Chrystianizm a niewolnictwo

.

Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz

.

„Dawny Kościół uważał niewolnictwo za instytucję niezbędną, nieodzowną dla utrzymania ładu świata. Niewolnictwo było dla Kościoła czymś równie oczywistym, jak państwo czy rodzina, i Kościół — jego krytyczni historiografowie są co do tego zgodni — wręcz utrwalał istnienie klasy ludzi niewolnych (…) podczas gdy dawniej niewolnik był posłuszny przez swą bezradność i zwykły strach, Kościół chrześcijański narzucił mu później owo trupie posłuszeństwo jako obowiązek moralny”
Deschner

.

Położenie niewolników poprawiano już w okresie republiki rzymskiej, a więc przed chrześcijaństwem wyzwolenia rozwijały się bardzo dynamicznie i jeszcze przed narodzeniem Chrystusa, przybrały one znaczne rozmiary. A z ludzi wyzwolonych za republiki rekrutowali się głównie przedstawiciele warstw średniozamożnych jak kupcy, rzemieślnicy, zarządcy majątków, lekarze i nauczyciele ! „Niechrześcijańskie” wyzwolenia tak się nasiliły, że musiano je odgórnie hamować (aby nie został naruszony w Rzymie tradycyjny rdzeń ludności rzymskiej) ustawami cesarskimi (z 2 r. p.n.e. i z 4 r. n.e., które przetrwały aż po wiek VI). Jeśli chodzi o postulat równości ludzi, to chrześcijanie nie byli w tym pierwsi, niwelowanie różnic propagowali wcześniej wyznawcy kultu Dionizosa, stoicy (którzy w odróżnieniu od chrześcijan nie uważali niewoli za stan zgodny z wolą Bożą, lecz skutek przemocy). Od I w. n.e. powszechnie uznawano już niewolników za ludzi, pogląd ten propagował m.in. wychowawca i doradca Nerona — Seneka, Petroniusz, prawnicy rzymscy (opierający się na prawie natury). Zgodnie z tym duchem zmieniało się prawo. „Już w 19 roku n.e. zabroniono skazywania przez panów swych niewolników na karę walki ze zwierzętami w cyrku bez uprzedniego orzeczenia sądowego; naruszenie tego przepisu zagrożono karami. Od II wieku ustawodawstwo zaczyna coraz bardziej interesować się stosunkami między panem a niewolnikiem. Zakazano panu zabijania bez powodu niewolników pod rygorem takiej samej kary jak za zabicie cudzego niewolnika, a także katowania ich pod karą konfiskaty połowy mienia, skasowano ergastule (więzienia, w których trzymano niewolników na wsi), zabroniono zakuwania niewolnika na stałe w kajdany oraz oddawania niewolnic do domów publicznych. Uznano prawo niewolników do szukania schronienia przy posągach cesarskich; urzędy miejskie zobowiązano do rozpatrywania skarg niewolników, przy czym w razie uznania ich słuszności miała nastąpić przymusowa sprzedaż skarżących się innemu panu”. Później jednak „pierwszy chrześcijański cesarz, Konstantyn Wielki, poczynił pewne kroki w kierunku polepszenia doli niewolników. Zabronił rozłączania rodzin niewolników oraz kazał pociągać do odpowiedzialności tych panów, którzy przy karceniu niewolników posługiwali się narzędziami nie będącymi w powszechnym użyciu, wskutek czego nastąpiła śmierć. Z drugiej strony wydał szereg przepisów pogarszających położenie niewolników. Wolno urodzonej kobiecie, utrzymującej stosunek ze swym niewolnikiem, groziła teraz śmierć na stosie. Kuriała za poślubienie niewolnicy karano konfiskatą mienia i wygnaniem, niewolnicę zaś — zesłaniem do kopalń. Jeżeli stało się to za wiedzą pana niewolnicy, majątek jego podlegał konfiskacie. Za oskarżenie pana „o obrazę majestatu”, nawet prawdziwe, niewolnik miał być karany śmiercią przez powieszenie. Nie wolno było pociągać do odpowiedzialności pana, z którego rozkazu niewolnika zachłostano na śmierć, gdyż „karcąc za złe czyny pragnął on dobra swych niewolników”, zaś rózgi należały do zwyczajnych narzędzi karcenia. Niewolnik, który zbiegł do barbarzyńców, w razie pochwycenia podlegał karze zesłania do kopalni lub też odcięcia nogi. W nieprzychylnym dla niewolników duchu zredagowano również o noszące się do nich postanowienia Justyniana (chrześcijanina). Uznał on niewolników za ludzi pozbawionych czci oraz rozciągnął władzę pańską nawet na życie religijne niewolnika uzależniając prawomocność wystąpienia jego do klasztoru lub przyjęcia święceń kapłańskich od zgody pana. Od czasów gdy chrześcijaństwo stało się religią panującą, poglądy Kościoła na instytucję niewolnictwa uległy również uwstecznieniu. Teologowie, uznając niewolę za jeden ze skutków grzechu pierworodnego, nie kwestionowali jej prawnego charakteru. Zalecając panom humanitarne traktowanie niewolników, uznawali jednocześnie wszystkie uprawnienia panów w stosunku do nich, usankcjonowane prawem rzymskim. Pogorszyła się też sytuacja niewolników w łonie gmin chrześcijańskich. (…) Wydano zakaz wyzwalania niewolników stanowiących własność Kościoła. Ukazywano wprawdzie nadal niewolnikom perspektywę szczęśliwego życia pozagrobowego, ale mogli na nie liczyć tylko niewolnicy posłuszni i ulegli dla swych panów, czyli ludzie, którym wolność właściwie nie była potrzebna. W ten sposób Kościół stał się podporą ustroju opartego na niewolnictwie”. [Zobacz źródło]

Pochodząca z II w. Nauka dwunastu apostołów poucza niewolników, aby odnosili się do swych panów tak jak do samego Boga oraz aby okazywali im „pokorę i bojaźń” (Didache 4, 11). Kary dla nieposłusznych niewolników przewidywało Objawienie Piotra (w II i III w. przez większość chrześcijan uważane za pismo kanoniczne), które zapowiadało, że tacy „będą niespokojnie gryźć się w język i cierpieć od wiecznego ognia” (Ap. P 11). Św. Augustyn uważał niewolnictwo jako stan zgodny z naturą (czyli odwrotnie niż prawnicy i myśliciele rzymscy), przekonywał więc niewolników chrześcijańskich, że ich położenie jest zgodne z wolą Bożą. Co więcej, panom mówił o doczesnym pożytku Kościoła, który w taki sposób wpływa na świadomość niewolników (In Psalmos 124, 7). Jednocześnie karcił tych „nieuświadomionych” chrześcijan stanu niewolnego, którzy powoływali się na Stary Testament, (będący bardziej postępowym w tej kwestii niż „Nowy„), który przewidywał wyzwolenie po sześciu latach służby .

