomendni stoją ponad prawem.

ZSRR dziesięciolecia stał na drodze banksterom w ich podboju świata. Z tego też powodu zwalczany był politycznie, gospodarczo i propagandowo. Po jego upadku postępy w podboju świata przez banksterów widać gołym okiem.

Z zażenowaniem powinniśmy przyjąć do wiadomości, że my, Polacy, mamy w tym upadku ZSRR naszą całkiem sporą „cegiełkę”. Sterowana przez zachodnie służby i wiedziona jak na sznurze przez kk Solidarność była nieświadomym narzędziem globalistów. Celowo sprokurowany kryzys w Polsce, jak i sankcje gospodarcze przeciwko ZSRR ogłoszone po wprowadzeniu stanu wojennego osłabiły i tak sabotowaną od wewnątrz przez koczowników gospdarkę ZSRR. A to dało asumpt do wypromowania „pieriestrojki i głasnosti”. One zaś doprowadziły do upadku najpierw bloku wschodniego, a później ZSRR.

Los ponownie z nas zakpił. ZSRR upadł, a my staliśmy się szabrowanym i kompletnie niesuwerennym, zgnojonym unijnym barakiem. Nawet Ziemie Zachodnie nie są już całkiem bezpieczne przed zakusami niemieckich rewizjonistów. Wcześniej jedynym liczącym się gwarantem ich przynależności do Polski był ZSRR.

Po upadku ZSRR w ciągu dziesięciolecia madialnie wypromowano „islamski terroryzm” oraz Osamę Bin Ladena jako domniemanego szefa potężnej terrorystycznej siatki Al-Kaidy. W rzeczywistości Al-Kaida jest propagandowym wymysłem CIA. Na fikcyjną Al-Kaidę zwalono zamachy na WTC i Pentagon, które przeprowadziły pod nadzorem Białego Domu CIA i Pentagon.
Cztery lata wcześniej powstała w USA organizacja PNAC.

Kierownicze role odgrywali w niej koczownicy, agenci globalnej sitwy. Wielu z nich pełniło ważne funkcje w administracji zbrodniarze Busha juniora.
W raporcie PNAC rok przed atakiem na WTC postulowano konieczność nowego „Pearl Harbour” który byłby pretekstem do przebudowy armii USA na armię czysto inwazyjną i okupacyjną. Od dnia przeprowadzenia tej operacji pod obcą flagą jawnie przeistoczono armię USA w agresywny kastet do podbijania innych krajów.
11 września 2001 był przełomowym dniem nowożytności. Władze państwa totalnie kontrolowanego przez banksterską sitwę zainscenizowały gigantyczny zamach terrorystyczny. Winę zwalono na islamistów i ogłoszono wojnę z terrorem. Od tego czasu zbrodnicze NATO i zbrodnicza USA zdecydowanie przyspieszyły podbój świata, aby oddać go w łapska banksterów i Mędrców Syjonu.

Aby nie było wątpliwości – nie jestem piewcą komuniumu i ZSRR. Ale nie wszystko, co było w ZSRR było tylko złem. Były tam i dobre rzeczy. Np. bezpieczeństwo socjalne i brak bezrobocia. USA i Zachod w tym samym czasie budowały złudny dobrobyt na kredyt. USA ma 15 tysięcy miliardów dolców długu i jest niewypłacalnym bankrutem. Tak samo bankrutem sąnp. „bogate” Niemcy – długu wynoszącego ponad 2 tysiące miliardów euro nie są one w stanie spłacić. Budżet niemiecki „łatany” jest nowymi kredytami, podnoszonymi podatkami, drożyzną, drastycznymi cięciami świadczeń socjalnych, a zwłaszcza „prywatyzacją” mienia narodowego.
Opiewana medialnie wolność amerykańska nie przeszkodziła marionetce Obamie wprowadzić prawo pozwalające bezterminowo, dożywotnio więzić ludzi. Bez sądu, bez procesów, bez konieczności udowodnienia im jakiejkolwiek winy. Można „legalnie” te osoby torturować. A nawet je zabić.
Nawet za czasów Stalina w ZSRR bardziej dbano o pozory.

