BITWA O ARKONĘ 2012 – Malwa

.

BITWA O ARKONĘ 2012

Sprawa wydawała się prosta: W Internecie nagle pojawiła się informacja o tym,  że chrześcijańska grupa muzyczna „Illuminandi”, której wysoce propagandowa twórczość jest dla wyznawców słowiańskiej wiary po prostu obraźliwa, ma wkrótce wystąpić na jednaj scenie razem z rodzimowierczą rosyjską Arkoną. Wydawało się rzeczą oczywistą, że wspólny występ chrześcijańskich nawracaczy i rodzimowierców to nieporozumienie, że najprawdopodobniej rodzimowiercze zespoły nie mają bladego pojęcia, że reprezentantem Polski na czeskim folkowym festiwalu będą właśnie nawracacze.

Informację tą zamieścił na swoim profilu na fb Zerivan:

„Problem jest myślę poważny.
Kościół katolicki w Polsce w końcu docenił rozmiary i znaczenie „repoganizacji” w naszym kraju i zaczął dostrzegać w słowiańskich środowiskach rodzimowierczych prawdziwe zagrożenie dla ich interesów. Co więc postanowili zrobić? Otóż wynaleźli zespół taki jak ten: w stu procentach sponsorowany przez nich, wyglądający bardzo słowiańsko, grający folk metal twór. Ludzie Ci udają, że są zakorzenieni mentalnie zakorzenieni w polskiej kulturze, grają poza tym dobry folk metal – to trzeba im przyznać. Nie zmienia to jednak faktu, że ich teksty są typowo chrześcijańskie, a na celu mają wmieszanie się w „środowisko” i zaznaczenie w nim wpływów Kościoła katolickiego, jak również nawrócenie młodzieży na chrześcijaństwo.
Problem ten dotyczy również innych scen. np. death / grind.
Ten artykuł ma na celu jedynie zwrócenie Waszej uwagi na owo zagadnienie. Zachęcam do dzielenia się tu Waszymi opiniami. (…) Illuminandi będą grać wkrótce dwa koncerty razem z rodzimowierczą Arkoną z Rosji.“
Wojciech Świętobor Mytnik (Zerivan)

Informacja szybko rozprzestrzeniła się w Internecie. Ja sama napisałam do Mezamira, Mezamir, zdaje się, jako pierwszy ogłosił to na tym blogu. W sprawę mocno zaangażował się Jaksar. Do muzyków Arkony popłynęło w końcu kilka maili po polsku, angielsku i rosyjsku. Może zareagowaliśmy trochę zbyt szybko, może trzeba było dokładniej przedstawić muzykom sytuację. Poinformowaliśmy ich bowiem tylko, że „Illuminandi”  grają chrześcijański folk. Trochę więcej napisał im Zerivan. Oto treść jego wiadomości:

„Witajcie, Przyjaciele!          

Napisałem na Facebooku tekst odnośnie Illuminandi i widzę, że odzew jest całkiem spory.
Otrzymałem też Waszą odpowiedź na wiadomość mojego przyjaciela:
‘Pozdrawiam, nie mam nic przeciwko, jeśli ludzie wierzą w to, co chcą. Swoboda wyboru – oto jeden z głównych postulatów rodzimowierstwa. Przy całym swoim zaślepieniu oni pozostają ludźmi’.
Rozumiem, że katolicy mają prawo wierzyć w swoje zabobony, ale czy to oznacza, że my rodzimowiercy powinniśmy organizować wspólne koncerty z organizacją, która niszczyła naszą słowiańską kulturę przez setki lat?
Wiele osób nie chce przyjść na Wasz koncert, ponieważ będzie tam Illuminandi.
Tolerancja wobec drugiego człowieka to nie to samo, co wspólne działanie z wrogiem.
Dziękuję za przepiękną muzykę!
Wojciech”

 

Ale i on nie przedstawił im tak naprawdę istoty tego, czemu się w związku z zaistniałą sytuacją sprzeciwiamy. Nie opisał misyjnych zamiarów „Illuminandi”. W rezultacie otrzymał od Sergeja z Arkony odpowiedź o następującej treści:

Еслинаконцертебудетпропогандахристианства, мынебудемвнемучаствовать. Еслинекторыеизучастниковконцертахристианеэтоихличноедело.
(Jeżeli na koncercie będzie propaganda chrześcijańska, to nie weźmiemy w nim udziału. Jeśli niektórzy z uczestników to chrześcijanie – to wyłącznie ich sprawa.)”

W międzyczasie na facebooku rozgorzała wojna rodzimowierczo- rodzimowiercza… Jedni zaczęli nawoływać do bojkotu koncertu, drudzy zarzucali tym pierwszym pogańską nietolerancję względem katolików(sic!).

