Słowiańszczyzna – chluba i upadek

.

Czyli potomkom Słowian ku przestrodze…

Dzisiaj mija kolejna rocznica chwalebnego zwycięstwa oręża słowiańskiego w bitwie pod Przecławą.

956 lat temu wojownicy Związku Wieleckiego unicestwili wysłaną przeciwko nim armię saską. Większość Saksończyków zginęła od miecza, a część utopiła się w Łabie podczas próby ucieczki z pola bitwy. Armia saska przestała ostnieć. Niemiecki cesarz na wiadomość o rozmiarach klęski zmarł na apopleksję.
Niewiele wiemy o przebiegu samej bitwy. W kronice saskiej zdawkowo o niej napisano:

„”Barbarzyńcy, których zwą Lutykami, zadali wielką klęskę chrześcija­nom [Niemcom], z których jedni polegli od miecza, inni w ucieczce potonęli. Między nimi zginął Wilhelm, margrabia Marchii Północnej, w pobliżu grodu, który zwą Przecława, położonego nad brzegiem Łaby w miejscu, gdzie wpada do niej rzeka Hawela (Hobola)…” {Annales Sax. r. 1056).
http://ftp.fpr.nazwa.pl/www.vineta/saga%202003/historia/wieleci.htm

Nie znamy nawet imion wodzów, którzy prowadzili Wieletów do tego zwycięstwa.

Bitwa ta miała miejsce 90 lat po rzekomym przyjęciu chrztu przez podrzuconego Polanom wroga Słowiańszczyzny Mieszka I.
Gdyby Wieleci przetrwali do naszych czasów, tamta bitwa byłaby u nich świętowana i wspominana jak u nas Grunwald. Znalazłby się też zapewne wielecki „Matejko”, który uwieczniłby tę bitwę na wielkim płótnie.
Tymczasem po Wieletach pozostały jedynie zapiski w starych kronikach i pamięć o nich u niewielu historyków i Słowian.

Plemiona słowiańskie, wszędzie, także  na zachód od Odry podlegały od czasu podboju ich terenów przez Niemców zmasowanej germanizacji.  Słowianom Połabskim odebrano wolność, świętą wiarę ich ojców, własną kulturę, silne związki plemienne, demokrację plemienną, a ogromnej większości spośród nich nawet ich język.
Jednym z pierwszych wymarłych języków słowiańskich był język Ranów, którzy najdłużej stawiali opór. Od zniszczenia ich Arkony do wymarcia ich języka w 1404 roku upłynęło zaledwie 236 lat.
Nie wiemy, kiedy wymarł język Redarów. Kroniki jahwistów nie odnotowały tego faktu. Unicestwienie tego wojowniczego plemienia było w germanizacyjnych planach niezwykle istotne. Waleczność Redarów występujących pod sztandarem Swarożyca odczuli Niemcy m.in pod Przecławą.

Niektóre ze słowiańskich języków Połabian przetrwały do XVIII, XIX, a nawet do początków XX wieku. Obszernie pisze o tym Czesław Białczyński w obszernym tekście poświęconym zapędom germanizacyjnym, nie tylko zresztą na Połabiu.
O Drzewianach obszernie pisze też Adam Sengebusch oraz Mieczysław Balowski.

Bodajże jedynym językiem Połabian, jaki przetrwał do dzisiaj jest język Serbołużyczan. Niestety, mimo iż Serbołużyczanie utrzymali ich prastarą mowę do dnia dzisiejszego – zrabowano im ich Słowiańskiego Ducha. Zdecydowana większość Serbołużyczan to jahwiści – katolicy lub protestanci. Są więc oni potomkami Słowian z Duchem podmienionym i zażydzonym zabobonem przywleczonym znad Jordanu.
Przy okazji Serbołużyczan należy pamiętać, że wśród nich słowiański gen R1a1 występuje częściej niż w Polsce (blisko 65% populacji). A mimo to Duch Słowiański został u nich unicestwiony. Język im się wprawdzie ostał, ale chwalą nim bożka, w imię którego zrabowano im ich Ducha i ich prawdziwą słowiańską tożsamość.