PRL

Historię PRL dzielę też na dwa okresy: zbrodniczej żydokomuny do 1956 i postalinowski polski realny socjalizm.
Pierwszy okres zdecydowanie potępiam. Choć jest oczywiste, że terror żydokomuny był o wiele mniejszy niż wcześniejsze niemieckie ludobójstwo. Za żydokomuny Polacy ginęli tysiącami, za III Rzeszy milionami.
Po 56 roku socjalizm polski przyjął dużo bardziej ludzkie oblicze. Koczownicy odsunięci zostali od decydującego wpływu na politykę. Poziom życia powoli, ale podnosił się. W przeciwieństwie do sytuacji obecnej.
Kto wie, jak by potoczyły się losy PRL, gdyby koczownicy nie zaczęli i u nas sabotować gospodarki. Wspomina o tym Albin Siwak:

„4 stycznia 1972 roku w Warszawie zebrał się Centralny Komitet Żydów w Polsce. Mam wykaz nazwisk i tematy tam omawiane. Chodzi o to, żeby polską gospodarkę uzależnić i firm i finansjery żydowskiej w taki sposób, by po kilku latach Żydzi mieli decydujący wpływ na to, co się dzieje w Polsce. Wtedy, gdy otrzymałem te materiały nie byłem jeszcze politykiem ogarniającym swą wiedzą tę dziedzinę życia i polityki i dlatego nie zwróciłem większej uwagi na te sprawy. Jeśli poruszano temat Żydów, uważałem, że to Polacy „przeginają” niepotrzebnie temat.”

Polski socjalizm, uwolniony od narzuconych ideologicznych ograniczeń, kierowany przez Polaków, mógłby funkcjonować rzeczywiście dobrze. Ale nawet ten ideologiczny socjalizm w PRL gwarantował pełne zatrudnienie. Fabryki, huty i stocznie budowano, szpitale nie bankrutowały.
A miliony dzieci jeździły na tanie kolonie letnie i obozy. Z mieszkań nie wyrzucano tysiącami ludzi na ulicę.

Po 56 roku SB przestała być instytucją zbrodniczą. Wprawdzie zabijała i ona ludzi, ale nie na skalę UB. Podejrzewam zresztą, że przypadki zabójstw politycznych po 1981 roku miały na celu dalsze wzmaganie niechęci Polaków od socjalizmu. Koczownicy chcieli osiągnąć to, aby Polacy sami pragnęli wyprowadzenia Polski z bloku wschodniego i szukanie „schronienia” w ramionach (łapskach) Zachodu. I to się im udało.
Ale nie wszyscy SB-cy byli antypolskimi bandytami. W MSW znaleźli się i tacy, którzy w tajemnicy przed przełożonymi (ryzykując zapewne życiem) sporządzili listę 1700 pełniących obowiązki Polaków Żydów.

„W latach 1980-88 powstał w MSW zespół ludzi do sprawdzenia pochodzenia narodowego około 1700 osób. Ten zespół był oczywiście nielegalny, powołany bez wiedzy i akceptacji ze strony Kiszczaka i Jaruzelskiego. Wybrano i zaprzysiężono grupę ludzi sprawdzonych i wiernych idei, jaka przyświecała inspiratorom tego pomysłu. Przez dwa lata grupa pracowała dobrze i miała już dużą ilość materiału. Sięgano nie o jedną zmianę nazwiska do tyłu, lecz o dwie, gdyż np. wałbrzyski komitet centralny Żydów zalecił dwa razy zmieniać nazwiska. Praca była mozolna i trudna, ale wykonalna.”

Władze PRL dzieliły się na dwa obozy – Polaków i koczowników pełniących obowiązki Polaków. Gdy przeważali Polacy, żyło się w PRL nieźle. Dochodziło wprawdzie do „zakrętów historii” (68, 70, 76, 80) ale były one zawsze celowo prowokowane przez koczowników. Jedynie wielki zakręt historii – rok 1956 nie był przez nich inspirowany. w 1956 roku odebrano im pełnię władzy nad PRL. Kolejne zakręty inspirowali oni po to, aby pełnię władzy odzyskać. Udało się im to w 1989 roku. Od tamtego czasu w najwyższych władzach III Rzydopospolitej nigdy nie znalazł się ani jeden Polak patriota. Rządzili zawsze albo koczownicy, albo ich usłużni szabas-goje.

