Postępowanie opolskiego sądu…

.

W sierpniu br. roku otrzymałem z Sądu Rejonowego w Opolu zawiadomienie, że 30 sierpnia „odbędzie się posiedzenie w przedmiocie właściwości sądu (…) w sprawie oskarżonego Andrzeja Szuberta” – czyli w mojej sprawie. W zawiadomieniu nie było żadnych szczegółów, o co, przez kogo i z jakiego paragrafu jestem oskarżony.

.

10 września br. otrzymałem wezwanie do stawiennictwa się w sądzie na posiedzenie w charakterze oskarżonego. Także i tym razem wezwanie nie zawierało żadnej informacji o tym – o co, przez kogo i z jakiego paragrafu jestem oskarżony.

.

Sprawę wcześniejszego zawiadomienia i obecnego wezwania do sądu konsultowałem w gronie znajomych. Od jednego z nich otrzymałem opinię nie znanej mi osoby (jej tożsamości nie mogę ujawnić) takiej oto treści:

„Uważam osobiście, że należy zrobić z tego użytek we wszystkich dostępnych mediach niezależnych, by skompromitować opolski sąd jeszcze przed rozprawą. Należy podkreślać lekceważenie przepisów i arogancję w stosunku do strony. Równolegle należy żądać od opolskiego sądu zarówno wyjaśnienia tego lekceważącego stosunku, jak i, moim zdaniem, doręczenia szczegółowego aktu oskarżenia oraz związanego z tym unieważnienia wezwania i zmiany terminu ewentualnej rozprawy z uwagi na uwłaczające postępowaniu elementarne braki uniemożliwiające jakąkolwiek obronę czy zajęcie stanowiska stronie (oskarżonemu). Sytuacja ta bowiem odbiera stronie możliwość, a zatem przysługujące każdemu realne prawo do obrony. Tekst wezwania wraz ze stosownym pismem do sądu upubliczniłbym, bo to wyraźny akt bezprawia, którego konsekwencje mają szerszy niż sądowy wymiar.”

Naturalnie sam miałem zamiar zaprotestować przeciwko aroganckiemu i lekceważącemu traktowaniu mnie przez sąd opolski.
Opinie znajomych – i ich znajomych – jedynie mnie w tym utwierdziły.
Do sądu w Opolu wysłałem takie oto zażalenie:

.

Sąd Rejonowy

VII Wydział Karny

45-368 Opole, ul. Ozimska 60 A

Sygnatura akt: VII K 846/12

Zażalenie

W dniu 10 września br. otrzymałem pocztą list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru o następującej treści:

WEZWANIE

Sąd Rejonowy w Opolu VII Wydział Karny wzywa Pana do stawiennictwa w charakterze oskarżonego na posiedzenie, które odbędzie się dnia 08/10/2012r. o godz. 12:30 w tutejszym Sądzie ul Ozimska 60a w Sali 26 w sprawie oskarżonego Andrzeja Szuberta

sporządziła

Starszy Sekretarz Sądowy

Ewa Stanuch

Powyższe wezwanie  to  przykład lekceważenia przepisów  i procedur oraz arogancja Sądu w stosunku do strony procesowej czyli do mnie.  Po otrzymaniu tego wezwania poczułem się jak bohater „Procesu” Kafki:  jestem oskarżony, mam stawić się w sądzie jako oskarżony, a Sąd nawet nie raczył powiadomić mnie, kto, o co i z jakiego paragrafu mnie oskarża.

Wezwanie to nie jest formalne. Uważam je w całości, łącznie z podanym terminem za nieważne i za niepoważne. Domagam się od Sądu wyjaśnienia lekceważącego stosunku do mnie i do obowiązujących Sąd procedur.

Domagam się ponadto unieważnienia wezwania i zmiany terminu ewentualnej rozprawy z uwagi na uwłaczające mi postępowanie Sądu.

