Dżuma duchowa…

.
Wielokrotnie określałem tak jahwizm/katolicyzm/żydo-chrześcijaństwo – nazywałem je dżumą duchową.
Ideologia ta, wymyślona przez faryzeusza Pawła, była judaizmem zaadoptowanym dla nieobrzezanych Goim. Joszue/Jezus nie założył chrześcijaństwa. Był on wyznawcą plemiennego Jahwe, „reformatorem” judaizmu, a Goim unikał i zalecał to garstce jego uczniów. Dopiero po jego śmierci podstępny Szaweł/Paweł przerobił ideologię tej małej żydowskiej sekty w „religię uniwersalistyczną” podrzucając ją Rzymowi. I stało się – Rzym, który okupował biblijną Palestynę, a nawet zniszczył świątynię Jahwe w Jerozolimie, III wieki później sam stał się czcicielem żydowskiego plemiennego bożka.

Wybitna szkodliwość tej religijnej ideologii jest wieloaspektowa, ale rzadko zdarza się, aby opisana była całościowo. Najczęściej w krytyce chrześcijaństwa uwypukla się jednostronnie tylko jeden z jego szkodliwych aspektów.

I tak np. Fakty i Mity preferują dosyć prymitywny i populistyczny antyklerykalizm. Ich krytyka chciwości i pazerności kleru  jest naturalnie słuszna i uzasadniona. Ale ograniczanie krytyki szkodliwości katolicyzmu jedynie do piętnowania złodziejskiego kleru może sprawić wrażenie, że poza tym katolicyzm to całkiem fajna rzecz, której szkodzą jedynie chciwi i pazerni księża i biskupi.
A przecież katolicyzm jest o wiele bardziej szkodliwy w innych aspektach. O tym, np. że to katolicyzm doprowadził do upadku potężnej Rzeczypospolitej pisałem wielokrotnie. I nie jestem osamotniony w tej opinii.
https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=17525
http://toporzel.pl/teksty/wacyk3f.html

Katoliccy fanatycy dążyli do osiągnięcia totalnej supremacji ich watykańskiego odprysku jahwizmu w polityce Rzeczypospolitej, a interes kościoła był i jest dla nich ważniejszy od interesu państwa.
Najtrafniej oddają ich mentalność takie oto cytaty:

Pierwej kościoła i dusz ludzkich bronić (trzeba) niźli ojczyzny! Jeśli zginie (ojczyzna) doczesna, przy wiecznej się ostoim.
Ks. Skarga, jezuita, gorliwy watykański pies.

“Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”.
Ks. Kazimierz Lutosławski, ideolog harcerstwa.

Ręka w rękę z wybitnie szkodliwym wpływem katolicyzmu na losy Rzeczypospolitej idzie fałszowanie przez katolików naszej historii, jak i zrabowanie nam naszego duchowego dziedzictwa. Katolicka wersja historii Polski zaczyna się od chrztu Mieszka. Wcześniej nic ciekawego na naszej słowiańskiej ziemi według ichniej wykładni historii nie działo się. Nasi przodkowie byli dziczą i dopiero jahwizm uczynił z nich cywilizowanych ludzi. Od dnia chrztu podrzutka/zdrajcy Mieszka I nasi przodkowie stali się gorliwymi wyznawcami Jahwe, katolicyzm był dla Polski błogosławieństwem, a jedynie złe moce, caryca, prusactwo, Kozacy i Turcy sprzysięgli się przeciwko „przedmurzowi chrześcijaństwa” doprowadzając Rz’plitą do upadku. Na szczęście dzięki opatrzności Jahwe, Miriam i obrzezanego cieśli Polska odzyskała niepodległość i dała światu „słowiańskiego” herszta Watykanu – JP nr 2. Jest więc dobrze, a gdy intronizujemy jeszcze Joszue na „króla Polski” – to staniemy się królestwem bożym na ziemi. I moce piekielne nas nie zmogą…

Kolejną wybitnie szkodliwą cechą jahwizmu, raczej rzadko krytykowaną jest jego odmóżdżający umysły charakter. Istotą bycia chrześcijaninem jest ślepa, tępa i bezrefleksyjna wiara w wyssane z palca przez oszukańczych ideologów „prawdy objawione”, dogmaty i całą ichnią doktrynę „zbawienia”. Wymyślono piekło, aby strasząc nim przejąć całkowitą kontrolę nad postępowaniem owieczek (a raczej bezmyślnych „baranów”). Dodatkowo wymyślono dogmat, że bez kościoła nie ma „zbawienia” – co uczyniło przerażone widmem ognia piekielnego owieczki całkowicie zależne do samowoli kleru.