Zlikwidowanie niewolnictwa podyktowane było względami ekonomicznymi, a nie religijno-filozoficznymi. Zresztą wymowne jest, że papiestwo do XIX wieku tolerowało niewolę. Zapewne też chodziło o względy ekonomiczne. Synod odbyty w 419 roku w Kartaginie zakzał niewolnikom występowania w sądzie w charakterze świadka (co wcześniej było praktykowane). Początkowo hierarchia kościelna rekrutowała się czasami ze stanu ludzi niewolnych, niewolnicy zostawali nawet papieżami (np. Pius I, Kalikst I), później, gdy duchowieństwo stało się religią państwową, takie praktyki zostały zakazane. Leon I, w liście z 443 r. do biskupów Italii krytykuje duchownych, nie mogących wykazać się „stosownym urodzeniem„. Jak pisał: „Ludzie, którzy nie zdołali uzyskać od swoich panów wolności, otrzymują wysoką rangę kapłana, tak jakby marny niewolnik był godzien tego zaszczytu. I sądzi się, iż spodoba się Bogu ten, kto nie umiał się spodobać nawet swojemu panu, swemu właścicielowi” (Leo ep. 4). Od czasów tego pontyfikatu obowiązywał zakaz obejmowania przez niewolników godności biskupa. Późniejszy papież, Gelazy I (492-496), zakazał wyświęcania niewolników i przypisańców. Dostrzegamy więc znamienitą przemianę poglądów, która na długie wieki stała się wyznacznikiem stosunku kleru do ludzi zależnych. W roku 665 na dziewiątym soborze w Toledo wydano postanowienie, które było źródłem dopływu niewolników dla Kościoła: „Kto tedy, od biskupa po subdiakona, płodzi synów w małżeństwie zasługującym na potępienie, z kobietą wolną lub niewolnicą, ten powinien podlegać karze kanonicznej; dzieci z takiego haniebnego związku nie tylko nie powinny otrzymać spadku po rodzicach, lecz na zawsze, jako niewolnicy, stanowić własność Kościoła, którego kapłanami byli ich ojcowie, gdyż ci spłodzili ich w nagannych okolicznościach” (kanon 10). Jak podaje Historja powszechna religij: „Widziano niewolników saraceńskich na dworze rzymskim w XV wieku, a Paweł III w 1548 potwierdził jeszcze świeckim i duchownym prawo posiadani. Przywóz niewolników murzyńskich do Portugalji zaczął się w 1442; w 1454 został sankcjonowany przez Mikołaja V” [Zobacz źródło]

Później, kiedy coraz popularniejsze stały się prawa człowieka, również Kościołowi nie wypadało pozostawać „nieludzkim”, zaczęto powoływać się na rzekome „ustawy Boga„, które jakoby przeczą dopuszczalności niewolnictwa, jednak „w tej długiej walce przeciw ohydnemu zwyczajowi udział kleru katolickiego był o wiele słabszy, niż udział kleru protestanckiego”

Ostatecznie handel niewolnikami został przez papiestwo zakazany w okresie panowania Grzegorza XVI (1831-1846).

Niewiadomym jest mi o jakież to ustawy Boga chodziło katolikom. Ja jednak mam na uwadze poniższe:

ST

Geneza niewolnictwa podług Biblii, czyli jak człowiek zaczął niewolić człowieka

Niewolnictwo ustanowił Noe. Pierwszym niewolnikiem był Kanaan. Sposób w jaki nim został ubliża rozumowi, jednak daje doskonałe wytłumaczenie, dlaczego ludzkość jest tak „zepsuta” i brutalna. Jest taka, gdyż pochodzi od człowieka, który swą okrutną głupotą przyćmił dotychczasowe dokonania innych grzeszników, których Pan zalał bezmiarem wód. Takim stał się Noe, kiedy ukarał Kanaana tylko dlatego, że jego ojciec Cham przez przypadek wszedł do namiotu w którym leżał nagi Noe. Ten, gdy się dowiedział, że Cham widział przyrodzenie swego ojca, postanowił przekląć syna Chamowego i uczynić go niewolnikiem jego wujka Sema („rzekł: Niech będzie przeklęty Kanaan! Niech będzie najniższym sługą swych braci … Niech Kanaan będzie sługą Sema”, Rdz 9, 20n). Nierozsądny Noe powinien raczej podziękować Chamowi, gdyż ten, kiedy zobaczył ojca nagiego ostrzegł swych braci, którzy weszli tyłem do namiotu i okryli zalanego w trupa Noego (Noe leżał nagi w namiocie, gdyż wcześniej wynalazł wino, którym się schlał kompletnie — Bóg raczy wiedzieć jakim sposobem Noe po tej pierwszej libacji w dziejach ludzkości wylądował nago w namiocie). Gdyby Cham tego nie uczynił jego bracia pewnikiem podzieliliby los Chama, a wtedy ludzkość, która, jak wiemy, zaludniła się od trzech synów Noego (Rdz 9, 19), pochodziłaby w całości od niewolników (chyba, że Noe wziąłby ponownie na swoje barki [powiedzmy] zaludnienie ziemi).

Precedens Noego-pijaka przerodził się następnie w zwyczaj, któremu do niedawna hołdował cały cywilizowany świat. Jeśli mówimy, że niewolnictwo jest czymś co jest niemiłe Bogu (Jahwe), czynimy z Noego grzesznika. Należy sobie jednak uzmysłowić, że ten Noe w swoim czasie został przez Boga uznany za najlepszego z ludzi, a po założeniu Kanaanowi kajdan Bóg również nie raczył Noego potępić. Jakimiż to ignorantami są chrześcijanie!

***

„Dla osła — pasza, kij i ciężary; chleb, ćwiczenie i praca — dla niewolnika. Spraw, by sługa pracował, a znajdziesz odpoczynek, zostaw mu ręce bez zajęcia, a szukać będzie wolności. Jarzmo i rzemień zginają kark, a słudze krnąbrnemu wałek i dochodzenia. Wyślij go do pracy, by nie był bez zajęcia, lenistwo bowiem nauczyło wiele złego. Daj go do pracy jemu odpowiedniej, a jeśliby cię nie słuchał, zakuj go w cięższe kajdany (Mądrość Jezusa, syna Syracha, 33, 25)

NT

„Niewolnicy ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, którzy z duszy pełnią wolę Bożą. Z ochota służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom” (BT Ef 6, 5-7). Tutaj widzimy wyraźnie niewolnictwo jako „wolę Bożą„!

„Niewolnicy, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli tylko ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się Pana. Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę” (Kol 3, 22-24)

„Każdy przeto niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany. Zostałeś powołany jako niewolnik? Nie martw się! Owszem, nawet jeśli możesz stać się wolnym, raczej skorzystaj [z twego niewolnictwa]! Albowiem ten, kto został powołany w Panu jako niewolnik, jest wyzwoleńcem Pana. Podobnie i ten, kto został powołany jako wolny, staje się niewolnikiem Chrystusa.” (BT 1Kor 7, 20-22). Tutaj widzimy nawet przedłożenie stanu niewoli ponad wolność: niewolni będą w niebie w lepszej sytuacji. Można stąd wnioskować, że w owym czasie musiało być w gminach więcej niewolników niż ludzi wolnych, jednak wolni musieli stanowić elitę chrześcijan, która gotowa była pogodzić się z tym, że będzie w gorszej sytuacji niebieskiej, byle tylko przewodzić gminowi:

„Niewolnicy niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im przypodobać, niech się im nie sprzeciwiają, niczego sobie nie przywłaszczają, lecz niech okazują zawsze doskonałą wierność, ażeby pod każdym względem stali się chlubą dla nauki naszego Zbawiciela, Boga” (BT Tyt 2, 9-10). Jednak dobitniej o tym świadczy następujący fragment:

„Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci, ażeby nie bluźniono imieniu Boga i [naszej] nauce. Ci zaś, którzy mają wierzących panów, niechaj ich nie lekceważą z tego powodu, że są braćmi, ale niech im lepiej służą, dlatego że są oni wierzącymi i umiłowanymi jako uczestnicy dobrodziejstwa. Tych rzeczy nauczaj i do nich zachęcaj! (BT 1Tym 6, 1-2)

„Niewolnicy! Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym. To się bowiem podoba [Bogu], jeżeli ktoś ze względu na sumienie [uległe] Bogu znosi smutki i cierpienia niesprawiedliwie. Co bowiem za chwała, jeżeli przetrzymacie chłostę jako grzesznicy? — Ale to się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za nim Jego śladami” (BT 1P 2, 18-21)