Oto przykład komentarza pod apelem Jaksara, żeby poinformować o wszystkim Arkonę:

„To jest jakiś czeski festiwal, który nie organizuje ani Arkona, ani Dębickie Illuminandi. Tak więc sianie zamętu wokół tego festiwalu, to chyba wyraz twojej nudy. Na festiwalach grają różne zespoły, niekoniecznie mające wspólną linie ideową, czy muzyczną. Czasem członkowie takich zespołów prywatnie się nie lubią, a jednak grają na festiwalach. Gdyby zdanie każdego było respektowane(w tym przypadku Twoje), to nigdy nie byłoby takich festiwali jak BA, czy Wacken. Tutaj sprawa nie idzie o religie, ani o poglądy, tylko o muzykę. Osobiście sram na tego pokroju zespoły(jak Illuminandi), ani mnie one ziebia ani grzeja. Proponuję Ci stworzyć idealny skład na festiwal, dograc sprawy finansowe i logistyczne, co za tym idzie zrobić samemu taki gig. Dzięki takiemu podejściu dziesiątki koncertów w naszym kraju zostało odwołanych, bo jeden matol z drugim zakazywali ich ze względu na treści np. antychrzescijanskie. I pisanie do członków zespołu w takiej sprawie to takie chujowe spoleczniawrstwo. Bogowie chroncie nas od tego typu rodzimowierstwa!!! I co?zakazesz im grania? Obronisz Maschę przed chrzescijanskimi psami? To może zacznij od siebie. Wywal znajomych z konta(każdego,jakie masz) o których wiesz, że chodzą do kościoła. Nie jedz z chrześcijanami przy jednym stole.Zerwij kontakty z członkami rodziny, bo chodzą do kościoła(nawet z ze swoimi rodzicami,jeśli chodzą w to miejsce).Udowodnij nam ciemnej masie, że się „da”. Ale wiesz, że to już nie jest rodzimowierstwo, tylko sekciarstwo. A temu zawsze bede przeciwny. Czasem nawet wrzucasz sensowne linki, czy komentarze, ale ten wpis? Jest poniżej poziomu każdego dojrzałego swojej duchowości Rodzimowiercy. Nie wiem czego, to jest kwestia, może wieku? Nie wiem ile masz lat, ale gdyby oceniać wiek ludzi po komentarzach, to za ten o Arkonie i Illuminandi daje ci max 16lat. :)) Poza tym Mascha nie jest taka idealna drogi kolego jak Ci się wydaje 🙂 A! Pamietaj, że Arkona(zespół) jest tylko jeden-nasza polska Arkona z Khorzonem jako liderem, inne zespoły tylko pożyczyły nazwę :))))hehe”.

Ja odebrałam ten komentarz jako wypowiedź człowieka, który rodzimowiercą jest tylko z nazwy na fb. Temu człowiekowi zupełnie nie zależy na walce o odrodzenie się słowiańskiej wiary i nie ma on zielonego pojęcia, jak działają wszelkiej maści jahvistyczni nawracacze.

Ten komentarz tam mnie rozeźlił, że aż mnie natchnął do opublikowania na dwóch rodzimowierczych profilach na fb mojej interpretacji teledysku Illuminandi „W drodze”.

Poniższy tekst opublikowałam 15.08. o godzinie 13.30

Stan odpowiedzi na godzinę 19.00 tego samego dnia:

– Rodzimowierstwo Słowiańskie (ilość członków grupy: 611) – 1 odpowiedź (Jaksara).

– Rodzimowiercy (ilość członków grupy: 127) – 12 komentarzy (w tym 4 moje) – podam je po tekście właściwym.

A napisałam tak:

Dla tych, którym się wydaje, że jest to tylko muzyka, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten iluminacki zespół grywał na jednej scenie razem z kapelami rodzimowierczymi – krótka interpretacja zawartych w tym teledysku propagandowych i obraźliwych treści:

 

0:08-0:17 – Pierwsze kadry teledysku przenoszą widza do zapuszczonej słowiańskiej chaty. Dawno wstał już dzień, słońce wdziera się do chaty, gdzie jeszcze śpią leserzy Słowianie, zapewne mocno skacowani po nocnym pijaństwie. Niektórzy leżą na glebie – pewnie byli tak pijani, że nie zdołali się „po ludzku” położyć. Ich twarze to niemal zwierzęce pyski. W chacie jest brudno, latają muchy… Pamiętacie Mickiewiczowski pojazd po Słowackim, że jego twórczość to „kościół bez Boga”? No to tu macy coś podobnego. Wiara Słowian to świeca bez ognia – animistyczne bałwochwalstwo bez „prawdziwej bożej iskry”.