Podobna sytuacja jest w Polsce. Polacy uważają się (nie wszyscy zresztą przywiązują do tego faktu jakiejkolwiek wagi) za Słowian. Jednakże współczesny przeciętny Polak to pokraczna karykatura naszych pogańskich przodków. Miliony Polaków albo nie przywiązuje do słowiańskich korzeni i pogańskiej wiary naszych przodków żadnego znaczenia, albo – co gorsza – nimi gardzi. Pierwszymi są odmóżdżeni polityczną poprawnością laicy-jewropejczycy (często miłośnicy ograbiającego Polaków kapitalizmu i „wolnego rynku”), drugimi są jahwiści – zwłaszcza katolicy. Z pogardą odnoszą się oni do rzeczywistej kultury i tradycji słowiańskiej, której głównym wyznacznikiem była Przyrodzona Wiara Przyrody. Katolicy nie tylko nią gardzą, ale nadal ją zwalczają. Są żałosną karykaturą Słowian – są to ludzie ze słowiańskimi często genami i z żydowską mentalnością i duchem.

Pocieszanie się, że mamy w przeciwieństwie do Serbołużyczan własne państwo jest śmieszne. Tzw. III RP (Rzydopospolita) „polska” jest tylko z nazwy. Ani nie rządzą w niej Polacy, ani nie realizuje ona polskiej (a tym bardziej słowiańskiej) racji stanu. Jest to zwasalizowany i okupowany przez polityczną agenturę globalnej lichwy twór.

Katolicy często bronią przyjęcia chrztu przez podrzutka Mieszka I argumentując, że gdyby on tego nie zrobił, spotkałby nas los Wieletów.

Tylko – czy rzeczywiście nasze losy tak bardzo się różnią?

Jest niezaprzeczalnym faktem, że wiele plemion Połabian wyginęło. Nie pozostał po nich nawet język. Ale i wyginęły wszystkie plemiona słowiańskie żyjące w przeszłości na terenach dzisiejszej Polski. Gdzie są dzisiaj u nas  Polanie, Mazowszanie, Pyrzyczanie, Pomorzanie, Wolinianie, Oborzanie, Dziadoszanie, Bobrzanie, Trzebowianie, Gołęszycy, Ślężanie, Bużanie, Wiślanie, Lędzianie? Nie ma ich. Zniknęli w mrokach historii. Ich miejsce zajmują dzisiaj ich żałosne karykatury. Które albo kompletnie nic nie wiedzą o własnych korzeniach, albo znają jedynie jahwistyczne kłamstwa o nich i nimi – własnymi korzeniami – gardzą.

Czy współcześni Polacy mogą uchodzić za potomków Słowian?
Genetycznie „słowiańskimi korzeniami” Serbołużyczanie nad Polakami górują – bo więcej procent ludności na Łużycach ma słowiańskie geny. A mimo to Sebołużyczanie dali się zjahwizować, jak i Polacy. Czyli jak widać, same geny słowiańskie to jeszcze nie wszystko
Językowo bliscy jesteśmy słowiańskim przodkom – tyle że miliony Polaków używa języka przodków do wychwalania plugawej ideologii religijnej, która zniszczyła świat, wiarę i kulturę naszych ojców. Czyli miliony Polaków język słowiański wykorzystuje do niszczenia własnego duchowego dziedzictwa.
Wygląda więc na to, że język, który rzekomo przez chrzest uratowaliśmy, jest w łapskach katolików narzędziem do niszczenia naszej własnej pogańskiej, a więc i słowiańskiej, tożsamości.

Tożsamość Słowiańska to nie geny, ani nie język. To coś znacznie więcej.
Istnieją w Polsce i poza nią rasistowsko-szowinistyczne grupki „słowiańskie”, które za Słowian uznają jedynie osobniki posiadające „słowiański gen”. A przecież geny z Duchem Słowiańskim niewiele mają wspólnego. Można mieć geny słowiańskie i żydowskiego ducha.
Sam język też nie jest wyznacznikiem słowiańskości. Ileż to milionów Polaków modląc się do żydowskich bożków i idoli plugawi słowiański język. Ileż jest renegatami i odszczepieńcami od Słowiańskiej Wiary Przyrody naszych słowiańskich pra-Ojców.

Przy czym katolicy – jak to często bywało w ich historii pełnej zbrodni, oszustw, fałszerstw i przywłaszczeń próbują podszywać się obecnie pod Słowiańszczyznę. Do tego stopnia, że „polskiego” herszta watykańskiego odprysku jahwizmu nazywają „słowiańskim papieżem”. A katolickie kreatury wykreowane na „patronów polskich” nazywane są tu i tam „słowiańskimi” patronami Polski. Choć ci nadgorliwcy i zaprzańcy z furią zwalczali słowiańską wiarę, kulturę i tradycje.