***

„Co to za radość było słyszeć, że prawda wyzwala, a niewola jest tam gdzie jest grzech. „Kto jest od kogo zwyciężon, tego niewolnikiem i jest”. A kto zaś był więcej zwyciężon, jeśli nie ich panowie, oddani na łup tysiącznym namiętnościom. W obliczu tych ciężkich niewolniczych łańcuchów ich własne były lekkie. Nawet bat i tortury ciała były mniej bolesne z chwilą, gdy niewolnicy usłyszeli, że dusza nie doznaje przez nie żadnego upodlenia, owszem, że w nich jeszcze się uszlachetnia.” (ks. C. Fouard)

Oczywiście to wyraźne manifestowanie systemu niewoli jako woli boskiej nie wynikało z jakichś głębszych przemyśleń teologicznych. Wytłumaczyć to można tym, że pierwszymi chrześcijanami byli oprócz biedoty, właśnie niewolnicy. Te słowa dawały im otuchę i nadzieję, na rekompensację w życiu przyszłym teraźniejszej niedoli. Gdyby chrześcijaństwo odrzuciło boskość niewolnictwa wówczas większość chrześcijan-niewolników mogłoby zapragnąć zrzucić kajdany. Oczywiście wobec nierealności zamierzenia zniechęciliby się do chrześcijaństwa. Tak ważnej grupy wyznawców pierwotnych chrześcijanie nie mogli odrzucić. Jednak późniejsze katolickie starania o zniesienie niewolnictwa można poczytywać jako odejście od chrześcijaństwa.
.
.
.
Za: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,581
.

.

*****

.
.
Nie bez przyczyny wrzuciłem u siebie powyższy tekst z portalu Racjonalisty. Ukazuje on pewną ważną cechę katolicyzmu – a więc jego niewyobrażalną hipokryzję. Ale i kompletną ignorancję owieczek oraz podstępność i przewrotność kleru.

Ikona „polskiego” katolicyzmu („polski” wziąłem celowo w cudzysłów, bo katolicyzm jest kosmopolityczny a nie „polski”), herszt na Watykanie, JP nr2 wielokrotnie w czasach Solidarności ględził o przyrodzonym prawie do wolności i godności , jakimi obdarzył (rzekomo) każdego człowieka biblijny plemienny Jahwe.
Albo więc nie znał on biblii, albo po prostu łgał, gdyż biblia jednoznacznie wskazuje na akceptowanie przez Jahwe niewolnictwa.
Cytaty załączone przez M. Agnosiewicza są jednoznaczne. Ja dodam do nich jeszcze inny:

21:20 Jeżeli ktoś pobije kijem swojego niewolnika albo swoją niewolnicę tak, że umrą pod jego ręką, winien być surowo ukarany.
21:21 Jeżeli jednak przeżyją dzień lub dwa, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.
(II Mojż. 21, 20:21)

Jaki wniosek można i należy wyciągnąć z powyższego „prawa bożego”? Otóż, jeśli masz niewolnika, a ten ciebie wkurzy, to skatuj go tak, aby zdychał dłużej niż jeden dzień. Wtedy nie poniesiesz żadnej kary. Bo zakatowany niewolnik był twoją własnością.

Oto słowo boże!

Dzisiejszy kościół, z papieżami na czele udaje, że nie zna biblii, a dodatkowo spycha w niepamięć własny haniebny stosunek do niewolnictwa, z którego korzystał do połowy XIX wieku. Udaje przy tym, że zawsze troszczył się o godność i wolność człowieka. O tym, że dodatkowo, obok akceptacji i wykorzystywania niewolnictwa kościół był podporą systemu stanowego, który ogromne rzesze chłopstwa spychał do funkcji bydła roboczego pozbawionego wszelkich praw też nie zapominajmy.
A katolicy jak papugi bredzą o miłości bliźniego i o równości wszystkich wobec ich boga. I że tak było od zawsze.
Jak rzeczywiście wyglądała w praktyce przez długie, długie wieki ich chrześcijańska miłość bliźniego najlepiej byłoby zapytać duchy milionów ofiar owej miłości. Natomiast czy przed plemiennym bożkiem Jahwe wszyscy są rzeczywiście „równi” świadczy najlepiej to, że jednych wybrał on sobie jako „naród wybrany” i pomagał mu ograbiać i mordować innych.

Ale nie z tego głównie powodu zamieściłem powyższy tekst. Otóż czytając go już na samym początku ogarnęło mnie przerażenie i osłupienie. Wywołały je słowa autora „…i jeszcze przed narodzeniem Chrystusa„.

Ten świat jest rzeczywiście zwariowany – pomyślałem sobie w tym momencie. Oto redaktor naczelny Racjonalisty, jak papuga, bezmyślnie i bezwiednie nazywa za jahwistami obrzezanego cieślę „Chrystusem”. A przecież racjonaliści w komplecie odrzucają biblię uważając ją za oszustwo i stek bzdur, które wymyślono po tym aby kasta kapłanów miała władzę i bogactwo. A mimo to, w jego bezmyślności redaktor naczelny uważa  – bo tak wynika z jego zdania – Joszuę za „Chrystusa”. I tak go tytułuje.

Pokazuje to, że nawet będąc radykalnym racjonalistą nadal można nieświadomie znajdować się pod wpływem kato-propagandy, a wtłoczone w nasze umysły katolickie zwroty, terminy i określenia nadal mają jakiś tam wpływ na naszą świadomość i na używane przez nas słownictwo.

Przy okazji takich właśnie wypowiedzi możemy sobie uświadomić, jak głęboko jahwizm wgryzł się w ducha i duszę ludzi.

A teraz z innej beczki…

U autora widać także próbę rehabilitacji Rzymu oraz daleko idącą niekonsekwencję. Pisze on:

„Jeśli chodzi o postulat równości ludzi, to chrześcijanie nie byli w tym pierwsi, niwelowanie różnic propagowali wcześniej wyznawcy kultu Dionizosa, stoicy (którzy w odróżnieniu od chrześcijan nie uważali niewoli za stan zgodny z wolą Bożą, lecz skutek przemocy). Od I w. n.e. powszechnie uznawano już niewolników za ludzi, pogląd ten propagował m.in. wychowawca i doradca Nerona — Seneka, Petroniusz, prawnicy rzymscy (opierający się na prawie natury).”

Skoro artykuł opisuje (bazując na cytatach z NT) przede wszystkim to, że u chrześcijan nie było postulatu równości ludzi, to dlaczego pisze autor, że chrześcijanie nie byli w tym (postulacie równości) pierwsi?

Chrześcijanie przecież  postulowali coś całkiem odwrotnego:
„Niewolnicy ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, którzy z duszy pełnią wolę Bożą. Z ochota służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom”.

Stoicy, i owszem postulowali zniesienie niewolnictwa. A przed nimi postulował to cynik Antystenes, będący zresztą synem niewolnicy. Stoicy od cyników przejęli ten postulat. Ale nawet cesarz stoik Marek Aureliusz nie wydał dekretu znoszącego niewolnictwo. A panował 20 lat.
Nie wiem też , czy rzeczywiście od I wieku w Rzymie zaczęto powszechnie uważać niewolników za ludzi. Zgodnie z prawem rzymskim nadal byli oni instrumentum vocale czyli narzędziami mówiącymi. A za ludzi uważani byli oni zapewne przez rozsądnych Rzymian (tacy też istnieli) i przed I wiekiem. Owszem, znani są myśliciele i prawnicy, którzy chcieli znieść niewolnictwo. Ale ponieważ go nie zniesiono, najwidocznie rzecznicy niewolnictwa byli w przewadze.
Powolna poprawa losu niewolników była oczywiście sprawą chwalebną, ale wpływ na to miały i bunty niewolników, których Rzym ciągle się obawiał:

„W starożytnym Rzymie tak obawiano się buntów niewolników, iż wprowadzono prawo, według którego jeżeli niewolnik zabije swego pana, to karą śmierci zostanie ukarany nie tylko on, ale także wszyscy niewolnicy przebywający w domu zmarłego właściciela. Dotyczyło to także niewolników, których w swym testamencie właściciel obdarzył wolnością. Do takiej sytuacji doszło np. za czasów panowania cesarza Nerona. W 61 roku p.n.e. niewolnik zabił ówczesnego prefekta miasta Pedaniusza Sekundusa. Powodem zabójstwa było prawdopodobnie to, iż pan zagarnął prywatną własność niewolnika – pewną sumę pieniędzy, którą ten zbierał, aby się wykupić z niewoli. Co prawda wszystko, co należało do niewolnika, było własnością jego pana, ale w zwyczaju było gromadzenie przez niewolników takich sum. Pomimo protestów części ludu rzymskiego i senatorów stracono wówczas ok. 400 osób, w tym kobiety i dzieci.”

