Częstochowa – demaskowanie katolickiej mitologii

.

W taki oto patetyczny sposób przedstawił na płótnie „Obronę Częstochowy” January Suchodolski.

.

.

Tutaj mamy kolejny obraz przedstawiający zaciekły szwedzki szturm na mury.

.

.

A tutaj mamy jeszcze inny obraz przedstawiający „potęgę” szwedzką i Jasną Górę bronioną przy pomocy „niebios”.

.


.
Tymczasem szturmy przedstawione na dwóch pierwszych obrazach nigdy się nie odbyły. Podczas trwającego w okresie od 18 listopada do 27 grudnia 1655 oblężenia Szwedzi nie przeprowadzili ani jednego szturmu. Siły szwedzkie nie były aż takie imponujące, a klasztor był dosyć dobrze obwarowaną twierdzą, a nie „kurnikiem”. Sam szwedzki dowódca informował króla, że bez lepszej artylerii i dłuższego oblężenia klasztoru nie zdobędzie.

Jak podaje wikipedia:

„Twierdza znajdowała się pod ostrzałem, jednak lekkie działa jakimi dysponowali Szwedzi nie mogły zaszkodzić oblężonym. Dopiero 11 grudnia dotarła pod Jasną Górę artyleria oblężnicza, która dawała oblegającym możliwość zburzenia murów klasztornych. Składały się na nią dwie wielkie półkartauny 24-funtowe i cztery ćwierćkartauny 12-funtowe wraz z którymi przybyły 2 kompanie (200 zaciężnej piechoty niemieckiej) z polskiego regimentu pułkownika Fromholda Wolffa, które przeszły na służbę szwedzką. Po przybyciu ciężkich dział wzrosła intensywność bombardowania twierdzy, jednak z powodu braku amunicji Szwedzi musieli przerwać ostrzał.

„…jednak z powodu braku amunicji Szwedzi musieli przerwać ostrzał”!

Czyżby to też było cudem żydówki?

Co katolicy kompletnie przemilczają to fakt, że „Hektor Jasnogórski”, przeor Kordecki wyrzekł się Jana Kazimierza i oddał się pod protekcję Karola Gustawa. Oto fragment listu przeora Kordeckiego do generała Müllera, dowódcy wojsk szwedzkich pod Jasną Górą z 21 listopada 1655 r:

„Ponieważ całe królestwo polskie posłuszne jest Najjaśniejszemu Królowi Szwecji i uznało Go za swego Pana, przeto i my wraz ze świętym miejscem, które dotąd królowie polscy mieli we czci i poszanowaniu, pokornie poddajemy się Jego Królewskiej Mości Panu Szwecji, zgodnie z listem z dnia 28 października, nadesłanym nam przez Wielmożnego Posła Wittenberga. Nasze poddanie się ponawiamy w liście do Warszawy (do króla Karola Gustawa – przyp. B.M.), na który łaskawej obecnie czekamy odpowiedzi. Jako wierni poddani Jego Królewskiej Mości Króla Szwecji, a naszego Najmiłościwszego Pana, nie myślimy podnosić więcej oręża przeciwko wojsku Waszej Dostojności”. (tj. Müllera – B.M.). „Zanosimy ustawiczne modły do Boga i Najświętszej Bogarodzicy, czczonej w tym miejscu, o zdrowie i pomyślność Najjaśniejszego Pana, Króla Szwecji, Pana i Protektora naszego Królestwa…”
O polskim królu, Janie Kazimierzu, Kordecki najwyraźniej już zapomniał!”

Już sama wikipedia podaje naciąganą interpretację pewnych faktów napisaną zapewne przez jakiegoś katolika:

„Obrona Jasnej Góry była przede wszystkim triumfem w wymiarze religijno-symbolicznym. Zdaniem niektórych, oblężenie to nie było punktem zwrotnym w przebiegu potopu szwedzkiego i nie było początkowo szeroko znanym faktem. Przeczy temu jednak fakt, że z Wielkopolski szła wyprawa na pomoc Częstochowie pod wodzą starosty babimojskiego Krzysztofa Żegockiego, która jednak dotarła na miejsce już po odejściu Szwedów. Biorąc pod uwagę stosunek ówczesnych ludzi do religii, oblężenie klasztoru jasnogórskiego musiało wywrzeć bardzo poważny wpływ na dotychczasową postawę tych spośród szlachty, którzy do momentu oblężenia byli lojalni wobec najeźdźców.

No cóż – wprawdzie na odsiecz Jasnej Górze ruszył z Wielkopolski oddział Krzysztofa Żegockiego, ale 800 Polaków stało przy oblegających Jasną Górę Szwedach nadal. Na nich jakoś szwedzki „zamach” na owo „sanktuarium” nie wywarł wrażenia. Jeśli wierzyć dodatkowo Sienkiewiczowi, byli wśród nich katolicy, którzy w okresach rozejmów i pertraktacji wpuszczani byli nawet do klasztoru na nabożeństwa.

Oblężenie nie było „przełomem” potopu szwedzkiego. Nie wszyscy Polacy, jeszcze przed oblężeniem Jasnej Góry, podpisali kapitulację poddając się Szwedom  i nie wszyscy odstąpili Szweda na wieść o oblężeniu. Oblężenie to było  jednym z wielu epizodów potopu, bez przypisywanego mu przez katolików znaczenia. Znacznie większe i przełomowe znaczenia mogła mieć bitwa pod Krosnem, w której  Szwedzi ponieśli pierwszą dużą porażkę.

Przyczyną odwracanie się Polaków od Szwedów były dokonywane przez nich gwałty i grabieże. Szwedzi łamali wszelkie wcześniej dawane przez nich gwarancje poszanowania życia, majątku i zwyczaju Polaków i tym nastawili do siebie wrogo tych, którzy pierwotnie poddali się pod panowanie Karolowi Gustawowi. Ot i cała tajemnica „zrywu” Polaków. Z obroną Jasnej Góry nie miał on kompletnie nic wspólnego.

Przy okazji potopu Litwina Janusza Radziwiłła przerobiono (m.in. przy pomocy Sienkiewicza) na niewyobrażalnego zdrajcę – choć on miał prawo bardziej troszczyć się o dobro Litwy niż o los Korony. Natomiast zdrajcę Sobieskiego, który też przeszedł na stronę Karola Gustawa wybrano lata później na króla.

No, ale Sobieski był katolikiem, a nie kalwinem…

A ponadto uratował on później katolicki Wiedeń przed Turkami.
Przy okazji tejże jego „wiekopomnej odsieczy wiedeńskiej” historia szyderczo zadrwiła sobie z katoliko-polaków.
Ocalony przez Polaków Wiedeń 89 lat później przystąpił z chrześcijańskiej wdzięczności za odsiecz do I rozbioru Polski. A jedynym państwem, które rozbiorów Polski nigdy nie uznało była pokonana pod Wiedniem przez Sobieskiego Turcja.
Czyż nie lepiej byłoby nam z nią się sprzymierzyć? Zamiast z katolickim Wiedniem…?

Ale wracam do Jasnej Góry..

Wymiernym efektem obrony Jasnej Góry były tzw. „śluby lwowskie”. Oddaję w tym miejscu głos wikipedii:

„Przyrzeczenia królewskie miały poderwać do walki z najeźdźcami nie tylko szlachtę, ale i cały lud. Monarcha oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Polski i obiecał, że poprawi sytuację chłopów i mieszczan, kiedy tylko kraj zostanie uwolniony spod okupacji. Po ślubowaniu króla, w imieniu senatorów i szlachty, podobną rotę odczytał podkanclerzy koronny biskup krakowski Andrzej Trzebicki, zaś wszyscy obecni powtarzali słowa jego ślubowania.
Obietnice wobec niższych stanów nie zostały zrealizowane z powodu stanowczego sprzeciwu szlachty.”

.

.

Zastanówmy się, co skłonić mogło Jana Kazimierza do złożenia tych ślubów

A więc król wyraźnie kokietował katolików, którzy wcześniej sami zresztą masowo przechodzili na stronę szwedzką. Ogłaszając czczoną przez katolików żydówkę Miriam „Królową Polski” stawał się on w oczach katolików krzewicielem i patronem wiary.