Wzywanie kogokolwiek na proces w charakterze oskarżonego pozbawione podstawowych informacji – a więc o co, przez kogo i z jakiego paragrafu jest się oskarżonym jest ewidentnym naruszeniem nie tylko procedur sądowych. Jest to otwarta kpina z elementarnych praw ludzkich i obywatelskich. Więcej – jest to ich naruszanie i łamanie.

W tym miejscu przypominam, że Sąd Rejonowy w Opolu już 7 sierpnia br. wysłał do mnie zawiadomienie o „posiedzeniu w przedmiocie właściwości Sądu, które odbędzie się 30 sierpnia 2012r. o godz. 12:30 sala 209 w sprawie oskarżonego Andrzeja Szuberta…”.

 

Tak więc otrzymałem z Sądu najpierw zawiadomienie o tym, że jestem oskarżony, obecnie otrzymałem wezwanie do Sądu na posiedzenie w MOJEJ sprawie, a mimo to do dnia dzisiejszego nie otrzymałem z Sądu żadnego aktu oskarżenia.

Postępowanie Sądu narusza wszelkie zasady obowiązujące zarówno w prawie europejskim jak i Polskim. Jest to naruszenie podstawowych praw człowieka, dotyczących rzetelności procesu karnego, a zagwarantowanych w Europejskiej Karcie Praw Człowieka i Obywatela, którą Polska ratyfikowała.

Nawet w czasach PRL takie coś było nie do pomyślenia, gdyż np. oskarżani z dekretu o stanie wojennym otrzymywali od ręki akty oskarżenia, aby wiedzieli, o co są oskarżani.

 

Zastanawiające jest to, że wobec prawdziwych kryminalistównp.w sprawie Amber Gold wymiar sprawiedliwości jest niezwykle wyrozumiały tuszując na polityczne zamówienie grubą aferę. Porównując moją sytuację człowieka, który nie popełnił żadnego przestępstwa, z tamtą skandaliczną postawą sądu gdańskiego, postępowanie Sądu w Opolu zakrawa na drwinę ze sprawiedliwości.

Andrzej Szubert

Do wiadomości otrzymują:

Sąd Rejonowy w Opolu

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Ministerstwo Sprawiedliwości

Gwoli wyjaśnienia…

Niedawno toczył się przeciwko mojej żonie i mnie proces z powództwa cywilnego. W załgany sposób informował o tym parokrotnie, m.in tutaj, szmatławy opolski odprysk GW.
http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,11873943,Zmarl_byly_opozycjonista_dreczony_w_internecie.html
Na kłamstwa i bełkot szmatławca GW odpowiadałem na jej forum parokrotnie..
Np.tutaj:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,130451963,,klamstwa_Wyborczej_.html?v=2
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,136443644,136682247,propagandystce_Zbikowskiej_w_odpowiedzi.html?wv.x=1
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,136443644,136682272,Re_propagandystce_Zbikowskiej_w_odpowiedzi.html?wv.x=1
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,130499514,,Zbigniewa_Bereszynskiego_manipulacje_cytatami.html?v=2
Na koniec sąd cywilny wydał absurdalny wyrok. Moja apelacja jest w toku, apelację żony z powodów proceduralnych sąd odrzucił.
http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12065305,Internautka_musi_przeprosic_opozycjoniste__mimo_ze.html
Żona przeprosiła RG zgodnie z sentencją wyroku tutaj:
http://www.nadstobrawa.za.pl/10renek.html
informując o tym szmatławiec GW:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,137581196,137581196,Internautka_musi_przeprosic_opozycjoniste.html
Nagonka szmatławca GW na mnie przy pomocy ewidentnych kłamstw trwa nadal.
http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12033139,Nawet_po_smierci_wyzywaja_od_agentow_SB.html
Na ostatni bełkot propagandystki Żbikowskiej odpowiedziałem tutaj:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,137074707,137074707,List_otwarty_do_Leszka_Frelicha.html

.

opolczyk

.

.

