Moje pogańskie vademecum…

.

Co oznacza dla mnie bycie świadomym – z własnego wyboru – poganinem, słowiańskim rodzimowiercą.

1) Wiedza o duchowości i świadomości naszych przodków.

Pierwszą i absolutnie priorytetową sprawą było dla mnie uświadomienie sobie ogromnej różnicy w podejściu do przyrody – Boskiej Matki Natury –  pomiędzy Słowianami a wyznawcami religii abrahamowych (judaizmu, chrześcijaństwa i islamu).

Podejście abrahamistów do Natury przejęła współczesna antycywilizacja techniczna.

Jednym z kluczowych nieszczęść współczesnego świata jest odarcie Natury z sacrum i uczynienie jej przedmiotem rabunkowej eksploatacji. Przyczyniło się do tego owo nieszczęsne, starotestamentowe „czyńcie sobie ziemię poddaną”.

Jahwiści nie tylko odarli Matkę Ziemię ze świętości, to jeszcze są przekonani, że czynienie sobie ziemi poddaną jest „ewangelią pracy„.

Drugą starotestamentową bzdurą, bezpośrednio związaną z nakazem czynienia ziemi sobie poddaną jest aroganckie przekonanie jahwistów, iż człowiek jest czymś zupełnie wyjątkowym, stworzonym na podobieństwo Elohim i stojącym z tego powodu PONAD przyrodą.

Co jest kosmiczną, a raczej jahwistyczną bzdurą.

– Po pierwsze – owo podobieństwo nie może dotyczyć ciała fizycznego – no chyba że Elohim też mieli ślepą kiszkę i odbytnicę. I co trochę musieli załatwiać potrzeby fizjologiczne.

– Po drugie – bezpośrednio po stworzeniu go na podobieństwo Elohim człowiek – zgodnie z ST – był głupi. Nie potrafił np. rozróżniać pomiędzy dobrem a złem. Dopiero podpowiedź Niosącego światło  Lucyfera i skosztowanie pod jej wpływem przez Ewę i Adama – wbrew zakazowi mściwego i zazdrosnego Jahwe – owocu poznania dobra i zła z prymitywnych hominidów zrobiło biblijnych lokatorów raju ludźmi znającymi dobro i zło.
Na marginesie dodam, że Ewa była drugą żoną Adama. Pierwsza jego żona, Lilith „skasowana” przez jahwistów z współczesnej wersji ST, porzuciła męża.

Dalej…
Sam Jahwe stwierdził, ale dopiero po skosztowaniu owocu poznania dobra i zła przez jego biblijnych parobków w raju, że Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło.
Wniosek – przed spożyciem owocu człowiek nie był jak Jahwe/Elohim, nie był więc na jego/ich podobieństwobo był hominidem nie znającym  różnicy między dobrem a złem. Chyba że założymy, iż Elohim/Jahwe stwarzając człowieka na swoje podobieństwo także nie znali/znał różnicy między dobrem a złem.

W jednym tylko jahwiści przypominają rzeczywiście ich idola – starotestamentowego plugawego Jahwe ludobójcę.
Tak jak tamten bez litości i miłosierdzia siał śmierć i zniszczenie za najdrobniejszą nawet niesubordynację (a nawet za niechcące pomyłki – jak to było z synami Aarona, których Jahwe spalił żywcem, bo niechcąco pomylili kadzidła) – tak wyznawcy Jahwe w wersji dla nieobrzezanych – chrześcijanie – nieśli na cały świat śmierć, zniszczenie, tortury i prześladowania.
Pod tym względem są oni rzeczywiście uformowani na obraz i podobieństwo ich bożka.
Na kartach ST Jawhe wielokrotnie „własnoręcznie” urządzał masowe rzezie, bądź popychał do nich Izraelitów.
Dokładnie to samo robili chrześcijanie przez wiele długich mrocznych wieków ich panowania na Ziemi.
Nawet najwięksi „ojcowie kościoła” – Augustyn i Tomasz zalecali mordowanie.
Augustyn np. doszedł do wniosku, że zabicie poganina, zanim za wiele nagrzeszy, może być ratunkiem dla jego pogańskiej duszy, gdyż wtedy miłosierny bóg chrześcijan po długim czyśćcu mógłby takiego nawet dopuścić do światłości wiekuistej.
Augustyn pozostawał zapewne pod wpływem innego, mniej znanego pisarza chrześcijańskiego, propagatora mordowania pogan.
Mam na myśli Juliusa Firmicusa Maternusa, który w 347 roku pisał w apelu do cesarzy:

„Zabierzecie z całym spokojem ich ozdoby. Posągi bogów niech przetopi ogień mennic. Dary wotywne obróćcie na własny użytek [czytaj – możecie je sobie przywłaszczyć – przyp. AS]. (…) Bóg rozkazuje, by nie oszczędzać ani syna, ani brata.

Wieki później Tomasz z Akwinu, jeden z najwybitniejszych „myślicieli” zbrodniczego chrześcijaństwa także bez owijania w bawełnę pisał o konieczności mordowania, tym razem heretyków:

„Heretycy zasługują, żeby ich zgładzić ze świata… i słusznie się ich na śmierć wydaje… o wiele bardziej heretyków można, zaraz, jak tylko się im herezji dowiedzie, nie tylko ze społeczności wykluczyć, ale ich sprawiedliwie zabijać„.

W czasach Tomasza, tam gdzie on mieszkał, upartych poganie już nie było. Wymordowano ich dużo wcześniej. Wobec tego mordercze instynkty, jakie wzbudzało w ludziach żydo-chrześcijaństwo mógł ten katolicki święty wyładować jedynie na heretykach.

A dzisiaj katolicy skarżą się i „szaty rozdzierają” rycząc na cały głos, że tu i tam są prześladowani i zabijani. Tylko – po jaką cholerę pchają się tam gdzie ich nie chcą? I czy zapomnieli o zasadzie karmy? Która w ich języku w uproszczeniu brzmi: jak Kuba  Bogu – tak Bóg Kubie.
To że dzisiaj chrześcijanie aż tak nie mordują, związane jest wyłącznie z tym, że nie mają oni politycznej władzy absolutnej, jak to drzewiej bywało. Choć bombardowanie Serbii, Libii, okupacje Afganistanu czy Iraku na rozkaz ich starszych braci w wierze przynajmniej pośrednio nadal idzie na konto ich chrześcijańskich zbrodni.