Ponadto pragnął król zachęcić do walki ze Szwedami nie tylko szlachtę, ale i niższe stany. Stąd obiecanki cacanki odnośnie zamiaru poprawienia ich sytuacji.

Przy tej okazji król i wszystkie pozostałe osoby biorące udział w ślubowaniu powinny przejść do historii jako krzywoprzysięzcy. Ślubowali poprawę losu ludu, ale ślubowania tego nie dotrzymali.
Że co? Że nie mogli go dotrzymać, bo szlachta tego nie chciała?
No i co z tego, że nie chciała…
A nie mógł tak podkanclerzy koronny biskup krakowski Andrzej Trzebicki postraszyć szlachtę piekłem, gniewem bożym, anatemą czy ekskomuniką?
Mógł!
Ale tego nie zrobił.
Bo i on nie chciał poprawy sytuacji chłopów  i mieszczan.
Bo z kogo by zdzierał wtedy bezkarnie pieniądze.
On i jego kumple po fachu w czarnych kieckach…

Owa obietnica złożona przez króla i dygnitarzy przed ołtarzem żydowskiego bożka była typowym przykładem taktyki – jak trwoga to do…chłopów... Niech walczą, niech bronią kraju, niech biją wroga.
A jak wróg zostanie pokonany, to chłopa znów zapędzi się z chrześcijańską miłością bliźniego nahajem do odrabiania pańszczyzny. I chrześcijański pokój boży będzie znów zapewniony…

Podobnie postępowała katolicka szlachta z Kozakami. A potem dziwiła się, że robią oni powstania. Przy czym Kozaków wbrew ich woli na chama i na potęgę katoliczono, przeciwko czemu też się buntowali. I czemu dali wyraz np. w kilku zapisach ugody zborowskiej.

„- w 3 województwach ukraińskich: kijowskim, bracławskim i czernihowskim urzędy miała pełnić tylko szlachta prawosławna,
– zgodzono się przyznać miejsce w Senacie prawosławnemu metropolicie kijowskiemu,
zabroniono powrotu duchowieństwa unickiego na ziemie Ukrainy (województwa czernihowskiego, kijowskiego, bracławskiego),
jezuici mieli się wyprowadzić z Kijowa i innych miast województw bracławskiego, kijowskiego, czernihowskiego”.

Oddanie Rz’plitej pod opiekę „Matki Boskiej” na niewiele się  – oceniając to w dalszej perspektywie historycznej  – zdało. Być może wzięła ona datę ślubów lwowskich (1 kwietnia) jako primaaprilisowy dowcip Polaków i obraziła się o to. Jedno jest wszak pewne – niewiele troszczyła i troszczy się ona o jej „ziemskie”, polskie królestwo.
Stąd też pojawiały się pomysły, aby ją zdetronizować.

Na marginesie jeszcze przypomnę, że katolicy wykorzystali potop do wprowadzenia kary śmierci za odstępstwo od katolicyzmu. Wprowadzono to barbarzyńskie bezprawie w 1668 roku.
Uzasadniano to kolaboracją protestantów ze Szwedami. Ale przecież katolicy też masowo przechodzili na stronę szwedzką. Nawet pod Jasną Górą Szwedom asystowali.
Z drugiej strony – jeśli pamiętamy, że katolicy „nawracali” protestantów m.in przy pomocy urządzanych przeciwko nim tumultów (zakazaniu których sprzeciwił się m.in  jahwista-żydłak-fanatyk ks. Skarga) to nie można się dziwić, że protestanci woleli szwedzkiego Wazę protestanta  niż jego krewnego, „polskiego” Wazę katolika.

A teraz jeszcze o jednej rzeczy, którą katolicy także kompletnie przemilczają…

Zanim Częstochowa została skatoliczona, istniało tam ważne święte miejsce pogańskiego kultu. Nasi przodkowie czcili tam Lailę-Ładę-Ledę.

„Laila, Lajla, Leila, Lejla, Dzidzilejla także Łada, Łado, Lada, Lela, Lila) – indoeuropejska bogini Słowian, Macierz Bogów. Matka bliźniaczych bóstw męskich Lela i Polela oraz córki Bode (Bodai). Jan Długosz w swoich Kronikach wspomina Lailę jako boginię Mazowsza. Jednym z miejsc kultu Łady była Łysa Góra, innym Jasna Góra w Częstochowie. Swoje święto Bogini Laila miała w okresie zaanektowanych przez katolicyzm zielonych świąt. Była częścią kultu macierzyństwa – patronka porodów, urody, urodzaju. Ceremonie Lajkonika są pozostałością kultu bogini Laili, Lajli w okolicach Krakowa. Laila jest matką dwóch synów o duchowych cechach, będących parą bliźniąt kapłanów. Imię i cechy są podobne do rosyjskiej i litewskiej wersji Bogini Lada, Łada czy libijskiej Leto. Oznacza kobietę, matkę, a po polsku bardziej zdrobniale, dzieweczkę lub mateczkę, oczywiście taką BOSKĄ. Modlili się do niej o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć jej oddając bardzo dzikimi szamańskimi obrządkami – jak opisuje boginię Jan Długosz. Łada to bogini ładu i porządku we wszechświecie.

(…)

„Imię Laila, Leila podobnie w różnych regionach wymawiane było regularnie i potajemnie czczone jeszcze w XIX wieku przez Żyrców, Żerców – kapłanów ofiarniczych. Istnieją nawet tradycyjne rytuały zachowane wśród ponad 50 kapłańskich rodzin żyjących w Polsce, które kult Bogini Laili przechowały i prowadzą ciągle, acz trzeba mieć bardzo sporo szczęścia by trafić na tych, co kult przechowują włącznie z nieodłączną historią męczeństwa i prześladowań jego wyznawczyń i wyznawców.

Chrześcijaństwo próbowało skierować tradycyjny kult BOGINI na Żydóweczkę MARYJĘ, ale przez kilka stuleci się to niezbyt udawało i Świątynki Bogini żyły po kniejach własnym życiem, choć każdą złapaną przerabiano na kult Maryjki, przyczyniając się do wzrostu antyżydowskich fobii w religijnym narodzie polskim, od wieków i tysiącleci cześć BOGINI LEILI składającym. Przymioty Bogini przepisywano na siłę do Maryjki, takie jak Królowa Niebios, ale to imię LAILA, LEILA jest prawdziwym bóstwem ukrytym pod nazwami takimi jak Matka Boska, Królowa Polski, Królowa Nieba.”

(…)

„W Częstochowie, na Jasnej Górze był piękny słowiański klasztorek dla dziewic poświęconych Bogini i wielka szkoła duchowa, kapłańska dla Ofiarnic Bogini Lajli. Został spalony razem z załogą przez przybyłą z Węgier do Polski militarną sektę Paulinów. Zamordowano około 80-100 kapłanów i kapłanek, paląc ich żywcem. Łącznie w pogromie najazdu paulińskiego zginęło ponad 3 tysiące wyznawców kultu bogini Lajli. Łysa Góra Świętokrzyska powinna być jak najbardziej odrestaurowana jako miejsce na kult BOGINI Lajli, który tam czasem jeszcze po cichu ktoś okazjonalnie sprawuje! Jan Długosz w swoich Kronikach wspomina Lailę jako boginię powszechnie czczoną na całym Mazowszu. Bogini jako Lada była czczona powszechnie w całym dorzeczu Warty. Słowo Ladacznica w swym pierwotnym znaczeniu wskazywało na dziewice poświęcające się świątynnej służbie Bogini Lada, nie miało żadnej konotacji seksualnej z wyjątkiem dziewictwa i świątynnej służby dla Bogini. Służebniczki bogini były brutalnie brane w niewolę i sprzedawane do ówczesnych burdeli chrześcijańskich, stąd późniejsze pejoratywne określenie ladacznica oznaczające kobiety zmuszane do niewolniczego seksu przez chrześcijańskich najeźdźców.