Ze znanych osobistości Lew Tołstoj odniosł się w jego krytyce do tegoż właśnie odmóżdżającego wpływu jahwizmu na umysły owieczek:

„Wbijcie klin pomiędzy deski podłogi spichlerza. Choćbyście potem nie wiem ile sypali weń zboża wszystko wyleci. Podobnie jest z głową, w którą wbito klin trójcy, czyli Boga, który stał się człowiekiem i swoim cierpieniem odkupił ludzkość, a następnie znowu wrócił do nieba – w głowie tej nie utrzyma się potem żadne rozsądne, trzeźwe pojmowanie życia.

Syp ile chcesz ziarna do   spichlerza z dziurawą podłogą, wszystko ci wyleci. Kładź, co chcesz w głowę, która raz przyjęła na wiarę rzeczy bezsensowne, nic się w niej nie ostoi.”

Z innych znanych ludzi przytoczę słowa plagiatora, wykreowanego na największego fizyka wszechczasów, Einsteina, który w prywatnym liście napisał o żydowskiej biblii, że jest zbiorem dostojnych, ale prymitywnych i infantylnych mitów. A to właśnie te prymitywne i infantylne mity są fundamentem jahwizmu wszelkich możliwych odcieni i odprysków.
W innym jeszcze aspekcie krytykują a raczej demaskują katolicyzm (i ogólniej chrześcijaństwo) racjonaliści.
Wprawdzie i oni krytykują pazerność kleru ale często biorą pod lupę samą doktrynę, ujawniając np. jej nieludzki i antyspołeczny charakter. Przykładem takiej krytyki jest tekst pt. „Chrystianizm a niewolnictwo„.

Dosyć często na szczęście demaskowane są chrześcijańskie podróby i przywłaszczenia pogańskich świąt i zwyczajów.

Sam wielokrotnie o tym pisałem. Choćby tutaj:

„Nawet krzyż, uważany za jak najbardziej chrześcijański symbol jest symbolem skradzionym, przywłaszczonym, a jego znaczenie zmieniono o 180 stopni. Z symbolu życia (krzyż u pogan był symbolem słońca – a słońce to życie – światło, ciepło) chrześcijański krzyż stał się symbolem śmierci, kaźni, męczarni. Tę “rzymską szubienicę” podstępnie podsunięto “nawracanym” poganom w miejsce boskiego słońca. Symbol pozostał ten sam – ale jego znaczenie było odwrotne – dopasowane do masochizmu chrześcijan.

O pogańskim kulcie krzyża symbolizującego słońce obszernie pisali już inni. Nie ma sensu, abym się powtarzał. Zainteresowanych odsyłam do opracowania Cz. Białczyńskiego pt: “Krzyż – Prastary znak Wiary Przyrod(zone)y Słowian – symbol pogański”.
http://bialczynski.wordpress.com/2010/05/13/9927/

W opracowaniu tym jako odsyłacz znajduje się link do tekstu: “Krzyż – Cała Prawda”.
http://www.krzyjahu.pl/page19810651924924614f78d71.html

 

Rzadko dosyć krytykowana jest niewyobrażalna hipokryzja katolicyzmu. Na ustach mieli katolicy miłość boga i bliźniego, przebaczanie winowajcom, przedstawiali siebie samych jako „pokój czyniących” – a nieśli śmierć, zniszczenie, prześladowania i ucisk. Miliony trupów znaczyły drogę „nawracania” na jedynie słuszne „prawdy objawione”.

 

Także totalna ślepota żydo-chrześcijan nie jest zbyt często krytykowana. Gdyby bez nabożnego przekonania. że jest to „objawione słowo boże” chrześcijanin przeczytał ST, doszedłby do wniosku, że propaguje on rasizm, a przedstawiony w nim plemienny bożek jest psychopatą i ludobójcą.

 
Najrzadziej jednak demaskowany jest najbardziej szkodliwy aspekt tej abrahamowej religii, którą na nieszczęście sami katolicy uważają za najczystszą formę polskiego patriotyzmu. Mam na myśli to, że czyni ona z jej wyznawców duchowych żydów. Katolik w Polsce to osoba, która albo kompletnie nie zna, albo też zna, ale odrzuca Duchowe Dziedzictwo Słowiańszczyzny.