Komunizm/socjalizm

Obecna propaganda stara się (jak przez dziesięcolecia robiła to zachodnia propaganda) przedstawiać komunizm/socjalizm w jak najgorszym świetle. Największymi oszustwem tejże propagandy są:

– podkreślanie tylko złych rzeczy w komuniźmie.

– zarzucanie komunizmowi rzeczy, które są również cechą zachodniego kapitalizmu – np. cenzury. Zachodnie media ani razu nie poinformowały o zlotach Grupy Bilderberga czy Komisji Trójstronnej. Ani o prawdziwych sprawcach zamachów na WTC i Pentagon czy o prawdziwych przyczynach agresji na Serbię, Afganistan, Irak czy Libię.

– podczepianie pod komunizm rzeczy, o których Marks nigdy nie pisał. Np. nie znajdzie się u niego nic o likwidowaniu przeciwników politycznych strzałem w potylicę. To był samodzielny wymysł żydo-bolszewii i żydo-komuny.

Marks, choć sam był Żydem, nie cierpiał jego pobratymców. Wykpiwał ich przecherkę. Podał też świetny i prosty sposób na odebranie im władzy – upaństwowienie banków, oddanie kontroli finansów i prawa do emisji pieniądza państwu, likwidacja wielkiego kapitału oraz upaństwowienie kluczowych gałęzi gospdarki. Ponieważ banksterzy mają pełną świadomość tego, że realizacja postulatów Marsa odebrałaby im całkowicie ich wpływy, kontrolowane przez nich media żyły z siebie wypruwają, aby program Marksa zdyskredytować, a jego samego opluskić.
I stąd cała ta propaganda starająca się przedstawić marksizm w jak najgorszym świetle. Aby nikomu z nas nie przyszła do głowy chęć upaństwowienia banków, oddania emisji pieniądza państwu i likwidacja wielkiego kapitału.

Od siebie dodam jeszcze tyle – w czasach zdelegalizowanej Solidarności byłem aktywnym opozycjonistą. Byłem wówczas ślepo antysowiecki, antykomunistyczny, anty-PRL-owski i pro-zachodni. Działając czynnie w opozycji byłem bezmyślną i nieświadomą ofiarą propagandy Radia Wolna Jewropa, Głosu Ameryki i podziemnych antykomunistycznych pism.
Byłem nieświadomą marionetką w łapskach banksterów.

Na szczęście oczy mi się otworzyły i dzisiaj widzę i oceniam historię ZSRR, PRL i zgnojonego przez koczowników Zachodu inaczej.

.

.

opolczyk

.

.

Reklamy

16 thoughts on “ZSRR, Rosja, USA, banksterzy, PRL, komunizm…

    • Na temat Sławomira Zakrzewskiego wypowiadałem się już parokrotnie – ma on niebywałe rozeznanie polityczne i doskonale demaskuje agenturalny charakter wszystkich „żondóf” od 1989 roku. Od 23 lat rządzi Polską agentura Izraela, Waszyngtonu i Unii Jewropejskiej, nad którymi stoją globaliści spod znaku Grupy Bilderberga.
      Aż dziw, że katolik ślepo wierzący w bajki i bzdury z biblii potrafi tak jasno dostrzegać rzeczywistość polityczną. Zazwyczaj osoba, która ślepo wierzy w dogmaty i jedynie słuszne prawdy objawione bardzo łatwo wierzy w inne propagandowe bzdury.
      Sławomir Zakrzewski jest pod tym względem osobą wyjątkową.

