Miriam/Maryja – „królowa” Polski?

.

 (Link poniższego tekstu znalazł w sieci Słowianin – opolczyk)

 

.

*****

.

Dlaczego należałoby zdetronizować Maryję z tronu królowej Polski?

.

.

.

Środowisko ateistów, wolnomyślicieli, jako też rodzimych pogan – rodzimowierców – czcicieli Światowida i Peruna, tudzież Wołosa i Mokoszy, wysuwa pod ogólnonarodową dyskusję wniosek o detronizację Żydówki Miriam, znanej w Polsce pod spolszczonym imieniem Bogurodzicy-Maryi.
.

.

1. Po pierwsze (to wniosek rodzimowierców) Miriam nie była Słowianką, a Żydówką, kobietą śmiertelną i nie może być traktowana jak Bogini. Wśród Słowian znajdziemy wiele wspaniałych kobiet, które urodziły wielkich ludzi – czytamy we wniosku. Nie ma też dowodów na to, że Jezus jest Bogiem. Nie ukazał się bowiem swoim wrogom. Nie ukazał się Piłatowi, ani ówczesnemu cesarzowi rzymskiemu. Stąd wniosek, że zmartwychwstanie Chrystusa jest bajką – jako też wniebowzięcie jego matki. Co więcej kraje, które czciły Jezusa i jego matkę w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie, Egipcie i Azji Mniejszej są dziś państwami muzułmańskimi. Kult Miriam-matki Jezusa nie pomógł przed islamizacją ich społeczeństw i państw. Stąd wniosek, że kult Miriam-Maryi  i nas nie ochroni przed islamizacją!
.
.

 

Na mapie Polska w okresie intronizacji Maryi.
.
2. Jeszcze w XVI w. Polska była jedną z największych potęg w Europie. Katolicyzm nie był religią panującą, ale jedną z wielu religii. Sytuacja Polski zmieniła się radykalnie wraz z intronizacją Maryi. Odtąd nasza Ojczyzna była słaba – wciąż rozbierana i bezkarnie gwałcona. Dlatego Maryja, która nie przyniosła nam powodzenia, a wręcz przeciwnie – same nieszczęścia – powinna być zdetronizowana! Najpierw za potop szwedzki… A potem za wszystkie trzy – 1772, 1793, 1795 – rozbiory!
Następnie przez 123 lata Polska znajdowała się w niewoli u innych chrześcijan: austriackich katolików, Prusaków (potomków Zakonu Maryi) i Rosjan – wielkich czcicieli Maryi – prawosławnej Bogarodzicy. Dlatego też Maryja powinna być zdetronizowana za przegraną Polaków:
– konfederację barską
oraz inne hekatomby
– powstanie kościuszkowskie
– powstanie listopadowe, styczniowe, za Katyń i powstanie warszawskie.
.

Dziś Polska jest ponad trzykrotnie mniejsza niż w czasach intronizacji Maryi na tron królowej Polski. Do tego Polska w swoim obecnym kształcie od 1945 r. nie tylko nie jest dziełem Maryi, ale takiego bezbożnika jak Stalin!

3. Za kłamstwo szerzone przez kapłanów katolickich i kościelnych pomagierów  tzw. cudu nad Wisłą. Rzekomy cud nad Wisłą nie był żadnym cudem, ale bohaterskim zwycięstwem militarnym Narodu Polskiego – wodza naczelnego Józefa Piłsudskiego i gen. Tadeusza Rozwadowskiego – który nie był wspierany przez jakiekolwiek siły nadnaturalne. Nikt tak naprawdę nie widział wówczas żadnej Maryi – matki Jezusa, żeby patrzyła z nieba czy maszerowała wraz z wojskiem polskim na bolszewików.

4. Za choroby papieża Polaka, który pomimo że był wiernym czcicielem matki Jezusa – zarówno Częstochowskiej jak i Fatimskiej – sam ciężko chorował, zwłaszcza w ostatnich latach swojego życia. A w jego doli nie widać żadnej świętości, a jedynie tragiczny los zwykłego śmiertelnika, choć arcykapłana.

5. Za ks. Trytka (to wniosek mniejszości seksualnej, która chciałaby nadal żyć bezpiecznie w Polsce), który nawołuje do odrodzenia tradycyjnego katolicyzmu z paleniem na stosie homoseksualistów.

6. Na wniosek AiN – IPN (Alternatywnego i Niskobudżetowego Instytutu Pamięci Narodowej) za „agenta Bolka”, który nosi podobiznę Maryi częstochowskiej w klapie marynarki.

7. Za tzw. ojca Rydzyka, który gorąco propaguje kult Maryjny, m.in pielgrzymkami na Jasną Górę, jednocześnie popiera chrześcijański antysemityzm, zapominając o żydowskich korzeniach religii chrześcijańskiej, m.in. o tym, że i Miriam była Żydówką! Za rozmodloną w nienawiści do myślących jego szkołę,  telewizję „Trwam” i Radio „Maryja. A także moherowe berety i prof. Bendera, Nowaka  i Wolniewicza.

8. Za Jerzego Kropiwnickiego i jemu podobnych inicjatorów nowego katolickiego dnia wolnego od pracy, ale nie od modlitwy! Od 2011 r. tzw. święto Trzech Króli – faktycznie święto trzech legendarnych magów perskich – ma być dniem wolnym od pracy, który de facto będzie kolejnym gwoździem do katolickiej trumny polskiej gospodarki.

9. Za koszmarny Licheń….

10. Za krzyże – symbol śmierci, nieszczęścia, niedoli i cierpienia – i ukrzyżowanie całej Polski!

Zebrani oświadczają, że nie mają nic przeciwko kultowi Miriam-Maryi w Nazarecie, dawnej Galilei – jej kraju pochodzenia. W Polsce jednak – na przestrzeni ponad  350 lat od czasów jej intronizacji – jej kult pozytywnie się nie sprawdził. W żadnym stopniu nie przyczynił się do jakiegokolwiek postępu moralnego narodu polskiego (nadal Polak ma zagranicą opinię leniwego brudasa i pijaka), wzrostu jego potęgi ekonomicznej, terytorialnej i militarnej. Stąd zebrani oświadczają, że religijny kult śmiertelnej kobiety, nawet matki takiego reformatora religijnego jak Jezus z Nazaretu, jest niewłaściwy i niestosowny. Zdaniem politeistów – ludzie nawet tak zasłużeni jak Żydówka Miriam – poprzez sam fakt urodzenia „żydowskiego Zbawiciela rodzaju ludzkiego” – nie zasługują jednak na kult religijny i przysługujący tylko Boginiom, jak to ma miejsce w Polsce. „Co boskie Bogom, co ludzkie ludziom” – mówią. Ich zdaniem w miejsce Maryi należałoby intronizować jakąś Boginię, a nie śmiertelną kobietę z Galilei. Trwają jednak gorące dyskusje, która to powinna być Bogini…

Za: http://epafroditos.blogspot.de/2010/01/zdetronizowac-maryje-dlaczego-nalezaoby.html
.

*****

.

Przyznam się, że uważam za błąd propozycję ogólnonarodowej dyskusji dotyczącej „detronizacji” żydówki Miriam! Jeśli taką dyskusję ktoś podejmuje, to tym samym uznaje on Miriam rzeczywiście za „królową Polski”. Dla mnie jest to tylko wymysł zaczadzonych jahwizmem łepetynek katoliko-polaków. Oni mogą sobie w ich urojeniu intronizować kogo chcą – Miriam, Joszue, samego Jahwe, JP2, ks. Skargę, a nawet osiołka, na którym Joszue wjeżdżał  do Jerozolimy. Jest to ich sprawa i ja mam ich wymysły po prostu w nosie. Katolicyzm jest uzurpatorskim przybłędą, także więc wszyscy żydowscy „królowie i królowe Polski”  są zwykłymi przybłędami i uzurpatorami. Ich za „królów i królowe” mogą uważać kato-polacy, ale nie Słowianie-Polacy.
Katolicy są szczególnym przypadkiem tępogłowych dogmatolubców. Patrzą a nie widzą, słuchają a nie słyszą.

Wielokrotnie próbowali przekonać mnie katolicy o domniemanych ogromnych zasługach ich żydowskiej „wiary” dla Polski, ale i o tym że wiara „góry przenosi”. A ja jeszcze nie spotkałem katolika, którego wiara przeniosłaby choćby ziarenko piasku.

Nie podejmuję więc dyskusji o detronizacji żydówki Miriam, gdyż chorobliwy wymysł katolaków o Miriam jako „królowej Polski” po prostu odrzucam. Z halucynacjami jahwistów obłąkanych ideologią udrapowaną w religię po prostu nie dyskutuję.

Niemniej tekst powyższy jest interesujący z jednego względu – pokazuje, że domniemane „królowanie” żydówki Miriam nad Polską nie tylko nie przyniosło Polsce korzyści jak to twierdzą żydłacy-katolicy, a przyniosło jedynie klęski, klęski i jeszcze raz klęski. Czego katolickie ślepactwo po prostu albo nie dostrzega (mają oczy a nie widzą), albo ma inny system „wartości chrześcijańskich” – wpojony im przez podstępnych indoktrynatorów jahwizmu, np. przez psa Watykanu, jezuitę ks. Skargę, który pisał:

Pierwej kościoła i dusz ludzkich bronić (trzeba) niźli ojczyzny! Jeśli zginie (ojczyzna) doczesna, przy wiecznej się ostoim.

Ta namolna i antypolska, katolicka indoktrynacja zatruła umysły Polaków do tego stopnia, że jeszcze na początku XX wieku, tuż przed odrodzeniem się Polski, inny katolicki ksiądz, Kazimierz Lutosławski tak pisał w książce dla harcerzy:

„Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”.

No i katolactwo tak broniło pierwej kościoła (i „dusz ludzkich”) niźli ojczyzny, że ją po prostu wpędziło do grobu.
A już za życia watykańskiego psa, ks. Skargi, była szansa na reformę państwa. Przypominała ona częściowo późniejszą  konstytucję 3 maja. Reforma miała wzmocnić władzę króla, zlikwidować liberum veto, ale nie przewidywała ona – jak konstytucja 3 maja – kary śmierci za odstępstwo od katolicyzmu. Wręcz przeciwnie – reforma miała zakazać katolickich tumultów przeciwko innowiercom. I katoliccy fanatycy ustawę odrzucili.

Zygmunt Waza, dążąc do wzmocnienia swej władzy, zaproponował sejmowi utworzenie stałej armii, podatków na wojsko i głosowania większością a nie jednomyślnie. I szlachta -poza bojkotującą sejm grupą malkontentów Zebrzydowskiego- godziła się na to, wszakże pod warunkiem uchwalenia prawa przeciw tumultom (którymi jezuici „nawracali” heretyków). W noc przed uchwaleniem tegoż, król Zygmunt poszedł poradzić się jezuitów (Bartscha i Skargi) czy nie ma w nowym prawie czegoś przeciw sumieniu. „Badali ojcowie i odkryli zdradę!”. Przecież byłby to kres kontrreformacji. Zaczęli więc biegać po biskupach i senatorach nawołując do głosowania przeciw ustawie. Nazajutrz (18 kwietnia 1606) sejm rozjechał się nie podejmując żadnej decyzji.
http://www.insomnia.pl/Konfederacja_Targowicka-t650645-s2.html

Jak widać, dla Skargi i katolaków prawo do urządzania tumultów przeciwko innowiercom było ważniejsze niż dobro Rzeczypospolitej.
Przy czym w owym czasie nie tylko „innowiercy” (protestanci i prawosławni) byli przyczyną zmartwień kk.

W kościelnym sprawozdaniu z 1595 roku czytamy o pogańskich Polakach co następuje:

 „ten rodzaj mało się nabożeństwem porządnym wedle Boga bawi, okrom swych zwyczajów a nałogów dawnych. A woli do lasu (iść) niż do kościoła, gdy na nie zadzwonią; a idzieli do kościoła, tedy się cmentarzem zabawia na rozmowach a pokładszy się drudzy, takieć ich nabożeństwo. A będąli w kościele, a spytasz z nich którego, czego się nauczył, wnet odpowie zasię ja ksiądz? Tak ci ten rodzaj niepojęty w nauce bożej; nie darmo powiadano o nim: chłop w kościele głuchy.”

Później jeszcze, bo w 1720 r. jeden z katolickich księży wspominał:

„nastawszy do kościoła godzieskiego (koło Kalisza) zastałem ludzi tak bezbożnych jak w Sodomie i Gomorze (ledwo) się tak wieś z nimi nie zapadła. Nie spowiadali się po lat dziesięciu, dwudziestu. O pacierzu trudno było pytać i o przykazaniu boskim, bo go nie umieli…”

Oprócz fanatyków byli w kk cynicy-materialiści. Pewien biskup w XVI wieku mawiał:

„wierz i w kozła bylebyś dziesięcinę płacił”.
http://www.innyswiat.most.org.pl/w/s/rzecz.htm

Mimo to katolicka propaganda wmawia nam, że Polacy od ponad tysiąclecia są gorliwymi katolikami. I że katolicyzm jest wiarą „polską”, „patriotyczną” i jedynym ratunkiem dla naszego kraju.

Tekst Ermiklesa zawiera kilka błędów merytorycznych.

Polsce nie grozi islamizacja. Polska jest zniewolona i szabrowana przez globalną sitwę. To banksterska globalna sitwa jest podstawowym zagrożeniem dla Polski i Polaków.

Dlaczego autor wspomina o „katolickim antysemityzmie”, a nie wspomina o wściekłym antypolonizmie szeregu środowisk żydowskich? Polska jest oskarżana o zbrodnie na społeczności żydowskiej, których nie dokonała, jest szkalowana i opluwana – a udział w tej haniebnej antypolskiej nagonce biorą nawet „polskie” autorytety moralne i medialne – różnej maści szumowiny pełniące obowiązki Polaków. O zbrodniach żydowskich na Polakach nadal panuje w wiodących mediach milczenie.

Za szwedzki potop żydowskiej „królowej” nie można jeszcze obciążać. Wszak ją dopiero w jego trakcie „koronowano”. Mitologia katolicka do dzisiaj przypisuje żydowskiej „królowej” uratowanie ojczyzny podczas owego potopu, co jest oczywistą bzdurą.

W Bitwie Warszawskiej zasługi dezertera Piłsudskiego były zerowe. Bitwą dowodził otruty przez piłsudczyków osiem lat później generał  Rozwadowski. Piłsudski dopiero na wieść o sukcesie gen. Rozwadowskiego pod Warszawą powrócił na „plac boju”.
http://www.krzewy.pl/Rozwadowski.htm

Podobnie natomiast jak autor tekstu uważam, że miejsce kultu żydówki Miriam jest w Nazarecie, dawnej Galilei – czy mówiąc ogólniej – nad Jordanem – a nie w Polsce. Katolicyzm skalał świętą pogańską Matkę Ziemię Słowian, zniszczył ją i zniewolił, a z milionów Polaków zrobił żydłaków.

Miał rację Zorian Dołęga Chodakowski gdy pisał, że:

„Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

.

opolczyk

.

.

 

Reklamy

95 thoughts on “Miriam/Maryja – „królowa” Polski?

  1. https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/15/bitwa-o-arkone-2012-malwa/#comment-3190

    Dodam jeszcze, że Maya, matka Gautamy „poczęła” go w cudowny sposób podczas snu. Przyśnił się jej święty biały słoń nosący jej kwiat lotosu i tak nastąpiło „poczęcie” Siddharthy.