Dobrym przykładem takiej pogardy „polskich” katolików do ich własnych, a więc naszych słowiańskich korzeni, naszej tradycji i kultury są haniebne „odpusty cysterskie” urządzane w Lądzie.

.


.

.

Jak widać na powyższych filmach katolicy z dumą pokazują, jak niszczyli własną tożsamość. A już szczytem hańby i zaprzaństwa jest sposób, w jaki przedstawiają oni naszych pogańskich przodków.
.

.
Którzy zresztą górowali nad barbarzyńskim buldożerem jahwizmu duchowo i kulturowo. Ulegli jedynie brutalnej przemocy głosicieli miłości bliźniego…

Katolik to albo ślepiec zaczadzony dogmatami obcej, mściwej, zachłannej  i pełnej hipokryzji religii, nieznający własnej historii i kultury słowiańskiej, albo po prostu renegat i zaprzaniec, który zdradził własną tożsamość i wyparł się jej.
Przy czym przewrotnie katolicy, nawet ci najgorliwsi, lubują nazywać siebie słowiańskimi katolikami. A ich zmarłego herszta z Watykanu tytułują „słowiańskim” papieżem. Dla nich ich żydo-katolicyzm jest „słowiański”. Choć on jest zabójcą i katem Słowiańszczyzny.

Dobitnym przykładem pokazującym, jak obcy religia zmienia tożsamość nowych wyznawców są Chazarowie. Gdy przyjęli judaizm stali się zarówno żydami – wyznawcami judaizmu, jak i Żydami – członkami „narodu wybranego”.

W sprawie tożsamości i samoświadomości nie ma takiej nażliwości, aby ktoś przyjął obcą religię i pozostał sobą.
Zauważył to już Zorian Dołęga Chodakowski pisząc:

„Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

W podobnym, aczkolwiek szyderczym tonie pisał o chrześcijaństwie biograf Rothschildów Marcus Eli Ravage.

Bez owijania w bawełnę stwierdził on, że chrześcijanie byli  i są agentami i kolporterami (komiwojażerami) żydowskiej tradycji, mitów i legend biblijnych. Oraz że wszystkie dziedziny życia chrześcijan przesiąknięte są żydowskim duchem.
Do wglądu podaję jego oryginalny tekst po angielsku, tłumaczenie niemieckie i dwa fragmenty tłumaczeń na polski.

http://members.tripod.com/alabasters_archive/real_case.html
http://www.uploadarea.de/files/x6gwc62t4iluhqolxq72n1xiz.pdf
http://toporzel.pl/teksty/swiatof.html
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/

Nie ukrywam w tym miejscu, że obecnie dla Polski (i dla świata) znacznie większym zagrożeniem bytu biologicznego jest banksterski globalizm spod znaku NWO i Mędrców Syjonu. Polska znajduje się pod okupacją agentury globalnej sitwy, jest zgnojonym, zniewolonym i szabrowanym unijnym barakiem.
O zniewoleniu Polski i o zagrożeniu dla nas ze strony bandyckiego globalizmu pisałem dużo więcej wcześniej jako „poliszynel”. Ale i obecnie parokrotnie poruszałem ten temat. Tutaj, tutaj, tutaj, tutaj czy tutaj

Niemniej odbudowaniu naszej prawdziwej tożsamości bardziej zagraża żydo-katolicyzm, niż „świecka religia” poprawności politycznej, będąca nowym banksterskim narzędziem do odmóżdżania ludzi. Zwłaszcza tych, którzy z jahwizmem nie czują się związani. Polityczna poprawność jest ideologią nową i nie wżarła się w umysły ludzi tak głąboko, jak jahwizm. Gdy upadnie globalistyczna sitwa, to i zniknie polityczna poprawność. Wówczas przeszkodą do odbudowy naszego Ducha będą przede wszystkim żydłacy-jahwiści, którzy ich zabobon uważają za najczystszą formę polskości i patriotyzmu.
Dlatego tę dżumę należy tępić i demaskować. Aby Polak był Słowianinem, a nie żydłakiem.