 

0:18 – mnich (misjonarz) ogrzewający swoje dłonie w blasku świecy. Tak, ten chrześcijański dobry dziadziuś w przeciwieństwie do zapijaczonych Słowian „jest w posiadaniu” bożego płomienia, jest oświecony Duchem Świętym!

 

0:20 -0:22 – głębokie, dobre, łagodne spojrzenie oświeconego mnicha… Ogień, Duch Święty daje mu szczęście!!!

 

0:26 – mnich wydaje się brać płomień (Ducha Świętego) w soje dłonie. Tak! Zaniesie go tym biednym, pustym, zepsutym Słowianom!

 

Następnie widzimy wspomnienia starego człowieka, odkąd był dzieckiem, po obecną chwilę.

 

Akcja teledysku kończy się w momencie, kiedy dobry wujek misjonarz przekazuje płomień (czyli chrześcijańską wiarę) małej dziewczynce. Zobaczcie, jaka ona jest teraz szczęśliwa!

 

JA TAKIEJ PROPAGANDY TOLEROWAĆ NIE ZAMIERZAM! TYSIĄC LAT TEMU BEZWARUNKOWA GOŚCINNOŚĆ I WRODZONA TOLERANCJA ZGUBIŁY SŁOWIAN. WYPADAŁOBY WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI Z HISTORII I NIE POPEŁNIAĆ KOLEJNY RAZ TEGO SAMEGO BŁĘDU!!!

 

Komentarze profilu RODZIMOWIERCY na fb:

  • Mar Ram to co mówisz, widać. Może czas na jakąś kampanię uświadamiania, że ich nie chcemy. Ich ani ich zaplutego syfa jahwe.
  • Ragnarr Thoresen Po pierwsze, nie bezwarunkowa gościnność a strach przed chrześcijańskimi Niemcami. Po drugie, propagują swoją wiarę, co jest dobre. Rodzimowiercy też. My chwalimy własnych Bogów, oni własnego. Na tym polega ich White-Metal. Czy przeciwieństwo, Black Metal, nie jeździ po kościele?
  • Ragnarr Thoresen I nieźle im granie wychodzi.
  • Woedd Weddin Różnica jest taka, że ja nie lezę między katolików, żeby ich nawracać. Oni natomiast kultywują swoje stare „tradycje” misyjne. Niech sobie propagują co chcą, wśród swoich, ja im tego nie bronię. Ale nie będę tolerowała podobnego chrześcijańskiego szowinizmu.
  • Woedd Weddin ‎”Idąc gościńcem o kiju pątniczym,
    Tłukę dni przeszłe, jak gliniane dzbany. ” – fragment wiersza L. Staffa, który został użyty w tym utworze. Jak ten tekst ma się do przekazu teledysku, niech już każdy sam się zastanowi.
  • Ragnarr Thoresen Ale każdy ma prawo wyboru. Wierzysz w swoich Bogów i to im jesteś wierny, nie powinno się włazić do czyjegoś gniazda. Chcą propagować szowinizm religijny, niech to robią. Wiara, kurde, nie jest na pokaz, tylko siedzi zakorzeniona w sercu człowieka. To tak, jakbym napisał, że jesteście bandą baranów bo wierzcie w Peruna i to propagujecie a nie w Thora, jak ja.
  • Ragnarr Thoresen Nie twierdzę, że KK jest extra, super, ultra, mega, ale tyle, że każdy ma swobodę wyboru swojej ścieżki – na tym opierają się nurty dzisiejszego pogaństwa. Przynajmniej u mnie, w Asatru. Jeśli nie możecie tego znieść, śmiem twierdzić, że nie jesteście lepsi od KK.
  • Woedd Weddin A cóż to za swoboda wyboru swojej ścieżki, skoro ścieżka słowiańskiej wiary jest wciąż opluwana i obrzucana łajnem, albo przysypywana, tak żeby jej widać nie było? Nam się nie daje żadnej swobody, a jak już sobie coś wydrepczemy, zaraz pojawia się jakiś nawracacz na „właściwą” drogę.
  • Ragnarr Thoresen A czy Wy nie opluwacie i nie obrzucacie łajnem chrześcijaństwa? To taka… Hmmm. Hipokryzja. Ja nie mam nic do katoli ani do Was i dobrzu mi z tym.
  • Woedd Weddin Ja ich niczym nie obrzucam. Nie pozwalam tylko, żeby mnie opluwano i obrzucano i pokazywano w takim świetle jak to zrobił wyżej wymieniony zespół w swoim klipie. Mam chyba prawo nie pozwalać sobie na takie traktowanie, co? Czy muszę nadstawić drugi policzek, żeby było poprawnie politycznie?
  • Wilkołak Bojan Bracie, My odpłacamy żydom za to jak Oni szykanowali naszą Wiarę. Tak jak Oni zachowywali się w stosunku do nas.
  • Mar Ram Ragnarr, katole niszczyli naszych to ja ich za to po prostu nie lubię. Nie jestem różową wróżką pełną tolerancji, bo niby czemu mam być. Dla mnie sprawa prosta, oni chcą niszczyć wiarę w bogów to ja chcę się temu przeciwstawić niszcząc wroga. A wrogiem jest chrześcijaństwo i islam.