    A wg. jednej z buddyjskich legend, „tradycji”, po narodzinach Gautamy do jego domu przywędrowało trzech mędrów joginów przepowiadających dzieciątku przyszłość.
    opolczyk

    Polubienie

    • ” Jako odkupiciel ofiarował się Prometeusz i został ukrzyżowany na skale. Jego śmierci towarzyszyło trzęsienie ziemi, skały się otwierały, umarli wstawali z grobów. Prometeusz był czczony jako zbawca ludzkości, a sztuki pasyjne, przedstawiające jego śmierć, pogrzeb, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie były grane w Grecji na pięć wieków przed Chr.
      Dziś w świetle nauki religii porównawczej nie jest już wcale tajemnicą, że przed Chrystusem było co najmniej kilkunastu mesjaszów, z których każdy odkupywał ludzkość przez ofiarę z własnego życia. Legendy osnute dookoła postaci tych mesjaszów wykazują uderzające podobieństwo do kultu Chrystusa.
      Apollo, Dionizos, perski Mitra – przedstawiany w postaci baranka, frygijski Attis, syryjski Adonis, którego znak: rybę, przejęli pierwsi chrześcijanie, egipski Ozyrys – krzyż był jego znakiem ?, wszyscy oni rodzili się z dziewicy, w dniu około 25-go grudnia, w stajence lub w grocie, wszyscy ponieśli śmierć męczeńską za ludzkość. Nosili miana: Dawca Światłości, Uzdrowiciel, Mesjasz, Odkupiciel. Padali ofiarą mocy ciemności, zstępowali do piekieł, zmartwychwstali, wstępowali do nieba. Ustanawiali Kościoły i świętychobcowanie, chrzcili uczniów – Mitra miał ich 12 – i byli czczeni pod postacią eucharystii.
      Kryszna, którego przyjście na świat zwiastowała gwiazda, czynił cuda, wskrzeszał zmarłych, uzdrawiał trędowatych, głuchych i ślepych, był orędownikiem biednych i uciśnionych, zmartwychwstał i wstąpił do nieba, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
      Na sześć wieków przed Chrystusem, Maja, matka Buddy, poczęła w sposób nadprzyrodzony, niezawodna gwiazda oznajmiła narodzenie – byli czterej mędrcy – monarchowie, była ucieczka dziecięcia przed buddyjskim Herodem, były i: dysputa z doktorami, kuszenie przez szatana, post 49-cio dniowy, cudowne rozmnożenie chleba, chodzenie po wodzie; był wreszcie i – buddyjski Judasz – Dewadatta, i ziemia się trzęsła w chwili śmierci Buddy, itd.
      Związek pomiędzy starożytnymi kulturami Wschodu i staro-judaizmem z jednej strony, a tymiż i młodo-judaizmem z drugiej strony jest głęboki, organiczny i nie da się pomniejszyć ani pominąć. Bogiem katolików jest Jehowa, narodowy Bóg żydowski. Księgi święte Izraela są księgami świętymi katolików. Koncepcję Trójcy Świętej zawdzięcza katolicyzm aleksandryjskiej szkole neo-platoników żydowskich, z których najwybitniejszym był Philo Judaeus z I w pne.
      Teozofii starożytnych od wieków znane były termin i pojęcie Słowa jako współistoty Boga, zdolnej do wcielania się w człowieka.
      Słowem w tym znaczeniu był Toth egipski, również Mitra perski. W słynnej Trójcy Platona, Pierwsza Przyczyna, następnie Rozum czyli Logos, oraz Duch Wszechświata – te trzy najwyższe bóstwa, w tajemniczy sposób połączone były w jedno. Dziełem aleksandryjskich filozofów z Philo na czele było powiązanie greckiej myśli teozoficznej z podaniami i proroctwami hebrajskimi i w ten sposób przygotowanie gruntu pod ewangelię św. Jana, objawiającą światu, że żydowski Jezus z Nazaretu to właśnie wcielenie owego platońskiego Logos.
      Poza wątpliwym Łukaszem, wszyscy ewangeliści byli Żydami, centra akcji misyjnej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa stanowiły synagogi. Pierwszych 15-stu biskupów Jerozolimy było obrzezanymi Żydami. Trzech pierwszych papieży, wielu Ojców Kościoła i świętych – do tej samej zaliczyć trzeba narodowości.
      Istotę religii katolickiej ujął autorytatywnie, jasno i niedwuznacznie papież Pius XI, gdy w przemówieniu do pielgrzymki katolików belgijskich powiedział w dniu 6.9.1938: „Przez Chrystusa i w Chrystusie jesteśmy duchowym potomstwem Abrachama… jesteśmy duchowymi semitami.””

      Perunchmura:

      Krótko i zwięźle.

      ST to mitologia Sumeru (pierwsze rozdziały Genezis) i rasistowska ideologia „narodu wybranego” + ugruntowanie władzy kasty kapłanów – czyli cała reszta ST.

      NT to synkretyk – żydowskie „proroctwa” i Jahwe z ST, Joszue wykreowany na boskość przy pomocy „zapożyczeń” z mitologii greckiej, hinduskiej, egipskej, + ideologia „nawego narodu wybranego” czyli katolików.

      Wszystko razem wykorzystane zostało jako broń ideologiczna. Tym podstępem zżydzono Ducha miliardów Goim. Ku zadowoleniu Gwiazdy Dawida. Goim, nieobrzezani jahwiści, jej nie cierpią, ale kochają jej bożka, jej „proroków” i jej ideologię oraz mitologię.

      opolczyk

      Polubienie

        • Pozwolę sobie na kilka uwag odnośnie twórczości Antoniego Wacyka.
          W pełni zgadzam się z jego twierdzeniami dotyczącymi odpowiedzialności katolicyzmu za upadek Polski w XVIII wieku. Ta sprawa nie podlega dyskusji.

          Natomiast z paroma rzeczami u niego nie zgadzam się.
          Krytykuje on np. milczenie papiestwa w sprawie powstań listopadowego i styczniowego.
          http://toporzel.pl/teksty/wacyk3f.html
          A ja mogę tylko powiedzieć – chwała Swarożycowi, że herszt Watykanu nie poparł powstańców. Bo wtedy z poparciem papiestwa w tych zgubnych i szkodliwych dla Polski powstaniach walczyliby katoliccy fanatycy jeszcze gorliwiej – do ostatniej kropli krwi. Ku uciesze tych, którzy ich do tych samobójczych powstań popychali.

          Kolejną sprawą jest dostrzegane przeze mnie u Wacyka zachwalanie „bogatego” protestantyzmu jako przeciwstawieństwa „biednemu” katolicyzmowi.

          A więc…
          – Protestantyzm był powrotem do czysto żydowskich korzeni żydo-chrześcijaństwa. Tak samo, a może nawet bardziej niż katolicyzm zżydzał Ducha jego wyznawców.
          – Protestantyzm podobnie jak katolicyzm prześladował innowierców, czarownice itp. Kalwin wprowadził konstytucyjnie nakaz zabijania heretyków, czarownice i bluźnierców. Zakazał też nadawania dzieciom imion „niebiblijnych”.
          – Protestantyzm stał się matecznikiem jeszcze gorszej dżumy – bandyckiego systemu bankowego i kapitalizmu będących narzędziami żydowskiego globalizmu NWO. Okres przejściowego dobrobytu zbliża się w krajach protestanckich do finiszu. Nastąpią bankructwa, totalna „prywatyzacja” wszystkiego co ma jakąkolwiek wartość materialną i chipowanie Goim jako ludzkiego bydła roboczego.

          Dlatego ja w komplecie odrzucam wszystkie żydzizmy: katolicyzm, protestantyzm, prawosławie, kapitalizm, globalizm.

          Powrót do korzeni, do starego, pogańskiego, słowiańskiego porządku świata, do wspólnot lokalnych i międzyludziej solidarności uważam za najlepszy, jeśli nie za jedyny, ratunek dla nas.

          Polubienie

      • opolczyku,
        wysłałem odpowiedź na temat twórczości Wacyka,ale chyba nie doszedł,bo się nie ukazał na tej stronie,niestety nie zapisałem by powtórzyć;/

        Polubienie

          • Wacyk jak i Stachniuk nie twierdzili że polska upadła w XVIII weku przez katolicyzm, obwiniali katolicyzm winą za dziejowy upadek polski i słowiańszczyzny od kąd katolicyzm zagościł na nasze ziemie, a nie tylko w którymś tam wieku,co uświadamiają nam chociażby te cytaty, „W roku 1168 przestaje bić serce Słowiańszczyzny – pada królewska Rana. Na poniewolonych ziemiach, wydanych na łup zagranicznych misjonarzy, święci swój krwawy triumf, szaleje orgia niszczenia kultury słowiańskiej.
            Na zagładę zostaje skazane wszystko, co w jakikolwiek sposób przypominać mogło ujarzmionemu ludowi chwałę jego wolnych przodków, świetność pogańskiej Sławii.”, „Gdy zaś cofniemy się wstecz o tysiąc lat i spojrzymy na ówczesne dokonania cywilizacyjne Słowian Zachodnich, przodków naszych, to widok ich pięknego, według własnych wzorców tworzonego życia może nas napawać tylko dumą.”,” Porażka dziejowa Słowiańszczyzny, to przede wszystkim zagadnienie kulturowe. Żywioł słowiański przestaje być samodzielnym podmiotem historii a staje się jej przedmiotem z chwilą, gdy zniszczeniu ulega motor duchowy, który tę olbrzymią masę biologiczną wprawił w ruch, nadawał jej wyraz i kierunek, stanowił o jej spoistości wewnętrznej i prężności na zewnątrz.
            Motoru tego zabrakło, gdy zniszczona została kultura słowiańska”.czytając filozofie Stachniuka czy też Wacyka łatwo zauważyć że o upadek i okaleczenie masy biologicznej, jak i pozbawienie jej z twórczych cech, bądź też całej woli twórczej oskarżają o to bezpośrednio chrześcijaństwo, i moim zdaniem mają całkowitą racje.

            Co do krytyki papiestwa w sprawie powstań, finalnie możliwe że masz rację, mogło by być by dużo więcej ofiar w imię mesjanistycznego ducha, do tego takie slogany że w pierwszym rzędzie jesteśmy katolikami a dopiero w drugim albo trzecim Polakami,…ogólnie bezsensowne ,samobójcze zrywy, ale w Polsce wszystko co polskie to katolickie ,wiec wszystkie powstania na przestrzeni dziejów można by wrzucić do jednego worka-katolickiego worka,(poza powstaniem pogańskim) bo katolicyzm wisi nad naszymi głowami i w głowach tych jest zakorzeniony jak choroba.
            Myśle jednak że Wacykowi chodziło tutaj bardziej o zaznaczenie że Watykan jak i papiestwo oraz całe judeochrześcijaństwo było ,jest i będzie przeciwne Polsce i interesom polski, chciał uświadomić i otworzyć oczy na to że Watykan pilnuje tylko swoich interesów ale za to świetnie mami i czaruje.

            Zastanów się sam jak by to wyglądało gdyby ktoś taki jak Wacyk napisał że trzeba chwalić papiestwo że nie poparło nas-polaków w którymś powstaniu, biorąc pod uwagę aspekt psychologicznego oddziaływania na masy mogło by to mieć prosty a zarazem fatalny skutek, wiesz jaki?

            Najkrócej rzecz ujmując:
            Bezrozumne masy odebrały by hasełko typu dobrze że Watykan nie poparł powstania ,bo chciał nas w ten sposób uchronić przed i tak miażdzącą siła wroga , zrozumiano by to jako „dobry gest” ze strony papiestwa.Jako to że papiestwo nas uratowało,proste doświadczenia z naszej histori wskazują że raczej na pewno by tak było.

            Kolejną kwestią jest to że Wacyk otwarcie mówił o tym że w konfliktach polskich, Watykan , któremu tak bezgranicznie wierzyliśmy opowiadał się za naszymi oprawcami i myslę że ta kwestia zasługuję na szczególna uwagę i szacunek dla autora czyli Wacyka. Gdyż dzisiaj większość mas powtarza maniakalnie hasła że Watykan wspierał polskie w konfliktach.

            „Szczytem jednakowoż cynizmu, żeby nie określić tego dosadniej, było zachowanie się Watykanu w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1831 r. Dopóki walka trwała, a wynik był niepewny, Watykan milczał, głuchy na apel sejmu polskiego do papieża o pomoc, o moralne przynajmniej wsparcie. Gdy powstanie upadło, prasa watykańska poczęła obrzucać je błotem, papież zaś Grzegorz XVI w encyklice z dnia 9.6.1832 pozwolił sobie na lżenie pamięci bohaterów, co życie swe za wolność dali. Mało tego – przed ogłoszeniem encykliki przesłał jej koncept rosyjskiemu posłowi, który, dokonawszy pewnych skreśleń i poprawek, ostatecznie zaprojektował brzmienie tego niecnego, w szatę papieskiego orędzia ubranego paszkwilu.”

            „Każda władza stanowi dla Kościoła nieodpartą siłę, przyciągającą, nawet jeśli kopie i poniewiera. Przypomnieć choćby niefortunne umizgi Watykanu do faszyzmu we Włoszech, w czasie gdy tenże był u szczytu swej potęgi. Albo cyniczne oferty pod adresem Sowietów w roku 1920, na co rzuca trochę światła głośna swego czasu książka byłego dyplomaty sowieckiego Biesiedowskiego. Znana jest również historia z „Heil Hitler” kardynała Initzera, witającego najeźców Austrii w roku 1938.
            Dziś, w roku 1945, hitleryzm jest już trupem. Dziś Watykan, który przez całe sześć lat wojny zdawał się nie wiedzieć o bestialstwach niemieckich, o Buchenwaldach, Oświęcimiach, Majdankach, Lidicach – dziś Watykan jest pierwszy w potępieniu padłych zbrodniarzy, z którymi wczoraj jeszcze utrzymywał stosunki dyplomatyczne, którym słał telegramy gratulacyjne…”

            „Rozbudowana zostaje szeroko sieć kolegiów jezuickich i pokrywa cały kraj: mają je Wilno, Poznań, Kraków, Lwów, Ryga, Połock, Kijów, Warszawa, Toruń, Braunsberga, Nieśwież, Łuck, Kroże, Orsza, Przemyśl, Lublin, Sandomierz, Jarosław, Krosno, Rawa, Łomża.
            Do końca Rzeczpospolitej namnożyło się takich kolegiów aż 163, a przy każdym z nich istniała szkoła.
            W ten sposób Kościół, realizując program ustalony na soborze trydenckim, opanował całkowicie system wychowawczy w Polsce, z rzesz wychowanków szkół jezuickich uczynił coś w rodzaju świeckiego zakonu rycerzy krzyża.
            Ze szkół tych wychodził nie Polak, ale Polonus Defensor Mariae – ślepy janczar Watykanu.

            „W czasie gdy Rewolucja we Francji słała na szafot tysiące funkcjonariuszów Watykanu, Polska swoją „rewolucję” duchową rozpoczynała od uczepienia się drugiego końca tej samej sutanny. Nil obstat – zawyrokował Rzym i papież Pius VI posłał grzecznym rewolucjonistom z królem Stasiem na czele, swoje ojcowskie błogosławieństwo.”

            „Dokumentem historycznym jedynie pozostała ustawa o reformie rolnej z r. 1920, wstecznictwo i klerykalizm podniosły głowę. Interesy Watykanu zostały należycie zabezpieczone w konstytucji marcowej 1921 mocą której Kościół Rzymsko-Katolicki uzyskał sankcję prawną swego stanowiska państwa w państwie. W osławionym konkordacie z 1935 r. rzeczpospolita posłusznych polakatolików dała się Rzymowi jeszcze bardziej ostrzyc z suwerenności.”