Dla pogan, w tym dla Słowian, przyroda była świętością. Była Boską Matką Naturą. Poganie nigdy nie uzurpowali sobie stania ponad Naturą. Zawsze widzieli siebie jako integralną jej część. I w żadnym wypadku nie jako szczególnie uprzywilejowaną jej część. Owszem – zabijali oni zwierzęta. Ale Natura sama stworzyła drapieżniki zabijające inne zwierzęta. Poganie zabijali też i innych ludzi – ale to samo robiła i Natura przy okazji klęsk żywiołowych. Słowianie karali np. śmiecią za ciężkie przewinienia wobec Bogów, Natury i Rodu. Zabijali też agresorów.

Dla naszych przodków Natura była fizyczną manifestacją Boga, była Boska i przesiąknięta Boskim Duchem oraz napełniona przeróżnymi duchami. W ich oczach drzewo, jezioro, strumyk, a nawet głaz narzutowy posiadał własnego ducha. Nawet, gdy ingerowali oni w Naturę, np. ścinali drzewa, uprawiali ziemię, polowali, nigdy nie czynili tego z poczuciem wyższości nad Naturą. I nigdy nawet by im nie przyszło do głowy, aby chcieć nad Naturą zapanować, czy nad nią dominować.

Ten stosunek do Matki Natury jest najważniejszą różnicą pomiędzy przyrodzoną wiarą Słowian, a zrodzonymi nad Jordanem jahwizmami wszelkich odmian i odprysków.

U naszych przodków najwyższym szacunkiem w ich własnym gronie cieszyli się słowiańscy szamani – wołchwowie. Przez tysiąclecia byli oni także ofiarnikami-żercami. Statusem niewiele ustępowały im wiedźmy. Przy czym autorytet jakim cieszyli się wołchwowie i wiedźmy nigdy nie był autorytetem w ciemno i na kredyt. Wołchw czy wiedźma musieli posiadać talenty leczenia, wróżenia, przepowiadania przyszłości, musieli umieć kontaktować się z duchami Przodków i z Duchami Natury – gdyż inaczej tracili ich autorytet. A naszych przodków trudno było oszukać. Sami byli ludźmi mądrymi, wychowywanymi w wiedzy o możliwości kontaktów z duchami. Wielu z nich, sporadycznie wprawdzie, przy okazji różnych obrzędów, także kontaktowało się ze światem duchowym. Ich zwieść nie było łatwo. No i dlatego jedynie rzeczywiście uzdolnieni wołchwowie i wiedźmy cieszyli się powszechnym szacunkiem. Szarlatani byli szybko demaskowani.

2) Wiedza historyczna o naszych przodkach.

Poziom cywilizacyjny – a więc kultura, stosunki społeczne i poziom życia u naszych przodków były o wiele wyższe, niż miało to mniejsce po narzuceniu im jahwizmu. Wprawdzie propaganda żydo-chrześcijańska przedstawiała i przedstawia nadal naszych przodków jako barbarzyńską dzicz, świadomy poganin wie jednak, że jest to tylko propagandowe kłamstwo.

Zasadniczą cechą stosunków społecznych naszych przodków była wspólnota rodowa. Obowiązywała w niej solidarność i wspólna troska o wszystkich członków wspólnoty. Słowianie nie znali hierarchicznego społeczeństwa z nieliczną garstką uprzywilejowanych i całą resztą, która władców (i kler) utrzymywała. Nawet co niektórzy kronikarze-jahwiści w rzadkich u nich chwilach prawdomówności wspominali w ich kronikach o braku biedy i głodu u Słowian.

Oprócz rolnictwa, myśliwstwa i hodowli zwierząt, gwarantujących brak głodu, także rzemiosło stało u naszch przodków na wysokim poziomie. A to, że nie wznosili oni np. wiekopomnych piramid spowodowane było po prostu tym, że nie było u nich faraonów, którzy by ich do tego zmuszali.

Codzienne życie Słowian było, i owszem, pełne ciężkiej pracy, często znoju, ale obfitowało też w wiele radosnych świąt. Nasza kultura nacechowana była afirmacją życia i radości. Nie było u nas boga, który nakazywał pokutę, samoumartwianie się np. poprzez nie-mycie się, który narzucał wyrzekanie się radości ku jego upodobaniu. Nie było boga, który starszył wiecznym potępieniem za nieposłuszeństwo jego przykazaniom. W związku z tym Słowianie byli ludem pogodnym i radosnym – mimo ciężkiej niekiedy pracy na roli.

Nasi przodkowie byli tolerancyjni.

Nigdy nikomu Słowianie nie narzucali swojej wiary. Historia nie zna ani jednej wojny religijnej w łonie Słowiańszczyzny. Inne wojny i owszem, zdarzały się. Ale nie wojny religijne. Nigdy przymusem nikogo Słowianie nie zmuszali do przyjęcia ich wiary. Choć do ich wyroczni przybywali niesłowiańscy poganie, a nawet chrześcijanie. I nikt  z przybywających nie bywał zmuszany do przyjęcia wiary w słowiańskich bogów.

Jedynym wymaganiem stawianym przez Słowian obcym było okazywanie szacunku wierzeniom i bogom gospodarzy. Łamanie tego warunku było niebezpieczne. Wtedy był koniec ze słowiańską gościnnością i tolerancją!

Ten warunek – okazywanie szacunku Słowiańskim Bogom, Słowiańskim Przodkom i Słowiańskiej Tradycji powinien być zapisany u nas konstytucyjnie!

Jest bowiem niewyobrażalnie, że wyznawcy ideologiczno-religijnego przybłędy – jahwizmu – na Słowiańskiej Ziemi obrażają Słowiańskich Bogów, Słowiańskich Przodków i Słowiańską tradycję.