(Woedd.Weddin to ja – Malwa)

***

Na koniec proponuję przyjrzeć się uważnie tekstowi utworu. Autorem wiersza jest Leopold Staff. Nie będę tu atakowała samego autora, bo wiersz sam w sobie nie ma tak szowinistycznego wydźwięku, jakiego nabiera w połączeniu z teledyskiem Illuminandi. Spójrzmy więc na niego właśnie przez pryzmat przekazu klipu:

Staff Leopold „W drodze”

.

Niepokój płodny, jak twórczy dreszcz ziemi,
Codziennie nowej szuka we mnie zmiany.
Idąc gościńcem o kiju pątniczym,
Tłukę dni przeszłe, jak gliniane dzbany.

Po drodze źródła omijam ochłody,
Płonąc wiecznego pragnienia zarzewiem.
Czuję jedynie, że stawać się muszę.
Bóg chce uczynić cos ze mną? Co? Nie wiem.

Wszystkim pozoru złudom towarzyszę.
Którymi wabi słoneczna godzina.
Zbyt szybko minie dzień. Sowa Minerwy
Lot swój dopiero o zmierzchu zaczyna.

.

MARZY WAM SIĘ STŁUC NASZĄ SŁOWIAŃSKĄ KULTURĘ? JESZCZE ZA MAŁO ZNISZCZYLIŚCIE? JESZCZE WAM MAŁO? NIEDOCZEKANIE WASZE! WIEDZCIE, ŻE MY BĘDZIEMY BRONIĆ NASZEGO DZIEDZICTWA!

 

Wszystkim jahwistycznym nawracaczom, misjonarzom, wszystkim zinstytucjonalizowanym oraz domorosłym inkwizytorom – w tym także mojej matce i ojcu – dedykuję utwór Zerivana:

.

*****

.

Do tekstu Malwy dołączam komentarz własny.

Sprawa występu zespołu Arkona obok zespołu Illuminandi na tym samym koncercie ma kilka wymiarów.

Pierwszym jest wymiar historyczny.

Jedna z pierwszych historycznych wzmianek mówiąca o wojnach pomiędzy Słowianami a jahwistami-katolikami dotyczy wojen z lat 623-629 pomiędzy państwem Samona a królem Franków DagobertemI.

Ponownie Słowianie zostali zaatakowani militarnie przez watykański odprysk jahwizmu w czasach twórcy cesarstwa katolickiego, Karola (za zasługi dla jahwizmu nazwanego „Wielkim”) w 781 roku.

„Zwierzchnictwo Karola uznać musiały również plemiona słowiańskie znad Łaby i Soławy (w latach 781 i 789).”

Znając Ducha Słowian, nie przypuszczam, aby dobrowolnie uznały one „zwierzchnictwo” Karola (bandziora) „Wielkiego”.

A w kalendarium dotyczącym Wieletów wiki pisze:

„[Rok] 789  W odwecie za wypady zbrojne Wieletów Karol Wielki najeżdża na ich ziemie, po czym wycofuje się do Saksonii – podaje w swoich Rocznikach Einhard.”

Ale „zapomina” wiki podać, że „wypady zbrojne” Wieletów były ich odpowiedzią na najazd Karola w 781 r.

Przez następne 500 lat, a wliczając przymusową „chrystianizację” Bałtów – 600 lat – rzymska szubienica non stop atakowała i podbijała kolejne słowiańskie tereny. Stosowała przy tym przeróżne metody – np. na ziemiach Słowian pojawiali się „pokojowi” misjonarze przekonując naszych przodków do wyrzeczenia się wiary ich ojców. W kilku wypadkach udało się jahwistom przekonać tego czy tamtego księcia o korzyściach płynących dla niego (ale nie dla jego ludu) z przyjęcia obcej wiary. Takim pokusom ulegli m.in książęta czescy i polscy.

Choć ludność ich krajów przynajmiej nie była zadowolona z takiego obrotu rzeczy, co objawiało się buntami pogan w Czechach i w Polsce.
W porównaniu do przodków Polaków czy Czechów plemiona Połabian znacznie dłużej opierały się buldożerowi jahwizmu.