Nawet słowiański kult dębów podstępny żydłak, JP2  zaanektował i skatoliczył.

Co było i jest cechami i wyznacznikami Słowiańszczyzny:

– Cześć oddawana słowiańskim Bogom (można w nich nie wierzyć, ale należy ich jako Bogów naszych ojców szanować).
– Cześć okazywana Matce Naturze (a nie jahwistyczne „czynienie ziemi sobie poddaną”).
– Struktura społeczna oparta na w pełni autonomicznych i decydujących o własnym losie rodach, osadach, lokalnych wspólnotach i plemionach.
– Poczucie solidarności grupowej, wspólnota majątkowa i brak biedy i głodu obok bogactwa i przesytu.
– Demokracja oddolna i brak jakiejkolwiek rządzącej kliki (partyjnej, finansowej  czy religijnej).

Geny były naszym przodkom nieznane. Obcy, którzy szanowali słowiańskich bogów i tradycję z łatwością byli asymilowani. Język też tak naprawdę nie był wyznacznikiem słowiańskiego Ducha. Bo nim można równie dobrze plugawić i zwalczać słowiańszczyznę.

Do upadku Ducha słowiańskiego przyczyniło się kilka czynników.
Jednym z nich był nadmiar tolerancji dla zawistnych jahwistów, którym Słowianie pozwalali osiedlać się na ich terenach. A tę zarazę należało po prostu tępić. Kolejnym była często ich prostolinijność. Sami byli uczciwi i nie spodziewali się wielu oszustw i podstępów przeciwko nim wymyślonym. Coś takiego, co czynił Gero, było dla tych uczciwych i prawdomównych ludzi niewyobrażalne: a to Gero udaje, że porzucił chrześcijaństwo i powrócił do pogaństwa, a to truje zaproszonych przez siebie 30 naczelników plemion słowiańskich, a to namawia do zdrady Tęgomira.

Ulubionym zajęciem tego zbrodniarza było jednak szczucie jednych plemin słowiańskich na inne.

Istotnym czynnikiem upadku Słowiańszczyzny jako podmiotu politycznego były zdrady garstki renegatów (lub podrzutków – jak Mieszko I).
Najwięcej jednak szkód przyczyniły sprawie Słowiańszczyzny spory wewnętrzne i walki słowiańskich plemion pomiędzy sobą. Kapitalnym tego przykładem był los Wieletów po wielkim zwycięstwie nad Przecławą. Zwycięstwo to, zamiast ich skonsolidować, wywołało spory o zasługi w wygranej bitwie, czego następstwem była wojna między plemionami i upadek Związku. A przecież po tym zwycięstwie można było do Związku wciągnąć kolejne plemiona, wzmocnić Związek i odbić wszystkie już zajęte i zjahwizowane ziemie słowiańskie. Zjednoczona sama tylko Słowiańszczyzna zachodnia byłaby w stanie zrównać z ziemią Akwizgran, Rzym i Konstantynopol. A przynajmniej byłaby w stanie stworzyć sojusz plemion mogących uchronić każde z nich przed zachłannością jahwistów.

Nasi przodkowie najprawdopodobniej nie zdawali sobie do końca sprawy z parszywej natury żydo-chrześcijaństwa. Do nich nie dotarło to, że jahwiści przy pomocy wszelkich dostępnych metod będą niszczyć wszystko, co choć odrobinę odbiega od ich własnego, fanatycznego, chciwego, zachłannego, zbrodniczego i chorego „wzorca”.

My, dzisiaj, bogatsi o tę wiedzę, możemy tychże błędów uniknąć.
Powrót do pogaństwa, do starego, przedżydowskiego, słowiańskiego porządku świata to program dla Polski. Celem jego jest odżydzenie Ducha, umysłów i mentalności Polaków z jahwizmu, poprawności politycznej, banksterskiego kapitalizmu i kultu pieniądza.

.

opolczyk

.

.

Reklamy

14 thoughts on “Słowiańszczyzna – chluba i upadek

    • (z linka)

      „Ciekawym przypadkiem są Żydzi aszkenazyjscy (biali Żydzi pochodzący z Europy, przede wszystkim środkowej i wschodniej, którzy prawdopodobnie pochodzą od Chazarów, ludu tureckiego, który przyjął judaizm w VIII wieku i miał państwo na wschód od Kijowa.) .”