Tak więc nie wszystko jest złotem, co się świeci…

Zapatrzenie racjonalistów na Rzym, Grecję, filizofów i myślicieli jest w sumie zrozumiałe. Korzenie współczesnego racjonalizmu znajdują się bowiem w starożytnej Grecji – a ściślej mówiąc w zrodzonej tam filozofii. Którą przejął później i rozkolportował Rzym.

A jak doszło do powstania filozofii?
Przyczyny tego były złożone i zaowocowały nadmiernym używaniem lewej półkuli mózgowej, z pominięciem prawej. Racjonaliści (i filozofowie) po prostu pracują jedynie połową mózgu. Pisałem o tym tutaj.

Co nieco przeczytać o tym można i tutaj.

Filozofia narodziła się w momencie, gdy zaistniały w Grecji dosyć duże ośrodki miejskie (polis). Mieszkańcy tychże miast oderwani zostali od bezpośredniego i codziennego kontaktu z naturą. Rolnik, gdy zrywa owoc z drzewa, lub gdy zbiera zboże wie, że są to Owoce, Dary Matki Natury. Kupujący owoce na targu w Atenach, Milecie czy Sparcie Grek patrzy na nie już inaczej. Nie są to  dla niego zbierane własnoręcznie Dary Natury, a jest to raczej kupowany towar.
Drugim elementem prowadzącym do filozofii była mająca wówczas miejsce trywializacja i antropomorfizacja greckich bogów.
Z pierwotnych bogów przyrody bogowie olimpijscy za sprawą pisarzy żyjących w polis przeistoczyli się w bardzo, aż za bardzo człowiekopodobne istoty. Zachowali wprawdzie atrybut nieśmiertelności, ale poza tym przedstawiano ich na obraz i podobieństwo człowieka. Mieli typowo ludzkie odruchy, kierowały nimi ludzkie żądze i pobudki. Sam Olimp przypominał monarszy dwór, na którym zwalczają się przeróżne koterie. Wyraźnie widać to np. w Iliadzie.
W tej sytuacji oderwani od natury mieszkańcy polis zaczęli powątpiewać w boskość bogów olimpijskich (podobnie jak nasi racjonaliści odrzucili biblię  jako wymyślone bajki). A że człowiek jest taką istotą, że szuka zrozumienia świata i swojego w nim miejsca – narodziła się filozofia. Była to po prostu próba stworzenia nowej wizji świata. Bogowie (lub jeden bóg) byli nadal najczęściej obecni w filozofii, ale już jako byty bardzo abstrakcyjne. Pojawiać też zaczęły się od czasów Diagorasa pierwsze  systemy ateistyczne i materialistyczne.

Filozofia polegała na spekulacjach, dywagacjach i założeniach apriorycznych, zazwyczaj bez konfrontowania ich z rzeczywistością. Nie bez przyczyny racjonalizm filozoficzny rezygnował z doświadczeń mogących potwierdzić lub zaprzeczyć zakładanym aksjomatom.  Spekulacji filozoficznych dokonywała lewa półkula mózgowa. I właśnie to codzienne używanie tylko lewej półkuli mózgowej spowodowało funkcjonalną „atrofię” półkuli prawej.
A bez niej pełne zrozumienie otaczającej nas rzeczywistości jest niemożliwe.

Wśród racjonalistów znajdują się wprawdzie deiści, teiści i agnostycy, jednak ich trzon stanowią ortodoksyjni racjonaliści ślepo wierzący w to, że boga/bogów nie ma. Nie ma również duchów, jak też i życia po śmierci.

Taka ich postawa jest w sumie zrozumiała. Lewa półkula mózgowa, którą oni się posługują jest na wymiar duchowy ślepa. Ich „dowody” na nieistnienie boga są oparte o wiarę w owe dowody. Racjonaliści bowiem też tylko po prostu wierzą. Wierzą w to, co potrafią pojąć lewym mózgiem. Negują przy tym przydatność prawego mózgu. A bez niego pojąć całej rzeczywistości nie można.

W przeciwieństwie do rcjonalistów poganie wykorzystywali obie półkule mózgowe. Dzięki temu doświadczali oni (przy pomocy prawej półkuli) duchowego wymiaru rzeczywistości. Ich nie trzeba było przekonywać o tym, że świat Ducha istnieje. Oni to po prostu wiedzieli. I wierzyli w to, co indywidualnie pojmowali całym mózgiem, całym rozumem.
Cechą charakterystyczną pogaństwa było także to, że poganie nie potrzebowali „pośredników” w kontaktach z bogiem/bogami – jak to ma miejsce w np. jahwiźmie. Każdy poganin osobiście doświadczał kontaktu z niematerialną, duchową rzeczywistością.
Poganina nie trzeba było straszyć wiecznym potępieniem, aby wierzył on np. w to:

„Jest to ta bogini, którą musimy szczególnie adorować, ku której powinniśmy słać wszystkie nasze myśli i uczynki, której powinniśmy przychylić nieba i oddawać wieczny hołd, a także sławić ją codziennymi drobnymi dziełami…

 Przyroda jest boginią szczególną, jest szczególnym, rodzajem mocy – jej moc (jak siła każdego boga) przenika wszy świat od krańca do krańca, szczególność zaś tej mocy – Mocy Tynu Rodów i Przyrody – polega na tym, że pcha ona w ruch i spaja we Wszym Świecie wszystko co ż y w e, w jeden wszechżywot (co żywe w Swącie, a więc we wszechświecie) w ładną całość, w żywą ładność – czyli coś nie tylko pięknego-ładnego, ale pozostającego w niewzruszonym – chociaż dynamicznym – Ładzie…”

http://bialczynski.wordpress.com/krolestwo-sis-i-jego-cuda/przyroda/motyle-krolestwa-sis-czyli-o-rodzanie-przyrodzie-i-emanacjach-czastkowych-bogow-na-ziemi/

Nie próbujmy zatem panować nad Przyrodą ani jej ujarzmiać, lecz współgrajmy z nią, zrozumiejmy ją, wsłuchajmy się w nią i bierzmy z niej w mądry sposób to co nam oferuje sama, to czym nas może obficie uraczyć, jeśli tylko nie będzie gwałcona i obdzierana ze swego bogactwa przemocą.”

On w to nie musiał i nie musi ślepo wierzyć, bo jakiś „ałtorytet” tak mu nakazał/nakazuje. Poganin wiedział/wie to sam od siebie. Dzięki używaniu całego mózgu. Zaś rola żerców, wiedunów czy szamanów nigdy nie przypominała roli wszechwładnego kleru w jahwiźmie.

Bardzo dobrze ujął ją Cz. Białczyński:

„Kapłowie (Żercy) w Rodzimej Wierze Słowian to osoby, których rola wyczerpuje się w organizowaniu i  sprawowaniu obrzędów publicznych, których jedynym celem jest integracja społeczności Wierzących i utrwalenie wiedzy o obrzędach, czy przekazanie tradycji Wiary w obrzędach kolejnym pokoleniom Wiernych. Rola wiedunów Rodzimej Wiary Słowiańskiej wyczerpuje się w przekazywaniu wiedzy o wierze. Wiedun czy kapła-żerca to osoby publiczne, które wypełniają posłanie krzewienia wiedzy o Wierze Pzyrodzonej Słowiańskiej tym, którzy tej wiedzy potrzebują. Posłanie oznacza, że czynią to nieodpłatnie. Jedyna opłata jaka ma sens to składka na to wszystko co jest przedmiotem konkretnego, przygotowywanego obrzędu. Ustanowienie jakichkolwiek innych opłat niż dobrowolne składki na konkretne cele obrzędowe prowadzi do takiej sytuacji jaką mamy  we współczesnym buddyzmie, chrześcijaństwie i islamie.