Wszystkie starsze, budowane w Polsce kościoły katolickie i sanktuaria pod wezwaniem maryjnym były pierwotnie miejscami kultu słowiańskiej Bogini, a ich chrystianizacja polegała głównie na przypisaniu cech lokalnej Bogini do katolickiej Maryi, pozostawiając tytuły, jak Królowa Nieba czy Matka Boska. Każde znajdowane miejsce kultu słowiańskiej bogini zamieniano w kościół lub sanktuarium maryjne, a proceder ten był powszechny jeszcze w XVI-XVIII wieku, podczas gdy w XIX wieku mamy jedynie pojedyncze takie incydenty.”

W związku z powyższym tekstem na pewnym hellenofilskim forum toczyła się dyskusja.
W demagogicznych chwytach celował tam Moderator Heliodromus Feanaro, uzupełniający jego komentarze sentencją:

„Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…”

Dionizos to nikt inny niż Bachus. Między innym bóg wina.

Proponowałbym w tym miejscu Feanaro trochę mniej ochoczo czcić Dionizosa. A do wina polecam mu metodę Zagłoby: jeść słonecznik albo siemię z konopi (z tym ostatnim mogą być problemy); olej słonecznikowy/konopiany jako lżejszy na winie się unosi i z winem idzie do głowy. Przez co – to już moja podpowiedź – trochę mu ją naoliwi. A potrzebuje tego Feanaro koniecznie, oj potrzebuje…

Pisze on:

„To jest jakaś piramidalna bzdura  ;D Autor tego „źródła” które podałeś sfałszował nawet Kronikę Długosza. Łada nie jest u Długosza żadną „boginią Mazowsza” lecz MĘSKIM bóstwem wojny, przyrównanym przez kronikarza do Marsa.

A przecież Długosz w innym miejscu tę samą Ładę identyfikował w Wenerą – boginią miłości:

Łada (Lyada), pradawne bóstwo słowiańskie, pojawiające się w panteonie Długoszowym. Długosz w swoim wyliczeniu bóstw polskich umieścił Ładę na drugim miejscu, pisząc co następuje: „Marsa nazywali Ładą. Wyobraźnia poetów uczyniła go wodzem i bogiem wojny. Modlili się do niego o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć mu oddając bardzo dzikimi obrządkami.” Jana Długosza Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, red.:J. Dąbrowski, Warszawa 1961. Lajla występuje także jako Dzidzileyla, Dzidzilejla, Dzidzilela – pradawna bogini słowiańska pojawiająca się w panteonie Jana Długosza jako odpowiednik Wenery. Słowianie „Wenerę nazywali Dzidzileylą i mieli ją za boginię małżeństwa, więc też upraszali ją o błogosławienie potomstwem i darowanie im obfitości synów i córek” – pisze Aleksander Brückner, Annales I.

W kolejnych dwóch komentarzach ten miłośnik Dionizosa pisze tak:

„Niestety bez wykopalisk archeologicznych (a tych o ile wiem na Jasnej Górze nie było) są to jedynie nasze dywagacje. A czasem można się srodze zawieść. W latach 60. jeden z mniej poważnych autorów napisał że na Górze Chełmskiej koło Koszalina było pogańskie sanktuarium. Przeprowadzone w latach 80. i 90. wykopaliska nie potwierdziły tych rewelacji, ale legenda niestety zaczęła żyć już własnym życiem. I była parę lat temu akcja RKP w sprawie „ochrony miejsca kultu pogańskiego na Górze Chełmskiej”, którą rychło utrącił list z Ministerstwa Kultury (http://www.rkp.w.activ.pl/images/stories/pdf/0dp0.pdf).

„Z tym „oraniem fundamentów” to lekka przesada, bo takich praktyk nie było – na fundamentach budowano kościoły. Gdyby istotnie istniała świątynia pogańska, to nawet drewniane fundamenty by się zachowały – na dziedzińcu szczecińskiego zamku wykopano parę tygodni temu bardzo dobrze zachowane fundamenty z XI wieku. A zamek był wielokrotnie przebudowywany w ciągu wieków, a podczas ostatniej wojny przeorany nalotami dywanowymi
http://portyk.pantheion.pl/index.php?topic=1101.msg8588#msg8588

No cóż – jest to po prostu szczyt ignorancji pomieszany z zarozumiałością i arogancką pewnością siebie.
Przypomnę w tym miejscu, że znaną daleko poza granicami ziem Redarów świątynię Swarożyca w Radogoszczy jahwiści do tego stopnia zniszczyli, że do dzisiaj historykom i archeologom nie udało się ustalić, gdzie była ona zlokalizowana. A Radogoszcz/Retra było bardzo ważnym sanktuarium pogańskim, do którego przybywali nie tylko Słowianie, ale i niesłowiańscy poganie, a nawet chrześcijanie z dalekich stron szukając tam porady u znanej wyroczni.

Z jeszcze bardziej znanej Arkony pozostał po zajęciu jej przez katolików jedynie wał ziemny,
.

.
współczesna rzeźba Świętowita

.

.

i haniebnie, na „leżąco” wmurowany w ścianę jahwistycznego kościoła leżącego kilka kilometrów dalej święty kamień Świętowita z kompletnie unicestwionego  słowiańskiego sanktuarium.

.

.

Jeśli więc udało się katolikom do tego stopnia zetrzeć z powierzchni ziemi znane świątynie pogańskie, to jakiż to problem był dla nich unicestwić święty gaj na Chełmskiej Górze? Bo na Górze Chełmskiej sanktuarium było gajem a nie świątynią. A gdyby nawet była to i drewniana świątynia – to niszczycielskim zapędom katolików i tak by się ona nie ostała. Nie takie rzeczy całkowicie i doszczętnie fanatycy katoliccy niszczyli. Ta dzicz zacierała wszelkie ślady starych słowiańskich kultów.
Pismo z „ministerstwa kultury” jest śmieszne. Ministerstwo to troszczy się głównie o jedynie słuszną kulturę – tę nadjordańską.
W czasach PRL nie było dużo lepiej. Komuniści sami propagowali mit Polski piastowskiej, a nie pogańskiej, przedpiastowskiej. Gdyby mogli, to wykazaliby, że Słowianie przed Mieszkiem byli ateistami.

A wykopane w Szczecinie „fundamenty” nie wiadomo jeszcze czego fundamentami były.

„- Kamienie są wciśnięte w glinianą ławę. Na tym znajdowała się konstrukcja drewniana – tłumaczy Marek Dworaczyk, z Instytut Archeologii i Etnologii PAN, kierujący pracami wykopaliskowymi na zamku. – Murek ma pół metra szerokości i 9 m długości. To może być pozostałość po siedzibie kasztelana szczecińskiego albo księcia Warcisława.

W tym samym miejscu archeolodzy (m.in. studenci US) odkryli ślady po innej budowli. To mogą być fundamenty kościoła św. Wojciecha, który ufundował św. Otton (z misją chrystianizacyjną na Pomorze, m.in. do Szczecina, przybył w 1124 r.). Jak to potwierdzić? Trzeba kopać głębiej.

– Kościół św. Wojciecha powstał w miejscu pogańskiej świątyni Trzygława. Gdybyśmy znaleźli coś niżej, to byłaby wielka gratka dla mediewistów z całej Europy – mówi Dworaczyk.

Trzygłów (Trzygław, Trygław) to bóstwo słowiańskie, czczone m.in. na wyspie Wolin i w Szczecinie. Tu znajdowała się główna świątynia, z posągiem o trzech głowach. Po zajęciu Szczecina przez Bolesława Krzywoustego miejsce jego kultu zniszczono.”

http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,11478684,Odkrycie_swiatyni_Tryglawa_tuz___Trzeba_kopac_glebiej_.html#ixzz282tKoLUV


Miejsce jego kultu (Trygława) zniszczono.

A ponieważ znam katolicką zaciekłość, zapiekłość i ich talent do niszczenia śladów własnej kultury, zwłaszcza u zdrajców i zaprzańców jak Krzywousty, obawiam się, że śladów świątyni Trygława w Szczecinie nigdy archeolodzy nie odkryją. Nawet, gdyby budowę zbiornika odwołano.