            Jeśli chodzi o protestantyzm to nie posunął bym się aż tak daleko że jest gorszy od judeochrześcijaństwa, postawił bym go na równi. Gdyż protestantyzm niemiecki był popierany przez środowiska żydowskie.Zasadniczo jest po prostu odpryskiem judeochrześcijaństwa.
            Tylko że nie jestem pewien czy Stachniukowi i Wacykowi chodziło o gloryfikacje protestantyzmu czy też może bardziej o chęć wyłuszczenia wad czystego chrześcijaństwa na tapecie protestantyzmu,nie wiem, oboje już nie żyją,obu bardzo cenie i uważam że mieli ogromny wkład w filozofie polską,słowiańską. Wrzucam kilka cytatów na temat protestantyzmu z książki Stachniuka pt. „Chrześcijaństwo a ludzkość”.
            Myślę podobnie w sensie wrzucenia protestantyzmu do jednego wora z resztą judeowynalazków,finalnie to podobne systemy,palenie heretyków,czarownic,zakazy i czystki ,zgadzam się oczywiście ale fakt że protestantyzm wpływał lepiej na rozwój ekonomiczny a właściwiew nie przeszkadzał i nie tamował rozwouju w takim stopniu jak katolicyzm jest oczywisty,kapitalizm,bankowość,globalizm, zgadza się ale,czy należy z tego względu uznać protestantyzm za jeszcze gorszy od chrześcijaństwa?może po prostu protestantyzm w niektórych płaszczyznach i niektórych momentach był mniej uwsteczniony.poniżej kilka cytatów Stachniuka na temat protestantyzmu.
            „Protestantyzm odrzucił podstawową ideę chrześcijaństwa: ideę świadomego poprawienia człowieka natury za pomocą amputacji zła geniuszu człowieczego. Nie ma chrześcijaństwa tam, gdzie rezygnuje się z kosmicznego zadania – naprawienia wrodzonej ułomności człowieka drogą doprowadzenia go do zbawienia poprzez zwalczanie grzechu pierworodnego, czyli uświęcenia osobowości. Całe chrześcijaństwo opiera się na pomyśle wynalazku Chrystusowego, który ma umożliwić przeistoczenie grzesznego człowieka w „naczynie Bogu miłe”,”, „Z naciskiem więc podkreślamy, że protestantyzm, odrzucając naczelne powołanie chrześcijaństwa, musiał też odrzucić i narzędzie jemu służące – zanegować automat świętości. Tu sprawa jest jasna. Gdzie nie ma automatu świętości, nie ma chrześcijaństwa, gdyż bez tego wynalazku nie da się ono pomyśleć. Otóż wszyscy wiemy, że automat świętości został w całości odrzucony przez protestantyzm.”,” Jak wiemy, protestantyzm instytucji klasztorów w ogóle nie zna. Ten sam los spotkał magię liturgiczną. Msza święta przestała być „krwawiącym ciałem Jezusa”, „nieustającą ofiarą cierpień krzyża” itd. Nie spełnia więc magia liturgiczna zadania „przypomnienia” udręk Chrystusowych, które wzmagają wydajność pracy transmisji zewnętrznej i wewnętrznej, pracy „automatu świętości”. Biorąc rzecz całościowo – protestantyzm pozbył się prawie bez reszty wynalazku Chrystusowego, wszystkich jego subtelnych mechanizmów. Nic w tym dziwnego, gdyż odrzucił ideę, której ten wynalazek miał służyć.” ,wiecej cytatów tutaj wrzucać nie będę bo kto chce sam sobie znajdzie osobiście myślę że Stachniuk chciał tymi porównaniami pobudzić nasze masy,może nawet sprowokowac ,rozdrażnić by obudził się z katolickiego letargu „Dla protestanta, żyjącego we względnym nawet dobrobycie, dążącego do zdobycia majątku, nie ma właściwie pola do praktykowania cnoty pokory i cnoty miłości. Pokora i miłość są to cnoty doskonale rozwijające się u istot podległych, zdeptanych, niewolniczych.”
            jeśli chodzi o moje odczucia to sie znowu powtórzę,wiem że protestantyzm to odprysk katolicyzmu ale chyba w pewnej fazie tamował w mniejszym stopniu rozwój państwa niż katolicyzm.co nie zmienia faktu że rodzime SŁOWIAŃSKIE POGAŃSTWO powinno być nam najbardziej ukochane i najbliższe naszym sercom jak nasza religia i nasz sposób nażycie,odrzucając judeistyczne substytuty ,wcześniej czy później prowadzące do upadku naszej rodzimej kultury ale to oczywiście tylko moje zdanie.

            Polubienie

            • Perunchmura:

              Nie zgadzam się z Wacykiem i Stachaniukiem w niektórych ich stwierdzeniach. Owszem – żywioł słowiański przestał być po chrzecie Mieszka samodzielnym podmiotem, ale pogaństwo jeszcze przez wieki było w Polsce dominujące. Katolicyzm nie spowodował upadku Polski w X w. – bo wtedy państwo Polan dopiero się kształtowało – i rosło w siłę – mimo katolicyzmu i późniejszego okresowego rozbicia dzielnicowego. Spójrz na mapy i porównaj Polskę Mieszka I i Polskę Jagielonów.
              Katolicyzm zepchnął pogaństwo do „podziemia”, ale go nie zniszczył od razu, bo był za słaby. Owszem, były barbarzyńskie kary dla pogan za Mieszka, za Chrobrego, a zwłaszcza po buncie pogańskim pod wodzą Bolesława Zapomnianego. Ale pogaństwo je przetrwało. Sam katolicyzm był wtedy jeszcze zbyt słabo zakorzeniony – zdrajcę biskupa Stanisława zabito na rozkaz Bolesława śmiałego. To było nauczką dla jahwistów, aby nie podskakiwali za dużo.
              W Polsce jeszcze w XV wieku rycerze ślubowali na słońce, a nie na Jahwe czy na żydówkę Miriam.
              Popatrz na postawę Pawła Włodkowica w Konstancji – delegat „katolickiego” kraju broni prawa pogan do własnych państw i do pogaństwa. A najznamienitsi rycerze wywalają bramę i wdzierają się siłą do siedziby papieża grożąc w oczy temu „ziemskiemu namiestnikowi” obrzezanego cieśli, że czci króla polskiego będą bronić „gębą i ręką”.
              http://pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_w_Konstancji#Sob.C3.B3r_w_Konstancji_a_sprawa_polska
              Owszem – chłopstwo w majątkach kościelnych miało ciężką sytuację, bo było szpiclowane i prześladowane za trwanie przy pogaństwie. Ale chłopstwo podległe rycerzom ślubującym na słońce mogło jawnie być pogańskie. Jahwiści mieli przez wieki za krótkie łapska, aby to zwalczyć.

              Polska przez pierwszych 5-6 wieków, mimo oficjalnego chrztu Mieszka była państwem z gruntu pogańskim. Wzmocniło Polskę zagrożenie ze strony krzyżaków – w tym jedynym przypadku katolicyzm (krzyżacki) był dla Polski korzystny! Bo ją zdecydowanie wzmocnił! A zwłaszcza sojusz z pogańską Litwą. Dzięki niemu Rzeczypospolita stała się europejskim mocarstwem. Ale pogańskim mocarstwem z oficjalnie katolickim dworem i hierarchią bez owieczek. Dopiero na fali konrreformacji i wściekłego katoliczenia szlachty Rzeczypospolita z mocarstwa stała się skatoliczonym (szlachta) pośmiewiskiem Europy, pokrojonym jak tort przez sąsiadów.

              Watykan, katolicyzm watykański były nie tylko przeciwko Polsce i jej interesom. Każde inne katolickie państwo było przez Watykan i watykański katolicyzm traktowane zawsze instrumentalnie. Katolicyzm jest po prostu kosmopolityczną ideologią – jeden pasterz (papież) i jedna owczarnia (katolicy na całym świecie). Nie ma możliwości, aby interes jakiegokolwiek suwerennego państwa był zbieżny z polityką i interesami Watykanu – który chciał i chce nad państwmi katolickimi dominować.

              Wiem co miał na myśli Wacyk krytykując papiestwo w kontekście powstań – podkreślić chciał antypolskość Watykanu. Niemniej uważam, że w czasie owych nieszczęsnych powstań, do których naiwnych Polaków popychano na bezsensowną rzeź, akurat ta antypolskość Watykanu była dla polskiej racji stanu korzystna. Im mniej naiwnych Polaków ginęło niepotrzebnie – tym lepiej było dla Polski. Bo żywi mogli oni coś więcej zrobić dla Polski, niż zostać zabici i wrzuceni do powstańczego grobu.
              I miejsca żywych Polaków nie mogli zajmować tak łatwo koczownicy podszywający się pod Polaków.

              Na miejscu Wacyka starałbym się wytłumaczyć – dlaczego te powstania były szkodliwe.
              Pomyśl – jeśli nie udało się katolikom polskim pokonać Rosji podczas konfederacji barskiej – kiedy Rzeczypospolita była jeszcze cała – przed I rozbiorem – to jak mogli katolicy z jednego tylko zaboru rosyjskiego pokonać tę samą Rosję, która w międzyczasie stała się jeszcze większa i silniejsza? Szanse były naprawdę zerowe. A mimo to dali się Polacy popychać na rzeź. Zamiast odczekać na taki moment, jaki miał miejsce podczas I wojny światowej, kiedy to zaborcy po raz pierwszy toczyli wojnę pomiędzy sobą.

              Protestantyzm jest integralną częścią judeochrześcijaństwa. Judeo(żydo)chrześcijaństwo to wszystkie odpryski jahwizmu dla nieobrzezanych bazujące na bzdurach z ST i NT – od katolików poprzez prawosławie, protestantyzm po mormonów i świadków Jehowy.
              Protestantyzm był wprawdzie wrogiem żydo-katolicyzmu, ale sam był jeszcze bardziej ortodoksyjnie żydowski. No i w nim narodził się bandycki system bankowy żydo-globalistów ograbiający cały świart. Także żydo-kapitalizm – żydowskie „narzędzie” do przejęcia na prywatną własność majątków narodowych wszystkich podbitych przez kapilalizm państw – jest dzieckiem protetantyzmu.

              „Protestantyzm nie tamował „rozwoju ekonomicznego”.

              Pytaniem jest – w czyich kieszeniach wylądują na koniec zyski z owego „rozwoju ekonomicznego”.
              Jak na razie wygląda na to, że wszystkie państwa wciągnięte w kapitalistyczną maszynkę, łącznie z najbogatszymi krajami protestanckimi, w przeciągu najpóźniej kilku lat zbankrutują, a ich majątki za długi przejmie światowa lichwa. No więc po co nam taki „rozwój ekonomiczny”?

              Pogaństwo w czasach Słowian było „ekonomiczne”, choć nie używało tego terminu. Ponadto było sprawiedliwe, solidarne, bez garstki miliarderów ale i bez milionów biedaków. A przede wszystkim szanowało Matkę Naturę. Protestantyzm znacznie radykalniej niż katolicyzm traktował Przyrodę jako przedmiot do eksploatacji. To protestanci rozpoczęli rabunkową eksploatację natury. Później dołączyli do nich i katolicy.

              ps.
              Wacyk i Stachaniuk zbyt mało uwagi poświęcili początkom dynastii piastowskiej. Otóż Mieszko I już przed chrztem, oraz jego ojciec i dziad złamali wcześniejszą odwieczną zasadę plemion słowiańskich, która zabraniała militarnego podboju innych plemion słowiańskich i narzucania im siłą własnej władzy. Złamali oni też tradycję wodzów/kniaziów obieranych przez wiece i narzucili poddanym dziedziczność ich dynastii. Przyjęcie chrześcijaństwa z punktu widzenia Mieszka miało wzmocnić dynastyczne panowanie jego potomków.
              Wiki pisze, że Mieszko kierował się „racją stanu”:
              „W polityce zagranicznej kierował się przede wszystkim racją stanu, wchodząc w układy nawet ze swoimi wcześniejszymi wrogami.”
              http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_I
              Zgadzam się z tym stwierdzeniem z ważnym zastrzeżeniem – on kierował się racją stanu jego dynastii, a nie racją stanu Słowiańszczyzny.
              Tak więc upadek tradycji słowiańskich na naszych ziemiach zapoczątkowała chciwa władzy i panowania dynastia Piastów jeszcze przed chrztem. Sam chrzest był jedynie kontynuacją sprzecznego z tradycją słowiańską prodynastycznego nastawienia pierwszych Piastów.

              Polubienie

  2. 1. Pierwej proponuje się pozbyć opieki nad Polską przez sadystę Wojciecha od teutońskich zwyrodnialców Świętego (Satanistycznego) Cesarstwa Niemiec.
    2. W drugiej kolejności Jana 2 Pedofila co mu w całej Polsce jako STWORZYCIELOWI niemalże pomniki chcą stawiać za krzewienie jahwowego sodomizmu i robienie pośmiewiska z cnót moralnych.
    3. Co do samej żydówki to wszystko istotne na temat tego oszustwa z przejęciem tozsamości jest tu:

    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/15/bitwa-o-arkone-2012-malwa/#comment-3220 – komu satanisci w ramach kultu miriamowskiego ukradli wiernych kanalizując ich w swój zydzizm;

    i tu:

    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/16/zakazane-przez-katolikow-piosenki/#comment-3106 – okolicznosci polityczne i cele wiarołomstwa katolickiego z kradzieżą bogów protobuddyjskich (słowiańskich) i skatolenie ich dla potrzeb nowego kultu mającego (jako cel) dać władze nad światem nazisemitą yahwe.

    Bo z miriam i joshue jest jak z kradzionym. Jak ci ktoś ukradnie książkę (przykład) i pozłapaniu go będzie się głosno zarzekał iz ta (wczesniej ukradziona twoja książka) jest jego to dasz wiarę jego wrzaskom czy swojej pamięci i porobionym w książce notatkom? Istotą kato-slave’izmu jest czarnobiały wybór „kocham zyda albo nienawidze żyda” bo to im pomaga niewolić Naród. Żeby dostrzec prawdę trza odrzucić wszelkie nachalne twierdzenia iż „wszystko na samym poczatku się rozpoczęło od jakiegoś żyda”. To jest łańcuch kajdan otumaniający świadomość. To niewolnicze wykuwane w umysłach Polaków twierdzenie iż „na początku był żyd a potem BÓG urządził mu świat i dał gojów dla spełniania zachcianek”. To nie jest prawda. Abstrachując od tego co było na samiutkim poczatku to ze 20 tysiecy lat temu na Ziemi byli DEVOWIE, NAGOWIE i ASUROWIE którzy uwikłali się w wyniszczająca wzajemnie wojnę. Od DEVÓW pochodzi to co dziś znamy jako BUDDYZM i SŁOWIANIZM (rodzimowierstwo)( SŁOWIANIE OD DEVÓW JAKO NACJA POCHODZĄ ). Od NAG – SZAMANIZM, SHINTO, …. A od ukochanych przez satanistów ASURÓW (demonów) judaizm, katolicyzm, protestantyzm, islam, jehowizm i reszta wyrodnych i wysoce wojowniczych sekt. Przy czym ASUROWIE nie mogąc zniszczyć istoty wiary indoeuropejczyków wyznających PROTOBUDDYZM wypaczyli jego założenia podstawiając swoje demoniczne byty pod prawdziwie czczonych DEVÓW. I w tym kłamstwie od 2 tysięcy lat mentalnie tkwimy potykając się wciąż o fantomy „zydoskich prekursorów”. Miraże bo w prawdziwym świecie, nie tym urojonym propagandą i fałszerstwami księg, te postacie miały ZAWSZE POZAZYDOWSKIE KORZENIE.

    Mojrzesz i jego dokonania to zaledwie jakieś 1.500 pne. Wtedy ci satanisci po raz kolejny przylecieli na Ziemię i wtedy wybuchła w Egipcie wojna domowa o siłowe wprowadzenie kultu demona AMONA/ARONA na ołtarze.

    Dzis mamy ten sam numer z przystosowywaniem postaci Buddy Majtrei na potrzeby żydłackiego kłamstwa. Że pokażą katolemingom swojego Antychrysta i wmówią im iż to powracający Zbawiciel jest a samego BOGA każą kato-slaves nienawidzić i walczyć z nim z całych swych sił. Dokładnie w ten sam sposób jak 2 tysiące lat wcześniej poprzez zwiedzenie Kainom (katolom) kazano walczyć i nawracać mordami swoich dotychczasowych Abli (krajan).

    PS. „Rzekomy cud nad Wisłą nie był żadnym cudem, ale bohaterskim zwycięstwem militarnym Narodu Polskiego – wodza naczelnego Józefa Piłsudskiego ” – niejaki Piłsudzki to w tym czasie tchórzliwe we swym dworku po zdaniu urzędu dogladał frontowych wieści czy Polska juz się zamieniła w jego wytęsknioną Judeopolonie czy tez walki jeszcze trwają. Robienie z niego „wyzwoliciela Polski” to kłamstwa w stylu dorabiania przez judeokatosatanistów Joshue i Miriam boskiego pochodzenia.