Jeśli katolicy chcą, abym ja – poganin rodzimowierca – ich i ich religię tolerował – muszą oni sami z szacunkiem traktować pogańską Słowiańszczyznę jako duchowe dziedzictwo naszej Ziemi. Mają oni obowiązek szanować naszych rodzimych Bogów i naszych Przodków. Niech nie zapominają o tym, że to oni reprezentują obcą, przywleczoną na nasze ziemie religię. Która na dodatek została naszym przodkom narzucona siłą, przymusem, prześladowaniami, torturami i mordowaniem opornych po antykatolickim buncie z czasów Mieszka II i Bolesława Zapomnianego.


Nasi przodkowie żyli jako wolni i równi ludzie. Jedyne różnice w statusie społecznym spowodowane były osobistym autorytetem wołchwów, żerców i wiedźm, oraz doświadczeniem i wiedzą starszyzny rodowej. Nie było wśród nich istotnych różnic w statusie materialnym. O ich życiu codziennym każda wspólnota decydowała sama. Wszystkie ważniejsze decyzje podejmowane były na wiecach. Ten sprawiedliwy ustrój demokracji rodowej i solidarności wspólnotowej legł w gruzach zmiażdżony buldożerem jahwizmu. Zastąpiły go wyzysk, bieda, głód, nierówność społeczna i niewolnicza praca jednych na rzecz innych.

Nasi przodkowie byli ludem szczęśliwym, radosnym, sytym, czystym (higiena osobista stała na nieporównywalnie wyższym poziomie niż u jahwistów), wolnym, solidarnym.

To wszystko zniszczyła rzymska szubienica.

3) Wiedza o starożytności Słowiańszczyzny.

Nie posiadamy udokumentowanej w sposób niepodważalny wiedzy o czasach nazywanych przez historyków prehistorią.
Niemniej z pomocą przychodzi nam nasza słowiańska mitologia.
Lekceważenie przez historyków mitologii nie zmienia faktu, że w niej zawarte są wmieszane w mitologiczną otoczkę dzieje każdego z ludów, który własną mitologię wytworzył i zachował.
Naszą mitologię katolicyzm chciał unicestwić. Zwalczał i prześladował ludzi, którzy z ojca na syna, z matki na córkę przekazywali prastare mity i legendy. Na szczęście dla nas przywiązania do naszej tradycji i woli przekazywania wiedzy o niej potomnym w sztafecie dziesiątek pokoleń nie udało się jahwizmom wykorzenić całkowicie. Stąd do naszych czasów dotarło sporo z tej starodawnej zmitologizowanej wiedzy.

Mitologia każdego ludu świadczy o jego starożytności. Im dalej mitologia sięga w przeszłość, tym bardziej starożytny jest lud, który ją stworzył.
Daleko w przeszłość sięgają mitologie Indii, Chin, czy wymarłych cywilizacji Sumeru. I te cywilizacje same też są/były prastare. Prastara jest mitologia egipska. Skopiowana od innych jest mitologia grecka czy rzymska. Ale jest to zrozumiałe. Wszak Hellada czy Rzym stworzyły ich starożytne kultury znacznie później niż Indie, Chiny, Sumer czy Egipt.

I znacznie później niż Słowianie!

W mitologiach istnieje pewna prawidłowość – Im bliżej naszych czasów rodziła się nowa kultura czy powstawał nowy lud, tym i jego mitologia zaczynała się bliżej naszych czasów .

Podam konkretny przykład.

Datę stworzenia świata wg biblii badali żydzi i chrześcijanie dochodząc do różnych, choć podobnych i niezbyt impomujących wyników.
Cytuję w tym miejscu wikipedię:

„Datę stworzenia Świata próbowali ustalić zarówno żydzi, jak i chrześcijanie.

Z obliczeń chrześcijańskich i żydowskich badaczy Biblii wynikało, że Ziemia została stworzona około 4000 r. p.n.e., przy czym podawano różne daty.

Wg zgodnych obliczeń żydowskich autorytetów religijnych wydarzenie to nastąpiło w 3761 r. p.n.e. (od tej daty liczą się lata w kalendarzu żydowskim), natomiast chrześcijańscy uczeni nie byli w tej materii jednomyślni i podawali rozmaite daty tego wydarzenia. Jedną z popularniejszych wersji był rok np. 4004 r. p.n.e., ustalony przez anglikańskiego arcybiskupa Jamesa Usshera; inną, wcześniejszą i jakoby dokładniejszą datą jest rok 4173 r. p.n.e..

Dużo wcześniejszą datę stworzenia Świata przyjmowali Bizantyjczycy (a w ślad za nimi m.in. Rusini) – wg nich był to rok 5509 r. p.n.e., który stał się datą początkową rachuby lat w kalendarzu bizantyjskim.

Wyznający własną wersję judaizmu Samarytanie za datę stworzenia Świata przyjmują rok 4439 p.n.e.”

Pamiętając jednak, że data biblijnego stworzenia świata nie oznacza jeszcze narodzin judaizmu, a tym bardziej żydo-chrześcijaństwa (które jest cywilizacyjnym „gówniarzem” mającym niespełna dwa tys. lat), tak więc to co nazywane bywa kulturą judaistyczną liczy sobie góra (od mitologicznego powołania Abrahama) 5 tys. lat z haczykiem.

A nasza słowiańska mitologia? Jak stara jest ona?

Otóż współczesny, NOWY kalendarz słowiański powstał 7520 lat temu!

Tak więc Słowiańszczyzna istniała zanim żydowski Jahwe stworzył biblijne niebo i ziemię.

Naprawdę!

Jahwe czy Elohim stworzył/stworzyli biblijne niebo i ziemię w czasie, gdy Słowiańszczyzna już od dawna istniała!

Przy czym tenże słowiański kalendarz jest NOWY, ustalony po zakończeniu wojny o Taje. Wcześniej istniał STARSZY kalendarz, który mitologię Słowiańszczyzny cofa w przeszłość o dziesiątki czy nawet setki tysięcy lat. O powstaniu świata nawet nie wspominam.