Tak więc szanowny Feanaro – mniej wina pić radzę, mniej Dionizosa, a więcej Swarożyca, Trygława i Świętowita czcić zalecam. Głowa wtedy pracuje cokolwiek sprawniej…

Wracam jeszcze do Częstochowy.
Tam być może znaleziono by ślady starego pogańskiego kultu. Jeśli prawdą jest, że:

„W Częstochowie, na Jasnej Górze był piękny słowiański klasztorek dla dziewic poświęconych Bogini i wielka szkoła duchowa, kapłańska dla Ofiarnic Bogini Lajli. Został spalony razem z załogą przez przybyłą z Węgier do Polski militarną sektę Paulinów.

Tyle, że jahwiści za żadne skarby nie pozwolą na to, aby na terenie przywłaszczonego sobie przez nich terenu pogańskiego sanktuarium, skatoliczonego i okrzyczanego świętością Polaków, rozkopać fundamenty ich klasztoru i pod nimi poszukać śladów naszej słowiańskiej przeszłości.
Dopiero gdy ten zabobon upadnie, będziemy mogli przeprowadzić tam badania archeologiczne…

.

opolczyk

.

ps.

Do napisania powyższego tekstu zainspirowały mnie dwa linki przesłane mi mailem przez Słowianina.
Pewnie okrzyczany zostanie on przez naszych przeciwników szatanem –  złym duchem kusicielem

http://docs5.chomikuj.pl/594302441,PL,0,0,Motyl-Bogdan—Ciemne-sprawy-Jasnej-Gory.RTF
http://www.wprost.pl/ar/42001/Ciemna-strona-Jasnej-Gory/?pg=2

.

.

36 thoughts on “Częstochowa – demaskowanie katolickiej mitologii

  1. co do Gory Helmskiej, kto powiedzial, ze nie odkryto tam sladow Swiatyni Poganskiej ? na YT jest na ten temat filmik, umieszczalem go kilka razy juz i na FB i w innych Portalach. Faktem jest, ze na Gorze Chelmskiej odkryto slady Chramu, umieszczono nawet tablice informacyjne …. na 2 tyg przed przybyciem Karola Wojtyly ktory mial poswiecic szczyt i wmurowac kamien wegielny pod sanktuarium dla Miriam, tablice usunieto a w miejscu Chramu przebadanym powierzcgownie przez Archeologow, zakonnice postawily kaplice…dzis murowana ! Tak, ze ten milosnik Dionizesa czy jak mu tam…zanim zacznie siac propagande jahvistow sam powinien dokladniej sie poinformowac. Co do listu RKP to prawda jest taka, ze RKP napisal pismo i dostal odpowiedz od podrzednego urzedasa calkiem jak z biurka biskupiego…RKP popelnil blad, ze przestal sie ta sprawa dalej interesowac. Krytykowalem to obszernie i w srodowisku RKP i na FB czy Forach Rodzimowierczych, Jezeli sie cos zaczyna, powinno sie isc za tym do konca…. w ostatecznosci zlozyc doniesienie w Prokuraturze gdyz w zeczy samej, sprofanowanie obiektu Poganskiego na Gorze Chelmskiej bylo zlamaniem prawa o ochronie zabytkow i dziedzictwa kulturowego. No coz, alez czego to koles „Ja zrobilem to i tamto z Miriam w klapie marynarki podarowanej mu przez Reagana” nie uczyni dla Wojtusia vel Janusia-Pawelka II w podziece za pomoc w obaleniu tego okropnego socjalizmu 😉

    Liked by 1 osoba

  2. „Owa obietnica złożona przez króla i dygnitarzy przed ołtarzem żydowskiego bożka była typowym przykładem taktyki – jak trwoga to do…chłopów… Niech walczą, niech bronią kraju, niech biją wroga.

    A jak wróg zostanie pokonany, to chłopa znów zapędzi się z chrześcijańską miłością bliźniego nahajem do odrabiania pańszczyzny. I chrześcijański pokój boży będzie znów zapewniony…” – olanie tej obietnicy zemsciło sie juz po 100 latach jak chłopstwo nie chciało stawać do walki z najeźdzcami w obronie zabieranych Rozbiorami Polski przywilejów szlacheckich czy majatków. Wielki rwetes był po kościołach, że „wieśniaki i pastuchy nie ruszają do boju jak Ojczyźnie larum grają”. Zupełnie jak teraz jak się Naród rekami zdrajców u sterów władzy wkreca w walke NATO przciwko Rosji.
    Też majac nadzieje iż „wieśniaki i małomiasteczkowcy dadzą się powymordowywać za przywileje nowozłodziejskich czy celebrydzkich”. Ten sam numer jest wam przez tych samych zdrajców w myckach szykowany.

    Liked by 1 osoba

      • Słowianin

        Nie można dziwić się stosunkowi żydo-chrześcijaństwa do niewolnictwa.
        Po pierwsze – żydo-chrześcijaństwo bazowało na tzw. „ST” – a tam niewolnictwo było czymś zalecanym przez plugawego Jahwe.
        Po drugie – obrzezany cieśla w „NT” też „nauczał”, aby niewolnicy pozostawali posłusznymi niewolnikami.
        Po trzecie – bez niewolnictwa zakorzenionego w Rzymie żydochrześcijaństwo tam po prostu by nie zaistniało.

        Kler od początku wiedział, że niewolnictwo było fundamentem i bazą tej nadjorańskiej dżumy dla nieobrzezanych jahwistów. Gdyby Rzym był urządzony „po słowiańsku”, żydochrześcijaństwo nie miałoby w Rzymie szans na zagnieżdżenie się.
        Podstęp Pawła/Szawła u Słowian by się nie powiódł. Na podatny grunt jego „broń ideologiczna” trafiła w zbudowanym na niewolnictwie Rzymie.

        Zenon Kalafaticz pisze tutaj bzdurę:
        „Św. Augustyn uważał niewolnictwo jako stan zgodny z naturą (czyli odwrotnie niż prawnicy i myśliciele rzymscy)”
        http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7566

        Niewolnictwo było w Rzymie dużo starsze niż żydochrześcijaństwo i było przez wielu prawników i myślicieli bronione jako stan naturalny.

        Liked by 1 osoba

  3. A co z artykułem o Święcie Plonów?Tym z forum Prawda.

    Mezamir:
    O jaki artkuł chodzi?
    opolczyk

    Lubię

  4. Moderator Feanaro to inaczej, znany z Wikipedii, moderator Stoigniew – rzeczywiście pewny siebie ignorant, który czyścił Wikipedię ze wszystkich bóstw Długoszowych i innych nie potwierdzonych przez Brucknera a przedstawionych w mojej Księdze Tura. Zaciekle tropił on tzw Białczyzmy. O Dziewannie twierdził że to nie bóstwo a kwiatek, a o Lelu i Polelu że to zaśpiewy.

    Święto rodzimowiercze Dziadów zostało w Wikipedii pod jego kontrolą przedstawione na żenującym, ośmieszającym poziomie, jako zabobon – można do dzisiaj przeczytać jak to „nie wylewano tej nocy za okno popłuczyn, żeby nie oblać brudami duchów przodków” – jakiś kompletny nonsens. Na wsiach nic nie wylewano nigdy przez okno – to zwyczaj z dzielnic robotniczych XIX-wiecznych miast, kiedy woda z mydłem nie nadawała się do podlania grządek ani dla zwierzaków – Na wsi polskiej zużywało się każdą kroplę wody.

    Opisy Dziadów tam przytoczone np – Dziady Mickiewiczowskie które nie są wcale obrzędem Wiary Przyrodzonej „świątecznym – ku pamięci” lecz obrzędem przywołania przodka w celach wróżbiarskich, przepowiedni – czyli to co opisuje Mickiewicz to nie jest święto tylko publicznie odprawiane działanie szamańskie, konkretne – wywoływanie ducha przodka. Uzasadnienia filozoficzne na Wikipedii – wszelkich obrzędów Wiary Rodzimej prezentują poziom 6-latka. To zgroza jakaś, która prowadzi do ośmieszenia Rodzimowierstwa – raczej uważam to za celowe ośmieszanie i poniżanie Rodzimowierstwa.