    Jedynym BOHATEREM był gen Rozwadowski i jego oficerowie (wraz z tymi co walczyli i ginęli za wolną od bolszewizmu Polskę) za co rozkazami Piłsudzkiego jak juz łaskawie dał sobie zwrócić urząd zostali osadzenie w katowni w Berezie Kartuzkiej i tam jako wrogowie świadowego semityzmu cichcem zgładzeni.

    Polubienie

  3. Panie Andrzeju, źle się dzieje na Pana blogu. Żeby dotrzeć w tym tekście do treści ważkich trzeba było wypić szaflik bezwartościowego świństwa. Z całego tekstu ważne (moim skromnym zdaniem) jest tylko to:

    “Zygmunt Waza, dążąc do wzmocnienia swej władzy, zaproponował sejmowi utworzenie stałej armii, podatków na wojsko i głosowania większością a nie jednomyślnie. I szlachta -poza bojkotującą sejm grupą malkontentów Zebrzydowskiego- godziła się na to, wszakże pod warunkiem uchwalenia prawa przeciw tumultom (którymi jezuici “nawracali” heretyków). W noc przed uchwaleniem tegoż, król Zygmunt poszedł poradzić się jezuitów (Bartscha i Skargi) czy nie ma w nowym prawie czegoś przeciw sumieniu. “Badali ojcowie i odkryli zdradę!”. Przecież byłby to kres kontrreformacji. Zaczęli więc biegać po biskupach i senatorach nawołując do głosowania przeciw ustawie. Nazajutrz (18 kwietnia 1606) sejm rozjechał się nie podejmując żadnej decyzji.
    http://www.insomnia.pl/Konfederacja_Targowicka-t650645-s2.html

    Jak widać, dla Skargi i katolaków prawo do urządzania tumultów przeciwko innowiercom było ważniejsze niż dobro Rzeczypospolitej.

    Suche fakty mówią więcej niż emocjonalne wycieczki. Razi bałagan – skacze Pan po wątkach „od Sasa do lasa”. Tekst o roli Piłsudskiego w 1920 (a także potem) – miałby sens. Ale komentowanie metafizyczne/religijne „cudu nad Wisłą”?!? Jeśli historycy wykażą, że bez sił nadprzyrodzonych zwycięstwo nie było możliwe – zastanawiajmy się, jakie siły nadprzyrodzone interweniowały. Póki co – historycy nie zgłaszają potrzeby wyjścia poza determinanty z tego świata.

    Niech Pan rzetelnie i dogłębnie omawia wątki – Skargę – kompleksowo – a nie perełkę i nic poza tym. Piłsudskiego – też kompleksowo. Jeśli się Panu chce. A jak się Panu nie chce – to czy warto siadać do klawiatury …

    Pozdrawiam i liczę na lepsze teksty

    Panie p.e.1984:

    Proszę mi wskazać moje „komentowanie metafizyczne/religijne „cudu nad Wisłą”?!?”
    Byłbym wdzięczny za pomoc, bo ja w moim komentarzu dotyczącym Bitwy Warszawskiej (słowa „cud” nawet nie użyłem) za Chiny nie mogę czegoś takiego dostrzec.
    Moj komentarz nie mojego tekstu dotyczył – w kontekście żydówki Miriam – katolicyzmu i jego roli w upadku Polski, a nie tylko Skargi, czy Piłsudskiego.

    Kręcić nosem ma Pan naturalie prawo.
    A ja i tak będę pisał po swojemu…
    Czytać nie zmuszam ani Pana ani nikogo innego…

    Pozdrawiam
    opolczyk

    Polubienie

    • p.e.1984

      Udowadnianie szkodliwości katolicyzmu (dla katolików wiara stoi na pierwszym miejscu – a jeśli nie – to są oni jedynie pełniącymi obowiązki katolika nie wiadomo kim) nudzi mnie już cokolwiek.
      Natomiast cieszę się z każdej znalezionej informacji o tym, jak długo pogaństwo utrzymywało się w Polsce. Wbrew katolackiej propagandzie o „narodzie który przyjął chrześcijaństwo w 966 roku” i w tym momencie stał się i „narodem”, i katolickim na dodatek…

      Dlatego zapiski samych jahwistów potwierdzające utrzymujące się w Polsce pogaństwo przez długie wieki po chrzcie Mieszka cieszą mnie szczególnie. I dlatego takie zapiski w podobnych tekstach zamieszczam. I będę to robił. Dla Pana może to być „szaflik bezwartościowego świństwa” – a dla mnie jest to potwierdzeniem przywiązania naszych ojców do słowiańskiej wiary naszych praojców:

      „W kościelnym sprawozdaniu z 1595 roku czytamy o pogańskich Polakach co następuje:

      ”ten rodzaj mało się nabożeństwem porządnym wedle Boga bawi, okrom swych zwyczajów a nałogów dawnych. A woli do lasu (iść) niż do kościoła, gdy na nie zadzwonią; a idzieli do kościoła, tedy się cmentarzem zabawia na rozmowach a pokładszy się drudzy, takieć ich nabożeństwo. A będąli w kościele, a spytasz z nich którego, czego się nauczył, wnet odpowie zasię ja ksiądz? Tak ci ten rodzaj niepojęty w nauce bożej; nie darmo powiadano o nim: chłop w kościele głuchy.”

      Później jeszcze, bo w 1720 r. jeden z katolickich księży wspominał:

      “nastawszy do kościoła godzieskiego (koło Kalisza) zastałem ludzi tak bezbożnych jak w Sodomie i Gomorze (ledwo) się tak wieś z nimi nie zapadła. Nie spowiadali się po lat dziesięciu, dwudziestu. O pacierzu trudno było pytać i o przykazaniu boskim, bo go nie umieli…”

      Oprócz fanatyków byli w kk cynicy-materialiści. Pewien biskup w XVI wieku mawiał:

      “wierz i w kozła bylebyś dziesięcinę płacił”.

      Pańskie próby wygrania katolików dla sprawy „narodowej” uważam za mozolenie się na próżno. Nie tylko dlatego, że katolicy to ludzie wykolejeni, bez polskich korzeni, z wpojonymi im szkodliwymi wzorcami samobójczego patriotyzmu i z zatrutymi żydowską ideologią umysłami.
      Sam „naród” to piękna, wzniosła – ale tylko FIKCJA. Nie ma możliwości, aby trzydzieści parę milionów ludzi skupić pod jednym „narodowym” sztandarem. Zbyt wielkie są w „narodzie” rozbieżności dotyczące identyfikacji, celów, przyszłości itp. Są tacy „narodowcy” np., którzy chcą Polski uzbrojonej po zęby od morza do morza. Ja w tym szaleństwie tworzenia nowego imperium siłą i przesuwaniem granic brać udziału nie zamierzam.
      Zamiast „narodu” propaguję odbudowę więzi społeczności lokalnych i ich maksymalną autonomię we wszystkim co dotyczy ich życia codziennego. Władzom nadrzędnym podlegają wyłącznie te sprawy, które mają ponad-lokalny zasięg. Ale i tak władze nadrzędne nie mogę mieć prawa narzucania społecznościom lokalnym własnych rozwiązań dekretami czy wręcz przymusem.

      Polubienie

    • Opolczyk napisał:
      Proszę mi wskazać moje “komentowanie metafizyczne/religijne “cudu nad Wisłą”?!?”
      Byłbym wdzięczny za pomoc, bo ja w moim komentarzu dotyczącym Bitwy Warszawskiej (słowa “cud” nawet nie użyłem) za Chiny nie mogę czegoś takiego dostrzec.

      W tym przypadku komentuję, co Pan wkleił – tekst o Piłsudskim bym zrozumiał, ale polemikę o „cudzie” – to niech Pan wybaczy …

      p.e1984:

      Gdybym ja upierdliwie czepiał się o cytaty „Michałka” czy przeróżnych jahwistów i „patryjotów” wklejanych u Pana przez Pana, które Pan następnie poddaje krytyce, to by się Pan ode mnie nie opędził.
      A zresztą, proszę przeczytać uważnie własną wypowiedź:

      „Ale komentowanie metafizyczne/religijne “cudu nad Wisłą”?!?”

      No więc po raz kolejny pytam – gdzie ja komentowałem „metafizycznie/religijnie „cud nad Wisłą”?.
      opolczyk

      Polubienie

      • > gdzie ja komentowałem “metafizycznie/religijnie “
        > cud nad Wisłą”?
        Dopowiem – widać zbyt skrótowo napisałem. Wyjaśnienie Pan dostał.

        Dyskusja z cytowanymi błędnymi tezami na tematy pozametafizyczne (którą się zajmuję) to nie to samo, co dyskusja z „bilansem” metafizycznym („łaska nie spłynęła, aj waj, jakie to interes?!”) intronizacji Maryi. Tylko czekać marszów na rzecz detronizacji (ciekawe w jakich płaszczach i pod jakimi flagami) – i „ustawek” z tymi z marszy intronizacyjnych. Jakby chciał Pan umeblować w głowach tym „rodzimowiercom”, którzy chcą otworzyć w Polsce kolejny front w obszarze metafizycznym, to by im Pan napisał, że ich koncepcja detronizacji to ten sam poziom mentalny co intronizatorów. Dobre choć tyle, że pisze Pan „Przyznam się, że uważam za błąd propozycję ogólnonarodowej dyskusji dotyczącej “detronizacji” żydówki Miriam!”. Jakbym był cwanym Żydem, to bym tak starał się poszczuć Polaka na Polaka, żeby wojowali o to , ile szczebli było w drabinie, co się jakoby przyśniła Jakubowi. I żeby się o to zagryzali do końca świata. Niech się Pan zastanowi – cóż polskiemu rodzimowiercy do tego, że na „tronie” Polski „zasiada” (jego zdaniem zmyślone) bóstwo (choć nawet w kościołach chrześcijańskich nie zawsze bóstwo). Już więcej sensu miałoby żądanie „zdjęcia ze stanowisk” Wojciecha i Stanisława, bo tu materiał dowodowy jest innej wagi, niż ten, co pan przytoczył przeciw Maryi. A i tak – ani Maryja, ani Wojciech ani Stanisław dla politycznego i ekonomicznego tu i teraz Polaków nie mają żadnego znaczenia. I to jest różnica tego, co ja cytuję względem tego, co Pan cytuje.

        Polubienie

        • p.e1984:

          Kolejny raz podkreślam i zwracam Pana uwagę na to, że ja ani jedną literą nie „dyskutowałem” z „bilansem metafizycznym” a jedynie zdemaskowałem mitologizowaną piłsudczykowską bzdurę: „bohaterskim zwycięstwem militarnym Narodu Polskiego – wodza naczelnego Józefa Piłsudskiego i gen. Tadeusza Rozwadowskiego”.

          Doprawdy nie wiem, czy Pana dotkęło zaciemnienie umysłu…Wmawia mi Pan coś, czego nie uczyniłem.

          Tekst Ermiklesa jest z 2010 roku i wciąż nie ma marszy detronizacyjnych? O co się Pan czepia?

          A dyskusja o decydującej i kluczowej roli katolicyzmu przy upadku Rzeczypospolitej w XVIII w nadal jest konieczna. Bo wciąż nie dociera to do ludzi, nawet tych bardziej rozgarniętych. Winy szukają u zaborczych sąsiadów a nie na własnym podwórku, w „polskim” kk.

          Ja nie zamierzam walczyć z kk, a jedynie demaskuję jego ludobójczą historię ogólną, wybitnie szkodliwy jego wpływ na naszą historię i na to, że z Polaków zrobił żydłaków zwalczających własną kulturę i tradycję – i to już wszystko.

          Przypominam Panu pańskie harce w kibucach PiS-owskich, gdzie Pan robił dokładnie to, na czym by zależało cwanemu Żydowi – aby Polacy kłócili się o co tylko się da.
          Widzi Pan – ja jak tylko zauważyłem czym są np. „prawica.pl” (bo i tam pisałem), czy „niepoprawni.pl” (bo i tam pisałem) – to natychmiest te kibuce opuściłem, zamiast dawać się wciągać w spory z hasbarą, odmóżdżonymi pisiakami, katolikami i adminami.
          A Pan buszował w Salonie i u niepoprawnych, pomagając wrogowi w „zwieraniu szeregów”. Pan myślał, że im Pan coś wytłumaczy, a jedynie ich Pan konsolidował do obrony ich idoli.
          Robi Pan dokładnie to samo na płaszczyźnie katolickiego PiS, co mi Pan zarzuca na płaszczyźnie ogólno-katolickiej. Prowadzi Pan do zwierania szeregów wroga.

          Ja nie upominam się o detronizację. Napisałem, że mogą nawet jezusikowego osiłka intronizować.
          Ja jedynie wykazuję antypolskość tego zabobonu znad Jordanu.

          Polubienie

  4. Paweł z Tarsu w swoich listach napisał :
    Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz
    ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele
    ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz
    a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe,a nie według litery.

    “Przez Chrystusa i w Chrystusie
    jesteśmy duchowym potomstwem Abrachama… jesteśmy duchowymi semitami.”
    Pius XI,1938.

    Katolik i neojudaista(chrześcijanin)=żydzi duchowi,polakatolicy-włoscy patrioci.
    Konstytucja mówi wyraźnie
    „Każdy kto działa na korzysć obcego państwa(np”ziemi świętej” lub Watykanu-M) jest zdrajcą”.


    Mezamir:
    Zwróć uwagę na to, że w wielu krajach są zakazy propagowania ideologii rasistowskich bądź w przeszłości zbrodniczych. A rasistowskiego judaizmu czy zbrodniczego na przestrzeni wielu wieków żydo-chrześcijaństwa nie tylko się nie delegalizuje, to jeszcze publicznie kolportuje się brednie o „wartościach chrześcijańskich”.
    Z których głównymi „wartościami” są ideologiczny rasizm, fanatyzm, nietolerancja, hipokryzja, kult tępoty, no i negowanie chrześcijańskiego ludobójstwa.
    opolczyk

    Polubienie

  5. Panie Andrzeju, złość piękności szkodzi. Ja nie mam do Pana pretensji o to, co Pan pisze, ale o to, jak Pan pisze i co Pan cytuje (to ten szaflik świństwa).

    opolczykpl :
    Natomiast cieszę się z każdej znalezionej informacji o tym, jak długo pogaństwo utrzymywało się w Polsce. Wbrew katolackiej propagandzie o “narodzie który przyjął chrześcijaństwo w 966 roku” i w tym momencie stał się i “narodem”, i katolickim na dodatek…

    Ma Pan prawo. Tylko jeden dobrze napisany tekst o tym, a nie – tu parę linijek, tam parę linijek. Niech Pan układa ludziom w głowach, a nie miesza. Dla prezentacji faktów i ich analizy potrzebne są kontekst i perspektywa.

    opolczykpl :
    Pańskie próby wygrania katolików dla sprawy “narodowej” uważam za mozolenie się na próżno. Nie tylko dlatego, że katolicy to ludzie wykolejeni, bez polskich korzeni, z wpojonymi im szkodliwymi wzorcami samobójczego patriotyzmu i z zatrutymi żydowską ideologią umysłami.

    Pan nie docenił niuansów, ta wypowiedź zawiera pewną informację, ale nie dyskutujmy tu o tym (ew. uwagi proszę na maila): http://prawica.net/31112#comment-540701

    opolczykpl :
    Sam “naród” to piękna, wzniosła – ale tylko FIKCJA. Nie ma możliwości, aby trzydzieści parę milionów ludzi skupić pod jednym “narodowym” sztandarem. Zbyt wielkie są w “narodzie” rozbieżności dotyczące identyfikacji, celów, przyszłości itp. Są tacy “narodowcy” np., którzy chcą Polski uzbrojonej po zęby od morza do morza. Ja w tym szaleństwie tworzenia nowego imperium siłą i przesuwaniem granic brać udziału nie zamierzam.