42 komentarze do “Postępowanie opolskiego sądu…

  1. Opolczyku, po przeczytniu tego zawiadomienia czy wezwania zauwazylem pewna istotna dla sprawy rzecz a mianowicie, termin i wezwanie dotycza rozpatrzenia WLASCIWOSCI Sadu w sprawie karnej przeciwko Tobie a nie w sprawie jako takiej. Sad nie bedzie rozpatrywal oskarzenia ani rozpatrywal dowodow a jedynie to, czy jest wlasciwym organem do wszczecia procesu sadowego..
    Moja propozycja, wystosuj (przy pomocy jakiego moze prawnika) pismo podwazajace wlasciwosc dla sprawy Sadu Opolskiego motywujac to tym, ze obydwie strony mieszkaja poza granicami Polski i wlasciwym sadem do rozpatrywania skarg czy oskarzen jest sad w miejscu stalego zamieszkania oskarzonego…
    Na powyzszym terminie sad musi wziac Twoje oswiadczenie pod uwage i zdecydowac czy jest wlasciwym organem w tej sprawie. Dostales wezwanie po to, bys to oswiadczenie w np. formie dyskusji ze strona przeciwna mogl bezposrednio przed sadem wyjasnic…wowczas sad podejmuje decyzje i jezeli przyznal by racje stronie przeciwnej moze wyznaczyc termin wlasciwej sprawy jezeli nie, odrzuca wniosek oskarzyciela i zwraca uwage na to, ze wlasciwym Sadem dla powyzszej sprawy jest np. Sad Niemiecki….

    Polubienie

    • Jaksar:

      Rozpatrywanie sprawy „właściwości sądu” było 30 sierpnia. Dlatego wtedy otrzymałem tylko zawiadomienie (z adnotacją „stawiennictwo nieobowiązkowe”), a nie wezwanie. Obecne wezwanie tej adnotacji nie ma. Nie ma też w nim stwierdzenia o posiedzeniu dotyczącym „właściwości sądu”. Mam się stawić jako oskarżony.
      Opinia nieznanej mi osoby (którą wrzuciłem w tekście) przesłana mi przez znajomego jest opinią prawnika.
      Bez względu na rodzaj posiedzenia sądu (być może będzie to posiedzenie mające załatwić sprawę „polubownie”) nawet w tym przypadku obowiązkiem sądu jest przesłanie mi wraz z wezwaniem pełnego aktu oskarżenia. Abym nawet na próbę „polubownego” załatwienia sprawy mógł się przygotować.
      Pomysł z niemieckim sądem w moim miejscu zamieszkania jest niezły. Spróbuję to przeforsować. Choć szanse są znikome. „Przestępstwa” (czyli demaskowanie kłamstw gadzinówki dot. TW „Renka”) dokonałem na opolskim (i kluczborskim) forum. Tak więc gadzinówka zrobi wszystko, aby sąd wydał „właściwy wyrok” i aby proces był w Polsce.
      Polubownego załatwienia sprawy nie będzie. Tamci stawiają warunek – muszę przeprosić TW Renka za moje „oszczerstwa”.
      Nie ma jednak takiego sądu, który zmusi mnie do kłamania…

      Polubienie

  2. Sugeruję upewnić się, które konkretnie paragrafy nakazują przesłanie z wezwaniem aktu oskarżenia. Bo oczywiście z punktu widzenia sprawiedliwości i zdrowego rozsądku (a nawet części przepisów prawnych może istnieć taki obowiązek po stronie sądu, ale mogą też istnieć regulacje pozwalające nie przesyłać aktu oskarżenia. Polskie prawo to talmudyczny labirynt, w którym znający tajne przejścia zrobi co zechce. Tak ten system zaplanowano – i nie bez przyczyny.