    Działalność osoby o pseudonimie Stoigniew w Wikipedii – identycznej z osobą Feanaro w Panteionie uważam za niesłychanie szkodliwą. Trzymanie tej osoby na Panteionie spowodowało moje poważne podejrzenia tego portalu o ukryty ateizm i przedstawianie z premedytacją rodzimowierstwa i jego obrzędów jako zabobonu.

    Liked by 1 osoba

    • Czesław:
      Nie wiedziałem, kto zacz – ów Feanaro. Aczkolwiek jego ignorancja i zarozumiałość natychmiast rzuciła mi się w oczy.
      Ma metalność dogmatolubcy, a jego „prorokiem” i „wyrocznią” jest jak widać Bruckner.
      Z wikipedycznej anty-„wiedzy” o Słowiańszczyźnie praktycznie nie korzystam. Wiedzę znajduję np. u Ciebie.
      Zastanawia mnie inna rzecz – mentalność człowieka, który pomiata własnym dziedzictwem kulturowym i duchowym.
      Jakoś tak się u nas zbyt często zdarza, że albo jest Polak wyznawcą przywleczonego znad Jordanu jahwizmu, albo podziwiaczem kultury antycznej Grecji czy Rzymu.
      A przecież my nie „gęsi”, mamy własną, piękną, mającą wiele tysięcy lat własną kulturę. Czyż nie jest najwyższy czas, abyśmy przestali sami z siebie robić kulturowego kopciuszka?
      Nie wiem, co powoduje lub kto stoi za takimi ludźmi jak Feanaro. Ale wygląda to na celową antysłowiańską i antypolską działalność mającą trzymać nas w kompleksach wobec cudzych kultur. Ta kampania ma nas po prostu utrzymywać w pozycji duchowych karzełków zapatrzonych w cudze i podziwiających wszystko co obce.

      Zapewniam Ciebie, że dla mnie walka z „Białczyznami” oznacza walkę ze Słowiańszczyzną.
      Ja sam jestem „Białczystą” i jeszcze raz dziękuję Tobie za wszystko, a zwłaszcza za wspaniałą Mitologię Słowiańską.

      Lubię

    • Mezamir:

      Stwierdzenie:

      „The Jesuit Order controls a worldwide network of schools, colleges, universities, seminaries, etc. This global network of Jesuit institutions is, in reality, a cover for a massive network of training centers that are used to let the Jesuits groom/indoctrinate/make-contact-with promising individuals, so that they can get them to positions of power in exchange for their obedience. Many top movers and shakers have been trained by the Jesuits and that is how they came into contact with the Order that they now are completely controlled by.”

      to czysta demagogia. Jezuici nie posiadają nawet małego ułamka przypisywanych im wpływów.
      Każdy może napisać, że jezuici/kosmici/reptilianie/cykliści/feminiści kontrolują światową sieć szkół.
      Tylko to należy wykazać!

      Mnie na „religii” też uczył jezuita. I co? Jestem „wychowankiem” jezuitów?

      Przeczytaj sobie uważnie i przemyśl choćby ten fragmencik:

      „Rabbi Jehoshua Ben Chananea, who died about A.D. 72, openly declared that he had performed „miracles” by means of the Book of Sepher Jezireh, and challenged every skeptic. Franck, quoting from the Babylonian Talmud, names two other thaumaturgists, Rabbis Chanina and Oshoi.”
      http://www.blavatsky.net/magazine/theosophy/ww/additional/christianity/JesuitryAndMasonry2of6.html

      Czy osoba, która ślepo wierzy w to, co rzekomo oświadczył jakiś żydowski rabin w I w. jest w stanie w sposób krytyczny i obiektywny myśleć?
      Jeśli ktoś bez zastrzeżeń wierzy w oświadczenia żydowskiego rabina z I wieku – to dla mnie jest on osobą kompletnie niepoważną i zwykłym żydłakiem, który nadal kolportuje żydowskie zmyły i dezinformacje.
      Taka osoba gotowa jest uwierzyć w każdą bzdurę, byleby miała ona żydowskie korzenie i sensacyjnie wyglądała.
      Tak więc z lektury tego tekstu rezygnuję.
      Szkoda mi czasu na wymysły naiwnej wyobraźni opartej o wiarę w oświadczenia żydowskich rabinów.

      Jak myślisz – komu zależy na tym, aby odwracać uwagę Goim od jedynego rzeczywistego globalnego spisku – spisku banksterów – i kierować uwagę ludzi na jezuitów czy masonów?

      Lubię

  5. Przecież templariusze to bankierzy 🙂 a jezuici są spadkobiercami templariuszy.

    Nie udawaj niewiedzącego. Templariuszy zlikwidowano, aby zawłaszczyć ich majątek. Jezuici nie zajmowali się bankami a propagandą.
    opolczyk

    Lubię

    • 1. Siła militarna,
      2. Władza ekonomiczna (zakonny skarbczyk),
      3. Artefakty z krucjat plus MAGICZNE KSIĘGI.

      3 była przyczyną ich likwidacji. Przynajmniej w świetle tego co piszą o nich i ich „tajnych rytuałach”. Niekoniecznie czcili diabła jak głosi kościelna propaganda ale na pewno był to byt nie po drodze z watykańczykami. Władza nie lubi dzielić się władzą z innymi.

      Lubię

  6. No własnie,mieli majątek,skąd?Jak zarabiali?Pewnie że nie mieli banków takich jak dziś mamy ale to szczegół,chodzi o metody.

    Lubię

  7. Co do templariuszy, byli zbyt silni i to przeszkadzalo tak papiezowi jak i krolowi Francji… Uwaza sie, ze Templariusze znali jakas tajemnice chrzescijanskiego kosciola, moze ten ich oslawiony Gral… w jakiej by nie byl formie… Naturalnie, ze zadluzenie krola i papieza bylo jednym z podstawowych powodow by sie ich pozbyc…. ale watpie by to wystarczylo by wytepic caly zakon….
    Zreszta te metode rozwiazywania problemu z dlugiem w taki sam sposob tylko nieco wczesniej przeprowadzili Dunczycy z Henrykiem II napadajac i palac Arkone u ktorej obydwaj byli niezmiernie zadluzeni. Henryk dostal jako premie plemiona Slowianskie na stalym ladzie, Dunczycy ziemie Ranow i ich majatek ! Tylko zdrajca Mieszko i jemu podobni wrocuili z gola d…. i wieloma obietnicami do domu bez pokrycia 😉

    Liked by 1 osoba

  8. Widocznie Mieszko I jako jednostka wybitnie pobożna i natchniona duchem seminazimu (katolactwa) nie pragnęła dóbr doczesnych jakie mogła mieć po wymordowanych „bratnią” dłonią krajanach zadowalając się jedynie duchową radością z dokonanej rzezi i utopieniu tego świętego przybytku zgodnie z naukami demonów z ST w Morzu Ognia i Krwi.

    Lubię

  9. fajny i ciekawy materiał,kiedyś o tym wspominałem przy innej okazji,chyba chodziło o chciwość katolików na pogańskie miejsca święte,mieszkam niedaleko częstochowy i od czasu do czasu pojawiają się informacje na temat przedchrześcijańskich odkryć,ale jak szybko sie pojawiają tak szybko cichną,chyba wiadomo za czyją sprawą….

    Liked by 1 osoba

    • Przecież wiadomo, że Słowianie to spisek Szatana mający szkodzić kościołowi. Słowian należy się pozbyć, ponieważ są dziećmi diabła biblijnego 😉 Biblia nic nie mówi o Słowianach, ale o Szatanie owszem, czego nie ma w Biblii to nie istnieje.
      Prawdziwi Polacy przybyli do Europy na arce Noego w czasie POtopu.
      Wtem wynurzyła się Częstochowa i tak powstało nasze państwo.