Najczęściej jednak stosowaną metodą „chrystianizacji” były wojenne najazdy zakutych w żelazo hord jahwistów połączone z mordowaniem ludności, paleniem osad, grodów, świątyń. Często hordami jahwistów dowodzili „duchowni” katoliccy. Przeciwko Słowianom połabskim zorganizowano nawet regularną „wyprawę krzyżową„.

Niejednokrotnie jahwiści stosowali wręcz metodę spalonej ziemi.
Po podbiciu jakiegokolwiek terenu narzucano ludności surowe prawa, nagminnie stosowano tortury, z wyłupywaniem oczu, wyrywaniem języków i obcinaniem rąk włącznie. Pogan najbardziej opierających się „chrystianizacji” po prostu mordowano.
Wszędzie, gdzie na słowiańskiej ziemi  jahwiści zatykali ich krzyże-rzymskie szubienice, następował ogromny regres cywilizacyjny i kulturowy.

Przypomnę w tym miejscu, że nawet kronikarze jahwistów przyznawali, iż u Słowian nie było biedy, nie było ludzi głodnych.
Słowianie byli ludem wolnym, solidarnym, nie znającym ucisku, biedy, niewolniczej pracy na innych. Sami decydowali o własnym życiu wewnątrz wspólnoty. Jahwizm przyniósł im strukturę hierarchiczną, narzucone barbarzyńskie prawo i wyzysk przez możnowładców i kler. Z ludzi wolnych stali się Słowianie de facto niewolnikami korony i tiary. Równość zastąpiło podporządkowanie. Radosne święta, sytość i higienę zastąpiły wymuszone umartwianie się, narzucone posty, brud i kołtuństwo.

Szczególne represje dotyczyły wołchwów, wiedźmy, żerców. Tych mordowano bezlitośnie. Z wściekłością zwalczano prastarą wiarą. Niszczono świątynie, wycinano święte gaje. Na ich miejscych budowano kościoły ku czci Jahwe – ludobójcy ze Starego Testamentu.

Do duchowego dziedzictwa słowiańskiego przeszły walki zachodniosłowiańskich Połabian – Serbołużyczan, Wieletów, Obodrytów, Ranów w obronie wolności i słowiańskiej wiary. Niektórzy z nich bronili się jeszcze przez dwa wieki po „schrystianizowaniu” Polski.

Najdłużej na zachód od Odry broniła się Arkona

Za ten wielowiekowy opór przed rzymską szubienicą spotkała najdłużej stawiających opór szczególnie okrutna kara – nie tylko ich podbito i odebrano im ich wiarę, nie tylko zniszczono ich kulturę, to jeszcze większość tych ludów po prostu wynarodowiono. Do tego stopnia, że wytępiono nawet ich języki.
Nie wiadomo, kiedy wymarł język Redarów czy Obodrytów. Język Ranów wymarł w 1404 roku wraz ze śmiercią Hulciny.

Występ zespołu Arkona obok zespołu Illuminandi ma jeszcze inny wymiar –  wymiar ważniejszy bo symboliczny…

Zespół nosi imię ostatniego bastionu Zachodniej Słowiańszczyzny – ARKONY.
Zdobytej i zniszczonej przez rzymską szubienicę po długim oblężeniu w dniu 12 czerwca 1168 roku.

Nienawiść jahwistów do obrońców Arkony zaowocowała zburzeniem świątyni, sprofanowaniem posągu Świętowita, pohańbieniem świętego kamienia ze świątyni poprzez wmurowanie go w ścianę katolickiego kościoła i doprowadzeniem do wymarcia języka Ranów.

Arkona jest symbolem obrony Słowiaństwa przed rzymską szubienicą.

Jest też symbolem tego, jak rzymska szubienica postępuje z pogaństwem.

.

.

Nie ma możliwości pokojowej koegzystencji pogan i chrześcijan, Słowian-rodzimowierców i katolików-jahwistów.

Przyczyną  czyniącą  taką koegzystencję niemożliwą jest natura całego chrześcijaństwa, w tym szczególnie katolicyzmu – fanatyzm i chęć skatoliczenia całego świata. Oraz zaślepiona nienawiść do wszystkiego, co nie jest skatoliczone.

Słowian zgubiła m.in ich tolerancja. Przyjmowali pomiędzy siebie jahwistów i nie przeszkadzali im w zapuszczaniu korzeni. Ale  gdy tylko jahwiści poczuli się jako tako zadomowieni, natychmiast rozpoczynali prześladowania i wypieranie rodzimej wiary.