    Polubienie

  3. ja bym to oddal prawnikowi i niech on to zalatwia a sprawe wykreslil z glowy 😉
    Prawde kolega pisze, ze sady Polskie to doslowny kogel mogel prawa czynnego i przypuszczalnego 😉 Zreszta, co sie dziwic krajowi w ktorym przepisy prawne reguluja zydki i politycy pokroju PiS i PO… W sadach polskich sprawe przegrywa sie nawet wtedy jak sie udowodni swoja racje…ale jak ona nie pasuje sedziemu lub polityce to wyrok jest taki jaki jest 😉

    Polubienie

  4. Pingback: Brednie michnikowszczyzny ws. Andrzeja Szuberta / Sierpniowe rocznice , czyli chwila zadumy nad naszą historią / Mity i legendy o ” Solidarności ” – czym była i czego dokonała Solidarność / Dedykowane Obchodom Trzydziestolecia ...

  5. Art. 31. Kodeksu Postępowania Cywilnego.

    § 1. Miejscowo właściwy do rozpoznania sprawy jest sąd, w którego okręgu popełniono
    przestępstwo.

    Przy czym miejsce popełnienia przestępstwa będzie w tym przypadku fizyczne umiejscowienie terminala, komputera, z którego dokonano wpisów na takiej czy innej stronie internetowej.

    Jeżeli wpisu dokonano z terytorium Niemiec, to należy podnieść zarzut, że sprawa nie podlega jurysdykcji polskich sądów i nie może być rozpatrywana według obowiązującego w Polsce prawa.

    To samo dotyczyło żony.
    Jeśli wpisy poszły z komputera z Niemiec, to można wystąpić o stwierdzenie nieważności zapadłego wyroku przed polskim sądem (z powyższej przyczyny – jurysdykcji).

    Polubienie

  6. Panie Andrzeju – W przypadku podniesienia zarzutu braku jurysdykcji polskich sadów oni będą musieli znaleźć dowód, że wpisów wówczas dokonano z komputera znajdującego się fizycznie na terytorium Polski. Pan nie musi udowadniać, że z Niemiec – wystarczy, że oświadczy, że z Niemiec.

    Polubienie

    • Panie Józefie – Przyznam się szczerze, że zaskoczył mnie Pan Pańską życzliwością i gotowością pomocy. I to po tylu naszych utarczkach i zerwaniu znajomości.
      Zasługuje Pan na szacunek.
      Dziękuję.

      Polubienie

    • W wypowiedzi p. Józefa zwracam uwagę na ok. 13 min. filmu i nazwisko Stanisława Padykuły. Był on działaczem PC, czyli poprzedniczki PiS, dowodzonej przez patryjotów Kaczyńskich/Kalksteinów, a zwłaszcza przez prezesa Jarosława, miłościwie nam już nie panującego.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Porozumienie_Centrum
      Jak z tego widać, partia tego patryjoty brała czynny i aktywny udział w złodziejskiej „prywatyzacji”, czyli w szabrowaniu przez koczowniczą sitwę majątku narodowego Polaków.
      I taki właśnie patriotyczny jest ten patryjota Kalkstein…

      Polubienie

  7. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Brawo Józef Bizoń, brawo Opolczyk. Panie Józefie: jest pan doświadczonym, mądrym człowiekiem. Niemniej pragnę zauważyć, iż ideologie i religie wymyślili ludzie po to, by niektórzy /nieliczni/ z nich mogli z nich korzystać ze szkodą dla innego człowieka. Przytoczona przez generała Pietrowa zasada „dziel i rządź”.


    Panie Michale:
    Poganie nie znali sporów dogmatycznych ani wojen religijnych. Nie było prześladowań heretyków, bo nie było jedynie słusznej ortodoksji. Stąd pogaństwo nie skłócało ludzi. U Słowian jedni czcili sobie głównie Swarożyca, inni Świętowita, jeszcze inni Peruna czy Trygława. A wszyscy szanowali wszystkich bogów.
    Inaczej jest we wszystkich trzech religiach wymyślonych, tzw. abrahamowych. Wszystkie trzy są ortodoksyjne, wszystkie trzy zwalczają „pogan”, goim, niewiernych. Wszystkie zwalczają jakiekolwiek odstępstwa od ustalonej ortodoksji. Wszystkie trzy skłócają ludzi.
    Judaizm rozbity jest na skłócone odpryski.
    Islam rozbity jest na skłócone odpryski.
    Chrześcijaństwo rozbite jest na kilkaset skłóconych odprysków.
    I na dodatek wszystkie trzy bratnie jahwizmy skłócone są pomiędzy sobą.
    U nas, pogan, takiej sekciarskiej nienawiści po prostu nie było.
    A tym bardziej nie było narzucania innym własnych bogów i „nawracania” na siłę.