      Z nieba spadli zastępcy Chrystusa w czarnych kiecach i światełkiem betlejemskim w dłoni (co by czarność kiec swoich światłością wiekuistą napełnić), zwolnieni z podatków, albowiem jesteśmy równi.

      I na to są dowody w kronikach pisanych przez sędziów we własnej sprawie!!
      Kroniki nie kłamią, bo tak jest w nich napisane, zupełnie jak Biblia.
      Ona też mówi prawdę albowiem twierdzi, że nie kłamie.

      Mezamir
      Uśmiałem się do rozpuku…

      „Prawdziwi Polacy przybyli do Europy na arce Noego w czasie POtopu.
      Wtem wynurzyła się Częstochowa i tak powstało nasze państwo.”

      Rozbuduj to w krótki esej i wrzucamy to pod tytułem Prawdziwa historia polskiego katolicyzmu na bloga.
      opolczyk

      Lubię

      • Mezami, coś takiego:

        Prawdziwa historia polskiego katolicyzmu

        A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe, żałował Pan, że sknocił swoje dzieło stworzenia, a zwłaszcza że sknocił uczynionego na własny obraz człowieka i bolał nad tym w sercu swoim. I rzekł Pan: zgładzę człowieka, którego stworzyłem (na własny obraz), z powierzchni ziemi, począwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów i ptactwa niebios, gdyż żałuję, że je uczyniłem.

        Planując potop i ratunek Noego na wszelki wypadek opracował plemienny Jahwe plan b.

        Było to tak…

        Wszedł więc Noe z synami swymi i żoną swoją, i żonami synów swoich i z Prawdziwymi Polakami do arki przed wodami potopu. Ze zwierząt czystych i ze zwierząt nieczystych, i z ptactwa, i z wszystkiego, co pełza po ziemi, po dwoje weszło do Noego do arki, samiec i samica, jak plemienny Jahwe rozkazał Noemu. Po siedmiu dniach spadły na ziemię wody potopu. W roku sześćsetnym życia Noego, w miesiącu drugim, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu wytrysnęły źródła wielkiej otchłani i otworzyły się upusty nieba. I padał deszcz na ziemię przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy. W tym właśnie dniu weszli do arki Noe oraz Sem, Cham i Jafet, synowie Noego, żona Noego i trzy żony synów jego z nimi, oni i Prawdziwi Polacy, oraz wszelkie zwierzęta według rodzaju swego, i wszelkie bydło według rodzaju swego, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, według rodzaju swego, wszelkie ptaki, wszystko, co ma skrzydła.

        A gdy wody potopu opadać zaczynały, pożeglował Noe najpierw na północ i wysadził zgodnie z wolą plemiennego Pana na wystającej z wód potopu Jasnej Górze Prawdziwych Polaków. Dopiero potem popłynął on na górę Ararat.
        Na Jasnej Górze miało też miejsce natychniast wręczenie dekalogu Prawdziwym Polakom . Ucznił to Pan na wypadek, gdyby Izraelici coś na Synaju sknocili.

        Prawdziwi Polacy przez długie wieki musieli się ukrywać i wyznawali ich wiarę konspiracyjnie. Otaczały ich hordy wrogów dyszących nienawiścią do wszystkiego, co miało związek z jedynie prawdziwą wiarą częstochowską.
        Dopiero tysiąclecia później, gdy anielskie zastępy przywiodły w pobliże granic konspiracyjnie katolickiej Polski zastępy rycerzy Jahwe obrządku watykańskiego, Prawdziwi Polacy nie musieli dłużej czcić ich plemiennego Pana w pogańskich katakumbach i objawili wszem i wobec ich prawdziwą wiarę. Było to za Mieszka Pierwszego Polaka-Katolika, który z radości, że nie musi już dłużej konspirować, ochrzcił się trzykrotnie.
        Ale Prawdziwi Polacy Słowianie Katolicy zostali wystawieni przez Pana na próbę głębokości ich wiary. Obce siły wrogie katolicyzmowi, podszywające się pod Słowian urządziły pogański bunt. Przewodzili mu lucyferianie, a wspomagali ich sataniści, cykliści, feminiści, bigamiści, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i Związek Wypędzonych.
        Na szczęście wiara i miłość bliźniego u Prawdziwych Polaków były tak ogromne, że pokonali oni wroga. I od tego czasu Polska kroczyła ku świetlanej katolickiej przyszłości.
        Złote czasy dla katolickiej Polski nastały za życia Wielkich Polaków Jana Pawła nr 2, rebe Rydzyka i rebe. Natanka.
        Na naszych oczach na Polskiej Ziemi budowane jest Nowe Polskie Jeruzalem.

        Tylko pod rzymską szubienicą, tylko pod tym znakiem Polska jest katolicka a Polak kato-polakiem.

        Lubię

      • Lepiej nie 😀 za 1000 lat ktoś to znajdzie i pomyśli że to prawda ;D
        Napiszmy lepiej coś prawdziwego,za tysiąc lat ktoś to znajdzie i będzie mówił że to fałsz bo w Biblii nic na ten temat nie ma.


        Mezamir!!!
        Na Swarożyca, wypluj to:

        „za tysiąc lat ktoś to znajdzie i będzie mówił że to fałsz bo w Biblii nic na ten temat nie ma.”

        Za tysiąc lat nikt więcej nie będzie powoływał się na żydowską biblię!!!
        Jahwizm wyląduje dużo wcześniej na śmietnisku historii.
        opolczyk

        Lubię

  10. Mieszko I nie byl ani wybitbnie wierzaca jednostka ani natchniony duchem semityzmu…w swojej hiostorii zycia byl chrzczony chyba z tego co pamietam 3 razy…byl zdrajca to nie podlega dyskusji , byl obcy a ie nasz…o tym sie dfyskutuje…byl i jest Hanba a to jest faktem !
    Co do dobr doczsnych, to nie calkiem tak…w kolejnych walkach z bracmi zza Odry i Nysy przywlaszczyl sobie Luzyce, potem utracil, znow je Piastowie odzyskali by w koncu stracic na zawsze… Pomorze tez jest zdobycza ustalona pomiedzy Boleslawem a Ottonem I… fakt, potem nam je Brandenburdczycy zabrali…. ale to tak zawsze jest i bylo z Niemcami…dali 5 zlotych zabrali 100 😉

    Jaksar
    Wszystko co w sprawie Mieszka napisałeś to fakty.
    Niedawno o nim dyskutowaliśmy.

    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/09/05/mieszko-i-budowniczy-panstwa-czy-zdrajca-tradycji-slowianskiej/
    Mieszko to zdrajca Słowiańszczyzny dbający wyłącznie o interes własnej dynastii.
    opolczyk

    Lubię

    • To była taka ironia odnośnie tego, iż mimo mu dali mordować swoich – nie obdarzyli go łupami po wymordowanych, zupełnie jak naszych „żołnierzy” w Iraku czy Libii wydy …

      Lubię

      • Ktoś„, m.in. dlatego, że pisałeś na moim blogu –
        chciałem wysłać Ci maila na priva,
        ale niestety Twój adres mailowy jest fałszywy! :

        „Delivery to the following recipient failed permanently:
        stop_nazi@gmail.com

        Lubię

        • Napiszę Ci wiadomość podając prawdziwy mail. Niestety od pisania w necie na maile przychodzi pełno spamu, z którym w przeciwieństwie do „koszowanych” treści ciekawych, filtry antyspamowe dostawców mailowych jakoś przypadkowo sobie nie radzą. A na wygrzebywanie czegoś ciekawego spod tony reklam viagry czy otrzymywanie maili ze mną jako nadawcą jakoś nie mam ochoty. A ukochany „największy polski dostawca mailowy” jakoś nie ma problemów z rozsyłaniem takiego spamu wykorzystującego jako nadawcę jego własne adresy. I to te „przypadkowo” płatne.