O czym to świadczy?

W mitologii słowiańskiej opisywane są prehistoryczne wojny, wśród nich wojny bogów z ludźmi. Sęk w tym, że okresy tych mitologicznych wojen pokrywają się z przeróżnymi udowodnionymi archeologicznie katastrofami naturalnymi, zmianami klimatu i wędrówkami ludów. Jest to bezprzeczny dowód na to, że istniał wśród pra-Słowian nieprzerwany przekaz o owych katastroficznych wydarzeniach, z biegiem czasu obrastał on jedynie w mitologiczną otoczkę. Gdyby tego przekazu z pokolenia na pokolenie nie było, nie byłoby w mitologii słowiańskiej owych prehistorycznych wojen niosących zniszczenia. W biblii np. potop jest najstarszą znaną żydom katastrofą. W mitologii Słowiańskiej są znacznie starsze od niego katastrofy.

Słowiańszczyzna jest niewyobrażalnie starożytną kulturą. A Słowianie niewyobrażalnie starożytnym ludem. Przez tysiąclecia pielęgnującym swoją własną tradycję i historię ubrane w mitologię. Przy czym to Słowianie przez tysiąclecia zachowali porządek dany im przez Bogów. Porządek ten zburzyło powstałe wiele tysiącleci po powstaniu Słowiańszczyzny brutalne, chciwe, zachłanne i nieludzkie żydo-chrześcijaństwo, zrodzone nad Jordanem jako sekta judaizmu.

Naprawdę, w konfrontacji z katolicyzmen, nie musimy popadać w kompleksy.

Odtwarzanie mitologii słowiańskiej nie było łatwym zadaniem. Jahwiści przez wieki niszczyli wszystko co było związane z tradycją Słowiańską. Zagrabiali lub palili wszystko, co popadło im w ich łapska. Tak naprawdę to dopiero w czasie zaborów, gdy katolicy (poza zaborem austriackim) utracili ich wcześniejszą supremację (osiągniętą na fali kontrreformacji w dobijanej ich fanatyzmem Rzeczypospolitej) zaistniały warunki do tego, aby pojawił się na scenie historii człowiek na miarę Adama Czarnockiego, bardziej znanego pod pseudonimem Zorian Dołęga Chodakowski. Był to początek rzetelnych badań na Słowiańszczyzną, jej wierzeniami, historią  i mitologią. Po nim pojawili się inni.
Niezwykle istotną rolę dla odtworzenia mitologii słowiańskiej odegrał Czesław Białczyński. Jego czterotomowa „Mitologia Słowiańska” – „Księga Tura„, „Księga Ruty„, „Księga” Tanów” i „Księga Wiedzy” jest tytanicznym dziełem jednego człowieka. Samo zbieranie materiałów, grzebanie w setkach dzieł, dokumentów, książek i publikacji (najczęściej niedostępnych w internecie), tłumaczenie informacji uzyskanych z niepolskich źródeł, włączenie w to badań genetyki i analiz lingwinistycznych, oraz wykazanie powiązań Słowiańszczyzny z najstarszymi cywilizacjami to tysiące, tysiące godzin żmudnej, mrówczej a raczej tytanicznej pracy. Ale dzięki tej jego pracy Słowiańszczyzna ma własną, udokumentowaną i niewyobrażalnie starożytną mitologię.
Nie musimy wpadać więc w kompleksy wobec Greków, Rzymian, Hindusów czy Chińczyków. Nasza mitologia jest starsza niż grecka czy rzymska, a co najmniej równie stara jak chińska czy hinduska.

Dzięki Czesławowi Białczyńskiemu możemy sparafrazować Mikołaja Reja mówiąc:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, swoją mitologię mają.

.
opolczyk

.

.

Reklamy

31 komentarzy do “Moje pogańskie vademecum…

  1. Proponuję podlinkować ten artykuł panu Białczyńskiemu w dniu jego urodzin – 26 sierpnia. Pięknie wyrażona wdzięczność to wspaniały prezent!

    Czytasz w moich myślach, Malwo…
    Tak właśnie zamierzam zrobić.
    opolczyk

    Polubienie

  2. Wszystko co ludzie powinni wiedziec odnośnie związków Słowiaństwa, katolstwa i Pradawnej Besti żydów jest w Artykule „Zakazane przez katolików piosenki” czyli tu:
    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/16/zakazane-przez-katolikow-piosenki/

    Nie martwcie się: klerykom tej „tajemnicy wiary też się nie wyjawia” tak jak sie nie wyjawia wyborcom PiSu i PO, że mogliby ponad sztucznymi podziałami dojść do porozumienia i pogonić rezimistów TUSKczenki nad Jordan. W dwubarwnym świecie jaki od małego malują nam „autorytety” świadomość możliwości samodzielnego wyboru 3, 4 czy N-tej drogi o której propaganda nie wspomina jest ORWELOWSKĄ „MYŚLOZBRODNIĄ”. Istnym antySATANIZMEM.

    PS. Katole, pamiętajcie iż w czasach NWO to wy będziecie tymi którymi żydzi będą palić na inkwizycyjnych stosach. Przymiarki i do powrotu Inkwizycji i do zsatanizowania katolicyzmu trwają od dawna. Szatan jakiemu składacie w ofierze Jezusa juz was nie potrzebuje. Teraz was złożą w ofierze byście zgodnie z poprzyjmowanymi „sakramentami” na zawsze zamieszkali jako niewolnicy w jego świecie. Tak działa magia w jakiej nieświadomie ale z religijnym zaangażowaniem uczestniczycie. Nie to nie jest żart, to jest wasze PRZEZNACZENIE jeśli szybko nie zmądrzejecie. Co macie zrobić, hmm …. gdzie ja tą sciągawkę położyłem.

    Polubienie

    • a myślałem że Szatan jest dobry i Lucyfer jest dobry to jak to w końcu jest? Proponuję założyć super organizację dla chrześcijańskiej młodzieży szerzącej wartości ideały i w miarę postępu na szczeblach będą się zagłębiać a na trzydziestym trzecim stopniu dowiedzą się że Chrystus to tak naprawdę Swarożyc ;D To jak z tym Lucyferem? Są ci Illuminati? Graliście w karciankę Illuminati NWO?