    Naród nie jest fikcją. Jak Marks pisał o „klasie w sobie” i k”klasie dla siebie”, tak i my możemy mówić, że naród polski jest w sobie a nie dla siebie. Kwestia edukacji/świadomości. Potrzeba lat pracy, niestety.

    opolczykpl :
    Zamiast “narodu” propaguję odbudowę więzi społeczności lokalnych i ich maksymalną autonomię we wszystkim co dotyczy ich życia codziennego. Władzom nadrzędnym podlegają wyłącznie te sprawy, które mają ponad-lokalny zasięg. Ale i tak władze nadrzędne nie mogę mieć prawa narzucania społecznościom lokalnym własnych rozwiązań dekretami czy wręcz przymusem.

    Pan chce zagłady państwa polskiego (rozbicia dzielnicowego z autonomia księstw i władza seniora – to ćwiczył Krzywousty …) w sytuacji, gdy inne państwa – sąsiadujące nie dokonują autodemontażu. Komu to ma służyć? Społecznościom lokalnym, które taktyką salami zostaną wchłonięte przez większe organizmy? Nie rozumiem tej Pana koncepcji.

    Polubienie

    • Raczej federacje samowystarczalnych osad. Nie chodzi o rozdrobnienie polityczne tylko o zwiekszenie redunkcyjności struktury by była bardziej oporna na katastrofy.

      Kazdy system wykrzaczą ludzie podatni (chciwi) na katojudaszowskie srebrniki. Ale projektując go trza to robić w taki sposób by minimalizować ich wpływ na bezpieczeństwo społeczeństwa jako całości.

      Naturalnie, że lokalne wspólnoty będą złączone sojuszem czy federacją w ramach państwa. Niemniej muszą mieć maximum autonomii. Inaczej będą jedynie wykonawcami rozkazów płynących z centrali.
      opolczyk

      Polubienie

    • p.e1984:

      „Panie Andrzeju, złość piękności szkodzi. Ja nie mam do Pana pretensji o to, co Pan pisze, ale o to, jak Pan pisze i co Pan cytuje (to ten szaflik świństwa).”

      Gdzie zauważył Pan u mnie złość? Ma Pan naturalnie prawo mieć pretensje o to „jak piszę”. A ja i tak będę dalej pisał po swojemu. Moje prawo. Pan cytuje u siebie nie jeden „szaflik świństwa”. Mnie nie wolno?

      „Ma Pan prawo. Tylko jeden dobrze napisany tekst o tym, a nie – tu parę linijek, tam parę linijek. Niech Pan układa ludziom w głowach, a nie miesza. Dla prezentacji faktów i ich analizy potrzebne są kontekst i perspektywa.”

      Wiem , że mam prawo i z niego korzystam. I ciągle będę pisał tu parę linijek i tam parę linijek. W szkole się to nazywa „utrwalaniem materiału”. Jeśli się Panu od tego miesza w głowie – proszę nie czytać. Dla mnie tekst był spójny.

      Pan nie docenił niuansów, ta wypowiedź zawiera pewną informację, ale nie dyskutujmy tu o tym (ew. uwagi proszę na maila): http://prawica.net/31112#comment-540701

      Niuanse u katolików dostrzegam i to wyraźnie. Dlatego niektóre ich komentarze przepuszczam przez sito selekcji.

      „Naród nie jest fikcją. Jak Marks pisał o “klasie w sobie” i k”klasie dla siebie”, tak i my możemy mówić, że naród polski jest w sobie a nie dla siebie. Kwestia edukacji/świadomości. Potrzeba lat pracy, niestety.”

      Naród polski to zbiorowisko ludzi, z których ogromna większość nawet w zarysie nie zna własnej historii, a pozostali w większości znają jedynie jej fałszywą lub mocno zmitologizowaną wersję. Polaków łączy tak naprawdę jedynie wspólny język, tyle że trudno jest znaleźć dwóch takich, którzy znajdują „wspólny język” i potrafią się dogadać.

      No cóż, TAKI naród rzeczywiście nie jest fikcją. Natomiast opisywany i wychwalany przez wieszczów i ideologów „Naród” pisany z dużej litery to fikcja. Ich „Naród” to zbiorowisko skłóconych i zwaśnionych ludzi, niezdolnych do znalezienia nawet najprostszego „wspólnego mianownika”.

      „Pan chce zagłady państwa polskiego (rozbicia dzielnicowego z autonomia księstw i władza seniora – to ćwiczył Krzywousty …) w sytuacji, gdy inne państwa – sąsiadujące nie dokonują autodemontażu. Komu to ma służyć? Społecznościom lokalnym, które taktyką salami zostaną wchłonięte przez większe organizmy? Nie rozumiem tej Pana koncepcji.”

      Nie zmuszam Pana do zrozumienia mojej koncepcji. Jest to powrót do „starego porządku świata”. Pisałem o tym wielokrotnie.
      Nie chcę zagłady państwa a odbudowy na samym dole demokracji i autonomii lokalnej chroniącej Polaków od zapędów partyjnych agenturalnych kacyków wysługujących się obcym. Krzywousty podzielił państwo. Ja jedynie chcę przywrócić demokrację oddolną i wolność do decydowania o własnym losie, a przynajmniej o własnym życiu codziennym. Jak to w słowiańskich czasach bywało.
      Na szczeblu centralnym to się nigdy nie uda.
      Pan proponuje silną „centralę”. Ale taką centralę łatwiej jest przejąć, zwasalizować czy „kupić”. Co globaliści osiągnęli już na prawie całym świecie.

      Polubienie

  6. Pwt 17, 12
    ” 12 Człowiek, który pychą uniesiony nie usłucha kapłana ustanowionego tam, aby służyć Panu, Bogu twemu, czy też sędziego, zostanie ukarany śmiercią. Usuniesz zło z Izraela. ”

    Za 13, 3
    ” 3 A jeśli wystąpi ktoś jako prorok, wówczas ojciec i matka, rodzicie jego, powiedzą mu: Nie możesz pozostać przy życiu, bo głosisz kłamstwa w imię Pana. I ojciec z matką, jego rodzice, przebiją go, gdyby prorokował. ”

    Kpł 20, 9
    ” Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie. ”
    a teraz najlepszy fragment,odnośnie dzieciaczków.

    21, 18-21
    ” 18 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, 20 i powiedzą starszym miasta: Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu. 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się. ”

    Wj 35, 2-3
    ” 2 Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dzień siódmy będzie dla was świętym szabatem odpoczynku dla Pana; ktokolwiek zaś pracowałby w tym dniu, ma być ukarany śmiercią. 3 Nie będziecie rozpalać ognia w dniu szabatu w waszych mieszkaniach. ”

    Mt 15, 4-8
    ” 4 Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. 5 Wy zaś mówicie: Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, 6 ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki. I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże. 7 Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: 8 Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. ”
    Kontekst
    Czego uczy nas Słowo Boże:
    Pan Jezus nakazuje, by nieposłuszne dzieci karać śmiercią. Kto nie wypełnia starotestamentowych praw, ten nie dostąpi Królestwa Niebieskiego.

    Lb 15, 32-36
    ” 32 Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. 33 Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. 34 Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. 35 Pan zaś rzekł do Mojżesza: Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować. 36 Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi. ”
    Kontekst
    Czego uczy nas Słowo Boże:
    Zbieranie patyków w sobotę może być śmiertelnie niebezpieczne.
    Rdz 38, 24
    ” 24 Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: “Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych”. Juda rzekł: “Wyprowadźcie ją i spalcie!” ”
    Kontekst
    Czego uczy nas Słowo Boże:
    Aborcja jest dopuszczalna: polecaną metodą jest spalenie nienarodzonego dziecka wraz z matką.
    http://www.cytatybiblijne.pl/tag/kara%20%C5%9Bmierci/
    „Nie pozwolisz żyć czarownicy”Wj 22, 17

    „Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią.
    Kamieniami zabijecie ich.
    Sami ściągnęli śmierć na siebie. (Kpł 20, 27)

    Szóste przykazanie Dekalogu – Nie zabijaj

    Chodzi o to żeby nie zabijać współwyznawców tej samej rasy a innych mordować.

    Zestawiając słowa ‚nie pozwolisz żyć czarownicy’ z nakazem ‚nie zabijaj’ można dojść do ciekawego wniosku:trzeba tak uprzykrzyć życie kobiety/innowiecy, żeby w końcu sama się zabiła, efekt ten sam, ale uzyskany przez działanie pośrednie,psychoterror ostracyzm,manipulację itp

    Przepis art. 255 Kodeksu karnego § 2 określa, iż kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.Należy wyjaśnić, iż zbrodnią jest taki czyn, za który przewidziana jest kara najmniej 3 lat pozbawienia wolności.
    W związku z powyższym istnieją dwa przepisy które penalizują nawoływanie do zbrodni – art. 126a KK oraz art. 255 § 2 KK.

    Pierwszy z przepisów jest tzw. przepisem szczególnym co oznacza, iż stosuje się go w pierwszej kolejności. Oznacza to, iż za nawoływanie do popełnienia zbrodni określonych w art. 126a KK grożą surowsze sankcje niż za nawoływanie do popełnienia innych zbrodni niewskazanych w tym przepisie.
    Należy również dodać, iż wskazany przepis art. 126a KK został do kodeksu karnego dodany ustawą z 20 maja 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy o Policji, ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks karny oraz ustawy – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 98, poz. 626).

    Polubienie

    • Najlepszym systemem niewolniczym jest taki w którym więzieni dbają by nikt z systemu nie uciekł czy też się nie wybijał mogąc go obalić. Przykazania jakie podałeś służą właśnie takiemu urabianiu lemingów by sami działali jako szpicle na siebie czy jako kapo dla opornych.

      Polubienie

    • a nie mnozna by zrobic doniesienia do Prokuratury (naturalnie naglosnionego na ile sie da) o przestepstwie uz powyzszych artykulow…uzupelnic to innymi fragmentami ST i NT wskazujacymi na nawolywanie do przestepstwa przez KRK w Polsce ? O zlozeniu doniesienia powinno sie powiadomic srodki masowego przekazu…dlaczego ? dlatego, ze i tak bedzie ten wniosek odrzucony ale sprawa moze byc na tyle naglosniona, ze wiele ludzi bedzie sie zastanawialo nad ta kwestia !

      Można by wnieść wniosek o zakazanie tzw. „pisma świętego” jahwistów jako publikacji propagującej rasizm („naród wybrany” przy pomocy i na polecenie Jahwe rabuje i morduje „nie-wybranych”). Oraz o to, że publikacja ta powołując się na Jahwe, propaguje mordowanie ludzi w barbarzyński sposób (palenie, kamieniowanie).
      Potrzebny byłby do tego jednak dobry prawnik. Inaczej nie rokuję sprawie powodzenia.

      Na razie zajmijmy się sondażem. Czekaliśmy z „szatanskiplan” wczoraj wieczorem na skypie na Ciebie, ale się nie zgłosiłeś.
      opolczyk

      Polubienie

      • jest jednak jeden problem, opni sie powolaja na to, ze to „nieaktualne” zapiski ze ST a NT nie propaguje tej nauki czy jak to nazwac…..sa w NT podobne zapiski ?


        No właśnie – i dlatego należy mieć dobrego prawnika.
        Niemniej delegalizacji samego ST jako treści rasistowskich można by było spróbować. To byłby numer…hehehe, katolicka „biblia” obrzezana z jej korzeni starotestamentowych…
        opolczyk

        Polubienie

  7. Pięknie Mezamirze, no to jest ciekawe arcyciekawe. Faktycznie można tu mówić o nawoływaniu do zbrodni. Jeżeli chodzi o kwestie patriotyzmu i „religii znanej jako cieślizm” to ja rozumiem że jest wielu dobrych ludzi którzy gorąco pragną czynić dobro i rozumieją intuicyjnie potrzebę oparcia w „sile wyższej” i przecież w cieśliźmie jest wiele bliskich sercu momentów (tak, te zagrabione, protobuddyjskie itd.). I jak wiele razy już pisałem, gdyby nie pewne szczęśliwe a nadzwyczaj dziwne zbiegi okoliczności pewnie trwałbym w tradycji cieślizmu bo przecież oficerowie, bohaterowie, Cichociemni przysięgali „W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny” (inna rzecz że wśród nich był np Retinger a na co on przysięgał chyba na Wielkiego Architekta). Ale to jest właśnie tragedia, na tym polega tragedia. Edyp też chciał dobrze a zabił ojca i zerżnął matkę. A przecież chciał tak dobrze. I takie jest moje pojmowanie tych spraw.

    Polubienie


  8. ~?

    Użytkownik anonimowy
    wczoraj, 18:08 użytkownik ~? napisał:
    a na kogo głosowałeś?
    przejdź do komentarza »Wyglada na to, ze szykuje sie nam kolejna zmiana kulturowa. 1000 lat temu Polska została siłą zmuszona do przejścia na Chrześcijaństwo. Kultura Słowiańska nie miała po prostu szans z dobrze zorganizowanym społeczono-polityczno-religijnym ruchem zwanym Chrześcijaństwo.
    Teraz chyba czas na kolejną … rozwiń całośćzmiane. Agresywny Islam zastępuje powoli nieruchawy od dawna Kościół Katolicki i ciągle za słaby jeszcze ruch naukowo-ateistyczny.

    Oto jak doszło do przyjecia Chrzścijaństwa w Polsce. Z Islamem bedzie pewnie podobnie tyle, że pewnie mniej będzie strzelania, bo terez inne czasy troche mamy.

    W 937r. powstaje Marchia Wschodnia kościelna organizacja służąca niemieckiemu podbojowi Słowian Połabskich oraz ich chrystjanizacji (tereny byłego NRD). Prawdopodonie chodziło im również o podbicie Polan.

    W 939 Margrabia Gero zorganizował ucztę, na którą zaprosił 30 naczelników słowiańskich plemion łużyckich i serbskich, a następnie otruł ich.

    W 962 Margrabia Gero na krótko gościł Wichmana (cioteczny brat cesarza Ottona I). Według jednej z hipotez to on wysłał Wichmana do Wieletów, żeby namówić ich do wojny z Polanami, podczas gdy Gero uderzy na słowiańskich Łużyczan (tereny byłego NRD). W 963 roku zorganizował wyprawę na słowiańskich Łużyczan i Słupian, poddając ich władzy cesarza, w tym samym czasie Wichman z powodzeniem atakował państwo Polan.
    Podczas tych wypraw nie tylko pokonał polskiego księcia i zabił mu brata, ale i zdobył wielkie łupy.

    W trakcie tej wyprawy nastąpiło pierwsze odnotowane źródłowo zetknięcie się sił niemieckich z państwem Mieszka, efektem czego ten miał zacząć „płacić cesarzowi trybut z kraju aż po rzekę Wartę”. Historycy nie są pewni interpretacji tego zapisu, najbardziej prawdopodobna wersja to ta, że Mieszko w obliczu zagrożenia wieleckiego rzeczywiście zgodził się płacić trybut z ziemi lubuskiej, której stolica, Lubusz (obecnie Lebus), leżała po zachodniej, łużyckiej, a więc podległej Geronowi stronie Odry.

    Koronowany na cesarza w 962 roku Otton I, szerząc ideę chrystianizacyjną dążył do uzależnienia ziem polskich.

    W trakcie najazdu Wichmana sytuacja Polski stała się dramatyczna i wymagała radykalnych rozwiązań oraz znalezienia sojuszników. Tylko „przyjęcie chrztu” mogło uratować Polskę.

    Tu wkraczamy w mistyczny wymiar problemu „Chrztu Polski”. Mieszko doszedł do wniosku, że rodzime słowiańskie wierzenia nie mają szans z dobrze zorganizowaną wiarą chrześcijańską. W obliczu śmiertelnego zagrożenia z zewnątrz podjął trudną decyzję o zmianie wiary i przyjął chrześcijaństwo. Obecnie Europa podbijana jest przez Islam. Ciekawe kiedy trzeba będzie podejmować podobne decyzje tyle, że dotyczące przejścia z Chrześcijaństwa na Islam.