          Lubię

  11. „Proszę zwrócić uwagę, że żyjemy obecnie w „Kāliyudze”, czyli w „Epoce Kłamstwa”, coś dla rozjaśnienia –

    . Od czasu zapanowania Chrześcijaństwa na Naszych, Słowiańskich Ziemiach, Kultura Wedyjska była systematycznie niszczona. Zabijano najlepszych przedstawicieli społeczeństwa – Wołchów, Wiedunów, Wiedźmy (Wiedźma, ponieważ jest to kobieta, która WiedzeMA – Jaką wiedzę? Wiedzę jak urodzić zdrowe i silne dziecko). Najlepsi przedstawiciele podlegali odgórnej eksterminacji – palono ich na stosach, wybijano co do nogi, na przykład takimi działaniami może „poszczycić” się Święta Inkwizycja, której zadaniem było „wyrwanie z korzeniami” Wiary Przodków.

    Dzieci to przyszłość i dbano o nie ze szczególną troską, edukowano je prawidłowo. Rozwijano nie tylko ciało fizyczne dzieci, lecz ich umysł, rozum, intelekt, oraz doskonalono i rozwijano ich duszę. Dbano o ich prawidłowy rozwój, mówię tutaj o czasach przedchrześcijańskich. Nastało Chrześcijaństwo i co? Uczy ktoś dzisiaj jak prawidłowo żyć? Wcześniej to była podstawa, oto materiał jak było kiedyś… – http://www.eioba.pl/a/3wf3/zdrowy-start-szczegolna-nauka

    A oto mały fragment tego tekstu…

    – Dawniej nauczaliśmy dzieci o tym w rodzinie od urodzenia – można powiedzieć „od pieluchy”.
    – A dzisiaj ani w żłobku, ani w szkole, ani na studiach – nigdzie się o tym nie mówi.
    – Mówi się o tym jak zostać dobrymi specjalistami…
    – ale o tym jak zostać dobrymi małżonkami nie mówi się nic – to jest specjalna, szczególna nauka…
    – a o niej się dzisiaj milczy – dawniej była ona podstawą gdyż…
    – zdrowy start w życie mężczyzny i kobiety…
    – pozwalał na prawidłową realizację wszystkich innych dziedzin życia.
    – A dziś sprawy zawodowe wychodzą na pierwszy plan i otrzymujemy technokratyczną cywilizację.
    – A cierpi na tym kultura duchowa naszych przodków i jest na dalszym planie.
    – Jest ona po prostu niszczona.

    Proszę pamiętać, że dziś trwa Wojna Informacyjna i wszędzie wokół pełno kłamstwa i pełno pasożytów.”

    http://wolnemedia.net/ezoteryka/slowianie-1-odpowiedzialnosc/

    „Kolejny materiał dla tych co nie wiedza w jakim świecie żyjemy.

    Na zamieszczonym poniżej materiale, który wyciekł z Pentagonu urzędnicy Departamentu Obrony Narodowej (ang. DOD- Departament of National Defence) omawiają plan opracowania i wypuszczenia wirusa zmieniającego strukturę DNA. Wirus może być przenoszony poprzez szczepienia i ma na celu usunięcie tzw. genu Boga VMAT2 odpowiedzialnego za przeżywanie doznań religijnych, intensywnych przekonań czy pragnień. Według materiału zamieszczonego poniżej projekt ten jest skierowany przeciwko fundamentalistom islamskim w Iraku i Afganistanie – czy aby na pewno…”

    Więcej: http://www.eioba.pl/a/3wbl/gen-boga-vmat2#ixzz28KujOh1R

    Lubię

    • Zadziwia mnie ślepota ludzi oskarżających o zdradę jedynie katolików będących stronnikami carskiej Rosji i Katarzyny w czasach konstytucji 3 maja.
      Dlaczego tak mało zwracają uwagę oni na to, że katolicy, którzy uchwalili ową konstytucję, byli kolaborantami Niemców?
      Konstytucja była dziełem katolików. Nie dość, że oficjalnie czyniła Rzplitą państwem wyznaniowym, zabraniającym odstępstwa od katolicyzmu, to jeszcze oddawała ona po śmierci Poniatowskiego tron Polski w dziedziczne władanie dynastii saskiej. A więc potomków tych samych Sasów, którzy podbili i zgermanizowali Połabie.
      Panom katolikom konstytucjonalistom marzył się powrót do epoki saskiej – „za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa”. Poprzez oddanie tronu w dziedziczne władanie Niemcom po prostu zdradzili oni rację stanu Rzeczypospolitej. Czy po to rycerstwo polsko-litewskie rozgromiło blisko cztery wieki wcześniej niemiecki zakon pod Grunwaldem, aby później oddawać polski tron w niemieckie łapska? Przecież pod panowaniem wzmocnionej konstytucją, dziedzicznej dynastii niemieckiej Polska poddana byłaby pełzającej germanizacji.

      Niestety zaślepieni rusofobią ludzie dostrzegają jedynie kolaborację części katolików z Rosją (która przynajmniej gwarantowała to, że Polska nie zostałaby państwem wyznaniowym).
      Kolaboracji z Niemcami drugiej strony, konkurencyjnej, konstytucyjno-katolickiej, już nie dostrzegają.

      Lubię

  12. NASI OKUPANCI – JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ
    [Zobacz: „Fakty i Mity” nr 10, 2008 r. (cz. VIII)] :
    http://www.wolnyswiat.pl/3ah4.html

    Inne Oblicza Historii – Kościelne „zasługi” dla Polski :
    http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=17525

    Włoski Żyd osrał historię Europy koszernym gównem .
    RECENZJA : Bitwa pod Wiedniem [ TRAILER ] :
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?p=9921#p9921

    Wiedeńska katastrofa :
    „Niedawno na ekrany kin trafił film historyczny ‚Bitwa pod Wiedniem’.
    Recenzje krytyków, dziennikarzy i widzów są dla produkcji fatalne. ‚Efekty komputerowe poniżej krytyki’, ‚film na poziomie dzieci z podstawówki’ to tylko niektóre z opinii towarzyszące ‚Bitwie’. Nawet jej producent powiedział, że film ‚może być kiepski’. O dziwo, nic sobie z tego nie robią katolickie media, zachwycając się nad krzyżem pontyfikalnym Jana Pawła II, który pojawia się na ekranie filmu przedstawiającego wydarzenia z XVII wieku, nie przeszkadza im godło Polski z współczesnym orłem patrzącym w złym kierunku i wiele innych wpadek. Najważniejsze, że z produkcji bije silnie katolickie przesłanie oraz zachwyt nad triumfem wojsk chrześcijańskich mordujących się wzajemnie z muzułmanami…” Za: FiM

    Lubię

    • Co do bitwy pod Wiedniem, to patrzę na nią inaczej, po swojemu…

      Po pierwsze – była ona obroną jednej żydowskiej dżumy – chrześcijaństwa – przed naporem bliźniaczej abrahamowej dżumy – islamu. Sam nie wiem – która z nich gorsza. Chrześcijaństwo dało bardziej się skolonizować koczownikom.
      Owo „świetne zwycięstwo” nie dało Polsce nic i na długo odsunęło poważną dyskusję o potrzebie naprawy Rzplitej (jesteśmy potęgą, w razie czego potrafimy zwyciężać w imię i przy pomocy żydowskiego „boga”).
      No i w związku z Wiedniem historia zadrwiła z polskich katolików. Ruszyli na odsiecz Wiedniowi, a ten w ramach „bóg zapłać” 89 lat później przyłączył się do I rozbioru. Aby jeszcze bardziej zadrwić z katolików, słowiański Rod – bóg-stwórca, stworzyciel świata, ojciec wszystkich bogów, istot demonicznych a także ludzi, opiekun losu i przeznaczenia sprawił, że jedynym państwem, które nie uznało rozbiorów była właśnie osmańska Turcja. Przed którą broniliśmy jednego z późniejszych zaborców.

      Kto wie, jak by potoczyła się nasza historia, gdyby Sobieski nie ruszył pod Wiedeń, albo gdyby się spóźnił? Myślę jednak, że bez „wiktorii wiedeńskiej” gorzej niż z nią być i tak nie mogło. Ostatecznie to zwycięstwo nic Polsce nie dało.