      Na marginesie polecam obejrzenie reportażu TVN o przekrętach i szwindlu w związku z pogrzebami ofiar Smoleńska.

      http://www.tvn24.pl/kto-zarobil-na-pogrzebach-smolenskich,281654,s.html

      Najważniejszą informacją jest w reportażu to, że do trumien w Moskwie zwłoki ofiar wkładane były przez żołnierzy z Polski (z Opola) ekstra w tym celu wysłanych do Rosji.
      Zadaje to kłam żydo-propagandzie szczującej na „Ruskich” za rzekomo haniebne traktowanie zwłok, a nawet o mylenie ofiar w trumnach. A przecież wszystkie ofiary wkładane były do trumien przez polskich żołnierzy pod nadzorem przedstawicieli Polski odpowiedzialnych za identyfikację ofiar.
      Na tę załganą propagandę dają się nabierać nawet rozsądni i mądrzy ludzie. A co dopiero miliony bezmózgowców-kaczystów.

      Polubienie

      • Jak to było z „trumnami”? POD ŻADNYM POZOREM NIE OTWIERAĆ W POLSCE.

        A jak było z trumną gen. Sikorskiego sprowadzona po latach do Polski po angielskim mordzie na nim? POD ŻADNYM POZOREM NIE OTWIERAĆ TRUMNY.

        ZADZIWIAJĄCA ZBIEŻNOŚĆ WYDARZEŃ. Ja się na przykład nie zdziwię jak się okażę, iż po „ciała” do Moskwy pojechały z Polski trumny już z zawartością zamordowaną we Warszawie „czasie odlotu widmo” (sugestie blogerów). Albo w Polsce popodmmieniano te trumny dopychając trupów.

        To tylko nasze wyobrażenia każą uważać, iż wystartował samolot z żywymi na pokładzie. Technika umozliwia start jak i lądowanie takiego „pasazera” zupełnie automatycznie. Technmologia jest „przypadkowo” amerykańska (syjonistyczna). Nawet „rozmowy z wieżą” mogły sie odbywać poprzez puszczanie innych nagranych wczesniej rozmów. Wszak Rosjanie zgłaszali „nieznajomość” jezyka u pilotów. Nieznajomość albo niedokładnie przygotowane taśmy.

        ktoś:

        Bzdurne teorie mnie nie interesują. Bliźniak potwierdził rozmowę telefoniczną z baciszkiem krótko przed jego lądowaniem. A une nawet mają ją nagraną, tylko nie chcą jej ujawnić.
        Jeśli by mieli pasażerów w trumienkach wieźć z Polski do Rosji i spowrotem, to by oznaczało, że prezes Kalkstein łże, iż rozmawiał z braciszkiem przez telefon. Oznaczałoby to też, że i on należał do spisku.
        opolczyk

        Polubienie

        • A wierzysz, że MÓWI PRAWDĘ jak ma we własnej rodzinie o osobistego oficera prowadzącego. Nie musi szukać berecika z antenka by dostać najnowsze poruczenia do wykonania. Przy rodzinnym stole się o „misjach” dowiaduje.

          Polubienie

        • Wypadku miał nikt nie przeżyć bo inaczej ktoś mógłby coś za duzo powiedzieć do publiczności. Co daje taką pewność? Tylko wariant na sikorskiego.

          Polubienie

          • ktoś:

            Coś się tak czepił tego Smoleńska?
            Ja już pół miesiąca po katastrofie zacząłem (początkowo ostrożnie) pisać, że to była robota CIA.
            http://www.bibula.com/?p=21013

            Parę miesięcy później pisałem to już całkiem otwarcie:

            „A Polacy nadal będą pasjonować się Smoleńskiem, dopatrując się w tym ewidentnym zamachu CIA i Mossadu dymiącego nagana zimnego czekisty Putina. Nie przestaną podejrzewać Rosji nawet wtedy, jak będą już zachipowanym bydłem roboczym ideologów NWO.

            Tak to jest, gdy irracjonalna nienawiść do Rosji przesłania wszystko.”
            http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/10/09/smolensk-drugi-katyn-czy-drugie-wtc/

            Sprawę Smoleńska wykreśliłem z interesującej mnie tematyki. Była to operacja pod obcą flagą, Rosji podrzucono cuchnącego szczura, aby był on pretekst do szczucia na nią i na Putina.
            Polska ma ważniejsze problemy niż szczegółowe wyjaśnienie, jak tę operację przeprowadziła CIA. W Smoleńsku polska racja stanu nie straciła nic. CIA zlikwidowała elitę wysługującą się okupantom. I to już wszystko!
            Dokąd „sojusznicy” likwidują tych, którzy im służą – co mnie to obchodzi?
            Smoleńsk to był szachowy gambit – ofiara z piona a nawet z figury – dająca przewagę na szachownicy.