      Polubienie

      • Oni zostali wykorzystani do walki z rodzimowierstwem. Nigdy nie mieli być użyci do czegokolwiek innego jak do dokonania rozłamu wewnątrz rodzimowierstwa. Być użyci jako zbrojne ramie satanizmu. To im się wydaje jak i żydostwu, że mają przed soba jakąś astralna przyszłość. Ale to ILUZJA. Szatan juz i jednych i drgich nie potrzebuje. Przetarli mu szlak a teraz wraz z wejściem NWO ich się pozbędzie.

        vrrr :Proponuję założyć super organizację dla chrześcijańskiej młodzieży szerzącej wartości ideały i w miarę postępu na szczeblach będą się zagłębiać a na trzydziestym trzecim stopniu dowiedzą się że Chrystus to tak naprawdę Swarożyc

        Z mojego punktu widzenia jest to nieistotne czy będą chcieli to poznawać czy nie. To ich problem. Po prostu przedstawiłem wersje dziejów jaka była prawdziwym motorem powstania ich sekty. Co z tym zrobią mi wisi. Wojna nie jest rozwiązaniem ale to oni są w niej przegrani choć tego nie dostrzegają. Ja mam ciekawsze zajęcia niż martwienie sie o „zbawianie zombii”.

        Polubienie

      • 1) Z Lucyferem jest tak: jest on odpowiednikiem greckiego Prometeusza. Zaryzykowałbym nawet ostrożne przyrównanie go do Swarożyca (Swarożyc to życiodajny Ogień; Lucyfer to niosący ogień oświecenia wykorzystywanym przez Jahwe Adamowi i Ewie.) Lucyfer zbuntował się przeciwko psychopacie Jahwe. Z tego powodu żydo-chrześcijaństwo, które zawsze „zamienia bieguny o 180°” psychopatę i ludobójcę Jahwe okrzyknęło dobrym i miłosiernym. A mądrego i dobrego Lucyfera okrzyknęło synonimem zła. Jego „zło” polega jednak jedynie na tym, że nie chciał być posłusznym wykonawcą zbrodniczych poleceń Jahwe, przeciwko któremu się zbuntował.
        Jahwe to zło. Lucyfer to dobro.

        Mentalność jahwistów obrazują słowa prezesa Kalksteina, który po prostu się wygadał: „Nikt nas nie przekona, że czarne jest czarne a białe białe”.
        Czyli nadal będą czarne nazywać białym, a białe czarnym.

        2) Przypominam że brzydkie słowo „chrystus” jest u mnie na czarnej liście komentarzy. Wszystkie komentarze z tym brzydkim słowem lądują w spamie, skąd muszę je wyciągać. Proponuję zastąpić „chrystusa” terminem „obrzezany cieśla”.

        3) W grę iluminatów nie grałem.

        Polubienie

      • O Szatanie nie mówią żadne teksty, które tradycja chrześcijańska związała z jego osobą. Chodzi tutaj o fragmenty ze ST (Iz 14
        i Ez 28), w których Ojcowie Kościoła widzieli opis buntu
        Szatana. Problem w tym, że np tekst z Izajasza jest satyrą na upadek władcy babilońskiego i w ogóle nie mówi o Szatanie.
        Pojawiający się w tym tekscie Hellel ben Szahar (dosł.
        Jaśniejący syn Jutrzenki) został przetłumaczony przez św.
        Hieronima jako Lucifer (Niosący światło), co dało póżniej
        podstawę do nieuprawnionych twierdzeń, ze tak brzmi właśnie
        imię Szatana.
        Co ciekawe w liturgii Wielkiej Soboty luciferem nazwany jest sam Chrystus. Z kolei tekst z Ez 28 odnosi się do władcy Tyru.

        Polubienie

  3. Pingback: FILOZOFIA JANA STACHNIUKA / Etos pogański vs chrześcijański « Pagans / Poganie ( Rodzimowiercy słowiańscy ) – Poganin i Słowianin

  4. opolczykpl :1) Z Lucyferem jest tak: Jest on odpowiednikiem greckiego Prometeusza. Zaryzykowałbym nawet ostrożne przyrównanie go do Swarożyca (Swarożyc to życiodajny Ogień; Lucyfer – niosący ogień oświecenia wykorzystywanym przez Jahwe Adamowi i Ewie.) Lucyfer zbuntował się przeciwko psychopacie Jahwe. Z tego powodu żydo-chrześcijaństw, które zawsze “zamienia bieguny o 180°” psychopatę i ludobójcę Jahwe okrzyknęli dobrym i miłosiernym. A mądrego i dobrego Lucyfera okrzyknęli synonimem zła. Jego “zło” polega jednak jedynie na tym, że nie chciał być posłusznym wykonawcą zbrodniczych poleceń Jahwe, przeciwko któremu się zbuntował.Jahwe to zło. Lucyfer to dobro.

    – nie ma ŻADNEGO BUNTU. Jest tylko INNA FRAKCJA. TA KTÓRĄ BOGOWIE JAHWISTÓW NAPADLI.

    Mówiąc o BUNCIE PROMETEUSZA sprowadza się go do znanego z dokonań bolszewizmu zamykanego w psychuszkach jako wroga ludu świra („skoro podnosisz rekę na władzę ludową to niechybnie jestes nienormalny”). To tez jest stawianie zydowskiej macki na drodze zgłębiania dawnych dziejów. Tak jak pisałem, gdzie się nie obejrzycie macie widzieć, słyszeć czy tylko czuć odech panującego nad wami zyda. Ale to tylko GŁOWOLOGIA by się dbać odrzucić ich kłamstwa. Żydostwo to KULFONIARZE, Prometeusz był DŁUGOUCHYM.

    Pozostaję przy swojej opcji.
    Zbyt długo ją badałem i rozgryzałem, aby nie mieć pewności siebie.
    Ale…
    Są sprawy, które każdy ma prawo widzieć po swojemu.