    Nie dysponując wystarczającymi siłami do jednoczesnej ochrony zachodniej granicy i prowadzenia podboju Pomorza, Mieszko uznał zwierzchnictwo cesarza na terenach nadgranicznych (stąd też w późniejszych źródłach nazywany był „przyjacielem cesarza”), zobowiązał się płacić z nich trybut i przyjął w 966 r. chrzest.

    Sojusz z Czechami, był możliwy po małżeństwie Mieszka z czeską księżniczką Dobrawą (i przyjęciu chrztu). Sojusz ten wmocnił Mieszka w walce z Wieletami.

    Przy wsparciu Czechów Mieszko pokonał ostatecznie Wihmana 21 września 967 roku. Zwycięstwo nad połączonym korpusem wielecko-wolińskim utorowało Mieszkowi drogę do zajęcia całego Pomorza Zachodniego wraz z wyspą Wolin.
    Należy tu dodać, że Wihman był Niemcem, który podburzył słowiańskich Wieletów, Wolinian i Redarów przeciw Polsce. Swój sojusz z Niemcami słowiańscy Wieleci i Redarowie przypłaciły później życiem. Wykończyli ich Niemcy i Duńczycy w krucjacie zorganizowanej w 1147 roku.

    Fragment wstępu do pierwszej księgi kroniki Galla Anonima poświęcony Pomorzanom: Częstokroć wprawdzie naczelnicy ich pobici przez księcia polskiego szukali ocalenia w chrzcie, lecz znów zebrawszy siły wyrzekali się wiary chrześcijańskiej i na nowo wszczynali wojnę przeciw chrześcijanom.

    Powszechnie przyjmuje się, że chrzest Mieszka odbył się w 966 r. Miejsce chrztu nie jest znane. Przypuszczenie, jakoby chrzest został przyjęty z rąk czeskich, aby uniknąć uzależnienia księstwa Mieszka od Rzeszy Niemieckiej jest błędne, ponieważ Czesi do 973 r. nie posiadali własnej organizacji kościelnej.

    U schyłku swojego życia, między 990 a 992 rokiem Mieszko I dokonał aktu darowizny swego księstwa na rzecz papiestwa i zaczął płacić daninę na rzecz papiestwa – świętopietrze (świętopietrze płacone jest do dziś w ramach konkordatu zawartego 28 lipca 1993).
    Opłaty na rzecz Watykanu chronią Polskę przed uznaniem jej za pogańską i problemami z tym związanymi. Jednak jak Niemcy i Skandynawia staną się islamskie (a niewiele juz brakuje), to trzeba będzie zmienić adresata pieniędzy i przesyłać te pieniądze do Mekki.

    Po przyjęciu chrześcijaństwa wszelkie ślady po dawnej kulturze i tradycji w Polsce zostały skrupulatnie zniszczone. Teraz historia Polski zaczyna się w 966 roku, a wcześniej jest czarna dziura wymazana z pamięci. Ostatnim zrywem w obronie dawnych tradycji na ziemiach Polskich było krwawo stłumione powstanie w 1037 (tzw. reakcja pogańska).
    Pewne elementy starej kultury słowiańskiej dotrwały do 16 wieku.”

    (~TW „Cappino” z łoneta)

    Co za idiota pisze, że Europa jest podbijana przez islam? Toż to czysta katolicka propaganda – brońmy wiary przed islamem, bo nas podbijają. A kto bombardował Libię, okupuje muzułmańskie Afganistan, Irak i szykuje się na Syrię i Iran? UFO czy chrześcijańskie NATO? Europa jest gnojona i szabrowana przez globalną sitwę. Muzułmanów sprowadzono właśnie po to, aby inscenizować konflikty zastępcze (walka w obronie chrześcijaństwa) i odwracać uwagę Goim od zniewolenia globalizmem.

    Mieszko nic nie musiał. Zdradził słowiańszczyznę, bo jahwizm wzmacniał jego władzę. Związek Wielecki, Ranowie, Obodryci pokazali, że można bronić się przed cesarstwem i papiestwem. Połabianie jeszcze dwa wieki po chrzecie zdrajcy Mieszka byli niezależni. Gdyby Mieszko z nimi się sprzymierzył, cesarstwo by padło.
    opolczyk

    Polubienie

    • łn chyba sie tego Breivika za duzo nasluchal, ten tez swoje mordy usprawiedliwia islamizacja Europy i zagrozeniem dla jahvistow 😉

      Polubienie

    • Dlatego niektórzy badacze sugerują iz Mieszko był (postawionym) Merrowingiem. Ryba sie psuje od głowy, najłatwiej zniszczyć państwo podstawiając własnego króla (księcia).

      Tak jak z Zachodnimi Słowianami to zrobiono nasyłając ich wzajemnie na siebie by sie wyzynajac otworzyły droge saskim podbojom.

      „W przeciwieństwie do odciętych od świata puszczą i poglądami Redarów – Czrezpienianie oraz Chyżanie siedzą na otwartym szlaku. W rzemiośle żeglarskim współzawodniczą z najlepszymi pławcami Bałtyku – Ranami. Stykają się z Duńczykami, Obodrzycami, Pomorzem i Polską. Oczy mają bystre, uszy czujne, umysły otwarte. Nie gardzą z góry wszelką nowością w uzbrojeniu, budowie łodzi, uprawie, o ile dana nowość okazuje się pożyteczna. Nabierają doświadczenia w od­miennych sposobach walki i dzięki temu wybijają się ponad Redarów. Tamtych żre zazdrość i na wspólnych wiecach coraz częściej przychodzi do sporów. Tajni zausznicy Sasów podsycają je umiejętnie, powtarzając zebranym jadowite plotki. Słowianie wierzą, gdyż sami kłamstwa nie znają. Toteż niejednokrotnie rozłam zda się już wisieć w powietrzu. Przywrócić zagrożoną jedność mogłaby tylko wojenna wyprawa, do której na razie brakuje okazji. Dlatego to pokój nie służy Wieletom.

      (..)

      Dzięki bitwie przecławskiej Wieleci stanęli u szczytu potęgi. Otacza ich gloria bojowa dotąd nieznana. Bo co innego przejść niespodziewanie Łabę, spustoszyć kraj, wyrżnąć załogi zaskoczonych napaścią grodów i podpalić osiedla, a co innego stawiać czoła w otwartym polu, jak równy z równym osławionej armii saskiej. Są upojeni zwycięstwem i słusznie. Są ‚bezpieczni, nikt im mię zagraża. Wszystkie drogi leżą przed nimi otwarte. Mogliby teraz zwrócić się bezpośrednio do Rzymu, jak to uczynił niegdyś polski Mieszko, i przyjąć chrzest, omijając biskupów niemiec­kich, odejmując Sasom raz na zawsze rzekomy powód napaści. Stanąć w jednym rzędzie z państwami chrześcijańskimi. Mogą połączyć się z Obodrzycami, nawiązać sojusz z Czechami, z polskim Kazimierzem, stworzyć nareszcie owo wielkie państwo słowiańskie, niedoszły zamiar Chrobrego. Mogą uderzyć na Danię albo Norwegię, zhołdować te pań­stwa. Mogą ruszyć w głąb bezsilnego chwilowo cesarstwa… Mogą wykorzystać czas pomyślności i spokoju, by powiększyć flotę, wznosić nowe grody zaćmiewające Szczecin albo Wolin… Wszystko to mogą uczynić… Co wybiorą?

      Wybierają – wojnę domową.

      Nieomal nazajutrz po świetnym zwycięstwie (1056 – Bitwa pod Przecławą, pogrom wojsk koalicji sasko-duńsko-obodrzyckiej ) rozpoczynają się gwałtowne spory między plemionami. Zaznaczone poprzednio różnice potęguje obustronna chęć przypisywania sobie zasługi zwycięstwa. Zdaniem Czrezpienian ich uzbrojenie, ich przemyślny manewr przesądziły losy bitwy, Redary to twierdzenie poczytują za bluźnierstwo. Zwyciężył Swarożyc, Bez niego, boga Redarów, nic by nie zdziałano.
      Spór się zaostrza, od sporów dochodzi do walki zbrojnej. Czrezpienianie ogłaszają się za równych Redarom. Redarzy i Doleńcy nie mogą znieść podobnej zniewagi. Na początku 1057 r. wybucha zażarta brato­bójcza wojna. Wojna o to, kto lepszy, kto walniej przyczynił się do przecławskiego zwycięstwa. Z jednej strony Redary i Doleńcy. Z drugiej Czrezpienianie i Chyżanie. Pozostałe plemiona nie biorą udziału w tych walkach, jak by się dziś rzekło prestiżowych, nie pretendują bowiem do pierszeństwa w Związku. A Duńczycy i Sasi z nie ukrywaną uciechą patrzą, jak się wyrzynają Słowianie.”

      (http://ftp.fpr.nazwa.pl/www.vineta/saga%202003/historia/wieleci.htm)

      Polubienie

    • To jest wazne w całym tekscie plus cytaty w dopowiedzi:

      „Przy wsparciu Czechów Mieszko pokonał ostatecznie Wihmana 21 września 967 roku. Zwycięstwo nad połączonym korpusem wielecko-wolińskim utorowało Mieszkowi drogę do zajęcia całego Pomorza Zachodniego wraz z wyspą Wolin.

      Należy tu dodać, że Wihman był Niemcem, który podburzył słowiańskich Wieletów, Wolinian i Redarów przeciw Polsce . Swój sojusz z Niemcami słowiańscy Wieleci i Redarowie przypłaciły później życiem. Wykończyli ich Niemcy i Duńczycy w krucjacie zorganizowanej w 1147 roku.

      Wykończyły nas plemienne waśnie i ufanie zdrajcom. Tak samo jak jezuici wykończyli Japonę nasyłając wszystkich na wszystkich. Dlatego myślę drogi należy szukać w edukacji a nie „w paleniu kosciołów” na co oni juz czekaja ze swoimi „nieznanymi sprawcami”.

      Nas jako POLAKÓW niszczą ciągłe wzajemne spory o to kto ma racje (dajemy się napuszczać na siebie jak ci ze Związku Wieleckiego). SWAR jaki mamy w sobie buzuje zbyt buzliwym ogniem i zamiast być produktywny jak słomiany zapał gwałtownie wraz z nami samymi niszczy wszystko wokoło.

      Judaizm, katolicyzm czy islam to ideologiczne palce jednej religii więc ten strach to tylko stwarzanie pozorów dla lemingów jest. My powinnismy szukać własnych sprzymierzeńców. Raz w katolikach edukując ich o ich zaprzedaniu diabłu w ramach katolicyzmu. Dwa szukać porozumienia z buddystami jako religiami o wspólnym pniu. W przeciwieństwie do rodzimowierstwa traktowanego w mediach „jako polne wygłupy” buddysci są traktowani jako poważna wielowiekowa religia. Uwypuklając wspólne pochodzenie zmieni się społeczne odbieranie rodzimowierstwa a samo „ochrzczenie Polski” nabierze mentalnego wymiaru walki jahwizmu z buddyzmem co w obliczy postąpującego jahwizowania buddystów „ekumenizmem” ma spore znaczenie dla przyszłości świata.

      No to życzę powodzenia w edukowaniu katolików…
      opolczyk

      Polubienie

      • Zaczną się sami zmieniać jak „rodzimowierstwo” nie będzie im się z „wygłupami” kojarzyło. Chodzi o te kłótnie w rodzinie. Dajemy sie skłócać macaczom kóz i przez to robią z Polską co chcą obgryzajac resztki mięsa na kościach. żeby znaleźć sposób na przełamanie bezwładu.

        Polubienie

      • „Wielu kolonizatorów zasiedlających Pomorze było z pochodzenia Wieletami, Obodrytami i innymi plemionami połabskimi, a nie tylko Germanami, o czym historycy na ogół nie wspominają.
        Przesuwali się oni na wschód w poszukiwaniu korzystniejszych warunków gospodarowania na nowych ziemiach, ale zapewne także aby być bliżej kultury swoich słowiańskich przodków.
        Ród von Massowów jest także tego przykładem, kiedy opuścił Maszewo u początków niemieckiej kolonizacji i osiedlił się we wschodniej części Pomorza.”

        Obodryci w Maszewie :
        http://massovia.blogspot.com/2011/03/obotryci-w-maszewie.html

        Polubienie

  9. opolczykpl :
    Robi Pan dokładnie to samo na płaszczyźnie katolickiego PiS, co mi Pan zarzuca na płaszczyźnie ogólno-katolickiej. Prowadzi Pan do zwierania szeregów wroga.
    Ja nie upominam się o detronizację. Napisałem, że mogą nawet jezusikowego osiłka intronizować.
    Ja jedynie wykazuję antypolskość tego zabobonu znad Jordanu.

    Ja polemizuję racjonalnymi argumentami o sprawach świeckich poddających się analizie rozumem. Pan używa często argumentów emocjonalnych (używanie pejoratywnych i obraźliwych określeń to także argumentacja – tyle że z zakresu erystyki) w obszarach konfliktów na tle irracjonalizmu/metafizyki. Nie ma racjonalnych argumentów zdolnych odwieźć wyznawców Chrystusa i Maryi od ich wiary. Racjonalne argumenty przeciw niekorzystnym zjawiskom na tej ziemi mogą być co najwyżej zignorowane, ale „zwieranie szeregów” przez PiSyjonistów w walce z uzasadniona krytyką ich postaw tylko ich ośmiesza. Czy obrona dobrego imienia Jezusa i Maryi oraz całego katolicyzmu przed takimi zarzutami, jak te z cytowanego tekstu detronizacyjnego – czy choćby pejoratywnymi określeniami – w czymś ujmie katolikowi – wątpię. Jest Pan w stanie wykazać, że fanatycy katoliccy fatalnie się przysłużyli narodowi polskiemu (i dalej to robią), ale nie jest Pan w stanie (i oddając sprawiedliwość – nie robi Pan tego, ale cytowani „rodzimowiercy” [celowo w cudzysłowiu, bo oddali niedźwiedzią przysługę rodzimowierstwu] – próbują!) dowieść szkodliwości „królowania” Polsce przez Maryję.

    Gdyby moja działalność skutkowała z jakichś przyczyn wyłącznie „zwieraniem szeregów”, nie byłbym szykanowany, tylko wręcz – promowany.

    Sądzę, że należy zakończyć metadyskusję – i nie rozszerzać komentarzy na naszą aktywność poza tym wątkiem, bo nijak się te sprawy nie mają do tekstu komentowanego – ani w obszarze formy/struktury ani treści.

    Polubienie

    • p.e1984:

      „Ja polemizuję racjonalnymi argumentami o sprawach świeckich poddających się analizie rozumem.”

      Ja także podaję racjonalne agrumenty wykazujące wybitnie szkodliwy wpływ katolicyzmu na Polaków i na losy Polski.


      „Pan używa często argumentów emocjonalnych (używanie pejoratywnych i obraźliwych określeń to także argumentacja – tyle że z zakresu erystyki) w obszarach konfliktów na tle irracjonalizmu/metafizyki.”

      „Pejoratywne” określenia jakich używam są jak najbardziej uzasadnione. Jeśli są odczuwane jako obraźliwe – nie moja w tym wina. Po prostu nie używam upiększających eufemizmów. Durnotę, ślepotę, fanatyzm, zdradę własnej kultury, dogmatolubstwo, zdradę polskiej racji stanu i doprowadzenie do upadku Rzeczypospolitej – jak można nazwać to inaczej?
      To raczej wyzwiska pod moim adresem zasługują na krytykę. A jestem „renegatem”, „zdrajcą świętej wiary naszych ojców”, „zaprzańcem”, „żydowskim agentem” walczącym z patriotycznym polskim katolicyzmem, „bezbożnikiem”, „komuchem”, „ateistą”, „masonem”, „poganinem” (w ustach katolików to określenie jest jak najbardziej pejoratywne) „bałwochwalcą” itp.


      „Nie ma racjonalnych argumentów zdolnych odwieźć wyznawców Chrystusa i Maryi od ich wiary.”