            Koniec tematu…

            Polubienie

  1. Świetny blog i świetny wpis. Jak to było w starym dowcipie:
    – Dlaczego w USA nie było puczu wojskowego?
    – Bo nie ma ta ambasady USA.
    Mam pewne wątpliwości co do postulatu prywatyzacji „wszystkiego”. Urzędas zawsze będzie zarządzał przedsiębiorstwem gorzej niż jago właściciel. Z drugiej strony jednak podobną sytuację mamy w „prywatnych” spółkach, którymi zarządza horda managerów nie ponoszących żadnej odpowiedzialności za swoje działania. Moim zdaniem rozsądnym wyjściem było by przywrócenie pojęcia własności w klasycznym rzymskim ujęciu. Co do prywatyzacji banków – tutaj z mojej strony pełna zgoda. Władze ma ten kto ma pieniądze. Jeśli nie chcemy żeby państwo było narzędziem w rękach międzynarodowego żydostwa, trzeba odebrać im instrument kierowania polityką fiskalną na świecie. Warto było by wspomnieć również o tzw. giełdzie, która jest jednym wielkim poligonem do robienia przekrętów na niewyobrażalną skalę, gdzie w jednym dniu dane przedsiębiorstwo świetnie prosperuje w dniu następnym natomiast staje się bankrutem mimo iż ani o jotę nie zmieniła się ilość jego zasobów, pracowników czy rynków zbytu. Ciekaw jestem Pana zdania na temat sytuacji krajów dalekiego wschodu (nota bene pogańskich), które zdają się odrzucać zarówno socjalizm jak i „wolnorynkowy” szabrowniczy ustrój zachodu i wydaje się że całkiem nieźle sobie radzą. Obawiam się, że to one będą głównym celem ataków ze strony „zachodu” (tfu, tfu) kiedy ten odrobi już swoją żydowską pańszczyznę na bliskim wschodzie.

    PS. Jak już pisałem blog jest świetny. Kiedy po raz pierwszy tu trafiłem poczułem się jak porażony piorunem. Mimo moich młodzieńczych fascynacji pogaństwem, zboczyłem dość dawno temu z tej ścieżki i siła semickiej propagandy była tak wielka, że sam zacząłem uważać chrześcijaństwo za drogę postępu. Pański blog na szczęście pomógł mi powrócić do pogaństwa, na nowo odkryć jego piękno i w pewnym sensie odmienić moje (nędzne niegdyś) życie za co serdecznie dziękuję.

    Polubienie

    • Tenhi:

      Dziękuję Panu za pozytywną ocenę wpisu i blogu. Takie opinie dodają mi sił i poczucie sensu tego, co robię.

      Nie jestem za upaństwowieniem wszystkiego. Poza bankami powinne być państwowe takie gałęzie gospodarki jak energetyka, koleje, kopalnie, odbudowane stocznie. A ponadto szpitale, szkoły, media. Przy czym, po odzyskaniu mediów z koczowniczych rączek skończy się promowanie agentury i wtedy do władz mają szansę dojść ludzie uczciwi.
      Nie mam nic przeciwko prywatnym przedsiębiorstwom. A kapitaliźmie zdarzali się kiedyś np. w Niemczech (dawno dawno temu, zanim Europę zalała amerykanizacja życia) przedsiębiorcy budujący dla własnych pracowników osiedla mieszkaniowe, przychodnie zdrowia, przedszkola itp. Jest więc możliwe takie wychowanie ludzi, że i przedsiębiorca będzie prosocjalny i prospołeczny. A nie tylko nastawiony na maksymalizację zysku za wszelką cenę.
      O giełdzie tym razem rzeczywiście zapomniałem, ale wcześniej wielokrotnie pisałem o konieczności likwidacji tej podstępnej i oszukańczej instytucji służącej do manipulowania gospodarką, wywoływania kryzysów i łupienia Goim.