    Tutaj obowiązuje jedynie szacunek dla Słowiańszczyzny.

    A ponadto u mnie nie obowiązje jedynie słuszna wykładnia czegokolwiek.
    opolczyk

    Polubienie

    • Inaczej to ujmując „MÓWIENIE O BUNCIE PROMETEUSZA LEGITIMIZUJE WŁADZE SZATANA JAHWE JAKO LEGALNĄ NA ZIEMI”. A wiadomo powszechnie iż to jahwe ze swoimi zydami są przybłedami na tej planecie i uzurpatorami władzy nad nią (Przypowieść o Adamie, Ewie i jabłku będącym „odzwierciedlemiem jednego z artybutów władzy królewskiej” czyli Ziemi.

      Prometeusz STARAŁ SIĘ UWOLNIĆ ZIEMIE OD SATANISTÓW JAHWE. CHCIAŁ PRZYWRÓCIC STAN SPRZED ICH NAPAŚCI NA ZIEMIE. I takiej wersji z szacunku dla jego starań sie trzymajmy. ;P


      Dlaczego, przyjacielu, na Swarożyca i Trygława, utożsamiasz Jahwe z Szatanem? Szatan to Lucyfer, niosący światło, podstępnie nazwany przez wyznawców Jahwe „księciem ciemności”.
      Sataniści to idioci! Oni z buntu przeciwko Jahwe czczą niby Szatana, nie wiedząc o tym, że Szatan za tych palantów po prostu się wstydzi i nie ma z nimi nic wspólnego. Sataniści tak naprawdę czczą ludubójcę Jahwe, nazywając go z powodu ich ignorancji „Szatanem”.
      opolczyk

      Polubienie

      • Sry. To naleciałości z mitologi bilonskiej, tam tak oznaczaono swoich i nie swoich bogów.

        Dokładnie tak. Satanisci czczą nie szatana ale Moloha czyli Jahwe. Kolejny niezły myk.

        Polubienie

  5. A kto to „długousi”? Gruzini?:D

    Były takie gnostyckie nurty mówiące że ten Bóg czczony jest tak naprawdę ZŁYM bogiem itd. i jest jeszcze inny, starszy i prawdziwy Bóg ale on jest ukryty bo nas ten zły więzi w materii. I faktycznie tym złym byłby Jahwe a Lucyfer niósłby ogień. Bo ten rajski ogród to taki trochę matrix. No i to skłócenie człowieka z własnymi pragnieniami, grecka tragedia.

    A np The Great God Pan, co z nim? Bo jeżeli Lucyfer to Prometeusz (a może nawet kto wie – Swarożyc) to co z Panem? Oczywiście zdaję sobie sprawę że takie pytanie można postawić jedynie w bezwarunkowo luźny niezobowiązujący sposób. Bo np wątpię by czarownice czciły Lucyfera/Prometeusza, to raczej kult Paniczny.

    Początkowo byłem sceptyczny w sprawie cenzury na blogu (koniec końców i tak komentarz wypływał) ale dziś spodobał mi się ten pomysł bo takie zamienianie słów może być niezłe. Czytam Jodorkowskiego właśnie Psychomagię i on też tam zaleca takie zabawy z językiem. No, kto wie kto wie.

    Aha, i byłoby dobrze gdyby rodzimowiercy w końcu przeniknęli do środowiska najbogatszych ludzi w Polsce 😀 Wiadomo, wpływy, wpływy, wpływy. Wtedy byłaby okazja zrobić film kinowy będący hmm czymś jak opera King in Yellow w Lovecrafcie. W trzecim akcie cała Polska wstaje i tańczy opętańczy taniec, na wizji w TVN23 pojawiają się upiory, słońce zaświeci w środku nocy itd. Duży budżet.


    Długousi m.in walczyli z krótkouchami na Wyspie Wielkanocnej.
    Gruzini są wymieszani z żydami górskimi.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydzi_g%C3%B3rscy

    Przeniknięcie rodzimowierców do koczowniczej warstwy najbogatszych ludzi w Polsce jest praktycznie wykluczone. Oni takich jak my planują zdepopulować, pokorne niedobitki zachipować, a nie nas promować.
    opolczyk

    Polubienie

    • Posagi BUDDÓW mają długie małzowiny uszne. Niektóre plemiona na pamiatke kontaktów z nimi sobie wkładaja różne przedmioty w uszy by tym sposobem sie upodobnić do nich.

      Polubienie

    • Bo jeżeli Lucyfer to Prometeusz (a może nawet kto wie – Swarożyc) to co z Panem? „-Leszy? 😉

      Polubienie

      • Mezamir:
        Ja nie utożsamiam Swarożyca z Lucyferem. Ani Lucyfera z Prometeuszem. Jedynie dostrzegam to, że Lucyfer jest ODPOWIEDNIKIEM Prometeusza. Ma te same atrybuty – obaj są niosącymi światło, „kaganek oświaty”.
        Prometeusz zrobił to wbrew woli Zeusa. Lucyfer nawet się zbuntował i walczył/walczy nadal z Jahwe psychopatą.

        Polubienie

  6. Długousi m.in walczyli z krótkouchami na Wyspie Wielkanocnej.”-Długousi kojarzą mi się z..elfami 😀

    Polubienie

      • wróć … małe, pokraczne i obłakane z chciwości. Dokładnie takie jakie zostało opisane przez Tuwima w wierszu o zydach.

        Polubienie

  7. „W czasach Tomasza, tam gdzie on mieszkał, upartych poganie już nie było. Wymordowano ich dużo wcześniej. Wobec tego mordercze instynkty, jakie wzbudzało w ludziach żydo-chrześcijaństwo mógł ten katolicki święty wyładować jedynie na heretykach.”

    Genialny opis mentalnosci katolikow.
    Gratuluje autorowi.

    Polubienie

  8. co wy mi tu o uszach buddy gadacie. 99.9% historyków którzy badali historię II wojny światowej nigdy nie odkryło prawdziwej przyczyny jej wybuchu – tylko nieliczni otarli się o prawdę!!!!!!