Katolicka grupa Illuminandi wkręca się podstępnie w towarzystwo Arkony. Za Illuminandi ruszą kolejne jahwistyczne grupy. Na koniec Arkona zostanie zdominowana katolickimi grupami i  ostatecznie katolicy łokciami wypchają ją  z tego towarzystwa.

opolczyk

.

.

.

103 komentarze do “BITWA O ARKONĘ 2012 – Malwa

  1. Od dawna powtarzam że prebuddyjski Bon jest kontynuacją Słowiańszczyzny i nie jest to mój wymysł tylko spostrzeżenie które potwierdzają Bonkowie.
    Nawet sam język i słowa dają wiele do myślenia.

    Śila (skr.) – zobowiązania, przykazania, dyscyplina.Śila siła(ducha).
    Dana (skr., pali) – dar, jałmużna, ofiara.Dana danina.
    Wirja (skr.; pali: wirija); siła woli, energia.Wirja wiara.

    Polubienie


  2. Osoba trzyma w ręce takie coś co wyglada jak klapka na muchy ;]
    to coś nazywa sie Namka – występuje i w Bon
    i jako ozdoba świąteczna w niektórych naszych wsiach.

    „czy wiem co to jest namka
    hłe hłe, odkrywanie namek to było celem mojej ostatniej wyprawy do Menri,
    z bardzo miernym skutkiem. w namkach 98% jej sporządzania to tabelki, trudna rzecz,
    być może będę kontynuował projekt ale nie jest to jakoś bardzo żywotnie istotna sprawa.

    Są generalnie dwa rodzaje namek, persolne i dla bóstwa. Te dla bóstw wydają się łatwiejsze w przygotowaniu
    (nie ma tyle astrologii), ale wiedza o nich nie jest za bardzo udostępniana.”
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=96&t=8909

    Polubienie

    • W jednym z moich ostatnich dziwnych snów Niebieska Dziewczyna strofowała o coś Białą (tyle przynajmniej udało mi się zarejestrować nim znikły). Ponieważ kolory symbolizują energie ciekawiłoby mnie czy była (mogła być) to taka senna wersja samodostrajającej się NAMKI.

      Choć i tak to nie była najbardziej dziwna przygoda jaka mnie spotkała. Kiedyś nad ranem tak wpółśniąc po poruszeniu sie udało mi się zarejestrować dziwny czarny cień uciekający przez okno i szum skrzydeł (łóżko stoi przy duzym otwartym oknie przylegajacym do dużej zadaszonej loggi). Niezrażony kimam dalej, 20 minut później się budzę i widze gołębia radośnie spacerującego po mnie. Wiem że to gołąb (samica zresztą) bo tym razem zestrachany wpadł miedzy ściane i łóżko i nim się wyswoboodził chwilę na siebie patrzyliśmy. Ale to nie było by az tak dziwne bo na dachu nade mną czesto je słychać jak się sturchają. Najdziwniejsze jest to, że dwa dni później na dole pojawiła się klepsydra z informacja iż na klatce zmarła jakas kobieta. Gołąb to była ona? W to jeszcze uwierze ale czemu do mnie leciała? Szamanem nie jestem, magicznych mocy nie posiadam a wyraźnie przynajmniej 2 razy czegoś we mnie (okolice brzucha) szukała. Dziwne to wszystko.

      Polubienie

  3. Drodzy Przyjaciele, przeciez to nie na tenat…tutaj byla dyskusja o skatoliczonym metalu itp….a nie o pochodzeniu nazw Slowianskich, cjhyba juz gdzies tutaj te tematy poroszalismy wiec tam pisac inaczej bedzie mial Opolczyk tutaj balagan… Niech Opolczyk otworzy extra temat o Buddyzmie i powiazaniach czy to ze Slowianami czy innymi ludami i tam mozna pisac, bedzie latwiej odnalezc interesujacy temat !

    Polubienie

    • Jaksar:
      No cóż, wciąż co niektórzy na różnych wątkach odciągają od nich dyskusjami nie na temat. Będę musiał zaostrzyć kryteria.
      Mezamirowi już pisałem – niech zrobi listę linków dot. mistyki Wschodu, wrzucę to na górnym panelu w ekstra „zakładce” i tam można by o buddyźmie dyskutować.

      Mam inną sprawę. Rozchodzi się o zaproponowany przez Ciebie sonadż dot. ewentualnego uczestnictwa zespołów w festiwalu pogańskim. Ciekawą propozycję ma „szatanskiplan”. Nie chcę jednak o tym tutaj pisać, bo czarne licho nie śpi. Tę sprawę powinniśmy uzgodnić prywatnie a nie publicznie, aby czarne nie podjęło przeciwdziałań. Wysłałem Ci maila. Uzgodnijmy wszystko mailowo, a dopiero potem, jeśli coś z tego wyjdzie, upublicznimy wyniki.