Sensem duchowego doskonalenia się Ludzi jest uzyskanie przez nich wglądu w Rzeczywistość i Światło Świata, a więc uzyskanie możliwości bezpośredniego kontaktu w Bogami/Bogiem w Sobie i we Wszechświecie. W tym procesie samodoskonalenia jest miejsce dla Wiedzących i Wiodących oraz dla Żerców i Szamanów – zajmują się oni tym działaniem dobrowolnie, a więc nie czerpią z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.”

Niemniej powinniśmy cieszć się z tego, że racjonaliści istnieją. Po pierwsze – większość z nich to byli katolicy. A więc są to ludzie, którzy wyrwali się ze zniewalającego uścisku żydo-katolicyzmu. No i wykonują dużo dobrej roboty demaskując załganą i haniebną historię dżumy duchowej rodem znad Jordanu.

A jeśli uda się im przejrzeć kiedyś i na prawą półkulę – to będzie świetnie.
Czego im z całego serca życzę.

.

opolczyk

.

.

Reklamy

28 thoughts on “Chrystianizm a niewolnictwo

  1. (“polski” wziąłem celowo w cudzysłów, bo katolicyzm jest kosmopolityczny a nie “polski”)

    Ja bym powiedział że katolicyzm to taki koń trojański semitów,pluskwa podrzucana wszedzie gdzie się da,pasożyt.

    „Musimy sobie wreszcie uświadomić, że wierzenia religijne panują nad naszą podświadomością zarządzającą uczuciami, były i są używane jako narzędzie polityczne do tworzenia nowych świadomości narodowych i niszczenia świadomości w podbitych narodach.

    Wniosek jeden.

    Wszystkie religie międzynarodowe służą interesom międzynarodowców. Religie narodowe służą interesom narodowym.

    Nieważne jak nazywamy Boga, byle był nasz i służył naszym interesom. Jeżeli służymy obcym bogom, służymy obcej władzy, walczymy z własnym narodem, walczymy z samym sobą i naszym potomstwem.”

    http://bialczynski.wordpress.com/2012/07/02/winicjusz-kossakowski-czy-religie-dziela-narod/

    Polubienie

    • Mezamir:

      Katolicyzm jest kosmopolityczny w tym sensie, że jego ideologicznym celem jest jedna owczarnia (jedno światowe państwo) i jeden pasterz (jeden światowy władca – czyli samozwańczy namiestnik plemiennego Jahwe z Watykanu). Jeden język już mieli – łacinę. Tego jeszcze nawet globalna banksterska sitwa nie wprowadziła.
      Marzeniem kk była likwidacja plemion, narodów i państw – i zastąpienie ich jednym państwem żydo-katolików. Dlatego była to kosmopolityczna ideologia. Naturalnie z korzeniami znad Jordanu…

      Polubienie

    • „Ja bym powiedział że katolicyzm to taki koń trojański semitów,pluskwa podrzucana wszedzie gdzie się da,pasożyt.”

      bo on dokładnie w tym celu został „stworzony”. Do uzycia biedoty i niewolników do wyzwolenia zydostwa spod jarzma rzymian bo powstanie antyrzymskie na mesjaszo-rabina cieśle im nie wypaliło. A ponieważ eksperyment sie okazał bardzo uzyteczny jest kontynuowany dalej z „pozorną walką ideologiczną” katoli z nazisemitami. Wszelkie klony judeonazizmu są jak polska scena polityczna – w dzień sie gryzą, w nocy ustalają dalsze wspólne akcje i razem piją.

      Polubienie

  2. List do Rzymian, Obowiązki Chrześcijanina, Miłość i pokora zasadą postępowania,

    13: Posłuszeństwo wobec władzy świeckiej
    1 Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga.
    2 Kto więc przeciwstawia się władzy – przeciwstawia się porządkowi Bożemu.
    Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia.
    3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego.
    A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę.
    4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga,
    [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz.
    Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle.
    5 Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie.
    6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd.
    7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek – podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć.

    Jeśli ktokolwiek sprzeciwia się władzy syjonistów, banksterów, dyktatorów,kleru,Unii,USA,PO,PIS,SLD itd itp a także totalitaryzmowi i NWO

    sprzeciwia się woli Boga islamistów,judeochrześcijan i młodszych braci w wierze neojudaistów/katolików.

    Polubienie

  3. Pwt 17, 12
    ” 12 Człowiek, który pychą uniesiony nie usłucha kapłana ustanowionego tam, aby służyć Panu, Bogu twemu, czy też sędziego, zostanie ukarany śmiercią. Usuniesz zło z Izraela. ”
    Za 13, 3
    ” 3 A jeśli wystąpi ktoś jako prorok, wówczas ojciec i matka, rodzicie jego, powiedzą mu: Nie możesz pozostać przy życiu, bo głosisz kłamstwa w imię Pana. I ojciec z matką, jego rodzice, przebiją go, gdyby prorokował. ”
    Kpł 20, 9
    ” Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie. ”
    a teraz najlepszy fragment,odnośnie dzieciaczków.
    21, 18-21
    ” 18 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, 20 i powiedzą starszym miasta: Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu. 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się. ”
    Wj 35, 2-3
    ” 2 Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dzień siódmy będzie dla was świętym szabatem odpoczynku dla Pana; ktokolwiek zaś pracowałby w tym dniu, ma być ukarany śmiercią. 3 Nie będziecie rozpalać ognia w dniu szabatu w waszych mieszkaniach. ”
    Mt 15, 4-8
    ” 4 Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. 5 Wy zaś mówicie: Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, 6 ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki. I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże. 7 Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: 8 Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. ”
    Kontekst
    Czego uczy nas Słowo Boże:
    Pan Jezus nakazuje, by nieposłuszne dzieci karać śmiercią. Kto nie wypełnia starotestamentowych praw, ten nie dostąpi Królestwa Niebieskiego.
    Lb 15, 32-36
    ” 32 Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. 33 Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. 34 Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. 35 Pan zaś rzekł do Mojżesza: Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować. 36 Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi. ”
    Kontekst
    Czego uczy nas Słowo Boże:
    Zbieranie patyków w sobotę może być śmiertelnie niebezpieczne.
    Rdz 38, 24
    ” 24 Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: “Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych”. Juda rzekł: “Wyprowadźcie ją i spalcie!” ”
    Kontekst
    Czego uczy nas Słowo Boże:
    Aborcja jest dopuszczalna: polecaną metodą jest spalenie nienarodzonego dziecka wraz z matką.

    Korzenie jEwuropy 😀 tylko pod tym szowinistycnym bełkotem Polska jest Polską 😉

    Polubienie

  4. Portal racjonalista jest żydowski, a jego dęty, powierzchowny „racjonalizm” ma za zadanie sprowadzić do parteru przeciwników jako nie myślących racjonalnie.

    Dawno tam nie zaglądałem, ale pamiętam, że redakcja miała bardzo pozytywny stosunek do tzw. żydokomuny, Izraela, polityki USA, wojny z terrorem itd. Koraszewscy to odnoga MEMRI a MEMRI to organizacja fanatycznie syjonistyczna.

    Jak można nazwać racjonalistą kogoś kto powołuje się na biblijne argumenty w konfilkcie z tubylczymi Palestyńczykami? Niestety, tak jak wierchuszka watykańskiego kleru, tak środowiska wolnomyślicieli są zinfiltrowane. Jahwiccy fanatycy będą bronić Izraela jako świętego kraju, a pseudoracjonaliści jako świeckiej demokracji.