    (UWAGA SPOILER)

    Prawda leżąca za powstaniem partii nazistowskiej i wybuchem II wojny światowej jest tak niezwykła że społeczeństwo na obecną chwilę nie jest w stanie jej zaakceptować. Prawdziwa wojna toczy się od czasów patriarchy Jareda, szóstego pokolenia od Adama, gdy 200 aniołów (“Synów Bożych”) zwanych Strażnikami zesłano na Górę Hermon w celu nauczania ludzkości. Strażnicy zaczęli pożądać ludzkich kobiet, wzięli je sobie za żony i spłodzili potomków znanych jako Nephilim. Strażnicy byli fałszywymi bóstwami czasów przedpotopowych (annunaki) a ich potomkowie, tyrani Nephilim, rządzili Ziemią. Nephilim zostali zniszczeni podczas Potopu, lecz ich dusze nie mogły wrócić do Stwórcy, dlatego błąkają się po dziś dzień w świecie duchowym jako demony.

    http://radtrap.wordpress.com/2011/12/03/prawdziwe-demony-nazizmu/

    z pozdrowieniami, vrrrrr

    Polubienie

    • Ha ha ha, chyba mnie tam zbanowali za wykolejanie jego propagandy.
      A jak podwazył ktoś „prawdomówność” żydowskich pism swiętych to koles zakończył pisarstwo na portalu żeby tylko się fama o tym, że są kłamliwym plagiatem nie rozniosłą po czytelnikach. ;p

      Dla niego odkrycia archeologiczne dotyczące Słowian to „pogańskie brednie” bo przeczyły wykutej na pamięć przewodniej roli aktywu żydowskiego w zaprowadzaniu światowego dobrobytu dla mas.

      Polubienie

      • też mnie tam zbanowali ale ostro jadą cieślą chłopaki i dziewczęta. Przez takich jak oni można przestać wierzyć w istnienie masonerii. Zbanowali mnie też na Rebelya za sugestię jakoby cudowne zjawiska w trakcie bitwy 1920 to była tak naprawdę eskadra latających spodków prapolaków od Szukalskiego. A co do Radtrapa, istnieje jakaś taka skondensowana notka o co mu w ogóle chodziło? Czy to że nie było zamachów na Olimpiadzie i nie pojawili się kosmici (a raczej demony Illuminati udające kosmitów) to tylko potwierdza jego tezy? A może dlatego przestał pisać, że jednak nie przylecieli owi kosmici. Generalnie podoba mi się pomysł by prasłowianie przylecieli z kosmosu, taki cross over nazistowskiego ufo x Szukalski. W sumie, gdyby jacyś dobrzy kosmici zaokrętowali paru Wiedunów sprzed tysiąca lat, zrobili rundkę po nibywymiarze i wyrzucili ich nam teraz tutaj prosto w objęcia rodzimowierczych koterii to byłoby cacy.

        Polubienie

  9. Swoją drogą jak komus z was się chce i dobrze zna angielski i ma polot literacki to opisana historie powstania i celów cieślizmu może wrzucić na facebooki czy inne portale propagandowe. Reakcja może byc iście zadziwiająca. ;p

    Polubienie

    • a niech to, znowu musiałem chlapnąć słowo klucz programu i mi wypowiedź wessało w czyściec semantyczny Opolczyku. Dajże no jeszcze raz listę albo gdzie ją można znaleść.
      Bardzo mi się podoba określenie „cieślizm” , bardzo. Jest takie montypajtonowskie.

      Na czarnej liście są m.in:
      – katolicyzm – tutaj poprawnie nazywany jahwizmem lub dżumą duchową,
      – Jezus – nazywany tutaj poprawnie Joszue/Jeszua,
      – Chrystus – nazywany tutaj poprawnie np. obrzezanym cieślą,
      – matka boska – nazywana tutaj poprawnie żydówką Miriam

      Ponadto jest w semantycznym czyśćcu masa adresów tych, co się tutaj dobijają. A tam są różne loginy/nicki – i przez to sporo komentarzy nie przechodzi przez semantyczne sito.
      opolczyk

      Polubienie

  10. vrrr :też mnie tam zbanowali ale ostro jadą cieślą chłopaki i dziewczęta. Przez takich jak oni można przestać wierzyć w istnienie masonerii. Zbanowali mnie też na Rebelya za sugestię jakoby cudowne zjawiska w trakcie bitwy 1920 to była tak naprawdę eskadra latających spodków prapolaków od Szukalskiego. A co do Radtrapa, istnieje jakaś taka skondensowana notka o co mu w ogóle chodziło? Czy to że nie było zamachów na Olimpiadzie i nie pojawili się kosmici (a raczej demony Illuminati udające kosmitów) to tylko potwierdza jego tezy? A może dlatego przestał pisać, że jednak nie przylecieli owi kosmici. Generalnie podoba mi się pomysł by prasłowianie przylecieli z kosmosu, taki cross over nazistowskiego ufo x Szukalski. W sumie, gdyby jacyś dobrzy kosmici zaokrętowali paru Wiedunów sprzed tysiąca lat, zrobili rundkę po nibywymiarze i wyrzucili ich nam teraz tutaj prosto w objęcia rodzimowierczych koterii to byłoby cacy.

    Tłumaczenie jest proste i znane z polskiej polityki od lat. Jest to klasyczna ucieczka do przodu pod hasłem „wypaczenia to nie my, my jestesmy tylko ofiarami wypaczeń”. Słowem jak w dowcipie „krzyczą łapaj złodzieja sami uciekając z ukradzionymi fantami”.

    Prezestał pisac bo poszedł spór o Sepulgate i o to czy masoreci byliby wstanie sami pismo z samogłoskami „odtworzyć” jak się światu wmawia czy na żywca rżnęli z ksiąg innych narodów jak to wynika z dokonań Zaratustry chociazby.