Wciąż zastanawiam się, jak to się Żydom udało zrobić…

 

Było to małe, skłócone plemię zamieszkujące dwa tysiące lat temu skrawek wybrzeża Morza Śródziemnego. Nie wyróżniali się niczym, poza ich pogardą do nieobrzezanych Goim. Ngdy nie stworzyli silnego państwa, a na przestrzeni wieków popadali w zależność od przeróżnych obcych sił. Na koniec podbił ich Rzym. Normalnie pamięć o nich powinna zaginąć. A tymczasem ich w gruncie rzeczy rasistowska religia i ich plemienny bożek w wersji dla chrześcijan i dla muzułmanów zalały cały prawie świat.
Chrześcijaństwo podrzucił rzymskim Goim faryzeusz Paweł, udając „nawróconego”. Sześć wieków późnie, jako przeciwwagę dla szybko rozwijającego się chrześcijaństwa rabini podpowiedzieli Mahometowi islam. Dzisiaj te dwa jahwizmy dominują w świecie.
Widać to na mapce pokazującej zasięg religii abrahamowych (kolor różowy).

.
.
Na dodatek od dawna chrześcijanie i muzułmanie celowo napuszczani są na siebie. Rzymska szubienica walczy z Półksiężycem. A Gwiazda Dawida zaciera łapska…

.

opolczyk

.

.

Advertisements

12 thoughts on “Dżuma duchowa…

  1. Nauka płynąca z wed, Kim Jestem?

    Opisy dostępne w wedach zdają się potwierdzać, że tak zwany świat materialny jest jedynie zjawą, przed naszymi oczami. Można to opisywać w formie odkrywanych na nowo prawideł fizyki kwantowej, ale mądrość wed jest na tyle uniwersalna, że fizyka kwantowa styka się z filozofią. Oto co wedy mówia na temat naszego istnienia.

    Wedy mówią przede wszystkim, że pierwsze pytanie, na które koniecznie trzeba odpowiedzieć dla normalnej ewolucji, to: – „Kim Jestem?”. Wedy mówią, że JA to Żiw-Atma, tj. Żywa Atomowa Cząstka. Ona przejawia się jako Indywidualna, Promieniująca (światłem) Cząsteczka RA. Tj. Pierwotnego Światła. Jeśli wyjaśnić to współczesnymi pojęciami, to Żiwatma znajduje się poza czasem oraz poza przestrzenią, dlatego jest ona duchowna, a nie materialna. W Wedach bardzo dobrze opisane jest, jak Żiwatma „przychodzi” do tego materialnego świata.

    Kiedy Żiwatma decyduje się według swojej woli zacząć ewolucję w świecie Jawnym (Jawi), tj. materialnym świecie, ona zaczyna podporządkowywać swojej woli inne takie same Żiwatmy. Tj. zawsze w dowolnym zespole pojawia się (nieformalny) lider. Takim sposobem i Żiwatma wraz z innymi Żiwatmami tworzy czasoprzestrzeń. Jak mówią Wedy Żiwatma ma rozmiary rzędu jednej dziesięciotysięcznej części (średnicy) kilometra włosa – (jest to tylko zobrazowanie wielkości, chodzi o to, że Żiwatma jest najmniejszą cząstką światła i nie ma mniejszej). Ona nigdy się nie rodziła, nigdy nie umierała – Ona jest Wieczna, Pierwotna, Błogosławiona. Ona nie umiera, kiedy umiera ciało. (…)


    (http://innemedium.pl/wiadomosc/nauka-plynaca-wed-kim-jestem)

    ktoś:

    W książce R. Monroe „Dalekie podróże” jest mowa o „iluzji czasoprzestrzeni” (TSI).
    http://www.oobe.pl/ksiazki_online/Dalekie_Podroze_R.A.Monroe/013-08.htm
    Dla istot uwięzionych w materialnym świecie jest ona jak najbardziej realna. Widziana z „wyższego” poziomu jawi się bardziej iluzorycznie…
    opolczyk

    Lubię

  2. „Na dodatek od dawna chrześcijanie i muzułmanie celowo napuszczani są na siebie. Rzymska szubienica walczy z Półksiężycem. A Gwiazda Dawida zaciera łapska…