    Przestrzegam przed podobnymi portalami, nawet jeśli jest tam kupa dobrego materiału. Można sobie niechcący umysł zatruć. To są chytre lisy.

    Polubienie

    • zan:

      Trudno byłoby znaleźć choć jeden portal społecznościowy nie kontrolowany przynajmniej częściowo przez koczowników. Racjonaliści nie są tutaj wyjątkiem.
      Nie zaglądam tam prawie wcale. Jedynie gdy podrzucane są do mnie ich linki lub goglując jakieś hasła zobaczę racjonalistów, to się tam na chwilę wklikuję.

      Stosunek „bardzo pozytywny do tzw. żydokomuny, Izraela, polityki USA, wojny z terrorem itd.” rzeczywiście można uważać za bardzo dobry „kamień probierczy” i odróżniać w ten sposób portale informacyjne od koczowniczej dezinformacji i hasbarskiej propagandy.

      Termin „wolnomyśliciel” ma trzy znaczenia (hihihi).
      1 – Człowiek należący do loży, czyli mason.
      1 – Człowiek myślący niezależnie i samodzielnie.
      2 – Człowiek myślący wolno, czasem nawet baaardzoo wooolnooo.

      Dzięki za ostrzeżenie, ale w stosunku do mnie jest ono zbyteczne. Niejeden chytry lis wyłamał sobie na mnie zęby i wyszedł na szczeniaka.
      Zatrucie umysłu też mi nie grozi. Etap ślepej wiary w cokolwiek dawno mam za sobą.

      Polubienie

      • Poza osobami o wyrobionym światopoglądzie są jeszcze tacy co się wahają, szukają. Oni mogą wpaść w pułapkę i stać się zombiakami talmudystów. Z myślą o takich osobach pisałem.

        zan:

        Z powyższą opinią w pełni się zgadzam. Niezdecydowanych, zagubionych i szukających mogą oszukać.
        opolczyk

        Polubienie

  5. „Ks Jozef Tiso – prezydent Słowacji

    Skończył szkołę średnią w Żylinie i zdecydował się podjąć naukę w seminarium. 14 lipca 1910 został wyświęcony na księdza, a rok później obronił doktorat z teologii. Powierzono mu pracę duszpasterską w kilku małych słowackich parafiach. W 1914 został powołany jako kapelan do armii austriackiej. Służył w Styrii, skąd jednak pod koniec roku został wycofany ze względu na ciężką chorobę. W późniejszym okresie został osobistym sekretarzem biskupa Nitry, Viliama Batthanyi’ego.
    I dalej działo się już więcej i straszniej

    Podczas kongresu w Rużomberku w 1930 został wybrany jednym z wiceprzewodniczących partii, której był głównym ideologiem. Domagał się oddzielnej słowackiej administracji, słowackiego parlamentu a także sądowniczej i kulturowej autonomii. […]
    W obliczu kolejnego kryzysu gabinetowego i wykorzystując postanowienia Układu Monachijskiego, zdecydowano się na utworzenie autonomicznego słowackiego rządu, na czele którego stanął ks. Tiso.
    Tiso zdecydował się współpracować z Adolfem Hitlerem (który nalegał na ogłoszenie niepodległości, grożąc w przeciwnym wypadku rozbiorem ziem słowackich przez sąsiednie państwa) w latach 1939-45 pełnił funkcję prezydenta całkowicie zależnej od Niemiec Republiki Słowackiej. Wprowadził w kraju rządy totalitarne – zniesione zostały wolność sumienia, słowa i prasy, wprowadzono system monopartyjny i zakazano działalności wszystkich partii opozycyjnych.

    Tiso utworzył zbrojną formację Gwardię Hlinkową – wzorowaną na hitlerowskiej SA
    i jedyną legalną organizację młodzieżową Młodzież Hlinki wzorowaną na Hitlerjugend.

    Był współodpowiedzialny za wywózkę słowackich Żydów do obozów koncentracyjnych, a nawet płacił rządowi niemieckiemu za “pomoc w rozwiązywaniu tego problemu” – o ile w 1939 na terenie Słowacji mieszkało ok. 90 tysięcy Żydów, to już w 1945 było ich niewiele ponad 30 tysięcy (zob. Deportacje Żydów ze Słowacji)”.
    zrodlo: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jozef_Tiso

    Polubienie

  6. Ks. Natanek rzucił klątwę na TVN 24: Bądźcie przeklęci. Teraz i na wieki wieków

    „Krakowska kuria ostrzega wiernych przed działalnością ks. Piotra Natanka. A duchowny z nałożonych na niego zakazów nic sobie nie robi. Siłą wyrzuca ekipę TVN 24 ze zbudowanego na wzór twierdzy ośrodka “Pustelnia Grzechynia”. Na dziennikarzy rzuca klątwę. – Panie wybacz, po raz pierwszy, niech przekleństwo Boga zstąpi na Was, teraz i na wieki wieków. Amen – mówi robiąc znak krzyża.

    Reportaż o księdzu Natanku i jego ośrodku “Pustelnia Grzechynia”, położonym 10 km od granicy ze Słowacją, można było obejrzeć w wieczornym programie “Czarno na białym” w TVN 24 . Ogrodzona pustelnia ma kilka drewnianych baszt, na stałe mieszka w niej kilkunastu członków grupy modlitewnej i Bractwa Dusz Czyśćcowych.

    “Niech przekleństwo Boga zstąpi na Was”

    – Ja was muszę doprowadzić do Nieba. Choćbyście nie chcieli, to was chwycę za kark i wepcham, jak będę miał tyle siły. Bo na tym polega istota bycia pasterzem – mówi ksiądz w dostępnych w internecie kazaniach.

    Duchowny, widząc ekipę filmującą jego twierdzę, uniemożliwił siłą nagranie materiału. Wyrwał operatorowi statyw. Na dziennikarzy rzucił klątwę. – Panie wybacz, po raz pierwszy, niech przekleństwo Boga zstąpi na Was, teraz i na wieki wieków. Amen – wypowiada ks. Natanek, nagrany ukrytą kamerą.

    Ksiądz Natanek jest jednak znany z tego, że o mocach piekielnych wie wiele i potrafi je rozpoznać. Dowodzą tego nagrania z mszy, które duchowny publikuje w internecie. Oto próbka: – Jeżeli u twojego syna na głowie jawi się żel, później irokezy to już wiedz, że tam się coś bardzo mocno burzy – mówił do wiernych Natanek.
    zrodlo: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9704141,Ks__Natanek_rzucil_klatwe_na_TVN_24__Badzcie_przekleci_.html

    – W Grzechyni stanął kilkunastometrowy posąg Chrystusa Króla Polski. Korzystając z ciężkiego sprzętu ksiądz Piotr Natanek buduje kolejne fortyfikacje swojej twierdzy, która niedługo może być już nie do zdobycia – słyszymy w materiale TVN24.

    Ksiądz Natanek jest jednym z głównych propagatorów ruchu chcącego ogłoszenia Jezusa królem Polski. W lutym 2010 roku opublikował “List Otwarty do Biskupów Polskich, Prezydenta Rzeczypospolitej i Premiera Rządu Rzeczypospolitej”, w którym wzywał do uroczystego uznania Jezusa za Króla Polski i uznania nadrzędności “Prawa Bożego” nad prawem publicznym. […]

    Kazań księdza można słuchać w norweskiej telewizji internetowej, z którą współpracuje duchowny. Ks. Natanek niedawno był w Brukseli, by zabiegać o zmianę flagi Unii Europejskiej na taką, w której pośród 12 gwiazd widać Maryję
    http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,9713003,Pomnik_Chrystusa_Krola_,,ga,,5.html

    Polubienie

    • Mezamir:

      Nie jestem psychiatrą i nie lubię „stawić diagnozy” na odległość, ale Natanka powinni umieścić na obserwację na odziale zamkniętym. Najlepiej w wyłożonej gąbką sali szpitalnej. Ten człowiek jest naprawdę obłąkany.
      Przeraża mnie to, że ten psychiatryczny przypadek ma tysiące ślepo wierzących w niego wyznawców.