    Innym stwierdzeniem jakie padło to było ” jak zydostwo mogło odtworzyć zydowski jak od setek lat uzywali w mowie i pismie greki”. Jak odtwarzali? Zgadująć brakujące fragmenty wymarłej mowy?

    Tam takich kwiatków więcej było wiec chłoptaś speniał i zwinął propaganda-site pod pozorem negowania Bibli.

    Polubienie

  11. Miło się czytało. Na prawdę warto przystanąć i pomyśleć. Ciekaw jestem czy dla mnie znajdzie się miejsce. Jestem wyznawcą czegoś do czego poczułem powołanie, Chwała Isztar! Postanowiłem złożyć komentarz, bo kiedy katolik – „ten który idzie właściwą ścieżką” (właściwą tylko dla niego) dowiaduje, się, że modlitwy składam posążkom lwów, to zostaje wyzwany. Jakby mogli to by kijami nas przepędzali … Pozdrawiam i kłaniam sie Twórcy powyższego materiału 🙂 Salem

    U mnie jest miejsce dla wszystkich pogan. Wstęp wzbroniony jest natomiast dogmatolubcom czczącym żydowskie „prawdy objawione”.
    Sława!
    opolczyk

    Polubienie

    • „…..że modlitwy składam posążkom lwów…..”
      W katolickiej katedrze w Lionie też są posągi lwów ! to bardzo ciekawe.
      Na herbie rzymskochrześcijańskiej Anglii widnieją trzy lwy.

      W katolickiej litanii loretańskiej modlą się do Bramy Niebieskiej czyli bramy poświęconej Isztar – patrz Pergamon museum w Berlinie.
      I do Gwiazy Zarannej czyli też Isztar (rzymska Wenus)

      Gdyby katolikom odebrać wszystkie pogańskie przywłaszczenia, to by nie zostało z niego prawie nic.
      opolczyk

      Polubienie

  12. Chrześcijanom nie o religię chodziło.
    Jeszcze kilkaset lat po chrzcie Polski nuncjusz papieski zauważył na Śląsku,że „lud nie wie w co wierzy” i dopiero nakazał księżom nauczać religii.CHODZIŁO NARZUCENIE WŁADZY FEUDALNEJ,gdzie
    feudał wisiał na pasku u bankiera,
    narody się nie liczyly,
    lud zepchnięty do roli chłopów pańszczyźnianych,
    większość Narodu Polskiego została nazwana „chamami”- stan chłopski
    .Jezuici,mający monopol nauczania,uczyli szlachtę,że stan trzeci – to obce rasowo chamstwo, a Żydzi to Naród Wybrany pochodzący od Abrahama i proroków.

    PS.Jezuici to też Żydzi – wyznawcy żydowskiego Narodu Wybranego,którzy powstali po to by kapitał żydowski z Europy mógł działać w Japonii i Chinach,a wszystko pod osłoną zadłużonych europejskich chrześćjan.

    PS2:W biblii „septuagińcie”,nie ma ani Elohim ani Jahwe ani wielu innych imion.
    Czy prawosławnych uznających wyłącznie septuagintę też nazywa Pan jahwistami?
    Proponuję prawdziwych chrześćjan dla kórych „nie ma ni żyda… itd.” nazywać Jezusowcami.

    PS3:Różnice miedzy bibliami septuagintą a biblią żydowską czyli Wulgatą są olbrzymie.Ponieważ biblia żydowska powstawała chyba w VI wieku n.e.to żydów nie należy nazywać wyznawcami religii mojżeszowej.Jest wiele innych wyznań mojżeszowych nie będących Żydami,a dla chrześćjan posługujących się septuagintą Żydzi są nie „starszymi braćmi w wierze” ale młodszymi odstępcami od wiary.

    LUCIPFER
    To raczej Gwiazda Zaranna -niosąca światło, czyli Wenus.
    „gwiazda” Wenus to w Babilonie ISZTAR.

    1. Nie było „chrztu polski”. To wymysł żydokatolackiej propagandy
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/

    2. Jeszcze w roku 1793 raport z lustracji biskupiej w Kałdusie donosił:

    „…nieliczni mają zwyczaj uczestniczyć w […] nabożeństwie, cały zaś lud, w tych najwięcej prawowierną religię obrażających czasach, częściowo składa ofiary Bachusowi w dolinie wsi Kałdus, a częściowo Wenerze w sąsiednim gaju. Dlatego z takiego też powodu, jak i zniszczenia niniejszej kaplicy, musiał kult zostać przeniesiony do chełmińskiego kościoła parafialnego.”
    Oczywiście mieszkańcy Kaldusu nie czcicli Bachusa czy Wenery. Oni czcili naszych bogów. Tyle że żydłacki biskup albo o tym nie wiedział, albo nie chciał wymieniać imion Swarożyca, Mokoszy czy Peruna.
    A jeszcze później, w XIX wieku Zorian Dołęga-Chodakowski napisał:
    „Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”

    3. Narodów jeszcze wtedy nie było. Państwa narodowe i współczesne pojęcie „narodu” to dopiero końcówka XVIII i XIX wiek.

    4. Wszyscy wyznawcy żydo-chrześcijańskiej biblii, żydowskiego plugawego Jahwe ludobójcy i obrzezanego cieśli to duchowi Żydzi.

    5. W septuagincie tłumacze oszuści w miejsce Elohim czy Jahwe wstawiali „pan” albo „bóg”.

    6. Prawosławni to tacy sami jahwiści jak reszta żydo-chrześcijaństwa.

    7. Autor słów „…nie ma żyda” powiedział też: „Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga”. Jewangelie i „listy apostolskie” to naciągane brednie.

    8. Septuaginta jest tak samo żydowska jak Wulgata. Różnice wcale nie są ogromne – są greckim i łacińskim przekładem żydowskiej Tanach
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tanach
    i żydowskiego tzw. „nowego testamentu” – steku bzdur i bajek mającego zżydzić pogan.

    9. Lucyfer to bardziej odpowiednik Prometeusza a nie Wenus, która jest raz gwiazdą poranną a raz wieczorną – kiedy to nastaje po niej noc.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyfer
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_Wieczorna
    opolczyk

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.