      Jak wiemy z greckich przekazów na Krymie swoje państwo mieli Scyci (Królewscy) z którymi Grecy nie mieli łatwego zycia. Sugerowany a wszedzie „propagowany cytat” sugeruje, iż „biali zydzi” są potomkami tamtych Scytów którzy wyparli się własnej wiary przyjmując (w domyśle) lepsiejszą zydowską. Prawda jak to przy wielu semickich kłamstwach może byc całkowicie prozaiczna i związana z podbojami tego pana:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Chosrow_II_Parwiz

      Wiadomym jest iz państwo Scytów na Krymie zostało najechane i zniszczone. Wiadomo też iż zrobiono to i dla złota jakie było tam w nadmiarze jak i wiedzy jaka z tego miejsca promieniowała także do Grecji i na satanistyczny (semicki) Bliski Wschód (Babilon, Jerozolima). Prostszym wytłumaczeniem kłamliwej legendy o „przyjeciu nowej wiary” jest podbicie państwa Scytów przez jeden z odłamów armii Chosrowa II Parwitza, okradzeniu jego z zasobów materialnych i stworzeniu na jego zgliszczach wykorzystujac skradziona scytyjską wiedzę (pisma) państwewka islamskiego jakie w trakcie późniejszych „urban legend” stało się żydowskie prezentując jako „własną” wiedzę, księgi tam ukradzione.

      Polubienie

  1. Ciekawostka
    „Erdstalle: „Podziemne labirynty” pod Europą”

    „Na UWr uczono mnie, że tunele takie w Armenii ciągną się aż do Morza Śródziemnego i są datowane na II tysiąclecie pne, co wykorzystałem do datowania WODOCIĄGU z Trewiru do Kolonii, który Niemcy przypisują Rzymianom.

    Gdy odkryto tunel z zamku Olsztyn do Klastoru Jasnogórskiego to musiano sprawę wyciszyć, gdyż jest DUŻO STARSZY od zamku Kazimierza Wielkiego, co jest teraz zrozumiałe, gdyż zamki jurajskie budował Jur-Uranos na początku V tysiąclecia pne.

    http://marucha.wordpress.com/2012/09/10/erdstalle-podziemne-labirynty-pod-europa/

    Polubienie

  2. Idealne podsumowanie czym dla swojej religii są „słowianie nowej wiary”.

    „Ludzie kosciola:

    1. Beneficjenci – czyli inteligentni, przebiegli bandyci, nastawieni na szmal i władzę, trzymający od wieków całe narody za mordę, nie wahający się przed zbrodniami, gdy zagrożone są ich interesy.

    2.Pożyteczni idealiści – czyli ludzie dobrzy, uczciwi, ale naiwni, potrzebni bandytom jako „twarz kościoła”.

    3. Wierzące owieczki – czyli bezmyślna masa z wypranymi mózgami, będąca dla bandytow tylko gnojem, na którym rosną obfite plony.”

    (posted by stworzyciel_boga łonet)

    Polubienie

  3. Bohaterzy:

    1. Trygław –

    „Trzygłów, Trygław, łac. Triglav – bóstwo Słowian połabskich i Pomorzan, czczone w Szczecinie, Wolinie i Brennie (ob. Brandenburgu).
    (…)
    Przedstawiany był z trzema głowami. Do atrybutów Trzygłowa należał czarny koń oraz święty dąb.
    (…)
    Pochodząca od kronikarzy chrześcijańskich opowieść o trzech obliczach bóstwa które miały wyobrażać jego władzę nad niebem, ziemią i podziemiami jest dyskusyjna.”

    – trzy oblicza, trzy korony, trzy światy (patrz bałwochwalcza papieska tiara). Nie jest to jak się zakłada naczelne bóstwo Słowian ważniejsze niż Światowid. To bałwochwalczy osąd. Światowid jako STWÓRCA jest ważniejszy. Trygław jest tylko zarzadcą jednego z milionów wykreowanych przez Światowida światów, szeryfem trzech krain w nim występujących: nieba – domu DEVÓW, ziemii – domu NAG i podziemi – WELESOWNI – stworów przedstawianych z rogami na głowie (patrz malowidła w Egipcie). Nie oznacza to także iż kazda z tych krain (Niebo, Ziemia czy Podziemia nie ma własnego szeryfa. Trygław pełni jedynie role kontrolera przestrzegania praw Światowida w danym świecie.