    – katolicy mają dziwny zwyczaj wyśmiewania się z islamskich zwyczajów wymuszonego prawem religijnym oddawaniem modłów. Ba nawet modne są dowcipy o „dywanikujących arabach”. Katolicy zapomnieli iż islamiści jako młodsza i bardziej wydajna wersja ich religii zostali tylko sprowadzeni do roli narzędzia (3 wersji w judeo-kato-sodomickiej sukcesji) do zdobywania politycznych i terytorialnych wpływów. Bo czym jest masa „religijnie ukształtowanych fanatyków”? Idealną armią do wojowania. Armią za której działania nie trzeba płacić żołdu jak to było w średniowiecznej Europie modne ale która sama za frajer z religijnego przymusu będzie się biła o dobro swoich mentalnych nadzorców. To jest ten nigdzie nie wspominany haczyk jaki spowodował taki rozkwit „arabskiego dzihadu”. Wystarczyło tylko biedocie arabskiej obiecać majątek i już z radością na ustach zdradzali swoich współplemieńców. Dokładnie tak samo jak katolicy zdradzali swoich braci wydając ich na judeosodomickie katusze. Ale zaraz, jaki majatek? Wszak i katolicy i islamiści walczą za darmo. Walczą jak totalni frajerzy mając nadzieje na spełnienie, po latach, jakiejś obietnicy co do której nie mają nawet pewności, iż osoba która im tą „wiekuistą nagrodę” obiecuje ma takie możliwości. Zupełnie jak naiwniacy znoszący bandziorom swoje oszczędności (sprawa Amber Gold) licząc iż dopuszczą ich do łupów gangu. Wy jesteście tylko „mięsem armatnim”, tłuszczą do zdobywania PRZESTRZENI ŻYCIOWEJ dla innych. Pamiętacie z lekcji polskiego jak chłopstwo przed księdzem kazane miało na kolana padać? Islamiści padają bo za nie padanie mają przewidziane kary i stado pobratymców łasych na nagrodę „w niebie” za zdenuncjowanie „odszczepieńca”. Wy „kazaniami” w kościółkach jesteście podobnie do Arabów urabiani w wielką bezkształtną masę idiotów śliniących się na skinienie swojego rabe w kiecce. Dokładnie tak samo jesteście sprowadzani do poziomu arabów. Stada Judaszy wypatrujących „bardziej religijnie uduchowionego” odszczepieńca by wydać go na kaźnie sanhedrynu/inkwizycji. I zaliczyć z niego „wirtualną” nagrodę i drwiny tych którzy wam ja obiecali.

    Przez kogo chciało by się zapytać? Ano przez tych którzy was „wykreowali”. Przez tych którzy wam wykastrowali i siusiaki i mózgi. Przez tych samych którzy z jednej strony wpierają „zydowskość” Miriam a z drugiej nienawidzą jej z całej duszy tak iż właśnie w israelu mojtują pisuary z jej podobizną tak by kazdy pobożny żyd (jak i cudoziemiec) mógł każdego dnia po kilka razy dziennie naszczać swojej „bogini” wprost na mordę. I wszystko oczywiscie z religijną podbudową jako wyraz „spełniania woli jahwe”. Która zapewnie trafi i do Polski jako kraju wedle danych episkopatu „zażydzonego w 90%”.

    A tu przykład „ceramiki” jaka niedługo trafi pod strzechy każdego polskojezycznego urzędu: http://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/10/toilet_israel-01b.jpg

    PS. W drugiej fazie pogłębiania wiary u katolików przewidziane sa sedesy w kształcie jezusika by każdy mógł „kontemplując jego nauki” nasrać mu zrozumieniem ich treści.

    (całość http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/10/17/zydowskie-pisuary-w-ksztalcie-kobiet-odzianych-w-jilbab/)

    Lubię

    • „O tym, jak Krabat w czarnym młynie nauczył się młynarstwa i czarodziejskich sztuczek.” – młyn jako szkoła magii, ciekawy pomysł. No i to imie Krabat – Chrabat – … dziwnie brzmi znajomo

      Lubię

  3. „Pewien sprytny naród wpadł na pomysł wygodnego życia kosztem innych narodów i podstępnie instaluje swoje agendy we wszystkich krajach świata, żeby doić z nich pieniądze i wszelkie dobra materialne za pośrednictwem swoich banków. To samo dzieje się w skali mikro: lekarze mówią, że każdy żywy organizm jest żywicielem dla jakiegoś pasożyta, co znaczy, że inwazje pasożytów występują powszechnie. Co gorsze, w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z ich obecności, podobnie jak nie mamy pojęcia o obecności obcych agentów w strukturach naszego państwa. Jest to oczywiste, ponieważ pasożyt musi działać tak, żeby zaatakowany przez niego organizm nie zorientował się, że jest okupowany, a jeszcze lepiej, żeby pasożyta postrzegał jako własny organ.