      Biedna ta nasza Polska…

      Polubienie

      • Dziwne że zwykłych apostatów okłada sie klątwami a sataNatanka biskupi nie moga ekskomunikować 🙂

        Widocznie jest im potrzebny.

        Polubienie

  7. “Przekonamy ich – mówi Wielki Inkwizytor – że tylko w tym wypadku będą wolni, gdy wyrzekną się swej wolności, nam ją oddadzą i nam ulegną. (…) Zmusimy ich do pracy, tak, lecz w godzinach wolnych od pracy urządzimy im życie niby dziecięcą zabawę. (…) O, pozwolimy im nawet na grzech, słabi są i bezsilni, i będą nas kochali jak dzieci. (…) Powiemy im, że każdy grzech, który popełniony będzie z naszego przyzwolenia, będzie odkupiony. (…) Będziemy im pozwalać lub zabraniać żyć z żonami i kochankami, mieć lub nie mieć dzieci – stosownie do ich posłuszeństwa – i będą nas słuchać z radością i uciechą. Najbardziej męczące tajemnice ich sumienia – wszystko zaiste nam zawierzą, my zaś wszystko rozstrzygniemy, i uwierzą w nasze wyroki z radością, albowiem uwolnią ich one od wielkiej troski straszliwych mąk osobistego i swobodnego rozstrzygania”

    (Fiodor Dostojewski, “Bracia Karamazow”, Warszawa 1959, s. 307-308).

    Polubienie

  8. Chrześcijańskie Stowarzyszenie Troski o Media “Świadectwo” z Rzeszowa złożyło wczoraj wniosek do Prokuratora Generalnego w sprawie księży podejrzanych o molestowanie nieletnich. Stowarzyszenie chce, by prokuratura nie ujawniała mediom żadnych informacji o sprawach o molestowanie w których podejrzani są księża, aż do uprawomocnienia się wyroku.

    We wniosku czytamy “niezbędnym wydaje się ustanowienie odpowiednich standardów, by prowadzone postępowania nie zaczęły być postrzegane jako tendencyjne, wręcz namierzone na zwalczanie Kościoła”, podaje IAR.

    „Kiedy czytamy w gazecie o księdzu, który molestował dzieci, nikt się już nie przejmuje. Chciałem pokazać, jak to mogło wyglądać. Bo obraz wywołuje wstrząs – mówi Krzysztof Kuszej, malarz, któremu łódzka prokuratura postawiła zarzut rozpowszechniania dziecięcej pornografii
    Roman Pawłowski: Dlaczego namalował pan cykl obrazów na temat pedofilii księży katolickich?

    Krzysztof Kuszej: Chciałem zwrócić uwagę na problem pedofilii w Kościele katolickim, który w Polsce jest spychany na margines. Nie mogę pogodzić się z faktem, że osoby, których zadaniem jest kształtowanie postaw moralnych dzieci, krzywdzą je w straszny sposób, nadużywając ich zaufania.

    Co pan chciał osiągnąć?

    – Jeżeli mogłem przyczynić się do tego, że choć jedno dziecko nie zostanie zgwałcone przez księży, to uważam, że warto było namalować te obrazy.”

    źródło: http://wyborcza.pl/1,75475,8613349,Zly_dotyk_sztuki_.html

    Polubienie

  9. Brat papieża Benedykta XVI – Georg Ratzinger – poprosił o wybaczenie ofiary molestowania seksualnego i potępił nadużycia w chórze chłopięcym katedry w Ratyzbonie, który prowadził przez 30 lat (1964-1994). Zapewnił, że nie wiedział o molestowaniu, choć przyznał, że zdarzało mu się policzkować chłopców podczas prób.
    W wywiadzie dla wydawanego w Bawarii dziennika “Passauer Neue Presse” 86-letni były dyrygent chóru katedralnego Regensburger Domspatzen powtórzył, że nie miał pojęcia o molestowaniu seksualnym. – Nigdy nie było mowy o problemie nadużyć seksualnych – powiedział Ratzinge
    zrodlo: http://www.tvn24.pl/-1,1646822,0,1,brat-papieza-policzkowal-chorzystow,wiadomosc.html

    Z pewnoscia pojawi sie komunikat Watykanu, ze Papiez brat teraz b cierpi i tyle tego bedzie.
    Zainteresowanym naduzyciami polecam pelnometrazowy, dokumentalny film (http://www.iplex.pl/vod/p1276-deliver_us_from_evil.html)

    Polubienie

  10. Kontrowersyjna wypowiedź w telewizji FOX Lauren Ashley, tegorocznej kandydatki do tytułu Miss Kalifornia, wywołała oburzenie. Dziewczyna powiedziała, że jej zdaniem biblia “nie pozostawia wątpliwości w kwestii gejów. Oni powinni być skazani na śmierć”.
    zrodlo: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7602734,Kandydatka_na_Miss_Kalifornii__Geje_powinni_zginac_.html

    i cudowny komentarz jako jedna z wypowiedzi, które rozgorzały na forach:
    Zacznijmy od napletka. Bóg, okazuje się, nie znosi napletków:
    “Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano ciała jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną.” (Rdz 17, 14)

    Niespecjalnie lubi też, jak ktoś ma za dużo kasy. Mam nadzieję, że słabo zarabiasz?
    “Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.” (Mt 19, 24)

    Nie cierpi też kobiet w spodniach. I Piesiewicza:
    “Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego.” (Pwt 22, 5)

    Bóg w ogóle jest wrażliwy na kwestie mody. Nie toleruje np. kobiet bez kapelusza. Już woli łyse:
    “Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę!” (1 Kor 11, 5-6)

    Bozia daje też wiele cennych wskazówek w kwestii odżywiania. Brzydzą go do głębi owoce morza…
    “Ale każda istota wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was obrzydliwością. Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i brzydźcie się ich padliną. Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo łusek, będą dla was obrzydliwością.” (Kpł 11, 10-12)

    …i niewysmażone steki:
    “Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia.” (Rdz 9, 3-4)

    autor: http://ludzie.gazeta.pl/g.suss/0,0.html

    Bardzo fajne wartości i korzenie Europy 😀

    Polubienie

  11. Każda polska diecezja ma przynajmniej jednego egzorcystę.
    W ostatnich trzech latach ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie. Egzorcyści tłumaczą to krótko: “Jest nas tylu, bo jesteśmy potrzebni. Problem narasta”. Dlaczego? Bo interesujemy się okultyzmem, wróżbami i “zawieramy pakty”. – Śmieszne?

    Każdy, kto zetknął się z człowiekiem opętanym, albo zniewolonym, wie, że to nie żart – podkreśla egzorcysta, ks. Andrzej Grefkowicz. Przez ostatnie lata nie zmieniło się tylko jedno: niedowierzające opinie psychiatrów.

    Pierwszy raz spotkali się 22 lata temu. W spotkaniu wzięło wtedy udział zaledwie kilku duchownych.
    W 1999 roku polskich księży egzorcystów, wówczas już nominowanych do sprawowania tej posługi przez biskupów, było trzydziestu.
    Dziś jest ich ponad stu i liczba ta cały czas rośnie. Już teraz kapłanów, którzy mają mandat kościoła na przeprowadzanie egzorcyzmów, w Polsce jest najwięcej w Europie – oprócz Włoch.

    zrodlo: http://www.tvn24.pl/-1,1642784,0,1,szatan-coraz-czesciej-straszy-polakow,wiadomosc.html

    Opętania dotyczą jak zwykle tylko owieczek 🙂 nikt inny nie ma problemu tylko”wierni”.
    Wniosek?KK powoduje opętanie.
    Stosuje do tego celu hipnozę i NLP w każą niedzielę,oraz propagandę internetową
    uczy wierzyć w istnienie Szatana a kim jest człowiek który w Satana wierzy?
    Satanistą
    Czy jakiś katolik wątpi w istnienie Szatana?Nie ,stąd problem z „opętaniami”.