    2. Trojan

    „Trojan – jedno z najbardziej zagadkowych a zarazem ważnych bóstw słowiańskich. Wydaje się być jedną z naczelnych postaci panteonu słowiańskiego. W Słowie o wyprawie Igora ziemia ruska nazywana jest „ziemia Trojanową”, zaś czasy pogańskie „wiekami Trojanowymi”. O kulcie Trojana wspominają także apokryficzne Chodzenie Bogarodzicy po mękach i Słowo i objawienie świętych apostołów.

    W folklorze południowosłowiańskim Trojan to trójgłowy demon o koźlich uszach i woskowych skrzydłach, jedna z jego głów pożerała ludzi, druga – bydło, trzecia – ryby. Ginął porażony światłem słonecznym. W tradycji bośniackiej Trojan nazywany był carem wszystkich ludzi i bydła.”

    – czym jest TROJAN. Na pewno nie jest on TRYGŁAWEM jakby chcieli to widzieć czciciele nazisemityzmu. TROJAN jest tym demonem jaki najechał wraz z JANUSEM Ziemie i zaraził ja semickim nazizmem (od tej parki pochodzi VooDoo ze stępnymi sektami: judaizmem, katolicyzmem czy islamem). Nawet ślepiec dostrzeże związek TROJANA z TROJĄ i koniem TROJAŃSKIM. Dlaczego się powiódł? Naczelny BÓG Ziemii bodhi Awalokiteśwara (którego ośrodkiem kultu było GOBEKLI TEPE) w jednej z swych form występuje jako postać z głową KONIA (stąd się biorą słowiańskie kulty tego zwierzęcia) Ponieważ TROJAN ma ośli łeb a osioł to prawie koń zmyleni obrońcy wzieli TROJANA jako powracającego b. AWALOKITESWARE i wpuścili do miasta co skończyło się jak wiemy trumfalnym wjazdem hord seminazistów do miasta i upadkiem cywilizacyjnym Bliskiego Wschodu z nastaniem ery kultu wampirów i innych demonów czyli opisywanymi „wiekami Trojanowymi”.

    Co oznaczaja głowy TROJANA:
    – ta pożerająca ludzi – walka z potomkami DEVÓW (niebiańskich istot);
    – ta pożerająca ryby – walka z NAGAMI (giganci w greckich mitach);
    – ta pożerająca bydło – walka z welesowczykami – najazd hord mojrzesza na Egipt.

    Potwierdzeniem tego jest „W tradycji bośniackiej Trojan nazywany był carem wszystkich ludzi i bydła” – stwierdzenie okreslajacego Trojana jako władcę ziemii i zaświatów.

    Nie jest wykluczone iż SFINKS to właśnie zmodyfikowany wizerunek tej bestii już po jej pokonaniu.

    Na tym rysunku widać jednego z podwładnych TROJANA – niskiego rangą demona z oślim łbem zabijajacego mnichów buddyjskich.

    (hmm Kim był w takim razie MIDAS – król o oślich uszach kochający się w złocie?)

    3. Jezus (Joszue/ cieśla) – zauważył ktoś zbieżność imienia JEZUS z JANNUS. Tak jak z AMONA żydzi zrobili ARONA tak z JANUSA/ JANNUSA mogli zrobić JEZUSA. Wystarczył tylko mały „chochlik drukarski” bo nadać dawnej postaci nowego wizerunku. Wtedy przypowieść o wjeździe na osiołku do Jerozolimy będzie przypowieścią o wjeździe na TROJANIE (piekielnej bestii) do (hmm) GOBEKLI TEPE (cywilizacyjnej kolebki ludzkości na Bliski Wschód) która pod postacią legendy o TROI i koniu trojańskim (ośle TROJANowym) zachowała się dla potomnych.

    Wtedy także bajka o „ukrzyzowaniu” nabiera nowego sensu. W mitologiach zachowane są opisy boga który zgrzeszył i ze strachu przed karą zamienił sie w drzewo przepiłowane zreszta później przez swoich napastników.

    (cytaty i nawiązania są do https://opolczykpl.wordpress.com/2012/03/13/tryglaw/)

    PS.