    Jeśli organizm zostanie zbyt mocno zainfekowany, kończy się to jego śmiercią, a wraz z nim ginie też pasożyt.”
    http://astromaria.wordpress.com/2011/10/04/pacjent-jest-w-stanie-krytycznym-najblizsze-dni-zadecyduja-czy-przezyje/

    Lubię

    • Pasożyty żerujące na ludzkości nie chcą doprowadzić do jej „śmierci”. Planują jedynie jej depopulację. „Niedobitki” depopulacji utrzymywane będą w stanie duchowej i intelektualnej „śpiączki klinicznej” i dalej będą dojone…

      Lubię

  4. Raport: 8 miliardów złotych rocznie /
    PAŃSTWO TRWONI NA KOŚCIÓŁ


    RAPORT „FiM” : Kościół – bilans wpływów
    Nasze dobroduszne państwo wspomaga co roku Kościół kwotą rzędu 8 mld zł. Oto rachunek…
    Za: Tygodnik „Fakty i Mity” – Nr 43/2012

    PATRZYMY IM NA RĘCE –
    Państwo szkoli biskupów jak zdobyć kasę…

    Rząd oraz Narodowy Bank Polski hojnie wspierają fundację episkopatu. Polska nie tylko daje Kościołowi corocznie miliardy złotych, ale na dodatek za publiczne pieniądze nasze władze uczą biskupów i księży, jak zarabiać jeszcze większe pieniądze. Choć to właściwie urzędnicy powinni się uczyć od kleru, jak skutecznie pomnażać majątek.
    null
    Konferencja Episkopatu Polski ma w swoim portfelu inwestycyjnym Fundację na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej, ta zaś – spółkę córkę o nazwie Katolicka Agencja Informacyjna. Państwo szczodrze je wspomaga…
    * W 2008 r. fundacja otrzymała zlecenie na projekt edukacyjny „Ewangelia i ekonomia”, przeznaczony wyłącznie dla środowisk kościelnych. Pieniądze (150 tys. zł) na cztery tury szkoleń dla archidiecezji warszawskiej i diecezji ełckiej wyłożył Narodowy Bank Polski. „Głównym celem jest przekazanie przydatnej wiedzy ekonomicznej osobom, które mają bezpośredni kontakt ze społeczeństwem i poprzez zaufanie, jakim są darzone, wpływają na opinię społeczną” – twierdziła Katarzyna Zajdel-Kurowska, ówczesna podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Rok później edukowano (w ramach czterech dwudniowych zjazdów) księży z archidiecezji krakowskiej, zakwaterowanych na koszt państwa w luksusowym Centrum Szkoleniowo-Formacyjnym „Księżówka” w Zakopanem. Podczas spotkania inauguracyjnego kard. Stanisław Dziwisz wyraził radość, że „przy współpracy NBP kształcone są nowe kadry”. Kościelne, ma się rozumieć;

    BEZ DOGMATÓW – Religia u psychiatry
    null
    Wiele religijnych opowieści czytanych w kościołach nie wytrzymuje konfrontacji ze współczesną nauką. Także z psychiatrią.
    W przypowieści biblijnej Abraham został poddany próbie wierności Bogu. Prorok miał złożyć mu w ofierze własnego syna. Najwyższy sprawdził jednak jego intencje i w porę zatrzymał śmiertelny cios. Inaczej stało się jednak z przypadku Jeftego, który w podzięce za zwycięstwo nad wrogami złożył Stwórcy ofiarę ze swej córki dziewicy. Nowy Testament sławi siłę wiary Jeftego.
    Dziś, kiedy zbrodniarz powołuje się na „głos Boga”, żaden chrześcijański prokurator, sędzia, lekarz czy dziennikarz nie bierze pod uwagę, że Stwórca mógłby zachowywać się tak jak w Biblii. Zbrodniarz trafia na terapię do ośrodka zamkniętego, a media zapewniają, że to choroba psychiczna, a nie religia. Dlaczego urojenia o treści religijnej zaliczają się do najgorszych odmian psychozy?