    Sympatyczny Błotniak z Bronnej Góry (p. Gerwazy) napisał ostatnio:

    BÓG
    Katolicki uzurpator. Mimo to, w poszanowaniu dla naszych Przodków, wciąż używany jako figura retoryczna.
    Kanibal i nekrofil!

    http://blotne-abecadlo.blogspot.de/

    opolczyk

    Polubienie

  8. Panie Józefie! Podziwiam Pana wiedzę, odwagę i to, co robi Pan dla Polski, demaskując obce pasożyty żywiące się polską krwią, a teraz, widząc, jak szlachetnie zachował się Pan w stosunku do Opolczyka, z którym się poprztykaliście szanuję Pana jeszcze bardziej. Ale… z bólem muszę to napisać, zupełnie nie mogę pojąć, dlaczego upiera się Pan przy religii stworzonej przez te same pasożyty i narzuconej nam, Słowianom, na naszą zgubę? Nie piszę tego ani jako ateistka (bo nią nie jestem) ani jako wyznawczyni wiary Słowian (bo jej nie znam), ale jako trzeźwo myśląca osoba. Uważam, że Bóg (jakkolwiek pojęty) istnieje, ale bóg Biblii to jakieś potworne oszustwo. Nie chcę sprawiać Panu przykrości, bo dobry z pana chłop, ale proszę to przemyśleć. Jeśli Bóg jest miłością (jak rzekomo naucza tego Biblia), to Panu wybaczy i nie wtrąci do piekła, jeśli odejdzie pan od wiary Żydów. Przecież to wiara wywodząca się z pism gardzących gojami.A Pan jest gojem. Ja też jestem gojką i jestem z tego dumna. I właśnie z powodu bycia gojką nie mogę wierzyć w żydowskiego boga!!! A jeśli chodzi o kłopotliwy problem Jezusa, to śmiem twierdzić, że tak naprawdę nie wiemy zupełnie nic o tym, czego naprawdę nauczał. Pozdrawiam Pana serdecznie i dziękuję za pracę, którą Pan wykonuje dla Polski!

    Polubienie

    • „Ja też jestem gojką i jestem z tego dumna. I właśnie z powodu bycia gojką nie mogę wierzyć w żydowskiego boga!!!”

      Pierwsze przykazanie żydowskiego dekalogu jest skierowane do żydów i tylko do nich, ich bogiem jest Jahwe, bo oni są jego ludem – oni żydzi; goje nie są narodem wybranym przez Jahwe do służenia mu.

      Najważniejsze przykazanie, w swoim pierwotnym sformułowaniu brzmi:
      „Słuchaj Izraelu! Jahwe jest naszym jedynym Bogiem, Jahwe jedyny! Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”.
      Żyd nie może wyznawać innej religii niż żydowska.
      Goj nie ma powodów by wyznawać religię żydów.
      Po co mi tradycje żydowskie skoro mam własne?
      Musiałbym upaść na głowę, żeby wyprzeć się własnych tradycji i przyjąć cudze jako te prawdziwsze.

      Religie żydowskie (judeochrześcijaństwo, włoski katolicyzm i islam) nie głoszą żadnych prawd, jedynie żydowskie poglądy.