    Pisze tu bo w oryginalnym poscie nikt już do nich nie zajrzy.
    Nie wiem na ile engine wordpresa jest elastyczne w działaniu ale
    patrzac po blogach zawsze posty sprzed miesiąca czy dwóch (nie mówiąc o starszych wesoło kurzeją w mrokach bloga. Byc może istnieje techniczna możliwość stworzenia posta w którym będzie tematyczny listning dotychczasowych postów wraz z odnosnikami do nich który byłby dołączany jako stopka do nowych postów by łatwiej było przeszukiwać blog. I taki „post-spis” o ile jest mozliwość poprawiania postów byłby uzupełnianiy o nowe zamieszczane artykułuły.

    Polubienie

    • Kolejny członek tej demonicznej rodzinki SYLEN który w satanistycznych mediach przedstawiany oczywiście jako „rubaszny nicpoń”.

      „Sylen uważany był często za syna posłańca bogów Hermesa bądź też Pana, kozłopodobnego boga trzód i pasterzy. Zazwyczaj przedstawiano Sylena jako towarzysza Dionizosa, boga wegetacji i ekstatycznej radości. Z wyglądu był łysym, tłustym mężczyzną z końskim ogonem i uszami.”

      Ciekawe jakie są jego związki z TROJANEM, syn, kuzyn, ….

      (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sylen)

      Syleni -> satyrzy -> zwykli semici.
      W ich genach widac ich pochodzenie.

      Polubienie

    • I kolejny potwór do gromadki: rodzicielka wszelkiego zła.
      (epitety typu Matka Bogów czy powiązania z innymi boginiami poprzez tą nazwę są czysto na wyrost. Nie ona była pierwsza i nie jej sie ten epitet należy)

      Kybele czyli egipska Sechmet.

      (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kybele
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Sechmet)

      „Kult Cybele przedstawia dwa odrębne aspekty, ten oficjalny i ten orgiastyczny, gwałtowny i krzykliwy.

      W pierwszym przypadku kapłani, tak zwani „archigalli” musieli się poddać kastracji, nim dostąpili zaszczytu kapłaństwa, nawiązując do samookaleczenia się Attisa.

      Ceremonia polegała na wykonywaniu tańca kultowego przy akompaniamencie bębnów i tamburyn. Jego charakterystyczną cechą było to, że rytm zmieniał się w coraz bardziej porywający, szalony, a taniec pełen skoków i kończył się kręceniem dookoła własnej osi, aż do osiągnięcia ekstazy i stanu świętego szału, co oznaczało, że bóstwo zawładnęło kapłanem i w tym stanie mógł on wygłaszać przepowiednie i wróżby. W transie dopuszczał się często samookaleczenia nożem lub szablą.

      – cyż nie przypomina to zarówno:
      — „medycznych wskazań do obrzezania” – oddania się we władanie demonowi (katolików się załatwia prezentując im w czasie chrztu opiekującego sie nimi na reszte zycia demona);
      — praktyk rodem z VooDoo gdzie ekstatyczną muzyką tancerz prosi duchy o opętanie jego osoby. Bachanalia tez się w te praktyki wpisują.

      Polubienie

  4. Dla tych co znaja jezyk Niemiecki i sa na FB, nasz Przjaciel, Ronny ma nowa grupe „Slawen” zalezy mu bardzo na tym, zeby rowniez Polacy znajacy jezyk Niemiecki zagladali tam i zostawiali komentarze. Osobioscie rowniez o to prosze, Ronny robi naprawde wspaniala robote by zachowala sie pamiec o naszych Braciach zza Odry…szuka sladow Grodow i swiatyn…pokazuje to co juz wiadomo a czego jeszcze nie…pomozmy mu !

    Polubienie

  5. narazie mam malo czasu…wracam dosc pozno a u was i na FB przewaznie wysylam texty z mojego Smarta albo I-Poda…. ale jak bede mial czas to cos przetlumacze, narazie prosilbym byscie do niego zagladali i brali udzial w wymianie spostrzezen oraz informacji…. to moze tylko pomoc w promocji Slowianszczyzny. Przy okazji jak bedzie cos ciekawego mozemu przetlumaczyc i u Ciebie tutaj wrzucic 🙂 Ronny cieszylby sie gdyby i Polskie teksty tego co umieszcza pojawialy sie u nas 🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.