      Polubienie

    • Chcesz walczyć z KATO-SLAVES to walcz tym co zachwieje korzeniem ich kłamstwa. I to właśnie dostałeś.

      Polubienie

  4. Jeżeli uznajemy nauki Wschodu za źródło wiedzy o Słowianach, a myślę, że wszyscy uznajemy, to nie powinniśmy dłużej tak mocno jednego od drugiego oddzielać. Jeżeli chcemy sięgnąć wzrokiem i umysłem dalej, poza dotychczas narzuconą nam granicę tzw. „wczesnego średniowiecza”, powinniśmy zacząć szukać wiedzy o nas samych również w Wedach…
    Problemem jest to, że przeciętny zjadacz polskiego chleba nie ma bladego pojęcia, jak się do tego zabrać.
    Wypowiedzi ktosia i Mezamira są niezwykle cenne, tylko czy my potrafimy je w pełni docenić? Nie mówiąc już o dołączeniu się do dyskusji…
    Cieszyłabym się, gdyby powstała jakaś gałąź na blogu (tym lub innym) albo osobny blog, gdzie ludzie tacy jak Ktoś czy Mezamir, którzy doskonale czują słowiańską mądrość w filozofii Wschodu, zajęliby się się słowiańsko-wedyjską edukacją od podstaw… Podejrzewam, że większość z nas wchodzi w to, jak na lodowisko: widzimy jak inni zgrabnie się na nim poruszają, ale nam przy każdej próbie rozjeżdżają się nogi… Nie chodzi o to, żeby ktoś trzymał nas za rękę cały czas, ale o pomoc przy tych pierwszych krokach.
    Nie wiem czy inni się ze mną zgodzą – w każdym bądź razie mówię tu we własnym imieniu i w imieniu kilku moich znajomych.
    To prawda, że wiele da się zrozumieć, dokładnie czytając Wasze rozmowy czy Mitologię p.Białczyńskiego. Ale ileż to razy się zastanawiałam, co mi przez moją niewiedzą umknęło…

    Polubienie

    • Malwa

      Nauki Wschodu nie są bezpośrednim źródłem wiedzy o Słowianach. Są źródłem wiedzy o wspólnych korzeniach Wschodu i Słowiańszczyzny. Oba te prądy poszły później różnymi drogami.
      Indie wykształciły już w starożytności potężne królestwa. Słowianie nie.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/%C4%86andragupta_Maurja
      Indie wykształciły system kastowy. Słowianie nie.
      Inna była duchowość Wschodu – przede wszystkim zwrócenie się ku sobie (joga, buddyzm). Inna była ona u Słowian (i Indian) – praktyki oczyszczające ciało i umysł w celu nawiązania kontaktu z duchami przodków, duchami opiekuńczymi rodu, plemienia.
      Kulturę Indii znamionowała joga – praktyki duchowe, asceza – często praktykowane w samotności. Później, od czasu Gautamy doszły klasztory – instytucje kompletnie obce Słowiańszczyźnie. U nas był wspólnotowy kult przyrody, obrzędy, tańce, ogniska i szamani.

      Jeśli to razem wymieszamy, to stworzymy „orientalną” Słowiańszczyznę.

      Ja osobiście wiele zawdzięczam Wschodowi ale myślę, że chcąc powrócić do naszych przedjahwistycznych korzeni powinniśmy bazować na specyficznej kulturze Słowian, która w sumie jednak mocno różniła się – mimo wspólnych prapoczątków – od kultury Wschodu. W przeciwnym wypadku nie będzie to powrót do pogaństwa słowiańskiego, a tworzenie synkretyzmu słowiańsko-wedyjskiego.
      Prywatnie naturalnie każdy z nas ma prawo i może korzystać z duchowego dorobku Wschodu. Ale nasza kultura powinna pozostać przede wszystkim słowiańska.

      Mitologia a Wiedza (Wedy) to dwie różne rzeczy. „Ktoś” pisał głównie o mitologii. Przy czym – w mojej ocenie – mocno pomieszanej mitologii.
      Mitologia Słowiańska to b. trudny temat. Z dwóch powodów.

      – Nie należy do mitologii słowiańskiej wrzucać obcych mitologii. A takie rzeczy są nagminne. I potem mamy (tutaj nie mam na myśli akurat „ktosia”) w „naszej” mitologii np. Reptilian, Andromedanów, Nibiru i kalendarz Majów z nieszczęsnym końcem świata 23 grudnia 2012 (dodam od siebie – o godz. 20:12).