      Pańskie racjonalne argumenty nie przynoszą u zaczadziałych PiS-owców manipulowanych hasbarą żadnych widocznych efektów – poza zwieraniem przez nich szeregów. I nie ma racjonalnych agrumentów mogących odwieść wyznawców kaczyzmu-katolicyzmu od ich „wiary” w posłannictwo Zbawcy Polski Jarosława Prezesa Kaczyńskiego.


      „Racjonalne argumenty przeciw niekorzystnym zjawiskom na tej ziemi mogą być co najwyżej zignorowane, ale “zwieranie szeregów” przez PiSyjonistów w walce z uzasadniona krytyką ich postaw tylko ich ośmiesza.”

      W ich oczach ośmiesza się Pan a nie oni.
      Zwieranie szeregów przez jahwistów na moje argumenty też tylko i wyłącznie ich ośmiesza. Ale do nich, do ich zakutych dogmatami łepetyn to nie dociera.

      „Czy obrona dobrego imienia Jezusa i Maryi oraz całego katolicyzmu przed takimi zarzutami, jak te z cytowanego tekstu detronizacyjnego – czy choćby pejoratywnymi określeniami – w czymś ujmie katolikowi – wątpię.”

      Czy obrona dobrego imienia Prezesa Jarosława przed Pana zarzutami w czymś jemu ujmie – też wątpię.

      „Jest Pan w stanie wykazać, że fanatycy katoliccy fatalnie się przysłużyli narodowi polskiemu (i dalej to robią),”

      To właśnie robię.

      „…ale nie jest Pan w stanie (i oddając sprawiedliwość – nie robi Pan tego, ale cytowani “rodzimowiercy” [celowo w cudzysłowiu, bo oddali niedźwiedzią przysługę rodzimowierstwu] – próbują!) dowieść szkodliwości “królowania” Polsce przez Maryję.”

      Widzę to zgoła inaczej. Nie można zaprzeczyć, że od czasu, gdy Miriam została ogłoszona „królową Polski”, Polsce nigdy więcej nie wiodło się tak, jak w czasie, gdy rycerstwo nadal jeszcze ślubowało na słońce (XV wiek), a nie na żydówkę, Jahwe czy „chrystusa”.


      „Gdyby moja działalność skutkowała z jakichś przyczyn wyłącznie “zwieraniem szeregów”, nie byłbym szykanowany, tylko wręcz – promowany.”

      Z tym „promowaniem to Pan przesadza. Tamci działają odruchowo i pod wpływem Pańskich wpisów nieświadomie stają na barykadzie zwierając szeregi. Traktują Pana jak każdego innego „walczącego” z PiS-em. Dla nich nie ma różnicy między Panem a PO-wcami, czy palikociarzami. Jest Pan po prostu wrogiem, który atakuje ich idola. I to ich mobilizuje i zwiera.

      „Sądzę, że należy zakończyć metadyskusję – i nie rozszerzać komentarzy na naszą aktywność poza tym wątkiem, bo nijak się te sprawy nie mają do tekstu komentowanego – ani w obszarze formy/struktury ani treści.”

      W moim przekonaniu mam prawo wykazać, że Pańskie zastrzeżenia uważam za bezpodstawne – i jako przykłady ich bezzasadności mam prawo wyjść poza ten wątek.

      Polubienie

  10. opolczykpl :
    “…ale nie jest Pan w stanie (i oddając sprawiedliwość – nie robi Pan tego, ale cytowani “rodzimowiercy” [celowo w cudzysłowiu, bo oddali niedźwiedzią przysługę rodzimowierstwu] – próbują!) dowieść szkodliwości “królowania” Polsce przez Maryję.”
    Widzę to zgoła inaczej. Nie można zaprzeczyć, że od czasu, gdy Miriam została ogłoszona “królową Polski”, Polsce nigdy więcej nie wiodło się tak, jak w czasie, gdy rycerstwo nadal jeszcze ślubowało na słońce (XV wiek), a nie na żydówkę, Jahwe czy “chrystusa”.

    Czy Pan zdaje sobie sprawę z tego, że fakt intronizacji Maryi nie mógł mieć żadnego wpływu na nic? Zdaje Pan sobie z tego sprawę, że koincydencja to nie związek przyczynowo skutkowy? Historyk napisałby, że intronizacja Maryi była symptomem jakiegoś innego zjawiska, które wpłynęło na historię I RP w jakiś sposób – gdyby potrafił dowieść po pierwsze – zdeterminowania intronizacji tym zjawiskiem, po drugie – roli tego zjawiska w upadku I RP. Co nie zmienia stanu rzeczy, że przypisywanie intronizacji Maryi upadku I RP jest kompletnie pozbawione podstaw – i zawsze będzie pozbawione podstaw.

    Z resztą polemizował nie będę.


    p.e.1984:

    Zdaję sobie sprawę z tego, że „intronizacja” Miriam była wynikiem narastającego katoliczenia Polski i zdobywania przez katolactwo supremacji politycznej – co ostatecznie doprowadziło Polskę do upadku. Tak więc przynajmniej pośrednie powiązanie pomiędzy intronizacją Miriam a upadkiem Polski jest jak najbardziej sprawą oczywistą.

    Wiem co o tym napisałby historyk – ale ja jestem publicystą.

    Ponadto ewentualnymi adwersarzami w dyskusji o Miriam są katolicy. A w dyskusji z nimi – jak sam Pan raczył to zauważyć – jakiekolwiek racjonalne argumenty nie przynoszą efektów. Oni wierzą np. w „cud nad Wisłą”.

    No więc niech wytłumaczą dlaczego tak jest, że od kiedy żydówkę Miriam intronizowano, to Polsce powodziło się tylko gorzej i gorzej. Skoro ona jest „patronką” Polski i jej domniemaną „królową”.

    Z tymi irracjonalistami racjonalnie i tak się człowiek nie dogada. Ale można ośmieszyć ich zabobon metaforami, porównaniami, symboliką (np. od kiedy Miriam jest „królową” Polski – Polska cierpi).

    „Z resztą polemizował nie będę.”

    Nie zmuszam Pana…
    opolczyk

    Polubienie

  11. od kiedy Miriam jest “królową” Polski – Polska cierpi

    Głód, powietrze, ogień, woda
    I wszelaka zła przygoda
    Będą temu, kto by starą
    Ojców swoich wzgardził wiarą!

    Zwierz drapieżny do obory
    Między stada czarne mory
    Wejdą temu, kto by starą
    Ojców swoich wzgardził wiarą!

    Chorobą się rozniemoże
    I boleści twarde łoże
    Zwiąże tego, kto by starą
    Ojców swoich wzgardził wiarą!

    A gdy skona, garści ziemi,
    Gdzie by spoczął kośćmi swemi,
    Nie dostanie, kto by starą
    Ojców swoich wzgardził wiarą!

    Marnie zginie!…Wiatr rozmiecie
    Prochy jego po wszym świecie –
    Marni zginie, kto by starą
    Ojców swoich wzgardził wiarą!

    Autorem słów jest Ryszard Brewiński

    Polubienie

  12. Słowianin :“Wielu kolonizatorów zasiedlających Pomorze było z pochodzenia Wieletami, Obodrytami i innymi plemionami połabskimi, a nie tylko Germanami, o czym historycy na ogół nie wspominają.Przesuwali się oni na wschód w poszukiwaniu korzystniejszych warunków gospodarowania na nowych ziemiach, ale zapewne także aby być bliżej kultury swoich słowiańskich przodków.Ród von Massowów jest także tego przykładem, kiedy opuścił Maszewo u początków niemieckiej kolonizacji i osiedlił się we wschodniej części Pomorza.”
    Obodryci w Maszewie :http://massovia.blogspot.com/2011/03/obotryci-w-maszewie.html

    Nie jest ważne co było z niedobitkami tylko wczesniejsze wydażenia. Skoro Niemcy byli wstanie wysłać wieletom jako ich Wodza własnego szpiega który poprzez działalność doprowadził do zagłady Słowian Zachodnich to taki sam numer mogli zrobić i z Mieszkiem który z własnej woli na słowiańskich Polan zaczął napadać. Mi chodzi o motyw zdrady wewnątrz plemiennej. I o ufanie obcym przybłedom bardziej niż swoim. I gloryfikowanie ich jako PATRYJOTÓW.

    Polubienie

    • Wedle leendy ostatnia władczyni Kaganatu Słowian Wanda żeniona z Sasami rzuciła się z urwiska w odmenty Wisły. Skoro jak podaja rządziła na Wawelu (okolice) to gdzie albo jak spotkała Sasów (poselstwo) które ją żeniło (proponowało sojusz z Sasami). Musieli przybyć na wiec Słowian sami albo poprzez przekupionych wodzów składowych plemion. Kogo mogli przekupić? Mieszko i jego przodkowie są tu podejrzani z uwagi i na przyjmowane IMIONA jak i na prowadzoną politykę (najazdy na słowiańskie plemiona). Wtedy kolejna legenda, ta o Kraku co niby nas od Smoka uwolnił staje się jakby taką wręcz na odwrót pisaną. Iż to nie wyzwolenie a zniewolenie było. Ten pierwszy wyłom w szeregach kaganatu. Bo być może SMOKIEM nie nazywano potwora a przywódczynię słowiańskiego żywiołu na pamiątke jej boskiego pochodzenia. Hmm?

      Polubienie

    • „W roku 1003, po niedotrzymaniu ultimatum, ich ziemie zostały złupione przez armię Bolesława Chrobrego, a ponad 3000 ludzi zostało uprowadzonych captivorum do Polski.”

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Glomici

      Przypomnę, że tenże Chrobry zaprosił do Polski fanatyka-żydłaka Vojtěcha-Adalberta, który dwukrotnie uciekać musiał z rodzinnych Czech.
      Zwłoki tego szubrawca Chrobry wykupił od Prusów na wagę złota.
      I w ten sposób dał on Polsce pierwszego „patrona”.
      Pierwszy większy bunt pogański w Polsce w roku 1022 stłumił Chrobry siłą.
      opolczyk

      Polubienie

      • Może to jego Merrowingowa rodzina była? Normalnie nikt normalny szubrawców na swój dwór nie zaprasza bo taki może i królewską zonę w namiętności zgwałcić czy na sosie jako pogankę poprzypiekać.

        Polubienie

      • Opolczyku, chrobremu chodzilo o symbol, zreszta Prusowie na nim wiele nie zarobili, wierzac przekazom, niewiele ten w…ciech wazyl… 😉 Wojcieszko latalod jednego dworu do drugiego po tym jak go omalze czesi nie ukamieniowali za jego zbrodnie…wszedzie byl witany niezbyt chetnie bo znana byla jego nadgorliwosc i fanatyzm prowadzacy nie do chrystianizacji a buntu i wrogosci do krk. Chrobry potrzebowal meczennika, wiedzial, ze to bydle nie wroci zywym z Prus, gdyz wiedzial w jaki sposob bedzie probowal nawracac Prusow. Zreszta, Ci przyjeli go goscinnie ale kiedy naduzywal goscinnosci jak pisza jego obydwaj towarzysze wyprawy, dali mu do zrozumienia, ze ma opuscic Prusy. malo, ze nie opuscil, to jeszcze zbeszczescil swiety Gaj, a tego mu wybaczyc nie mozna bylo….. Tak wiec, nowe ch…wo w Polsce potrzebowalo meczennika patrona z ziemi Slowianskiej, los padl na tego bekarta….

        Wiem, ale to właśnie pokazuje nadgorliwość Chrobrego.
        Ten zdrajca na siłę jahwizował poddanych. Co doprowadziło do buntu z 1022 roku.
        A złota za taką kanalię dawać i tak było szkoda, nawet jeśli tamten był zdechlakiem i chuderlakiem.
        opolczyk

        Polubienie

    • I jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie o tamte plemiona. Badał ktoś czy CELTOWIE to NIE SĄ przenazwani po ochrzczeniu GALOWIE?

      Polubienie

  13. Gnostyckie Chrześijaństo to jakakolwiek wersja Chrzcijaństwa która odzrzuca Stary Testament, i podejrzewa, że części Nowego Testamentu zostały napisane konspiracyjnie aby stworzyć fałszywe połączenie ze Starym, a więc Gnostyckie Chrzcijaństwo to wiara że Jehwa i Bóg Ojciec nie są tym samym zjawiskiem.

    Teologia Gnostycka mówi że Jehoa uwięził nas w świecie który sam stworzył, i że Bóg Ojciec posłał Jezósa aby nam pokazał droge do wolności. Jehówa jest czczony przez Żydów których celem jest wieczne władztwo nad światem, a więc jego przeciwległa zasada to Bóg Ojciec który jest dogodny z ideałami Aryjczyków których celem jest transcendencja.

    hmm ciekawe. Że plugawy Jahwe i bóg ojciec nie są tym samym zjawiskiem a Cieśla przyszedł by uwolnić od jahwizmu. Cały artykuł cokolwiek chaotyczny ale obywa się bez kosmitów i wampirów z polinezji w objasnianiu świata;D http://artykulyaryjskie.wordpress.com/2011/06/05/chrzescijanstwo-i-aryjska-duchowosc/

    Polubienie

    • vrr:

      Podstępność gnozy na tym polega m.in, że wciąż używa ona żydłackiej terminologii.
      Pogaństwo musi od niej się uwolnić. Przecież te „chrystusy” i „mesjasze” tak wbiły się w mentalności i podświadomości ludzi, że nawet poganie bezmyślnie klepią za jahwistami o „Chrystusie”. A jaki to z niego był „chrystus”? Obrzezany cieśla i tyle…
      Kto szuka natchnienia w żydowskich „pismach świętych”, choćby wyłącznie w niektórych tylko jewangeliach, z pominięciem ST, ten jest żydłakiem. Koniec! Kropka! Bez względu na to, za kogo się uważa.
      Dla nas pogan nie ma „chrystusa”, „mesjanizmu”, „zbawienia”. A „ziemią świętą” jest Nasza Boska Matka Mokosz, a nie kraik nad Jordanem.
      Wsjo!

      Polubienie

    • ciężko powiedzieć co jest pierwsze. Czy gnoza używa żydłackiej terminologii czy może na odwrót? Jak wiadomo gnoza ma korzenie przedchrześcijańskie, greckie i bliskowschodnie, umoczone w misteryjnych kultach świata antycznego. Kościół zresztą zaciekle zwalczał zarówno te kulty jak i gnostyków. Na naszym rodzimym podwórku można zaobserwować jak żydłacka ideologia przejęła Boże Narodzenie czy inne prastare święta, czy to znaczy że są żydłackie? To tak jakby ktoś mówił że każdy kto używa swastyki jest nazistą. Często zamiast Cieśla mówi się Hermes, Dionizos. Kto tu od kogo spisywał, trudno powiedzieć. A czy gnostycy wierzą w jakąś Ziemię Obiecaną? Chyba że Labensraum 😀 Bardzo więlowątkowa jest ta gnoza. Wiadomo o niezłej tradycji gnozy chinskiej, egipskiej. A że była też żydowska, cóż począć. Równie dobrze może być gnoza prasłowiańska i zamiast Cieśla można mówić Swarożyc (Prometeusz:D). Gnoza posługuje się obrazami, symbolami. Porzuciłem tą tradycję właśnie przez zbyt nachalne wątki żydowskie kabalistyczne itd. ale gdy teraz myślę o gnozie prasłowiańskiej, zamiast kabalistycznego drzewa życia – prasłowiański Dąb itd. to może być nawet ciekawe.