      A już na marginesie dodam, że katolicy, którzy „bronili” Europy przed Turkami pod Wiedniem, podczas arcy-szkodliwej katolickiej wojny domowej nazwanej Konfederacją barską pertraktowali z „wrażymi” pohańcami Turkami przeciwko – jak by nie było – chrześcijańskiej Rosji.

      „16 grudnia 1768 pod gwarancją Francji konfederaci zawarli nieformalny traktat przymierza polsko-tatarsko-tureckiego, którego artykuł 4. zobowiązywał Turcję i Chanat Krymski do niezawierania pokoju z Rosją aż do czasu przywrócenia poprzedniego systemu rządów w Rzeczypospolitej. Państwa te miały też zagwarantować niepodległość Polski zgodnie z klauzulami traktatu pruckiego z 1711[10].”

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_barska#Geopolityka

      Zaiste, krętymi drogami, zrozumiałymi jedynie dla żydowskiego Jahwe i jego schizofrenicznych wyznawców toczyła się historia Polski politycznie zdominowanej przez żydowską religię.
      Część katolickiej fanatycznej szlachty i kler uważały Polskę za „przedmurze chrześcijaństwa”. No i owo „przedmurze” na koniec zostało przez trzech chrześcijańskich sąsiadów, w ramach chrześcijańskiej miłości bliźniego i chrześcijańskich wartości pokrojone jak tort.
      W uczcie wzięły udział prawosławna Rosja rządzona przez Niemkę, pruski protestant i wiedeński arcykatolik.
      Nigdy wcześniej i nigdy później te trzy konkurujące ze sobą jahwizmy nie były tak zgodne i tak solidarne, jak podczas pożerania polskiego „przedmurza” żydowskiej religii…

      Lubię

  13. http://www.wprost.pl/ar/81495/Cudowne-zmyslenie/
    http://albumpolski.pl/artykul/POLSKIE-MITY-Obrona-Czestochowy/
    http://www.dziennikzachodni.pl/forum/watek/258029,285,1,n.html

    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2012/07/08/rydzyk-i-kulczyk-przyjaciele-jasnej-gory/
    http://natemat.pl/22287,zakon-paulinow-coraz-silniej-wspiera-ojca-rydzyka-jasna-gora-tylko-dla-torunskiej-wersji-katolicyzmu
    http://www.wprost.pl/ar/332624/Paulini-z-Jasnej-Gory-pomagaja-Rydzykowi-Zadamy-miejsca-na-multipleksie-dla-TV-Trwam/

    http://pantryjota.salon24.pl/318814,swiebodzinejro-stracilo-palme-pierszenstwa-plama-na-honorze

    http://natemat.pl/68447,zaufanie-obywateli-do-duchownych-polska-na-szarym-koncu-europy

    http://glosrydzyka.blox.pl/2013/07/O-Rydzyk-przed-pielgrzymka-na-Jasna-Gore-Uwaga-na.html
    http://glosrydzyka.blox.pl/2013/07/O-Rydzyk-Roza-dla-Maryi-to-dar-na-jej-radio.html
    http://wyborcza.pl/1,75478,14278054,O__Rydzyk___Zamiast_seksu___sens___Jaka_bedzie_TV.html
    http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/07/17/przypowiastka-o-talentach/
    http://kefir2010.wordpress.com/2013/07/20/samochodowe-orgie-duchownych-rydzyk-w-nowiutkim-wypasionym-audi-foto

    PS „Ojciec Kombinator” podróżuje też (do Ameryki) samolotami w „business class” (za pieniądze swoich darczyńców?)…

    Rydzyk w USA skarży się na Polaków

    Tylko prawdziwi patrioci za oceanem są w stanie pojąć trudną sytuację ojca dyrektora.
    Ojciec dyrektor dobrze wie jak wzbudzić emocje. I zdobyć pieniądze. Amerykańskie tournee można uznać za sukces, bo chętnych na spotkania opłatkowe z Tadeuszem Rydzykiem nie brakowało. Impreza zazwyczaj wygląda podobnie – msza, a później spotkanie w zamkniętym gronie. Goście dostają coś do jedzenia, wysłuchują przemówienia dyrektora Radia Maryja, podziwiają występy utalentowanych dzieci i… zrzucają się na dalsze funkcjonowanie jedynych patriotycznych mediów.
    Ojciec Tadeusz nie może już liczyć na hojność polskich owieczek, które podobno dotkliwie odczuły kryzys ekonomiczny. Stąd wycieczki za granicę. Z wiarą, że chociaż tam dysponują jeszcze jakąś wolną gotówką. Co ciekawe, bilans tournee zawsze wychodzi na plus, bo w niektórych polskich skupiskach w USA, aż roi się od przykładnych Polaków i katolików. Tysiące zamerykanizowanych Polaków modli się i zamartwia o ojczyznę, ale wrócić nie ma kto… Nic w tym dziwnego, bo niektórzy twierdzą, że dopiero z dystansu możemy dostrzec w jakim bagnie siedzimy.
    TVN-owski „Teraz My” ujawnił nagrania z takiego zamkniętego spotkania. Ksiądz redemptorysta zastrzega, że sam niewiele ma, a o wszystkim dowiemy się w czasie sądu ostatecznego. Martwi się, że w Polsce jest aż tylu głupich ludzi, którzy podejrzewają go o nieczyste interesy. Co gorsze – głupi naród idzie potem do kościoła i przyjmuje Komunię. To takie nieuczciwe. Dyrektor skarżył się również, że w naszym kraju życie księdza czy zakonnicy to nie lada wyzwanie. Media doprowadziły ponoć do sytuacji, że osoba duchowna jest na ulicy obrażana i nie może czuć się bezpiecznie.
    W Chicago za to jest idealnie. Bo daleko.
    Za: Patryk Latacz

    http://www.wprost.pl/ar/379701/Amerykanski-ojciec-Rydzyk/

    http://natemat.pl/67437,ks-bashobora-i-o-rydzyk-w-usa-jest-takich-pelno-msze-na-kilkadziesiat-tysiecy-osob-uzdrowienia-megakoscioly-oto-religia-w-usa

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/943574,egzorcysci-obradowali-na-jasnej-gorze,id,t.html

    Zakonnice przekupiły członka Komisji Majątkowej
    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/siostry-norbertanki-przekupily-komisje-majatkowa-cba-bada-sprawe,67780,1,1.html
    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/wraca-sprawa-komisji-majatkowej–tym-razem-na-celowniku-nastepne-dzialki,80712,1,1.html

    http://media2.pl/media/104404-Ojciec-Rydzyk-zapowiada-walke-o-miejsce-DVB-T-dla-nowego-kanalu.html
    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/o-rydzyk-powalczy-o-drugi-kanal-na-multipleksie
    http://piersi-blondynki.blog.onet.pl/2013/08/17/rydzyk-chce-dobrac-sie-do-mlodziezy/

    http://metromsn.gazeta.pl/Gwiazdy/1,131912,14336163,Rydzyk_przegral_z_KRRiT__Sad__Radio_Maryja_wyemitowalo.html

    Niech Kościół płaci!: „Rzekomo skromny papież Franciszek oznajmił urbi et orbi, że Światowe Dni Młodzieży w 2016 roku odbędą się w Polsce, w Krakowie. Prezydent grodu Kraka, Jacek Majchrowski, nie wiedzieć czemu ciągle kojarzony przez naiwnych z lewicą, niemal posikał się ze szczęścia! Papież, szef najbogatszej i najbardziej autorytarnej korporacji świata, nie pytał polskich władz, czy podzielają jego zdanie, czy zadłużony po uszy kraj wyraża chęć zorganizowania katolickich zlotów. Franciszek postawił władze przed faktem dokonanym, dając kolejny już raz świadectwo, że Kościół ze świeckimi dialogu nie prowadzi.”
    Czytaj więcej: http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/675154,krakow-ubogacony-przez-papieza-franciszka.html

    Zobacz też: https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/23/globalizm-kapitalizm-usa-banksterzy-i-narod-wybrany/#comment-39608

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.