    Pojawił się KK pojawiła się ciemnota i zabobon.
    http://www.sfora.pl/Ogromne-kolejki-do-egzorcystow-w-Polsce-a48466

    Sam termin’opętanie’zyskał z czasem znaczenie wyłacznie pejoratywne
    głównie dlatego że podobna praktyka stanowi element wielu kultów
    z jakimi judeochrześcijaństwo chce konkurować,niszczy je i wykorzystuje cudze techniki dorabiając do tego włąsną ideologię i otoczke.

    W neojudaizmie/katolicyzmie czy judeochrześcijanstwie,praktykowane są rytualne opętania
    Istnieją dwa typy opętań.

    Pierwszy nazywa się “zstąpieniem Ducha Świętego”
    (zbiorcze określenie różnych wywoływanych na mszy duchów)
    kiedy to”duch święty” zstępuje na wybrane osoby które w ten sposób doświadczają ekstazy,
    zaczynają bełkotać w”nieznanych językach” itd itp.

    W momencie kiedy wyznawcę opętuje jakiś aspekt judeochrześcijańskiego bóstwa
    jest to oczywiście opętanie dobre

    Drugi typ opętania to kiedy człowieka opętuje ktoś inny niż jeden z aspektów jedynego słusznego bóstwa
    czyli według judeochrześcijan diabeł, choć tak naprawdę może to być bóstwo nastawione pokojowo
    duch natury, czy jakakolwiek inna z wielu istot.
    To jest opętanie złe albowiem:

    Kiedy Kowalski czyni rzeczy które czynił Jehoshua ale nie identyfikuje się z KRK
    to czyni to za sprawą Szatana.
    Jeśli jednak ten sam Kowalski jest gorliwym wyznawcą KRK,to cuda które czyni
    są natchnione mocą Ducha Świętego.Amen.

    Część z tych bytów, prześladowanych przez judeochrześcijan przez setki lat
    nienawidzi judeochrześcijańskich symboli.Nie wszystkie.
    Dlatego właśnie judeochrześcijanie nie powinni zajmować się okultyzmem/mistycyzmem
    bo dla złych ludzi duchy są złe.

    Bałwochwalstwo nie występuje nigdzie poza kościołem katolickim.

    Polubienie

  12. „Fundamenty nowego, słowiańskiego sposobu na życie

    Logicznym wnioskiem nasuwającym się po analizie współczesnej cywilizacji, opartej na globalnym pasożytnictwie i niepohamowanej konsumpcji jest jej końcowe unicestwienie. Polityczne, gospodarcze, społeczne, środowiskowe problemy to tylko wskaźniki nadchodzącego procesu. Antyludzki system powoli się rozpada i jego koniec jest nieunikniony. Nie ma znaczenia jak to się stanie – ważne będzie co dalej. (…)”

    (http://innemedium.pl/wiadomosc/fundamenty-nowego-slowianskiego-sposobu-zycie)

    Polubienie

  13. Zgorszenie prawdą
    Poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Migalski z PJN poczuł się dotknięty wystawą, jaka miała miejsce w PE.
    Wystawa nosiła tytuł „Bieda w Polsce – obrazy i fakty”. Wystawę zorganizowała Gabriele Zimmer, niemiecka europosłanka z ramienia Partii Lewicy, od lat zajmująca się kwestiami biedy i wykluczenia w Niemczech i innych krajach Europy. Ekspozycja zawierała fotografie zrobione przez krajowych fotografów i teksty oraz dane dostarczone przez Piotra Ikonowicza, działacza społecznego związanego z Ruchem Palikota. Polski Migalski tymczasem uznał wystawę za akt szowinizmu i nacjonalizmu (sic!). Dziwne, że europosłowi, który wielokrotnie głosował za dogadzaniem bogatemu klerowi, przeszkadza wystawa obrazująca prawdę, a nie przeszkadza fakt, że polskie dzieci są najbiedniejsze w Europie, często nie dojadają, niemal 1,3 mln z nich żyje w ubóstwie. Za: aktualności „FiM”
     
    GORĄCY TEMAT – Ofiara ekologiczna [ Polskie lasy – starodrzew ]
    null
    Państwo zbudowało diecezji parking na obszarze chronionym przyrodniczo. Operacja kosztowała 5,5 mln zł, zlikwidowano ponad 300 drzew i krzewów, dzikie ptaki wyemigrowały…

    POLSKA PARAFIALNA – Policja na klęczkach
    null
    Przynajmniej dwa razy w roku ogólnopolskie fetowanie okraszone obowiązkowo mszą świętą. Poza tym wiele drobniejszych okazji do adorowania Najświętszego Sakramentu. Co polski policjant musi umieć? Odpowiedź jest oczywista: pacierz.
    Co należy do zadań Policji? Nadstawiać drugi policzek bandycie. Zawsze i wszędzie przebaczać. Kochać, szanować i usługiwać kapłanom. A nade wszystko – modlić się, modlić, modlić… Być może sam Donald Tusk nieczęsto klęka przed klerem, ale podległe mu służby państwowe klękają aż niemiło.

    Za: najnowszy nr tygodnika „FiM”
     
    Chrystianizacja Afryki (dzisiejsza audycja z radia „FIM”) :
    http://www.faktyimity.pl/Portals/1/Files/Media/audio/2012/FIM_18_pazdziernika.mp3

    Religie afrykańskie : http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1503

    Janusz Palikot opublikował listę polskich talibów :
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/5280723,wiadomosc-drukuj.html

    Wolontariusz skazany za molestowanie dziewczynek w Afryce :
    http://natropie.onet.pl/crimestory/5277469,artykul-drukuj.html

    Polubienie

  14. hej , wrzucam offtopic – wybaczcie, ale uwazam to za bardzo ciekawe i bliskie duchu slowianstwa i ich tradycji a mianowicie kulture aborygenska. Mimo, ze znajduje sie ona po drugiej stronie swiata jest bardzo, bardzo bliska temu co sie dzialo w czasach poganskich…

    bardzo ciekawy artykul:

    http://studiozaprog1.blogspot.com.au/2011/05/piotr-listkiewicz-australia-przekleta_13.html#more

    wywiad z osoba piszaca ten artykul:

    http://przeglad.australink.pl/artykuly/listkiewicz.php

    oraz jego filmy:

    http://przeglad.australink.pl/film/wposzukiwaniu.php

    Od dwoch lat jestem w Australii, i w zwiazku z moimi niezbyt milymi odczuciami co do panujacej tu zachodnio-cywilizacyjnej kultury zaczolem szukac korzeni :).

    Wydaje mi sie, ze jest to godne zainteresowania, poniewaz poganstwo zostalo zniszczone przez kosciol 2 tysiace lat temu, to zato aborygeni nadal zyli spokojnie to konca 18 wieku i mimo ze potem zostali poddany niesamowitym represja ze strony angielskich najezdzcow to wielkosc i niedostepnosc ladu austrliajskiego pozwolila do dzisiejszych czasow dotrwac w niezmienionej formie plemionom aborygenskich w niektorych (mniej dostepnych) miejscach tej ziemi….

    Polubienie

    • thot636:

      Dzięki za linki.
      O Aborygenach kiedyś wspomniałem w jednym z tekstów.
      Przypomniałem o tym, że do lat 60-tych XX w. traktowani byli oni przez białych jako „flora i fauna” australijska, a nie jako ludzie. I o tym, że z ich świętości – Uluru – biała dzicz zrobiła sobie atrakcję turystyczną, depcząc święte miejsce buciorami.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Uluru

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.