      Nie myl mistycyzmu z gnozą. W Grecji np. przed powstaniem cieślizmu znany był mistycyzm Pitagorejczyków. Gnoza powstała już po powstaniu cieślizmu i była próbą połączenia wcześniejszego mistycyzmu z cieślizmem czyli z jahwizmem obrzezanego cieśli.
      Istniał o ile pamiętam jeden mały „prądzik” gnozy pogańskiej, ale i on powstał równolegle z gnozą jahwistyczną i szybko „umarł”. Spacyfikowany chyba został gnozą cieśli.
      opolczyk

      Polubienie

      • Gnozę cieśli pacyfikowali zaciekle sami jahwiści. Generalnie to była akcja synkretyczna. Już chyba ustaliliśmy że mesjaszy którzy rodzili się z dziewicy to w historii mieliśmy już wielu zanim cieśla się zdesantował, trudno na wszystkich rzucać cień żydostwa. To raczej żydzi podpierdolili figurę mesjasza razem z „bożym narodzeniem” itd. i może to jest właśnie zwiedzenie, ha?:D że tak się posłużę nowomową pogromców illuminati. Może cieśla to aryjczyk Zaratustra? Tylko zażydzony tak jak boże narodzenie. Tak mogłoby być.

        Polubienie

        • Tutaj się cokolwiek różnimy. Tych co rodzili się z dziewic przed cieślą nadjordańskim nie nazywano „mesjaszami”. To termin żydowski.
          Nazywajmy tych wcześniejszych inkarnacjami tego czy tamtego boga, bogami bądź synami tego czy tamtego boga, ale nie „mesjaszami”.
          Bo to jest właśnie forma podstępnego żydzizmu – nazywanie wcześniejszych pogańskich zjawisk żydowską terminologią, kojarzącą się natychmiast z obrzezanym cieślą i żydowskimi jewangeliami.

          Polubienie

      • zgoda. Faktycznie słowo mesjaż jest orginalnie ściśle związane z Izraelem jego kłopotami z samym sobą:D Ale jak nazywać tamtych innych, co to za figura takiego co przychodzi i składa samego siebie w ofierze po czym zwartwychwstaje? Ciekawe czy ze Swarożycem było podobnie, w końcu Słońce,

        Polubienie

      • a tutaj mesjanizm w Zaratusztrianiźmie, zdaje się – pierwodny względem tego jahwistycznego. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaratusztrianizm#Mesjanizm

        To jest typowy „anachronizm” terminologiczny. W Zaratusztraniźmie nie było pojęcia „mesjasz”. Było pojęcie „Saoszjant”. Wspócześnie ludzie zaimpregnowani jahwizmem identyfikują te pojęcia, nazywając Saoszjantyzm „mesjanizmem”. Poprawniej byłoby mówić, że żydowski „mesjanizm” był kalką/podróbą saoszjantanizmu.
        Przy czym – powtarzam – używając terminu „mesjanizm” chcąc nie chcąc propagujemy terminologię żydowską. Która milionom kojarzy się z „jedynie prawdziwym mesjaszem” – czyli obrzezanym cieślą.
        Ja jestem zwolennikiem tępienia terminologii jahwizmu wszelkich odprysków.
        opolczyk

        Polubienie

    • tylko czyj awatar? Chociaż awatar faktycznie niezłe określenie. Może Prometeusz? Tak czy owak posługujemy się ciągle tytułami filmów kręconymi przez Illuminatów ;D

      Polubienie

  14. Pamiętacie plany „cieślistów” co do zrobienia z Polski ich Ziemi Obiecanej? To teraz pomyślcie iż takie działania czynia od X w. od osadzenia na tronie ksiecia Polan Mieszka I kolesia po krwi z ich macy rodzonego. Brzmi jak najczystsza fantazja albo jak koszmar z piekła rodem? Cały czas w kwestii poczatków państwa polskiego jesteśmy bajerowani. Co było przed Mieszkiem? Zbędna nowej pijawce pogańska ciemność jaką oberżnięto cenzurą historyków.

    Upadła Troja, hordy Trojańczyków gdzieś się podziać musiały. Na północny zachód nie mogły bo tam Grecy byli. Na pólnocnym wschodzie plemiona indoeuropejskie więc poza ucieczka na południe pod skrzydła Babilonu czy Egiptu mogli jedynie pograniczem grecko-słowiańskim przeć nad kanał La Manche pozostawiając po sobie bobki później nazwane GERMANAMI. Jakoś tak jest przyjmowana hipotetyczna migracja Merrowingów z Azji Mniejszej do Francji. Bobek tu, bobek tam. Nam podrzucili śmięrdzące jajko Mieszka I który nie bacząc na dawne wiciowe (związkowe) krajodawstwo wzorem tego „antycznego” sąsiadów mieczem zaczął pod swoje buty naganiać robiąc miejsce dla swoich. Plany pokrzyzowali Sasi narzucając swoją wersję cieślizmu.

    Polubienie

  15. „Konstytucja, godło i flaga nie są potrzebne ani Polsce, ani Włochom, Francuzom i innym państwom Europy. Więcej zyskamy jeśli pozbędziemy się tych fałszywych symboli – powiedział też lider Ruchu Palikota.” – a ludziska się radują iz im takiego „mądrego” człowieka w parchlani wypromowali co to kazdemu po worku marychy sprezentować radzi.

    Kazde polskie swinie ciągną z jednego antypolskiego koryta.

    (http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/palikot-pis-wciagnalby-breivika-na-liste-swoich-po,1,5227757,wiadomosc.html)

    Polubienie

  16. Komentarz usunięty.

    Jowram – takie katolackie „objawienia” to dzieciom swoim opowiadaj.
    Tutaj jest poważny, pogański blog. A nie jahwistyczne halucynacje.
    opolczyk

    Polubienie

  17. Nadszedł czas, by głośno ustalić, kto i co było pierwsze, Adam 6000-lat temu..czy Piramidy które są Archetypami .Jeżeli ktoś podtrzymuje że powstały przed Adamem, to niech spróbuje datować i scharmonizować z Biblijną genealogią. Biblia albo Piramidy są faktem …Nie trzeba wielkiego mózgu by to zrozumieć z konsekwencjami….Ostatnio wpłynął wniosek do prezydenta Egiptu by zburzyć Piramidy…..Ten temat daje sie absolutnie poszerzyć i wygarnąć Kościelnictwu i Rządom .

    Piramidy są faktem. Adam z żydowskiej mitologii jest postacią fikcyjną i wymyśloną. Co więc tutaj ustalać?
    Piramidy są FAKTEM! A „biblia” żydowskim wymysłem…
    opolczyk

    Polubienie

  18. W mitologii nordyckiej pierwsza para ludzka została opisana jako stworzona z dwóch pni drzewa które bogowie znaleźli na plaży morza pierwotnego.
    Stworzyli Aska-mężczyznę z Jesionu i Emblę-kobietę z Olchy.

    Co było pierwsze,”poganie” czy neojudaizm/chrześcijaństwo?
    Biblia to plagiat.

    Odyn wisiał na drzewie ,znajomo brzmi?
    Hesus był cieślą,znajomo brzmi ?

    Nu’u (przechrzczony na Noe)– bohater mitologii hawajskiej.
    Za jego życia, długo po śmierci pierwszego człowieka, świat miał się stać przerażającym i złym miejscem. Jedynym dobrym człowiekem, jaki pozostał, był właśnie Nu’u (Nu’u-pale „Nu’u modlący się”).
    Uratował się wraz z rodziną przed potopem, budując ogromne czółno z nadbudówką na pokładzie.
    Nu’u zabrał ze sobą też psy, świnie, korzenie kava i orzechy kokosowe. Wody rozlały się nad całą ziemią i wszyscy ludzie zginęli; tylko Nu’u wraz z rodziną pozostali przy życiu.
    W czasie, gdy potop zaczynał ustępować, wielka łódź wylądowała na szczycie Mauna Kea na Wielkiej Wyspie (określenie największej wyspy archipelagu Hawajów – Hawai’i). Następnie gdy złożył Niebu ofiarę z kava, świni i orzechów kokosowych, zszedł do niego z tęczy bóg Kāne i wytłumaczył „swój błąd”

    Polubienie

  19. Pingback: Solidarność pogan « blog polski

  20. „Punktem wyjścia była akcja katolickiej Krucjaty Różańcowej, która polegała na umieszczeniu 200 billboardów z hasłem ‚Maryjo, Królowo Polski, ratuj nas, bo giniemy’ w największych polskich miastach. – Uznaliśmy, że skoro religia wchodzi na billboardy i chce w ten sposób docierać do szerszej społeczności, to my też powinniśmy pojawić się w przestrzeni publicznej i w ten sposób podkreślić naszą obecność – tłumaczył wtedy prezes fundacji.”
    Za: Ateiści na billboardach

    Polubienie

    • Oj tam, po tak długiej podróży niewygodnym „Life mobilem” i Królowej mogło się wszystko pomieszać… Może myślała, że ma przed sobą Ostrą Bramę?

      Pod relacją z tej mrożącej krew w żyłach historii jest ciekawy komentarz: „Fulda, Teutonia, kraj – matecznik kacerzy. Ikona przebyła wskroś Azję, Sybir, archipelag Gułag, by tu, w EUROPIE (!), TO się zdarzyło. Być może to jakiś Znak? Jeśli tak, co co się zdarzy w Niderlandach? W Frankonii – siedlisku wolnych budowlańców?”

      Matecznik kacerzy? Pan chyba zapomniał, że to stamtąd przywlokło się i zatruło nasze słowiańskie ziemie jego najjedyńsze krystowierstwo. No i w ogóle, wzruszyły mnie te nazwy geograficzne – Teutonia, Frankonia… Brzmi groźnie… pogańsko 😉

      Polubienie

      • Kult tej żydówki do Polski przyszedł z ziem Tuetonów, Frankonów…
        Niemiecki zakon krzyżacki był Zakonem Szpitala Najświętszej Maryji Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

        Jak widać, nieszczególnie mamusia obrzezanego cieśli czuje się obecnie w jej niemieckim domu.

        Polubienie

  21. Bóg tak chciał 😀

    Tak, i przy okazji chciał przetestować, czy owieczki wystarczająco gorliwie wierzą i nie popadną w zwątpienie wobec takiego „nieszczęścia”.
    opolczyk

    Polubienie

  22. Gdyby bóg chciał aby obraz był cały to by go nie niszczył
    wszelkie próby naprawcze i zbieraie pieniędzy
    to profanacja,bluźnierstwo i kwestionowanie bożych decyzji 😀

    Polubienie

  23. obrosla tak w pyche, ze sie w bramie nie zmiescila, moze w Fatimie ta co sie tam objawila bedzie zazdrosna o te z czestochowy i ja kopniakiem ze skal zzuci ? 😉

    Polubienie

  24. To jest kara za zniszczenie symbolu Pioruna :> ten znak mówi kto jest „nieznanym sprawcą” 😀

    Polubienie

  25. Ciekawy artykuł można znaleść na stronie http://www.odbudowa.co, gdzie zanotowano, że pochodzenie czarnej madonny jest umiejscawiane jej na Haiti gdzie jest czczona jako Ezili Dantor. Ciekawostką jest to, że wszystkie polskie informacje na ten temat są objęte ścisłą cenzurą. Poza tym, można zobaczyć wszystkie przekręty robione na przestrzeni wieków przez polskie duchowieństwo, w tak zwanej sztuce sakralnej. Świetne materiały, pozdrowienia.

    Polubienie

    • Niestety podany link nie otwiera się.
      Fałszerstwa, podróby, przywłaszczenia i cenzurę kk na przestrzeni wielu wieków znam. Sam wiele o tym pisałem.
      Proszę o poprawny link do rekomendowanej strony.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

        • Gracjusz:

          Na podanej przez Ciebie stronie w filmiku widać „masoński” układ palców m.in. u żydówki Miriam i u Joszue – obrzezanego cieśli.

          Wygląda na to, że i oni byli masonami. Kto wie – może masonem był nawet archanioł Gabriel, rzekomo „zwiastujący” Miriam narodzenie żydowskiego „zbawiciela”. A może i jego pryncypał, plugawy Jahwe też był masonem?
          Skoro był nim synuś to i tatuś…

          Strona Słowian:

          W angielskiej wiki znalazłem info, że na Haiti kult „częstochowskiej” żydówki przywlekli polscy katolicy w roku 1802.
          http://en.wikipedia.org/wiki/Ezili_Dantor.
          Walczyli oni zresztą po obu stronach, jedni pomagając Haitańczykom, a inni na polecenie rzeźnika z Korsyki ich pacyfikując.
          Tak więc polscy wyznawcy żydo-katolicyzmu (nie)miłosiernie mordowali się na wzajem pod sztandarem żydowskiej „królowej Polski”.

          I pomyśleć tylko – Polska w tym czasie nie istniała, a polskojęzyczne żydłactwo zawlokło kult żydówki z Częstochowy na Haitii, zadżumiając tym żydzizmem lokalny kult voodoo.
          Tutaj znalazłem więcej informacji:
          http://www.ezilikonnen.com/the_lwa/ezili-danto.html

          Polubienie

  26. Masoneria/wolnomyśłicielstwo,nie byłaby problemem gdyby nie fakt że odgórnie jest sterowana przez jezuitów/iluminatów.

    Polubienie

    • Mezamir:

      Twoje „wyjaśnienie”, zamiast cokolwiek wyjaśniać wszystko zaciemnia.

      1. Jezuici powstali jako kontrreformacyjna gwardia papieska do walki z reformacją (reformacja była też żydowską dżumą, tyle że odbierała władzę polityczną papiestwu i dlatego była przez Watykan zwalczana).

      2. Masoneria powstała u zarania oświecenia i była przynajmniej w założeniach pozytywna. Postulowała równość i braterstwo ludzi oraz przeciwstawiała się fanatyzmowi religijnemu. Bardziej tymi postulatami przypominała pogaństwo, a nawet Słowiańszczyznę niż jakakolwiek ówczesna ideologia.

      3. Nie mogąc jej pokonać, Watykan zaczął ją infiltrować. Tyle że nie wiemy, komu bardziej służyli, a komu bardziej szkodzili masoni-jezuici. Byli to w sumie podwójni agenci. Masoni zresztą też zaczęli infiltrację chrześcijańskich odprysków.

      4. Iluminaci od początku podlegali banksterom. Rothschild w 1773 roku kolegom banksterom we Frankfurcie zaprezentował Weishaupta jako „jego człowieka” do zadań specjalnych. Na rozkaz banksterów iluminaci przejęli kontrolę na wierchuszką lóż masońskich. Ale przez cały ten okres masoni wyższych stopni i iluminaci byli wykonawcami poleceń banksterskiej sitwy, przez nią zresztą finansowanymi i opłacanymi.

      Przedstawianie tu i tam masonów i iluminatów jako liderów NWO jest celowym zabiegiem mającym odwracać uwagę od roli banksterów w światowym spisku. A to przecież koczownicy z banksterskiej sitwy są faktycznymi rządcami i właścicielami Zachodu z jego przyległościami.

      Polubienie

  27. Jedno zastrzezenie dot nr 2. Religia panujaca to inaczej religia panstwowa, ta ktora panstwo uznaje za najwazniejsza (np. anglikanim w Anglii, luteranizm w Danii, judaizm w Izraelu). Polska od 966 r. jest panstwem wyznaniowym – katolickim – i byla tez takim w XVI w. Bylo wiele religii, ale katolicyzm byl ta NAJ.

    Polubienie

    • Alek:
      Różnica pomiędzy religią najważniejszą/dominującą/panującą a państwem wyznaniowym wg mnie istnieje, ale jest płynna. W mojej ocenie decydujący jest przymus wiary. W Rz’plitej w 1668 roku sejm wprowadził karę śmierci za odstępstwo od katolicyzmu. Jeśli miałeś pecha i urodziłeś się w rodzinie katolickiej, nie miałeś prawa odejść od tej dżumy. Odstępstwo od innych jahwizmów karane nie było. A konwersję na katolicyzm nagradzano (żyd konwertujący na katolicyzm otrzymywał nawet nierzadko nobilitację).

      Polubienie

  28. Chłop pańszczyźniany to produkt państwa
    państwo to produkt kościoła.

    System plemienny był niszczony i jest niszczony przez kler
    Obecnie widać to doskonale na przykładzie demokracji amerykańskiej.
    Jak ktoś nie jest niewolnikiem usa/Watykanu/ziemi świętej
    to jest terrorystą i trzeba go zniszczyć.
    Na tym polegają misje(„pokojowe i jewangelizacyjne”).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.