      Trudno jest mi wypowiadać się zdecydowanie na temat dalekowschodnich pogańskich krajów, a to z tego względu że dysponuję niezbyt wieloma informacjami. Większość z nich pochodzi ze źródeł „oficjalnych” a więc niewiarygodnych.

      Japonię już zaatakowano stuxnetem w marcu 2011.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/03/11/rocznica-ataku-stuxnetem-na-fukushime-1-w-japonii/

      Chiny, jak podejrzewam, okres dzikiego kapitalizmu mają już za sobą. Władze wdrażają tam ostatnio różne projekty socjalne. Ważne w Chinach jest to, że władze nie stały się (mam nadzieję) agenturą globalistów. Niemniej martwi mnie okcydentalizacja miast chińskich, coraz mniej różniących się od NY czy LA. Obawiam się, że ta zachodnia „antykultura” może być większym zagrożeniem dla pięknej kultury chińskij niż ateistyczny maoizm.
      Wie Pan zapewne, że w Chinach współżyły ze sobą pokojowo przez długie, długie wieki taoizm, konfucjonizm i buddyzm. A to pokazuje, że pogaństwo, wolne od dogmatolubstwa rodem znad Jordanu jest ostoją tolerancji.

      W Indiach dostrzegam binarne rozwarstwienie – tradycyjna wieś i kapitalistyczne miasta. Indie od lat 90-tych wdrożyły w dużych ośrodkach amerykanizację gospodarki. I to mnie martwi.
      Jest w tym regionie jeszcze kilka mniejszych państw, jak np. Tajlandia (zniszczona ogromną powodzią w 2011), ale mam na ich temat wiedzę b. ograniczoną.
      W całym zaś tym niezjahwizowanym regionie – niestety – umysły ludzi i ich organizmy zatruwane są dwoma reklamami i produktami made in USA: coca colą i McDonaldsem.

      Podobnie jak Pan, przeżyłem ponad rok temu „porażenie piorunem”. Było to zdanie: „Pod prasłowiańskim zaś dębem, w bezimiennej mogile, spoczywa zapomniany Swarożyc.”
      http://dziupla-blotniaka.blogspot.de/2011/09/pielgrzymowac-do-polski.html

      Dla mnie odkrywanie naszej własnej pogańskiej, słowiańskiej tradycji i kultury to jak odzyskiwanie pamięci po amnezji spowodowanej wypadkiem. Nagle zaczynam sobie przypominać, kim jestem i skąd pochodzę. Jest to zaiste przepiękne uczucie. Tym bardziej mnie cieszy, jeśli własnymi poszukiwaniami pomogłem i Panu.

      Polubienie

    • W analizie (anty)kultury amerykańskiej brakuje mi podkreślenia faktu, że USA powstało na ziemiach zrabowanych Indianom. Ludność tubylczą biali eksterminowali, a jej niedobitki zapędzili do rezerwatów. Tak więc podboje, odbieranie ziemi i narzucanie siłą innym własnej dominacji i własnych wzorców jest nieodłączną cechą żydo-chrześcijańskiego “jądra” amerykańskiej antykultury.
      Należy też podkreślać, że początkowo amerykańska “wolność” nie dotyczyła wszystkich. Kolorowi – Indianie, Murzyni, częściowo nawet Azjaci z prawa do wolności (po amerykańsku) byli wyłączeni.

      Mam też wątpliwości co do tego, czy duszę rosyjską kształtowały tylko ”bizantyjski rodowód, odmienna religia, dwieście lat panowania tatarskiego, biurokratyczny despotyzm oraz ograniczony kontakt z Renesansem, Reformacją, Oświeceniem i innymi zjawiskami tak ważnymi dla Zachodu” (Samuel Huntigton).
      Rosyjska dusza to przede wszystkim słowiańska dusza. Nie zabiły jej ani prawosławie, ani Tatarzy, ani dynastia Romanowów – germańska przez ostatnie półtora wieku caratu w Rosji.
      Przypomnę, że Piotr III Romanow był Niemcem i urodził się jako urodził się jako Karl Peter Ulrich von Holstein-Gottorp. Nigdy nie nauczył się poprawnie po rosyjsku i nienawidził rosyjskiej tożsamości. Jego żona i sukcesorka, Katarzyna Wielka to Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg.