    BEZ DOGMATÓW – Diabeł tkwi w Kościele
    null
    Nikt chyba tak mocno nie wierzy w skuteczność wywoływania duchów, zaklęć i czarów jak katoliccy wrogowie okultyzmu.
    Współczesne czasy to prawdziwy renesans kościelnego antyokultyzmu. Więdnący na niemal całym świecie katolicyzm tropi demony, propaguje egzorcyzmy, przestrzega przed rzekomymi wpływami sług szatana i zniewoleń okultystycznych. Mnożą się zastępy egzorcystów, a literatura wymierzona w praktyki magiczne nie przestaje się powiększać. Okazuje się, że nagłaśnianiem istnienia i wszechobecnego działania diabła zajmuje się głównie Kościół papieski. Zważywszy, że spora część osób parających się okultyzmem robi to dla pieniędzy albo innych korzyści, można zaryzykować stwierdzenie, że to głównie gorliwi katolicy i wyznawcy innych fundamentalistycznych nurtów chrześcijaństwa traktują poważnie rozmaite przejawy działania tzw. mrocznych sił duchowych. O ile wiele wróżek zapewne kpi sobie ze swoich klientów (patrz np. telewizyjne gwiazdy wróżbiarstwa), o tyle katolicyzm dostrzega w ich działalności poważne zagrożenie duchowe. Jeśli komercyjną działalność magiczną, choć społecznie szkodliwą, można uznać za nieco zabawną, to histeryczno-poważna reakcja Kościoła może już tylko wzbudzać politowanie.

    Za: Tygodnik „Fakty i Mity” – Nr 45/2012

    ŻYDO-PRAWICA W NATARCIU

    W tygodniku „Tylko Polska” Nr 41/2012 replikowałem publikację dotyczącą IV Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”. Zachwaszczono bowiem festiwal z nazwy stricte polski, pokazaniem filmu o Żydowskim Związku Wojskowym i syjoniście Żabotyńskim, gloryfikując ich do roli Żołnierzy Wyklętych. Tupet i bezczelność są tym większe, że autorem scenariusza jest zawodowy historyk i pracownik naukowy IPN – Piotr Gontarczyk. W mojej ocenie pełnokrwisty koszer nie tylko z wyglądu, ale i z powodu kłamstw, które rozpowszechniał na festiwalu, który powinien stronić od wrogów naszego państwa i narodu.

    ODSZKODOWANIA WOJENNE DLA POLSKI –
    REPARACJE W ZASIĘGU RĘKI

    Pozornie reparacje wojenne są już sprawą zamkniętą. Władze PRL zrzekły się do tego praw w latach 50., zaś taką samą deklarację złożył po czterech dekadach również rząd Tadeusza Mazowieckiego. Jednak czy miał prawo to zrobić? Okazuje się, że Polska może jednak żądać zadośćuczynienia za krzywdy wojenne!

    Za: Tygodnik „Tylko Polska” – Nr 45/2012

    „Obudź się Polsko”
    Obywatelu „Kaczor”, nie trzeba było uczestniczyć w zmowie okrągłostołowej do spółki z Żydami z KOR-u i krwawymi komuchami. Przypominam także, że tuż po wyborach 2005 r., gdy prezydentem został Lech Kaczyński, a Jarosław z PiS-em objął władzę, to natychmiast zasypany zostałem serią śledztw w kilku prokuraturach równocześnie. Do sądów skierowano akty oskarżenia z art. 256, 257 k.k. czyli za krytyczne wobec Żydów publikacje. Walczę z nimi do chwili obecnej.

    Polska: Bogaci coraz bogatsi, biedni coraz biedniejsi
    – Zagraniczne wyjazdy polityków
    – ZUS wydał milion złotych na wycieczki i imprezy
    – Miliony złotych dla prezesów PKP
    – Miliony z budżetu na promocję rządu Tuska
    – Najwyższe nagrody dla burmistrzów z PO
    – Szokujące zarobki prezesów. Przeciętnie 708 tys. złotych
    – Publiczna TV płaci nawet 350 tys. zł za udział w „Bitwie na głosy”

    Za: Tygodnik „Tylko Polska” – Nr 41/2012

    Opinia wydawcy prasy Narodowej i prezesa PPN . (adm. forum) :
    „NARODOWY BEŁKOT RAFAŁA ZIEMKIEWICZA” :

    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?p=10219#p10219

    Lubię

  5. ciekawy cytat znalazlem akurat pasujacy tutaj:
    „Bo właśnie upodlenia ducha / Ugina wolnych szyję do łańcucha.”
    George Gordon Byron

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.