      – Mitologia pełna jest ukrytej symboliki wywodzącej się ze starożytnej wiedzy ezoterycznej. Tę symbolikę należy znać i rozumieć. Starożytną ezoterykę przejęły np. numerologia czy alchemia. Osoba, która nie jest wtajemniczona, będzie pisała „mitologiczne” banialuki.

      Ja nawet nie próbuję bawić się w tworzenie mitologii. Mamy świetną, napisaną przez Cz. Białczyńskiego. Konia z rzędem temu, kto ją do końca pojmie…

      Mezamirowi i perunchmurze podpowiadałem otworzenie własnych blogów.

      Bezskutecznie…

      Polubienie

      • Mi właśnie o to chodziło, że należałoby wyłuskać z Wed to, co Wedy zawdzięczają myśli słowiańskiej. Wtedy i dla nas byłoby to z duchowym zyskiem 😉
        Jednak do tego potrzeba niebywałego obycia w temacie. Właśnie ze względu na te różnice, o których pisałeś.

        Mam w domu kilka książek o filozofii indyjskiej, takie zarysy właściwie. Tylko, że te zarysy tworzone były OCZYWIŚCIE przez krystowierców! A jakże! No i jak czytam co niektóre komentarze to mnie mdli – np. dla „lepszego zrozumienia” pewne pojęcia tłumaczone są pojęciami z żydowskiej mitologii. Czytając to, trzeba być naprawdę uważnym – nie tylko widzieć granicę pomiędzy mądrością naszych przodków a jej indyjską kontynuacją (często wykrzywieniem), ale jeszcze nie dać się złapać w żydowskie sidła!!!

        Ale można by chyba zainspirować się pomysłem krystowierców z tymi komentarzami – tyle że komentarze powinny być słowiańskie, rodzimowiercze. Mezamir w zasadzie bezustannie to robi. Ale na zasadzie takich wtrąceń tu i tam… Gdyby rozwinąć to i stworzyć całościowy „zarys filozofii indyjskiej w odniesieniu do jej słowiańskiego rodowodu” – o, to by było coś…

        Wiem, że byłoby to bardzo trudne – tak się sobie pozwoliłam rozmarzyć 🙂

        Skoro rozważasz, Opolczyku, dodatkową zakładkę na swoim blogu, z polem do popisu dla naszego Mezamirka kochanego, to ja się już teraz do niego wirtualnie uśmiecham, zarzucam wędkę z przynętą i czekam – może chwyci 😉

        Polubienie

  5. Pingback: Muzyka kontra chrześcijaństwo / Music versus christianity – Say no to organized religion – Be true spiritual person ( if you want ) . Howgh ! « Pagans / Poganie ( Rodzimowiercy słowiańscy ) – Poganin i Słowianin

  6. Rosja wprowadza w szkołach obowiązkową etykę lub religię :
    http://nczas.com/kompendium/religia/rosja-wprowadza-obowiazkowa-etyke-lub-religie-w-szkolach-podstawowych-wnioski/

    Rosja – w obronie uczuć ( i przekonań ! ) religijnych :
    http://www.deon.pl/drukuj/ZJGj3qVkZ6nGcWWpbIo.html

    Sprawa Pussy Riot cd – Bluźnierstwo będzie w Rosji przestępstwem kryminalnym :
    http://wyborcza.pl/2029020,75248,12560736.html

    Pussy Riot i krucjata obrońców religii w Rosji :
    http://wyborcza.pl/2029020,76842,12568367.html

    Projekt nowej ustawy zagraża wolności wyznania w Rosji ! :
    http://www.diamentowadroga.pl/dd17/projekt_nowej_ustawy_zagraza_wolnosci_wyznania_w_rosji

    UWAGA : To nowe prawo ma chronić tylko religie uznane w Rosji za tzw. tradycyjne ( ! ) a więc prawosławie , judaizm , islam i buddyzm ( ta ostatnia rozumiana jest jednak tylko jako tradycyjna religia plemion buriackich z Syberii ; wszystkim pozostałym szkołom buddyzmu , therawadzie , mahajanie , czy Karma Kagyu , odmawia się oficjalnego uznania ) ;
    czyli , że wszystkie inne religie ( w tym rodzimowiercze ! ? ) będzie można dowolnie obrażać …
    Paradoksalnie , efektem akcji ‚ antyklerykalnej ‚ jest wzrost klerykalizmu !

    Za : Radio ” FiM ”
    ( polecam odsłuchanie nagrania audio od 31:25 do 42:05 min. ) :
    http://www.faktyimity.pl/Portals/1/Files/Media/audio/2012/FIM_27_wrzesnia.mp3

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.