      Cerkiew reprezentowała antysłowiańską ideologię przywleczoną do Rosji i chciała zniszczyć słowiańską duszę Rosji.
      Pomiędzy prawosławiem a watykańskim jahwizmem istniała jedna zasadniczy różnica – prawosławny naziemny personel plugawego Jahwe i obrzezanego cieśli nie był konkurencyjnym do władców świeckich ośrodkiem władzy politycznej. Hierarchia prawosławna wspierała tron, zadowalając się jedynie uprzywilejowaną pozycją – zgodnie z nauką obrzezanego cieśli – oddajcie cesarzowi co cesarskie. Ideologia prawosławia mówiła o ślepej wierze w plugawego Jahwe oraz o posłuszeństwie wobec cara i wobec cerkwi. Ale bunty chłopskie w Rosji pokazują, że lud nie zawsze posłuszny był naukom prawosławnych pasterzy (a raczej pastuchów).

      Owa Matuszka Rossija, typowa dla rosyjskiej kultury, wywodzi się ze słowiańskiej miłości i czci do ziemi, a nie do tronu i cerkwi. Dla Słowian ziemia była święta, była Matką. No i Rosjanie ten słowiański kult Matki Ziemi odnosili do ich ziemi, Matuszki Rossiji.

      Polubienie

      • Nie za bardzo pojmuję, o co Kosiewskiemu chodzi w tym felietonie? Co chce on udowodnić?
        Dlaczego interesuje go domniemany imperializm Rosji w XXI wieku – w czasach, gdy USA realizuje plany PNAC (i ukrytych za nią banksterów) absolutnej dominacji USA nad światem?
        http://pl.wikipedia.org/wiki/PNAC
        W słownictwie Kosiewskiego często występuje słowo “żydokomuna”. Natomiast nie spotykam w nim okradających Polskę obecnie “żydo-kapitalizmu” i “żydo-globalizmu” realizowanych przez USA (główny folwark żydowskiej globalnej lichwy), NATO (militarną pięść globalnej sitwy do bicia Goim) i Unii Jewropejskiej – drugiego po USA ważnego folwarku globalnej sitwy lichwiarzy.

        Kosiewski pisze bzdurę o prezydencie Rosji Putinie:

        “który zaistniał w polityce z woli Putina, który zaistniał z woli ostatniego prezydenta Związku Sowieckiego żyda Gerbera (Gorbaczowa) dożywającego w dobrobycie Ameryki…”

        Putina wypromował na prezydenta Rosji “ojciec chrzestny” na Kremlu w czasach wiecznie pijanego Jelcyna – żydowski oligarcha Bieriezowski. Miał on nadzieję, że Putin okaże się taką samą powolną marionetką jak Jelcyn. Na szczęście dla Rosji żydowski oligarcha pomylił się. Krótko później musiał wiać z Rosji.

        Polubienie

  2. Pingback: Marsz 11.11.2012 widziany z Vanqrevu… « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  3. CIA stojąca za „tajnymi armiami NATO” jest w rzeczywistości prywatną tajną służbą banksterów.
    http://www.larsschall.com/2011/09/29/wall-street-und-cia/
    Jedynie dla zachowania pozorów CIA podlega Białemu Domowi i Kongresowi. W rzeczywistości podlega banksterskiej sitwie i chroni jej interesy.
    Cyniczne jest to, że finansowana jest z pieniędzy podatników okradanych przez banksterów (a nielegalne operacje finansuje z nielegalnego handlu bronią, narkotykami itp.).

    Dodam jeszcze, że Ali Ağca był członkiem tureckiego odprysku tajnych armii NATO…

    Polubienie

  4. Pingback: O Marsz i wspólną sprawę « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.