      Polubienie

    • „‚Cudzej ziemi nie chcemy, swojej nie oddamy’ – deklarują hałatowcy Rydzyka, bo wiedzą, że Sejm RP zadecyduje w najbliższych dniach o przyznaniu na własność chazarskim osadnikom przesiedlonym na Śląsk ze Związku Sowieckiego po 1945 r. gruntów posiadanych dotychczas w dzierżawie wieczystej. Pisze o tym inż. Józef Bizoń na stronie propolonia.pl (nazwisko utworzone od zwierzęcia, jak: Jeleń/ Hirsch, Sarna, Koziołek, Kozłowski, Mrówczyński i inne nazwiska żydowskie w Polsce), ale jednak pisze z propolską swadą i warto zwrócić uwagę na jego spostrzeżenia, bo nazwiska Matejki i Moniuszko też nie były przecież urodzonych Polaków, a Tusk i Kaczyński są zgodni z postkomunistami Napieralskiego i ludowcami Pawlaka zasłonić raportem Millera przyznawanie swoim polskiej ziemi w Polsce na wsze czasy.”

      Za: Stefan Kosiewski – Hałatowi na intencję Bolka

      Za: http://konserwa.blox.pl/2005/11/czy-Israel-jest-reformowalny-jak-CCCP-DDR-i-PRL.html

      „Rydzyk w ataku paranoii…”

      Za: http://ochaby.blox.pl/2009/11/Jutro-bedzie-zarcie-i-chlanie-Poski-rzady-zyja-z.html

      Cudzej ziemi nie chcą…
      To WYNOCHA!
      Bo waszą ziemią ta ziemia nie jest…
      opolczyk

      Polubienie

    • Re. astromaria

      Chrześcijanie i Żydzi nie wierzą w tego samego Boga.
      Żydzi ukrzyżowali Jezusa Chrystusa za zanegowanie im wybraństwa, czyli za uderzenie im w sam fundament ich cywilizacji. Pojęcie bliźniego rozszerzył na wszystkie ludy i narody.
      Pojmie pani, jeśli przyjmie pani do wiadomości, że moja postawa wynika właśnie z mojej wiary w Jezusa Chrystusa i Jego nauczania zawartego w Ewangelii (Nowy Testament).


      Panie Józefie

      Nie chcę, aby nas ponownie skłócił żydo-katolicyzm.
      Niemniej…

      Joszue/Jezus wypędzając kupców ze świątyni Jahwe w Jerozolimie nazwał ją „domem jego ojca”. Jeśli więc został on obwołany „synem bożym” – to jego ojcem jest żydowski Jahwe.
      W tzw. „przemienieniu na górze” ukazał się rzekomo Joszue wybranym uczniom w towarzystwie m.in Mojżesza (postać fikcyjna, wyssana przez żydowskich kapłanów z palca). Mojżesz miał „uwiarygadniać” Joszue w oczach uczniów jako posłańca „boga Abrahama, Mojżesza i Jakuba”.

      Katolicki bóg jest plemiennym Jahwe, dogmatycznie przerobionym w „boga w trójcy jedynego”.

      Ewangelie są w ogromnej większości po prostu wyssane za palca. Gdyby choć część opisanych w nich cudów rzeczywiście miała miejsce, to Joszue miałby wielotysięczne rzesze fanatycznych wyznawców. Kapłani nie odważyliby się go aresztować. A tymczasem jego domniemane cuda zgromadziły wokół niego garstkę analfabetów.
      Całą tę historyjkę po prostu po śmierci Joszue wymyślono i podrzucono Goim, aby zdemoralizować Rzym.
      opolczyk

      Polubienie

  9. Heh, chyba wpadłam do spamu 😦 jestem tu jeszcze, bo chcę napisać, że mam siostrzeńca, który właśnie świeżo skończył studia prawnicze. Wprawdzie jest zielony jeśli chodzi o doświadczenie sądowe, ale jako kujon zna prawo, więc jakby co, to mogę go podpytać o to i owo.

    Polubienie

    • Mario
      Użyłaś kilka „brzydkich słów”, które są u mnie na czarnej liście. Tutaj nie ma np.”Jezusa” – jest obrzezany cieśla…
      Z Twojej propozycji skorzystam i dziękuję. Jak będą miał konkretne pytanie, to wyślę je Tobie mailem. Nie chcę aby tamci wiedzieli co w trawie piszczy.

      Polubienie

  10. Pingback: Jaki żont taki sont – kolejna chucpa ws. Andrzeja Szuberta « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  11. Czytam, czytam i wciąż się dziwowuję, skąd to tyla ludu naszło słowiańskiego. Tać oni przykryci byli liśćmi? I ten bożek na krzyżyku to miał chyba drgęgawkę prześmieszną, że mu chichoty z krzyżyka zejść nie pozwoliły, jeno tam został dla odkupienia przewin i niechlujstwa.
    Nuć, idzie cosik, na co trzeba będzie znaleźć jakieś określenie.
    Na ten czas najlepiej zmilczeć, coby nas jakowaś Harpia za włosy z łoża ciepłego nie wyciągnęła do domu papieskiego na pohybel i tułaczkę wieczną.
    Bo, ostatecznie, lepiej na jakowejś słowiańskiej i grzesznej w tradycyjny sposób niewieście zemrzeć, aniżeli na skatoliczonej dziewicy.

    Kłaniam się do stóp po słowiańsku i sarmacku — i o odpust dla mojej duszy proszę.

    Błotniak

    Polubienie

  12. Pingback: Mosiadowe SSkórwiele boją się prawdy i Szubertów « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

    • Tekst „ukrytego arabskiego konia” zawiera kilka istotnych spraw. Ja skupię się na jednej z nich, a mianowicie na „indolencji” SB w sprawie owej podejrzanej „spółdzielni studenckiej”.
      Ową dziwną indolencję SB można wytłumaczyć sobie tak: wszystko zależało wówczas od tego, czy w PZPR i SB w danym miejscu dominowali Polacy czy żydostwo. O SB-kach, którzy z narażeniem życie zrobili listę polskich żydów pisał Siwak. A więc i tacy ludzie w SB też byli. Podejrzewam, że w Gdańsku wpływy żydowskie były w PZPR i SB duże. A oni tęsknili po cichu za zachodem, udając jedynie obrońców socjalizmu. Dlatego chłopakom z „opozycji”, mającym „właściwe” korzenie krzywdy nie robili. Przypuszczam wręcz, że partycypowali w zyskach owej „spółdzielni studenckiej”. A w Magdalence dogadali się ze sobą i kontynuowali linię Bilderberga.

      Przypominam, że wczesną wiosną 1985 na Kremlu u Gorbaczowa gościli Rockefeller i Kissinger. Zaproponowali oni wtedy Gorbiemu „demokratyzację” Polski polegającą na oddaniu opozycji solidarnościowej (globaliści upominali się u Gorbaczowa o Solidarność – hehehe) 1/3 miejsc.
      No i w Magdalence akurat 1/3 miejsc dla Solidarności „przypadkowo” i „spontanicznie” wytargowano…

      Polubienie

  13. „Wczoraj tj. dn. 8.10 br. odbyła się rozprawa sądowa. Wezwano Pana Andrzeja Szuberta, który na co dzień przebywa w Niemczech w charakterze oskarżonego przez opolski Sąd Rejonowy. Tylko w wezwaniu nie było nawet mowy o stawianych zarzutach.
    Wczoraj na rozprawie obecny był m.in. Jacek Bezeg, działacz Opolskiego Stowarzyszania Pamięci Narodowej, jak relacjonuje sąd skierował sprawę do Kluczborka. Nadal nie wiadomo co się zarzuca, choć miejsce może sugerować, że chodzi o ciąg dalszy sprawy ‚Nad Stobrawą’. Poniżej relacja z komentarzem ‚Opolczyka'”:

    http://wyszperane.neon24.pl/post/76255,do-czego-moze-sie-przydac-sad#comment_633379

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.